rozwiń zwiń

Przepis na miłość

Okładka książki Przepis na miłość
Katie Fforde Wydawnictwo: Sonia Draga literatura piękna
424 str. 7 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Recipe for Love
Data wydania:
2014-07-02
Data 1. wyd. pol.:
2014-07-02
Data 1. wydania:
2012-01-01
Liczba stron:
424
Czas czytania
7 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379990450
Tłumacz:
Elżbieta Janota
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przepis na miłość w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Przepis na miłość



książek na półce przeczytane 1196 napisanych opinii 54

Oceny książki Przepis na miłość

Średnia ocen
6,4 / 10
109 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
470
369

Na półkach:

To typowe lekkie romansidło, z pewną dawką humoru oraz telewizyjnym konkursem kulinarnym w tle (na szczęście oszczędzono zamieszczenia przepisów).

Książka dłużyła mi się, jest nudnawa i przewidywalna. Chciałam w pewnej chwili przerwać lekturę, ale jakoś jechałam dalej... Byłam nawet w stanie momentami utożsamić się z uczuciami bohaterki (Zoe), ale czasem też mnie irytowała.
Zdenerwowało mnie zakończenie, kiedy Zoe tak głupio obraża się na faceta, w którym jest zakochana, nie chcę zdradzać szczegółów, ale jest to do bólu zgrany motyw.
Nie bardzo podobał mi się też język, jakim książka jest napisana, jest taki jakby zbyt szczegółowy.
Ach, no i mamy tutaj brytyjskie picie herbaty; z tej książki można wyciągnąć wniosek, że naprawdę uważają ją za lekarstwo na wszystko.

To typowe lekkie romansidło, z pewną dawką humoru oraz telewizyjnym konkursem kulinarnym w tle (na szczęście oszczędzono zamieszczenia przepisów).

Książka dłużyła mi się, jest nudnawa i przewidywalna. Chciałam w pewnej chwili przerwać lekturę, ale jakoś jechałam dalej... Byłam nawet w stanie momentami utożsamić się z uczuciami bohaterki (Zoe), ale czasem też mnie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

277 użytkowników ma tytuł Przepis na miłość na półkach głównych
  • 138
  • 136
  • 3
39 użytkowników ma tytuł Przepis na miłość na półkach dodatkowych
  • 25
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Przepis na miłość

