Więzi

Okładka książki Więzi
Karolina Wilczyńska Wydawnictwo: Czwarta Strona Cykl: Zapisane w kartach (tom 2) literatura obyczajowa, romans
378 str. 6 godz. 18 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Zapisane w kartach (tom 2)
Data wydania:
2026-02-25
Data 1. wyd. pol.:
2026-02-25
Liczba stron:
378
Czas czytania
6 godz. 18 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368692457
Średnia ocen

                7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Więzi w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Więzi

Średnia ocen
7,7 / 10
37 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
700
697

Na półkach: ,

Są takie historie, które nie pytają o zgodę.
One sam wchodzą w głowę i zostają na długo.

W domu Wardeckich cisza mówi więcej niż tysiąc słów. Niewypowiedziane emocje duszą, a marzenia rozsypały się jak szkło.

Zosia stoi na gruzach swojego życia i… musi nauczyć się oddychać od nowa.
Bez wsparcia.
Bez taryfy ulgowej.
Z ciężarem cudzych oczekiwań na plecach.
Rafał?
Próbuje sklejać coś, co już dawno pękło. Ale ile można być mostem, kiedy samemu się kruszy?

I wtedy pojawia się ona …Emilia.
Jej dom to nie miejsce.
To azyl.
Ciepło herbaty, szczere rozmowy i cisza, która w końcu leczy, a nie rani. To właśnie tutaj zaczyna się coś więcej… więź, która potrafi poskładać człowieka od środka.

Ale uwaga !
Ktoś jeszcze przekracza próg tego domu. I kiedy w końcu mówi prawdę… nic już nie będzie takie samo.

💔 O bólu.
💬 O relacjach, które zostawiają ślady.
🔥 O sile, której nawet w sobie nie podejrzewasz.

To nie jest zwykła historia. To przypomnienie, że nawet kiedy wszystko się wali… możesz zacząć od nowa.

Są takie historie, które nie pytają o zgodę.
One sam wchodzą w głowę i zostają na długo.

W domu Wardeckich cisza mówi więcej niż tysiąc słów. Niewypowiedziane emocje duszą, a marzenia rozsypały się jak szkło.

Zosia stoi na gruzach swojego życia i… musi nauczyć się oddychać od nowa.
Bez wsparcia.
Bez taryfy ulgowej.
Z ciężarem cudzych oczekiwań na plecach.
Rafał?...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

