Książka posiada zalety i wady. Najważniejsza zaleta to lekkie pióro Autora (pomimo dramatycznej i tragicznej materii zdarzeń, które opisuje), opowieść o ostatnich miesiącach III Rzeszy na berlińskim kierunku frontu wschodniego czyta się jednym tchem. Kolejna to obiektywizm Autora, nie ubarwia rzeczywistości, nie wybiela i nie zaczernia obrazu żadnej ze stron uwikłanych w konflikt. Na samym wstępie wspomina, iż jednym z celów podjęcia pracy (książka powstała na przełomie wieków XX/XXI) było ukazanie wszelakich okropieństw wojny jako ostrzeżenia dla obecnych i przyszłych pokoleń, przy czym wprost wskazał na ruchy neofaszystowskie w Niemczech i gdzie indziej. Ostrzeżenie okazało się prawdziwe, niestety, tylko skierowane pod zbyt wąskim adresem. Niebezpieczeństwo przyszło skądinąd, a obecne „wyczyny” wojsk rosyjskich na Ukrainie jako żywo przypominają to, co działo się w 1945 r. we wschodnich Niemczech. Pod tym względem nic się w mentalności „sołdatów” oraz ich dowództwa nie zmieniło. Owe opisy brutalizmów rosyjskich: zbrodni, rabunków i przede wszystkim gwałtów (te ostatnie przybrały charakter masowy, dotyczyły milionów kobiet, radzieccy żołnierze gwałcili przy tym nie tylko Niemki ale również Polki czy nawet uwolnione z robót przymusowych własne rodaczki) są szczegółowo udokumentowane, bardzo obszerne i realistyczne, dominują wręcz w rozległych partiach monografii. W kilku wypadkach wspomina Autor również o zbrodniach polskich (wskazuje konkretne przypadki mordowania jeńców). Trzeba jednak od razu zaznaczyć, iż A. Beevor wyraźnie, wielokrotnie i jednoznacznie podkreśla, kto wojnę rozpoczął i w jak brutalny sposób ją prowadził, co musiało zrodzić chęć odwetu. Opisuje też różnego rodzaju zbrodnie władz oraz wojsk niemieckich, popełniane nawet w ostatnich miesiącach, tygodniach i dniach wojny, zarówno na jeńcach, robotnikach przymusowych jak i na własnych żołnierzach oraz ludności cywilnej. Do tego wyraźne podkreślenie polityki prowadzonej przez Stalina na „wyzwolonych” ziemiach polskich, gdzie brutalnymi metodami instalowano posłuszne, prokomunistyczne władze oraz aresztowano i mordowano ludzi związanych z podziemiem prolondyńskim oraz prawowitym rządem emigracyjnym. A wszystko to przy braku reakcji sojuszników zachodnich, połączonym z rozbrajającą wręcz naiwnością władz politycznych i wojskowych USA, które wielokrotnie dawały się wodzić Stalinowi za nos. Warto też podkreślić trud Autora przy zbieraniu materiałów, nie tylko archiwaliów, opublikowanych wspomnień i opracowań, ale także licznych wywiadów z żyjącymi jeszcze w latach dziewięćdziesiątych XX w. uczestnikami wydarzeń po obydwu stronach frontu. Tego ostatniego nie da się już obecnie powtórzyć.
Książka A. Beevora posiada też wady. Przede wszystkim nieco po macoszemu potraktowana została strona czysto militarna, poświęcono jej stosunkowo mało miejsca, a sama relacja z wydarzeń jest raczej chaotyczna i powierzchowna. Zamieszczono sporo map, są one jednak mało przydatne, zbyt ogólnikowe, nieczytelne, zawierają błędy rzeczowe. Zdecydowanie, miłośnicy militariów jako takich nie będą do końca zadowoleni z lektury. Druga kwestia to niespójny tok narracji. W pogoni za chęcią ukazania rozlicznych aspektów wydarzeń Autor często przeskakuje z tematu na temat, co skutkuje brakiem porządku i zauważalnym chaosem. Porusza też pewne tematy, których następnie nie rozwija. Przykładowo, opisując powojenne losy marszałka Żukowa skupia się na mało w sumie istotnej kwestii „żalu” zdobywcy Berlina wobec Stalina o oszukanie go w sprawie odnalezienie i losów szczątków Hitlera, pomija natomiast sprawy o pierwszorzędnym znaczeniu, np. osobisty i decydujący udział Żukowa w aresztowaniu, upadku i zgładzeniu Berii, a także jego stosunki z Chruszczowem. Nie ma to bezpośredniego związku z wydarzeniami 1945 r., ale skoro już Autor podjął ten temat, to należało go rozwinąć i ważniejsze kwestie przynajmniej zasygnalizować (tym bardziej, że miały one istotny wpływ na kształt i możliwość opublikowania spisywanych przez marszałka Żukowa pamiętników – ważnego i wykorzystywanego przez A. Beevora, chociaż dalekiego od obiektywizmu źródła historycznego).
Wspomniane tu usterki pracy kompensują jednak wyliczone uprzednio zalety, warto więc ją przeczytać.
Książka posiada zalety i wady. Najważniejsza zaleta to lekkie pióro Autora (pomimo dramatycznej i tragicznej materii zdarzeń, które opisuje), opowieść o ostatnich miesiącach III Rzeszy na berlińskim kierunku frontu wschodniego czyta się jednym tchem. Kolejna to obiektywizm Autora, nie ubarwia rzeczywistości, nie wybiela i nie zaczernia obrazu żadnej ze stron uwikłanych w...
Chaos. I to chaos wielopoziomowy. Formalny (bo swobodnie mieszają się tu fabuła, reportaż i praca historyczna), czasowo-przestrzenny (bo przeskoki w czasoprzestrzeni są tu liczne, zwrot wektora tych skoków jest absolutnie swobodny) i narracyjny (bo różnych narratorów nie sposób się tu doliczyć).
I to wcale książce nie szkodzi. Wręcz przeciwnie. Kopalnia wiedzy, faktów, ciekawostek. Dzieło rzetelne, staranne i wyważone, porażające grozą, rozpaczą, niezasłużonym cierpieniem i przelaną krwią.
Chaos. I to chaos wielopoziomowy. Formalny (bo swobodnie mieszają się tu fabuła, reportaż i praca historyczna), czasowo-przestrzenny (bo przeskoki w czasoprzestrzeni są tu liczne, zwrot wektora tych skoków jest absolutnie swobodny) i narracyjny (bo różnych narratorów nie sposób się tu doliczyć).
I to wcale książce nie szkodzi. Wręcz przeciwnie. Kopalnia wiedzy, faktów,...
Znakomite dzieło angielskiego historyka poświęcone tym razem zmaganiom armi rosyjskiej w 1945 roku w celu zdobycia Berlina. Szaleńcze plany obrony Berlina i kompletny brak poszanowania życia żołnierzy Armii Czerwonej przez ich dowódców. Opisane również gwałty zdobywców na niemieckich i nie tylko kobietach. Książka ta nie jest mile widziana przez rosyjskich historyków i decydentów. Czyta się to opracowanie jak ciekawy thriller polityczny.
Znakomite dzieło angielskiego historyka poświęcone tym razem zmaganiom armi rosyjskiej w 1945 roku w celu zdobycia Berlina. Szaleńcze plany obrony Berlina i kompletny brak poszanowania życia żołnierzy Armii Czerwonej przez ich dowódców. Opisane również gwałty zdobywców na niemieckich i nie tylko kobietach. Książka ta nie jest mile widziana przez rosyjskich historyków i...
Antony Beevor narrację w książce rozpoczyna od Sylwestra 1944, kiedy to Armia Czerwona stoi na linii Wisły i przygotowuje się do potężnej operacji, której zwieńczeniem ma być zdobycie stolicy D̶w̶u̶n̶a̶s̶t̶o̶l̶e̶t̶n̶i̶e̶j̶ Tysiącletniej Rzeszy.
W typowy dla siebie sposób poświęca dużo miejsca działaniom militarnym, ale nie stroni od polityki oraz wspomnień cywilów i żołnierzy, co bardzo wzbogaca tekst.
Bardzo dużo miejsca Beevor poświęca kobietom, które na trasie pochodu Sowietów na Zachód doświadczały brutalnych gwałtów i upodlenia przez żądnych krwi sołdatów. Niektóre relacje są wstrząsające, choćby o kobiecie, która została skrzywdzona przez ponad 20 żołnierzy. A to tylko jedna z tysięcy takich historii. Szacuje się, że podczas pochodu na Berlin zostało zgwałconych ponad 2 milionów niemieckich i polskich kobiet. Nie oszczędzano kobiet w żadnym wieku. Dowództwo generalnie przymykało oczy i dawało na to ciche przyzwolenie.
Jest to jak na razie chyba najlepsza książka tego autora, jaką miałem przyjemność przeczytać. „Stalingrad” stał na naprawdę dobrym poziomie, ale w „Berlinie” jest jeszcze lepiej.
35/2024
Antony Beevor narrację w książce rozpoczyna od Sylwestra 1944, kiedy to Armia Czerwona stoi na linii Wisły i przygotowuje się do potężnej operacji, której zwieńczeniem ma być zdobycie stolicy D̶w̶u̶n̶a̶s̶t̶o̶l̶e̶t̶n̶i̶e̶j̶ Tysiącletniej Rzeszy.
W typowy dla siebie sposób poświęca dużo miejsca działaniom militarnym, ale nie stroni od polityki oraz wspomnień cywilów...
Świetna książka i opis upadku 3 Rzeszy. Autor pokazuje dramatyczny upadek totalitaryzmu 3 rzeszy, zaczynając od końca roku 1944, gdzie wojsko Niemieckie cofało się chaotycznie na zachód, aż po upadek Berlina. Nie szczędzi mocnych słów armii czerwonej, wermahtowi jak i armii amerykańskiej. Opisuje brutalność, bezwzględność i okrucieństwo czerwonoarmistów i komunizmu na każdym szczeblu dowodzenia, wobec każdego. Fanatyzm i rozkład moralny hitlerowców i SS-manów, przeplata opisami o bólu i cierpieniu cywilów, frontowników i dzieci posyłanych na śmierć. Pokazuje Hitlera w ostatnich dniach swojego życia, jako oderwanego od rzeczywistości maniaka. Opisuje bombardowania infrastruktury cywilnej przez aliantów.
