rozwiń zwiń

System diabła. Blog z piekła rodem.

Okładka książki System diabła. Blog z piekła rodem.
Paweł Lisicki Wydawnictwo: Fronda literatura piękna
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2021-12-07
Data 1. wyd. pol.:
2021-12-07
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380796706
Średnia ocen

                6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup System diabła. Blog z piekła rodem. w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

System diabła. Blog z piekła rodem.



książek na półce przeczytane 2098 napisanych opinii 2086

Oceny książki System diabła. Blog z piekła rodem.

Średnia ocen
6,3 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2098
2086

Na półkach: , ,

Książkę "System diabła. Blog z piekła rodem" pierwszy raz zobaczyłam na stronie granice.pl i tak mi dziurę w brzuchu wierciła, że aż postanowiłam ją przeczytać.
Na samym początku miałam ochotę ją odłożyć. Mówię sobie: co to jest? Tego nie da się czytać. Im dalej, tym bardziej otwierały mi się oczy. Zastanawiałam się, kto wymyślił tę historię. Czy to, rzeczywiście powstało przy udziale diabła? Swoją drogą za mądry to on nie jest. Dzięki tej książce mogłam przekonać się, jak działa szatan i jego podwładni. Wiem, czego unikać i co robić, żeby go najbardziej zabolało. Przekonałam się, jak próbuje nas omamiać. Boi się Boga, którego nazywa pantokratorem. Dlaczego szatan postanowił prowadzić blog? Odpowiedź jest prosta, diabły kochają technologię. Lubią być postępowi i prowadzić ludzi na wieczne zatracenie.
Najbardziej poruszył mnie list pewnej młodej dziewczyny, która się nawróciła. Zobaczcie, co zrobiła jej rodzina. Ta historia wywołała we mnie łzy. Kolejnym ciekawym momentem w książce jest spotkanie pewnego mnicha. Niezwykły człowiek w pełni oddany Bogu. Co zrobi szatan, żeby zdobyć jego duszę?
Ludzie według szatana to małpy, które uwielbiają zniewolenie.
" [...] Kto bę­dzie się po­wo­ły­wał na głos pan­to­kra­to­ra, zo­sta­nie pod­da­ny te­ra­pii. [...]". Brzmi znajomo? Ilu teraz jest przeciwników Boga?
" [...] Najlepiej zna­leźć nowe nazwy, mak­sy­mal­nie obo­jęt­ne i suche. Za­miast so­do­mii niech bę­dzie LGBT. Za­miast za­bój­stwa nie­na­ro­dzo­ne­go – abor­cja. Za­miast mor­der­stwa star­ca – eu­ta­na­zja. [...]". I co o tym myślicie?
Co szatan robi z tymi, co nie wypełnili swojego zadania?
Ta książka napisana jest w formie bloga. Czy warto ją przeczytać? Myślę, że warto. Dobrze wiedzieć, co kombinuje przeciwnik. Poznajcie jego zasadzki i zastanówcie się, po czyjej stronie stoicie.
Pierwszy raz spotkałam się z taką książką. Nie żałuję, że ją przeczytałam. Autor Paweł Lisicki w ten sposób, pokazuje nam, jakim wielkim zagrożeniem jest dla nas szatan i jego podwładni. Bóg daje nam wolną wolę, a szatan nas zniewala. Ciekawa czytelnicza pozycja. Warto na nią zwrócić uwagę.

Książkę "System diabła. Blog z piekła rodem" pierwszy raz zobaczyłam na stronie granice.pl i tak mi dziurę w brzuchu wierciła, że aż postanowiłam ją przeczytać.
Na samym początku miałam ochotę ją odłożyć. Mówię sobie: co to jest? Tego nie da się czytać. Im dalej, tym bardziej otwierały mi się oczy. Zastanawiałam się, kto wymyślił tę historię. Czy to, rzeczywiście powstało...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

81 użytkowników ma tytuł System diabła. Blog z piekła rodem. na półkach głównych
  • 43
  • 36
  • 2
14 użytkowników ma tytuł System diabła. Blog z piekła rodem. na półkach dodatkowych
  • 6
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki System diabła. Blog z piekła rodem.

