Ryżowy podarunek

Okładka książki Ryżowy podarunek
Francisco Azevedo Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece literatura piękna
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Once Upon Time in Rio
Data wydania:
2016-10-27
Data 1. wyd. pol.:
2016-10-27
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365506160
Tłumacz:
Daria Kuczyńska-Szymala
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ryżowy podarunek w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ryżowy podarunek

Średnia ocen
7,0 / 10
82 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
0
0

Na półkach: ,

Mieć 8 i 80 lat. Móc spisać historię własnej rodziny. Mieć na kogo czekać. Co wspominać. Bajka!

I właśnie tak czytało mi się "Ryżowy podarunek" - bajkowo. Z uśmiechem na twarzy, czasem z zapartym tchem, z łzą cieknącą po zarumienionym policzku...

Mieć 8 i 80 lat. Móc spisać historię własnej rodziny. Mieć na kogo czekać. Co wspominać. Bajka!

I właśnie tak czytało mi się "Ryżowy podarunek" - bajkowo. Z uśmiechem na twarzy, czasem z zapartym tchem, z łzą cieknącą po zarumienionym policzku...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

248 użytkowników ma tytuł Ryżowy podarunek na półkach głównych
  • 155
  • 90
  • 3
55 użytkowników ma tytuł Ryżowy podarunek na półkach dodatkowych
  • 38
  • 7
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Ryżowy podarunek

