W krainie Indian. Odkrycie Dzikiego Zachodu

Okładka książki W krainie Indian. Odkrycie Dzikiego Zachodu
Philippe Nessmann Wydawnictwo: Święty Stanisław powieść przygodowa
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
powieść przygodowa
Format:
papier
Data wydania:
2012-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-01
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374224550
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup W krainie Indian. Odkrycie Dzikiego Zachodu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki W krainie Indian. Odkrycie Dzikiego Zachodu

Średnia ocen
7,5 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2054
1129

Na półkach:

Lubię książki tego Autora i żałuję, że nie mogę zlokalizować wszystkich. Philippe Nessmann każdy temat, który porusza, traktuje niezwykle malowniczo, tak, że zapoznawanie się z danym zagadnieniem to czysta przyjemność. Jest w tym też spora dawna wiedzy na temat historii, geografii. Kolorowe obrazki, choć dziecinne (to w sumie chyba literaturą dla dzieci), są ciekawym uzupełnieniem dla opowieści. Szkoda, że nie ma więcej takich pozycji.

Lubię książki tego Autora i żałuję, że nie mogę zlokalizować wszystkich. Philippe Nessmann każdy temat, który porusza, traktuje niezwykle malowniczo, tak, że zapoznawanie się z danym zagadnieniem to czysta przyjemność. Jest w tym też spora dawna wiedzy na temat historii, geografii. Kolorowe obrazki, choć dziecinne (to w sumie chyba literaturą dla dzieci), są ciekawym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

40 użytkowników ma tytuł W krainie Indian. Odkrycie Dzikiego Zachodu na półkach głównych
  • 23
  • 17
19 użytkowników ma tytuł W krainie Indian. Odkrycie Dzikiego Zachodu na półkach dodatkowych
  • 8
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki W krainie Indian. Odkrycie Dzikiego Zachodu

