Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek

Okładka książki Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek
Elena FavilliFrancesca Cavallo Wydawnictwo: Debit Cykl: Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek (tom 1) literatura dziecięca
232 str. 3 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek (tom 1)
Tytuł oryginału:
Good Night Stories for Rebel Girls
Data wydania:
2017-09-27
Data 1. wyd. pol.:
2017-01-01
Data 1. wydania:
2017-03-02
Liczba stron:
232
Czas czytania
3 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380572010
Tłumacz:
Ewa Borówka
Inne

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek i

Być kobietą, być kobietą…



841 1 371

Oceny książki Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek

Średnia ocen
7,2 / 10
762 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
102
23

Na półkach:

Krótkie, treściwe i ciekawe informacje o znanych i nieznanych Kobietach. Świetne pokazane jak młode dziewczynki lub dorosłe kobiety walczą o tak zwane "swoje". Zaczęłam tą książkę czytać 5 latce ale jeszcze jest za mała na to więc przeczytałam sama. Zamierzam przeczytać kolejne części.

Krótkie, treściwe i ciekawe informacje o znanych i nieznanych Kobietach. Świetne pokazane jak młode dziewczynki lub dorosłe kobiety walczą o tak zwane "swoje". Zaczęłam tą książkę czytać 5 latce ale jeszcze jest za mała na to więc przeczytałam sama. Zamierzam przeczytać kolejne części.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2220 użytkowników ma tytuł Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek na półkach głównych
  • 1 211
  • 964
  • 45
390 użytkowników ma tytuł Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek na półkach dodatkowych
  • 204
  • 57
  • 36
  • 28
  • 25
  • 24
  • 16

