Sekretne życie pisarzy. Skandale miłosne legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury

Okładka książki Sekretne życie pisarzy. Skandale miłosne legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury
Shannon McKenna SchmidtJoni Rendon Wydawnictwo: Muza reportaż
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Writers Between The Covers. The Scandalous Romantic Lives of Legendary Literary Casanovas, Coquettes, and Cads
Data wydania:
2015-04-22
Data 1. wyd. pol.:
2015-04-22
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377588055
Tłumacz:
Roman A. Dąbrowski
Średnia ocen

                5,5 5,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sekretne życie pisarzy. Skandale miłosne legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Sekretne życie pisarzy. Skandale miłosne legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury i



Przeczytane 9176 Opinie 455 Oficjalne recenzje 182

Opinia społeczności książki  Sekretne życie pisarzy. Skandale miłosne legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury i



Książki 2453 Opinie 2371

Oceny książki Sekretne życie pisarzy. Skandale miłosne legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury

Średnia ocen
5,5 / 10
67 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
721
320

Na półkach: ,

Książka dla miłośników życiorysów literatów, pasjonatów quizów oraz nieprzydatnej wiedzy w ogólności.
Książka jest zbiorem artykułów, skupiającch się na erotycznych ekscesach szeregu XIV i XX wiecznych pisarzy i poetów. Sensacyjne historie zdecydowanie przykówają uwagę, w szzcególności gdy dotycza naprawdę estremalnych przyadków. Nie wszystkie na takie miano zasługują. Książka więc nierówna.

Książka dla miłośników życiorysów literatów, pasjonatów quizów oraz nieprzydatnej wiedzy w ogólności.
Książka jest zbiorem artykułów, skupiającch się na erotycznych ekscesach szeregu XIV i XX wiecznych pisarzy i poetów. Sensacyjne historie zdecydowanie przykówają uwagę, w szzcególności gdy dotycza naprawdę estremalnych przyadków. Nie wszystkie na takie miano zasługują....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

