Sezon na czarownice

Okładka książki Sezon na czarownice
Sarah Rees Brennan Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie Cykl: Chilling Adventures of Sabrina (powieść) (tom 1) fantasy, science fiction
294 str. 4 godz. 54 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Chilling Adventures of Sabrina (powieść) (tom 1)
Tytuł oryginału:
Season of the Witch (2019)
Data wydania:
2019-10-30
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-30
Data 1. wydania:
2019-01-01
Liczba stron:
294
Czas czytania
4 godz. 54 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327159526
Tłumacz:
Donata Olejnik
Średnia ocen

                6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sezon na czarownice w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Sezon na czarownice

Średnia ocen
6,3 / 10
363 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
180
175

Na półkach:

Sabrina była ważną dla mnie postacią już od dzieciństwa. Jako dziecko uwielbiałam bajki z nią w roli głównej, potem obejrzałam Netflixowy serial. Nic więc dziwnego, że gdy tylko ujrzałam książkę- od razu po nią sięgnęłam! Jest to lekka młodzieżówka, w sumie bardziej o odnajdywaniu siebie i miłości niż o magii, chociaż jej tu też nie brakuje. Całkiem przyjemne uzupełnienie uniwersum 😉

Sabrina była ważną dla mnie postacią już od dzieciństwa. Jako dziecko uwielbiałam bajki z nią w roli głównej, potem obejrzałam Netflixowy serial. Nic więc dziwnego, że gdy tylko ujrzałam książkę- od razu po nią sięgnęłam! Jest to lekka młodzieżówka, w sumie bardziej o odnajdywaniu siebie i miłości niż o magii, chociaż jej tu też nie brakuje. Całkiem przyjemne uzupełnienie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

716 użytkowników ma tytuł Sezon na czarownice na półkach głównych
  • 468
  • 230
  • 18
215 użytkowników ma tytuł Sezon na czarownice na półkach dodatkowych
  • 150
  • 22
  • 12
  • 9
  • 9
  • 8
  • 5

Inne książki autora

Sarah Rees Brennan
Sarah Rees Brennan
Urodzona w 1983 irlandzka autorka fantastycznej trylogii dla młodzieży. Przed wydaniem debiutanckiego cyklu przez wiele lat z powodzeniem zajmowała się pisaniem opowiadań publikowanych w sieci, przyniosły jej one ogromną popularność nie tylko w Wielkiej Brytanii. Niektóre z tekstów pochodzących z tego etapu jej twórczości zostały również przetłumaczone na język polski i są dostępne w internecie. Ulubieni pisarze Sarah: Jane Austen, Margaret Mahy, Anthony Trollope, Robin McKinley i Diana Wynne Jones.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

