Tymczasowa żona

Okładka książki Tymczasowa żona
Jennifer Klinec Wydawnictwo: Czwarta Strona literatura obyczajowa, romans
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Temporary Bride: A Memoir of Love and Food in Iran
Data wydania:
2016-03-30
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-30
Język:
polski
ISBN:
9788379763573
Średnia ocen

                6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Tymczasowa żona w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Tymczasowa żona



książek na półce przeczytane 10542 napisanych opinii 4490

Oceny książki Tymczasowa żona

Średnia ocen
6,3 / 10
47 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
16709
3139

Na półkach: ,

Książka Jennifer Klinec, „Tymczasowa żona”, to pozycja, która obiecuje literacką ucztę, ale ostatecznie serwuje danie poprawne, choć nieco niedogotowane. Moja ocena to 6/10 – to lektura idealna na leniwe popołudnie, ale zbyt powierzchowna, by stać się nową biblią miłośników podróży i kulinariów.

Zacznijmy od minusów, bo to one sprawiają, że książka nie osiąga pełni smaku. Największą bolączką jest specyficzna, niemal chłodna konstrukcja narracji. Choć autorka opisuje odważny krok – porzucenie bezpiecznego Londynu dla nauki gotowania w konserwatywnym Iranie – emocje często giną pod warstwą suchych faktów. Jennifer bywa bohaterką trudną do polubienia; jej podejście do obcej kultury oscyluje między fascynacją a pewną dozą zachodniej wyższości, co momentami buduje mur między nią a czytelnikiem.

Dodatkowo wątek romansowy, choć kluczowy, wydaje się momentami pozbawiony chemii. Relacja z Vahidem, synem gospodyni, rozwija się w cieniu surowych praw religijnych, co powinno generować ogromne napięcie. Niestety, zamiast żaru zakazanego uczucia, otrzymujemy często relację z przeszkód administracyjnych i logistycznych. Brakuje tu głębszej introspekcji – dlaczego tak naprawdę Jennifer ryzykuje wszystko dla mężczyzny, którego ledwo zna?

Mimo tych mankamentów, książka broni się opisami jedzenia. Klinec ma niezwykły dar do przelewania zapachów na papier. Kiedy pisze o szafranie, berberysie czy powolnym duszeniu jagnięciny, czytelnik niemal czuje parę unoszącą się nad garnkiem. To właśnie w kuchni, w dusznej atmosferze irańskich domostw, bije serce tej opowieści. Iran pokazany od kuchni – dosłownie i w przenośni – jest fascynujący, daleki od nagłówków gazet, pełen ciepła i skomplikowanych rytuałów gościnności.

„Tymczasowa żona” to historia o odwadze wychodzenia poza schemat i o tym, że wspólny posiłek potrafi skrócić dystans między kontynentami. Choć brakuje jej literackiego szlifu i emocjonalnej głębi, jaką znajdziemy u klasyków literatury podróżniczej, pozostaje ciekawym świadectwem zderzenia kultur. To solidne czytadło, które rozbudzi Twój apetyt na perskie przyprawy, ale raczej nie zmieni Twojego spojrzenia na świat.

Książka Jennifer Klinec, „Tymczasowa żona”, to pozycja, która obiecuje literacką ucztę, ale ostatecznie serwuje danie poprawne, choć nieco niedogotowane. Moja ocena to 6/10 – to lektura idealna na leniwe popołudnie, ale zbyt powierzchowna, by stać się nową biblią miłośników podróży i kulinariów.

Zacznijmy od minusów, bo to one sprawiają, że książka nie osiąga pełni smaku....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