96 użytkowników ma tytuł Więzi na półkach głównych
  • 47
  • 47
  • 2
19 użytkowników ma tytuł Więzi na półkach dodatkowych
  • 6
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Karolina Wilczyńska
Karolina Wilczyńska
Jest zodiakalną Panną i numerologiczną jedenastką. To połączenie sprawia, że wciąż toczą w niej walkę dwie natury i nigdy nie wiadomo która w danej chwili zwycięży: uporządkowana i realnie patrząca na świat, czy marzycielka i idealistka. Idzie przez życie w glanach lub boso – zależnie od tego, kogo i co spodziewa się spotkać. Najważniejszy dla niej jest człowiek (nie mylić z tłumem i ciżbą). Widok bezmyślnych ludzkich oczu, chamstwa i głupoty powoduje u niej długie okresy melancholii. Przez świat podąża z nieustającą wiarą w dobro i sprawiedliwość, znosząc z godnością spotkania z mniej sympatyczną częścią ludzkości. Stara się zachować jak najwięcej z dziecięcej części swojej natury, dzięki czemu ma nadzieję nie stać się obojętną na los innych. Lubi słoneczniki i bursztyny, twierdząc, że zaklęte są w nich słoneczne promienie. Posiada dar nieograniczonego rozciągania czasu i dzięki temu w wolnych chwilach czyta, haftuje obrazy, robi powłóczyste swetry na drutach lub szydełku, zajmuje się decoupage’m. Kolekcjonuje ludzkie historie, więc bez obaw można opowiedzieć jej swoją. Jeżeli komuś nie uda się spotkać jej na polnej lub leśnej drodze może napisać e-mail na adres: list@karolinawilczynska.eu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Winda do miłości Magdalena Witkiewicz
Winda do miłości
Magdalena Witkiewicz Alek Rogoziński
„Winda do miłości” to lekka i z dawką humoru opowieść, bo dość zgrabnie łączy ze sobą dwa style, czyli Magdaleny Witkiewicz i Alka Rogozińskiego. Bardzo lubię komedie kryminalne, więc sięgnęłam po tę książkę licząc na jakąś zabawną intrygę, które serwuje Alek Rogoziński. Zdecydowanie wolę czytać kryminały, chociaż lubię też powieści obyczajowe, więc przeczytałam również kilka książek autorstwa Magdaleny Witkiewicz, lecz chyba wolę twórczość tej dwójki osobno, nie w duecie. Chociaż czytało mi się tę książkę dosyć lekko i szybko. Tym bardziej, że to krótka opowieść. Nie wiem, czy wszyscy wierzą w obecnych czasach w klątwy, ale ja pamiętam jeszcze czasy, gdy w moich okolicach krążyły tabory Cyganów, a wróżby i różne zaklęcia i klątwy były często stosowane. Sama podchodzę do tego dosyć sceptycznie, bo wiele wróżb mijało się wtedy z prawdą. Jednak w mniejszych środowiskach nadal niektórzy wierzą w rzucane przez kogoś klątwy, które mogą działać nawet przez wiele lat. Gdy ktoś wpadł na pomysł, żeby zburzyć mały dom przy ulicy Miłosnej, w którym mieszkali Cyganie, a na jego miejscu wybudować pięciopiętrową kamienicę (z windą), stara Cyganka rzuciła klątwę na powstający dom. Klątwa miała nie pozwolić mieszkającym tu ludziom zaznać miłości. "Klątwa została rzucona. I czekała cierpliwie na swoje pierwsze ofiary." I choć może wydawać się to nieprawdopodobne, to taka klątwa rzucona na miejsce, jest podobno o wiele bardziej poważna niż rzucona na konkretną osobę... Klara wprowadzając się do jednego z mieszkań, które kupiła po dosyć okazyjnej cenie, nie podejrzewała nawet, że czekają ją tu ciekawe wydarzenia. "Kamienica przy ulicy Miłosnej na pierwszy, drugi i nawet kolejne rzuty oka wydawała się urocza. Klatka schodowa pachniała lawendą." Większość mieszkańców to starsze osoby. Już pierwszego dnia Klara została zaproszona na... pogrzeb jednej z byłych już lokatorek. Tak naprawdę to chyba od tego pogrzebu Klara stała się pełnoprawną mieszkanką kamienicy przy ulicy Miłosnej. W kamienicy zamieszkał też młody dziennikarz, który szukając ciekawego tematu, natknął się na informację o klątwie sprzed pięćdziesięciu lat. Ma zamiar napisać o tym artykuł. "Zrobię z tego artykuł roku! Zobaczysz! Może mnie nawet zaproszą do "Sprawy dla reportera". Zawsze chciałem zobaczyć, czy Jaworowicz ma własne nogi, czy też dopinają jej sztuczne, rozciągnięte na czas programu." Czy faktycznie klątwa jeszcze działa w tej kamienicy? Czy Klarę również dosięgnie jej moc? Czy uda się mieszkańcom kamienicy znaleźć szczęście i miłość? Jakie sekrety ukrywają mieszkańcy kamienicy? Dlaczego nie działa winda? Jakie jeszcze tajemnice skrywają się w tych murach? "Cygańskie klątwy są jak guma do żucia. Jak się przyklei, to koniec." Warto przeczytać lub posłuchać dla miłego relaksu.
