W Pompejach Robert Harris zabiera czytelnika w jedne z najważniejszych czterech dni Cesarstwa Rzymskiego. Autor otoczył nas duszną i klaustrofobiczną atmosferą zaczątków i zapowiedzi wybuchu Wezuwiusza oraz w pełny akcji moment wybuchu tego legandernego wulkanu. Cenne jest to, że świat przedstawiony w książce oglądamy oczami żyjącego w tamtych czasach akwariusza imieniem Atiliusz. W mojej ocenie zamysł powieści był ciekawy lecz drzemiący w niej potencjał nie został w pełni wykorzystany. Postacie są płaskie. Względem charakteru możemy podzielić je na czarne i białe, niemal papierowe, jak Atiliusz. Kilka napoczętych wątków wydawało się ciekawych, ale nie zostały one rozwinięte. Pompeje oceniam jako średniaka w kategorii powieść historyczna. Na plus zagrało rosnące napięcie i osadzenie akcji w mojej ulubionej epoce- starożytności. Na pewno będę wracać do twórczości Harrisa.
W Pompejach Robert Harris zabiera czytelnika w jedne z najważniejszych czterech dni Cesarstwa Rzymskiego. Autor otoczył nas duszną i klaustrofobiczną atmosferą zaczątków i zapowiedzi wybuchu Wezuwiusza oraz w pełny akcji moment wybuchu tego legandernego wulkanu. Cenne jest to, że świat przedstawiony w książce oglądamy oczami żyjącego w tamtych czasach akwariusza imieniem...
Z całej historii najbardziej podobała mi się końcówka ostatniego rozdziału. Reszta to historia o życiu mieszkańców terenów pod Wezuwiuszem. A wszystko to pisane nudnym językiem, flegmatycznym.
Z całej historii najbardziej podobała mi się końcówka ostatniego rozdziału. Reszta to historia o życiu mieszkańców terenów pod Wezuwiuszem. A wszystko to pisane nudnym językiem, flegmatycznym.
Wciągająca opowieść. Harris ma dar do przybliżania czytelnikowi historycznych wydarzeń tak, że czuje się on osobiście zangażowany w to, jak potoczą się losy bohaterów. A przecież czytelnik dobrze wie, że katastrofa nadejdzie nieuchronnie. Świetnie odmalowane życie codzienne mieszkańców okolic Wezuwiusza. A informacje o akweduktach to prawdziwe perełki.
Wciągająca opowieść. Harris ma dar do przybliżania czytelnikowi historycznych wydarzeń tak, że czuje się on osobiście zangażowany w to, jak potoczą się losy bohaterów. A przecież czytelnik dobrze wie, że katastrofa nadejdzie nieuchronnie. Świetnie odmalowane życie codzienne mieszkańców okolic Wezuwiusza. A informacje o akweduktach to prawdziwe perełki.
Do tej pory nie sięgałem po książki Roberta Harrisa. Temat bardzo literacki, znany, a jednak chyba stosunkowo rzadko obecny w literaturze. Nie wiem, co mi w tej książce nie zagrało. Niby napisana sprawnie, a jednak nie zaangażowała. Większość postaci była mi obojętna. To, co mogłoby być jej największą siłą, zostaje przedstawione zaledwie na ostatnich kilkudziesięciu stronach.
Nie zniechęcam, jednak mnie nie całkiem przekonała.
Do tej pory nie sięgałem po książki Roberta Harrisa. Temat bardzo literacki, znany, a jednak chyba stosunkowo rzadko obecny w literaturze. Nie wiem, co mi w tej książce nie zagrało. Niby napisana sprawnie, a jednak nie zaangażowała. Większość postaci była mi obojętna. To, co mogłoby być jej największą siłą, zostaje przedstawione zaledwie na ostatnich kilkudziesięciu...
Jeden z najlepszych pisarzy beletrystyki historycznej.
Zgodnie z definicją beletrystyka historyczna ma na celu:
" dostarczenie rozrywki i przyjemności czytelnikowi "
" pozwolić oderwać się od rzeczywistości i zanurzyć w świecie wyobraźni ".
Charakteryzuje się fikcyjną fabułą i postaciami, ale często opisuje również fakty i osoby historyczne.
Wszystkie te czynniki autor wypełnia, aż w nadmiarze.
Jeśli dodamy do tego pięknie napisany tekst, wartką akcję, interesujący temat...to co więcej potrzeba ?
POLECAM !!!
Jeden z najlepszych pisarzy beletrystyki historycznej.