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Władca ognia Emilio Salgari
Władca ognia
Emilio Salgari
[...] -Wspaniała perspektywa! Mniejsza już o to, że będziemy musieli wziąć się za łby z dzikusami! Zawsze to rozrywka. — Ach, proszę, niech pan nie żartuje, panie Korrea. Obecna chwila nie nadaje się do żartów. — Mam więc płakać? — Śmierć zagląda nam w oczy! — Tę panią śmierć weźmiemy za kark i zadusimy, zanim zdoła nas porwać — odrzekł młodzieniec ze śmiechem. 𝐙 𝐂𝐘𝐊𝐋𝐔 "𝐎𝐂𝐀𝐋𝐈Ć 𝐎𝐃 𝐙𝐀𝐏𝐎𝐌𝐍𝐈𝐄𝐍𝐈𝐀" ! To była krwawa i krwiożercza wyprawa. Nie dla osób o słabych nerwach, a tym bardziej żołądkach. Może śmiało konkurować z opowieściami J. Verne. Były wszelkie niebezpieczeństwa brazylijskiej dżungli, więc piranie, jadowite węże, elektryczne węgorze no i oczywiście kanibale, którzy okazali się mniej niebezpieczni niż okoliczności przyrody. Miałam momenty i musiałam przerwać słuchanie. Pan Robert Fraś, wczuwając się w atmosferę niebezpieczeństwa, potrafił to tak doskonale przekazać swoją interpretacją, że aż miałam gęsiora 😅 Wszystkie opisy były nader realistyczne i bardzo obrazowo przedstawione, ze szczegółami. Podziwiam i jestem pełna szacunku dla ówczesnych podróżników, odkrywców. Musieli wykazać się nie lada odwagą, sprytem i niesamowitym wręcz talentem do szybkiego przystosowywania się do zaistniałych okoliczności. Ta powieść przypadnie do gustu fanom mocnych wrażeń podróżniczych. Kiedyś to były podróże ekstremalne 😁 𝗭𝗗𝗘𝗖𝗬𝗗𝗢𝗪𝗔𝗡𝗜𝗘 𝗚𝗢𝗗𝗡𝗔 𝗣𝗢𝗟𝗘𝗖𝗘𝗡𝗜𝗔 ! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝗗𝗟𝗔 𝗖𝗜𝗘𝗞𝗔𝗪𝗦𝗞𝗜𝗖𝗛 : Powieść ta została napisana w 1904 roku i razem z kilkoma innymi, które wymieniam poniżej, trafiła jako pojedyncza powieść do działu "𝗛𝗶𝘀𝘁𝗼𝗿𝗶𝗲 𝗣𝗿𝘇𝗲𝘁𝗿𝘄𝗮𝗻𝗶𝗮" I pescatori di balene (1894); I Robinson italiani (1896); Attraverso l'Atlantico in pallone (1896); I minatori dell'Alaska (1900); 𝐋'𝐮𝐨𝐦𝐨 𝐝𝐢 𝐟𝐮𝐨𝐜𝐨 (𝟏𝟗𝟎𝟒) - "𝐖ł𝐚𝐝𝐜𝐚 𝐎𝐠𝐧𝐢𝐚" 𝐭𝐮𝐝𝐳𝐢𝐞ż "𝐂𝐳ł𝐨𝐰𝐢𝐞𝐤 𝐎𝐠𝐧𝐢𝐚"; Il vampiro della foresta (1912). 𝗘𝗠𝗜𝗟𝗜𝗢 𝗦𝗔𝗟𝗚𝗔𝗥𝗜- był uważany za pioniera science fiction. We Włoszech jego obszerne dzieło było czytane szerzej niż Dantego Alighieri . W XXI wieku nadal znajduje się w czterdziestce najczęściej tłumaczonych włoskich autorów. Wiele z jego najpopularniejszych powieści zostało zaadaptowanych jako komiksy, seriale animowane i filmy fabularne. Uważany jest za ojca włoskiej fikcji przygodowej i włoskiej kultury popularnej , a także za „dziadka” spaghetti westernu . Chociaż Salgari otrzymał od królowej Włoch tytuł szlachecki i cieszył się ogromną popularnością, jego książki nie zarobiły zbyt wiele i przez większość życia żył z dnia na dzień. Salgari napisał ponad 200 opowieści przygodowych i powieści, których akcja rozgrywa się w egzotycznych miejscach, a bohaterowie pochodzą z różnych kultur. Inspirację czerpał z lektury literatury zagranicznej i gazet, magazynów podróżniczych i encyklopedii, które wykorzystywał do przedstawiania świata swoich bohaterów. Napisał cztery główne serie: Piraci z Malezji ; Saga o Czarnym Korsarzu ; Piraci z Bermudów ; oraz zbiór przygód rozgrywających się na Dzikim Zachodzie. Bohaterami Salgariego byli głównie piraci, wyjęci spod prawa i barbarzyńcy, walczący z chciwością, nadużywaniem władzy i korupcją. Salgari poślubił Idę Peruzzi – nazywaną „ Aida ”, z którą był bardzo szczęśliwy przez lata. Para miała czwórkę dzieci. Życie prywatne Salgariego zostało przyćmione kilkoma tragediami. W 1889 roku jego ojciec popełnił samobójstwo . Ida zachorowała po 1903 roku, a problemy Salgariego nasiliły się wraz z rachunkami za leczenie. Wydarzenia te doprowadziły Salgariego do depresji i w 1910 roku próbował popełnić samobójstwo. Po tym, jak Ida została umieszczona w szpitalu psychiatrycznym w 1911 roku, Salgari był przytłoczony i wkrótce potem popełnił samobójstwo, naśladując japoński rytuał seppuku . Zmarł 25 kwietnia 1911 roku. Pozostawił trzy listy, adresowane do swoich i dzieci Idy dzieci, swojego wydawcy i redaktorów swojej gazety w Turynie . W liście do wydawcy napisał : "Do Ciebie, który wzbogaciłeś się w pocie czoła, utrzymując mnie i moją rodzinę w nieszczęściu, proszę tylko, abyś z tych zysków znalazł fundusze na opłacenie mojego pogrzebu. Salutuję Ci, gdy łamię moje pióro." Emilio Salgari dodatkowe inf. włoska wiki.
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na 8 1 rok temu
Ucieczka z mroku Monika Marin
Ucieczka z mroku
Monika Marin