Myszka - awatar Myszka
oceniła na 7 3 dni temu
Warmiński ogród wspomnień Małgorzata Mikos
Warmiński ogród wspomnień
Małgorzata Mikos
"Warmiński ogród wspomnień" to doskonała odskocznia od wielkomiejskiego zgiełku. To tu poczujecie, jak na wsi może wyglądać życie i codzienność. Sama mieszkam na Warmii, więc tym bardziej byłam ciekawa tego, jak Małgorzata Mikos przedstawi ten region. A muszę Wam powiedzieć, że jest tu pięknie. Mówi się, że nie doceniamy tego, co mamy na wyciągnięcie ręki. Ja doceniam, bo gdzież byłoby mi lepiej niż tu, gdzie mieszkam, wśród tej wszechogarniającej zieleni lasów, pachnących łąk, ogromu jezior i tętniącej ciszą natury? Poznajemy Lenę, trzydziestoparoletnią kobietę, która straciła wszystko. Zostawia Warszawę i wraca do Zaciszan, by uporządkować dom po babce. Odnajduje tam spokój, jakiego od dawna szukała. Spotyka też Jana, swoją dawną sympatię. Wraz z nim odżywają wspomnienia. Czy Lena zrozumie, że prawdziwe szczęście kryje się w sielskiej, prostej codzienności? Jaką rolę odegrają stare listy?  Mimo iż książka utrzymana jest w klimacie nostalgicznym, to nie brak w niej również emocji. Dzieje się to w dużej mierze za sprawą wątku starych listów i zdjęć oraz związanych z nimi rodzinnych tajemnic. Główna bohaterka będzie próbowała także zrozumieć swoje emocje, to kim jest i gdzie jest jej miejsce.  "Czasem myślę, że pewne sprawy muszą powrócić, żeby człowiek zrozumiał, gdzie tak naprawdę jest jego miejsce." Historia pokazuje, czasem trzeba stracić wszystko, by odnaleźć prawdziwe szczęście. Lena żyła w ciągłym biegu. Wydawać by się mogło, że jej motto to: byle szybciej, byle więcej, byle intensywniej. Jednak w pewnym momencie orientuje się, że nie daje jej to takiego zadowolenia, jakiego się spodziewała. Tak łatwo można zgubić się w świecie oczekiwań, obowiązków i pracy. Okazuje się, że na wiele rzeczy jest już niestety za późno. Na relacje, na pożegnanie czy przeprosiny. Ucieczka... Tak pewnie kolejny raz by postąpiła, ale nie tym razem. Rodzi się w niej żal i skrucha. Kobieta postanawia zmierzyć się z popełnionymi błędami i lękami. Zaczyna rozumieć, że prawdziwym spadkiem wcale nie jest ani dom ani ziemia, a wspomnienia, przebaczenie i druga szansa. Bo nie tylko ona dokonała złych wyborów. Jej najbliżsi również się ich nie ustrzegli, co wpłynęło na jej dalsze życie. "Bo dom to nie mury i dach. Dom to ramiona, które cię trzymają, gdy szaleje burza. To ktoś, do kogo zawsze chcesz wracać, nawet po najgorszym dniu. To ktoś, kto zna twoje lęki, rany i marzenia a mimo to, a może właśnie dlatego, kocha cię jeszcze mocniej. Dom to nie punkt na mapie, ale serce, w którym zawsze jest dla ciebie miejsce." "Warmiński ogród wspomnień" to pełna ciepła, klimatyczna, nostalgiczna, skłaniająca do refleksji powieść o tym, jak przeszłość wpływa na nasze wybory oraz to, kim jesteśmy. Traktuje o powrotach do korzeni i wewnętrznej przemianie. To książka, która daje chwilę oddechu, do zatrzymania się w pędzie. Natura naprawdę potrafi leczyć nie tylko duszę, ale i serce. Przekonajcie się, sięgając po ten tytuł.
izabela81 - awatar izabela81
ocenił na 9 1 dzień temu
Linia lojalności Natalia Sońska
Linia lojalności
Natalia Sońska
