Ostatni bastion w Khe Sanh

Okładka książki Ostatni bastion w Khe Sanh
Gregg Jones Wydawnictwo: Vesper militaria, wojskowość
496 str. 8 godz. 16 min.
Kategoria:
militaria, wojskowość
Format:
papier
Data wydania:
2020-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2020-01-01
Liczba stron:
496
Czas czytania
8 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377313565
Tłumacz:
Stanisław Powała-Niedźwiecki
Średnia ocen

                8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ostatni bastion w Khe Sanh w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ostatni bastion w Khe Sanh

Średnia ocen
8,1 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
661
49

Na półkach: , ,

Wietnam, pierwsza połowa 1968 r.

Amerykańską bazę w Khe Sanh i posterunki na okolicznych wzgórzach obsadzało ok. 6000 marines. Garnizon został otoczony przez ok. 30 000 żołnierzy Północnego Wietnamu. Rozpoczęło się krwawe oblężenie bazy, które trwało blisko pięć miesięcy. Wietnamczycy przeprowadzili kilka szturmów na pozycje Amerykanów, a niektóre z nich były bardzo skuteczne i zadały liczne straty marines.

Baza była także pod stałym ostrzałem artyleryjskim, moździerzowym i rakietowym wroga. Do tego dochodziła działalność snajperów. Marines nie pozostało nic innego, jak wkopywać się coraz głębiej w czerwoną wietnamską ziemię i umacniać swoje pozycje w każdy możliwy sposób.

Khe Sanh mogło być zaopatrywane wyłącznie drogą powietrzną, co ze względu na celny ogień Wietnamczyków było zadaniem niezwykle niebezpiecznym. Była to także jedyna droga, by ewakuować rannych lub przywieźć na miejsce kolejnych żołnierzy. Podczas lotów zaopatrzeniowych i ewakuacyjnych stracono wiele śmigłowców i samolotów transportowych.

Mimo to Amerykanie niepodzielnie panowali w powietrzu, co przekładało się na zakrojoną na szeroką skalę serię nalotów bombowych (w tym strategicznych bombowców B-52) i szturmowych na wrogie pozycje. Wielokrotnie decydowało to o życiu lub śmierci oblężonych marines. Bez wsparcia lotniczego baza z pewnością by upadła. Często jednak lotnictwo było uziemione przez trudne warunki atmosferyczne.

W książce Gregga Jonesa z bliska poznajemy żołnierzy broniących Khe Sanh. Schemat ich prezentacji jest zawsze podobny: informacja o tym, skąd pochodzą, czym się zajmowali przed Wietnamem, dlaczego zgłosili się do marines, a potem opowieść o ich walce i życiu w oblężonej bazie, bardzo często także o tym, jak w niej zginęli.

Narracja pozwala nam stanąć ramię w ramię z amerykańskimi marines, poznać warunki, w jakich funkcjonowali w Khe Sanh, a także zobaczyć z bliska ich śmierć. Poznamy również wielu cichych bohaterów tej bitwy, którzy wykonując swoje zadania najlepiej, jak potrafili, często ratowali życie swoje i kolegów.

Autor oprócz bezpośrednich relacji przedstawia też szerszy kontekst wydarzeń, niejednokrotnie opisując np. spotkania prezydenta Johnsona z doradcami wojskowymi w Białym Domu. Khe Sanh przez długie tygodnie było tematem numer jeden podczas tych zebrań.

Rzetelność książki została oparta nie tylko na relacjach bezpośrednich uczestników wydarzeń, ale przede wszystkim na setkach oficjalnych dokumentów, które Jones żmudnie analizował i konfrontował z faktami. Trzeba jednak zauważyć, że jest to analiza tylko z perspektywy amerykańskiej.

Wietnam, pierwsza połowa 1968 r.

Amerykańską bazę w Khe Sanh i posterunki na okolicznych wzgórzach obsadzało ok. 6000 marines. Garnizon został otoczony przez ok. 30 000 żołnierzy Północnego Wietnamu. Rozpoczęło się krwawe oblężenie bazy, które trwało blisko pięć miesięcy. Wietnamczycy przeprowadzili kilka szturmów na pozycje Amerykanów, a niektóre z nich były bardzo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

80 użytkowników ma tytuł Ostatni bastion w Khe Sanh na półkach głównych
  • 49
  • 30
  • 1
28 użytkowników ma tytuł Ostatni bastion w Khe Sanh na półkach dodatkowych
  • 19
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Ostatni bastion w Khe Sanh

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ostatni bastion w Khe Sanh