Tagi i tematy do książki Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Damy, dziewuchy, dziewczyny. Podróże w spódnicy Anna Dziewit-Meller
Damy, dziewuchy, dziewczyny. Podróże w spódnicy
Anna Dziewit-Meller
Niby to książka, ale jakby gazeta, bo w takiej formie stworzona została ta pozycja, która nie tylko w nietuzinkowy sposób przybliża sylwetki kobiet podróżniczek, ale pokazuje młodym czytelnikom jak wyglądała prasa, która w dobie Internetu nie już tak powszechna. Książka zawiera to, co powinno zawierać typowe czasopismo, czyli m.in. ogłoszenia, reklamy, horoskop, felieton, wywiad, historie i wydarzenia, recenzję, list od czytelniczki, porady, a nawet prognozę pogody, a wszystko to wzbogacone kolorowymi ilustracjami (pierwsze wydanie opatrzone było w czarno białe ilustracje), a wszystko to w totalnie podróżniczym klimacie. Ten specjalny numer gazety zaczyna się nawet felietonem Nellie Boy, dziennikarki podróżniczki z krwi u kości, która odbyła podróż dookoła świata w 72 dni! W każdym elemencie książki zawarte zostały historie i wzmianki o różnych przedstawicielkach płci pięknej, związanych z szeroko rozumianymi podróżami. W takiej właśnie wyjątkowej publikacji z niebywałym polotem przedstawione zostały niezwykłe kobiety: podróżniczki, pisarki, archeolożki, himalaistki, lotniczki, czy znana z piosenki Walentyna Tiereszkowa, która poleciała w kosmos lub dzielna Sacagawea, dziewczyna z plemienia Szoszonów. Dzięki tej publikacji bliżej poznajemy ich odważne wyczyny, wkład w odkrywanie tego co nieznane i pokonywania przeciwności. Moim zdaniem mini biografie przedstawione w takiej formie są znacznie atrakcyjniejsze niż sam suchy tekst, z którym zazwyczaj mamy do czynienia w tego rodzaju publikacjach. Szczerze polecam !
malipasjonaci - awatar malipasjonaci
ocenił na 7 1 rok temu
Sen Alicji, czyli jak działa mózg Jerzy Vetulani
Sen Alicji, czyli jak działa mózg
Jerzy Vetulani Maria Mazurek Marcin Wierzchowski
Miałam sen, piękny sen… Ale gdy tylko otworzyłam oczy pozostały po nim tylko miłe wspomnienie i nic więcej. Nocne fantazje mają to do siebie, że rozwiewają się tuż po obudzeniu. Jak dobrze, że sen, który przyśnił się pewnej nocy Alicji udało się uchwycić Jerzemu Vetulani i Marii Mazurek i przełożyć na przepełnioną wiedzą książkę „Sen Alicji czyli jak działa mózg”. Głównym bohaterem jej snu był nie kto inny, jak mózg, który opowiedział jej o sobie ze szczegółami, zdradzając wiele swoich sekretów. Alicja, a czytelnik wspólnie z nią, dowiaduje się jaką rolę pełni mózg, jak jest zbudowany i która jego część odpowiada za jakie działania, czym jest pamięć i jakie są jej rodzaje, jak przekazywane są informacje w mózgu i wiele innych ciekawych rzeczy. Ta intrygująca opowieść toczy się w formie dialogu pomiędzy dziewczynką a jej mózgiem. I chociaż pojawia się w niej wiele trudnych nazw, wszystkie one zostały klarownie wyjaśnione. Układ treści, liczne dymki i ilustracje zawierające również infografiki sprzyjają zapamiętywaniu informacji, a jednocześnie sprawiają, że książka jest przyjemna w odbiorze. Autorzy i ilustrator z chęcią sięgają też po dowcip, który nadaje całości lżejszy wydźwięk. Specyficzna kreska Marcina Wierzchowskiego nie odwraca uwagi od treści, a stanowi jej przyjemne dla oka uzupełnienie. Stonowana, chociaż ciemna kolorystyka nawiązuje do pory dnia, w której toczy się akcja, a być może ma odzwierciedlać pobyt w organizmie? „Sen Alicji…” to fascynująca lektura, która dosłownie otwiera głowę i oferuje naprawdę solidną porcję wiedzy. Będzie doskonałą pozycją dla wszystkich ciekawskich świata dzieciaków, ale też jako wyjątkowo przyjemne źródło wiedzy, gdy niezbędne będzie jej nabycie czy uzupełnienie przed sprawdzianem. Uwaga! Teraz ta i pozostałe książki z serii o Alicji dostępne są w formie słuchowiska, więc jeżeli wolicie taką formę spędzania czasu lub utrwalania wiedzy, to jest nic, tylko łapać za słuchawki i delektować się mądrą i przyjemną lekturą.
poczytajmy_razem - awatar poczytajmy_razem
ocenił na 8 1 rok temu
