Osada

Okładka książki Osada
Kat Falls Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Cykl: Podwodny Świat (tom 2) fantasy, science fiction
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Podwodny Świat (tom 2)
Tytuł oryginału:
Rip Tide
Data wydania:
2012-07-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-07-01
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788310121790
Tłumacz:
Agnieszka Klonowska
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Osada w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Osada

Średnia ocen
6,6 / 10
108 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2481
841

Na półkach:

I tym razem książka mnie nie rozczarowała pochłonęła ją w jeden dzień. Szkoda tylko że to koniec historii bo chętnie przeczytalabym jej kolejne tomy. Co prawda muszę się przyznać że w żołądku mi sie przewracalo od tych potraw z ryb ich ba nawet z ich wnetrznosci lub napoi i lody jak na przykład z mleka wielorybiego. Bardzo mnie korcilo sprawdzić czy aż taka ogromna fantazję ma autorka czy faktycznie takie coś jest możliwe. No bo złapać wieloryb i wyrobić jak krowę to przecież ogromna sztuka :-) polecam nie ma co Must Have o ile nie macie choroby morskiej i co nieco lubicie ryby :-)

I tym razem książka mnie nie rozczarowała pochłonęła ją w jeden dzień. Szkoda tylko że to koniec historii bo chętnie przeczytalabym jej kolejne tomy. Co prawda muszę się przyznać że w żołądku mi sie przewracalo od tych potraw z ryb ich ba nawet z ich wnetrznosci lub napoi i lody jak na przykład z mleka wielorybiego. Bardzo mnie korcilo sprawdzić czy aż taka ogromna...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

