IG: @moj_huragan_mysli: Co sądzicie o oswajaniu i tresowaniu dzikich zwierząt?
Czy to próba życia w zgodzie z naturą, czy już zbyt daleka ingerencja człowieka?
Tomasz Specyał - absolwent Wydziału Historii UAM w Poznaniu i autor książki „Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” - zaprosił mnie do poznania historii kolejnego zwierzęcego żołnierza naszej armii.
@wydawnictworeplika - dziękuję❤
Jak pamiętacie, historia Wojtka - niedźwiedzia-żołnierza, zrobiła na mnie i moim synu ogromne wrażenie. Opowieść o Baśce również chcieliśmy poznać razem. Udało się, choć nie w takim stopniu, jak zakładałam.
Książka liczy 236 stron i zawiera liczne zdjęcia źródłowe. Podczas lektury miałam wrażenie, że sięgnęłam po swego rodzaju podręcznik historii. Język jest przystępny, treść bardzo interesująca, jednak dość szybko uznałam, że dalsze czytanie dokończę już bez udziału mojego 9-letniego syna. Mnogość tekstów źródłowych oraz popularnonaukowy charakter książki okazały się dla Leona przytłaczające - to nie jest narracja fabularna.
Historię oddziału murmańskiego poznajemy bardzo szczegółowo, natomiast o samej Baśce zaczynamy czytać na dobre dopiero od około 90. strony. Mimo to muszę przyznać - książka jest naprawdę fascynująca.
Ważną postacią w publikacji jest Eugeniusz Małaczewski, jeden z opiekunów Baśki oraz autor „Dziejów Baśki Murmańskiej” z 1921 roku - do tego źródła Tomasz Specyał często się odwołuje. Sam powód, dla którego niedźwiedzica trafiła do wojska, jest wręcz nieprawdopodobny -motywacją były… amory jednego z poruczników do rosyjskiej arystokratki. Rywalizacja o jej względy miała dość niekonwencjonalny finał…bo przyznajcie sami, wizyta pod oknem z niedźwiedziem musiała robić wrażenie 🤭
Jak zakończył się ten romans? Tego do końca nie wiemy. Znamy natomiast dalsze niezwykłe losy Baśki.
Dołączając do oddziału murmańskiego w Archangielsku w 1919 r., niedźwiedzica bezsprzecznie zyskała na znaczeniu ( i nazwisku). Zachwyt nad zwierzęciem w armii był ogromny. Baśka miała rzesze fanów: powstały banknoty z jej wizerunkiem, znak drogowy, odznaka, a nawet pomnik.
Tych historii jest naprawdę wiele, a każda szalenie interesująca. Dlatego w książce zaznaczyłam kolorowymi fiszkami fragmenty, które chętnie czytałam lub opowiadałam synowi. W ten sposób „podręcznik dla dorosłych” trafił w serce 9-latka, który mógł poznać arcyciekawy fragment polskiej historii. Śmierć Baśki rozdarta nasze serca. Pojawiła się niespodziewanie, nie tak powinna zakończyć ziemski żywot 😭 Jesteście ciekawi o co chodzi? Warto sięgnąć po książkę, by się o tym przekonać!
A Wy - słyszeliście wcześniej o Baśce Murmańskiej?
Znacie jakieś ciekawostki z tamtego okresu?
IG: @moj_huragan_mysli: Co sądzicie o oswajaniu i tresowaniu dzikich zwierząt?
Czy to próba życia w zgodzie z naturą, czy już zbyt daleka ingerencja człowieka?
Tomasz Specyał - absolwent Wydziału Historii UAM w Poznaniu i autor książki „Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” - zaprosił mnie do poznania historii kolejnego zwierzęcego żołnierza naszej...
To czuła opowieść o "starszej siostrze" niedźwiedzia Wojtka. To historia o pierwszej niedźwiedzicy w szeregach Wojska Polskiego. Baśka, bo tak ją nazwali żołnierze walczący z bolszewikami na froncie północno-rosyjskim w rejonie Murmańska i Archangielska w latach 1918–1919 była najmilszym zwierzątkiem. Była talizmanem, uwielbiała zapasy z opiekunami i wzorowo wypełniała pustkę w sercach żołnierzy, którzy bili się o wolność i zjednoczenie na dalekiej północy. Stała się towarzyszem oraz pełnoprawnym członkiem oddziału. O Baśce jako pierwszy, o czym wspomina autor książki napisał Eugeniusz Marłaczewski. Żołnierz, poeta, tułacz, który znał zresztą niedźwiedzicę osobiście. Oprócz zdjęć niedźwiedzicy w książce przytoczone są nawet jego fragmenty jego opowiadań. Autor oprócz krótkiej historii Baśki w opisuje tu także dramat żołnierzy uwięzionych między poczuciem obowiązku, a tęsknotą za krajem. Pokazuje lęk, chłód i surowość frontowego życia żołnierzy, którzy na każdym kroku byli ścigani przez bolszewików. Ta polarna niedźwiedzica wraz z Murmańczykami, zwanymi "Lwami Północy" przez Szwecję na pokładzie statku „Santa Elena” dotarła w 1919 roku z Archangielska do Warszawy. Jej domem stała się ostatecznie Twierdza Modlin. Jednak wszędzie tam, gdzie się wcześniej pojawiała budziła zaskoczenie i podziw. Była niezwykła niczym gwiazda polarna. Lubiła towarzystwo ludzi i na trwałe zapisała się w dziejach polskiego oręża. Warto poznać tę historię, bo nie jest to opowieść o zwierzątku, ale o bohaterce, która zasłynęła z futra i z serca.
To czuła opowieść o "starszej siostrze" niedźwiedzia Wojtka. To historia o pierwszej niedźwiedzicy w szeregach Wojska Polskiego. Baśka, bo tak ją nazwali żołnierze walczący z bolszewikami na froncie północno-rosyjskim w rejonie Murmańska i Archangielska w latach 1918–1919 była najmilszym zwierzątkiem. Była talizmanem, uwielbiała zapasy z opiekunami i wzorowo wypełniała...
Przesympatyczna książka poświęcona historii niedźwiedzicy polarnej, która z Wojskiem Polskim przybyła z targanej wojną domową Rosji do Polski, po zakończeniu I wojny światowej. Napisana przyjaznym, łatwym i przyjemnym w czytaniu językiem, pełna faktów historycznych, podanych w strawnej formie “dla każdego”, została przez mnie “połknięta” w dwa wieczory. Prócz samej krótkiej i dramatycznej historii Baśki, czytelnik znajduje tutaj cały kontekst historyczny , w którym wydarzenia się działy oraz wiele ciekawostek “pobocznych” jak np. historia zwierząt na dworach władców, od XI wieku począwszy czy tradycja zwierzęcych “maskotek” w armiach wielu krajów, która , jak się okazuje, ma już kilkaset lat. W książce znajduje się wiele zdjęć (kiepskiej jakości co prawda, ale jednak z wyraźnie widoczną futrzastą bohaterką), oraz fragmentów wspomnień tych, którzy, jak ona, uczestniczyli w tej historii.
Świetna książka dla każdego, nie tylko miłośników historii:)
Tym, którym postać niedźwiedzicy spodobała się, polecam jeszcze dwie pozycje: “Baśka Murmańska i Lwy Północy” Sławomira Zagórskiego (tu jednak ogromna dawka historii, która może nie być strawna dla każdego) oraz cudownie napisane “Dzieje Baśki Murmańskiej” Eugeniusza Małaczewskiego, której obszerne fragmenty Tomasz Specyał zamieścił w swojej książce.
Przesympatyczna książka poświęcona historii niedźwiedzicy polarnej, która z Wojskiem Polskim przybyła z targanej wojną domową Rosji do Polski, po zakończeniu I wojny światowej. Napisana przyjaznym, łatwym i przyjemnym w czytaniu językiem, pełna faktów historycznych, podanych w strawnej formie “dla każdego”, została przez mnie “połknięta” w dwa wieczory. Prócz samej krótkiej...
„Baśka była wyjątkowa, żaden inny oddział w Archangielsku nie miał w swoich szeregach takiej gwiazdy polarnej, jak ona”.
To niezwykła opowieść o polarnej niedźwiedzicy, która stała się towarzyszką polskich żołnierzy walczących z bolszewikami na dalekiej Północy. Dzieliła z nimi trudy frontowego życia, a po zakończeniu walk przybyła wraz z Murmańczykami do Polski, gdzie szybko zyskała ogromną sympatię i na trwałe zapisała się w dziejach polskiego oręża.
Muszę przyznać, że ten fragment historii był mi dotąd zupełnie nieznany, dlatego z tym większą ciekawością sięgnęłam po książkę. Początek stanowi solidną dawkę wiedzy historycznej, skupionej na losach oddziału Murmańczyków, czyli polskiej formacji wojskowej, która walczyła w rejonie Murmańska i Archangielska w latach 1918–1919 roku. Autor z dużą dbałością o szczegóły odtwarza realia tamtych dni, skupiając się nie tylko na suchych faktach, ale także na trudach i codziennych zmaganiach żołnierzy. Wprowadzenie okazuje się istotne dla zrozumienia tła historycznych wydarzeń, jednak na samą Baśkę musimy chwilę poczekać. Tekst uzupełniają fotografie, które ożywiają przedstawione wydarzenia i wzbogacają ich odbiór. Przytoczone są również fragmenty opowiadań Eugeniusza Małaczewskiego, który znał Baśkę osobiście, pisząc o niej w słowach pięknych i poetyckich. Choć oswojenie niedźwiedzicy polarnej może wydawać się trudne do wyobrażenia, historia Baśki pokazuje, że jest to jak najbardziej możliwe. Ta wyjątkowa więź, sprawiła, że w 1919 roku przybyła do Polski i i „oklaskiwana przez tłumy, dumnie defilowała w Warszawie przed samym Naczelnikiem Państwa, Józefem Piłsudskim.” To kawałek historii, o którym powinno być głośniej i który warto uchronić od zapomnienia.
Jako ciekawostkę dodam, że dla upamiętnienia tej niezwykłej niedźwiedzicy na Terenie Twierdzy Modlin powstał szlak dla dzieci na terenie, którego rozstawiono sześć małych niedźwiedzi.
„Baśka była wyjątkowa, żaden inny oddział w Archangielsku nie miał w swoich szeregach takiej gwiazdy polarnej, jak ona”.
To niezwykła opowieść o polarnej niedźwiedzicy, która stała się towarzyszką polskich żołnierzy walczących z bolszewikami na dalekiej Północy. Dzieliła z nimi trudy frontowego życia, a po zakończeniu walk przybyła wraz z Murmańczykami do Polski, gdzie...
Czy w środku wojny, pośród lodu i huku strzałów, może narodzić się coś tak czystego jak przyjaźń?
„Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” Tomasza Specyała to historia, która pokazuje, że nawet w najciemniejszych czasach potrafi rozbłysnąć odrobina światła. To opowieść o żołnierzach, którzy w obcej, skutej mrozem ziemi walczyli nie tylko o przetrwanie, ale i o pamięć - oraz o jednej wyjątkowej towarzyszce, która stała się symbolem ich odwagi i człowieczeństwa.
Baśka nie była zwykłym niedźwiedziem. Była częścią oddziału Murmańczyków - Polaków, którzy na dalekiej północy Rosji, po I wojnie światowej, podjęli walkę z bolszewikami, wierząc, że ich droga przez lód i śmierć prowadzi do wolnej Ojczyzny. Z początku miała być tylko maskotką, odrobiną ciepła w chłodzie wojennej rzeczywistości. Ale z czasem stała się kimś więcej. Żołnierze nauczyli ją salutować, maszerować, a nawet słuchać rozkazów. I choć brzmiałoby to jak legenda, Tomasz Specyał udowadnia, że to prawda - udokumentowana, wzruszająca i zasługująca na pamięć.
Czytając „Baśkę Murmańską”, nie sposób nie poczuć podziwu dla autora, który z ogromną rzetelnością i szacunkiem odtwarza losy ludzi zapomnianych przez historię. To nie jest sucha opowieść o wojnie - to kronika emocji. Specyał oddaje głos tym, których dawno już nie ma: żołnierzom, którzy marzyli o powrocie do Polski, i jednej niedźwiedzicy, która stała się ich towarzyszką w walce i w nadziei.
To książka o lojalności, o więzi między człowiekiem a zwierzęciem, ale też o ogromnej potrzebie dobra w świecie, który wydaje się go pozbawiony. Baśka była dla Murmańczyków namiastką domu, czułością w czasie, gdy wszystko inne zostało zniszczone. Jej historia udowadnia, że nawet na froncie można znaleźć miejsce na współczucie.
Autor nie idealizuje wojny - pokazuje jej surowość, głód, chłód i lęk. Opisuje dramat żołnierzy uwięzionych między poczuciem obowiązku a tęsknotą za krajem, którego już nie pamiętają. Ale w tym wszystkim pozwala, by to właśnie Baśka stała się centrum opowieści - symbolem nadziei i przypomnieniem, że człowieczeństwo można ocalić, nawet jeśli cały świat się wali.
Zachwyciła mnie autentyczność tej książki. Czuć, że Specyał wykonał ogromną pracę, by przywrócić pamięć o Murmańczykach i ich niezwykłej towarzyszce. Archiwalne zdjęcia, fragmenty wspomnień, listy i zapiski sprawiają, że historia ożywa. Baśka przestaje być tylko anegdotą z marginesu dziejów - staje się bohaterką z krwi i kości, a raczej z futra i serca.
Nie sposób też przejść obojętnie obok finału tej historii. Tragiczny los niedźwiedzicy, której śmierć stała się symbolem końca pewnej epoki, chwyta za gardło. To nie jest słodka opowieść o zwierzątku w mundurze, ale poruszająca lekcja o tym, że nawet największe serce nie zawsze zostaje ocalone. A jednak - pamięć o Baśce trwa.
„Baśka Murmańska” to książka, która przypomina, że historia to nie tylko bitwy i daty. To też emocje, lojalność, odwaga i małe gesty, które nadają sens walce o coś większego niż własne życie. To lektura, która wzrusza, ale też uczy - że warto pamiętać o tych, o których historia milczała zbyt długo.
Ocena: 9/10 - bo czytając ostatnie strony, miałam wrażenie, że Baśka wciąż stoi obok - dumna, wierna, patrząca z tej samej północy, z której przyszła. I myślę, że każdy, kto sięgnie po tę książkę, poczuje dokładnie to samo.
Czy w środku wojny, pośród lodu i huku strzałów, może narodzić się coś tak czystego jak przyjaźń?
„Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” Tomasza Specyała to historia, która pokazuje, że nawet w najciemniejszych czasach potrafi rozbłysnąć odrobina światła. To opowieść o żołnierzach, którzy w obcej, skutej mrozem ziemi walczyli nie tylko o przetrwanie,...
"Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego", autor: Tomasz Specyał.
Murmańczycy to potoczna nazwa polskich formacji zbrojnych, które walczyły w latach 1918-1919 przeciwko bolszewikom na północy Rosji. Towarzyszką żołnierzy była Baśka Murmańska, czyli niedźwiedzica z gatunku niedźwiedzia polarnego, która została przygarnięta przez batalion Murmanczyków. Niedźwiedzica była łagodna, bawiły się z nią nawet dzieci żołnierzy oddziału. Brała udział również m.in. w defiladzie w 1919 roku w Warszawie. Jeśli chcecie poznać tą niesamowitą historię, to koniecznie zapiszcie ten tytuł. Książkę czyta się naprawdę dobrze 👍 W mojej ocenie 9/10 👍 Polecam 👍
PS jeśli szukacie ciekawej i oryginalnej książki na prezent dla fanów historii, to ten tytuł w mojej ocenie będzie idealnym pomysłem 👍
#współpracarecenzencka
"Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego", autor: Tomasz Specyał.
Murmańczycy to potoczna nazwa polskich formacji zbrojnych, które walczyły w latach 1918-1919 przeciwko bolszewikom na północy Rosji. Towarzyszką żołnierzy była Baśka Murmańska, czyli niedźwiedzica z gatunku niedźwiedzia polarnego, która została przygarnięta przez batalion Murmanczyków....
Był sobie oddział polskich żołnierzy na dalekiej północy Rosji. Wśród nich, niezwykły towarzysz: niedźwiedzica polarna o imieniu Baśka. Brzmi jak legenda? A jednak to prawdziwa historia, którą Tomasz Specyał postanowił ocalić od zapomnienia.
Hejka,witajcie ! Zapraszamy was dzisiaj na recenzję książki, która ukazuje przyjaźń i historię. Książki, która potrafi wzruszyć i zaskoczyć.
Zapraszamy na kilka słów od nas na temat książki "Baśka Murmańska" od Wydawnictwa Replika.
Przyznamy się wam na początku,że rzadko sięgamy po takie pozycje i szczerze długo się zastanawiałyśmy czy ją zrecenzować, ale ostatecznie postanowiłyśmy spróbować, a teraz możemy już wam powiedzieć - nie żałujemy ! Bardzo nam się podobała, zachwycała nas opisami oraz samą historią, w której można się dosłownie zatopić. No i te zdjęcia, to one są puentą tej pozycji.
Ale zacznijmy może od początku.
Książka to opowieść o Baśce Murmańskiej, polarnej niedźwiedzicy, która towarzyszyła polskim żołnierzom walczącym na dalekiej północy Rosji po I wojnie światowej. Dodatkowo dostajemy jeszcze całe tło historyczne dotyczące Murmańczyków, żołnierzy, którzy w latach 1918–1919 stanęli po stronie Ententy w walce z bolszewikami.
Po tę książkę powinni sięgnąć ci, którzy cenią literaturę historyczną, ale szukają w niej czegoś więcej niż suchych faktów. „Baśka Murmańska” łączy solidne tło historyczne z poruszającą, wręcz symboliczną opowieścią o przyjaźni i pamięci.
I musimy wam powiedzieć,że to nie jest lekka pozycja. O nie. Bo zanim w książce pojawia się niedźwiedzica, to książka przedstawia nam historię żołnierzy,ukazuje ich codzienność w surowych warunkach północy, trudności życia na obczyźnie oraz długą drogę do odzyskanej niepodległości.
Na tle tych dramatycznych wydarzeń pojawia się Baśka, młoda niedźwiedzica, która z czasem przestaje być tylko maskotką, a staje się prawdziwą towarzyszką żołnierzy. Ułożona, wierna i inteligentna, potrafiła salutować, maszerować w rytm orkiestry i wzbudzała zachwyt, gdziekolwiek się pojawiła
Jest to książka,która przywraca pamięć. Widać,że autor bardzo dobrze i szczegółowo przygotował się do jej napisania. Wszystkie opisy sprawiają,że jest to autentyczne i bardzo realistyczne. Brawa dla autora. Ukazuje również tragedię, porusza i przypomina o ludziach, którzy dla nas walczyli.
Jeżeli więc jesteście fanami takich historycznych ciekawostek, to polecamy wam ja serdecznie. Warto też ja przeczytać dla samej pamięci, bo to zawsze piękny gest. Miłego dnia.
Był sobie oddział polskich żołnierzy na dalekiej północy Rosji. Wśród nich, niezwykły towarzysz: niedźwiedzica polarna o imieniu Baśka. Brzmi jak legenda? A jednak to prawdziwa historia, którą Tomasz Specyał postanowił ocalić od zapomnienia.
Hejka,witajcie ! Zapraszamy was dzisiaj na recenzję książki, która ukazuje przyjaźń i historię. Książki, która potrafi wzruszyć i...
Wiecie co? To pierwsza książka chyba nawet w moim życiu, która została napisana z niebywałą czułością. Poczułam się znowu jak dziecko, które ktoś wziął na kolana i przytulając rozpoczął wspaniałą opowieść o niedźwiedzicy, która z czasem stała się prawie żołnierzem:-) Nie wiem czemu, ale ja nie kojarzę tych wydarzeń. To z tej książki dowiedziałam się, że wieś Romanow nad Murmanem czwartego października 1916 roku dostała tą właśnie nazwę. To było ostatnie miasto założone w Imperium Rosyjskim. Później kolejny raz zmieniono ją na Murmańsk. Autor dosyć dokładnie określił co się wydarzyło w późniejszych czasach. Widać, że ludzie kierowali się rozwagą i zawsze brali pod uwagę korzyści całego kraju, a nie tylko samego siebie. Wybierali zawsze bezpieczne opcje.
W książce możemy zobaczyć naprawdę wiele zdjęć pokazujących paradę wojsk alianckich w Murmańsku, port cały pokryty śniegiem z 1918 roku, Sztab Samoistnego Oddziału Murmańskiego, sklep archangielski i kupno futer, Sobór Archanioła pw. Świętej Trójcy, wzniesiony w 1709 i zburzony w 1929 roku, a także prowizoryczną kolejkę wąskotorową z 1918 roku, która jako tramwaj działała do 1934 roku. Mamy tutaj nawet kilka zdjęć samej niedźwiedzicy imieniem Baśka. Takim ciekawym widowiskiem było zdjęcie Baśki z marszałkiem Piłsudzkim. Mamy nawet zdjęcie Eugeniusza Małaczewskiego, który ubarwił opowieść o niedźwiedzicy swoim poetyckim stylem. Grono osób nie potrafiło uwierzyć w to, że zwierzę dzikie dało się niemal uczłowieczyć. Niestety znaleźli się tacy, którzy wykorzystali jej łatwowierność. To smutny kawałek historii, który pokazuje, że największym wrogiem nie jest zwierzę, a jedynie sam człowiek. Treść oryginału opowieści mamy tutaj wyróżnioną innym drukiem. Żeby upamiętnić jej losy, wypchana Baśka została ułożona w Muzeum Wojska Polskiego, która miała pilnować sztandarów polskich formacji wschodnich. Jest tutaj jej zdjęcie z 1934 roku.
Jeśli mam być szczera, to jest to przejmująca opowieść, która nie miałaby takiej wagi, gdyby nie ogrom zdjęć z niedźwiedzicą od samego początku jak do nich dołączyła, po sam koniec i dalej, jako martwy okaz. Jestem pewna, że poruszy każdego:-)
Wiecie co? To pierwsza książka chyba nawet w moim życiu, która została napisana z niebywałą czułością. Poczułam się znowu jak dziecko, które ktoś wziął na kolana i przytulając rozpoczął wspaniałą opowieść o niedźwiedzicy, która z czasem stała się prawie żołnierzem:-) Nie wiem czemu, ale ja nie kojarzę tych wydarzeń. To z tej książki dowiedziałam się, że wieś Romanow nad...
🐻⚔️ Książka Tomasza Specyała Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego to poruszająca opowieść o zapomnianej historii, która łączy w sobie dramat wojny, żołnierską codzienność i niezwykłą więź człowieka ze zwierzęciem. Autor, bazując na źródłach historycznych i wspomnieniach uczestników wydarzeń, kreśli obraz oddziału Murmańczyków – Polaków walczących z bolszewikami na dalekiej północy, którzy w szeregach swojego regimentu mieli nietypową towarzyszkę: białą niedźwiedzicę polarną. To właśnie ona, choć początkowo traktowana jako maskotka, z czasem stała się symbolem siły, nadziei i niezłomności.
🐻⚔️ Specyał udowadnia, że historia może być fascynująca, jeśli pokaże się ją oczami zwykłych ludzi – i niezwykłego zwierzęcia. Baśka towarzyszyła żołnierzom w najtrudniejszych momentach, dodając im otuchy i wprowadzając odrobinę ciepła w brutalną codzienność wojny. Jej obecność przypominała, że nawet w najbardziej surowych warunkach możliwe jest doświadczenie czułości i lojalności. Autor podkreśla, jak duże znaczenie miała ona dla morale oddziału – była nie tylko atrakcją dla otoczenia, ale przede wszystkim pełnoprawnym członkiem wspólnoty.
🐻⚔️ W książce znajdziemy wiele szczegółów dotyczących realiów życia na północy – chłodu, głodu, trudnych marszów i nieustannego zagrożenia ze strony bolszewików. To tło sprawia, że historia nabiera wyjątkowej głębi. Dzięki licznym relacjom i dokumentom przytoczonym przez Specyała czytelnik otrzymuje obraz zarówno żołnierskiej codzienności, jak i większej, historycznej opowieści o walce o powrót do niepodległej Polski. To właśnie połączenie wielkiej historii z drobnymi, ludzkimi doświadczeniami sprawia, że książka staje się tak autentyczna.
🐻⚔️ Baśka Murmańska to nie tylko opowieść o zwierzęciu, ale też symbol pewnej epoki. Jej losy pokazują, że nawet najbardziej niezwykłe historie mogą zostać zapomniane przez oficjalną narrację historyczną. W czasach PRL pamięć o Murmańczykach i ich niezwykłej towarzyszce była niewygodna, dlatego przez długi czas nie mówiło się o niej głośno. Tomasz Specyał przywraca tę pamięć, nadając Baśce należne miejsce w historii Wojska Polskiego.
ㅤ
🐻⚔️ Emocjonalna warstwa książki nie ustępuje tej dokumentalnej. Tragiczny finał życia niedźwiedzicy porusza czytelnika i zostawia w nim smutek, ale też refleksję o sile więzi, jakie mogą łączyć ludzi i zwierzęta. Specyał nie idealizuje swoich bohaterów – pokazuje ich wątpliwości, zmęczenie, strach – a przez to jego narracja nabiera autentyczności. Historia Baśki staje się nie tylko fragmentem wojskowej kroniki, ale i opowieścią o przywiązaniu, wierności oraz o tym, jak ważne są symbole, które podnoszą na duchu w chwilach zwątpienia.
ㅤ
🐻⚔️ Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego to lektura, która zachwyci zarówno miłośników historii, jak i tych, którzy szukają opowieści o niezwykłej przyjaźni i lojalności. To książka rzetelna, a zarazem poruszająca, pozwalająca spojrzeć na I wojnę światową i jej konsekwencje z perspektywy innej niż dotychczas. Specyał przywraca pamięć o bohaterach zapomnianych, przypominając, że wielką historię tworzą nie tylko bitwy i traktaty, ale też codzienne gesty odwagi i więzi, które trwają mimo upływu czasu.
🐻⚔️ Książka Tomasza Specyała Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego to poruszająca opowieść o zapomnianej historii, która łączy w sobie dramat wojny, żołnierską codzienność i niezwykłą więź człowieka ze zwierzęciem. Autor, bazując na źródłach historycznych i wspomnieniach uczestników wydarzeń, kreśli obraz oddziału Murmańczyków – Polaków walczących z...
Zdecydowałam się sięgnąć po tę książkę, ponieważ zaciekawiła mnie historia niezwykłej towarzyszki żołnierzy: polarnej niedźwiedzicy Baśki Murmańskiej. Zwierzę w wojsku to rzadkość, a już tym bardziej niedźwiedzica, która stała się symbolem całego oddziału.
Zanim jednak w książce pojawiła się sama Baśka, minęło prawie sto stron. Autor poświęca najwięcej miejsca dziejom tzw. Murmańczyków, czyli żołnierzy formacji polskiej, która powstała na północy Rosji w 1918 roku. Ich historia zaczyna się od ucieczki Polaków z rozbitej ojczyzny po rewolucji bolszewickiej i podczas walk na terenach objętych chaosem wojny domowej. Polscy żołnierze znaleźli się w okolicach Murmańska, gdzie wspierali siły alianckie w walce z bolszewikami. To właśnie tam, wśród mrozu i surowej północy, w ich życiu pojawiła się mała, biała niedźwiedzica: Baśka.
Choć historyczne tło ma ogromne znaczenie dla zrozumienia losów Murmańczyków, mnie bardziej interesowała sama opowieść o Baśce: zwierzęcej maskotce i nieoficjalnej bohaterce oddziału, której obecność poprawiała żołnierzom humory w trudnych warunkach frontowych. Tomasz Specyał przytacza liczne wspomnienia, listy i zapiski osób, które znały Baśkę, a także zamieszcza archiwalne fotografie. Te elementy ożywiają opowieść i pozwalają zobaczyć tę niezwykłą relację między człowiekiem a dzikim zwierzęciem.
Baśka przebyła długą drogę, razem z polskimi żołnierzami przypłynęła statkiem z Murmańska do Polski. Stała się nie tylko maskotką, ale też symbolem ich odwagi i tęsknoty za ojczyzną. Miała nawet okazję spotkać się z marszałkiem Józefem Piłsudskim, co podkreśla, jak bardzo była znana i lubiana. Niestety, jej życie zakończyło się tragicznie i w sposób zupełnie niegodny, zginęła przez niefortunny wypadek i ludzką chciwość.
