Wróć na stronę książki

Oceny książki Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego

Średnia ocen
7,7 / 10
30 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
60
60

Na półkach:

IG: @moj_huragan_mysli: Co sądzicie o oswajaniu i tresowaniu dzikich zwierząt?
Czy to próba życia w zgodzie z naturą, czy już zbyt daleka ingerencja człowieka?

Tomasz Specyał - absolwent Wydziału Historii UAM w Poznaniu i autor książki „Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” - zaprosił mnie do poznania historii kolejnego zwierzęcego żołnierza naszej armii.
@wydawnictworeplika - dziękuję❤

Jak pamiętacie, historia Wojtka - niedźwiedzia-żołnierza, zrobiła na mnie i moim synu ogromne wrażenie. Opowieść o Baśce również chcieliśmy poznać razem. Udało się, choć nie w takim stopniu, jak zakładałam.

Książka liczy 236 stron i zawiera liczne zdjęcia źródłowe. Podczas lektury miałam wrażenie, że sięgnęłam po swego rodzaju podręcznik historii. Język jest przystępny, treść bardzo interesująca, jednak dość szybko uznałam, że dalsze czytanie dokończę już bez udziału mojego 9-letniego syna. Mnogość tekstów źródłowych oraz popularnonaukowy charakter książki okazały się dla Leona przytłaczające - to nie jest narracja fabularna.

Historię oddziału murmańskiego poznajemy bardzo szczegółowo, natomiast o samej Baśce zaczynamy czytać na dobre dopiero od około 90. strony. Mimo to muszę przyznać - książka jest naprawdę fascynująca.

Ważną postacią w publikacji jest Eugeniusz Małaczewski, jeden z opiekunów Baśki oraz autor „Dziejów Baśki Murmańskiej” z 1921 roku - do tego źródła Tomasz Specyał często się odwołuje. Sam powód, dla którego niedźwiedzica trafiła do wojska, jest wręcz nieprawdopodobny -motywacją były… amory jednego z poruczników do rosyjskiej arystokratki. Rywalizacja o jej względy miała dość niekonwencjonalny finał…bo przyznajcie sami, wizyta pod oknem z niedźwiedziem musiała robić wrażenie 🤭
Jak zakończył się ten romans? Tego do końca nie wiemy. Znamy natomiast dalsze niezwykłe losy Baśki.

Dołączając do oddziału murmańskiego w Archangielsku w 1919 r., niedźwiedzica bezsprzecznie zyskała na znaczeniu ( i nazwisku). Zachwyt nad zwierzęciem w armii był ogromny. Baśka miała rzesze fanów: powstały banknoty z jej wizerunkiem, znak drogowy, odznaka, a nawet pomnik.
Tych historii jest naprawdę wiele, a każda szalenie interesująca. Dlatego w książce zaznaczyłam kolorowymi fiszkami fragmenty, które chętnie czytałam lub opowiadałam synowi. W ten sposób „podręcznik dla dorosłych” trafił w serce 9-latka, który mógł poznać arcyciekawy fragment polskiej historii. Śmierć Baśki rozdarta nasze serca. Pojawiła się niespodziewanie, nie tak powinna zakończyć ziemski żywot 😭 Jesteście ciekawi o co chodzi? Warto sięgnąć po książkę, by się o tym przekonać!

A Wy - słyszeliście wcześniej o Baśce Murmańskiej?
Znacie jakieś ciekawostki z tamtego okresu?

IG: @moj_huragan_mysli: Co sądzicie o oswajaniu i tresowaniu dzikich zwierząt?
Czy to próba życia w zgodzie z naturą, czy już zbyt daleka ingerencja człowieka?