Inne książki autora

Okładka książki Stories to make you smile Jenny Eclair, Katie Fforde, Veronica Henry, Rachel Hore, Vaseem Khan, Dorothy Koomson, Helen Lederer, Richard Madeley, Eva Verde, Mark Watson
Ocena 5,5
Stories to make you smile Jenny Eclair, Katie Fforde, Veronica Henry, Rachel Hore, Vaseem Khan, Dorothy Koomson, Helen Lederer, Richard Madeley, Eva Verde, Mark Watson
Katie Fforde
Katie Fforde
Katie Fforde jest autorką popularnych w Wielkiej Brytanii współczesnych romantycznych powieści. Mieszka w wiejskim domu w Gloucestershire z mężem, trójką dzieci, kotami i psami.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Uratuj mnie Rachel Gibson
Uratuj mnie
Rachel Gibson
Szczerze mówiąc, nie wiem dlaczego ta książka ma tak słabą ocenę. Co prawda - jak się bliżej przyjrzeć i głębiej zastanowić, to nie jest to wyjątkowo ambitna pozycja, nawet troszkę przewidywalna (prócz umiejscowienia akcji w stanie Teksas, o tym jeszcze nie czytałam!!), ale za to wręcz obfituje w to, co pozwala człowiekowi po prostu się zrelaksować przy przyjemnej, spokojnej lekturze. Bardzo spodobała mi się postać głównej bohaterki - silnej kobiety, która postanowiła przeżyć swoje życie po swojemu, znaleźć swoje własne miejsce w świecie, zamiast tkwić w tłumiącym jej osobowość miejscu dążącym do... Cóż, ciągłych małżeństw, plot i spładzania kolejnych dzieciątek. Postać Vince'a również przyjemna, jakkolwiek bohater twierdził, że jest nie miłym dupkiem, tak okazuje się być zwyczajnie dobrym (i seksownym w każdym calu!) facetem. Ostatni tajemniczy wątek nie rozwinięty, jednak nie czuję z tego powodu jakiegoś specjalnego niezadowolenia, wystąpił na samym końcu, także nie wprowadza niczego niesamowitego do fabuły, która od początku skupiała się głównie na życiu Sadie Jo i Vincencie. Fabuła bez zbędnego przesadzenia. Jeżeli by wziąć na cel mieszkańców Lovett - realistycznie ukazana. Ludzie i to ich zamiłowanie do gorących ploteczek... Poza tym bardzo polubiłam poczucie humoru autorki, które naturalnie wpoiło się w całą historię bez poczucia, że coś jest zbywane/przerywane z braku laku. Nie ma też dużo scen seksu, czytając raczej można się zdziwić iż jest więcej opisów przeżyć bohaterów niż wątków seksualnych, przy tym jednak pisarka nie pomija delikatnego elementu romantycznego, jaki wzrasta z każdą stroną. Miło mi się czytało, że to mężczyzna pierwszy stracił głowę dla kobiety niż na odwrót (bo bohaterka wytrwała dłużej, HA!) Polecam na nudny/męczący weekend.
cerihunter - awatar cerihunter
ocenił na 8 8 lat temu
Wyścig po miłość Jane Costello
Wyścig po miłość
Jane Costello
Gdy sięgała po “Wyścig po miłość” byłam pewna, że ta książka za nic w świecie nie przypadnie mi do gustu. Spodziewałam się naiwnego romansu z mało rozgarniętą bohaterką. Jednak, gdy zaczęłam czytać nie mogłam ukryć swojego zaskoczenia. Abby Rogers to młoda kobieta, która prowadzi od niespełna dwóch lat własną firmę zajmującą się projektowaniem stron internetowych. Miewa okresy, gdy dba o linię, ale szczerze nienawidzi wszelkiej aktywności fizycznej. Jednak, gdy atrakcyjny trener o imieniu Oliver zachęcą ją do dołączenia do Klubu Biegaczy - Abby zgadza się bez zastanowienia. Niestety jednak już na pierwszym treningu dochodzi do upokorzenia spowodowanego tym, że przeceniła swoje własne możliwości. Po tym wszystkim Abby zarzeka się, że już nigdy tam nie wróci. Wtedy jednak jej najlepsza pracownica Heidi ogłasza jej bardzo złą wiadomość. Wiadomość, która odmieni jej życie na zawsze. Już od pierwszych stron książka przypadła mi do gustu. Przede wszystkim nie dostałam zapatrzonej w siebie idealnej bohaterki, która na dodatek miała idealną figurę. Spotkałam Abby, z którą mogłam się utożsamić, bo ona tak jak ja ma awersję do ćwiczeń i nie ma idealnej figury, a na jej nogach znajduje się cellulit. To pomogło mi zapałać do niej sympatią. Abby wraz ze mną pokonywała swoje słabości. Podobało mi się, że nasza główna bohaterka jest świetną przyjaciółką. Gdy Heidi oznajmiła jej złe wieści nie opuściła jej a wręcz przeciwnie - zaczęłą działać. Dla swojej najlepszej przyjaciółki Jess również zawsze miała czas i nie oceniała jej. Była przy niej w najtrudniejszych momentach życie, w które Jess wpakowała się sama. To, co mnie denerwowało w Abby to podejście do matki oraz rozstania jej rodziców. Z góry założyła, że to była fanaberia jej matki. Nie znając sytuacji (rodzice celowo nie zdradzili jej szczegółów) w jakiej doszło do rozpadu małżeństwa wydała wyrok. Książka pokazuje nam wiele wątków. Od małżeńskiej zdrady, fatalnego zauroczenia czy na trudnej chorobie kończąc. Pokazuje nam, że nie można oceniać nikogo poprzez pryzmat wyglądu ani naszych wyobrażeń o danej osobie. Każdy człowiek jest wartościowy i mimo popełnionych błędów może się zmienić i dostrzec to, co najważniejsze. Naprawdę dobrze spędziłam przy niej czas. Może momentami nie mogłam się doczekać, aż akcja odrobinę przyśpieszy, ale w finalnym rozrachunku książka bardzo mi się podobała. "- A co do zastanawiania się nad swoimi uczuciami, to zupełnie naturalne po tylu wspólnych latach. Wierz mi. Dzisiaj oczekujemy doskonałości, ale nikt nie jest doskonały. Chcemy żeby ekscytacja, dreszcz emocji i pożądanie odczuwane na początku trwały wiecznie. Ale nie trwają. Nie mogą. To, że po dziesięciu latach nie miękną ci kolana na czyjś widok, nie znaczy, że powinnaś przestać go kochać." ~ Jane Costello, Wyścig po miłość, Warszawa 2012, s.186.