Po jej śmierci ciało wypchano, a Baśka jeszcze przez lata towarzyszyła swoim żołnierzom, najpierw podczas pierwszego zjazdu weteranów murmańskich, a później jako eksponat w muzeum. O jej historii wspominał również Eugeniusz Korwin-Małaczewski w książce „Baśka Murmańska”, która przez lata utrwalała legendę tej niezwykłej niedźwiedzicy. Dziś pamięć o Baśce jest wciąż żywa: w Twierdzy Modlin można zobaczyć figury białych niedźwiedzi, które upamiętniają ją i żołnierzy Lwów Północy.
Choć książka Tomasza Specyała skupia się bardziej na tle historycznym niż na samej Baśce, warto po nią sięgnąć, by poznać mniej znany epizod z historii polskiego oręża i niezwykłą przyjaźń, która narodziła się na dalekiej północy.
Ta pozycja przypadnie do gustu miłośnikom historii I wojny światowej, pasjonatom wojskowości oraz osobom zainteresowanym niecodziennymi losami zwierząt w służbie człowieka. To opowieść, która łączy realizm wojennej tułaczki z nutą ciepła i wzruszenia, jakie może przynieść tylko prawdziwa przyjaźń między człowiekiem a zwierzęciem.
Oceniam na 6,5 ze względu na późne pojawienie się tytułowej bohaterki, choć doceniam podjęcie nietypowego tematu i rzetelność historyczną, z jaką został przedstawiony.
Zdecydowałam się sięgnąć po tę książkę, ponieważ zaciekawiła mnie historia niezwykłej towarzyszki żołnierzy: polarnej niedźwiedzicy Baśki Murmańskiej. Zwierzę w wojsku to rzadkość, a już tym bardziej niedźwiedzica, która stała się symbolem całego oddziału.
Zanim jednak w książce pojawiła się sama Baśka, minęło prawie sto stron. Autor poświęca najwięcej miejsca dziejom tzw....
Książka „Baśka Murmańska” autorstwa Tomasza Specyała to nie tylko opowieść o walce polskiego oddziału z bolszewikami, ale i o wyjątkowej więzi między żołnierzami a niedźwiedzicą polarną. Autor w przystępny i rzetelny sposób przybliża działania oddziału Murmańczyków w czasie I wojny światowej oraz ich późniejsze losy.
Na kartach tej książki znajdziemy nie tylko zarys historyczny, ale przede wszystkim liczne relacje, listy i wspomnienia uczestników tamtych wydarzeń. To właśnie dzięki tym źródłom opowieść zyskuje na autentyczności. Czytelnik nie tylko poznaje realia życia w surowym klimacie, ale także zaczyna rozumieć, jak wielką rolę w podtrzymaniu morali odgrywały proste gesty, nadzieja i obecność Baśki.
Baśka Murmańska, biała niedźwiedzica przygarnięta przez polskich żołnierzy, szybko stała się kimś więcej niż tylko maskotką. Towarzyszyła żołnierzom w trudach codzienności, ogrzewała ich w zimne noce i podnosiła morale w chwilach zwątpienia. Jej historia jest momentami wręcz wzruszająca, a tragiczny finał pozostawia w czytelniku poczucie smutku i zadumy.
Specyał nie idealizuje przeszłości, lecz pokazuje ją z różnych perspektyw, zarówno wojennej, jak i ludzkiej. Dzięki temu książka ma wartość nie tylko dokumentalną, ale i emocjonalną. To opowieść o przywiązaniu, odwadze, lojalności i stracie, która, choć dotyczy czasów minionych, wciąż porusza i inspiruje.
„Baśka Murmańska” to pozycja obowiązkowa dla miłośników historii, ale też dla tych, którzy cenią sobie niebanalne, poruszające opowieści o ludziach (i zwierzętach) w nieludzkich warunkach.
Książka „Baśka Murmańska” autorstwa Tomasza Specyała to nie tylko opowieść o walce polskiego oddziału z bolszewikami, ale i o wyjątkowej więzi między żołnierzami a niedźwiedzicą polarną. Autor w przystępny i rzetelny sposób przybliża działania oddziału Murmańczyków w czasie I wojny światowej oraz ich późniejsze losy.
Na kartach tej książki znajdziemy nie tylko zarys...
Nie pierwsza, ale raczej ostatnia książka na ten temat. Po tym jak autor zebrał wszystkie dostępne informacje ciężko będzie napisać coś nowego, co wniesie cokolwiek do tematu. Polecam!
Nie pierwsza, ale raczej ostatnia książka na ten temat. Po tym jak autor zebrał wszystkie dostępne informacje ciężko będzie napisać coś nowego, co wniesie cokolwiek do tematu. Polecam!
Niektóre fragmenty historii przez lata pozostają w cieniu są przemilczane, zapomniane, a czasem wręcz wymazane z pamięci zbiorowej. Do takich należy niezwykła opowieść o Baśce Murmańskiej, niedźwiedzicy polarnej, która stała się symbolem polskiego oddziału walczącego na dalekiej północy Rosji po I wojnie światowej. Dzięki książce Tomasza Specyała ta historia powraca do nas rzetelnie opisana i pięknie przywrócona polskiej pamięci.
Autor kreśli przede wszystkim szeroki obraz wydarzeń historycznych. Losy Murmańczyków, czyli polskich żołnierzy walczących w latach 1918–1919 u boku Ententy przeciw bolszewikom, realia życia na dalekiej północy, trudną drogę do niepodległej ojczyzny. To solidne, oparte na źródłach opracowanie, które momentami wymaga od czytelnika uwagi zwłaszcza w gąszczu faktów politycznych i militarnych.
Na tle tej skomplikowanej historii pojawia się Baśka, młoda niedźwiedzica polarna, początkowo maskotka, później pełnoprawna towarzyszka broni. Oswojona i wierna, nauczyła się salutować, maszerować w rytm orkiestry i wzbudzała sensację wszędzie, gdzie się pojawiła. Jej największym triumfem był udział w defiladzie w Warszawie w grudniu 1919 roku, kiedy to idąc na tylnych łapach, krok w krok z żołnierzami salutowała Józefowi Piłsudskiemu. Ten obraz przeszedł do historii jako jeden z najbardziej niezwykłych momentów tamtych lat.
Tomasz Specyał nie poprzestaje jednak na anegdotach ponieważ jego celem jest również oddanie sprawiedliwości zapomnianym żołnierzom, których losy w PRL-u zepchnięto w niepamięć. Dzięki licznym wspomnieniom, artykułom prasowym i fotografiom, książka nabiera autentyczności, a historia Baśki i jej opiekunów staje się nam bliższa.
Chociaż wątek niedźwiedzicy zajmuje mniej miejsca, niż można by się spodziewać, to właśnie ten kontrast pomiędzy grozą wojny a niezwykłą więzią człowieka i dzikiego zwierzęcia sprawia, że lektura zostaje w pamięci na długo. Los Baśki, zakończony tragicznie, porusza, a jednocześnie przypomina, że historia składa się także z takich niezwykłych epizodów, w których humor i czułość mieszają się z wielkim dramatem.
„Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” to książka dla każdego, kto interesuje się historią, ale polecę ją również tym którzy lubią opowieści o niezwykłych bohaterach. To publikacja wartościowa, rzetelna i potrzebna, bo przypomina nie tylko o białej niedźwiedzicy, ale też o Murmańczykach czyli polskich żołnierzach, którzy walczyli z dala od ojczyzny, by w końcu do niej powrócić.
[współpraca reklamowa] z wydawnictwem Replika
Niektóre fragmenty historii przez lata pozostają w cieniu są przemilczane, zapomniane, a czasem wręcz wymazane z pamięci zbiorowej. Do takich należy niezwykła opowieść o Baśce Murmańskiej, niedźwiedzicy polarnej, która stała się symbolem polskiego oddziału walczącego na dalekiej północy Rosji po I wojnie światowej....
„Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” Tomasza Specyała to książka, która wyciąga z niepamięci historię niezwykłą – i ludzi, i zwierzęcia.
To opowieść o Murmańczykach – polskich żołnierzach, którzy po I wojnie światowej znaleźli się na dalekiej północy Rosji i pod flagą Ententy walczyli z bolszewikami, marząc o powrocie do wolnej ojczyzny. W ich szeregach pojawiła się Baśka – młoda niedźwiedzica polarna, początkowo traktowana jako maskotka oddziału. Z czasem stała się pełnoprawnym towarzyszem broni – nauczono ją chodzić w rytm marszu, wykonywać elementy musztry i wzbudzać sensację wszędzie, gdzie się pojawiła.
Specyał nie ogranicza się do anegdot o sympatycznym zwierzęciu – większość książki stanowi solidne tło historyczne: opis działań wojennych nad Oceanem Lodowatym, realiów życia na północy i trudnej drogi polskich żołnierzy do domu. Dzięki temu historia Baśki staje się jednocześnie opowieścią o zapomnianym fragmencie polskiej historii, w PRL-u niewygodnym i pomijanym.
Los Baśki niestety zakończył się w tragiczny i zupełnie przypadkowy sposób – jej śmierć była smutnym finałem historii, która wcześniej pełna była humoru, odwagi i niezwykłej więzi między człowiekiem a dzikim zwierzęciem.
To pozycja z kategorii „historii zapomnianych” – wartościowa, rzetelna i ciekawa, choć wątek niedźwiedzicy ustępuje miejsca szerokiemu kontekstowi wojennemu.
Ocena: 7/10 – książka dla pasjonatów historii, którzy lubią, gdy ciekawostka staje się punktem wyjścia do poznania większej opowieści.
„Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” Tomasza Specyała to książka, która wyciąga z niepamięci historię niezwykłą – i ludzi, i zwierzęcia.
To opowieść o Murmańczykach – polskich żołnierzach, którzy po I wojnie światowej znaleźli się na dalekiej północy Rosji i pod flagą Ententy walczyli z bolszewikami, marząc o powrocie do wolnej ojczyzny. W ich...
Tomasz Specyał w swojej książce „Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” przytacza nam historię tego wyjątkowego niedźwiedzia polarnego. Baśka trafiła do Murmańczyków - tak potocznie nazywano polski oddział walczący w latach 1918-1919 z bolszewikami w rejonie rosyjskiego Murmańska.
Początkowo Baśka miała być jedynie sympatyczną maskotką, dodającą otuchy żołnierzom. Szybko jednak stała się pełnoprawnym członkiem załogi. Jej obecność zawsze wzbudzała sensację - w końcu nie był to malutki kotek, a potężna niedźwiedzica polarna.
Sposób, w jaki Baśka znalazła się wśród żołnierzy, owiany jest legendami. Jedna z nich mówi o rywalizacji Polaka i Włocha o względy kobiety… Choć nie wszystkie przekazy są tak romantyczne.
Baśka szybko stała się żywym symbolem Murmańczyków. Przydzielono jej opiekuna, który nauczył ją… elementów musztry! Oswojona niedźwiedzica potrafiła salutować i maszerować w rytm kroku marszowego. Jej najsłynniejszym momentem był udział w defiladzie w Warszawie w 1919 roku, gdzie wywołała ogromną sensację. Jej życie zakończyło się jednak w tragicznych okolicznościach.
Tomasz Specyał dokonał solidnego researchu, by przedstawić czytelnikowi losy słynnej niedźwiedzicy, jak i o działaniach nad Oceanem Lodowatym oraz późniejszych losach żołnierzy. Książka jest dobrą lekturą dla miłośników historii, choć opisy działań wojennych wymagają od czytelnika pewnego skupienia, by nie zgubić się w gąszczu faktów.
Ciekawostką jest, że Baśka nie była jedynym niedźwiedziem w polskim wojsku. Kilkadziesiąt lat później, w Armii Andersa, służył słynny niedźwiedź Wojtek, ale to już zupełnie inna historia.
Współpraca barterowa z wydawnictwem.
Tomasz Specyał w swojej książce „Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” przytacza nam historię tego wyjątkowego niedźwiedzia polarnego. Baśka trafiła do Murmańczyków - tak potocznie nazywano polski oddział walczący w latach 1918-1919 z bolszewikami w rejonie rosyjskiego Murmańska.
Początkowo Baśka miała być jedynie sympatyczną maskotką, dodającą otuchy...
Lisioł Murmański
.
O niedźwiedziu Wojtku mówi się właściwie wszędzie, ale co z niedźwiedzicą Baśką? Można uznać to pytanie za retoryczne, dlatego Lisioł postanowił przyłożyć łapę do wyciągania tej historii z odmętów zapomnienia, wspomagając swoimi piskami autora książki „Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” Tomasza Specyała.
.
Lekturę zaczyna się od wstępu historycznego na prawie 90 stron, zahaczającego o końcówkę I wojny światowej. Mamy rewolucję Lenina, traktat Brzeski, bunty Polaków w Austro-Węgrzech i narodziny sławy generała Hallera. Przede wszystkim jednak poznajemy drogę polskich żołnierzy do Murmańska, gdzie przyszło im walczyć z Bolszewikami pod flagą Ententy. Droga ta była niesamowicie trudna, część żołnierzy spotkała na niej jedynie okrutna śmierć. Lisioł podejrzewa, że niejeden czytelnik będzie potrzebować takiego odkurzenia swojej wiedzy z tego okresu.
.
Historia Baśki zaczyna się w Archangielsku. Ponoć została zakupiona jako efekt rywalizacji o wdzięki damy pomiędzy polskim a włoskim żołnierzem – rywalizacji za pomocą zwierząt, pod tytułem, które ładniejsze. Lisioł skrzywił się bardzo, czytając ten fragment, gdyż większość zwierząt kupowana do tej „rywalizacji” kończyła martwa. Futrzak już woli wersję o zakupie Baśki jako maskotki. Niedźwiedzica przeszła oczywiście szkolenie i wzięła udział w działaniach bojowych na dalekiej północy. Maszerować się nauczyła, a i salutować. Polacy zabrali ją ze sobą podczas ewakuacji najpierw do Szkocji, a potem do niepodległej Polski. Szczyt sławy Baśki przypadł na defiladę w Warszawie, gdzie spotkała się z samym Piłsudskim. Co dalej było? Przekonać się musicie sami.
.
Temat jest niezwykle ciekawy, jednak wstęp historyczny dotyczący Polaków na dalekiej północy oraz ten odnośnie niedźwiedzi sięgający starożytnego Rzymu zajmuje prawie połowę książki. Spycha to nieco na bok sprawę Baśki. W efekcie o niedźwiedzicy dowiadujemy się znacznie mniej niż o żołnierzach polskich na dalekiej północny. Niedźwiedzica to jest tutaj niejako dodatkiem do większej opowieści.
Lisioł Murmański
.
