Warchoł polski ...i inne historie. Barwny świat dawnej Rzeczypospolitej

Okładka książki Warchoł polski ...i inne historie. Barwny świat dawnej Rzeczypospolitej
Jerzy Besala Wydawnictwo: Bellona historia
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2012-11-15
Data 1. wyd. pol.:
2012-11-15
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311124127
Średnia ocen

                6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Warchoł polski ...i inne historie. Barwny świat dawnej Rzeczypospolitej w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Warchoł polski ...i inne historie. Barwny świat dawnej Rzeczypospolitej



książek na półce przeczytane 1980 napisanych opinii 968

Oceny książki Warchoł polski ...i inne historie. Barwny świat dawnej Rzeczypospolitej

Średnia ocen
6,9 / 10
49 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
293
282

Na półkach:

Zbiór esejów z przekroju dziejów Rzeczypospolitej. Mało jest tutaj klasycznego "warcholstwa", z czasem autor przechodzi do omówienia poszczególnych wydarzeń historycznych. Na początku książkę czytało mi się topornie (zbyt duże przeskoki w tematyce, trudno było złapać odpowiedni rytm). Z czasem ( zwłaszcza przy tematyce XVII wieku) publikacja przybiera bardziej uporządkowaną formę. Ogólnie, nie jest dzieło z najwyższej półki, ale parę ciekawych i nowych informacji udało mi się zakodować.

Zbiór esejów z przekroju dziejów Rzeczypospolitej. Mało jest tutaj klasycznego "warcholstwa", z czasem autor przechodzi do omówienia poszczególnych wydarzeń historycznych. Na początku książkę czytało mi się topornie (zbyt duże przeskoki w tematyce, trudno było złapać odpowiedni rytm). Z czasem ( zwłaszcza przy tematyce XVII wieku) publikacja przybiera bardziej uporządkowaną...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

164 użytkowników ma tytuł Warchoł polski ...i inne historie. Barwny świat dawnej Rzeczypospolitej na półkach głównych
  • 104
  • 57
  • 3
48 użytkowników ma tytuł Warchoł polski ...i inne historie. Barwny świat dawnej Rzeczypospolitej na półkach dodatkowych
  • 33
  • 7
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Warchoł polski ...i inne historie. Barwny świat dawnej Rzeczypospolitej