"W sumie w pewnym stopniu sama byłam sobie winna, bo od dawna skupiałam się głównie na pracy, a później na egzaminie, by zdać go jak najlepiej. Zwyczajnie nie miałam czasu ani przestrzeni na coś więcej w swoim życiu." Przymknęłam oczy, odkładając tę książkę na bok, i przez chwilę w moich myślach wciąż wybrzmiewały echa sali rozpraw, szelest przerzucanych akt i ten duszny klimat prawniczego świata, który Natalia Sońska odmalowała z taką dbałością o detale. "Linia lojalności" to historia, która trafiła do mnie w idealnym momencie, przypominając mi, dlaczego tak bardzo cenię sobie pióro autorki i dlaczego Seria z Aktami zajmuje na moich regałach tak szczególne miejsce. Choć to już kolejny tom, od razu Was uspokoję – jeśli nie miałyście okazji poznać poprzednich części, możecie śmiało wchodzić w tę opowieść bez obaw, że czegoś nie zrozumiecie, choć osobiście uważam, że warto znać cały ten literacki krajobraz. Główna bohaterka, Anita, to postać, z którą błyskawicznie złapałam wspólny język, obserwując jej zmęczenie po trudach egzaminów zawodowych i tę ogromną nadzieję na upragniony, święty spokój. Niestety, w życiu bywa tak, że gdy tylko zdejmiemy z barków jeden ciężar, los natychmiast dorzuca nam kolejny, często znacznie trudniejszy do udźwignięcia, bo nasycony osobistymi emocjami. Telefon od Julity, dawnej mentorki i autorytetu, staje się katalizatorem zdarzeń, które zmuszają Anitę do wejścia na emocjonalne pole minowe, gdzie granica między zawodowym profesjonalizmem a ludzkim odruchem serca staje się niebezpiecznie cienka. Niesamowicie podobało mi się to, jak autorka nakreśliła relację między tymi dwiema kobietami, pokazując, że w świecie paragrafów i chłodnych kalkulacji, to właśnie lojalność bywa walutą najtrudniejszą do rzetelnego wycenienia. Sprawa rozwodowa, która z założenia miała być kolejnym zadaniem do odhaczenia, szybko przeradza się w skomplikowaną sieć zależności, w której nic nie jest czarno-białe. Czułam ten wewnętrzny rozdarcia Anity, jej wątpliwości i narastające napięcie, które nie pozwalało mi przerwać lektury nawet na zaparzenie kolejnej herbaty. Wprowadzenie postaci Adama, śledczego o przenikliwym spojrzeniu i tajemniczych powiązaniach, dodało tej historii niesamowitego rumieńca i sprawiło, że wątek obyczajowy zyskał niemal thrillerowy posmak. To właśnie to połączenie gatunków sprawia, że "Linia lojalności" wyróżnia się na tle typowych powieści o miłości czy problemach dnia codziennego, bo pod powierzchnią zwyczajnych spotkań czai się mrok i niepokój. Natalia Sońska po mistrzowsku dawkuje emocje, sprawiając, że zaczynamy kwestionować intencje bohaterów i razem z Anitą szukamy prawdy ukrytej między wierszami zeznań i dowodów. Bardzo doceniam fakt, że autorka nie ucieka od trudnych pytań o to, ile jesteśmy w stanie poświęcić dla drugiej osoby i gdzie kończy się pomoc, a zaczyna współudział w czymś, co może nas zniszczyć. Dynamika między Anitą a Adamem została rozpisana z wyczuciem, bez zbędnego pośpiechu, co pozwoliło mi delektować się każdą sceną, w której ta dwójka musiała konfrontować swoje odmienne światy. To właśnie ta chemia, podszyta nieufnością i rodzącym się zainteresowaniem, trzymała mnie w napięciu do ostatnich stron, których nadejście powitałam z autentycznym smutkiem. Styl Natalii Sońskiej jest mi niezwykle bliski – jest w nim pewna elegancja, a jednocześnie ogromna dawka ciepła i zrozumienia dla ludzkich słabości, co sprawia, że przez tę historię po prostu się płynie. Mimo że poruszane tematy do łatwych nie należą, autorka potrafi ubrać je w słowa w taki sposób, że lektura staje się czystą przyjemnością i formą ucieczki od własnych trosk. "Linia lojalności" to książka, która wciągnęła mnie tak bez reszty, że wystarczyło mi zaledwie kilka godzin, by pochłonąć ją w całości, zapominając o otaczającym mnie świecie. Zamykając tę powieść, poczułam taką specyficzną pustkę, która pojawia się tylko wtedy, gdy żegnamy się z bohaterami, z którymi zdążyliśmy się zżyć i których losy szczerze nas przejęły. To nie jest tylko opowieść o prawie i rozwodzie, to przede wszystkim głęboka analiza ludzkiej psychiki i granic, których przekroczenie zmienia nas na zawsze. Jeśli szukacie