Zgodnie z definicją beletrystyka historyczna ma na celu:
" dostarczenie rozrywki i przyjemności czytelnikowi "
" pozwolić oderwać się od rzeczywistości i zanurzyć w świecie wyobraźni ".
Charakteryzuje się fikcyjną fabułą i postaciami, ale często opisuje również fakty i osoby historyczne.
Wszystkie te czynniki autor...
Książa jak najbardziej "ok" czyta się ją płynnie, postacie nie są tymi, które wryją nam się w pamięć.
Fabuła w porządku, jednak nie jest to poziom "Vaterland"
Książa jak najbardziej "ok" czyta się ją płynnie, postacie nie są tymi, które wryją nam się w pamięć.
Fabuła w porządku, jednak nie jest to poziom "Vaterland"
Byłem ciekawy jak stworzyć opowieść z tak punktowego wydarzenia, ale autorowi jakoś się udało zawiązać parę historii wokół motywu pewnej góry. Oprócz Wezuwiusza dostajemy też obraz budowania i znaczenia akweduktów. Dobrze wykreowany obraz społeczeństwa i cywilizacji w tamtych czasach jak również zilustrowanie samej erupcji wulkanu. Z minusów to trochę nieprzekonujące i wątki osobiste bohaterów, mentalnie odpływałem gdy były takie opisy.
Z plusów - fajne drobne wrzutki faktów naukowych na temat budowy i erupcji wulkanów.
To moje pierwsze spotkanie z autorem, myślę że dam mu jeszcze szanse.
Byłem ciekawy jak stworzyć opowieść z tak punktowego wydarzenia, ale autorowi jakoś się udało zawiązać parę historii wokół motywu pewnej góry. Oprócz Wezuwiusza dostajemy też obraz budowania i znaczenia akweduktów. Dobrze wykreowany obraz społeczeństwa i cywilizacji w tamtych czasach jak również zilustrowanie samej erupcji wulkanu. Z minusów to trochę nieprzekonujące i...
Robert Harris to autor, który w swoich książkach umiejętnie łączy fikcyjnych bohaterów z prawdziwymi wydarzeniami historycznymi. Dzięki temu jego powieści pozwalają ożywić dawne czasy i zapewnić czytelnikom inteligentną rozrywkę.
To spod jego pióra wyszły takie tytuły jak "Enigma", "Vaterland" czy głośne również dzięki filmowej wersji "Konklawe".
Ja zdecydowałam się sięgnąć po "Pompeje", powieść, która przenosi czytelnika do starożytnego rzymskiego miasta na kilka dni przed jego zniszczeniem w 79 roku n.e. w wyniku erupcji wulkanu Wezuwiusz, który zaspał miasto grubą warstwą popiołu i kamieni wulkanicznych. Katastrofa ta doprowadziła do śmierci tysięcy mieszkańców i całkowicie pogrzebała Pompeje, sprawiając iż stały się najsłynniejszym "miastem-cmentarzem" w historii.
Główny bohater powieści Roberta Harrisa, inżynier Marek Attiliusz, odkrywa, że woda w akwedukcie zaczyna znikać. Podczas inspekcji znajduje on liczne usterki i dowody na to, że jego poprzednik, który niespodziewanie zniknął nie zrobił tego z własnej woli. Szybko orientuje się, iż ma do czynienia z intrygą, w którą są zamieszani najwyżsi urzędnicy i bogaci właściciele ziemscy. Jednak kłopoty z dostarczaniem wody to nie jedyny kłopot, z którym musi zmierzyć się akwariusz. Jego uwagę zwracają dziwne wstrząsy ziemi, duszne powietrze i zanik wody w studniach. Wezuwiusz budzi się z długiego snu, jednak nikt nie wyobraża sobie jak tragiczne będą skutki jego aktywności.
To co utrzymuje uwagę czytelnika przez cały czas to narastające napięcie i chaos, który ogarnia mieszkańców Pompejów. Z napięciem śledzimy ich walkę o przetrwanie, w której każdy, niezależnie od statusu materialnego, jest bezsilny wobec potęgi natury.
Autor odwzorował ówczesne realia z niezwykłą dokładnością. Widać ogromną pracę badawczą, którą wykonał przed napisaniem książki. Dzięki temu ma się wrażenie, że jest się faktycznie w centrum wydarzeń, spacerując po ulicach starożytnego miasta.
Ta książka udowadnia, że historia może być równie pasjonująca jak najlepsza fikcja. Polecam!
