Seria " Szabla i Miecz", cztery książki na różnym poziomie. Autorzy tworzyli w okresie międzywojennym i wcześniej. Kupiłem je, aby zobaczyć o czym i jak " drzewiej" się pisało.
Z tego powodu, też je polecam.
Seria " Szabla i Miecz", cztery książki na różnym poziomie. Autorzy tworzyli w okresie międzywojennym i wcześniej. Kupiłem je, aby zobaczyć o czym i jak " drzewiej" się pisało.
Z tego powodu, też je polecam.
Autor bardzo chce opowiedzieć wciągającą opowieść historyczną, ewidentnie wzorując się na Kraszewskiego Dziejach Polski, no ale nie idzie. Powieść posiada zalety w postaci fajnych dialogów, stylizacji języka, zarysu niektórych wątków. I na tym kończą się plusy, cała reszta leży i kwiczy.
Fabuły nie ma, jest jedynie jej szkic, dwa wątki ledwie zarysowane, jeden (nazwijmy go miłosnym) pospiesznie zamknięty w brutalny sposób, drugi (powiedzmy polityczny) porzucony w połowie drogi. Fabuła sprawia wrażenie konspektu luźnych scen, mniej lub bardziej niedopracowanych, prosta jak budowa cepa. Bohaterowie zaś są karykaturalnie przerysowani, na czele z tytułowym Wacławem Srogim, który w każdym dialogu do każdej postaci powtarza jaki to on nie jest "wybuchowy, gniewny i okrutny", że za chwilę nie ręczy za siebie, postać wręcz komiksowo zła do szpiku kości. Relacje między postaciami to przedszkole interakcji międzyludzkich, overacting w każdej scenie.
Był tutaj spory potencjał, zaprzepaszczony, być może autor się spieszył przed wybuchem wojny (powieść nosi datę 1914).
Dodatkowy plus za fajną ilustrację okładkową, która nie znajduje odzwierciedlenia w fabule.
Autor bardzo chce opowiedzieć wciągającą opowieść historyczną, ewidentnie wzorując się na Kraszewskiego Dziejach Polski, no ale nie idzie. Powieść posiada zalety w postaci fajnych dialogów, stylizacji języka, zarysu niektórych wątków. I na tym kończą się plusy, cała reszta leży i kwiczy.
Fabuły nie ma, jest jedynie jej szkic, dwa wątki ledwie zarysowane, jeden (nazwijmy go...
Pierwsza połowa XIV stulecia. Książę płocki, Wańko, zwany Srogim, przyjmuje na swoim dworze posłów czeskich i krzyżackich. Sojusz z Czechami i krzyżakami wymierzony jest przeciw Władysławowi Łokietkowi. Nie wszyscy możni z otoczenia księcia pochwalają zamiary swego pana. Pośród tych, którzy usiłują nakłonić Wańkę do zmiany decyzji jest wojewoda Andrzej Odrowąż. W życiu uczuciowym księcia także nie brakuje burzliwych przeżyć. Jego ukochana Zozula jest czymś wyraźnie przygnębiona. Wańko zamierza poznać przyczyny nagłej zmiany jej nastroju.
W tym samym czasie, syn wojewody płockiego, młody rycerz Jaszko Odrowąż, w trakcie wędrówki przez puszczę dociera przypadkiem do Borowic. Ten niewielki zapomniany przez Boga i ludzi gródek należy do pana Spytka. W Borowicach Jaszko poznaje niezwykle urodziwą córkę Spytka, Halkę. Młodzi szybko zakochują się w sobie. Niebawem okazuje się jednak, że na drodze do szczęścia tej pary zaczynają piętrzyć się liczne przeszkody.
Na kartach powieści dzieje się bardzo wiele. Mamy wielką politykę, knowania, intrygi, dążenie do władzy za wszelką cenę. Wielokrotnie wspominany bywa Władysław Łokietek. Tytułowy bohater to także postać, która zapisała się na kartach historii. Michał Synoradzki kreśli jego sylwetkę jako bezwzględnego, ambitnego i mściwego władcę. Wańko to kunktator, zmienia sojusze, w chodzi w alians z krzyżakami, by za jakiś czas stanąć po stronie Polski. Pośród postaci drugoplanowych widzimy możnowładców, rycerzy a nawet szpiegów. W trakcie rozwoju fabuły na jaw wychodzą pilnie strzeżone przez lata, mroczne sekrety niektórych z bohaterów.
W bogatym dorobku Michała Synoradzkiego (1860-1922) znajdziemy około czterdziestu powieści, w większości historycznych. Synoradzki należał do Towarzystwa Literatów i Dziennikarzy. Jak wielu ówczesnych autorów również i on drukował swe utwory na łamach prasy. Ukazywały się one między innymi w „Gazecie Warszawskiej”, „Kolcach” a także w słynnej „Biesiadzie Literackiej”. „Wańko Srogi” na premierę książkową musiał nieco poczekać, wcześniej przygody księcia, Jaszka, Halki, Zozuli i Spytka mieli okazję poznać choćby czytelnicy pisma „Korespondent Płocki”. Mimo iż książki Synoradzkiego cieszyły się dużym zainteresowaniem czytelników, większość z nich nie była wznawiana po zakończeniu II wojny światowej. Podobnie było również z niniejszą powieścią.
