Siedem razy lato

Okładka książki Siedem razy lato
Paige Toon Wydawnictwo: Albatros literatura obyczajowa, romans
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Seven summers
Data wydania:
2025-07-02
Data 1. wyd. pol.:
2025-07-02
Data 1. wydania:
2024-03-28
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383616391
Tłumacz:
Robert Waliś

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Siedem razy lato w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Siedem razy lato



książek na półce przeczytane 892 napisanych opinii 877

Oceny książki Siedem razy lato

Średnia ocen
7,7 / 10
638 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
660
44

Na półkach:

Długo opierałam się poleceniom z bookstagrama — to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Czy po tej książce sięgnę po kolejne tytuły Paige Toon?

Ta historia zdecydowanie pomogła mi wyjść z czytelniczego zastoju. To nie tylko zasługa lekkiego pióra, ale też ciekawej konstrukcji fabuły — co kilka rozdziałów przenosimy się w czasie, obserwując życie bohaterów na przestrzeni siedmiu lat. Taka narracja sprawia, że książkę pochłania się szybko i z przyjemnością. Nie jest to typowy, słodki romans — bliżej jej do realistycznej opowieści, w której nie brakuje smutku, trudnych decyzji i życiowych przeszkód. Za ten autentyzm duży plus.

Nie będę jednak ukrywać — rozwój wydarzeń nie do końca przypadł mi do gustu i liczyłam na inne zakończenie… ale cóż, życie rzadko pisze idealne scenariusze.

Podsumowując: mimo pewnych zastrzeżeń była to wciągająca i poruszająca lektura, do której pewnie czasem wrócę myślami. I tak — z ciekawości na pewno sięgnę po kolejne książki tej autorki :)

Długo opierałam się poleceniom z bookstagrama — to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Czy po tej książce sięgnę po kolejne tytuły Paige Toon?

Ta historia zdecydowanie pomogła mi wyjść z czytelniczego zastoju. To nie tylko zasługa lekkiego pióra, ale też ciekawej konstrukcji fabuły — co kilka rozdziałów przenosimy się w czasie, obserwując życie bohaterów na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1623 użytkowników ma tytuł Siedem razy lato na półkach głównych
  • 880
  • 720
  • 23
232 użytkowników ma tytuł Siedem razy lato na półkach dodatkowych
  • 119
  • 49
  • 21
  • 16
  • 12
  • 8
  • 7

