Ramona, Mila, Bobo i pięćdziesiąt sześć innych zwierząt
- Kategoria:
- publicystyka literacka, eseje
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2016-05-16
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-05-16
- Liczba stron:
- 156
- Czas czytania
- 2 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324404414
Filozoficzne opowiastki o relacji ludzi i zwierząt, których autorem jest jeden z wielkich buntowników – Kamil Sipowicz, rockman, dziennikarz, artysta, poeta i zwolennik legalizacji marihuany. Jednak w tych krótkich historiach pokazuje nam się jako wrażliwy, spostrzegawczy i dowcipny obserwator.
Uzupełnieniem tych subtelnych wspomnień są ilustracje autorstwa Olgi Sipowicz (Kory), która w odmienny sposób wyraziła silną więź z czworonogami. Autorzy żyją w harmonii ze swoimi braćmi mniejszymi w cichym domu na wzgórzu na Roztoczu i widać, że dobrze się z tym czują.
"Bohaterami tej książki są zwierzęta. Dokładnie pięćdziesiąt dziewięć. Psy, koty, nawet węże. Dopuściłem też do głosu kilka grzybów z Roztocza. Wszystko dzieje się właśnie na Roztoczu. To kraina między Piaskami a Lwowem. W głębokich lasach na wzgórzu. Tam mieszkamy. Czasami tylko w tym nibydzienniku odbywam podróże. W przestrzeni. Do Brazylii, Meksyku i na Kretę. Albo w czasie. Do dzieciństwa w Świdrze, Płocku i Krakowie.
A ludzie? Ludzie mają tylko wtedy sens, gdy są blisko zwierząt."
ze Wstępu
Kup Ramona, Mila, Bobo i pięćdziesiąt sześć innych zwierząt w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Ramona, Mila, Bobo i pięćdziesiąt sześć innych zwierząt
Urocza i niewiele więcej ponadto. Autor stawia na lekką fabułę, łatwiutką w odbiorze, która idealnie sprawdziła się podczas smażenia naleśników; jednostronnicowa opowiastka i hop naleśnik na drugą stronę ;) Ze względu na prostolinijność fabuły, łatwe i powtarzające się słownictwo, polecam dla osób uczących się języka polskiego. P.S. Kocham zwierzęta! Jestem w teamie PSY ❤️
Oceny książki Ramona, Mila, Bobo i pięćdziesiąt sześć innych zwierząt
Poznaj innych czytelników
83 użytkowników ma tytuł Ramona, Mila, Bobo i pięćdziesiąt sześć innych zwierząt na półkach głównych- Przeczytane 45
- Chcę przeczytać 36
- Teraz czytam 2
- Posiadam 17
- Ulubione 4
- 2023 2
- Chcę w prezencie 2
- 2018 2
- Ebook 1
- Sprzedane 1
Opinia
Kamil Sipowicz wraz z Korą, ilustratorką książki, zapraszają nas na Roztocze. Do ich domu w Bliżowie i do okolic, w których najważniejsza jest Natura. Ta książka to właśnie hołd złożony przyrodzie, zwłaszcza zwierzętom. Zachwyca, z jaką czułością Sipowicz pisze o psach, kotach, ptakach, oposach, rybach czy wężach. Jaką miłością obdarza cały świat fauny. Ile smutku i przygnębienia jest w rozdziałach o zaginionych czy zmarłych zwierzątkach. A już fragment, w którym opisuje przypadkowe zabicie zaskrońca kosiarką do trawy, jest wręcz rozpaczliwy.
O szacunku Sipowicza do zwierząt najlepiej niech świadczą cytaty z książki:
"Wśród największych grzechów, jakich człowiek może się dopuścić, drążąc sobie tunel do piekła, kopanie psa jest w pierwszej dziesiątce.”
„Nie ma brzydkich kotów, tak jak potrafią być brzydcy ludzie.”
„Śmierć czyha wszędzie i tego też nas uczą zwierzęta. Bądź czujny i ciesz się każdą chwilą. Kot nie marnuje ani sekundy swojego kociego życia. Tak samo pies. Żadne zwierzę tego nie robi. Robi to tylko człowiek. Tylko on nie czuje cudu istnienia.”
„Cześć, jaką Egipcjanie oddawali kotom, jest całkowicie zrozumiała. Istnieją tylko dwa zwierzęta, które są doskonałe. Dzięki nieskazitelnej formie ciała i gracji ruchów. Koty i węże.”
„Koty są szlachetne, dumne i tajemnicze. Każdy kot jest drogą do nieskończoności. Kocia doskonałość bliska jest doskonałości sfer niebieskich. Kot jest perfekcyjny w swojej formie i proporcjach. Wszystko w nim jest czystą harmonią.”
„Zwierzęta posiadają lepszą energię niż ludzie. Wystarczy pogłaskać psa, kota czy konia – od razu czujemy się lepiej. Sądzę, iż w takiej wymianie energetycznej człowiek więcej zyskuje. Zwierzę traci. Dlatego czasami kot po naszym dotyku otrząsa się. Jakby chciał zrzucić złą energię. Zwierzęta są bytami energetycznie wyżej ustawionymi niż ludzie. To, że je masowo zabijamy, nie pozwoli nam duchowo się rozwinąć jeszcze przez dziesiątki tysięcy lat.”
„Czy jest coś takiego jak zwykły kot? Chyba nie. Zwykły może być jedynie człowiek. Może stać się niezwykły, gdy nabędzie kota lub psa.”
„Nie wiem, ile kocurów zginęło przez złych ludzi. Wiem na pewno, że należą się im publiczne przeprosiny. Być może sam papież powinien coś na ten temat powiedzieć. […] Oczywiście koty miałyby gdzieś te przeprosiny. Najlepszymi przeprosinami jest miłość do nich. Proszę tylko, żeby już żaden czarny kot nie padł ofiarą kototerroru.”
„Nie szukajmy innych cywilizacji w kosmosie. Ledwo dajemy sobie radę z samymi sobą.”
„Póki człowiek nie przestanie zabijać swoich braci mniejszych, dopóty nie ma szansy na wyższy rozwój duchowy. Jeżeli jeszcze komuś na takowym zależy.”
Sipowicz opowiada nie tylko o swoich roztoczańskich zwierzątkach. Jest też trochę o Korze, o ich podróżach (m.in. do Meksyku, Brazylii czy Grecji), w ogóle o ich związku. Opowiada też o samym Roztoczu, ich domu w leśnej głuszy, sąsiadach. Raz są to opowieści ciekawsze, innym razem mniej. Nie obyło się też niestety bez błędów. Poza paroma literówkami (o które w życiu bym „Iskier” nie podejrzewał, a jednak!) autor napisał, że ludzie „strzelają z petard” oraz, w roku 2016, podsumował 500 lat swoich z Korą aktywności: „W pierwszej połowie nowego tysiąclecia dużo podróżowaliśmy”. No ale poza tym całkiem przyjemna książeczka.
Kapitalne obrazy Kory jako ilustracje tekstów Sipowicza!
Kamil Sipowicz wraz z Korą, ilustratorką książki, zapraszają nas na Roztocze. Do ich domu w Bliżowie i do okolic, w których najważniejsza jest Natura. Ta książka to właśnie hołd złożony przyrodzie, zwłaszcza zwierzętom. Zachwyca, z jaką czułością Sipowicz pisze o psach, kotach, ptakach, oposach, rybach czy wężach. Jaką miłością obdarza cały świat fauny. Ile smutku i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to