„Wańko Srogi” to czwarta pozycja w serii wyjątkowych powieści historycznych „Szabla i miecz”. W 2024 roku miłośnicy literatury przygodowej i dziejów Polski mieli okazję poznać również powieści Kazimierza Glińskiego „Mąż krwawy”, Włodzimierza Sulimy Popiela „W sidłach Diabła” oraz Stanisława Kluczka „Zamek Gardłorzeziec”. Polecam.
Pierwsza połowa XIV stulecia. Książę płocki, Wańko, zwany Srogim, przyjmuje na swoim dworze posłów czeskich i krzyżackich. Sojusz z Czechami i krzyżakami wymierzony jest przeciw Władysławowi Łokietkowi. Nie wszyscy możni z otoczenia księcia pochwalają zamiary swego pana. Pośród tych, którzy usiłują nakłonić Wańkę do zmiany decyzji jest wojewoda Andrzej Odrowąż. W życiu...
„Wańko Srogi” to książka, która wymaga od czytelnika skupienia, ale wynagradza trud włożony w lekturę. Trudny język początkowo może odstraszać, jednak warto się przemóc, bo historia jest wciągająca i pełna emocji. Liczy 237 stron, co sprawia, że można ją szybko przeczytać, choć trzeba poświęcić jej odpowiednią uwagę, by docenić detale fabuły.
Akcja osadzona jest w czasach Władysława Łokietka i opowiada o spisku przeciwko królowi Polski. Tytułowy Wańko, książę płocki, zawiera sojusz z Czechami i Krzyżakami, planując wyeliminowanie wojewody Andrzeja Odrowąża, wiernego oponenta Łokietka. Intrygi polityczne przeplatają się z wątkami miłosnymi i zemstą, które nadają powieści wyjątkowej głębi. Autor w ciekawy sposób przedstawia konflikty wewnętrzne bohaterów, a także burzliwe czasy średniowiecznej Polski.
Co wyróżnia tę książkę? Świetnie zarysowane postacie, autentyczny klimat epoki oraz dobrze poprowadzona fabuła. Wątki miłosne i motyw zemsty są tutaj wyważone i nie przesłaniają głównego tematu, jakim jest walka o władzę. Jedynym minusem może być styl, który bywa wymagający, ale jeśli lubicie wyzwania, „Wańko Srogi” zdecydowanie jest wart lektury.
Polecam ją szczególnie miłośnikom historii i literatury o średniowiecznych spiskach, którzy nie boją się językowych wyzwań.
„Wańko Srogi” to książka, która wymaga od czytelnika skupienia, ale wynagradza trud włożony w lekturę. Trudny język początkowo może odstraszać, jednak warto się przemóc, bo historia jest wciągająca i pełna emocji. Liczy 237 stron, co sprawia, że można ją szybko przeczytać, choć trzeba poświęcić jej odpowiednią uwagę, by docenić detale fabuły.
W serii „Szabla i Miecz” możemy znaleźć powieści skupiające się na historii Polski. Tomy, które do tej pory zostały wydane są od siebie niezależne i zostały napisane przez różnych autorów. „Wańko Srogi” autorstwa Michała Synoradzkiego został napisany w 1914 roku. Autor w swoim dorobku literackim ma około czterdziestu powieści, które są głównie historyczne. Jednak po II wojnie światowej większość jego książek nie została wznawiana, więc dzięki wydawnictwu Replika w moje ręce wpadła książka, która od lat była trudno dostępna. Bardzo doceniam, gdy powieści z dawnych lat dostają nowe wydania i otwierają przed nami możliwość poznania stylu pisania, którym kiedyś operowano. Od kilku lat przekonuję się, że książki sprzed 100 czy 200 lat dalej przynoszą czytelniczą satysfakcję.
Wiadomo jednak, że wszystko zależy od książki, więc „Wańko Srogi” niestety mnie rozczarował. Powieść jest bardzo prosta, bez pogłębiania postaci na bazie emocji, bo przypisywanie im mnóstwa przymiotników nie sprawiło, że dla mnie jest to dobra charakterystyka postaci. Trochę zwiodła mnie okładka, po której oczekiwałam bardziej politycznej i bitewnej książki, a w całości jest to historia pewnych miłości, które się ze sobą zazębiają i prowadzą do tragicznych w skutkach wydarzeń.
Książę płocki Wańko faktycznie po kilku fragmentach zasłużył na swoje miano Srogi, tym bardziej, gdy zobaczy się z jakich pobudek i na kim zasądził niesprawiedliwe wyroki. Zastanawiam się czy mocno czułam czas akcji przypadający na XIV wiek i mogę napisać, że i tak i nie, bo obrazowo nie mam się do czego przyczepić, a jednocześnie jak już wcześniej wspomniałam była tutaj, aż za duża prostota, która w tym przypadku nie była plusem. Zwroty akcji były, ale bez polotu, bo nawet zakończenie było przedstawione na zasadzie: szast, prast i tyle. Krótka historia, której czytanie niestety nie dawało mi satysfakcji.
W serii „Szabla i Miecz” możemy znaleźć powieści skupiające się na historii Polski. Tomy, które do tej pory zostały wydane są od siebie niezależne i zostały napisane przez różnych autorów. „Wańko Srogi” autorstwa Michała Synoradzkiego został napisany w 1914 roku. Autor w swoim dorobku literackim ma około czterdziestu powieści, które są głównie historyczne. Jednak po II...
