Światło w mroku

Okładka książki Światło w mroku
Magdalena Szweda Wydawnictwo: Magdalena Szweda literatura obyczajowa, romans
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2026-02-18
Data 1. wyd. pol.:
2026-02-18
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
Średnia ocen

                8,6 8,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Światło w mroku w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Światło w mroku



książek na półce przeczytane 1950 napisanych opinii 1950

Oceny książki Światło w mroku

Średnia ocen
8,6 / 10
57 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
908
905

Na półkach:

"Sądziła, że po śmierci dziadków otoczy ja opieką, lecz on wybrał mrok i zmienił jej życie w piekło."

Rosaline żyje w świecie przemocy i strachu, gdzie nie ma wpływu na własne życie i traci nadzieję na lepszą przyszłość. Wszystko zmienia się, gdy poznaje tajemniczego Liama, który zaczyna patrzeć na nią inaczej niż inni. Z czasem dziewczyna staje się dla niego kimś bardzo ważnym – jego obsesją i jedyną osobą, która może powstrzymać go przed całkowitym pogrążeniem się w złu. Rosaline nie wie jednak, czy Liam okaże się jej wybawieniem, czy kolejnym powodem do cierpienia.

„Światło w mroku” to książka, która od pierwszych stron wciąga czytelnika w intensywny, niepokojący świat pełen skrajnych emocji i trudnych doświadczeń. To zdecydowanie emocjonalny rollercoaster – historia, która potrafi jednocześnie wzruszyć, zszokować i zmusić do głębokiej refleksji.

Autorka nie boi się poruszać tematów mrocznych i niewygodnych, ukazując je w sposób bardzo bezpośredni i momentami brutalny. Dzięki temu opowieść zyskuje na autentyczności, ale jednocześnie sprawia, że nie jest to książka dla każdego. Liczne, dosadne opisy oraz kontrowersyjne treści mogą być trudne w odbiorze, szczególnie dla bardziej wrażliwych czytelników.

Na uwagę zasługuje sposób, w jaki budowane są postacie – są wielowymiarowe, pełne sprzeczności i przez to niezwykle ludzkie. Czytelnik ma okazję zajrzeć w głąb ich psychiki, zrozumieć motywacje i przeżywać razem z nimi każdy dramat oraz moment nadziei.

"Może dojdzie kiedyś do takiego momentu, że już nic jej nie powstrzyma. I w końcu zazna upragnionej miłości."

„Światło w mroku” to książka, która zostaje w głowie na długo po jej zakończeniu. Nie daje łatwych odpowiedzi, ale zmusza do zadawania pytań i konfrontacji z własnymi emocjami. To propozycja dla tych, którzy szukają w literaturze czegoś więcej niż lekkiej rozrywki – dla czytelników gotowych na intensywne i momentami trudne doświadczenie.

"Sądziła, że po śmierci dziadków otoczy ja opieką, lecz on wybrał mrok i zmienił jej życie w piekło."

Rosaline żyje w świecie przemocy i strachu, gdzie nie ma wpływu na własne życie i traci nadzieję na lepszą przyszłość. Wszystko zmienia się, gdy poznaje tajemniczego Liama, który zaczyna patrzeć na nią inaczej niż inni. Z czasem dziewczyna staje się dla niego kimś bardzo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