159 użytkowników ma tytuł Tymczasowa żona na półkach głównych
  • 96
  • 59
  • 4
20 użytkowników ma tytuł Tymczasowa żona na półkach dodatkowych
  • 12
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nie omijaj szczęścia Ewa Podsiadły-Natorska
Nie omijaj szczęścia
Ewa Podsiadły-Natorska
Po "Błękitnych dziewczynach" przyszła pora na część drugą. Ktoś może pomyśleć, że to odgrzewany kotlet i autorka nie miała pomysłu, jak to rozwinąć, a może nawet zrobiła to na siłę. Nic bardziej mylnego! W części drugiej główna bohaterka, Kaja Redo, wchodzi w poważną relację z partnerem Michałem. Dowiaduje się o jego rodzinie czegoś zaskakującego, wcześniej Michał słowem o tym czymś nie wspomniał. Poza tym bohaterka kontynuuje swoje zmagania na portalu internetowym- zakłada tym razem PAMIĘTNIK POZYTYWÓW. Chce, aby czytelniczki wypisały codziennie swoje duże i małe sukcesy. W ten sposób pragnie wesprzeć kobiety i udowodnić im, że nawet drobny sukces też ma swoją wartość. Tym razem mamy także do czynienia z tematyką stalkingu. Zmaga się z nim przyjaciółka Milenia, zwana pieszczotliwie Mini. Poznajemy też coś bardzo łzawego- jedna z tak zwanym Błękitnych Dziewczyn z części pierwszej doznaje wypadku samochodowego i zapada w śpiączkę... Książka zmusza nas do refleksji, a czyta się ją niemal ekspresowo. Cieszę się, że powstają takie powieści, ponieważ wielu zdołowanych ludzi nie widzi w sobie choćby odrobiny talentu, radości. A szkoda, nie takie powinno być nasze życie. Można też zastanowić się, co sami napisalibyśmy na swojej kartce - masz szczęśliwą rodzinę? Wspierają Cię bliscy? Nie chorujesz? To już bardzo wiele:) Gorąco zachęcam do lektury obu części!
FioletowaRóża - awatar FioletowaRóża
oceniła na 8 6 lat temu
Na karuzeli Teresa Monika Rudzka
Na karuzeli
Teresa Monika Rudzka
Monikę poznałem dłuższy czas temu przez Facebooka. Zaimponowała mi wcześniej swoją świetną powieścią, przezabawną powieścią pod tytułem „Bibliotekarki”, więc ucieszyłem się, że zawarliśmy znajomość, która potem ewoluowała w przyjaźń. Od chwili przeczytania „Bibliotekarek” długo szukałem w księgarniach innych książek Moniki, w końcu znalazłem najnowszą z nich, czyli „Na karuzeli”. Jak wspomniałem, z pisarką łączy mnie dobra znajomość, jednak nie ma to żadnego wpływu na moją recenzję. „Na karuzeli” jest świetnie napisana, to trzeba przyznać. Teresa Monika Rudzka opisuje historie pięciu kobiet połączonych ze sobą więzami krwi. Książka zaczyna się w powieściowej teraźniejszości, ukazując narodziny najmłodszej członkini rodu, potem przechodzi do opisu najnowszych wydarzeń z życia Dagmary – matki wspomnianego dziecka, która jest aspirująca pisarką i odnoszącą sukcesy modelką, aby dalej stopniowo opowiadać historie starszych członkiń rodziny, cofając się coraz dalej w przeszłość. Na początku widzimy Dagmarę jako człowieka sukcesu, chwile później jednak cofamy się w jej niedaleką przeszłość, kiedy to dziewczyna próbowała wydać swoją pierwsza powieść - „Ofelia. XXI wiek”. Młoda kobieta daje się wmanewrować we współpracę z bardzo źle prosperującym wydawnictwem, które nie dość, że każe sobie zapłacić za wydanie książki, nie daje autorce zaliczki, to jeszcze nie zapewnia jej powieści reklamy, by w końcu unikać wypłacaniu jej honorarium autorskiego. Ta nieprzyjemna sytuacja nie była jednak jedyną przykrością, która spotkała w życiu Dagmarę, bowiem wychowywała się ona w biedzie, z pomocą matki, przyjmującej u siebie