Slewfoot. Opowieść o wiedźmie

Okładka książki Slewfoot. Opowieść o wiedźmie
Gerald Brom Wydawnictwo: Akurat horror
512 str. 8 godz. 32 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Slewfoot: A Tale of Bewitchery
Data wydania:
2025-11-12
Data 1. wyd. pol.:
2025-11-12
Data 1. wydania:
2023-05-22
Liczba stron:
512
Czas czytania
8 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328728127
Tłumacz:
Anna Standowicz-Chojnacka
Średnia ocen

                7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Slewfoot. Opowieść o wiedźmie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Slewfoot. Opowieść o wiedźmie

Średnia ocen
7,7 / 10
205 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
134
121

Na półkach:

Książka mnie niestety rozczarowała. Spodziewałam się czegoś innego po tak dobrych ocenach i zachwytach nad nią. " Slewfoot" czyta się bardzo szybko i płynnie" , ale miałam nadzieję na gotyk i mrok a otrzymałam absurdalną historię, ktora była dość przewidywalna.

Książka mnie niestety rozczarowała. Spodziewałam się czegoś innego po tak dobrych ocenach i zachwytach nad nią. " Slewfoot" czyta się bardzo szybko i płynnie" , ale miałam nadzieję na gotyk i mrok a otrzymałam absurdalną historię, ktora była dość przewidywalna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

772 użytkowników ma tytuł Slewfoot. Opowieść o wiedźmie na półkach głównych
  • 536
  • 220
  • 16
126 użytkowników ma tytuł Slewfoot. Opowieść o wiedźmie na półkach dodatkowych
  • 67
  • 15
  • 12
  • 11
  • 9
  • 6
  • 6

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czarownictwo dla zbłąkanych dziewcząt Grady Hendrix
Czarownictwo dla zbłąkanych dziewcząt
Grady Hendrix
Co to była za książka… Słyszałam o niej wcześniej sporo dobrego, ale totalnie nie byłam gotowa na to, jak bardzo mnie pozamiata. Pierwszy raz mam wrażenie, że to nie ja skończyłam książkę - tylko ona skończyła mnie. I najgorsze (albo najlepsze) jest to, że bardzo trudno powiedzieć, o czym ona właściwie jest. Bo niby o czarownictwie - ale wcale nie do końca. O dziewczynach - zdecydowanie. O samotności, strachu, niesprawiedliwości, gniewie… o rzeczach, które bolą głęboko, pod skórą. To jedna z tych historii, które nie tyle się czyta, co przeżywa. Akcja dzieje się w latach 70., w przytułku dla nieletnich dziewcząt w ciąży. Takim miejscu, do którego trafia się nie dlatego, że się chce - tylko dlatego, że “tak trzeba”. Bo wstyd. Bo hańba. Bo sąsiedzi. Dziewczyny rodzą dzieci, które są im odbierane, a one same nie mają nic do powiedzenia. Zero kontroli, zero wsparcia, zero człowieczeństwa. Poznajemy nastoletnią Nevę. I razem z nią trafiamy do świata, w którym dorosłym wolno wszystko, a dziewczynom… właściwie nic. I wtedy pojawia się czarownictwo. Nie jako jakiś bajkowy dodatek, tylko jako coś, co daje im namiastkę sprawczości. W końcu mogą coś zrobić. W końcu mogą oddać. W końcu mogą przestać być tylko ofiarami. Tylko że - jak to zwykle bywa - wszystko ma swoją cenę. Ta książka jest bolesna. Naprawdę bolesna. Kibicowałam tym dziewczynom przez cały czas, rozumiałam ich wściekłość i razem z nimi nienawidziłam świata, który je w to wszystko wepchnął. I to jest chyba jej największa siła - ona sprawia, że czujesz. Nawet jeśli nie do końca chcesz. Grady Hendrix stworzył historię, która jest jednocześnie mroczna i… w dziwny sposób pokrzepiająca. O kobiecej wściekłości, traumie i tej pierwotnej potrzebie bliskości i miłości, która potrafi być silniejsza niż wszystko inne. I naprawdę chciałabym móc dać jej więcej niż 5/5. Ale niestety - skala nie przewidziała takiej opcji. Ocena: 5/5 ⭐️
