rozwiń zwiń

Teraz będzie inaczej

Okładka książki Teraz będzie inaczej
Kornelia Stepan Wydawnictwo: Muza literatura obyczajowa, romans
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2025-04-23
Data 1. wyd. pol.:
2025-04-23
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328736504
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Teraz będzie inaczej w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Teraz będzie inaczej



książek na półce przeczytane 2359 napisanych opinii 1048

Oceny książki Teraz będzie inaczej

Średnia ocen
6,8 / 10
34 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2922
2092

Na półkach: ,

"Teraz będzie inaczej" Kornelii Stepan to poruszająca powieść obyczajowa z mocno wybrzmiewającym tłem historycznym, która opowiada o trzech pokoleniach kobiet z rodziny Strzeleckich w powojennej Polsce.

Główną bohaterką jest Augustyna Strzelecka - dziecko wojny, na której życiu swe piętno odcisnęła nie tylko wielka historia, ale i otaczający ją mężczyźni.

Autorka nie unika trudnych tematów - znajdziemy tu wątki przemocy, politycznych represji i dziedziczenia traum, zwłaszcza ten ostatni motyw, przekazu międzypokoleniowego wydał mi się szczególnie interesujący. Na przykładzie naszych bohaterek obserwujemy, w jaki sposób losy przodków wpływają na nasze życie. Okazuje się, że dziedziczymy po nich nie tylko wzorce emocjonalne i sposoby budowania relacji, ale i traumatyczne doświadczenia.

Z ogromną przyjemnością i niemałą uwagą, śledziłam zawiłe koleje losu naszych bohaterek - ich zmagania z codziennością, marzenia o lepszym życiu i próby wyrwania się z narzuconych ról społecznych. Polubiłam odważną Augustynę, imponowały mi jej siła, fantazja i determinacja.

Niewątpliwie jest to jedna z piękniejszych językowo powieści jakie ostatnimi czasy czytałam, czuć tu ogromną wrażliwość na drugiego człowieka i jeszcze większą wiedzę historyczną. Nie epatuje dramatem, ale subtelnie i z wyczuciem mówi o tym, co najważniejsze: godność, miłość i niezależność.

"Teraz będzie inaczej" Kornelii Stepan to poruszająca powieść obyczajowa z mocno wybrzmiewającym tłem historycznym, która opowiada o trzech pokoleniach kobiet z rodziny Strzeleckich w powojennej Polsce.

Główną bohaterką jest Augustyna Strzelecka - dziecko wojny, na której życiu swe piętno odcisnęła nie tylko wielka historia, ale i otaczający ją mężczyźni.

Autorka nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

64 użytkowników ma tytuł Teraz będzie inaczej na półkach głównych
  • 36
  • 28
10 użytkowników ma tytuł Teraz będzie inaczej na półkach dodatkowych
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Teraz będzie inaczej