104 użytkowników ma tytuł Światło w mroku na półkach głównych
  • 61
  • 43
17 użytkowników ma tytuł Światło w mroku na półkach dodatkowych
  • 9
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mroczny rycerz Karina Majsterek
Mroczny rycerz
Karina Majsterek
"Mroczny rycerz " ~ K. Majsterek (współpraca reklamowa z wydawnictwem) 20/100 📖 [...] To, co widzimy na zewnątrz, często nijak się ma do tego, co siedzi wewnątrz nas. 📚 On cierpi po wybuchu 📚 Ona nie próbuje go naprawiać 📚 Agentka x Mafia Q: Jakie macie plany na niedzielę? Ja planuje kompleks Raise - Włodarz i Osówka. [...] - Jesteś moim rycerzem. - Zaśmiała się cicho. - Uratowałeś mnie i nadal ratujesz każdego dnia. ▪️ Recenzja ▪️ „Mroczny rycerz" to kolejna historia z rodziny Marchetti – w mojej opinii najlepsza z całej serii. Giorgio i Giulia tworzą połączenie, które pokazuje, że na uczucie można sobie zapracować. Historia udowadnia, że miłość bez więzi emocjonalnej właściwie nie istnieje. Utwierdza mnie też w przekonaniu, że podstawą każdej relacji są rozmowa, szacunek, zaufanie i szczerość bez względu na pochodzenie. Giorgio nie ukrywa swoich wad, choć zawsze ma na uwadze dobro dziewczyny. Nie wykorzystuje swojej pozycji, by przyprzeć ją do muru – daje jej czas i przestrzeń. Mimo swojej pozycji jest pokazany jako postać wrażliwa, zdolna do ludzkich odruchów. Oczywiście nie jest nieskazitelny. Ma swoje wady, z którymi oboje muszą się mierzyć. Książka zawiera wątek mafijny, jednak cała seria – moim zdaniem – skupia się przede wszystkim na relacji bohaterów i przełamywaniu barier między nimi. Największą przemianę przechodzą sami bohaterowie, którzy zmieniają swoje spojrzenie na rodzinę, kobietę czy pracę. Karina pisze w ciekawy sposób i wyróżnia się na tle wielu romansów mafijnych. Głównie dlatego, że mocno rozwija główny wątek fabularny zamiast rozpraszać historię licznymi pobocznymi historiami. Nie mamy tu wielkiej tajemnicy – jest za to ból, cierpienie i chęć zemsty. Obserwujemy, jak bohaterka się zmienia, dostosowuje do sytuacji i konsekwentnie realizuje swój cel. To ciekawa książka, jednak jeśli ktoś liczy na pościgi, krwawe strzelaniny i dużą ilość mafijnych porachunków, może się rozczarować – tu najważniejsze są emocje i relacja między bohaterami. 9/10 ⭐
Zaczytanypingwinek - awatar Zaczytanypingwinek
ocenił na 9 2 dni temu
Sick Game Kinga Litkowiec
Sick Game
Kinga Litkowiec
Dark romance to gatunek, który już od dawna gości w moim sercu. Myślę, że w swoim czytelniczym życiu stopniowo przechodzę przez wiele faz, w których pewne książki wzbudzają u mnie konkretne emocje, których aktualnie potrzebuję. Joker i Harley... to tak klasyczne postaci, że kiedy porównanie do nich pojawiło się przy reklamie książki, wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć. Michael vel Zodiac - mężczyzna, który jako ten pierwszy jest bardzo znany i ceniony, a jego drugie alter ego wzbudza postrach. Skyler - kobieta, której wielu nie może rozgryźć. Jest połączeniem pozornie ułożonej osoby... cóż, z naciskiem na POZORNIE. Chciałby być zwyczajna w oczach pozostałych, ponieważ musi zataić pewien sekret... Jak to się mówi - swój pozna swego. Skrywane zło bohaterki przyciąga naszego głównego bohatera. Ona chce być dobra, a on zrobi wszystko, żeby mogła być taką wersją, której potrzebuje on. Pióro Kingi znam nie od dziś i przekonała mnie do swojej twórczości już wielokrotnie? Jak było w tym przypadku? Nie zabrakło tu płynności, dzięki czemu książkę czytało się naprawdę szybko. Od początku tej historii miałam naprawdę dobre przeczucia. Po poznaniu bohaterów spodziewałam się wielu dobrych scen, w których wezmą razem udział, sporo brutalności i szaleństwa. Czy to otrzymałam? I tak i nie. Na pewno nie można odmówić Autorce znakomitego opisu właśnie bezpośredniej brutalności. Miało być krwawo, bez zawahania - tak było, a ja to po prostu chłonęłam. Przyznam, że podobała mi się wizja tej gry między bohaterami. To był główny aspekt książki i według mnie wyszło. Gra, bo niestety ciężko mi tu mówić o jakiejś więzi między nimi. Nie odczułam tej chemii i przyciągania, które oni sami czuli. Sama ich relacja stała się dla mnie po prostu dogryzaniem się w tym, co dla nich wspólne i przeplataniem własnych racji z żądzami, które nimi kierowały. Podciągnęłabym to pod bardzo psychologiczną rozgrywkę. Nie zabrakło tu dodatkowych zwrotów akcji, które stały się urozmaiceniem całości. Na duży plus zasługuje w tym przypadku również bezpośredniość i dosadne dialogi, które są ciekawym elementem i sprawiają, że bohaterowie pokazują w pewien sposób swoją siłę charakterów. Jeśli lubicie przeżyć trochę książkowych, dark rozmasowych vibów - to będzie książka dla Was. Na pewno można z nią spędzić miły wieczór.
distracted_by_books - awatar distracted_by_books
ocenił na 6 1 dzień temu
End of the Road  A.P. Mist
End of the Road
A.P. Mist
A.P. Mist zabiera nas do górskiego miasteczka Hideout, gdzie życie toczy się swoim powolnym rytmem. Aradia po skończeniu studiów przyjeżdża do dziadka, by spędzić u niego rok i znów poczuć ten wyjątkowy klimat z dala od zgiełku miasta. Będzie pomagać mu w małym sklepie budowlanym. Logan Shaw mieszka w Hideout od zawsze. Poza kilkuletnią przerwą, kiedy nikt nie wiedział, co stało się z młodym, uśmiechniętym i życzliwym chłopakiem. Życiowe dramaty sprawiły, że stał się gburowatym, nieprzyjemnym, zamkniętym w sobie mężczyzną. "Bestia z lasu", "odludek z końca drogi" - zwany tak przez lokalną społeczność, został wręcz przez nich zaszczuty. Tak bardzo było mi go szkoda. Te wszystkie blizny na ciele i duszy... aż sama chciałam wziąć je na siebie. Poza tym Logan nie zwraca uwagi na zaloty miejscowych kobiet. Jego poukładane, stabilne i spokojne życie się burzy, gdy w progu jego domu staje młoda dziewczyna z wielką skrzynią z narzędziami... "- Życie jest składową wyborów, które podejmujemy. Każdy wybór niesie ze sobą konsekwencje. Nie zawsze ponosimy je od razu, czasem dopiero po długich latach, skowronku. Musisz wybrać dobrze i nigdy nie żałować swojej decyzji. Zwątpienie jest domeną ludzkości, błędy są nauką." Autorka postawiła na motyw traumy oraz tego co wydarzyło się w przeszłości. Interesujące jest to, że niby wiemy, co się stało, a jednocześnie jest jeszcze tak wiele niewiadomych, niedopowiedzeń, a nawet nieścisłości. To mocno intryguje i zmusza nas do chęci poznania całej prawdy. Sama trauma, jej piętno i warstwa psychologiczna zostały świetnie nakreślone. I, co ważne jest nieszablonowe, bo dotyczy mężczyzny.  