Opisy samej bitwy i ataków nie nużą, mimo iż są bardzo dokładne. Autor operuje swoistym lekkim gawędziarskim stylem, więc mimo że książka jest gruba, to czyta się ją szybko i przyjemnie, przytacza źródła i cytaty. Książka jest podzielona na wiele rozdziałów, dokładnie opisującymi fragmenty bitwy, co czyni przekaz klarownym i przyjemnym w odbiorze. Bitwa opisywana jest z wielu perspektyw, od pokojów dowodzenia i wodzów państw, przez żołnierzy ginących na froncie, aż po zwykłych cywilów tłoczących się w dusznych bunkrach. Nie zapomniano również o smaczkach jak np konkurencja rosyjskich generałów o to kto zdobędzie więcej miasta, nie licząc się z życiem żołnierzy. Książka zostaje skwitowana celnymi i krytycznymi przemyśleniami odnośnie ZSRR i 3 rzeszy i totalitaryzmów ogólnie.
Minusem jest dziwne przypisywanie niektórych rzeczy tylko mężczyznom, zupełnie ignorując że kobiety też miały wkład w dojście nazistów do władzy i stworzenie 3 rzeszy.
Świetna książka i opis upadku 3 Rzeszy. Autor pokazuje dramatyczny upadek totalitaryzmu 3 rzeszy, zaczynając od końca roku 1944, gdzie wojsko Niemieckie cofało się chaotycznie na zachód, aż po upadek Berlina. Nie szczędzi mocnych słów armii czerwonej, wermahtowi jak i armii amerykańskiej. Opisuje brutalność, bezwzględność i okrucieństwo czerwonoarmistów i komunizmu na...
Beevor po raz kolejny pokazuje klasę i to jak powinno pisać się książki historyczne. Połączenie ciężkich faktów globalnych z małymi jednostkowymi ciekawostkami sprawia, że książke czyta się bardzo składnie i z zainteresowaniem. Sama historia pokazuje w jak spokojnych i bezpiecznych czasach żyjemy. Ofiara którą musieli ponieść zwykli ludzie w czasach totalitaryzmów jest niewyobrażalna.
Beevor po raz kolejny pokazuje klasę i to jak powinno pisać się książki historyczne. Połączenie ciężkich faktów globalnych z małymi jednostkowymi ciekawostkami sprawia, że książke czyta się bardzo składnie i z zainteresowaniem. Sama historia pokazuje w jak spokojnych i bezpiecznych czasach żyjemy. Ofiara którą musieli ponieść zwykli ludzie w czasach totalitaryzmów jest...
Jak zwykle Mistrz. Nie wiem czy w przypadku książek Beevor'a dałbym radę stworzyć ranking - od najsłabszej do najlepszej. Wszystkie mają miejsce na podium na historycznej półce II wojny światowej.
Jak zwykle Mistrz. Nie wiem czy w przypadku książek Beevor'a dałbym radę stworzyć ranking - od najsłabszej do najlepszej. Wszystkie mają miejsce na podium na historycznej półce II wojny światowej.
Ta książka to nie tyle upadek Berlina, ale świetne ukazanie upadku całego hitlerowskiego państwa. Bardzo dobrze ukazana cała operacja berlińska, relacje z obu stron na podstawie źródeł zachodnich jak i wschodnich. Nie mogło zabraknąć gwałtów i grabieży dokonywanych przez sowietów. Autor ukazał walkę Niemców do samego końca zarówno w kontekście fanatyzmu nazistów jak i walki o przetrwanie i tym samym przebicie się do alianckiej strefy. Tak jak w "Stalingradzie" tego samego autora bardzo ciekawy jest końcowy fragment opisujący Berlin, a zwłaszcza sytuację jego mieszkańców krótko po kapitulacji.
Ta książka to nie tyle upadek Berlina, ale świetne ukazanie upadku całego hitlerowskiego państwa. Bardzo dobrze ukazana cała operacja berlińska, relacje z obu stron na podstawie źródeł zachodnich jak i wschodnich. Nie mogło zabraknąć gwałtów i grabieży dokonywanych przez sowietów. Autor ukazał walkę Niemców do samego końca zarówno w kontekście fanatyzmu nazistów jak i walki...
Akurat jak dla mnie najlepsza książka Beevora.Świetnie mi się ją czytało.Mimo że minęło kilka lat bardzo utkwiła mi w pamięci.Autor miło mnie zaskoczył opisując przemarsz armii czerwonej przez wioskę w której mieszkali po wojnie moi dziadkowie.Oraz co działo się w kilku sąsiednich wioskach na pomorzu.Jedna z lepszych w tematyce.
Akurat jak dla mnie najlepsza książka Beevora.Świetnie mi się ją czytało.Mimo że minęło kilka lat bardzo utkwiła mi w pamięci.Autor miło mnie zaskoczył opisując przemarsz armii czerwonej przez wioskę w której mieszkali po wojnie moi dziadkowie.Oraz co działo się w kilku sąsiednich wioskach na pomorzu.Jedna z lepszych w tematyce.
Uważaj !!!
tak właśnie tnie miecz
klak klak klak
a tak śpiewa karabin
bang bang bang
tuk tuk tuk
super...nadleciał dron
cii cii cii
mamy też specjalny zabierak do dzieci
To miłe...usłyszeć wojnę
War IDLES
Za stary jestem na szturmy , walki uliczne , poświęcenie i bohaterstwo. Bolą mnie nogi , boli głowa ...no ale...Berlin zdobyty...pogubiłem się w tym korowodzie armii , ofensywach , odwrotach , kontruderzeniach ...w całym tym tańcu tanków . samolocików i armatek...
Wojna się skończyła ...wojna się zaczęła...a ludzkie ciało ma ograniczoną ilość krwi...bawmy się więc na nowo...na czerwono....
Uważaj !!!
tak właśnie tnie miecz
klak klak klak
a tak śpiewa karabin
bang bang bang
tuk tuk tuk
super...nadleciał dron
cii cii cii
mamy też specjalny zabierak do dzieci
To miłe...usłyszeć wojnę
War IDLES
Za stary jestem na szturmy , walki uliczne , poświęcenie i bohaterstwo. Bolą mnie nogi , boli głowa ...no ale...Berlin zdobyty...pogubiłem się w tym korowodzie armii ,...
W gruncie rzeczy, musiałbym powtórzyć wszystkie superlatywy, jakimi dzieliłem się po lekturze "STALINGRADU" i pokrótce to zrobię. To drobiazgowa, przenikliwa i wszechobejmująca historia przedagonalnych dni III Rzeszy, której upadek Berlina jest kulminacją.
Beevor relacjonuje wydarzenia w tak uporządkowany i erudycyjny sposób, że lektura jest atrakcyjna dla laika a z drugiej strony robi to tak wnikliwie i wielopłaszczyznowo, iż z pewnością publikacja ta stanowić może solidne wsparcie dla pasjonatów i badaczy dziejów II Wojny Światowej.
Książka, zważywszy na spektakularny i tragiczny wymiar opisywanych zdarzeń, jest też lekturą ze wszech miar absorbującą i wstrząsającą jednocześnie a dzięki niesamowitemu stylowi opowiadania, niepodobna przestać myśleć o nich długo po skończeniu czytania. Polecam gorąco!
W gruncie rzeczy, musiałbym powtórzyć wszystkie superlatywy, jakimi dzieliłem się po lekturze "STALINGRADU" i pokrótce to zrobię. To drobiazgowa, przenikliwa i wszechobejmująca historia przedagonalnych dni III Rzeszy, której upadek Berlina jest kulminacją.
Beevor relacjonuje wydarzenia w tak uporządkowany i erudycyjny sposób, że lektura jest atrakcyjna dla laika a z...
Choć lubię historię ciężko się to czyta. Wydaje się chaotyczna i opisuje wydarzenia w taki sposób, że bez patrzenia ciągłego na mapę szybko się człowiek gubi. Tylko ostatni rozdział przeczytałem z zaciekawieniem. Reszta to brnięcie byle do końca z ciekawymi przerywnikami raz na jakiś czas.
Choć lubię historię ciężko się to czyta. Wydaje się chaotyczna i opisuje wydarzenia w taki sposób, że bez patrzenia ciągłego na mapę szybko się człowiek gubi. Tylko ostatni rozdział przeczytałem z zaciekawieniem. Reszta to brnięcie byle do końca z ciekawymi przerywnikami raz na jakiś czas.
Jakim cudem ja tak późno odkryłam twórczość Beevora? Przecież uwielbiam historię, interesuję się II wojną światową, a książki Brytyjczyka w wielu miejscach były polecane jako ciekawa lektura w tej tematyce... Za to ledwo zaczęłam czytać "Berlin 1945", już na moją półkę trafiły kolejne książki Beevora, bo taki sposób opowiadania o historii uwielbiam. Całość zaczyna się na początku 1945 roku i miesiąc po miesiącu, a czasem nawet dzień po dniu przedstawia wydarzenia, które doprowadziły do upadku Berlina. Wraz z Armią Czerwoną czytelnik idzie przez tereny polskie i niemieckie, śledzi przygotowania nazistów do obrony kraju, obserwuje panikę zwyczajnych Niemców, bo wojska rosyjskie zawsze traktowały cywilów tragicznie... A Beevor nie szczędzi tu opisów brutalnych ataków, kradzieży, gwałtów i morderstw, których dopuszczali się radzieccy żołnierze - i nie tylko wobec przeciwników, ale skoro nawet uwolnione z robót przymusowych Rosjanki wolały niemiecką niewolę od radzieckich wyzwolicieli... "Berlin 1945" skupia się na przygotowaniach do zdobycia oraz samym zdobyciu Berlina, a że to akurat przypadło wojskom radzieckim, działania aliantów schodzą na drugi plan. Beevor nie analizuje też innych frontów - i dobrze, bo tego by się po prostu nie dało zmieścić w tak szczegółowej książce.