135 użytkowników ma tytuł Sekretne życie pisarzy. Skandale miłosne legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury na półkach głównych
  • 79
  • 56
29 użytkowników ma tytuł Sekretne życie pisarzy. Skandale miłosne legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury na półkach dodatkowych
  • 14
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Sekretne życie pisarzy. Skandale miłosne legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Lektor z pociągu 6:27 Jean-Paul Didierlaurent
Lektor z pociągu 6:27
Jean-Paul Didierlaurent
*po książkę sięgnęłam z polecenia księgarza z mojej ulubionej (i jedynej w okolicy) księgarni. Znudzona przez rozwleczony w nieskończoność 'Wielki Świat' Lemaitre'a poprosiłam o coś 'lekkiego, łatwego i przyjemnego' na odtrutkę. I dostałam to, I nie żałuję* Ta zwięzła, idealna na jeden wieczór książeczka, to: *mistrzostwo* - wielcy pisarze, piszą o wielkich rzeczach, tak? G~+ prawda! Spłucz to przekonanie w klozecie i zdezynfekuj domestosem! Prawdziwy talent potrafi nalać z pustego i znaleźć inspiracje nawet w kafelkach w publicznej toalecie, czy w maszynie niszczącej książki. *kilka w jednym* - teksty z uratowanych kartek, czy zapiski babci klozetowej (chyba wolę francuskie określenie tej profesji - 'madame pipi') stają się odskocznią od głównego wątku *antidotum na czasy naznaczone Netflixową 'Emily w Paryżu' - nasz bohater jest poniżej przeciętnej nie tylko jeśli chodzi o jego masę ciała, ale też życiowe dokonania. Jest tego brutalnie świadomy i w sumie pogodzony z losem, choć się go wstydzący (okłamuje matkę, co do tego, czym się zajmuje) *zagadka* - czy bohater odnajdzie autorkę tekstów ze znalezionego pendrive'a? *humorystyczne określenia, czy tautologie ciotki - zgrabne i zabawne, oszczędne w słowach. *feel good factor* - zakończenie, czyli to co bohater napisał do madame pipi, to majstersztyk komedii romantycznej. Polecam (ale raczej fanom Amelie, niż Emily ;))
EdytaDe - awatar EdytaDe
ocenił na 7 1 rok temu
Londyn podziemny Peter Ackroyd
Londyn podziemny
Peter Ackroyd
Peter Ackroyd zabiera nas w podróż pełną kontrastów. Pokazuje fascynujące głębiny miasta – brud i nędzę, lęki, potwory, zagrożenia, ale też piękno, tajemnice, a nawet bezpieczne schronienie – Londyn podziemny. Stąpając po londyńskich chodnikach, zaaferowani niezliczonymi atrakcjami, które miasto oferuje na powierzchni, nie zaprzątamy sobie zbytnio głowy tym, co kryje się kilka lub kilkadziesiąt metrów pod nami. Nawet schodząc do podziemnych korytarzy metra, dopasowując się do rytmu tłumu spieszącego na pociąg, nie myślimy o tym, że wkraczamy do mrocznego świata. Londyn podziemny to swego rodzaju replika znanego nam miasta. Jego negatyw – ciemna strona, której nikt dobrze nie poznał. Nieznany świat Pod ziemią są wielkie place i ulice będące odbiciem tych nad nimi. Ale jest też wiele porzuconych, zapomnianych przejść i ślepych tuneli. Słynny plan londyńskiego metra, widoczny na stacjach i milionach pamiątkowych gadżetów, nie oddaje jego prawdziwej gmatwaniny. Stworzony w 1931 r. i na bieżąco aktualizowany o nowe linie i stacje rysunek jest tak uproszczony, że i podróż staje się dziecinnie prosta. Ale ta mapa to dzieło bliższe sztuce abstrakcyjnej niż kartografii. Oczywiście ze względów bezpieczeństwa dokładne mapy podziemnego świata (który nie ogranicza się do tuneli metra) nie mogą być upublicznione. Ale czy w ogóle istnieją? Po lekturze tej książki nabierzecie budzącej niepokój pewności, że nie. Londyn podziemny skrywa wiele tajemnic, które wychodzą na jaw w najmniej spodziewanych momentach i miejscach. Londyn podziemny, czyli niespodzianki, odkrycia, żywioły Autor zaczyna podziemną wędrówkę od opowiadania o przypadkowych odkryciach archeologicznych i makabrycznych znaleziskach (jak wydobyta z Tamizy po 1700 latach głowa cesarza Hadriana). Później ramy opowieści wyznaczają ukryte rzeki, źródła i studnie, które są swego rodzaju łącznikiem między światem podziemnym i naziemnym. Wiele uwagi poświęca najpotężniejszej z pogrzebanych