Mocno plotkarska książka, przedstawiająca pisarzy od strony skandali i skandalików, jakie stały się ich udziałem. Ciekawa lektura, ale niewiele wnosząca do wiedzy na temat literatury. Ot, takie teksty jak z popularnych serwisów plotkarskich. Kilka zaskoczeń, ale większość historii znanych i wiele razy opowiadanych. Sam nie wiem, czy warte to było przeczytania…
Mocno plotkarska książka, przedstawiająca pisarzy od strony skandali i skandalików, jakie stały się ich udziałem. Ciekawa lektura, ale niewiele wnosząca do wiedzy na temat literatury. Ot, takie teksty jak z popularnych serwisów plotkarskich. Kilka zaskoczeń, ale większość historii znanych i wiele razy opowiadanych. Sam nie wiem, czy warte to było przeczytania…
Właściwie podtytuł opisuje zawartość książki wyczerpująco. „Skandale miłosne legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury” nie pozostawiają złudzeń co do treści. Czasem tylko, jakby mimochodem, znaleźć można w książce ciekawostki dotyczące genezy powstania takiego lub innego dzieła. W zbiorze nie chodzi o sekrety, jak sugerowałby tytuł, ale o skandale, często bardzo głośnie. O seks, zdrady, zboczenia, zahamowania, syfilis, kochanki i kochanków, związki homoseksualne, dewiacje itp. Zaskoczyła mnie w tej kolekcji obecność Sylvii Plath, czy Agathy Christie, bo gdzie im do seksualnych ekscesów, ale… mniejsza z tym.
Z ważniejszych bohaterów, jeśli tak można to nazwać, pojawiają się na kartach książki: Norman Mailer i jego liczne związki, nie tylko z Marylin Monroe, T. S. Eliot, który siłą umieścił żonę w szpitalu psychiatrycznym, gdzie zresztą przetrzymywano ją do śmierci, Lwa Tołstoja, Oscara Wilde’a, Karen Blixen, Edgara Allana Poe, Jamesa Joyce’a, Gustava Flauberta, Ernesta Hemingwaya, Jacka Kerouaca (ślub w kajdankach i powrót do mamra po ceremonii) oraz wielu, wielu innych. Czasem relacja ogranicza się do kilku zdań zaledwie, by w przypadku kogoś innego przybrać postać szerszego opracowania… choć nie jestem pewien, czy to określenie pasuje do zawartych w książce treści. Autorki „Sekretnego życia pisarzy” szukały skandali, sensacji, dreszczu obrzydzenia albo przynajmniej niesmaku, a nie solidnych opracowań. Jednak zapewne ważny jest i ten aspekt (zaglądanie komuś pod pierzynę), tyle że w zbyt dużej dawce rodzi to… hm… mieszane uczucia. Plotki i pikantne anegdoty nie są niczym złym, byle nie sprowadzać życia tylko do nich.
„Sekretne życie pisarzy” zawiera też zagadki i quizy, jakby autorki chciały się upewnić i sprawdzić, czy czytelnik dobrze zapamiętał, kto miał sześć żon, a kto był biseksualny.
Książka jest w porządku i nie zrobi żadnej krzywdy komuś oczytanemu, posiadającemu elementarną wiedzę na temat twórców literatury, może nawet uzupełnić informacje zbyt wymuskane, a przez to niezupełnie prawdziwe. Pozostałym czytelnikom przyjdzie zapewne do głowy, że sztuka, zwłaszcza pisarstwo, to samo zło, rozpusta, niemoralność i sodomia.
Właściwie podtytuł opisuje zawartość książki wyczerpująco. „Skandale miłosne legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury” nie pozostawiają złudzeń co do treści. Czasem tylko, jakby mimochodem, znaleźć można w książce ciekawostki dotyczące genezy powstania takiego lub innego dzieła. W zbiorze nie chodzi o sekrety, jak sugerowałby tytuł, ale o skandale,...
Książka dla miłośników życiorysów literatów, pasjonatów quizów oraz nieprzydatnej wiedzy w ogólności.
Książka jest zbiorem artykułów, skupiającch się na erotycznych ekscesach szeregu XIV i XX wiecznych pisarzy i poetów. Sensacyjne historie zdecydowanie przykówają uwagę, w szzcególności gdy dotycza naprawdę estremalnych przyadków. Nie wszystkie na takie miano zasługują. Książka więc nierówna.
Książka dla miłośników życiorysów literatów, pasjonatów quizów oraz nieprzydatnej wiedzy w ogólności.
Książka jest zbiorem artykułów, skupiającch się na erotycznych ekscesach szeregu XIV i XX wiecznych pisarzy i poetów. Sensacyjne historie zdecydowanie przykówają uwagę, w szzcególności gdy dotycza naprawdę estremalnych przyadków. Nie wszystkie na takie miano zasługują....
Oryginalny tytuł jeszcze gorszy: „Writers Between the Covers: The Scandalous Romantic Lives of Legendary Literary Casanovas, Coquettes, and Cads”. Książka z 2013, polski przekład z 2015, na LC - skandalicznie wysoka ocena – 5,61 (46 ocen i 12 opinii), bo to nie jest literatura, ale brukowiec żerujący na tendencyjnych półprawdach i kłamstwach z życia wielkich ludzi.
Wyjątkowo wredne opluwanie ludzi, w celu zaistnienia i zarobienia paru dolarów. PAŁA to aż nadto dla tego plugawego bełkotu. Jak widać, rynsztokowe bzdety nie znalazły wielu czytelników (12 opinii po 4 latach). I dobrze.
Proszę tego nie czytać, bo nie warto niszczyć własnego pozytywnego mniemania o danej postaci, takimi nieobiektywnymi tanimi sensacyjkami.
Oryginalny tytuł jeszcze gorszy: „Writers Between the Covers: The Scandalous Romantic Lives of Legendary Literary Casanovas, Coquettes, and Cads”. Książka z 2013, polski przekład z 2015, na LC - skandalicznie wysoka ocena – 5,61 (46 ocen i 12 opinii), bo to nie jest literatura, ale brukowiec żerujący na tendencyjnych półprawdach i kłamstwach ...
Mam nadzieję, że dla wielu osób ta książka nie będzie zaskoczeniem, raczej przypomnieniem wiadomości, które zdobywali w szkole. Z całą pewnością pewne informacje mogą szokować, inne gorszyć, co tylko pozwala na ludzkie, zwyczaje spojrzenie na literatów. Mieli oni takie same potrzeby (czasem bardziej jaskrawe) jak my, dziesiątki wątpliwości i problemów, w tym wielokrotnie te najbardziej skomplikowane, bo natury miłosnej.
W historii literatury aż skrzy się od skandali miłosnych. Jest opowieść o Karen Blixen, zdradzanej przez męża, zarażonej przez niego syfilisem, która nie chciała jednak rozwodu, z umiłowania.... tytułu baronowej.
Inaczej wygląda historia małżeństwa i miłosnych perypetii Oscara Wilde'a, a także wiecznego kawalera Gustava Flauberta, który znalazł jednak kobietę, która posłużyła mu za wzór pani Bovary....
Autorki w bardzo współczesny, lekki sposób piszą o dawnych i bliższych nam literatach. W obrazowy, sugestywny sposób przybliżają szczegóły z życia Aghaty Christie, Arthura Millera czy Ernesta Hemingwaya. Wielokrotnie ich prywatne życiorysy mogłoby posłużyć za scenariusz wartkiej, zwrotnej i mocnej opowieści, która balansowałaby na granicy przyzwoitości, a często by ją przekraczała.
Zdrady, orgie, uwodzenie młodszych, skandale, problemy finansowe i bajeczne podróże, można by długo wymieniać, ale nie chcę odbierać nikomu przyjemności samodzielnego poznawania tych wyjątkowych biografii.
Krótkie, esencjonalne opowieści o ludziach, którzy potrafili zaskakiwać nie tylko swoją twórczością, ale przede wszystkim burzliwym życiem. Zajrzyjmy zatem za kulisy wielkich powieści, dowiedzmy się czegoś o ich genezie, emocje gwarantowane.
buchbuchbicher.blogspot.com
Mam nadzieję, że dla wielu osób ta książka nie będzie zaskoczeniem, raczej przypomnieniem wiadomości, które zdobywali w szkole. Z całą pewnością pewne informacje mogą szokować, inne gorszyć, co tylko pozwala na ludzkie, zwyczaje spojrzenie na literatów. Mieli oni takie same potrzeby (czasem bardziej jaskrawe) jak my, dziesiątki wątpliwości i problemów, w tym wielokrotnie te...
Krótkie notki o wyczynach pisarzy. W sumie dobrze, że takie historie powstają: człowiek już nie łudzi się co do pewnych osób. Wielki artysta i mały człowiek.
Krótkie notki o wyczynach pisarzy. W sumie dobrze, że takie historie powstają: człowiek już nie łudzi się co do pewnych osób. Wielki artysta i mały człowiek.
Dobrze się czyta. Zawiera wiele ciekawych historii z życia pisarzy, wcale nie tak bardzo skandalicznych w porównaniu do dzisiejszych czasów. Gdyby uczyli o tym w szkole, to chyba mało który by się ostał jako geniusz, osoba godna naśladowania. Często traktujemy teksty literackie jak prawdy objawione i wzorujemy się na nich. Ale czy można wierzyć człowiekowi, który we własnym życiu nie kierował się żadnymi zasadami? Więc moim zdaniem to trochę tak, jakby król był nagi. To mnie zasmuca.