Trzeba lubić szczegóły, żeby "Berlin 1945" dobrze się czytało - ja to uwielbiam, więc książkę wręcz pochłaniałam. Zarówno szczegóły wojenne, gdy ataki poszczególnych dywizji Armii Czerwonej zmuszały Niemców do wycofywania się (opisy ofensywy radzieckiej naprawdę czytało się jak najlepszą książkę przygodową), jak i drobne szczegóły życia codziennego - żołnierzy i mieszkańców Berlina. Jakiego koloru był atrament w piórze lub przymierzana sukienka? Ile czasu zajęło sforsowanie rzeki? Jak na dane wydarzenia reagował Stalin, a jak przywódcy wojsk angielskich i amerykańskich? Z jakich krajów pochodzili obrońcy Berlina? Beevor nie tylko włożył ogrom pracy w powstanie tej książki, ale też widać, że sam się tą tematyką fascynuje. I, co najważniejsze, umie tak pisać, by czytelnik tę fascynację podzielił. Już nie mogę się doczekać kolejnych książek Beevora :)
Jakim cudem ja tak późno odkryłam twórczość Beevora? Przecież uwielbiam historię, interesuję się II wojną światową, a książki Brytyjczyka w wielu miejscach były polecane jako ciekawa lektura w tej tematyce... Za to ledwo zaczęłam czytać "Berlin 1945", już na moją półkę trafiły kolejne książki Beevora, bo taki sposób opowiadania o historii uwielbiam. Całość zaczyna się na...
Wzorowa publikacja. Rzadki przykład książki o II wojnie światowej, której zachodni autor zadał sobie trud aby zaznajomić się z większą ilością źródeł wschodnich (ZSRR, Polska itd). Dzięki temu otrzymaliśmy pozycję, która nie cenzuruje wydarzeń ani nie jest laurką napisaną ku czci marszałków i generałów. Beevora mógłbym postawić obok Bieszanowa.
Książka skupia się przede wszystkim na Bitwie o Berlin. Od Seelow po upadek miasta i następstwa tegoż. Nie zabrakło również skrótowego opisu wydarzeń z końca 1944 i ofensywy styczniowej RKKA. Sporo o Prusach, trochę o Pomorzu, zahaczono też o Śląsk.
Dużo miejsca poświęcono problemom ludności cywilnej oraz szeroko pojętej armii czerwonej (jeńcy, robotnicy przymusowi, "własowcy"... tu jest absolutnie wszystko czego oczekuje osoba zaznajomiona z II wojną i frontem wschodnim).
Polecam.
Wzorowa publikacja. Rzadki przykład książki o II wojnie światowej, której zachodni autor zadał sobie trud aby zaznajomić się z większą ilością źródeł wschodnich (ZSRR, Polska itd). Dzięki temu otrzymaliśmy pozycję, która nie cenzuruje wydarzeń ani nie jest laurką napisaną ku czci marszałków i generałów. Beevora mógłbym postawić obok Bieszanowa.
Trudno oceniać klasyka jakim jest Antony Beevor więc tylko kilka uwag dla osoby zastanawiającej się czy sięgnąć po tą książkę. Najpierw tytuł - nieco mylący. To nie upadek Berlina tylko opis sytuacji w III Rzeczy zrobiony na zasadzie "częstego próbkowania" - od opisu ogólnoświatowych zdarzeń typu spotkanie WIelkiej Trójki aż do szczegółu typu skarpety suszącej się na sznurku przed chałupą lub zielonego atramentu używanego przez Guderiana. Autor wykonał nieprawdopodobną pracę archiwalną - ilość prezentowanych szczegółów jest imponująca, każde zdarzenie z czegoś wynika, akcja wprost wciąga - np wyjście 9. armii z okrążenia czyta się jak znakomitą powieść przygodową, aż trudno nie trzymać kciuków ... tylko za kogo??
Widać (ale bardzo delikatnie, bez łopatologii, głownie po sposobie przedstawiania postaci) różne sympatie i antypatie autora - jednych generałów lubi bardziej ( np Czujkow, Buse) innych mniej ( Himmler, SS i dowódcy z NKWD), potrafi odkryć i docenić żołnierską odwagę nawet u wroga (np gen Weidling który nie bał się przybyć do sztabu gdy dowiedział się że skazano go na śmierć i wyszedł jako dowódca obrony Berlina). Sam Berlin, jego mieszkańcy, ich los zostały pokazane w sposób dość wyważony, z okazaniem ogromu ( zasłużonego poniekąd) cierpienia ale bez nadmiernego epatowania szczegółami. Obok walącego się miasta dzieje się wielka polityka - wyścig do Berlina, polowanie na naukowców , konkurencja i tarcia pomiędzy wielkimi (Eisenhower, Patton, Koniew, Żukow)
Nie mnie oczywiście jest oceniać wartość naukową tej książki ale ilość przypisów i przedstawianych źródeł robi wrażenie. Jeśli do tego dodamy bardzo przemyślane mapki i skrócony ale pomysłowy glosariusz w którym można przeczytać np o stanach osobowych poszczególnych formacji od batalionu aż do Grupy Armii czy Frontu to mamy dzięki p Antony'emu bardzo wciągającą i interesującą lekturę . Wisienka na torcie ? Dlaczego oddziały drugiego rzutu Armii Czerwonej ze specjalistami od otwierania sejfów w składzie musiały się bardzo śpieszyć aby uratować tajne dokumenty? Bo dzielni Krasnoarmiejcy w poszukiwaniu kosztowności otwierali kasy pancerne sami. Za pomocą panzerfaustów...
Trudno oceniać klasyka jakim jest Antony Beevor więc tylko kilka uwag dla osoby zastanawiającej się czy sięgnąć po tą książkę. Najpierw tytuł - nieco mylący. To nie upadek Berlina tylko opis sytuacji w III Rzeczy zrobiony na zasadzie "częstego próbkowania" - od opisu ogólnoświatowych zdarzeń typu spotkanie WIelkiej Trójki aż do szczegółu typu skarpety suszącej się na...
Beevor jest dla mnie mistrzem, którego każdą pozycję stawiam na piedestale, ale Berlin znajduje się na początku stawki. Książkę czyta się jak rasowy thriller, miałem ciarki na plecach. Szczerze polecam.
Beevor jest dla mnie mistrzem, którego każdą pozycję stawiam na piedestale, ale Berlin znajduje się na początku stawki. Książkę czyta się jak rasowy thriller, miałem ciarki na plecach. Szczerze polecam.
Przeczytałem z zapartym tchem. To jest mniej książka o ruchach wojsk, a bardziej o tym, jak ostatnie chwile wojny pamiętają jej uczestnicy, i to też bardziej tacy "pospolici": żołnierze, cywile, dziennikarze. Mniej chodzi tu o rozważania taktyczne (mapy niestety też niezbyt dokładne).
Jest dużo o Polsce, o wyzwoleniu (lub "wyzwoleniu", jak kto woli), ale chyba za mało, pominięty prawie w całości udział 1. Armii WP w walkach o Berlin. Dużo jest o zagranicznych ochotnikach w SS (może to i ważne było, a na swój sposób ciekawe), ale ta dysproporcja trochę razi. Brakuje także jakiegoś epilogu - co się stało z uczestnikami (w praktyce jest tylko o Żukowie) i jak potoczyły się potem losy, jak przebiegały pierwsze miesiące okupacji, kiedy Alianci zachodni zaczęli zajmować swoje sektory Berlina itd. - tego niestety nie ma.
Wydaje mi się, że dobrze jest przeczytać po obejrzeniu filmu "Upadek" - tu kontekst jest nieco szerszy i też widać ogrom pracy, jaki włożyli filmowcy.
Przeczytałem z zapartym tchem. To jest mniej książka o ruchach wojsk, a bardziej o tym, jak ostatnie chwile wojny pamiętają jej uczestnicy, i to też bardziej tacy "pospolici": żołnierze, cywile, dziennikarze. Mniej chodzi tu o rozważania taktyczne (mapy niestety też niezbyt dokładne).
Jest dużo o Polsce, o wyzwoleniu (lub "wyzwoleniu", jak kto woli), ale chyba za mało,...
Za tę książkę zabierałem się dobre 15 lat. Albo była z tyłu głowy, albo też leżała sobie na półce. W końcu nadszedł ten dzień. Na końcu książka mnie trochę rozczarowała, choć zaczęła rozczarowywać już w trakcie. Chyba miałem trochę inne wyobrażenie tego, jak jest napisana i o czym traktuje, z drugiej strony mogłem mieć zawyżone oczekiwania, mając świadomość, jak mocnym nazwiskiem jest autor w tematyce II wojny światowej. Jeśli ktoś liczy na literacką wersję filmu "Upadek", mocno się zawiedzie. Książka traktuje o końcu wojny ale w szerszym niż Berlin, upadku reżimu nazistowskiego. Bardzo duży nacisk postawił na bestialstwo Armii czerwonej w Prusach, na Pomorzu, w zdobywanej Polsce. Mniej jest opisów taktycznych, opisów w ujęciu kronikarskim ostatnich tygodni III Rzeszy. Pamiętam, że książka została wydana trochę czasu temu, nie mniej, gdybym miał posiłkować się tą książką w kontekście tematu upadku Berlina w 1945 to byłoby to za mało. Książka ciekawa, materiał źródłowy obszerny ale czuję niedosyt, do tego książka zbyt daleko wyszła poza ramy tytułowe.
Za tę książkę zabierałem się dobre 15 lat. Albo była z tyłu głowy, albo też leżała sobie na półce. W końcu nadszedł ten dzień. Na końcu książka mnie trochę rozczarowała, choć zaczęła rozczarowywać już w trakcie. Chyba miałem trochę inne wyobrażenie tego, jak jest napisana i o czym traktuje, z drugiej strony mogłem mieć zawyżone oczekiwania, mając świadomość, jak mocnym...