Adrianna__ - awatar Adrianna__
ocenił na 7 3 lata temu
Serce nie sługa Rachael Herron
Serce nie sługa
Rachael Herron
By osiągnąć spokój ludzie wiele lat porządkują, układają, zastanawiają się, podejmują przemyślane decyzje, a wystarczy moment, chwila i świat wywraca się do góry nogami. I tak właśnie się dzieje w przypadku Lucy i Owena. Oboje dorośli, z bagażem doświadczeń, żyjący w zgodzie z samym sobą spotykają się w dość osobliwych warunkach, by zburzyć panującą w ich życiu harmonię. Lucy- właścicielka księgarni odziedziczonej po ukochanej babci Ruby, miłośniczka robienia na drutach, spokojna, poukładana,oddana przyjaciółka, absolutnie nie lubiąca zmian i przede wszystkim od lat zakochana w miłości z liceum. Owen- były policjant ranny podczas akcji w której być może zabił swojego przyjaciela, pochądzący z patologicznej rodziny, lokalny łobuz, nieświadomie kochający skromną Lucy. Spotykają się po latach podczas ratowania życia ciężarnej przyjaciółki Lucy. Od tej chwili ich drogi nieustanie się krzyżują, uświadamiając łączące ich uczucie. Lucy odkrywa, że otaczająca rzeczywistość wygląda zgoła inaczej niz sobie to wyobrażała, pokonuje swoje największe lęki i w końcu ryzykuje a Owen... hmm, jak to facet w końcu oswaja się z myślą, że być szczęśliwym nie oznacza mieć nad wszystkim kontrolę. Lekka lekturka na słoneczne dni. Nastraja pozytywnie bo jeśli w końcu się coś udaje to warto jest wierzyć, że szczęście spotkać może każdego
Martensia - awatar Martensia
oceniła na 6 9 lat temu
Ich pięcioro Susan Wiggs
Ich pięcioro
Susan Wiggs
Sięgając po powieść "Ich pięcioro" spodziewałam się lekkiej i beztroskiej lektury na lato. Blurb również utwierdził mnie w tym przekonaniu, a okładka mówi sama za siebie. Jednak po pierwszych kilkudziesięciu stronach okazało się, że byłam w błędzie i zamiast zwykłego romansidła na jeden raz otrzymałam ciekawą i wzruszającą powieść obyczajową, która "chwyta za serce" i "ściska za gardło". Lily jest nauczycielką, singielką, która na skutek traumatycznych wydarzeń z przeszłości postanowiła spędzić swoje życie w taki właśnie sposób. Nie chce zakładać rodziny, wiązać się z kimś na stałe, a swoje uczucia macierzyńskie przelewa na uczniów. Jedną z jej podopiecznych jest ośmioletnia Charlene - córka jej najlepszej przyjaciółki z dzieciństwa. Dziewczynka ma problemy w szkole, które wymagają konsultacji z jej rodzicami - Crystal i Derekiem. Po jednym z takich spotkań dochodzi do tragicznych wydarzeń, które na zawsze odmieniają życie Charlene, jej szesnastoletniego brata Camerona i dwuletniej siostry Ashley. Co więcej... wspomniane zdarzenia odciskają swoje piętno także na życiu Lily, która z dnia na dzień musi zupełnie zmienić swoje dotychczasowe nastawienie i sposób patrzenia na świat. Częste spotkania z Seanem - bratem Dereka owocują poważnym związkiem, a opieka nad dziećmi dostarcza Lily ekscytujących przeżyć. Po lekturze powieści Susan Wiggs "Zanim nadejdzie ciemność" właściwie mogłam się spodziewać, że autorka i tym razem będzie chciała mnie zaskoczyć. Ale muszę przyznać, że zupełnie nie spodziewałam się takiego rozwoju wypadków. Zaintrygowana wydarzeniami odpłynęłam zupełnie w przedstawiony świat. Emocje, które towarzyszyły mi podczas lektury oscylowały od żalu, smutku, współczucia do czystej radości i szczęścia, bo jest to powieść o prawdziwej przyjaźni, rodzinnej tragedii i sile wybaczenia. Kulisy gry w golfa, którą pasjonują się bohaterowie zainteresowały mnie i muszę przyznać, że sporo dowiedziałam się na ten temat, ale także zmieniłam swoje nastawienie do tego sportu. Jedynie Sean - wujek rodzeństwa wydał mi się do tego stopnia idealny, że zatracił swój autentyzm. Powieść "Ich pięcioro" skłania do refleksji, jest wartościowa i intrygująca, ale o tym możecie przekonać się osobiście zasiadając do lektury. Od siebie dodam jeszcze tylko, że z prawdziwą przyjemnością sięgnę po kolejne powieści autorki, żeby przekonać się, czym jeszcze Pani Wiggs mnie zaskoczy. Polecam.
Mońcia_POCZYTAJKA - awatar Mońcia_POCZYTAJKA
oceniła na 7 9 lat temu

Cytaty z książki Przepis na miłość

Więcej
Katie Fforde Przepis na miłość Zobacz więcej
Więcej