Inne książki autora

Kornelia Stepan
Kornelia Stepan
Pochodzi z polsko-niemieckiej rodziny. Studiowała nauki polityczne na Ludwig-Maximilians Universitaet w Monachium, ukończyła również Deutsche Journalisten Schule (szkołę Dziennikarstwa przy wydawnictwie Sueddeutsche Zeitung). Pracowała w bawarskiej rozgłośni radiowej. Pod pseudonimem Angelika Blume pisała do "Sueddeutsche Zeitung". Dzisiaj całkowicie poświeciła się pisaniu książek i wychowywaniu córek.O swoich książkach mówi, że łączą spojrzenie Polki i perspektywę wyzwolonej Europejki. Mieszka w Monachium i w Warszawie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nasza grecka podróż Emma Cowell
Nasza grecka podróż
Emma Cowell
Nasza grecka podróż” to urokliwa opowieść, która zabiera czytelnika na malowniczą wycieczkę po Peloponezie, oferując nie tylko piękne opisy greckiej przyrody, ale także spojrzenie na życie trzech kobiet na życiowym zakręcie. To historia, która skradnie serce każdego, kto pragnie oderwać się od codzienności i zanurzyć w atmosferze greckiej gościnności, tajemnic, emocji i smaku. Autorka z kreuje malownicze miasteczko Petalidi, w którym czas zwalnia, a życie nabiera nowych barw. Głównymi bohaterkami są Maria, Kayla i Alessandra – każda z nich inna, każda z własną historią i pragnieniami. Maria, prowadząca szkołę gotowania, emanuje serdecznością i tajemniczym urokiem, potrafiąc otworzyć ludzkie serca i znaleźć wspólny język nawet z najbardziej zamkniętymi w sobie. Choć społeczność uważa ją za inna dzieki darowi ktory posiada. Kayla, znana blogerka, uciekając przed bolesną prawdą o swoim małżeństwie, odnajduje w Grecji przestrzeń do refleksji i odrodzenia. To tu podejmuje trudną decyzję, która ma być jej nowym początkiem. Alessandra, niezależna artystka, szuka tu ukojenia i inspiracji, odnajdując w greckim krajobrazie własne miejsce na ziemi, ale wciąż nosi na barkach ciężar swoich decyzji na czym cierpi rodzina. Fabuła, choć osadzona w pieknej scenerii, porusza ważne tematy przemiany, odważnych decyzji i poszukiwania własnego szczęścia. Czas spędzony w greckim gaju oliwnym okazuje się dla bohaterek nie tylko wakacyjnym wypadem, ale także podróżą do wnętrza siebie. Książka świetnie ukazuje, jak krótkie chwile, spotkania i nowe doświadczenia mogą odmienić nasze życie i pomóc odnaleźć własne pragnienia. Opisy Grecji, jej zapachów, smaków i dźwięków, wprowadzają czytelnika w magiczną atmosferę, której trudno się oprzeć. Podsumowując, „Nasza grecka podróż” to książka idealna dla miłośników literatury obyczajowej z nutą romantyzmu i egzotyki. To opowieść o odwadze, zmianie i odkrywaniu własnych pragnień, której nie sposób przeczytać bez uśmiechu i refleksji. Jeśli marzysz o ucieczce do słonecznej Grecji, ta lektura z pewnością spełni Twoje oczekiwania i zostawi w sercu niezapomniane wspomnienia.
aga_z_ksiazka aga_z_ksiazka - awatar aga_z_ksiazka aga_z_ksiazka
oceniła na 8 3 miesiące temu
Kiedy zakwitną marzenia Anna Szczęsna
Kiedy zakwitną marzenia
Anna Szczęsna
