Opowieść o prawdziwym człowieku

Okładka książki Opowieść o prawdziwym człowieku
Borys Polewoj Wydawnictwo: Książka i Wiedza, Raduga Seria: Biblioteka Młodych [Książka i Wiedza & Raduga, Moskwa] literatura piękna
518 str. 8 godz. 38 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Biblioteka Młodych [Książka i Wiedza & Raduga, Moskwa]
Tytuł oryginału:
Повесть о настоящем человеке
Data wydania:
1985-09-01
Data 1. wyd. pol.:
1949-01-01
Data 1. wydania:
1966-01-01
Liczba stron:
518
Czas czytania
8 godz. 38 min.
Język:
polski
ISBN:
8305115690
Tłumacz:
Jerzy Wyszomirski
Średnia ocen

                7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Opowieść o prawdziwym człowieku w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Opowieść o prawdziwym człowieku

Średnia ocen
7,1 / 10
285 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
198
175

Na półkach:

Jest to rzeczywiście dobra i wartościowa powieść. Z pewnością jest to dość lekka lektura, mimo bardzo poważnego tematu. Jest nim kalectwo głównego bohatera i jego bezustanne dążenie do powrotu za stery samolotu myśliwskiego. Aleksiej Mieriesjew inspirowany m.in. postawą zmarłego komisarza Worobajewa zamierza stać się tytułowym "prawdziwym człowiekiem". Mamy tu zatem opisaną poruszającą historię przezwyciężenia własnych słabości. Do wad należy zaliczyć znaczną liczbę wątków propagandowych dotyczących wielkiego czynu człowieka radzieckiego. Wątki te są szczególnie częste pod koniec powieści.

Jest to rzeczywiście dobra i wartościowa powieść. Z pewnością jest to dość lekka lektura, mimo bardzo poważnego tematu. Jest nim kalectwo głównego bohatera i jego bezustanne dążenie do powrotu za stery samolotu myśliwskiego. Aleksiej Mieriesjew inspirowany m.in. postawą zmarłego komisarza Worobajewa zamierza stać się tytułowym "prawdziwym człowiekiem". Mamy tu zatem opisaną...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

