rozwiń zwiń

Wędrujący duch

Okładka książki Wędrujący duch
Michelle Paver Wydawnictwo: W.A.B. Cykl: Kroniki Pradawnego Mroku (tom 2) literatura dziecięca
372 str. 6 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Kroniki Pradawnego Mroku (tom 2)
Tytuł oryginału:
Spirit Walker
Data wydania:
2006-09-15
Data 1. wyd. pol.:
2006-09-15
Liczba stron:
372
Czas czytania
6 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
8374142154
Tłumacz:
Tomasz Piwowarczyk
Średnia ocen

                7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wędrujący duch w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wędrujący duch



książek na półce przeczytane 3190 napisanych opinii 813

Oceny książki Wędrujący duch

Średnia ocen
7,7 / 10
804 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
984
959

Na półkach:

Czytałam w zamierzchłej przeszłości (pradawnym mroku dzieciństwa, haha) i mniej mi zapadł w pamięć ten tom niż pierwszy. Widzę chyba teraz, dlaczego się tak stało - fabuła jest mniej wyrazista, bohater bardziej fajtłapowaty, spora część intrygi jest pchana naprzód przez to, że postaci nie chcą/nie mają czasu ze sobą porozmawiać, twist jest widoczny z daleka. Książka nadrabia jednak wspaniałym światotwórstwem, wiarygodnym przedstawieniem mentalności ludzi silnie związanych z otaczająca ich przyrodą, świetnie przedstawionymi rozmaitymi obyczajami różnych klanów, odświeżająco odmienną scenografią Foczych Wysp.

Czytałam w zamierzchłej przeszłości (pradawnym mroku dzieciństwa, haha) i mniej mi zapadł w pamięć ten tom niż pierwszy. Widzę chyba teraz, dlaczego się tak stało - fabuła jest mniej wyrazista, bohater bardziej fajtłapowaty, spora część intrygi jest pchana naprzód przez to, że postaci nie chcą/nie mają czasu ze sobą porozmawiać, twist jest widoczny z daleka. Książka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1508 użytkowników ma tytuł Wędrujący duch na półkach głównych
  • 1 231
  • 269
  • 8
461 użytkowników ma tytuł Wędrujący duch na półkach dodatkowych
  • 242
  • 137
  • 27
  • 23
  • 15
  • 10
  • 7