Dobrze się czyta. Zawiera wiele ciekawych historii z życia pisarzy, wcale nie tak bardzo skandalicznych w porównaniu do dzisiejszych czasów. Gdyby uczyli o tym w szkole, to chyba mało który by się ostał jako geniusz, osoba godna naśladowania. Często traktujemy teksty literackie jak prawdy objawione i wzorujemy się na nich. Ale czy można wierzyć człowiekowi, który we...
Dziwią mnie krytyczne uwagi na temat tej książki .
Należy tylko zmienić podejście.
Przecież to nie rodzaj literatury biograficznej ,która służy głębokiej literackiej analizie.
Prosty język ,bez naukowego zadęcia i moralizowania.
Lektura łatwa ,lekka i przyjemna.
Ukazująca te aspekty życia sławnych pisarzy ,które są pomijane w oficjalnych biografiach ,a które są nierozerwalnie związane z ich twórczością.
Ich nałogi ,fobie ,mało cnotliwe rozrywki, głęboko skrywane tajemnice.
To nietuzinkowe życie na krawędzi miało wpływ na to co pisali i jak pisali.
Dlaczego więc ,jeśli mamy ku temu okazję , nie dowiedzieć się więcej ,wściubić nosa w ich pikantne życiorysy.
Ja tam uwielbiam takie biograficzne smaczki.
Dziwią mnie krytyczne uwagi na temat tej książki .
Należy tylko zmienić podejście.
Przecież to nie rodzaj literatury biograficznej ,która służy głębokiej literackiej analizie.
Prosty język ,bez naukowego zadęcia i moralizowania.
Lektura łatwa ,lekka i przyjemna.
Ukazująca te aspekty życia sławnych pisarzy ,które są pomijane w oficjalnych biografiach ,a które są...
Opinia pochodzi z mojego blogu:
http://jatuczytam.blox.pl/2015/11/Sekretne-zycie-pisarzy-Shannon-McKenna-Schmidt.html
Nie od dziś wiadomo, że najlepiej sprzedającym się towarem jest seks. Myśl ta bezsprzecznie przyświecała dwóm amerykańskim dziennikarkom, Shannon McKennie Schmidt i Joni Rendon, gdy podjęły one współpracę polegającą na zaglądaniu do alkowy wielkich literatów. "Sekretne życie pisarzy" skupia się na związkach małżeńskich, romansach i krótkich przygodach erotycznych najsłynniejszych skandalistów wśród mistrzów pióra. Znani pisarze częstokroć czerpali inspirację z własnych podbojów miłosnych, by potem przelać swe doświadczenia na papier. Owocem ich żądz był szereg kochanek, tudzież kochanków przewijających się na kartach ich utworów, łudząco zbliżony aparycją lub zachowaniem do rzeczywistych pierwowzorów. Właśnie o takich tajemnicach literackiego łoża opowiadają autorki. Niestety dla czytelnika, tylko o nich.
Oj, mizerna to książka, mizerna. Pierwsze słowo jakie cisnęło mi się na usta po jej przeczytaniu to "bylejakość". Autorki zdecydowanie nie przyłożyły się do swej pracy, albowiem publikacja jest nierzetelna i napisana "na kolanie". Zawarte w niej historie epatują raz infantylnym humorem, innym razem zaś niepotrzebnym tragizmem (tak jak w opisie kolei związku Artura Millera i Marilyn Monroe, czy też małżeństwa Tołstojów). W większości są to informacje powszechnie dostępne i dobrze znane osobom choć trochę interesującym się literaturą. Co zaś dzieje się z tymi tytułowymi sekretami? Otóż jest ich tu jak na lekarstwo Choćby długo się wysilać, w książce tej raczej próżno szukać czegoś odkrywczego. A szkoda, wystarczyłoby bowiem, gdyby autorki przedstawiły ten sekretny wymiar życia pisarzy zupełnie od innej strony. Może zamiast tak kurczowo trzymać się tego, co kto lubi robić pod pościelą, zwróciłyby większą uwagę na PRAWDZIWE sekrety wielkich artystów? Mam tu na myśli chociażby radzenie sobie z twórczą niemocą, problemy emocjonalne, żmudną walkę z wyniszczającymi nałogami, czy wpływ na ich sukces pozostających w cieniu postaci z najbliższego otoczenia.
Liczyłam na to, że dowiem się o życiu lubianych przeze mnie twórców nieco więcej i warstwa biograficzna stanie się prawdziwym crème de la crème publikacji, owe romanse oraz skandale będą natomiast tylko dodatkiem do całości, ubarwiającym i nadającym jej pikanterii. Niestety autorki dość często niebezpiecznie skręcały w stronę bulwarowych plotek, a o jakimkolwiek głębszym podłożu nie było mowy. Na domiar złego bohaterowie przedstawieni są w karykaturalny, upośledzony wręcz sposób, bez żadnych oznak obiektywizmu. Jest to spojrzenie nie tylko krzywdzące, ale również wypaczone, gdyż spłycono ich do roli don Juanów lub femme fatale dogadzających tylko swym chuciom i odartych z wyższych emocji. Ogromną wadą książki jest także opisanie wszystkich historii w telegraficznym skrócie. Niektórym bardziej rozbudowanym opowieściom (szczególnie o bitnikach, gdzie bohaterów jest tak wielu, iż szybko można się pogubić) przydałoby się poświęcić nieco więcej uwagi. Choć może i taki był zamysł autorek, by jedynie wypunktować, kto z kim romansował i w jaki sposób to robił.
Szkoda, że autorki odwiedzając liczne miejsca związane z bohaterami książki i mając dostęp do takiego ogromu informacji skupiły się tylko na aspekcie ich łóżkowych wyczynów i dziwacznych preferencji. Sama nie wiem, co podkusiło mnie, by sięgnąć po tę książkę. Gdybym chciała wejść na "Pudelka", czy inny serwis plotkarski, po prostu odpaliłabym Internet. Potencjał książki został zupełnie zaprzepaszczony i pogrzebany gdzieś pod zwałami wyrwanych z kontekstu opowiastek rodem z brukowców.
Opinia pochodzi z mojego blogu:
http://jatuczytam.blox.pl/2015/11/Sekretne-zycie-pisarzy-Shannon-McKenna-Schmidt.html
Nie od dziś wiadomo, że najlepiej sprzedającym się towarem jest seks. Myśl ta bezsprzecznie przyświecała dwóm amerykańskim dziennikarkom, Shannon McKennie Schmidt i Joni Rendon, gdy podjęły one współpracę polegającą na zaglądaniu do alkowy wielkich...
Pisarz też człowiek! Tak chciało by się zakrzyknąć po lekturze „Sekretnego życia pisarzy” autorstwa Shannon McKenna Schmidt i Joni Rendon. Ksiażki która w zamyśle miała nam przybliżyć wielkich autorów. Niestety zamysł się nie udał. Dostaliśmy notes pełen plotek i pikantnych anegdot. Takie mało przyjemne grzebanie w życiu prywatnym. Zastanawiam się, po co to.
Czy twórca ma prawo do życia prywatnego? Oczywiście, że tak. Wszystko co chce przekazać odbiorcy umieszcza w swoich dziełach. Reszta to jego życie prywatne, czyli znacznie więcej niż życie sekretne. Kiedy sięgałem po książkę liczyłem na okazje poznania tajemnych metod sprowadzania natchnienia. Liczyłem na opisy technik pracy twórczej. Chciałem poznać trochę kuchni autora. Dowiedzieć się, jak notują, jak powstawały konspekty czy plany ich największych dzieł. To jest prawdziwy sekret pisarza. Sekret przez duże S.
Nic takiego w tej książce nie znalazłem. Znalazłem uwłaczające miniteksty napisane na poziomie artykułów z popularnej pracy kobiecej. Do tego napisane w sposób który zdaje się być próbą zdeprecjonowania ich wielkości. Nie wiem jak was, ale mnie nie interesuje ile żon miał Ernest Hemingway. Nie interesuje mnie jakim mężem był Tołstoj. Mnie interesuje ich twórczość.
Jasne można powiedzieć, ale każdy pisarz jest jak gąbka, najpierw pochłania to wszystko co w około, w tym własne, osobiste doświadczeni jak zawody miłosne, kłopoty emocjonalne, zdrady i romanse. Potem oddaje to to na kartach swoich książek, przetworzone, przemielone przez subiektywne postrzeganie świata, przez własna wrażliwość. Analiza tego przefiltrowania, pokazanie prawdziwych wydarzeń z którymi zetknął się pisarz z ich projekcja w dziele mogło by być ciekawe. Ale jeżeli na taką analizę w tej pozycji liczycie, to was rozczaruję. Nic takiego tam nie ma.
Panie Shannon McKenna Schmidt i Joni Rendon zachowały się jak pracownice magla i najnormalniej w świecie zaczęły pisać kto z kim śpi i dlaczego. Plotki, domysły, „skandale”. Dla kogo ta książka? Na pewno nie dla miłośników literatury. Czy ktoś kto przeczytał „Wielkiego Gatsbiego” będzie zainteresowany infantylną opowieścią o problemach alkoholowych Francisa Scotta Fitzgeralda. Do tego opowiedzianych na zasadzie anegdoty, bez jakiejkolwiek próby zmierzenia się z powodami tej choroby, z jej wpływem na twórczość, na wrażliwość, na postrzeganie rzeczywistości. A z kolei ktoś kto twórczości Fitzgeralda nie zna, po co ma w ogóle o nim czytać? Kwadratura koła w czystej postaci. No chyba, że autorkom chodziło o utaplanie Wielkich w gównie. Przecież dzisiejsze czasy nie lubią autorytetów. Wszystkich trzeba sprowadzić do naszego poziomu.