Innymi słowy. Niezwykłe słowa z różnych stron świata Yee-Lum Mak
Innymi słowy. Niezwykłe słowa z różnych stron świata
Yee-Lum Mak
“Innymi słowy” to nie jest zwykła książka. Jej chyba wręcz nie powinno się przeczytać od deski do deski. Kontakt z nią w moim przypadku wyglądał tak, że od czasu do czasu ją otworzyłem, przeczytałem kilka haseł, zachwyciłem się ilustracjami, a następnie dumałem nad ich znaczeniem. Tematem przewodnim książki było zebranie słów z różnych języków, które są dla nich unikalne, ale wyrażają idee uniwersalne. Autorka w przedmowie podaje jako przykład słowo saudade, które oznacza “miłość, która pozostaje” i używane jest by opisać tęsknotę za kimś. Bardzo mi się ten pomysł na książkę spodobał, szczególnie że sam jestem filologiem i w ciągu swojej edukacji liznąłem choćby podstawy kilku języków, więc jest to po prostu mój krąg zainteresowań. Dodatkowym aspektem, są kwestie kulturowe, bo czy nie mówi to wiele o kulturze japońskiej, że ma ona słowo na to, by wyrazić takie zjawisko wizualne jak przesiane przez liście drzewa promienie słoneczne? To, na jakie aspekty życia czy otoczenia dana społeczność zwraca uwagę jest odzwierciedlane w języku, a ten daje nam obraz, co jest dla niej ważne. Warto jeszcze wspomnieć, że nie tylko ze względu na aspekt kulturowy książka ta pełni funkcję edukacyjną, ale także ze względu na aspekt lingwistyczny. Po każdym haśle pojawia się w nawiasie język, z którego dane słowo pochodzi. Rozbudowujemy w ten sposób swoje słownictwo i uczymy się w niewielkim stopniu nowych języków. Mimo że jestem anglistą, dzięki tej książce wzbogaciłem swój słownik o terminy, których na co dzień się nie używa. Niestety szansa, że wszystkie z tych słówek utrwalą mi się w pamięci wciąż jest niewielka ze względu na wąski kontekst, w którym można danego słowa użyć. Jednakże, słowo bibliothecary, czyli ten kto zbiera książki i troszczy się o nie spodobało mi się na tyle, że je zapamiętałem i zdarzyło mi się użyć w rozmowie. Książka ta daje też zwykłemu śmiertelnikowi pojęcie jak trudnym zadaniem bywa praca tłumacza. Jako tłumacz z wykształcenia często spotykałem się z problemem oddania znaczenia słowa lub frazy, która nie ma odpowiednika w języku docelowym. W takich sytuacjach pozostaje próbować opisowo oddać taką myśl. Lecz jak zobaczycie na łamach tej pozycji, znaczenia niektórych terminów są tak rozbudowane, że oddanie ich charakteru w tłumaczeniu, w książce innej niż np. słownik, wydaje się wręcz niemożliwe. Muszę tu wrócić do ilustracji, bo pięknie uzupełniają one to, co napisane. Cieszą oko, oraz pobudzają dodatkowo wyobraźnię czytelnika. Pełnią też one funkcję bardzo praktyczną, bo spajają tematycznie słowa umieszczone na konkretnych stronach. Jako przykład podam ilustrację przedstawiającą ludzi skrytych pod parasolami, a słowa zapisane na tych dwóch stronach to nefelibata, czyli człowiek chodzący z głową w chmurach oraz hoppipolla, czyli skakać po kałużach. Dodam jeszcze, że zastosowane barwy przypominają mi trochę obrazy malowane akwarelą, co dodaje im uroku. Podsumowując, bardzo polecam ten tytuł ze względu na ilość pozytywnych emocji jakie we mnie wywołało samo kartkowanie stron. Wydaje mi się, że ma ona potencjał poszerzać horyzonty, pokazywać ile nas może łączyć z innymi ludźmi w różnych częściach globu. A także ile różnic nas dzieli przez sam fakt braku odpowiednika na dane słowo w innych językach. Serdecznie polecam “Innymi słowy”, ale muszę tu wspomnieć o jednym mankamencie tej pozycji: jest bardzo krótka. Chciałbym więcej… Może kiedyś autorka wyda kontynuację.
Adrian Kubik - awatar Adrian Kubik
ocenił na 8 1 rok temu
Drzewo życzeń Katherine Applegate
Drzewo życzeń
Katherine Applegate
