Tam gdzie wiatr krzyczy najgłośniej. Moje drugie życie w krainie wiecznych lodów

Okładka książki Tam gdzie wiatr krzyczy najgłośniej. Moje drugie życie w krainie wiecznych lodów
Robert Peroni Wydawnictwo: Świat Książki literatura piękna
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Dove il vento grida più forte: La mia seconda vita con il popolo dei ghiacci
Data wydania:
2015-05-06
Data 1. wyd. pol.:
2015-05-06
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379435456
Tłumacz:
Anna Osmólska-Mętrak
Średnia ocen

                7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Tam gdzie wiatr krzyczy najgłośniej. Moje drugie życie w krainie wiecznych lodów w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Tam gdzie wiatr krzyczy najgłośniej. Moje drugie życie w krainie wiecznych lodów

Średnia ocen
7,6 / 10
95 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
539
106

Na półkach:

Najbardziej urzekające było dla mnie czytanie o przemianie autora - otwieraniu się na bliźnich, przyznawaniu się do własnego egoizmu, który unieszczęśliwia, dostrzeganiu innych sposobów percypowania świata (natury, rytmu dnia, innych ludzi). Dodatkowo człowiek uczy się, że nic nie jest czarno-białe (zabijanie fok? Owszem, ale tylko tyle, ile trzeba, by wyżywić klan na wiele dni).
Jednocześnie smutna to opowieść o ludzie, na który nieuchronnie wpływa cywilizacja.

Najbardziej urzekające było dla mnie czytanie o przemianie autora - otwieraniu się na bliźnich, przyznawaniu się do własnego egoizmu, który unieszczęśliwia, dostrzeganiu innych sposobów percypowania świata (natury, rytmu dnia, innych ludzi). Dodatkowo człowiek uczy się, że nic nie jest czarno-białe (zabijanie fok? Owszem, ale tylko tyle, ile trzeba, by wyżywić klan na wiele...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

245 użytkowników ma tytuł Tam gdzie wiatr krzyczy najgłośniej. Moje drugie życie w krainie wiecznych lodów na półkach głównych
  • 134
  • 111
49 użytkowników ma tytuł Tam gdzie wiatr krzyczy najgłośniej. Moje drugie życie w krainie wiecznych lodów na półkach dodatkowych
  • 31
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Tam gdzie wiatr krzyczy najgłośniej. Moje drugie życie w krainie wiecznych lodów

