Podróżą każda miłość jest

Okładka książki Podróżą każda miłość jest
Iwona Jurczenko-Topolska Wydawnictwo: Muza reportaż
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2014-02-19
Data 1. wyd. pol.:
2014-02-19
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377586440
Średnia ocen

                8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Podróżą każda miłość jest w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Podróżą każda miłość jest



książek na półce przeczytane 4942 napisanych opinii 1558

Oceny książki Podróżą każda miłość jest

Średnia ocen
8,0 / 10
73 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1571
1558

Na półkach: , ,

Zauroczyła mnie ta książka poprzez opowieść jaką opowiada. Pisana od serca, trochę dla samej siebie, trochę dla dzieci które znalazły dom, ale najbardziej dla każdego z czytelników, który będzie miał okazję poznać historię Iwony i Tomasza. Składa się z trzech części; pierwsza jest wstępem do życia głównych bohaterów zanim stali się rodzicami, droga stanowi pewnego rodzaju dziennik pisany przez Iwony; trzecia jest niejako podsumowaniem i posłowiem. Najważniejsza jest część druga. Chwyta za serce, chce się czytać i nie przerywać, pełna emocji w swoim całym spektrum. Jest miłość, jest rozpacz, jest nadzieja, i są mroki, które najczęściej szybko się rozpraszają. Iwona i Krzysztof podjęli się służby drugiemu człowiekowi decydując się na adopcję trójki dzieci, bardzo spontanicznie wierząc w to, że dadzą radę; nie kalkulowali, nie szukali swego, choć na dobrą sprawę nie zdawali sobie sprawy jak trudne jest to zadanie. Myślę, że ich historia na długo ze mną zostanie.

Zauroczyła mnie ta książka poprzez opowieść jaką opowiada. Pisana od serca, trochę dla samej siebie, trochę dla dzieci które znalazły dom, ale najbardziej dla każdego z czytelników, który będzie miał okazję poznać historię Iwony i Tomasza. Składa się z trzech części; pierwsza jest wstępem do życia głównych bohaterów zanim stali się rodzicami, droga stanowi pewnego rodzaju...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

162 użytkowników ma tytuł Podróżą każda miłość jest na półkach głównych
  • 87
  • 75
27 użytkowników ma tytuł Podróżą każda miłość jest na półkach dodatkowych
  • 13
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Podróżą każda miłość jest

Inne książki autora

Okładka książki Andrzej Woyciechowski: Moje Radio Zet Krzysztof Dubiński, Iwona Jurczenko-Topolska
Ocena 6,8
Andrzej Woyciechowski: Moje Radio Zet Krzysztof Dubiński, Iwona Jurczenko-Topolska