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dom na skraju nocy Catherine Banner
Dom na skraju nocy
Catherine Banner
Wdrążałam się w tę historię powoli, niczym Amedeo Esposito w życie na prowincjonalnej włoskiej wyspie, poznając jej klimat oraz panujące tam zwyczaje. Każdy krok był ostrożny, badawczy, gdzie zaczynałam martwić się, iż ten świat nie chce przyjąć mnie w swoje skromne progi. Niepotrzebnie: powieść chwyciła mnie za ręce, wciągając bez reszty w to zamknięte, pozornie nudne społeczeństwo. Bo choć zdarzają się nieco usypiające momenty, jakby czas próbował zatrzymać swój bieg, to trochę się tutaj działo. Trochę... Całkiem sporo! Nieraz myślałam, że nie nadążę za wszelkimi konfliktami, sojuszami czy plotkami, rozpychającymi się na stronach, naznaczające upływające lata, wiszące nad kolejnymi pokoleniami. Nieraz ciężko było brnąć dalej, czekając na nieuniknione, lecz właśnie to ukazuje ta powieść: nie da się uciec przed pisanym nam losem, lecz to właśnie my decydujemy, na jakich warunkach potoczą się dzieje tuż przed wiecznym spoczynkiem. Możemy popełniać błędy lub naprawiać cudze, możemy uciekać w nieznane lub tkwić w tym, z czym mamy do czynienia od zawsze... Jesteśmy niedoskonali, ale wyjątkowi na swój sposób. Catherine Banner, w jednej książce, zmieściła cztery pokolenia familii Esposito, gdzie każde z nich miało to coś, co wyróżniało je, podkreślając jego wyjątkowość. Co więcej, połączyła codzienność, zwyczajne zmagania z elementami baśniowości, zręcznie wplecionymi w historię wyspy i pojawiających się tam ludźmi, nadając temu nowy wydźwięk, nakreślając to magią. I choć czasami mnogość bohaterów, wszelakich imion, starała się zakłócić odbiór, a wspomniana wcześniej nuda zakradała się w progi, to i tak nie da się po prostu oderwać od „Domu na Skraju Nocy”. Przypuszczam jednak, iż nie każdy zdoła odnaleźć się w tej powieści, lecz myślę, że warto dać jej szansę i odkryć, co ma do zaoferowania przesiąknięta plotkami, a zarazem dość rodzinna wysepka Castellamare!
Szczera_Panna - awatar Szczera_Panna
oceniła na 7 11 miesięcy temu
Listy do pałacu Jorge Díaz
Listy do pałacu
Jorge Díaz
Akcja „Listów do Pałacu” rozgrywa się w czasie I Wojny Światowej głównie w Hiszpanii, aczkolwiek nasi bohaterowie podróżują, można powiedzieć służbowo, prawie po całej Europie. Hiszpania w czasie wojny starała się za wszelką cenę zachować neutralność. Nie dała się wciągnąć w różne polityczne zagrywki, w wyniku których musiałaby do tej wojny przystąpić. A wszystko to, można powiedzieć, Hiszpanie zawdzięczają swojemu Królowi Alfonsowi XIII. I chociaż Król nie cieszył się zbyt dobrą sławą, a nawet przeprowadzono dwa razy zamach na jego życie, udało mu się, poza nie wciągnięciem Hiszpanii do absolutnie bezsensownej wojny, dokonać jeszcze czegoś, o czym zbyt wiele informacji w sieci nie znajdziecie. Mianowicie, stworzył Urząd, który znajdywał, ratował i ściągał z powrotem do kraju jeńców wojennych różnych narodowości. I to jest nasz trzon powieści, a wokół tego trzonu, Autor „sprzedaje” nam historię młodej hiszpanki, pochodzącej z bardzo dobrego domu, która ucieka narzeczonemu sprzed ołtarza (swoją drogą i słusznie) i próbuje pokazać wszystkim dookoła, że kobieta to nie tylko ozdoba mężczyzny, ale osoba mająca dokładnie tyle samo do powiedzenia co mężczyzna i powinna mieć takie same prawa oraz możliwości co mężczyzna. Były narzeczony będzie jej oczywiście skutecznie podkładał kłody pod nogi i nie będzie miał żadnych skrupułów by skrzywdzić nawet najbliższe jej osoby. Co z tego wyniknie? Hmmm... :) Intrygi i dramaty. Morderstwa, spiski, kwestia emancypacji kobiet, homoseksualizm, prostytucja, aborcja, a przy tym świetnie zarysowana sytuacja gospodarczo-polityczna Hiszpanii, przedsmak zbliżającej się rewolucji, której pokłosiem będzie wojna domowa oraz objęcie rządów przez Generała Franco – to wszystko jest w tej książce. Multum wątków, każdy liźnięty, jeden bardziej, drugi mniej, taki pełen misz masz. Niemniej może to i dobrze. Generalnie, nie gubimy się w fabule, książka jest ciekawa, znowu dowiadujemy się bardzo interesujących rzeczy na temat Hiszpanii. Czujemy to napięcie w trakcie lektury związane z buntem środowisk wolnościowych, komunistycznych, anarchistycznych przeciw Królowi, a z drugiej strony kibicujemy mu, żeby udało mu się doprowadzić sprawę repatriacji jeńców wojennych do końca, by nikt mu nie przeszkodził. Dobrze, że ludzie przestali godzić się na życie w skrajnej nędzy i biedzie, z której praktycznie nie mieli szans się wyrwać. Wtłoczeni do najniższej klasy społecznej raz, zostawali w niej do śmierci. Ta dysproporcja klasowa, była w pewnym momencie tak rażąca i dotykała tak wielu osób, że nie dziwi bunt i