rzek Londynu – Fleet. Niegdyś pływały po niej statki transportujące m.in. materiały budowlane (np. kamienie do budowy katedry św. Pawła), zboże i wino. Później została zamurowana i tylko czasami daje o sobie znać. A wyłowione z niej przedmioty wiele mówią o historii miasta. Rzeka „przechowała historię w płynie”, zwłaszcza tę zbrodniczą. Dalej jest jeszcze ciemniej. Autor „wkracza” do londyńskiej kanalizacji, do „jądra ciemności”. Zapewniam, że dużo stracicie pomijając ten rozdział. Po chwili wytchnienia przy opisie podziemnych wodociągów, kabli i światłowodów zaczyna się najciekawsza część książki. To historia ludzi „urodzonych do kopania tuneli”. Byli tacy, którzy ograniczali się do drążenia ich pod swoimi majątkami. Ale znalazł się też jeden człowiek kret, Marc Isamabard Brunel, który wymarzył sobie tunel pod Tamizą. Jego fantazja w połączeniu z obserwacją sposobu pracy skorupiaka zwanego świdrakiem okrętowym to początek londyńskiego metra. Tę historię (od świdraka po współczesność) świetnie się czyta i warto ją znać. A po lekturze podróż podziemną koleją nigdy już nie będzie taka sama. Londyn podziemny to książka dla… …tych, którzy o Londynie wiedzą już prawie wszystko. Odkrywa wiele smaczków, wskazuje niepozorne, ale ciekawe miejsca, które łatwo przeoczyć. Czasami ich położenie wskazuje tylko metalowa tablica na chodniku lub np. rosnące w tym miejscu drzewo. Książka nie jest typowym turystycznym przewodnikiem, ale może nim być dla tych, którzy lubią zwiedzanie według jakiegoś klucza (innego niż „top 10 atrakcji, które musisz zobaczyć”). To coś dla uważnych obserwatorów, którzy nie podążają za tłumem. Ale nawet oni nie zobaczą wszystkich opisanych tu miejsc – można je „zwiedzać” wyłącznie na papierze, bo przestały istnieć lub wejścia do nich zostały zamknięte. Ackroyd przytacza zabawną historię o tym, jak wyglądało to w przypadku bunkrów i tuneli ciągnących się pomiędzy Covent Garden a Trafalgar Square. W latach 70. pewien dziennikarz, Duncan Campbell, nie zatrzymywany przez nikogo, kilkakrotnie schodził 30 metrów pod ziemię i eksplorował te podziemia… jeżdżąc na rowerze. Wejścia zostały zabezpieczone, dopiero gdy opisał swoje wycieczki na łamach gazety. Czy warto ją przeczytać? Przeczytaj ciąg dalszy recenzji: https://wypadwswiat.pl/londyn-podziemny/
wypadwswiatpl - awatar wypadwswiatpl
ocenił na 7 4 lata temu
Usypać góry. Historie z Polesia Małgorzata Szejnert
Usypać góry. Historie z Polesia
Małgorzata Szejnert
Akurat tak się stało, że w ostatnich miesiącach przeczytałam szereg książek związanych z Polesiem i w ogóle z Białorusią, z bardzo różnych dziedzin, z bardzo różnych epok. Aneta Prymaka - Oniszk „Bieżeństwo”, biografia Marii Rodziewiczówny, „Pod słońcem” Julii Fiedorczuk, Norman Davis, rozdział o Wielkim Księstwie Litewskim w tomie „Zaginione królestwa” i inne. W jednych książkach odnajdywałam miejsca i postacie z innych, mając możliwość zweryfikowania faktów i opinii. To bardzo ciekawe i pouczające, znaleźć osoby i wydarzenia w innej książce, w innym kontekście. Białoruś i Polesie w szczególności postrzegana jest przez potoczną opinię publiczną bardzo publicystycznie. Łukaszenka, związki z Rosją, prześladowanie dysydentów i Polaków, przerzucanie uchodźców przez granicę w ramach wojny hybrydowej, bieda, kartofle – i to wszystko. Polski punkt widzenia sprzed wojny też jest niewiele lepszy. Pieśń „Polesia czar”, heroiczna obrona polskości i kościoła na ubogich, zapóźnionych terenach – i niewytłumaczalna nienawiść białoruskiego ludu, który z radością przyjął Armię Czerwoną jako wyzwolenie z niewoli „polskich panów”. Maria Rodziewiczówna tej nienawiści nie rozumie, uważa wybuch nienawiści wobec polskich panów za zdziczenie; Prymaka-Oniszk przeciwnie, zwraca uwagę na niechęć i poczucie wyższości Polaków, dla których prawosławny był z natury rzeczy istotą niższą, gorszą i podejrzaną. Norman Davies zwraca uwagę na okrutną i konsekwentną politykę Rosji, polegającą na systematycznym wynaradawianiu Białorusinów od chwili podbicia tych