Beevor ma w sobie coś co pozwala mu pisać o wydarzeniach historycznych tak, jak inni piszą kryminały czy horrory. To niesamowite zjawisko. Napięcie od początku do końca, ogromna wiedza i faktografia podana w formie jaką każdy jest w stanie przeczytać. Jak chcesz zacząć czytać książki historyczne- zacznij od Beevora!
Beevor ma w sobie coś co pozwala mu pisać o wydarzeniach historycznych tak, jak inni piszą kryminały czy horrory. To niesamowite zjawisko. Napięcie od początku do końca, ogromna wiedza i faktografia podana w formie jaką każdy jest w stanie przeczytać. Jak chcesz zacząć czytać książki historyczne- zacznij od Beevora!
„Berlin 1945. Upadek” to trzecia – po publikacjach o Arnhem i Normandii – książka Anthony’ego Beevora, z którą się zapoznałem. Jak wskazuje sam tytuł, brytyjski historyk wziął na warsztat tytaniczne zmagania o niemiecką stolicę między dogorywającą III Rzeszą a Związkiem Radzieckim. Zanim jednak będziemy mogli przeczytać opis walk o Reichstag, Autor przenosi nas do stycznia 1945 roku. W drogę do Berlina wyruszamy bowiem znad… Wisły. Pierwsze rozdziały książki poświęcone są sowieckiej operacji wiślańsko-odrzańskiej. Jest opis zniszczenia Prus Wschodnich, losu ludności cywilnej, uchwycenia niejako „z marszu” przyczółków na zachodnim brzegu Odry na wschód od Berlina i walk o Pomorze Zachodnie. Przyznaję, że nie do końca rozumiem taką konstrukcję książki, której nieco ponad połowa nie jest poświęcona walkom o Berlin! Podobny zabieg rozszerzenia tematyki Beevor zastosował w książce poświęconej D-Day, z tym że w tym przypadku opisał wydarzenia następujące po tytułowym desancie. W tej książce to Berlin stanowi zwieńczenie narracji.
Niewątpliwie mocnym punktem książki są relacje i wspomnienia świadków i uczestników wydarzeń. Beevor opisuje również dość wyczerpująco grę pozorów Stalina wobec aliantów zachodnich. Nie pomija także różnic poglądów między tymi drugimi co do znaczenia Berlina jako celu dla brytyjskich i amerykańskich żołnierzy. Sporo uwagi Beevor poświęca również samej Armii Czerwonej i jej żołnierzom oraz oficerom. Autorowi udało się chyba też dość dobrze oddać trupią atmosferę, panująca w bunkrze pod Kancelarią Rzeszy. Opis mieszanki fanatycznego oporu, egzekucji dezerterów, fali samobójstw, walk o władzę do samego końca i prób ucieczki „do Ameryki Południowej” robi wrażenie. Tym bardziej, gdy czytelnik przywoła obrazy z filmu „Upadek”, świetnie uzupełniające lekturę książki.
Mimo tych zachwytów „Bitwę o Berlin” oceniam najniżej ze wszystkich trzech książek Autora, jakie miałem okazję przeczytać. Dlaczego? Ano dlatego, że w książce poświęconej batalii o stolicę III Rzeszy za mało jest batalii o stolicę III Rzeszy (jak wspomniałem wyżej, sama bitwa o Berlin zajmuje mniej niż połowę księgi…). Autora temat ten momentami jakby nie interesował. Brak tu kronikarskiej dokładności z dzieła opisującego Operację Market-Garden. Walki na terenie miasta powinny być nieco bardziej dokładne i szczegółowe. Poza tym dla Autora istnieje tylko Armia Czerwona, o LWP zdobywającym Berlin i walczącym od Wisły do Odry (Wał Pomorski, Kołobrzeg, Łużyce!) u boku czerwonoarmistów ani słowa. Jest to tyle dziwne, że Beevor poświęca wiele uwagi (moim zdaniem – zbyt wiele) zagranicznym ochotnikom w SS. Takie przeoczenie czy celowe działanie jest niedopuszczalne. W ogóle, książka sprawia wrażenie, jakby dla Autora najważniejszymi tematami było samopoczucie niemieckich cywilów i lament nad ich losem, stosunki panujące wśród wierchuszki III Rzeszy oraz wyczyny żołnierzy i oficerów Armii Czerwonej. Wszystko inne jest w książce opisane „po łebkach”. Nie oczekiwałem wyczerpujących opisów walk o każdym dom, kwartał po kwartale, ale… Czasem męcząca bywa również chaotyczna narracja i przeskakiwanie z miejsca na miejsce. I w ogóle, język książki nie zachwyca. Ani nie wciąga...
Moim zdaniem błędem było też umieszczenie map - momentami niezbyt dokładnych - na początku książki. Powinny znajdować się w rozdziałach poświęconych tematom, których dotyczą.
W książce nie ma chyba aż tak wielu błędów i przekłamań, co w dziełach o Normandii i Arnhem. Tradycyjnie już, kilka razy mylone są kierunki ruchów wojsk. Finalnie 5/10.
„Berlin 1945. Upadek” to trzecia – po publikacjach o Arnhem i Normandii – książka Anthony’ego Beevora, z którą się zapoznałem. Jak wskazuje sam tytuł, brytyjski historyk wziął na warsztat tytaniczne zmagania o niemiecką stolicę między dogorywającą III Rzeszą a Związkiem Radzieckim. Zanim jednak będziemy mogli przeczytać opis walk o Reichstag, Autor przenosi nas do stycznia...
Kawał dobrej roboty! Wszystko świetnie udokumentowane, Beevor pokazuje świetny warsztat historyczny. Książka przytłacza masą szczegółów na temat poszczególnych dywizji w tym stopniu że czasem tracimy z oczów główny watek. Rzecz obowiązkowa dla każdego miłośnika historii II WŚ ale i nie tylko.
Kawał dobrej roboty! Wszystko świetnie udokumentowane, Beevor pokazuje świetny warsztat historyczny. Książka przytłacza masą szczegółów na temat poszczególnych dywizji w tym stopniu że czasem tracimy z oczów główny watek. Rzecz obowiązkowa dla każdego miłośnika historii II WŚ ale i nie tylko.
Bardzo dobra książka. Opisuje walkę aliantów z nazistami o stolicę Rzeszy. Nie odpowiada jednak przekonywująco na pytanie: Czy Hitler rzeczywiście umarł w Berlinie?
Bardzo dobra książka. Opisuje walkę aliantów z nazistami o stolicę Rzeszy. Nie odpowiada jednak przekonywująco na pytanie: Czy Hitler rzeczywiście umarł w Berlinie?
Wciągająca historia napisana pięknym językiem . Jedna z książek które po prostu migiem pochłonąłem , mimo że ma rozmiar cegły. Dlaczego więc nie daję 10 punktów ? Nie ma w niej NIC , absolutnie NIC o udziale żołnierzy Wojska Polskiego w zdobywaniu Berlina. Typowo zachodniocentryczny punkt widzenia , szkoda
Wciągająca historia napisana pięknym językiem . Jedna z książek które po prostu migiem pochłonąłem , mimo że ma rozmiar cegły. Dlaczego więc nie daję 10 punktów ? Nie ma w niej NIC , absolutnie NIC o udziale żołnierzy Wojska Polskiego w zdobywaniu Berlina. Typowo zachodniocentryczny punkt widzenia , szkoda
Gdyby wykłady z historii na uniwersytetach prowadzono tak jak pisze Antony Beevor, to historia byłaby najbardziej obleganym kierunkiem. Niesamowite studium ostatnich miesięcy "tysiącletniej rzeszy". Autor prowadzi czytelnika przez front, zabierając go na pola bitew. W książce przewija się również wątek polski, o zemście na Niemcach za wyrządzone krzywdy. Ponadto książka urozmaicona jest mapami i unikatowymi fotografiami. Zdecydowanie warto sięgnąć po "Berlin 1945", tak jak zrobiła to Armia Czerwona w 1945 roku.
Gdyby wykłady z historii na uniwersytetach prowadzono tak jak pisze Antony Beevor, to historia byłaby najbardziej obleganym kierunkiem. Niesamowite studium ostatnich miesięcy "tysiącletniej rzeszy". Autor prowadzi czytelnika przez front, zabierając go na pola bitew. W książce przewija się również wątek polski, o zemście na Niemcach za wyrządzone krzywdy. Ponadto książka...
Opis ostatnich miesięcy istnienia III Rzeszy, tytułowego upadku. Któremu towarzyszył haos i zbrodnie,tak reszty opętanych nazistów ale nade wszystko czerwonoarmiejców. Na tym etapie wojny i "wyrównywania rachunków" role się odwracają. Apokalipsa jaką Armia Czerwona urzadziła ludności niemieckiej przeraża. I nie ma znaczenia, że dotyczy to "wroga" z którym również walczyliśmy. Zabijane dzieci, gwałcenie dziwczynek i kobiet, to nie liczby na szalce win naszych i waszych, kto bardziej ucierpiał., to bestialstwo. Natomiast sam oblężony Berlin, to przedsinek piekieł z oszalałym, zamkniętym w bunkrze diabłem - Hitlerem.
Opis ostatnich miesięcy istnienia III Rzeszy, tytułowego upadku. Któremu towarzyszył haos i zbrodnie,tak reszty opętanych nazistów ale nade wszystko czerwonoarmiejców. Na tym etapie wojny i "wyrównywania rachunków" role się odwracają. Apokalipsa jaką Armia Czerwona urzadziła ludności niemieckiej przeraża. I nie ma znaczenia, że dotyczy to "wroga" z którym również...
Niesamowity opis ostatnich dni faszystowskiego Berlina . Pochłania .
