rozwiń zwiń

Tajlandia

Okładka książki Tajlandia
Martyna Wojciechowska Wydawnictwo: G+J Seria: Kobieta na Krańcu Świata literatura podróżnicza
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Format:
papier
Seria:
Kobieta na Krańcu Świata
Data wydania:
2012-08-22
Data 1. wyd. pol.:
2012-08-22
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375963274
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Tajlandia w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Tajlandia

Średnia ocen
6,6 / 10
83 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
578
578

Na półkach: , ,

OCENA - 7/10 BARDZO DOBRA

Dziś odwiedzimy z Martyną Wojciechowską Tajlandię zwaną niegdyś Syjamem, kraj leżący na Półwyspie Indochińskim, więc w obszarze moich zainteresowań. To piękne i wymarzone na wakacje miejsce, ponieważ posiada bardzo długie wybrzeże z idyllicznymi zatokami i cudownymi plażami, najbardziej znane i często odwiedzane przez turystów są plaże na wyspach Phuket, Kho Phi Phi, Ko Samui, potwierdzam ich piękno, bo miałem okazję zobaczyć te miejsca w Tajlandii.

Bohaterką reportażu jest 36 letnia Macieng, która jest Birmanką nie Tajką należącą do mniejszości etnicznej Karenów, która znalazła schronienie w Tajlandii, uciekając przed prześladowaniami w Birmie oraz reżimem wojskowym. Kobiety z plemienia Padaung, bo o jednej z nich mowa, są zakładniczkami mosiężnych obręczy, które wysmuklają im szyję przez co nazywane są kobietami – żyrafami i stanowią swoistą atrakcję turystyczną. Można je zobaczyć na północy Tajlandii, niektórzy o wiosce Huay Pu Kaeng mówią „Ludzkie ZOO”, jeszcze inni nazywają ją skansenem zaaranżowanym pod turystów, ponieważ są to na wpół otwarte domki z pamiątkami, które możemy kupić, a przy okazji sfotografować kobietę – żyrafę, która uśmiechnięta pozuje do zdjęć.

No cóż ja nie widzę nic w tym atrakcyjnego, ponieważ noszenie kilkukilogramowych obręczy na szyi, które krępują ruchy, są niewygodne, utrudniają spożywanie pokarmów, nie jest w naszym rozumowaniu normalne, zwłaszcza, że takie ozdoby - zwoje zakłada się już 5 letnim dziewczynką, a w każdym kolejnym roku dokłada się kolejne. Tak naprawdę noszenie tych ozdób wcale nie wydłuża szyi fizycznie, lecz powoduje optycznie złudzenie wywołane sztucznym obniżeniem obojczyków i deformacją klatki piersiowej. W mojej ocenie kobiety robią to z biedy, a zasłaniają się kultywowaniem tradycji, ponieważ otrzymują wsparcie finansowe i żywność, której w inny sposób nie potrafią zdobyć, a mają przecież rodziny na utrzymaniu.

Na poparcie mojej tezy niech świadczy fakt, że utrudnia im się opuszczenie wspomnianych wiosek, nawet gdy mają taką chęć, bo dla władzy są takimi kurami znoszącymi złota jajka, kiedy turyści płacą aby móc zobaczyć takie dziwo. No cóż jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo że chodzi o pieniądze, na szczęście sytuacja i los tych kobiet z każdym rokiem się poprawia, części z nich pozwolono wrócić do obozów uchodźców, które są zamknięte dla turystów, a innym nawet pozwolono opuścić Tajlandię i wyjechać tam gdzie zaoferowano im normalną pracę i godziwe warunki życia np. do Finlandii czy Nowej Zelandii.

