Schizma

Okładka książki Schizma
Jesús Bastante Liébana Wydawnictwo: Esprit powieść historyczna
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Cisma
Data wydania:
2010-06-16
Data 1. wyd. pol.:
2010-06-16
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361989196
Tłumacz:
Karolina Stangel
Średnia ocen

                6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Schizma w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Schizma

Średnia ocen
6,0 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1390
923

Na półkach: , ,

Mam przed sobą jedną z tych książek, których bardzo mi brakowało w czasach licealnych, kiedy to lekcje historii ograniczały się do garści suchych, mało interesujących, a przez to niezapadających w pamięć faktów oraz monotonnego przynudzania nauczyciela.
Ta książka sprawia, że historia staje się - zupełnie dosłownie - niezwykłą i intrygującą przygodą, logicznym i zrozumiałym ciągiem powiązanych ze sobą faktów i zdarzeń, fascynującą mieszanką polityki, dyplomacji, obyczajowości i psychologii, a także smutnym świadectwem niezmienności ludzkiej natury. Gdyby nasza wiedza historyczna opierała się na tego typu książkach, byłaby bez porównania pełniejsza, bogatsza, a w wielu przypadkach w ogóle by zaistniała.

"Schizma" jest pasjonującą opowieścią o wypadkach, które w XVI wieku doprowadziły do największego w dziejach Kościoła rozłamu, o jego szeroko pojętych przyczynach, desperackich próbach jego powstrzymania oraz o długofalowych skutkach, które notabene trwają po dziś dzień.
Jednak co ciekawe i naprawdę frapujące - to opowieść przedstawiona w całkowicie odmienny sposób od tego, który znamy z podręczników historii - bardziej cyniczny, ale zarazem prawdziwszy i zdecydowanie bardziej odpowiadający ludzkiej naturze, a przez to zasadniczo ciekawszy.
Głównymi postaciami dramatu są cesarz Karol V Habsburg, papież Hadrian VI oraz mnich Marcin Luter. To oni są osią całej tej historii i wydawać by się mogło, że to od ich decyzji i poczynań zależy jedność chrześcijaństwa - jako od osób skupiających w swoich rękach największą władzę w XVI-wiecznej Europie. Nic bardziej mylnego; autor pokazuje, że tak naprawdę wpływ na kształt europejskiej polityki w dużo większym stopniu niż papież i cesarz miały intrygi knute przez żądnych władzy, potężnych kardynałów, te szare eminencje pociągające za sznurki marionetek, jakimi chcieli widzieć dwóch największych ludzi w Europie.
Hadrian VI, Karol V i Marcin Luter - te trzy wybitne indywidualności wciągnięte wbrew swojej woli w ogromny konflikt polityczno - religijny, stale pomiędzy młotem a kowadłem, próbujące zachować kruchą równowagę między własnymi przekonaniami, powinnością wobec własnego ludu i poprawnością polityczną, nie były w stanie zapanować nad wydarzeniami, które wymknęły się spod kontroli i zaczęły żyć własnym życiem.
