rozwiń zwiń

Texel 1673

Okładka książki Texel 1673 autorstwa Maciej Franz, Anna Pastorek
Maciej FranzAnna Pastorek Wydawnictwo: Bellona Seria: Historyczne Bitwy historia
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Seria:
Historyczne Bitwy
Data wydania:
2013-04-25
Data 1. wyd. pol.:
2013-04-25
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311126794
Bitwa pod Texel nie była wydarzeniem najważniejszym spośród wszystkich starć morskich w toku trzech kolejnych wojen angielsko-holenderskich. Nie była też największą w toku trzeciej z tychże wojen. Jest jednak jednym z najbardziej charakterystycznych starć morskich epoki nowożytnej. Na wodach nieopodal Texel starła się ówczesna potęga Zjednoczonych Prowincji Niderlandów i rodzące się przyszłe mocarstwo, Anglia. Spotkali się wielcy admirałowie, marynarze zaprawieni w bojach, okręty które w niejednej bitwie się już potykały. Pod Texel nie narodziła się nowa sztuka wojny morskiej, ale utrwalaniu ulegały jej najnowsze tendencje. Czasami wojny rozstrzygają się w bitwach z pozoru mniej znaczących. Książka zabiera czytelnika na wody wojny angielsko-holenderskiej, do wydarzeń, które dotąd nie doczekały się w polskiej historiografii tak pełnego ujęcia.
Średnia ocen
7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Texel 1673 w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Texel 1673

Średnia ocen
7,1 / 10
39 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
236
60

Na półkach:

Nie jest to złe opracowanie bitwy i istotnych kontekstowo wojen - chciałbym dać więcej gwiazdek, ale nie mogę. W książce brakuje map omawianych akwenów, a fragmentami zdania są dość dziwnie składane. Pomimo przyznania się autorów, że wiedzą iż tematyka bitew morskich jest po polsku mało poruszana, zabrakło bardzo ważnych elementów: nie ma wyjaśnień klas statków, a cytowane wypowiedzi angielskich admirałów nie są przetłumaczone.

Nie jest to złe opracowanie bitwy i istotnych kontekstowo wojen - chciałbym dać więcej gwiazdek, ale nie mogę. W książce brakuje map omawianych akwenów, a fragmentami zdania są dość dziwnie składane. Pomimo przyznania się autorów, że wiedzą iż tematyka bitew morskich jest po polsku mało poruszana, zabrakło bardzo ważnych elementów: nie ma wyjaśnień klas statków, a cytowane...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

81 użytkowników ma tytuł Texel 1673 na półkach głównych
  • 44
  • 37
51 użytkowników ma tytuł Texel 1673 na półkach dodatkowych
  • 29
  • 7
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Texel 1673