agatkarecenzuje - awatar agatkarecenzuje
ocenił na 10 1 dzień temu
We wrześniu ściany krwawią Carissa Orlando
We wrześniu ściany krwawią
Carissa Orlando
We wrześniu ściany krwawią” to horror, który nie musi pytać bohaterki, którego miesiąca nie lubi najbardziej🙃 A jednak to, co najbardziej uderza, to nie krew na ścianach, lecz to, jak szybko zaczynamy ją traktować jak część codzienności. Carissa Orlando daje coś więcej niż strach. Daje emocje, które osiadają pod skórą. Margaret nie jest typową bohaterką nawiedzonego domu; ona uczy się z nim żyć, tak jak my uczymy się żyć z własnymi traumami. Z początku drżą nam ręce przy każdej postaci z rozwaloną głową, ale z czasem… przyzwyczajamy się. Dokładnie tak jak ona. I właśnie to jest najbardziej przerażające. Gdy Hal ucieka, bo już nie może znieść „towarzystwa”, a córka wraca, nie wiedząc, że dom od lat "oddycha" duchami, robi się niebezpiecznie nie dlatego, że straszy potwór z piwnicy, ale dlatego, że pękają więzi, które trzymały tę rodzinę w pionie. Dom staje się nie tyle nawiedzony, co emocjonalnie przepełniony: winą, samotnością, lękiem, kontrolą. To opowieść o kobiecie, która zbyt długo próbowała dostosować się do koszmaru, aż stał się jej rytmem dnia. Horror splata się tu z cichą, duszną refleksją o tym, ile jesteśmy w stanie znieść, zanim powiemy „dość”. Najbardziej poruszają mnie właśnie takie historie, gdy mrok nie kończy się na samym strachu, lecz otwiera drzwi do całej palety intymnych, życiowych przemyśleń. Orlando tworzy grozę nie tylko po to, by wstrząsnąć czytelnikiem, lecz by go zatrzymać i zmusić do myśli: z czym ja żyję na co dzień, udając, że to normalne? I dlatego ta książka działa - tak straszy, jak i uwiera. W najlepszym możliwym sensie. Dobre to było, czytajcie!🔥
Typiaraodkryminalow - awatar Typiaraodkryminalow
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Pochowaj nasze kości w ziemi o północy Victoria Schwab
Pochowaj nasze kości w ziemi o północy
Victoria Schwab
Emocjonalnie bardzo dużo się dzieje. Z każdą z bohaterek sympatyzowałam od początku. Po cichu liczyłam na happy end lottie I Sabine. Do momentu aż nie zaczęły być widoczne oznaki jej gnicia. Jej historia jest smutna , pewnie ze z jednej strony wolałabym żeby po prostu były nieśmiertelne. Jednak to odebrało by moc całej historii. Widzimy upadek Sabine. Powstanie Lottie, jej trudną historię, potrzebę miłości towarzystwa która koniec końców doprowadziła ją do śmierci. I mamy Alice która dopiero się "urodziła " . Ma przed sobą całe życie i to od niej zależy gdzie pojdzie. Kibicuje jej z całego serca . Zna mroczne historie swoich towarzyszek więc może wybrać inaczej. Całościowo historia mnie po prostu pochłonęła jakbym przeniosła się w każde z tych miejsc i była cichym obserwatorem. No i na koniec Giada mimo że w patrzeniu na całość historii była z nami krótko to wprowadziła takie światło że kiedy zgasło zrobiło się zupełnie ciemno 🥹 Jedyne czego mi trochę brakowało to perspektywy Sabine na koniec. Tak długo jej narracja mi towarzyszyła że jej brak był odczuwalny. Z ciekawości co działo się w jej umyśle kiedy odeszła Lottie, kiedy zaczęła polować na jej dziewczyny. I na sam koniec co sprawiło ze uwierzyła Alice, ściągnęła zbroję . Po części stała się zbyt pewna siebie, może to była pycha. Myśl że nic jej nie zagrozi bo wpływa w innych w 100% i ma wgląd do ich myśli. Albo po prostu przestała być ostrożna a wszelkie człowieczeństwo z niej odeszło i został tylko głód.