Pozdrawiam wszystkim czytających moją krótką opinię o książce. Jack_

OCENA - 7/10 BARDZO DOBRA

Dziś odwiedzimy z Martyną Wojciechowską Tajlandię zwaną niegdyś Syjamem, kraj leżący na Półwyspie Indochińskim, więc w obszarze moich zainteresowań. To piękne i wymarzone na wakacje miejsce, ponieważ posiada bardzo długie wybrzeże z idyllicznymi zatokami i cudownymi plażami, najbardziej znane i często odwiedzane przez turystów są plaże na wyspach...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

285 użytkowników ma tytuł Tajlandia na półkach głównych
  • 154
  • 129
  • 2
58 użytkowników ma tytuł Tajlandia na półkach dodatkowych
  • 31
  • 7
  • 5
  • 4
  • 4
  • 4
  • 3

Inne książki autora

Martyna Wojciechowska
Martyna Wojciechowska
Dziennikarka i podróżniczka, z wykształcenia ekonomistka, która podejmuje coraz to nowe wyzwania. Redaktor naczelna magazynów „National Geographic Polska” i „National Geographic Traveler”. Zafascynowana motoryzacją. Jako pierwsza Polka i kobieta z Europy Środkowo-Wschodniej ukończyła Rajd Paryż-Dakar 2002. 12 lat prowadziła program Automaniak w telewizji TVN. Zamiłowanie do motoryzacji dzieli z innymi pasjami: nurkowaniem, strzelectwem sportowym (klub Legia Warszawa) i przede wszystkim podróżami. Zrealizowała dwa autorskie programy podróżnicze: „Misja Martyna” (TVN), z którym dwukrotnie okrążyła kulę ziemską oraz „Kobieta na krańcu świata” (TVN). Jako trzecia i najmłodsza Polka zdobyła w 2006 roku najwyższą górę świata Mount Everest. Na swoim koncie ma siedem najwyższych szczytów na wszystkich kontynentach, czyli tzw. Koronę Ziemi. Swoimi pasjami skutecznie zaraża innych, m.in. poprzez działalność biura podróży Martyna Adventure, które zajmuje się organizacją wyjazdów przygodowych i incentive. Od dziesięciu lat ma własną agencję Martyna Studio, w ramach której organizuje wszystkie wyprawy oraz spotkania motywacyjne czy konferencje.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Japonia w sześciu smakach Anna Świątek
Japonia w sześciu smakach
Anna Świątek
Książka jest bardzo fajna (bez obrazy!) jak na lekturę w pociągu lub poczekalni, dla kogoś, kto chce poznać Kraj Kwitnącej Wiśni przystępnie, szczerze i kolorowo, bez pseudonaukowych analiz, ton bibliografii, "zarysowywania kontekstu historycznego" i dzielenia włosa na czworo. Główną z jej wad jest to, że... została zbyt dobrze wydana. Przez to jest jedna z najcięższych pozycji, jakie zabierałem w podróż (konkuruje z wagą aparatu fotograficznego z krótkim obiektywem). Twarde, solidne wydanie i dobra, uczciwa jakość papieru powodują też powstawanie na kartach odblasków przy czytaniu w mieszanym lub sztucznym oświetleniu. To, czemu służyć miała ta forma - czyli wysmakowany poziom zdjęć - pozostaje, niestety, jakby troszeczkę w tyle (żart autorki o tym, jak znakomitym jest fotografem odbieram jako ciepłą autoironię). Pojawiło się tutaj dużo (krzywdzących, moim zdaniem) opinii, że autorka ma rozbuchane ego. Czy piszą to jednak osoby, które doświadczyły tej głębokiej samotności i bycia zdanym wyłącznie na siebie w obcym kraju... lub mieście? Kiedy tylko to ego i dialog wewnętrzny chronią nas przed szaleństwem (tudzież zamarznięciem). Poza tym, odrobina kręgosłupa jest niezbędna do pisania w tak reportażowym stylu (patrz np. Mark Twain). Zaś reportażysta