Inne książki autora

Okładka książki Powróćmy do źródeł Maciej Franz, Zbigniew Pilarczyk
Ocena 10,0
Powróćmy do źródeł Maciej Franz, Zbigniew Pilarczyk
Okładka książki O polskim hetmanie XVII wieku Mikołaju Potockim Maciej Franz, Franciszek Owadiuk
Ocena 0,0
O polskim hetmanie XVII wieku Mikołaju Potockim Maciej Franz, Franciszek Owadiuk
Okładka książki Bałtyk w dziejach ludów Morza Bałtyckiego Maciej Franz, Zbigniew Pilarczyk
Ocena 7,0
Bałtyk w dziejach ludów Morza Bałtyckiego Maciej Franz, Zbigniew Pilarczyk
Okładka książki Bunt Krzysztofa Kosińskiego 1591–1593 Maciej Franz, Teodor Zagalak
Ocena 7,0
Bunt Krzysztofa Kosińskiego 1591–1593 Maciej Franz, Teodor Zagalak
Maciej Franz
Maciej Franz
Polski historyk wojskowości, profesor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Specjalizuje się w historii wojskowości epoki nowożytnej, historiografii wojskowej i historii wojen kozackich oraz morskich XIX i XX wieku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kleidion 1014 Łukasz Migniewicz
Kleidion 1014
Łukasz Migniewicz
Ani słowa o warstwie merytorycznej książki. Nigdy nie ciekawiła mnie zanadto historia Bizancjum, a sięgnąłem po kolejny tom serii Historyczne Bitwy z ciekawości i dla epoki, którą lubię. Ale nie mam wystarczającej wiedzy, aby oceniać pracę Łukasza Migniewicza. Jednakże za odwoływania się się do różnorodnych źródeł, także dość egzotycznych, bo np. arabskich czy gruzińskich, ze względu na bardzo dobry warsztat historyczny (a to mogę ocenić), wyciąganie wniosków, podsumowanie, należy książkę ocenić bardzo pozytywnie. Szerokie tło, odwoływanie się do dziejów całej Europy i Bliskiego Wschodu, wielkie rozgrywki polityczne, znajomość realiów wewnętrznych Bizancjum - to bez wątpienia zalety. Także edycja udała się całkiem nieźle, choć pewnych przeoczeń nie mogę wybaczyć (na s. 20 są mahometańskie floty korsarskie, co od dawne jest prostowane na muzułmańskie - tak w ramach poprawności, choć nie chodzi tylko o polityczną; mahometanie są także w innych miejscach; pod dwiema ilustracjami pojawił się nr. - sic! - katalog.). Ogólnie jednak nie ma wielu powodów do narzekań. Jak zawsze gdzieś jest jakieś ale. Tutaj jest nim treść pracy, która w rzeczywistości dotyczy polityki zewnętrznej Bazylego II Bułgarobójcy,, zaś sama bitwa i jej okoliczności, choć wyeksponowane, stanowią jednak tylko pretekst do przedstawienia całych zmagań z przeciwnikami i rozgrywek dyplomatycznych tego długo panującego cesarza. Swoją drogą to nawet dobrze, bo mogłem poznać mało mi znany okres i krąg historyczny. Tylko tytuł nie jest adekwatny do zawartości. To trochę wada samej serii, która zakłada bitwy lub kampanie jako tytuł i treść prac. W tym jednak przypadku mogę wydawnictwu częściowo wybaczyć. Nie autorowi, bo książka jest dobra, w dodatku będąc pracą naukową czyta się ją dobrze. co prawda dla zainteresowanych tematyką, ale polecam/
Jacek - awatar Jacek
ocenił na 7 10 lat temu
Flandria 1940 Paweł Korzeniowski
Flandria 1940
Paweł Korzeniowski
Bardzo dobra pozycja, w przystępny sposób opisująca przebieg walk na wiosnę 1940 roku na froncie zachodnim. Autor opowiada pokrótce o okresie międzywojennym, robi przegląd uzbrojenia obu stron konfliktu, organizację wojsk i zarysowuje plany strategiczne Francji, Belgii, Anglii, Holandii i Niemiec. Pozwala to sobie wyobrazić jak teatr wojenny widzą wszystkie zaangażowane państwa i jakie miały cele podczas nadchodzącego konfliktu. Na plus - jasne rozpisanie powodów przegranej Francji (jako głównego przeciwnika Niemiec), czyli: zła organizacja wojsk, złe ustawienie pancerniaków, odwody w nieprawidłowych lokalizacjach, zbytnie postawienie na Linię Maginota i zlekcewazenie Ardenów jako punktu przejścia. Do tego nieporozumienia taktyczno - strategiczne między sprzymierzonymi. Kolejny plus - obalanie mitów o ogromnej przewadze wojsk niemieckich, autor udowadnia, że miażdzące zwycięstwo było efektem genialnej taktyki dowódców niemieckich i manewru oskrzydlającego przez Ardeny + bałagan po stronie dowódców alianckich. Na minus - trzy rachityczne mapki, przydałyby się w trakcie tekstu mapy poglądowe dotyczące opisywanego fragmentu zdarzeń. Jak się okazuje w moim przypadku wiedza o tym czy Amiens leży na wschód czy północ od