Paulina Trzmielewska - awatar Paulina Trzmielewska
oceniła na 10 19 dni temu
Krzyk Tokuro Nukui
Krzyk
Tokuro Nukui
Czytając tę książkę w głowie chodziło mi pytanie jak wiele trzeba aby człowiek mógł kogoś zabić. Oczywiście każda normalna osoba powie, że nigdy by tego nie zrobiła. Problem w tym, że życie jest pełne ponurych niespodzianek i czasem nie mamy na to wpływu. Kierowca samochodu lub pociągu nie zawsze ma wpływ na to kiedy ktoś skoczy mu pod koła i chociaż w takiej sytuacji społeczeństwo nie widzi w nim winy, to nie wiemy co dzieje się w głowie samego kierowcy. Podobna sytuacja może się zdarzyć gdy chcemy komuś pomóc. Widzimy napaść i reagujemy instynktownie odrzucając napastnika, ale nie sposób przewidzieć czy kiedy go odrzucimy ten nagle nie uderzy głową w krawężnik lub w okoliczny kamień. Znów formalnie społeczeństwo nas nie potępi, ale ciężko powiedzieć jak sami na to zareagujemy. Co jednak dzieje się z kimś kto znajduje szczęście i w jednej chwili je traci? Kiedy ktoś się zakocha, zakłada rodzinę i wszystko idzie idealnie ciężko sobie wyobrazić nieszczęście. Nie można go jednak wykluczyć. Możemy wrócić do domu, który kochamy, a w jego wnętrzu znaleźć koszmar. To tworzy oczywiście w człowieku bolesną ranę, ale taką, której nie sposób wyleczyć w zwykły sposób. Nie pomoże tu żadne lekarstwo ani bandaż. Tylko przysłowiowy czas być może zaleczy ranę, ale czy na pewno? Człowiek w takiej sytuacji może popaść w gniew lub rozpacz, a oba uczucia bywają niebezpieczne. Gniew najpewniej będzie chciał ukarania sprawcy, co jest naturalne. Problem w tym, że nawet kiedy już dokonamy jedynej słusznej sprawiedliwości uświadamiamy sobie utratę celu. Szczęście nie wróci w ten sposób, a jedyne co może się pojawić, to krótka satysfakcja. Jeśli jednak sprawca zostaje niezłapany to gniew spada na wszystkich innych. Winna staje się policja, która wciąż nie złapała sprawcy i każdy bliski, który nie był w stanie obronić naszego szczęścia. Wszystko byle znaleźć winnego naszych nieszczęść. Sytuacja w książce bardzo mi się z tym kojarzyła. Widzimy tu człowieka, którego prześladuje ból, którego nic nie jest w stanie złagodzić. Nie ma lekarstw ani nikogo bliskiego aby mu ulżyć. Taki człowiek może popaść w załamanie lub próbować szukać miejsca gdzie ktoś go zrozumie. Nie jest dziwne, że jego kroki kierują go ku religii. Często nawet ludzie pozbawieni wiary idą ku niej kiedy nie wiedzą już co zrobić. Chodzi tu najpewniej o poczucie wspólnoty, której zaczyna coraz bardziej brakować. Niestety problem w tym, że często tacy ludzie są wykorzystywani, a ich ból jest dobrym źródłem finansowym. Nie każda religia ma to na celu, ale niestety w tym wypadku stało się jak stało. Problemem jednak staje się kiedy nowa religia tworzy w tym człowieku nierealną wiarę, a on zaczyna w nią wierzyć. Racjonalna osoba zda sobie