Sultan, moja miłość

Okładka książki Sultan, moja miłość autorstwa Igor Kaczmarczyk
Igor Kaczmarczyk Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Cykl: Kulisy zakazanych związków (tom 3) reportaż
408 str. 6 godz. 48 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Cykl:
Kulisy zakazanych związków (tom 3)
Data wydania:
2024-08-22
Data 1. wyd. pol.:
2024-08-22
Liczba stron:
408
Czas czytania
6 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383523583
Konsul Tomek przybywa do polskiej placówki dyplomatycznej w Omanie i z miejsca zostaje wplątany w sieć intryg i tajemniczych wydarzeń. Romanse, zazdrość, rywalizacja… Losy trzech kobiet, które dzieli wiek i doświadczenie, niespodziewanie krzyżują się, a każda z nich pragnie, by Tomek wyciągnął do niej pomocną dłoń. Jakie pułapki czyhają na młodą polską absolwentkę londyńskiej uczelni, która dostała intratną pracę w Maskacie? Dlaczego piękna żona ambasadora będzie potrzebować wsparcia konsula i przebojowej dziennikarki? Czy handel żywym towarem kwitnie nawet w takim statecznym kraju jak Oman?

Akcja powieści toczy się w trudnym i niebezpiecznym okresie arabskiej wiosny, która ogarnęła kraje muzułmańskie, niejednokrotnie czyniąc w nich straszliwe spustoszenie. Powieść „Sultan, moja miłość” jest oparta na osobistych przeżyciach autora.

„Sultan, moja miłość” to trzecia część serii „Kulisy zakazanych związków” autorstwa Igora Kaczmarczyka po „Islamskim fatum” i „We władzy szejka”.
Średnia ocen
8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sultan, moja miłość w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Sultan, moja miłość



2119 2107

Oceny książki Sultan, moja miłość

Średnia ocen
8,0 / 10
43 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
517
428

Na półkach:

Trzeci tom z serii "Kulisy zakazanych związków".
Poznajemy tutaj Asię, Polkę, która przyleciała do Omanu z nadzieją na rozwinięcie swojego doświadczenia zawodowego. Młoda kobieta nie przypuszczała jednak, w jakim celu została "zaproszona" do tego kraju. Jest oczarowana swoim szefem Sultanem, który widać, że jest od niej starszy, ale jednocześnie ma w sobie coś magnetycznego co ją do niego przyciąga. Ale po przeczytaniu prologu już wiadomo jak to się skończy, już jest wyczuwalny ten ból i mimo wszystko szok, że do tego doszło.
Jest oczywiście także Tomasz, polski konsul, który już w samolocie poznaje młodą polkę. A kiedy przyjeżdża do ambasady, to poznaje także żonę ambasadora, której nieco dziwne zachowanie od razu zwraca jego uwagę.
Po kilku dniach poznajemy także kolejną polkę, która jest dziennikarką i ma przyjechać do Omanu, by zrobić artykuł o muzułmańskich kobietach. Oczywiście, to Tomek ma być jej opiekunem w czasie jej pobytu.

Przez tę książkę się płynie, bo historia została napisana w tak ciekawy i mimo przykrych sytuacji, lekki sposób, że nie można się od niej oderwać, dopóki nie pozna się zakończenia. Kartki niemalże same się przekręcają przy czytaniu, nie wiem kiedy minęło mi sto stron, a później dopiero zaczyna dziać się tragedia kobiet. Historia wciąga, odcinając nas od otaczającego nas świata. Całkowicie zatapiamy się w odczucia i sytuacje opisane w książce. Razem z bohaterkami przeżywamy to co się tam działo. Razem z nimi cierpimy i odczuwamy ból. A dodatkowo mając świadomość, że książka została napisana na faktach. Na osobistych przeżyciach autora. Że została opisana tutaj sama prawda jak na okładce napisała @tanya_valko ,to jest takie porażające, przerażające i smutne. Jak kobieta jest traktowana przez mężczyzn, jak jest poniżana i brukana. To było strasznie smutne.
Zdecydowanie zachęcam do poznania tych książek.