"Kiedy zakwitną marzenia" autorstwa Anny Szczęsny to spokojna i emocjonalna opowieść o stracie i odbudowywaniu samej siebie. Historia Izy - kobiety zranionej lecz wewnętrznie silnej pokazuje, jak krok po kroku można odzyskać siłę i sens życia. Nie koniecznie idąc cały czas prostą ścieżką i bez problemów. Ciężko opisać, nie zdradzając szczegółów. Na plus wyróżniła się autentyczna relacja między bohaterkami. Pozbawiona jakichś szczególnych schematów i pełna subtelnych emocji. Dużą rolę odegrał też sielski klimat "Chabrowego Ustronia", który dał mi pewne poczucie ukojenia myśli, wyciszenia się. Gdybym miała szansę, to sama bardzo chętnie chciałabym się tam znaleźć i, może nie przeżywając dokładnie tego co bohaterka, nieco odpocząć od codziennego zgiełku i rutyny. Małym minusem może być - dla niektórych nieco większym, zależy jak kto lubi i jak czuje się lepiej - bardzo spokojne tempo akcji. Bez żadnych przeskoków gdzie człowiek nie wie gdzie się nagle znalazł - momentami cała akcja po prostu się toczy własnym życiem, co może nużyć innych czytelników. Dlatego jeśli oczekujecie większej dynamiki i nie czujecie się dobrze w taki powolnym tempie - warto się zastanowić, czy brać i później dawać negatywną opinię. Tu trzeba również zaznaczyć - miejscami fabuła bywa przewidywalna. Książka jest idealna dla osób szukających czegoś pokrzepiającego i spokojnego, idealna na wyciszenie się, zwolnienie tempa.
Cricieta - awatar Cricieta
oceniła na 8 6 dni temu
Tam, gdzie gaśnie świt Magdalena Kawka
Tam, gdzie gaśnie świt
Magdalena Kawka
Lubicie książki o starych królestwach, zapomnianych bóstwach i wielkich przygodach? „Tam gdzie gaśnie świt” to opowieść, w której znajdziecie to wszystko – historię, legendę i drogę ku własnym korzeniom. Akcja przenosi nas na dwór króla Władysław Jagiełło, w chwili gdy umiera królowa Jadwiga Andegaweńska. Wśród dworskiego poruszenia poznajemy jej ulubioną dwórkę, młodą kobietę, która w obliczu tych wydarzeń zaczyna odkrywać prawdę o swojej przeszłości. To właśnie ona staje się przewodniczką czytelnika po świecie pełnym dawnych wierzeń, tajemnic i miejsc, do których prowadzi ją los. Bardzo podobało mi się, że jedną z najważniejszych ról odgrywa tu kobieta – silna, odważna i ciekawa świata. Jej podróż jest nie tylko fizyczną wędrówką do miejsca pochodzenia, lecz także drogą do poznania siebie i własnych korzeni. Towarzyszą jej stare opowieści, echa dawnych czasów oraz prastare słowiańskie bóstwa, które nadają tej historii wyjątkowego klimatu. Autorka w piękny sposób odtwarza realia epoki. Opisy są barwne, pełne detali, a język bogaty i stylizowany tak, że można niemal poczuć atmosferę średniowiecznego dworu i dzikiej natury. Szczególnie spodobało mi się wplecenie wierzeń i dawnych legend – dzięki nim historia nabiera głębi i tajemniczości. Choć momentami miałam wrażenie, że niektóre fragmenty nieco się dłużą, nie odbierało mi to przyjemności z czytania. Wręcz przeciwnie – pozwalało na spokojniejsze zanurzenie się w opowieści i świecie, który został tu stworzony z dużą starannością. To książka dla tych, którzy lubią historię przeplataną magią i przygodą. Ja z przyjemnością wrócę do tego świata w kolejnym tomie.
Maminkowe_czytanie - awatar Maminkowe_czytanie
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Zaślepienie Natalia Pożarowszczyk
Zaślepienie
Natalia Pożarowszczyk