Tagi i tematy do książki Wędrujący duch

Inne książki autora

Michelle Paver
Michelle Paver
Michelle Paver urodziła się w Malawi, w wieku trzech lat zamieszkała w Anglii, w Wimbledonie. Ukończyła wydział biochemii na Uniwersytecie Oksfordzkim. Następnie zaczęła pracować jako prawnik. W 1996, po śmierci ojca, poprosiła o jednoroczny urlop i zaczęła planować swoją pierwszą książkę.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Endymion Spring Matthew Skelton
Endymion Spring
Matthew Skelton
Oryginalna, pełna opinia tutaj: https://www.instagram.com/p/DCDtM9hNKFg/?img_index=1 Zdjęcie profilowe peggy_brown72 "Chłopiec poczuł się rozczarowany, ale zarazem dziwnie przejęty, jakby podjął właśnie misję odnalezienia czegoś. Tylko czego? I po czym pozna, że to jest właśnie to, kiedy już znajdzie? Miał dopiero dwanaście lat i nie przepadał za czytaniem. Czuł jednak, że im pilniej będzie badał, im głębiej będzie drążył, tym pewnie na coś w końcu natrafi - może na jakiś sekret zakodowany na tych pustych stronicach? Sekret, który doprowadzi do jeszcze większego odkrycia? Tylko jak, zastanawiał się, można czytać pustą książkę? W końcu zamknął tomik i odstawił go na półkę, nieświadom, że opowieść właśnie zaczynała się pisać..." Puk puk. Dzisiaj mam dla Was wpis, poświęcony kolejnej z zapomnianych książek, tym razem *ponownie* z gatunku literatury młodzieżowej - oczywiście, fantastyki. Zostałam poniekąd przymuszona do jej przeczytania przez bliską mi osobę, która generalnie nie czyta - choć kiedyś od czasu do czasu się zdarzyło, teraz już niestety wcale - ale do dzisiaj "Endymion Spring" pozostaje jedną z jej ulubionych pozycji. Nie mogłam przejść obojętnie obok takiej rekomendacji i przełykając gorycz związaną z lekturą kolejnej młodzieżówki, wgłębiłam się w fabułę... I nawet nie wiem kiedy znalazłam się na ostatniej stronie powieści. Niesamowicie wciągająca historia, która zaciekawia już od samego początku, sprawiając, że nie można się od niej oderwać. Czyta się ją naprawdę szybko, ma dość duży druk - pewnie z uwagi na to, że ukierunkowana jest na tych młodszych czytelników. Nie jest to typowe ya, gdzie z dzieciaków w wieku ledwie nastoletnim robi się dorosłych. Historia rozgrywa się równolegle w dwóch płaszczyznach czasowych - w Oxfordzie, w czasach współczesnych, oraz w piętnastowiecznych Niemczech, tuż przed wynalezieniem druku przez Gutenberga. Jeden z głównych bohaterów to zwykły, przeciętny chłopiec, nieszczególnie wyróżniający się na tle swoich rówieśników - Blake. Choć wrażliwy, nie jest on jakoś przesadnie dojrzały, acz, nie należy też do grona dziecinnych podlotków - ot, normalne dziecko. Na jednym z zakurzonych regałów biblioteki natrafia na tajemniczą księgę, należącą do niejakiego Endymiona Springa. I w ten sposób zaplątuje się w wir nieprawdopodobnych zdarzeń. Wszystko dopełniają wrzucane równolegle przez autora retrospekcyjne wstawki, o których wspomniałam w ramach drugiej linii czasowej akcji. Umieszczono je na specjalnym, szarawym papierze, co nadaje całkiem efektownego klimatu. Przykład macie na drugim kafelku. I ten właśnie wątek zdecydowanie bardziej mnie ekscytował. Nie chcę zbytnio wdawać się w szczegóły, żeby uniknąć spojlerów (a tutaj praktycznie każda dodatkowa informacja takowy stanowi), ale wierzcie mi - dzieje się. A wykreowana intryga nie stanowi stuprocentowej fikcji, o czym świadczy notka na końcu. Gdybym przeczytała dzieło Matthew Skeltona dwadzieścia lat temu, prawdopodobnie byłabym nim oczarowana. Dawno już dorosłą mnie, szczerze połechtało. 😉 Zabawnym jest dla mnie fakt, że nigdy nie widziałam żadnego postu o niej - recenzji, zdjęcia bez opisu, czegokolwiek - a jednocześnie, każdorazowo widuję ją w antykwariacie, który raz na jakiś czas odwiedzam. I wcale nie jest to ten sam egzemplarz, zalegający na półce od niepamiętnych czasów.