kochanków oraz babci, która wiecznie tylko wszczynała awantury. Dagmara dorasta w takim otoczeniu marząc jedynie o tym, by wyjechać do większego miasta, zerwać kontakty z rodziną. Dorota – matka Dagmary – oraz Danuta – babcia dziewczynki – miały w życiu identyczne plany. Obie również wychowywały się w biedzie. Obie ostatecznie ukończyły szkołę krawiecką. Dorota dorabiała sobie szyjąc ubrania dla ludzi z miasteczka, do tego pobierała rentę ze względu na swoją chorobę. Raz w jej życiu (jak i w życiu pozostałych bohaterek) jest lepiej, innym razem gorzej. I tak przez cały czas. Życie się kręci. Jak tytułowa karuzela. Paradoksalnie niezbyt często się zdarza, żeby powieści obyczajowe były życiowe. Niemal zawsze coś jest przerysowane, koloryzowane, podszyte fantazją autora czy autorki. W książce „Na karuzeli” Teresy Moniki Rudzkiej nic nie jest przerysowane. Problemy ludzi są tutaj świetnie ukazane. Świetnie ukazane są również ludzkie wady - zawiść, obłuda czy chciwość. I że w rodzinie te wady są równie żywe jak między obcymi sobie ludźmi. Świetnie ukazane jest też ludzkie pragnienie, by było lepiej, świetnie ukazane są marzenia o szczęściu. Bohaterowie dążą do spełnienia swoich marzeń wszelkimi sposobami. Być może dlatego nie zawsze się udaje… Mimo wszystko w utworze nie brakuje zabawnych momentów. Nie brakuje ciepła, które daje matka córce, córka matce. I to jest piękne. Że mimo problemów, mimo swoich licznych wad potrafimy jeszcze wykrzesać z siebie miłość. „Na karuzeli” Teresy Moniki Rudzkiej pokaże Ci życie i na pewno zmotywuje do przemyślenia kilku spraw. Dlatego naprawdę warto sięgnąć po tę książkę.
Tomasz Socha - awatar Tomasz Socha
oceniła na 10 9 lat temu
Tylko twoimi oczami Valerie Bielen
Tylko twoimi oczami
Valerie Bielen
Dwudziestoczteroletnia Alice decyduje się na poważny życiowy krok i wyrusza w podróż do Wenecji. Tym sposobem spełnia marzenie swojej zmarłej mamy, która za życia pragnęła zobaczyć to jakże piękne włoskie miasto, ale z różnych przyczyn nie było jej dane. Będąc już na miejscu zatrudnia się jako opiekunka do dzieci u jednej z rodzin. Dziewczyna nie jest typem imprezowiczki. Należy do cichych i spokojnych osób, a swój wolny czas lubi spędzać w towarzystwie ciekawej książki. Żeby lepiej poznać nowe miejsce zamieszkania organizuje sobie nocne spacery po weneckich zakątkach. W trakcie jednego z nich zauważa tajemniczego mężczyznę, który jak się okazuje, jest niewidomy. Skąd wiem, że dana książka przypadnie mi do gustu? Gdy wciągnie mnie już po kilku początkowych stronach. I właśnie coś takiego miało miejsce gdy zaczęłam czytać "Tylko twoimi oczami". Ta historia mną zawładnęła, oplotła swoimi mackami, zahipnotyzowała. Jestem pod ogromnym wrażeniem jej uroku, klimatu stworzonego przez autorkę. Świetna kreacja bohaterów również zasługuje na uznanie. Alice błyskawicznie obdarzyłam sympatią. Zresztą nie da się jej nie lubić. Jest ciepłą, wrażliwą, empatyczną osobą. Stroni od imprez i dużych skupisk ludzi. Nie nosi ekstrawaganckich ubrań, a jej twarzy nie pokrywa ostry makijaż. Czy taki sposób bycia to coś złego? Otóż nie, ale takim kobietom często przypina się metkę tzw. szarej myszki. W dzisiejszych czasach niestety lubimy oceniać, wydawać opinie na temat innych ludzi nie znając ich życia. Alice mimo młodego wieku została bardzo mocno doświadczona przez los. Wychowywała się bez ojca, potem na skutek choroby straciła matkę, więc coś takiego musiało