Hadrian VI - prawdziwa tragedia tego prawego, sprawiedliwego i całkowicie oddanego sprawie jedności Kościoła człowieka polegała na tym, że obejmował pontyfikat będąc na z góry przegranej pozycji. Po śmierci jego poprzednika Leona X, którego polityka doprowadziła do głębokich podziałów w łonie Kościoła oraz do znacznego upadku obyczajów wśród duchowieństwa, wybór Hadriana VI na papieża był wynikiem intryg wszechwładnych kardynałów, którzy liczyli na to, że manipulując nowym papieżem będą kierować polityką Watykanu według własnego widzimisię. Jednak Hadrian okazał się silnym, niepodatnym na wpływy człowiekiem, który nigdy nie pozwolił sobie dyktować warunków. Jego celem stało się przeprowadzenie gruntownej reformy struktur Kurii, obrona suwerenności Kościoła oraz zapobieżenie rozłamowi - nawet za cenę przyznania się do jego błędów i podjęcia dialogu z Lutrem, czyli zwołania soboru. Było to nie do pomyślenia, takie plany przysporzyły papieżowi wrogów w Kurii, a w rezultacie doprowadziły do jego śmierci.
Hadrian VI jawi się nam jako postać rodem z antycznej tragedii; w sytuacji bez wyjścia przyjmuje swój los wiedząc, że porażka jest nieunikniona, a jego samego czeka śmierć. Taka odwaga i poczucie odpowiedzialności są godne podziwu i budzą wielką sympatię do tego niezwykłego człowieka.
Karol V Habsburg - młody cesarz uwikłany w konflikt pomiędzy niemieckimi elektorami popierającymi Lutra a Leonem X domagającym się jego głowy, po śmierci papieża próbujący utrzymać porządek w Rzeszy, dobre stosunki z państwem kościelnym i własnymi możnowładcami - z różnym skutkiem. Historia pokazuje, że nawet człowiek posiadający wielką władzę, w którego rękach spoczywa ogromna odpowiedzialność nieraz okazuje się bezsilny wobec okoliczności zupełnie od niego niezależnych.
Marcin Luter, mnich - reformator, który poświęcił całe życie próbom odnowy Kościoła, naprawienia jego obyczajów w duchu Pisma Świętego. Okazało się jednak, że jego nauki zostały wypaczone przez fanatycznych zwolenników jego idei, a dzieło życia wymknęło się spod kontroli; podżeganie do buntu przeciw Kościołowi, rygorystyczne i błędne interpretacje nauk Lutra, szafowanie jego imieniem i próby przeprowadzania własnych, fanatycznych reform przez postaci takie jak Karlstaad czy Zwingli spowodowały, że trwały rozłam w Kościele stał się tylko kwestią czasu.
Desperackie próby zapobieżenia schizmie tych trzech wielkich osobowości nie zdołały się oprzeć intrygom, spiskom i nieugaszonej żądzy władzy, które zadecydowały o losach chrześcijaństwa. Nie racjonalne argumenty czy teologiczne dysputy, ale najniższe ludzkie instynkty i najbardziej zgubne namiętności.
Gorąco polecam tę książkę nie tylko miłośnikom historii, ale każdemu czytelnikowi, którego podobnie jak mnie fascynuje zgłębianie tajników ludzkiej natury. Logiczne i klarowne związki przyczynowo - skutkowe, kręte ścieżki motywacji, fatalne skutki ludzkich namiętności przedstawione w bardzo atrakcyjny i zajmujący sposób nie tylko wzbogacą naszą wiedzę historyczną, lecz także wzbudzą moc refleksji - przede wszystkim na temat ułomności i niezmienności natury ludzkiej.
Gorąco polecam!