Inne książki autora

Jerzy Besala
Jerzy Besala
Jerzy Besala (ur. 5 września 1951) - polski historyk i publicysta. Ukończył studia historyczne na UW. Początkowo interesował się dziejami najnowszymi, ale później zajął się Rzeczpospolitą szlachecką. Jest autorem kilkunastu książek, m.in. biografii Stefana Batorego, Tajemnic historii Polski czy biografii Stanisława Żółkiewskiego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Morze wiary. Islam i chrześcijaństwo w świecie śródziemnomorskim doby średniowiecza Stephen O'Shea
Morze wiary. Islam i chrześcijaństwo w świecie śródziemnomorskim doby średniowiecza
Stephen O'Shea
Do połowy czyta się to naprawdę świetnie. Opis podbojów arabskich i rozkwitu kultury islamu w czasach europejskich "wieków ciemnych" jest błyskotliwy. Niestety od okresu wypraw krzyżowych pojawia się coraz więcej uogólnień i zwykłych błędów rzeczowych (np. pomyłka w dacie zdobycia Askalonu przez krzyżowców, jest: 1144, powinno być: 1153). Autor nie ma za bardzo pojęcia o dziejach i roli Bizancjum. Z kolei porównywanie Al-Andalus z Imperium Osmańskim wydaje się z gruntu chybione, to jak porównanie Kartaginy z późnym Cesarstwem Rzymskim. Najbardziej razi anachronizm autora. Bardzo chciałby widzieć w niewolniczych państwach islamskich (i despotycznym królestwie Rogera II) poprzedników obecnej globalizacji i pluralizmu. Nie dostrzega jednak, że ta osławiona convivencia była zawsze przyjmowaniem stosunku podległości przez pokonanych, czy to na normańskiej Sycylii, czy w umajjadzkiej Andaluzji, czy w osmańskiej Rumelii i Anatolii. Ta książka byłaby lepsza gdyby zajęła się kulturową konwergencją. Końcowy rozdział książki tchnie ogromnym optymizmem. Na stronie 304 przy okazji oblężenia Malty w 1565 czytamy, że "żadna ze stron nie zwracała uwagi na fakt, że świat przestał już przywiązywać wielką wagę do podziałów religijnych". Akurat w Europie wojny na tle religijnym wchodziły wówczas w najkrwawszą fazę. Podsumowując: warto przeczytać, ale nie trzeba mieć.
rocombey - awatar rocombey
ocenił na 6 5 lat temu
1491. Ameryka przed Kolumbem Charles C. Mann
1491. Ameryka przed Kolumbem
Charles C. Mann
Po przeczytaniu tej pozycji naszła mnie pewna refleksja, zdałem sobie sprawę, jak skostniałe i wymagające progresu są nauki humanistyczne. A szczególnie historia. Taka analogia z naszego podwórka - od kilku lat widzimy progres na polu badań nad religią i mitologią Słowian. Pomijając antynaukowych szurów pokroju Kosińskiego czy Bieszka (dla których narzędzie krytyki źródeł nie istnieje, jeśli tylko pasuje im do tezy wyssanej z d***), udało się wyjść poza sztywny gorset sceptycyzmu narzuconego przed laty przez Łowmiańskiego, przede wszystkim dzięki językoznawcom i etnologom (Łuczyński) oraz archeologom (Szczepanik). Jest tych nazwisk oczywiście więcej, ale konkluzja też jest oczywista - historia MUSI opierać się na interdyscyplinarności! Wszystko co miało zostać poddane analizie, zostało już dawno zweryfikowane po tysiąckroć! Kupując kolejną biografię czy syntezę dziejową nie znajdziemy w niej nic, co nie zostało już wcześniej napisane. Ba! To wszystko bez problemu znajdziemy na Wikipedii lub dowolnej innej stronie internetowej! Postęp jest możliwy tylko dzięki bardziej holistycznemu podejściu do historii jako nauki. Dlatego już na studiach powinny być zajęcia z nauk pomocniczych, a studenci historii bardzo szybko powinni podejmować się konkretnych specjalizacji – historyk ekologii, etnolog-religioznawca itd. I w tej interdyscyplinarności leży siła tej książki. Z jednej strony uczciwie argumentuje źródłami (relacje odkrywców i misjonarzy, bardzo bogata bibliografia i polemika w przypisach), daje dojść do głosu różnym rozbieżnym opcjom naukowym no i posiłkuje się wynikami badań geologów, botaników, chemików, astronomów i jeszcze wielu innych specjalistów. Co z tego wychodzi? Bardzo odważny, bynajmniej nie foliarski, obraz prekolumbijskiej Ameryki. Mann doskonale punktuje, jak bardzo badania nad historią Ameryk „ewoluowały” na przestrzeni wieków. Zadufani konserwatyści swoich szkół musieli ustąpić przed nowoczesną nauką (jak datowanie radiowęglowe) i dziś już prawie nikt nie neguje starszej metryki pierwszych „Amerykanów”, czy osiągnięć agrotechnicznych cywilizacji Nowego Świata. A jednak nadal pozostaje tyle do zbadania! Wzgórza Beni, osady typu Cahokia i kultury Missisipi czy Hopewel, kultury andyjskie i amazońskie… Co jeszcze w tej książce jest fascynujące? Że rozwija horyzonty, że wskazuje nowe ścieżki warte podążenia, daje pole nowym zainteresowaniom i uzmysławia, że nawet przy czterdziestce można się sporo nowego dowiedzieć o świecie. Dowiedziałem się z niej np. że kukurydza to pierwsze GMO w historii i nie chodzi tutaj o jakiś dobór naturalny jak było w przypadku „naszych zbóż”, nie, kukurydza to twór sztuczny! Albo że „wynalazek” Indian jakim jest terra preta (amazoński czarnoziem) może być użyteczny do walki z jałowieniem gleb i zwiększeniem areałów rolniczych na terenach z ich deficytem! I to jest dopiero niezaprzeczalny argument na potrzebę większej interdyscyplinarności nauk historycznych! Na koniec kilka wad (w większości subiektywnych). Czuć amerykański rodowód autora. Przejawia się to w jego sposobie postrzegania świata (rewolucja amerykańska dała ŚWIATU demokrację. CO? XD), ale też w samej formie książki, która jest wzorowana na reportażu. Naprawdę nie interesują mnie anegdotki z podróży autora. Tym bardziej, że większość z nich nic nie wnosi do lektury. Druga wada, to zbytnia apoteoza rdzennych Amerykanów. Ja wiem, że należy rozwiewać mit „dzikusa”, ale żeby od razu popadać w drugą skrajność? Dwa przykłady – autor usprawiedliwia rytualne mordy Azteków tym, że w Europie równie wielu ludzi wieszano lub ścinano toporem za przestępstwa. Znowu – CO XD? Albo, w przypadku wspomnianej już „demokracji” – Mann oczywiście jako „indianofil” - szuka genezy tej demokracji użyczonej światu właśnie w ludach Pn. Ameryki, a dokładnie konfederacji Irokezów. Sek w tym, że podobne, „demokratyczne”, czy protoparlamentarne formy powstawały niezależnie w różnych miejscach świata. Sorry Charles, ale taka na przykład polska demokracja ma swoje korzenie w słowiańskich wiecach i szlacheckim sejmie, a dopiero później w republikańskiej Francji czy amerykańskiej rewolucji.
Radamajkis - awatar Radamajkis
ocenił na 9 3 miesiące temu

Cytaty z książki Warchoł polski ...i inne historie. Barwny świat dawnej Rzeczypospolitej

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Warchoł polski ...i inne historie. Barwny świat dawnej Rzeczypospolitej


Ciekawostki historyczne