Wolsung: Magia Wieku Pary

Okładka książki Wolsung: Magia Wieku Pary
Artur Ganszyniec Wydawnictwo: Kuźnia Gier Seria: Wolsung inne
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
inne
Format:
papier
Seria:
Wolsung
Data wydania:
2009-10-09
Data 1. wyd. pol.:
2009-10-09
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361659006
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wolsung: Magia Wieku Pary w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wolsung: Magia Wieku Pary

Średnia ocen
7,2 / 10
35 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
864
744

Na półkach:

„Wolsung” to jedna z tych rzadkich perełek w polskiej scenie RPG, która łączy w sobie oryginalną wizję steampunku z nutą alternatywnej historii, przenosząc graczy w barwny, pełen nieoczekiwanych zwrotów świat. System ten wyróżnia się nie tylko bogactwem świata przedstawionego, ale także niezwykłym podejściem do kreacji postaci – każdy gracz wciela się tu w nadzwyczajnego bohatera, zdolnego dokonywać wielkich czynów, co idealnie wpisuje się w klimat przygód rodem z filmów o Indianie Jonesie.
Co najbardziej uderza w „Wolsungu”, to jego niepowtarzalny klimat. Alternatywna wizja końca XIX wieku, gdzie mapa Europy przekształcona jest przez elementy fantasy, nadaje całemu settingowi wyjątkowy charakter. Kraje, z których pochodzą bohaterowie, przypominają historyczne państwa, ale w wersji przesyconej magią i technologicznym postępem. Niezwykłym, niemal surrealistycznym akcentem jest obecność głównych antagonistów – nieumarłych faszystów, którzy wprowadzają do opowieści nieoczekiwany element grozy i absurdalności. Taka mieszanka historycznych realiów z fantastycznymi elementami sprawia, że świat „Wolsunga” staje się areną dla różnorodnych przygód, gdzie granice między realizmem a wyobraźnią są celowo zatarte. Jednym z największych atutów systemu jest umiejętne połączenie magii z technologią. Ta dychotomia, będąca motorem napędowym wielu opowieści, otwiera przed graczami nieograniczone możliwości kreacyjne. Wybór spośród wielu ras fantasy pozwala na eksplorację różnorodnych motywów i archetypów, co sprawia, że każda sesja może przybierać inny, świeży wymiar. Połączenie steampunku, pełnego mosiężnych maszyn i parowych wynalazków, z mistycznymi elementami magii, nadaje światu niepowtarzalny urok, a jednocześnie stanowi ciekawą wyzwanie dla twórców opowieści. Podczas gdy sama koncepcja świata i narracyjna głębia „Wolsunga” są godne pochwały, mechanika systemu może budzić mieszane uczucia. Z jednej strony reguły pozwalają na swobodę interpretacji i improwizację, co sprzyja kreatywności zarówno graczy, jak i mistrzów gry. Z drugiej jednak – dla niektórych, jak miałem okazję osobiście doświadczyć – pewne aspekty mechaniki wydają się nieco niedopracowane. Może to wynikać z faktu, że system stawia większy nacisk na klimat i fabułę niż na ścisłość zasad, co może nie przypaść do gustu każdemu. Warto jednak podkreślić, że dla wielu właśnie ta swoboda i elastyczność stanowią ogromny atut, umożliwiając modyfikacje i dostosowanie reguł do indywidualnych potrzeb grupy.
„Wolsung” to system RPG, który zaskakuje i inspiruje. Jego największą siłą jest niezwykle oryginalny świat, w którym historia miesza się z fantastyką, a magia i technologia współistnieją w harmonijnej, choć nieco anarchicznej symbiozie. Choć mechanika może wymagać odrobiny poprawki i adaptacji, to bogactwo narracyjne oraz niepowtarzalny klimat rekompensują wszelkie niedoskonałości. Dla miłośników steampunku, alternatywnej historii i nietuzinkowych przygód „Wolsung” z pewnością stanowi propozycję wartą bliższego poznania. Czytajcie!