Inne książki autora

Okładka książki Elektorat łyknie wszystko Paweł Lisicki, Rafał Ziemkiewicz
Ocena 6,1
Elektorat łyknie wszystko Paweł Lisicki, Rafał Ziemkiewicz
Okładka książki Obecność Korony. Raport o wielkiej tradycji państwowej Jacek Bartyzel, Michał Gołębiowski, Aleksander Hall, Andrzej Horubała, Łukasz Jasina, Marek Jurek, Bogusław Kiernicki, Kacper Kita, Krzysztof Koehler, Janusz Kotański, Jacek Kowalski, Grzegorz Kucharczyk, Marta Kwaśnicka, Paweł Lisicki, Jan Maciejewski, Filip Memches, Józef Michalik, Paweł Milcarek, Andrzej Nowak (historyk), Tomasz Rowiński, Wojciech Turek, Maciej Zachara MIC
Ocena 9,0
Obecność Korony. Raport o wielkiej tradycji państwowej Jacek Bartyzel, Michał Gołębiowski, Aleksander Hall, Andrzej Horubała, Łukasz Jasina, Marek Jurek, Bogusław Kiernicki, Kacper Kita, Krzysztof Koehler, Janusz Kotański, Jacek Kowalski, Grzegorz Kucharczyk, Marta Kwaśnicka, Paweł Lisicki, Jan Maciejewski, Filip Memches, Józef Michalik, Paweł Milcarek, Andrzej Nowak (historyk), Tomasz Rowiński, Wojciech Turek, Maciej Zachara MIC
Okładka książki Zamach na polskość Adam Bujak, Przemysław Czarnek, Janusz Królikowski, Szczucki Krzysztof, Grzegorz Kucharczyk, Paweł Lisicki, Jakub Maciejewski, Andrzej Nowak (historyk), Barbara Nowak, Wojciech Polak, Wojciech Reszczyński, Wojciech Roszkowski, Robert Skrzypczak, Artur Śliwiński, Leszek Sosnowski, Rafał Ziemkiewicz
Ocena 5,9
Zamach na polskość Adam Bujak, Przemysław Czarnek, Janusz Królikowski, Szczucki Krzysztof, Grzegorz Kucharczyk, Paweł Lisicki, Jakub Maciejewski, Andrzej Nowak (historyk), Barbara Nowak, Wojciech Polak, Wojciech Reszczyński, Wojciech Roszkowski, Robert Skrzypczak, Artur Śliwiński, Leszek Sosnowski, Rafał Ziemkiewicz
Paweł Lisicki
Paweł Lisicki
Publicysta, eseista , pisarz. W latach 1991 – 1993 dziennikarz ,,Życia Warszawy,,. Od 1993 r związany z ,,Rzeczpospolitą”, od 2000 r. kierował działem ,,Opinii, w latach 2004-2005 był zastępcą redaktora naczelnego, a w latach 2006-2011 – redaktorem naczelnym. Założyciel i pierwszy redaktor naczelny tygodnika ,,Uważam Rze,, (2011) a następnie miesięcznika ,,Uważam Rze Historia” (2012). Po wyrzuceniu z Presspubliki założył tygodnik „Do Rzeczy. Tygodnik Lisickiego”, jedno z największych i najbardziej wpływowych pism konserwatywnych w Polsce. Jest jego redaktorem naczelnym i współwydawcą. Autor zbiorów esejów Nie-ludzki Bóg (1995,2007), Doskonałość i nędza (1997, 2008, Nagroda im. Andrzeja Kijowskiego w 1998 r.), Punkt oparcia (2000) i Powrót z obcego świata (2006). Wydał też dwa dramaty – Jazon (1999) i Próba (2005) oraz powieść Przerwa w pracy (2009). Przetłumaczył m.in. Heideggera i narodowy socjalizm Victora Fariasa, Naturę katolicyzmu Karla Adama i Zaćmienie Boga Martina Bubera. Autor wstępów krytycznoliterackich do Theatrum Mundi. Kosmologii i teologii Dantego Alighieri Jacka Grzybowskiego i O miłości Jezusa i innych pism Savonaroli. W latach 2013-2014 wydał trylogię poświęconą początkom chrześcijaństwa i historycznej postaci Jezusa z Nazaretu: Kto zabił Jezusa?, Tajemnica Marii Magdaleny, Czy Jezus jest Bogiem. W 2013 roku ukazała się też książka, wywiad rzeka z Lisickim Po prostu Uważam Rze. Publikował wywiady, analizy i komentarze polityczne m.in. w ,,Rzeczpospolitej”, ,,Fakcie”, ,,Dzienniku”, ,,Uważam Rze”, ,,Gazecie Wyborczej”, ,,Wproście”, ,,Znaku”, ,,Frondzie”. Stały uczestnik radiowych i telewizyjnych programów publicystycznych, m.in. ..Loży Prasowej” czy ,,Minęła dwudziesta”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nawrócony Artur Kawka