Spodziewałam się po tej książce jakiejś typowej baśni dla dzieci czy bajki na przeczytanie na dobranoc. Więc kiedy zagłębiłam się w historię, z zaskoczenia uniosłam brwi. Książka przedstawia nam od samego początku, z czym będziemy się mierzyć i z jakiego punktu będziemy obserwować. A właściwie — od kogo będziemy tę historię słuchać, ponieważ w tej książce nie jesteśmy obserwatorami wydarzeń, a raczej słuchaczami. Drzewo życzeń opowie nam jak się nim stało, jak mierzy się z pewnymi regułami i pewną dwójką dzieci. Wokół nich będziemy błądzić i im kibicować. A dlaczego mówię my? Ponieważ drzewo nie zwraca się tylko do mnie (np. drogi czytelniku) tylko do wszystkich, którzy go słuchają (“Może zastanawiacie się,...”). Jednak pod koniec to się zmienia i ta zmiana mocno uderza. Mogę też rzec, że sama się wcieliłam w drzewo. Wszystkie niepowodzenia i sukcesy jakie się pojawią u drzewa odebrałam jakby były moje własne. Czas na fabułę. Jest jak kot — raz chodzi tam i z powrotem, i nagle skręca gdzieś indziej, a czasem zatrzymuje się i wyleguje w jednym miejscu. Inaczej, jest ona ciekawie przedstawiona i łapała mnie, nie chcąc mnie puścić. Sama w sobie jest też ważną rzeczą dla człowieka, ponieważ przedstawia różne jego aspekty. Jednak nie będę się zbytnio rozpisywać na ten temat, bo na tyle książki jest napisane: “Zabawna i ciepła historia o inności i tolerancji”. Zdanie jest w stu procentach prawdziwe. Książka ma w sobie też obrazki i zwykle w innych lekturach mi przeszkadzają, jednak w tej nie były problemem. I nie chodzi tylko o ich cudowny wygląd. One faktycznie dodają wyjątkowości historii, a przy ostatnim z nich, brzuch mi się zacisnął i prawie się popłakałam. I nie tylko przez rysunki, ale miałam chwile kiedy i litery dawały mi takie doznania. Relacje między bohaterami wywoływały u mnie uśmiech i niekiedy się z nich śmiałam (w dobrym sensie), ale tu zostawię lukę dla czytelnika jakie one były. Podsumowując. Książka jest dla każdego. Dziecko, nastolatek, dorosły, czy osoba starsza. Każdy z nich coś wyciągnie i (myślę) że nie będzie się nudził. Ja sama zapewne wrócę do niej niejeden raz. Dziękuję autorce za napisanie tak niezwykłej książki.
Bóbr - awatar Bóbr
ocenił na 10 1 miesiąc temu
Wiłka, smocza dziewczynka Antonina Kasprzak
Wiłka, smocza dziewczynka
Antonina Kasprzak
"Wiłka smocza dziewczynka" Antoniny Kasprzak to bardzo miła i ciepła książka dla nastolatków. Bohaterkami są dwie dziewczynki: jedenastoletnia Pola i jej młodsza, niesforna siostra Klara zwana Bułeczką. Są ze sobą bardzo związane, kochają swoich rodziców. Rodzina Adamczyków jest przykładna, wiodą spokojne życie, jest im tylko trudno pomieścić się w małym dwupokojowym mieszkaniu. Mama wyszywa i robi biżuterię, a tata jest bardzo zapracowany, często wyjeżdża służbowo, wobec czego nie zawsze może poświęcić czas swoim córkom. Pewnego dnia dziewczynki dowiadują się, że ich rodzina się powiększy i mama będzie musiała być dłuższy czas w szpitalu, żeby utrzymać ciążę. Dziewczynki są w takim wieku, że jeszcze wszystkiego nie rozumieją, ale sytuacja wymaga od nich większej dyscypliny i samodzielności. Szczególnie cała rola opieki spada na starszą, rozsądną i odpowiedzialną Polę, która opiekuje się rozbrykaną, roztargnioną i zapominalską młodszą siostrą. Klara jest pocieszna i słodka, lubi się bawić, ale często zapomina o najważniejszych rzeczach dotyczących szkoły, przez co siostry popadają w tarapaty. Pola prowadzi Zeszyt Rzeczy Zagubionych, jest detektywem do poszukiwania każdej zgubionej rzeczy Buły. Życie bez ukochanej mamy jest szalenie trudne i bez taty także, kiedy zostawia je wyjeżdżając w delegację do Rumunii oferując tam materace. Życie sióstr toczy się na kilku płaszczyznach i naprzemiennej opiece przez tatę, cudowną i nietuzinkową ciocię Patrycję (Pati), oraz u dziadków, u których Bułeczka dostaje "małpiego rozumu" i rozrabia. Na dokładkę czas spędzają też u pewnych tajemniczych Ludków - Flory i Wadima, których poznały, gdy szukały zagubionego tornistra Klary. Ale zanim to nastąpiło i cały ten szczęśliwy zbieg okoliczności, najpierw poznały pewną zagadkową dziewczynkę, bardzo podobną do Poli. A to było tak, że Pola i Bułeczka natrafiły w szkole na tajemniczą jasnowłosą dziewczynkę o zielonych oczach, która porzuciła swój pierścionek dając w ten sposób sygnał, który Pola odczytała jako znak wzywania pomocy. Jasnowłosa dziewczynka