nie zawsze musi "obiektywnie" i po akademicku "mieć rację". Patrząc z innej strony, autorka, będąc atrakcyjną blondynką (173 cm wzrostu, 110/70/90), pokazuje się nam z twarzą zasłonięta włosami, albo okularami, albo na miniaturze wielkości znaczka pocztowego. Wiele osób uległoby tu tendencji do auto lansu... Czuje ból współpasażerów, gdy jej stopy cuchną tuńczykiem. Staje się żywą atrakcją turystyczną przyparta do muru przez jelonki. Tak chyba nie wygląda "przerośnięte ego"? Z trzeciej strony jednak, nawet tak miłej i uroczej dziewczynie pewnie nie oświadczyłbym się, gdyż w widać w jej postawie jak w lustrze nasze główne wady narodowe - tę subtelną nutkę chrześcijańskiego poczucia najlepszości, skłonność do cwaniactwa (gdy trzeba znaleźć miejsce w autobusie, w którym miejsc nie ma) i targowania się, w końcu nieobliczalność (wbicie się na imprezę pełną obcych mężczyzn?!;-)). Choć jestem w połowie lektury i nie wiem, czym autorka mnie jeszcze zaskoczy, zdecydowanie jednak wolę w tę podróż udać się z panią Anią, niż z jakimkolwiek ględzącym anglosasem lub (uchowaj Boże!) profesorem.
Jacek Z. - awatar Jacek Z.
ocenił na 9 6 dni temu
Wietnam Martyna Wojciechowska
Wietnam
Martyna Wojciechowska
OCENA - 7/10 BARDZO DOBRA Dziś udajemy się do Wietnamu, a konkretnie do malowniczej pływającej wioski Bo Nau, przemieszczającej się w najpiękniejszym miejscu na świecie, a mianowicie w zatoce Ha Long, gdzie na powierzchni 1500 kilometrów kwadratowych z wody wyłania się prawie dwa tysiące wysp i wysepek przypominających wapienne słupy. Niektóre z nich mają nawet 200 metrów wysokości i kryją w sobie niezliczone groty i jaskinie. Poranne mgły wciąż niczym pierzyna otulają samotne lub skulone w grupy ostańce, które kształtem przypominają gigantyczne zwierzęta dlatego w większości z tych wysp nadano nazwy zwierząt. Zatoka Ha Long, którą wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO, nominowano do grona jednego z siedmiu nowych cudów świata nie bez powodu bo to jedno z przepięknych i urzekających miejsc na ziemi. Martyna Wojciechowska na kartach tej książki przybliżyła nam postać 30 letniej Bien Thi Nguyen, która w swoim domu na wodzie prowadzi ciężkie codzienne życie, pełne trosk i wyrzeczeń aby utrzymać rodzinę obsługując rzeszę turystów odwiedzających to miejsce. To bardzo ciekawa historia o kobiecie, która ma swoje marzenia, ograniczające się jedynie do posiadania domu na lądzie i prowadzenia sklepu z napojami lub z ubraniami. Nasza bohaterka wierzy, że na lądzie wiodłaby lżejsze życie, oraz że byłaby piękniejsza za sprawą bielszej skóry, jak niewiele trzeba aby poczuć się szczęśliwym. Nigdy nie była na wakacjach, pracuje od rana do wieczora przez siedem dni w tygodniu, mieszka z całą rodziną na tratwie, tam stoi pływający dwupiętrowy dom przypominający wiatę zbitą z pomalowanych na zielono desek przykryty blachą falistą. Jest tu wszystko co zapewnia przeżycie, samowystarczalna farma. Poruszający reportaż, ciekawie ujęty tematycznie, pouczająca i wzruszająca lektura, napisana lekkim piórem, okraszona pięknymi zdjęciami, pełna wrażeń i emocji. Autorka od podszewki oraz przystępnie przedstawiła nam trudności życia Bien, ponieważ przez kilka dni mieszkała wspólnie z tą rodziną w domu na wodzie i dzieliła z nią troski życia codziennego, jednocześnie