czegoś, co połączy w sobie subtelność literatury kobiecej z dreszczykiem emocji właściwym dla dobrych kryminałów, to ten tytuł będzie dla Was strzałem w dziesiątkę. Dla mnie "Linia lojalności" to potwierdzenie, że Seria z Aktami to jedna z najlepszych rzeczy, jakie spotkały polską literaturę obyczajową w ostatnich latach, i już teraz wiem, że będę do niej wracać myślami jeszcze długo. To lektura obowiązkowa dla każdej z nas, która kiedykolwiek stanęła przed wyborem między tym, co słuszne, a tym, co podpowiada instynkt i lojalność wobec bliskich. Polecam z całego serca, bo to literatura, która zostaje pod skórą i nie daje o sobie zapomnieć, budząc apetyt na znacznie więcej.
ksiazkowyzaulek - awatar ksiazkowyzaulek
ocenił na 8 2 dni temu
Dobrze mi się z tobą rozmawia Magdalena Krauze
Dobrze mi się z tobą rozmawia
Magdalena Krauze
"Dobrze mi się z tobą rozmawia" autorstwa Magdalena Krauze to opowieść o spotkaniu dwojga ludzi, którzy — choć na pierwszy rzut oka zwyczajni — niosą w sobie bagaż doświadczeń, niedopowiedzeń i emocji, z którymi trudno im się zmierzyć w samotności. Fabuła koncentruje się na rodzącej się relacji, która zaczyna się od rozmowy — prostej, niewymuszonej, a z czasem coraz bardziej szczerej. To właśnie dialog staje się tu osią całej historii: pozwala bohaterom stopniowo się otwierać, konfrontować z przeszłością i oswajać to, co dotąd było trudne do nazwania. Autorka pokazuje, jak kruche, a jednocześnie jak silne potrafią być więzi budowane na uważności i zrozumieniu. Magdalena Krauze snuje swoją historię spokojnie, bez pośpiechu, skupiając się na emocjach i drobnych gestach, które w rzeczywistości mają największe znaczenie. Jej bohaterowie są autentyczni — pełni wątpliwości i niedoskonałości, dzięki czemu łatwo uwierzyć w ich historię i odnaleźć w niej cząstkę własnych doświadczeń. To książka o tym, że czasem najważniejsze rzeczy dzieją się między słowami, spokojnie i bez pośpiechu. oraz o tym, jak bardzo potrzebujemy być wysłuchani — naprawdę, uważnie, bez ocen. I o tym, że jedna rozmowa może stać się początkiem czegoś, co zmienia więcej, niż jesteśmy w stanie przewidzieć. Subtelna, refleksyjna i pełna emocjonalnej prawdy — taka, która zostaje z czytelnikiem na dłużej. ❤️
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na 8 2 dni temu
Bosorka Natalia Przeździk
Bosorka
Natalia Przeździk
Powieść „Bosorka” autorstwa Natalia Przeździk - pisarka to historia pełna tajemnic, w której współczesność splata się z dawnymi wierzeniami oraz historią miejsca. Autorka zabiera czytelnika w podróż do niezwykłego regionu, jakim jest Beskid Niski, gdzie przyroda, lokalna kultura i ludowe legendy tworzą niepowtarzalną atmosferę. Akcja powieści rozgrywa się w niewielkiej górskiej wsi Tymianowa. To miejsce pełne uroku – pachnące tymiankiem łąki, bukowe lasy i spokój gór przyciągają ludzi szukających wytchnienia. Jednak pod pozorną ciszą kryją się dawne historie i sekrety, które wciąż wpływają na życie mieszkańców. Szczególną rolę w opowieści odgrywa miejscowa Cerkiew z tajemniczą figurą anioła w kapeluszu oraz ocalałą ikoną Madonny. Dla wielu bohaterów staje się ona symbolem nadziei, ukojenia i duchowej siły. Jedną z głównych postaci jest Marta – właścicielka pensjonatu Wolna Chata Bukowiny. To kobieta próbująca odnaleźć równowagę po trudnych doświadczeniach życiowych. Jej pensjonat staje się miejscem spotkań różnych ludzi, którzy przyjeżdżają do Tymianowej z własnymi historiami, problemami i potrzebą zmiany. Drugą ważną bohaterką jest Tekla – Łemkini żyjąca wiele lat wcześniej, przez mieszkańców uznawana za „bosorkę”, czyli czarownicę. Choć kobieta nie żyje od dziesięcioleci, legenda o niej wciąż budzi emocje i zdaje się wpływać na wydarzenia rozgrywające się we wsi. Centralnym punktem fabuły jest stara chyża należąca niegdyś do Tekli. Gdy pojawia się plan jej zburzenia i zagospodarowania terenu przez deweloperów, w okolicy zaczynają