O niedźwiedziu Wojtku mówi się właściwie wszędzie, ale co z niedźwiedzicą Baśką? Można uznać to pytanie za retoryczne, dlatego Lisioł postanowił przyłożyć łapę do wyciągania tej historii z odmętów zapomnienia, wspomagając swoimi piskami autora książki „Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” Tomasza Specyała.
.
Lekturę zaczyna się od...
„Podczas defilady Baśka wywołała w tłumie widzów prawdziwy entuzjazm: piękny był to widok, gdy szła na tylnych łapach, dorównując wzrostem Smorgońskiemu, krok w krok z nim i resztą Oddziału, zaś w momencie, przepisanym ustawą, zwróciła łeb do Naczelnika, salutując go dziarsko, jak szeregowy żołnierz w marszu. Wywaliła przy tym na śnieżną biel futra ćwierćłokciowy jęzor o barwie świetnej amarantu. Chciała bowiem w ten sposób za pomocą żywych kolorów zamanifestować wobec Naczelnika i asystujących mu misji zagranicznych, że przynależy do Narodu Polskiego do jego Historii." 🐻❄️
Tak spotkanie Baśki, niedźwiedzicy polarnej, z naczelnikiem Józefem Piłsudskim w czasie defilady Murmańczyków 21 grudnia 1919 roku w Warszawie, opisał Eugeniusz Małaczewski (też Murmańczyk) w książeczce "Dzieje Baśki Murmańskiej. Historia o białej niedźwiedzicy".
Ale kim byli ci Murmańczycy i skąd w ich szeregach wzięła się niedźwiedzica?
Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba się cofnąć do czasów I wojny światowej i dalekiej północy, do alianckiej misji wojskowej w Archangielsku i w Murmańsku i do Polaków, którzy dążyli tam z całej wielkiej Rosji chcąc dołączyć do powstającego tam oddziału Wojska Polskiego, by pod polskim sztandarem dołączyć się do walki o niepodległość naszego kraju.
Autor skupiając się na faktach i posiłkując się wspomnieniami żołnierzy opisuje działania wojenne nad Oceanem Lodowym i polski wkład w nie. Oraz to jak wyglądała aliancka misja wojskowa i z jakimi problemami musiała się mierzyć.
Dla Murmańczyków znamienna była data 10.11.1918 roku, wtedy to polski odział "Lwów Północy" złożył przysięgę na wierność narodowi polskiemu, wg roty przysłanej z Paryża przez gen. Hallera. Dzień później świat obiegła wiadomość o zakończeniu I wojny, polscy żołnierze ciesząc się, tym bardziej tęsknili za ojczyzną, do której droga była tak samo daleka, bo na północy Rosji byli jeszcze potrzebni Anglikom w walkach z bolszewikami.
Teraz kilka słów o niedźwiedzicy; tradycja zwierzęcych maskotek w armiach sięga już XVIII wieku.
Zaś pojawienie się Baśki w Polskim Wojsku miało być powiązane z polsko-włoskimi staraniami o kobietę, które miały wówczas miejsce w Archangielsku. Wg Małaczewskiego, dwaj adoratorzy, Polak i Włoch konkurując o względy pewnej Rosjanki prześcigali się na zwierzęta z którymi spacerowali pod jej oknem. Zwierzęta były coraz to ciekawsze, aż Polak przyprowadził ze sobą bezkonkurencyjnego, kupionego na targu niedźwiadka. Nie mamy pewności ile prawdy jest w tej historii, pewne jest to, że niedźwiadek okazał się być płci żeńskiej i że ułańska fantazja żołnierza zaowocowała przyjaźnią pomiędzy polskimi żołnierzami a zwierzęciem. Mniej romantycznie opisuje fakt dołączenia niedźwiadka inny żołnierz, ppor. Franciszek Lenczowski, mianowicie Polscy oficerowie, którzy mieli z Archangielska, przez Murmańsk wyruszyć do Francji zapragnęli zabrać ze sobą taką właśnie oryginalna pamiątkę, młoda niedźwiedzica jednak stanowczo zaprotestowała i jeszcze kilka miesięcy spędziła z innymi żołnierzami, którzy do kraju wyruszyli dopiero we wrześniu 1919 roku.
Autor dużo miejsca w opowieści poświecił Eugeniuszowi Małaczewskiemu, żołnierzowi i prozaikowi, piewcy historii Baśki w cytowanym wcześniej opowiadaniu.
Poprzez bardzo ciekawą historię niedźwiedzicy Baśki autor przypomina tak samo, o ile nie bardziej zajmującą historię Murmańskich żołnierzy; niewygodnych i zapomnianych w czasach PRLu. Jak dobrze, że ich bohaterska historia została przywrócona. 🥹
Za egzemplarz książki dziękuję autorowi i wydawnictwu Replika.
„Podczas defilady Baśka wywołała w tłumie widzów prawdziwy entuzjazm: piękny był to widok, gdy szła na tylnych łapach, dorównując wzrostem Smorgońskiemu, krok w krok z nim i resztą Oddziału, zaś w momencie, przepisanym ustawą, zwróciła łeb do Naczelnika, salutując go dziarsko, jak szeregowy żołnierz w marszu. Wywaliła przy tym na śnieżną biel futra ćwierćłokciowy jęzor o...
🐾 Takie książki powinny być obowiazkowe dla każdego.Ta książka opowiada niezwykłą historię o Niedźwiedzicy polarnej która stała się maskotką a bardziej symbolem polskiego oddziału Murmańczyków walczących w Rosji o odzyskanie przez Polskę Niepodległość. To nie jest prosta książki chodź autor pięknie pisze. Bo jak wiadomo historia nie jest łatwa. Czuć, że autor włożył ogrom pracy w napisanie tej historii. Historii którą powinni wszyscy znać. A czy wy Słyszeliście o tej niezwykłej Niedźwiedzicy, jestem ciekawa. Bo nie wiem czy wiecie były takie dwa Niedźwiedzie: Wojtek i Baśka. Chodź losy tych zwierząt są zupełnie odmienne. W tej książce poznacie szczegóły z życia Baśki. To niebezpieczne zwierzęta a jednak dało się oswoić Baśkę. I była wierna i oddana swoim żołnierzom. Na początku stycznia 1919 roku oddział murmański powiększył się o właśnie polarną Niedźwiedzicę. Stała się symbolem Wojska Polskiego walczących na dalekiej Północy. Teori było kilka jak to się stało w jaki sposób trafiła do wojska o czym musicie sami przeczytać a jest to interesujące. Baśka była cudowna i bardzo łagodna. A jej oswojenie wymagało wiele pracy. Musiała mieć dobrą opiekę. A jej śmierć jak to czytałam była dla mnie szokiem i żal, że w taki sposób zginęła. Też wam nie zdradzę. Martwą zabrali do koszar... chyba wszyscy czuli żal z tego powodu. Książka ważna i naprawdę warto przeczytać i o tym opowiadać. Niedźwiedzica która skradła serce żołnierzy. Wiernie służyła u ich boku. Dobrze, że znów można o niej usłyszeć bo był czas, że była wykluczona z historii przez propagandę nazistowską i komunistyczną. To książka a dokładnie podróż do odrodzonej Polski. W książce są piękne fotografie które są pięknym dodatkiem. Dla mnie niesamowita historia. Polecam każdemu bo to książka i dla starszych i młodszych. Naprawdę warto przeczytać 🐾
🐾 Takie książki powinny być obowiazkowe dla każdego.Ta książka opowiada niezwykłą historię o Niedźwiedzicy polarnej która stała się maskotką a bardziej symbolem polskiego oddziału Murmańczyków walczących w Rosji o odzyskanie przez Polskę Niepodległość. To nie jest prosta książki chodź autor pięknie pisze. Bo jak wiadomo historia nie jest łatwa. Czuć, że autor włożył ogrom...
Piękna, śnieżnobiała, przyzwyczajona do niskich temperatur bohaterka tej książki, to nietypowa niedźwiedzica polarna, która skradła serce polskich żołnierzy i wiernie służyła u ich boku w dalekim Murmańsku. Wykluczona z historii najpierw przez propagandę nazistowską, a potem komunistyczną, powraca w chwale, dzięki książce autorstwa Tomasza Specyała pt. „Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego”, która ukazała się w ofercie @wydawnictworeplika.
Dzięki tej narracji nie tylko dowiemy się o losach Naszej Baśki, ale też poznamy burzliwą historię oddziału Murmańczyków i razem z bohaterami tej opowieści wyruszymy w długą podróż do odrodzonej Polski, z przystankiem w Szkocji i defiladą z prawdziwego zdarzenia. We wszystkich tych miejscach Naszym chłopcom towarzyszyła niedźwiedzica, która była na służbie, zanim jeszcze w szeregach Wojska Polskiego pojawił się słynny niedźwiedź syryjski Wojtek.
Choć to nie jedyna pozycja, która ukazała się w ostatnich latach na temat losów Baśki Murmańskiej, nie sposób oprzeć się tej lekturze, bo dzięki wspomnieniom jej towarzyszy, licznym fotografiom z czasów II RP i artykułom prasowym, zawierającym wzmianki o Baśce, mamy okazję na nowo poznać tę niesamowitą, choć tragiczną historię służby pierwszej i jedynej niedźwiedzicy w polskich oddziałach, walczących z bolszewikami.
Zauroczona sylwetką Baśki i narracją stworzoną przez Tomasza Specyała, polecam Waszej uwadze „Baśkę Murmańską” z nadzieją, że jej historia dotrze do szerokiego grona odbiorców i przypominać będzie o godnych pochwały postawach Naszych Murmańczyków.
Piękna, śnieżnobiała, przyzwyczajona do niskich temperatur bohaterka tej książki, to nietypowa niedźwiedzica polarna, która skradła serce polskich żołnierzy i wiernie służyła u ich boku w dalekim Murmańsku. Wykluczona z historii najpierw przez propagandę nazistowską, a potem komunistyczną, powraca w chwale, dzięki książce autorstwa Tomasza Specyała pt. „Baśka Murmańska....
"Baśka Murmańska" Tomasza Specyał od @wydawnictworeplika to historia wyjątkowa, bo o wyjątkowym zwierzęciu
(z pozoru bardzo niebezpiecznym, bo za takie uchodzą niedźwiedzie polarne), które ramię w ramię z Murmańczykami przemierzyło drogę aż do samej Polski!
🐻❄️ Baśka miała początkowo być tylko maskotką oddziału Murmańczyków, ale z czasem (być może dzięki swojej ufności do ludzi i łagodności) stała się pełnoprawnym żołnierzem, salutującym i wzbudzającym podziw wszędzie, gdzie się pojawiała...
Autor książki wykonał kawał dobrej roboty!
W sposób bardzo szczegółowy przedstawia nam nie tylko historię o tym jak niedźwiedzica trafia w szeregi Wojska Polskiego, ale również całe tło historyczne i drogę jaką przeszli żołnierze walczący z bolszewikami na Murmaniu.
Jest tak dużo szczegółowych informacji historycznych, że czytanie książki wymaga od nas skupienia.
Pierwszym, który spisał historię białej niedźwiedzicy jest Eugeniusz Małaczewski, który w niezwykle barwny i czasem przerysowany sposób przedstawia jej losy w publikacji "Dzieje Baśki Murmańskiej. Historia o białej niedźwiedzicy."
Pan Tomasz przytacza nam wspomnienia, relacje świadków i fragmenty z różnych źródeł, dzięki którym historia nabiera barw, charakteru i staje się niezwykle ciekawa i atrakcyjna!
🐻❄️ Serdecznie polecam tę publikację miłośnikom historii oraz wszystkim tym, którzy są ciekawi losów niedźwiedzicy polarnej w szeregach Wojska Polskiego!
"Baśka Murmańska" Tomasza Specyał od @wydawnictworeplika to historia wyjątkowa, bo o wyjątkowym zwierzęciu
(z pozoru bardzo niebezpiecznym, bo za takie uchodzą niedźwiedzie polarne), które ramię w ramię z Murmańczykami przemierzyło drogę aż do samej Polski!
🐻❄️ Baśka miała początkowo być tylko maskotką oddziału Murmańczyków, ale z czasem (być może dzięki swojej ufności...
Polscy żołnierze mają dziwną słabość do niedźwiedzi. W armii Andersa służył bowiem przedstawiciel tego gatunku - kapral Wojtek, brunatny miś syryjski, który szybko się spolonizował i (niestety) nauczył palić papierosy. Wojtek miał jednak ponad dwie dekady wcześniej swoją poprzedniczkę - Baśkę Murmańską, niedźwiedzicę polarną, która stała się maskotką oddziału Murmańczyków, walczącego z bolszewikami na dalekiej rosyjskiej północy. Historię Baśki Murmańskiej spopularyzował w II RP Eugeniusz Małaczewski, zdolny pisarz, który był jednym z żołnierzy tego oddziału. W swoim opowiadaniu o Baśce Murmańskiej sporo on jednak podkoloryzował. Co było w nim więc prawdą? Śladem tej historii, aż do Archangielska i Murmańska, zabiera was Tomasz Specyal w swojej książce poświęconej niezwykłej niedźwiedzicy Wojska Polskiego i jej legendzie. Autor wykonał bardzo drobiazgową pracę, szeroko sięgając do źródeł z epoki. Przedstawia nam więc dosyć szeroko historię Baśki Murmańskiej i samych Murmańczyków - żołnierzy, którzy dążąc do niepodległej Polski, trafili aż za Koło Polarne. Stara się on również ustalić okoliczności śmierci Baśki oraz dalsze losy jej wypchanych szczątków. Okazuje się bowiem, że przetrwały one drugą wojnę światową. Wypchana Baśka Murmańska wciąż stała w styczniu 1945 r. w gmachu warszawskiego Muzeum Wojska. Co się z nią stało dalej? Nie wiadomo.
Książkę tę przeczytałem w dwa wieczory. Czyta się ją szybko i przyjemnie. To świetny prezent zarówno dla dzieciaka zaczynającego swoją przygodę z historią jak i dla wyrobionego znawcy polskich dziejów. Czas przywrócić znów legendę murmańskiej niedźwiedzicy!
Polscy żołnierze mają dziwną słabość do niedźwiedzi. W armii Andersa służył bowiem przedstawiciel tego gatunku - kapral Wojtek, brunatny miś syryjski, który szybko się spolonizował i (niestety) nauczył palić papierosy. Wojtek miał jednak ponad dwie dekady wcześniej swoją poprzedniczkę - Baśkę Murmańską, niedźwiedzicę polarną, która stała się maskotką oddziału Murmańczyków,...