Mam przed sobą jedną z tych książek, których bardzo mi brakowało w czasach licealnych, kiedy to lekcje historii ograniczały się do garści suchych, mało interesujących, a przez to niezapadających w pamięć faktów oraz monotonnego przynudzania nauczyciela.
Ta książka sprawia, że historia staje się - zupełnie dosłownie - niezwykłą i intrygującą przygodą, logicznym i zrozumiałym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

159 użytkowników ma tytuł Schizma na półkach głównych
  • 96
  • 60
  • 3
43 użytkowników ma tytuł Schizma na półkach dodatkowych
  • 31
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Rzym płonie Sophia McDougall
Rzym płonie
Sophia McDougall
Niepotrzebnie tak się czaiłam na tę drugą część - okazała się dużo (nie nieporównywalnie, to jeszcze nie ten poziom) lepsza od pierwszej! Postaci się "wyostrzyły" i zaczynają być trochę bardziej prawdziwe. Świat przedstawiony jest o wiele wyraźniej zarysowany i wreszcie zaczyna trzymać się kupy. Na szacunek zasługuje ogromna ilość researchu, jaki autorka z pewnością zrobiła - to widać; drobiazgi naprawdę mają znaczenie i dobrze jest wiedzieć, że pisarze o nie dbają. Nie jestem na tyle biegła w naukach społecznych i polityce, żeby kategorycznie stwierdzić, że uskuteczniane przez Marka i kolegów dyplomatyczne wygibasy nie mają żadnego sensu i przełożenia na rzeczywistość, ale jednak trochę mi coś tam nie grało. Cały ten pomysł z Terranową jako kondominium jest jak dla mnie mocno kuriozalny w przedstawionej sytuacji; w jeszcze większe zdumienie wprawił mnie cały przebieg pertraktacji i wszystkie te dziwy, które się tam odbywały, chociaż po wyjątkowo skomplikowanych procesach myślowych dochodzę do wniosku, że od biedy, na upartego to wszystko można jakoś zaakceptować - byłoby jednak miło, gdyby te machinacje objaśniała sama autorka. Akcja jak zwykle pędzi na złamanie karku, dzieje się a dzieje, chwili oddechu nie ma. Momentami można odnieść wrażenie, że trochę za wiele tych grzybów w barszczu. Pozostawione w pierwszym tomie wątki zostały w większości zgrabnie rozwiązane (chociaż największy zonk tej serii dalej pozostaje... cóż, zonkiem. Mam nadzieję, że trzeci tom rzuci nieco światła na tajemne moce Uny i Suliena). Czytało się szybko, bez przykrości, ale i bez specjalnego zaangażowania. Mimo wszystko sięgnę po trzeci tom, bo, znowu, autorce świetnie wyszło zakończenie i mam ogromną ochotę dowiedzieć się, co było dalej.
Richard - awatar Richard
ocenił na 6 11 lat temu
Grzechy rodu Borgiów Sarah Bower
Grzechy rodu Borgiów
Sarah Bower
Powieść rozpoczyna się dość ciekawie. Opowiada historię żydówki wygnanej z Hiszpanii. Po tułaczce trafia do Rzymu, gdzie zatrudnia się jako pomoc Lukrecji. Jest rok 1501, Juan nie żyje, Cezar zrzuca sutannę, a Lukrecja ma zamiar poślubić swojego trzeciego męża. Wtedy jej dworką zostaje Estera Sarfati, narratorka, której oczami oglądamy cały ten bałagan. Książki nie należy porównywać z żadną dotychczas wydaną powieścią o Borgiach, ani też serialu. Jest to bardziej powieść o tematyce romantycznej. Główną osią opowiadanej przez Esterę historii jest jej nieodwzajemniona miłość do Cezara. Dziewczyna zapracowała sobie na przezwisko La Violante, co oznacza nietrzymająca się słowa. Wynikało to głównie z jej wielkiej miłości do brata swojej pani przez co zapominała o swoich codziennych obowiązkach. Oczami widziała wiele, ale zdecydowanie więcej nacisku kładzie na bale, imprezy, romanse, ploteczki niż za knute intrygi i będące ich następstwem ciągłe zgony. Estera to naiwna kobietka, którą interesuje tylko blichtr i luksus. Nie twierdzę, że autorka nie odrobiła pracy domowej, ale po przeczytaniu powieści mam wrażenie, że mocniej budowała swoją opowieść na plotkach i pomówieniach niż faktach znanych historii. Niemniej bardzo ładnie oddała renesansowy świat Rzymu i właściwie całej Italii. Ale sam tytuł jest zbyt krzykliwy i właściwie nie ma odzwierciedlenia w treści książki.
Sebastian Janek - awatar Sebastian Janek
ocenił na 6 10 lat temu
Ślad życia, ślad śmierci Paul L. Maier
Ślad życia, ślad śmierci
Paul L. Maier