Trzeci tom z serii "Kulisy zakazanych związków".
Poznajemy tutaj Asię, Polkę, która przyleciała do Omanu z nadzieją na rozwinięcie swojego doświadczenia zawodowego. Młoda kobieta nie przypuszczała jednak, w jakim celu została "zaproszona" do tego kraju. Jest oczarowana swoim szefem Sultanem, który widać, że jest od niej starszy, ale jednocześnie ma w sobie coś magnetycznego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

79 użytkowników ma tytuł Sultan, moja miłość na półkach głównych
  • 46
  • 33
20 użytkowników ma tytuł Sultan, moja miłość na półkach dodatkowych
  • 8
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Igor Kaczmarczyk
Igor Kaczmarczyk
Absolwent arabistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim i stosunków międzynarodowych i współczesnej dyplomacji Uniwersytetu Warszawskiego. Pracował jako tłumacz języka arabskiego w firmach eksportowych w Libii, a następnie dyplomata w polskich placówkach w Trypolisie, Rijadzie i Dżakarcie w funkcji konsula RP oraz radcy politycznego i radcy ekonomicznego. Długoletni zastępca szefów placówek. Mieszkał ponad dwadzieścia pięć lat w krajach muzułmańskich, w tym w Libii i Arabii Saudyjskiej, a następnie w Indonezji. W 2018 roku zakończył dyplomatyczną karierę i wrócił do Polski. Jego pasją są tłumaczenia z arabskiego, angielskiego i rosyjskiego oraz nauka egzotycznych języków obcych, w tym na przykład japońskiego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Sultan, moja miłość przeczytali również