Szejdi007 - awatar Szejdi007
ocenił na 7 1 rok temu
Tajemnice wyroczni Catherine Fisher
Tajemnice wyroczni
Catherine Fisher
Na „Tajemnice Wyroczni” natknęłam się całkiem przypadkiem w bibliotece, podczas poszukiwań wyznaczonych książek z listy. Opis na okładce z miejsca przyciągnął moją uwagę. Przyczyniła się do tego też piękna okładka oraz przede wszystkim Starożytny Egipt, gdzie ma miejsce historia. Mitologia egipska to jedna z moich ulubionych, dlatego staram się czytać wszystko, co dotyczy tamtejszych rejonów. Powieść nie zawiodła mnie, a mile zaskoczyła. Bardzo spodobał mi się pomysł, iż Bóg dzieli się na dwie osoby: Kreon- Cień Boga-śmierć, Alexos-Bóg światła- życie. Podoba mi się szczególnie ich przedstawienie. Kreona jako starszego mężczyznę z bliznami wyobcowanego przez wygląd (Albinos), poważnego i rozważnego w decyzjach. Alexosa, który będąc dzieckiem, emanuje życiową energią i cieszy się „zdrowym” wyglądem pełnym barw. Bohaterowie są złożeni. Niby dobra postać musi zrobić coś złego w dobrej mierze zaś zła na odwrót. Nie ma tu widocznego podziału na dobrych i złych. Różnica jest jak dla mnie miło zatarta. Moją ulubioną postacią był Szakal. Bohater bardzo wpłynął na moją opinię. Przepadam za chłodnymi, cynicznymi oraz tajemniczymi wizerunkami. Kocham te skośne migdałowe oczy i pszeniczne włosy. Płynny i przejrzysty styl pisania autorki. W książce zostały podjęte stosunkowo trudne tematy i zostały one należycie napisane. Lektura idealnie nadająca się dla młodzieży. Książka naprawdę godna polecenia. Sama nie mogę się już doczekać okazji, aby chwycić drugą część. Dodam na koniec, że moje szczęście wzrosłoby jeszcze bardziej, kiedy na polskim rynku ukazałby się ostatni tom.
Eleonora - awatar Eleonora
oceniła na 8 7 lat temu
Wiejemy do lasu Lyn Gardner
Wiejemy do lasu
Lyn Gardner
Czuję, że będzie to jedyna książka, której kiedykolwiek przyznam tak wysoką ocenę, a otrzymuje ją, ponieważ, jeśli dobrze kojarzę, to przeczytałam ją w czwartej klasie podstawówki. Nigdy nie byłam zapalonym molem książkowym, to była pierwsza dłuższa książka, po którą sama z siebie sięgnęłam i pożarłam ją okropnie szybko. Urzekająca historia, wszystkie obrazy w niej malowane po prawie dziesięciu latach dalej istnieją i żyją w mojej głowie, pamiętam przejęcie, grozę, płacz, kibicowanie Storm (jeśli dobrze pamiętam), podziwianie jej charakteru, zachwycanie się jej relacjami z rodziną, każdym nowym bohaterem. Wywarła na mnie ogromne wrażenie i wpływ, nawet jako tak mała dziewczynka podczas poznawania jej świata i światopoglądu skłaniała mnie do ogromnych refleksji, cierpienia, współczucia, empatii. Pięknie oddane wartości, uczucia, zróżnicowane kobiece postaci, mimo tego, że można było odczytywać ją bawiąc się w znajdywanie nawiązań do ukochanych bajek, to najważniejszym powiązaniem z nimi było przedstawienie ich w prawdziwym świecie dziewczynki, która nie przeżyje tylko jednej z tych historii, to nie jest jej cały świat, ona ma misję, musi znaleźć rozwiązania na prawdziwe problemy dotykające ją i jej rodzinę. Ta książka pięknie pokazuje jak nawet najmniejsze dzieci muszą zmagać się z trudnościami, mają w sobie poczucie walki, empatię, nie są tak beztroskie jak dorośli próbują je przedstawić. Staczają własne bitwy i są w pełni świadome własnego istnienia, świata, który je otacza i okrutności z jakimi muszą się zmierzyć. Nie wiem czy zdołam powrócić do niej, spróbować zinterpretować jeszcze raz świat, w którym się kiedyś zakochałam, zostałam, w pewnym sensie mnie ukształtował. Nie wiem czy te kolejne dziesięć lat życiowego doświadczenia nie przeszkodzą mi w ponownym spojrzeniu na wszystko oczami dziecka. Ale jestem ogromnie wdzięczna tej książce za pokazanie mi świata niejednoznacznego, skomplikowanego, w końcu opisanego. Pomogło mi to zrozumieć mój własny.