Same autorki chyba też nie mają o swoich czytelnikach najlepszego zdania i chyba już w założeniu pisały dla czytelnika idioty. Jak inaczej można określić fakt takiego uproszczenia niezwykłych relacji Lwa Tołstoja z żona Zofia by ich zapis zmieścił się na 6 (sic!) stronach. Gdybym całą wiedze o ich relacjach znał z tej książki to bym wiedział jedynie tyle że mu dzieci rodziła, książki przepisywała i prała. Tymczasem była to relacja złożona, trudna i wielowątkowa, kto czytał obszerne, liczące trzysta parę stron pamiętnik Zofii wie o czym mówią. Takie uproszczenie to wypaczenie i sprowadzenie do absurdu.
Żałuje większości czasu spędzonego na lekturze tej pozycji. Jedynym wartościowym jej fragmentem są cytaty otwierające kolejne rozdziały. W końcu napisali je wielcy. Dla samych cytatów po książkę sięgać nie warto, a reszta to powierzchowny bełkot.
http://blurppp.com/blog/shannon-mckenna-schmidt-i-joni-rendon-sekretne-zycie-pisarzy/
Pisarz też człowiek! Tak chciało by się zakrzyknąć po lekturze „Sekretnego życia pisarzy” autorstwa Shannon McKenna Schmidt i Joni Rendon. Ksiażki która w zamyśle miała nam przybliżyć wielkich autorów. Niestety zamysł się nie udał. Dostaliśmy notes pełen plotek i pikantnych anegdot. Takie mało przyjemne grzebanie w życiu prywatnym. Zastanawiam się, po co to.
Czy twórca ma...
W sumie biografie wielkich osobistości czytam rzadko (z braku czasu) zazwyczaj wolę poznać pisarza po jego twórczości. Wielu miłośników literatury jednak tropi zaciekle różne ciekawostki z życia swoich ulubieńców. Książka obu dziennikarek jest co najmniej intrygująca, podana w pigułce, niczym przynęta…
Tak z przymrużeniem oka podana, bo skupiająca się na tajemnicach alkowy głównie.
W sumie, dlaczego nie – oficjalne biografie, zwłaszcza te starsze, często pomijały wszelkie wstydliwe fakty, albo używały swego rodzaju eufemizmów. Znajdziemy tu różne skandaliczne i pikantne doniesienia na temat pisarzy, ich otoczenia czy warsztatu twórczego… Niektórych być może bulwersuje takie ujęcie sprawy ale czy słusznie? Czy nie lepiej potraktować tej książki jako suplementu do oficjalnych biografii ww. artystów? Ja tak do tego podeszłam, a wszelkie oburzenia odłożyłam na bok ;-)
Znajdziemy tu Kerouaca zaślubiny w kajdankach, burzliwy związek Fitzgeraldów, wszystkie żony Mailera, czy nocne fascynacje pracami ogrodniczymi Emily Dickinson i wiele, wiele innych ciekawostek.
Czy w ten sposób łatwiej pewne aspekty z twórczości pisarzy i poetów zrozumieć, przeanalizować – w pewnym sensie tak. Książkę uważam za pomocną w głębszym zrozumieniu przynajmniej części motywów, wątków i pobudek…
W sumie biografie wielkich osobistości czytam rzadko (z braku czasu) zazwyczaj wolę poznać pisarza po jego twórczości. Wielu miłośników literatury jednak tropi zaciekle różne ciekawostki z życia swoich ulubieńców. Książka obu dziennikarek jest co najmniej intrygująca, podana w pigułce, niczym przynęta…
Tak z przymrużeniem oka podana, bo skupiająca się na tajemnicach alkowy...
„Każdy pi¬sarz przed¬sta¬wia w swych dziełach w pew¬nym stop¬niu sa¬mego siebie, niekiedy na-wet wbrew woli” – mówił Johann Wolfgang Goethe. Zapewne doskonale wiedział, że najwdzięczniejsze, najbardziej pikantne i przyciągające uwagę historie pisze samo życie. Jednak zazwyczaj nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile w kolejnych publikacjach jest prawdy, a ile fikcji. Nie jesteśmy świadomi, iż gesty czy czyny bohaterów w rzeczywistości odzwierciedlają samych autorów bądź też osoby z ich otoczenia.
O tym, jak burzliwe było życie sławnych pisarzy, którzy przeszli do historii literatury, których dzieła są niezmiennie wydawane i czytane mimo upływu lat, możemy przekonać się podczas lektury znakomitej książki „Sekretne życie pisarzy”. Opublikowana nakładem wydawnictwa MUZA SA pozycja autorstwa Shannon McKenny Schmidt i Joni Rendon przyciąga uwagę już samą okładką i obietnicą, że czeka nas lektura dotycząca „skandali miłosnych, legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury”. Atmosferę książki podgrzewa fakt, iż zawarte w niej wydarzenia faktycznie miały miejsce, nie ma tu zatem literackiej fikcji czy plotek. Są tylko twarde dowody bigamii, rozwiązłości, niestałości, chorób wenerycznych, szaleństw oraz wielu innych cech charakteru wielkich pisarzy i ich partnerów czy partnerek, a także obraz namiętności nimi targających.
„Bez trudu potrafimy wyobrazić sobie samotnych geniuszy tonących w rozmyślaniach, którzy za całe towarzystwo mają tylko poplamione atramentem manuskrypty. W rzeczywistości jednak spotkalibyśmy liczne grono erotomanów, oddających się dionizyjskim uciechom, oraz kochanków nękanych sercowymi rozterkami” – czytamy we wprowadzeniu, poznając jednocześnie powody, którymi kierowały się autorki zaglądając pisarzom pod kołdry, myszkując w ich osobistych rzeczach, przeglądając ich listy i wsłuchując się w głosy otoczenia. W rezultacie otrzymujemy książkę odsłaniającą tajemnice (nierzadko wstydliwe) wielkich pisarzy, uwielbianych przez tłumy do dnia dzisiejszego. Otrzymujemy książkę, którą czyta się niczym najlepszą powieść erotyczną, rumieniąc się nawet na wieść o orgiach i oryginalnych praktykach seksualnych. Otrzymujemy wreszcie książkę, która pozwala nam dostrzec drugie dno w ich wiekopomnych dziełach i rozpoznać w bohaterach rysy samych autorów bądź ich kochanek i kochanków.
(...)
Pełna treść recenzji jest dostępna na stronie: http://qulturaslowa.blogspot.com/2015/05/shannon-mckenna-schmidt-joni-rendon.html
„Każdy pi¬sarz przed¬sta¬wia w swych dziełach w pew¬nym stop¬niu sa¬mego siebie, niekiedy na-wet wbrew woli” – mówił Johann Wolfgang Goethe. Zapewne doskonale wiedział, że najwdzięczniejsze, najbardziej pikantne i przyciągające uwagę historie pisze samo życie. Jednak zazwyczaj nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile w kolejnych publikacjach jest prawdy, a ile fikcji. Nie...
Jakże często w przypadku powieści, która nas zachwyci lub sztuki, która oczaruje, sięgamy po biografię jej twórcy, by lepiej poznać jego samego, źródła jego inspiracji, okoliczności powstania dzieła - wszystko po to, by lepiej zrozumieć czy pełniej odebrać przesłanie utworu lub po prostu z powodu fascynacji osobą autora.
Wielu miłośników literatury ciekawią fakty z życia, osobowość czy relacje z otoczeniem ulubionego pisarza, nie jestem tu wyjątkiem. Dlatego tak intrygująca wydała mi się propozycja dwóch amerykańskich dziennikarek: Shannon McKenny Schmidt i Joni Rendon, opatrzona obiecującym tytułem "Sekretne życie pisarzy". Zignorowałam ostrzeżenie kryjące się w podtytule, mając nadzieję, że krzykliwe "Skandale miłosne legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury" obliczone jest tylko na przyciągnięcie uwagi potencjalnego czytelnika i jednak skrywa głębszą treść niż sugerowana; niestety, była to z mojej strony nadinterpretacja. Bardzo szybko przekonałam się, ze niemal trzystustronicowa książka nie jest niczym więcej, jak zlepkiem najbardziej pikantnych anegdot jakby żywcem wziętych z plotkarskich rubryk najzwyklejszych brukowców.
Amerykanki już we wprowadzeniu zdradzają intencje i ujawniają cel, jaki im przyświecał podczas pracy nad książką. Nie ukrywają, że zbierając materiały do poprzedniej książki, odwiedzając domy i inne miejsca związane ze słynnymi pisarzami, ze wszystkich aspektów ich życia najbardziej zainteresowały je skandaliczne fakty i pikantne szczegóły i właśnie nimi postanowiły się podzielić ze swoimi czytelnikami. Czytałam te słowa z niedowierzaniem; naprawdę, mając dostęp do takiego bogactwa źródeł i ogromu materiału (o czym świadczą nie tylko słowa autorek we wstępie, ale również zaskakująco obszerna bibliografia), można było zignorować znakomitą większość informacji i skupić się na łóżkowych aferach, dziwacznych zwyczajach czy intymnych szczegółach życia twórców literatury, najczęściej wyrwanych z kontekstu, nie poprzedzonych żadnym wprowadzeniem, pozbawionych objaśnień czy odniesień do innych sfer życia? No cóż, nie można autorkom odmówić konsekwencji - w dalszej części publikacji skrupulatnie realizują swój karkołomny plan, dobrze się przy tym bawiąc. Wielka szkoda, że czytelnik nie może tego samego powiedzieć o sobie, a początkowe niedowierzanie, że można tak drastycznie spłycić i strywializować potencjalnie głęboki i szeroki temat, szybko ustąpiło miejsca uczuciu rozczarowania i niesmaku.