Sommy jest znikoma, większe pojęcie mam o układzie Damaszek i Mosul. Więc dla mnie duża ilość miejscowości bez wsparcia mapowego to był bałagan. Druga rzecz - brak głębszego podsumowania znaczenia bitwy, raptem kilka stron. To komplement dla autora, bo oznacza, że kupuję jego narrację i chciałbym przeczytać co ma do powiedzenia na temat dalszych losów wojny. Z ciekawostek - autor przyjmuje narrację sprzyjającą stronie, którą aktualnie opisuje, nie jest w tekście obiektywny, tylko bardzo plastyczny językowo. Co owocuje takimi zabawnymi kwiatkami jak np. "na szczęście udało się uratować most" - ale w kontekście ataku niemieckiego, co robi momentami złudzenie, jakby kibicował stronie hitlerowskiej. Potem opisując ewakuację z Dunkierki pisze zdanie typu: "na szczęście była mgła i samoloty niemieckie nie mogły nic zrobić tego dnia". Dla mnie to wskazanie, że autor jest zaangażowany w opisywane zagadnienie, nie jest zimnym ekspertem, co oceniam jako plus. Podsumowując: dostajemy opis bitwy o Flandrię, ale tylko to. Jeśli ktoś chce opisu kampanii 1940 na całym obszarze, to musi znaleźć inną pozycję.
rzepka - awatar rzepka
oceniła na 7 5 lat temu
Wojna Czu z Han 209-202 p.n.e. Maciej Kuczyński
Wojna Czu z Han 209-202 p.n.e.
Maciej Kuczyński
14/2025 Pierwszy cesarz Chin Qin Shi Huang podczas swoich rządów zaprowadził terror, którego skali nie powstydziłby się Mao Zedong. Podczas jego panowania antagonizmy były ukryte, ale w momencie kiedy umarł, a jego najmłodszy syn postanowił wbrew swojemu ojcu sięgnąć po władzę rozgorzała wojna domowa pomiędzy królestwami o schedę po pierwszym cesarzu. Po trzech latach i zgładzeniu samozwańczego pretendenta do tronu, Xin Er Shi na placu boju pozostały tytułowe królestwa Czu i Han. Wielkim zwycięzcą okazał się władca Han Liu Bang, który wygrał i dał początek najdłużej panującej nad Chinami dynastii w historii (426 lat). Dynastii, która zapisała się w historii Chin do tego stopnia, że rdzenni Chińczycy są określani mianem Han. W wojnie odbywającej się na grobie cesarza Qin Shi Huang jest absolutnie wszystko wielkie bitwy, zdrady, dezercje, wielcy wodzowie i nagłe zmiany przebiegu wydarzeń. Można by spokojnie porównać okres lat 209—202 p.n.e. do kultowej „Gry o Tron” J.R.R. Martina i nie będzie w tym wiele przesady... *** Maciej Kuczyński mimo, że opisuje wydarzenia poprzedzające o dwa wieki narodziny Chrystusa i mających miejsce na drugim końcu świata, to robi to w tak drobiazgowy sposób, którego nie powstydziłyby się książki dotyczące historii najnowszej Europy. Na pewno olbrzymią zasługą w tym mają Chińczycy, którzy pozostawili po sobie kompletne opisy wydarzeń, ale trzeba oddać też honor autorowi, bo porusza się niczym ryba w wodzie w niezwykle skomplikowanym gąszczu chińskiej starożytnej polityki oraz zależności dynastycznych.
Ahura Mazda - awatar Ahura Mazda
oceniła na 8 1 rok temu
Las Teutoburski 9 rok n.e. Paweł Rochala
Las Teutoburski 9 rok n.e.
Paweł Rochala
Bardzo konkretna i rzeczowa książeczka na temat masakry w Lesie Teutoburskim oraz relacji rzymsko-germańskich w ogóle. Pan Paweł Rochala w niezwykle przystępny i interesujący sposób opisuje historię starć Imperium i barbarzyńskich ludów zza Renu, a także skrupulatnie i rzetelnie, w oparciu o liczne źródła, badania i analizy, stara się zrekonstruować krok po kroku, jak tak naprawdę wyglądała ta, jak dziś wiemy znamienna dla losów Europy bitwa, między sprzymierzonymi plemionami germańskimi, a wciągniętymi w śmiercionośną zasadzkę, trzema legionami Publiusza Kwinktyliusza Warusa. Trzeba przyznać, że autor bardzo drobiazgowo podszedł do tego opracowania i chyba przyjął sobie za punkt honoru, by zanim wpuści czytelnika do mrocznej, tuetoburskiej puszczy, najpierw zaznajomić go gruntownie z całą historią stosunków rzymsko-germańskich. Na początku poznajemy więc ogólny zarys historyczny podboju Germanii i Galii Transaplejskiej oraz trudy rzymskich prób podporządkowania sobie tych krain. Szczerze mówiąc, zanim sięgnąłem po tę książkę, myślałem że Las Teutoburski był największym pogromem Germanów nad legionami. Jednak już z początkowych rozdziałów dowiedziałem się o plemionach Cymbrów i Teutonów, a także o kilku ważnych bitwach, w których roznieśli oni rzymską armię