Palacz zwłok

Okładka książki Palacz zwłok
Ladislav Fuks Wydawnictwo: Agora Seria: Literatura czeska literatura piękna
152 str. 2 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Literatura czeska
Tytuł oryginału:
Spalovač mrtvol
Data wydania:
2011-12-02
Data 1. wyd. pol.:
1979-01-01
Data 1. wydania:
2017-01-01
Liczba stron:
152
Czas czytania
2 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326804946
Tłumacz:
Janusz Anderman, Tadeusz Lis
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Palacz zwłok w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Palacz zwłok



książek na półce przeczytane 3009 napisanych opinii 1264

Oceny książki Palacz zwłok

Średnia ocen
7,3 / 10
696 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
326
329

Na półkach: , ,

--- Nie czyta się tego łatwo i przyjemnie, język dość trudny, z częstymi powtórzeniami, w stylu Młodej Polski. Trzecioosobowy, wszechwiedzący narrator, akcja osadzona w Pradze tuż przed II wojną światową. Główny bohater to pan Karl (Roman) Kopfrkingl, mężczyzna w średnim wieku, przedsiębiorczy pracownik krematorium, przykładny mąż "delikatnej" Lakme, kochający ojciec 16to letniej Ziny i 14to letniego Miliwoja. To on i jego długie monologi, naszpikowane przypomnieniami stanowią trzon książki, pozostałe postacie to w zasadzie statyści, wypowiadający czasami krótkie zdania-przerywniki (poza długimi faszystowskimi indoktrynacjami Williego).
--- Początkowo obserwujemy idealne, szczęśliwe życie Kopfrkingla i jego rodziny, sielskie mieszkanie, odwiedziny znajomych, rodzinne spacery po mieście, satysfakcjonującą pracę w krematorium, wizyty w gabinecie żydowskiego sąsiada-doktora Bettelheima. Od czasu do czasu pojawiają się wzmianki o hitlerowskiej partii SdP Niemców Sudeckich, o niepokojach przy granicy, o prześladowaniach Żydów w Niemczech, czemu pan Kopfrkingl daje wyraz dezaprobaty. Coraz bardziej natarczywe stają się też uwagi przyjaciela rodziny, przedsiębiorcy niemieckiego pochodzenia pana Wilhelma Reinke, członka SdP, do której wstąpienia bezskutecznie namawia również Romana (mającego przecież w żyłach kroplę niemieckiej krwi).
--- Wszystko się zmienia 15go marca 1939 roku, gdy do Czechosłowacji wkraczają wojska niemieckie. Pobłażliwe nastawienie do Żydów pana Kopfrkingla ulega odwróceniu, sprzeciw przeciwko przemocy i polityce Hitlera przeistacza się w poparcie, przystąpienie do NSDAP i czynną współpracę z okupantem... Właśnie ta przemiana, wstrząsające zakończenie i smutny morał tej powieści są bezcenne, choć sposób ich podania zwyczajnie nużył.

--- Nie czyta się tego łatwo i przyjemnie, język dość trudny, z częstymi powtórzeniami, w stylu Młodej Polski. Trzecioosobowy, wszechwiedzący narrator, akcja osadzona w Pradze tuż przed II wojną światową. Główny bohater to pan Karl (Roman) Kopfrkingl, mężczyzna w średnim wieku, przedsiębiorczy pracownik krematorium, przykładny mąż "delikatnej" Lakme, kochający ojciec 16to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1759 użytkowników ma tytuł Palacz zwłok na półkach głównych
  • 884
  • 852
  • 23
318 użytkowników ma tytuł Palacz zwłok na półkach dodatkowych
  • 206
  • 35
  • 35
  • 14
  • 12
  • 9
  • 7

