Pod powierzchnią: Profil mordercy

Okładka książki Pod powierzchnią: Profil mordercy autorstwa Bo Norström Weile, Jesper Vestergaard Larsen
Bo Norström WeileJesper Vestergaard Larsen Wydawnictwo: Saga Egmont reportaż
209 str. 3 godz. 29 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
e-book
Tytuł oryginału:
Under overfladen
Data wydania:
2025-06-18
Data 1. wyd. pol.:
2025-06-18
Liczba stron:
209
Czas czytania
3 godz. 29 min.
Język:
polski
Prawdziwa historia Petera Madsena - duńskiego wynalazcy, który brutalnie zamordował dziennikarkę Kim Wall.

W Danii Peter Madsen znany był ze swoich łodzi podwodnych i rakiet. Zdobywał nagrody zarówno w kraju, jak i za granicą, wykładał i występował w programach telewizyjnych. Jednak pod powierzchnią ekscentrycznego wynalazcy, krył się niebezpieczny psychopata, który kłamie, manipuluje i zabija. W tym mrożącym krew w żyłach reportażu autorzy wzięli za punkt wyjścia dzieciństwo Petera, stopniowo odkrywając szokującą historię jego życia. Opisują śmiertelne eksperymenty mężczyzny, jego rozpustę w mrokach klubów erotycznych i drogę od zagubionego outsidera po wybitnego innowatora, a wreszcie bezwzględnego zabójcę.

Pozycja idealna dla fanek i fanów powieści "Manson" Toma O’Neilla i podcastu true crime "Kryminatorium".

Bo Norström Weile i Jesper Vestergaard Larsen - dziennikarze i autorzy bestsellerowych książek o prawdziwych historiach kryminalnych.
Średnia ocen
5,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pod powierzchnią: Profil mordercy w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Pod powierzchnią: Profil mordercy

Średnia ocen
5,7 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1008
707

Na półkach: ,

Książka nie przypadła mi do gustu, choć główną przyczyną jest tu sama historia. Forma narracji bardzo się dłuży – momentami łapałam się na tym, że musiałam sprawdzać, co właściwie czytam, tym bardziej że korzystałam z ebooka w subskrypcji i rzadko widzę wtedy okładki. Wszystko rozwijało się powoli, a końcówka – ku mojej uldze – została opisana szybko i sprawnie. Mam wrażenie, że zbyt duży nacisk położono na ukazanie bohatera oraz wpływu aspektów społecznych z jego dzieciństwa na to, że stał się mordercą. Było to męczące, a nawet nieco dziwne i rozczarowujące. Sądziłam, że pod pojęciem „mordercy” znajdę „krwistą bestię”, tymczasem dostałam ogrom szczegółów o jego życiu i codzienności. Wątek samych morderstw pojawiał się znacznie krócej, niż można by się spodziewać po tak rozbudowanym wstępie.

Książka nie przypadła mi do gustu, choć główną przyczyną jest tu sama historia. Forma narracji bardzo się dłuży – momentami łapałam się na tym, że musiałam sprawdzać, co właściwie czytam, tym bardziej że korzystałam z ebooka w subskrypcji i rzadko widzę wtedy okładki. Wszystko rozwijało się powoli, a końcówka – ku mojej uldze – została opisana szybko i sprawnie. Mam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

52 użytkowników ma tytuł Pod powierzchnią: Profil mordercy na półkach głównych
  • 26
  • 24
  • 2
9 użytkowników ma tytuł Pod powierzchnią: Profil mordercy na półkach dodatkowych
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Under overfladen Bo Norström Weile, Jesper Vestergaard Larsen
Ocena 0,0
Under overfladen Bo Norström Weile, Jesper Vestergaard Larsen