sprawę, że to co próbuje osiągnąć mężczyzna jest nierealne, ale nie patrzymy tu z perspektywy normalnej osoby, a człowieka załamanego, który uwierzył w kłamstwa, bo te wydały się zwrócić mu nadzieję. Problem w tym, że jest tak zaślepiony osiągnięciem celu, że nawet nie zdaje sobie sprawy jak okrutną zbrodnie popełnia i ile bólu zadaje w ten sposób innym. W ten sposób widzimy książkę z dwóch perspektyw. Jedna należy do człowieka, który wierzy w coś nierealnego i jest gotowy na wszystko aby to osiągnąć, a z drugiej mamy naturalnie policje próbującą go zatrzymać. Jednak czy tak jest faktycznie? Twórca dawał pewne podpowiedzi o to kim jest sprawca, ale celowo unikał jego nazwiska i pewnie dlatego zawsze w jego fragmentach wszyscy mówią do niego pan. Mnie za to wciąż zastanawiało skąd miał takie pokłady finansowe, że nie pracując był w stanie płacić tak wiele sekcie i przy tym stać go było na wiele innych rzeczy. Gdybym się na tym skupił bardziej być może łatwiej bym się domyślił prawdy. Powiem szczerze, że początkowo planowałem dać ocenę 7, ale właśnie to zakończenie książki mnie kompletnie zamurowało i dlatego podniosłem ocenę. To była naprawdę ciekawa historia, która nakłoniła mnie do wielu przemyśleń, ale jednocześnie wiem, że nie na każdego tak musi podziałać.
Magus - awatar Magus
ocenił na 8 6 dni temu
Krew nad Jasną Przystanią M. L. Wang
Krew nad Jasną Przystanią
M. L. Wang
Recenzja Tytuł: Krew nad jasną przystanią Autor: M.L. Wang Gatunek: Fantastyka Ocena: 9/10 Sciona zostaje przyjęta do Magisterium na Uniwersytecie Magii i Przemysłu. Jest pierwszą kobietą, dlatego jej koledzy robią wszystko, żeby odczuła jak bardzo do nich nie pasuje. Kobieta jednak jest tak zmotywowana do działania, że nie zwraca na nich większej uwagi. Przez złośliwość jednego z kolegów nowym asystentem Sciony zostaje woźny. Mimo, że ich początki nie są zbyt dobre, to im bliżej się poznają tym bardziej się do siebie przywiązują. Nagle odkrywają sekret, który zmienia wszystko. Nie wiem, dlaczego tak długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki. Powiedzieć, że była genialna i fantastyczna to jak nie powiedzieć zupełnie nic. Fakt faktem początek trochę mi się dłużył, ale gdy już się wciągnęłam… Żałuję, że tak szybko skończyłam. Historia Sciony i Thomila w pewnym momencie nabiera rozpędu i pochłania do reszty. Po pierwszych rozdziałach bałam się, że główna bohaterka nie przypadnie mi do gustu, ale z czasem moje nastawienie do niej się zmieniło. Thomil z kolei zdobył moją sympatię od samej wzmianki o nim. Autorka świetnie przedstawiła cały magiczny system i świat. Wybitnie pokazała jak działa cała magia i jakie są jej początki. Zakończenie mnie zszokowało. Tego kompletnie się nie spodziewałam. To było coś innego. Zdecydowanie wrócę jeszcze do tej lektury, ale nadrobię jeszcze inną książkę M.L. Wang.