Inne książki autora

Okładka książki Moje zrcadlo a co bylo za zrcadlem Ladislav Fuks, Jiří Tušl
Ocena 6,0
Moje zrcadlo a co bylo za zrcadlem Ladislav Fuks, Jiří Tušl
Okładka książki Opowiadania pisarzy czeskich XX w. Karel Čapek, Jan Drda, Ladislav Fuks, Jaroslav Hašek, Jaroslav Havlicek, Bohumil Hrabal, Ivan Olbracht, Ota Pavel, Václav Řezáč, Vladislav Vančura, Jiří Weil, Richard Weiner
Ocena 7,0
Opowiadania pisarzy czeskich XX w. Karel Čapek, Jan Drda, Ladislav Fuks, Jaroslav Hašek, Jaroslav Havlicek, Bohumil Hrabal, Ivan Olbracht, Ota Pavel, Václav Řezáč, Vladislav Vančura, Jiří Weil, Richard Weiner
Ladislav Fuks
Ladislav Fuks
Ladislav Fuks - współczesny pisarz czeski (ur. 1923), z wykształcenia filizof i psycholog, znany jest głównie jako autor powieści Pan Teodor Mundstock (1963), która przyniosła mu światowy rozgłos. W 1964 roku Fuks wydał tom opowiadań Moi czarnowłosi bracia, następnie Wariacje na najniższej strunie (1966) i Śledztwo prowadzi radca Heumann (1971).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Księga apokryfów Karel Čapek
Księga apokryfów
Karel Čapek
Dwadzieścia dziewięć krótkich opowiadań przedstawiających zdarzenia znane z mitologii, Biblii (Stary i Nowy Testament), historii i literatury w nowym opracowaniu. Oczywiście jest to swego rodzaju świadoma konwencja, pokazująca znane fakty w nowatorskim ujęciu przy użyciu współczesnego języka, pojęć i świadomości. Lekki pastisz i ironia. Czyta się w olbrzymiej większości świetnie. Historie są krótkie, na kilka stron i nie wszystkie demitologizują i demistyfikują swoich bohaterów. Np. już w przypadku pierwszej z nich przedmiotem szyderstwa autora nie jest bohater, ale ci, którzy go skazali (lub raczej skazaliby dziś, gdyby stanął przed sądem de facto politycznym). Analogicznie w przypadku Romea i Julii i ich „prawdziwej historii”. Čapek przewrotnie ustami jednej z postaci pyta, czyż „prawdziwa” historia (nudna z fabularnego punktu widzenia) nie jest piękniejsza, bardziej romantyczna i ciekawsza? I czy nie powinna otoczyć Julii jeszcze większą sławą? Z kolei taka np. „Święta noc” jest niesamowicie ludzka i bardzo humanistyczna, zaś „Obrazoburstwo” doskonale pokazuje naturalne ludzkie wady. „Cesarz Dioklecjan” z kolei, nie zmieniając historii, przedstawia alternatywną wersję motywacji władcy do prześladowań chrześcijan. Mniej „potworną”, bardziej logiczną ale przy tym absolutnie nie mniej odrzucającą. Karel Čapek pokazał, że ciekawe rzeczy dzieją się wszędzie wokół nas, ale my ich nie widzimy, oczekując cudowności, romantyczności, ekspresyjności działań, mów i gestów. A przecież znane nam z kultury wydarzenia mogłyby być właśnie tak odebrane przez współczesnych, jak przez nas te, przetworzone przez autora. I jeszcze jedno – oczywiste jest, że to nie są „odkryte” przez pisarza „prawdziwe” wersje tych wydarzeń. To tylko wariacje, ale bardzo ciekawe i inspirujące do myślenia. Do tego napisane z lekkim, delikatnym humorem autora, dziś niestety rzadkim. W zasadzie 7.5, ale z sympatii dla autora...
Aguirre - awatar Aguirre
ocenił na 8 9 miesięcy temu
...będzie gorzej Jan Pelc
...będzie gorzej
Jan Pelc