Inne książki autora

Paige Toon
Paige Toon
Paige Toon urodziła się w 1975 roku i jest autorką, która dorastała w Australii, Ameryce i Anglii, ponieważ kariera jej ojca jako kierowcy wyścigowego oznaczała, że ​​dorastała na całym świecie. Paige pracowała w magazynie Heat przez osiem lat jako redaktorka recenzji, ale odeszła, aby urodzić dziecko. Obecnie jest pełnoetatową autorką i niezależną dziennikarką i mieszka w Cambridge ze swoim mężem Gregiem, architektem, synem Indym i córką Idhą. Ma na swoim koncie 18 powieści z gatunku romansów, trzy powieści dla młodych dorosłych (seria Jessie Jefferson) i dwie nowele elektroniczne. Jej najnowsza powieść „Only love can hurt like this” została wydana w 2023 roku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Under Your Spell Laura Wood
Under Your Spell
Laura Wood
Wyobraźcie sobie, że macie pilnować gwiazdy rocka przez 6 tygodni… a wcześniej spędziliście z nim jedną bardzo namiętną noc. No właśnie - Clemmie też nie była zachwycona tą sytuacją. 😅 Ale zacznijmy od początku... Przez dłuższy czas raz na kilka miesięcy sięgam po romans, licząc na to, że w końcu trafię na taki, który mnie nie rozczaruje. I tym razem - po wielu naprawdę słabych historiach - w końcu się udało. Życie Clemmie właśnie legło w gruzach: straciła pracę, a na dodatek rzucił ją facet. Na szczęście w takich momentach może liczyć na swoje siostry. Jedna z nich składa jej propozycję nie do odrzucenia - Clemmie ma zamieszkać w domku babci nad morzem i „popilnować” gwiazdy rocka, Theo Elliota, który w ciągu sześciu tygodni musi skończyć pisać teksty i muzykę na nowy album. W zamian dziewczyna dostanie sporą kasę od wytwórni i spędzi trochę czasu w pięknych okolicznościach przyrody. Jest tylko jeden problem. Clemmie spędziła wcześniej z Theo jedną bardzo namiętną noc… nie mając pojęcia, kim on właściwie jest. Perspektywa spędzenia półtora miesiąca pod jednym dachem z facetem, z którym miała jednorazową przygodę, nie napawa jej optymizmem. Ale cóż - kasa to kasa. No i wiecie, jak to w romansach bywa - on kocha ją od tej pamiętnej nocy, ona jego chyba też, ale oboje są przekonani, że to drugie nie jest zainteresowane. Gdy w końcu wszystko sobie wyjaśniają, wyznają miłość i zapowiada się tylko tęcza i jednorożce… paparazzi robią im ukradkowe zdjęcia i wszystko się sypie. Theo, nie chcąc narażać Clemmie, wyjeżdża. Ona rozpacza i usycha z tęsknoty… aż w końcu on wraca. Tak, ta historia jest momentami bardzo przewidywalna - ale mimo to bawiłam się przy niej świetnie. To jedna z tych książek, które czyta się dla klimatu, humoru i bohaterów. I szczerze mówiąc, bardzo chętnie obejrzałabym jej ekranizację. Jeśli więc macie ochotę na coś lekkiego, zabawnego i z wakacyjnym klimatem - śmiało sięgajcie po tę książkę. ☀️📚
Darka - awatar Darka
oceniła na 7 25 dni temu
Wariacja Rebecca Yarros
Wariacja
Rebecca Yarros
Gdybym musiała stworzyć zestawienie swoich ukochanych autorów, Rebecca Yarros zajęłaby prawdopodobnie jedno z kluczowych miejsc i to pomimo tego, że wciąż nie udało mi się nadrobić jej najpopularniejszej serii czyli Empireum. Jest coś takiego w jej historiach, co niebywale mnie wzrusza i co porusza jakąś czułą strunę w moim serduchu. I dlatego kiedy cały świat book mediów czekał jakiś czas temu na kontynuację „Czwartego skrzydła”, ja z niecierpliwością wypatrywałam informacji o polskim wydaniu jej powieści obyczajowej, a potem zwlekałam z lekturą, w obawie, że Rebecca Yarros nie sprosta oczekiwaniom które sama zbudowałam. Ale nie powinnam w nią wątpić. To taka delikatna, niezwykle wzruszająca opowieść o miłości, która przed laty nie doczekała się domknięcia, a teraz niejako otrzymuje od losu drugą szansę. Rebecca Yarros oddaje napięcie i chemię między bohaterami, ale potrafi pokazać także bliskość i uczucie w drobnych gestach; i są tu takie sceny, które wywołują w czytelniku takie dziwne uczucie ciepła. „Wariacja” to jednak nie tylko powieść o miłości, a przynajmniej nie tylko o tej