Nigdy nie czytałam książki, która za nic ma interpunkcję! W Vita nuova nie ma przecinków, kropek, nie ma nawet akapitów! Początkowo nieprzyzwyczajone oczy traktowały to jako błąd edytorski, ale po parudziesięciu stronach oswoiły się z językową innością. Tym bardziej trudno było zamknąć książkę i oderwać się od niej, bo przecież nie ma nawet momentu w którym ta gawęda hamuje i bez żalu można smażyć kotlety uprzednio wtykając zakładkę między strony.
Bohaterem Vita nuova jest niespełniony pisarz pracujący w składzie makulatury. Lubi wypić, ponarzekać, spotkać się z kolegami "po fachu", którzy podobnie jak on próbują zaistnieć w świecie artystów. Wszystko to komentuje jego żona - Eliska, która jest wspaniałym narratorem i jeszcze wspanialszą towarzyszką życia. Pełna humoru (raczej czarnego) i ironii książka jest ciekawym i przejmującym świadectwem życia poczciwego, nieco dziwacznego czeskiego małżeństwa.
Warto.
Nigdy nie czytałam książki, która za nic ma interpunkcję! W Vita nuova nie ma przecinków, kropek, nie ma nawet akapitów! Początkowo nieprzyzwyczajone oczy traktowały to jako błąd edytorski, ale po parudziesięciu stronach oswoiły się z językową innością. Tym bardziej trudno było zamknąć książkę i oderwać się od niej, bo przecież nie ma nawet momentu w którym ta gawęda hamuje...
Kolejny świetny Hrabal. Jest w tej pozornie lekkiej narracji dużo autoironii, dużo krytycyzmu wobec siebie, wobec sztuki, dużo gorzkich spostrzeżeń dotyczących ludzkiej natury i historii. A jednocześnie jest też zachwyt małymi cudami codzienności, jest zrozumienie dla powikłanych ludzkich życiorysów, jest akceptacja życia takiego, jakim jest, mimo jednoczesnej niezgody na jego nieludzkie momentami przejawy. Chyba tylko Hrabal potrafił tak pisać.
Kolejny świetny Hrabal. Jest w tej pozornie lekkiej narracji dużo autoironii, dużo krytycyzmu wobec siebie, wobec sztuki, dużo gorzkich spostrzeżeń dotyczących ludzkiej natury i historii. A jednocześnie jest też zachwyt małymi cudami codzienności, jest zrozumienie dla powikłanych ludzkich życiorysów, jest akceptacja życia takiego, jakim jest, mimo jednoczesnej niezgody na...
Nigdy nie czytałam książki, która za nic ma interpunkcję! W Vita nuova nie ma przecinków, kropek, nie ma nawet akapitów! Początkowo nieprzyzwyczajone oczy traktowały to jako błąd edytorski, ale po parudziesięciu stronach oswoiły się z językową innością. Tym bardziej trudno było zamknąć książkę i oderwać się od niej, bo przecież nie ma nawet momentu w którym ta gawęda hamuje i bez żalu można smażyć kotlety uprzednio wtykając zakładkę między strony.
Bohaterem Vita nuova jest niespełniony pisarz pracujący w składzie makulatury. Lubi wypić, ponarzekać, spotkać się z kolegami "po fachu", którzy podobnie jak on próbują zaistnieć w świecie artystów. Wszystko to komentuje jego żona - Eliska, która jest wspaniałym narratorem i jeszcze wspanialszą towarzyszką życia. Pełna humoru (raczej czarnego) i ironii książka jest ciekawym i przejmującym świadectwem życia poczciwego, nieco dziwacznego czeskiego małżeństwa.
Warto.
Nigdy nie czytałam książki, która za nic ma interpunkcję! W Vita nuova nie ma przecinków, kropek, nie ma nawet akapitów! Początkowo nieprzyzwyczajone oczy traktowały to jako błąd edytorski, ale po parudziesięciu stronach oswoiły się z językową innością. Tym bardziej trudno było zamknąć książkę i oderwać się od niej, bo przecież nie ma nawet momentu w którym ta gawęda hamuje...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny świetny Hrabal. Jest w tej pozornie lekkiej narracji dużo autoironii, dużo krytycyzmu wobec siebie, wobec sztuki, dużo gorzkich spostrzeżeń dotyczących ludzkiej natury i historii. A jednocześnie jest też zachwyt małymi cudami codzienności, jest zrozumienie dla powikłanych ludzkich życiorysów, jest akceptacja życia takiego, jakim jest, mimo jednoczesnej niezgody na jego nieludzkie momentami przejawy. Chyba tylko Hrabal potrafił tak pisać.
Kolejny świetny Hrabal. Jest w tej pozornie lekkiej narracji dużo autoironii, dużo krytycyzmu wobec siebie, wobec sztuki, dużo gorzkich spostrzeżeń dotyczących ludzkiej natury i historii. A jednocześnie jest też zachwyt małymi cudami codzienności, jest zrozumienie dla powikłanych ludzkich życiorysów, jest akceptacja życia takiego, jakim jest, mimo jednoczesnej niezgody na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to