w pył, zabijając nawet czterokrotnie więcej legionistów niż wojowie Arminiusza ponad sto lat później we wspomnianym wcześniej lesie. Bitwy te, jak w 105 r p.n.e. pod Arausio, czy trzy lata później pod Aquae Sextiae, gdzie z kolei spektakularne zwycięstwo odnieśli Rzymianie, są również bardzo fajnie opisane, także bez problemu można zrozumieć pełen kontekst, poznać ich przebieg oraz dowiedzieć się kilku ciekawostek. Równie skrupulatnie opisane są także same armie obydwu stron konfliktu, z uwzględnieniem poszczególnych formacji, sposobu ich wojowania oraz struktury organizacyjnej. W środkowej części książki możemy zapoznać się z ilustracjami prezentującymi wygląd różnego typu żołnierzy i ich uzbrojenia. Nieco dalej znajdują się zdjęcia z Lasu Teutoburskiego i okolic Kalkriese. Bardzo obrazowo opisane są również wędrówki ogromnych, kilkusettysięcznych grup plemion germańskich, najczęściej do sąsiedniej Galii, w poszukiwaniu nowych terenów do plądrowania i wypasu swoich stad. Rysuje się widoczny podział na rolniczą, osiadłą Galię oraz pasterską, koczowniczą, wojującą Germanię. Najazdy te były z reguły spowodowane wypychaniem słabszych plemion germańskich przez te silniejsze na zachodnią stronę Renu i powodowały kolejne starcia zbrojne łącznie z zaangażowaniem militarnym Imperium Rzymskiego, gdyż Galia już od dawna była bardzo rentowną strefą ich wpływów. Sporo można się również dowiedzieć o sytuacji w Dalmacji i powstaniu, które wybuchło tam równolegle w pierwszych latach naszej ery, a które w decydującym momencie związało liczne siły rzymskie z dala od Germanii. Jedyne czego mi zabrakło, a czym byłem bardzo zdziwiony i trochę rozczarowany, jest historia samego Arminiusza, który przecież jako syn wodza Cherusków, już we wczesnym dzieciństwie został oddany do Rzymu jako zakładnik w ramach traktatu pokojowego. Tam się wychowywał, uczył walczyć, zdobył obywatelstwo i został rzymskim ekwitą. Można powiedzieć, że znał Rzymian i sposób ich myślenia od podszewki oraz cieszył się ich zaufaniem i szacunkiem. Jednak dla ambitnego przedstawiciela było nie było arystokracji germańskiej, nawet wysokie stanowisko w hierarchii legionowej było zdecydowanie mniej optymistyczną perspektywą niż stanięcie na czele zjednoczonych plemion z rodzimych stron i walka z okupantem jako główny wódz powstania. Podejrzewam, że Arminiusz nauczony rzymskiego myślenia o państwowości chciał w podobny, bardziej ucywilizowany sposób, zorganizować ład polityczny w Germanii. Uważam, że akurat w przypadku tego, legendarnego, germańskiego przywódcy, dokładniejsze opisanie jego przewrotnych losów, byłoby zdecydowanie dużym atutem dla tej książki. Tak czy owak, czytelnik po uważnym przebrnięciu przez obszerne ale niezwykle interesujące wprowadzenie, stanowiące w gruncie rzeczy większość objętości całej książki, staje przed wejściem do Lasu Teutoburskiego z gruntowną wiedzą na temat szeregu aspektów dotyczących stosunków rzymsko-germańskich na przestrzeni wieków, historii ich starć, oraz motywacji co ważniejszych osobistości po obydwu stronach konfliktu. Daje to solidną bazę do pełniejszego zrozumienia kontekstu i złożoności całej sytuacji. Natomiast jeśli ktoś zainteresowany jest wyłącznie samą bitwą, cóż, zapewne będzie musiał przedzierać się przez ponad pół książki jak po gęstej, germańskiej puszczy, albo po prostu przeskoczy do odpowiedniego rozdziału. Jak można się domyślić sama bitwa w Lesie Teutoburskim opisana jest bardzo szczegółowo. Trzy dni i dwie noce ciężkich walk w trudnym terenie z przeważającymi siłami wroga i wyjątkowo niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi (silne burze i wichury łamiące drzewa). Nieraz próbowałem sobie wyobrazić co musieli czuć i w jak trudnym, niekorzystnym położeniu znaleźli się rzymscy żołnierze. Za każdym razem kiedy udawało mi się nieco bardziej wczuć w ich skórę odczuwałem autentyczne przerażenie. To musiał być istny koszmar. Według mnie książka świetnie ukazuje ich beznadziejną, godną pożałowania sytuacje a z drugiej strony dziką euforię barbarzyńców, którzy w końcu mogli się zemścić na zachłannych, znienawidzonych okupantach i wyswobodzić spod ich jarzma.
Marek - awatar Marek
ocenił na 7 2 miesiące temu
Blenheim-Höchstädt 1704 Rafał Radziwonka