318 użytkowników ma tytuł Osada na półkach głównych
  • 159
  • 153
  • 6
83 użytkowników ma tytuł Osada na półkach dodatkowych
  • 61
  • 5
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Szmaragdowy Atlas. Księgi początku John Stephens
Szmaragdowy Atlas. Księgi początku
John Stephens
Drogi wydawco, tak się nie robi! :-( Po rewelacyjnym pierwszym tomie wydanym 10 lat temu, powinno się jak najszybciej wydać kolejne części cyklu. No bo co ja teraz zrobię, gdy moja ciekawość została podkręcona? Gdy polubiłam bohaterów? Gdy im kibicowałam, trzymałam kciuki? Gdy ich świat jest zagrożony, a ja nie wiem, co dalej? Czy uratują świat? Zniszczą potężnego maga? Czy odnajdą pozostałe Księgi? Czy odnajdą rodziców? Drogi wydawco, od dzisiaj czekam na zapowiedź kolejnego tomu trylogii Johna Stephensa o Księgach Początku :-) Tom pierwszy "Szmaragdowy Atlas" mnie uwiódł i pozbawił trzech spokojnych nocy. Żądam więcej przygód Kate, Michaela i Emmy! Czteroletnia Kate zostaje zobowiązana przez matkę do opieki nad dwójką młodszego rodzeństwa! Czy to nie za wiele dla 4-letniej dziewczynki? Przez 10 lat dzieci tułały się po różnych nieprzyjaznych sierocińcach. A potem trafiają do domu doktora Pyma, gdzie są jedynymi dziećmi. Dlaczego rodzice ich opuścili? Czy jeszcze żyją? A potem dzieci znajdują Księgę i trafiają do przeszłości. I do magicznej krainy. I mają niebezpieczne przygody. Książka napisana jest wybornie! Wciąga od pierwszej strony! I nie puszcza do końca! Rodzeństwo trzyma się razem, ale ich relacje podlegają emocjom! Czy Michael jest tchórzem i zdrajcą? Czy Emma zawsze był zadziorna? Czy Kate ma do rodziców żal? Czy można ufać doktorowi Pymowi? Wszystko dzieje się tak szybko! Postaci są świetnie nakreślone! Czyta się to wybornie! Wydawco, czekam na kolejne tomy! BARDZO! ;-) https://bajdocja.blogspot.com/2021/12/szmaragdowy-atlas-ksiegi-poczatku.html
Buba Bajdocja - awatar Buba Bajdocja
oceniła na 10 4 lata temu
Tam, gdzie śpiewają drzewa Laura Gallego Garcia
Tam, gdzie śpiewają drzewa
Laura Gallego Garcia
Rzeczywista to baśń, o jakiej nawet się nie śniło ponurym braciom Grimm, ani matkom, ani piastunkom, ani nikomu prócz was. My znamy esencję, kto zna esencję, ten zna całą tajemnicę esencji, tajemnicą jest radość ( . . . ). - Jerzy Krzysztoń Dawno, dawno temu, w dalekiej krainie Rocagris żył rycerz który napotkał przypadkiem bardzo brzydką staruszkę. Ta poprosiła go o strawę i nocleg, kiedy ten litościwie się zgodził, następnego dnia ujrzał cudowną dziewczynę która emanowała w piękno i dobro. Kiedy powiedziała mu kim jest, ten postanowił iść z nią i służyć jej wiernie. A była to wróżka która wcześniej straszyła swą urodą staruszki. Rycerz udał się w raz nią do Tajemniczego Wielkiego lasu o którym głosiła legenda że nikt z niego nie wyszedł by opowiedzieć o czym śpiewają drzewa. W tej cudownej opowieści poznajemy piękną Vianę która w raz z nadejściem wiosny miała poślubić swego narzeczonego Robiana z Castalmara. Jednak podczas święta przesilenia zimowego, niespodziewanie odwiedził królestwo rycerz z gór, ostrzegając króla Nortii o zbliżającej się Inwazji Stepowych Barbarzyńców. Robian w raz z rycerzami zmuszony był do ratowania królestwa i ziem, Viana w raz z pozostałymi przy życiu rebeliantami postanowiła uwolnić królestwo spod panowania nieśmiertelnego króla Haraka który zasiadł na tronie królestwa Nortii. Aby zwyciężyć muszą poznać tajemnicę Wielkiego Lasu i przede wszystkim dotrzeć tam gdzie śpiewają drzewa...Kto z nich zginie, kto wróci, jedno wiem na pewno że powieść ta powinna doczekać się ekranizacji, zakończenie cudowne, pełne magii, inspiracji. I żyli długo aż do śmierci, ale czy szczęśliwie? Zmysłowa, epicka opowieść o tajemniczym Lesie z głównymi bohaterami. Jak to w bajce bywa, muszą znajdować się dobre postacie, niosące nadzieję w heroicznej walce dobra ze złem, udowadniając że honor, miłość i przynależność do ziem i królestwa jest największą wartością o którą należy dbać i walczyć, nawet ginąc. W powieści jest dużo opisów obrazujących całokształt który nadaje charakter i magię baśni, powołując się na folklor, regionalizm, na fantazję, która wiadomo jakie ma użycie wobec wyobraźni, wyostrza zmysły, pragnie wywołać w nas emocje pozytywne. W każdej bajce toczy się walka na śmierć i życie, w obronie własnej i niosąc pomoc bezbronnym istotom , stajemy twarzą w twarz z postaciami złymi, demonami, okrutnymi które szarpią dobro i wywołują klęski na różnych polach, ale wiadomo jak te dobre baśnie się kończą, zazwyczaj Happy Endem, żyli długo i szczęśliwie. Pragniemy i lubimy takie optymistyczne zakończenia, gdzie miłość, dobroć, empatia wygrywa na tle wojen, bezduszności i okrucieństwa. Pomimo iż powieść kierowana jest w stronę młodzieży ( każdy z nas posiada namiastę dziecka ), polecam tę BAŚŃ z puentą, morałem końcowym gdzie epilog stanowi nadzieję iż dobro zawsze jest najwyższą notą wobec złu i tych które je niosą.