W świecie iluzji. Mroczna baśń Elizabeth Lim
W świecie iluzji. Mroczna baśń
Elizabeth Lim
Podczas bitwy z Hunami kapitan Szang ratuje życie Mulan i zostaje ranny, a jego dni są policzone. Dziewczyna, która udaje żołnierza Pinga nie może pogodzić się, że jej kapitan i zarazem mężczyzna, do którego coś czuje umrze. Postanawia zrobić wszystko, by uratować Szanga z objęć śmierci. W tym celu, za namową ducha ojca Szanga udaje się do Zaświatów do króla Jamy. On jednak nie chce oddać jej Szanga. Zakładają się, że jeśli dziewczynie uda się wyjść z Zaświatów przed wschodem słońca - puści ich wolno. Jeśli nie, oboje już tam zostaną. Mulan musi pokonać wiele przeszkód i przeciwności, oprzeć się wspaniale kreowanym pod nią iluzjom, by dopiąć swego. Czasu ma tak niewiele. Czy uda jej się wydostać z Zaświatów i ocalić życie ukochanego? ❤ . . Jestem zakochana w tej historii. Mroczne wydanie przygód dziennej Mulan zrobiło na mnie świetne wrażenie. Od samego początku, dosłownie od pierwszych stron, bardzo dużo się dzieje. Świat wykreowany w Zaświatach był bardzo ciekawy. Napotykane przeszkody, pokusy i iluzje niezwykle oryginalne. Szalenie podobała mi się postać Pani Zapomnienia i wszystkie strony jej poświęcone. Zawsze cieszy mnie, gdy czytam o silnych i niezależnych kobietach, które praktycznie w niczym nie ustępują mężczyznom. Może nie jesteśmy, aż tak silne, jak mężczyźni pod względem fizycznym, ale naszą siłą jest wola walki, mnóstwo pomysłów oraz ogromne pokłady wiary i determinacji, które często biorą się z miłości. Taka właśnie była Mulan. Zakończenie, którego Wam oczywiście nie zdradzę, bardzo mnie usatysfakcjonowało ❤ Polecam każdemu ❤
natka_reads - awatar natka_reads
ocenił na 8 1 rok temu
Wonder Woman. Zwiastunka wojny Leigh Bardugo
Wonder Woman. Zwiastunka wojny
Leigh Bardugo
Postać Wonder Woman, czyli Diany z tajemniczej greckiej wyspy, jest dobrze znana w popkulturze i za wiele nie ma co wyjaśniać kim ona jest i skąd się wzięła. Parę drobiazgów dla porządku jednak będzie tutaj dodać. Zwłaszcza te są ciekawe, które jednak są nowe i oryginalne. Wróćmy do motywu wyspy, która funkcjonuje sobie w najlepsze jako mikroświat fantasy. Tyle, że dookoła mamy całkiem zwyczajny normalny świat, który pędzi jak szalony do przodu, a ten świat z wyspy, jakby z bajki stoi sobie w najlepsze, i po prostu sobie funkcjonuje, przynajmniej w pozornej stagnacji. No bo dowiadujemy się, że jednak interakcji między światami jest i to całkiem sporo. Bo po pierwsze ktoś tam zabłądzi i to na chwilę zmienia bieg losu małej, tajemniczej wyspy, a z drugiej jednak piękne Amazonki są skądś rekrutowane, potem sobie żyją na tyle długo, że wydawać się może, że są nieśmiertelne. To też ciekawy temat, czy panie nie żałują tej decyzji, że przygotowują się do ratowania świata, kiedy ten pobłądzi i potrzebuje tych dziwnych kobiet, żeby spuściły łomot komu trzeba. Padł temat tańca, że dance śmiertelniczek jest bardziej żywiołowy, a taneczne wyczyny osób żyjących długo, długo, jest dużo spokojniejszy, podobno związane to jest z przemijaniem, że osoby, które krótko żyją mają taką perspektywę, a nie inną. Szkoda, że nikt nie zweryfikuje jaki sens mają tego typu spekulacje. Absolutnym wyjątkiem jest znana wszystkim Diana, którą ciekawość gna do naszego świata, do tego szereg zbiegów okoliczności oczywiście. Ona jako jedyna z Amazonek, z racji, że pochodzi z królewskiego rodu urodziła się na wyspie, i dar nieśmiertelności z tym związany ma wrodzony, z tego co wiemy z dwóch filmów da radę przeżyć całe stulecie i nic się nie zmienić, ma oczywiście olbrzymie moce magiczne, nadludzkie, na tyle mocne, że w starciu z Supermanem czy Batmanem nie jest bez szans. Tu mamy bliżej nieokreśloną współczesność, na wyspę trafią Alia, która jest zwiastunką wojny. Jak wiemy w uniwersum Wiedźmina legendy, że Zwiastunki wojny istnieją ma się dobrze, ponoć była nią czarodziejka Yennefer, choć po prawdzie to szybciej Ciri można tak określić. Bo przecież wiemy, że gnała niczym wicher przez książki, najpierw z hulajpartią, określenie