Historia zaczyna się od pacjenta, który przychodzi do gabinetu pani doktor i podczas rozmowy z niechęcią sięga pamięcią do czasów II wojny światowej, mówiąc: "co pani może wiedzieć o tych czasach..". I następne rozdziały, to wspomnienia pani Wandy, o tym co przeżyła w czasie wojny (a przeżyła bardzo dużo) i o ludziach, których w tym czasie spotkała. Następne są historie z jej gabinetu m.in.o ludziach, którzy przeżyli obóz konc. Lub poprostu ludzi, którzy zglaszali się do niej z roznymi problemami oraz o tym, jak starała się im pomóc.
Można powiedzieć, że ksiazka to, zbiór ludzkich historii, który składa się na dramatyczny obraz wojny.
Historia zaczyna się od pacjenta, który przychodzi do gabinetu pani doktor i podczas rozmowy z niechęcią sięga pamięcią do czasów II wojny światowej, mówiąc: "co pani może wiedzieć o tych czasach..". I następne rozdziały, to wspomnienia pani Wandy, o tym co przeżyła w czasie wojny (a przeżyła bardzo dużo) i o ludziach, których w tym czasie spotkała. Następne są historie z...
Książka bardzo wymagająca.
Wymaga i czasu, zastanowienia, szacunku i przemiany naszego myślenia o nieznanym spotkanym "po drodze" drugim człowieku.
Czytając książkę przy każdej opisanej historii człowieka kołatały mi się w głowie słowa z piosenki "Starego Dobrego Małżeństwa":
"Nie brookliński most
Lecz na drugą stronę
Głową przebić się
Przez obłędu los-
To jest dopiero coś! "
Naprawdę - to jest dopiero coś! Chociaż w ułamku zrozumieć drugiego człowieka po takich przejściach jak obóz. Koszmar nie do opisania który tak masakryczne miażdży człowieka od środka.
Przeczytajcie, podajcie dalej tak aby pamięć o tym nie odeszła razem z tymi co odeszli...
Książka bardzo wymagająca.
Wymaga i czasu, zastanowienia, szacunku i przemiany naszego myślenia o nieznanym spotkanym "po drodze" drugim człowieku.
Czytając książkę przy każdej opisanej historii człowieka kołatały mi się w głowie słowa z piosenki "Starego Dobrego Małżeństwa":
"Nie brookliński most
Lecz na drugą stronę
Głową przebić się
Przez obłędu los-
To jest dopiero...
Człowiek człowiekowi... Przeraża i fascynuje. Wanda Półtawska w każdym widzi człowieka, nie "przypadek". Każdego traktuje indywidualnie.
Stare rachunki powinna być lekturą obowiązkowa w niemieckich szkołach. Bo to, co zostało zniszczone, pozostanie w nas na zawsze... Budynki to rzecz drugorzędna. Budynek da się odbudować, przebudować, to co zostało zniszczone w człowieku, nie da się naprawić. Trwały defekt, przekazywany następnym pokoleniom. A wydawałoby się, że to tak dawno i nie ma znaczenia...
Człowiek człowiekowi... Przeraża i fascynuje. Wanda Półtawska w każdym widzi człowieka, nie "przypadek". Każdego traktuje indywidualnie.
Stare rachunki powinna być lekturą obowiązkowa w niemieckich szkołach. Bo to, co zostało zniszczone, pozostanie w nas na zawsze... Budynki to rzecz drugorzędna. Budynek da się odbudować, przebudować, to co zostało zniszczone w człowieku,...
Nie jest mi łatwo ocenić słownie (punktowo nie miałam problemów) „Starych rachunków”. Tak samo zresztą nie było mi łatwo czytać tej książki. Powodem oczywiście była treść. O życiu w obozach czytałam wiele, całe stosy traktują o życiu w obozach, w gettach, w ogóle podczas wojny. Nieczęsto zdarza się jednak praca/ powieść o życiu ludzi po wojnie, po wyzwoleniu z obozów, kiedy trzeba wrócić do normalności i żyć zwyczajnie, mając w sobie takie a nie inne przeżycia. Ta książka jest właśnie o tym, jej treść jest tym bardziej przerażająca przez to, że większość opowiadań dotyczy dzieci. Książka napisana rzetelnie. Wanda Półtawska ma wykształcenie lekarza psychiatry, bardziej skupia się na wnętrzu człowieka niż na wydarzeniach. Sama zresztą była więźniem obozu, rozumie więc przeżycia innych. Do tego potrafi pisać, jej książki są piękne pod względem językowym. Wiadomo, że o wartości książki stanowi myśl, ale język dla mnie ma kolosalne znaczenie, papier czy okładka mogą być byle jakie, to nie zmniejszy dla mnie wartości lektury, język może. Tym razem jednak jest on potężnym walorem. Ja polecam „Stare rachunki” wszystkim, którzy interesują się historią, psychologią, albo ciągle narzekają na swój los- może ta książka nasunie im coś na myśl.