w jakimś stopniu wpłynąć na jej psychikę i postrzeganie świata. Nieoczekiwanie na jej drodze pojawia się tajemniczy, przystojny Anglik. Po raz pierwszy ujrzała go na sąsiednim tarasie, potem na nocnym spacerze, i od tej chwili zawładną myślami Alice. Szybko dostrzegła, że jest niewidomy, ale w niczym jej to nie przeszkadzało. Nie słuchała tego co inni mają do powiedzenia na jego temat, nie brała pod uwagę żadnych plotek i insynuacji. Zapragnęła lepiej go poznać i odkryć kim tak naprawdę jest. Tobia, bo tak ma na imię odnosił sukcesy, żył pełnią życia. Niestety pewne dramatyczne wydarzenie zmieniło wszystko, a najbardziej zmienił się on sam. Z rozrywkowego faceta stał się odludkiem, zatrzasnął drzwi przed światem i całkowicie stracił wiarę w lepsze jutro. Alice i Tobie więcej dzieli niż łączy, ale mimo tych wszystkich różnic szybko zaczyna pojawiać się między nimi nić porozumienia. W końcu oboje zostali mocno skrzywdzeni przez los. Ich znajomość rozwija się niczym piękny kwiat. Rozkłada na łopatki, dogłębnie porusza czytelnika i chwyta głęboko za serce. Tobia po raz pierwszy komuś zaufał, zdobył się na odwagę i wykonał jakże ważny krok ku szczęściu. Dziewczyna, której tak na prawdę nie znał stała się jego oczami. To dzięki Alice zaczął na nowo żyć, uśmiechać się. Dla niej to też było coś nowego, niespotykanego i wyjątkowego. Z czasem między nimi rodzi się coś bardziej poważnego. Jeśli oczekujecie gorących opisów, to akurat w tej książce czegoś takiego nie uświadczymy. Jest za to subtelność, delikatność, czuły dotyk powodujący drżenie ciała. Są nieśmiałe pocałunki, spojrzenia, które rozpalają zmysły. Oboje w piękny sposób poznają siebie nawzajem. W książce został poruszony bardzo ważny temat dotyczący niepełnosprawności, a dokładnie utraty wzroku. Widzisz wszystko, ale wyobraź sobie, że w jednej sekundzie masz przed swoimi oczami tylko ciemność? Jak żyć w takiej sytuacji? Jest to bez wątpienia niewyobrażalny dramat. Valerie Bielen pokazuje nam wszystkim z czym takie osoby muszą się mierzyć gdy wychodzą ze swoich domów lub mieszkań. Dlatego Tobia tego unikał jak tylko mógł. Wszystko to działo się w Wenecji. Opisy jakie zaserwowała nam autorka drażnią wyobraźnię czytelnika, kuszą i nęcą. Są po prostu fantastyczne. Zachęcają do odwiedzenia tego jakże pięknego i wyjątkowego miejsca. Aż chce się wziąć przykład z Alice i wyruszyć w podróż jej śladami. A może po przeczytaniu "Tylko twoimi oczami" słynne miasto na wodzie będzie waszym celem wakacyjnego wyjazdu? Jeśli jesteście ciekawi jak potoczyły się losy książkowych bohaterów i w jakich okolicznościach Tobia stał się niewidomy zachęcam was do lektury, bo naprawdę warto. Jest to świetnie napisana powieść obyczajowa, przy której z pewnością miło spędzicie czas.
Polka_z_ksiazka - awatar Polka_z_ksiazka
oceniła na 7 9 miesięcy temu
Kiedy księżyc jest nisko Nadia Hashimi
Kiedy księżyc jest nisko
Nadia Hashimi
Mahmud kocha swoją żonę Feribę ponad życie. Są razem szczęśliwi i dobrze im się wiedzie. Wszystko jednak się zmienia, gdy w ich kraju wybucha wojna, a do władzy dochodzą talibowie. Mahmud, z zawodu inżynier, staje się celem nowego reżimu fundamentalistów i zostaje zamordowany. Feriba, zmuszona do opuszczenia Kabulu z trójką dzieci, ma tylko jedną nadzieję: przedostać się do Europy i dołączyć do rodziny siostry w Anglii. Pod osłoną nocy, dzięki fałszywym dokumentom i życzliwym uchodźcom spotykanym po drodze, Feriba