kadynkaczyta - awatar kadynkaczyta
oceniła na 9 17 godzin temu
Łabędź i nietoperz Keigo Higashino
Łabędź i nietoperz
Keigo Higashino
Tak jak w przypadku poprzednich powieści autora, tak i tutaj Keigo Higashino nie zadowala się klasyczną formą kryminału. Autor nieustająco bawi się z oczekiwaniami czytelnika i utartymi schematami. Poprzednio wiedzieliśmy kto zabił, a nie wiedzieliśmy jak, kolejnym razem wiedzieliśmy kto, a nie wiedzieliśmy dlaczego. Tym razem wiemy kto - ale czy na pewno? Do tego dochodzi nietypowy duet detektywów amatorów - córka ofiary i syn sprawcy, który to wątek stanowi moim zdaniem najjaśniejszy punkt powieści. Jest on wprowadzany stopniowo, bez pośpiechu, co nadaje całości realnego charakteru. Gdyby ta dwójka bohaterów od razu bez żadnego wahania zaczęła ze sobą współpracować, ciężko byłoby czytelnikowi uwierzyć w taką narrację. A tak mamy bardzo ciekawie zarysowana relację, powoli rozwijająca się z rozdziału na rozdział. Mocną stroną powieści Keigo Higashino jest także język i sposób prowadzenia narracji. Jest w tym także spora zasługa świetnego tłumaczenia. Książka wciąga od samego początku. Jak już raz wejdziecie w świat wykreowany przez autora, nie oderwiecie się do ostatniej strony. Z aspektów, które mogą nieco wpłynąć na zaangażowanie czytelnika to nierówne tempo akcji, które jest niewątpliwie związane z eksperymentalnym podejściem autora do formy kryminału. Dość wcześnie na przestrzeni książki łapiemy pierwszego podejrzanego, więc od razu wskakujemy na najwyższe obroty. Potem jednak, zanim zaczniemy podawać w wątpliwość obecne rozwiązanie zagadki, akcja na jakiś czas zwalnia, zanim znowu zacznie przyspieszać, co może powodować lekkie znużenie środkową częścią książki. Im dalej jednak brniemy w fabułę, tym więcej odkrywamy nieścisłości w zeznaniach domniemanego sprawcy i coraz bardziej rośnie w czytelniku niecierpliwość i chęć poznania prawdziwego rozwiązania. Co do samego zakończenia, myślę, że znajdą się wśród czytelników zarówno jego zwolennicy, jak i przeciwnicy. Moim zdaniem jest ono nieco słabsze, niż w przypadku ‘Podejrzanego X’, ale o niebo lepsze, niż w ‘Złej woli’. Wszystko rozbija się o jego wiarygodność i satysfakcję czytelnika w momencie odkrycia sprawcy. Dla mnie było ono wystarczająco satysfakcjonujące, może lekko naciągane, ale byłam w stanie przymknąć na to oko. Po ‘Podejrzanym X’, jest to moja druga ulubiona powieść autora. Na półce czeka na mnie jeszcze ‘Rok zemsty’. Nie mogę doczekać się lektury tej i kolejnych powieści autora! więcej recenzji na IG: @asia_o_azji
a_hehe - awatar a_hehe
ocenił na 8 2 dni temu
Klątwy, duchy i zbrodnie Renata Kuryłowicz
Klątwy, duchy i zbrodnie
Renata Kuryłowicz
Czy zdarza się Wam czasem myśleć o tym, co sprawia, że tak lubimy sięgać po zatrważające historie o mordercach, duchach i ludzkich wypaczeniach, po biografie ludzi, których człowieczeństwo jest tak znikome, że zastanawiamy się, do czego jeszcze zdolny jest człowiek? Ja często sięgam po takie opowieści. I mimo, że niekiedy otwieram szeroko oczy z przerażenia, to nadal sięgam po kolejne takie historie. Za każdym razem książki te skłaniają mnie do refleksji nad życiem. Tym, którzy lubią takie klimaty, bardzo polecam książkę „Klątwy, duchy i zbrodnie” autorstwa Renaty Kuryłowicz. Renata z Worka Kości nie narzuca nam swojego światopoglądu, za co bardzo cenię jej twórczość. Nie każe czytelnikowi wierzyć w duchy i zjawiska