miłości o charakterze romantycznym. Rebecca Yarros tworzy niezwykle poruszający portret relacji między rodzeństwem - pełen bliskości, wsparcia, gotowości do ogromnych poświęceń, ale też i rywalizacji. A oprócz tego przewija się wątek skomplikowanego uczucia łączącego główną bohaterkę z jej matką - przepełniony dziwnym poczuciem winy, nieprzeżytej do końca żałoby i zbyt wysoko postawionych oczekiwań. To taka historia, która nie pokazuje wszystkiego wprost, ale te momenty ciszy, kwestie, które wybrzmiewają gdzieś między wierszami, poruszają chyba jeszcze bardziej. A wątek związany z baletem - dążenie do perfekcji; życie pod presją oczekiwań innych, ale też własnych ambicji; nieustanna rywalizacja i bycie narażonym na ocenę innych - stanowi tylko taką wisienkę na torcie. Czy polecam? Zdecydowanie tak. „Rzeczy, których nie dokończyliśmy” chyba niezmiennie pozostaną już moją ukochaną powieścią Rebekki Yarros, ale obiektywnie „Wariacje” w niczym jej nie ustępują.
Karolina Suder - awatar Karolina Suder
ocenił na 8 23 dni temu
A jeśli nigdy cię nie zapomnę? Paige Toon
A jeśli nigdy cię nie zapomnę?
Paige Toon
Ellie poznaje Asha podczas swojej podróży po Europie. Obydwoje mierzą się ze stratą przyjaciela (przyjaciel Asha zmarł na białaczkę, przyjaciółka Ellie przedawkowała). Obydwoje również zatajają przed sobą swoje prawdziwe pochodzenie. Ellie pochodzi z bogatej rodziny, która posiada dużą firmę produkującą meble. Rodzice chcą by po studiach Ellie zaczęła pracę w rodzinnej firmie, mimo, iż ta marzy o pracy w ogrodach. Dziewczyna nie bardzo umie sprzeciwiać się rodzicom. Spędza z Ashem trzy dni, podczas których zakochują się w sobie. Postanawiają, że spotkają się za tydzień w Madrycie. Sprawę utrudnia troszkę fakt, iż Ash podróżuje bez telefonu. Ellie zostawia mu książkę Stelli (zmarłej przyjaciółki), w której dziewczyny zaplanowały podróż. Zapisuje mu swój numer i umawiają na konkretną godzinę w konkretnym miejscu w Madrycie. Ash na odchodne mówi jej, żeby nie starała się zadowolić rodziców tylko była sobą. Ellie wbrew woli rodziców nie wraca z nimi do domu tylko jedzie do Madrytu. Asha jednak tam nie ma. Czeka kilka dni, jednak chłopak nie dociera. Załamana dziewczyna wraca do domu. Zaczyna pracę w firmie rodziców jednak gdy zarabia już wystarczająco dużo spłaca rodzicom swoje studia i rzuca pracę. Zaczyna pracować w firmach związanych z ogrodami. Tak trafia do rozległej, pięćsetletniej posiadłości w Walii, należącej do zamożnych arystokratów. Tam spotyka Asha. Jest synem i dziedzicem właściciela pałacu. Opowiada Ellie, że podczas noclegu w hostelu zgubił książkę Stelli. Dodatkowo dostał informację, że jego starszy brat miał straszny wypadek. Ash leci do domu, jednak dzwoni do kawiarni w Madrycie, aby ktoś z pracowników poszukał dziewczyny na placu, jednak plan się nie udaje (Ellie się spóźniła). Brat Asha umiera i to na Ashu spoczywa odpowiedzialność za dalsze pokolenia pracowników i rodziny. Dodatkowo Ash jest związany ze swoją wieloletnią przyjaciółką. Ta po przyjeździe Ellie odwiedza ją i mówi, że Ash bardzo przeżył stratę Ellie i ona usuwa się w cień. Ellie obawia się, że dziewczyna robi to tylko po to by Ash o nią walczył. Mimo, iż Ash przeżywa stratę kolejnego przyjaciela walczy o Ellie. Ta się wkrótce poddaje i zaczynają spędzać ze sobą mnóstwo czasu, jednak robią to w tajemnicy zarówno przed rodziną Asha jak i przyjaciółmi, którzy są współpracownikami Ellie. Pierwsza dowiaduje się matka Asha, jednak pragnie szczęścia syna i nie wtrąca się. Niestety i ojciec dowiaduje się wkrótce o romansie syna. Póki myśli, że to zwykły romans ze służba traktuje tylko Ellie z politowaniem, jednak gdy odkrywa, że to coś więcej zaczyna działać. Ściąga byłą dziewczynę Asha do ich domu i szantażuje Asha sprzedażą domków jego przyjaciół. Ash jest w kropce, prosi Ellie by poszukała nowej pracy. Ellie słyszy rozmowę Asha z byłą dziewczyną, która mówi, że Ellie nigdy nie będzie pasowała do ich świata. Ellie jest