rozwiń zwiń

Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze

Okładka książki Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze
Zbigniew Herbert Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie poezja
104 str. 1 godz. 44 min.
Kategoria:
poezja
Format:
papier
Data wydania:
1992-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1989-01-01
Liczba stron:
104
Czas czytania
1 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
8370232531
Średnia ocen

                8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze



książek na półce przeczytane 1700 napisanych opinii 839

Oceny książki Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze

Średnia ocen
8,2 / 10
246 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
638
584

Na półkach:

Kiedyś tytułowy "Raport" znałem na pamięć. Dzisiaj nieco wyparował, ale to cały czas wielka poezja, chociaż czasami za bardzo uwikłana w swój czas i prawdopodobnie za ileś lat, wiersze będą musiały być opatrzone przypisami, żeby czytający zrozumiał, co poeta miał na myśli?

Kiedyś tytułowy "Raport" znałem na pamięć. Dzisiaj nieco wyparował, ale to cały czas wielka poezja, chociaż czasami za bardzo uwikłana w swój czas i prawdopodobnie za ileś lat, wiersze będą musiały być opatrzone przypisami, żeby czytający zrozumiał, co poeta miał na myśli?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

593 użytkowników ma tytuł Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze na półkach głównych
  • 373
  • 216
  • 4
115 użytkowników ma tytuł Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze na półkach dodatkowych
  • 41
  • 36
  • 20
  • 5
  • 5
  • 5
  • 3