Narzeczona kłamcy Nina Dunst
Narzeczona kłamcy
Nina Dunst
„Narzeczona kłamcy” to powieść, w której bohaterką jest autorka ukrywająca się pod pseudonimem Nina Dunst. ✨️Samotna matka wchodzi w związek z idealnym na pozór Bernardem, który daje jej nadzieję na nowe, szczęśliwe życie i akceptuje jej syna. Z czasem jednak pojawiają się niepokojące sygnały, niewiadome, zniknięcia i przemoc, które ujawniają, że mężczyzna skrywa wiele tajemnic. Kobieta uświadamia sobie, że zarówno ona, jak i jej dziecko, są zagrożeni. ✨️Lekkie pióro i prosty, sugestywny język prowadzą czytelnika przez tajniki uwodzenia słowem i czynem oraz jak niepostrzeżenie wpaść w sidła manipulacji. Ze śmiałością i bólem narratorka opowiada swoją historię, czyniąc z niej przestrogę dla innych czytelniczek. Opowieść ta, to kolejne etapy relacji. Od pierwszego zauroczenia, utulenia troską przez emocje, aż po moment, w którym romantyczna miłość zaczyna pękać. Stopniowo Nina osuwa się w otchłań iluzji, z której coraz trudniej się wydostać. Z książki płynie gorzki wniosek, że nie każda osoba nazywana przyjaciółką zasługuje na to imię. Czasem to właśnie ona, by ocalić własną twarz i ukryć wstydliwe występki, bez wahania popycha drugą kobietę w ramiona oszusta. Taka „przyjaźń” nie chroni, ona żongluje cudzym losem w zamian za własny spokój. Przestrzega również, że we współczesnym świecie pierwsza randka nie jest już obietnicą lecz zaproszeniem do czujności. Gdy wiadomo, że będą następne spotkania, rozsądek powinien iść przed uczuciem. Miły, przystojny i opiekuńczy mężczyzna nie zawsze jest dowodem szczerości, bywa raczej zagadką, którą warto uważnie sprawdzić. ✨️Polecam powieść, która uczy, że zarówno w przyjaźni, jak i w miłości, największym błędem nie jest nieufność lecz jej brak. Ostrożność nie czyni człowieka zdystansowanym, czyni go bezpiecznym.
Urszula - awatar Urszula
oceniła na 8 2 miesiące temu
Gdyby dzisiaj miało jutro Julia Maj
Gdyby dzisiaj miało jutro
Julia Maj
Poczucie bezsilności to chyba najbardziej depresyjne uczucie, jakie może człowieka dopaść.* Są tytuły, które czasami wręcz nam „wyskakują z lodówki”, dla mnie w pewnym momencie właśnie były to książki Julii Maj. W końcu po nie sięgnęłam, tylko czy były one dla mnie? Hania jest mężatką i matka dwójki dzieci. Kiedyś zakochana w meczu, spełniającą się jako pani domu i pracująca na pół etatu. Teraz mocno nieszczęśliwa, bo miłość odeszła przez codzienne problemy, ale i brak szczerych rozmów, zrozumienia oraz postawę męża. By zrobić coś dla siebie, zapisuje się na kurs prawa jazdy na motocykle. Tam poznaje Tomka, który początkowo pomaga jej tylko w zdaniu prawka, ale z czasem pojawia się uczucie. Czy na tyle silne, by porzucić męża i zrobić rewolucję w życiu dzieci? Nie da się ukryć, że obie książki są opisane bardzo dobrze. Pod względem językowym nie było się do czego przyczepić, autorka potrafi pisać stylem lekkim i - pomimo tematów - przyjemnym w odbiorze. To głównie dlatego (oraz przez objętość) obie części czyta się wręcz ekspresowo. Warto też wspomnieć, że to opowieść bardzo życiowa, porusza tematy małżeństwa, zdrady, poszukiwania szczęścia, ale i samego siebie. Autorka przybliża też relacje międzyludzkie i ukazuje, jak skomplikowane mogą być. Przede wszystkim jednak losy Hani skłaniają do przemyśleń na temat podejmowanych przez nas decyzji oraz ich konsekwencji. Jak widać, to tytuły dobre i zmuszające do myślenia, ale muszę być szczera i przyznać, że ja od tej historii się odbiłam. Nie mówię, że była mi obojętna, bo często się irytowałam, denerwowałam i byłam sfrustrowana, ale to chyba jedna z tych opowieści, którą każdy inaczej oceni, bo jest na innym etapie życia. Obecnie nie rozumiałam, czemu robi teraz tyle złego sobie, dzieciom, mężowi i nawet Tomkowi. Wystarczyłyby szczere rozmowy, a jeszcze prędzej zatrzymanie się przed podjęciem decyzji i pomyślenie czy faktycznie tego chcemy, czy naprawdę czujemy to, co czujemy. No ale to życie i przeżywamy je raz. Czy polecam? Trudno powiedzieć, wiem za to, że jedni będą losy Hani przeżywać, a inni - jak ja - nie do końca je pojmą, bo wiele rzeczy można by było zrobić inaczej. #booktour #btzzarecenzowani @zarecenzowani @julia_maj_autorka_wamp
Zapatrzona_W_Książki - awatar Zapatrzona_W_Książki
ocenił na 6 9 miesięcy temu
Zgorzelisko Maria Gąsienica-Zawadzka
Zgorzelisko
Maria Gąsienica-Zawadzka