przedziera się do Iranu. Wyczerpana, zrozpaczona, ale zarazem silnie zdeterminowana, by dotrzeć do celu, nielegalnie dociera aż do Grecji. To w tym kraju rozegra się prawdziwy dramat: na ruchliwym rynku nastoletni syn Feriby, Selim, zostanie rozdzielony z resztą rodziny. Główna bohaterka, stojąc w obliczu tragicznego wyboru, decyduje się na dalszą podróż z dwójką pozostałych dzieci, Selim zaś wpada do tak zwanego podziemia – grupy niezidentyfikowanych Afgańczyków, którzy nawiedzają ulice europejskich stolic. Czy Feriba i Selim w końcu się odnajdą? Czy uda im się zacząć nowe życie na europejskim kontynencie? Jak potoczą się ich dalsze losy jako uchodźców w obcej dla nich kulturze? "Gdy wstępujesz do świątyni swych najwyższych dążeń, Może stanąć ci na drodze sto szczytów gór, Ty je jednak pokonasz swym uporem I osiągniesz wszystko, do czego dążysz " Moje pierwsze odczucia do tej książki ? Byłam bardzo jej ciekawa, ale miałam lekkie obawy, że będę się przy niej nudzić, nie sądziłam, że będzie to tak wciągająca opowieść, która poruszy moje serce i duszę. Główną postacią jest Feriba, dziewczynka przy swoich narodzinach straciła matkę więc można powiedzieć, że nigdy nie zaznała matczynej miłości, mimo iż jej ojciec poślubił inną kobietę aby zaopiekowała się jego trójką osieroconych dzieci, to Feriba nigdy nie czuła się kochana przez macochę. Kiedy na horyzoncie pojawiają się kolejne dzieci, dziewczynka całkowicie zostaję bez czyjejkolwiek miłości. Feriba już jako dziecko musiała ciężko pracować w domu, nie uczęszczała na zajęcia szkolne w obawie, że macocha sobie sama nie poradzi, z czasem Feriba zaczyna odczuwać brak nauki, za zgodą ojca wyrusza w świat wiedzy. I można by powiedzieć, że od tego czasu życie Feriby się poprawia, ale niekoniecznie tak jest, dziewczyna jest już w wieku w którym matka może szukać jej przyszłego męża. Kiedy księżyc jest nisko jest cudowną książką, która opowiada historię kobiety, która musi opuścić swój kraj, swój dom aby dać swoim dzieciom życie w bezpiecznym miejscu. Na jej drodze stoi wiele przeszkód, które musi pokonać aby dotrzeć do celu. Poznajemy historię kobiety, która już od narodzin miała ciężko a w momencie kiedy wszystko się już układa, i wiedzie szczęśliwe, spokojne życie u boku kochającego męża i uroczych dzieci, wszystko się wali. Mąż zostaję jej odebrany, dzieci zaczynają już odczuwać głód, a ona nie wie co począć. Zostać czy wyruszyć w niebezpieczną drogę w poszukiwaniu szczęścia ? "W trudnościach rodzi się najbardziej szalona miłość" Książka, która jest napisana z wielką precyzją i nie sądzę, że komuś ta książka by się nie spodziewała. Wciągająca od pierwszych słów, przepełniona miłością, odwagą i siłą. Autorka stworzyła historię od której ciężko się oderwać, pełna emocji, zwrotów akcji, walki o przetrwanie i o życie, o znalezienie swojego bezpiecznego miejsca, w którym można spać z zamkniętymi oczami bez obaw, że zostaniemy okradzeni a co gorsza zabici. Piękna opowieść o kobiecie, której odwaga pozwala wyruszyć w podróż, która może się okazać dla niej i dla jej dzieci ostatnią. Dzięki Feribie i Selimie poznajemy Afganistan za czasów dziesięcioletniej interwencji radzieckiej, walki polityczne, kraj opętany reżimem, masową emigracją. Poznajemy świat pełen bólu, łez i śmierci. Jest to opowieść która pokazuje nam jakie ciężkie jest życie imigrantów, którzy poszukują swojej opoki, miejsca gdzie nie będą się już bać. Trzeba to