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Obłoki Fergany Przemysław Chwała
Obłoki Fergany
Przemysław Chwała
Dolina Fergana w Uzbekistanie to enklawa, geograficznie terytorium całkowicie otoczone obcymi państwami, jest często miejscem pełnym komplikacji politycznych i kulturowych. Z tego i innych powodów większość rządów unikała tworzenia takich enklaw, lub nie pozwalała im istnieć, dlatego jest ich dziś stosunkowo niewielka liczba, która głównie znajduje się w dolinie Fergany, regionie Azji Środkowej, w którym spotykają się Tadżykistan, Kirgistan i Uzbekistan. Historia doliny Fergana sięga ponad 2300 lat, kiedy osiedlona tam ludność została po raz pierwszy podbita przez grecko-baktryjskich najeźdźców z zachodu. Jako miejsce wzdłuż Północnego Jedwabnego Szlaku obszar ten został przekształcony przez muzułmańskich najeźdźców z zachodu, zanim Imperium Rosyjskie zajęło dolinę pod koniec XIX wieku, dodając ją do Związku Radzieckiego. Wszystkie wspomniane wyżej państwa regionalne uzyskały niepodległość od Związku Radzieckiego w 1991 roku i od tego czasu zmagają się z konfliktem kulturowym. Biszkek stolica Kirgistanu to pierwszy etap podróży autora, gdzie jak się mówi " nie ma nic ponad Boga, dom i rodzinę" Ulica Sowiecka, czwarte piętro, mieszkanie Jeleny i jej brata Miszy. Dwoje ludzi, którzy przyjęli w gościnę pana Przemka. Misza jest Rosjaninem choć urodził się w Kirgistanie. Pięć lat służył w wojski w Archangielsku, kilka lat mieszkał w Petersburgu. Tęskni za dawną Rosją, bo wtedy była praca, godne życie i porządek, a teraz po 1991 roku tylko bieda i ciągłe rozruby oraz złe traktowanie Rosjan. Narzuca się im naukę języka kirgiskiego, obchodzenie świąt kirgiskich, bo Kirgizja z jednej strony potrzebuje zatrzymać Rosjan, aby mieć pomoc ze strony Putina, a z drugiej strony chce kontynuować politykę tworzenia i pielęgnowania własnej tożsamości narodowej. Pan Przemek przemieszczając się ulicami Biszkeku ciekawie opowiada o kolejnych mieszkańcach tejże miejscowości. Opisuje materialną i duchową biedę kirgiskiego społeczeństwa, gdzie ciężko ludziom odnaleźć się w "nowoczesnym" kraju ogarniętym alkoholizmem i upadłą ekonomią, gdzie demokratyczne standardy i prawa rynkowe są koktajlem radzieckich i koczowniczych przyzwyczajeń. Domy zaniedbanych, pijanych starców, więzienia pełne analfabetów i ludzie pracujący za 2 dolary dziennie na polach bawełnianych. Wszechobecna niedola i brak perspektyw na dalsze życie. Oprócz Biszkeku razem z autorem zwiedzamy kolejno Osz a w nim między innymi największy bazar w centralnej Azji. Taszkent, Bucharę, Chiwę i Samarkandę czyli już Uzbekistan. Pan Przemek w bardzo przystępny sposób opowiada o ludności zamieszkującej tamtejsze tereny. Opisuje ich problemy, przytacza różne ciekawe historie a do tego wplata fakty dotyczące zwiedzanych miejsc. To nie sucha wiedza przepisana z Wikipedii. To wiele ciekawostek, szczególnie dotyczących małej ilości Kirgizów, którzy w okresie letnim mieszkają w jurtach na stepach azjatyckich, ale również o ludziach, którzy z powodu braku pracy i perspektyw na dalsze życie radykalizują swoje poglądy, gardzą tym co zachodnie i niekoraniczne. Opisuje ciągły konflikt między Uzbekami i Kirgizami. Mówi o podzielonej Ferganie, gdzie w kirgiskim tyglu jest ogromna mieszanina wyznań, dziesiątki kultur i praktyk religijnych. Całość reportażu dopełniają liczne kolorowe fotografie, które bardziej przybliżają nam dalekie, obce i egzotyczne tereny dla przeciętnego Polaka. Cieszę się z odbytej podróży z autorem. I może momentami troszkę niedopracowanej, lekko chaotycznej, ale wielce życiowej, a nie ma to jak podczas podróży poznać ludność i ich odczucia, przemyślenia, tego co sprawia, że uśmiech pojawia się na ich twarzy lub łzy pojawiają się w oczach. Jeśli chcesz udać się we wspaniałą podróż do zabytkowych obszarów, do miast Jedwabnego Szlaku, podziwiać jurty, oraz piękne konie Nomadów na stepach azjatyckich, spoglądać wysoko na szczyty groźnego Tien szanu, zajrzeć w nieodkryte zakątki, poznać nietypowych ludzi jak Batmana z centrum Biszkeku, zetknąć się z tutejszymi legendami, tradycjami, zabobonami, oraz ciepłem i gościnnością tutejszych mieszkańców, to niepowtarzalne doświadczenie zdobędziesz sięgając po reportaż pana Przemka.