„Wolsung” to jedna z tych rzadkich perełek w polskiej scenie RPG, która łączy w sobie oryginalną wizję steampunku z nutą alternatywnej historii, przenosząc graczy w barwny, pełen nieoczekiwanych zwrotów świat. System ten wyróżnia się nie tylko bogactwem świata przedstawionego, ale także niezwykłym podejściem do kreacji postaci – każdy gracz wciela się tu w nadzwyczajnego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

87 użytkowników ma tytuł Wolsung: Magia Wieku Pary na półkach głównych
  • 61
  • 23
  • 3
56 użytkowników ma tytuł Wolsung: Magia Wieku Pary na półkach dodatkowych
  • 30
  • 18
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Wolsung: Magia Wieku Pary

Inne książki autora

Okładka książki Wolsung: W pustyni i w puszczy Artur Ganszyniec, Paweł Jasiński, Jarosław Kopeć, Katarzyna Ochman, Jakub Osiejewski, Michał Smoleń
Ocena 6,0
Wolsung: W pustyni i w puszczy Artur Ganszyniec, Paweł Jasiński, Jarosław Kopeć, Katarzyna Ochman, Jakub Osiejewski, Michał Smoleń
Okładka książki Lyonesse: Miasto, Mgła, Maszyna Artur Ganszyniec, Maciej Sabat
Ocena 7,4
Lyonesse: Miasto, Mgła, Maszyna Artur Ganszyniec, Maciej Sabat
Artur Ganszyniec
Artur Ganszyniec
Jest głównym autorem Wolsunga. Stworzył cały świat gry oraz jej koncepcję. Ukończył Liceum Ogólnokształcące w Tarnowskich Górach, a następnie uzyskał tytuł magistra w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Pracuje w jednej z wiodących firm telekomunikacyjnych, święcąc liczne triumfy nad biurokracją i kolumnami cyferek. Z grami fabularnymi powiązany od czasów szkoły średniej. Redaktor Inkluza, współtwórca serwisu DarkInn . Jeden z animatorów Cytadeli Upadłych Dusz. Prywatnie - wielbiciel Pratchetta i Gaimana. Dusza towarzystwa i ozdoba każdej szanującej się imprezy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Świat Mroku Bill Bridges
Świat Mroku
Bill Bridges White Wolf Ken Cliffe
Nowy Świat Mroku został wydany we wzorcowej formie. Twarde okładki skrywają ponad 200 stron tekstu na kredowym papierze. Prawdę mówiąc pomysł okładki jest dość miałki, ale ważniejsza jest trwałość podręcznika, który starczy na wiele lat. NWoD ma ponury, fatalistyczny charakter. Roztacza wizję neogotyckiego świata, gdzie większość ludzi jest nieświadoma istot mroku jak wampiry, duchy czy wilkołaki. Bohaterowie, którymi przyjdzie grać, są potencjalnymi wyjątkami tej zasady. Czeka ich bezpośrednie spotkanie z paranormalną sferą. W jaki sposób to przebiegnie i co z tego wyniknie, o tym już rozsądzą same sesje. System jest mocno narracyjny i twórcy narzucają jedynie niewielkie ograniczenia na tworzoną postać (brak klas, gracz decyduje o swojej profesji). To co wyróżnia tę kreację od innych erpegów to zupełny brak heroizmu (innym przykładem jest Zew Cthulhu). Jesteśmy zwierzyną i to my jesteśmy ścigani. Starcie z nieludzkim przeciwnikiem jest w praktyce przegrane. Stąd konwencja horroru i atmosfera obcowania z czymś niepokojącym. Nie bez powodu system odstręcza nas od bohaterskiej walki. Stworzeni bohaterowie będą często podstawą do przemiany ich w istoty mroku, dla których istnieją oddzielne podręczniki. Z jednej strony podkreśla się tu znaczenie fabuły i ograniczenie rzutów kośćmi. Nie jest to zamysł konsekwenentny. Zamiast rozwijać ciekawy świat, twórcy rozbijają