Powieść ma już 110 lat. Język zwięzły, konkretny, choć nieco szorstki i bez polotu. Pisana skrótowo, bez rozwijania wątków i postaci pobocznych, opisów, dłuższego przedstawienie zdarzeń. Literatura bardziej młodzieżowa, a nawet dziecięca. Czyta się szybko i ... nudno. Sam nie rozumiem co autor chciał nam przekazać. Powieść rozwija dwa wątki, polityczny i obyczajowy, z tragicznym finałem. Ale o co konkretnie chodzi? Dlaczego autor rozwija watek księcia Wańki i jego antyłokietkowej polityki, aby potem w ogóle o nim nie wspomnieć i zająć się rycerzem i panną? Czy to zamysł, czy jak podejrzewam, opowieść snuta chaotycznie i bez planu? Nie wiem czy warto polecić? Chyba że czytać z nudów i gdy nie a pod ręką nic innego...
Powieść ma już 110 lat. Język zwięzły, konkretny, choć nieco szorstki i bez polotu. Pisana skrótowo, bez rozwijania wątków i postaci pobocznych, opisów, dłuższego przedstawienie zdarzeń. Literatura bardziej młodzieżowa, a nawet dziecięca. Czyta się szybko i ... nudno. Sam nie rozumiem co autor chciał nam przekazać. Powieść rozwija dwa wątki, polityczny i obyczajowy, z...
Lubicie powieści historyczne? Ja bardzo! Z wielką przyjemnością sięgnęłam po książkę z serii Szabla i Miecz @wydawnictwareplika.
Autor, Michał Synoradzki, to przedwojenny pisarz i dziennikarz, który na swym koncie ma ponad 40 powieści historycznych. Jest doskonałym gawędziarzem i chociaż pierwsze wydanie powieści powstało w 1914 roku, okazuje się, że dobrze opowiedziana historia nie ma prawa się zestarzeć. A to w końcu historia o historii ;)
Tytułowym Wańko Srogi to postać historyczna - książę płocki, Wacław, rozgorzały chęcią zdobycia władzy. Miłościwie panującym jest Władysław Łokietek, a książę w swym dążeniu po koronę, wspomagany ambicjami matki, zawiera szemrane sojusze z Krzyżakami i posłami czeskimi. Wraz ze swoimi sprzymierzeńcami ma również oponentów, tych dla których dobro ojczyzny nie jest tylko czczą gadaniną, a wierność królowi stanowi podstawę rycerskiego honoru.
Mamy więc naszą rodzimą wersję gry o tron, gdzie średniowieczne komnaty skrywają powierzane szeptem sekrety, są niemymi świadkami knowań i spisków.
Nie jest to nudna historia, jaką niekiedy wynosiliśmy ze szkolnych lekcji. Synoradzki splata losy historycznych postaci z fikcyjnymi bohaterami, na tej kanwie tworząc ciekawą powieść, pełną bogatego, średniowiecznego kolorytu. Polityka,władza, spiski, zemsta, miłosne rozterki, wiedźmy, przepowiednie, zamachy, tortury - wszystkiego tu po trochu, więc nie można narzekać na brak emocji. Świetna kreacja postaci kobiecych: Halki i Miłki daje dowód na to, że zemsta nie przynależy jedynie do świata mężczyzn, a kobiece zawiedzione serce potrafi rozpętać małą wojnę.
Lubicie powieści historyczne? Ja bardzo! Z wielką przyjemnością sięgnęłam po książkę z serii Szabla i Miecz @wydawnictwareplika.
Autor, Michał Synoradzki, to przedwojenny pisarz i dziennikarz, który na swym koncie ma ponad 40 powieści historycznych. Jest doskonałym gawędziarzem i chociaż pierwsze wydanie powieści powstało w 1914 roku, okazuje się, że dobrze opowiedziana...
Wańko Srogi to płocki książę. A jak to książę ma on swoje obowiązki. Na jego dworze zjawiają się posłowie czescy i krzyżaccy. Na celu jest zawarcie sojuszu przeciwko Władysławowi Łokietkowi.
Są też przepowiednie, spiski i wiele akcji
Wciągająca opowieść – historia i akcja. Barwne opisy. Można poznać tło historyczne jak i przeżyć ciekawą przygodę.
Spisek przeciwko królowi Polski
Wańko Srogi to płocki książę. A jak to książę ma on swoje obowiązki. Na jego dworze zjawiają się posłowie czescy i krzyżaccy. Na celu jest zawarcie sojuszu przeciwko Władysławowi Łokietkowi.
Są też przepowiednie, spiski i wiele akcji
Wciągająca opowieść – historia i akcja. Barwne opisy. Można poznać tło historyczne jak i przeżyć ciekawą...
Często myślę sobie, że chciałabym cofnąć się w czasie, na studia czy do liceum, i na nowo przeżyć ten czas. Cóż, trzeba uważać, czego sobie życzymy. Wańko Srogi przeniósł mnie do czasów szkolnych, ale w zupełnie inny sposób, niż mogłabym się spodziewać. Trafiłam na lekcje polskiego, na których omawialiśmy… Krzyżaków.
Wańko Srogi to powieść historyczna, w której poznajemy okrutnego władcę – tytułowego Wańkę, który chce pozbyć się Władysława Łokietka. Co ciekawe, jest on inspirowany prawdziwą postacią, czyli Wacławem Płockim. Książę na kartach historii nie zapisał się jako srogi. W powieści jednak nie znosi on sprzeciwu i zdrady. Istotnym motywem jest jego książkowa przeszłość, w której zakochał się w mężatce, której mąż nie chciał mu jej oddać. W związku z tym Wańko porwał kobietę, a mężczyznę oskarżył o zdradę. Nie ma jednak dowodów na prawdziwość tej historii.