Czytelnicy Pod powierzchnią: Profil mordercy przeczytali również

Zmarli mają głos Philippe Boxho
Zmarli mają głos
Philippe Boxho
Moja babcia zawsze powtarzała, że należy bać się żywych, a nie zmarłych, bo tylko oni są w stanie zrobić nam największą krzywdę. Zgadzacie się z tym? . Doktor medycyny sądowej Philippe Boxho podzielił się z czytelnikami tajemnicami zawodowymi swojej codziennej pracy w prosektorium. Pokazał on te ciemniejsze strony, ale i nie obyło się od tych humorystycznych przypadków. Temat śmierci to temat zasługujący na szacunek i powagę, ale w pewnych momentach ta powaga znika, a pojawia się rozbawienie i niedowierzanie z zaistniałych sytuacji i to stara się czytelnikowi pokazać autor. . Jeden z ciekawszych reportaży, jakie ostatnio czytałam. Nie masz ochoty kończyć, wręcz się zmuszasz, aby odłożyć książkę chociaż na chwilę. Z pewnością jest spowodowane lekkością, z jaką pisze autor. Jego sposób opowiadania i przekazywania własnej wiedzy był stonowany i spokojny, nie próbował za wszelką cenę wywołać szoku i czytelnika. Autorowi zależało jedynie, aby podzielić się z nami swoją pracą za kulis, tym z czym musi się borykać na co dzień, co jest w stanie wyczytać ze zwłok, a nawet dotrzeć do przeszłości denata, brzmi niewyobrażalnie prawda? . Wiele z tych historii pokazuje, jaki los może być nieprzewidywalny, a w rzeczywistości potrafi bardziej zaskoczyć od samej fikcji, nawet i tej literackiej. Czy zmarli mogą mówić? Oczywiście, że tak, wręcz mogą nam wiele przekazać, tylko musicie sami się o tym przekonać. Polecam!
ksiazka_ukryta_w_ puszczy - awatar ksiazka_ukryta_w_ puszczy
ocenił na 8 3 miesiące temu
Profil zabójcy. Urszula Cur w rozmowie z Dorotą Kowalską Dorota Kowalska
Profil zabójcy. Urszula Cur w rozmowie z Dorotą Kowalską
Dorota Kowalska Urszula Cur
Czym jest profilowanie? Dla niektórych jest „wróżeniem z fusów”. Nic bardziej mylnego. Urszula Cur w rozmowie z Dorotą Kowalską obala ten krzywdzący mit. Co więcej, zaprasza nas za kulisy swej pracy, w której zajmuje się profilowaniem. Tworzeniem obrazu zabójcy. Obrazu, który (jak historia kryminalistyki pokazuje), często prowadzi do schwytania morderców. „Profil zabójcy” to zaproszenie do poznania sposobów odkrywania „wydarzeń”, które rozegrały się na miejscu zbrodni. Lektura tej książki daje nam możliwość poznawania metod „układania puzzli zbrodni”. Jeśli uwielbiacie kryminały, to dzięki tej książce możecie poznać mechanizmy pracy śledczych, nie tylko tych fikcyjnych bohaterów literackich, ale przede wszystkim prawdziwych profilerów, którzy w realnym życiu odkrywają psychopatyczne umysły, motywy i działania prawdziwych zabójców. To niezwykłe zaproszenie do poznania pracy profilerów, którzy każdego dnia kawałek po kawałku odkrywają prawdziwą twarz mordercy. Urszula Cur jest doświadczoną profilerką i psycholożką. W rozmowie z Dorotą Kowalską dzieli się z nami swoją wiedzą. Opowiada o swej jakże ciekawej pracy, w której cierpliwość, skupienie oraz umiejętność układania elementów zbrodni są kluczem do schwytania morderców. Często zastanawiałem się, czy profilerem może zostać każdy? Czy tylko wiedza i umiejętności pozwalają wykonywać tę pracę? A może należy posiadać pewien gen doskonałości w dedukcji w łączeniu faktów, a przede wszystkim obrazów pozostawionych na miejscu zbrodni? Teraz po lekturze tej książki wiem, że to wszystko połączone razem pozwala być profilerem - umiejętnym profilerem. Dorota Kowalska jest dziennikarką i autorką wielu