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dzieci z chmur. Opowieść o adopcji i macierzyństwie Justyna Bigos
Dzieci z chmur. Opowieść o adopcji i macierzyństwie
Justyna Bigos Beata Mozer
To jest historia dwóch przyjaciółek, których połączyła nie tylko przyjaźń z czasów studenckich, ale również zjednoczyła i zbliżyła do siebie niepohamowana oraz ogromna chęć założenia, oraz powiększenia rodziny. Kobiety naprzemiennie przedstawiają swoją historię życia oraz trudy związane z poszczególnymi kobiecymi rolami i jej etapami od ślubu, po mijające wspólne lata małżeńskie, poprzez próby naturalnego poczęcia dziecka i związane z tym pierwsze niepokoje, podchodzenie do badań i poszukiwanie nadziei u różnych specjalistów, aż po konfrontację z prawdą o swojej niepłodności i wybranie innej drogi macierzyństwa pod postacią adopcji dziecka. Oba reportaże, a może bardziej odpowiadające słowo, czyli świadectwa dwóch kobiet czytało się z zaciekawieniem, nawet jak na rodzaj poruszanej tematyki, tak po pierwsze, mimo wszystko, sięgając po tę książkę, spodziewałam się nieco czegoś innego, jak np. więcej praktycznych porad w zakresie adopcji i w ogóle, przedstawienia w uniwersalny i zrozumiały sposób całej drogi adopcji i jej otoczki, a dwa, zdecydowanie odradziłabym tej lektury kobietom, które są na wczesnej drodze związanej z rozpoznawaniem u siebie problemów natury płodnościowej oraz prokreacji, a także tych, które są świeżo po utracie zarodka/płodu/ dziecka i także tym, które jeszcze gorąco walczą z buzującymi emocjami, bez pogodzenia się z nową i bardzo trudną dla kobiety sytuacją.  (Ja, przyznaję się, znalazłam się na jednej z tych trudnych dróg, i zamiast historii kobiet, która miała mnie nieco pokrzepić, zdecydowanie ściągnęła mnie w dół i uwolniła rzekę skomplikowanych, zmiennych, kontrastowych emocji, które trudno było ponownie w miarę łagodnie i bezkolizyjnie ustawić do pionu, do nurtu niespiesznie biegnącej rzeki).
Kinga Ortyl - awatar Kinga Ortyl
ocenił na 6 2 lata temu
Tsunami Sonali Deraniyagala
Tsunami
Sonali Deraniyagala
Sięgnąłem po nią z powodu 20-stej rocznicy Tsunami, które uśmierciło w ciągu jednego dnia 227 tysięcy ludzi. To jak dotąd największa katastrofa naturalna w wieku XXI. Rocznica przeszła w naszym kraju bez większego echa. Całkiem dobrze pamiętam spowodowany przez katastrofę zamęt i ta cisza jest dla mnie trochę przykra. Przyznaję iż spodziewałem się czegoś innego. To pierwsza pozycja, którą google mi wskazała gdy poszukiwałem jakiejś literatury w języku polskim, która omawiałaby zagadnienie Tsunami 2004. Trochę też dziwi mnie ta polska ocena ale chyba ją rozumiem. Sonali i jej rodzina byli przedstawicielami wyższej klasy średniej. Studia i etaty w Cambridge, dwa domy, służba. Sonali była córką prominentnego adwokata i urzędnika państwowego (Sri Lanka). Steve, czego dowiadujemy się pod koniec książki, wywodził się z klasy robotniczej... tylko też nie byle jakiej. Rodzina holenderska, która przez 2 wieku robiła karierę w Birma i po II wojnie wyemigrowała do Wlk. Brytanii. Generalnie czuć tą zamożność, która pozwalała im na notoryczne wyjazdy całą rodziną na wakacje i przebywanie na Sri Lance w hotelu dla Europejczyków (a nie w ich domu). Trudno z kimś takim się utożsamiać. Książka nie jest za bardzo uporządkowana więc co jakiś czas człowiek obrywa informacją o służącej-kucharce czy też ochroniarzu strzegącym ich domu. Przestaje w kobiecie widzieć matkę, żonę i córkę, która straciła najbliższą rodzinę w tej katastrofie. Tak działa ludzka psychika. Sam z podobnych powodów nie lubię czytać o np. himalaistach-turystach. Tylko tamci giną z powodu zaspokajania swej próżności, idąc w miejsce nie przeznaczone do relaksacji. Sytuacja Sonali jest diametralnie inna i o tym należy pamiętać. Czym jest ta książka? To dobre pytanie. Większość wspomnień, które czytałem, dotyczyła rozmaitych żołnierzy w różnych rangach. Wspomnienia to coś wyjątkowo subiektywnego. Pisane z nieobiektywnej ludzkiej perspektywy, często nie tworzone na bieżąco (pamiętniki) lecz po latach przez co ludzka pamięć jest już wypaczona. Czasami przyświecają owym wspomnieniom jakieś ukryte