rewolucje, dojście do głosu socjalistów i komunistów. Tu chodziło głównie o godne życie i równe prawa. Jak wiemy z doświadczenia, żaden ustrój nie jest idealny i czasem, jak w przypadku Hiszpanii, zmiana prowadzi do drastycznych konsekwencji. Książkę oceniam na 6,5/10. Czegoś mi w niej zabrakło, choć fabuła przyzwoita, a tło historyczne baaaardzo ciekawe. Czułam niedosyt po jej skończeniu. Z tej powieści dałoby się wycisnąć więcej, zdecydowanie. Czy warto przeczytać? Czyta się szybko, jest napisana przystępnym językiem, wątki nie są skomplikowane, więc myślę, że nie zaszkodzi gdy poświęcimy jej czas. A możemy tylko zyskać biorą pod uwagę trzon w postaci interesujących wydarzeń historycznych jakie miały miejsce w opisywanym czasie. Więc tak, warto przeczytać, do czego też gorąco zachęcam.
AnnaHanna - awatar AnnaHanna
oceniła na 7 4 lata temu
Jedwabna opowieść Kelli Estes
Jedwabna opowieść
Kelli Estes
Najmniejsze przedmioty mogą w sobie kryć stulecia sekretów… Inara Erickson przyjeżdża do położonej na wyspie posiadłości zmarłej ciotki. Znajduje tam misternie wyszyty kawałek materiału. W miarę jak kobieta zaczyna odkrywać kolejne sekrety skrywane w historii zapisanej na tajemniczym rękawie, życie Inary w magiczny sposób zaczyna się splatać z historią Mei Lien – młodej chińskiej dziewczyny, która 100 lat temu zniknęła w tajemniczych okolicznościach. Dzięki opowieści, którą Mei Lien wypisała w jedwabiu, Inara odkrywa tragiczną prawdę, która wstrząśnie całą jej rodziną do żywego – i zmusi bohaterkę do dokonania niemożliwego wyboru. Ten fenomenalny i przesiąknięty magicznym klimatem debiut Kelli Estes został zainspirowany prawdziwą historią. Zauważyliście , że często sięgam po książki, których nigdy w życiu nie widziałam, nigdy nic o nich nie słyszałam, moja wiedza na jej temat opiera się tylko na opisie, i to tyle. Jednak mój instynkt nie zawiódł mnie i teraz. Dostałam cudowną książkę, pełną emocji i energicznej fabuły, która wpływa na czytelnika. Tak naprawdę, nie wiem, kto jest główną postacią tej powieści. Książka jest podzielona na przeszłość i teraźniejszość, i w każdym czasie pojawiają się nam różne postacie, i właśnie to sprawia, że książka jest jeszcze bardziej interesująca. Może zacznijmy od teraźniejszości, a więc mamy Inare, która przybywa na wyspę, która przypomina jej te dobre i zarazem złe wspomnienia. Bo to właśnie tutaj spędziła swoje dzieciństwo, ale również jest to miejsce, gdzie zginęła jej matka. Inara ma problem aby powrócić na wyspę, jednak po śmierci ciotki, nikt nie chcę zająć się jej posiadłością i cały ten ciężar spada na kobietę. Inara miała kiedyś marzenia, aby z tej posiadłości powstał hotel, który będzie najciekawszym miejscem na wyspie, jednak po tragicznych wydarzeniach kobieta pragnie tylko sprzedać dom i nigdy więcej nie powrócić na wyspę. Wszystko się zmienia, kiedy Inara znajduję kawałek starego materiału. Kobieta jest nim bardzo oczarowana, do tego stopnia iż postanawia odkryć, co znaczą znaki , które są na materiale wyszyte. I właśnie teraz czas na ową przeszłość, dzięki kawałku materiału, odkrywamy historię Mei Lien, chinki, która razem z rodziną została zmuszona do opuszczenia miejsca zamieszkania, i powrócenia do Chin. Niestety, kobieta nigdy Chin nie zobaczyła, tak samo zresztą jak jej rodzina. Kelli Estes stworzyła historię, która mrozi krew w żyłach i to dosłownie. Kiedy zaczęłam czytać tą powieść sądziłam, że będzie to historia miłosna pomiędzy dwójką różnych osób, coś w stylu Romea i Julii, a ów skrawek materiału będzie opowiadał ich tragiczną historię. Bardzo się cieszę, że moje przypuszczenia się nie spełniły, bo autorka stworzyła niesamowicie, klimatyczną powieść, która zabiera nas w świat ludzi, którzy byli popychadłami dla innych, nie byli szanowani a co gorsza ludzie nie chcieli aby zamieszkiwali ich kraj. Książka jest pełna zagadek, razem z Inarą odkrywamy tajemnice z życia Mei Lien a ponad to odkrywamy tajemnice przodków Inary, które w jakiś sposób są powiązane z tajemniczym materiałem. Kelli Estes napisała książkę, która wciąga i mimo, że czytałam tą książkę bardzo długo to muszę powiedzieć, że książka jest bardzo dobrze napisana. Powieść jest pełna emocji, które wpływają na to jak czytelnik odbiera cała fabułę. Jedwabna opowieść jest o tym jak ludzie są okrutni, opowiada o szukaniu drogi do szczęście i o tym, że pewne rzeczy po prostu nie powinny się zdarzyć a to czy ktoś będzie o tych rzeczach wiedział zależy tylko od nas. https://in-my-different-world.blogspot.com/2016/09/musisz-byc-ostrozny-w-rozdzielaniu.html
Layla Angel - awatar Layla Angel
ocenił na 9 1 rok temu
Cytrynowy chleb z ziarnkami maku Cristina Campos
Cytrynowy chleb z ziarnkami maku
Cristina Campos