Logan początkowo wzbudza w czytelniku mieszane uczucia. To mężczyzna pełen sprzeczności, ze skomplikowanym i złożonym wnętrzem. Z kolei Aradia to bardzo zagubiona dziewczyna, która sama nie wie, co chciałaby robić w życiu, która próbuje znaleźć swoje miejsce w świecie. Ale kiedy dowiaduje się, kim jest Logan i z czym się zmaga, pokazuje, jak wielka siła potrafi drzemać w kobiecie! To, z jaką determinacją zabrała się do walki o niego... budzi podziw. To, jaką zastosowała terapię szokową w stosunku do Logana... rewelacja!  "Cierpienie było jedynym uczuciem, które znałem i do którego przywykłem. Stanowiło jednocześnie słabość i tarczę przeciwko tym, co niewiadome." Nie ma tu taniego, lukrowanego romansu. To coś znacznie głębszego, poważniejszego. Oczywiście jest miejsce na cielesność, ale ona schodzi na drugi plan. Tu najważniejsze okazało się pokazanie, że dotyk to bliskość, a nie kara. Relacja między bohaterami budowana jest stopniowo, na zgliszczach. Zaufania nie zdobywa się ot tak. To trzeba sobie wypracować. Wsparcie drugiej osoby, każdy najdrobniejszy gest i słowo mają znaczenie.  Zachwycił mnie również przedstawiony małomiasteczkowy klimat książki. Górskie miasteczko Hideout ma wyjątkową atmosferę. Spokój, natura, ludzie... aż chciałoby się tam znaleźć.  "End of the Road" to trudna, emocjonalna i przejmująca historia o bólu, pokonywaniu granic, pogodzeniu się z przeszłością, nauce bliskości oraz nadziei i szansie na lepsze jutro. Tylko że o to jutro trzeba zawalczyć. Nawet wtedy, gdy wymaga to rzucenie wszystkich sił i użycie wszelkich dostępnych metod. Czy Logan powstanie z "kolan"? Czy w końcu zacznie żyć, a nie egzystować w samotności? 
izabela81 - awatar izabela81
ocenił na 10 3 dni temu
Zemsta Latorośli Edyta Kene
Zemsta Latorośli
Edyta Kene
„Zemsta latorośli” – Edyta Kene 🩷 Nareszcie komedia romantyczna, przy której śmiałam się na głos, czerwieniłam i jednocześnie nie mogłam oderwać się od stron! 🌸💍 Kiedy myślimy o zemście, zwykle wyobrażamy sobie coś mrocznego i dramatycznego. Edyta Kene postanowiła jednak pokazać, że zemsta może być… totalnie zabawna, romantyczna i pełna motyli w brzuchu. Główna bohaterka wpada w wir wydarzeń, w którym jedynym sposobem na wyrównanie rachunków jest… ślub. Tak, dobrze czytacie – ślub w ramach zemsty! 💒 On – przystojny, poukładany, czasem irytująco sztywny typ (klasyczny grumpy). Ona – pełna życia, energiczna i gotowa na wszystko, by osiągnąć cel (prawdziwa sunshine). Ich „małżeństwo” zaczyna się jako czysta formalność i narzędzie zemsty, ale szybko przeradza się w coś o wiele bardziej skomplikowanego i… gorącego 🔥. To, co najbardziej mnie zachwyciło, to slow burn, który jest tutaj zrobiony rewelacyjnie. Nie ma tu natychmiastowego „kocham cię” po trzech dniach. Zamiast tego mamy mnóstwo przekomarzań, momentów „kto tu właściwie rządzi?”, komicznych sytuacji i tej cudownej chemii między bohaterami, która narasta strona po stronie. Sceny, w których oni się sobie „przypadkiem” zbliżają, są zarówno zabawne, jak i mega romantyczne. A te wszystkie rodzinne intrygi, piękne suknie, róże i ślubne przygotowania dodają książce uroku i lekkości. Autorka ma świetne poczucie humoru – dialogi są żywe, naturalne i naprawdę śmieszne. Bohaterowie nie są idealni, mają swoje wady i właśnie dzięki temu są tak sympatyczni. Jest tu też sporo ciepła, momentów „aaa jak słodko” i tych małych gestów, które sprawiają, że serce rośnie 💕. „Zemsta latorośli” to idealna książka na poprawę humoru, na wieczór z herbatą albo na urlop. Nie znajdziesz tu ciężkich dramatów ani toksycznych relacji – jest za to lekkość, śmiech, chemia i piękne happy ending. Idealny balans między komedią a romansem. Główne motywy: • Komedia romantyczna 💖 • Grumpy x sunshine ☀️😠 • Slow burn 🔥 • Ślub w ramach zemsty 💍 • „Kto tu rządzi?” – wieczne przekomarzanie się • Rodzinne intrygi i dużo różowych róż 🌹 Jeśli lubicie romanse, przy których się uśmiechacie, rumienicie i czasem chichoczecie pod nosem – koniecznie sięgnijcie po „Zemstę latorośli”. To jedna z tych książek, po których kończysz z ogromnym uśmiechem na twarzy i myślą „chcę więcej takich historii!” 😊
Ksiazkipomroku - awatar Ksiazkipomroku
ocenił na 9 4 dni temu
His daddy Monika Magoska-Suchar
His daddy
Monika Magoska-Suchar
Poszła do łóżka z nieznajomym. Później okazało się, że to… jej teść. 🔥 His Daddy – Monika Magoska-Suchar To jedna z tych książek, w których jeden impuls odpala lawinę zdarzeń, a granice moralne przesuwają się z każdą kolejną stroną. Sassi wchodzi w małżeństwo z układu - miało być wygodnie, bez uczuć i bez zobowiązań. Szybko jednak wychodzi na jaw, że jej „mąż” to niedojrzały egoista z masą sekretów, problemami i bardzo mrocznym zapleczem. I wtedy w jej życiu pojawia się on - starszy, pewny siebie, dominujący mężczyzna, który daje jej dokładnie to, czego w małżeństwie nigdy nie miała: uwagę, napięcie, poczucie bezpieczeństwa… i ogień, którego nie da się ugasić rozsądkiem. Jedna noc zmienia wszystko, ale prawdziwy dramat zaczyna się dopiero wtedy, gdy wychodzi na jaw, kim on naprawdę jest. Ta historia to nie tylko zakazany romans i wyraźny motyw dużej różnicy wieku, ale też rodzinne tajemnice, manipulacje, uzależnienia, kłamstwa i wydarzenia, które momentami zahaczają o prawdziwy thriller. Im dalej, tym robi się mroczniej, bardziej emocjonalnie i niebezpiecznie. To książka pełna decyzji podejmowanych pod wpływem uczuć i konsekwencji, które bolą. Najmocniej wciąga napięcie między bohaterami i to poczucie, że wszystko tu jest „nie tak”… a mimo to nie da się przestać czytać. Autorka świetnie buduje dramat i dokłada kolejne bomby fabularne w momentach, w których już myślisz, że gorzej być nie może. Czy wszystko było idealne? Nie do końca. Momentami przeszkadzały mi zbyt przesłodzone sceny, które trochę nie pasowały do bardziej intensywnych momentów historii. Ale ogólnie to wciągająca i pełna dramy opowieść, szczególnie dla osób, które lubią romanse balansujące na granicy tabu.
czytam_w_szpilkach - awatar czytam_w_szpilkach
ocenił na 7 25 dni temu
