Mimo, że jest trup, mimo, że książka jest z serii Z jamnikiem, mimo, że jest nieustępliwy kapitan MO, to Zatruty bluszcz absolutnie nie jest kryminałem.
To zaskakująco dobrze napisany obyczaj o samotności, miłości. potrzebie bliskości i strachu przed przemijaniem. Autorka skupiła się przede wszystkim na emocjach, psychologii postaci i relacjach międzyludzkich niż na samym śledztwie.
(mogło mi się ponastawiać przecinków ciut za dużo)
Mimo, że jest trup, mimo, że książka jest z serii Z jamnikiem, mimo, że jest nieustępliwy kapitan MO, to Zatruty bluszcz absolutnie nie jest kryminałem.
To zaskakująco dobrze napisany obyczaj o samotności, miłości. potrzebie bliskości i strachu przed przemijaniem. Autorka skupiła się przede wszystkim na emocjach, psychologii postaci i relacjach międzyludzkich niż na samym...
Barbara Nawrocka (czasem w duecie z Ryszardem Dońskim) pisała kryminały wybijające się ponad przeciętność, podobnie zresztą jak jej koleżanki po piórze Barbara Gordon i Natalia Modzelewska (pod pseudonimem Karol Wilt). Pogłębione portrety psychologiczne bohaterów, niebanalna forma, odejście od sztampy wyróżniają ich książki - obyczajowe powieści kryminalne - w zalewie chwalących dzielną milicję przeciętniaków. W "Zatrutym bluszczu" na pierwszy plan wybija się nie tyle zagadkowa śmierć wybitnego tenora, który przestał śpiewać z powodów zdrowotnych (samobójstwo? Wypadek? Morderstwo?), co samotność. Ta najgorsza - w wielkim pełnym ludzi mieście, wśród sąsiadów i współpracowników, a czasem także krewnych i znajomych. Dotyka i starych, i młodych, a próby ucieczki od niej mogą się źle skończyć. Szczególnie, kiedy pan po 50. wpadnie na pomysł, aby partnerki szukać nie wśród rówieśniczek, ale dziewczyn po dwudziestce. Jak w tej książce, którą bardzo polecam.
Barbara Nawrocka (czasem w duecie z Ryszardem Dońskim) pisała kryminały wybijające się ponad przeciętność, podobnie zresztą jak jej koleżanki po piórze Barbara Gordon i Natalia Modzelewska (pod pseudonimem Karol Wilt). Pogłębione portrety psychologiczne bohaterów, niebanalna forma, odejście od sztampy wyróżniają ich książki - obyczajowe powieści kryminalne - w zalewie...
Bez oceny. Myślełem, że to będzie taki prawdziwy kryminał rodem z PRL ale zawiodłem się.
Brak akcji......
Dla koneserów
Bez oceny. Myślełem, że to będzie taki prawdziwy kryminał rodem z PRL ale zawiodłem się.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBrak akcji......
Dla koneserów
Nieskomplikowany życiowy kryminał z czasów PRL
Nieskomplikowany życiowy kryminał z czasów PRL
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo, że jest trup, mimo, że książka jest z serii Z jamnikiem, mimo, że jest nieustępliwy kapitan MO, to Zatruty bluszcz absolutnie nie jest kryminałem.
To zaskakująco dobrze napisany obyczaj o samotności, miłości. potrzebie bliskości i strachu przed przemijaniem. Autorka skupiła się przede wszystkim na emocjach, psychologii postaci i relacjach międzyludzkich niż na samym śledztwie.
(mogło mi się ponastawiać przecinków ciut za dużo)
Mimo, że jest trup, mimo, że książka jest z serii Z jamnikiem, mimo, że jest nieustępliwy kapitan MO, to Zatruty bluszcz absolutnie nie jest kryminałem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo zaskakująco dobrze napisany obyczaj o samotności, miłości. potrzebie bliskości i strachu przed przemijaniem. Autorka skupiła się przede wszystkim na emocjach, psychologii postaci i relacjach międzyludzkich niż na samym...
Kryminalisko w starym stylu, dużo rozkmin, lekka przymułka - klasycznie. Trochę powrotów do przeszłości, ogółem intryga ciekawa, daje radę.
Kryminalisko w starym stylu, dużo rozkmin, lekka przymułka - klasycznie. Trochę powrotów do przeszłości, ogółem intryga ciekawa, daje radę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBarbara Nawrocka (czasem w duecie z Ryszardem Dońskim) pisała kryminały wybijające się ponad przeciętność, podobnie zresztą jak jej koleżanki po piórze Barbara Gordon i Natalia Modzelewska (pod pseudonimem Karol Wilt). Pogłębione portrety psychologiczne bohaterów, niebanalna forma, odejście od sztampy wyróżniają ich książki - obyczajowe powieści kryminalne - w zalewie chwalących dzielną milicję przeciętniaków. W "Zatrutym bluszczu" na pierwszy plan wybija się nie tyle zagadkowa śmierć wybitnego tenora, który przestał śpiewać z powodów zdrowotnych (samobójstwo? Wypadek? Morderstwo?), co samotność. Ta najgorsza - w wielkim pełnym ludzi mieście, wśród sąsiadów i współpracowników, a czasem także krewnych i znajomych. Dotyka i starych, i młodych, a próby ucieczki od niej mogą się źle skończyć. Szczególnie, kiedy pan po 50. wpadnie na pomysł, aby partnerki szukać nie wśród rówieśniczek, ale dziewczyn po dwudziestce. Jak w tej książce, którą bardzo polecam.
Barbara Nawrocka (czasem w duecie z Ryszardem Dońskim) pisała kryminały wybijające się ponad przeciętność, podobnie zresztą jak jej koleżanki po piórze Barbara Gordon i Natalia Modzelewska (pod pseudonimem Karol Wilt). Pogłębione portrety psychologiczne bohaterów, niebanalna forma, odejście od sztampy wyróżniają ich książki - obyczajowe powieści kryminalne - w zalewie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to szczególnie porywająca książka o wartkiej akcji, aczkolwiek jej tematyka mnie zaskoczyła i uważam, że jest warta przeczytania.
Nie jest to szczególnie porywająca książka o wartkiej akcji, aczkolwiek jej tematyka mnie zaskoczyła i uważam, że jest warta przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toprzeciętny kryminał, krótki nieporywający
wydanie także kiepskiej jakośći
przeciętny kryminał, krótki nieporywający
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo towydanie także kiepskiej jakośći