"Sekretne życie pisarzy" to w istocie zbiór krótkich opowiastek quasi-biograficznych, anegdot i pojedynczych cytatów opatrzonych komentarzem autorek; styl tych notek - sensacyjny i plotkarski, pozbawiony znamion jakiegokolwiek dziennikarskiego obiektywizmu - ma na celu jedno: wzbudzenie zainteresowania czytelnika nie tyle postacią konkretnego twórcy, ale jego życiem erotycznym, nałogami, z jakimi walczył czy chorobą psychiczną, z jaką się zmagał. Tak naprawdę to zlepek skondensowanych informacji o intymnych aspektach życia tytanów literatury, wykaz ich dziwactw, wynaturzeń i skandali. Owszem, nie przeczę, że zebrane przez autorki fakty są istotnymi elementami ich rzeczywistości, miały niebagatelny wpływ na ich twórczość, dają wiedzę o osobowości i charakterze konkretnego pisarza, jednak sposób ich podania, zaburzenie proporcji i złe rozłożenie akcentów sprawiają, że książka jest po prostu niestrawna, obliczona na wywołanie taniej sensacji i wywołanie kontrowersji. Rażące i nie do przyjęcia jest to, w jaki sposób Amerykanki naginają pewne fakty i przedstawiają swoich bohaterów w jednoznacznym, bardzo subiektywnym świetle, narzucając czytelnikowi swoją ocenę - jednostronną i niejednokrotnie niesprawiedliwą oraz krzywdzącą.
Poza wszystkim - o jakich sekretach jest mowa w tytule? McKenna Schmidt i Rendon przytaczają fakty powszechnie znane, choć bulwersujące, nic jednak nie wnoszące do naszej wiedzy o konkretnym twórcy. Przypinane łatki typu: Byron - sodomita, erotoman i kazirodca, Fleming - sadomasochista, Mailer - paranoik, macho i szowinista - zaskakują infantylizmem i płytkością. Wielka szkoda, że życie wielkich pisarzy zostało zredukowane do pikantnych szczegółów, głośnych tragedii i skandali, przy kompletnym pominięciu lub marginalizacji innych aspektów ich aktywności i twórczości.
Jeśli więc chcecie poznać przyczyny, dla których Kerouac brał ślub przykuty kajdankami do policjanta, prześledzić burzliwy związek Fitzgeraldów, dowiedzieć się, jakie seksualne praktyki Sartre'a i de Beauvoir o mały włos nie ściągnęły na nich kłopotów z prawem lub o co oskarżeni byli Byron, Mailer czy Colette, co podniecało Jamesa Joyce'a i kto skończył z nożem w plecach lub zakładzie psychiatrycznym - sięgnijcie śmiało po tę książkę. Co prawda nie dowiecie się z niej wiele więcej, a już na pewno nie poznacie żadnych szumnie zapowiadanych tajemnic, a jedynie podane w niewybredny sposób i infantylnym stylu plotki i skandale sław świata literatury. Bardzo żałuję, że autorki zaprzepaściły potencjał na naprawdę ciekawą i dobrą książkę, skupiając się na tym, co dziś sprzedaje się najlepiej: kontrowersjach i skandalach.
Jakże często w przypadku powieści, która nas zachwyci lub sztuki, która oczaruje, sięgamy po biografię jej twórcy, by lepiej poznać jego samego, źródła jego inspiracji, okoliczności powstania dzieła - wszystko po to, by lepiej zrozumieć czy pełniej odebrać przesłanie utworu lub po prostu z powodu fascynacji osobą autora.
Wielu miłośników literatury ciekawią fakty z życia,...
Zdarza się Wam odwiedzać serwisy plotkarskie? To raczej pytanie retoryczne, chyba każdy choć raz był na takiej stronie. Lubimy czytać o gwiazdach, oceniać ich stylizacje i pośmiać z wpadek. Gdy Luba przeglądy różnorakie strony z takimi "newsami" często łapię się na tym, że patrzę jej przez ramię i śmieje co z głupszych informacji. A co, gdyby powstał taki portal, ale publikowałby tylko i wyłącznie newsy z życia pisarzy i pisarek z całego świata? Odwiedzalibyście taki portal częściej? Literaci również mają swoje sekrety i pilnie ich strzegą - każdy odpręża się winny sposób, ma swoje sposoby na wenę, prowadzi zróżnicowane życie towarzyskie. A gdyby spisać tak wszystkie skandale i plotki w jedną książkę?
Takiego zadanie podjęły się Shannon McKenna Schmidt, Joni Rendon, które już na wstępie swojej książki "Sekretne życie pisarzy" oznajmiają, że chciały zebrać w swojej książce najgłośniejsze skandale z życia literatów, tak by ich publikacja dotarła do jak największego grona odbiorców. Skok na kasę? Być może, zwłaszcza gdy przeczytacie tę książkę. "Sekretne" to słowo klucz, które w tym wypadku jest używane ciut na wyrost. Każdy kto choć trochę interesuje się literaturą - w tym znaczeniu, że nie tylko książkami, ale i ich autorami - wie jakie życie prowadzili państwo Fitzgeraldowie, że Hemingway był kobieciarzem, a Tołstoj doprowadzał swoją żonę do rozpaczy. Co więc w tej książce jest takiego odkrywczego?
W sumie to nic. To zbiór dziennikarskich notek, które udają notki biograficzne, tak by najlepiej opisać życie poszczególnych pisarzy i ich sekretów. Każdy taki opis skupia się wyłącznie na życiu prywatnym, pokazując do czego może doprowadzić nałóg, choroba psychiczna czy złe relacje z najbliższymi. To chyba jedyny, taki największy plus tej książki - niektórym można współczuć, innych znienawidzić, bo niektóre fakty, które wypływają na powierzchnię w trakcie czytania lektury mogą zaskoczyć. Niestety, jest ich jak na lekarstwo.
"Sekretne życie pisarzy" ma niewątpliwie jedno, najważniejsze zadanie. Wzbudzić zainteresowanie, podsycić plotki, teorie spiskowe. Charakter każdej notki czy mini opowieści o życiu literatów ma tak plotkarski charakter, że mnie, jako niezbyt wielkiego sympatyka takich portali parę razy odechciewało mi się dalszej lektury. Informacje używane przez autorki, niby mają swoje potwierdzenie w przypisach, jednak są one tak skonstruowane, że niejednokrotnie miałem wrażenie, że Schmidt i Rendon specjalnie naginają pewne fakty, tak by wzbudzić wiele kontrowersji i zainteresować innych swoją książką.
Która, tak na marginesie jest bardzo słaba. Poszczególne opisy życia autorów i ich kochanek, czy żon, jest bardzo infantylnie przedstawiona - wszystko wytłumaczone łopatologicznie, z nastawieniem na skandale i afery, tak by przedstawić bohatera opowieści w odpowiednim świetle - negatywnym lub pozytywnym, przy czym to pierwsze jest o wiele częstsze. Razi niezwykła subiektywność w ocenie wszystkich postaci. Rozumiem, że książka jest przedstawiana jako zbiór plotek i anegdot, ale autorki książki jednoznacznie oceniają Monroe, Tołstoja i wielu innych w sposób, który jest nie do przyjęcia.
Sekrety, sekretami, ale pisarze, jak to zwykli ludzie mieli też inne życie. Oderwane od skandali i nieporozumień czy medialnych szumów. Wielka szkoda, że autorki kompletnie i konsekwentnie pomijały drugą stronę medalu - relacje pomiędzy autorami a innymi ludźmi z ich otoczenia, wpływ ich dzieł na życie, inspiracje czy radzenie sobie z brakiem weny. Wygląda to mniej więcej tak, że w obliczu jakiejś kochanki czy małej afery cały podrozdział poświęcony autorowi będzie traktował właśnie o tym - bez jakichkolwiek wstępów czy wyjaśnień, Może i się czepiam, w końcu to miało być o sekretach pisarzy, ale prawda jest taka, że tych tajemnic jest bardzo malutko. Większość to skandale powszechnie znane.
Jeśli nie macie pojęcia o co oskarżani byli tacy autorzy jak Tołstoj, Hemingway, Poe czy Fitzgerald możecie sięgnąć po tę książkę. Dowiecie się jakie mieli upodobania seksualne, jak wysoko rozwinięte życie towarzyskie prowadzili, ile mieli kochanek. Nic więcej. To zbiór plotek i aferek, które wcale nie są pilnie strzeżonymi tajemnicami. Szkoda, bo "Sekretne życie pisarzy" miało swój potencjał i mogło być naprawdę dobrą książką. Niestety, autorki skupiły się na tym, co w dzisiejszych czasach wydaje się być najważniejsze - kasa, popularność i ogromna ilość kontrowersji.
http://kamilczytaksiazki.blogspot.com
Zdarza się Wam odwiedzać serwisy plotkarskie? To raczej pytanie retoryczne, chyba każdy choć raz był na takiej stronie. Lubimy czytać o gwiazdach, oceniać ich stylizacje i pośmiać z wpadek. Gdy Luba przeglądy różnorakie strony z takimi "newsami" często łapię się na tym, że patrzę jej przez ramię i śmieje co z głupszych informacji. A...