645 użytkowników ma tytuł Opowieść o prawdziwym człowieku na półkach głównych
  • 408
  • 230
  • 7
207 użytkowników ma tytuł Opowieść o prawdziwym człowieku na półkach dodatkowych
  • 159
  • 27
  • 9
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Borys Polewoj
Borys Polewoj
Właściwie Borys Nikołajewicz Kampow (ur. 17 marca 1908 w Moskwie, zm. 12 lipca 1981 w Moskwie) - rosyjski pisarz i publicysta. Tworzył nowele i powieści utrzymane w nurcie poetyki socrealizmu, głównie o tematyce wojennej.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kordian i cham Leon Kruczkowski
Kordian i cham
Leon Kruczkowski
Wydany w 1932 roku „Kordian i cham” jest powieściowym debiutem Leona Kruczkowskiego, wówczas przeszło trzydziestoletniego nauczyciela przedmiotów ścisłych, socjalisty z przekonania. Polityczna proweniencja autora jest w tym przypadku dość ważna, chociażby ze względu na fakt, że w 1962 roku Kruczkowski uznał swoją powieść za dokument polityczno-literacki „(...) okresu, w którym powstała, okresu walki polskich mas ludowych z władzą kapitalistyczno-obszarniczą”. Niech jednak nikogo nie zmyli ta komunistyczna nowomowa – „Kordian i cham” to książka zaskakująco uniwersalna. Dzieje się tak, bo mamy tutaj do czynienia z historią chłopskiej niedoli w przededniu wybuchu powstania listopadowego. I to napisaną w oparciu o rzeczywisty pamiętnik, czyli „Opis życia wieśniaka polskiego” autorstwa Kazimierza Deczyńskiego. Zresztą Deczyński jest również głównym bohaterem powieści. A obraz Królestwa Kongresowego, który znajdziemy w książce Kruczkowskiego, nie napawa optymizmem. To kraj zacofany, mający za nic prawa chłopów, może poza „prawem” do odrabiania pańszczyzny. Panowie włościanami gardzą, kler nimi manipuluje, a patrioci, którzy szczerze chcieliby Polski uwolnionej spod carskiego jarzma, zupełnie nie potrafią wytłumaczyć tej niepiśmiennej i wylęknionej masie, dlaczego też powinna chwycić za broń i walczyć za Polskę. Bo nowy kraj ze snów powstańców to wciąż Polska panów i dworków, a nie wolnych chłopów. I to nie jest tak, że powstańcy są tutaj postaciami negatywnymi. Wręcz przeciwnie – to idealiści, których bunt jest poniekąd słuszny. Tyle tylko, że nie do końca biorą pod uwagę potrzeby ok. 80% społeczeństwa. W tym chociażby rzeczonego Kazimierza Deczyńskiego. A sama książka? To powieść dokumentalno-historyczna. Wiele tutaj nazwisk, faktów czy wręcz cytatów z literatury podmiotu. Do tego bardzo naturalistyczny obraz stosunków panujących na wsi oraz garść rozliczeń, głównie z tradycją napoleońską, klerem oraz dworem. Język jest kwiecisty, archaiczny, momentami mocno gwarowy. Bohaterowie – z drobnymi wyjątkami – niezbyt zróżnicowani. Całość niekiedy sprawia wrażenie chaotycznej, jakby autor chciał poruszyć w swojej książce jak najwięcej zagadnień społecznych. Ponadto chwilami rzeczywiście można odczuć dość mocne wychylenie autora w lewą stronę spektrum politycznego, ale generalnie trudno się nie zgodzić ze społecznymi obserwacjami „Kordiana i chama”. Nie wiem, może to wina wydania, ale nie czytało mi się tej powieści łatwo, szczególnie jej pierwszej części. Poza tym autor czasami trochę za daleko odpływa w fantazję, chociażby w kontekście losów chłopa Bartosza Głowackiego czy nawet samego Deczyńskiego, który w powstaniu ostatecznie dosłużył się stopnia podporucznika. Ale jak ktoś chciałby sięgnąć po dosyć ambitną, lecz zapomnianą obecnie książkę historyczną, „Kordian i cham” jest w moim odczuciu dobrym wyborem.
Tristero - awatar Tristero
ocenił na 6 10 miesięcy temu
Kamienne tablice Wojciech Żukrowski
Kamienne tablice
Wojciech Żukrowski