Są takie książki na widok, których wpadam w lekkie przerażenie i ta jest właśnie jedną z nich, bo to prawdziwy klocek (niespełna 700 stron). Jednak szybko przekonałam się, że ta duża objętość posiadała wciągającą i nieszablonową historię, pełną emocji, która poruszyła dość niewygodny temat przemocy domowej, materialnej i pokazała jak taka relacja może i zapewne niejednokrotnie wygląda. Autorka poprowadziła fabułę w środowisku adwokatów i lekarzy co dodatkowo pokazuje, że przemoc to nie tylko "przywilej" ubogich. Ta historia z pewnością nie jest lekka, pokazuje różne sposoby manipulacji ze strony najbliższych, w tym przypadku męża, i to jak czasami dajemy się zapędzić w kozi róg biorąc tę pozorną miłość i ochronę za dobrą monetę. Z drugiej strony jednak mamy przyjaciół, rodzinę, znajomych, którzy wyciągają pomocną dłoń, czasem nieudolnie czy wbrew głównej zainteresowanej - Oliwii a o tym z jakim skutkiem możecie przekonać się sami sięgając po książkę. Miejsce pochodzenia głównej bohaterki było dla mnie miłym zaskoczeniem ponieważ Konin to również moje rodzinne miasto, ciekawie czytał się o miejscach, które się zna na co dzień :-) Nie ukrywam, że historia Oliwii mną wstrząsnęła, bo uświadomiła mi jak wiele zła może dziać się wokół nas takiego, którego nie widać, że przemoc to nie tylko podbite oko, że można ranić w białych rękawiczkach. Książka sama w sobie była dla mnie jako czytelnika wyzwaniem. Jak już wspomniałam objętościowo klocek co powodowała dużą niewygodę podczas czytania. Rozdziały pisane dwutorowo nadawały przejrzystości jednak według mnie nie zawsze ten zabieg był potrzebny. Czy sięgnę po kolejny tom z tej serii ? - Nie wiem, trochę boję się tej objętości ;-) choć z drugiej strony ciekawi mnie co dalej i kogo tym razem autorka weźmie na tapet...
Leśny_duszek - awatar Leśny_duszek
ocenił na 6 2 miesiące temu
Echo dawnych ksiąg Barbara Davis
Echo dawnych ksiąg
Barbara Davis
Podejmując się lektury powieści „Echo dawnych ksiąg", czytelnik musi uzbroić się w nie lada cierpliwość, gdyż początek tej historii to niemal definicja nużącego wprowadzenia. Akcja rozkręca się z prędkością żółwia, tonąc w morzu rozwlekłych dialogów, które częściej spowalniają narrację, niż wnoszą do niej istotne treści. Głównym motywem, wokół którego krąży fabuła, jest misterna, choć dla wielu męcząca, konstrukcja literackiej zagadki. Poznajemy Ashlyn, pracownicę antykwariatu, która pewnego dnia natrafia na dwa tajemnicze woluminy pozbawione nazwiska autora. Co ciekawe, obie książki przedstawiają tę samą historię, lecz z dwóch różnych punktów widzenia – kobiecego i męskiego. To odkrycie staje się dla bohaterki obsesją, a my jesteśmy zmuszeni towarzyszyć jej w mozolnym procesie ustalania, w jaki sposób losy Belle i Hemiego – pary kochanków z kart odnalezionych rękopisów – wiążą się z jej własnym życiem i przeszłością jej rodziny. Niestety, to właśnie tutaj pojawia się największy zgrzyt tej powieści. Historia Belle i Hemiego, którą czytamy wraz z Ashlyn, okazuje się w istocie na maksa tandetnym romansem, napisanym językiem tak pretensjonalnym, że trudno w nim znaleźć autentyczne emocje. Zamiast zaangażowania, czytelnik częściej odczuwa pokusę przewracania oczami nad nadmiarem patosu i melodramatycznych zwrotów akcji. Najbardziej irytującym elementem jest jednak swoisty dysonans poznawczy, jaki serwuje nam autorka: podczas gdy my przedzieramy się przez kolejne warstwy literackiego kiczu, Ashlyn oraz inne postaci drugoplanowe co chwilę wpadają w zachwyt, powtarzając z namaszczeniem, z jak niezwykle głęboką i poruszającą literaturą mają do czynienia. Ta nachalna sugestia, że obcujemy z arcydziełem, wywołuje opór, bo tekst broni się słabo, a jego „głębia” wydaje się jedynie pozorna, skrojona pod dyktando najbardziej wyświechtanych schematów gatunkowych. Wątek romantyczny między Belle i Hemim, osadzony w przeszłości, ma w zamierzeniu stanowić tragiczne i mistyczne jądro książki, jednak