Tomasz Specyał - absolwent Wydziału Historii UAM w Poznaniu i autor książki „Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” - zaprosił mnie do poznania historii kolejnego zwierzęcego żołnierza naszej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
734
704

Na półkach:

To czuła opowieść o "starszej siostrze" niedźwiedzia Wojtka. To historia o pierwszej niedźwiedzicy w szeregach Wojska Polskiego. Baśka, bo tak ją nazwali żołnierze walczący z bolszewikami na froncie północno-rosyjskim w rejonie Murmańska i Archangielska w latach 1918–1919 była najmilszym zwierzątkiem. Była talizmanem, uwielbiała zapasy z opiekunami i wzorowo wypełniała pustkę w sercach żołnierzy, którzy bili się o wolność i zjednoczenie na dalekiej północy. Stała się towarzyszem oraz pełnoprawnym członkiem oddziału. O Baśce jako pierwszy, o czym wspomina autor książki napisał Eugeniusz Marłaczewski. Żołnierz, poeta, tułacz, który znał zresztą niedźwiedzicę osobiście. Oprócz zdjęć niedźwiedzicy w książce przytoczone są nawet jego fragmenty jego opowiadań. Autor oprócz krótkiej historii Baśki w opisuje tu także dramat żołnierzy uwięzionych między poczuciem obowiązku, a tęsknotą za krajem. Pokazuje lęk, chłód i surowość frontowego życia żołnierzy, którzy na każdym kroku byli ścigani przez bolszewików. Ta polarna niedźwiedzica wraz z Murmańczykami, zwanymi "Lwami Północy" przez Szwecję na pokładzie statku „Santa Elena” dotarła w 1919 roku z Archangielska do Warszawy. Jej domem stała się ostatecznie Twierdza Modlin. Jednak wszędzie tam, gdzie się wcześniej pojawiała budziła zaskoczenie i podziw. Była niezwykła niczym gwiazda polarna. Lubiła towarzystwo ludzi i na trwałe zapisała się w dziejach polskiego oręża. Warto poznać tę historię, bo nie jest to opowieść o zwierzątku, ale o bohaterce, która zasłynęła z futra i z serca.

To czuła opowieść o "starszej siostrze" niedźwiedzia Wojtka. To historia o pierwszej niedźwiedzicy w szeregach Wojska Polskiego. Baśka, bo tak ją nazwali żołnierze walczący z bolszewikami na froncie północno-rosyjskim w rejonie Murmańska i Archangielska w latach 1918–1919 była najmilszym zwierzątkiem. Była talizmanem, uwielbiała zapasy z opiekunami i wzorowo wypełniała...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
424
379

Na półkach:

Przesympatyczna książka poświęcona historii niedźwiedzicy polarnej, która z Wojskiem Polskim przybyła z targanej wojną domową Rosji do Polski, po zakończeniu I wojny światowej. Napisana przyjaznym, łatwym i przyjemnym w czytaniu językiem, pełna faktów historycznych, podanych w strawnej formie “dla każdego”, została przez mnie “połknięta” w dwa wieczory. Prócz samej krótkiej i dramatycznej historii Baśki, czytelnik znajduje tutaj cały kontekst historyczny , w którym wydarzenia się działy oraz wiele ciekawostek “pobocznych” jak np. historia zwierząt na dworach władców, od XI wieku począwszy czy tradycja zwierzęcych “maskotek” w armiach wielu krajów, która , jak się okazuje, ma już kilkaset lat. W książce znajduje się wiele zdjęć (kiepskiej jakości co prawda, ale jednak z wyraźnie widoczną futrzastą bohaterką), oraz fragmentów wspomnień tych, którzy, jak ona, uczestniczyli w tej historii.

Świetna książka dla każdego, nie tylko miłośników historii:)

Tym, którym postać niedźwiedzicy spodobała się, polecam jeszcze dwie pozycje: “Baśka Murmańska i Lwy Północy” Sławomira Zagórskiego (tu jednak ogromna dawka historii, która może nie być strawna dla każdego) oraz cudownie napisane “Dzieje Baśki Murmańskiej” Eugeniusza Małaczewskiego, której obszerne fragmenty Tomasz Specyał zamieścił w swojej książce.

Przesympatyczna książka poświęcona historii niedźwiedzicy polarnej, która z Wojskiem Polskim przybyła z targanej wojną domową Rosji do Polski, po zakończeniu I wojny światowej. Napisana przyjaznym, łatwym i przyjemnym w czytaniu językiem, pełna faktów historycznych, podanych w strawnej formie “dla każdego”, została przez mnie “połknięta” w dwa wieczory. Prócz samej krótkiej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to