Tagi i tematy do książki Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze

Inne książki autora

Zbigniew Herbert
Zbigniew Herbert
Polski poeta, eseista, dramatopisarz, autor słuchowisk; kawaler Orderu Orła Białego. Z wykształcenia ekonomista, prawnik i filozof. Jako poeta zadebiutował na łamach prasy w 1950; jego debiut książkowy, tom wierszy "Struna światła", ukazał się w 1956. Do najbardziej cenionych dzieł Herberta należy cykl utworów o Panu Cogito, postaci zanurzonej we współczesności, a jednocześnie mocno zakorzenionej w europejskiej tradycji kulturowej. W latach 80. Herbert stał się sztandarowym poetą polskiej opozycji. Od 1986 mieszkał w Paryżu, gdzie współpracował z Zeszytami Literackimi; do Polski wrócił w 1992.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wiersze zebrane Stanisław Barańczak
Wiersze zebrane
Stanisław Barańczak
„Hemofilia” Czesławowi Miłoszowi „Szpital w Okresie Błędów sklecony z pustaków w ramach akcji „dogonić i przegonić Zachód”, był pustakiem- gigantem, który padł na plecy powalony ceglicą (rodzaj apopleksji) i czekał teraz na ostatnie namaszczenie cementem chmur- by inną ostatnią rzecz, tchnienie, wydały nozdrza jego samogłosek (pustak ma tę parę otworów zawsze) albo USTA ziejące jeszcze bardziej symetrycznie w słowie PUSTAK. W tych szkolnych latach miałem jedno w głowie: nie chemię, ani Boże broń, trygonometrię, nauki, jak twierdziłem zbędne mi kompletnie, lecz słowa, ich kontury, konszachty, koneksje - chyba że, oczywiście, myślałem o seksie, (…)". s. 491. Stanisław Barańczak, „Wiersze zebrane”, Wyd. A.5, Kraków 2007. W zbiorze, jak napisze wydawca R. Krynicki, znajdziemy wszystkie wiersze poety zawarte w książkach poetyckich, od „Korekty twarzy” przez „Jednym tchem”, „Atlantydę” do „Podróży zimowej” i „Chirurgicznej precyzji”. Z nowych wierszy zamieszczono „Hemofilię” (fragm. powyżej), wiersz dedykowany Czesławowi Miłoszowi. W Aneksie zaś „Parę przypuszczeń na temat poezji współczesnej” i tekst „Tablica Macando”. Czytelnik ma się nad czym pochylić, ponad 500 stron wyjątkowej poezji, niełatwej, wymagającej, poezji zmuszającej do spojrzenia na siebie, drugiego człowieka i świat z bliższej i dalszej perspektywy. Perspektywy poety, którego zdjęcie widnieje na okładce w towarzystwie uczepionych u ramion gołębi (zdjęcie wykonała, jak przeczytamy na okładce, Anna J. Barańczak). Wielość skrzydeł (widocznych i symbolicznych) - to dla poety- skala poetyckiego kunsztu. Jak przeczytamy w „Paru przypuszczeniach na temat poezji współczesnej”: „poezja tym różni się od innych sposobów użycia słowa, że w tych samych rozmiarach tekstu potrafi zmieścić więcej znaczeń. (...)Wiersz, strofa, linijka jest kompresorem, który sprasowuje treść,wycieka woda, zostaje wielowarstwowa cegiełka sensu”. (s. 508,) Myśl na miarę poety, a samochodowe skojarzenia na miarę męskiej pasji. Poezja Barańczaka zostaje i zmusza, zostaje i towarzyszy, zostaje i ... Poezja Barańczaka- klasa sama w sobie. Skala Nobla. 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na 10 1 rok temu
Wiersze wybrane Wisława Szymborska
Wiersze wybrane
Wisława Szymborska
Nie będę ukrywać, że po poezję sięgam dość rzadko, większość wierszy, które znam, pamiętam jeszcze z czasów szkolnych i uniwersyteckich. Postanowiłam jednak to zmienić i na dobry początek sięgnęłam po utwory Wisławy Szymborskiej. Bardzo dużo jej wierszy zostało mi w pamięci z licealnych lekcji polskiego, a w czasie mojego Erasmusa w Bolonii miałam okazję uczestniczyć w zajęciach z włoskim polonistą Andreą Ceccherellim, dzięki którym mogłam spojrzeć w nowy sposób na polską poezję, szczególnie na wiersze Szymborskiej i Miłosza. Teraz spotkałam się z poezją już jako bardziej dojrzała (mam nadzieję) i ukształtowana osoba, a refleksje z lektury "Wierszy wybranych" Wisławy Szymborskiej ujęłabym następująco: - Jaka jest rola poety wedlug Szymborskiej? Nazywanie świata w nowy sposób, zadawanie pytań tam i zmuszanie do refleksji wobec zdarzeń i rzeczy dla innych osób zwyczajnych i codziennych. - Wiersze Szymborskiej są bardzo esencjonalne, w minimum słów zawiera maksimum znaczenia. - Szymborska to mistrzyni słowa, potrafi rzeźbić w nim, grać nim, żonglować, rytm jej wierszy jest precyzyjny, często stosuje powtórzenia, gry słów, nic nie jest w jej poezji przypadkowe. - Szymborska dziwi się światem nieustannie, nie zadowala się tym, co wydaje się oczywiste, ona drąży i wciąż się zastanawia, a co by było gdyby? A jeśli nie byłoby tak, to jakby było? Co by musiało się stać, żeby? - dużo w mojej książce podkreśleń fraz, które chwycily mnie za serce, wiersze, które najbardziej zapamiętam, to na pewno "W biały dzień", "Ludzie na moście", "Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej" "Nic darowane".
LILI - awatar LILI
ocenił na 10 1 rok temu
Widok z ziarnkiem piasku. 102 wiersze Wisława Szymborska
Widok z ziarnkiem piasku. 102 wiersze
Wisława Szymborska