brak mu psychologicznej wiarygodności. Ich relacja, pełna wielkich słów i jeszcze większych cierpień, sprawia wrażenie sztucznej i odrealnionej. Ashlyn, starając się rozwikłać tajemnicę ich tożsamości, brnie przez kolejne poszlaki, co z kolei zmusza nas do śledzenia jej własnych miłosnych perypetii, które wcale nie ustępują tym z odnalezionych książek pod względem przewidywalności. Rozwlekłość tej opowieści potęguje fakt, że autorka poświęca mnóstwo miejsca na opisywanie emocjonalnych stanów bohaterek, które nieustannie analizują każdy gest i spojrzenie, co po pewnym czasie staje się po prostu nużące. Zamiast dynamicznej zagadki historycznej, otrzymujemy statyczny portret kobiet rozpamiętujących dawne żale. Mimo tych ewidentnych wad, „Echo dawnych ksiąg” stara się grać na emocjach miłośników literatury o książkach i antykwariatach, wykorzystując sprawdzony motyw „opowieści w opowieści”. Atmosfera zakurzonych półek i starych manuskryptów mogłaby być atutem, gdyby nie została przytłoczona przez miałkość samej historii Belle i Hemiego. Parafraza losów Ashlyn, która buduje swoją tożsamość na odkrywaniu prawdy o nieznanych autorach, pokazuje, jak łatwo popaść w literacki narcyzm – bohaterka tak bardzo chce wierzyć w wyjątkowość znaleziska, że przestaje dostrzegać jego stylistyczne mankamenty. Dla czytelnika poszukującego solidnego thrillera historycznego lub mięsistej prozy obyczajowej, ta podróż może okazać się rozczarowaniem. Całość sprawia wrażenie utworu, który bardzo chce być ważny i poetycki, ale ostatecznie grzęźnie w nadmiarze przymiotników i zbyt wolnym tempie, które sprawia, że echo tych dawnych ksiąg wybrzmiewa po prostu zbyt cicho i monotonnie. To książka, która wymaga od odbiorcy dużego kredytu zaufania i przymknięcia oka na literackie uproszczenia, co przy tak dużej objętości tekstu bywa zadaniem karkołomnym.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 3 miesiące temu
Ostatni element Karolina Winiarska
Ostatni element
Karolina Winiarska
"Życie jest jak puzzle, czasem brakuje jednego kawałka, ale gdy go znajdziesz, wszystko nabiera sensu." Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że porównanie życia do puzzli jest zupełnie nie na miejscu. Jednak, gdy się dłużej zastanowić, powyższy cytat nabiera głębi. Człowiek potrzebuje w życiu harmonii, poczucia, że wszystko jest kompletne i znajduje się tam gdzie trzeba. Niestety czasami brakuje nam tego przekonania. Odnosimy wrażenie, że coś jest nie tak, źle się czujemy będąc tu, gdzie jesteśmy. Wystarczy jednak, że uporządkujemy jedną, ważną dla nas rzecz i nagle wszystko wskakuje na swoje miejsce. Z rozsypanych puzzli tworzy się piękny obraz naszego życia. "Ostatni element" to jedna z książek Karoliny Winiarskiej. Mimo, że autorka ma na swoim koncie już kilka publikacji, do tej pory nie miałam okazji ich czytać. Owszem, na półce w sypialni stoi kilka książek tej pisarki, jednak dopiero zorganizowany przez @librariada book tour zmobilizował mnie do poznania jej pióra. Przyznam, że było to bardzo przyjemne doświadczenie. "Ostatni element" dobrze się czyta, fabuła nie męczy czytelnika, wręcz przeciwnie, wciąga od pierwszych stron. Dodatkowym atutem jest dla mnie miejsce akcji. Autorka opisuje wydarzenia rozgrywające się w pobliskim mi Rzeszowie, w którym swego czasu często bywałam. Cześć akcji rozgrywa się też w Piastowie, niewielkiej wsi na Podkarpaciu, niestety mi nieznanej. Miejscowość ta