tak mocno trafiła w myśli Poli, że ta ogromnie chciała ją odnaleźć i poznać, dowiedzieć się kim jest i czy nie grozi jej jakieś niebezpieczeństwo. Udało się to właśnie przez całkowity zbieg okoliczności, gdy siostry Adamczyk trafiły do sklepu "Dywanów Besarabii", aby odebrać zagubiony tornister. To tutaj trafiły na smoczą dziewczynkę, która opowiedziała im swoją niezwykłą historię. Smocza dziewczynka o imieniu Wiłka, należy do gatunku tajemniczych smoczych istot - Wił. Jej matka jest bardzo surowa, apodyktyczna, wymagająca, zmuszająca córkę do nieustannej pracy nad sobą i do tańca, do którego mała kompletnie nie ma siły i serca. To nie przekonuje matki. Ma ćwiczyć i ma tańczyć, bo taka jest wielka tradycja tego przedziwnego rodu. Matka tańczyła, to i córka ma tańczyć. Co ciekawe, Wiłka jest o tyle wyjątkowa, bo jest w połowie człowiekiem, a w drugiej połowie Wiłą. Ma ludzkiego ojca, którego nie pamięta, ponieważ odszedł, gdy Wiłka była malutka. Dziewczynki bardzo przejęły się jej losem, życiem w ukryciu, w zamknięciu, nie rozumieją jak można tak żyć. Są przekonane, że smocza mama krzywdzi i więzi Wiłkę, za wszelka cenę chcą jej pomóc. Wszystkie mocno się polubiły. Lubią się razem bawić i spędzać czas, wszystko oczywiście bez wiedzy i zgody surowej Alisy. Wiłka po raz pierwszy doświadcza tak wielu rzeczy, których nigdy wcześniej nie robiła, jak jazda na sankach, czy też zwykła przejażdżka autobusem miejskim, pobyt w zoo. To daje Wiłce wiele radości i szczęścia. Jak potoczą się dalsze losy smoczej dziewczynki? Czy doświadczy szczęścia, czy też będzie skazana na dalszą gehennę życia w ukryciu przed pięknym światem? Jaką decyzję podejmie jej mama? Czy w ogóle da się rozwiązać te wszystkie trudne problemy dorosłych? Pomocna okaże się zwariowana ciocia Pati, pracownik ogrodu zoologicznego - pan Paweł, oraz czarny kruk Pitagoras, który swoim zaginięciem doprowadzi do rozwiązania wielu spraw. Książka ta jest naprawdę bardzo fajna, czyta się szybko. Jest zabawna, radosna, skłaniająca do zastanowienia się i refleksji. Siła przyjaźni, siostrzanej miłości, niesienia pomocy. baśniowe elementy ubogacają książkę, pobudzają wyobraźnię. Wydana w twardej oprawie, elegancka z cudownymi ilustracjami Katarzyny Bukiert. Książka zdobyła Nagrodę Literacką im. Kornela Makuszyńskiego w 2019 roku. Serdecznie polecam. Miłej lektury :)
PrzyczajonyPompon25 - awatar PrzyczajonyPompon25
ocenił na 8 1 rok temu
Która to Malala? Renata Piątkowska
Która to Malala?
Renata Piątkowska
"Która to Malala?" - takie pytanie usłyszały dziewczynki, siedzące w szkolnym autobusie z ust napastnika, którego jedynym celem było zamordowanie Malali. Dziewczynki tak niezwykłej, tak niezłomnej i odważnej która potrafiła przeciwstawić się całemu złu potwornych talibów. Talibowie uznawali tylko siłę i przemoc, zakazywali uczyć się dziewczynkom, kobietom, sprowadzając je tylko do roli rozrodczej, kobiety zamkniętej w domu. "W Pakistanie możliwość chodzenia do szkoły to przywilej, szansa, żeby coś osiągnąć. A talibowie chcieli, by dziewczynki siedziały w domach, wychodziły za mąż i rodziły dzieci. Według nich kobieta powinna być analfabetką, siedzieć w kuchni i mieszać w garach. Dlatego w dolinie Swat, skąd pochodzi Malala, zabronili dziewczynkom chodzić do szkoły. Próbę przeciwstawienia się talibom można było przypłacić życiem. Ona się odważyła". Malala jednak była zupełnie inna, nie dała się nikomu zastraszyć, nie zasłaniała twarzy. Miała w sobie siłę, miała odwagę i wielkie marzenia! Pragnęła nade wszystko uczyć się, zdobywać wiedzę ponieważ wiedziała, że tylko w ten sposób osiągnie sukces i wolność! Malala to przeciwnik, z którym trudno było sobie poradzić. Od jedenastego roku życia stawała śmiało przed kamerami i udzielała wywiadów. Stacje informacyjne w Pakistanie wiedziały, że dziecko na ekranie robi wrażenie. Zwłaszcza gdy mówi prosto i szczerze, jak Malala. A ona przed obiektywem czuła się swobodnie i nie wahała się pytać: "Jakim prawem talibowie zabraniają mi chodzić do szkoły? Dlaczego nie