bacznie obserwując naszą bohaterkę. Bardzo lubię takie książki mają swój magnetyzm i piękno, można wiele ciekawego się dowiedzieć od danym miejscu czy ludziach, wszystko bez upiększeń, żywa relacja, szczere polecam innym czytelnikom, zwłaszcza tym ciekawym świata. Przy okazji poznamy podczas lektury, trochę burzliwej historii Wietnamu, atrakcji turystycznych, kulinarnych fajerwerków w dużej mierze wywodzących się z tradycyjnej chińskiej filozofii wu xing, zakładającej, że świat zbudowany jest z pięciu elementów – drewna, ognia, ziemi, metalu i wody. Dlatego też wiele wietnamskich dań ma w sobie pięć przypraw ostrą (metal), kwaśną (drewno), gorzką (ogień), słoną (woda), i słodką (ziemia). Co więcej kucharze starają się, żeby występowało w nich pięć kolorów: biały (metal), zielony (drewno), żółty (ziemia), czerwony (ogień) i czarny (woda). Bezsprzecznie warto zapoznać się z tym reportażem, dowiemy się wielu ciekawostek nieznanych Europejczykom, które zaskakują, książka godna polecenia. Pozdrawiam:) Jack_
Jack_ Mc_sky - awatar Jack_ Mc_sky
ocenił na 7 3 lata temu
Raport specjalny: 20 niesamowitych historii praca zbiorowa
Raport specjalny: 20 niesamowitych historii
praca zbiorowa
Szukając w internecie jakiejś książki na temat pilotki - Amelii Earhart, natknęłam się właśnie na tę książkę, która okazała się niesamowicie ciekawa i wręcz porywająca. Z trudem byłam w stanie się od niej oderwać. Opisane tu historie są dosyć krótkie, co jeszcze bardziej rozbudziło mój apetyt na to, aby z kilkoma z nich zapoznać się bardziej szczegółowo, czy to w postaci literatury czy też filmów. Książka opowiada o różnych niezwykłych ludziach, których wspólną cechą było podążanie za marzeniami, zatracenie się w swojej pasji kosztem innych obszarów życia jak rodzina, praca czy dalsze kształcenie, a często na granicy skrajnego ryzyka. Wybór takiego niekonwencjonalnego hobby czy stylu życia jak również przekraczanie granic i możliwości własnego organizmu ktoś może uznać za nieodpowiedzialne ryzykanctwo. Ale czy mamy prawo oceniać wybory innych ludzi? Te osoby to między innymi podróżnicy, wpinacze, himalaiści, pilotka, kapitan statku i poszukiwacze przygód. Niektórzy z nich, prowokując los albo zrządzeniem losu, byli zmuszenie walczyć o przetrwanie, jak na przykład uciekinierzy z sowieckiego łagru. Każda z tych historii jest bardzo ciekawa, niesamowita, ale tak samo jak zapewne innych czytelników, dręczyły mnie pytania o to czy warto dla przygody i adrenaliny podejmować aż tak duże ryzyko i wystawiać się na prawie pewną śmierć? Co innego, gdy kogoś zmusiła do tego sytuacja losowa, jak na przykład katastrofa statku czy samolotu a co innego świadome igranie ze śmiercią. Większość z bohaterów tej książki zapłaciła za swoje hobby najwyższą cenę czyli życie. Ale nie oceniam, a w wielu przypadkach podziwiam i zazdroszczę odwagi, na którą mało kogo byłoby stać. Jest to jakby forma reportaży "National Geographic" o dwudziestu niezwykłych osobach, zebranych w tej jednej książce. Nie tylko treść niesamowita, ale również szata graficzna dopracowana w każdym milimetrze. Piękny, kredowy papier, fantastyczne zdjęcia, rewelacyjna grafika, pasująca do charakteru i tematu książki, od tej strony wszystko dopieszczone na tip-top. Wiele z opisanych tu historii sfilmowano i kilka z nich miałam przyjemność oglądać. Dla mnie osobiście rewelacyjna sprawa. Widać, że ktoś włożył w przygotowanie tej książki wiele serca i postarał się o to żeby była atrakcyjna zarówno w formie jak i w treści. Aczkolwiek historie zamieszczone w pierwszej części książki były znacznie ciekawsze od tych kilku ostatnich, gdzie Słowacki moim zdaniem w ogóle nie pasował i nie wiadomo dlaczego w ogóle się tam znalazł. Nie mniej jednak polecam z całego serca.