IG: @moj_huragan_mysli: Co sądzicie o oswajaniu i tresowaniu dzikich zwierząt?
Czy to próba życia w zgodzie z naturą, czy już zbyt daleka ingerencja człowieka?
Tomasz Specyał - absolwent Wydziału Historii UAM w Poznaniu i autor książki „Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” - zaprosił mnie do poznania historii kolejnego zwierzęcego żołnierza naszej armii.
@wydawnictworeplika - dziękuję❤
Jak pamiętacie, historia Wojtka - niedźwiedzia-żołnierza, zrobiła na mnie i moim synu ogromne wrażenie. Opowieść o Baśce również chcieliśmy poznać razem. Udało się, choć nie w takim stopniu, jak zakładałam.
Książka liczy 236 stron i zawiera liczne zdjęcia źródłowe. Podczas lektury miałam wrażenie, że sięgnęłam po swego rodzaju podręcznik historii. Język jest przystępny, treść bardzo interesująca, jednak dość szybko uznałam, że dalsze czytanie dokończę już bez udziału mojego 9-letniego syna. Mnogość tekstów źródłowych oraz popularnonaukowy charakter książki okazały się dla Leona przytłaczające - to nie jest narracja fabularna.
Historię oddziału murmańskiego poznajemy bardzo szczegółowo, natomiast o samej Baśce zaczynamy czytać na dobre dopiero od około 90. strony. Mimo to muszę przyznać - książka jest naprawdę fascynująca.
Ważną postacią w publikacji jest Eugeniusz Małaczewski, jeden z opiekunów Baśki oraz autor „Dziejów Baśki Murmańskiej” z 1921 roku - do tego źródła Tomasz Specyał często się odwołuje. Sam powód, dla którego niedźwiedzica trafiła do wojska, jest wręcz nieprawdopodobny -motywacją były… amory jednego z poruczników do rosyjskiej arystokratki. Rywalizacja o jej względy miała dość niekonwencjonalny finał…bo przyznajcie sami, wizyta pod oknem z niedźwiedziem musiała robić wrażenie 🤭
Jak zakończył się ten romans? Tego do końca nie wiemy. Znamy natomiast dalsze niezwykłe losy Baśki.
Dołączając do oddziału murmańskiego w Archangielsku w 1919 r., niedźwiedzica bezsprzecznie zyskała na znaczeniu ( i nazwisku). Zachwyt nad zwierzęciem w armii był ogromny. Baśka miała rzesze fanów: powstały banknoty z jej wizerunkiem, znak drogowy, odznaka, a nawet pomnik.
Tych historii jest naprawdę wiele, a każda szalenie interesująca. Dlatego w książce zaznaczyłam kolorowymi fiszkami fragmenty, które chętnie czytałam lub opowiadałam synowi. W ten sposób „podręcznik dla dorosłych” trafił w serce 9-latka, który mógł poznać arcyciekawy fragment polskiej historii. Śmierć Baśki rozdarta nasze serca. Pojawiła się niespodziewanie, nie tak powinna zakończyć ziemski żywot 😭 Jesteście ciekawi o co chodzi? Warto sięgnąć po książkę, by się o tym przekonać!
A Wy - słyszeliście wcześniej o Baśce Murmańskiej?
Znacie jakieś ciekawostki z tamtego okresu?
IG: @moj_huragan_mysli: Co sądzicie o oswajaniu i tresowaniu dzikich zwierząt?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy to próba życia w zgodzie z naturą, czy już zbyt daleka ingerencja człowieka?
Tomasz Specyał - absolwent Wydziału Historii UAM w Poznaniu i autor książki „Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” - zaprosił mnie do poznania historii kolejnego zwierzęcego żołnierza naszej...
To czuła opowieść o "starszej siostrze" niedźwiedzia Wojtka. To historia o pierwszej niedźwiedzicy w szeregach Wojska Polskiego. Baśka, bo tak ją nazwali żołnierze walczący z bolszewikami na froncie północno-rosyjskim w rejonie Murmańska i Archangielska w latach 1918–1919 była najmilszym zwierzątkiem. Była talizmanem, uwielbiała zapasy z opiekunami i wzorowo wypełniała pustkę w sercach żołnierzy, którzy bili się o wolność i zjednoczenie na dalekiej północy. Stała się towarzyszem oraz pełnoprawnym członkiem oddziału. O Baśce jako pierwszy, o czym wspomina autor książki napisał Eugeniusz Marłaczewski. Żołnierz, poeta, tułacz, który znał zresztą niedźwiedzicę osobiście. Oprócz zdjęć niedźwiedzicy w książce przytoczone są nawet jego fragmenty jego opowiadań. Autor oprócz krótkiej historii Baśki w opisuje tu także dramat żołnierzy uwięzionych między poczuciem obowiązku, a tęsknotą za krajem. Pokazuje lęk, chłód i surowość frontowego życia żołnierzy, którzy na każdym kroku byli ścigani przez bolszewików. Ta polarna niedźwiedzica wraz z Murmańczykami, zwanymi "Lwami Północy" przez Szwecję na pokładzie statku „Santa Elena” dotarła w 1919 roku z Archangielska do Warszawy. Jej domem stała się ostatecznie Twierdza Modlin. Jednak wszędzie tam, gdzie się wcześniej pojawiała budziła zaskoczenie i podziw. Była niezwykła niczym gwiazda polarna. Lubiła towarzystwo ludzi i na trwałe zapisała się w dziejach polskiego oręża. Warto poznać tę historię, bo nie jest to opowieść o zwierzątku, ale o bohaterce, która zasłynęła z futra i z serca.
To czuła opowieść o "starszej siostrze" niedźwiedzia Wojtka. To historia o pierwszej niedźwiedzicy w szeregach Wojska Polskiego. Baśka, bo tak ją nazwali żołnierze walczący z bolszewikami na froncie północno-rosyjskim w rejonie Murmańska i Archangielska w latach 1918–1919 była najmilszym zwierzątkiem. Była talizmanem, uwielbiała zapasy z opiekunami i wzorowo wypełniała...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzesympatyczna książka poświęcona historii niedźwiedzicy polarnej, która z Wojskiem Polskim przybyła z targanej wojną domową Rosji do Polski, po zakończeniu I wojny światowej. Napisana przyjaznym, łatwym i przyjemnym w czytaniu językiem, pełna faktów historycznych, podanych w strawnej formie “dla każdego”, została przez mnie “połknięta” w dwa wieczory. Prócz samej krótkiej i dramatycznej historii Baśki, czytelnik znajduje tutaj cały kontekst historyczny , w którym wydarzenia się działy oraz wiele ciekawostek “pobocznych” jak np. historia zwierząt na dworach władców, od XI wieku począwszy czy tradycja zwierzęcych “maskotek” w armiach wielu krajów, która , jak się okazuje, ma już kilkaset lat. W książce znajduje się wiele zdjęć (kiepskiej jakości co prawda, ale jednak z wyraźnie widoczną futrzastą bohaterką), oraz fragmentów wspomnień tych, którzy, jak ona, uczestniczyli w tej historii.
Świetna książka dla każdego, nie tylko miłośników historii:)
Tym, którym postać niedźwiedzicy spodobała się, polecam jeszcze dwie pozycje: “Baśka Murmańska i Lwy Północy” Sławomira Zagórskiego (tu jednak ogromna dawka historii, która może nie być strawna dla każdego) oraz cudownie napisane “Dzieje Baśki Murmańskiej” Eugeniusza Małaczewskiego, której obszerne fragmenty Tomasz Specyał zamieścił w swojej książce.
Przesympatyczna książka poświęcona historii niedźwiedzicy polarnej, która z Wojskiem Polskim przybyła z targanej wojną domową Rosji do Polski, po zakończeniu I wojny światowej. Napisana przyjaznym, łatwym i przyjemnym w czytaniu językiem, pełna faktów historycznych, podanych w strawnej formie “dla każdego”, została przez mnie “połknięta” w dwa wieczory. Prócz samej krótkiej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Baśka była wyjątkowa, żaden inny oddział w Archangielsku nie miał w swoich szeregach takiej gwiazdy polarnej, jak ona”.
To niezwykła opowieść o polarnej niedźwiedzicy, która stała się towarzyszką polskich żołnierzy walczących z bolszewikami na dalekiej Północy. Dzieliła z nimi trudy frontowego życia, a po zakończeniu walk przybyła wraz z Murmańczykami do Polski, gdzie szybko zyskała ogromną sympatię i na trwałe zapisała się w dziejach polskiego oręża.
Muszę przyznać, że ten fragment historii był mi dotąd zupełnie nieznany, dlatego z tym większą ciekawością sięgnęłam po książkę. Początek stanowi solidną dawkę wiedzy historycznej, skupionej na losach oddziału Murmańczyków, czyli polskiej formacji wojskowej, która walczyła w rejonie Murmańska i Archangielska w latach 1918–1919 roku. Autor z dużą dbałością o szczegóły odtwarza realia tamtych dni, skupiając się nie tylko na suchych faktach, ale także na trudach i codziennych zmaganiach żołnierzy. Wprowadzenie okazuje się istotne dla zrozumienia tła historycznych wydarzeń, jednak na samą Baśkę musimy chwilę poczekać. Tekst uzupełniają fotografie, które ożywiają przedstawione wydarzenia i wzbogacają ich odbiór. Przytoczone są również fragmenty opowiadań Eugeniusza Małaczewskiego, który znał Baśkę osobiście, pisząc o niej w słowach pięknych i poetyckich. Choć oswojenie niedźwiedzicy polarnej może wydawać się trudne do wyobrażenia, historia Baśki pokazuje, że jest to jak najbardziej możliwe. Ta wyjątkowa więź, sprawiła, że w 1919 roku przybyła do Polski i i „oklaskiwana przez tłumy, dumnie defilowała w Warszawie przed samym Naczelnikiem Państwa, Józefem Piłsudskim.” To kawałek historii, o którym powinno być głośniej i który warto uchronić od zapomnienia.
Jako ciekawostkę dodam, że dla upamiętnienia tej niezwykłej niedźwiedzicy na Terenie Twierdzy Modlin powstał szlak dla dzieci na terenie, którego rozstawiono sześć małych niedźwiedzi.
„Baśka była wyjątkowa, żaden inny oddział w Archangielsku nie miał w swoich szeregach takiej gwiazdy polarnej, jak ona”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo niezwykła opowieść o polarnej niedźwiedzicy, która stała się towarzyszką polskich żołnierzy walczących z bolszewikami na dalekiej Północy. Dzieliła z nimi trudy frontowego życia, a po zakończeniu walk przybyła wraz z Murmańczykami do Polski, gdzie...
Czy w środku wojny, pośród lodu i huku strzałów, może narodzić się coś tak czystego jak przyjaźń?
„Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” Tomasza Specyała to historia, która pokazuje, że nawet w najciemniejszych czasach potrafi rozbłysnąć odrobina światła. To opowieść o żołnierzach, którzy w obcej, skutej mrozem ziemi walczyli nie tylko o przetrwanie, ale i o pamięć - oraz o jednej wyjątkowej towarzyszce, która stała się symbolem ich odwagi i człowieczeństwa.
Baśka nie była zwykłym niedźwiedziem. Była częścią oddziału Murmańczyków - Polaków, którzy na dalekiej północy Rosji, po I wojnie światowej, podjęli walkę z bolszewikami, wierząc, że ich droga przez lód i śmierć prowadzi do wolnej Ojczyzny. Z początku miała być tylko maskotką, odrobiną ciepła w chłodzie wojennej rzeczywistości. Ale z czasem stała się kimś więcej. Żołnierze nauczyli ją salutować, maszerować, a nawet słuchać rozkazów. I choć brzmiałoby to jak legenda, Tomasz Specyał udowadnia, że to prawda - udokumentowana, wzruszająca i zasługująca na pamięć.
Czytając „Baśkę Murmańską”, nie sposób nie poczuć podziwu dla autora, który z ogromną rzetelnością i szacunkiem odtwarza losy ludzi zapomnianych przez historię. To nie jest sucha opowieść o wojnie - to kronika emocji. Specyał oddaje głos tym, których dawno już nie ma: żołnierzom, którzy marzyli o powrocie do Polski, i jednej niedźwiedzicy, która stała się ich towarzyszką w walce i w nadziei.
To książka o lojalności, o więzi między człowiekiem a zwierzęciem, ale też o ogromnej potrzebie dobra w świecie, który wydaje się go pozbawiony. Baśka była dla Murmańczyków namiastką domu, czułością w czasie, gdy wszystko inne zostało zniszczone. Jej historia udowadnia, że nawet na froncie można znaleźć miejsce na współczucie.
Autor nie idealizuje wojny - pokazuje jej surowość, głód, chłód i lęk. Opisuje dramat żołnierzy uwięzionych między poczuciem obowiązku a tęsknotą za krajem, którego już nie pamiętają. Ale w tym wszystkim pozwala, by to właśnie Baśka stała się centrum opowieści - symbolem nadziei i przypomnieniem, że człowieczeństwo można ocalić, nawet jeśli cały świat się wali.
Zachwyciła mnie autentyczność tej książki. Czuć, że Specyał wykonał ogromną pracę, by przywrócić pamięć o Murmańczykach i ich niezwykłej towarzyszce. Archiwalne zdjęcia, fragmenty wspomnień, listy i zapiski sprawiają, że historia ożywa. Baśka przestaje być tylko anegdotą z marginesu dziejów - staje się bohaterką z krwi i kości, a raczej z futra i serca.
Nie sposób też przejść obojętnie obok finału tej historii. Tragiczny los niedźwiedzicy, której śmierć stała się symbolem końca pewnej epoki, chwyta za gardło. To nie jest słodka opowieść o zwierzątku w mundurze, ale poruszająca lekcja o tym, że nawet największe serce nie zawsze zostaje ocalone. A jednak - pamięć o Baśce trwa.
„Baśka Murmańska” to książka, która przypomina, że historia to nie tylko bitwy i daty. To też emocje, lojalność, odwaga i małe gesty, które nadają sens walce o coś większego niż własne życie. To lektura, która wzrusza, ale też uczy - że warto pamiętać o tych, o których historia milczała zbyt długo.
Ocena: 9/10 - bo czytając ostatnie strony, miałam wrażenie, że Baśka wciąż stoi obok - dumna, wierna, patrząca z tej samej północy, z której przyszła. I myślę, że każdy, kto sięgnie po tę książkę, poczuje dokładnie to samo.