książek. Na kartach tej najnowszej z dziennikarską skrupulatnością zadaje pytania, drążąc temat profilowania. Warto dodać, że w tej książce poprzez właśnie precyzyjne, umiejętne zadawanie pytań, pozwala nam nakreślić obraz prawdziwego profilera. Jeśli temat profilowania jest oczkiem w Waszej głowie, to jestem przekonany, że „Profil zabójcy" zaspokoi Waszą ciekawość. Nie tylko miłośników kryminałów, lecz również studentów kryminalistyki, którzy w przyszłości pragną być mistrzami tej profesji. Ta książka jest doskonałym sposobem na odkrycie sposobów profilowania. Jestem przekonany, że ten tytuł powinien być lekturą obowiązkową każdego profilera - obecnego i przyszłego. Urszula Cur w swej pracy patrzy i dostrzega to, czego nie widzą inni. Dzięki książce „Profil zabójcy” możemy dostrzec sposoby odkrywania szczegółów zbrodni w oparciu o rekwizyty, ślady pozostawione przez mordercę na miejscu zbrodni. Umiejętne połączenie tych faktów jest kluczem do jego schwytania. Urszula Cur go posiada, i dzieli się nim podczas rozmowy z Dorotą Kowalską. Warto wziąć w niej udział i zasiąść do lektury tej książki.
CzytNIKTomaszKosik Kosik - awatar CzytNIKTomaszKosik Kosik
ocenił na 10 11 miesięcy temu
Mateczka. Śledztwo w sprawie mariawitów Tomasz P. Terlikowski
Mateczka. Śledztwo w sprawie mariawitów
Tomasz P. Terlikowski
Co musi się wydarzyć, by objawienie stało się narzędziem władzy, a wiara przestrzenią lęku zamiast zbawienia? Książka zanurzona w półmroku historii, gdzie wiara splata się z obsesją, a duchowość z władzą nad drugim człowiekiem. Autor prowadzi czytelnika przez opowieść o ruchu mariawitów i postaci Feliksy Marii Franciszki Kozłowskiej, zwanej Mateczką, nie jak suchy historyk, lecz jak śledczy schodzący coraz głębiej do piwnic zbiorowej pamięci. Autor buduje narrację gęstą, momentami duszną, opartą na dokumentach, relacjach i kościelnych archiwach, ale podszytą wyraźnym niepokojem. Nie chodzi tu jedynie o rekonstrukcję wydarzeń, lecz o próbę zrozumienia mechanizmów, które pozwoliły jednej kobiecie stać się centrum kultu, a całej wspólnocie zamknąć się w świecie własnych objawień i prawd. Najsilniejszym elementem książki jest atmosfera nieustannego napięcia. Im dalej w lekturę, tym wyraźniej widać, że Mateczka to opowieść nie tylko o mariawitach, ale o ludzkiej potrzebie absolutu i o cenie, jaką płaci się za bezkrytyczną wiarę. Terlikowski nie osądza wprost, lecz konsekwentnie odsłania pęknięcia. W tej ciszy między cytatami i faktami czai się groza – spokojna, chłodna, niemal sakralna. Po jej zamknięciu nie ma prostych odpowiedzi ani poczucia ulgi, jest raczej ciężkie pytanie o odpowiedzialność – duchowych przywódców i tych, którzy chcą być prowadzeni. „Mateczka” działa jak cień rzucony na znane pojęcia wiary i świętości, zmuszając czytelnika, by spojrzał na nie z innej, znacznie ciemniejszej strony.
mucha_w_ksiazkach - awatar mucha_w_ksiazkach
ocenił na 7 3 miesiące temu
Współuzależnione Marek Sekielski
Współuzależnione
Marek Sekielski
