rozwiń zwiń

Rosja. Od rozpadu do faszystowskiej dyktatury. Scenariusze przyszłości 2026-2036

Okładka książki Rosja. Od rozpadu do faszystowskiej dyktatury. Scenariusze przyszłości 2026-2036
Marcin Łuniewski Wydawnictwo: Prześwity publicystyka literacka, eseje
264 str. 4 godz. 24 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Data wydania:
2025-10-10
Data 1. wyd. pol.:
2025-10-10
Liczba stron:
264
Czas czytania
4 godz. 24 min.
Język:
polski
Średnia ocen

                7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Rosja. Od rozpadu do faszystowskiej dyktatury. Scenariusze przyszłości 2026-2036 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Rosja. Od rozpadu do faszystowskiej dyktatury. Scenariusze przyszłości 2026-2036

Średnia ocen
7,7 / 10
71 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
14
10

Na półkach:

Redaktór Łuniewski swoim lekkim piórem patrzy na przyszłość, rozkładając na czynniki pierwsze teraźniejszość. Jego szeroka wiedza - nie tylko historyczna - połączona z błyskotliwymi tezami, popartymi wypowiedziami ekspertów sprawia, że książkę czyta się po prostu dobrze. To kompendium wiedzy o Rosji, a także o tym coś się z tym krajem może stać za 11 lat. Polecam 10/10.

Redaktór Łuniewski swoim lekkim piórem patrzy na przyszłość, rozkładając na czynniki pierwsze teraźniejszość. Jego szeroka wiedza - nie tylko historyczna - połączona z błyskotliwymi tezami, popartymi wypowiedziami ekspertów sprawia, że książkę czyta się po prostu dobrze. To kompendium wiedzy o Rosji, a także o tym coś się z tym krajem może stać za 11 lat. Polecam 10/10.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

232 użytkowników ma tytuł Rosja. Od rozpadu do faszystowskiej dyktatury. Scenariusze przyszłości 2026-2036 na półkach głównych
  • 150
  • 82
27 użytkowników ma tytuł Rosja. Od rozpadu do faszystowskiej dyktatury. Scenariusze przyszłości 2026-2036 na półkach dodatkowych
  • 11
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zagubiony hegemon. Zmarnowana szansa Ameryki i rewolucja Trumpa Łukasz Gadzała
Zagubiony hegemon. Zmarnowana szansa Ameryki i rewolucja Trumpa
Łukasz Gadzała
Jak swego czasu śpiewało Quo Vadis 'Ameryko już ponad 200 lat Budujesz nowy ład Tworzysz swoje własne prawa Tworzysz swoją wielką siłę' W sumie cały tekst idealnie w ton, o tym jak niemoralny 'naród' uczy moralności. Jak państwo powstałe na ziemii wybitej rdzennej ludności i zbudowane rękoma niewolników, mogło zostać strażnikiem demokracji i wolności na świecie? Amerykański sen! Bo jak Kali kradnie to dobrze, ale jak Kalemu kradną to już źle. Książkę przeczytałem w parę wieczorów, temat interesujący, pewnie ze względu na tematykę. Może nie przedstawia tak radykalnych poglądów jak ja przed chwilą, ale między wierszami wyczytujemy to samo, tylko pod woalem poprawności politycznej. Nigdy nie myślałem, że na 'starość' zainteresuje się polityką, a jednak ;) Zainteresowanie inwestowaniem, jakby chcąc nie chcąc skierowało mnie w stronę gospodarki, a ekonomia jest związana z polityką, a że historią interesowałem się od zawsze to jakoś tak poszło. Według mnie książka opisuje powolny upadek niegdysiejszego kolosa i imperium jakim były Stany, które za rządów Trumpa