Po zachodzie słońca Luna Velevitka
Po zachodzie słońca
Luna Velevitka
Witajcie kochani 🙋‍♀️ Jak obiecałam wam wczoraj, przychodzę dziś do was z książką absolutnie genialną. Powiem wam, że gdy tylko zobaczyłam zapowiedzi ze strony wydawnictwa wiedziałam, absolutnie i nieodwołalnie, że ja muszę to przeczytać. Rozsiądźcie się więc wygodnie, a ja zacznę swą opowieść. Marcelina Owczarska za namową swojej przyjaciółki Basi, planuje urlop w wyjątkowym pensjonacie, o kuszącej nazwie Eden. Ma tam zapomnieć o zdradzie męża i zrelaksować się przez całkowitą zmianą swojego życia. Na jej drodze staje Brunon Wilk, i kochani, nic już nie będzie takie jak dotychczas. Marcela dostanie odprężenie, którego tak potrzebuje, ale nie tylko. Czy wielki zły Wilk okaże się tak bardzo zły? Czy jednak bliżej będzie mu do owieczki? Szczerze nawet nie wiem od jakiego aspektu zacząć, bowiem w tej książce podobało mi się absolutnie wszystko. Ciężko napisać recenzję, gdy w głowie siedzi ci tylko „to było fenomenalne” Zacznę więc od humoru, sarkazmu i uszczypliwości. Książka jest nimi wypełniona po brzegi. Tu po prostu nie ma możliwości czytania z kamienną twarzą. Przepychanki słowne naszych bohaterów, dają niezapomniane wrażenia. I choć ja nie należę do osób wklejających cytaty, to tym razem muszę zrobić wyjątek i choć jednym się z wami podzielić. „- Nasypałaś mi piachu we włosy! – warknął. - Twoim wszom też się od życia coś należy. Plażę lubi każdy. - Małpa! - Wszarz!” Sami więc widzicie, nie ryknąć śmiechem, się po prostu nie da. Bohaterowie, to intrygujące osobowości. Marcelina to wulkan energii i pomysłów, choć jej nieszczęsny małżonek próbował to w niej zdusić. Ale jak to mówią, niedaleko pada jabłko od jabłoni. A stworzona została z osoby absolutnie nieprzeciętnej. Jej rodzicielka jest po prostu tornadem. Podczas czytania zastanawiałam się, jakby to było mieć taką matkę 🤭 Brunon zaś, jest wszystkim tym o czym marzą kobiety, choć się do tego nie przyznają 😘 Przystojny, bogaty, świetny w łóżku. Tylko ta jego prawdomówność jest nieco zachwiana. Jednak miłość jest uczuciem, które potrafi zrobić owieczkę nawet ze złego wilka, chyba 😎😈 Drugoplanowe postacie również dostarczą wam rozrywki. Nikt tu nie jest pominięty. A powiem wam w sekrecie, że o przygodach pewnej wiedźmy mam ochotę poczytać 😘 Książka obfituje w sceny spicy, jest więc przeznaczona dla czytelników 🔞 ale również dla tych, które od tego nie stronią. Wierzcie mi, jest gorąco 🥵 intensywnie, a na waszych policzkach z pewnością zagoszczą rumieńce. Zmierzając do finału. Ta książka jest wszystkim tym, czego pominąć nie chcecie i nie możecie. Pozycja staje na moim podium. Dla autorki składam wyrazy uznania i ogromne brawa. @luna_velevitka należą ci się 👏👏👏 Czy polecam? Absolutnie tak!!!!!!! Musicie to przeczytać, innej drogi nie ma.
czytajaca_monia - awatar czytajaca_monia
oceniła na 10 2 dni temu
Heartless. Consigliere Leonia Oscar
Heartless. Consigliere
Leonia Oscar
"Szacunek, zaufanie, może z czasem sympatia… To są uczucia, które łączą nas w małżeństwie." On był królem dwóch światów: blasku Hollywood i mroku mafii. Ona uciekła… ale ich małżeństwo nigdy się nie skończyło. Gdy Ava wraca, dawne rany budzą pożądanie, nienawiść i pragnienie wolności, a Santino zrobi wszystko, by ją zatrzymać. W tej grze stawką jest miłość, zemsta i imperium, które może runąć tylko przy użyciu jednego ruchu. "Heartless. Consigliere" to historia, która pokaże wam, że w świecie pełnym władzy i przemocy najniebezpieczniejszym uczuciem jest miłość. Santino i Ava, dwa przeciwieństwa, które zostały połączone węzłem małżeńskim, nie z miłości, ale z przymusu. Ona jest dziewczyną, która początkowo jest jak szara myszka, nie wychyla się, trzyma się w cieniu, ale kiedy odchodzi, musi radzić sobie sama. Wtedy jej siła rośnie, a pewność siebie szybuje do góry, a sama Ava już nie jest tą zahukaną dziewczyną, jest kobietą, która pokaże, co stracił. Santino to dupek jakich mało. Ja nie wiem, jak on mógł być taki ślepy i nie dostrzegać skarbu jaki miał pod swoim dachem. Zachowywał się jak facet pozbawiony godności i wszelkich zasad, niby facet z mafii, ale kobieta powinna być najważniejsza. Jednak nie dla niego... Kiedy następuje ich ponowne spotkanie, on nie potrafi uwierzyć, że to ta sama kobieta, z którą się ożenił. Bo tamta Ava została w przeszłości, Ava z teraźniejszości nie da sobą pomiatać, czego nie będzie bała się pokazać. Ich relacja będzie niczym przejażdżka na kolejce górskiej. Pełna wzlotów i upadków. Pełna nieprzewidywalnych emocji i wydarzeń, które wiele zmienią. Ale jednego możecie być pewni. Skrzywdzona kobieta tak łatwo nie zapomina. Skrzywdzona kobieta potrafi się zemścić. Prawda Santino? Mafia w najlepszym wydaniu! Leonia potrafi stworzyć taką historię, że czapki z głów. Od samego początku czuć to napięcie i tajemniczość, która skrada się na kartkach tej powieści. Jeśli myślicie, że wkraczając do tego świata, będziecie w stanie w jakikolwiek sposób przewidzieć, to co czeka was na kolejnych stronach, to jesteście w ogromnym błędzie, bo tutaj niczego nie możecie być pewni. Nawet zachowania Avy, bo ta kobieta jest nieprzewidywalna i czasami szalona. Ale jakbyście czuli się na jej miejscu, gdyby wasz mąż was zdradzał. Ona będzie umiała odwdzięczyć się pięknym za nadobne. I to jeszcze z podwójną mocą. Ojjj Santino jeszcze zapłacze 🤭🤣. Dobrze! Należy mu się. A wracając do samych wydarzeń w książce, to możecie być pewni, że emocje będą z wami do ostatniego wypowiedzianego słowa, a nawet wtedy przypuszczam, że poczujecie ich jeszcze więcej. Autorka wie, w jaki sposób prowadzić akcję, aby zyskać uwagę czytelnika, wie również, co zrobić, aby nawet przez moment nie pomyślał o odłożeniu historii. I robi to, doskonale wykorzystując do tego wychodząca na jaw prawdę, ale również uczucia Santino, który uwaga, jednak potrafi robić coś więcej niż tylko uprawiać seks z kobietami, których nie powinien tknąć nawet małym paluszkiem. Czy kiedy to zrozumie, nie będzie za późno, aby cokolwiek naprawiać? Przekonajcie się sami. Im więcej historii poznawałam, tym czułam w kościach, że jej zakończenie zostawi mnie w takim niedosycie, że będę pragnęła dużo więcej. I tak też było... Nie wiem, jak można w ogóle kończyć książkę w takim momencie? Dla mnie to powinno być karalne. A najgorsze z tego wszystkiego jest oczekiwanie na drugi tom! I na sam koniec przejdźmy do mojej ulubionej części, czyli takiego mojego osobistego morału, jaki w moim odczuciu płynie z tej książki. A więc nie ma nikogo silniejszego na świecie niż skrzywdzona kobieta, a skrzywdzona kobieta to tykająca bomba, która wybuchnie w momencie, którego się nie spodziewamy. Ona będzie potrafiła zadawać precyzyjne ciosy, które zabolą, ale także pozwolą zrozumieć, że to, co zrobiliśmy, było błędem, za który przyjdzie bardzo słono zapłacić. W końcu nie każda kobieta tak łatwo wybacza.