Perzka - awatar Perzka
oceniła na 7 2 lata temu
Na północ. Szwecja znana i nieznana Maciej Zborowski
Na północ. Szwecja znana i nieznana
Maciej Zborowski
Oto książka 'nie zwykła' - wydana przez wydawnictwo kojarzone przede wszystkim z przewodnikami, ale przewodnikiem samym w sobie nie jest. Nie jest jednak również reportażem, a tym bardziej powieścią. Czymże więc jest? Otóż, najprościej rzecz ujmując, zbiorem ciekawostek na temat naszego zamorskiego sąsiada - Szwecji. Zbiór ten podzielony został na pięć rozdziałów: Ludzie, Miejsca, Zdarzenia, Jedzenie oraz Kultura. W każdym z nich autor prezentuje, jego zdaniem, najciekawsze przykłady odpowiadające hasłom przewodnim. Ich dobór wydaje się mocno subiektywny, bowiem czytając kolejne opisy nie widać, aby tworzone były one według jakiegoś klucza czy konkretnego schematu. Czasami ma się wrażenie zupełnej przypadkowości, ale być może taki był cel pana Macieja, by do jednego worka powrzucać bardzo różne elementy. Przechodząc jednak do konkretów - pierwsza część skupia się na postaciach, które w jakiś szczególny sposób odcisnęły swoje piętno w szwedzkim społeczeństwie. Mamy zatem przedstawiciela sportowców, projektantkę mody (z polskimi korzeniami, a jakże), jeszcze nie do końca koronowaną głowę, niezwykłego wynalazcę oraz kilka specyficznych grup walczących o to i o tamto. Część druga, najobszerniejsza, przybliża charakterystyczne dla Szwecji budynki, miasta, posągi, atrakcje turystyczne i zupełnie dziwaczne zakątki, których nigdy byśmy się nie spodziewali tam znaleźć. Bo czyż wyobrażaliście sobie, że Na Północy można natknąć się na wielki posąg Buddy w samym środku lasu, odwiedzić muzeum wieszaków, poznać właścicielkę średniowiecznego ogrodu ziołowego albo podziwiać pomnik spotkania z UFO? Takich niezwykłych miejsc, jak się okazuje, autor wyszukał całkiem sporo. Jest to po trosze dowód na to, że nigdy nie wiemy, jakie tajemnice możemy odkryć, kiedy podróżujemy po nieznanych krainach i skręcimy z utartych szlaków. Kolejny rozdział poświęcony jest szczególnym wydarzeniom, które albo stanowią lokalną tradycję albo też były jedynie jednorazowym incydentem, ale trwale zapisały się w szwedzkiej historii. Czy wiedzieliście na przykład o niezwykłym „misiowym” projekcie jednej z agencji reklamowych, związanym z krytyką władzy w Białorusi? Albo słyszeliście o kryzysie maślanym? Dwie ostatnie części książki to „Jedzenie” i „Kultura”. Tam przeczytacie zarówno o znanych faktach, takich jak np. zamiłowanie Szwedów do kawy, skąd się wziął ‘szwedzki stół’ i jak powinno się jeść słynnego kiszonego śledzia, jak i o tych zupełnie zaskakujących. Ja osobiście mocno się zdziwiłam dowiadując się, jak wielką atencją rodziny szwedzkie otaczają Kaczora Donalda, choć zdawało mi się, że wiem o Szwecji naprawdę dużo. ;) Podsumowując – książka autorstwa Macieja Zborowskiego dostarcza nam sporo przyjemności. Wprawdzie ciężko jest jednoznacznie określić jej odbiorcę, bowiem poziom treści jest bardzo przemieszany – część faktów średnio zainteresowany fan kultury skandynawskiej ma w jednym palcu i mogą go po prostu znudzić, a jednocześnie dla kogoś, kto nic o Szwecji nie wie są one podstawą, to jednak warto sięgnąć po tę lekturę. Trudno czyta się niektóre fragmenty ze względu na dość specyficzny styl autora, nadużywanie ulubionych sformułowań i fraz, nie zawsze użytych adekwatnie do sytuacji – w tym wypadku ma się wrażenie, że nieco zawiodła redakcja. Ale być może nie każdemu będzie to przeszkadzać, bo na szczęście ewidentnych błędów jest tylko kilka. Zabrakło mi jednak pewnych zdjęć – rozumiem, że w dużym stopniu wykorzystywano zbiory własne, ale pojawiły się również gotowe fotografie innych twórców, dlatego szkoda, że nie pokazano niektórych z tych bardziej zaskakujących miejsc ograniczając się raczej do tych popularnych i łatwych do wygooglowania. Wiadomo jednak, że im więcej zdjęć, tym droższe wydanie, dlatego