dziać się niepokojące rzeczy. Nad wsią przechodzą gwałtowne burze, pojawiają się roje agresywnych os, a mieszkańcy zaczynają dostrzegać dziwne, trudne do wyjaśnienia zdarzenia. Coraz częściej pojawia się pytanie, czy to jedynie zbieg okoliczności, czy może znak, że dawna legenda o bosorce wciąż jest żywa. Autorka w piękny sposób opisuje przyrodę, kulturę oraz tradycje Łemków, wprowadzając do fabuły elementy folkloru i lokalnych wierzeń. Dzięki temu historia nabiera głębi i wyjątkowego klimatu, w którym codzienność bohaterów przeplata się z nutą tajemnicy. W powieści nie brakuje ludzkich historii, bolesnych doświadczeń i trudnych wyborów – jak na dobrą powieść obyczajową przystało. Szczególnie doceniam to, że książka oprócz relaksu daje również wiedzę o regionie i kulturze łemkowskiej, podaną w przystępny i naturalny sposób. To sprawia, że lektura jest nie tylko przyjemnością, ale też okazją do poznania mniej znanych fragmentów historii i tradycji miejsca akcji. „Bosorka” to klimatyczna opowieść o ludziach, pamięci miejsca i sile dawnych legend. Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy serii "Pogranicze".
ZaczytAnia - awatar ZaczytAnia
oceniła na 9 17 godzin temu
Przez milion burz Agata Czykierda-Grabowska
Przez milion burz
Agata Czykierda-Grabowska
"Dyszeliśmy, przemoczeni do suchej nitki, podczas gdy wokół szalała burza. To była najbardziej niesamowita chwila w moim życiu." Burza to gwałtowne zjawisko atmosferyczne, które może pociągnąć za sobą szereg zniszczeń. Gdy już przeminie, świat jest zupełnie inny. Czysty, pachnący świeżością. "Przez milion burz" to najnowsza powieść Agaty Czykierdy-Grabowskiej, w której znajdujemy historię Martyny. Kobieta po latach wraca na wieś, do miejsca, w którym tak naprawdę była szczęśliwa, gdzie jej serce po raz pierwszy szybciej zabiło. Niestety to również tam poznała smak straty, znaczącej jej życie na długi okres. A wszystko zaczęło się od burzy i to właśnie jej obecność ostatecznie pozwoliła bohaterce nadać swojemu życiu sens. Powrót na wieś miał na celu przygotowanie na sprzedaż posiadłości otrzymanej przez Martynę w spadku po dziadkach. Niestety już na samym początku zaczynają się schody. Kobieta zostaje zaatakowana, w wyniku czego trafia do miejscowej przychodni, gdzie spotyka dawnego znajomego - Huberta. Jaki wpływ na jej życie będzie miało to wydarzenie? Czy kobieta otworzy drzwi do przeszłości, za którymi skrywają się najpiękniejsze, a zarazem najbardziej bolesne lata jej życia? Czas pokaże. "Przez milion burz" to historia, która rozgrywa się dwutorowo: poznajemy bieżące wydarzenia, ale jednocześnie też wracamy do wypadków mających miejsce w przeszłości, które w wyraźny sposób rzutują na relacje Martyny i Huberta. Obserwujemy rodzące się między bohaterami uczucie, które zdaje się kwitnąć wraz z rozwijającą się wiosną. Niestety trudno budować coś trwałego na niepewnych fundamentach, trudno iść do przodu, gdy za nami pozostają niewyjaśnione sprawy. Niełatwo o zaangażowanie w związek, jeśli nie wszystko zostało powiedziane. Czy bohaterom uda się pokonać dzielące ich przeciwności? A może przeszłość, to, co kiedyś wydarzyło się pomiędzy Martyną i Hubertem, okaże się nie do przeskoczenia? "Przez milion burz" to comfort book, którą przeczytałam z przyjemnością. Od samego początku spodziewałam się, jak będzie wyglądał finał tej historii, dlatego nie był on dla mnie zaskoczeniem. To nie jest opowieść, która targa naszymi emocjami, wszystko tutaj jest takie bezpieczne, spokojne. Najbardziej emocjonujący moment miał miejsce w przeszłości, a my tylko poznajemy echa tych wydarzeń. Niemniej, było to dla mnie miłe doświadczenie. Nie ukrywam jednak, że dużo lepiej czytało mi się fragmenty dotyczące nastoletniego okresu z życia bohaterów. Wręcz czułam te emocje wylewające się z papieru - to jest właśnie taka Agata Czykierda-Grabowska, jaką znam. Autorka "Przez milion burz" należy do grupy moich ulubionych pisarek. Ostatni tytuł nie zawiódł moich oczekiwań, jednak nie uplasował się też na samym szczycie wydanych przez nią powieści. Zdecydowanie bardziej przemawiają do mnie historie opowiedziane na kartach książek "Adam" oraz "Duch zimowej nocy". Moja ocena 8/10.