tego typu towarzystwo nazywano też hanzą, a potem sobie peregrynując po światach sprowadziła Katrionę, jedną z odmian dżumy. Już nie mówiąc o tym ile rwetesu o nią było. Więcej zamieszania w literaturze to sama Helena Trojańska narobiła. A propos Ciri jeszcze przepowiednie były interesujące, że ona jako druga Falka Krwawa podpali świat, albo go ocali, a że temperament ta młoda dama akurat ma, to nikt wątpliwości nie ma, że dałaby radę. No ale był Geralt, Yennefer, Triss, papa Wesemir i jeszcze parę osób, które były jej bliskie i jednak imperatyw kategoryczny tu był, że Ciri ma pójść tą drogą co trzeba i basta! No ale tu w realiach uniwersum książki zwiastunki wojny istniały i powodowały niezłe rozróby, pewnie kilka, albo kilkanaście było ich w wieku XX. Alię posądzano, że się czai i będą z tego kolejne rozróby, w efekcie wszyscy chcieli ją zabić. Jej przyjaciółka Diana postanowiła ją ratować, a że ona jest dobra, więc widziała w tym sens, ratowanie świata niekoniecznie kosztem życia tych wojennych zwiastunek. Jak nie trudno przewidzieć akcja pędzi jak szalona, no Diana jednak ma malutkie kłopoty, bo mimo że świat zna z książek, to jednak doświadczenia realistycznie to nie to samo co kartki papieru. To musiało być, szok był zarówno dla niej, jak i dla ludzi, których spotyka, że jakaś piękna kobieta paraduje w stroju jakby była na konwencie fantasy, po ulicach, sklepach, itp. Na pewno męska połowa populacji była zachwycona tymi nieprzeciętnymi widokami. No ale dalej było tylko lepiej, zwłaszcza drugi film też to pokazuje, że ona doskonale daje sobie radę z przystosowaniem się do realiów. Książka jest ciekawa pod tym kątem, że Leigh Bardugo podjęła tą interesującą próbę przedstawienia tej postaci, która mimo wszystko lepiej sobie radzi w nowoczesnym przekazie obrazkowym niż w typowej książce. Temat na tyle fascynujący, że książka nie miała prawa się nużyć, ani dłużyć, a to jednak to się zdarzało, chyba ta koncepcja zwiastunki wojny do końca nie wypaliła, i potem ciężko było pokombinować z wątkami. No ale to też kwestia gustu. Mimo pewnych niedociągnięć książkę polecić warto, bo jest ciekawa. Warto przeczytać.
Krzysztof Baliński - awatar Krzysztof Baliński
ocenił na 7 9 miesięcy temu
Wszyscy mówią na mnie Max Brenna Yovanoff
Wszyscy mówią na mnie Max
Brenna Yovanoff
Po obejrzeniu serialu czułam pewien niedosyt (jak po każdym serialu, który mi się podobał, a który się skończył), więc zrobiłam dwie rzeczy. Zaczęłam oglądać serial od nowa, oraz zaopatrzyłam się w książki na jego temat, które od kilkunastu dni pojawiały mi się jako proponowane do zakupienia. Max nie od początku była w serialu lubianą przeze mnie postacią, w drugim sezonie wręcz strasznie mnie denerwowała. Ale jednak stanęło na tym, że książkę o niej przeczytałam jako pierwszą. Co można o tej powieści powiedzieć: - Po pierwsze, nie ma w niej nic odkrywczego. Albo prawie nic. Bo jest niemal w całości oparta o wydarzenia z drugiego sezonu serialu, tyle, że całkiem z perspektywy rudowłosej bohaterki. - Jest zabawna. Książkowa Max ma przyjemne poczucie humoru i co jakiś czas można było się zaśmiać albo chociaż uśmiechnąć pod nosem podczas czytania. - Można poznać Max nieco lepiej, gdyż dziewczyna w bieżący tok fabuły wplata swoje wspomnienia i tęsknoty za poprzednim domem. Można też bliżej przyjrzeć się jej relacjom z Billym (szczególnie ich początkom) i rodzicami. - Książkę czyta się szybko, bo fani serialu po drugim sezonie większość tej treści już znają, a po znajomych treściach oczy jakoś szybciej przelatują. Trochę jak wtedy, gdy czyta się jakąś książkę kolejny raz. Przyjemna lektura, ale w zasadzie niczym nie zaskoczyła i nie przyniosła mi jakichś niesamowitych informacji o Max. Jej postać jest dużo lepiej ukazana w kolejnych sezonach serialu niż w tej książce, mimo, iż książka jest pisana czysto z jej perspektywy.
Myonica - awatar Myonica
oceniła na 6 2 miesiące temu
Pod taflą Louise O'Neill
Pod taflą
Louise O'Neill