Mocno plotkarska książka, przedstawiająca pisarzy od strony skandali i skandalików, jakie stały się ich udziałem. Ciekawa lektura, ale niewiele wnosząca do wiedzy na temat literatury. Ot, takie teksty jak z popularnych serwisów plotkarskich. Kilka zaskoczeń, ale większość historii znanych i wiele razy opowiadanych. Sam nie wiem, czy warte to było przeczytania…
Mocno plotkarska książka, przedstawiająca pisarzy od strony skandali i skandalików, jakie stały się ich udziałem. Ciekawa lektura, ale niewiele wnosząca do wiedzy na temat literatury. Ot, takie teksty jak z popularnych serwisów plotkarskich. Kilka zaskoczeń, ale większość historii znanych i wiele razy opowiadanych. Sam nie wiem, czy warte to było przeczytania…
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWłaściwie podtytuł opisuje zawartość książki wyczerpująco. „Skandale miłosne legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury” nie pozostawiają złudzeń co do treści. Czasem tylko, jakby mimochodem, znaleźć można w książce ciekawostki dotyczące genezy powstania takiego lub innego dzieła. W zbiorze nie chodzi o sekrety, jak sugerowałby tytuł, ale o skandale, często bardzo głośnie. O seks, zdrady, zboczenia, zahamowania, syfilis, kochanki i kochanków, związki homoseksualne, dewiacje itp. Zaskoczyła mnie w tej kolekcji obecność Sylvii Plath, czy Agathy Christie, bo gdzie im do seksualnych ekscesów, ale… mniejsza z tym.
Z ważniejszych bohaterów, jeśli tak można to nazwać, pojawiają się na kartach książki: Norman Mailer i jego liczne związki, nie tylko z Marylin Monroe, T. S. Eliot, który siłą umieścił żonę w szpitalu psychiatrycznym, gdzie zresztą przetrzymywano ją do śmierci, Lwa Tołstoja, Oscara Wilde’a, Karen Blixen, Edgara Allana Poe, Jamesa Joyce’a, Gustava Flauberta, Ernesta Hemingwaya, Jacka Kerouaca (ślub w kajdankach i powrót do mamra po ceremonii) oraz wielu, wielu innych. Czasem relacja ogranicza się do kilku zdań zaledwie, by w przypadku kogoś innego przybrać postać szerszego opracowania… choć nie jestem pewien, czy to określenie pasuje do zawartych w książce treści. Autorki „Sekretnego życia pisarzy” szukały skandali, sensacji, dreszczu obrzydzenia albo przynajmniej niesmaku, a nie solidnych opracowań. Jednak zapewne ważny jest i ten aspekt (zaglądanie komuś pod pierzynę), tyle że w zbyt dużej dawce rodzi to… hm… mieszane uczucia. Plotki i pikantne anegdoty nie są niczym złym, byle nie sprowadzać życia tylko do nich.
„Sekretne życie pisarzy” zawiera też zagadki i quizy, jakby autorki chciały się upewnić i sprawdzić, czy czytelnik dobrze zapamiętał, kto miał sześć żon, a kto był biseksualny.
Książka jest w porządku i nie zrobi żadnej krzywdy komuś oczytanemu, posiadającemu elementarną wiedzę na temat twórców literatury, może nawet uzupełnić informacje zbyt wymuskane, a przez to niezupełnie prawdziwe. Pozostałym czytelnikom przyjdzie zapewne do głowy, że sztuka, zwłaszcza pisarstwo, to samo zło, rozpusta, niemoralność i sodomia.
Właściwie podtytuł opisuje zawartość książki wyczerpująco. „Skandale miłosne legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury” nie pozostawiają złudzeń co do treści. Czasem tylko, jakby mimochodem, znaleźć można w książce ciekawostki dotyczące genezy powstania takiego lub innego dzieła. W zbiorze nie chodzi o sekrety, jak sugerowałby tytuł, ale o skandale,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dla miłośników życiorysów literatów, pasjonatów quizów oraz nieprzydatnej wiedzy w ogólności.
Książka jest zbiorem artykułów, skupiającch się na erotycznych ekscesach szeregu XIV i XX wiecznych pisarzy i poetów. Sensacyjne historie zdecydowanie przykówają uwagę, w szzcególności gdy dotycza naprawdę estremalnych przyadków. Nie wszystkie na takie miano zasługują. Książka więc nierówna.
Książka dla miłośników życiorysów literatów, pasjonatów quizów oraz nieprzydatnej wiedzy w ogólności.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest zbiorem artykułów, skupiającch się na erotycznych ekscesach szeregu XIV i XX wiecznych pisarzy i poetów. Sensacyjne historie zdecydowanie przykówają uwagę, w szzcególności gdy dotycza naprawdę estremalnych przyadków. Nie wszystkie na takie miano zasługują....
Oryginalny tytuł jeszcze gorszy: „Writers Between the Covers: The Scandalous Romantic Lives of Legendary Literary Casanovas, Coquettes, and Cads”. Książka z 2013, polski przekład z 2015, na LC - skandalicznie wysoka ocena – 5,61 (46 ocen i 12 opinii), bo to nie jest literatura, ale brukowiec żerujący na tendencyjnych półprawdach i kłamstwach z życia wielkich ludzi.
Wyjątkowo wredne opluwanie ludzi, w celu zaistnienia i zarobienia paru dolarów. PAŁA to aż nadto dla tego plugawego bełkotu. Jak widać, rynsztokowe bzdety nie znalazły wielu czytelników (12 opinii po 4 latach). I dobrze.
Proszę tego nie czytać, bo nie warto niszczyć własnego pozytywnego mniemania o danej postaci, takimi nieobiektywnymi tanimi sensacyjkami.
Oryginalny tytuł jeszcze gorszy: „Writers Between the Covers: The Scandalous Romantic Lives of Legendary Literary Casanovas, Coquettes, and Cads”. Książka z 2013, polski przekład z 2015, na LC - skandalicznie wysoka ocena – 5,61 (46 ocen i 12 opinii), bo to nie jest literatura, ale brukowiec żerujący na tendencyjnych półprawdach i kłamstwach ...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam nadzieję, że dla wielu osób ta książka nie będzie zaskoczeniem, raczej przypomnieniem wiadomości, które zdobywali w szkole. Z całą pewnością pewne informacje mogą szokować, inne gorszyć, co tylko pozwala na ludzkie, zwyczaje spojrzenie na literatów. Mieli oni takie same potrzeby (czasem bardziej jaskrawe) jak my, dziesiątki wątpliwości i problemów, w tym wielokrotnie te najbardziej skomplikowane, bo natury miłosnej.
W historii literatury aż skrzy się od skandali miłosnych. Jest opowieść o Karen Blixen, zdradzanej przez męża, zarażonej przez niego syfilisem, która nie chciała jednak rozwodu, z umiłowania.... tytułu baronowej.
Inaczej wygląda historia małżeństwa i miłosnych perypetii Oscara Wilde'a, a także wiecznego kawalera Gustava Flauberta, który znalazł jednak kobietę, która posłużyła mu za wzór pani Bovary....
Autorki w bardzo współczesny, lekki sposób piszą o dawnych i bliższych nam literatach. W obrazowy, sugestywny sposób przybliżają szczegóły z życia Aghaty Christie, Arthura Millera czy Ernesta Hemingwaya. Wielokrotnie ich prywatne życiorysy mogłoby posłużyć za scenariusz wartkiej, zwrotnej i mocnej opowieści, która balansowałaby na granicy przyzwoitości, a często by ją przekraczała.
Zdrady, orgie, uwodzenie młodszych, skandale, problemy finansowe i bajeczne podróże, można by długo wymieniać, ale nie chcę odbierać nikomu przyjemności samodzielnego poznawania tych wyjątkowych biografii.
Krótkie, esencjonalne opowieści o ludziach, którzy potrafili zaskakiwać nie tylko swoją twórczością, ale przede wszystkim burzliwym życiem. Zajrzyjmy zatem za kulisy wielkich powieści, dowiedzmy się czegoś o ich genezie, emocje gwarantowane.
buchbuchbicher.blogspot.com
Mam nadzieję, że dla wielu osób ta książka nie będzie zaskoczeniem, raczej przypomnieniem wiadomości, które zdobywali w szkole. Z całą pewnością pewne informacje mogą szokować, inne gorszyć, co tylko pozwala na ludzkie, zwyczaje spojrzenie na literatów. Mieli oni takie same potrzeby (czasem bardziej jaskrawe) jak my, dziesiątki wątpliwości i problemów, w tym wielokrotnie te...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrótkie notki o wyczynach pisarzy. W sumie dobrze, że takie historie powstają: człowiek już nie łudzi się co do pewnych osób. Wielki artysta i mały człowiek.
Krótkie notki o wyczynach pisarzy. W sumie dobrze, że takie historie powstają: człowiek już nie łudzi się co do pewnych osób. Wielki artysta i mały człowiek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze się czyta. Zawiera wiele ciekawych historii z życia pisarzy, wcale nie tak bardzo skandalicznych w porównaniu do dzisiejszych czasów. Gdyby uczyli o tym w szkole, to chyba mało który by się ostał jako geniusz, osoba godna naśladowania. Często traktujemy teksty literackie jak prawdy objawione i wzorujemy się na nich. Ale czy można wierzyć człowiekowi, który we własnym życiu nie kierował się żadnymi zasadami? Więc moim zdaniem to trochę tak, jakby król był nagi. To mnie zasmuca.