pogrążają się w nacjonalizmie i autokracji, a sam 'prezydent' kreuje się na najwyższego przywódcę, porównywalnego do samego Mesjasza. Zamieszanie, które kreuje Trump, służy chyba tylko jemu samemu i jego klakierom, robiącym dziwne interesy na giełdzie. Książka niejako opisuje proces, jak naród mógł się tak pogrążyć, i w sumie po raz drugi zaufać Trumpowi, który odszedł w niesławie za pierwszym razem. Alternatyw nie ma, a my widzimy schyłkowy okres imperium, nawiązując do innej ciekawej książki o 'Narodzinach i Upadku Mocarstw'. Stany są kolosem, który zaczyna się chwiać, Rosja jest na kolanach, a w ich cieniu powoli wyrasta nowy champion, o historii liczonej w tysiącach lat. Jeśli nic się nie zmieni, będziemy świadkami 'życia w ciekawych czasach'. Książkę polecam, tak jak i szerokie horyzonty ;) #wydawnictwo_przeswity
shohei - awatar shohei
ocenił na 8 11 dni temu
Wojna o minerały. Jak surowce strategiczne decydują o naszej przyszłości energetycznej Ernest Scheyder
Wojna o minerały. Jak surowce strategiczne decydują o naszej przyszłości energetycznej
Ernest Scheyder
Amerykański dziennikarz zastanawia się nad dylematem: co zrobić kiedy potrzebujemy zasobów do transformacji energetycznej, ale ich wydobycie stanowi zagrożenie dla przyrody oraz lokalnych społeczności. Na czoło wysuwają się lit i miedź, jako te metale, które są najbardziej potrzebne w transformacji. Co ciekawe, Scheyder rozpatruje głównie kwestię zakładania zakładów przemysłowych na terenie USA, aby te ostatnie mogły się w kwestii dostaw uniezależnić od innych krajów. Oznacza to jednak walkę - często długofalową - z legislacją i protestami ekologów oraz ludności rdzennej, sprzeciwiającymi się wydawaniu ich terenów na pożarcie przemysłowi. Wybór jak między dżumą a cholerą, zwłaszcza jeśli posłużymy się argumentem, że tak naprawdę niszczymy przyrodę w niektórych miejscach po to, żeby “powstrzymać zmiany klimatyczne”. Tylko czy faktycznie tak jest? Długo omawiany jest tu rozwój jakichś przedsiębiorstw i technologii, włącznie z życiorysami ich właścicieli, co średnio mnie interesowało. Niby znalazło się miejsce dla przedstawienia punktu widzenia tych, którzy są przeciwni kopalniom, ale Scheyder poświęca im mało uwagi, a gros książki zajmuje pokazanie jak to wygląda z perspektywy przemysłu, pełnego “dobrych chęci”, ale któremu ciągle rzucane są kłody pod nogi. Tymczasem aktywiści jakoś dziwnym trafem pokazywani są w pejoratywnym świetle - a to klasycznie wypomina się im hipokryzję, bo jeżdżą samochodami i korzystają z komórek, a to sugeruje, że za odpowiednią ilość kasy sprzedaliby swoją ziemię, albo przedstawia ich jako radykałów i oszołomów. Nie jest to napisane wprost, ale można wyczytać to między wierszami, w jakichś kąśliwych komentarzach, typu “(...) przekonywał X, co brzmiało jakby chciał nagiąć prawdę”. W odniesieniu natomiast do dwulicowych polityków lub przedsiębiorstw, które obiecują złote góry, a potem te obietnice łamią - jakoś nie ma wymogów bycia krystalicznie czystymi. Wręcz przeciwnie - tu zawsze rozprawia się o “niezbędnych kompromisach” i leje krokodyle łzy nad dziećmi w Kongo. W moim odczuciu "Wojna o minerały" to reportaż o ludziach, którzy przede wszystkim chcą zbić kapitał