załamana, w dodatku jej współpracownicy z którymi czuła się dobrze, po odkryciu prawdy unikają jej. Ellie pakuje się i bez słowa ucieka do nowej pracy mówiąc Ashowi, że nie chce go więcej widzieć. Gdy widzi informację o zaręczynach Asha postanawia zrezygnować z Internetu i skupić się na pracy. Po kilku latach dowiaduje się, że ojciec Asha zmarł, a Ash oddał fundacji całą posiadłość z wyjątkiem domków pracowniczych oraz zrzekł się tytułu. Nigdzie nie znajduje informacji o jego ślubie. Postanawia go odnaleźć jednak nikt nie wie gdzie on jest. Odzywa się do byłej dziewczyny Asha, a gdy ta nie odpowiada jedzie do jego matki. Ta również nie wie, gdzie jest syn, jednak przyjaciele wskazują prawdopodobne miejsce, gdzie może przebywać mężczyzna. Kobieta po wielu trudach odnajduje Asha jednak ten reaguje na nią zupełnie inaczej niż to sobie wyobrażała. Jest wściekły, ma żal, że zostawiła go wtedy kiedy najbardziej jej potrzebował. Ona tłumaczy, że raniło ją zachowanie jego ojca i fakt jak ważna jest dla niego była dziewczyna, którą często stawiał ponad nią. Pomału się do siebie przekonują, wierząc, że to co między nimi jest pomoże im przetrwać wszelkie trudności. Ellie zachodzi w ciążę i wyprowadzają się do domku w pobliżu pałacu. Ellie zastanawia się, czy Ash nie żałuje, że pozbył się tytułu, jednak ten twierdzi, że nie chciałby aby jego dzieci wychowywały się z taką presją.
Weronika Piekutowska - awatar Weronika Piekutowska
oceniła na 7 13 dni temu
Zwierciadła Melka Kowal
Zwierciadła
Melka Kowal
Skłamię, jeżeli powiem, że pierwszy raz miałam styczność z fabułą osadzoną w kowbojskich/ranczerskich klimatach, chociaż tutaj nawet nie do końca tak było, bo nasz główny love interest tym typem bohatera do końca nie był. Przede wszystkim - uwielbiam styl pisania autorki. Naprawdę da się wczuć w opowiadaną historię, być jej częścią, czuć emocje bohaterów. Co i rusz zaskakiwała mnie lekkość opisów, nawet tych, które poruszały głębsze i trudniejsze tematy, dlatego też chciałam zacząć od pozytywów, ponieważ to jest najważniejsza moim zdaniem kwestia, aby książkę czytało się przyjemnie, a nie żeby się z nią męczyć przez kilka dni albo rezygnować w trakcie czytania. Kolejne plusy: nie poznajemy głównego męskiego bohatera od razu, musimy troszkę poczekać, poczuć tę nutkę zniecierpliwienia, kim on jest, kiedy się pojawi. Pierwsze zbliżenie głównych bohaterów również następuje dopiero po wyznaniu przez nich uczuć - podoba mi się to, że keks nie jest na pierwszym planie i nie jest jedynym, do czego dążymy w romansie, a autorka pozwala, aby relacja się rozwijała. Podoba mi się wątek kamieni, tarota i tej całej otoczki. Czy w to wierzę? Nie, choć chyba bym chciała. Ale podoba mi się poruszenie tego wątku w sposób niewyśmiewający i, jakby nie patrzeć, trochę kontrowersyjny, który wielu osobom mógłby się nie spodobać. Aaaaaale nie byłabym sobą, gdybym nie miała kilku uwag (skoro do pierwszego tomu również taką listę sporządziłam, chociaż tych uwag mam zdecydowanie mniej niż przy „Maskach”): 1. Choć długość książki bardzo mi odpowiadała - pozwoliła na zagłębienie się w historię, opisaniu elementów, które tę fabułę budowały bez latania po nich jak po łebkach - to jednak nie mogę powiedzieć, że cała akcja trzymała mnie w napięciu. Fragmenty od napadu w autobusie aż do momentu, gdy Ethan postanowił pomóc Chloe w rozwiązaniu sprawy, z którą tu przyjechała, troszeczkę mnie zmęczyły. Miały być podwaliną do dalszych wydarzeń, rozumiem to, ale nie do końca mnie usatysfakcjonowały. 2. Skoro mowa o głównym celu wyprawy Chloe do Teksasu - mam wrażenie, że zapomina o nim po napadzie w autobusie, coś tam gdzieś o nim wspomniała, a głównym wątkiem staje się remont domu i opieka nad kociakami. To też rozumiem, bo gdyby miała siedzieć i czekać jak na zbawienie, to nie byłoby czego czytać, chociaż naprawdę liczyłam na więcej opisów ze śledztwa. 