Dobrze się czyta. Zawiera wiele ciekawych historii z życia pisarzy, wcale nie tak bardzo skandalicznych w porównaniu do dzisiejszych czasów. Gdyby uczyli o tym w szkole, to chyba mało który by się ostał jako geniusz, osoba godna naśladowania. Często traktujemy teksty literackie jak prawdy objawione i wzorujemy się na nich. Ale czy można wierzyć człowiekowi, który we...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziwią mnie krytyczne uwagi na temat tej książki .
Należy tylko zmienić podejście.
Przecież to nie rodzaj literatury biograficznej ,która służy głębokiej literackiej analizie.
Prosty język ,bez naukowego zadęcia i moralizowania.
Lektura łatwa ,lekka i przyjemna.
Ukazująca te aspekty życia sławnych pisarzy ,które są pomijane w oficjalnych biografiach ,a które są nierozerwalnie związane z ich twórczością.
Ich nałogi ,fobie ,mało cnotliwe rozrywki, głęboko skrywane tajemnice.
To nietuzinkowe życie na krawędzi miało wpływ na to co pisali i jak pisali.
Dlaczego więc ,jeśli mamy ku temu okazję , nie dowiedzieć się więcej ,wściubić nosa w ich pikantne życiorysy.
Ja tam uwielbiam takie biograficzne smaczki.
Dziwią mnie krytyczne uwagi na temat tej książki .
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNależy tylko zmienić podejście.
Przecież to nie rodzaj literatury biograficznej ,która służy głębokiej literackiej analizie.
Prosty język ,bez naukowego zadęcia i moralizowania.
Lektura łatwa ,lekka i przyjemna.
Ukazująca te aspekty życia sławnych pisarzy ,które są pomijane w oficjalnych biografiach ,a które są...
Opinia pochodzi z mojego blogu:
http://jatuczytam.blox.pl/2015/11/Sekretne-zycie-pisarzy-Shannon-McKenna-Schmidt.html
Nie od dziś wiadomo, że najlepiej sprzedającym się towarem jest seks. Myśl ta bezsprzecznie przyświecała dwóm amerykańskim dziennikarkom, Shannon McKennie Schmidt i Joni Rendon, gdy podjęły one współpracę polegającą na zaglądaniu do alkowy wielkich literatów. "Sekretne życie pisarzy" skupia się na związkach małżeńskich, romansach i krótkich przygodach erotycznych najsłynniejszych skandalistów wśród mistrzów pióra. Znani pisarze częstokroć czerpali inspirację z własnych podbojów miłosnych, by potem przelać swe doświadczenia na papier. Owocem ich żądz był szereg kochanek, tudzież kochanków przewijających się na kartach ich utworów, łudząco zbliżony aparycją lub zachowaniem do rzeczywistych pierwowzorów. Właśnie o takich tajemnicach literackiego łoża opowiadają autorki. Niestety dla czytelnika, tylko o nich.
Oj, mizerna to książka, mizerna. Pierwsze słowo jakie cisnęło mi się na usta po jej przeczytaniu to "bylejakość". Autorki zdecydowanie nie przyłożyły się do swej pracy, albowiem publikacja jest nierzetelna i napisana "na kolanie". Zawarte w niej historie epatują raz infantylnym humorem, innym razem zaś niepotrzebnym tragizmem (tak jak w opisie kolei związku Artura Millera i Marilyn Monroe, czy też małżeństwa Tołstojów). W większości są to informacje powszechnie dostępne i dobrze znane osobom choć trochę interesującym się literaturą. Co zaś dzieje się z tymi tytułowymi sekretami? Otóż jest ich tu jak na lekarstwo Choćby długo się wysilać, w książce tej raczej próżno szukać czegoś odkrywczego. A szkoda, wystarczyłoby bowiem, gdyby autorki przedstawiły ten sekretny wymiar życia pisarzy zupełnie od innej strony. Może zamiast tak kurczowo trzymać się tego, co kto lubi robić pod pościelą, zwróciłyby większą uwagę na PRAWDZIWE sekrety wielkich artystów? Mam tu na myśli chociażby radzenie sobie z twórczą niemocą, problemy emocjonalne, żmudną walkę z wyniszczającymi nałogami, czy wpływ na ich sukces pozostających w cieniu postaci z najbliższego otoczenia.
Liczyłam na to, że dowiem się o życiu lubianych przeze mnie twórców nieco więcej i warstwa biograficzna stanie się prawdziwym crème de la crème publikacji, owe romanse oraz skandale będą natomiast tylko dodatkiem do całości, ubarwiającym i nadającym jej pikanterii. Niestety autorki dość często niebezpiecznie skręcały w stronę bulwarowych plotek, a o jakimkolwiek głębszym podłożu nie było mowy. Na domiar złego bohaterowie przedstawieni są w karykaturalny, upośledzony wręcz sposób, bez żadnych oznak obiektywizmu. Jest to spojrzenie nie tylko krzywdzące, ale również wypaczone, gdyż spłycono ich do roli don Juanów lub femme fatale dogadzających tylko swym chuciom i odartych z wyższych emocji. Ogromną wadą książki jest także opisanie wszystkich historii w telegraficznym skrócie. Niektórym bardziej rozbudowanym opowieściom (szczególnie o bitnikach, gdzie bohaterów jest tak wielu, iż szybko można się pogubić) przydałoby się poświęcić nieco więcej uwagi. Choć może i taki był zamysł autorek, by jedynie wypunktować, kto z kim romansował i w jaki sposób to robił.
Szkoda, że autorki odwiedzając liczne miejsca związane z bohaterami książki i mając dostęp do takiego ogromu informacji skupiły się tylko na aspekcie ich łóżkowych wyczynów i dziwacznych preferencji. Sama nie wiem, co podkusiło mnie, by sięgnąć po tę książkę. Gdybym chciała wejść na "Pudelka", czy inny serwis plotkarski, po prostu odpaliłabym Internet. Potencjał książki został zupełnie zaprzepaszczony i pogrzebany gdzieś pod zwałami wyrwanych z kontekstu opowiastek rodem z brukowców.
Opinia pochodzi z mojego blogu:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttp://jatuczytam.blox.pl/2015/11/Sekretne-zycie-pisarzy-Shannon-McKenna-Schmidt.html
Nie od dziś wiadomo, że najlepiej sprzedającym się towarem jest seks. Myśl ta bezsprzecznie przyświecała dwóm amerykańskim dziennikarkom, Shannon McKennie Schmidt i Joni Rendon, gdy podjęły one współpracę polegającą na zaglądaniu do alkowy wielkich...
Pisarz też człowiek! Tak chciało by się zakrzyknąć po lekturze „Sekretnego życia pisarzy” autorstwa Shannon McKenna Schmidt i Joni Rendon. Ksiażki która w zamyśle miała nam przybliżyć wielkich autorów. Niestety zamysł się nie udał. Dostaliśmy notes pełen plotek i pikantnych anegdot. Takie mało przyjemne grzebanie w życiu prywatnym. Zastanawiam się, po co to.
Czy twórca ma prawo do życia prywatnego? Oczywiście, że tak. Wszystko co chce przekazać odbiorcy umieszcza w swoich dziełach. Reszta to jego życie prywatne, czyli znacznie więcej niż życie sekretne. Kiedy sięgałem po książkę liczyłem na okazje poznania tajemnych metod sprowadzania natchnienia. Liczyłem na opisy technik pracy twórczej. Chciałem poznać trochę kuchni autora. Dowiedzieć się, jak notują, jak powstawały konspekty czy plany ich największych dzieł. To jest prawdziwy sekret pisarza. Sekret przez duże S.
Nic takiego w tej książce nie znalazłem. Znalazłem uwłaczające miniteksty napisane na poziomie artykułów z popularnej pracy kobiecej. Do tego napisane w sposób który zdaje się być próbą zdeprecjonowania ich wielkości. Nie wiem jak was, ale mnie nie interesuje ile żon miał Ernest Hemingway. Nie interesuje mnie jakim mężem był Tołstoj. Mnie interesuje ich twórczość.
Jasne można powiedzieć, ale każdy pisarz jest jak gąbka, najpierw pochłania to wszystko co w około, w tym własne, osobiste doświadczeni jak zawody miłosne, kłopoty emocjonalne, zdrady i romanse. Potem oddaje to to na kartach swoich książek, przetworzone, przemielone przez subiektywne postrzeganie świata, przez własna wrażliwość. Analiza tego przefiltrowania, pokazanie prawdziwych wydarzeń z którymi zetknął się pisarz z ich projekcja w dziele mogło by być ciekawe. Ale jeżeli na taką analizę w tej pozycji liczycie, to was rozczaruję. Nic takiego tam nie ma.
Panie Shannon McKenna Schmidt i Joni Rendon zachowały się jak pracownice magla i najnormalniej w świecie zaczęły pisać kto z kim śpi i dlaczego. Plotki, domysły, „skandale”. Dla kogo ta książka? Na pewno nie dla miłośników literatury. Czy ktoś kto przeczytał „Wielkiego Gatsbiego” będzie zainteresowany infantylną opowieścią o problemach alkoholowych Francisa Scotta Fitzgeralda. Do tego opowiedzianych na zasadzie anegdoty, bez jakiejkolwiek próby zmierzenia się z powodami tej choroby, z jej wpływem na twórczość, na wrażliwość, na postrzeganie rzeczywistości. A z kolei ktoś kto twórczości Fitzgeralda nie zna, po co ma w ogóle o nim czytać? Kwadratura koła w czystej postaci. No chyba, że autorkom chodziło o utaplanie Wielkich w gównie. Przecież dzisiejsze czasy nie lubią autorytetów. Wszystkich trzeba sprowadzić do naszego poziomu.