Czy w środku wojny, pośród lodu i huku strzałów, może narodzić się coś tak czystego jak przyjaźń?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” Tomasza Specyała to historia, która pokazuje, że nawet w najciemniejszych czasach potrafi rozbłysnąć odrobina światła. To opowieść o żołnierzach, którzy w obcej, skutej mrozem ziemi walczyli nie tylko o przetrwanie,...
"Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego", autor: Tomasz Specyał.
Murmańczycy to potoczna nazwa polskich formacji zbrojnych, które walczyły w latach 1918-1919 przeciwko bolszewikom na północy Rosji. Towarzyszką żołnierzy była Baśka Murmańska, czyli niedźwiedzica z gatunku niedźwiedzia polarnego, która została przygarnięta przez batalion Murmanczyków. Niedźwiedzica była łagodna, bawiły się z nią nawet dzieci żołnierzy oddziału. Brała udział również m.in. w defiladzie w 1919 roku w Warszawie. Jeśli chcecie poznać tą niesamowitą historię, to koniecznie zapiszcie ten tytuł. Książkę czyta się naprawdę dobrze 👍 W mojej ocenie 9/10 👍 Polecam 👍
PS jeśli szukacie ciekawej i oryginalnej książki na prezent dla fanów historii, to ten tytuł w mojej ocenie będzie idealnym pomysłem 👍
#współpracarecenzencka
"Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego", autor: Tomasz Specyał.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMurmańczycy to potoczna nazwa polskich formacji zbrojnych, które walczyły w latach 1918-1919 przeciwko bolszewikom na północy Rosji. Towarzyszką żołnierzy była Baśka Murmańska, czyli niedźwiedzica z gatunku niedźwiedzia polarnego, która została przygarnięta przez batalion Murmanczyków....
Był sobie oddział polskich żołnierzy na dalekiej północy Rosji. Wśród nich, niezwykły towarzysz: niedźwiedzica polarna o imieniu Baśka. Brzmi jak legenda? A jednak to prawdziwa historia, którą Tomasz Specyał postanowił ocalić od zapomnienia.
Hejka,witajcie ! Zapraszamy was dzisiaj na recenzję książki, która ukazuje przyjaźń i historię. Książki, która potrafi wzruszyć i zaskoczyć.
Zapraszamy na kilka słów od nas na temat książki "Baśka Murmańska" od Wydawnictwa Replika.
Przyznamy się wam na początku,że rzadko sięgamy po takie pozycje i szczerze długo się zastanawiałyśmy czy ją zrecenzować, ale ostatecznie postanowiłyśmy spróbować, a teraz możemy już wam powiedzieć - nie żałujemy ! Bardzo nam się podobała, zachwycała nas opisami oraz samą historią, w której można się dosłownie zatopić. No i te zdjęcia, to one są puentą tej pozycji.
Ale zacznijmy może od początku.
Książka to opowieść o Baśce Murmańskiej, polarnej niedźwiedzicy, która towarzyszyła polskim żołnierzom walczącym na dalekiej północy Rosji po I wojnie światowej. Dodatkowo dostajemy jeszcze całe tło historyczne dotyczące Murmańczyków, żołnierzy, którzy w latach 1918–1919 stanęli po stronie Ententy w walce z bolszewikami.
Po tę książkę powinni sięgnąć ci, którzy cenią literaturę historyczną, ale szukają w niej czegoś więcej niż suchych faktów. „Baśka Murmańska” łączy solidne tło historyczne z poruszającą, wręcz symboliczną opowieścią o przyjaźni i pamięci.
I musimy wam powiedzieć,że to nie jest lekka pozycja. O nie. Bo zanim w książce pojawia się niedźwiedzica, to książka przedstawia nam historię żołnierzy,ukazuje ich codzienność w surowych warunkach północy, trudności życia na obczyźnie oraz długą drogę do odzyskanej niepodległości.
Na tle tych dramatycznych wydarzeń pojawia się Baśka, młoda niedźwiedzica, która z czasem przestaje być tylko maskotką, a staje się prawdziwą towarzyszką żołnierzy. Ułożona, wierna i inteligentna, potrafiła salutować, maszerować w rytm orkiestry i wzbudzała zachwyt, gdziekolwiek się pojawiła
Jest to książka,która przywraca pamięć. Widać,że autor bardzo dobrze i szczegółowo przygotował się do jej napisania. Wszystkie opisy sprawiają,że jest to autentyczne i bardzo realistyczne. Brawa dla autora. Ukazuje również tragedię, porusza i przypomina o ludziach, którzy dla nas walczyli.
Jeżeli więc jesteście fanami takich historycznych ciekawostek, to polecamy wam ja serdecznie. Warto też ja przeczytać dla samej pamięci, bo to zawsze piękny gest. Miłego dnia.
Był sobie oddział polskich żołnierzy na dalekiej północy Rosji. Wśród nich, niezwykły towarzysz: niedźwiedzica polarna o imieniu Baśka. Brzmi jak legenda? A jednak to prawdziwa historia, którą Tomasz Specyał postanowił ocalić od zapomnienia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHejka,witajcie ! Zapraszamy was dzisiaj na recenzję książki, która ukazuje przyjaźń i historię. Książki, która potrafi wzruszyć i...
Wiecie co? To pierwsza książka chyba nawet w moim życiu, która została napisana z niebywałą czułością. Poczułam się znowu jak dziecko, które ktoś wziął na kolana i przytulając rozpoczął wspaniałą opowieść o niedźwiedzicy, która z czasem stała się prawie żołnierzem:-) Nie wiem czemu, ale ja nie kojarzę tych wydarzeń. To z tej książki dowiedziałam się, że wieś Romanow nad Murmanem czwartego października 1916 roku dostała tą właśnie nazwę. To było ostatnie miasto założone w Imperium Rosyjskim. Później kolejny raz zmieniono ją na Murmańsk. Autor dosyć dokładnie określił co się wydarzyło w późniejszych czasach. Widać, że ludzie kierowali się rozwagą i zawsze brali pod uwagę korzyści całego kraju, a nie tylko samego siebie. Wybierali zawsze bezpieczne opcje.
W książce możemy zobaczyć naprawdę wiele zdjęć pokazujących paradę wojsk alianckich w Murmańsku, port cały pokryty śniegiem z 1918 roku, Sztab Samoistnego Oddziału Murmańskiego, sklep archangielski i kupno futer, Sobór Archanioła pw. Świętej Trójcy, wzniesiony w 1709 i zburzony w 1929 roku, a także prowizoryczną kolejkę wąskotorową z 1918 roku, która jako tramwaj działała do 1934 roku. Mamy tutaj nawet kilka zdjęć samej niedźwiedzicy imieniem Baśka. Takim ciekawym widowiskiem było zdjęcie Baśki z marszałkiem Piłsudzkim. Mamy nawet zdjęcie Eugeniusza Małaczewskiego, który ubarwił opowieść o niedźwiedzicy swoim poetyckim stylem. Grono osób nie potrafiło uwierzyć w to, że zwierzę dzikie dało się niemal uczłowieczyć. Niestety znaleźli się tacy, którzy wykorzystali jej łatwowierność. To smutny kawałek historii, który pokazuje, że największym wrogiem nie jest zwierzę, a jedynie sam człowiek. Treść oryginału opowieści mamy tutaj wyróżnioną innym drukiem. Żeby upamiętnić jej losy, wypchana Baśka została ułożona w Muzeum Wojska Polskiego, która miała pilnować sztandarów polskich formacji wschodnich. Jest tutaj jej zdjęcie z 1934 roku.
Jeśli mam być szczera, to jest to przejmująca opowieść, która nie miałaby takiej wagi, gdyby nie ogrom zdjęć z niedźwiedzicą od samego początku jak do nich dołączyła, po sam koniec i dalej, jako martwy okaz. Jestem pewna, że poruszy każdego:-)
Wiecie co? To pierwsza książka chyba nawet w moim życiu, która została napisana z niebywałą czułością. Poczułam się znowu jak dziecko, które ktoś wziął na kolana i przytulając rozpoczął wspaniałą opowieść o niedźwiedzicy, która z czasem stała się prawie żołnierzem:-) Nie wiem czemu, ale ja nie kojarzę tych wydarzeń. To z tej książki dowiedziałam się, że wieś Romanow nad...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🐻⚔️ Książka Tomasza Specyała Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego to poruszająca opowieść o zapomnianej historii, która łączy w sobie dramat wojny, żołnierską codzienność i niezwykłą więź człowieka ze zwierzęciem. Autor, bazując na źródłach historycznych i wspomnieniach uczestników wydarzeń, kreśli obraz oddziału Murmańczyków – Polaków walczących z bolszewikami na dalekiej północy, którzy w szeregach swojego regimentu mieli nietypową towarzyszkę: białą niedźwiedzicę polarną. To właśnie ona, choć początkowo traktowana jako maskotka, z czasem stała się symbolem siły, nadziei i niezłomności.
🐻⚔️ Specyał udowadnia, że historia może być fascynująca, jeśli pokaże się ją oczami zwykłych ludzi – i niezwykłego zwierzęcia. Baśka towarzyszyła żołnierzom w najtrudniejszych momentach, dodając im otuchy i wprowadzając odrobinę ciepła w brutalną codzienność wojny. Jej obecność przypominała, że nawet w najbardziej surowych warunkach możliwe jest doświadczenie czułości i lojalności. Autor podkreśla, jak duże znaczenie miała ona dla morale oddziału – była nie tylko atrakcją dla otoczenia, ale przede wszystkim pełnoprawnym członkiem wspólnoty.
🐻⚔️ W książce znajdziemy wiele szczegółów dotyczących realiów życia na północy – chłodu, głodu, trudnych marszów i nieustannego zagrożenia ze strony bolszewików. To tło sprawia, że historia nabiera wyjątkowej głębi. Dzięki licznym relacjom i dokumentom przytoczonym przez Specyała czytelnik otrzymuje obraz zarówno żołnierskiej codzienności, jak i większej, historycznej opowieści o walce o powrót do niepodległej Polski. To właśnie połączenie wielkiej historii z drobnymi, ludzkimi doświadczeniami sprawia, że książka staje się tak autentyczna.
🐻⚔️ Baśka Murmańska to nie tylko opowieść o zwierzęciu, ale też symbol pewnej epoki. Jej losy pokazują, że nawet najbardziej niezwykłe historie mogą zostać zapomniane przez oficjalną narrację historyczną. W czasach PRL pamięć o Murmańczykach i ich niezwykłej towarzyszce była niewygodna, dlatego przez długi czas nie mówiło się o niej głośno. Tomasz Specyał przywraca tę pamięć, nadając Baśce należne miejsce w historii Wojska Polskiego.
ㅤ
🐻⚔️ Emocjonalna warstwa książki nie ustępuje tej dokumentalnej. Tragiczny finał życia niedźwiedzicy porusza czytelnika i zostawia w nim smutek, ale też refleksję o sile więzi, jakie mogą łączyć ludzi i zwierzęta. Specyał nie idealizuje swoich bohaterów – pokazuje ich wątpliwości, zmęczenie, strach – a przez to jego narracja nabiera autentyczności. Historia Baśki staje się nie tylko fragmentem wojskowej kroniki, ale i opowieścią o przywiązaniu, wierności oraz o tym, jak ważne są symbole, które podnoszą na duchu w chwilach zwątpienia.
ㅤ
🐻⚔️ Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego to lektura, która zachwyci zarówno miłośników historii, jak i tych, którzy szukają opowieści o niezwykłej przyjaźni i lojalności. To książka rzetelna, a zarazem poruszająca, pozwalająca spojrzeć na I wojnę światową i jej konsekwencje z perspektywy innej niż dotychczas. Specyał przywraca pamięć o bohaterach zapomnianych, przypominając, że wielką historię tworzą nie tylko bitwy i traktaty, ale też codzienne gesty odwagi i więzi, które trwają mimo upływu czasu.
🐻⚔️ Książka Tomasza Specyała Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego to poruszająca opowieść o zapomnianej historii, która łączy w sobie dramat wojny, żołnierską codzienność i niezwykłą więź człowieka ze zwierzęciem. Autor, bazując na źródłach historycznych i wspomnieniach uczestników wydarzeń, kreśli obraz oddziału Murmańczyków – Polaków walczących z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowałam się sięgnąć po tę książkę, ponieważ zaciekawiła mnie historia niezwykłej towarzyszki żołnierzy: polarnej niedźwiedzicy Baśki Murmańskiej. Zwierzę w wojsku to rzadkość, a już tym bardziej niedźwiedzica, która stała się symbolem całego oddziału.
Zanim jednak w książce pojawiła się sama Baśka, minęło prawie sto stron. Autor poświęca najwięcej miejsca dziejom tzw. Murmańczyków, czyli żołnierzy formacji polskiej, która powstała na północy Rosji w 1918 roku. Ich historia zaczyna się od ucieczki Polaków z rozbitej ojczyzny po rewolucji bolszewickiej i podczas walk na terenach objętych chaosem wojny domowej. Polscy żołnierze znaleźli się w okolicach Murmańska, gdzie wspierali siły alianckie w walce z bolszewikami. To właśnie tam, wśród mrozu i surowej północy, w ich życiu pojawiła się mała, biała niedźwiedzica: Baśka.
Choć historyczne tło ma ogromne znaczenie dla zrozumienia losów Murmańczyków, mnie bardziej interesowała sama opowieść o Baśce: zwierzęcej maskotce i nieoficjalnej bohaterce oddziału, której obecność poprawiała żołnierzom humory w trudnych warunkach frontowych. Tomasz Specyał przytacza liczne wspomnienia, listy i zapiski osób, które znały Baśkę, a także zamieszcza archiwalne fotografie. Te elementy ożywiają opowieść i pozwalają zobaczyć tę niezwykłą relację między człowiekiem a dzikim zwierzęciem.
Baśka przebyła długą drogę, razem z polskimi żołnierzami przypłynęła statkiem z Murmańska do Polski. Stała się nie tylko maskotką, ale też symbolem ich odwagi i tęsknoty za ojczyzną. Miała nawet okazję spotkać się z marszałkiem Józefem Piłsudskim, co podkreśla, jak bardzo była znana i lubiana. Niestety, jej życie zakończyło się tragicznie i w sposób zupełnie niegodny, zginęła przez niefortunny wypadek i ludzką chciwość.
Po jej śmierci ciało wypchano, a Baśka jeszcze przez lata towarzyszyła swoim żołnierzom, najpierw podczas pierwszego zjazdu weteranów murmańskich, a później jako eksponat w muzeum. O jej historii wspominał również Eugeniusz Korwin-Małaczewski w książce „Baśka Murmańska”, która przez lata utrwalała legendę tej niezwykłej niedźwiedzicy. Dziś pamięć o Baśce jest wciąż żywa: w Twierdzy Modlin można zobaczyć figury białych niedźwiedzi, które upamiętniają ją i żołnierzy Lwów Północy.