przyznać, że autorka w mistrzowski sposób stworzyła historię, która gra na ludzkich emocjach. Książka trafia do serca, uwierzcie mi, że zapamiętacie ją na długo i będziecie chcieli do niej powrócić. Emocjonująca, przeszywająca aż do bólu, pełna smutku i łez, ale również nadziei, która prowadzi naszych bohaterów. Serdecznie wam polecam, myślę, że jest to książka, którą każdy powinien poznać bez wyjątków zwłaszcza teraz kiedy temat uchodźców jest świeży. https://in-my-different-world.blogspot.com/2016/07/nadia-hashimi-kiedy-ksiezyc-jest-nisko.html
Layla Angel - awatar Layla Angel
ocenił na 9 1 rok temu
Sekret perfum Fiona McIntosh
Sekret perfum
Fiona McIntosh
Ufam swoim zmysłom. Jestem w zgodzie z perfekcją natury- jej pięknem, jej kolorami, jej zapachami- a ona pozwoliła mi dostrzec perfekcję w mężczyźnie. Fleurette, jedyna córka w zamożnej rodzinie Delacroix trudniącej się wyrobem perfum, zostaje zmuszona do poślubienia człowieka, który budzi w niej odrazę – Aimery’ego De Lasseta, szefującego wiodącej fabryce pachnideł we Francji. Jedynie katedralne dzwony, wzywające na front w noc poślubną mogą ocalić ją od dzielenia z nim łoża. Brat Aimery'ego wysyła do niej list, w którym ostrzega Fleurette przed tym małżeństwem. Wkrótce dziewczyna staje w obliczu przerażającej tajemnicy, zdolnej zniszczyć obydwie rodziny i ich perfumiarskie imperia raz na zawsze. Sekret perfum to uczta dla zmysłów, historia o wielkiej namiętności, poczuciu obowiązku, pożądaniu i kłamstwie. Perfumy wplatają swoją woń we wszystkie karty tej powieści, stają się motywem przewodnim. Perfumy: Każdy zapach składa się z trzech podstawowych elementów – trzech nut zapachowych. Jest to zbiór woni rozwijających się w trakcie kontaktu wonności ze skórą. Cała koncepcja nut zapachowych jest oparta na założeniu, iż jedne substancje będące w składzie kompozycji perfum odróżniają się od innych szybkością parowania, czyli trwałością. Większość dzisiejszych perfum jest komponowana wedle tego składu. Taka struktura potrafi precyzyjnie określić moment, w którym poszczególne komponenty kompozycji są wyraźnie wyczuwalne w miarę jak zapach się rozwija, a później znikają wskutek kontaktu z powietrzem. Wąchając perfumy najpierw wyczuwamy nutę górną, nazywaną także nutą głowy, potem środkową, tzw. nutę serca, a na samym końcu dolną, zwana nutą bazy (głębi lub podstawy). Przyjrzyjmy im się trochę bliżej. NUTA GŁOWY – to pierwsza nuta, którą czujemy zaraz po otwarciu flakonika z perfumami. Ma ona bardzo duże znaczenie - jest pierwszym odczuciem Klienta i to głównie na podstawie jej zapachu decydujemy się na zakup konkretnych perfum. Na samym początku jest niezwykle intensywna lecz jej zapach bardzo szybko się ulatnia. Wyczuwamy ją na skórze przez kilkanaście minut do pół godziny. Ta nuta składa się zazwyczaj z owoców, które nadają całej kompozycji lekkości i świeżości. NUTA SERCA – kolejna z nut, którą poczujemy po ok. 10 minutach od użycia perfum. Jest ona połączeniem dwóch pozostałych nut, ale stanowi również konieczne ich uzupełnienie. Często zdarza się tak, że w ogóle nie zwraca ona naszej uwagi, lecz to właśnie ona jest odpowiedzialna za istotę połączenia pozostałych aromatów - tworzy bukiet i decyduje o charakterze zapachu. Najważniejszymi składnikami w tej nucie są akordy korzenne oraz kwiatowe. Jej zapach utrzymuje się na skórze do dwóch godzin. NUTA GŁĘBI (BAZY) - wraz z upływem czasu perfumy przechodzą kolejną