nadprzyrodzone, ale pozostawia czytelnikowi przestrzeń na własne przemyślenia i doświadczenia. Książka podzielona jest na kilka części. W każdym rozdziale znajdują się mrożące krew w żyłach historie 🙀 niektóre o tyle bardziej, że wydarzyły się naprawdę. Znajdziemy tu historie o psychopatach, mordujących ludzi w takich sposób, jaki ciężko sobie wyobrazić; historie o duchach, które z zaświatów domagają się sprawiedliwości; historie o opętaniach i egzorcyzmach, które próbują zintegrować rzeczywistość realną z duchową; historie o wampirach i czarownicach, które zlewają w jedno wiarę z ludowymi przesądami. Autorka przedstawia nam również niesamowite miejsca, w tym też te nawiedzone, w różnych częściach świata. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, ale nie są to łatwe historie. Niektóre siedzą w mojej głowie do tej pory i nie zamierzają jej chyba prędko opuścić. Bardzo szanuję autorkę za postawę, w której nawołuje nas do szacunku dla zmarłych oraz miejsc w których wydarzyły się makabryczne zbrodnie, np. miejsca morderstw, a nawet obozy koncentracyjne. Uważam, że ta książka napisana jest na wysokim poziomie. Autorka bardzo sprawnie korzysta z języka. "Klątwy, duchy i zbrodnie" skłaniają do wielu refleksji, poruszając tematy trudne i nie do końca wyjaśnione. Do tego jest bardzo ładnie wydana -jest to chyba jedyna różowa książka jaką mam w swojej bliblioteczce🌷🖤 Nawet zastanawiałam się dlaczego ten kolor został tutaj użyty? Może właśnie po to, żeby jakoś złamać ten makabryczny klimat, albo po to, żeby ubrać zbrodnię w różowy płaszcz... Jeżeli czytaliście, koniecznie dajcie znać o Waszych odczuciach.
KsiazkowaLuna - awatar KsiazkowaLuna
oceniła na 10 18 dni temu
Człowiek z dymu Alex North
Człowiek z dymu
Alex North
"Człowiek z dymu” autorstwa Alexa Northa to thriller psychologiczny, gęsty od mroku i czasem przerażający. Autor pokazuje nam ciemną stronę ludzkiego serca i umysłu oraz znaczenie traumy w dorosłym życiu bohaterów. Ta wpływa na podejmowane przez nich decyzje, których konsekwencje prowadzą do tragedii i wynaturzenia. Głównym bohaterem spajającym fabułę powieści jest Dan Garvey, profiler, który jako dziecko, był świadkiem dramatycznych wydarzeń związanych z seryjnym mordercą. Brak reakcji w tamtym momencie pozostawił w nim głębokie poczucie winy, które nawet po wielu latach nie pozwala mu spać spokojnie. Powrót do rodzinnych stron zmusza go do konfrontacji z bolesną przeszłością Autor zbudował mroczny, niepokojący, wręcz cierpki klimat. Napięcie nie kryje się w brutalnych scenach przemocy, lecz w niedopowiedzeniach i poczuciu nieustannego zagrożenia. Przez całą lekturę miałam wrażenie, że coś wisi w powietrzu, ciężkiego i zarazem mrocznego. Historia prowadzona jest dwutorowo. North przeplata wydarzenia z przeszłości i teraźniejszości, dzięki czemu fabuła stopniowo odsłania kolejne tajemnice i utrzymuje zainteresowanie czytelnika. Powieść skupia się nie tylko na rozwiązaniu zagadki kryminalnej, lecz przede wszystkim na emocjach bohatera, jego poczuciu winy i próbie poradzenia sobie z przeszłością. Momentami tempo narracji zwalnia, co może nie przypaść do gustu czytelnikom oczekującym dynamicznej akcji, jednak pozwala lepiej zrozumieć postacie i ich motywacje. „Człowiek z dymu” to dobrze skonstruowany, klimatyczny thriller, który oferuje coś więcej niż tylko kryminalną intrygę. To opowieść o strachu, wspomnieniach i konsekwencjach dawnych wyborów. Polecam.