Często myślę sobie, że chciałabym cofnąć się w czasie, na studia czy do liceum, i na nowo przeżyć ten czas. Cóż, trzeba uważać, czego sobie życzymy. Wańko Srogi przeniósł mnie do czasów szkolnych, ale w zupełnie inny sposób, niż mogłabym się spodziewać. Trafiłam na lekcje polskiego, na których omawialiśmy… Krzyżaków.
Wańko Srogi to powieść historyczna, w której poznajemy...
Czwarty tom z serii „Szabla i miecz” przenosi do czasów panowania Władysława Łokietka. Burzliwy okres w polskiej historii, pełny zbrojnych decyzji politycznych stał się tłem dla powieści, w której fikcyjne postacie przeplatają się z historycznymi. Pierwsze wydanie miało miejsce w 1914 roku, więc znów mamy okazję, by zanurzyć się w mało znanej literaturze historycznej początku ubiegłego wieku.
Tytułowy Wańko to nikt inny jak Wacław płocki, książę władający regionem w latach 1313-1336. W powieści Michała Synoradzkiego zostaje przedstawiony jako bezwzględna i ambitna postać, która w pełni zasłużyła na swój literacki przydomek. Zaglądamy za kulisy ważnych wydarzeń historycznych, politycznych knowań i prywatnych utarczek. Czy sojusz zawarty z Krzyżakami przybliży księcia do upragnionego polskiego tronu, czy może stanie się jego upadkiem? Jakie znaczenie będzie miała tajemnicza przepowiednia? Czy Władysław Łokietek odpowie na zawarty przeciwko niemu układ obronny?
By nieco odetchnąć od krwawych zawirowań, w drugim wątku fabularnym poznajemy losy rycerza Jaszko. Syn wojewody, mimo obietnicy poślubienia siostry wpływowego sąsiada, postanawia iść za głosem serca. Jego wybranka znajdzie się w niebezpieczeństwie, gdyż znieważona i zraniona Miłka zrobi wszystko, by zemścić się na rywalce, która odebrała jej ukochanego. Nawet, jeśli miałoby to oznaczać skorzystanie z pomocy wiedźmy. Przy okazji swoich działań, dziewczyna ujawni księciu płockiemu pilnie strzeżony sekret dotyczący jego dawnego wroga.
W przemyślany sposób losy bohaterów splatają się, tworząc spójną, wielowątkową i logiczną całość. Autor bez romantyzowana przedstawił średniowieczne realia. W książce napotkamy mrożące krew w żyłach sceny egzekucji i tortur, a co za tym idzie: pojawi się także strach o życie poznanych bohaterów. Dodatkowo, lekturę umilą barwne opisy, stanowiące przeciwwagę do surowego klimatu dawnych dziejów.
Prawie dwieście czterdzieści stron treściwej i wciągającej opowieści – i piszę to z ręką na sercu: czytałam z zainteresowaniem, robiąc jedynie przystanki na sprawdzenie informacji dotyczących wątków i postaci, które mnie zaciekawiły. Taka mała lekcja histori, która sprawiła ogromną przyjemność. Z ciekawostek:
Dokumenty sojuszu zawartego między książętami mazowieckimi (Wacławem płockim, Trojdenem i Ziemowitem) a Zakonem Krzyżackim, zachowały się do obecnych czasów w dwóch egzemplarzach. Jeden znajduje się w Archiwum Koronnym w Warszawie, drugi w archiwum Kapituły Płockiej (przyp. aut. str. 84).
Nieznana jest bezpośrednia przyczyna śmierci Wacława płockiego. Według źródeł, pochowany został pochowany w katedrze w Płocku.
Na koniec, kilka słów podsumowania mojej przygody z serią. Twórczość literacka z przełomu XIX/XX wieku jest wyjątkowa i ma charakterystyczny wyraz. Możemy pamiętać pewne szczegóły z lekcji języka polskiego, zwłaszcza przy omawianiu dzieł Henryka Sienkiewicza. Powieści z tego okresu cechuje… tęsknota. Tęsknota za utraconą Ojczyzną, której pisarze tworzący w tym okresie, nie mieli okazji widzieć na aktualnych mapach. Dlatego powracamy w tych książkach do czasów, w których nasze państwo cieszyło się świetnością. Od dynastii Piastów („Wańko srogi”), („Mąż krwawy”) przez panowanie Jagiellonów („Zamek Gardłorzeziec”), po burzliwy i wojenny XVII wiek („W sidłach diabła”). Jeśli tylko nabierzecie ochoty na polską, historyczną podróż, pełną przygód, intryg i niesamowitego klimatu przeszłości, sięgnijcie po serię „Szabla i miecz” bez wahania. Polecam z czystym sumieniem.
Czwarty tom z serii „Szabla i miecz” przenosi do czasów panowania Władysława Łokietka. Burzliwy okres w polskiej historii, pełny zbrojnych decyzji politycznych stał się tłem dla powieści, w której fikcyjne postacie przeplatają się z historycznymi. Pierwsze wydanie miało miejsce w 1914 roku, więc znów mamy okazję, by zanurzyć się w mało znanej literaturze historycznej...