na zmianach klimatycznych, a w drugim rzędzie o ludziach, którzy chcą zjeść ciastko i mieć ciastko. Ci drudzy to politycy, obiecujący Bogu świeczkę, a diabłu ogarek - z jednej strony obietnice transformacji energetycznej, do której potrzeba inwestycji w coraz to nowe sektory gospodarki, a z drugiej obiecywanie ludziom, że przyroda nie ucierpi. A ci pierwsi to, cóż, wszyscy ci, którzy szermują frazesami o ratowaniu planety, jakich jest pełno w tej książce, tyle tylko że to, co robią generuje nowe problemy. Kluczowy jest w tej książce brak zrozumienia tego, że nic nie “uratuje planety” jeśli nie zaczniemy ograniczać konsumpcji i wydatkowania energii. (Nie, wypuszczanie na rynek większej ilości samochodów NIE JEST sposobem na kryzys klimatyczny. Nieważne, czy spalinowych, czy elektrycznych. ). Poza tym walka ze zmianami klimatycznymi wymaga o wiele więcej, niż tylko zmniejszenia emisji, w tym ochrony bioróżnorodności. Co oczywiście jest pomijane w tej książce. To są klasyczne błędy popełniane w debacie o katastrofie klimatycznej. Wreszcie, nikt w tym reportażu nie potrafi przyznać, że nie chodzi tak naprawdę o “ratowanie planety” - bo planeta sobie poradzi - tylko o ratowanie naszego gatunku, którego przyszłość jest zagrożona. Myślę, że gdyby tak sformułować ten problem, wyglądałoby to inaczej, prawda? Ale ludzie wolą wycierać sobie usta “ratowaniem planety”, tak jakbyśmy nie byli jej częścią i jakby człowiek robił tym planecie jakąś przysługę… Zresztą jeśli narrację konstruuje się na zasadzie przeciwstawienia arcyważnych potrzeb człowieka, inwestycji za miliony monet, mającej “ratować klimat” - jakiejś roślince albo krajobrazowi, to odpowiedź jest oczywista, prawda? “Wojna o minerały” stanowi zbiór różnych historii i życiorysów, a nie kompleksowe omówienie kontrowersji wokół pozyskiwania litu i miedzi. Konstrukcja książki jest chaotyczna, autor przeskakuje między różnymi lokacjami i historiami nie wiadomo jakim kluczem, np. wiele razy przewija się tu Tesla, jako firma, której powinno zależeć na pozyskaniu litu, ale w końcu nie wiadomo czy się z kimś ugadali w tej sprawie. Brak tu jakiegoś pomysłu na jakieś uporządkowanie podejmowanych wątków. W epilogu spodziewałabym się jednak jakiegoś podsumowania, konkluzji wynikających z tych wszystkich historii przedstawionych w tym reportażu, ale niestety tego nie ma. Jak zwykle - dobrej odpowiedzi brak, co może jest najbardziej wymowną odpowiedzią właśnie. Pewnie to dobrze (dla reportażu), że autor unika zajęcia jasnego stanowiska, ale gorzej dla dylematu, jaki ludzkość musi rozstrzygnąć. Nie ma także odpowiedzi co wyniknęło z tych spraw opisanych w książce. Ochrona środowiska traktowana jest przez rządy jak gorący kartofel, nietrudno zauważyć, że decyzje w tych sprawach są zmienne jak chorągiewka na wietrze, bo mówiąc wprost, zależą od kaprysów tego, kto aktualnie zasiada w Białym Domu. Ogólnie za dużo w tej książce jest szczegółowego omawiania bieżących politycznych wątków i biznesowych gierek, głównie jakie miały miejsce za prezydentury Bidena i Trumpa (pierwszej). Naraża to tę pozycję na bardzo krótki żywot i dezaktualizację - czytając zastanawiałam się, jak teraz wyglądają sprawy opisywane przez Scheydera.
