Teodora. Aktorka, kurtyzana, cesarzowa
- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Theodora. Actress, Empress, Whore
- Data wydania:
- 2012-11-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-11-06
- Data 1. wydania:
- 2011-01-20
- Liczba stron:
- 336
- Czas czytania
- 5 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375107258
- Tłumacz:
- Paweł Jazłowiecki
Wgląd w psychikę niewątpliwie największej postaci kobiecej Cesarstwa Bizantyńskiego
Zniewalająca, charyzmatyczna, silna.
Teodora - wywodząca się ze społecznych nizin - awansuje, stając się jedną z najpotężniejszych kobiet w dziejach Bizancjum. W powieści Stelli Duffy wraca w pełnym blasku jako fascynująca, kontrowersyjna i uwodzicielska kobieta. Niektórzy nazywali ją świętą. Inni nie byli aż tak łaskawi...
Gdy ginie jej ojciec, młoda Teodora - żeby przetrwać - zmuszona jest do niemal niewolniczej pracy. Przechodzi ciężką szkołę życia, by stać się tancerką, aktorką, a w końcu kurtyzaną. Z czasem dostrzeże, iż jednym zmysłowym gestem może całkowicie zmienić swój los.
Akcja powieści jednej z ciekawszych brytyjskich pisarek rozpoczyna się na tętniących życiem ulicach Konstantynopola i przepełnionych erotyką publicznych przedstawieniach w hipodromie, przenosi nas w zacisze pustynnych klasztorów w Egipcie i do Aleksandrii, po czym stajemy się świadkami politycznych intryg prowadzonych za zamkniętymi drzwiami cesarskiego pałacu.
"Duffy uważnie podąża za historią życia tej kobiety, ale udało jej się coś znacznie większego: stworzyła jej prawdziwe wewnętrzne życie, co jest niezwykłym osiągnięciem w powieści historycznej".
Jane Jackman, "Independent"
Kup Teodora. Aktorka, kurtyzana, cesarzowa w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Teodora. Aktorka, kurtyzana, cesarzowa
Spodziewałam się ekscytującej lektury, a dostałam przeciętną, banalną historię. Najpierw na plan pierwszy wysuwa się epatowanie przemocą, seksem i wulgaryzmami, a potem - dla odmiany - akcja przesiąknięta jest motywami religijnymi, a proces nawracania się tytułowej bohaterki jest tak rozbudowany, że zaczyna nużyć. Nic mnie nie zachwyciło, nie znalazłam tu niczego nowego, ekscytującego czy intrygującego - wbrew temu, co głosi okładkowa reklama. I dlatego oceniłam książkę jako przeciętną. Czy polecam? Tylko z braku laku:) Po drugi tom ("Purpurowy całun") nie zamierzam sięgać.
Oceny książki Teodora. Aktorka, kurtyzana, cesarzowa
Poznaj innych czytelników
198 użytkowników ma tytuł Teodora. Aktorka, kurtyzana, cesarzowa na półkach głównych- Chcę przeczytać 102
- Przeczytane 93
- Teraz czytam 3
- Posiadam 28
- Historyczne 4
- Biografie 3
- Powieść historyczna 3
- Historia 3
- 2014 2
- Z historią w tle 2
Tagi i tematy do książki Teodora. Aktorka, kurtyzana, cesarzowa
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Teodora. Aktorka, kurtyzana, cesarzowa
Ciesz się tym, co dobre, a znoś zło.
Muzyka. Idealny przykład na to, że boski element może emanować z istoty ludzkiej, nie stanowiąc zarazem jej części.
Opinia
Uważam, że Teodora, jedna z najbardziej interesujących kobiet w historii - zasługuje na lepszą biografię!
Powieść bardzo mnie zmęczyła – a jestem entuzjastycznie nastawiona i do powieści historycznych i do interpretacji historycznych - i wydawało mi się, że nie można zepsuć takiej biografii! Otóż jednak można!
Historyczna Teodora jest znana głównie z dzieła Prokopiusza z Cezarei – które czytałam tylko we fragmentach, a które jest przejaskrawionym i złośliwym pamfletem lub paszkwilem. Jest tak bardzo zniekształconym portretem, że każdy rozsądny czytelnik – od razu wie, że o Teodorze należy się wypowiadać bardzo ostrożnie – nie przesadzać – ani w jedną ani w drugą stronę. Nie chodzi o to – by bronić bohaterki – ale żeby rozważyć – że może jednak było zupełnie inaczej!
Po pierwsze - uważam, że autorka spisała, dokładnie, wszystko to, co napisał Prokopiusz – nawet nie siląc się na jakąkolwiek interpretację – a udając, że w rzeczywistości obdarza bohaterkę charakterem! Moim zdaniem Teodora – w ogóle nie ma w tej powieści charakteru.