3. Ostatecznie samo rozwiązanie tego wątku również mnie trochę zawiodło, poszło zbyt szybko. Spotkania z iloma… dwoma, trzema osobami i już trafiła do źródła (chociaż nawet nie ona osobiście to uczyniła) i przy okazji wszyscy od razu byli mili i chętnie odpowiadali? Poza tym… czy Sorcha nie wspomniała, że brat Jamesa przejął gospodarstwo (a jak rozumiem to gospodarstwo nie było w Teksasie tylko „na miejscu”)? Czy nie byłoby prościej od niego zacząć? Poszukiwania zaczęła od uczelni i wszyscy od razu jej chętnie udzielali pomocy, oczywiście trafiła również na wnuczkę koleżanki Jamesa… trochę zbyt to naciągnięte jak dla mnie, chociaż podkreślę, iż wątek poszukiwań bardzo mnie zainteresował. Mam również mocny zgrzyt z faktem, że Chloe w zasadzie była pierwszą lepszą osobą z ulicy, która sobie weszła do archiwów. Nie wydaje mi się, aby uczelnie tak łatwo udostępniały dane swoich studentów osobom, które chociażby nie podają uzasadnienia (samo powiedzenie, że kogoś się szuka, to trochę za mało), ponieważ nie zostało powiedziane (albo przegapiłam), że Chloe kontaktowała się wcześniej z uczelnią w tej sprawie. No i formalnie nie była rodziną. No chyba, że imię, nazwisko i kierunek studiów to można pozyskać, wchodząc tak o z ulicy, to ok, nie czepiam się już. 4. Na uczelniach chyba nie ma nauczycieli, jak to zostało wspomniane w którymś fragmencie. 5. Ach ta ciotka Sorcha, osoba, która wszystko wie, wszystko wyczuwa na kilometr, ma nosa do wszystkiego. Z jednej strony chciałoby się mieć taką osobę przy sobie, a z drugiej… trochę to typowe dla romansów, że jest osoba, „przed którą nic się nie ukryje”. W „Maskach” taką osobą była matka Sawyera, ciekawe kto będzie w trzecim tomie. 6. Chloe wspomina o swoim niedoszłym narzeczonym jak o dwóch różnych osobach: że bardzo ją kochał, a ona tego nie odwzajemniała, czym go bardzo zraniła, a potem że w sumie to bardziej mu zależało na jej nogach obejmujących jego biodra, na jej ładnej buzi w towarzystwie kolegów, bo był takim dobrze zapowiadającym się dziennikarzem, a tak naprawdę to nie interesował się jej uczuciami. To jak to w końcu z nim jest? To wygląda tak, jakby autorka chciała dopasować typa pod jakąś tezę, ale w międzyczasie pisania książki wizja na niego po prostu się zmieniała. 7. Skąd miała klucze do swojego mieszkania po powrocie do Londynu, skoro została okradziona? Chyba, że tego akurat nie miała w swoim plecaku, to zwracam honor. 8. Skąd matka Ethana miałaby mieć adres Chloe, jeżeli ta od momentu powrotu do Londynu nie utrzymywała kontaktu z nikim z Teksasu?! Nie zostało nam powiedziane, że komuś podawała swój adres. Prędzej Sierra by mogła cokolwiek wiedzieć, ale przecież na jej wiadomości też nie odpisywała. PS Na miejscu Sierry chybabym nakopała do d… nawrzeszczałabym na Chloe, że przez tyle czasu nie dawała jej znaku życia, że zupełnie się odcięła i nie wybaczyłabym jej tak łatwo, gdyby jak nigdy nic zjawiła się pod moimi drzwiami. A ponoć Chloe była jej taka wdzięczna za pomoc po napadzie… 9. Co robił Ethan w łazience akurat w momencie, gdy Chloe miała atak paniki? Tak o się zrespił? Nie wytłumaczył nam się z tego. Jego obecność na tym koncercie była trochę taka randomowa. Należał kiedyś do tego zespołu, czy każdy sobie mógł wejść i pograć? Nie dowiemy się więcej tego. Ethan zagrał na gitarze podczas całej książki... dwa razy. 10. James i Sorcha zbyt łatwo zrezygnowali z kontaktu do siebie, ograniczając się tylko do listów i to, że te listy do wysłania i otrzymane zawsze była w stanie przejąć tylko jedna osoba, że choć raz James nie trafił osobiście na tego przeklętego listonosza. Wszystkiego już nie wypisuje, bo to drobnostki, jak np. to, że Sierra ma zbyt idealnie życie, zbyt idealny dom. Inne miałam wyobrażenie o Chloe z I tomu niż to przedstawione w II tomie. W „Zwierciadłach” bardziej przypominała Poppy z „Masek”. Szkoda, że historię Ethana poznajemy w zasadzie na sam koniec książki, a odkąd go poznaliśmy do momentu ucieczki Chloe do Londynu wiemy o nim, że: chodzi pochmurny całymi dniami i ciska piorunami, gra na gitarze, rzuca