Oliwia - awatar Oliwia
oceniła na 10 3 lata temu
Pałac Śmiechu Jon Berkeley
Pałac Śmiechu
Jon Berkeley
Bardzo porządna lektura przygodowa. Nie tylko dla chłopców. Mamy tu i świat aniołów, i młodocianych gangów ulicznych (ale naprawdę młodocianych, całość jest lekka, spokojnie dla dzieci ok. 12 r.ż.). Jakby się uprzeć to w całej opowieści można dopatrzeć się drugiego dna - potraktować ją jako metaforę zagrożeń, które niesie ze sobą współczesna cywilizacja. Dlatego nawet rodzice mogą z zainteresowaniem przeczytać Pałac Śmiechu. Szkoda, że tak mało jest tych aniołów w książce. Autor pisząc o nich pokazuje, że albo czytał pisma mistyków z różnych części świata, albo sam doświadczył przeżyć mistycznych. "Mała" w powieści mówi tak: "Jedna Pieśń to muzyka, która płynie przez serce wszystkiego. Dzięki niej świat się kręci, a gwiazdy świecą. Wszystko, co istnieje, każdy owad, kamień, drzewo i kwiatek, ma swoje imię w Jednej Pieśni. Miłość i Smutek, Śmiech, Gniew i Odwaga - wszystkie one mają tam też swoje miejsce i musi między nimi istnieć harmonia. Kiedy jeden z tych wątków oddzieli się od reszty, zaczynają się kłopoty, jak gdyby linia się rozwiązała. Każdy Anioł Pieśni musi nauczyć się jej części. Dzięki nam jest żywa, my jej strzeżemy, a na koniec każde z nas dodaje do niej swoje imię, tak by pieśń rosła, świat toczył się dalej swoją koleją." Jeszcze większa szkoda, że kolejne tomy przygód Michasia Środy nie zostały przetłumaczone na polski (i nie zanosi się, że zostaną, ponieważ ten pierwszy wyszedł już dawno).
Ramon - awatar Ramon
ocenił na 8 11 lat temu
Tobi. Życie w zawieszeniu Timothée de Fombelle
Tobi. Życie w zawieszeniu
Timothée de Fombelle
Baśń dla dorosłych. Przypowieść w świecie fantasy. Ekologiczny manifest sprzeciwiający się konsumpcjonizmowi, ale także komunizmowi. Niesamowite, metaforyczne doznanie dla małych i dużych. Książka może dać mylne wrażenie, iż jest skierowana do najmłodszych. Myślę jednak, że wiele szczegółów może uciec młodemu czytelnikowi. Nie jest to może typowe fantasy, gdyż bardziej przypomina otaczający nas świat niż baśniową krainę. Autor stworzył karykaturalny obraz naszej planety, przedstawiając ją jako Drzewo. Jego mieszkańcy nie różnią się zbytnio od ludzi, chyba że wzrostem. Tak jak większość dzisiejszego społeczeństwa dążą oni do władzy i bogactwa, zatracając tym samym więzi międzyludzkie. Kierują się stereotypami i klasowością. Budowy fabryk, przedsiębiorstw, eksploatowanie Drzewa na masową skalę, powoduje, że ich dom może być wkrótce zagrożony. Jednak nikt nie może i nie chce przeciwstawić się dyktaturze najbardziej wpływowego przedsiębiorcy. Sposób jego rządów przyprawiał mnie o ciarki - przypominały mi się lekcje historii o komunizmie. W krainie panuje strach. Każdy martwi się o siebie. Nikt nie pamięta takiego pojęcia jak "przyjaciel"… W takich realiach toczy się opowieść Tobiego. Obserwujemy ucieczkę trzynastolatka, przeplataną wspomnieniami z jego dzieciństwa i chwil szczęścia, kiedy czuł się bezpieczny i kochany. Podczas tej podróży możemy przyglądać się jak tytułowy bohater dorasta. Przeżywa wszystkie możliwe tragedie, by odzyskać nadzieję i za moment znów ją stracić. Zmaga