Niesamowity opis ostatnich dni faszystowskiego Berlina . Pochłania .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka posiada zalety i wady. Najważniejsza zaleta to lekkie pióro Autora (pomimo dramatycznej i tragicznej materii zdarzeń, które opisuje), opowieść o ostatnich miesiącach III Rzeszy na berlińskim kierunku frontu wschodniego czyta się jednym tchem. Kolejna to obiektywizm Autora, nie ubarwia rzeczywistości, nie wybiela i nie zaczernia obrazu żadnej ze stron uwikłanych w konflikt. Na samym wstępie wspomina, iż jednym z celów podjęcia pracy (książka powstała na przełomie wieków XX/XXI) było ukazanie wszelakich okropieństw wojny jako ostrzeżenia dla obecnych i przyszłych pokoleń, przy czym wprost wskazał na ruchy neofaszystowskie w Niemczech i gdzie indziej. Ostrzeżenie okazało się prawdziwe, niestety, tylko skierowane pod zbyt wąskim adresem. Niebezpieczeństwo przyszło skądinąd, a obecne „wyczyny” wojsk rosyjskich na Ukrainie jako żywo przypominają to, co działo się w 1945 r. we wschodnich Niemczech. Pod tym względem nic się w mentalności „sołdatów” oraz ich dowództwa nie zmieniło. Owe opisy brutalizmów rosyjskich: zbrodni, rabunków i przede wszystkim gwałtów (te ostatnie przybrały charakter masowy, dotyczyły milionów kobiet, radzieccy żołnierze gwałcili przy tym nie tylko Niemki ale również Polki czy nawet uwolnione z robót przymusowych własne rodaczki) są szczegółowo udokumentowane, bardzo obszerne i realistyczne, dominują wręcz w rozległych partiach monografii. W kilku wypadkach wspomina Autor również o zbrodniach polskich (wskazuje konkretne przypadki mordowania jeńców). Trzeba jednak od razu zaznaczyć, iż A. Beevor wyraźnie, wielokrotnie i jednoznacznie podkreśla, kto wojnę rozpoczął i w jak brutalny sposób ją prowadził, co musiało zrodzić chęć odwetu. Opisuje też różnego rodzaju zbrodnie władz oraz wojsk niemieckich, popełniane nawet w ostatnich miesiącach, tygodniach i dniach wojny, zarówno na jeńcach, robotnikach przymusowych jak i na własnych żołnierzach oraz ludności cywilnej. Do tego wyraźne podkreślenie polityki prowadzonej przez Stalina na „wyzwolonych” ziemiach polskich, gdzie brutalnymi metodami instalowano posłuszne, prokomunistyczne władze oraz aresztowano i mordowano ludzi związanych z podziemiem prolondyńskim oraz prawowitym rządem emigracyjnym. A wszystko to przy braku reakcji sojuszników zachodnich, połączonym z rozbrajającą wręcz naiwnością władz politycznych i wojskowych USA, które wielokrotnie dawały się wodzić Stalinowi za nos. Warto też podkreślić trud Autora przy zbieraniu materiałów, nie tylko archiwaliów, opublikowanych wspomnień i opracowań, ale także licznych wywiadów z żyjącymi jeszcze w latach dziewięćdziesiątych XX w. uczestnikami wydarzeń po obydwu stronach frontu. Tego ostatniego nie da się już obecnie powtórzyć.
Książka A. Beevora posiada też wady. Przede wszystkim nieco po macoszemu potraktowana została strona czysto militarna, poświęcono jej stosunkowo mało miejsca, a sama relacja z wydarzeń jest raczej chaotyczna i powierzchowna. Zamieszczono sporo map, są one jednak mało przydatne, zbyt ogólnikowe, nieczytelne, zawierają błędy rzeczowe. Zdecydowanie, miłośnicy militariów jako takich nie będą do końca zadowoleni z lektury. Druga kwestia to niespójny tok narracji. W pogoni za chęcią ukazania rozlicznych aspektów wydarzeń Autor często przeskakuje z tematu na temat, co skutkuje brakiem porządku i zauważalnym chaosem. Porusza też pewne tematy, których następnie nie rozwija. Przykładowo, opisując powojenne losy marszałka Żukowa skupia się na mało w sumie istotnej kwestii „żalu” zdobywcy Berlina wobec Stalina o oszukanie go w sprawie odnalezienie i losów szczątków Hitlera, pomija natomiast sprawy o pierwszorzędnym znaczeniu, np. osobisty i decydujący udział Żukowa w aresztowaniu, upadku i zgładzeniu Berii, a także jego stosunki z Chruszczowem. Nie ma to bezpośredniego związku z wydarzeniami 1945 r., ale skoro już Autor podjął ten temat, to należało go rozwinąć i ważniejsze kwestie przynajmniej zasygnalizować (tym bardziej, że miały one istotny wpływ na kształt i możliwość opublikowania spisywanych przez marszałka Żukowa pamiętników – ważnego i wykorzystywanego przez A. Beevora, chociaż dalekiego od obiektywizmu źródła historycznego).
Wspomniane tu usterki pracy kompensują jednak wyliczone uprzednio zalety, warto więc ją przeczytać.
Książka posiada zalety i wady. Najważniejsza zaleta to lekkie pióro Autora (pomimo dramatycznej i tragicznej materii zdarzeń, które opisuje), opowieść o ostatnich miesiącach III Rzeszy na berlińskim kierunku frontu wschodniego czyta się jednym tchem. Kolejna to obiektywizm Autora, nie ubarwia rzeczywistości, nie wybiela i nie zaczernia obrazu żadnej ze stron uwikłanych w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChaos. I to chaos wielopoziomowy. Formalny (bo swobodnie mieszają się tu fabuła, reportaż i praca historyczna), czasowo-przestrzenny (bo przeskoki w czasoprzestrzeni są tu liczne, zwrot wektora tych skoków jest absolutnie swobodny) i narracyjny (bo różnych narratorów nie sposób się tu doliczyć).
I to wcale książce nie szkodzi. Wręcz przeciwnie. Kopalnia wiedzy, faktów, ciekawostek. Dzieło rzetelne, staranne i wyważone, porażające grozą, rozpaczą, niezasłużonym cierpieniem i przelaną krwią.
Chaos. I to chaos wielopoziomowy. Formalny (bo swobodnie mieszają się tu fabuła, reportaż i praca historyczna), czasowo-przestrzenny (bo przeskoki w czasoprzestrzeni są tu liczne, zwrot wektora tych skoków jest absolutnie swobodny) i narracyjny (bo różnych narratorów nie sposób się tu doliczyć).
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI to wcale książce nie szkodzi. Wręcz przeciwnie. Kopalnia wiedzy, faktów,...
Wybitna!
Wybitna!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnakomite dzieło angielskiego historyka poświęcone tym razem zmaganiom armi rosyjskiej w 1945 roku w celu zdobycia Berlina. Szaleńcze plany obrony Berlina i kompletny brak poszanowania życia żołnierzy Armii Czerwonej przez ich dowódców. Opisane również gwałty zdobywców na niemieckich i nie tylko kobietach. Książka ta nie jest mile widziana przez rosyjskich historyków i decydentów. Czyta się to opracowanie jak ciekawy thriller polityczny.
Znakomite dzieło angielskiego historyka poświęcone tym razem zmaganiom armi rosyjskiej w 1945 roku w celu zdobycia Berlina. Szaleńcze plany obrony Berlina i kompletny brak poszanowania życia żołnierzy Armii Czerwonej przez ich dowódców. Opisane również gwałty zdobywców na niemieckich i nie tylko kobietach. Książka ta nie jest mile widziana przez rosyjskich historyków i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to35/2024
Antony Beevor narrację w książce rozpoczyna od Sylwestra 1944, kiedy to Armia Czerwona stoi na linii Wisły i przygotowuje się do potężnej operacji, której zwieńczeniem ma być zdobycie stolicy D̶w̶u̶n̶a̶s̶t̶o̶l̶e̶t̶n̶i̶e̶j̶ Tysiącletniej Rzeszy.
W typowy dla siebie sposób poświęca dużo miejsca działaniom militarnym, ale nie stroni od polityki oraz wspomnień cywilów i żołnierzy, co bardzo wzbogaca tekst.
Bardzo dużo miejsca Beevor poświęca kobietom, które na trasie pochodu Sowietów na Zachód doświadczały brutalnych gwałtów i upodlenia przez żądnych krwi sołdatów. Niektóre relacje są wstrząsające, choćby o kobiecie, która została skrzywdzona przez ponad 20 żołnierzy. A to tylko jedna z tysięcy takich historii. Szacuje się, że podczas pochodu na Berlin zostało zgwałconych ponad 2 milionów niemieckich i polskich kobiet. Nie oszczędzano kobiet w żadnym wieku. Dowództwo generalnie przymykało oczy i dawało na to ciche przyzwolenie.
Jest to jak na razie chyba najlepsza książka tego autora, jaką miałem przyjemność przeczytać. „Stalingrad” stał na naprawdę dobrym poziomie, ale w „Berlinie” jest jeszcze lepiej.
35/2024
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAntony Beevor narrację w książce rozpoczyna od Sylwestra 1944, kiedy to Armia Czerwona stoi na linii Wisły i przygotowuje się do potężnej operacji, której zwieńczeniem ma być zdobycie stolicy D̶w̶u̶n̶a̶s̶t̶o̶l̶e̶t̶n̶i̶e̶j̶ Tysiącletniej Rzeszy.
W typowy dla siebie sposób poświęca dużo miejsca działaniom militarnym, ale nie stroni od polityki oraz wspomnień cywilów...
Świetna książka i opis upadku 3 Rzeszy. Autor pokazuje dramatyczny upadek totalitaryzmu 3 rzeszy, zaczynając od końca roku 1944, gdzie wojsko Niemieckie cofało się chaotycznie na zachód, aż po upadek Berlina. Nie szczędzi mocnych słów armii czerwonej, wermahtowi jak i armii amerykańskiej. Opisuje brutalność, bezwzględność i okrucieństwo czerwonoarmistów i komunizmu na każdym szczeblu dowodzenia, wobec każdego. Fanatyzm i rozkład moralny hitlerowców i SS-manów, przeplata opisami o bólu i cierpieniu cywilów, frontowników i dzieci posyłanych na śmierć. Pokazuje Hitlera w ostatnich dniach swojego życia, jako oderwanego od rzeczywistości maniaka. Opisuje bombardowania infrastruktury cywilnej przez aliantów.