Takie słowa jak „dziwka”, „kurwa”, „szmata”, „burdel” „kurwiła się”, „chędożyła się”, „pieprzyła za pieniądze” itp. – padają na niemal każdej stronie tej powieści! I nie chodzi mi o wulgarny język! Uznaję każdą stylizację – choć w tej powieści zwroty używane kolokwialnie i potocznie są bardzo częste. Chodzi mi o to, że od pierwszego rozdziału powieści – każdy zrozumiał, że Teodora zarabiała jako aktorka i że jako aktorka sprzedawała się za pieniądze. Zrozumiał, że seks z mężczyznami i kobietami, uwodzenie i rozpusta były częścią jej życia. Nie trzeba o tym przypominać na każdej stronie powieści!!!
Po drugie – autorka, na co drugiej stronie powieści, przypominała – jaką to surową szkołę aktorstwa – powiązaną z torturami, katowaniem, biciem i okrucieństwem, Teodora otrzymała od swego nauczyciela Manandra. Zrozumiałam, tylko tyle, że relacja Teodory i Manandra stanowiła niemal czysty syndrom sztokholmski – bo – co ciekawe! - główna bohaterka – w interpretacji autorki - jednak kochała swego nauczyciela! Cudownie – nie ma to jak dostać portret skrzywdzonej ofiary, obdarzonej syndromem sztokholmskim – zamiast kobiety świadomej siebie, swojej władzy i seksualności – pewnie trochę wyuzdanej – ale przede wszystkim CZARUJĄCEJ.
Po trzecie – upiorny był w powieści proces „nawrócenia się” bohaterki. Autorka sugeruje na przemian, że nawrócenie Teodory było prawdziwe, by za chwilę dodawać, że jednak udawane! Myślę, że kiedy tworzy się powieść – autor powinien się zdecydować! W sumie – to obiektywnie nie wiem – czy Teodora przeżyła prawdziwe nawrócenie. Ciężko w to uwierzyć – ale z drugiej strony wczesna religia chrześcijańska zawsze bardzo działała na kobietki, które pragnęły rozgrzeszenia – niby nowe Marie Magdaleny! A każdy Kościół – zawsze przenikał do władzy świeckiej. Może zatem, rzeczywiście Teodora – niczym szpieg i pokutnica – przez Kościół – wślizgnęła się do pałacu cesarskiego:)! Ale postać "ślicznego" spowiednika Tomasza i jego rozmowa z Teodorą - to przegięcie!!
Po czwarte i najgorsze – w powieści – przez ponad połowę książki, w ogóle nie występuje Justynian! Pojawia się dopiero w 28 rozdziale - na 38! Rozumiem, że autorka najpierw chciała przedstawić dzieciństwo bohaterki – ale wtedy nie daje się podtytułu CESARZOWA. W powieści główna bohaterka w ogóle nie jest Cesarzową! Ponadto raziło mnie, że autorka od razu nazywała go Justynianem – chłopak miał na imię PETRUS, a imię Justyniana przyjął po koronacji na cesarza. O portrecie Narsesa - nawet nie wspominam - prychnęłam tylko z zakłopotania!!( Mam także lukę w wiedzy biologicznej - czy dwa eunuchy mogą być kochankami i jak to się odbywa??? - naprawdę nie wiem, a autorka widocznie nie widziała problemu:)
Uważam, że autorka strasznie spłyciła relację Teodory i Justyniana i sprowadziła ich związek do umowy biznesowej. Zupełnie tak, jakby wydawało jej się, że ktoś tak potężny jak Justynian – nie mógł zakochać się w kobiecie z nizin społecznych. Czyli nie ma gwałtownej miłości i gwałtownej namiętności! Strasznie nie zgadza się to z moją wizją Teodory i Justyniana – zawsze uważałam, że od momentu, kiedy się spotkali, razem z Belizariuszem i Antoniną – tworzyli niezwykły kwartet! Dwóch przystojnych, bogatych i wpływowych mężczyzn na stanowiskach i dwie piękne, upadłe, namiętne, nie znające umiaru kobietki z nizin:)Ich wspólne zabawy pewnie przeszły wszystko, o czym pisał Prokopiusz!!:) Ale tego nie ma w książce – to moja wizja:)! W książce jest za to ładnie podana, niemal platoniczna przyjaźń bohaterów i partnerstwo!!! - zresztą oparte na kłamstwie głównej bohaterki. Zawsze mi się wydawało – że Justynian miał za nic, to kim była Teodora – z chwilą gdy stała się jego kobietą! Ale pominięcie namiętności i fizyczności ich związku – a zrobienie z tego niemal niezręczności!! jest niemal bluźnierstwem!:) – jakkolwiek dziwnie to brzmi:)
Może druga część cyklu będzie lepsza - ale powieść spada na samą końcówkę kolejki!
Uważam, że Teodora, jedna z najbardziej interesujących kobiet w historii - zasługuje na lepszą biografię!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść bardzo mnie zmęczyła – a jestem entuzjastycznie nastawiona i do powieści historycznych i do interpretacji historycznych - i wydawało mi się, że nie można zepsuć takiej biografii! Otóż jednak można!
Historyczna Teodora jest znana głównie z dzieła Prokopiusza z...