Nie jest mi łatwo ocenić słownie (punktowo nie miałam problemów) „Starych rachunków”. Tak samo zresztą nie było mi łatwo czytać tej książki. Powodem oczywiście była treść. O życiu w obozach czytałam wiele, całe stosy traktują o życiu w obozach, w gettach, w ogóle podczas wojny. Nieczęsto zdarza się jednak praca/ powieść o życiu ludzi po wojnie, po wyzwoleniu z obozów,...
Kolejny raz pozostaje we mnie pytanie jak do tego doszło? Jak człowiek był zdolny do takich okrucieństw.
Psychika ludzka jest nieodgadniona, nic nie ginie w człowieku ...
Kolejny raz pozostaje we mnie pytanie jak do tego doszło? Jak człowiek był zdolny do takich okrucieństw.
Psychika ludzka jest nieodgadniona, nic nie ginie w człowieku ...
Jedna z niewielu książek o psychologicznych "owocach" II wojny św., przede wszystkim w doświadczeniu dzieci. Autorka opowiada o swojej praktyce psychiatrycznej po wojnie. Bardzo warto.
Jedna z niewielu książek o psychologicznych "owocach" II wojny św., przede wszystkim w doświadczeniu dzieci. Autorka opowiada o swojej praktyce psychiatrycznej po wojnie. Bardzo warto.
Historia zaczyna się od pacjenta, który przychodzi do gabinetu pani doktor i podczas rozmowy z niechęcią sięga pamięcią do czasów II wojny światowej, mówiąc: "co pani może wiedzieć o tych czasach..". I następne rozdziały, to wspomnienia pani Wandy, o tym co przeżyła w czasie wojny (a przeżyła bardzo dużo) i o ludziach, których w tym czasie spotkała. Następne są historie z jej gabinetu m.in.o ludziach, którzy przeżyli obóz konc. Lub poprostu ludzi, którzy zglaszali się do niej z roznymi problemami oraz o tym, jak starała się im pomóc.
Można powiedzieć, że ksiazka to, zbiór ludzkich historii, który składa się na dramatyczny obraz wojny.
Historia zaczyna się od pacjenta, który przychodzi do gabinetu pani doktor i podczas rozmowy z niechęcią sięga pamięcią do czasów II wojny światowej, mówiąc: "co pani może wiedzieć o tych czasach..". I następne rozdziały, to wspomnienia pani Wandy, o tym co przeżyła w czasie wojny (a przeżyła bardzo dużo) i o ludziach, których w tym czasie spotkała. Następne są historie z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka która chwyta za serce, zwłaszcza opowiadania o dzieciach oświęcimskich.
Książka która chwyta za serce, zwłaszcza opowiadania o dzieciach oświęcimskich.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo wymagająca.
Wymaga i czasu, zastanowienia, szacunku i przemiany naszego myślenia o nieznanym spotkanym "po drodze" drugim człowieku.
Czytając książkę przy każdej opisanej historii człowieka kołatały mi się w głowie słowa z piosenki "Starego Dobrego Małżeństwa":
"Nie brookliński most
Lecz na drugą stronę
Głową przebić się
Przez obłędu los-
To jest dopiero coś! "
Naprawdę - to jest dopiero coś! Chociaż w ułamku zrozumieć drugiego człowieka po takich przejściach jak obóz. Koszmar nie do opisania który tak masakryczne miażdży człowieka od środka.
Przeczytajcie, podajcie dalej tak aby pamięć o tym nie odeszła razem z tymi co odeszli...
Książka bardzo wymagająca.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWymaga i czasu, zastanowienia, szacunku i przemiany naszego myślenia o nieznanym spotkanym "po drodze" drugim człowieku.