się z samotnością, odrzuceniem, a wręcz nienawiścią. Historia ma w sobie dozę brutalności, jaką zwykle serwuje nam życie. Autor nie patyczkuje się z uczuciami Tobiego ani czytelnika. Jednak sama książka niesie pozytywne przesłanie - że nawet przykre wydarzenia mogą wnieść cząstkę dobra, zmienić czyjeś życie na lepsze, pomóc komuś stać się lepszym człowiekiem. Pomimo iż za każdym razem przewidywałam, co może się za chwilę zdarzyć, nie odbierało to mi radości (smutku) z czytania. Wiele wrażliwych dusz z pewnością utożsami się z tytułowym bohaterem. Książka wzrusza, a tego małego chłopca aż prosi się, by przytulić do swojego serca i dać mu choć trochę ukojenia. Historia nie kończy się wraz z ostatnim zdaniem. Ona zostanie z czytelnikiem zdecydowanie na dłużej. Jedynym moim dużym zarzutem jest brak ilustracji z mapą Drzewa, która bardzo by pomogła lepiej zobrazować sobie całą sytuację.
najeżona_książkami - awatar najeżona_książkami
ocenił na 8 3 lata temu
Lodowy ogień Kai Meyer
Lodowy ogień
Kai Meyer
Powieść niemieckiego pisarza Kaia Meyera Lodowy Ogień opowiada o Myszy – osieroconej dziewczynce żyjącej w Sankt Petersburgu pod koniec XIX wieku. Mysz pracuje jako czyścicielka butów w luksusowym Hotelu Aurora. Dziewczynka urodziła się w nim i nigdy z niego nie wychodziła. Aurora to nie tylko jej dom, ale też cały znany świat. Życie Myszy zostaje wywrócone do góry nogami, kiedy w hotelu zjawia się niemy chłopiec wraz z dwiema czarodziejkami. Jedna z nich to, znana z baśni, Królowa Śniegu, a druga to tajemnicza Angielka. Kobieta wyróżnia się z tłumu z powodu swoich niebieskich włosów, pogiętego cylindra, tęczowej parasolki i walizki pełnej słów. Chyba się ze mną zgodzicie, że to dość niezwykła charakterystyka. Tamsin, bo tak ma na imię, przypomina skrzyżowanie Mary Poppins z bajkową Matką Chrzestną, z tą tylko różnicą, iż nie jest cukierkowo dobra. Świat, jaki przedstawia nam autor, to połączenie rosyjskiej rzeczywistości z baśnią. Mamy tu zarówno czary i bohaterów z innego świata, jak i walkę o przeżycie w zimnym i nieprzyjemnym świecie. Mysz pokazuje mam pokoje i korytarze całe w złocie i drogich bibelotach, które mają uprzyjemnić pobyt znakomitym gościom. Zarazem odkrywa przed nami, co się kryje za tą piękną fasadą – brud, kurz i przenikliwe zimno. Świat, w jakim żyje Mysz, nie jest ani czarny, ani biały tylko szary i trzeba nauczyć się w nim przetrwać. Bohaterowie również nie są podzieleni na „tych dobrych” i „tych złych”. Dziewczynka jest z natury dobrą osobą, ale nie słodką panienką. Umie się ustawić i zawsze stara się dokonać najlepszego wyboru, zdając sobie sprawę, że nie każdy jej postępek jest szlachetny. Także Tamsin i Królowa Śniegu mają swojej gorsze i lepsze momenty. Kai Meyer napisał bardzo dobrą i niezwykle wciągającą książkę. Ciężko mi było oderwać się od lektury, ponieważ cały czas byłam ciekawa, co zrobi bohaterka. Opisy są krótkie i wyraziste. Nie musiałam się przedzierać przez trzystronicową relację na temat jakiegoś pokoju czy osoby, a mimo to widziałam dokładnie, jak kto wygląda. Język powieści jest dosyć prosty, ale nie prostacki, fabuła wykracza poza schematy, a przecież we współczesnej literaturze zdarza się to niezwykle rzadko. Lodowy Ogień pozwala wierzyć nam, że nawet w szarym i brudnym świecie zdarzają się czarodziejki. Pokazuje nam również, że można sprostać każdemu, nawet najtrudniejszemu zadaniu, trzeba tylko bardzo chcieć. https://alicjaszalska.pl/kai-meyer-lodowy-ogien/
Alicja - awatar Alicja
oceniła na 7 4 lata temu

Cytaty z książki Wędrujący duch

Więcej
Michelle Paver Wędrujący duch Zobacz więcej
Więcej