Nawrócony
Artur Kawka Monika Wysocka
Dziś przyszła pora napisać kilka słów o kolejnej świetnej historii, która towarzyszyła mi w ostatnim czasie, a jeśli zaglądacie na mój blog regularnie, wiecie, że ten autorski duet jest jednym z moich ulubionych i każde kolejne czytelnicze spotkanie skutkuje niekontrolowanym zachwytem. Nie inaczej jest i teraz, bo w tej książce jest wszystko to, co lubię w dobrym sensacyjnym kryminale: wielowątkowość, porządnie zbudowana intryga, zawrotna akcja, międzynarodowe zatargi i brutalna polityka w tle, szantaże i groźby, oczywiście nie brakuje także tych "dobrych" i "złych", którzy pokazują na każdym kroku, że dla dobra sprawy (i swojego) z łatwością można stanąć "po drugiej stronie". Uwielbiam głównego bohatera, jest to postać o wielu twarzach, trudno jest go zamknąć w sztywne ramy i prowadzić po sznurku do samego zakończenia. Jest to mężczyzna autokratywny, niezwykle inteligentny, mający swoje zdanie i potrafiący tego zdania bronić, niedający sobie w kasze dmuchać. Jest to postać silna, choć po brutalnych wydarzeniach z przeszłości mocno pogubiona i momentami przesadzająca w pogoni za zemstą. Teraz Piotr martwi się o swą wnuczkę, która choruje na serce i wymaga natychmiastowej operacji, na szczęście są w jego otoczeniu ludzie, których wiara może zdziałać wiele i do wielu ważnych person dotrzeć... Niestety ta pomoc ma swoją cenę, a jest nim tajne archiwum, którym interesuje się nie tylko CIA. Zaczyna się walka nie tylko o zdrowie i życie dziecka, ale i całej ludzkości... Oczywiście nie zdradzę, co takiego stało się w życiu Piotra, że poszukuje zemsty przez wiele, ale gwarantuję, że poznając jego historię, zrozumiecie jego postępowanie i jestem przekonana, że zaczniecie mu nie tylko współczuć, ale i zaczniecie kibicować. Wątków w tej historii jest mnóstwo, postaci jeszcze więcej, dlatego też tak trudno jest je opisać, więc tego nie będę robić, ale gwarantuję, że biorąc do ręki tę książkę, nie oderwiecie się od niej do samego końca, a wszystkie początkowo wydające się zbędnymi, części układanki stworzą wielowymiarowy obraz, który zachwyci, da wyobraźni pole do popisu i na długo zostanie w głowie. Pewne jest, że nie ma tu mowy o przypadku i nadinterpretacji, każde opisywane wydarzenie ma swoją przyczynę i ciągnie za sobą skutek. Autorzy stworzyli fascynującą fabułę z mocno zarysowanymi wątkami polityczno- moralno- społecznymi, które wciągają czytelnika już od pierwszych stron. Książkę czyta się doskonale, akcja zapewnia adrenalinę utrzymującą się na stale wysokim poziomie. Akcja nie zwalnia nawet na moment. Dokładnie opisane działania służb wywiadowczych, dyplomacji różnych krajów pozwalają sobie wyobrazić, jak bardzo są one ze sobą powiązane i zależne od siebie oraz to jak prężnie działają na całym świecie, zbierając informacje na temat "wroga". Wraz z bohaterami "wędrujemy" po niemal całym świecie, od Warszawy aż po Rzym i Watykan. Wszyscy bohaterowie są dopracowani w każdym szczególe, autorzy bardzo się postarali, byśmy poznali ich z każdej strony i zrozumieli motywy ich postępowania. Rysując ich charaktery, pokazują, do jakiego stopnia jesteśmy gotowi na poświęcenie w imię ważnej dla nas sprawy. Wywołują oni całą gamę różnorakich emocji i odczuć. Niejednokrotnie tutaj wspominałam, że duet Kawka i Wysocka to jeden z moich ulubionych duetów. "Nawrócony" to tylko potwierdza. W moim odczuciu trafiłam na kolejną świetną książkę, która zagości w mojej biblioteczce na stałe. Pomysł na fabułę genialny a wykonanie mistrzowskie. Czy polecam? Zdecydowanie tak. "Nawrócony" to kawał dobrej "rasowej" sensacyjnej historii, która wciąga od pierwszej strony i w której każdy znajdzie coś dla siebie. To prawdziwy rollercoaster zdarzeń i emocji, niezwalniający nawet na najostrzejszych zakrętach.