Seria " Szabla i Miecz", cztery książki na różnym poziomie. Autorzy tworzyli w okresie międzywojennym i wcześniej. Kupiłem je, aby zobaczyć o czym i jak " drzewiej" się pisało.
Z tego powodu, też je polecam.
Seria " Szabla i Miecz", cztery książki na różnym poziomie. Autorzy tworzyli w okresie międzywojennym i wcześniej. Kupiłem je, aby zobaczyć o czym i jak " drzewiej" się pisało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ tego powodu, też je polecam.
Autor bardzo chce opowiedzieć wciągającą opowieść historyczną, ewidentnie wzorując się na Kraszewskiego Dziejach Polski, no ale nie idzie. Powieść posiada zalety w postaci fajnych dialogów, stylizacji języka, zarysu niektórych wątków. I na tym kończą się plusy, cała reszta leży i kwiczy.
Fabuły nie ma, jest jedynie jej szkic, dwa wątki ledwie zarysowane, jeden (nazwijmy go miłosnym) pospiesznie zamknięty w brutalny sposób, drugi (powiedzmy polityczny) porzucony w połowie drogi. Fabuła sprawia wrażenie konspektu luźnych scen, mniej lub bardziej niedopracowanych, prosta jak budowa cepa. Bohaterowie zaś są karykaturalnie przerysowani, na czele z tytułowym Wacławem Srogim, który w każdym dialogu do każdej postaci powtarza jaki to on nie jest "wybuchowy, gniewny i okrutny", że za chwilę nie ręczy za siebie, postać wręcz komiksowo zła do szpiku kości. Relacje między postaciami to przedszkole interakcji międzyludzkich, overacting w każdej scenie.
Był tutaj spory potencjał, zaprzepaszczony, być może autor się spieszył przed wybuchem wojny (powieść nosi datę 1914).
Dodatkowy plus za fajną ilustrację okładkową, która nie znajduje odzwierciedlenia w fabule.
Autor bardzo chce opowiedzieć wciągającą opowieść historyczną, ewidentnie wzorując się na Kraszewskiego Dziejach Polski, no ale nie idzie. Powieść posiada zalety w postaci fajnych dialogów, stylizacji języka, zarysu niektórych wątków. I na tym kończą się plusy, cała reszta leży i kwiczy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuły nie ma, jest jedynie jej szkic, dwa wątki ledwie zarysowane, jeden (nazwijmy go...
Pierwsza połowa XIV stulecia. Książę płocki, Wańko, zwany Srogim, przyjmuje na swoim dworze posłów czeskich i krzyżackich. Sojusz z Czechami i krzyżakami wymierzony jest przeciw Władysławowi Łokietkowi. Nie wszyscy możni z otoczenia księcia pochwalają zamiary swego pana. Pośród tych, którzy usiłują nakłonić Wańkę do zmiany decyzji jest wojewoda Andrzej Odrowąż. W życiu uczuciowym księcia także nie brakuje burzliwych przeżyć. Jego ukochana Zozula jest czymś wyraźnie przygnębiona. Wańko zamierza poznać przyczyny nagłej zmiany jej nastroju.
W tym samym czasie, syn wojewody płockiego, młody rycerz Jaszko Odrowąż, w trakcie wędrówki przez puszczę dociera przypadkiem do Borowic. Ten niewielki zapomniany przez Boga i ludzi gródek należy do pana Spytka. W Borowicach Jaszko poznaje niezwykle urodziwą córkę Spytka, Halkę. Młodzi szybko zakochują się w sobie. Niebawem okazuje się jednak, że na drodze do szczęścia tej pary zaczynają piętrzyć się liczne przeszkody.
Na kartach powieści dzieje się bardzo wiele. Mamy wielką politykę, knowania, intrygi, dążenie do władzy za wszelką cenę. Wielokrotnie wspominany bywa Władysław Łokietek. Tytułowy bohater to także postać, która zapisała się na kartach historii. Michał Synoradzki kreśli jego sylwetkę jako bezwzględnego, ambitnego i mściwego władcę. Wańko to kunktator, zmienia sojusze, w chodzi w alians z krzyżakami, by za jakiś czas stanąć po stronie Polski. Pośród postaci drugoplanowych widzimy możnowładców, rycerzy a nawet szpiegów. W trakcie rozwoju fabuły na jaw wychodzą pilnie strzeżone przez lata, mroczne sekrety niektórych z bohaterów.
W bogatym dorobku Michała Synoradzkiego (1860-1922) znajdziemy około czterdziestu powieści, w większości historycznych. Synoradzki należał do Towarzystwa Literatów i Dziennikarzy. Jak wielu ówczesnych autorów również i on drukował swe utwory na łamach prasy. Ukazywały się one między innymi w „Gazecie Warszawskiej”, „Kolcach” a także w słynnej „Biesiadzie Literackiej”. „Wańko Srogi” na premierę książkową musiał nieco poczekać, wcześniej przygody księcia, Jaszka, Halki, Zozuli i Spytka mieli okazję poznać choćby czytelnicy pisma „Korespondent Płocki”. Mimo iż książki Synoradzkiego cieszyły się dużym zainteresowaniem czytelników, większość z nich nie była wznawiana po zakończeniu II wojny światowej. Podobnie było również z niniejszą powieścią.
„Wańko Srogi” to czwarta pozycja w serii wyjątkowych powieści historycznych „Szabla i miecz”. W 2024 roku miłośnicy literatury przygodowej i dziejów Polski mieli okazję poznać również powieści Kazimierza Glińskiego „Mąż krwawy”, Włodzimierza Sulimy Popiela „W sidłach Diabła” oraz Stanisława Kluczka „Zamek Gardłorzeziec”. Polecam.