dwuznaczne teksty do Chloe. Niewiele więcej o nim wiemy, poza również tym, że jest dziwny w swoim zachowaniu. Z jednej strony od razu jest negatywnie nastawiony do Chloe, ale dosłownie za chwilę staje się jej bohaterem i nie chce, aby kiedykolwiek więcej cierpiała, a potem zaraz znowu staje się niedostępny. No nie wiem, trochę zabrakło mi między nimi rozbudowanych momentów, gdy się poznawali, zanim stwierdzili, że nie są sobie obojętni, mieli na to więcej czasu, choć książka się na tym mocniej nie skupiała. Ja po prostu lubię widzieć, że bohaterowie faktycznie się w sobie zakochują, że ten "konflikt" między nimi powoli jest zastępowany innymi uczuciami i się na siebie otwierają, a nie lubię, gdy jest mi to deklarowane. Finalnie i tak książka bardzo mi się podobała :)
kinga17 - awatar kinga17
ocenił na 7 4 dni temu
Miłość pod przykrywką Felicia Kingsley
Miłość pod przykrywką
Felicia Kingsley
"Miłość pod przykrywką" to powieść autorstwa Felici Kingsley. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Flow Books. Premiera - 27.08.2025r. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką i muszę napisać, że udane. Bawiłam się świetnie słuchając audiobooka tej powieści. Na wielkie brawa zasługują lektorzy. W przypadku tej powieści - rozdziały Dwight'a czyta Pan Jakub Kamieński, zaś rozdzialy Juli Pani Agata Góral. Słuchało się fantastycznie z podziałem na rolę. Co do naszych bohaterów to mamy: ➡️ Dwight Faraday (Romeo) - agent specjalny FBI, który ceni sobie dobrą kuchnię i sam świetnie gotuje. Uwielbia lizaki chupa chups, jest buntownikiem oraz kocha jazdę na motorze. ➡️ Julia Villa - córka właściciela włoskiej restauracji, która kocha gotować. Jest nieustępliwa, odważna, dąży do celu ponad wszystko. Skrywa pewną tajemnicę. Dwight dostaje zadanie, by zinfiltrowac restaurację rodziny Villa i sprawdzić, czy mają oni jakieś powiązania z nowojorskim półświatkiem. Autorka stworzyła ciekawe postacie, które razem dostarczały mi wiele emocji. Ta para to mieszanka wybuchowa. Ich rozmowy powodowały, że śmiałam się sama do siebie, a potyczki słowne rozbawiły do łez. Dwight z początku troszkę mnie drażnił, bo - wiadomo - wszystko robił tak, by zdawać raporty przełożonemu i wykonywać swoją misję. Ale kiedy zaczął patrzeć na tę sytuację trochę inaczej i zrozumiał niektóre kwestie, to okazał się facetem o wielkim sercu. Julia to świetna babka z charyzmą i ciętym językiem. Kobietą, która pragnie żyć po swojemu, a nie jak chce tego jej ojciec. Pragnie otworzyć coś własnego, być zależna tylko od siebie. Tych dwoje - choć tak różnych pod wieloma względami - idealnie do siebie pasowało. Dwight rozumiał Julię w wielu kwestiach i choć nadal był w pracy i musiał o tym pamiętać, dla niej był sobą. Ile razy chciałam rzucić sluchawką, żeby w końcu jej wszystko powiedział. Bo wiedziałam, że będą przez to kłopoty. I to co zafundowała autorka na koniec, było intrygujące. Miałam w głowie kilka scenariuszy, ale na ten akurat nie wpadłam. Przez co czuję się usatysfakcjonowana tą lekturą. Podobało mi się takie zakończenie. Jeśli szukacie czegoś lekkiego, z humorem to myślę, że przy tym miło spędzicie wieczór.
Pomaranczowy_swiat - awatar Pomaranczowy_swiat
ocenił na 6 2 dni temu
Cherry Girl Anna Langner
Cherry Girl
Anna Langner
To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki. W książce "Cherry girl" znajdziemy motyw różnicy wieku (to ona jest starsza) oraz zakazanej miłości. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w zawrotnym tempie. Mi zapoznanie się z losami Pauli zajęło jedno popołudnie. Fabuła została w ciekawy sposób nakreślona i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie zostali w barwny i wielowymiarowy sposób wykreowani. To postaci, które nie są krystaliczne, mają swoje wady i zalety, pewien bagaż doświadczeń, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami dnia codziennego, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Historia została przedstawiona z perspektywy głównej bohaterki, co pozwoliło mi lepiej ją poznać, dowiedzieć się co czuje, myśli, z czym się zmaga każdego dnia, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć jej postępowanie oraz decyzję. Trochę żałuję, że autorka nie pokusiła się zaprezentowanie także punktu widzenia Daniela, bo byłam szalenie ciekawa co w niektórych momentach siedziało w jego głowie. Paula w zasadzie od początku zaskarbiła sobie moją sympatię, chociaż nie ukrywam, że czasami jej zachowanie działało mi troszkę na nerwy i o dziwo mowa głównie o tym dotyczącym jej interakcji z byłym mężem, który okropnie mi irytował i był idealnym przykładem pełnego toksyczności faceta, który uważa się za lepszego od innych. To co na pewno tutaj mi się spodobała to przemiana jak stopniowo zachodziła w Pauli, jak w końcu zaczęła dostrzegać niezdrowe zachowania byłego męża, zaczęła przeciwstawiać się Tomaszowi i w końcu odkryła, że nawet bez niego jest wartościową, pewna siebie kobietą. Istotną rolę oczywiście odgrywają postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania, w tym dobrym, ale i gorszym znaczeniu także, do życia głównej bohaterki, dostarczając zarówno jej jak i Czytelnikowi wielu skrajnych emocji i wrażeń. Mowa właśnie o Tomaszu, znajomych tej dwójki, przyjaciółce Pauli, ale oczywiście także o Danielu. Jeśli chodzi o wątek romantyczny to został on w ciekawy sposób poprowadzony, od samego początku dało się wyczuć pomiędzy Paulą i Danielem wyraźne napięcie, które z każdym kolejnym spotkaniem tylko przybierało na sile. W sumie nawet nie odczułam tej różnicy wieku między bohaterami. Podobały mi się ich potyczki słowne, które wywoływały często uśmiech na mojej twarzy, ale również budowały całą atmosferę pomiędzy tą dwójką. Nie brakuje tutaj oczywiście scen pełnych namiętności i pożądania, które zostały opisane ze smakiem. Autorka w swojej powieści porusza kilka ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich. Mowa głównie o toksycznej relacji z byłym mężem, tłamszeniu drugiego człowieka, trudnych relacjach rodzinnych i międzyludzkich, zawiedzionym zaufaniu, przekroczeniu pewnych granic, braku doceniania siebie. Chociaż nie było tutaj niespodziewanych zwrotów akcji, a większość wątków udało mi się przewidzieć, to miło spędziłam czas z tą książką i na pewno w przyszłości ponownie sięgnę po historię spod pióra autorki.
kochamksiazki1991 - awatar kochamksiazki1991
ocenił na 7 3 miesiące temu
Najjaśniejszy promień słońca Lisina Coney
Najjaśniejszy promień słońca
Lisina Coney
Uwielbiam książki, w których relacja rozwija się naturalnie, nie jest pełna zbędnych dramatów i przede wszystkim charakteryzuje ją szczerość, zrozumienie i szacunek. To wszystko tutaj dostałam. 🥹 Ponadto Cal ląduje na liście książkowych mężów. 📌 Jak na 22-latkę Grace przeżyła wiele. Przed kilkoma latami przeżyła traumatyczne wydarzenie, którego piętno odbija się po dziś dzień. Obecnie studiuje anglistykę marząc o zostaniu pisarką, a po zajęciach dorabia ucząc baletu. Jest spokojna i uparta, drobna i silna, nieufna, ale stara się być otwarta. Wiele zmienia się, gdy pewnego dnia poznaje Cal’a. Osiem lat starszy Cal jest właścicielem studia tatuażu, do którego pewnego dnia przychodzi Grace. Cal ma swoje problemy i zobowiązania. Kiedy jego matka, alkoholiczka, zaniedbuje młodszą córkę, Cal jest w pogotowiu i przejmuje opiekę nad małą zabierając ją do siebie. W głębi duszy czuje, że kiedyś nadejdzie dzień, w którym otrzyma pełną opiekę prawną nad młodszą siostrą, dlatego nie szuka związku, bo chce w pełni skupić się na małej Maddie. Tylko jak tu się skupić na młodszej siostrze, gdy drobna postać Grace tak bardzo mąci w głowie? Postać Cal’a skrada serce od samego początku! Czy ten facet ma jakieś wady? Dajcie mi znać, bo ja się nie doszukałam! To troskliwy, opiekuńczy i mający serce na dłoni mężczyzna. Jednak, by poznać go takiego trzeba dać mu szansę, ponieważ pierwsze wrażenie jest bardzo mylące. Wydziarany, wysoki, a do tego silny budzi