magiczną metamorfozę, aby na samym końcu dotrzeć do swojej nuty bazowej, czyli podstawowej. Poczujesz ją po 20 minutach. Chociaż jest to nuta o niewielkiej intensywności, ale to ona ma decydujący wpływ na charakter całej kompozycji zapachowej, jest tłem zapachu, decyduje o jego osobowości i dlatego czasami jest nazywana nutą głębi. To od tej nuty zapachowej kreatorzy perfum rozpoczynają komponowanie całego zapachu. Jest ona odpowiedzialna za trwałość zapachu, ulatnia się bardzo powoli i jest wyczuwalna od kilku do nawet kilkunastu godzin. W skład nuty bazowej wchodzą takie składniki jak cybet, leśne żywice, piżmo i ambra, a także wanilia, przyprawy drzewne i korzenne. Poza tym dodaje się także do niej substancje, które powodują, iż zapach przez dłuższy czas utrzymuje się na skórze. Woń nuty bazowej może być wyczuwalna nawet po upływie kilku dni. Komponując perfumy kreatorzy zwracają baczną uwagę, aby w każdej z trzech faz rozwijania się ich aromatu występowały substancje pachnące podobnie. To zapewnia harmonijny i nieprzerwany proces rozwijania się aromatu.
Katherina87 - awatar Katherina87
ocenił na 10 6 lat temu
Zanim zrozumiem Małgorzata Mroczkowska
Zanim zrozumiem
Małgorzata Mroczkowska
Dzień dobry, Kochani 🐝 Przeczytałam książkę Małgorzaty Mroczkowskiej i muszę Wam przyznać, że czuję mieszane uczucia. Główną emocją, która mi towarzyszy jest niedosyt. Tak, to idealne określenie. Po prostu brakuje mi kontynuacji wątku. Wiadomym jest, że miłość ma różne oblicza i można zakochać się na zabój, jednak miłość stawia też przed ludźmi nie lada wyzwania. Historia zawarta w książce historię dwojga ludzi, których połączył przypadek. Joanna oraz Piotr są małżeństwem, ale takim rzekłabym nietypowym, gdyż połączyło ich toksyczne uczucie. Mężczyzna pochodzi z bogatej, inteligenckiej rodziny, wykonuje zawód psychologa, badając ludzką naturę. Natomiast kobieta przyjechała do stolicy, Warszawy z małej miejscowości, aby zdobyć wyższe wykształcenie i skończyć studia. Można zadać pytanie, gdzie w tym wszystkim niezdrowe relacje? Ano w tym, że Joanna jest skłócona z rodziną męża i swoimi bliskimi - mamą i siostrą, a przy tym chorobliwie zazdrosna o swojego wybranka. Być może nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że poprzez swoje zachowanie manipuluje ludźmi, którzy powinni być dla niej najważniejsi. Czytając książkę można zagłębić się w losy tej dwójki, które są przeplatane sesjami z gabinetu Piotra, które akurat dla mnie były ciekawsze niż fabuła przypisana młodej parze. Niekiedy nie mogłam uwierzyć w zachowanie kobiety, która gnębiła męża, dokuczała mu, próbowała wymusić pewne rzeczy, pod parasolem jej wielkiej miłości do niego. Tymczasem mężczyzna, pomimo wiedzy i doświadczenia jako psycholog nie potrafił pomóc ani sobie, ani żonie, tak los z niego zakpił. Interesujące są losy siostry Piotra borykającej się z trudnościami zajścia w ciążę i perypetiami siostry Joanny, która związała się z żonatym mężczyzną. Jednak główne pytanie brzmi, czy siła tlącego się uczucia pomiędzy Joanną i Piotrem jest na tyle silna, by wspólnie mogli wyjść na prostą i mogli cieszyć się małżeńskim życiem? Kto z Was czytał? Moja ocena 8/10 Pięknego dnia, Robaczki 🌻🌼🌻🌼
Inspiracyjnymkrokiem Ciepielak-Kantorowicz - awatar Inspiracyjnymkrokiem Ciepielak-Kantorowicz
ocenił na 8 3 lata temu

Cytaty z książki Tymczasowa żona

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Tymczasowa żona