mechanikę na niepotrzebne części. Naprawdę nieistotne jest ile metrów może przebyć zjawa w parę sekund, ale znajomości takich faktów momentami się wymaga. Nowy Świat Mroku powinien być dopracowany w inną stronę. Wciąż za dużo jest w nim systemu. Wystarczyłoby jego nadmiar zastąpić opisami większych miast lub znanych poszukiwaczy nadnaturalnych zjawisk. Na uwagę zasługuje natomiast solidna jakość wydania. Trudno zarzucić coś estetyce podręcznika tj. ilustracji i nastrojowych przypisów. W ogólnej ocenie uważam, że książka jest dobra, lecz zostawia niedosyt.
Caleb - awatar Caleb
ocenił na 7 11 lat temu
Zew Cthulhu 5.5 Sandy Petersen
Zew Cthulhu 5.5
Sandy Petersen Lynn Willis
To właśnie od systemu „Zew Cthulhu 5.5” rozpoczęła się moja długa przygoda z prozą H.P. Lovecrafta. Ten obszerny podręcznik zawiera wszystko, co niezbędne, by w pełni zanurzyć się w świecie Mitów Cthulhu i przeżyć ekscytujące przygody pełne magii, tajemnic oraz spotkań z Przedwiecznymi. Wraz z moją grupą graczy wielokrotnie doświadczaliśmy niezapomnianych sesji, które doskonale oddawały klimat twórczości Lovecrafta. Sam podręcznik został przygotowany z dużą dbałością o szczegóły. Na szczególne uznanie zasługują rozdziały poświęcone Mitom Cthulhu, opisom przeciwników oraz magii. System magiczny jest tu wyjątkowo interesujący – opiera się głównie na rytuałach, których przygotowanie i nazewnictwo budują napięcie i wprowadzają graczy w odpowiedni nastrój. Dzięki temu nigdy nie wiadomo, jakie skutki może wywołać dany czar ani kogo (lub co) można przyzwać. Nasze sesje najczęściej rozgrywały się w realiach lat 20. XX wieku, jednak w ostatnich latach zaczęliśmy przenosić akcję także do lat 90. Niezależnie od epoki, podręcznik zawsze wydawał mi się tak samo mroczny i enigmatyczny jak twórczość Lovecrafta. Uważam go za jeden z najlepiej napisanych podręczników RPG – nie tylko pod względem treści, ale także szaty graficznej. Ilustracje i ryciny idealnie oddają atmosferę grozy i tajemnicy. W środku znajdziemy również gotowy scenariusz przygody, który może posłużyć jako świetny wstęp do kampanii. Gorąco polecam ten system wszystkim miłośnikom prozy Lovecrafta – pozwala on dosłownie na własnej skórze zmierzyć się z niewyobrażalnym i rozwiązywać mroczne, detektywistyczne zagadki. Czytajcie, grajcie i strzeżcie się szaleństwa!
mikroczytelnia - awatar mikroczytelnia
oceniła na 8 10 miesięcy temu
Wampir Maskarada White Wolf
Wampir Maskarada
White Wolf
Absolutnie najlepszy podręcznik do Wampira. W mojej zupełnie nieobiektywnej ocenie - najbardziej plastyczne i realistyczne ukazanie Świata Mroku. Podręcznik cechuje się fenomenalnym tłumaczeniem i bardzo przejrzystą mechaniką. Jest również pełen klimatycznych czarno-białych ilustracji, które dodają całości mrocznego kolorytu. To tylko gra oczywiście, nie można o tym zapomnieć, jednak świat mroku jaki udało się autorom stworzyć, jest tak przekonywujący, że można się tym zachłysnąć. Książka w idealny sposób odzwierciedla romantyczno-dramatyczny wizerunek wampira - walki z samym sobą, walki człowieczeństwa z bestią drzemiącą pod skórą. Mitologia, bestiariusze, historia .. to wszystko jest wymyślone i podane w tak pięknie cudownie plastyczny i realistyczny sposób, że nie sposób było się od tego oderwać. Właśnie ta