Opisy samej bitwy i ataków nie nużą, mimo iż są bardzo dokładne. Autor operuje swoistym lekkim gawędziarskim stylem, więc mimo że książka jest gruba, to czyta się ją szybko i przyjemnie, przytacza źródła i cytaty. Książka jest podzielona na wiele rozdziałów, dokładnie opisującymi fragmenty bitwy, co czyni przekaz klarownym i przyjemnym w odbiorze. Bitwa opisywana jest z wielu perspektyw, od pokojów dowodzenia i wodzów państw, przez żołnierzy ginących na froncie, aż po zwykłych cywilów tłoczących się w dusznych bunkrach. Nie zapomniano również o smaczkach jak np konkurencja rosyjskich generałów o to kto zdobędzie więcej miasta, nie licząc się z życiem żołnierzy. Książka zostaje skwitowana celnymi i krytycznymi przemyśleniami odnośnie ZSRR i 3 rzeszy i totalitaryzmów ogólnie.
Minusem jest dziwne przypisywanie niektórych rzeczy tylko mężczyznom, zupełnie ignorując że kobiety też miały wkład w dojście nazistów do władzy i stworzenie 3 rzeszy.
Świetna książka i opis upadku 3 Rzeszy. Autor pokazuje dramatyczny upadek totalitaryzmu 3 rzeszy, zaczynając od końca roku 1944, gdzie wojsko Niemieckie cofało się chaotycznie na zachód, aż po upadek Berlina. Nie szczędzi mocnych słów armii czerwonej, wermahtowi jak i armii amerykańskiej. Opisuje brutalność, bezwzględność i okrucieństwo czerwonoarmistów i komunizmu na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBeevor po raz kolejny pokazuje klasę i to jak powinno pisać się książki historyczne. Połączenie ciężkich faktów globalnych z małymi jednostkowymi ciekawostkami sprawia, że książke czyta się bardzo składnie i z zainteresowaniem. Sama historia pokazuje w jak spokojnych i bezpiecznych czasach żyjemy. Ofiara którą musieli ponieść zwykli ludzie w czasach totalitaryzmów jest niewyobrażalna.
Beevor po raz kolejny pokazuje klasę i to jak powinno pisać się książki historyczne. Połączenie ciężkich faktów globalnych z małymi jednostkowymi ciekawostkami sprawia, że książke czyta się bardzo składnie i z zainteresowaniem. Sama historia pokazuje w jak spokojnych i bezpiecznych czasach żyjemy. Ofiara którą musieli ponieść zwykli ludzie w czasach totalitaryzmów jest...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zwykle Mistrz. Nie wiem czy w przypadku książek Beevor'a dałbym radę stworzyć ranking - od najsłabszej do najlepszej. Wszystkie mają miejsce na podium na historycznej półce II wojny światowej.
Jak zwykle Mistrz. Nie wiem czy w przypadku książek Beevor'a dałbym radę stworzyć ranking - od najsłabszej do najlepszej. Wszystkie mają miejsce na podium na historycznej półce II wojny światowej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka to nie tyle upadek Berlina, ale świetne ukazanie upadku całego hitlerowskiego państwa. Bardzo dobrze ukazana cała operacja berlińska, relacje z obu stron na podstawie źródeł zachodnich jak i wschodnich. Nie mogło zabraknąć gwałtów i grabieży dokonywanych przez sowietów. Autor ukazał walkę Niemców do samego końca zarówno w kontekście fanatyzmu nazistów jak i walki o przetrwanie i tym samym przebicie się do alianckiej strefy. Tak jak w "Stalingradzie" tego samego autora bardzo ciekawy jest końcowy fragment opisujący Berlin, a zwłaszcza sytuację jego mieszkańców krótko po kapitulacji.
Ta książka to nie tyle upadek Berlina, ale świetne ukazanie upadku całego hitlerowskiego państwa. Bardzo dobrze ukazana cała operacja berlińska, relacje z obu stron na podstawie źródeł zachodnich jak i wschodnich. Nie mogło zabraknąć gwałtów i grabieży dokonywanych przez sowietów. Autor ukazał walkę Niemców do samego końca zarówno w kontekście fanatyzmu nazistów jak i walki...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkurat jak dla mnie najlepsza książka Beevora.Świetnie mi się ją czytało.Mimo że minęło kilka lat bardzo utkwiła mi w pamięci.Autor miło mnie zaskoczył opisując przemarsz armii czerwonej przez wioskę w której mieszkali po wojnie moi dziadkowie.Oraz co działo się w kilku sąsiednich wioskach na pomorzu.Jedna z lepszych w tematyce.
Akurat jak dla mnie najlepsza książka Beevora.Świetnie mi się ją czytało.Mimo że minęło kilka lat bardzo utkwiła mi w pamięci.Autor miło mnie zaskoczył opisując przemarsz armii czerwonej przez wioskę w której mieszkali po wojnie moi dziadkowie.Oraz co działo się w kilku sąsiednich wioskach na pomorzu.Jedna z lepszych w tematyce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka, obrazowo opisuje walki, nie zapominając przy tym o ukazaniu całej sytuacji strategicznej. Kolejne wybitne dzieło autora.
Świetna książka, obrazowo opisuje walki, nie zapominając przy tym o ukazaniu całej sytuacji strategicznej. Kolejne wybitne dzieło autora.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUważaj !!!
tak właśnie tnie miecz
klak klak klak
a tak śpiewa karabin
bang bang bang
tuk tuk tuk
super...nadleciał dron
cii cii cii
mamy też specjalny zabierak do dzieci
To miłe...usłyszeć wojnę
War IDLES
Za stary jestem na szturmy , walki uliczne , poświęcenie i bohaterstwo. Bolą mnie nogi , boli głowa ...no ale...Berlin zdobyty...pogubiłem się w tym korowodzie armii , ofensywach , odwrotach , kontruderzeniach ...w całym tym tańcu tanków . samolocików i armatek...
Wojna się skończyła ...wojna się zaczęła...a ludzkie ciało ma ograniczoną ilość krwi...bawmy się więc na nowo...na czerwono....
Uważaj !!!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo totak właśnie tnie miecz
klak klak klak
a tak śpiewa karabin
bang bang bang
tuk tuk tuk
super...nadleciał dron
cii cii cii
mamy też specjalny zabierak do dzieci
To miłe...usłyszeć wojnę
War IDLES
Za stary jestem na szturmy , walki uliczne , poświęcenie i bohaterstwo. Bolą mnie nogi , boli głowa ...no ale...Berlin zdobyty...pogubiłem się w tym korowodzie armii ,...
W gruncie rzeczy, musiałbym powtórzyć wszystkie superlatywy, jakimi dzieliłem się po lekturze "STALINGRADU" i pokrótce to zrobię. To drobiazgowa, przenikliwa i wszechobejmująca historia przedagonalnych dni III Rzeszy, której upadek Berlina jest kulminacją.
Beevor relacjonuje wydarzenia w tak uporządkowany i erudycyjny sposób, że lektura jest atrakcyjna dla laika a z drugiej strony robi to tak wnikliwie i wielopłaszczyznowo, iż z pewnością publikacja ta stanowić może solidne wsparcie dla pasjonatów i badaczy dziejów II Wojny Światowej.
Książka, zważywszy na spektakularny i tragiczny wymiar opisywanych zdarzeń, jest też lekturą ze wszech miar absorbującą i wstrząsającą jednocześnie a dzięki niesamowitemu stylowi opowiadania, niepodobna przestać myśleć o nich długo po skończeniu czytania. Polecam gorąco!
W gruncie rzeczy, musiałbym powtórzyć wszystkie superlatywy, jakimi dzieliłem się po lekturze "STALINGRADU" i pokrótce to zrobię. To drobiazgowa, przenikliwa i wszechobejmująca historia przedagonalnych dni III Rzeszy, której upadek Berlina jest kulminacją.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBeevor relacjonuje wydarzenia w tak uporządkowany i erudycyjny sposób, że lektura jest atrakcyjna dla laika a z...
Choć lubię historię ciężko się to czyta. Wydaje się chaotyczna i opisuje wydarzenia w taki sposób, że bez patrzenia ciągłego na mapę szybko się człowiek gubi. Tylko ostatni rozdział przeczytałem z zaciekawieniem. Reszta to brnięcie byle do końca z ciekawymi przerywnikami raz na jakiś czas.
Choć lubię historię ciężko się to czyta. Wydaje się chaotyczna i opisuje wydarzenia w taki sposób, że bez patrzenia ciągłego na mapę szybko się człowiek gubi. Tylko ostatni rozdział przeczytałem z zaciekawieniem. Reszta to brnięcie byle do końca z ciekawymi przerywnikami raz na jakiś czas.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiedawno odkryłam książki pana Beevora i z chęcią przeczytam wszystkie. Wspaniała praca warta przeczytania.
Niedawno odkryłam książki pana Beevora i z chęcią przeczytam wszystkie. Wspaniała praca warta przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakim cudem ja tak późno odkryłam twórczość Beevora? Przecież uwielbiam historię, interesuję się II wojną światową, a książki Brytyjczyka w wielu miejscach były polecane jako ciekawa lektura w tej tematyce... Za to ledwo zaczęłam czytać "Berlin 1945", już na moją półkę trafiły kolejne książki Beevora, bo taki sposób opowiadania o historii uwielbiam. Całość zaczyna się na początku 1945 roku i miesiąc po miesiącu, a czasem nawet dzień po dniu przedstawia wydarzenia, które doprowadziły do upadku Berlina. Wraz z Armią Czerwoną czytelnik idzie przez tereny polskie i niemieckie, śledzi przygotowania nazistów do obrony kraju, obserwuje panikę zwyczajnych Niemców, bo wojska rosyjskie zawsze traktowały cywilów tragicznie... A Beevor nie szczędzi tu opisów brutalnych ataków, kradzieży, gwałtów i morderstw, których dopuszczali się radzieccy żołnierze - i nie tylko wobec przeciwników, ale skoro nawet uwolnione z robót przymusowych Rosjanki wolały niemiecką niewolę od radzieckich wyzwolicieli... "Berlin 1945" skupia się na przygotowaniach do zdobycia oraz samym zdobyciu Berlina, a że to akurat przypadło wojskom radzieckim, działania aliantów schodzą na drugi plan. Beevor nie analizuje też innych frontów - i dobrze, bo tego by się po prostu nie dało zmieścić w tak szczegółowej książce.