Wiele lat temu spojrzałem na okładkę książki Jana Pelca... myślę że za co dziesiątą wizytą w księgarni, zaglądałem i nic. Trwało to co najmniej dziesięć lat, potem okładka gdzieś zniknęła. W grudniu znowu czegoś szukałem gdy zobaczyłem ten charakterystyczny rysunek z butelkami. Po stu stronach już byłem trochę znudzony. Bo ile można czytać o piciu piwa z rumem. I o ruchaniu. Chciałem teraz napisać że w moim wieku nie robi to już takiego wrażenia... ale skłamałbym bo robi. Robi ciągle wrażenie, nawet dzisiaj, życie w świecie szarym. Tamtej szarości z której rodzili się robole i kapusie. A w taki sposób jeszcze " nikt" tego nie przedstawił. Pelc więcej powiedział mi o naszej części Europy i o nas samych niż kilka rozpraw filozoficznych. Może zrobił to wyjątkowo wulgarnie, ale w tym przypadku to nawet matoł pojmie w jakim błocie trzeba było sie taplać. I czym był tzw. socjalizm. Spokojnie, my także na kilku stronach jesteśmy obecni. Czytając dochodziłem często do wniosku że opisane wydarzenia są mało prawdopodobne, ale dlatego często łapałem się także na tym że historia musi być prawdziwa. Opisy poszczególnych postaci po prostu były fantastyczne... choćby młoda dziewczyna która po ucieczce musiała wrócić do "poprawczaka" gdzie natychmiast popełnia samobójstwo skacząc z okna,. Jej chłopak, gdy się dowiaduje co się stało, robi to samo. Wiesza się u wejścia do domu matki tej dziewczyny. Przez całą opowieść przebija się jeszcze muzyka kultowej czeskiej kapeli The Plastic People of the Universe. Żeby podkręcić sobie emocje słuchałem "Plastików". Książka to "wybitny dokument" o hipisach, menelach, niebieskich ptakach którzy chcieli być wolni dlatego popijali piwo z rumem.
Marek - awatar Marek
ocenił na 7 2 lata temu
Grandhotel. Powieść nad chmurami Jaroslav Rudiš
Grandhotel. Powieść nad chmurami
Jaroslav Rudiš
Uwierzcie, notka na okładce sugerująca, że będziemy mieć do czynienia z klimatem jak z Hrabala - nie jest żadnym nadużyciem! "Grandhotel" to wzruszająca, słodko-gorzka opowieść o nietuzinkowym człowieku w nietuzinkowym miejscu. "Jestem Fleischmanem do wszystkiego" - mówi o sobie trzydziestoletni bohater, który pozbawił się imienia, bo życie pozbawiło go wszystkiego innego. Fleischman bardzo kojarzył mi się z Forrestem Gumpem, z tym jego trochę naiwnym, dziecięcym spojrzeniem na świat, ze światem, który ma go za głupca. W wyniku splotu smutnych okoliczności bohater pracuje w Grandhotelu, miejscu między ziemią a niebem, ukrytym w chmurach, na punkcie których Fleischman ma obsesję. Zresztą nie tylko na punkcie chmur - obserwuje pogodę i ją zapisuje, bo to jedyny pewnik w jego życiu. Poza tym sprząta, pilnuje, podgląda, zbiera kuksańce dosłowne i metaforyczne. Widzi żywych i zmarłych, zaprzyjaźnia się z Franzem, który przekazuje mu mądrość życiową: "Człowiek musi skończyć tam, gdzie się urodził". Sporo tu dziwactwa i absurdu. Rozsypywanie prochów kolegów, listy do pogodynki, relacje damsko-męskie, niemożność opuszczenia miasta, codzienne robienie zdjęć... Tu jest trochę onirycznie, surrealistycznie, narracja się urywa, tajemnice odsłaniane są nagle i często chwytają wzruszeniem za gardło. Autor zręcznie wplata w opowieść trudną czesko-niemiecką historię, pokazuje bohaterów, którzy mają marzenia, ale z ich realizacją bywa różnie. Zakończenie powieści mnie wzruszyło i utwierdziło w przekonaniu, że literatura czeska naprawdę jest "moja".