Choć książka Tomasza Specyała skupia się bardziej na tle historycznym niż na samej Baśce, warto po nią sięgnąć, by poznać mniej znany epizod z historii polskiego oręża i niezwykłą przyjaźń, która narodziła się na dalekiej północy.
Ta pozycja przypadnie do gustu miłośnikom historii I wojny światowej, pasjonatom wojskowości oraz osobom zainteresowanym niecodziennymi losami zwierząt w służbie człowieka. To opowieść, która łączy realizm wojennej tułaczki z nutą ciepła i wzruszenia, jakie może przynieść tylko prawdziwa przyjaźń między człowiekiem a zwierzęciem.
Oceniam na 6,5 ze względu na późne pojawienie się tytułowej bohaterki, choć doceniam podjęcie nietypowego tematu i rzetelność historyczną, z jaką został przedstawiony.
Zdecydowałam się sięgnąć po tę książkę, ponieważ zaciekawiła mnie historia niezwykłej towarzyszki żołnierzy: polarnej niedźwiedzicy Baśki Murmańskiej. Zwierzę w wojsku to rzadkość, a już tym bardziej niedźwiedzica, która stała się symbolem całego oddziału.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZanim jednak w książce pojawiła się sama Baśka, minęło prawie sto stron. Autor poświęca najwięcej miejsca dziejom tzw....
Książka „Baśka Murmańska” autorstwa Tomasza Specyała to nie tylko opowieść o walce polskiego oddziału z bolszewikami, ale i o wyjątkowej więzi między żołnierzami a niedźwiedzicą polarną. Autor w przystępny i rzetelny sposób przybliża działania oddziału Murmańczyków w czasie I wojny światowej oraz ich późniejsze losy.
Na kartach tej książki znajdziemy nie tylko zarys historyczny, ale przede wszystkim liczne relacje, listy i wspomnienia uczestników tamtych wydarzeń. To właśnie dzięki tym źródłom opowieść zyskuje na autentyczności. Czytelnik nie tylko poznaje realia życia w surowym klimacie, ale także zaczyna rozumieć, jak wielką rolę w podtrzymaniu morali odgrywały proste gesty, nadzieja i obecność Baśki.
Baśka Murmańska, biała niedźwiedzica przygarnięta przez polskich żołnierzy, szybko stała się kimś więcej niż tylko maskotką. Towarzyszyła żołnierzom w trudach codzienności, ogrzewała ich w zimne noce i podnosiła morale w chwilach zwątpienia. Jej historia jest momentami wręcz wzruszająca, a tragiczny finał pozostawia w czytelniku poczucie smutku i zadumy.
Specyał nie idealizuje przeszłości, lecz pokazuje ją z różnych perspektyw, zarówno wojennej, jak i ludzkiej. Dzięki temu książka ma wartość nie tylko dokumentalną, ale i emocjonalną. To opowieść o przywiązaniu, odwadze, lojalności i stracie, która, choć dotyczy czasów minionych, wciąż porusza i inspiruje.
„Baśka Murmańska” to pozycja obowiązkowa dla miłośników historii, ale też dla tych, którzy cenią sobie niebanalne, poruszające opowieści o ludziach (i zwierzętach) w nieludzkich warunkach.
Książka „Baśka Murmańska” autorstwa Tomasza Specyała to nie tylko opowieść o walce polskiego oddziału z bolszewikami, ale i o wyjątkowej więzi między żołnierzami a niedźwiedzicą polarną. Autor w przystępny i rzetelny sposób przybliża działania oddziału Murmańczyków w czasie I wojny światowej oraz ich późniejsze losy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa kartach tej książki znajdziemy nie tylko zarys...
Nie pierwsza, ale raczej ostatnia książka na ten temat. Po tym jak autor zebrał wszystkie dostępne informacje ciężko będzie napisać coś nowego, co wniesie cokolwiek do tematu. Polecam!
Nie pierwsza, ale raczej ostatnia książka na ten temat. Po tym jak autor zebrał wszystkie dostępne informacje ciężko będzie napisać coś nowego, co wniesie cokolwiek do tematu. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[współpraca reklamowa] z wydawnictwem Replika
Niektóre fragmenty historii przez lata pozostają w cieniu są przemilczane, zapomniane, a czasem wręcz wymazane z pamięci zbiorowej. Do takich należy niezwykła opowieść o Baśce Murmańskiej, niedźwiedzicy polarnej, która stała się symbolem polskiego oddziału walczącego na dalekiej północy Rosji po I wojnie światowej. Dzięki książce Tomasza Specyała ta historia powraca do nas rzetelnie opisana i pięknie przywrócona polskiej pamięci.
Autor kreśli przede wszystkim szeroki obraz wydarzeń historycznych. Losy Murmańczyków, czyli polskich żołnierzy walczących w latach 1918–1919 u boku Ententy przeciw bolszewikom, realia życia na dalekiej północy, trudną drogę do niepodległej ojczyzny. To solidne, oparte na źródłach opracowanie, które momentami wymaga od czytelnika uwagi zwłaszcza w gąszczu faktów politycznych i militarnych.
Na tle tej skomplikowanej historii pojawia się Baśka, młoda niedźwiedzica polarna, początkowo maskotka, później pełnoprawna towarzyszka broni. Oswojona i wierna, nauczyła się salutować, maszerować w rytm orkiestry i wzbudzała sensację wszędzie, gdzie się pojawiła. Jej największym triumfem był udział w defiladzie w Warszawie w grudniu 1919 roku, kiedy to idąc na tylnych łapach, krok w krok z żołnierzami salutowała Józefowi Piłsudskiemu. Ten obraz przeszedł do historii jako jeden z najbardziej niezwykłych momentów tamtych lat.
Tomasz Specyał nie poprzestaje jednak na anegdotach ponieważ jego celem jest również oddanie sprawiedliwości zapomnianym żołnierzom, których losy w PRL-u zepchnięto w niepamięć. Dzięki licznym wspomnieniom, artykułom prasowym i fotografiom, książka nabiera autentyczności, a historia Baśki i jej opiekunów staje się nam bliższa.
Chociaż wątek niedźwiedzicy zajmuje mniej miejsca, niż można by się spodziewać, to właśnie ten kontrast pomiędzy grozą wojny a niezwykłą więzią człowieka i dzikiego zwierzęcia sprawia, że lektura zostaje w pamięci na długo. Los Baśki, zakończony tragicznie, porusza, a jednocześnie przypomina, że historia składa się także z takich niezwykłych epizodów, w których humor i czułość mieszają się z wielkim dramatem.
„Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” to książka dla każdego, kto interesuje się historią, ale polecę ją również tym którzy lubią opowieści o niezwykłych bohaterach. To publikacja wartościowa, rzetelna i potrzebna, bo przypomina nie tylko o białej niedźwiedzicy, ale też o Murmańczykach czyli polskich żołnierzach, którzy walczyli z dala od ojczyzny, by w końcu do niej powrócić.
[współpraca reklamowa] z wydawnictwem Replika
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiektóre fragmenty historii przez lata pozostają w cieniu są przemilczane, zapomniane, a czasem wręcz wymazane z pamięci zbiorowej. Do takich należy niezwykła opowieść o Baśce Murmańskiej, niedźwiedzicy polarnej, która stała się symbolem polskiego oddziału walczącego na dalekiej północy Rosji po I wojnie światowej....
„Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” Tomasza Specyała to książka, która wyciąga z niepamięci historię niezwykłą – i ludzi, i zwierzęcia.
To opowieść o Murmańczykach – polskich żołnierzach, którzy po I wojnie światowej znaleźli się na dalekiej północy Rosji i pod flagą Ententy walczyli z bolszewikami, marząc o powrocie do wolnej ojczyzny. W ich szeregach pojawiła się Baśka – młoda niedźwiedzica polarna, początkowo traktowana jako maskotka oddziału. Z czasem stała się pełnoprawnym towarzyszem broni – nauczono ją chodzić w rytm marszu, wykonywać elementy musztry i wzbudzać sensację wszędzie, gdzie się pojawiła.
Specyał nie ogranicza się do anegdot o sympatycznym zwierzęciu – większość książki stanowi solidne tło historyczne: opis działań wojennych nad Oceanem Lodowatym, realiów życia na północy i trudnej drogi polskich żołnierzy do domu. Dzięki temu historia Baśki staje się jednocześnie opowieścią o zapomnianym fragmencie polskiej historii, w PRL-u niewygodnym i pomijanym.
Los Baśki niestety zakończył się w tragiczny i zupełnie przypadkowy sposób – jej śmierć była smutnym finałem historii, która wcześniej pełna była humoru, odwagi i niezwykłej więzi między człowiekiem a dzikim zwierzęciem.
To pozycja z kategorii „historii zapomnianych” – wartościowa, rzetelna i ciekawa, choć wątek niedźwiedzicy ustępuje miejsca szerokiemu kontekstowi wojennemu.
Ocena: 7/10 – książka dla pasjonatów historii, którzy lubią, gdy ciekawostka staje się punktem wyjścia do poznania większej opowieści.
„Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” Tomasza Specyała to książka, która wyciąga z niepamięci historię niezwykłą – i ludzi, i zwierzęcia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo opowieść o Murmańczykach – polskich żołnierzach, którzy po I wojnie światowej znaleźli się na dalekiej północy Rosji i pod flagą Ententy walczyli z bolszewikami, marząc o powrocie do wolnej ojczyzny. W ich...
Tomasz Specyał w swojej książce „Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” przytacza nam historię tego wyjątkowego niedźwiedzia polarnego. Baśka trafiła do Murmańczyków - tak potocznie nazywano polski oddział walczący w latach 1918-1919 z bolszewikami w rejonie rosyjskiego Murmańska.
Początkowo Baśka miała być jedynie sympatyczną maskotką, dodającą otuchy żołnierzom. Szybko jednak stała się pełnoprawnym członkiem załogi. Jej obecność zawsze wzbudzała sensację - w końcu nie był to malutki kotek, a potężna niedźwiedzica polarna.
Sposób, w jaki Baśka znalazła się wśród żołnierzy, owiany jest legendami. Jedna z nich mówi o rywalizacji Polaka i Włocha o względy kobiety… Choć nie wszystkie przekazy są tak romantyczne.
Baśka szybko stała się żywym symbolem Murmańczyków. Przydzielono jej opiekuna, który nauczył ją… elementów musztry! Oswojona niedźwiedzica potrafiła salutować i maszerować w rytm kroku marszowego. Jej najsłynniejszym momentem był udział w defiladzie w Warszawie w 1919 roku, gdzie wywołała ogromną sensację. Jej życie zakończyło się jednak w tragicznych okolicznościach.
Tomasz Specyał dokonał solidnego researchu, by przedstawić czytelnikowi losy słynnej niedźwiedzicy, jak i o działaniach nad Oceanem Lodowatym oraz późniejszych losach żołnierzy. Książka jest dobrą lekturą dla miłośników historii, choć opisy działań wojennych wymagają od czytelnika pewnego skupienia, by nie zgubić się w gąszczu faktów.
Ciekawostką jest, że Baśka nie była jedynym niedźwiedziem w polskim wojsku. Kilkadziesiąt lat później, w Armii Andersa, służył słynny niedźwiedź Wojtek, ale to już zupełnie inna historia.
Współpraca barterowa z wydawnictwem.
Tomasz Specyał w swojej książce „Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” przytacza nam historię tego wyjątkowego niedźwiedzia polarnego. Baśka trafiła do Murmańczyków - tak potocznie nazywano polski oddział walczący w latach 1918-1919 z bolszewikami w rejonie rosyjskiego Murmańska.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo Baśka miała być jedynie sympatyczną maskotką, dodającą otuchy...
Lisioł Murmański
.
O niedźwiedziu Wojtku mówi się właściwie wszędzie, ale co z niedźwiedzicą Baśką? Można uznać to pytanie za retoryczne, dlatego Lisioł postanowił przyłożyć łapę do wyciągania tej historii z odmętów zapomnienia, wspomagając swoimi piskami autora książki „Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” Tomasza Specyała.
.
Lekturę zaczyna się od wstępu historycznego na prawie 90 stron, zahaczającego o końcówkę I wojny światowej. Mamy rewolucję Lenina, traktat Brzeski, bunty Polaków w Austro-Węgrzech i narodziny sławy generała Hallera. Przede wszystkim jednak poznajemy drogę polskich żołnierzy do Murmańska, gdzie przyszło im walczyć z Bolszewikami pod flagą Ententy. Droga ta była niesamowicie trudna, część żołnierzy spotkała na niej jedynie okrutna śmierć. Lisioł podejrzewa, że niejeden czytelnik będzie potrzebować takiego odkurzenia swojej wiedzy z tego okresu.
.
Historia Baśki zaczyna się w Archangielsku. Ponoć została zakupiona jako efekt rywalizacji o wdzięki damy pomiędzy polskim a włoskim żołnierzem – rywalizacji za pomocą zwierząt, pod tytułem, które ładniejsze. Lisioł skrzywił się bardzo, czytając ten fragment, gdyż większość zwierząt kupowana do tej „rywalizacji” kończyła martwa. Futrzak już woli wersję o zakupie Baśki jako maskotki. Niedźwiedzica przeszła oczywiście szkolenie i wzięła udział w działaniach bojowych na dalekiej północy. Maszerować się nauczyła, a i salutować. Polacy zabrali ją ze sobą podczas ewakuacji najpierw do Szkocji, a potem do niepodległej Polski. Szczyt sławy Baśki przypadł na defiladę w Warszawie, gdzie spotkała się z samym Piłsudskim. Co dalej było? Przekonać się musicie sami.
.
Temat jest niezwykle ciekawy, jednak wstęp historyczny dotyczący Polaków na dalekiej północy oraz ten odnośnie niedźwiedzi sięgający starożytnego Rzymu zajmuje prawie połowę książki. Spycha to nieco na bok sprawę Baśki. W efekcie o niedźwiedzicy dowiadujemy się znacznie mniej niż o żołnierzach polskich na dalekiej północny. Niedźwiedzica to jest tutaj niejako dodatkiem do większej opowieści.