Kto zna autora ? Kto czytał ? A był jednym z największych tuzów polskiej literatury, rekomendowana książka miała 13 wydań w ponadmilionowym nakładzie, wysprzedanym !!! Jego kariera skończyła się 13.12. 1981 r. gdy w mundurze wojskowym wystąpił przed kamerami TV, popierając stan wojenny. Pisał: " Poczucie polskości bywa w pewnych środowiskach kłopotliwe, trzeba mieć sporo odwagi, żeby bronić racji narodu, narażając się na piętno nacjonalisty ". Esej " Piękny Adolf ". Ale pisał również do J. Iwaszkiewicza na blankiecie: Wojciech Żukrowski, poseł na Sejm PRL. "... ( dlaczego ) przyjął funkcję prezesa Zarządu Gł. Zw. Literatów Polskich, w którym jest jeszcze kilku niedoszlachtowanych Żydów... ". M. F. Rakowski, " Dzienniki polityczne ". Nie jestem zdziwiony !!! Jako nastolatek często słyszałem od osób w wieku autora opinię, że II WŚ była wielką tragedią dla Polski, ale miała też swoją dobrą stronę. Prawdę powiedziawszy, innych opinii nigdy nie słyszałem. Wiele jego książek sfilmowano: '" Lotna ", " Skąpani w ogniu ", " Lis ", " Kamienne tablice ". Był również scenarzystą: " Barw walki ", Kierunku Berlin ", " Ostatnich dni", a nawet "Potopu". Brał udział w wojnie 1939 r. został ranny, zbiegł z niewoli niemieckiej, był w AK, wstąpił do LWP, ale kariery tam nie zrobił ze względu na AK -owską przeszłość. Skończył jako ideowy komunista, którego nazwiska nie wymieniało się w " dobrym " ( ...tych, którzy wcześniej... bez mydła... ) towarzystwie. Chcąc nie chcąc musiał się zająć innym gatunkiem literackim. Cdn. Książkę POLECAM !!!
ando - awatar ando
ocenił na 8 3 miesiące temu
Kariera Nikodema Dyzmy Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Kariera Nikodema Dyzmy
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Genialna. Przeczytałem tę książkę za sprawą wyzwania czytelniczego, czyli książka, która doczekała się ekranizacji. Długo też chodziła za mną ta historia i tak wielu mi ją polecało. Przyszła pora przeczytać. ,,Kariera Nikodema Dyzmy" to jest nic innego, jak historia drobnego cwaniaczka, który myśli sobie: co by tu zrobić, aby się nie narobić i zarobić? Odnoszę wrażenie, jakbym znalazł się w świecie Gombrowicza. Ludzie głupieją, ulegają urokowi człowieka, który ciągle kłamie. Nikoś przez przypadek zwraca na siebie uwagę elity społeczeństwa. Staje się gwiazdą. Dzięki znajomości zyskuje stanowisko. Jestem pod wrażeniem, jak cwaniactwem, sprytem i swoimi sztuczkami manipulacyjnymi oszukuje wszystkich wokół. Kunika, jego żonę Ninę, która jest beznadziejną romantyczką. Pułkownika Waredę i wielu innych. Śmiem twierdzić, że pan Dyzma to współczesny autorytet naszych polityków, ponieważ są do niego bardzo podobni. Polityka to bagno, wszyscy w sejmie kłamią i to sprawia, że śmiało mogę twierdzić: Polska jest kierowana przez grupę Dyzmy. Opinia nieco polityczna, gdyż jestem zdania, że pan Tadeusz skutecznie przewidywał przyszłość. Podoba mi się jego pogląd odnośnie do industrializacji przemysłu i rolnictwa. Świat opanowują maszyny, maszyny wypierają człowieka. Automatyzacja stanowisk to jest niepokojące. To wszystko idzie w złym kierunku. ,,Istne szaleństwo: maszyny nie tylko wulgaryzyją nasze życie, odbierają mu piękno, lecz i samego człowieka wypierają". Sama historia jest mistrzowsko opowiedziana. Najlepsze, że niektórzy zdołali rozgryźć Nikodema, a i tak świat naiwnie wierzy, że Dyzma jest geniuszem. Najsmutniejsze, że takich cwaniaków jest mnóstwo w życiu, nie cierpię takich ludzi, gardzę nimi... A za sprawą tej książki, można jeszcze ciut się poduczyć, jak takich rozpoznawać. Jeszcze powiem, że mądrze było powiedziane: gdzie diabeł nie może, to tam kobietę pośle! Tego Nikodema kobiety zamęczą. Są też komiczne epizody. Nikodem zostaje mistrzem, lecz nie będę zdradzał szczegółów. Jednak przyznaje, że gdyby nie te diabły, to z pewnością nie jeden mężczyzna mógłby mu tej sytuacji pozazdrościć. Ja nie! Bo mnie wyłącznie interesuje monogamia. ,,Baby to mogą świat do góry nogami przewrócić, bo trzymają z diabłami...". Pan Nikodem to zdolna i cwana bestia, nie można z nim zadzierać. Pan prezes Górą. Pan Dyzma na premiera... Myślę sobie w tej książce, jak i w życiu znajdzie się taki cwaniak, co porwie tłum, ale prędzej czy później popełni błąd i spadnie na dno. Tego im życzę. Jeśli ktoś nie czytał ,,Kariery Nikodema Dyzmy" to nalegam, by prędko nadrobić. Rewelacyjna. Muszę jeszcze obejrzeć serial. Roman Wilhelmi to był znakomity aktor.