motywy (z reguły wyolbrzymianie swych zasług i umniejszanie win). W "Tsunami" wszystko zaczyna się w momencie katastrofy, którą zajmuje ok. 20% książki. Tak, człowiek z pewnością odczuje wszystkie te emocje i stan zagrożenia. Dramat i rozpacz z powodu utraty bliskich w jednej chwili. Stan otępienia i urazy do wszystkich otaczających ją ludzi. Do samej siebie - bo przeżyli, a jej najbliżsi nie. Sonali dręczyło poczucie niesprawiedliwości i straty. Potem, przez kolejne 20% książki czytamy o przeżywaniu tej straty i pomocy ze strony innych krewnych Sonali. Ta ma myśli samobójcze, które ciągną się przez lata. Uzależnia się od leków uspokajających i jest bliska uzależnienia się od alkoholu (czy się ostatecznie uzależniła - nie wiemy). Nadal czuje urazę do świata, a nawet do ludzi którzy wprowadzili się do jej domu na Sri Lance (trzeba go było sprzedać). Trzecia faza jest najdłuższa i to prawdopodobnie najważniejsza część jej terapii. Sonali szuka ukojenia we wspomnieniach o krewnych. Wszystkich pozytywnych chwilach z nimi związanych, a także rozmaitych drobnych życiowych trudnościach. Książka z mroków niewysłowionej tragedii wychodzi ku światłu ukojenia. Sonali nauczyła się żyć ze świadomością i choć nadal popada w okresową melancholię to "pozytywne wspomnienia" pomagają jej z niej wychodzić. Całość napisana językiem potocznym jako relacja, która nie jest (jak wspomniałem wcześniej) jakoś szczególnie uporządkowana. Chronologię zachowana ale widać iż spisywanie relacji było częścią terapii mającej pomóc uporządkować myśli i je gdzieś rozładować. O ile nie mogę mieć absolutnie żadnych pretensji do Sonali Deraniyagali to do wydawcy (głównie oryginału) już tak. Powinniśmy otrzymać informacje o terapii, jej celach i przebiegu, w dodatku do książki. Sporządzoną przez specjalistę. Wówczas lepiej moglibyśmy zrozumieć ową książkę. Dzięki temu odbiór i ocena byłaby lepsza.
Telamon - awatar Telamon
ocenił na 7 1 rok temu
Syndrom czerwonej hulajnogi Mirka Jaworska
Syndrom czerwonej hulajnogi
Mirka Jaworska
Mimo XXI wieku mamy wiele tematów tabu, boimy się rozmawiać o pewnych sprawach. Jednym z takich tematów są zaburzenia ze spektrum autyzmu, które naprawdę powinny być poruszane, ponieważ problem ten dotyczy niemałej części społeczeństwa. Kiedyś określenie „zaburzenia autystyczne” było obce i rodzicom i lekarzom, a dzieci pozostawały nieszczęśliwe bez jakiejkolwiek pomocy ze strony dorosłych. Nie rozpoznając tej choroby, nie wiemy jak takim osobom pomóc, a obecnie mamy naprawdę wiele narzędzi i sposobów, aby rozpoznać to schorzenie i robić wszystko, aby dostosować autystyczne osoby do życia społeczeństwa. Książka "Syndrom czerwonej hulajnogi" jest powieścią biograficzną i pewnego rodzaju pamiętnikiem matki, której syn zmaga się z zespołem Aspergera. Jest to poruszająca historia rodzica, który zdaje sobie sprawę, że z jego dzieckiem jest „coś nie tak”. Pewne sygnały i zachowania malucha budzą w matce niepokój, przez co kierują się na dalsze badania i terapie. Nie bez znaczenia są tutaj również geny. Mimo trudności z przebrnięciem pierwszych kilkunastu stron, resztę książkę przeczytałam w mgnieniu oka. Historia Michała jest wzruszająca, wciągająca i pełna rodzicielskiej miłości oraz walki. Walki o szczęście dziecka, o jego przyszłość i dalsze życie. Autorka w niesamowity sposób ukazała nie tylko problemy, z jakimi muszą mierzyć się rodzice autystycznych dzieci, ale również jak świat postrzegany jest z perspektywy samego dziecka. Książkę polecam absolutnie każdemu, a szczególnie przyszłym rodzicom. Możemy uwrażliwić się na pewne rzeczy i wyczulić na konkretne zachowania. Mirka Jaworska chciała, żeby jej syn był samodzielny – mimo, że miał zespół Aspergera, czuł i przeżywał wszystko o wiele więcej niż inne dzieci. Sprawdźcie sami, jak z tym wszystkim poradził sobie Michał (i przy okazji dowiedzcie się, czym jest tytułowa czerwona hulajnoga).
just_her_books - awatar just_her_books
ocenił na 9 5 lat temu

Cytaty z książki Podróżą każda miłość jest

Więcej
Iwona Jurczenko-Topolska Podróżą każda miłość jest Zobacz więcej
Iwona Jurczenko-Topolska Podróżą każda miłość jest Zobacz więcej
Więcej