joly_fh - awatar joly_fh
ocenił na 6 1 miesiąc temu
Czasy ostateczne. Elity, kontrelity i ścieżka dezintegracji politycznej Peter Turchin
Czasy ostateczne. Elity, kontrelity i ścieżka dezintegracji politycznej
Peter Turchin
Zaintrygowała mnie ta książka. Autor Peter Turchin zajął się, wraz ze swoim zespołem, zagadnieniem kliodynamiki. Doszli do wniosku, że "Na przestrzeni ostatnich 10 000 lat historii ludzkości, można zaobserwować istotne powtarzające się wzorce". W badaniach, szczególnie poświęcili się cyklom integracji i dezintegracji, zwłaszcza na tworzeniu i rozpadzie państw. Historycy i filozofowie definitywnie określali że: "Historii nie można uprawiać jako nauki ścisłej". Wszystko wokół nas się zmienia, świat, a nawet ludzie. Postęp naukowy, kultura także ulegają ewolucji. Autor w swojej książce skupił się szczególnie na elitach, antyelitach i ogromie bogactwa. Wyjaśnia, co to takiego jest pompa bogactwa? Znajdziemy tutaj wzmianki o ogólnoświatowych procesach, które tworzą współczesną rzeczywistość. Dowiadujemy się także o przyczynach destabilizacji, wpływie posiadaczy władzy, korelacji między bogactwem, a rządzącymi. Przykładem może być Ameryka oraz prezydenci Tramp i Lincoln. A także chiński wódz powstania tajpingów Hong Xiuquan. Autor pisze o niestabilności, min. w średniowiecznej Francji oraz w innych krajach Na podsumowanie. Peter Turchin, tłumaczy, dlaczego tak bardzo skupił swoją uwagę na przykładach historycznych. Tylko tak mógł zobrazować, w jaki sposób działają różne części kliodynamicznej teorii załamania społecznego i odnowy społecznej. Lektura interesująca, dokładnie opracowana tematycznie. Ponadto zawiera obszerną bibliografię. Polecam! Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwom Prześwity i Mt Biznes💝
Gerbera41 - awatar Gerbera41
ocenił na 9 17 dni temu
Między Bugiem a prawdą. Czy Polska może odbudować swoje wpływy na wschodzie Bartłomiej Wypartowicz
Między Bugiem a prawdą. Czy Polska może odbudować swoje wpływy na wschodzie
Bartłomiej Wypartowicz Wojciech Kozioł
Książka niezła, choć spodziewałem się po niej więcej treści dot. przyszłości, w tym postulatów dot. tego, jak my jako Polska powinniśmy podchodzić do relacji z naszymi strategicznymi wschodnimi sąsiadami, jakimi niewątpliwie są Ukraina i Białoruś. Ale po kolei: Książka podzielona jest na 6 głównych rozdziałów: 1. Polityka Polski wobec wschodnich sąsiadów po upadku komuny w '89 roku. 2. Historia najnowsza Ukrainy (również po '89). 3. Historia najnowsza Białorusi (również po '89). 4. Opis relacji polsko-ukraińskich w kontekście wojny rozpoczętej w 2022 (oczywiście z preludium 2014) 5. Opis relacji polsko-ukraińsko-białoruskich w przeszłości - wzloty i upadki (Rzeczpospolita Obojga Narodów, relacje z kozakami, rzeź wołyńska itp.). 6. Przedstawienie potencjału omawianych 3 krajów w kontekście Międzymorza - w skrócie: możemy śmiało stawić czoła Rosji i powinniśmy być gotowi na to, by w sytuacji zaistnienia korzystnych okoliczności do budowy takiego trwałego bloku dążyć (oraz poszerzać go o inne państwa: Rumunię, kraje skandynawskie, bałtyckie itp.). Z rozdziałów 1-5 wiele nowego się nie dowiedziałem - jest to fajna synteza podstawowych informacji i dobry punkt startowy dla wgryzienia się w temat, ale dla kogoś interesującego się polityką i historią to raczej nic nowego. Jeśli ktoś jest zielony w tym temacie, to śmiało może dodać do oceny książki 1 oczko (7/10). Od rozdziału 6 poza oczywistymi postulatami oraz diagnozą obecnego stanu polskiej debaty publicznej w zakresie polityki wschodniej oczekiwałbym jednak czegoś więcej - np. przedstawienia jakiejś roadmapy w relacji do naszych wschodnich sąsiadów albo też zwrócenia uwagi na to, jakimi kartami powinniśmy grać -autorzy dzielą się w książce opiniami ekspertów z Ukrainy i Białorusi, więc aż się prosi o to, by wykonać we współpracy z nimi taką analizę, która mogłaby służyć wszystkim naszym państwom. Odbiór książki nieco psują dość częste błędy interpunkcyjne oraz sporadycznie ortograficzne - szkoda, że nie udało się ich uniknąć, ale generalnie nie wpływają w dużym stopniu na odbiór książki, Czyta się ją dobrze. #Książka trafiła do mnie z Wydawnictwa Prześwity, za co bardzo dziękuję. Wydawnictwo nie miało żadnego wpływu na treść przedstawionej opinii.