okazuje się mieć ogromne znaczenie dla głównej bohaterki powieści Aurory - to tutaj wszystko się zaczyna i tutaj po latach skończy. Na przykładzie przedstawionych w książce wydarzeń widzimy, jak ważna dla człowieka jest świadomość własnego pochodzenia i więzi tworzone z rodziną. Czasem sytuacja zmusza nas do odcięcia się od bliskich, jednak znajomość korzeni niejednokrotnie umożliwia nam odnalezienie swojego miejsca w życiu. Końcowe fragmenty utworu mają dla mnie wydźwięk satyryczny. Po mocno osadzonym we współczesnych realiach początku mamy do czynienia z finałem, który w karykatutalny sposób wyolbrzymia niektóre cechy ludzkie. Nie wydaje mi się, by takie wydarzenia miały miejsce w prawdziwym życiu, jednak świat przedstawiony w powieści rządzi się swoimi prawami. Pisarz ma do dyspozycji różne środki wyrazu, może mieszać rozmaite konwencje, celem przykucia uwagi odbiorcy i zwrócenia jego uwagi na ważne kwestie. "Ostatni element" nie jest powieścią, w której bez trudu się odnalazłam. Nie mam nic do zarzucenia stylowi autorki, wręcz przeciwnie, idealnie współgrał z moją osobowością, jednak sama historia już nie do końca przypadła mi do gustu. Spodziewam się, że dużo bardziej spodoba mi się "Diament i róża" czy "Nic o mnie nie wiesz". Wkrótce mam nadzieję się o tym przekonać. Moja ocena 7/10.
kasienkaj7 - awatar kasienkaj7
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Prawda Ilona Gołębiewska
Prawda
Ilona Gołębiewska
W pierwszej części poznajemy najstarszą z sióstr, Hannę Złotowską. Spotykamy ją w trudnym momencie życia - po rozstaniu z mężem, kiedy wraz z młodszą córką szuka dla siebie bezpiecznej przystani. Trafia do Starego Młyna, gdzie powoli próbuje poskładać swoje życie na nowo. Spokój jednak nie trwa długo. Tajemnice z przeszłości zaczynają wracać i burzyć jej nową rzeczywistość. Wypadek rodziców, spotkanie pierwszej miłości, Wojtka, oraz prywatne śledztwo, które podejmuje, sprawiają, że Hania musi zmierzyć się nie tylko z prawdą o innych, ale przede wszystkim o samej sobie. Muszę przyznać, że ta część również bardzo mnie poruszyła - może odrobinę mniej niż tom trzeci, ale nadal zrobiła na mnie ogromne wrażenie 💛 To historia, która powoli wciąga i otula czytelnika, dając przestrzeń na zatrzymanie się i refleksję. Emocje są tutaj bardzo prawdziwe - od smutku i niepewności, przez nadzieję, aż po momenty ciepła i bliskości. Autorka pokazuje, jak trudno jest zacząć od nowa, ale też jak wielką siłę można w sobie odnaleźć. Podobało mi się to, że nawet trudne wątki nie przytłaczają - są przedstawione w sposób wyważony, dzięki czemu zostawiają po sobie raczej zadumę niż ciężar. To jedna z tych książek, które czyta się z przyjemnością, ale i z lekkim ściśnięciem w sercu. Już wiem, że na pewno sięgnę po kolejny tom… i to nie będzie moje ostatnie spotkanie z twórczością autorki 📖✨
Światmiędzykartkami - awatar Światmiędzykartkami
ocenił na 8 10 dni temu
Rezydencja Konstancin Elżbieta Marczuk
Rezydencja Konstancin
Elżbieta Marczuk