ksiazka_sercem_ - awatar ksiazka_sercem_
ocenił na 10 1 dzień temu
Zapomniany Ewelina Dobosz
Zapomniany
Ewelina Dobosz
Na wstępie chciałabym podziękować Autorce oraz Wydawnictwu za zaufanie i możliwość objęcia patronatem medialnym książki "Zapomniany". Jest to bezpośrednia kontynuacja powieści "Zmyślony" zatem książki należy czytać w odpowiedniej kolejności żeby zrozumieć wszelkie zależności oraz ciąg przyczynowo - skutkowy wszystkich wydarzeń. Jest thriller z wątkiem romantycznym. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko. Ja pochłonęłam ją w jeden wieczór i ponownie od pierwszych stron zostałam wciągnięta do świata bohaterów i nie byłam w stanie choćby na chwilę oderwać się od tego co przygotowała dla nich Ewelina. Fabuła została w intrygujący sposób nakreślona, przemyślana, dopracowana i bardzo dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w rewelacyjny oraz wielowymiarowy sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje tajemnice i demony przeszłości, ale również wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami, zdarza się im popełniać błędy, czy postępować pod wpływem chwili, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Jestem pewna, że z powodzeniem moglibyśmy spotkać ich w rzeczywistości. Historia została przedstawiona z perspektywy Weroniki i Igora, co pozwoliło mi jeszcze lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, mogłam dowiedzieć się jak po ostatnich traumatycznych wydarzeniach wygląda ich życie, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Relacja głównych bohaterów została w świetny sposób zaprezentowana. Nadal jest trudna, skomplikowana, ale czuć i widać też to jak bardzo oboje się kochają i że są w stanie poświęcić dla siebie naprawdę wiele.
kochamksiazki1991 - awatar kochamksiazki1991
ocenił na 10 10 dni temu
Więzy krwi Anna Wolf
Więzy krwi
Anna Wolf
Witajcie Moliki Kto czytał poprzednie tomy i poznał Asher'a ten bardzo dobrze wie jaki z niego dupek ...Tak ,tak oficjalnie to trzeba potwierdzić ... Marshall po prostu nie chce się wiązać z żadną kobietą na stałe, bo interesują go tylko przygody na jedną noc. I taką przygodą staje się dla niego Gina, jego asystentka ... Przynajmniej naszemu Asher'kowi się tak wydaje🤭🤭 Kiedy mężczyzna zabiera ją na wesele swojego brata nawet nie przeczuwa, że nie wszystko co zdarzy się w Vegas zostaje w Vegas... Niestety choćby nie wiadomo jak Asher się starał, Gina odkrywa prawdę o jego podbojach i kobieta jest nim strasznie zniesmaczona. Zakochała się w nieodpowiednim facecie i teraz musi zrobić wszystko, aby nie łączyło ich nic więcej poza wspólną pracą. Jednak sprawy się znacznie komplikują.... Mimo że jej szef jest nadętym dupkiem bez klasy, okazuje się , że być może na niektóre decyzje jest już za późno.... I niestety powiedzenie , że to co zdarzyło się Vegas zostaje Vegas już nie ma prawa bytu... Kiedy koło jego asystentki zaczynają się kręcić jacyś mężczyźni ,Asher'a szlag trafia....Ale wiemy jak to jest ....Kto się czubi , ten się lubi. Czasami nie zdajemy sobie sprawy z tego, że mamy koło siebie kogoś ważnego , dopóki go nie stracimy . Tak było w przypadku naszego bawidamka.... Więc tak,.... to już trzecia i ostatnia część historii rodzinki Marshall ... Rodzinki pokręconej , śmiesznej, ale bardzo rodzinnej , czułej i przede wszystkim kochającej ...Abby i Grant to była pierwsza para , która zawojowała moje serce... Poppy i Oliwier również mocno weszli do mojej głowy. Asher na początku i ta jego dupkowatość ogromnie na mnie działała, bo kocham takich bohaterów . Jednak mam wrażenie , że za szybko stał się łagodny jak baranek i przez to stracił trochę swój urok... Jednak bohaterka ogromnie nadrabia swoim zadziorem i charakterkiem . Bo Gina nie jest osóbką ,która da się wodzić za nos.... Uwielbiam takie bohaterki z pazurem... Autorka zabawnie wplotła motyw mafijnej rodziny, który nie powiem jeszcze bardziej podkręcił mój apetyt na tego rodzaju historie i zdecydowanie przeczytałabym coś z większym zadziorem..... Podsumowując, idealna historia i trylogia. Świetni bohaterowie, idealny humor i pióro autorki , które Uwielbiam .... Książka praktycznie czyta się sama, jak zaczniecie to ani się nie obejrzycie, A będziecie przewracali ostatnią stronę z epilogiem. Bawiłam się świetnie, będę za nimi bardzo tęsknić. Zakończenie spowodowało , że się śmiałam w głos😁 Wszystko jest tak jak powinno być. Nie mogę się doczekać kolejnych serii i bohaterów autorki... A wy poznaliście już zabawną rodzinkę Marshall?
Kawkazmlekiem Kawkazmlekiem - awatar Kawkazmlekiem Kawkazmlekiem
ocenił na 8 3 dni temu
Cassian Monika Kondas
Cassian
Monika Kondas
"Wierzyłam, że moje życie potoczy się tak, jak to sobie wyobrażałam, chociaż była to jedna wielka niewiadoma". Tytuł: Cassian Bracia Torrino t.2 Autor: Monika Kondas Wydawnictwo Editio Red ❤️🔥🫦 [współpraca reklamowa] Recenzja 7/2026 Luna Martinelli to dziewczyna, która już w młodym wieku nie miała lekko. Nie kochana przez rodziców, chciała być tylko szczęśliwa dlatego ślub z starszym mężczyzną na dodatku wdowcem, który już miał dwóch odchowanych synów wydawał jej się wręcz idealnym pomysłem. Jednak szybko przyszło rozczarowanie, bo Cassian niestety nie podzielał zadowolenia Luny, gdyż potężny mafioso już raz oddał swoje serce a ono zostało brutalnie zmiażdżone. Czy jest szansa, na naprawę tego co już od dawna jest martwe? Oczywiście już miałam przyjemność poznać pióro autorki jeszcze z platformy wattpad a dokładniej Christophera i też tam miałam okazję go przeczytać i już tam bracia skradli moje serce, tak stwierdziłam, że jeśli kiedyś będzie ta seria wydana biorę.