kasienkaj7 - awatar kasienkaj7
ocenił na 8 4 dni temu
Hejterka. Historia pewnej nienawiści Natasza Socha
Hejterka. Historia pewnej nienawiści
Natasza Socha
To książka, która w prosty, ale celny sposób rozkłada na czynniki pierwsze mechanizm rodzenia się hejtu. Bez moralizatorskiego tonu, za to z uważnością na emocje i konsekwencje. Poznajemy dwie uczennice szkoły średniej. Hela jest wrażliwa, cicha, obdarzona talentem plastycznym. Anka z kolei, początkowo udająca jej przyjaciółkę, mierzy się z rozwodem rodziców. Narastające w niej poczucie złości i niesprawiedliwości potrzebuje ujścia i znajduje je w najłatwiejszym celu: Heli. Autorka bardzo przekonująco pokazuje, jak z pozoru niewinne, początkowo drobne złośliwości ewoluują w spiralę nienawiści. Każdy kolejny cios daje Ance coraz większe poczucie kontroli i satysfakcji, podczas gdy Hela powoli osuwa się w psychiczny mrok. Co gorsza, za charyzmatyczną liderką podążają inni uczniowie, traktując hejt jak formę rozrywki i rywalizując w okrucieństwie. Działają bezrefleksyjnie, aż sytuacja wymyka się spod kontroli. Hela nie potrafi się bronić, jest zastraszona i osamotniona. Inaczej reaguje dorosły, nauczyciel, który również staje się ofiarą pomówień. Jego postawa stanowi ważny kontrapunkt i pokazuje, że odpowiedzialna reakcja jest możliwa, a konsekwencje takich działań mogą być nie tylko moralne, ale i prawne. Bohaterki zostały przedstawione realistycznie, choć z pewnym uproszczeniem, które działa na korzyść przekazu. To nie jest wielowarstwowa analiza psychologiczna, lecz raczej wyraźne studium mechanizmów społecznych. Na końcu książki autorka przytacza prawdziwe historie związane z hejtem, co dodatkowo wzmacnia wydźwięk powieści. „Hejterka” jest nie tylko opowieścią, ale też ostrzeżeniem. Pokazuje obie strony konfliktu z empatią, nie usprawiedliwiając krzywdy, ale próbując zrozumieć jej źródło. To książka, po którą warto sięgnąć.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na 8 1 dzień temu
Nie obiecuj mi jutra Gabriela Gargaś
Nie obiecuj mi jutra
Gabriela Gargaś
„Są takie uczucia, które rodzą się w miejscach, po których się tego nie spodziewamy, w czasie, w którym nawet o tym nie marzymy. Chemia przypadku? Magia chwili, a może gdzieś tam jesteśmy zapisani sobie w gwiazdach.” . A wy jak uważacie? Wierzycie w przeznaczenie? W to, że gdzieś wyżej jesteśmy sobie zapisani? . „Nie obiecuj mi jutra” autorstwa Gabrieli Gargaś to opowieść o przypadkowych spotkaniach. O historiach ludzi, w których to właśnie ten przypadek zadecydował o przyjaźni, miłości, ale też pozwolił spojrzeć inaczej na własne życie. Poukładać je na nowo. . Bohaterami są neurochirurg Michał, odnoszący sukcesy w życiu zawodowym, lecz prywatnie zamknięty w sobie, momentami introwertyczny. Maria - pełna życia starsza pani, która staje się jego pacjentką. Mająca pod „opieką” dorosłą wnuczkę Laurę - zagubioną i nieszczęśliwą we własnym małżeństwie. Jest też Arleta - na swój sposób zwariowana, otwarta na świat i… doktora Michała, którego staje się pacjentką. Aleks, który pogubił się we własnym życiu, bo czyż można kochać dwie kobiety na raz? I wreszcie Matylda - pielęgniarka, spełniająca się zawodowo, lecz w oczach rodziny mniej wartościowa, bo nie mająca ani męża, ani dzieci… . Ludzkie dramaty i mniejsze i większe tragedie przeplatają się tutaj z uśmiechami od losu, nowymi szansami, a przede wszystkim rodzącymi się uczuciami. Bo przecież miłość spada na nas niespodziewanie, nie wybiera miejsca i czasu, a tylko otwiera nas na nowe… . Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie. Otuliła mnie niczym ciepły kocyk. I mimo iż nie wszystkie przedstawione w niej historie niekoniecznie miały dobre zakończenie, to ujęła mnie za serce.