Ile warte jest idealne życie, jeśli jego fundamenty zbudowano na pieniądzach? Książka nie jest historią, która krzyczy, ona szepcze. Za wysokimi ogrodzeniami, wśród dopracowanych ogrodów i lśniących fasad willi, pulsuje świat, w którym wszystko ma swoją cenę. Autorka nie prowadzi nas przez klasyczne śledztwo, lecz przez emocjonalne ruiny, w których każdy krok odsłania coś, co miało nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Tutaj zbrodnia nie zaczyna się w chwili jej popełnienia. Ona dojrzewa latami, ukryta pod pozorami perfekcji. Największą siłą tej powieści jest sposób, w jaki rozkłada ona człowieka na czynniki pierwsze. Historia Filipa i Jędrzeja nie jest tylko opowieścią o tragedii. To studium wychowania w świecie, gdzie pieniądze zastępują uwagę, a milczenie staje się formą przemocy. Filip, wychowany bez granic i bez ciepła. Jest konsekwencją zaniedbań, których nikt nie chce nazwać. Jędrzej z kolei to jego przeciwieństwo, a jednocześnie odbicie. Dowód na to, że nawet wrażliwość nie chroni przed upadkiem, jeśli zostanie wystawiona na niewłaściwe siły. Narracja prowadzona z kilku perspektyw, tworzy obraz pęknięty, niejednoznaczny, a przez to boleśnie prawdziwy. Szczególnie wybrzmiewa tutaj głos tych, którzy zwykle pozostają niewidzialni. Ludzi pracujących w cieniu bogactwa, obserwujących jego najbrudniejsze sekrety. To właśnie oni widzą najwięcej i to właśnie ich spojrzenie odbiera tej historii resztki złudzeń. Nie ma tu miejsca na prosty podział na winnych i niewinnych. Książka, która momentami może wydawać się oszczędna w dialogach czy rozwleczona w refleksjach, jednak to właśnie ten zabieg buduje ciężar tej historii. To historia o pozorach, które potrafią być bardziej niebezpieczne niż prawda, o emocjach tłumionych tak długo, aż zaczynają niszczyć wszystko wokół. I o tym, że czasem największe tragedie nie dzieją się nagle, tylko rosną w ciszy, dokładnie tam, gdzie nikt nie chce ich zobaczyć.
mucha_w_ksiazkach - awatar mucha_w_ksiazkach
ocenił na 6 21 dni temu
Przekleństwo amuletu Kinga Jesman
Przekleństwo amuletu
Kinga Jesman
"Przekleństwo amuletu" Kinga Jesman „Przekleństwo amuletu” autorstwa Kingii Jesman to wciągający thriller z nutą egzotyki, który łączy zagadkę kryminalną z elementami kultury Bliskiego Wschodu i tajemniczymi wierzeniami. Fabuła skupia się na Zainab – młodej kobiecie, która po powrocie do mieszkania odkrywa, że jej współlokatorka i przyjaciółka, Gamila, zniknęła bez śladu. Brak jakiegokolwiek kontaktu oraz nienaturalny porządek w mieszkaniu od razu wzbudzają jej niepokój. Przekonana, że wydarzyło się coś złego, postanawia nie tylko zgłosić sprawę na policję, ale także na własną rękę rozpocząć poszukiwania. W miarę rozwoju wydarzeń Zainab trafia na kolejne tropy, które odsłaniają nieznane wcześniej oblicze zaginionej. Śledztwo prowadzi ją w coraz mroczniejsze rejony – pojawiają się podejrzane osoby, tajemnicze zdarzenia i wątki związane z działalnością sekty oraz niepokojącymi symbolami. Ważną rolę odgrywa tu motyw amuletu oraz wierzeń związanych z tzw. „złym okiem”, które nadają całej historii wyjątkowego klimatu i głębi kulturowej. Bardzo podobał mi się sposób przedstawienia arabskiej rzeczywistości w książce. Autorka nie ogranicza się do powierzchownej egzotyki, lecz wplata w fabułę elementy tradycji, przesądów i symboliki, które dla wielu czytelników mogą być odkrywcze. Dzięki temu historia zyskuje dodatkowy wymiar, a czytelnik ma okazję lepiej zrozumieć znaczenie amuletów i wierzeń obecnych w tamtej kulturze. Akcja rozwija się dynamicznie, a kolejne wydarzenia potrafią zaskoczyć. Nie brakuje napięcia, niepewności i momentów, w których trudno jednoznacznie ocenić, komu można zaufać. To właśnie ta atmosfera nieustannego zagrożenia i zagadki sprawia, że książkę trudno odłożyć. Styl Kinga Jesman jest przystępny i płynny, co sprawia, że nawet bardziej złożone