Marek Sekielski WSPÓŁUZALEŻNIONE  Reportaż czy też seria rozmów. Autor jest znany większości ludzi w Polsce, a wśród uzależnionych słyszał o nim chyba każdy. Wiem, bo o to pytam.  Wciągające rozmowy głównie z kobietami, bo ich ten problem najczęściej dotyczy. Na dziesięć współuzależnionych nowe życie zacznie jedna. Reszta żon, partnerek, matek tkwi w patologicznej sytuacji, która wyniszcza całą rodzinę. Nie można ich za to winić. Może dla patrzących z zewnątrz sprawa jest klarowna i prosta. Tymczasem problem współuzależnienia jest nie tylko złożony, ale stanowi właściwie całą grupę nieprawidłowości, zaburzeń, to rodzaj jednostki chorobowej. W związku z tym, że w Polsce alkoholizm i inne nałogi są bardzo częste, kobiet które utkwiły w tej patosytuacji jest tysiące. Warto zrozumieć, skąd i na czym to polega, bo to wcale nie jest proste ani oczywiste.  Zachęcam do przeczytania, żeby zrozumieć i wiedzieć. Poza tym może tym sposobem uda się komuś pomoc. Pomyślałam,  że będę polecać tę książkę innym, bo czasem taki tekst i uświadomienie sobie problemu może pomóc poszukać dla siebie terapii i wyjść z na prostą.  Pamiętam wiele takich kobiet i kiedyś nie umiałam ich zrozumieć. Teraz jest mi łatwiej,  bo lata doświadczenia w pracy robią swoje, choć wciąż zdarzają się sytuacje, gdy brakuje mi słów.  Wspominam panią, która bała się o męża. Nie chciała, żeby wychodził z domu, bo mógł spotkać kolegów, z którymi zacząłby pić i w związku z tym zniknąć z domu na jakiś czas. Dlatego robiła wszystko, żeby pozostawał z nią, pod jej kontrolą, w ich mieszkaniu. Kupowała mu alkohol, żeby pił go w domu sam, a nie gdzieś z kolegami. W sklepie, do które chodziła na zakupy każdego dnia myślano, że to ona jest alkoholiczką. Pamiętam też młodą kobietę ślepo zakochaną w swoim mężu. Mąż stracił ogromne sumy pieniędzy w grach hazardowych. Okradł ojca, z którym prowadził interes. To były naprawdę duże pieniądze. Do tego był alkohol i imprezy. Ta kobieta była "oporna"na wszystko, co złego zrobił jej mąż. Nawet to, że zaraził ją kiłą niczego nie zmieniło. Klapki na oczach. Nie wiem, jak potoczyły się jej losy.  Pamiętam też, jak kiedyś uniosłam się mówiąc "co pani wyprawia!". Głupio mi potem było, ale początkowałam w zawodzie. Przyszła do mnie z mężem, żeby go leczyć z alkoholizmu. Z naszej trójki wszyscy chcieli jego zdrowienia za wyjątkiem jego samego. Pił ciągami, a wtedy nie chodził do pracy. Był "cieciem" i sprzątał na osiedlu. Jego żona chodziła do pracy za niego, gdy wpadał w kolejny ciąg picia. Współuzależnienie nie ma związku ze statusem społecznym, wykształceniem czyli jest "bardzo demokratyczne". Nie należy go kojarzyć z "patologią", biedą, brakiem wiedzy. Kobieta może być prezesem korporacji, adwokatem czy lekarką i też wpadnie. Rzecz w deficytach wyniesionych z dzieciństwa, braku umiejętności w stawianiu granic, często też poczuciu osamotnienia w chorobie uzależnienieniowej partnera. Nie twierdzę,  że po przeczytaniu książki można stać się specjalistą od tematu, ale jeśli uda się choć trochę go zrozumieć, to nie będzie to zmarnowany czas.  
xymenka - awatar xymenka
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Polska na prochach Arkadiusz Lorenc
Polska na prochach
Arkadiusz Lorenc
Czy Wy też macie wrażenie, że żyjemy w kulturze „tabletki na każdą okazję”? Ten post będzie o książce, która sprawia, że po jej zamknięciu zaczynasz inaczej patrzeć na szafkę z lekami w domu swojej mamy czy babci. Przeczytałam „Polskę na prochach” dawno i do teraz mam w uszach echo rozdziału o „babciach chodzących po ścianach”. ​ ​To nie są historie z mrocznych zaułków. To cicha epidemia w kapciach, historie staruszek, które leki przepisane na 2 tygodnie... biorą od 20 lat. Często w tajemnicy przed rodziną, często dzięki lekarzom, którzy wypisują recepty „pod stołem”, dla świętego spokoju. Prawda wychodzi na jaw dopiero w szpitalu, gdy odstawienie pigułek powoduje bezsenność i tak silne objawy odstawienne, że lekarze od