Trzeba lubić szczegóły, żeby "Berlin 1945" dobrze się czytało - ja to uwielbiam, więc książkę wręcz pochłaniałam. Zarówno szczegóły wojenne, gdy ataki poszczególnych dywizji Armii Czerwonej zmuszały Niemców do wycofywania się (opisy ofensywy radzieckiej naprawdę czytało się jak najlepszą książkę przygodową), jak i drobne szczegóły życia codziennego - żołnierzy i mieszkańców Berlina. Jakiego koloru był atrament w piórze lub przymierzana sukienka? Ile czasu zajęło sforsowanie rzeki? Jak na dane wydarzenia reagował Stalin, a jak przywódcy wojsk angielskich i amerykańskich? Z jakich krajów pochodzili obrońcy Berlina? Beevor nie tylko włożył ogrom pracy w powstanie tej książki, ale też widać, że sam się tą tematyką fascynuje. I, co najważniejsze, umie tak pisać, by czytelnik tę fascynację podzielił. Już nie mogę się doczekać kolejnych książek Beevora :)
Jakim cudem ja tak późno odkryłam twórczość Beevora? Przecież uwielbiam historię, interesuję się II wojną światową, a książki Brytyjczyka w wielu miejscach były polecane jako ciekawa lektura w tej tematyce... Za to ledwo zaczęłam czytać "Berlin 1945", już na moją półkę trafiły kolejne książki Beevora, bo taki sposób opowiadania o historii uwielbiam. Całość zaczyna się na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWzorowa publikacja. Rzadki przykład książki o II wojnie światowej, której zachodni autor zadał sobie trud aby zaznajomić się z większą ilością źródeł wschodnich (ZSRR, Polska itd). Dzięki temu otrzymaliśmy pozycję, która nie cenzuruje wydarzeń ani nie jest laurką napisaną ku czci marszałków i generałów. Beevora mógłbym postawić obok Bieszanowa.
Książka skupia się przede wszystkim na Bitwie o Berlin. Od Seelow po upadek miasta i następstwa tegoż. Nie zabrakło również skrótowego opisu wydarzeń z końca 1944 i ofensywy styczniowej RKKA. Sporo o Prusach, trochę o Pomorzu, zahaczono też o Śląsk.
Dużo miejsca poświęcono problemom ludności cywilnej oraz szeroko pojętej armii czerwonej (jeńcy, robotnicy przymusowi, "własowcy"... tu jest absolutnie wszystko czego oczekuje osoba zaznajomiona z II wojną i frontem wschodnim).
Polecam.
Wzorowa publikacja. Rzadki przykład książki o II wojnie światowej, której zachodni autor zadał sobie trud aby zaznajomić się z większą ilością źródeł wschodnich (ZSRR, Polska itd). Dzięki temu otrzymaliśmy pozycję, która nie cenzuruje wydarzeń ani nie jest laurką napisaną ku czci marszałków i generałów. Beevora mógłbym postawić obok Bieszanowa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka skupia się przede...
Trudno oceniać klasyka jakim jest Antony Beevor więc tylko kilka uwag dla osoby zastanawiającej się czy sięgnąć po tą książkę. Najpierw tytuł - nieco mylący. To nie upadek Berlina tylko opis sytuacji w III Rzeczy zrobiony na zasadzie "częstego próbkowania" - od opisu ogólnoświatowych zdarzeń typu spotkanie WIelkiej Trójki aż do szczegółu typu skarpety suszącej się na sznurku przed chałupą lub zielonego atramentu używanego przez Guderiana. Autor wykonał nieprawdopodobną pracę archiwalną - ilość prezentowanych szczegółów jest imponująca, każde zdarzenie z czegoś wynika, akcja wprost wciąga - np wyjście 9. armii z okrążenia czyta się jak znakomitą powieść przygodową, aż trudno nie trzymać kciuków ... tylko za kogo??
Widać (ale bardzo delikatnie, bez łopatologii, głownie po sposobie przedstawiania postaci) różne sympatie i antypatie autora - jednych generałów lubi bardziej ( np Czujkow, Buse) innych mniej ( Himmler, SS i dowódcy z NKWD), potrafi odkryć i docenić żołnierską odwagę nawet u wroga (np gen Weidling który nie bał się przybyć do sztabu gdy dowiedział się że skazano go na śmierć i wyszedł jako dowódca obrony Berlina). Sam Berlin, jego mieszkańcy, ich los zostały pokazane w sposób dość wyważony, z okazaniem ogromu ( zasłużonego poniekąd) cierpienia ale bez nadmiernego epatowania szczegółami. Obok walącego się miasta dzieje się wielka polityka - wyścig do Berlina, polowanie na naukowców , konkurencja i tarcia pomiędzy wielkimi (Eisenhower, Patton, Koniew, Żukow)
Nie mnie oczywiście jest oceniać wartość naukową tej książki ale ilość przypisów i przedstawianych źródeł robi wrażenie. Jeśli do tego dodamy bardzo przemyślane mapki i skrócony ale pomysłowy glosariusz w którym można przeczytać np o stanach osobowych poszczególnych formacji od batalionu aż do Grupy Armii czy Frontu to mamy dzięki p Antony'emu bardzo wciągającą i interesującą lekturę . Wisienka na torcie ? Dlaczego oddziały drugiego rzutu Armii Czerwonej ze specjalistami od otwierania sejfów w składzie musiały się bardzo śpieszyć aby uratować tajne dokumenty? Bo dzielni Krasnoarmiejcy w poszukiwaniu kosztowności otwierali kasy pancerne sami. Za pomocą panzerfaustów...
Trudno oceniać klasyka jakim jest Antony Beevor więc tylko kilka uwag dla osoby zastanawiającej się czy sięgnąć po tą książkę. Najpierw tytuł - nieco mylący. To nie upadek Berlina tylko opis sytuacji w III Rzeczy zrobiony na zasadzie "częstego próbkowania" - od opisu ogólnoświatowych zdarzeń typu spotkanie WIelkiej Trójki aż do szczegółu typu skarpety suszącej się na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBeevor jest dla mnie mistrzem, którego każdą pozycję stawiam na piedestale, ale Berlin znajduje się na początku stawki. Książkę czyta się jak rasowy thriller, miałem ciarki na plecach. Szczerze polecam.
Beevor jest dla mnie mistrzem, którego każdą pozycję stawiam na piedestale, ale Berlin znajduje się na początku stawki. Książkę czyta się jak rasowy thriller, miałem ciarki na plecach. Szczerze polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałem z zapartym tchem. To jest mniej książka o ruchach wojsk, a bardziej o tym, jak ostatnie chwile wojny pamiętają jej uczestnicy, i to też bardziej tacy "pospolici": żołnierze, cywile, dziennikarze. Mniej chodzi tu o rozważania taktyczne (mapy niestety też niezbyt dokładne).
Jest dużo o Polsce, o wyzwoleniu (lub "wyzwoleniu", jak kto woli), ale chyba za mało, pominięty prawie w całości udział 1. Armii WP w walkach o Berlin. Dużo jest o zagranicznych ochotnikach w SS (może to i ważne było, a na swój sposób ciekawe), ale ta dysproporcja trochę razi. Brakuje także jakiegoś epilogu - co się stało z uczestnikami (w praktyce jest tylko o Żukowie) i jak potoczyły się potem losy, jak przebiegały pierwsze miesiące okupacji, kiedy Alianci zachodni zaczęli zajmować swoje sektory Berlina itd. - tego niestety nie ma.
Wydaje mi się, że dobrze jest przeczytać po obejrzeniu filmu "Upadek" - tu kontekst jest nieco szerszy i też widać ogrom pracy, jaki włożyli filmowcy.
Przeczytałem z zapartym tchem. To jest mniej książka o ruchach wojsk, a bardziej o tym, jak ostatnie chwile wojny pamiętają jej uczestnicy, i to też bardziej tacy "pospolici": żołnierze, cywile, dziennikarze. Mniej chodzi tu o rozważania taktyczne (mapy niestety też niezbyt dokładne).
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest dużo o Polsce, o wyzwoleniu (lub "wyzwoleniu", jak kto woli), ale chyba za mało,...
Za tę książkę zabierałem się dobre 15 lat. Albo była z tyłu głowy, albo też leżała sobie na półce. W końcu nadszedł ten dzień. Na końcu książka mnie trochę rozczarowała, choć zaczęła rozczarowywać już w trakcie. Chyba miałem trochę inne wyobrażenie tego, jak jest napisana i o czym traktuje, z drugiej strony mogłem mieć zawyżone oczekiwania, mając świadomość, jak mocnym nazwiskiem jest autor w tematyce II wojny światowej. Jeśli ktoś liczy na literacką wersję filmu "Upadek", mocno się zawiedzie. Książka traktuje o końcu wojny ale w szerszym niż Berlin, upadku reżimu nazistowskiego. Bardzo duży nacisk postawił na bestialstwo Armii czerwonej w Prusach, na Pomorzu, w zdobywanej Polsce. Mniej jest opisów taktycznych, opisów w ujęciu kronikarskim ostatnich tygodni III Rzeszy. Pamiętam, że książka została wydana trochę czasu temu, nie mniej, gdybym miał posiłkować się tą książką w kontekście tematu upadku Berlina w 1945 to byłoby to za mało. Książka ciekawa, materiał źródłowy obszerny ale czuję niedosyt, do tego książka zbyt daleko wyszła poza ramy tytułowe.