😁 Zgłaszając się do Cassiana widziałam czego się spodziewać i wiedziałam, że cały wachlarz emocji gwarantowany a ten tom będzie jeszcze lepszy od poprzedniego. Luna od początku przypadła mi do gustu, jest to postać, która z każdą kolejną stroną pokazywała swoje prawdziwe oblicze a już zwłaszcza wtedy, kiedy musiała interweniować w sprawie swoich pasierbów bez wiedzy ich ojca. Cassian to mąż, którego nie chciałaby żadna żona😅zimny i wiecznie niezadowolony dosłownie z wszystkiego, lecz według woli ojca w chwili słabości podjął decyzję od której już nie mógł się uwolnić i czy chciał czy nie musiał zaakceptować drugą żonę. Relacja między Luną a synami mężczyzny od początku była czysto koleżeńska z powodu niewielkiej różnicy wieku tak z czasem, wykazali się dla niej większym wsparciem niż sam Cassian. Napięcie między bohaterami jest i to takie z iskrami, jednak Luna ma sprytny plan na który mężczyzna zdecydowanie nie był gotowy, tak z czasem zrozumiał, że stało się nieuniknione. Jeśli chcecie kwiatków i słodkich kolacji to nie, tego tutaj nie znajdziecie tutaj musicie szykować się złość, frustrację ale też łzy oj tak, lepiej mieć zapas husteczek pod ręką, gdyż ta historia uczy nas jak ważna jest bliskość drugiej osoby w obliczu tragedii. Fabuła jest interesująca oraz trzymająca w napięciu do ostatniej strony a główni bohaterowie sprawiają, że to nie jest zwykły romans to książka, która pokazuje cierpienie ale też siłę lojalności względem własnej rodziny. Ja powiem tylko tyle, że na już potrzebuje kolejnego brata.🧐🤔 A wy jeśli lubicie jak podczas czytania, łezka się w oku zakręci to koniecznie sięgnięcie po ten tytuł. 5/5⭐
1991gosiaczyta - awatar 1991gosiaczyta
oceniła na 10 12 dni temu
Ponad prawem Joanna Chwistek
Ponad prawem
Joanna Chwistek
[Współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykłe] Nell jest młodą prokuratorką, która chce za wszelką cenę zdobyć informacje o amerykańsko- greckiej mafii, które łączy ze śmiercią swojej najlepszej przyjaciółki… Tę książkę czytałam jeszcze na wattpadzie, kilka lat temu, więc mam do niej duży sentyment, choć w tym przypadku autorce udało się mnie zaskoczyć kilkoma zmianami w zabarwieniu fabuły. Widzę w niej kilka wad, niektóre rzeczy rozwinęły się za szybko, lecz nie zmienia to faktu, że przyjemnie spędziłam przy niej czas i będę czekać na dalsze części. Nell na każdym kroku uprzykrza życie Therona, ale co najlepsze w tym wszystkim, on stara się ją chronić. Młoda pani prokurator jest narażona na poważne problemy ze względu na sprawy w które ingeruje, ale mężczyzna nie chce jej krzywdy, a wręcz robi wszystko, aby jej uniknęła. Scena gdy jest gotów oddać się w ręce rywala, aby zapewnić jej bezpieczeństwo jest prześwietna. Książka ma dynamiczną akcję, i choć pojawia się wątek za którym w większości przypadków nie przepadam, to tutaj ma on znaczący sens dla dalszej fabuły i jak dla mnie dobrze się tu wpasowuje. Znacznie obraca nam relacje bohaterów, która od samego początku była pełna napięcia i zgrzytów. Autorka umieszcza tutaj dużo ciekawych drugoplanowych bohaterów, którzy świetnie urozmaicają całą historię. Czasami mamy możliwość przeczytać o rozwoju relacji Miley i Reida, co jest naprawdę angażujące. Widzimy jak główny bohater musi złączyć siły ze swoim rywalem w imię dobra osób dla których przepadli, przy tych monetach można się świetnie bawić. Ale dużą rolę w rozśmieszaniu mnie a testowaniu Therona odegrał również ochroniarz, który zyskał wiele moje sympatii.
swiatliterek - awatar swiatliterek
ocenił na 8 4 dni temu
Naucz mnie żyć Joanna Świątkowska
Naucz mnie żyć
Joanna Świątkowska
Książka “Naucz mnie żyć” Joanny Świątkowskiej daje mi poczucie, że autorka dotyka najdelikatniejszych strun emocjonalnych, jakie mamy w sobie – tych, o których często boimy się myśleć, a jeszcze bardziej mówić głośno. Świadomość, że porusza temat żałoby i odzyskiwania chęci do życia po ogromnej stracie, nadaje tej powieści ciężar, który nie każdemu przypasuje, ale mnie wciągnął. Świątkowska pisze językiem, który jest intymny i szczery – czuć, że autorka nie traktuje emocji powierzchownie. Jej styl balansuje między głęboką wrażliwością a realistycznym obrazem ludzkich reakcji, co sprawia, że momentami ciężar przeżyć bohaterki niemal przesiąka przez strony. To nie jest lekka lektura „przy kawie”, ale raczej coś, co skłania do zatrzymania się i refleksji nad własnymi uczuciami. Podoba mi się, jak Świątkowska nie boi się pokazać ludzkich słabości, ich kruchości i sprzeczności. W wielu momentach miałam wrażenie, że czytam o własnych emocjach – o tych ukrytych, nieuporządkowanych i takich, które trudno nazwać. To dla mnie jeden z większych plusów tej książki: że zmusza do konfrontacji z własnymi uczuciami, nawet jeśli to niekomfortowe. Z drugiej strony, ta intensywność emocjonalna i tempo, w jakim autorka operuje przeżyciami postaci, mogą sprawiać wrażenie, że wszystko dzieje się trochę za szybko. Momentami miałam poczucie, że książka chciała powiedzieć więcej, niż jest w stanie pomieścić w konkretnej liczbie stron, co tworzyło we mnie mieszane odczucia – oczekiwałam głębszej eksploracji niektórych uczuć lub sytuacji, a czasem dostałam raczej szkic tych doświadczeń. To jednak książka, która zostaje w głowie na dłużej. Jej siłą jest umiejętność wzbudzenia empatii i refleksji, a nie samej akcji czy zaskakujących zwrotów wydarzeń. Dla mnie to lektura, która nie tylko bawi, ale przede wszystkim dotyka i zmusza do myślenia, a takie książki mają wartość, którą trudno przecenić.
ZaczytanaBestia - awatar ZaczytanaBestia
oceniła na 7 16 dni temu
W sercu zemsty Katarzyna Lewandowicz
W sercu zemsty
Katarzyna Lewandowicz