bARTosz - awatar bARTosz
ocenił na 9 20 dni temu
Śladami Stasia i Nel, Z Panem Biegankiem w Abisynii Marian Brandys
Śladami Stasia i Nel, Z Panem Biegankiem w Abisynii
Marian Brandys
Cóż za sympatyczna książka! Otrzymana z okazji ukończenia przedszkola jakieś pięć dekad temu, przeleżała na półce, by teraz stać się miłą niespodzianką. Sięgnęłam po nią bez specjalnego zapału gdyż od zawsze budziła moją nieufność ze względu na czas, w którym została napisana - lata 60-te, pełny PRL. A tu spotkało mnie prawdziwe zaskoczenie! Marian Brandys i jego afrykańska przygoda okazali się lekturą przyjemną, ciekawą, dowcipną i pouczającą. Jego reporterskie przygody w Egipcie, Sudanie i Abisynii, w których towarzyszyli mu: apodyktyczny handlowiec (a zarazem dawny, szkolny kolega) - Paweł oraz wiecznie marudzący, nieznośny i nietaktowny referent ambasady polskiej – komiczny pan Bieganek – to lektura, którą czyta się z uśmiechem na ustach, mimo, że pośród zabawnych i ciekawych perypetii autor poruszył tutaj też tematy bardziej bolesne i poważne jak na przykład angielskie bestialstwa w Sudanie w okresie kolonizacji. Co czyni książkę dla współczesnego czytelnika jeszcze ciekawszą to fakt, że podróż autora miała miejsce dawno temu, gdy realia życia w tamtych krajach wyglądały zupełnie inaczej niż obecnie. Sam sposób podróżowania oraz zwiedzania również – wspomnę tu choćby o rzeczy zupełnie dziś nie do pomyślenia - turysta mógł sobie pościągać ze ściany i poprzymierzać eksponaty w muzeum...:). Jedyną wadą książki jest fakt, że zamieszczone w niej zdjęcia są tragicznej jakości – niestety, w PRL, w latach 70-tych było to zupełnie normalne, co widać również w wydawanych wtedy książkach Arkadego Fidlera. Warto też zaznaczyć, że książka jest całkowicie pozbawiona socjalistycznego bełkotu, w owych czasach wszechobecnego. To po prostu naprawdę świetna lektura! Przewidziana w zasadzie dla młodzieży, według mnie będzie świetna dla czytelnika w każdym wieku – kto znajdzie w bibliotece lub antykwariacie, niech się nie waha:).
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na 7 5 miesięcy temu
Szwedzi w Warszawie Walery Przyborowski
Szwedzi w Warszawie
Walery Przyborowski
Chciałbym przypomnieć postać zapomnianego już polskiego pisarza, historyka, uczestnika powstania styczniowego, księdza katolickiego, luteranina o antyniemieckich poglądach, ale zwolennika współpracy z Rosją i popierającego jej hasła panslawizmu. Jego nazwisko nie pojawia się nawet w " Historii literatury polskiej " A. Nasiłowskiej i w " Zarysie dziejów literatury polskiej " J Kleinera !!! Jego syn walczył w powstaniu warszawskim. Jako pisarz debiutował w 1869 r. Jego powieści historyczno - przygodowe dla młodzieży zyskały ogromną popularność, przypominały wydarzenia historyczne, budziły świadomość narodową i podtrzymywały ducha walki o wolność !!! Aktualnie znanych jest ok. 100 - u jego powieści, publikował po kilka rocznie. Za antycarskie książki " Grom Maciejowski " i ... to już innym razem, został skazany na sześć miesięcy więzienia, zamieniony na areszt domowy. Autor jest uważany za twórcę polskiej POWIEŚCI KRYMINALNEJ tzw. kryminału dworkowego, powinien zainteresować miłośników tego gatunku !!! Większość była drukowana w odcinkach w " Gazecie Kieleckiej " i dopiero w ostatnich latach ukazała się drukiem !!! W 1991 r. Wł. Gołaszewski sfilmował " Szwedów w Warszawie " z A. Seniuk, P. Fronczewskim i H. Talarem. Autor tworzył ok. 150 lat temu, ma to swoje plusy i minusy. Ocenę zostawiam czytelnikom. Ja osobiście uwielbiam tego typu literaturę. AUTOR ZASŁUGUJE NA PRZYPOMNIENIE !!! Książki tego autora w większości nie mają jeszcze ocen. POLECAM !!!
ando - awatar ando
ocenił na 8 2 miesiące temu

Cytaty z książki Opowieść o prawdziwym człowieku

Więcej
Borys Polewoj Opowieść o prawdziwym człowieku Zobacz więcej
Więcej