zaczytana_kartka - awatar zaczytana_kartka
oceniła na 7 8 miesięcy temu
Kroniki Tempusu: Królowa musi umrzeć K. A. S. Quinn
Kroniki Tempusu: Królowa musi umrzeć
K. A. S. Quinn
Katie jest zwykłą dziewczynką z XXI w., która jak się okazuje ma niezwykłe zdolności przenoszenia się w czasie. W pierwszym tomie przenosi się do czasów królowej Wiktorii i próbując wrócić do swojego świata dowiaduje się o dzieciach Tempusu do których należy, a także próbuje uniemożliwić zamach na królową. W drugim tomie mamy wojnę krymską, w którą Katie zostaje wplątana przez swoje zdolności. Ogólnie muszę powiedzieć, że oba tomy mi się podobały. To dobre książki dla młodzieży, choć nie są pozbawione brutalności. Na szczęście opisy są na tyle łagodne, że nie powinny stanowić jakiegoś traumatycznego przeżycia. Oceniając osobno każdy tom musiałabym powiedzieć, że drugi podobał mi się dużo bardziej. Pierwsza część jest trochę zbyt rozwlekła i niewiele się tam dzieje. Katie głównie ukrywa się pod łóżkami, a sama intryga również nie zachwyca, choć ciekawe było spojrzenie na stosunki panujące w rodzinie królewskiej z perspektywy naszych, jakże odmiennych czasów to jednak była to książka dość monotonna. Szczególnie, że dialogi między dziećmi wydawały mi się trochę zbyt sztuczne. Gdyby ktoś mnie zapytał jaką książkę poleciłabym dla młodzieży to na pewno nie wymieniłabym tych pozycji w pierwszej kolejności. Dla mnie prym wciąż wiedzie seria "Zwiadowcy" Johna Flanagana, ale to nie sprawia, że te książki są mniej warte uwagi. Myślę, że spokojnie znajdą swoich odbiorców. Flanagan przede wszystkim stawia na to żeby każdy jego bohater miał swój niepowtarzalny charakter, a ponieważ seria liczy kilkanaście tomów więc miał czas by rozbudować zarówno fabułę jak i relacje między głównymi bohaterami. Quinn opisuje, że Katie i Jamie po prostu są przyjaciółmi i właściwie czytelnik musi w to uwierzyć bo ich dialogi na to nie wskazują. Mnie jako dorosłej osobie mogło to przeszkadzać, myślę że młodszy odbiorca nawet tego nie zauważy.
Joanna - awatar Joanna
oceniła na 6 5 lat temu
Pieczęć Ognia Gesa Schwartz
Pieczęć Ognia
Gesa Schwartz
[łączona recenzja całej trylogii] Dzisiaj na tapet trafia “Grim”, czyli trylogia sprzed nieco ponad dekady, w której wraz z bohaterami możemy zwiedzić Paryż, Dublin czy Pragę. Gargulec, magiczne postaci, w ogóle: sama magia. Ale jednak nie do końca. Ostrzegam, że to będzie długa recenzja 😂 Jak tak o tym myślę, to czytając, przez większość część czasu nie miałam 100% pewności, co się dzieje 🙊 Pozwoliłam sobie wpaść w ten świat i przeżywałam przygody bohaterów na tyle mocno, że rozmyślałam o nich prawie przez cały czas. A przynajmniej w pierwszym tomie, bo potem… Opisy potrafią być męczące. Niektóre strony mnie przytłaczały, bo były jednym wielkim ciągiem tekstu. Zdania na 5 linijek nie były rzadkością. Różne wierzenia, mity i legendy w dużych ilościach – takich, że chyba nie dałoby się sprawdzić “wiarygodności” ich wszystkich w rozsądnym czasie – łączą się w jedną całość, tworząc magiczne rozwiązania lub problemy. W pewnym momencie “Grim” zaczął mi przypominać jezioro przy prawie bezwietrznej pogodzie: ogrom niemal nieporuszonej zawartości. Ciągle coś się działo, cały czas toczyły się jakieś walki, ktoś uciekał, ktoś czegoś szukał, ale i tak miałam poczucie stagnacji. Nie zliczę, ile razy przyłapałam się na tym, że nie wiem, o czym był przeczytany przed chwilą fragment. To też przedłużało mi lekturę tych 700-stronicowych kolosów – bo przecież musiałam się wrócić i przeczytać ten nieprzyswojony fragment raz jeszcze. Dialogi nie wprowadzają dynamiki, bo w większości również są opisem – wyjaśnieniami, opowiedzeniem kolejnej mitycznej historii legendarnej postaci XYZ, której pomoc jest z jakiegoś powodu potrzebna. Lżejsze wstawki trafiają się rzadko, w większości za sprawą najjaśniejszej postaci tej trylogii: Remiego. Ten zielony kobold stał się