Same autorki chyba też nie mają o swoich czytelnikach najlepszego zdania i chyba już w założeniu pisały dla czytelnika idioty. Jak inaczej można określić fakt takiego uproszczenia niezwykłych relacji Lwa Tołstoja z żona Zofia by ich zapis zmieścił się na 6 (sic!) stronach. Gdybym całą wiedze o ich relacjach znał z tej książki to bym wiedział jedynie tyle że mu dzieci rodziła, książki przepisywała i prała. Tymczasem była to relacja złożona, trudna i wielowątkowa, kto czytał obszerne, liczące trzysta parę stron pamiętnik Zofii wie o czym mówią. Takie uproszczenie to wypaczenie i sprowadzenie do absurdu.
Żałuje większości czasu spędzonego na lekturze tej pozycji. Jedynym wartościowym jej fragmentem są cytaty otwierające kolejne rozdziały. W końcu napisali je wielcy. Dla samych cytatów po książkę sięgać nie warto, a reszta to powierzchowny bełkot.
http://blurppp.com/blog/shannon-mckenna-schmidt-i-joni-rendon-sekretne-zycie-pisarzy/
Pisarz też człowiek! Tak chciało by się zakrzyknąć po lekturze „Sekretnego życia pisarzy” autorstwa Shannon McKenna Schmidt i Joni Rendon. Ksiażki która w zamyśle miała nam przybliżyć wielkich autorów. Niestety zamysł się nie udał. Dostaliśmy notes pełen plotek i pikantnych anegdot. Takie mało przyjemne grzebanie w życiu prywatnym. Zastanawiam się, po co to.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy twórca ma...
W sumie biografie wielkich osobistości czytam rzadko (z braku czasu) zazwyczaj wolę poznać pisarza po jego twórczości. Wielu miłośników literatury jednak tropi zaciekle różne ciekawostki z życia swoich ulubieńców. Książka obu dziennikarek jest co najmniej intrygująca, podana w pigułce, niczym przynęta…
Tak z przymrużeniem oka podana, bo skupiająca się na tajemnicach alkowy głównie.
W sumie, dlaczego nie – oficjalne biografie, zwłaszcza te starsze, często pomijały wszelkie wstydliwe fakty, albo używały swego rodzaju eufemizmów. Znajdziemy tu różne skandaliczne i pikantne doniesienia na temat pisarzy, ich otoczenia czy warsztatu twórczego… Niektórych być może bulwersuje takie ujęcie sprawy ale czy słusznie? Czy nie lepiej potraktować tej książki jako suplementu do oficjalnych biografii ww. artystów? Ja tak do tego podeszłam, a wszelkie oburzenia odłożyłam na bok ;-)
Znajdziemy tu Kerouaca zaślubiny w kajdankach, burzliwy związek Fitzgeraldów, wszystkie żony Mailera, czy nocne fascynacje pracami ogrodniczymi Emily Dickinson i wiele, wiele innych ciekawostek.
Czy w ten sposób łatwiej pewne aspekty z twórczości pisarzy i poetów zrozumieć, przeanalizować – w pewnym sensie tak. Książkę uważam za pomocną w głębszym zrozumieniu przynajmniej części motywów, wątków i pobudek…
W sumie biografie wielkich osobistości czytam rzadko (z braku czasu) zazwyczaj wolę poznać pisarza po jego twórczości. Wielu miłośników literatury jednak tropi zaciekle różne ciekawostki z życia swoich ulubieńców. Książka obu dziennikarek jest co najmniej intrygująca, podana w pigułce, niczym przynęta…
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak z przymrużeniem oka podana, bo skupiająca się na tajemnicach alkowy...
„Każdy pi¬sarz przed¬sta¬wia w swych dziełach w pew¬nym stop¬niu sa¬mego siebie, niekiedy na-wet wbrew woli” – mówił Johann Wolfgang Goethe. Zapewne doskonale wiedział, że najwdzięczniejsze, najbardziej pikantne i przyciągające uwagę historie pisze samo życie. Jednak zazwyczaj nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile w kolejnych publikacjach jest prawdy, a ile fikcji. Nie jesteśmy świadomi, iż gesty czy czyny bohaterów w rzeczywistości odzwierciedlają samych autorów bądź też osoby z ich otoczenia.
O tym, jak burzliwe było życie sławnych pisarzy, którzy przeszli do historii literatury, których dzieła są niezmiennie wydawane i czytane mimo upływu lat, możemy przekonać się podczas lektury znakomitej książki „Sekretne życie pisarzy”. Opublikowana nakładem wydawnictwa MUZA SA pozycja autorstwa Shannon McKenny Schmidt i Joni Rendon przyciąga uwagę już samą okładką i obietnicą, że czeka nas lektura dotycząca „skandali miłosnych, legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury”. Atmosferę książki podgrzewa fakt, iż zawarte w niej wydarzenia faktycznie miały miejsce, nie ma tu zatem literackiej fikcji czy plotek. Są tylko twarde dowody bigamii, rozwiązłości, niestałości, chorób wenerycznych, szaleństw oraz wielu innych cech charakteru wielkich pisarzy i ich partnerów czy partnerek, a także obraz namiętności nimi targających.
„Bez trudu potrafimy wyobrazić sobie samotnych geniuszy tonących w rozmyślaniach, którzy za całe towarzystwo mają tylko poplamione atramentem manuskrypty. W rzeczywistości jednak spotkalibyśmy liczne grono erotomanów, oddających się dionizyjskim uciechom, oraz kochanków nękanych sercowymi rozterkami” – czytamy we wprowadzeniu, poznając jednocześnie powody, którymi kierowały się autorki zaglądając pisarzom pod kołdry, myszkując w ich osobistych rzeczach, przeglądając ich listy i wsłuchując się w głosy otoczenia. W rezultacie otrzymujemy książkę odsłaniającą tajemnice (nierzadko wstydliwe) wielkich pisarzy, uwielbianych przez tłumy do dnia dzisiejszego. Otrzymujemy książkę, którą czyta się niczym najlepszą powieść erotyczną, rumieniąc się nawet na wieść o orgiach i oryginalnych praktykach seksualnych. Otrzymujemy wreszcie książkę, która pozwala nam dostrzec drugie dno w ich wiekopomnych dziełach i rozpoznać w bohaterach rysy samych autorów bądź ich kochanek i kochanków.
(...)
Pełna treść recenzji jest dostępna na stronie: http://qulturaslowa.blogspot.com/2015/05/shannon-mckenna-schmidt-joni-rendon.html
„Każdy pi¬sarz przed¬sta¬wia w swych dziełach w pew¬nym stop¬niu sa¬mego siebie, niekiedy na-wet wbrew woli” – mówił Johann Wolfgang Goethe. Zapewne doskonale wiedział, że najwdzięczniejsze, najbardziej pikantne i przyciągające uwagę historie pisze samo życie. Jednak zazwyczaj nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile w kolejnych publikacjach jest prawdy, a ile fikcji. Nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakże często w przypadku powieści, która nas zachwyci lub sztuki, która oczaruje, sięgamy po biografię jej twórcy, by lepiej poznać jego samego, źródła jego inspiracji, okoliczności powstania dzieła - wszystko po to, by lepiej zrozumieć czy pełniej odebrać przesłanie utworu lub po prostu z powodu fascynacji osobą autora.
Wielu miłośników literatury ciekawią fakty z życia, osobowość czy relacje z otoczeniem ulubionego pisarza, nie jestem tu wyjątkiem. Dlatego tak intrygująca wydała mi się propozycja dwóch amerykańskich dziennikarek: Shannon McKenny Schmidt i Joni Rendon, opatrzona obiecującym tytułem "Sekretne życie pisarzy". Zignorowałam ostrzeżenie kryjące się w podtytule, mając nadzieję, że krzykliwe "Skandale miłosne legendarnych uwodzicieli, kokietek i drani świata literatury" obliczone jest tylko na przyciągnięcie uwagi potencjalnego czytelnika i jednak skrywa głębszą treść niż sugerowana; niestety, była to z mojej strony nadinterpretacja. Bardzo szybko przekonałam się, ze niemal trzystustronicowa książka nie jest niczym więcej, jak zlepkiem najbardziej pikantnych anegdot jakby żywcem wziętych z plotkarskich rubryk najzwyklejszych brukowców.
Amerykanki już we wprowadzeniu zdradzają intencje i ujawniają cel, jaki im przyświecał podczas pracy nad książką. Nie ukrywają, że zbierając materiały do poprzedniej książki, odwiedzając domy i inne miejsca związane ze słynnymi pisarzami, ze wszystkich aspektów ich życia najbardziej zainteresowały je skandaliczne fakty i pikantne szczegóły i właśnie nimi postanowiły się podzielić ze swoimi czytelnikami. Czytałam te słowa z niedowierzaniem; naprawdę, mając dostęp do takiego bogactwa źródeł i ogromu materiału (o czym świadczą nie tylko słowa autorek we wstępie, ale również zaskakująco obszerna bibliografia), można było zignorować znakomitą większość informacji i skupić się na łóżkowych aferach, dziwacznych zwyczajach czy intymnych szczegółach życia twórców literatury, najczęściej wyrwanych z kontekstu, nie poprzedzonych żadnym wprowadzeniem, pozbawionych objaśnień czy odniesień do innych sfer życia? No cóż, nie można autorkom odmówić konsekwencji - w dalszej części publikacji skrupulatnie realizują swój karkołomny plan, dobrze się przy tym bawiąc. Wielka szkoda, że czytelnik nie może tego samego powiedzieć o sobie, a początkowe niedowierzanie, że można tak drastycznie spłycić i strywializować potencjalnie głęboki i szeroki temat, szybko ustąpiło miejsca uczuciu rozczarowania i niesmaku.