sendlaksz - awatar sendlaksz
ocenił na 6 9 miesięcy temu
Człowiek, który zniszczył kapitalizm David Gelles
Człowiek, który zniszczył kapitalizm
David Gelles
Sięgając po książkę „Człowiek, który zniszczył kapitalizm”, spodziewałem się czegoś zbliżonego do klasycznej biografii. Tymczasem mamy tu do czynienia raczej z analizą idei zapoczątkowanej przez „Neutronowego Jacka” i kontynuowanej przez jego licznych naśladowców. W tekście przewija się wiele postaci, które mogą być mniej znane współczesnemu czytelnikowi, a które miały ogromny wpływ na gospodarkę amerykańską lat 80., 90. i przełomu wieków. Autor stopniowo przechodzi od tych postaci do bardziej rozpoznawalnych dziś gigantów technologicznych, cały czas poruszając się w kręgu największych korporacji, takich jak Boeing, General Electric czy Chrysler. To bardzo dobra lektura, by zrozumieć, jak działa bezwzględny – a wręcz skrajny – kapitalizm z perspektywy ludzi na najwyższych stanowiskach oraz jakie niesie on skutki dla zwykłych pracowników. Choć Jack Welch bez wątpienia był opanowany żądzą zysków dla inwestorów, odniosłem wrażenie, że autor staje jednostronnie po drugiej stronie barykady. Sugestie dotyczące narzucania wyższych podatków dla najbogatszych czy redystrybucji zysków na pracowników brzmią dobrze, ale można się zastanawiać, czy nie są to jedynie chwytliwe hasła. Warto pamiętać, że postacie mające tak potężny wpływ na globalną gospodarkę rzadko są jednowymiarowe. Moim zdaniem książka jest zdecydowanie warta przeczytania. Pozwala zrozumieć, jak USA ze słynnego „amerykańskiego snu” stopniowo przechodzi w „amerykański sen tylko dla wybranych”... a może już dawno w nim tkwi?