Spiewajacabiblio - awatar Spiewajacabiblio
ocenił na 7 10 dni temu
Katabaza Rebecca F. Kuang
Katabaza
Rebecca F. Kuang
🕯️📖 Katabaza autorstwa Rebeki F. Kuang to powieść, która od pierwszych stron daje do zrozumienia, że nie będzie to łatwa ani oczywista historia. Autorka ponownie udowadnia, że potrafi tworzyć światy wymagające, gęste od znaczeń i emocji. To książka balansująca między akademicką precyzją a niemal duszną atmosferą obsesji, w której wiedza przestaje być celem, a staje się narzędziem prowadzącym w niebezpieczne rejony. Już sam punkt wyjścia – zejście do piekła – zapowiada historię intensywną i pełną niepokoju. 🕯️📖 Główna bohaterka, Alice, to postać zbudowana wokół ambicji i poświęcenia. Jej determinacja, by osiągnąć mistrzostwo w swojej dziedzinie, budzi podziw, ale też niepokój. To ktoś, kto świadomie rezygnuje z relacji i normalności, by osiągnąć swój cel. Kiedy jednak wszystko zaczyna się rozpadać, jej decyzje prowadzą ją jeszcze dalej – w miejsce, które jest równie metaforyczne, co realne. Rebecca F. Kuang świetnie pokazuje, jak cienka granica dzieli pasję od obsesji. 🕯️📖 Relacja między Alice a Peterem wnosi do tej historii dodatkową warstwę napięcia. Rywalizacja, niedopowiedzenia i wzajemne zależności tworzą dynamiczny duet, który trudno jednoznacznie ocenić. Ich wspólna podróż nie jest tylko fizycznym przemieszczaniem się przez kolejne kręgi piekła, ale też konfrontacją z własnymi słabościami i motywacjami. To właśnie w tych interakcjach najlepiej widać, jak bardzo bohaterowie są pogubieni, mimo swojej inteligencji i talentu. 🕯️📖 Świat przedstawiony w Katabazie robi ogromne wrażenie swoją spójnością i złożonością. Czuć, że Rebecca F. Kuang włożyła mnóstwo pracy w jego stworzenie – zarówno pod względem koncepcji magicznej, jak i samej struktury rzeczywistości, w której poruszają się bohaterowie. To nie jest prosta wizja piekła pełnego oczywistych zagrożeń. To przestrzeń pełna symboliki, niejednoznaczności i pytań, na które nie ma dobrych odpowiedzi. ㅤ 🕯️📖 Warto jednak zaznaczyć, że tempo powieści bywa nierówne. Są momenty, które wciągają bez reszty, ale zdarzają się też fragmenty wolniejsze, bardziej refleksyjne, które nie każdemu przypadną do gustu. Dla jednych będzie to wada, dla innych zaleta – zależnie od tego, czego oczekują od lektury. Mimo tego całość pozostaje angażująca, a klimat historii skutecznie utrzymuje uwagę czytelnika. ㅤ 🕯️📖 Katabaza to książka, która może podzielić odbiorców, ale trudno przejść obok niej obojętnie. To opowieść o obsesji, wiedzy i granicach, które jesteśmy gotowi przekroczyć w imię własnych celów. Rebecca F. Kuang nie daje prostych odpowiedzi, zamiast tego zostawia czytelnika z refleksją i lekkim niepokojem. To nie jest historia idealna, ale zdecydowanie warta poznania – szczególnie dla tych, którzy lubią mroczne, intelektualne fantasy z nutą filozoficznej głębi.
KawkaNK - awatar KawkaNK
ocenił na 8 2 dni temu

Cytaty z książki Slewfoot. Opowieść o wiedźmie

Więcej
Gerald Brom Slewfoot. Opowieść o wiedźmie Zobacz więcej
Gerald Brom Slewfoot. Opowieść o wiedźmie Zobacz więcej
Więcej