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na 7 2 lata temu
Podróże z dreszczykiem Piotr Małyszko
Podróże z dreszczykiem
Piotr Małyszko
Tak już chyba jesteśmy skonstruowani że niemal od zawsze fascynuje nas i pociąga to co tajemnicze, nieodgadnione, mroczne, osnute mgłą zapomnienia, odnoszące się do legendarnych postaci i wydarzeń, pradawnych budowli i skrytych w pomroce dziejów obrzędów czy kultów. W sukurs tym pragnieniom i czytelniczemu zapotrzebowaniu idzie wydawnictwo Publicat wydając niesłychanie ciekawą pozycje Piotra Małyszko zatytułowaną „Podróże z dreszczykiem”, będącą interesującym i niespotykanym na naszym rynku ( przynajmniej ja nie spotkałem) przewodnikiem po takich właśnie, rozsianych po całym globie, emanujących grozą miejscach. Autor zabiera nas w niezwykle klimatyczną wyprawę śladem dawnych cywilizacji, niezwykłych tworów natury, niewyjaśnionych zjawisk i wciąż budzących niepokój miejscach dawno minionej przeszłości. Są wśród nich oczywiście takie które znamy i o których słyszeliśmy wszyscy ( Piranidy w Gizie, Stonehenge, Wyspa Wielkanocna, Potwór z Loch Ness, Pompeje, Trójkąt Bermudzki), takie które przewijają się co jakiś czas w rożnych literackich publikacjach, przemyśle filmowym czy telewizyjnym ( Roswell, Latający Holender, mityczny Avalon, słynna Wisząca Skała, Wybrzeże Szkieletów, Żelazna Maska) oraz te które funkcjonują jedynie w świadomości regionalnej, etnicznej czy środowiskowej ( Kamienne miasto Zimbabwe, katarskie zamczysko Montsegur, Kaplica Czaszek, hrabina Elżbieta Batory, twierdza asasynów Almut, rekopisy z Qumran…) Sporo miejsca, jest to oczywiście dla nas Polaków najciekawsze, poświęca autor naszemu krajowi, który jak się okazuje może również poszczycić się co najmniej kilkoma takimi miejsca, by wymienić chociażby osławioną górę Ślęże, zamek w Nidzicy, Łysą Górę, Diabła z Łęczycy czy Biała Damę z Kórnik. Jak przystało na porządnie i bardzo rzetelnie wydany przewodnik, oprócz walorów typowo estetycznych (świetnie wkomponowane, oddające scenerie zdjęcia i ilustracje, będące doskonałym uzupełnieniem zawartych w lekturze treści) i jakościowych (profesjonalne wydanie, wysoka jakość papieru i druku) przy każdym z opisywanym miejsc znajdziemy mapkę oraz szereg bardzo użytecznych informacji dotyczących dojazdów, cen biletów, godzin otwarcie, noclegów i innych bardzo przydatnych dla każdego turysty informacji. Podsumowując. Książka Piotra Małyszko.„Podróże z dreszczykiem”to naprawdę ciekawa i bardzo pożądana pozycja dla wszystkich miłośników tajemnic, sekretów historii i paranormalnych zjawisk, którzy chcą przeżyć tytułowa „podróż z dreszczykiem”, zarówno na naszym rodzinnym podwórku jaki daleko poza nim.
jarr74 - awatar jarr74
ocenił na 8 11 lat temu

Cytaty z książki Tajlandia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Tajlandia