Blenheim-Höchstädt 1704
Rafał Radziwonka
Dobrze napisana, solidna, popularnonaukowa monografia bitwy pod Blenheim, jedna z lepszych w serii „Historyczne Bitwy” wydawnictwa „Bellona” (dawniej MON). Wojna o sukcesję hiszpańską jako taka (1701-1714) to temat niemal całkowicie zapoznany i nieczęsto podejmowany w polskiej literaturze naukowej, tłumaczenia dopiero niedawno nadrabiają te zaległości – głównie za sprawa wydawnictwa „Napoleon V”. Ten brak zainteresowania musi dziwić, ponieważ wojna sukcesyjna hiszpańska ukształtowała układ sił w Europie zachodniej na okres całego XVIII w. To samo dotyczy stoczonej w 1704 r. w Bawarii bitwy pod Blenheim, która była pierwszą od wielu lat poważną klęską uważanej za niezwyciężoną armii Ludwika XIV oraz odwróciła przebieg wojny, dotychczas w miarę korzystny dla Francji. Była też pierwszym wielkim zwycięstwem Johna Churchilla, księcia Malborough, jednego z najwybitniejszych dowódców angielskich (brytyjskich) w historii (a nadto przodka Winstona Churchilla). Autorowi należą się więc słowa uznania za samo podjęcie tematu. R. Radziwonka skorzystał przede wszystkim z obszernej literatury obcojęzycznej dotyczącej wojny i samej bitwy, głównie angielskiej i francuskiej, sięgnął też po liczne, wydane drukiem wspomnienia i korespondencję uczestników wydarzeń. Źródła archiwalne pominął, co jednak należy uznać za jak najbardziej dopuszczalne w tego rodzaju publikacji. Struktura książki jest uporządkowana i logiczna: najpierw zarysowanie politycznych przyczyn wojny, następnie ukazanie sił zbrojnych najważniejszych przeciwników walczących pod Blenheim (armii francuskiej oraz angielskiej), wreszcie omówienie poprzednich kampanii w latach 1702-1703. Wszystko to w nieprzesadnej, wystarczającej objętości. Z kampanii lat poprzednich lat Autor słusznie skoncentrował się na walkach w Bawarii, która stać się miała teatrem decydujących działań w 1704 r. Tok narracji jest jasny i konsekwentny, poznajemy motywy i same poczynania dowódców wszystkich walczących stron, przebieg wydarzeń, które doprowadziły do bitwy pod Blenheim, wreszcie jasno określone przyczyny zwycięstwa armii angielsko-cesarskiej oraz klęski liczniejszych wojsk francusko-bawarskich. Największa zasługa po stronie zwycięzców przypada księciu Malborough, który zaprezentował wielkie walory jako polityk (przekonał władze Anglii i Holandii o konieczności podjęcia dalekiej wyprawy do Bawarii), organizator (doskonałe przygotowanie logistyczne wyprawy, świetna praca wywiadu) wreszcie strateg i dowódca (jasna wizja prowadzenia działań, ofensywne nastawienie, śmiałość poczynań, pełna kontrola nad przebiegiem bitwy). Autor podkreśla też zasługi dowódcy wojsk cesarskich, księcia Eugeniusza Sabaudzkiego. Ten skądinąd również słynny i wybitny dowódca prowadził pod Blenheim znacznie mniejsze siły armii cesarskiej, potrafił podporządkować się angielskiemu koledze, ściśle z nim współpracował i pomyślnie wykonał powierzone sobie zadania pomocnicze. Po stronie przeciwnej zabrakło przede wszystkim współdziałania dowódców trzech w istocie odrębnych armii (dwóch francuskich oraz bawarskiej), mieli oni odrębne koncepcje rozegrania bitwy, zostali zresztą całkowicie zaskoczeni ofensywnym manewrem księcia Malborough i musieli przyjąć batalię w niespodziewanym dla siebie momencie, walczyli w praktyce osobno, a pobity na głowę marszałek Tallard nie kontrolował poczynań podległych sobie generałów, co przyniosło opłakane skutki. Wszystko to R. Radziwonka opisuje w jasny, uporządkowany sposób, przystępnym stylem, często odwołując się do relacji uczestników wydarzeń. Pewien minus to słaba praca Redakcji (dużo literówek, pomyłki dotyczące obiektów geograficznych, a także datacji wydarzeń) oraz kiepskie mapy. Sam plan bitwy nie budzi wprawdzie większych zastrzeżeń, ale mapy poszczególnych teatrów działań wojennych, którym poświęcono w książce więcej uwagi (Bawaria, Belgia, Nadrenia, północne Włochy) są bardzo ogólne, mało czytelne albo też wcale ich nie zamieszczono. To już jednak kamyczek do ogródka wydawnictwa „Bellona”.
Nefer - awatar Nefer
ocenił na 9 6 miesięcy temu

Cytaty z książki Texel 1673

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Texel 1673


Ciekawostki historyczne