mogę się uczyć?". Dziewczynka miała to niezwykłe szczęście, że jej wspaniali rodzice, zwłaszcza ojciec, oprócz miłości, która jest fundamentem zdrowej rodziny przekazał jej wartości dotyczące zdobywania wiedzy. Cały czas powtarzał jej, jak ważna jest wiedza, mądrość, nauka które otworzą jej wszystkie drzwi do lepszego życia. Malala była tak natchniona duchem wolności, że jako nastolatka prowadziła bloga, w którym opisywała codzienność ludności Pakistanu przede wszystkim swojej wioski Swat. Jej zuchwałość, jej odwaga były powodem gniewu talibów. Nie mogli znieść, że dziewczynka przeciwstawia się ich zakazom wobec czego wydają na nią wyrok śmierci. Trzeba było ją uciszyć, stała się zagrożeniem. Książka Renaty Piątkowskiej opisuje zamach przeprowadzony na dziewczynce w październiku 2012 roku, przewiezienie jej do szpitala w Wielkiej Brytanii, a także ogromnego wsparcia z całego świata, uznania i szacunku, że pomimo przeciwności, udręki i strachu - nigdy się nie poddała. Opisany w takim wielkim skrócie życiorys Malali Yousafzai zrobił na mnie ogromne wrażenie, skłonił do niebywałej refleksji nad tym, jak ważna jest wolność, dostęp do nauki. Jak my, w naszej cywilizacji europejskiej nie doceniamy naszych możliwości, szans że możemy bez problemu chodzić do szkoły, uczyć się, wyznawać swoją religię, podczas gdy gdzieś na drugim końcu świata dzieci w liczbie nawet ponad 60 milionów są tego kompletnie pozbawione. Jest ogromnie tutaj dużo cytatów zawartych z przemówień Malali. Zdobyła serca ludzi na całym świecie, zdobyła wiele nagród, między innymi tę najważniejszą - w 2014 roku Pokojową Nagrodę Nobla - całkowicie zasłużoną. "Wierzę, że Komitet Noblowski dał tę nagrodę wszystkim dzieciom, w imieniu których mówię. Łączę się z dziećmi w ich marzeniu, by zostać wysłuchanym. Chcę, by każde dziecko mogło pójść do szkoły, by każde otrzymało wykształcenie. Mnie talibowie tego zabronili. Miałam dwie możliwości: siedzieć cicho albo zacząć mówić, ryzykując, że mnie zabiją. Wybrałam tę drugą drogę". Malala, której imię dosłownie oznacza "pogrążoną w smutku" na przekór jest zawsze wesoła i chętna do zabawy. Od jej koleżanek odróżnia ją jedynie to, że nie zakrywa swojej twarzy chustą. W ojczyźnie Malali, Pakistanie, jest to jednak ciężkie przewinienie. Prawie tak ciężkie jak zapisywanie na swoim blogu gorzkich słów na temat represyjnego wobec kobiet prawa egzekwowanego przemocą przez talibów. W odwecie działalność na rzecz edukacji kobiet w Pakistanie w 2012 roku terroryści strzelają Malali prosto w twarz. Na szczęście nastolatka przeżyła zamach a jej głos w walce o równość kobiet i mężczyzn znał się jeszcze donośniejszy, wkrótce o Malali usłyszał cały świat a ona sama otrzymała wiele nagród oraz nominacji w tym Pokoju Nagrodę Nobla. "Malala jest niezbitym dowodem na to, że wystarczy głos jednego niezwykle odważnego człowieka, by zainspirować niezliczoną rzeczą mężczyzn, kobiet i dzieci. Bądźmy wszyscy jak Malala!" Malala jest głosem wielu dzieci, głosem tych wszystkich którzy nie mogą spełniać swoich marzeń, a ona daje ten promyk nadziei! Coś niebywałego! Coś pięknego! Jestem zachwycona historią tej dziewczynki. Stała się dla mnie inspiracją do nauki i cieszenia się najmniejszych spraw w dniu codziennym. " Weźmy nasze książki i pióra. To najpotężniejsza broń. Jedno dziecko, jeden nauczyciel, jedna książka i jedno pióro mogą zmienić świat". To jest wyjątkowa i ważna książka dla dorosłych i dla dzieci. Autorka zainspirowała się autobiografią "To ja, Malala". Myślę, że każdy z nas zaczerpnie inspirację, siłę i odwagę i warto abyśmy pokazali to naszym dzieciom. Proponuję jako lekturę szkolną obowiązkową!!! Serdecznie polecam, Miłej lektury :)
PrzyczajonyPompon25 - awatar PrzyczajonyPompon25
ocenił na 10 10 miesięcy temu

Cytaty z książki Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek

Więcej
Elena Favilli Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek Zobacz więcej
Elena Favilli Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek Zobacz więcej
Więcej