Po ogromnym zachwycie nad poprzednimi książkami autorki, do Zgorzeliska podeszłam z dużymi oczekiwaniami… i niestety początek mocno mnie rozczarował. Pierwsza połowa książki była dla mnie trudna do przebrnięcia. Zbyt dużo postaci, chaos, wątki polityczne, PRL, teczki, wojskowi, handlarze bronią — wszystko to sprawiało wrażenie przeładowania i długo nie potrafiło mnie wciągnąć. Brakowało tego charakterystycznego klimatu, który tak bardzo polubiłam wcześniej. Momentami czytałam bardziej z obowiązku niż z przyjemności. Ale… Druga połowa to zupełnie inna historia. Gdy fabuła zaczyna się skupiać na wydarzeniach z przeszłości — szczególnie wątku góralki, jej dziecka i tajemnicy z 1988 roku — książka w końcu nabiera tempa i sensu. Nagle wszystkie elementy zaczynają się łączyć, a historia przestaje być chaotyczna, a staje się angażująca i pełna napięcia. Największą siłą tej książki jest właśnie ten wątek sprzed lat — dramatyczny, emocjonalny i stopniowo odkrywany. Do tego dochodzi świetnie poprowadzona końcówka, w której napięcie rośnie z każdą stroną. Jest niebezpieczeństwo, są realne stawki, są emocje. Sceny z Radkiem i jego walką o przetrwanie oraz finałowa konfrontacja to zdecydowanie najmocniejsze momenty książki. A sam finał? Naprawdę satysfakcjonujący. I jeszcze ten ostatni rozdział cofający nas do 1955 roku — bardzo dobre domknięcie historii, które nadaje głębi postaciom i pozwala zrozumieć, dlaczego wszystko potoczyło się właśnie tak. Podsumowując: To książka z ogromnym potencjałem i bardzo dobrą drugą połową, ale niestety zbyt długo się rozkręca. Gdyby tempo i klimat z końcówki były obecne od początku — byłby to naprawdę świetny kryminał. A tak mamy historię, która dopiero w drugiej części pokazuje swoją prawdziwą siłę. Ocena: dobra, ale z dużym „ale” za początek.
Małgorzata S - awatar Małgorzata S
ocenił na 7 23 dni temu
Marta Ela Downarowicz
Marta
Ela Downarowicz
Kolejny fascynująco odmalowany portret kobiety, którą można spotkać wśród nas, nie zdając sobie sprawy z jej traumatycznych przeżyć. Martę czytelnik poznaje w chwili jej zatrzymania przez policję za próbę zabójstwa męża. Co skłoniło bohaterkę powieści do tego czynu? Przez kolejne strony powieści poznajemy życie Marty w jej związku z policjantem, matki wychowującej dwie córki. To rodzaj spowiedzi bohaterki, jej relacji od początków jej małżeństwa, a nawet dnia ślubu do feralnego zdarzenia. Marta opowiada o swoim związku pełnym fizycznej i psychicznej przemocy, wszelkich ograniczeń, zastraszania i życiu w ustawicznym lęku. Z wielką znajomością tematu Autorka przedstawiła mechanizm działania przemocy i jej skutki, aż po zespół stresu pourazowego i zmiany procesów poznawczych uniemożliwiających prawidłowe rozeznanie sytuacji. Takie osoby, podobnie jak Marta doszukują się winy w swoim zachowaniu. Maltretowane latami doznają zmian tożsamości, tracą poczucie bezpieczeństwa. Kiedy aresztowana Marta trafia do celi, poznaje tam więźniarki o podobnych traumatycznych doświadczeniach. W powieści spodobał mi się wizerunek psychologiczny tych kobiet. Nie została przedstawiona typowa subkultura więzienna pełna brutalności, dominacji i przestępczości. Współwięźniarki Marty to kobiety w pełni rozumiejące przemoc, potrafiące współczuć, wesprzeć psychicznie. To kolejna książka Autorki, od której nie sposób się oderwać, pełna emocji i życiowych sytuacji. Warto poznać losy bohaterki, jej relacje z córkami i prawdę o desperackim czynie.
Joanna - awatar Joanna
oceniła na 8 15 dni temu
Na złej drodze Paola Barbato
Na złej drodze
Paola Barbato
Krótki, włoski thriller, którego akcja rozpoczyna się i kończy w trakcie jednej nocy, spędzonej na autostradzie! Głowny bohater Giosciua, to mężczyzna, gnuśny, w średnim wieku, który nigdy nie wymagał zbyt wiele od siebie, ani od swojego otoczenia. Jedyne na czym się zna to kurierka, pełnił usługi przewozowe przez wiele lat, dla jednej firmy. W momencie, kiedy zostaje ona zamknięta, pozostaje mu jedynie stary, wysłużony, dostawczy wóz i brak pomysłu na siebie. Przypadkowo podejmuje współpracę z handlarzami narkotyków i przewozi dla nich paczki. Nie spodziewa się jednak, że ta znajomość może zakończyć się dla niego bardzo niekorzystnie! Kiedy orientuje się, że w jednej z przewożonych paczek, wcale nie znajdują się niebezpieczne substancje, lecz ludzka ręka, jest już za późno! Rozpoczyna się szalona gonitwa, o życie naszego nieudolnego bohatera. Autorka stworzyła bardzo komiczną postać, której komizm wynika z jej nieporadności życiowej, gnuśności, niezdarności, ślamazarności. Giosciua, popełnia szereg błędów, próbując poradzić sobie, sparaliżowany paniką w sytuacji kryminalnej, w jakiej się znalazł, a mimo to, jakimś sposobem, którego głównym czynnikiem jest przypadek, uchodzi cało z swych niebezpiecznych przygód. Taki bohater budzi kontrowersje w czytelniku. Z jednej strony, komiczne sytuację dodają "apetytu" powoli rozwijającej się akcji, w jednostajnym otoczeniu, z drugiej są trochę "nie smaczne", bowiem nie sprawiają wrażenia satyry, lecz