moim ulubionym bohaterem “Grima”. Dodał tej historii porcji chaosu, humoru i potrzebnego szaleństwa. Od początku wiadomo, że między Grimem i Mią, czyli dwojgiem głównych bohaterów, coś kliknie, ale jest to bardzo subtelne, wtrącane zaledwie w pojedynczych zdaniach – a to z kolei sprawia, że całość wątku romantycznego jest nawet bardziej urokliwa. Choć wyznanie Mii, jak dla mnie padło zbyt nagle, zbyt wcześnie, i mimo że wiem, że jest istotne dla fabuły i samego Grima, nie do końca potrafiłam wziąć je na poważnie. Jednak później niewiele się zmienia, także to się trochę wyrównuje. Autorka pewne rzeczy pozostawia w domyśle czytelnika, za zamkniętymi drzwiami i pomiędzy wersami. Z łatwością możemy dostrzec jedynie subtelne gesty. Ten wątek mimo wszystko nie opiewa w tonę romantyzmu, pozostaje w tle, ale i nie jest bez wpływu na niektóre decyzje bohaterów. Podczas lektury trzeba być przygotowanym na maksymalne skupienie i przyjmowanie dużych ilości informacji – albo na to, że co jakiś czas przyśniecie lub Wasze myśli powędrują gdzieś indziej i ominiecie kilka linijek. Moje zaangażowanie w akcję wyglądało, jakby ktoś bawił się włącznikiem światła, a to odbiło się też na odczuwanych w czasie lektury emocjach. Przy pierwszym tomie się mnie trzymały, ale potem sytuacja się pogorszyła. Poza tym w którymś momencie rozwiązania problemów bohaterów nabrały dla mnie schematyczności. Jednak były też momenty zaskoczeń. Fabuła każdego tomu jest ze sobą w ten czy inny sposób powiązana. Plusem jest to, że nie ma tu cliffhangerów. Inny plus za opisy walk i przestrzeni, są dokładne i wprowadzają dobry nastrój – ale to dość oczywiste, patrząc na to, że to opisy, a te są tutaj wyniesione na perfekcyjnie opisowy poziom. Muszę też przyznać, że bohaterowie są całkiem fajnie wykreowani. Ekipa Grima jest bardzo kolorowa i każda z postaci, która pojawia się na dłużej niż 10 stron, ma w sobie coś charakterystycznego. Nie polecam czytać tej trylogii ciągiem. Jest ciężka; z jednej strony hipnotyzująca, a z drugiej nużąca. Pewnie nawet lepiej będzie rozłożyć lekturę pojedynczych tomów na dłuższy czas i przepleść ją z innymi książkami. Choć nie gwarantuję, że jeśli ją odłożycie, to jeszcze będziecie mieli chęć do niej wrócić. Ja byłam podekscytowana tą historią, bo zapowiadała się bardzo ciekawie i tajemniczo (no i główny bohater ma skrzydła, a wiadomo, że uwielbiam takie sytuacje). Skończyło się tym, że moja uwaga niemal z każdym rozdziałem coraz bardziej ulatywała. “Grim” z całą pewnością ma swoje plusy i da się go polubić, ale trzeba podejść do niego sposobem. Ocena: 3/5 🥃 – Magda
Klub_Literatek - awatar Klub_Literatek
ocenił na 6 1 rok temu
Straż Marianne Curley
Straż
Marianne Curley
Okładka średnia, ale treść genialna. Ethan, jako małe dziecko był świadkiem zamordowania swojej młodszej siostry Sery. Od tego czasu prowadzu podwójne życie. Jest normalnym nastolatkiem z australijskiego miasta Angel Falls i jednocześnie agentem Straży. Tacy ludzie mają za zadanie nie dopuścić, aby niszczycielska i bardzo samolubna siła przez zmianę przeszłości ugruntowała swoją władzę w przyszłości. Jednak Ethan dostaje jeszcze jedno zadanie - musi wyszkolić wyszkolić siostrę Matta, z którymi teraz jest mocno skłócony... Mimo że jestem sroką okładkową to tym razem cieszę się, że wybrałam książkę po opisie. Kocham fantastykę w każdej postaci. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że jest to bardzo dobra książka z wplecionym wątkiem romantycznym, który mimo wszystko odgrywa bardzo istotną rolę. Do tego nie jest on tam tak po prostu, bo gdy dochodzi do plot twistu to szczenka opada. Każdy bohater ma swoją głębię i swój charakter, co mi się podoba, bo można się do nich przywiązać. Książka jest pisana z punktu widzenia Isabel, jak i Ethana, co jest świetne, bo możemy poznać emocje im towarzyszące w danych sytuacjach, co w tej książce wcale nie jest takie oczywiste. Marianne Curley stworzyła świetnie magiczny świat, a cofanie się w czasie, co w niektórych książkach jest dość skomplikowanie opisane, tutaj każdy w stanie jest zrozumieć co, kto i dlaczego. Świetnie się przy niej bawiłam i na pewno sięgnę po resztę tomów, bo po końcówce czuję jednak trochę niedosyt i potrzebuje spędzić więcej czasu z bohaterami. ⭐⭐⭐⭐✨/5
Kaniav - awatar Kaniav
ocenił na 9 2 lata temu

Cytaty z książki Osada

Więcej
Kat Falls Osada Zobacz więcej
Kat Falls Osada Zobacz więcej
Więcej