Ewelnaczyta - awatar Ewelnaczyta
oceniła na 9 10 miesięcy temu
Receptura wszechmocy Łukasz Piotrowski
Receptura wszechmocy
Łukasz Piotrowski
06/52/2023 ig:@liber.tinea “Receptura wszechmocy” to bardzo poprawna książka na jeden, bądź dwa wieczory, która potrafi zaciekawić Czytelnika i porwać w wir wartkiej akcji, niczym dobry film sensacyjny. Dzięki szybkiemu rozwojowi wydarzeń i bez zbędnych zastojów, czas spędzony z tą historią minął mi w okamgnieniu. Słownictwo użyte do przedstawienia intrygi jest bardzo dobrze dobrane, zwięzłe, a fabuła spójna o dosyć ciekawym pomyśle. Po zakończeniu lektury przyznaję, że to była dla mnie ciekawa, jednorazowa przygoda, ale nie jest to ten rodzaj powieści, do której wracam co jakiś czas, aby ją sobie przypomnieć, rozsmakować się w pisarskim kunszcie Twórcy i kolejny raz towarzyszyć bohaterom w ich perypetiach. Łukasz Lijewski, główny bohater książki, jest psychoterapeutą z około dziesięcioletnim stażem, który całe swoje życie poświęcił karierze. Ten mężczyzna po trzydziestce sam cierpi na zaburzenia lękowe i od wielu lat nie potrafi zbudować żadnej trwalszej relacji z kobietą. Do stanu, w którym co i rusz Łukasz wpada w ataki paniki i miewa koszmarne sny, doprowadziły go głównie oczekiwania jego rodziny i nacisk otoczenia, którym zawsze próbował pokazywać tylko to swoje silne i najlepsze oblicze. Nie pozwalał sobie na słabsze momenty. Ale, czy oby na pewno jedynie przez te okoliczności tak się dzieje w jego życiu? Mimo świadomości stanu w jakim się znajduje i tego, że coraz częściej choroba wyciąga po niego swoje macki, kolejny raz pod naciskiem matki bierze pod opiekę swoją siostrę narkomankę. Rodzice nie chcą aby ktoś z ich znajomych dowiedział się o uzależnieniu dziewczyny i wywierając presję na syna terapeutę, oczekuję, że sprawi on, że stanie się cud i młoda kobieta zacznie prowadzić życie wolne od nałogu. Dziwnym zbiegiem okoliczności w tym samym czasie co siostra, w życiu Łukasza pojawia się dawna znajoma, która szantażem wymusza na nim pewną współpracę przywracając do istnienia demony przeszłości i budząc nowe. Czego będzie od niego oczekiwała tajemnicza Sara? Co wspólnego ma z jego siostrą? Czy mężczyźnie uda się uniknąć załamania nerwowego i wyjść cało z tej opresji? Po odpowiedzi zapraszam do "Receptury wszechmocy". Książka tak naprawdę nie przyciągnęła mnie swoją, utrzymaną w ciemnej tonacji okładką, opis również niewiele powiedział mi o czym będzie ona traktować. Mogłam jedynie obstawiać jak w ruletce, czy będzie to kryminał, czy fantastyka, a może i beletrystyka lub też coś związanego z filozofią życia. A może to wszystko po trosze? Mimo tego, że nie przepadam za takimi niespodziankami czytelniczymi, sięgnęłam po tę pozycję. Oczywiście nie bez obaw… Będąc dopiero gdzieś w połowie egzemplarza tak naprawdę udało mi się ją zakwalifikować sobie gatunkowo. Dopiero kiedy książka znalazła się w odpowiedniej przegródce moich segregacji, a ja wiedząc czego mogę się po niej spodziewać, poczułam komfort czytania. Abyś Ty, Drogi Czytelniku, nie podchodził do “Receptury wszechmocy” podobnie jak ja, czyli niczym pies do jeża, w dalszej części recenzji wchodzę trochę głębiej w rozważania nad istotą powieści. Jeśli nie chcesz wcześniej tego wiedzieć, wolisz sam zabawić się z nią w kalambury i uważasz, że mogłabym Ci