ziem, konsekwentne niszczenie tradycji niegdyś potężnej organizacji państwowej, którą był Wielki Nowogród. Na tym tle książka Małgorzaty Szejnert wydaje się być najbardziej panoramiczna. Autorka zapoznaje się z wielością przekazów, spotyka się z naukowcami, etnografami i historykami miejscowymi, ze zbieraczami pamiątek i artefaktów. Kreśli sylwetki ludzi znaczących dla Polesia, od bogatej etnografki-amatorki Louise Boyd, której zawdzięczamy szereg fotografii z życia ludu poleskiego, do Napoleona Ordy, malarza i rysownika, który utrwalił na swoich rysunkach mnóstwo miejsc, budynków, zamków, parków, następnie zniszczonych przez dwie wojny światowe, rewolucję, zbrodnie niemieckie i radzieckie. Opis wysadzenia w powietrze klasztoru jezuitów w Pińsku, rozebrania wraz z fundamentami pałaców w Mołodowie czy Mankiewiczach, wybudowaniu szkoły na terenie kirkutu w Pińsku, zniszczeniu grobu Napoleona Ordy w Janowie Poleskim – no, aż trudno uwierzyć, z jaką konsekwencją władze komunistyczne pozbywały się wszelkich pamiątek po przeszłości tej ziemi. Chociaż z drugiej strony czyż można się dziwić, kiedy w wyniku wydarzeń związanych z II wojna światową zginęło lub zostało przesiedlonych bez prawa powrotu przeszło 50% przedwojennych mieszkańców Polesia (Timothy Snider, Skrwawione ziemie). A przecież pozostali wciąż z uporem troszczą się o zachowanie pamiątek przeszłości, wykopują resztki fundamentów i nagrobków, umocnień, zbierają resztki starych mebli, ksiąg, narzędzi, zapisują pieczołowicie odtworzone informacje, daty, nazwy. Pośród wielu cierpliwych, skromnych zbieraczy-historyków chciałabym wymienić tylko jednego, Edwarda Złobina, historyka i archiwisty z muzeum pińskiego. Głównie dlatego, że ów człowiek o fenomenalnej pamięci wiedział wszystko o dziejach Polesia i jego mieszkańców, a jeśli nie wiedział, to potrafił się dowiedzieć. Małgorzata Szejnert bynajmniej nie szuka wyłącznie śladów polskości Polesia. W końcu Polacy stanowili raptem parę procent ludności, warstwę posiadającą. Nie wszyscy zresztą utożsamiali się wyłącznie z polskością. Roman Skirmunt z polskiej arystokratycznej rodziny zaangażował się w walkę o niezależność Białorusi po pierwszej wojnie światowej, co wcale nie uchroniło go od strasznej śmierci z chwilą zajęcia terenu po 17 września przez Armię Czerwoną. Jego kuzyn Henryk Skirmunt zginął w tych samych dniach. Jednak Romana do dziś szanują, zbierają pamiątki po nim i dbają i jego grób, a o Henryku, typowym „polskim panu”, całkowicie zapomniano. Książka zawiera mnóstwo fotografii miejsc i ludzi. Opisuje urodę Polesia, krajobrazy, drogi wodne, ogromną biedę i trudne warunki życia. Podaje mnóstwo nieznanych, zaskakujących informacji. Na przykład o flotylli pińskiej… albo o chasydach modlących się przy jedynym kamieniu, który zachował się ze zburzonego kirkutu.. Bardzo przejmujące są rozdziały mówiące o tym, jak silne były i są potrzeby duchowe, religijność, cicha, pokorna walka o prawo do modlitwy i obrzędów. Katolicyzm zachował się w znacznym procencie, przede wszystkim wśród Białorusinów, niektórzy księża przetrwali łagry i zsyłki, wrócili na pińszczyznę i w trudnych warunkach pełnili posługę aż do śmierci. Ksiądz Kazimierz Świtoń, ksiądz Stanisław Ryżko… Równie przejmujące są losy prawosławnych i ich duchownych, a także zielonoświątkowców, nie wiedzieć czemu szczególnie prześladowanych przez reżim (Jan Połchowski). Zielonoświątkowcy chyba głównie dlatego, że są to ludzie gospodarni, pracowici, dorabiający się powoli np. na hodowli ogórków z inspektów, co było zabronione, ale wysoce opłacalne. Z Białorusinami mamy do czynienia na co dzień. Są to nasi najbliżsi sąsiedzi. Warto, naprawdę warto poznać ich bliżej. Bardzo serdecznie polecam książkę Małgorzaty Szejnert „Usypać góry”. Choćby dlatego, by dowiedzieć się, co znaczy ten tytuł w opowieści o całkowicie równinnej krainie.
Ewa Szulc - awatar Ewa Szulc
ocenił na 9 3 miesiące temu

Cytaty z książki Sekretne życie pisarzy. Skandale miłosne legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury