Sąd nad prawdziwą miłością

Okładka książki Sąd nad prawdziwą miłością
William Nicholson Wydawnictwo: Rebis literatura piękna
284 str. 4 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
THE TRIAL OF TRUE LOVE
Data wydania:
2006-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2006-01-01
Liczba stron:
284
Czas czytania
4 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
83-7301-794-1
Tłumacz:
Konrad Majchrzak
Średnia ocen

                5,6 5,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sąd nad prawdziwą miłością w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Sąd nad prawdziwą miłością

Średnia ocen
5,6 / 10
44 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1212
967

Na półkach: ,

Bron jest pisarzem i nurtuje go temat czy istnieje milosc od pierwszego wejrzenia. Sam leka sie uczuciowego zaangazowania. Przypadkowe spotkanie pieknej nieznajomej sporo zmienia lecz czy wszystko jest takie jakim sie wydaje. Autor stara sie tu dociec czego tak naprawde chca od siebie kobieta i mezczyzna.

Bron jest pisarzem i nurtuje go temat czy istnieje milosc od pierwszego wejrzenia. Sam leka sie uczuciowego zaangazowania. Przypadkowe spotkanie pieknej nieznajomej sporo zmienia lecz czy wszystko jest takie jakim sie wydaje. Autor stara sie tu dociec czego tak naprawde chca od siebie kobieta i mezczyzna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

86 użytkowników ma tytuł Sąd nad prawdziwą miłością na półkach głównych
  • 62
  • 24
27 użytkowników ma tytuł Sąd nad prawdziwą miłością na półkach dodatkowych
  • 19
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