popsuć frajdę, to dalszą część mojego tekstu potraktuj niczym spojler i na tym etapie możesz już zakończyć czytanie, wiele nie umknie Twojej uwadze. Dzieje się w tej powieści… dziwnie. Irracjonalne zachowania, reakcje spotykanych ludzi, wydarzenia, które na każdym zwykłym człowieku wywarłyby przynajmniej jakieś zdziwienie, jeśli nie całkowite osłupienie i zapytanie jakże skrótowym “ocb?”, dla głównego bohatera są obojętnie zwyczajne. Gnając przez fabułę ciągle zastanawiałam się, czy czytam fantastykę, czy też facet naprawdę ma tę schizofrenię. Ciekawy zabieg i muszę przyznać, że dzięki niemu Autor złapał moją uwagę, choć początkowe, chaotyczne strony nie obiecywały tak naprawdę zbyt wiele. Zakładam, że gdybym wiedziała od samego początku, że będę mieć do czynienia z jakimiś pierwiastkami zaczerpniętymi z książek Kinga, czy filmów Marvela, to z pewnością miałbym odrobinę inne podejście do lektury. Może wystarczyłaby krótka wzmianka o tym w opisie? Teraz już nie wiem, bo jak to się mówi: “pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz”. Więc powtórzę słowa z początku swojej recenzji, że jest to bardzo poprawna książka, jednak nie dodam do tego nic więcej.
LiberTinea - awatar LiberTinea
oceniła na 6 3 lata temu
W cieniu twierdzy Kamila Cudnik
W cieniu twierdzy
Kamila Cudnik
Byliście kiedyś w Toruniu? Mieliście okazję zwiedzić to piękne miasto? ,,W cieniu twierdzy" to pierwszy tom trylogii toruńskiej, której akcja dzieje się w roku 1904, a Polski nie ma na mapie. Pruski oficer, Walter Offenberg w wyniku skandalu wokół śmierci żony zostaje przeniesiony z Berlina do Twierdzy Toruń. Tutaj kupuje majątek po człowieku, który zbankrutował i nie jest już w stanie go utrzymać. Córka tego ziemianina, Luiza, ucząca się w Paryżu śpiewu musi wrócić, bo nie ma środków na dalsze kształcenie za granicą. Wkrótce poznaje człowieka, który przejął jej rodzinny majątek. Rozpoczyna się skomplikowana relacja, w której kobieta jest rozdarta między tym, co czuje, a miłością do utraconej ojczyzny. Te spokojne, zdawać by się mogło losy, przerywa noc świętojańska, podczas której dochodzi do brutalnego morders🔪wa młodej kobiety. Śledztwo doprowadza do ujawnienia tajemnic i intryg, przez które nie wiadomo komu ufać. Przyznam szczerze, że początek był dla mnie nieco toporny. Jakoś nie mogłam wczuć się w tę historię, ale później było już coraz lepiej. Mroczny, nieco duszny klimat Torunia, w tle zbrodnie i polityczne zagrywki - to mnie pochłonęło, choć nie od razu. Na uwagę zasługuje fakt, że postać Woltera, choć przedstawionego jako wroga w pruskim mundurze - budzi moją sympatię. Z jednej strony solidarność wobec rodaków, z drugiej to coś, co nie pozwala go ,,znielubić". Rozumiecie o co chodzi? Taki niby wróg, a jednak sympatyczny. Sięgając po książkę nastawiałam się na kryminał, może nawet thriller, a dostałam powieść historyczno-obyczajową. Same zbrodnie są tu jedynie tłem, podobnie jak twierdza, w której polski naród zdaje się być zamknięty niczym w celi. To historia o trudnych wyborach, które stawia przed nami historia. Bohaterowie rozdarci między namiętnością, a zgodą z własnym sumieniem, bo jak to tak? Z wrogiem? Historia snuta pięknym językiem, który dodatkowo podkreśla czasy, o których mowa. W tle Toruń, czyli mój sąsiad zza miedzy, a właściwie zza mostu :) Zakończenie tak poprowadzone, że od razu trzeba sięgnąć po kolejną część. Was zachęcam, a sama sięgam po dalsze losy...
jpryczek - awatar jpryczek
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Włócznia Louis de Wohl
Włócznia
Louis de Wohl