trzeba iść na pewien kompromis. Swoją drogą książka mogłaby być nieco lżejsza i może odrobinę tańsza, gdyby nie wszystkie strony drukowano na kredowym papierze – może wystarczyło ograniczyć się tylko do tych, na których właśnie miały znajdować się zdjęcia? Jednak, mimo pewnych niedociągnięć, które też nie są czymś wyjątkowym na tle ponad 20 tys. tytułów wydawanych rocznie, „Na Północ. Szwecja znana i nieznana” to sympatyczna podróż po miastach i wioskach naszego sąsiada zza Bałtyku. Dla tych, którzy Szwecji nie znają, będzie to pewnego rodzaju kompendium wiedzy, stanowiące dobry wstęp do odkrywania jej tajemnic. Natomiast dla wszelkiej maści fanów skandynawskich klimatów książka stanowić będzie, z jednej strony zbiór ciekawostek, do których w większym bądź mniejszym stopniu jeszcze nie dotarli, a z drugiej zestaw podstawowych faktów zaprezentowanych w przystępnej formie, które w razie potrzeby będą mieli zawsze pod ręką. http://fileiholicy.blogspot.com
Solveig - awatar Solveig
ocenił na 6 10 lat temu
Na haju do raju. Życie na Fidżi i Vanuatu J. Maarten Troost
Na haju do raju. Życie na Fidżi i Vanuatu
J. Maarten Troost
Zaskakująco dobra książka podróżnicza, chociaż jej polski tytuł nie jest najszczęśliwszy. Autor przedstawia nam swoje najciekawsze przygody z kilku lat spędzonych w dwóch wyspiarskich krajach Oceanii, okraszając je sporą dawką humoru. Poznamy również pokrótce historię wysp, pewne aspekty życia na nich – niektóre mogą wydawać się zaskakujące (np.Raj musi być drogi). Rozdziały są napisane w miarę chronologicznie, chociaż nie znajdziemy tu dokładnych dat (niekiedy można domyśleć się daty tekstu bo przytaczane jest jakieś wydarzenie światowe). Nie jest to wadą, pasuje idealnie do potocznego wyobrażenia wyspiarskiego świata, w którym czas nie ma znaczenia, a wszyscy są zrelaksowani. Ta książka w pewnym sensie obala wizerunek rajskich wysp (przynajmniej u mnie). I to jest wg mnie jej główną zaletą. Nie jest to relacja bezkrytycznie zachwyconego dwutygodniowego turysty, który widzi tylko to co touroperatorzy chcą mu pokazać. Autor pokazuje/opisuje nam tu zarówno blaski jak i cienie życia w tropikach. Jak dla mnie – świetnie napisana książka, z dużą ilością specyficznego humoru autora, dająca raczej niezafałszowany obraz życia na rzadko odwiedzanych zakątkach Oceanii (a jak poziom mórz jeszcze się podniesie to będzie to już książka historyczna). Pierwszy rozdział jest może trochę chaotyczny ale później autor znajduje właściwy rytm i w sumie szkoda, że książka jest taka „cienka”. Poczytałoby się jeszcze. Co jest jeszcze na plus – informacje o charakterze historycznym podawane są „przy okazji” i najczęściej są okraszone jakąś zabawną puentą. Słowem, nie przynudzają, nie psują rytmu opowieści. Może i nie są one zbyt pogłębione ale przecież nie taki jest charakter tej książki.
chrispu - awatar chrispu
ocenił na 7 10 lat temu
Indonezja. Po drugiej stronie raju Anna Jaklewicz
Indonezja. Po drugiej stronie raju
Anna Jaklewicz
Autorka osoba tajemnicza, sprawiająca wrażenie nieśmiałej, bogatej w doświadczenia. Anna Jaklewicz to w jednym zdaniu skromna, zasadnicza młoda dama, która wie czego szuka i co chce osiągnąć. Na pytanie, dlaczego nie ma jeszcze publikacji o Sudanie, odpowiedziała: Szybciej napisałabym książkę "W grobie", niż o Sudanie, będąc tam jako archeolog. Anna Jaklewicz nie pisze o krajobrazach. W swoich książkach zawiera doświadczenia na podstawie prawdziwych wydarzeń, które przeżyła, zobaczyła i z pewnością przeżyła. Każdą publikację opatruje wiarygodnym źródłem. Jej najnowsza pozycja to świetna literatura faktu na oparta na twardej podwalinie naukowej - Indonezja - po drugiej stronie raju jest drugą książką autorki. Zostałam na dziewięć miesięcy, w samym sercu kraju: na Sulawesi i owianych legendami Wyspach Korzennych. (str. 5) Ania spędziła 9 miesięcy w regionie Moluki wysp indonezyjskich, przebywając z rdzennymi mieszkańcami zgromadziła ogromną wiedzę, która pozwoliła jej na stworzenie pozycji bogatej literatury. Indonezja, jak pisze autorka, to jeden z najbardziej zróżnicowanych krajów