postrach. Za to z główną bohaterką miałam pewien problem. Nie potrafiłam zrozumieć zachowania Grace na samym początku. Bo zrozumiałym jest fakt, że po tym, co ją spotkało nie ufa mężczyznom, ale wobec Cal’a jakby to nie obowiązywało. Jej zachowanie totalnie przeczyło temu, co ciągle powtarzała i temu jak dotąd się zachowywała. Ale z drugiej strony rozumiem, że to też był jej sposób na wyjście ze swojej strefy komfortu, bo bardzo starała się być mimo wszystko bardziej otwarta. To sprawiło, że początkowo nie zyskała mojej sympatii, ale później bardzo szybko to nadrobiła! Grace okazała się niesamowitą osobą. Autorka przedstawiła ją tak, że po bliższym poznaniu czuć od niej ciepłe i przyjemne fluidy, dosłownie jak promienie słońca. Co do rozwoju i przebiegu relacji tej dwójki, tak, jak wspominałam wyżej. Dostałam to, czego szukałam. Autorka w fantastyczny sposób rozwinęła wątek najpierw przyjaźni, a później miłości bohaterów. Czytało się to wspaniale. Jest to cudowny przykład dojrzałej relacji osób, które zasługiwały na odrobinę szczęścia w życiu. To wciągająca historia, która budzi do życia dając nadzieję i odwagę. Nadzieję na lepsze jutro i szczęśliwe zakończenie oraz odwagę, by po to szczęście sięgnąć.
czytelniaukasi - awatar czytelniaukasi
ocenił na 8 10 dni temu
Plan na miłość Ally Zetterberg
Plan na miłość
Ally Zetterberg
#1660 - „Plan na miłość” - Ally Zetterberg - Wydawnictwo Albatros #130/2025 „Sterta rachunków na barze śniadaniowym, jedynym stole, który posiadam i którego używam, gdy nie wypada jeść na kanapie, domaga się mojej uwagi, więc zaczynam je przeglądać. Wolę rachunki elektroniczne; są mniej natarczywe, łatwiej je zignorować, gdy kryją się w chmurze lub zapchanej skrzynce odbiorczej.” 📖 Tytuł – Plan na miłość ✍️ Autorka – Ally Zetterberg 🏢 Wydawnictwo – Albatros 📚 384 strony 📅 Premiera – 07.05.2025 📂 Kategoria – literatura obyczajowa / romans Niektóre historie zaczynają się od przypadku — ale zostają z nami na długo, bo trafiają dokładnie tam, gdzie trzeba. Plan na miłość to opowieść o spotkaniu dwojga ludzi, którzy nie szukają już wielkich emocji… a przynajmniej tak im się wydaje. Każde z nich niesie ze sobą własne doświadczenia, rozczarowania i ciche przekonanie, że pewne rzeczy po prostu już się nie wydarzą. To historia o relacji, która nie wybucha nagle, nie jest spektakularna od pierwszej chwili. Ona rozwija się powoli — w rozmowach, spojrzeniach, drobnych gestach. I właśnie dzięki temu wydaje się tak prawdziwa. To uczucie, które nie przychodzi z fajerwerkami, ale z poczuciem spokoju, bezpieczeństwa i zrozumienia. Książka pięknie pokazuje, że miłość nie zawsze jest o wielkich deklaracjach. Często to coś znacznie cichszego — obecność drugiej osoby, która po prostu jest. Która słucha. Która zostaje. Ogromnym atutem tej historii jest jej klimat — lekko nostalgiczny, momentami wzruszający, ale też pełen subtelnego humoru. To książka o drugich szansach, o tym, że życie potrafi zaskoczyć wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewamy. To również opowieść o odwadze — nie tej spektakularnej, ale tej codziennej. O otwieraniu się na drugiego człowieka mimo lęku, mimo przeszłości, mimo wszystkiego, co mogłoby nas zatrzymać. Czyta się ją spokojnie, bez pośpiechu, pozwalając tej historii wybrzmieć. I kiedy się kończy, zostaje po niej coś bardzo przyjemnego — ciepło i przekonanie, że na dobre rzeczy czasem po prostu trzeba poczekać. To jedna z tych książek, które idealnie sprawdzają się wtedy, gdy potrzebujesz czegoś kojącego, prawdziwego i po prostu… ładnego. Zdecydowanie polecam 💛 #PlanNaMiłość #AllyZetterberg #WydawnictwoAlbatros #literaturaobyczajowa #romans https://www.facebook.com/photo/?fbid=1710474726914928&set=a.782581979704212
Eliza Żywicka - awatar Eliza Żywicka
oceniła na 10 9 dni temu

Cytaty z książki Siedem razy lato

Więcej
Paige Toon Siedem razy lato Zobacz więcej
Paige Toon Siedem razy lato Zobacz więcej
Paige Toon Siedem razy lato Zobacz więcej
Więcej