wyśmiewania człowieka, który nie czyni krzywdy innym, po prostu jest, jaki jest. Nie każdy, człowiek rodzi się odważny, bystry, inteligentny, są na świecie też ludzie prostsi, którzy choć nie do końca może mogą pochwalić się niesamowitą zaradnością, żyją po swojemu, są szczęśliwi, mają dobre serca, potrafią kochać i być empatyczni, życzliwi. W moich oczach, nieszkodliwy wobec nikogo, sympatyczny, gnuśny Giosciua, walczył o swoje życie, musząc zmierzyć się z przeogromnym stresem i był z tego powodu wyśmiewany, choć wcale na to nie zasłużył. W tej książce, komizm i satyra, delikatnie wykroczył poza granice przyzwoitości i nie spodobało mi się to. Zdaje sobie jednak sprawę, że nie było to działanie celowe. Forma tej fabuły, jest zaskakująco trudna do opisania przez pisarza. Stało się jednak tak, jak się stało. Do publikacji trafiła taka a nie inną forma tej opowieści i taką należy przyjąć i zrecenzować, widzę jej pewne plusy. Takie przedstawienie bohatera, daje nam do myślenia, że niesmacznym jest dla nas wyśmiewanie kogoś innego, i pozwala się zastanowić, nabrać refleksji, przed tym co sami robimy w rzeczywistym świecie. Czy nam nie zdarzyło się nigdy, samemu z kogoś pośmiać, widząc jego niezdarność, zamiast mu pomóc? Jakimi chcemy być ludźmi? Jakich postaw wobec innych od siebie oczekiwać? Druga strona medalu jest taka, że sami nie wiemy, jakbyśmy zachowali się w takiej sytuacji w jakiej znalazł się Giosciua. Stres, zrobił z nim swoje. Tylko w książkach i filmach napotykamy, silnych, bystrych, zdroworozsądkowych bohaterów, którzy zachowują zimną krew i wykazują doskonałe umiejętności detektywistyczne w tak skrajnych, kryminalnych sytuacjach. W życiu, większość z nas, prawdopodobnie zachowałaby się właśnie jak Giosciua! Dopóki nie spotka nas taka sytuacja, oczywiście nie możemy tego wiedzieć na pewno, oceniając to jednak, pod kątem realizmu, bliżej nam do takiego właśnie bohatera, niż do bystrego odważnika, w którym budzi się prawdziwy detektywistyczny talent, prawda? Nie jest to książka, która przypadnie do gustu każdemu, nie mniej, jako lekka, włoska lektura jest warta przeczytania, szczególnie dla fanatyków wolno rozwijającej się akcji, umieszczonej w jednym miejscu. Fani nieszablonowych bohaterów, również powinni się nią zainteresować! Mnie akcja trochę nudziła, w napięciu trzymała mnie głównie ciekawość poznania zakończenia. Nie wiedziałam czy Giosciua faktycznie przed kimś ucieka, czy może sam jest zwariowanym morderca, a może całą ucieczka to wymysł jego umysłu, paranoję? Zakończenie zaskoczyło mnie pozytywnie. Było bardzo realistyczne oddało glebie postaci i charakter komizmu. Spróbujcie, przekonajcie się. Choć ja niewiele mam dziś do powiedzenia wam na temat tej książki, pewna jestem, że znajdą się tacy, którzy lepiej ją ode mnie docenią! Ps.: I uważajcie na białe Doblo, poruszając się w nocy po autostradach.
Sylwia Sak - awatar Sylwia Sak
ocenił na 6 9 miesięcy temu
Córka powietrza Dorota Gąsiorowska
Córka powietrza
Dorota Gąsiorowska
"Córka powietrza" D. Gąsiorowska "Córka powietrza" to druga część powieści z cyklu Córki Żywiołów. Po książkę sięgnęłam z przyjemnością,gdyż uwielbiam historie pisane przez panią Dorotę. Przenoszą mnie one w świat magii, wierzeń ,mistycyzmu i kultury z dawnych lat. Tak jak poprzednia część tak i ta jest napisana dwupłaszczyznowo. W tej powieści poznajemy Avę żyjącą współcześnie i Laile z przeszłości. Ava jest młodą pisarką,której powieści fantasy odnoszą wielki sukces. Kobieta przechodzi kryzys twórczy i aby odnaleźć spokój i wenę przeprowadza się do domu rodziców którzy wyjechali za granicę w Puszczy Zielonej. Jednak ani cisza panująca wokół, ani las i spokój nie przynoszą zamierzonego celu. Wszystko zmienia się w momencie gdy Ava dostaje zaskakującą przesyłkę - jest to rzeźba pięknej kobiety ,którą otrzymała od nieznanego nadawcy. Mało tego Ava dostrzega w ogrodzie osobliwą ważkę,która wydaje się nie z tego świata i która chce jej coś przekazać. Wraz z rzeźbą kobiety Ava odzyskuje moc pisania i dlatego też postanawia dowiedzieć się wszystkiego o rzeźbie. W ten sposób trafia na rzeźbiarkę ,która ją stworzyła oraz na tajemnicę sprzed lat, która dotyczy francuskiej poetki. Kim ona była? Czy Lailę - drugą bohaterkę tej powieści i francuską poetkę coś łączyło? Czy Ava odkryje ten sekret? A może odkryje dużo więcej? Ten wątek powieści jest niesamowity i bardzo wciągający. Czyta się go z niedowierzaniem i fascynacją. Drugim wątkiem jest sprawa rodzinna Avy a mianowicie jej rodzice. Dziewczyna czuje,że coś przed nią ukrywają,a że są daleko może tylko zadzwonić. Niestety rodzice są bardzo tajemniczy i informują córkę,że jest coś co niedługo jej wyjawią . Co to takiego? Czy Ava wybaczy rodzicom gdy pozna prawdę? Ten temat jest bardzo emocjonalny i wywołujący mnóstwo wzruszeń. O co będzie chodziło musicie przekonać się sami. W powieści mamy też wątki pięknej i prawdziwej przyjaźni i miłości. Dotyczy to zarówno Laile jak i Avy do których miłość przychodzi niespodziewanie i po prostu zostaje w sercu. Bardzo zachęcam do sięgnięcia po tę powieść. Dajcie się ponieść magii i wyobraźni. Polecam.