historia, mitologia, wpasowuje się idealnie w nasz świat, w naszą codzienność, rzeczywistość. Osobiście, z wielką łatwością po lekturze podręcznika, przyszło mi wyobrazić sobie, ze te istoty są wokół nas, przemykają gdzieś w mroku za naszymi plecami .. może nawet czasem z nimi rozmawiamy, nie zdając sobie sprawy kto stoi przed nami. ;) A sam podręcznik to istny majstersztyk, ze swymi grafikami, kredowym papierem ... zdecydowanie warto posiadać. Miałem okazję czytać ten podręcznik pierwszy raz jeszcze w oryginale, po angielsku, kiedy nikomu nie śniło się jeszcze o wydaniu polskim ... niesamowite jak niektóre cytaty wżerały się w pamięć. Autorom polskiej wersji, udało się bardzo dobrze zachować wierność oryginałowi. Podaję za oryginałem napis z tylnej okładki: "No one holds command over me. No Man. No God. No King. No Prince. What is a claim of age? For ones who are immortal What is a claim of power? For ones who defy death Call your damnable hunt. And we shall see Whom I drag screaming to hell with me." Czujecie tą moc i ten dramatyzm?
Omnikoron - awatar Omnikoron
ocenił na 10 15 lat temu
Dzikie Pola: Rzeczpospolita w ogniu Jacek Komuda
Dzikie Pola: Rzeczpospolita w ogniu
Jacek Komuda Michał Mochocki Artur Machlowski
Panie i Panowie, pewnie zastanawiaćie się jaką opinię można napisać podręcznikowi do gry fabularnej? Oto świetnemu podręcznikowi można napisać tylko świetną opinię! Autorzy podręcznika ubzdurali sobie w głowach stworzyć grę fabularną osadzoną w realiach Rzeczpospolitej XVII, poczytali źródeł, postudiowali materiałów muzealnych, pewnie odbyli kilka wycieczek turystyczno - krajoznawczych i co im z tego przyszło? A to, że w przystępny sposób, ze swadą i zwadą, pokazali, że można uczyć historii w sposób wspaniały. Komuda wsadził cały talent pisarski w przedstawienie broni, zbroi, dworu, krain, obyczajów i ludzi. Czytając ma się wrażenie, że czas się cofnął, archaiczny język jest żywy i barwny, przez cały czas ma się wrażenie dialogu z osobą oczytaną i inteligentną przedstawiającą świat widziany oczami szlachty a nie matematykiem tworzącym wzory i twierdzenia na własny użytek. Rzeczypospolita jawi się nie jako kraj w którym Pan znęca się na Chamem, ale jako miejsce gdzie każdy mający trochę oleju w głowie i chęci jest się w stanie wybić. Podręcznik czyta się jak powieść i co ciekawe czytanie wciąga a po skończeniu ma się wrażenie niedosytu. Gdzie się podziała owa Wielka Rzeczypospolita gdzie prawem i lewem dochodziło się swoich praw? Gdzie kraj, gdzie barwne postacie? No ale zaraz odezwie się ktoś: jak to przecież Liberum Veto, przekupstwo, niegodziwość, gnębienie słabszego, warcholstwo, pijaństwo, zajazdy i najazdy, wojny. Owszem ale to tylko część tego wspaniałego imperium Sarmackiego. To tylko wycinek firmowany pewnie przez: Żydokomunę, Masonerię, Moskwę, Brukselę i innych pludraków i fałszywych Lutrów i Kalwinów, którzy razi widzą, że Polacy uczą się, że nic wielkiego nie dokonali a na ich koncie zapisuje się same wielkie porażki, klęski i nie mające szans na zwycięstwo powstania. Nikt uczciwie nie uczy Wielkiej Historii: Kłuszyna, Chocimia, Kircholumu, Wiednia, Parkan. Ani słowa o Polskiej załodze na Kremlu, o zajęciu Moskwy, czy o Polskiej Carycy. Ani słowa o tolerancji religijnej. Bo i po co? Lepiej niech polaczki cicho