Audiobook (czytał Mateusz Drozda)
Robert Harris to autor, który w swoich książkach umiejętnie łączy fikcyjnych bohaterów z prawdziwymi wydarzeniami historycznymi. Dzięki temu jego powieści pozwalają ożywić dawne czasy i zapewnić czytelnikom inteligentną rozrywkę.
To spod jego pióra wyszły takie tytuły jak "Enigma", "Vaterland" czy głośne również dzięki filmowej wersji "Konklawe".
Czytałem, a nie słuchałem, ale nie widzę papierowej wersji na portalu.
Pierwszy kontakt z autorem - nieudany. Jak dla mnie grafoman. Nie polubiłem żadnej postaci, nie obchodzi mnie fabuła i zmuszałem się do przeczytania każdej strony. Bardzo niezręcznie wyszło przestawienie społeczeństwa rzymskiego i realiów epoki. Uważam też, że niepotrzebnie autor wymienia nieistotne dla fabuły postaci z imienia, a także w ogóle zajmuje się opisem aktywności tychże, skoro nie mają żadnego znaczenia dla rozwoju historii.
Bardzo na siłę. Przeczytałem 3/4 i porzucam.
Miałem zacząć od Trylogii Rzymskiej, ale akurat nie była dostępna. Trafiłem tego potworka i niestety na długo zapomnę o tym autorze.
Czytałem, a nie słuchałem, ale nie widzę papierowej wersji na portalu.
Pierwszy kontakt z autorem - nieudany. Jak dla mnie grafoman. Nie polubiłem żadnej postaci, nie obchodzi mnie fabuła i zmuszałem się do przeczytania każdej strony. Bardzo niezręcznie wyszło przestawienie społeczeństwa rzymskiego i realiów epoki. Uważam też, że niepotrzebnie autor wymienia nieistotne dla...
Jako fanka Autora jak zawsze dałam się wciągnąć w fabułę. Człowiek wobec natury, której nie było mu dane poznać. Akwedukty, który jest jednym z bohaterów i do dziś jest uważany za genialny wytwór inżynierów starożytności. Polecam, chociaż nie będzie w moim top3 Harrisa.
Jako fanka Autora jak zawsze dałam się wciągnąć w fabułę. Człowiek wobec natury, której nie było mu dane poznać. Akwedukty, który jest jednym z bohaterów i do dziś jest uważany za genialny wytwór inżynierów starożytności. Polecam, chociaż nie będzie w moim top3 Harrisa.
Spory zawód, tematyka wydaje się bardzo interesująca jednak cały wątek fabularny jest po prostu średni. Sama erupcja czy życie i społeczeństwo przedstawione w powieści są ciekawe jednak to trochę za mało. Brak pomysłu na watek fabularny ciągnie całą powieść w dół, bohaterowie są płytcy i mało interesujący, brak im głębi i wymiarowości. Bohaterowie są jakby rzucenie na tło, fabuła płynie a w gruncie rzeczy zakończenie można przewidzieć już po kilkunastu stronach. Błędem było spłycenie czasu powieści do godzin, początek książki się ślimaczy a akcja nabiera rozmachu dopiero po wybuchu wulkanu. Jest to jednak już końcówka powieści, dosłownie ostatnie strony, Całość zdaje się jakby być nie dokończona, jakby autor nagle stracił wątek. Niestety wszystko to wpływa na odbiór i ocenę powieści.
Spory zawód, tematyka wydaje się bardzo interesująca jednak cały wątek fabularny jest po prostu średni. Sama erupcja czy życie i społeczeństwo przedstawione w powieści są ciekawe jednak to trochę za mało. Brak pomysłu na watek fabularny ciągnie całą powieść w dół, bohaterowie są płytcy i mało interesujący, brak im głębi i wymiarowości. Bohaterowie są jakby rzucenie na tło,...
Fabuła jest tylko pretekstem dla opisu gospodarki, technologii i społeczeństwa starożytnego Rzymu oraz, oczywiście, erupcji wulkanu. I to się fajnie broni, mimo niespecjalnie wciągającego wątku głównego.
Niestety słabą stroną książki są jej bohaterowie. Prawie wszyscy. Wplecione postaci historyczne są nawet ciekawe i wielowymiarowe. Ale reszta bohaterów - czy to główni, czy drugoplanowi - to postaci, które byłyby jako tako wiarygodne (choć dość płaskie) w powieści osadzonej 20 lub 21 wieku. Ale w starożytności gryzą strasznie.
Najbardziej jaskrawy przykład to oczywiście religia. Serio, jeden ateista by wystarczył. Niech już by to był główny bohater, żeby czytelnik mógł się łatwiej wczuć. Ale prawie wszyscy? No litości.