świata. Położona na siedemnastu tysiącach wysp jest wielokulturowym zlepkiem zamieszkałym przez trzysta grup etnicznych. Zrozumienie tego kraju to wyzwanie. Przy niej Polska to kulturowy monolit. (str. 47) Czym jest piata płeć? Bissu nie mogą zawierać małżeństw. Muszą być czyści, czyli wolni od relacji seksualnych. Są szamanami - bo do szamana w Indonezji chodzą niemal wszyscy, bez względu na wyznanie, przynależność etniczną, wiek czy płeć. Szaman łączy funkcję lekarza, spowiednika, przewodnika duchowego, uzdrowiciela i doradcy. (str.25) Książka jest niezwykle ciekawa wciągająca czytelnika w życie wymieszanych społeczności wysp indonezyjskich. Poznajemy prawdziwość wierzeń i tradycji poszczególnych plemion. Jak żyli kiedyś i jak żyją dzisiaj. Autorka znalazła się w miejscach niezwykle szczególnych. Wydawać by się mogło - tak bardzo odizolowanych od świata, że aż trudno dać wiarę prawdzie. Jaklewicz jednak podejmuje sie opisania obrzędów i tradycji, w których uczestniczyła, przyglądała się im i została w nie wprowadzona przez lokalną społeczność. Życie morskich Cyganów czy tez trzeciej płci, na bazie spędzonego z nimi czasu, życia pośród nich, dodając naukowe podstawy tego egzystencjonalizmu. Dokładnym, dobrze zredagowanym opowieściom towarzyszą zdjęcia. Wiele ciekawostek, a raczej faktów różnych od dotychczasowej wiedzy o Indonezji znajdujemy w opisach, np dotyczących choroby morskiej, co wydawałoby się nie dosięgać ludzi zamieszkałych wyspy. Paradoksalnie choroba morska doskwiera większości Indonezyjczyków. Mimo, że żyją na wyspach, źle znoszą morskie podróże, a stosunkowo niewielu umie pływać. (str. 133). Z książki dowiadujemy się historycznej prawdy, której nie uczono nas w szkołach, a o oprawcach nigdy nie mówiono źle. Plemiona wysp Banda, których tereny zajęli Holendrzy stawili czoła najeźdźcom. W odwecie i zemście Holendrzy: jako pierwszych zgładzili domniemanych inicjatorów spisku. Odcięli im głowy, a ciała poćwiartowali. W sumie zgładzono 44 mężczyzn. Potem, ku przestrodze, ich głowy i poćwiartowane zwłoki zatknięto na pale i wystawiono na publiczny widok. Również na sąsiednich wyspach holenderskie oddziały podpalały wsie i mordowały mieszkańców. Ocalałych brano jako jeńców i sprzedawano jako niewolników. Ci co ocaleli umierali z głodu, wycieńczenia, chorób. (str. 144) W tamtym czasie populacja Wysp Banda z 15 tysięcy zmniejszyła się do ok. tysiąca. Zginęli zamordowani w bestialski sposób. Autorka również opisuje pracę misjonarzy, tradycje pogrzebowe, najważniejsze dla rodziny, o biedzie i bogactwie, o kolonizacji i wolności. Ogromna wiedza przekazana z lekkim opisem jest jedną z najlepszych książek o tamtej stronie świata. Opowieść o historii Wysp Korzennych, ich kolonizacji, gałce muszkatołowej i goździkach, morskich Cyganach, plemionach, Wana, Torajach, ludziach - rybach i ludziach lasu pozostawia pamięć i wyzwala prośbę - Aniu, napisz coś więcej... Książka należy do tych, które trudno odłożyć na półkę, jeszcze trudniej zapomnieć, że gdzieś daleko od Europy toczy się życie jak z fantazji. Nie zawsze szczęśliwe i bogate, ale jakże odmienne, a ludzie potrafią przywoływać uśmiech i radość. Spędzenie kilku miesięcy na wyspach regionu Moluki to trudno wyzwanie, wmieszanie się w lokalną społeczność - jeszcze trudniejsze, a zjednanie sobie dusz, tak odległych mentalnie i zaprzyjaźnić się z nimi to odniesiony wielki sukces autorki. Świetny język pisarski i wprowadzony jasny opis rzeczywistości wciąga czytelnika, a jednocześnie pozwala na zrozumienie pewnych inności z drugiego końca świata. Agata Kosmalska, Dookoła Świata
Aga - awatar Aga
oceniła na 10 2 lata temu

Cytaty z książki Tam gdzie wiatr krzyczy najgłośniej. Moje drugie życie w krainie wiecznych lodów

Więcej
Robert Peroni Tam gdzie wiatr krzyczy najgłośniej. Moje drugie życie w krainie wiecznych lodów Zobacz więcej
Robert Peroni Tam gdzie wiatr krzyczy najgłośniej. Moje drugie życie w krainie wiecznych lodów Zobacz więcej
Robert Peroni Tam gdzie wiatr krzyczy najgłośniej. Moje drugie życie w krainie wiecznych lodów Zobacz więcej
Więcej