William Nicholson
William Nicholson
Urodzony w 1948 roku, wychowywał się w Sussex i Gloucestershire. Po ukończeniu szkół w Cambridge rozpoczął pracę w BBC Television jako twórca filmów dokumentalnych. Jego pasja pisania znalazła ujście w tworzeniu scenariuszy. Za swoje prace dla telewizji otrzymał szereg nagród, m.in. BAFTA. W dorobku ma też szereg scenariuszy filmowych, m.in. „Cienistą dolinę”, „Nell”, „Rycerza króla Artura”, „Szarą Sowę”, „Elizabeth: Złoty Wiek”. Współtworzył scenariusz do „Gladiatora”. Za pierwszy i ostatni był nominowany do Oskara. Jest autorem dwóch nagradzanych trylogii fantasy dla młodzieży, „Pieśniarza Wiatru” i „The Noble Warriors” oraz książek adresowanych do starszych czytelników: „The Society of Others”, „The Trial of True Love” i „The Secret Intensity of Everyday Life”. Mieszka w Sussex z żoną Virginią i trójką dzieci.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pomaluj to na czarno Janet Fitch
Pomaluj to na czarno
Janet Fitch
Książki to potrafią zaskoczyć. Leży taka na półce przez 10 lat odłogiem, bo jakoś nie masz na nią ochoty. A kiedy raczysz ją w końcu łaskawie przeczytać, okazuje się tak dobra, że masz wrażenie, jakby wybuchła ci prosto w twarz... I jeszcze stwierdzasz, że to wspaniałe uczucie i cudowna niespodzianka! . "Pomaluj to na czarno" to bomba jakich mało. Lubię historie, umiejscowione w ciekawszych czasach niż nasze. A tu proszę - akcja tej powieści toczy się w Los Angeles w 1981 roku, a tło fabuły to niezła mieszanka: punkowa subkultura i słownictwo ze slumsów przeplatają się ze sztuką wysokich lotów - Lou Reed po sąsiedzku z Brahmsem, cytaty z wierszy poetów samobójców z zawodzącą country Patsy Cline... A bogaty chłopiec z willi w Los Feliz wyrzeka się bogactwa i wiąże się z dziewczyną nie wiadomo skąd, która nie ma nic. Świat Josie wali się, gdy nagle dowiaduje się o samobójczej śmierci swojego chłopaka. Michael, utalentowany, ale niespełniony artysta, zostaje znaleziony martwy w ustronnym motelu. Josie próbuje zrozumieć, co doprowadziło do tej tragedii i jaką rolę odegrała w tym ona sama oraz zaborcza matka chłopaka, sławna pianistka. Między dwiema nieznoszącymi się kobietami, które teraz łączy żałoba, nawiązuje się bliższa, dziwna relacja, której przygladałam się z wielkim zainteresowaniem. Powieść intryguje od pierwszych do dosłownie ostatnich stron. Stopniowo wyłaniają się fakty z życia Michaela, które stawiają zrozpaczoną Josie przed zagadką, czy w ogóle go znała. Jej wyrzuty sumienia nasuwają jednak pytanie, na ile ta drobna punk girl z tlenionymi włosami jest szczera sama z sobą. Muszę tu powiedzieć, że Michael okazał się bardzo 'moim' typem bohatera, strasznie mi go żal. Jest też dobrym przykładem, jak postać, której fizycznie w książce w ogóle nie ma, może być świetnie sportretowana i skupić na sobie gros uwagi. Mam po tej książce tyle wrażeń, że mogłabym o niej długo i w samych superlatywach. To kawał świetnej, odważnej powieści psychologicznej, niejednoznacznej, chwilami szokującej. Pięknie napisanej, do przeżywania.
olga - awatar olga
oceniła na 9 5 lat temu
Nazywam się Charlotte Simmons Tom Wolfe
Nazywam się Charlotte Simmons
Tom Wolfe
Nie mam pojęcia jak to się stało, że po tak znakomitej powieści jak "Facet z zasadami" upłynęło tyle czasu zanim sięgnąłem znowu po twórczość Wolfe`a. Z drugiej strony cieszę się, bo odkryłem tak genialną powieść, że nie mogłem się oderwać od początku do końca. Aż ciężko mi wyrazić swój zachwyt, bo zgadzało się tu absolutnie wszystko! Wybitna psychologia, socjologia, ta uczelnia Duponta i postać Charlotte to były tylko przykłady, aby pokazać cały ten amerykański sen w mikroskali. A co najlepsze, było tu tak genialne pióro, wyczucie, znajomość młodzieżowych realiów, perfekcyjne przedstawienie gry pozorów, walki o status, całego tego fałszu i to wszystko opakowane w fenomenalne poczucie humoru. Nie zliczę momentów ile razy wybuchałem śmiechem, a osobiście nie znoszę komedii i jestem zadeklarowanym miłośnikiem dramatów. Ale Wolfe trafił w sam środek tarczy ze swoim humorem, wszystko sytuacyjne, zero wymuszania, no po prostu perfekcja! Motyw "pierdolingwy" i "gównolingwy" absolutnie epicki, jestem pod wrażeniem,,uśmiecha się na samo wspomnienie.Historia kujonki z gór, która całe życie zadzierała nosa, czuła się lepsza, a wystarczyło trochę presji rówieśniczej , by cały ten fałsz, hipokryzja i dwulicowość z niej wyszły. Mistrzowskie wątki poboczne, ten Adam okularnik, intelektualista, którego Charlotte wykorzystywała i bawiła się jego uczuciami, a które też miał potrzebę uwagi i akceptacji, ale od strony intelektualnej. Ale moim ulubionym wątkiem oczywiście był ten koszykarski. Jojo biały koszykarz, który taki niby prosty, tępy, a okazało się, że to w nim obudziła się ta pasja studenta, niesamowity wątek. I trener, który wygrywał każdą sceną, co się uśmiałem to moje. Muszę przyznać, że specjalnie czytałem po 100 stron dziennie i odkładałem, bo nie chciałem żeby to się skończyło, najchętniej dołożyłbym drugie tyle stron tej powieści. Ten cały motyw zatracania się jednostki, konformizmu, sprzedawania duszy kojarzy mi się np z "Martinem Edenem" czy "Konformistą". Jednak tutaj było bardziej zaawansowane, cała wiwisekcja psychologiczna. Zero moralizowania, wszystko podane z narracją z dystansu, bez oceniania, czuć ten reporterski sznyt pisarza. Dla mnie Wolfe jest jak Balzac na sterydach i po tej powieści to dla mnie największy mistrz współczesnej literatury amerykańskiej. Po prostu czapki z głów, a ja już niedługo sięgnę po kolejną jego powieść. Tej średniej to nawet nie będę komentować, sugerowanie się opiniami i ocenami polskiego czytelnika, to tak jakbym ślepego pytał o godzinę. Ścisła topka najlepszych książek jakie kiedykolwiek przeczytałem.
Bitel - awatar Bitel
ocenił na 10 5 miesięcy temu
Gotowi na wszystko Richard Glover
Gotowi na wszystko
Richard Glover
Książka wprost idealna na czas walki z szarugą za oknem. Chyba jeszcze nigdy tak bardzo nie ubawiłam się przy jakiejś książce. Z takim poczuciem humoru może pisać jedynie mężczyzna. Może i pisze! O co chodzi? To dobre pytanie. Jeśli chodzi Wam o jakąś jasną historie to będziecie rozczarowani, bo jej nie ma. Książka to tak naprawdę według mnie zbiór codziennych anegdot i ustosunkowanie się autora do wszelkich ludzkich „problemów”. Pewnie większości z Was tytuł skojarzył się ze znanym telewizyjnym serialem „ Gotowe na wszystko „... Autor jasno się do tego odnosi: „ A dlaczego właściwie telewizyjne Gotowe na wszystko mają być aż tak zdesperowane? Przecież są bogate, piękne i niewiarygodnie szczupłe. Wszystkie urządzenia w ich domach działają bez zarzutu, a one mają nawet czas na to, by się pomalować. Jeśli chcecie wiedzieć, co to prawdziwa desperacja, proszę za mną....” Życie Richarda jest przeciwieństwem serialu. Nie jest on, bowiem ani piękny, ani bogaty, gdy tylko ma nadwyżkę na swoim koncie urządzenia domowe zmawiają się przeciw niemu popełniając zbiorowe „samobójstwo”. A przy tym wszystkim musi sobie radzić z żoną, ewenementem na skalę światową. Nastrój Jokasty zależy od powieści, którą w danej chwili czyta. Jednego dnia może być seksowną panią z Seksu w Wielkim mieście, następnego jest pochłonięta Tołstojem i „biedny” mąż musi robić wszystko sam. Intrygujący sposób na odbiór książek, ale mój Luby chyba już tego by nie przeżył : ). Pisarz z naprawdę zadziwiającym poczuciem humoru ( przysługującym tylko mężczyznom muszącym tuszować swoje braki, które bywają dla nich zaleta jak widać) opisuje wszystkie sytuacje, jakie nas w życiu codziennym spotykają. Tak też mamy do czynienia z teściową, która za wszystko wini synową , trudem męskich zakupów w supermarkecie, trudem wyboru świątecznego prezentu ( bardzo na czasie ), prawdziwe zasady panujące podczas jazdy autem i wiele, wiele innych. Osobiście do serca wzięłam sobie jedną z zasad Richarda obowiązującą podczas odchudzania: „ Czekoladki zakupione za pieniądze przeznaczone na cele dobroczynne nie zawierają żadnych kalorii, a ich konsumpcję należy określać raczej mianem - służby na rzecz społeczeństwa-, zamiast brutalnego i nie adekwatnego terminu – opychanie się słodyczami –” Tak, więc drodzy blogowicze i nie tylko miłej lektury, a ja idę czynić dobro na rzecz społeczeństwa. P.S W książce znajdziecie również świetny „poradnik” dla początkujących pisarzy, by ich dzieło było światowym bestsellerem.
Miss_Jacobs - awatar Miss_Jacobs
ocenił na 9 16 lat temu

Cytaty z książki Sąd nad prawdziwą miłością

Więcej
William Nicholson Sąd nad prawdziwą miłością Zobacz więcej
William Nicholson Sąd nad prawdziwą miłością Zobacz więcej
Więcej