Kasjusz Longinus, gdy dowiaduje się o dramatycznej sytuacji, w której znalazł się jego ojciec, postanawia za wszelką cenę nie dopuścić do najgorszego. Młody żołnierz oddaje się w niewolę człowiekowi, którym pogardza, wierząc, że to pomoże w spłacie długu. Trafia na arenę gladiatorów i po wyzwoleniu zaprzysięga zemstę tym, którzy zabili mu ojca. Ale zanim to nastąpi, jako członek osobistej eskorty nowego prokuratora Poncjusza Piłata, zostaje skierowany na służbę do Jerozolimy... Tam stanie się świadkiem wydarzeń, które zmienią nie tylko jego świat.. "Włócznia" to moje kolejne spotkanie z twórczością Louisa De Wohla. Nie wiem jak autor to robił, ale każda historia, którą przelał na papier, sprawia, że żyje w czytelniku. Mistrz słowa, który wiedział jak zafascynować, poruszyć do głębi, uczynić rzeczywistością to, o czym czytamy, jakby działo się tu i teraz. I tak też jest w przypadku tej powieści. Pomimo tego, że książka jest dość gruba, bo liczy ponad 600 stron, to od pierwszej do ostatniej strony czytałam z takim samym zainteresowaniem. Tutaj nie ma nudy, a napięcie, które trzyma w jakiejś nienazwanej ekscytacji, co będzie dalej, sprawia, że nie chce się jej odkładać na później. Jednak za każdym razem, gdy musiałam to zrobić, tęskniłam. Tęskniłam za bohaterami tej historii, myślami byłam przy nich, czułam sie tak jakbym dzieliła z nimi los. Nawet teraz pisząc o tej książce, mając to wszystko w pamięci, jakbym sama to przeżyła, chciałabym każdego przekonać do jej przeczytania, ale brakuje słów.. Fabuła stworzona na kanwie tej jednej chwili, gdy Longinus przebija włócznią Serce Boga.. Ale zanim dojdzie do tego momentu, obserwujemy jego zmagania najpierw z młodzieńczym uczuciem, ze stratą ojca, niewolą. Droga, którą przeszedł wiedzie od poczucia bezsensu, wobec jawnej niesprawiedliwości, żądzy władzy i pieniądza, do spotkania ze szczerą miłością i wyzwalającą mocą prawdy, która zawsze daje nowe życie.. Wiem, że tego lata już nic piękniejszego nie przeczytam..
czarksiazek - awatar czarksiazek
ocenił na 10 9 miesięcy temu
Żydowskie lobby polityczne w Polsce Marian Miszalski
Żydowskie lobby polityczne w Polsce
Marian Miszalski
Czytałem wydanie drugie z 2020 roku. Zachwyciłem się książką. Autor solidnie zabrał się do opracowania tytułowego tematu. Dodał dużo obszernych przypisów. "Żydowskie lobby polityczne w Polsce" wygląda jak świetna praca naukowa. Marian Miszalski sięgnął do początku żydowskiego śladu historycznego – przybycia na polskie ziemie finansistów za panowania Piastów. Ci przybysze trzymali się oddzielnie, nie asymilowali się. Ich celem było pomnażanie swoich majątków i to im się bardzo dobrze udawało w tamtych okolicznościach, bo wyegzekwowali niezwykle korzystne warunki od polskich królów i książąt. Przez setki lat powodziło się im. Niestety, później Żydzi stawali po stronie zaborców (w stuleciach od osiemnastego do dwudziestego) – zdradziecko odwdzięczali się za uzyskane od Polaków przywileje. Tak było również podczas drugiej wojny światowej i w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Stąd nie dziwiła reakcja polskich patriotów, również należących do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Marian Miszalski podał wiele przykładów. Po przemianach transformacji ustrojowej (umowna data – 1989 rok) Żydzi ciągle oddziaływali na polskie władze (naciski "poprawności politycznej") i poprzez media na społeczeństwo (najlepszym przykładem stała się "Gazeta Wyborcza"). Książka zakończyła się ciekawym akapitem: "Często siła obcych bierze się z własnych słabości. I często fałszywe mniemanie o cudzej potędze wynika z fałszywego mniemania o własnej bezsilności".