Czytając książkę przy każdej opisanej historii człowieka kołatały mi się w głowie słowa z piosenki "Starego Dobrego Małżeństwa":
"Nie brookliński most
Lecz na drugą stronę
Głową przebić się
Przez obłędu los-
To jest dopiero...
Człowiek człowiekowi... Przeraża i fascynuje. Wanda Półtawska w każdym widzi człowieka, nie "przypadek". Każdego traktuje indywidualnie.
Stare rachunki powinna być lekturą obowiązkowa w niemieckich szkołach. Bo to, co zostało zniszczone, pozostanie w nas na zawsze... Budynki to rzecz drugorzędna. Budynek da się odbudować, przebudować, to co zostało zniszczone w człowieku, nie da się naprawić. Trwały defekt, przekazywany następnym pokoleniom. A wydawałoby się, że to tak dawno i nie ma znaczenia...
Człowiek człowiekowi... Przeraża i fascynuje. Wanda Półtawska w każdym widzi człowieka, nie "przypadek". Każdego traktuje indywidualnie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStare rachunki powinna być lekturą obowiązkowa w niemieckich szkołach. Bo to, co zostało zniszczone, pozostanie w nas na zawsze... Budynki to rzecz drugorzędna. Budynek da się odbudować, przebudować, to co zostało zniszczone w człowieku,...
Nie jest mi łatwo ocenić słownie (punktowo nie miałam problemów) „Starych rachunków”. Tak samo zresztą nie było mi łatwo czytać tej książki. Powodem oczywiście była treść. O życiu w obozach czytałam wiele, całe stosy traktują o życiu w obozach, w gettach, w ogóle podczas wojny. Nieczęsto zdarza się jednak praca/ powieść o życiu ludzi po wojnie, po wyzwoleniu z obozów, kiedy trzeba wrócić do normalności i żyć zwyczajnie, mając w sobie takie a nie inne przeżycia. Ta książka jest właśnie o tym, jej treść jest tym bardziej przerażająca przez to, że większość opowiadań dotyczy dzieci. Książka napisana rzetelnie. Wanda Półtawska ma wykształcenie lekarza psychiatry, bardziej skupia się na wnętrzu człowieka niż na wydarzeniach. Sama zresztą była więźniem obozu, rozumie więc przeżycia innych. Do tego potrafi pisać, jej książki są piękne pod względem językowym. Wiadomo, że o wartości książki stanowi myśl, ale język dla mnie ma kolosalne znaczenie, papier czy okładka mogą być byle jakie, to nie zmniejszy dla mnie wartości lektury, język może. Tym razem jednak jest on potężnym walorem. Ja polecam „Stare rachunki” wszystkim, którzy interesują się historią, psychologią, albo ciągle narzekają na swój los- może ta książka nasunie im coś na myśl.
Nie jest mi łatwo ocenić słownie (punktowo nie miałam problemów) „Starych rachunków”. Tak samo zresztą nie było mi łatwo czytać tej książki. Powodem oczywiście była treść. O życiu w obozach czytałam wiele, całe stosy traktują o życiu w obozach, w gettach, w ogóle podczas wojny. Nieczęsto zdarza się jednak praca/ powieść o życiu ludzi po wojnie, po wyzwoleniu z obozów,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny raz pozostaje we mnie pytanie jak do tego doszło? Jak człowiek był zdolny do takich okrucieństw.
Psychika ludzka jest nieodgadniona, nic nie ginie w człowieku ...
Kolejny raz pozostaje we mnie pytanie jak do tego doszło? Jak człowiek był zdolny do takich okrucieństw.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPsychika ludzka jest nieodgadniona, nic nie ginie w człowieku ...
Książka jest warta przeczytania, ukazuje jak wielu ludzi cierpiało i cierpi z powodu wojny.
http://naderinteresujace.blogspot.com/
Książka jest warta przeczytania, ukazuje jak wielu ludzi cierpiało i cierpi z powodu wojny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttp://naderinteresujace.blogspot.com/
Jedna z niewielu książek o psychologicznych "owocach" II wojny św., przede wszystkim w doświadczeniu dzieci. Autorka opowiada o swojej praktyce psychiatrycznej po wojnie. Bardzo warto.
Jedna z niewielu książek o psychologicznych "owocach" II wojny św., przede wszystkim w doświadczeniu dzieci. Autorka opowiada o swojej praktyce psychiatrycznej po wojnie. Bardzo warto.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to