wątki czyta się lekko. Autorka umiejętnie buduje emocje, stopniując napięcie i prowadząc czytelnika przez kolejne etapy śledztwa. Na szczególną uwagę zasługuje zakończenie – mocne i zaskakujące, które pozostawia czytelnika z refleksją i nie daje łatwych odpowiedzi. „Przekleństwo amuletu” to powieść dla osób, które lubią thrillery z tajemnicą w tle, a jednocześnie cenią sobie wątki kulturowe i nutę mistycyzmu. To historia, która nie tylko trzyma w napięciu, ale też pozwala zajrzeć w świat pełen symboli, wierzeń i ukrytych znaczeń.
bibliotekarka_czyta - awatar bibliotekarka_czyta
oceniła na 9 23 godziny temu
I tylko wspomnień żal Małgorzata Garkowska
I tylko wspomnień żal
Małgorzata Garkowska
"Usiedli, ale milczał. Od czego miał rozpocząć? I co tak naprawdę gnębiło go najbardziej? Zabijanie? Czy coraz bardziej kurcząca się wiara, że to, co robił, miało sens, bo nie umiał już żyć bez wojny w sercu?" "I tylko wspomnień żal" to poruszająca i mroczna opowieść o wspomnieniach,które tkwią głęboko w człowieku mimo upływu lat i traumatycznych zdarzeń. Ile należy poświęcić by wrócić do domu? Jaką cenę ma lojalność i miłość? Jerzy Arynowicz pod koniec wojny trafia do obozu,z którego dwa lata później ucieka. Jego celem jest powrót do Sanoka,do żony,której nie widział kilka lat... Po drodze spotyka Weronikę,a ich losy splatają się na dużo dłużej niż oboje mogą przypuszczać. Jerzego przy życiu trzymają tylko chabrowe oczy żony i mysl o wspólnie spędzonych chwilach. W momentach zwątpienia zastanawia się ile jeszcze przyjdzie mu przeżyć i ilu wartości wyrzec... Nie spodziewałam się,że ta historia tak mnie poruszy i wstrząśnie. Realia wojny i ucieczki,dylematów człowieka,uwikłanie w różne moralne konflikty i osaczenie- wszystko to oddane jest z dużą starannością i dbałością o szczegóły. To opowieść drogi,w której bohater wciąż podrożuje,zmienia się,odkrywa się na nowo,jednak mimo przeciwności losu dąży do jednego, do powrotu do domu. Nieważna jest cena,czas i ofiary,liczy się cel. Niejednokrotnie zastanawiałam się nad kosztami tej podróży i motywacjami bohatera,ale Jerzemu nawet w najmroczniejszych chwilach zależało na tym jednym. Na żonie. Każdy,najgorszy nawet czyn przybliżał go do niej,nie pozwolił się zatrzymać i odpuścić. "I tylko wspomnień zal" napisane jest pięknym językiem,a śledzenie równocześnie losów Jerzego i pewnej kobiety oraz jej rodziny nadaje jej niepowtarzalny charakter i ogrom tajemnicy... mrok tamtych czasów,brutalność,miłość pozwalająca przetrwać wszystko,co złe i wspomnienia tkwiące głęboko w sercu trzymające przy nadziei,że może jeszcze kiedyś będzie dane żyć normalnie. Bo o pewnych obrazach człowiek nie zapomni nigdy... Co więcej,miłość pokazana jest tutaj nie jako romatyczna igraszka czy zabawa,ale ogromna siła,coś twardego i pewnego niczym skala. Uczucie w czasach wojny nie jest jednak romantyzowane i wygładzane... człowiek jest trybikiem w ogromnej machinie,jeden list,jedno słowo,jeden ruch może odmienić jego los na zawsze. Ciężko wyrazić słowami mój zachwyt. Piękna,bolesna,mocna,wyciskająca łzy,pozwalająca zwątpić i uwierzyć w człowieka... "Nie tylko sny nie dawały spokoju. Strach czaił się w łomotaniu do drzwi, przynieśli go obcy z pistoletami gotowymi do wystrzału".
mamakawaiksiazki - awatar mamakawaiksiazki
ocenił na 10 2 miesiące temu

Cytaty z książki Teraz będzie inaczej

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Teraz będzie inaczej