Za tę książkę zabierałem się dobre 15 lat. Albo była z tyłu głowy, albo też leżała sobie na półce. W końcu nadszedł ten dzień. Na końcu książka mnie trochę rozczarowała, choć zaczęła rozczarowywać już w trakcie. Chyba miałem trochę inne wyobrażenie tego, jak jest napisana i o czym traktuje, z drugiej strony mogłem mieć zawyżone oczekiwania, mając świadomość, jak mocnym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBeevor ma w sobie coś co pozwala mu pisać o wydarzeniach historycznych tak, jak inni piszą kryminały czy horrory. To niesamowite zjawisko. Napięcie od początku do końca, ogromna wiedza i faktografia podana w formie jaką każdy jest w stanie przeczytać. Jak chcesz zacząć czytać książki historyczne- zacznij od Beevora!
Beevor ma w sobie coś co pozwala mu pisać o wydarzeniach historycznych tak, jak inni piszą kryminały czy horrory. To niesamowite zjawisko. Napięcie od początku do końca, ogromna wiedza i faktografia podana w formie jaką każdy jest w stanie przeczytać. Jak chcesz zacząć czytać książki historyczne- zacznij od Beevora!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Berlin 1945. Upadek” to trzecia – po publikacjach o Arnhem i Normandii – książka Anthony’ego Beevora, z którą się zapoznałem. Jak wskazuje sam tytuł, brytyjski historyk wziął na warsztat tytaniczne zmagania o niemiecką stolicę między dogorywającą III Rzeszą a Związkiem Radzieckim. Zanim jednak będziemy mogli przeczytać opis walk o Reichstag, Autor przenosi nas do stycznia 1945 roku. W drogę do Berlina wyruszamy bowiem znad… Wisły. Pierwsze rozdziały książki poświęcone są sowieckiej operacji wiślańsko-odrzańskiej. Jest opis zniszczenia Prus Wschodnich, losu ludności cywilnej, uchwycenia niejako „z marszu” przyczółków na zachodnim brzegu Odry na wschód od Berlina i walk o Pomorze Zachodnie. Przyznaję, że nie do końca rozumiem taką konstrukcję książki, której nieco ponad połowa nie jest poświęcona walkom o Berlin! Podobny zabieg rozszerzenia tematyki Beevor zastosował w książce poświęconej D-Day, z tym że w tym przypadku opisał wydarzenia następujące po tytułowym desancie. W tej książce to Berlin stanowi zwieńczenie narracji.
Niewątpliwie mocnym punktem książki są relacje i wspomnienia świadków i uczestników wydarzeń. Beevor opisuje również dość wyczerpująco grę pozorów Stalina wobec aliantów zachodnich. Nie pomija także różnic poglądów między tymi drugimi co do znaczenia Berlina jako celu dla brytyjskich i amerykańskich żołnierzy. Sporo uwagi Beevor poświęca również samej Armii Czerwonej i jej żołnierzom oraz oficerom. Autorowi udało się chyba też dość dobrze oddać trupią atmosferę, panująca w bunkrze pod Kancelarią Rzeszy. Opis mieszanki fanatycznego oporu, egzekucji dezerterów, fali samobójstw, walk o władzę do samego końca i prób ucieczki „do Ameryki Południowej” robi wrażenie. Tym bardziej, gdy czytelnik przywoła obrazy z filmu „Upadek”, świetnie uzupełniające lekturę książki.
Mimo tych zachwytów „Bitwę o Berlin” oceniam najniżej ze wszystkich trzech książek Autora, jakie miałem okazję przeczytać. Dlaczego? Ano dlatego, że w książce poświęconej batalii o stolicę III Rzeszy za mało jest batalii o stolicę III Rzeszy (jak wspomniałem wyżej, sama bitwa o Berlin zajmuje mniej niż połowę księgi…). Autora temat ten momentami jakby nie interesował. Brak tu kronikarskiej dokładności z dzieła opisującego Operację Market-Garden. Walki na terenie miasta powinny być nieco bardziej dokładne i szczegółowe. Poza tym dla Autora istnieje tylko Armia Czerwona, o LWP zdobywającym Berlin i walczącym od Wisły do Odry (Wał Pomorski, Kołobrzeg, Łużyce!) u boku czerwonoarmistów ani słowa. Jest to tyle dziwne, że Beevor poświęca wiele uwagi (moim zdaniem – zbyt wiele) zagranicznym ochotnikom w SS. Takie przeoczenie czy celowe działanie jest niedopuszczalne. W ogóle, książka sprawia wrażenie, jakby dla Autora najważniejszymi tematami było samopoczucie niemieckich cywilów i lament nad ich losem, stosunki panujące wśród wierchuszki III Rzeszy oraz wyczyny żołnierzy i oficerów Armii Czerwonej. Wszystko inne jest w książce opisane „po łebkach”. Nie oczekiwałem wyczerpujących opisów walk o każdym dom, kwartał po kwartale, ale… Czasem męcząca bywa również chaotyczna narracja i przeskakiwanie z miejsca na miejsce. I w ogóle, język książki nie zachwyca. Ani nie wciąga...
Moim zdaniem błędem było też umieszczenie map - momentami niezbyt dokładnych - na początku książki. Powinny znajdować się w rozdziałach poświęconych tematom, których dotyczą.
W książce nie ma chyba aż tak wielu błędów i przekłamań, co w dziełach o Normandii i Arnhem. Tradycyjnie już, kilka razy mylone są kierunki ruchów wojsk. Finalnie 5/10.
„Berlin 1945. Upadek” to trzecia – po publikacjach o Arnhem i Normandii – książka Anthony’ego Beevora, z którą się zapoznałem. Jak wskazuje sam tytuł, brytyjski historyk wziął na warsztat tytaniczne zmagania o niemiecką stolicę między dogorywającą III Rzeszą a Związkiem Radzieckim. Zanim jednak będziemy mogli przeczytać opis walk o Reichstag, Autor przenosi nas do stycznia...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKawał dobrej roboty! Wszystko świetnie udokumentowane, Beevor pokazuje świetny warsztat historyczny. Książka przytłacza masą szczegółów na temat poszczególnych dywizji w tym stopniu że czasem tracimy z oczów główny watek. Rzecz obowiązkowa dla każdego miłośnika historii II WŚ ale i nie tylko.
Kawał dobrej roboty! Wszystko świetnie udokumentowane, Beevor pokazuje świetny warsztat historyczny. Książka przytłacza masą szczegółów na temat poszczególnych dywizji w tym stopniu że czasem tracimy z oczów główny watek. Rzecz obowiązkowa dla każdego miłośnika historii II WŚ ale i nie tylko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze ukazuje realia , w sposób bardzo szczegółowy. Miejscami trochę nudząca ale autor rzucał sporo ciekawostek które ożywiały książkę.
Dobrze ukazuje realia , w sposób bardzo szczegółowy. Miejscami trochę nudząca ale autor rzucał sporo ciekawostek które ożywiały książkę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra książka. Opisuje walkę aliantów z nazistami o stolicę Rzeszy. Nie odpowiada jednak przekonywująco na pytanie: Czy Hitler rzeczywiście umarł w Berlinie?
Bardzo dobra książka. Opisuje walkę aliantów z nazistami o stolicę Rzeszy. Nie odpowiada jednak przekonywująco na pytanie: Czy Hitler rzeczywiście umarł w Berlinie?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągająca historia napisana pięknym językiem . Jedna z książek które po prostu migiem pochłonąłem , mimo że ma rozmiar cegły. Dlaczego więc nie daję 10 punktów ? Nie ma w niej NIC , absolutnie NIC o udziale żołnierzy Wojska Polskiego w zdobywaniu Berlina. Typowo zachodniocentryczny punkt widzenia , szkoda
Wciągająca historia napisana pięknym językiem . Jedna z książek które po prostu migiem pochłonąłem , mimo że ma rozmiar cegły. Dlaczego więc nie daję 10 punktów ? Nie ma w niej NIC , absolutnie NIC o udziale żołnierzy Wojska Polskiego w zdobywaniu Berlina. Typowo zachodniocentryczny punkt widzenia , szkoda
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby wykłady z historii na uniwersytetach prowadzono tak jak pisze Antony Beevor, to historia byłaby najbardziej obleganym kierunkiem. Niesamowite studium ostatnich miesięcy "tysiącletniej rzeszy". Autor prowadzi czytelnika przez front, zabierając go na pola bitew. W książce przewija się również wątek polski, o zemście na Niemcach za wyrządzone krzywdy. Ponadto książka urozmaicona jest mapami i unikatowymi fotografiami. Zdecydowanie warto sięgnąć po "Berlin 1945", tak jak zrobiła to Armia Czerwona w 1945 roku.
Gdyby wykłady z historii na uniwersytetach prowadzono tak jak pisze Antony Beevor, to historia byłaby najbardziej obleganym kierunkiem. Niesamowite studium ostatnich miesięcy "tysiącletniej rzeszy". Autor prowadzi czytelnika przez front, zabierając go na pola bitew. W książce przewija się również wątek polski, o zemście na Niemcach za wyrządzone krzywdy. Ponadto książka...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpis ostatnich miesięcy istnienia III Rzeszy, tytułowego upadku. Któremu towarzyszył haos i zbrodnie,tak reszty opętanych nazistów ale nade wszystko czerwonoarmiejców. Na tym etapie wojny i "wyrównywania rachunków" role się odwracają. Apokalipsa jaką Armia Czerwona urzadziła ludności niemieckiej przeraża. I nie ma znaczenia, że dotyczy to "wroga" z którym również walczyliśmy. Zabijane dzieci, gwałcenie dziwczynek i kobiet, to nie liczby na szalce win naszych i waszych, kto bardziej ucierpiał., to bestialstwo. Natomiast sam oblężony Berlin, to przedsinek piekieł z oszalałym, zamkniętym w bunkrze diabłem - Hitlerem.
Opis ostatnich miesięcy istnienia III Rzeszy, tytułowego upadku. Któremu towarzyszył haos i zbrodnie,tak reszty opętanych nazistów ale nade wszystko czerwonoarmiejców. Na tym etapie wojny i "wyrównywania rachunków" role się odwracają. Apokalipsa jaką Armia Czerwona urzadziła ludności niemieckiej przeraża. I nie ma znaczenia, że dotyczy to "wroga" z którym również...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to