Pierwsza połowa XIV stulecia. Książę płocki, Wańko, zwany Srogim, przyjmuje na swoim dworze posłów czeskich i krzyżackich. Sojusz z Czechami i krzyżakami wymierzony jest przeciw Władysławowi Łokietkowi. Nie wszyscy możni z otoczenia księcia pochwalają zamiary swego pana. Pośród tych, którzy usiłują nakłonić Wańkę do zmiany decyzji jest wojewoda Andrzej Odrowąż. W życiu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Wańko Srogi” to książka, która wymaga od czytelnika skupienia, ale wynagradza trud włożony w lekturę. Trudny język początkowo może odstraszać, jednak warto się przemóc, bo historia jest wciągająca i pełna emocji. Liczy 237 stron, co sprawia, że można ją szybko przeczytać, choć trzeba poświęcić jej odpowiednią uwagę, by docenić detale fabuły.
Akcja osadzona jest w czasach Władysława Łokietka i opowiada o spisku przeciwko królowi Polski. Tytułowy Wańko, książę płocki, zawiera sojusz z Czechami i Krzyżakami, planując wyeliminowanie wojewody Andrzeja Odrowąża, wiernego oponenta Łokietka. Intrygi polityczne przeplatają się z wątkami miłosnymi i zemstą, które nadają powieści wyjątkowej głębi. Autor w ciekawy sposób przedstawia konflikty wewnętrzne bohaterów, a także burzliwe czasy średniowiecznej Polski.
Co wyróżnia tę książkę? Świetnie zarysowane postacie, autentyczny klimat epoki oraz dobrze poprowadzona fabuła. Wątki miłosne i motyw zemsty są tutaj wyważone i nie przesłaniają głównego tematu, jakim jest walka o władzę. Jedynym minusem może być styl, który bywa wymagający, ale jeśli lubicie wyzwania, „Wańko Srogi” zdecydowanie jest wart lektury.
Polecam ją szczególnie miłośnikom historii i literatury o średniowiecznych spiskach, którzy nie boją się językowych wyzwań.
„Wańko Srogi” to książka, która wymaga od czytelnika skupienia, ale wynagradza trud włożony w lekturę. Trudny język początkowo może odstraszać, jednak warto się przemóc, bo historia jest wciągająca i pełna emocji. Liczy 237 stron, co sprawia, że można ją szybko przeczytać, choć trzeba poświęcić jej odpowiednią uwagę, by docenić detale fabuły.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja osadzona jest w czasach...
W serii „Szabla i Miecz” możemy znaleźć powieści skupiające się na historii Polski. Tomy, które do tej pory zostały wydane są od siebie niezależne i zostały napisane przez różnych autorów. „Wańko Srogi” autorstwa Michała Synoradzkiego został napisany w 1914 roku. Autor w swoim dorobku literackim ma około czterdziestu powieści, które są głównie historyczne. Jednak po II wojnie światowej większość jego książek nie została wznawiana, więc dzięki wydawnictwu Replika w moje ręce wpadła książka, która od lat była trudno dostępna. Bardzo doceniam, gdy powieści z dawnych lat dostają nowe wydania i otwierają przed nami możliwość poznania stylu pisania, którym kiedyś operowano. Od kilku lat przekonuję się, że książki sprzed 100 czy 200 lat dalej przynoszą czytelniczą satysfakcję.
Wiadomo jednak, że wszystko zależy od książki, więc „Wańko Srogi” niestety mnie rozczarował. Powieść jest bardzo prosta, bez pogłębiania postaci na bazie emocji, bo przypisywanie im mnóstwa przymiotników nie sprawiło, że dla mnie jest to dobra charakterystyka postaci. Trochę zwiodła mnie okładka, po której oczekiwałam bardziej politycznej i bitewnej książki, a w całości jest to historia pewnych miłości, które się ze sobą zazębiają i prowadzą do tragicznych w skutkach wydarzeń.
Książę płocki Wańko faktycznie po kilku fragmentach zasłużył na swoje miano Srogi, tym bardziej, gdy zobaczy się z jakich pobudek i na kim zasądził niesprawiedliwe wyroki. Zastanawiam się czy mocno czułam czas akcji przypadający na XIV wiek i mogę napisać, że i tak i nie, bo obrazowo nie mam się do czego przyczepić, a jednocześnie jak już wcześniej wspomniałam była tutaj, aż za duża prostota, która w tym przypadku nie była plusem. Zwroty akcji były, ale bez polotu, bo nawet zakończenie było przedstawione na zasadzie: szast, prast i tyle. Krótka historia, której czytanie niestety nie dawało mi satysfakcji.