Małgorzata Wiśniewska - awatar Małgorzata Wiśniewska
oceniła na 8 7 dni temu
Zaśnij, diabeł patrzy Cyryl Sone
Zaśnij, diabeł patrzy
Cyryl Sone
Zaśnij diabeł patrzy” to I tom nowej serii Cyryla Sone, w której przenosimy sie do małego miasteczka Dunla. Przyjeżdża tu przypadkiem niespełna 40-letni pisarz Nikodem Rand i po spędzeniu tu imprezowej nocy, dowiaduje się rano o znalezieniu ciała młodej dziewczyny. Tą dziewczynę do miasteczka przywiózł właśnie on… Nikodem zaczyna czuć pasję i pragnie rozwikłać zagadkę jej śmierci, a także dowiedzieć się i tajemnicy Diabła… Cyryl Sone wraca w wielkim stylu ❤️ Klimat małego miasteczka, gdzie wszyscy się znają i wzajemnie się chronią, to zdecydowanie dobry motyw dla takich kryminałów. Dynamiczne dialogi nakręcają akcję, a pokryjomu wplatane rozdziały z opowieści dziećmi dodają całej powieści dramaturgii, ponieważ jest to kolejny puzzle do naszej mapy Dunli. Wszystkie puzzle można spokojnie połączyć w mocnym zakończeniu, które podkreśla niewinność ofiar całej historii, bo jest ich więcej niż tylko jedna… Przeszłość powraca w postaci Diabła, który niesie ze sobą zniszczenie dzieciństwa. Szczegółów przedstawiać nie będę, bo nie będę psuć Wam lektury, ale zdecydowanie jest to bolesny watek, który został w moich myślach jeszcze po lekturze książki. A małe miasteczko to klimat tajemnic i wzajemnej ochrony swoich sąsiadów, który tu też częściowo widzimy. A co do samych bohaterów, to Nikodem Rand to silna indywidualność, która szuka weny pisarskiej i w miejscowości, gdzie wielu znajdzie zgubienie, on znajdzie swoją muzę… Dzieje się dużo i jest naprawdę mrocznie. Intensywna akcja, szybkie dialogi i nie mam pojęcia, kiedy przeczytałam całą książkę.
Katarzynaa97 Kupijaj - awatar Katarzynaa97 Kupijaj
ocenił na 8 2 miesiące temu
Rita Ewa Popławska
Rita
Ewa Popławska
Recenzja  „RITA” AUTOR: Ewa Popławska  WYDAWNICTWO: Pascal  „Czasem nam się wydaje, że nas już nic nie czeka, a potem się okazuje, że to wszystko był żart, a za zakrętem kłębi się mnóstwo nowych dróg”. „Rita” – poruszająca podróż przez zgliszcza przeszłości i serca.  „Niektóre domy noszą w sobie echo dawnych głosów, a niektóre serca, echo dawnych ran”. „Rita” Ewy Popławskiej to jedna z tych powieści, które nie tylko się czyta, ją się czuje. Głęboko, do bólu, do łez. To historia, która przenosi nas w powojenną rzeczywistość, gdzie zgliszcza budynków są równie porozrywane jak ludzkie serca, a walka o przetrwanie toczy się nie tylko na ulicach, ale i w duszy. „Rita” to poruszająca, emocjonalna i niezwykle prawdziwa opowieść o stracie, nadziei i sile pragnień, które potrafią prowadzić nas ku światłu, ale i ku zatraceniu. To historia o stracie, determinacji i miłości – ale też o tym, jak łatwo zagubić się w pragnieniu odzyskania tego, co utracone. Autorka subtelnie ukazuje, jak łatwo można się zatracić w dążeniu do celu. Rita chce odzyskać dom, ale w tej walce zaczyna tracić z oczu to, co naprawdę ważne. Czy warto poświęcić miłość dla kamiennych murów i wspomnień? A może czasami trzeba odpuścić, by móc naprawdę żyć? Ewa Popławska w mistrzowski sposób splata losy młodej dziewczyny z powojenną rzeczywistością, w której nic nie jest pewne, a przetrwanie często oznacza konieczność walki, nie tylko z losem, ale też z samym sobą. Główna bohaterka, szesnastoletnia Rita Włodarska, po wojnie zostaje całkiem sama. Z nadzieją i ogromnym ciężarem wspomnień wraca do rodzinnego Popielewna. Marzy, że choć dom, ostatni bastion dzieciństwa, pozwoli jej odzyskać namiastkę utraconego życia. Zamiast tego znajduje obcych ludzi, chłód bezprawia i własne odbicie w pustce. Dom został zajęty przez rodzinę Potockich. Rita nie ma nic, ale ma jedno: determinację. To nie jest łatwa historia o prostym konflikcie. Popławska subtelnie pokazuje, jak łatwo zgubić się w obsesji odzyskiwania tego, co przepadło. Rita, choć silna i zdeterminowana, zaczyna tracić z oczu to, co naprawdę ważne. Miłość, która pojawia się nieoczekiwanie, pod postacią Karola, syna Potockich, wprowadza nowy wymiar napięcia. Czy można kochać kogoś, kto symbolizuje wszystko, co się utraciło? A to dopiero początek. W tle osobistej walki o dom pojawia się tajemnica. Jerzy, mężczyzna z przeszłości matki Rity. W poszukiwaniu odpowiedzi dziewczyna