razu wiedzą, że mają do czynienia z uzależnieniem. ​Już na studiach patrzyłam na wizyty specjalistów, m.in. psychiatrów, z przerażeniem. Widziałam i widzę mechanizm „szybkiego plastra”. ​15 minut- tyle czasami trwa diagnoza depresji czy zaburzeń lękowych. ​Totalny brak planu- leki są wprowadzane i odstawiane bez należytej opieki. Lata na chemii- to, co miało być wsparciem doraźnym, staje się „protezą” na dekady. ​ ​Oglądałam serial Zabić ból o kryzysie opioidowym w USA i chociaż był dobry, to mnie nie zaskoczył. Utwierdził mnie tylko w decyzji, dlaczego od lat nie mam w domu kablówki. Nie chcę patrzeć na bloki reklamowe, gdzie w każdej przerwie serwuje się nam „lek na wszystko”. Na smutek, na nogi, na brak energii, na wątrobę. Ciekawe, co musiałoby się stać, żeby ludzie się obudzili. Przemysł farmaceutyczny ratuje życie, wiem i szanuję to wielkie osiągnięcie nauki. Jednak dokładnie ten sam przemysł jest też gigantycznym biznesem, który nie zawsze ma na celu nasze dobro. To bolesna lekcja, że świat nie zawsze jest dobry (to mój odwieczny ból duty i rozkmina dlaczego ludzie po prostu nie mogą być dobrzy), a intencje tych, którzy sprzedają nam „szczęście w kapsułce”, bywają różne.
mom_the_reader - awatar mom_the_reader
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Mafia po polsku Patryk Szulc
Mafia po polsku
Patryk Szulc
Bardzo dobrze napisana książka, w której znajdziesz informacje nie tylko o gangusach z pierwszych stron gazet, ale i o tych, o których nie wspominali inni autorzy. Patryk wykonał tutaj kawał dobrej roboty i widać, że był to ogrom pracy. Ilość akt, które przeczytał można by zapewne liczyć w tonach. Nie rozumiem rozczarowania Czytelników, którzy skarżą się, że w książce pada zbyt wiele nazwisk / ksyw bandytów. Nie wiem na co oni liczyli sięgając po taką pozycję książkową. To nie jest kryminał do poduszki. To reportaż o realiach polski lat 90tych i 2000-nych. Głównie. Bo Patryk prześledził losy niektórych gangusów aż po rok 2025. Tak, niektórzy po odsiedzeniu wyroków wciąż parali się działalnością przestępczą. Tym razem w białych kołnierzykach kręcąc najczęściej karuzelami VATowskimi. Reasumując, nie jest to pozycja dla lubiących proste kryminały, gdzie występuje 3 bohaterów. Tej książce bliżej do historycznej niż do czytadła do poduszki - kryminału czy thrillera. Doceńcie trud, jaki został włożony w napisanie tego wszystkiego. To setki godzin, jak nie tysiące, wśród ton akt spraw. A to nie jedyne źródła, którymi podpierał się autor. Takie książki nie powstają w miesiąc, czy też podczas kilku wizyt w WC - jak to bywa w przypadku Mroza. Serio, chłop pisze te swoje książki szybciej niż ja czytam kryminały. Już nie jego, bo Chyłka już dawno trąci tandetą. Nie to, żeby na początku była jakaś górnolotna, ale czytało się to to znośnie... Wracając do tematu. Książka na pewno spodoba się entuzjastom tematyki polskiej mafii. Dostaje on do rąk książkę, która jako jedna w niewielu, nie nazywa Dziada (domniemanym) szefem grupy wołomińskiej. „Mafia po polsku” wprowadzi Cię w tematykę nie tylko mainstreamowych (?) grup przestępczych w Polsce. Przeczytasz w niej nie tylko o pruszkowskich, wołomińskich i mokotowskich. Ale również o ich podgrupach i o tych mniej znanych, spoza medialnego mainstreamu. Nie żałuję zakupu.
Makler - awatar Makler
ocenił na 8 8 miesięcy temu

Cytaty z książki Pod powierzchnią: Profil mordercy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pod powierzchnią: Profil mordercy