W serii „Szabla i Miecz” możemy znaleźć powieści skupiające się na historii Polski. Tomy, które do tej pory zostały wydane są od siebie niezależne i zostały napisane przez różnych autorów. „Wańko Srogi” autorstwa Michała Synoradzkiego został napisany w 1914 roku. Autor w swoim dorobku literackim ma około czterdziestu powieści, które są głównie historyczne. Jednak po II...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść ma już 110 lat. Język zwięzły, konkretny, choć nieco szorstki i bez polotu. Pisana skrótowo, bez rozwijania wątków i postaci pobocznych, opisów, dłuższego przedstawienie zdarzeń. Literatura bardziej młodzieżowa, a nawet dziecięca. Czyta się szybko i ... nudno. Sam nie rozumiem co autor chciał nam przekazać. Powieść rozwija dwa wątki, polityczny i obyczajowy, z tragicznym finałem. Ale o co konkretnie chodzi? Dlaczego autor rozwija watek księcia Wańki i jego antyłokietkowej polityki, aby potem w ogóle o nim nie wspomnieć i zająć się rycerzem i panną? Czy to zamysł, czy jak podejrzewam, opowieść snuta chaotycznie i bez planu? Nie wiem czy warto polecić? Chyba że czytać z nudów i gdy nie a pod ręką nic innego...
Powieść ma już 110 lat. Język zwięzły, konkretny, choć nieco szorstki i bez polotu. Pisana skrótowo, bez rozwijania wątków i postaci pobocznych, opisów, dłuższego przedstawienie zdarzeń. Literatura bardziej młodzieżowa, a nawet dziecięca. Czyta się szybko i ... nudno. Sam nie rozumiem co autor chciał nam przekazać. Powieść rozwija dwa wątki, polityczny i obyczajowy, z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubicie powieści historyczne? Ja bardzo! Z wielką przyjemnością sięgnęłam po książkę z serii Szabla i Miecz @wydawnictwareplika.
Autor, Michał Synoradzki, to przedwojenny pisarz i dziennikarz, który na swym koncie ma ponad 40 powieści historycznych. Jest doskonałym gawędziarzem i chociaż pierwsze wydanie powieści powstało w 1914 roku, okazuje się, że dobrze opowiedziana historia nie ma prawa się zestarzeć. A to w końcu historia o historii ;)
Tytułowym Wańko Srogi to postać historyczna - książę płocki, Wacław, rozgorzały chęcią zdobycia władzy. Miłościwie panującym jest Władysław Łokietek, a książę w swym dążeniu po koronę, wspomagany ambicjami matki, zawiera szemrane sojusze z Krzyżakami i posłami czeskimi. Wraz ze swoimi sprzymierzeńcami ma również oponentów, tych dla których dobro ojczyzny nie jest tylko czczą gadaniną, a wierność królowi stanowi podstawę rycerskiego honoru.
Mamy więc naszą rodzimą wersję gry o tron, gdzie średniowieczne komnaty skrywają powierzane szeptem sekrety, są niemymi świadkami knowań i spisków.
Nie jest to nudna historia, jaką niekiedy wynosiliśmy ze szkolnych lekcji. Synoradzki splata losy historycznych postaci z fikcyjnymi bohaterami, na tej kanwie tworząc ciekawą powieść, pełną bogatego, średniowiecznego kolorytu. Polityka,władza, spiski, zemsta, miłosne rozterki, wiedźmy, przepowiednie, zamachy, tortury - wszystkiego tu po trochu, więc nie można narzekać na brak emocji. Świetna kreacja postaci kobiecych: Halki i Miłki daje dowód na to, że zemsta nie przynależy jedynie do świata mężczyzn, a kobiece zawiedzione serce potrafi rozpętać małą wojnę.
Lubicie powieści historyczne? Ja bardzo! Z wielką przyjemnością sięgnęłam po książkę z serii Szabla i Miecz @wydawnictwareplika.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor, Michał Synoradzki, to przedwojenny pisarz i dziennikarz, który na swym koncie ma ponad 40 powieści historycznych. Jest doskonałym gawędziarzem i chociaż pierwsze wydanie powieści powstało w 1914 roku, okazuje się, że dobrze opowiedziana...
Spisek przeciwko królowi Polski
Wańko Srogi to płocki książę. A jak to książę ma on swoje obowiązki. Na jego dworze zjawiają się posłowie czescy i krzyżaccy. Na celu jest zawarcie sojuszu przeciwko Władysławowi Łokietkowi.
Są też przepowiednie, spiski i wiele akcji
Wciągająca opowieść – historia i akcja. Barwne opisy. Można poznać tło historyczne jak i przeżyć ciekawą przygodę.
Spisek przeciwko królowi Polski
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWańko Srogi to płocki książę. A jak to książę ma on swoje obowiązki. Na jego dworze zjawiają się posłowie czescy i krzyżaccy. Na celu jest zawarcie sojuszu przeciwko Władysławowi Łokietkowi.
Są też przepowiednie, spiski i wiele akcji
Wciągająca opowieść – historia i akcja. Barwne opisy. Można poznać tło historyczne jak i przeżyć ciekawą...
Często myślę sobie, że chciałabym cofnąć się w czasie, na studia czy do liceum, i na nowo przeżyć ten czas. Cóż, trzeba uważać, czego sobie życzymy. Wańko Srogi przeniósł mnie do czasów szkolnych, ale w zupełnie inny sposób, niż mogłabym się spodziewać. Trafiłam na lekcje polskiego, na których omawialiśmy… Krzyżaków.
Wańko Srogi to powieść historyczna, w której poznajemy okrutnego władcę – tytułowego Wańkę, który chce pozbyć się Władysława Łokietka. Co ciekawe, jest on inspirowany prawdziwą postacią, czyli Wacławem Płockim. Książę na kartach historii nie zapisał się jako srogi. W powieści jednak nie znosi on sprzeciwu i zdrady. Istotnym motywem jest jego książkowa przeszłość, w której zakochał się w mężatce, której mąż nie chciał mu jej oddać. W związku z tym Wańko porwał kobietę, a mężczyznę oskarżył o zdradę. Nie ma jednak dowodów na prawdziwość tej historii.