ola_gratka - awatar ola_gratka
oceniła na 7 8 miesięcy temu
Likwidacja Imre Kertész
Likwidacja
Imre Kertész
Likwidacja” to przede wszystkim utwór rozliczeniowy wobec traum pozostawionych w ludzkich umysłach przez totalitaryzmy hitlerowski i komunistyczny.W narracji niemało jest także rozważań filozoficznych o charakterze egzystencjalnym. Jednak jego fabuła ma charakter powieści quasi- detektywistycznej o skomplikowanej intrydze, tak skonstruowanej, że nie powstydziłby się jej twórca bestsellerowych kryminałów. Najważniejszy bohater “Likwidacji” B. urodził się i przeżył w Oświęcimiu dzięki polskiej kapo nadzorującej kobiecy oddział szpitalny. Po wojnie B. został pisarzem. Czytelnik jednak nie ma okazji go poznać, ponieważ gdy zaczyna się fabuła B. już nie żyje.2. Na pierwszym planie powieści pojawia się krytyk literacki i lektor wydawniczy Keseru. Po samobójczej śmierci pisarza B., Keseru ogarnięty jest obsesją odnalezienia - pisanej do szuflady powieści B. Odpowiedź na pytanie, co się stało z rękopisem powieści zaszyfrowany jest w dramacie zatytułowanym “Likwidacja”. Keseru odnajduje go w mieszkaniu martwego B., wśród masy notatek i innych próbek pisarskich B., a następnie ukrywa przed nadejściem policji, która może wszystko zarekwirować ze względu na antykomunistyczną postawę B. W trakcie lektury napisanego przed dekadą dramatu “Likwidacja”, Keseru odkrywa, że B. przewidział w nim dokładnie wszystko, co nastąpi po jego śmierci: że Keseru odnajduje w mieszkaniu martwego B., dramat zatytułowany “Likwidacja”, ukryje wszystkie papiery pisarza przed nadejściem policji itd. ... B. przewidział wszystko z dokładnością, która staje się lustrzanym odbiciem rzeczywistych wydarzeń. Takie zapętlenie się fabuły powieści jest jednocześnie jej zawiązaniem, a bohaterom utworu coraz trudniej zorientować się, co jest ich autonomiczną decyzją, co wynikiem manipulacji pisarza “zza grobu”, a wreszcie co samospełniającą się przepowiednią czy skutkiem autosugestii Keseru i tych, którzy przeczytali dramat zmarłego B. Kertész prawie do końca będzie nas trzymał w niepewności, czy wysiłki podejmowane przez Keseru, bardziej oddalą go niż przybliżą do odnalezienia rękopisów pisarza B. i prawdy o motywach jego samobójstwa. Ale jak to bywa w każdej szanującej się powieści, wartość ma nie ta czekająca na ustalenie odpowiedź, lecz to, co przeżyje i jaką lekcję wyniesie z tego dla siebie poszukujący rozwiązania. Mottem książki jest cytat z powieści Samuela Becketta „Mollowy”: "Jest północ. Deszcz smaga szyby. Nie była północ. Nie padało." W ten sposób autor wprowadza do powieści wątek filozoficzny. Motto bowiem skłania do postawienia pytania: czy to, co nas otacza jest prawdziwe? A może człowiek żyje tylko w przestrzeni własnej wyobraźni. Buduje wokół siebie osobisty, subiektywny świat, tak jak B., który nie mógł się wyzwolić z pamięci o traumatycznej przeszłości.
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na 7 8 miesięcy temu

Cytaty z książki Palacz zwłok

Więcej
Ladislav Fuks Palacz zwłok Zobacz więcej
Ladislav Fuks Palacz zwłok Zobacz więcej
Ladislav Fuks Palacz zwłok Zobacz więcej
Więcej