wyrusza do Gdańska. To podróż nie tylko przez powojenny kraj, ale przede wszystkim przez labirynt własnych emocji. Każde spotkanie, każda decyzja staje się krokiem w stronę dorosłości tej brutalnej, niewybaczającej, ale i pełnej nadziei. Co wyróżnia „Ritę” spośród innych powieści obyczajowych? Autentyczność. Rita nie jest idealna, popełnia błędy, bywa uparta, zraniona, momentami zagubiona. Ale właśnie dlatego staje się tak bliska czytelnikowi. To bohaterka z krwi i kości, która dźwiga ciężar większy, niż powinna. Uczy się ufać, przebaczać, walczyć o siebie, nawet gdy serce każe zrezygnować. Ewa Popławska ma niezwykły dar opowiadania. Jej język jest piękny, ale nieprzesadzony. Emocje nie są teatralne, lecz prawdziwe. Każda scena ma znaczenie, każda emocja zostawia ślad. To opowieść nie tylko o wojnie i miłości, ale też o tożsamości, samotności i pytaniu, które prędzej czy później musi sobie zadać każdy z nas: -Czy warto trzymać się przeszłości, jeśli to ona nie pozwala nam iść dalej? „Rita” to poruszająca, emocjonalna, głęboka i wyjątkowo dojrzała powieść, która zostaje z czytelnikiem na długo. Dla fanów literatury z duszą, z silnymi postaciami kobiecymi, historią w tle i pytaniami, na które nie zawsze jest prosta odpowiedź – to książka absolutnie obowiązkowa. Polecam. Wzruszająca, głęboka i pięknie napisana, Rita to literacki klejnot, który zasługuje na miejsce na każdej półce.
Mirela Marcinek - awatar Mirela Marcinek
ocenił na 9 9 miesięcy temu
Chłopiec z Auschwitz Henry Oster
Chłopiec z Auschwitz
Henry Oster Dexter Ford
🕯 Nie tylko o wojnie. O stracie, upokorzeniu i o tym, jak ważna jest pamięć. To historia opowiedziana przez Henry’ego Ostera – jednego z nielicznych żydowskich chłopców, którzy przeżyli Auschwitz – i spisana przez amerykańskiego dziennikarza Dextera Forda. Ich wspólna praca zaowocowała książką, która nie tylko dokumentuje, ale także emocjonalnie porusza. Książka opowiada o życiu Henrego Ostera – od momentu, kiedy miał zaledwie 5 lat. Był rok 1933, Adolf Hitler właśnie doszedł do władzy i rozpoczął proces, który w niedługim czasie zmienił życie niemieckich Żydów w piekło na ziemi. Do roku 1935 Henry doświadczał prześladowań w szkole – wystarczyło, że był Żydem. Potem wszystko potoczyło się dramatycznie szybko: jego rodzina została wyrzucona z domu, ojciec stracił majątek i firmę – z dnia na dzień. Zamożna, dobrze sytuowana rodzina została pozbawiona wszystkiego. Najpierw trafili do getta w Niemczech, potem do getta w Łodzi, a stamtąd – do Auschwitz. To, że Henry przeżył, graniczy z cudem. A jednak jego historia nie kończy się wraz z wyzwoleniem. W książce śledzimy jego losy aż do 2019 roku. Dowiadujemy się, co działo się z nim po wojnie, gdzie żył, jak się odnajdował. Książka kończy się informacją o jego śmierci i jej przyczynie. I choć mogłabym napisać, że to „kolejna książka o Holokauście”, to tak nie jest. To nie jest książka tylko o wojnie – to książka o człowieku, który był dzieckiem, gdy zaczęto traktować go jak obywatela gorszej kategorii. O chłopcu, który musiał dorosnąć w świecie pełnym przemocy, głodu i śmierci. 🔍 Co mnie poruszyło najbardziej? – Prawda. Surowa, nieupiększona. Żadnych scenariuszowych fajerwerków, żadnych ozdobników. To czyste wspomnienia, zapisane prostym językiem – i to sprawia, że bolą jeszcze bardziej. – Czas – 1935. Dla niemieckich Żydów wojna zaczęła się znacznie wcześniej niż dla reszty świata. Nie wtedy, gdy padły pierwsze bomby, ale wtedy, gdy zabrano im wszystko: domy, firmy, godność. – Tożsamość. Henry był niemieckim Żydem, i to – co mnie zaskoczyło – miało wpływ nawet na to, jak był traktowany przez innych. Tego wcześniej nie wiedziałam. To pokazuje, jak skomplikowane były relacje nawet wśród samych ofiar. Książka otworzyła we mnie nowe pokłady wrażliwości. Nigdy nie byłam wielką fanką historii – ale może to przychodzi z wiekiem, że zaczynamy szukać, pytać, rozumieć. I że mamy potrzebę przekazywania tej wiedzy dalej. Bo dzięki temu historia nie znika. Trwa. Po przeczytaniu książki rozmawiałam z mężem o tym, co działo się w latach 1935–1945. Dzięki Henry’emu mieliśmy pretekst, by wspólnie zajrzeć do tego bolesnego fragmentu historii, zrozumieć go od nowa. To, co ludzie tacy jak Henry przeszli z rąk nazistów, nigdy nie powinno spotkać żadnego człowieka. Bez względu na pochodzenie, religię, kolor skóry czy orientację. Po prostu nikogo. 📖 Dzięki tej książce dowiedziałam się o rzeczach, o których nie miałam pojęcia. I uważam, że każdy powinien je poznać – nie tylko po to, by znać historię. Ale po to, by wiedzieć, do czego może doprowadzić nienawiść.
ksiazkowe_tropy_m Wąsik - awatar ksiazkowe_tropy_m Wąsik
ocenił na 9 10 miesięcy temu