Przezywamy święto Wielkiej Nocy i Zmartwychwstanie Pańskie, które ogłasza światu Nadzieję na życie wieczne. Jest to tak zakorzenione w naukach chrześcijaństwa, że mało kto z nas zastanawia się nad tym, jak to możliwe i co oznacza dla zwykłego człowieka cud zmartwychwstałego ciała i duszy. Książka, Maiera chociaż to fikcja literacka pozwala nam zadawać sobie samemu pytanie, co byśmy zrobili, gdyby podwazono wiare, która jest całym waszym życiem. Stajecie w obliczu kryzysu wiary. Papież załamuje ręce, ateiści wywieszają sztandary "A nie mówiłem, że Go nie ma". Ludzie masowo odchodzą z Kościoła. Sama myśl i to co przedstawia jest przerażająca wizja bezsensu i ogalaca nas z nadziei. I tu chciałbym zadać ważne pytanie czy aby? Podczas lektury książki zastanawiałem się nad wpływem współczesnego Kościoła na postrzeganie religii i wiary. Jestem zdania, że to zbyt często jest traktowane jako dwa wzajemnie zastępujące się pojęcia. Moim zdaniem wiara i organizacja kościelna mogą współistnieć bez siebie. Odważne słowa, ale jednak, jak się nad tym zastanowimy to przekonujący argument, który nie doprowadzi ludzkosci do chaosu i kryzysu wiary. Otaczając nas cudowność i postrzegana przez mnie boskość Stwórcy jest wokół tego co mnie otacza rodzina, praca, przyroda. Mam z tym styczność i namacalny kontakt z dziełem stworzenia. Wracając do książki warto ją przeczytać by zadać sobie pytania, nad którymi na co dzień się nie zastanawiamy. Fabuła nie jest zbyt porywająca, miejscami wręcz nużąca i mało ciekawa, ale famo przeczytanie zakończenia książki podczas świat Wielkanocnych dało mi dużą dawkę zaskoczenia, o ktore nie podejrzewałem, że auto mnie zaskoczy. Trzeba tu przyznać, że dobrze stworzono postać profesora Jonathana Webera. Mistrzowsko prowadził nas przez meandry nauki i zagadnień religijnych. Do końca książki nie przewidziałem, jak zakończy się wątek boskości Jezusa Chrystusa. Polecam
Mavericus - awatar Mavericus
ocenił na 8 3 lata temu
Spisek franciszkanów John Sack
Spisek franciszkanów
John Sack
Pozytywne rozczarowanie. Spodziewałem się popłuczyn po "Imieniu róży", dostałem ucznia, który co prawda nie przerósł mistrza, ale starał się. Największym plusem jest to, czego brakuje większości współczesnych powieści historycznych - całkiem udane oddanie realiów opisywanej epoki. Bohaterowie co do zasady myślą, czują i zachowują się jak mieszkańcy średniowiecznej środkowej Italii. Fabuła również koncentruje się wokół tego, co stanowiło centrum średniowiecznej egzystencji, czyli święci, krucjaty, rywalizacja papiestwa i cesarstwa. Autor wplata sporo autentycznych wątków historycznych, nie boi się również w niehagiograficzny sposób przedstawić wizerunki kilku błogosławionych tamtych czasów. Pierwszą część powieści, statyczną, nieco filozoficzną, wprowadzającą do świata przedstawionego, czytało się bardzo dobrze, autor bardzo się starał oddać nastrój czasów. Zasadniczym minusem jest harlequinowa miłość pomiędzy główną postacią kobiecą, a jedną z dwóch głównych postaci męskich, która nabiera swej wagi w drugiej części powieści. Oczywiście dzięki temu powieść nabiera stosownej dynamiki (w niektórych recenzjach tutaj można przeczytać, że dzięki temu powieść jest lepsza, no cóż, co kto lubi), tyle że traci na tym sporo nastrój epoki. Ktoś napisze, że no przecież Tristan i Izolda to opowieść średniowieczna, a ja odpowiem - niby tak, tylko dzieje tamtych miały wymiar tragiczny, a tragizmu miłości W "Spisku Franciszkanów" nie ma ani krztyny, ten romans zupełnie nie przystaje do realiów średniowiecznych. Niemniej, poza tym nieco żenującym love story, autor odstawił kawał świetnej roboty, "Źródło Mamerkusa" to to nie jest, a i tak "Spisek Franciszkanów" czytało się dobrze. Samego spisku za dużo nie ma, stanowi raczej pretekst do opowiedzenia historii o tamtych czasach, podobnie zresztą jak tytułowe źródło w "Źródle Mamerkusa". I więcej podobieństw widzę właśnie do powieści Leszka Białego, aniżeli marketingowe porównanie do dzieła Umberto Eco.
Mamerkus - awatar Mamerkus
ocenił na 7 4 lata temu

Cytaty z książki Schizma

Więcej
Jesús Bastante Liébana Schizma Zobacz więcej
Więcej