Książkę czyta się naprawdę świetnie — wciąga od pierwszych stron i nie pozwala się oderwać aż do samego końca. To historia, która przywołuje wspomnienia z dzieciństwa, a z drugiej mocno zaskakuje. Mała Syrenka była moją ukochaną bajką, tą naj, naj z dzieciństwa — dlatego gdy tylko przeczytałam opis tej książki, wiedziałam, że muszę ją mieć. I nie zawiodłam się! Autorka wzięła znaną historię i nadała jej zupełnie nowy, mroczniejszy ton. To nie jest już słodka opowieść o miłości i poświęceniu, ale pełna emocji, krwi i refleksji historia o wolności, buncie i odkrywaniu samej siebie. Podwodny świat, choć z pozoru baśniowy, okazuje się miejscem pełnym przemocy, zaborczości i szowinizmu. Trytoni – męskie syreny są tu symbolem dominacji i władzy, a sposób, w jaki Król traktuje swoje córki, woła o pomstę do nieba. Nie ma w tym czułości ani ojcowskiej troski – jest kontrola, strach i wieczne podporządkowanie. Nic więc dziwnego, że Syrenka pragnie zobaczyć inny świat, uwolnić się od tego, co znane, ale krzywdzące. Jednak na powierzchni wcale nie jest kolorowo. Tam również rządzą uprzedzenia, stereotypy i okrucieństwo. Dopiero wtedy bohaterka zaczyna rozumieć, jak bardzo została ukształtowana przez swojego ojca i jak trudno wyrwać się z narzuconych schematów, mimo że nie mowi . Jej przemiana, jej bunt – to coś, co naprawdę robi wrażenie. Książka napisana jest lekko, a jednocześnie porusza bardzo ważne tematy – od wolności i niezależności po relacje władzy i toksyczne więzi rodzinne. Czyta się ją błyskawicznie, ale pozostaje w głowie na długo po skończeniu. Zdecydowanie polecam – zwłaszcza tym, którzy lubią znane baśnie w nowych, odważniejszych odsłonach. Warto sięgnąć, przeczytać i samemu wyrobić sobie opinię. A tak na marginesie – książkę wylosowałam z mojego „projektu słoik”. I wiecie co? To chyba najlepszy dowód na to, że czasem los wybiera za nas idealnie. Bo pewnie długo jeszcze bym po nią nie sięgnęła.
PolkaPati - awatar PolkaPati
ocenił na 8 5 miesięcy temu
Ostatnia godzina Anna Bartłomiejczyk
Ostatnia godzina
Anna Bartłomiejczyk Marta Gajewska
Do "Ostatniej godziny" wróciłam po raz drugi i tym razem przeczytałam ją zaskakująco szybko bo w trzy dni, a nie jestem typem czytelnika, który czyta szybko. Styl Autorek jest lekki i przyjemny, a narracja momentami sprawiała wrażenie bardzo obrazowej - nawet przy dłuższych opisach książkę czytało mi się płynnie, bez większego wysiłku. Pomysł na historię i fabułę bardzo ciekawy i intrygujący, niestety wykonanie nie zawsze nim nadąża. Zapowiadany zewsząd koniec świata pozostaje raczej w tle - dzieją się rzeczy dziwe, z mapy świata znika Australia, dzieją się kataklizmy i klęski żywiołowe, a mimo to życie bohaterów toczy się niemal bez większych zmian. Spodziewałam się raczej realnej konfrontacji głównych bohaterów z nadchodząca apokalipsą, szczególnie mając zapowiedzi, że zarówno Alex jak i Mercy mają odegrać w tych wydarzeniach kluczową rolę. Zamiast tego nakierowanie mamy w dużej mierze na bohaterów i ich wewnętrzne zmagania i przemyślenia związane z rzeczywistością w jakiej się znaleźli. I tak jak wspomniałam nie jest to kierunek, którego oczekiwałam i odnosiłam wrażenie że osadzeni są w dość znanych schematach: ona poukładana idealistka, on jako niepokorny pragmatyk z przeszłością - zostali przedstawieni na tyle spójnie, że ich decyzje i emocje czyta się autentycznie. Również ich relacja mimo przewidywalnego finału ma swój urok i wywołała u mnie uśmiech wraz z przeczytaniem ostatniego zdania książki. Zupełnie inaczej odebrałam postać Knoxa - jego kreacja jest dla mnie mało wiarygodna, a motywacje i zachowania nie do końca się dla mnie łączą. Mimo tego warto pamiętać, że jest to debiut Autorek - a jako debiut "ostatnia godzina" wypada dobrze. ma klimat, ciekawy potencjał i momenty, które potrafią wciągnąć ❤️
Karolaaa - awatar Karolaaa
oceniła na 7 3 miesiące temu

Cytaty z książki Sezon na czarownice

Więcej
Sarah Rees Brennan Sezon na czarownice Zobacz więcej
Sarah Rees Brennan Sezon na czarownice Zobacz więcej
Sarah Rees Brennan Sezon na czarownice Zobacz więcej
Więcej

Video

Video