Cytaty z książki Sultan, moja miłość

Więcej

Lojalni poddani sułtana mają się tutaj jak pączki w maśle, lecz każdy medal ma dwie strony. Wystarczy najmniejsza niesubordynacja, przeciwstawienie się ustalonym normom lub najbłahszych wyraz krytyki wobec miłościwie panującego, a wdepczą cię w ziemię jak robaka i nawet ślad po tobie nie zostanie.

Lojalni poddani sułtana mają się tutaj jak pączki w maśle, lecz każdy medal ma dwie strony. Wystarczy najmniejsza niesubordynacja, przeciwst...

Rozwiń
Igor Kaczmarczyk Sultan, moja miłość Zobacz więcej

Nie przypuszczałam, że w kraju muzułmańskim będę pić szampana i na dokładkę na pokładzie takiego pięknego statku.

Nie przypuszczałam, że w kraju muzułmańskim będę pić szampana i na dokładkę na pokładzie takiego pięknego statku.

Igor Kaczmarczyk Sultan, moja miłość Zobacz więcej

Świadomość, że dała się zwabić w pułapkę, była torturą nie do zniesienia.

Świadomość, że dała się zwabić w pułapkę, była torturą nie do zniesienia.

Igor Kaczmarczyk Sultan, moja miłość Zobacz więcej
Więcej