„WSZYSTKIE BOGACTWA ŚWIATA RAZEM WZIĘTE NIE SĄ TYLE WARTE, CO JEDEN PRAWDZIWY PRZYJACIEL” Kilka lat temu poznałam Adama i Aleksa jako sędziwych panów w powieści „Nowe życie”, która stanowiła zwieńczenie trylogii „Kroniki Saltamontes”. Teraz nadarzyła się okazja, by poznać ich historię od początku, czyli od tomu pierwszego pt.: „Ucieczka z Mroku”. Poznajemy tę opowieść od chwili, gdy skończyła się II wojna światowa, a więc cofamy się do roku 1945, gdy ośmioletni Adam i dziesięcioletni Aleks przebywają w sierocińcu, w Stettinie (obecnie Szczecin), gdzie spędzili też wojenną zawieruchę. Żaden z nich nie pamięta, jak i kiedy dokładnie znaleźli się w tym miejscu, ale pomimo niezbyt wesołej scenerii i warunków udało im się przetrwać, dzięki pasji konstruktorskiej. To ich połączyło, gdyż razem często buszowali po śmietniskach, by wyciągać z nich elementy do budowania różnych pojazdów marząc tym, by kiedyś zwiedzić świat. Pewnego dnia Aleks wpada na pomysł, by zbudować Maszynę do Produkowania Szczęścia, która spełniłaby ich pragnienia, a do tego pomoże im przeżyć wspaniałe przygody, odkryć jakąś tajemnicę, a w momencie, gdyby los ich rozdzielił, zawsze się odnaleźli. Najważniejszym jednak życzeniem obu chłopców było spotkanie ludzi, którzy ich pokochają, a oni znajdą dla siebie dom, w którym będą szczęśliwi. Postanowili też wybrać swoje miejsce na ziemi posługując się znalezioną mapą i z zamkniętymi oczami losując palcem punkt. Najpierw Aleks, potem Adam. Zaskoczenie było ogromne, gdyż obaj wybrali ten sam kraj: Italię i o ile wiedzieli, co to za państwo, to zupełnie niejasna była dla nich nazwa miejscowości: Iano. Wypowiadając swoje życzenia i budując maszynę szczęścia nie byli świadomi tego, że w tym czasie „świat rządził się swoimi prawami”, które niezależnie od nich „układały ich los” zapisując gdzieś tam, we Wszechświecie ich plany, które tylko pozornie wydawały się im nierealne. „Kroniki Saltamontes” skierowane są głównie do młodych czytelników, ale także dla dorosłych z pewnością będzie to wciągająca lektura. Szkoda, że tak mało jest ona nagłośniona, gdyż jej przekaz jest ponadczasowy. Uważam, że jest to wspaniały materiał do scenariusza filmowego, który z pewnością ująłby serca wielu młodych ludzi. Opowiada, bowiem o trudnych czasach, w których brakowało wielu rzeczy, miasta były zniszczone, a mimo to ludzie powoli podnosili się z pożogi wojennej. Dzisiejszemu młodemu pokoleniu trudno jest wyobrazić sobie świata bez współczesnych udogodnień, technologii, szczególnie bez mediów społecznościowych, które zabijają żywy kontakt międzyludzki. Autorka przekazuje wartości, które powinniśmy pielęgnować przez całe życie. Dobro, serdeczność wobec drugiego człowieka, przyjaźń, empatia, realizowanie swoich marzeń, podnoszenie się po niepowodzeniach i uczenie się na błędach to tylko niektóre z nich. W czasach, kiedy chłopcom przyszło żyć, gdyż kraj był zniszczony przez wojnę, a los wielu takich dzieci jak Adam i Aleks związany był z utratą najbliższych. Pokazuje też, że wszystko to, co zdobywamy poprzez naukę, doświadczenia procentuje w przyszłości. Podkreśla siłę edukacji, tego, czego uczymy się w ciągu naszego życia, jakie zdobywamy umiejętności i wiedzę, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy mogą one nam się przydać. "NIEKTÓRE RZECZY, KTÓRE WYDAJĄ SIĘ NA POCZĄTKU PRZERAŻAJĄCE, MOGĄ BYĆ W RZECZYWISTOŚCI ZBAWIENNE DLA NAS." Całkowicie zgadzam się ze zdaniem zamieszczonym na okładce książki mówiącym, że: „Po tę powieść dla dzieci i młodzieży z przyjemnością sięgnie niejeden dorosły”. Ja, mimo że wiek młodzieżowy mam już dawno za sobą, przeczytałam ją z zapartym tchem. To z pewnością zasługa stylu pisarskiego, jakim posługuje się pani Monika Marin. Jej sposób opowiadania sprawia, że angażujemy się w przeżywane przez bohaterów sytuacje, które biegną w nieprzewidywalny sposób. Jedyne, czego można było się spodziewać to tego, że młodzi przyjaciele się spotkają. Ich droga do siebie obfituje w mnóstwo przygód, spotkań z ciekawymi, pomocnymi ludźmi i wiele doświadczeń utwierdzających w przekonaniu, że jeżeli nie tracimy wiary w swoje marzenia i nadziei na dobry los, wówczas wszystko sprzyja temu, byśmy otrzymali to, czego pragniemy. Marzenia spełniają się czasami w pokrętny sposób i nie zawsze tak, jakbyśmy tego oczekiwali, ale ważne, byśmy zrobili ku nim pierwszy krok, konsekwentnie za nimi podążali i nigdy nie poddawali się trudnościom. Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu Pinus Media
Mirosława Dudko - awatar Mirosława Dudko
ocenił na 10 2 lata temu

Cytaty z książki W krainie Indian. Odkrycie Dzikiego Zachodu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki W krainie Indian. Odkrycie Dzikiego Zachodu