Alessandro już wie,że odsyłając Laurę złamał nie tylko jej serce ,ale jak się okazuje i swoje. Chciał ją ochronić wierząc ,że postępuje dobrze, niestety się jednak mylił .... Kiedy w jego posiadłości pojawia się jej ciotka i drastycznie przekazuje mu wiadomość od kobiety .Jego świat legnie w gruzach. JEGO Laura nie chce go znać, zniknęła...Alessandro na jakiś czas obiecuje dać jej spokój, jednak wie , że zawalił i wie że nie spocznie dopóki Laura nie powie mu tego w twarz....Że już Go nie chce.... Gdy Laura uciekła od mężczyzny jej jedynym celem, który jej pozostał w życiu jest pomszczenie śmierci rodziców i tylko jeden człowiek ma za to zapłacić . Kobieta jest przekonana , że to uwolni ją raz na zawsze od poczucia straty po rodzicach ..Kiedy Alessndro rusza się za kobietą ,Ona zawsze jest krok przed nim.....Nie pomaga wynajęcie ludzi nie pomaga zbieranie informacji ,rozpłynęła się.... Laura w tym w czasie przygotowuje się do spektakularnego dnia , w którym to Massimo zapłaci za to co jej zabrał.... Pod czujnym okiem przyjaciela wuja konsekwentnie trenuje do dnia ,w którym zemście się za całą krzywdę.... Aż pewnego dnia coś się zmienia, Sandro znajduje Laurę, lecz odkrywa że to nie jest już ta sama kobieta.... Jego anioł, jego Tesoro ucieka przed nim, nie chce go znać .....Nie umie mu wybaczyć tego jak ją potraktował , lecz mężczyzna jest nieugięty .Zdaje sobie sprawę, że kocha Laurę i nie odpuści Dopóki nie będzie bezpieczna. On tęskni za swoim małym aniołem , ona pragnie aby ten twardy i arogancki mężczyzna ,którym kiedyś był znowu wziął ją w ramiona ...Jednak niewyjaśnione sprawy nadal między nimi są nierozwiązane i słowa , które nie padły , a powinny powodują , że tych dwoje się bardziej od siebie oddala niż do siebie zbliża .....On pozwolił JEj odejść ..... Lecz jak to w prawdziwej miłości bywa, serce wygrywa z rozumem i kiedy Laura i Massimo postawią jednak dać sobie szansę los postanowi kolejny raz z nich zadrwić..... tak jak nasza autorka z nami bo w momencie , w którym doszło do urwania tej powieści miałam ochotę rzucić książką o ścianę z nerwów , ale , ale nie ma tego złego , ponieważ mam trzecią część i czym prędzej się za nią zabieram.... Mam nadzieję, że Laura i Sandro wyjaśnią sobie wszystkie nieporozumienia , że będą mogli w końcu w spokoju odetchnąć i nacieszyć się sobą oraz , że nikt z ich wrogów nie stanie im już na drodze.... jednak zło czai się wszędzie , a potomkowie tych co zostali zabici nie popuszczą tak łatwo ani jemu ani jej...Będzie ciekawie
Kawkazmlekiem Kawkazmlekiem - awatar Kawkazmlekiem Kawkazmlekiem
ocenił na 7 4 dni temu
Owoc żywota słodkiego Scarlett Peacock
Owoc żywota słodkiego
Scarlett Peacock
Maggie najlepiej wie, że najtrudniej uwolnić się od słów zasłyszanych w dzieciństwie. Dorastając na prowincji, przez lata słyszała, kim rzekomo jest i jak niewiele może osiągnąć. Wyjazd na studia traktuje jak jedyną szansę, by wyrwać się z tego schematu i zbudować siebie na nowo. Szybko jednak okazuje się, że zmiana miejsca nie oznacza uwolnienia od własnych słabości – presja, potrzeba akceptacji i brak wyznaczonych granic prowadzą ją w stronę decyzji, nad którymi coraz trudniej zapanować. W nowym środowisku trafia na grupę wyrazistych osobowości – Waltera, Amy, Jeremy’ego oraz Roba – a studencka codzienność szybko przeradza się w ciąg doświadczeń związanych z hazardem, imprezami i przygodnym seksem. W międzyczasie Rob uparcie próbuje zbliżyć się do dziewczyny, mimo jej wyraźnego dystansu. Ich znajomość przeradza się w napiętą i niejednoznaczną relację, w której zaangażowanie zaczyna przybierać niepokojący wymiar. Każdy kolejny wybór odsłania, jak cienka bywa granica między potrzebą bliskości a utratą wpływu na własne życie. Powieść opiera się na wyraźnym podziale na części, które układają się w ciąg kolejnych etapów przeżyć Maggie i odsłanianiu skutków jej działań. Ten podział staje się jednocześnie zapisem psychologicznej drogi bohaterki – od prób dowartościowania się po konfrontację z piętnem przypisanej jej etykiety. Wyraźnie wybrzmiewa tu wpływ rygorystycznego wychowania, w którym religia pełni funkcję kontroli, co znajduje odbicie również w przestrzeni uczelni – miejscu, gdzie bogobojność staje się fasadą dla zagubienia i deprawacji. W tej rzeczywistości Maggie zmuszona zostaje do samodzielnej walki o odbudowanie siebie i ochronę tego, co stopniowo odzyskuje. Kreacja postaci wykracza poza klasyczne archetypy, a za każdym razem, gdy zderzam się z bohaterami stworzonymi przez Scarlett Peacock, równie mocno urzeka mnie ich wielowymiarowość. Maggie jawi się jako postać specyficzna – ukształtowana przez trudne doświadczenia, impulsywna i podejmująca decyzje o momentami wątpliwej moralności, co czyni jej drogę szczególnie złożoną. Z pewnością nie jest to osoba, którą polubią wszyscy, jednak ja wręcz ubóstwiam ją za bycie taką sassy babeczką z pazurem i wewnętrzną siłą w nieoczywistej formie. Z kolei Walter wnosi energię i wsparcie, Amy reprezentuje rygor zasad, Jeremy skupia się na sobie, natomiast Rob łączy mroczniejsze oblicze z wyraźną wrażliwością. Ich relacja przybiera formę pełnego iskier tańca, w którym splatają się dystans, fascynacja, cierpliwość, próba oczyszczenia dawnych ran oraz stopniowe budowanie zrozumienia. Równocześnie bohaterowie poboczni mają fundamentalne znaczenie dla rozwoju Maggie, ponieważ to w kontakcie z nimi powoli i metodycznie znikają kolejne maski, odsłaniając nieznaną wcześniej wersję jej samej. „Owoc żywota słodkiego” podejmuje temat dojrzewania poprzez doświadczenie skrajności, koncentrując się na ciężarze demonów przeszłości, wpływie otoczenia oraz łatwości popadania w autodestrukcję przy jednoczesnej trudności odbudowy własnego „ja”, które wcześniej nie miało szansy się ukształtować. To historia o procesie odzyskiwania siebie, ale także o potrzebie obecności drugiego człowieka, który pozostaje mimo błędów i potknięć, co nadaje motywowi found family wyjątkową siłę. Autorka po raz kolejny pokazuje, że tworzy opowieści głębokie i dopracowane psychologicznie, w których erotyzm stanowi istotne dopełnienie historii naznaczonej bliznami i poszukiwaniem szacunku do samej siebie. To moje drugie zetknięcie się z twórczością tej autorki i dziś mogę powiedzieć wprost – Scarlett Peacock stała się jedną z moich ulubionych autorek. Jestem absolutnie zachwycona tą historią, urzekła mnie w każdym aspekcie. Książka zafascynowała mnie do granic możliwości, sprawiając, że niejednokrotnie łzy lały się samoistnie, zarówno przez retrospekcje, jak i przez to, jak Peacock potrafi w zatrważający sposób ukazać psychikę bohaterów poprzez ich działania, bez uciekania się do nadmiaru patosu.
Fifthcarrie - awatar Fifthcarrie
ocenił na 10 3 dni temu
Nie moja bajka  A.P. Mist
Nie moja bajka
A.P. Mist