"Sekretne życie pisarzy" to w istocie zbiór krótkich opowiastek quasi-biograficznych, anegdot i pojedynczych cytatów opatrzonych komentarzem autorek; styl tych notek - sensacyjny i plotkarski, pozbawiony znamion jakiegokolwiek dziennikarskiego obiektywizmu - ma na celu jedno: wzbudzenie zainteresowania czytelnika nie tyle postacią konkretnego twórcy, ale jego życiem erotycznym, nałogami, z jakimi walczył czy chorobą psychiczną, z jaką się zmagał. Tak naprawdę to zlepek skondensowanych informacji o intymnych aspektach życia tytanów literatury, wykaz ich dziwactw, wynaturzeń i skandali. Owszem, nie przeczę, że zebrane przez autorki fakty są istotnymi elementami ich rzeczywistości, miały niebagatelny wpływ na ich twórczość, dają wiedzę o osobowości i charakterze konkretnego pisarza, jednak sposób ich podania, zaburzenie proporcji i złe rozłożenie akcentów sprawiają, że książka jest po prostu niestrawna, obliczona na wywołanie taniej sensacji i wywołanie kontrowersji. Rażące i nie do przyjęcia jest to, w jaki sposób Amerykanki naginają pewne fakty i przedstawiają swoich bohaterów w jednoznacznym, bardzo subiektywnym świetle, narzucając czytelnikowi swoją ocenę - jednostronną i niejednokrotnie niesprawiedliwą oraz krzywdzącą.
Poza wszystkim - o jakich sekretach jest mowa w tytule? McKenna Schmidt i Rendon przytaczają fakty powszechnie znane, choć bulwersujące, nic jednak nie wnoszące do naszej wiedzy o konkretnym twórcy. Przypinane łatki typu: Byron - sodomita, erotoman i kazirodca, Fleming - sadomasochista, Mailer - paranoik, macho i szowinista - zaskakują infantylizmem i płytkością. Wielka szkoda, że życie wielkich pisarzy zostało zredukowane do pikantnych szczegółów, głośnych tragedii i skandali, przy kompletnym pominięciu lub marginalizacji innych aspektów ich aktywności i twórczości.
Jeśli więc chcecie poznać przyczyny, dla których Kerouac brał ślub przykuty kajdankami do policjanta, prześledzić burzliwy związek Fitzgeraldów, dowiedzieć się, jakie seksualne praktyki Sartre'a i de Beauvoir o mały włos nie ściągnęły na nich kłopotów z prawem lub o co oskarżeni byli Byron, Mailer czy Colette, co podniecało Jamesa Joyce'a i kto skończył z nożem w plecach lub zakładzie psychiatrycznym - sięgnijcie śmiało po tę książkę. Co prawda nie dowiecie się z niej wiele więcej, a już na pewno nie poznacie żadnych szumnie zapowiadanych tajemnic, a jedynie podane w niewybredny sposób i infantylnym stylu plotki i skandale sław świata literatury. Bardzo żałuję, że autorki zaprzepaściły potencjał na naprawdę ciekawą i dobrą książkę, skupiając się na tym, co dziś sprzedaje się najlepiej: kontrowersjach i skandalach.
Jakże często w przypadku powieści, która nas zachwyci lub sztuki, która oczaruje, sięgamy po biografię jej twórcy, by lepiej poznać jego samego, źródła jego inspiracji, okoliczności powstania dzieła - wszystko po to, by lepiej zrozumieć czy pełniej odebrać przesłanie utworu lub po prostu z powodu fascynacji osobą autora.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWielu miłośników literatury ciekawią fakty z życia,...
http://kamilczytaksiazki.blogspot.com
Zdarza się Wam odwiedzać serwisy plotkarskie? To raczej pytanie retoryczne, chyba każdy choć raz był na takiej stronie. Lubimy czytać o gwiazdach, oceniać ich stylizacje i pośmiać z wpadek. Gdy Luba przeglądy różnorakie strony z takimi "newsami" często łapię się na tym, że patrzę jej przez ramię i śmieje co z głupszych informacji. A co, gdyby powstał taki portal, ale publikowałby tylko i wyłącznie newsy z życia pisarzy i pisarek z całego świata? Odwiedzalibyście taki portal częściej? Literaci również mają swoje sekrety i pilnie ich strzegą - każdy odpręża się winny sposób, ma swoje sposoby na wenę, prowadzi zróżnicowane życie towarzyskie. A gdyby spisać tak wszystkie skandale i plotki w jedną książkę?
Takiego zadanie podjęły się Shannon McKenna Schmidt, Joni Rendon, które już na wstępie swojej książki "Sekretne życie pisarzy" oznajmiają, że chciały zebrać w swojej książce najgłośniejsze skandale z życia literatów, tak by ich publikacja dotarła do jak największego grona odbiorców. Skok na kasę? Być może, zwłaszcza gdy przeczytacie tę książkę. "Sekretne" to słowo klucz, które w tym wypadku jest używane ciut na wyrost. Każdy kto choć trochę interesuje się literaturą - w tym znaczeniu, że nie tylko książkami, ale i ich autorami - wie jakie życie prowadzili państwo Fitzgeraldowie, że Hemingway był kobieciarzem, a Tołstoj doprowadzał swoją żonę do rozpaczy. Co więc w tej książce jest takiego odkrywczego?
W sumie to nic. To zbiór dziennikarskich notek, które udają notki biograficzne, tak by najlepiej opisać życie poszczególnych pisarzy i ich sekretów. Każdy taki opis skupia się wyłącznie na życiu prywatnym, pokazując do czego może doprowadzić nałóg, choroba psychiczna czy złe relacje z najbliższymi. To chyba jedyny, taki największy plus tej książki - niektórym można współczuć, innych znienawidzić, bo niektóre fakty, które wypływają na powierzchnię w trakcie czytania lektury mogą zaskoczyć. Niestety, jest ich jak na lekarstwo.
"Sekretne życie pisarzy" ma niewątpliwie jedno, najważniejsze zadanie. Wzbudzić zainteresowanie, podsycić plotki, teorie spiskowe. Charakter każdej notki czy mini opowieści o życiu literatów ma tak plotkarski charakter, że mnie, jako niezbyt wielkiego sympatyka takich portali parę razy odechciewało mi się dalszej lektury. Informacje używane przez autorki, niby mają swoje potwierdzenie w przypisach, jednak są one tak skonstruowane, że niejednokrotnie miałem wrażenie, że Schmidt i Rendon specjalnie naginają pewne fakty, tak by wzbudzić wiele kontrowersji i zainteresować innych swoją książką.
Która, tak na marginesie jest bardzo słaba. Poszczególne opisy życia autorów i ich kochanek, czy żon, jest bardzo infantylnie przedstawiona - wszystko wytłumaczone łopatologicznie, z nastawieniem na skandale i afery, tak by przedstawić bohatera opowieści w odpowiednim świetle - negatywnym lub pozytywnym, przy czym to pierwsze jest o wiele częstsze. Razi niezwykła subiektywność w ocenie wszystkich postaci. Rozumiem, że książka jest przedstawiana jako zbiór plotek i anegdot, ale autorki książki jednoznacznie oceniają Monroe, Tołstoja i wielu innych w sposób, który jest nie do przyjęcia.
Sekrety, sekretami, ale pisarze, jak to zwykli ludzie mieli też inne życie. Oderwane od skandali i nieporozumień czy medialnych szumów. Wielka szkoda, że autorki kompletnie i konsekwentnie pomijały drugą stronę medalu - relacje pomiędzy autorami a innymi ludźmi z ich otoczenia, wpływ ich dzieł na życie, inspiracje czy radzenie sobie z brakiem weny. Wygląda to mniej więcej tak, że w obliczu jakiejś kochanki czy małej afery cały podrozdział poświęcony autorowi będzie traktował właśnie o tym - bez jakichkolwiek wstępów czy wyjaśnień, Może i się czepiam, w końcu to miało być o sekretach pisarzy, ale prawda jest taka, że tych tajemnic jest bardzo malutko. Większość to skandale powszechnie znane.
Jeśli nie macie pojęcia o co oskarżani byli tacy autorzy jak Tołstoj, Hemingway, Poe czy Fitzgerald możecie sięgnąć po tę książkę. Dowiecie się jakie mieli upodobania seksualne, jak wysoko rozwinięte życie towarzyskie prowadzili, ile mieli kochanek. Nic więcej. To zbiór plotek i aferek, które wcale nie są pilnie strzeżonymi tajemnicami. Szkoda, bo "Sekretne życie pisarzy" miało swój potencjał i mogło być naprawdę dobrą książką. Niestety, autorki skupiły się na tym, co w dzisiejszych czasach wydaje się być najważniejsze - kasa, popularność i ogromna ilość kontrowersji.
http://kamilczytaksiazki.blogspot.com
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdarza się Wam odwiedzać serwisy plotkarskie? To raczej pytanie retoryczne, chyba każdy choć raz był na takiej stronie. Lubimy czytać o gwiazdach, oceniać ich stylizacje i pośmiać z wpadek. Gdy Luba przeglądy różnorakie strony z takimi "newsami" często łapię się na tym, że patrzę jej przez ramię i śmieje co z głupszych informacji. A...
http://mojswiat-szelestkart.blogspot.com/2015/05/shannon-mckenna-joni-rendon-sekretne.html
http://mojswiat-szelestkart.blogspot.com/2015/05/shannon-mckenna-joni-rendon-sekretne.html
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to