"Cytrynowy chleb z ziarnkami maku" mam w biblioteczce od kilku lat. Planowałam zostawić tę książkę na letni urlop ze względu na okładkę, która - wydawało mi się - kryje w sobie wakacyjną tematykę. Potrzebowałam jednak relaksu teraz i plany nieco zmieniłam. Cóż za niespodzianka spotkała mnie w środku! Prawie 50-letnie siostry Anna i Marina są ze sobą silnie związane emocjonalnie, choć różnią się bardzo od siebie. Starsza, Anna, wiedzie dość luksusowe życie w domu po rodzicach na Majorce. Ma słabe wykształcenie, nie pracuje zawodowo. Czas spędza na dbaniu o przemijającą urodę i wychowywaniu dorastającej córki. Marina uzyskała bardzo dobre wykształcenie medyczne w Stanach Zjednoczonych i pracuje w Etiopii w ramach programu Lekarze bez granic. Praca jest dla niej wszystkim i dlatego nie chciała mieć dzieci. Gdy pomaga przyjść na świat córeczce nastoletniej, zgwałconej dziewczyny, która wkrótce po porodzie umiera, w Marinie budzą się instynkty macierzyńskie dawno zepchnięte na dalszy plan. Musi je chwilowo znów zagłuszyć, bo właśnie przyszła wiadomość, że wspólnie z Anną odziedziczyły starą piekarnię i młyn na Majorce po nieznanej kobiecie. Książka wciągnęła mnie od pierwszej strony. Autorka porusza wielu różnych wątków, ale czyni to nienachalnie i nie na przymus. Szczególnie Marinie zależy na wiedzy, kim była kobieta, która zostawiła im swój cały majątek. W tle poszukiwań poznajemy kilka przepisów z wykorzystaniem kilku rodzajów mąk. Jest tu trochę o niezrozumieniu matki i dojrzewającej córki, o wzajemnych animozjach i niechęci. Nie brakuje epizodu o wygasającej miłości małżonków i ich problemach finansowych, ale też o przemocy psychicznej w rodzinie. Dla równowagi jest też historia dojrzałej miłości Mariny i Mathiasa wystawionej w pewnym momencie na kilka prób, m. in. związanej z rozłąką na dużą odległość. Czytelnik zostaje również zaznajomiony z tematyką międzynarodowej adopcji, która ku memu zdziwieniu okazała się szybsza niż adopcja w Polsce. Powieść jest zbudowana na tajemnicy, którą do grobu wzięło dwoje ludzi, ale jest nią związana trzecia osoba, która wciąż jeszcze żyje. Co lepsze: zachowanie tajemnicy , pozostanie wiernym przyjaciółce i złożonej przysiędze czy jednak pomoc w zrozumieniu siebie i poznaniu swojej przeszłości nowej przyjaciółce? Choć właśnie takiego zakończenia się spodziewałam, to książkę przeczytałam z wielką przyjemnością. I nie żałuję, że sięgnęłam po nią wiosną, a nie latem 😉
Badylarka - awatar Badylarka
oceniła na 7 3 lata temu
Nie prosiliśmy o skrzydła Vanessa Diffenbaugh
Nie prosiliśmy o skrzydła
Vanessa Diffenbaugh
Jako że dawno nie czytałam literatury zagranicznej, to w wakacje zajrzałam do książki dawno temu sprawdzonej już autorki Vanessy Diffenbaugh. Pisarka ta urzekła mnie swoją pierwszą powieścią czyli Sekretnym Językiem kwiatów i użytym w niej stylem opowiadania o trudnych społecznie tematach. Nie prosiliśmy o skrzydła to także powieść poruszająca poważny problem, jakim jest wczesne macierzyństwo i dojrzewanie do niego z jako takim wsparciem rodziców. Letty główna bohaterka to już dorosła kobieta, która po nagłym wyjeździe matki do Meksyku , stara się w końcu być prawdziwą mamą dla dwójki swoich dzieci. Wszystko dlatego, ze po urodzeniu syna a potem córki we wszystkim pomagała jej rodzicielka, a ona miała skończyć szkole oraz zarabiać pieniądze na całą rodzinę. Aż tu nagle zostaje z nastoletnim potomstwem sama, co powoduje wiele niespodziewanych problemów. A do tego wszystkiego na horyzoncie pojawia się ojciec Aleksa oraz przyjaciel, który w wielu kwestiach jej pomaga. Czy dawne swoje marzenia oraz ambicje można przekazać dzieciom? Do czego jest zdolna matka, aby zwiększyć szansę na lepsze jutro swoim dzieciom? Czy dobrze jest samemu decydować za kogoś o przyszłości? Czy kobiety muszą brać na swoje barki ważne decyzje? I w imię czego? Nietuzinkowa historia napisana pięknym językiem plus dobrze zarysowane postacie nie daje o sobie zapomnieć. Książka Vanessy Diffenbaugh przenikliwie opisuje rozterki w miarę młodej matki , a także jej nastoletniego syna. Widać w jej powieści, ze ten temat jest jej bardzo bliski. Sama autorka prowadzi różnego rodzaju akcje charytatywne, które są głównym celem jej życia. W książkach chciała przekazać problemy głównie dzieci jak i samotnych matek z wyboru. Powieść Nie prosiliśmy o skrzydła daje do myślenia i nie da się przejść obok niej obojętnie bo ma naprawdę mocny przekaz do ludzi. Mimo, że przeczytałam ja ponad miesiąc temu, nadal jest w mojej pamięci. A nie jest to łatwe …. Gorąco polecam
Justyna Masic - awatar Justyna Masic
ocenił na 7 3 lata temu

Cytaty z książki Ryżowy podarunek

Więcej
Francisco Azevedo Ryżowy podarunek Zobacz więcej
Więcej