🩵💙NIE MOJA BAJKA 💙🩵 Mężczyźni Teksasu #2 @APMIST @BLACKROSE Witajcie Moliki .. czy wolicie jak akcja w książce dzieje się w takim powolnym rytmie czy lubicie jak jest szybko? Ja jestem fanką slow, aleee musi byc dobrze napisane... Nico jest miejscowym podrywaczem i nie stroni od przygód. Kocha kobiety, a właściwie on je po prostu lubi posiadać na chwilę. Meghan to przyjaciółka Sophie z pierwszego tomu , która przybyła na jej ślub. Zostaje na miesiąc aby popilnować Rancza razem z aroganckim I wyjątkowo chamskim mężczyzną. I już w momencie czytania tego opisu byłam przekonana , że w książce będzie romans z wątkiem Enemies to Lovers .Nic bardziej mylnego moi kochani ,to jest jak jazda bez trzymanki,bo tutaj praktycznie zostajemy wciągnięci w wir akcji od razu... ...No jest niechęć , jest oczywista niechęć między bohaterami ... Ona jest dla niego miastową paniusią, On jest dla niej aroganckich wieśniakiem... TO ZDECYDOWANIE NIE ICH BAJKA a może jednak????🤔🤔 Bo to co odkrywają dużo później okaże się dla nich być znaczące .... Za fasadą aroganckich masek , z reguły kryje się jakaś Przeszłość.... bolesna prawda ,zranienie czy strach przed czymś złym.... jednak największym problemem naszej pary w ich relacji jest brak zaufania spowodowany tym, że każde z nich przeżyło coś, co zablokowało ich serca na nowe uczucie. Nigdy żadne z nich nie kochało naprawdę, nigdy żadne z nich nie było skłonne oddać życia za drugie, a jednak w swoim towarzystwie odkrywają niesamowity pociąg do siebie... Jednak w momencie kiedy następuje zmiana w ich relacji autorka wprowadza takie plot twisty do historii, że nie sposób się tutaj nudzić ... Historia jeszcze bardziej się rozpędza, a bohaterzy napotykają coraz więcej problemów. Autorka nie pozwoliła się nudzić ani przez chwilę. Dosłownie przez całą książkę dzieje coś, co nakręca czytelnika coraz bardziej.... Jazda na rollercoasterze bez pasów bezpieczeństwa...Tak jednym zdaniem podsumowałabym tą książkę.... Ta historia pokazuje nam ,że zaufanie i rozmowa to kluczowy element związku. Bohaterowie zdecydowanie mieli jedną wadę. Nie potrafili ze sobą poważnie porozmawiać, Nie potrafili wyjaśnić danej sytuacji. Zdecydowanie bardziej ulegali osądom, powierzchniowej opinii oraz tym co " zobaczyli czy usłyszeli ", i to jest bardzo złe, bo to powoduje mnóstwo problemów, mnóstwo niedopowiedzeń , niesamowitą stratę, ból , cierpienie oraz poszukiwania... A tego wszystkiego można było uniknąć... Ale gdyby było za łatwo nie byłoby tak super historii.... Najbardziej bolesna była końcówka tej książki ,dosłownie zastanawiałam się czy ta historia ma szansę zakończyć się dobrze... Niesamowita, wciągająca oraz hardcorowa. Kowboj i miastowa....Czytajcie ,polecam...
Kawkazmlekiem Kawkazmlekiem - awatar Kawkazmlekiem Kawkazmlekiem
ocenił na 7 3 dni temu
Twisted Devotion Poppy St. John
Twisted Devotion
Poppy St. John
„- Nie, owieczko. Nie zabiję cię – powiedział, wędrując wzrokiem po mojej twarzy, powodując, że czułam jego zamiary, jakby to był ogień trzymany zbyt blisko ciała, - Zatrzymam cię sobie”. „Twisted Devotion” to pokręcona historia, w której mrok miesza się ze skomplikowanymi emocjami i sprawia, że czytelnik posłusznie się im podporządkuje. To powieść z rodzaju tych mocniejszych, gdzie czuje się niepokój na każdej stronie i wychodzące tajemnice przekraczające wszelkie granice. Emily oddała swoje serce pracy, a w sumie to tacie, któremu pomaga i stara się wypełnić swoją obecnością pewną pustkę. To jedna z tych bohaterek, która jest poddawana próbie i mimo początkowej „szarości” wraz z kolejnymi rozdziałami jej koloryt rozkwita – ten mroczny, pełny pasji i nowych doświadczeń, w których granica moralności jest na wagę złota. Biorąc pod uwagę fabułę była ona ciekawa, poruszała tematy tabu i sprawiała, że to co zakazane „smakowało” lepiej. A sam klimat śmierci zmierza do nowych czytelniczych odczuć. To jedna z tych książek, gdzie nie wgłębiasz się w szczegóły fabuły, ale oddajesz się jej emocjonalnie i pragniesz, aby potwór poznał smak miłości. Dziwny, ale w pozytywny sposób, było nazywanie Emily – owieczką, wprowadzało to nutkę niepewności w relację bohaterów, gdzie czytelnik spodziewał się ucieczki, a jednak ta dwójka idealnie się dopełniała, a każda ich wrogość, przeciwność lub słabość umacnia ich uczucie. Mi ta książka pozwoliła na chwilę odrealnienia i poczucia niecodziennego mroku. Polecam! [REKLAMA WYDAWNICTWO PAPIEROWE SERCA]
zaczytana_book - awatar zaczytana_book
ocenił na 7 25 dni temu
Mad Love Hannah McBride
Mad Love
Hannah McBride
„Nie będę przepraszał za to, że cię chronię, Mads. Oboje wiemy, że będę robił rzeczy, które mogą ci się nie spodobać, bo moim ostatecznym celem jest zapewnienie ci bezpieczeństwa. Potrafisz z tym żyć”? Madison chciała tylko odkryć tajemnicę śmierci swojej bliźniaczki. Zamiana miejsc miała być tylko na chwilę, a skończyła się stratą i wyrokiem, od którego nie ma ucieczki. Uwięziona, pozbawiona możliwości decydowania o swoim losie, walczy o to, by przetrwać i wrócić do ukochanego i przyjaciół. Czuje, że najgorsza walka jeszcze przed nią, bo ojciec to potwór i nie cofnie się przed niczym, by ukryć swoje przestępstwa. Tylko gniew i chęć ukazania światu jego prawdziwego oblicza motywuje ją do działania. Już dłużej nie będzie ofiarą, teraz pragnie sprawiedliwości. Doczekałam się zadowalającego i emocjonującego zakończenia historii Madison, Rayana oraz pozostałych chłopków i ich rodzin. To była wspaniała, pełna zwrotów akcji i dreszczyku historia, która pochłonęła mnie od pierwszego do ostatniego zdania. Autorka umiejętnie pokierowała fabułą i ukazała nam pełen okrucieństwa świat władzy, w którym rządzi pieniądz. Ostatni tom odkrywa wiele tajemnic, a wraz z nimi nasza bohaterka dorasta i staje się silniejszą, dojrzalszą kobietą, która bierze sprawy w swoje ręce i walczy o sprawiedliwość. Ma ogromne wsparcie przyjaciół, którzy staną za sobą murem. Może pewne wątki bym pominęła, bo były zbędne i niepotrzebnie wydłużały historię, ale ogólnie nie zaznałam ani chwili nudy, więc jestem usatysfakcjonowana i chętnie będę polecać tę serię innym czytelniczkom Tym, które lubią samców alfa i pyskate bohaterki oraz nie przeraża ich wykreowany świat, który ma wiele odcieni szarości i nie zawsze jest piękny i radosny.
sweetnessoflife - awatar sweetnessoflife
ocenił na 9 10 dni temu

Cytaty z książki Światło w mroku

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Światło w mroku