Miłośnik-Książek - awatar Miłośnik-Książek
ocenił na 10 20 dni temu
A jeszcze wczoraj było jutro Arek Borowik
A jeszcze wczoraj było jutro
Arek Borowik
Niewiele sytuacji odkrywa naszą prawdziwą naturę niż konfrontacje z różnymi ludźmi. Czasami ich wpływ wydobywa nasze skrywane cechy, innym razem przeglądamy się w nich jak w zwierciadle. Dodajmy do tego kryzysową sytuację zdrowotną i mamy punkt wyjścia powieści. Głównym bohaterem jest nauczyciel, którego nie posądzilibyśmy o nierozsądne podejście do życia. Jednak za sprawą diagnozy traci grunt pod nogami i zaczyna zachowywać się dziwnie i odważnie. Narrator cały czas podąża za nim i nie pokazuje wydarzeń z perspektywi innych osób. Konfrontuje się z osobami spotykanym codziennie jak członkowie rodziny, ludźmi z dalszego kręgu jak znajomi z pracy czy kolega ze szkoły oraz zawiera nowe znajomości jak tajemnicza artystka. Mam spory problem z wiarygodnością, bo bohater zachowuje się często zupełnie nielogicznie i desperacko. Najbardziej podoba mi się wątek małżeński który jest najbardziej zwyczajny a jednocześnie pokazuje, jak można zerwać więź nawet z najbliższą osobą. Zwykłe spory małżeńskie są w książce najmniej efektowne, ale najbardziej wiarygodne. Pozostałe bardziej dramatyczne i drastyczne zdarzenia są przesadzone, trudno uwierzyć, że skumulowały się w jednym czasie. Muszę jeszcze dodoać, że lektura była dla mnie przygnębiająca i nieprzyjemna za sprawą pokazania najbrzydszej natury ludzkiej. Opisywane bezsensowne akty przemocy i nienawiści świadczą chyba o niezbyt przychylnym spojrzeniu autora na naturę ludzką.
Taratak - awatar Taratak
ocenił na 6 1 miesiąc temu
Wszystko na Ziemi wyginie Michel Bussi
Wszystko na Ziemi wyginie
Michel Bussi
Ta powieść jest inna niż kryminały, do których przyzwyczaił mnie Bussi, i mam w związku z tym pewien problem. Z jednej strony, uwielbiam ten klimat wzięty z cyklu "Sigma Force" Rollinsa. Połączenie Wielkiego Potopu z odwiedzinami obcej cywilizacji jest hipotezą mi znaną i chociaż totalnie w nią nie wierzę, to podoba mi się sposób, w jaki została ona przedstawiona. Tym bardziej, że ciężko było się od lektury oderwać - co chwila jakaś tajemnica, strzelanina, albo bohaterowie ratują życie dosłownie w ostatnim momencie. Naciągane? Może. Ale jedną z moich ulubionych scen kinowych jest ta, jak Indiana Jones ratuje życie w wybuchu atomowym, chowając się do lodówki, więc to idealnie trafia w moje gusta. Problem mam z głównymi antagonistami. Niech będzie, że to jednowymiarowe opryszki napędzane wyłącznie żądzą zysku i mordu. Ale z tym ostatnim kompletnie przesadzają, zostawiając za sobą stos zupełnie niepotrzebnych trupów, którymi policja kolejnych krajów (Francji, Włoch, Rosji, Turcji) zupełnie zdaje się nie przejmować. Motyw swoistego zabójczego "castingu" na kochankę dla szefa bandy w moim odczuciu niepotrzebny i ciężko mi znaleźć dla niego uzasadnienie w fabule. W przedmowie Bussi napisał, że to najokrutniejsza z jego powieści. Też mam takie wrażenie i choć nie przeszkadza mi, gdy w książce trup ściele się gęsto, to bardziej jednak podoba mi się budowanie napięcia duszną, klaustrofobiczną, pełną podejrzeń atmosferą. To Bussiemu bardzo dobrze wychodzi, a w tej powieści nie było dla tego miejsca.
jacekgk - awatar jacekgk
ocenił na 7 6 miesięcy temu

Cytaty z książki System diabła. Blog z piekła rodem.

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki System diabła. Blog z piekła rodem.