"Wysoko sobie cenię dwa małe słowa 'nie wiem'. Małe, ale mocno uskrzydlone. Rozszerzające nam życie na obszary, które mieszczą się w nas samych, i obszary, w których zawieszona jest nasza nikła Ziemia". Tak mówiła poetka, gdy odbierała Literacką Nagrodę Nobla w 1996r. Jej poezja jest właśnie taka, nieustannie zadziwiona światem. Podmiot liryczny zadaje z pozoru naiwne pytania, aby poruszyć sprawy, które wydają się już dawno zbadane i wyjaśnione. Czy na pewno wszystko już na ten temat wiemy? Poetka reinterpretuje od nowa elementy otaczającego nas świata. W jej wierszach ten świat zaczyna być tajemniczy, ciekawy, nigdy do końca nie zgłębiony. Podziwiam w utworach Szymborskiej ironię, sceptycyzm, szacunek wobec przyrody, poczucie humoru i dystans jaki miała wobec siebie samej. Zawsze też imponowała mi jako osoba, ceniłam jej skromność, zwyczajność, niechęć do bycia na świeczniku i to, że przyznanie jej najważniejszej nagrody literackiej nazywała z humorem"tragedią sztokholmską", która ją dotknęła. Ta mistrzyni poetyckiego paradoksu i lapidarności doprowadziła do perfekcji umiejętność zawarcia w kilku słowach treści, o których można by było pisać elaboraty. Szymborska tworzyła wiersze zdyscyplinowane, powściągliwe emocjonalnie, ale nie wyzute z emocji. Każde słowo w jej utworach jest na swoim miejscu, każde jest odpowiednie, nigdy nie uprawiała poetyckiego gadulstwa (co zdarzało się w późnych wierszach innych poetów np. u Różewicza, Miłosza, Herberta). Nigdy nie pisała z rozpędu, unikała jak ognia patosu. Udowodniła, że poezja tworzona przez kobietę, nie musi być "omdlewająca", czym dokonała przełomu we współczesnej polskiej poezji "kobiecej", która od czasów Haliny Poświatowskiej była zaetykietowana właśnie jako "omdlewająca"(termin pożyczony od Agaty Puwalskiej). Kiedyś Wisława Szymborska powiedziała tak o swojej poezji: "Zawsze, kiedy piszę, mam uczucie, jakby ktoś za mną stał i stroił błazeńskie miny. Dlatego bardzo się pilnuję i unikam, jak mogę wielkich słów." I taka jest właśnie jej poezja opisująca zwyczajnymi słowami rzeczywistość, która pozostaje nieoczywista i zawsze coś nieoczekiwanego można w niej dostrzec. Przyznaję, że straciłam kontakt z twórczością poetki powstałą po "tragedii sztokholmskiej", ale z pewnością to nadrobię. Mam wiele ulubionych wierszy Wisławy Szymborskiej i często do nich powracam, ale chyba najbardziej przenikliwym i przerażającym jest utwór "Nienawiść". Zawiera on uniwersalne memento szczególnie ważne dla nas, żyjących obecnie w tak "ciekawych czasach". Jest w tym wierszu ostrzeżenie, które budzi grozę i którego nie można zbagatelizować. NIGDY. ( 12)
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na 10 2 lata temu
Chirurgiczna precyzja Stanisław Barańczak
Chirurgiczna precyzja
Stanisław Barańczak
Przedmiotem opisu w poezji Barańczaka jest, jak zwykle świat: zwyczajny, banalny i osobiście doświadczony. Najważniejsze jest to, co zostało zobaczone lub usłyszane. Nawet pojęcia ogólne i abstrakcyjne, jak czas, historia, piękno oraz dusza ubierane są w tym zbiorku w konkrety. W wierszach tego tomu ogromną rolę odgrywa opisowość, a nawet narracja, poeta używa dużo, dużo, bardzo dużo słów, mnoży dygresje, nakłada je na siebie wieloma warstwami. Jako bystry obserwator i humorysta często wskakuje w rolę interpretatora rzeczywistości. Wiersze stają się małymi esejami, nierzadko polemicznymi nawiązującymi do innych dzieł literackich czy muzycznych. Ta wielosłowność staje się niemal prozą ubraną w formę vilanelli (vilanella to wymagający szczególnej precyzji wiersz składający się z sześciu strof, w którym wersy pierwszy i ostatni pierwszej zwrotki w następnych powracają w rozmaitych wariacjach). Z pewnością istotny jest tu wiersz zatytułowany "Z okna na którymś piętrze ta aria Mozarta", będący wstępem do całego tomu. Dobiegająca z jakiegoś okna melodia Mozarta staje się symbolem nieśmiertelności piękna w świecie podlegającym terrorowi historii i polityki ("A w tej samej chwili / waliły się i z gruzów wstawały mocarstwa"). Tak jakby Mozart miał ocalać świat, może miał mu przydawać sensu, a na pewno wyrywać go z banału zwyczajności. Świat jest równocześnie banalny, pospolity, brzydki i wspaniały, godzien zachwytu. Może jest to sprzeczność, ale zarazem to przecież nieodłączna cecha świata. Dlatego w poezji Barańczaka, kunszt formy zderzony jest ze zwyczajnością kolokwialnego języka i z prozaicznością obserwacji zwyczajnej rzeczywistości. Na uwagę i wielkie brawa zasługuje zabawny tekst "Problem nadawcy" nawiązujący do "Zemsty" A. Fredry, w którym podmiotem lirycznym staje się Dyndalski komentujący na swój sposób komiczną scenę pisania listu dyktowanego mu przez Cześnika. Podoba mi się także pomysł zastosowany w tekście "Dialog duszy i ciała" oraz bardzo specyficzny humor zaprezentowany w utworze - instrukcji zatytułowanym "Tekst do wygrawerowania na nierdzewnej bransoletce noszonej stałe na przegubie na wypadek nagłego zaniku pamięci". Ten utwór jest ironiczny, dosadny i z chirurgiczną precyzją opisujący rzeczywistość, mógłby mieć tytuł: "Instrukcja obsługi świata dla idealistów". Przyznam jednak, że tęsknię do dawnego Barańczaka, oszczędnie dobierającego słowa, do poety jakiego znam z czasów, gdy pisał utwory takie jak np."Czyste ręce". I aż kusi mnie, aby zacytować tu mój ulubiony fragment z "Biografiołów", gdzie można znaleźć „Podstawowe utwory W. Szekspira, przystępnym sposobem streszczone i dla celów mnemotechnicznych w formę wierszowaną przyodziane”. Tam Barańczak wybornie operuje ascetyczną formą, jest arcymistrzem minimaksu (minimum słów, maksimum znaczeń) i prezentuje humor, który rzuca na kolana. Żeby nie być gołosłowną przytoczę moje ulubione streszczenie "Romea i Julii" ;) 🔰"Rody Werony: wraży raban. Młodzi: hormony. Starzy: szlaban. Mnich: lekarstwem zielarstwo? Finał: trup grubą warstwą." Właśnie odrobiny takiej wersji twórczości Barańczaka brakuje mi w zbiorze "Chirurgiczna precyzja" 😉 P -49
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na 6 9 miesięcy temu

Cytaty z książki Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze

Więcej
Zbigniew Herbert Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze Zobacz więcej
Zbigniew Herbert Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze Zobacz więcej
Zbigniew Herbert Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze Zobacz więcej
Więcej