Classic - awatar Classic
ocenił na 8 12 dni temu
Złoty wiek. Jak Polska została europejskim liderem wzrostu i jaka czeka ją przyszłość Marcin Piątkowski
Złoty wiek. Jak Polska została europejskim liderem wzrostu i jaka czeka ją przyszłość
Marcin Piątkowski
Pierwsze trzydzieści stron lektury, było dosyć ciężkie, jakieś akademickie rozważania na temat teorii ekonomii i je wpływu na rozwój państw. Nie mam wykształcenia w tym kierunku, więc podejrzewałem, że lektura będzie 'uciążliwa'. Na szczęście myliłem się. Drugi rozdział przeczytałem jednym tchem, dotyczył mojego ulubionego okresu w historii Polski, czyli Polski szlacheckiej. Jako fan RPG, prowadziłem kiedyś system 'Dzikie Pola' więc uważałem, że jakąś wiedzę na temat tego okresu posiadam. Po lekturze moje wyobrażenie legło w gruzach. Był to chyba najgorszy okres w naszych dziejach, gdzie krótkowzroczność, niekompetencja i głupota wymazały nas z map świata, ale jak można wyczytać między wierszami, wyszło nam to na plus, bo kraj został zreformowany, gdzie bez 'pomocy' z zewnątrz, sami byśmy tego nie ogarnęli. Jeszcze gorzej wypadliśmy chyba w okresie międzywojennym, wracając do wszystkich 'złych nawyków', które nie pozwalały nam się rozwijać. Zmianę na lepsze przyniosło dopiero nadejście komunizmu, które na zawsze (chyba?) wymazało wszelkie złe historyczne naleciałości i stworzyło podwaliny nowego państwa, które ruszyło z kopyta po upadku reżimu. Co by złego nie powiedzieć o tym okresie, koniec końców okazał się on pozytywny dla Polski. Przynajmniej do takich wniosków przekonał mnie autor, rysując jednocześnie alternatywną wizję Polski po '45 roku, jako kraju kapitalistycznego, któremu jednak się nie powiodło, przez zaszłości historyczne i mentalność elit. Taka Adamczycha 2.0. Lekturę traktowałem bardziej jako fan historii i powiązania tego z gospodarką, niż czystej ekonomii, ale pewnie każdy znajdzie tu coś dla siebie. Polska jaka jest każdy widzi sam.
shohei - awatar shohei
ocenił na 7 20 dni temu
Wojna Bob Woodward
Wojna
Bob Woodward
Kulisy władzy i działania administracji do spraw międzynarodowych za prezydentury Bidena. Książka napisana jest w formie zmieszanych krótkich rozmów (z autorem lub między sobą) i relacji uczestników wydarzeń, uporządkowanych w narrację autora. Czyta się to płynnie, tym bardziej, że w treści jest to de facto thriller polityczny. Napięcie stale rośnie i opada, eskalacja ściga się z chęcią stabilizacji. Osią książki jest chronologiczne przedstawienie wydarzeń w polityce zagranicznej USA za kadencji Biedna. Afganistan, Ukraina, Bliski Wschód i Izrael. Pomiędzy te wątki wplecione są sprawy wewnętrzne USA - powiązane z wyborami (byłymi i przyszłymi), Trumpem (jego niechlubnym odejściem i wielkim powrotem), imigracją i Bidenem (w tym wątek syna Huntera, który tak mocno osobiście prezydenta dotknął) Dobrze widać tu kulisy władzy, sposób działania administracji, jak wygląda podejmowanie decyzji i ich dynamika, jak zmienna jest rzeczywistość i jak bardzo oparta jest na strachu i niepewności, pozorowaniu i asekuracyjności. Widać jak dużą rolę odegrały USA na Ukrainie i jak bardzo stały się zakładnikiem polityki Izraela na Bliskim Wchodzie. Szczególnie ciekawym fragmentem książki jest opis rozgrywek dyplomatycznych na Bliskim Wschodzie, z udziałem lokalnych arystokratycznych, wykszatłconych na zachodzie, jedynowładców. Jeśli szukać wad, to należałoby wskazać na nieukrywany brak obiektywizmu autora w kontekście Trumpa (Trump jest tutaj jednoznacznym oszołomem) z jednej strony, a z drugiej w kontekście Bidena (mało tu słów krytyki autora). Ale ostatecznie Woodward skupia się głównie na faktach i opisowym przedstawieniu rzeczywistości. Stosunek do niej autora jest drugorzędny. Polecam, dobry reportaż. 7+
PModzelewski - awatar PModzelewski
ocenił na 7 26 dni temu

Cytaty z książki Rosja. Od rozpadu do faszystowskiej dyktatury. Scenariusze przyszłości 2026-2036