Magdalena Byra - awatar Magdalena Byra
oceniła na 7 3 dni temu
Polifem Aldona Reich
Polifem
Aldona Reich
„Polifem” to mroczny, wciągający thriller pełen napięcia, tajemnic i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Historia zabójstw młodych mężczyzn w Słupsku trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, a makabryczne ustawienie ciał nadaje opowieści przerażającej, intrygującej atmosfery. Każdy opis miejsca zbrodni, każdy szczegół jest dopracowany, co sprawia, że czytelnik czuje się niemal uczestnikiem wydarzeń. Podkomisarz Witold Darasz prowadzi śledztwo, które odsłania sieć sekretów, układów i dramatów z przeszłości. Historia pewnej dziewczyny staje się katalizatorem serii brutalnych zdarzeń, a czytelnik razem z bohaterami odkrywa kolejne warstwy tej złożonej intrygi. Bohaterowie są świetnie wykreowani, ich emocje, determinacja i błyskotliwe metody pracy sprawiają, że czujemy się jakbyśmy byli obok nich w pokojach śledczych, przeżywając każdy sukces i porażkę. Książka jest pełna napięcia, emocjonująca i nieprzewidywalna. Fabuła zaskakuje zwrotami akcji, a zagadka mordercy pozostaje niejasna aż do ostatnich stron. Momentami sprawca wydaje się nieco naciągany, ale nie wpływa to na odbiór całości. Zabieg ustawiania ciał w konkretnych pozach dodaje dodatkowej tajemnicy i sprawia, że historia staje się jeszcze bardziej fascynująca i dramatyczna. „Polifem” zachwyca nie tylko mroczną atmosferą i dynamiczną akcją, ale także psychologiczną głębią bohaterów. Praca policjantów jest przedstawiona realistycznie i wciągająco, a relacje między postaciami dodają historii ludzkiego wymiaru. To książka, która trzyma w napięciu do ostatniej strony, a po jej przeczytaniu długo nie można przestać myśleć o rozwiązaniu zagadki. To thriller inteligentny, emocjonujący i świetnie skonstruowany, który zadowoli miłośników kryminałów, mrocznych historii i zaskakujących zwrotów akcji. Czyta się ją jednym tchem, a napięcie nie maleje nawet na chwilę.
UBOOKMI - awatar UBOOKMI
ocenił na 9 11 dni temu
Sekretna miłość Krystyna Mirek
Sekretna miłość
Krystyna Mirek
XIX wiek. Ich miłość nie miała prawa bytu. On, dziedzic dworu szlacheckiego, a ona? Zwykła chłopka. Jedna wioska, a każde z nich prowadzi zupełnie inne życie. Los postanowił jednak połączyć tę dwójkę szczerym uczuciem. Niestety nie wszystkim, jest to na rękę. Współcześnie. Natalia od lat ciężko pracuje pod kuratelą swojego ojca, po którym już wkrótce ma przejąć firmę. Całe życie była przygotowywana do tej roli. Gdy jej ojciec zatrudnia nowego kierowcę, kobieta od razu nawiązuje z nim nić porozumienia. W niedługim czasie ich relacja zaczyna rozkwitać. Mimo ogarniającego Natalię strachu, spędza z mężczyzną coraz więcej czasu. Czy związek z kierowcą jest możliwy? Świat idzie do przodu, a jednak mimo upływu czasu niektóre rzeczy się nie zmieniają. Nawet w dzisiejszych czasach występuje zjawisko mezaliansu, co może wydawać się absurdalne. „Sekretna miłość” to opowieść prowadzona w dwóch epokach, dwóch z pozoru różnych relacjach, aczkolwiek mających ten sam problem. Słodko-gorzka historia ukazująca smutne realia, w których status społeczny i majątek są ważniejsze od uczucia i szczęścia, co możemy zaobserwować nawet dziś. Jak zawsze w swoich powieściach Krystyna Mirek w subtelny i wyważony sposób porusza wiele życiowych prawd. Na podstawie losów bohaterów autorka ukazuje złożoność relacji międzyludzkich, które jak nam wiadomo, bywają często dość skomplikowane. Niejednokrotnie wspominałam również o stylu pisania autorki, który jest wyjątkowo lekki i przyjemny. Bardzo lubię powieści wychodzące spod pióra Krystyny Mirek, ta trafia do grona moich ulubionych. Polecam!
Karolcik_czyta - awatar Karolcik_czyta
oceniła na 9 3 dni temu

Cytaty z książki Więzi

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Więzi