rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Winda Schindlera

Średnia ocen
7,7 / 10
231 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
2806
2802

Na półkach:

Dziesięciopiętrowy budynek nie może funkcjonować bez windy. A właściwie nie sam budynek, bo on sobie świetnie poradzi, lecz ludzie w nim mieszkający. A ponieważ winda szybko staje się głównym środkiem komunikacji w wielopiętrowym bloku, to jednocześnie jest świadkiem wielu, mniej lub bardziej ważnych, wydarzeń. Rzec by można, że stanowi duszę budynku. A może kręgosłup? W tym konkretnym przypadku była świadkiem wprowadzania się nowych lokatorów w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Przyglądała się jak rosną dzieci, jak robotnicy podążają do okolicznych fabryk, jak cieszą się i smucą. I nadszedł dzień, gdy wybuchła wojna. Między sąsiadami, kolegami. Bratobójcza. Niewybaczająca. Tak, dobrze się domyślacie, to wojna, która toczyła się na Bałkanach. I to jest pięknie opisane w tej niewielkiej książeczce. Kilkoma słowami autor wyraził całe spektrum uczuć. Przez pryzmat jednego bloku, jednej windy, gdzieś w Prijedorze, czyli mieście, które nazwał „dziurą w świecie znaną ze zbrodniarzy wojennych, obozów i malarzy”, ukazał przemiany społeczne, a także nieodwracalne straty, jakie ponieśli mieszkańcy Czerwonego Wieżowca. Polecam.

Dziesięciopiętrowy budynek nie może funkcjonować bez windy. A właściwie nie sam budynek, bo on sobie świetnie poradzi, lecz ludzie w nim mieszkający. A ponieważ winda szybko staje się głównym środkiem komunikacji w wielopiętrowym bloku, to jednocześnie jest świadkiem wielu, mniej lub bardziej ważnych, wydarzeń. Rzec by można, że stanowi duszę budynku. A może kręgosłup? W...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
674
419

Na półkach:

. Nie wiem co napisać.

. Nie wiem co napisać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
16727
3231

Na półkach: ,

Powieść Darko Cvijeticia, Winda Schindlera, to jedna z najbardziej wstrząsających i literacko dopracowanych diagnoz jugosłowiańskiego dramatu, jakie ukazały się w ostatnich latach. Autor, będący nie tylko prozaikiem, ale i uznanym poetą, stworzył dzieło o kondensacji niemal fizycznie bolesnej. Moja ocena 8/10 wynika z uznania dla odwagi, z jaką Cvijetić konfrontuje czytelnika z mrokiem ukrytym w codzienności, oraz z mistrzostwa formy, która mimo drastycznej tematyki pozostaje niezwykle precyzyjna.

Czerwony wieżowiec jako soczewka
Akcja skupia się wokół „Czerwonego Wieżowca” w Prijedorze – betonowego kolosa, który miał być symbolem jugosłowiańskiej nowoczesności i braterstwa. Tytułowa winda, wyprodukowana przez firmę Schindler (co stanowi gorzki, ironiczny kontrapunkt do nazwiska Oscara Schindlera), staje się tu niemym świadkiem i narzędziem tragedii. Cvijetić rezygnuje z wielkiej polityki na rzecz mikroperspektywy. Pokazuje, jak sąsiedzi, którzy dzielili cukier i wspólnie świętowali, z dnia na dzień stają się dla siebie oprawcami i ofiarami.

Najmocniejszą stroną książki jest jej język. Cvijetić pisze krótko, tnąc zdania niczym skalpelem. Nie ma tu miejsca na zbędne przymiotniki czy sentymentalizm. Autor opisuje śmierć dzieci, gwałty i czystki etniczne z dystansem, który paradoksalnie potęguje grozę. Ta literacka oszczędność sprawia, że każda strona uderza z podwójną siłą.

Beton i krew: Wieżowiec staje się pionowym cmentarzem.

Banalność zła: Zbrodnia dzieje się między piętrami, w klatkach schodowych, które stają się pułapkami.
To lektura wybitna, ale potwornie ciężka. Cvijetić nie daje czytelnikowi żadnego ukojenia ani nadziei na szybkie odkupienie. To literatura, która „boli” – i właśnie takie jest jej zadanie. Ocena osiem odzwierciedla fakt, że autorowi udało się zamknąć ogromną traumę narodu w zaledwie stu stronach, unikając przy tym patosu. Nie jest to jednak 10/10 tylko dlatego, że emocjonalny ciężar tej prozy jest tak przytłaczający, iż momentami trudno o racjonalną analizę tekstu ponad czystym, ludzkim przerażeniem.

Podsumowanie
Winda Schindlera to bezlitosne studium rozpadu więzi międzyludzkich. Darko Cvijetić udowadnia, że zło nie potrzebuje wielkich scenografii – wystarczy mu blokowisko i sąsiad, który nagle zapomina wspólnej przeszłości. To książka-przestroga, napisana krwią i betonowym pyłem, która zostaje w czytelniku na długo po tym, jak zamkną się drzwi tytułowej windy. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, jak cienka jest granica między cywilizacją a barbarzyństwem. Nieoczywista, brutalna i genialna w swojej surowości.

Powieść Darko Cvijeticia, Winda Schindlera, to jedna z najbardziej wstrząsających i literacko dopracowanych diagnoz jugosłowiańskiego dramatu, jakie ukazały się w ostatnich latach. Autor, będący nie tylko prozaikiem, ale i uznanym poetą, stworzył dzieło o kondensacji niemal fizycznie bolesnej. Moja ocena 8/10 wynika z uznania dla odwagi, z jaką Cvijetić konfrontuje...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to