siedzą i chłopską robotą się zajmą a my im z Brukseli czy Moskwy już historię napiszemy. Że niby oni nic i nigdy nie dokonali. Niech głupi będą bo takimi łatwiej się rządzi. Oj ludzie zachwycamy się Wersalem czy inną Wenecją, podczas gdy własnej historii i zabytków nie znamy. O i to są przyczyny upadku Wielkiej Rzeczypospolitej, mieszanie się potęg w wewnętrzne sprawy a nie warcholstwo i swawola. No i jeszcze jedno: dziwimy się pijanym kierowcom, rozbojom, napadom czy zwykłym kibolskim ustawkom. NIE MÓWIĘ, ŻE TO JEST DOBRE. ALE NA BOGA MY TO MAMY WE KRWI. Prali się nasi pradziadowie to i my prać się będziem, z konia po pijanemu kark skręcić? To i pijanym samochód poprowadzę. Sąsiada najechać bo go nie lubię to jak kiboli z przeciwnej drużyny na stadionie prać. Burdę w dyskotece wywołać - to samo po mszy, w karczmach i zajazdach pradziadowie robili. I tylko dobrze, że sztuka władania szablą jakoś nam się zapomniała bo i dziś kto żyw sam by nosa z domu nie wychylił. Oj były czas. Jacka Komudę na ministra edukacji obwołać co by nas jasno w szkołach zaczęli uczyć o tym czegośmy dokonali, a wnioski na co nas stać sami wyciągniemy. I taka to oto recenzja podręcznika do gry fabularnej się napisała.
drobnypijaczek - awatar drobnypijaczek
ocenił na 10 11 lat temu
Jaskinia hałasu Wojciech Lis
Jaskinia hałasu
Wojciech Lis Tomasz Godlewski
Panowie Godlewski i Lis zebrali w tej książce wspomnienia muzyków i twórców zine'ów z czasu tworzenia się podziemnej sceny metalowej w czasach PRLu. Od każdej osoby, która odpowiedziała na ich zaproszenie, dostali odpowiedzi na kilka zadanych pytań, a potem skomponowali z tych odpowiedzi poniższą książkę. Poza samymi odpowiedziami, możemy w niej znaleźć zdjęcia z prywatnych archiwów osób, o których w niej mowa, a także ciekawe zdjęcia zinów, materiały prasowe, itp. Książka nie ze względu na swój charakter nie ma spójnej narracji. Jest ona podzielona na kilka rozdziałów, które odpowiadają pytaniom zadanym rozmówcom. Do tego jest też kilka momentów, gdzie krótkie komentarze dodają autorzy. Jest to bardzo ciekawa pozycja dla wszystkich fanów ciężkich brzmień. Dla osób, które chodziły na koncerty w latach 80ych i początku lat 90ych może ona być przypomnieniem minionych czasów. Dla tych, którzy jak ja, zainteresowali się muzyką metalową 10+ lat później, może to być ciekawe okno na to, jak żyło się i tworzyło muzykę w tamtych specyficznych czasach. Fajnie się czyta wypowiedzi tych wszystkich ludzi. Poza suchymi faktami możemy znaleźć wiele ciekawych anegdot, czasem smutnych, a czasem wesołych. Jedynym mankamentem, a może celowym zabiegiem, jest brak edycji wypowiedzi rozmówców pod kątem ortograficznym i interpunkcyjnym. Jest po prostu dużo błędów. Możliwe, że wynikały one po prostu z szybkiego pisania maili na komputerze bez autokorekty. Nie wiem, ale te błędy trochę wybijały z rytmu podczas czytania. Ale to jedyny mankament, który nie obniża oceny całej pracy, jaką włożyli w ten projekt autorzy, a także ich rozmówcy. Jest to naprawdę fajna pozycja i wydaje mi się, że mogę ją nazwać "pozycją obowiązkową" dla fanów ciężkich brzmień.
ArekSt - awatar ArekSt
ocenił na 8 2 lata temu

Cytaty z książki Wolsung: Magia Wieku Pary

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wolsung: Magia Wieku Pary