Lisioł Murmański
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
O niedźwiedziu Wojtku mówi się właściwie wszędzie, ale co z niedźwiedzicą Baśką? Można uznać to pytanie za retoryczne, dlatego Lisioł postanowił przyłożyć łapę do wyciągania tej historii z odmętów zapomnienia, wspomagając swoimi piskami autora książki „Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego” Tomasza Specyała.
.
Lekturę zaczyna się od...
„Podczas defilady Baśka wywołała w tłumie widzów prawdziwy entuzjazm: piękny był to widok, gdy szła na tylnych łapach, dorównując wzrostem Smorgońskiemu, krok w krok z nim i resztą Oddziału, zaś w momencie, przepisanym ustawą, zwróciła łeb do Naczelnika, salutując go dziarsko, jak szeregowy żołnierz w marszu. Wywaliła przy tym na śnieżną biel futra ćwierćłokciowy jęzor o barwie świetnej amarantu. Chciała bowiem w ten sposób za pomocą żywych kolorów zamanifestować wobec Naczelnika i asystujących mu misji zagranicznych, że przynależy do Narodu Polskiego do jego Historii." 🐻❄️
Tak spotkanie Baśki, niedźwiedzicy polarnej, z naczelnikiem Józefem Piłsudskim w czasie defilady Murmańczyków 21 grudnia 1919 roku w Warszawie, opisał Eugeniusz Małaczewski (też Murmańczyk) w książeczce "Dzieje Baśki Murmańskiej. Historia o białej niedźwiedzicy".
Ale kim byli ci Murmańczycy i skąd w ich szeregach wzięła się niedźwiedzica?
Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba się cofnąć do czasów I wojny światowej i dalekiej północy, do alianckiej misji wojskowej w Archangielsku i w Murmańsku i do Polaków, którzy dążyli tam z całej wielkiej Rosji chcąc dołączyć do powstającego tam oddziału Wojska Polskiego, by pod polskim sztandarem dołączyć się do walki o niepodległość naszego kraju.
Autor skupiając się na faktach i posiłkując się wspomnieniami żołnierzy opisuje działania wojenne nad Oceanem Lodowym i polski wkład w nie. Oraz to jak wyglądała aliancka misja wojskowa i z jakimi problemami musiała się mierzyć.
Dla Murmańczyków znamienna była data 10.11.1918 roku, wtedy to polski odział "Lwów Północy" złożył przysięgę na wierność narodowi polskiemu, wg roty przysłanej z Paryża przez gen. Hallera. Dzień później świat obiegła wiadomość o zakończeniu I wojny, polscy żołnierze ciesząc się, tym bardziej tęsknili za ojczyzną, do której droga była tak samo daleka, bo na północy Rosji byli jeszcze potrzebni Anglikom w walkach z bolszewikami.
Teraz kilka słów o niedźwiedzicy; tradycja zwierzęcych maskotek w armiach sięga już XVIII wieku.
Zaś pojawienie się Baśki w Polskim Wojsku miało być powiązane z polsko-włoskimi staraniami o kobietę, które miały wówczas miejsce w Archangielsku. Wg Małaczewskiego, dwaj adoratorzy, Polak i Włoch konkurując o względy pewnej Rosjanki prześcigali się na zwierzęta z którymi spacerowali pod jej oknem. Zwierzęta były coraz to ciekawsze, aż Polak przyprowadził ze sobą bezkonkurencyjnego, kupionego na targu niedźwiadka. Nie mamy pewności ile prawdy jest w tej historii, pewne jest to, że niedźwiadek okazał się być płci żeńskiej i że ułańska fantazja żołnierza zaowocowała przyjaźnią pomiędzy polskimi żołnierzami a zwierzęciem. Mniej romantycznie opisuje fakt dołączenia niedźwiadka inny żołnierz, ppor. Franciszek Lenczowski, mianowicie Polscy oficerowie, którzy mieli z Archangielska, przez Murmańsk wyruszyć do Francji zapragnęli zabrać ze sobą taką właśnie oryginalna pamiątkę, młoda niedźwiedzica jednak stanowczo zaprotestowała i jeszcze kilka miesięcy spędziła z innymi żołnierzami, którzy do kraju wyruszyli dopiero we wrześniu 1919 roku.
Autor dużo miejsca w opowieści poświecił Eugeniuszowi Małaczewskiemu, żołnierzowi i prozaikowi, piewcy historii Baśki w cytowanym wcześniej opowiadaniu.
Poprzez bardzo ciekawą historię niedźwiedzicy Baśki autor przypomina tak samo, o ile nie bardziej zajmującą historię Murmańskich żołnierzy; niewygodnych i zapomnianych w czasach PRLu. Jak dobrze, że ich bohaterska historia została przywrócona. 🥹
Za egzemplarz książki dziękuję autorowi i wydawnictwu Replika.
„Podczas defilady Baśka wywołała w tłumie widzów prawdziwy entuzjazm: piękny był to widok, gdy szła na tylnych łapach, dorównując wzrostem Smorgońskiemu, krok w krok z nim i resztą Oddziału, zaś w momencie, przepisanym ustawą, zwróciła łeb do Naczelnika, salutując go dziarsko, jak szeregowy żołnierz w marszu. Wywaliła przy tym na śnieżną biel futra ćwierćłokciowy jęzor o...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🐾 Takie książki powinny być obowiazkowe dla każdego.Ta książka opowiada niezwykłą historię o Niedźwiedzicy polarnej która stała się maskotką a bardziej symbolem polskiego oddziału Murmańczyków walczących w Rosji o odzyskanie przez Polskę Niepodległość. To nie jest prosta książki chodź autor pięknie pisze. Bo jak wiadomo historia nie jest łatwa. Czuć, że autor włożył ogrom pracy w napisanie tej historii. Historii którą powinni wszyscy znać. A czy wy Słyszeliście o tej niezwykłej Niedźwiedzicy, jestem ciekawa. Bo nie wiem czy wiecie były takie dwa Niedźwiedzie: Wojtek i Baśka. Chodź losy tych zwierząt są zupełnie odmienne. W tej książce poznacie szczegóły z życia Baśki. To niebezpieczne zwierzęta a jednak dało się oswoić Baśkę. I była wierna i oddana swoim żołnierzom. Na początku stycznia 1919 roku oddział murmański powiększył się o właśnie polarną Niedźwiedzicę. Stała się symbolem Wojska Polskiego walczących na dalekiej Północy. Teori było kilka jak to się stało w jaki sposób trafiła do wojska o czym musicie sami przeczytać a jest to interesujące. Baśka była cudowna i bardzo łagodna. A jej oswojenie wymagało wiele pracy. Musiała mieć dobrą opiekę. A jej śmierć jak to czytałam była dla mnie szokiem i żal, że w taki sposób zginęła. Też wam nie zdradzę. Martwą zabrali do koszar... chyba wszyscy czuli żal z tego powodu. Książka ważna i naprawdę warto przeczytać i o tym opowiadać. Niedźwiedzica która skradła serce żołnierzy. Wiernie służyła u ich boku. Dobrze, że znów można o niej usłyszeć bo był czas, że była wykluczona z historii przez propagandę nazistowską i komunistyczną. To książka a dokładnie podróż do odrodzonej Polski. W książce są piękne fotografie które są pięknym dodatkiem. Dla mnie niesamowita historia. Polecam każdemu bo to książka i dla starszych i młodszych. Naprawdę warto przeczytać 🐾
🐾 Takie książki powinny być obowiazkowe dla każdego.Ta książka opowiada niezwykłą historię o Niedźwiedzicy polarnej która stała się maskotką a bardziej symbolem polskiego oddziału Murmańczyków walczących w Rosji o odzyskanie przez Polskę Niepodległość. To nie jest prosta książki chodź autor pięknie pisze. Bo jak wiadomo historia nie jest łatwa. Czuć, że autor włożył ogrom...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna, śnieżnobiała, przyzwyczajona do niskich temperatur bohaterka tej książki, to nietypowa niedźwiedzica polarna, która skradła serce polskich żołnierzy i wiernie służyła u ich boku w dalekim Murmańsku. Wykluczona z historii najpierw przez propagandę nazistowską, a potem komunistyczną, powraca w chwale, dzięki książce autorstwa Tomasza Specyała pt. „Baśka Murmańska. Niezwykła niedźwiedzica Wojska Polskiego”, która ukazała się w ofercie @wydawnictworeplika.
Dzięki tej narracji nie tylko dowiemy się o losach Naszej Baśki, ale też poznamy burzliwą historię oddziału Murmańczyków i razem z bohaterami tej opowieści wyruszymy w długą podróż do odrodzonej Polski, z przystankiem w Szkocji i defiladą z prawdziwego zdarzenia. We wszystkich tych miejscach Naszym chłopcom towarzyszyła niedźwiedzica, która była na służbie, zanim jeszcze w szeregach Wojska Polskiego pojawił się słynny niedźwiedź syryjski Wojtek.
Choć to nie jedyna pozycja, która ukazała się w ostatnich latach na temat losów Baśki Murmańskiej, nie sposób oprzeć się tej lekturze, bo dzięki wspomnieniom jej towarzyszy, licznym fotografiom z czasów II RP i artykułom prasowym, zawierającym wzmianki o Baśce, mamy okazję na nowo poznać tę niesamowitą, choć tragiczną historię służby pierwszej i jedynej niedźwiedzicy w polskich oddziałach, walczących z bolszewikami.
Zauroczona sylwetką Baśki i narracją stworzoną przez Tomasza Specyała, polecam Waszej uwadze „Baśkę Murmańską” z nadzieją, że jej historia dotrze do szerokiego grona odbiorców i przypominać będzie o godnych pochwały postawach Naszych Murmańczyków.
Piękna, śnieżnobiała, przyzwyczajona do niskich temperatur bohaterka tej książki, to nietypowa niedźwiedzica polarna, która skradła serce polskich żołnierzy i wiernie służyła u ich boku w dalekim Murmańsku. Wykluczona z historii najpierw przez propagandę nazistowską, a potem komunistyczną, powraca w chwale, dzięki książce autorstwa Tomasza Specyała pt. „Baśka Murmańska....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Baśka Murmańska" Tomasza Specyał od @wydawnictworeplika to historia wyjątkowa, bo o wyjątkowym zwierzęciu
(z pozoru bardzo niebezpiecznym, bo za takie uchodzą niedźwiedzie polarne), które ramię w ramię z Murmańczykami przemierzyło drogę aż do samej Polski!
🐻❄️ Baśka miała początkowo być tylko maskotką oddziału Murmańczyków, ale z czasem (być może dzięki swojej ufności do ludzi i łagodności) stała się pełnoprawnym żołnierzem, salutującym i wzbudzającym podziw wszędzie, gdzie się pojawiała...
Autor książki wykonał kawał dobrej roboty!
W sposób bardzo szczegółowy przedstawia nam nie tylko historię o tym jak niedźwiedzica trafia w szeregi Wojska Polskiego, ale również całe tło historyczne i drogę jaką przeszli żołnierze walczący z bolszewikami na Murmaniu.
Jest tak dużo szczegółowych informacji historycznych, że czytanie książki wymaga od nas skupienia.
Pierwszym, który spisał historię białej niedźwiedzicy jest Eugeniusz Małaczewski, który w niezwykle barwny i czasem przerysowany sposób przedstawia jej losy w publikacji "Dzieje Baśki Murmańskiej. Historia o białej niedźwiedzicy."
Pan Tomasz przytacza nam wspomnienia, relacje świadków i fragmenty z różnych źródeł, dzięki którym historia nabiera barw, charakteru i staje się niezwykle ciekawa i atrakcyjna!
🐻❄️ Serdecznie polecam tę publikację miłośnikom historii oraz wszystkim tym, którzy są ciekawi losów niedźwiedzicy polarnej w szeregach Wojska Polskiego!
"Baśka Murmańska" Tomasza Specyał od @wydawnictworeplika to historia wyjątkowa, bo o wyjątkowym zwierzęciu
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to(z pozoru bardzo niebezpiecznym, bo za takie uchodzą niedźwiedzie polarne), które ramię w ramię z Murmańczykami przemierzyło drogę aż do samej Polski!
🐻❄️ Baśka miała początkowo być tylko maskotką oddziału Murmańczyków, ale z czasem (być może dzięki swojej ufności...
Polscy żołnierze mają dziwną słabość do niedźwiedzi. W armii Andersa służył bowiem przedstawiciel tego gatunku - kapral Wojtek, brunatny miś syryjski, który szybko się spolonizował i (niestety) nauczył palić papierosy. Wojtek miał jednak ponad dwie dekady wcześniej swoją poprzedniczkę - Baśkę Murmańską, niedźwiedzicę polarną, która stała się maskotką oddziału Murmańczyków, walczącego z bolszewikami na dalekiej rosyjskiej północy. Historię Baśki Murmańskiej spopularyzował w II RP Eugeniusz Małaczewski, zdolny pisarz, który był jednym z żołnierzy tego oddziału. W swoim opowiadaniu o Baśce Murmańskiej sporo on jednak podkoloryzował. Co było w nim więc prawdą? Śladem tej historii, aż do Archangielska i Murmańska, zabiera was Tomasz Specyal w swojej książce poświęconej niezwykłej niedźwiedzicy Wojska Polskiego i jej legendzie. Autor wykonał bardzo drobiazgową pracę, szeroko sięgając do źródeł z epoki. Przedstawia nam więc dosyć szeroko historię Baśki Murmańskiej i samych Murmańczyków - żołnierzy, którzy dążąc do niepodległej Polski, trafili aż za Koło Polarne. Stara się on również ustalić okoliczności śmierci Baśki oraz dalsze losy jej wypchanych szczątków. Okazuje się bowiem, że przetrwały one drugą wojnę światową. Wypchana Baśka Murmańska wciąż stała w styczniu 1945 r. w gmachu warszawskiego Muzeum Wojska. Co się z nią stało dalej? Nie wiadomo.
Książkę tę przeczytałem w dwa wieczory. Czyta się ją szybko i przyjemnie. To świetny prezent zarówno dla dzieciaka zaczynającego swoją przygodę z historią jak i dla wyrobionego znawcy polskich dziejów. Czas przywrócić znów legendę murmańskiej niedźwiedzicy!
Polscy żołnierze mają dziwną słabość do niedźwiedzi. W armii Andersa służył bowiem przedstawiciel tego gatunku - kapral Wojtek, brunatny miś syryjski, który szybko się spolonizował i (niestety) nauczył palić papierosy. Wojtek miał jednak ponad dwie dekady wcześniej swoją poprzedniczkę - Baśkę Murmańską, niedźwiedzicę polarną, która stała się maskotką oddziału Murmańczyków,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to