Przeczytaj pełną recenzję: https://popkulturowcy.pl/2024/09/25/wanko-srogi-recenzja-ksiazki-szable-w-dlon/
Często myślę sobie, że chciałabym cofnąć się w czasie, na studia czy do liceum, i na nowo przeżyć ten czas. Cóż, trzeba uważać, czego sobie życzymy. Wańko Srogi przeniósł mnie do czasów szkolnych, ale w zupełnie inny sposób, niż mogłabym się spodziewać. Trafiłam na lekcje polskiego, na których omawialiśmy… Krzyżaków.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWańko Srogi to powieść historyczna, w której poznajemy...
Czwarty tom z serii „Szabla i miecz” przenosi do czasów panowania Władysława Łokietka. Burzliwy okres w polskiej historii, pełny zbrojnych decyzji politycznych stał się tłem dla powieści, w której fikcyjne postacie przeplatają się z historycznymi. Pierwsze wydanie miało miejsce w 1914 roku, więc znów mamy okazję, by zanurzyć się w mało znanej literaturze historycznej początku ubiegłego wieku.
Tytułowy Wańko to nikt inny jak Wacław płocki, książę władający regionem w latach 1313-1336. W powieści Michała Synoradzkiego zostaje przedstawiony jako bezwzględna i ambitna postać, która w pełni zasłużyła na swój literacki przydomek. Zaglądamy za kulisy ważnych wydarzeń historycznych, politycznych knowań i prywatnych utarczek. Czy sojusz zawarty z Krzyżakami przybliży księcia do upragnionego polskiego tronu, czy może stanie się jego upadkiem? Jakie znaczenie będzie miała tajemnicza przepowiednia? Czy Władysław Łokietek odpowie na zawarty przeciwko niemu układ obronny?
By nieco odetchnąć od krwawych zawirowań, w drugim wątku fabularnym poznajemy losy rycerza Jaszko. Syn wojewody, mimo obietnicy poślubienia siostry wpływowego sąsiada, postanawia iść za głosem serca. Jego wybranka znajdzie się w niebezpieczeństwie, gdyż znieważona i zraniona Miłka zrobi wszystko, by zemścić się na rywalce, która odebrała jej ukochanego. Nawet, jeśli miałoby to oznaczać skorzystanie z pomocy wiedźmy. Przy okazji swoich działań, dziewczyna ujawni księciu płockiemu pilnie strzeżony sekret dotyczący jego dawnego wroga.
W przemyślany sposób losy bohaterów splatają się, tworząc spójną, wielowątkową i logiczną całość. Autor bez romantyzowana przedstawił średniowieczne realia. W książce napotkamy mrożące krew w żyłach sceny egzekucji i tortur, a co za tym idzie: pojawi się także strach o życie poznanych bohaterów. Dodatkowo, lekturę umilą barwne opisy, stanowiące przeciwwagę do surowego klimatu dawnych dziejów.
Prawie dwieście czterdzieści stron treściwej i wciągającej opowieści – i piszę to z ręką na sercu: czytałam z zainteresowaniem, robiąc jedynie przystanki na sprawdzenie informacji dotyczących wątków i postaci, które mnie zaciekawiły. Taka mała lekcja histori, która sprawiła ogromną przyjemność. Z ciekawostek:
Dokumenty sojuszu zawartego między książętami mazowieckimi (Wacławem płockim, Trojdenem i Ziemowitem) a Zakonem Krzyżackim, zachowały się do obecnych czasów w dwóch egzemplarzach. Jeden znajduje się w Archiwum Koronnym w Warszawie, drugi w archiwum Kapituły Płockiej (przyp. aut. str. 84).
Nieznana jest bezpośrednia przyczyna śmierci Wacława płockiego. Według źródeł, pochowany został pochowany w katedrze w Płocku.
Na koniec, kilka słów podsumowania mojej przygody z serią. Twórczość literacka z przełomu XIX/XX wieku jest wyjątkowa i ma charakterystyczny wyraz. Możemy pamiętać pewne szczegóły z lekcji języka polskiego, zwłaszcza przy omawianiu dzieł Henryka Sienkiewicza. Powieści z tego okresu cechuje… tęsknota. Tęsknota za utraconą Ojczyzną, której pisarze tworzący w tym okresie, nie mieli okazji widzieć na aktualnych mapach. Dlatego powracamy w tych książkach do czasów, w których nasze państwo cieszyło się świetnością. Od dynastii Piastów („Wańko srogi”), („Mąż krwawy”) przez panowanie Jagiellonów („Zamek Gardłorzeziec”), po burzliwy i wojenny XVII wiek („W sidłach diabła”). Jeśli tylko nabierzecie ochoty na polską, historyczną podróż, pełną przygód, intryg i niesamowitego klimatu przeszłości, sięgnijcie po serię „Szabla i miecz” bez wahania. Polecam z czystym sumieniem.
Czwarty tom z serii „Szabla i miecz” przenosi do czasów panowania Władysława Łokietka. Burzliwy okres w polskiej historii, pełny zbrojnych decyzji politycznych stał się tłem dla powieści, w której fikcyjne postacie przeplatają się z historycznymi. Pierwsze wydanie miało miejsce w 1914 roku, więc znów mamy okazję, by zanurzyć się w mało znanej literaturze historycznej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to