Fabuła jest tylko pretekstem dla opisu gospodarki, technologii i społeczeństwa starożytnego Rzymu oraz, oczywiście, erupcji wulkanu. I to się fajnie broni, mimo niespecjalnie wciągającego wątku głównego.
Niestety słabą stroną książki są jej bohaterowie. Prawie wszyscy. Wplecione postaci historyczne są nawet ciekawe i wielowymiarowe. Ale reszta bohaterów - czy to główni,...
Może i nieźle pokazane czasy antyczne, ale co z tego, kiedy powiesc nudna. Czytałem bez żadnych emocji. Moja pierwsza książka tego autora, wiec ciężko orzec jak inne, na razie nie przekonał mnie, zeby sięgać po coś więcej z jego półki.
Może i nieźle pokazane czasy antyczne, ale co z tego, kiedy powiesc nudna. Czytałem bez żadnych emocji. Moja pierwsza książka tego autora, wiec ciężko orzec jak inne, na razie nie przekonał mnie, zeby sięgać po coś więcej z jego półki.
Najbardziej podobał mi się motyw akweduktów, a nie samego wybuchu.
Żywe obrazy, wyraziści bohaterowie, dobry język, ciekawa historia, chociaż mam wrażenie, że sama końcówka najmniej istotna w tym wszystkim.
Najbardziej podobał mi się motyw akweduktów, a nie samego wybuchu.
Żywe obrazy, wyraziści bohaterowie, dobry język, ciekawa historia, chociaż mam wrażenie, że sama końcówka najmniej istotna w tym wszystkim.
"Pompeje" to moje pierwsze, bardzo udane spotkanie z twórczością Roberta Harrisa. Powieść przenosi nas w czasie na dwa dni przed katastrofalną erupcją Wezuwiusza. Pozwala poczuć perspektywę tamtej rzeczywistości, wejść w świat ówczesnych mieszkańców okolic wulkanu, wraz z bohaterami go przemierzać, mając świadomość nieuniknionej zagłady. Opowieść o tragicznych wydarzeniach z 79 r. n.e., ale także o miłości, rzymskim społeczeństwie i tajnikach budowy akweduktów. Gorąco polecam!
"Pompeje" to moje pierwsze, bardzo udane spotkanie z twórczością Roberta Harrisa. Powieść przenosi nas w czasie na dwa dni przed katastrofalną erupcją Wezuwiusza. Pozwala poczuć perspektywę tamtej rzeczywistości, wejść w świat ówczesnych mieszkańców okolic wulkanu, wraz z bohaterami go przemierzać, mając świadomość nieuniknionej zagłady. Opowieść o tragicznych wydarzeniach...
Dobry kryminał osadzony w realiach starożytnego Rzymu, a dokładnie w przed dzień zagłady Pompei. Brawa dla autora za historyczne detale, zwłaszcza ukazanie życie codziennego rzymskiej prowincji
Dobry kryminał osadzony w realiach starożytnego Rzymu, a dokładnie w przed dzień zagłady Pompei. Brawa dla autora za historyczne detale, zwłaszcza ukazanie życie codziennego rzymskiej prowincji
"Pokonać los - do tego właśnie powinien dążyć człowiek."
Jest 79 r. n.e., lato - bardzo upalne lato. Młody inżynier Atiliusz Primus od niedawna zarządza olbrzymim akweduktem dostarczającym wodę do dziewięciu miast wokół zatoki. Jego poprzednik zaginął w bardzo tajemniczych okolicznościach. Atiliusz próbuje rozwiązać zagadkę pojawienia się ryb z basenie wpływowego Ampliatusa - człowieka uwikłanego w przestępcze interesy. Z różnych stron nadchodzą sygnały zbliżającego się kataklizmu, woda w miejskich zbiornikach obniża swój poziom. Górujący nad zatoką Wezuwiusz zaczyna się budzić...
Ta książka naprawdę miała potencjał, niestety, nie został od wykorzystany do końca. Dlaczego? Autor przedstawia realia, nowinki technologiczne ówczesnego Rzymu, realia zycia mieszkańców, przed każdym rozdziałem mamy opis tego, co dzieje się przed wybuchem wulkanu... Czyli może się wydawać same plusy. A co z wątkiem głównym? Temat wybuchu Wezuwiusza pojawia się dopiero później. I tutaj następuje opis tego, do czego dorpowadza informacja o nadciągającym kataklizmie. Zaczyna panować wszechobecny chaos, ludzie panikują, modlą się do bóstw, popadają w obłęd, szukają sposobów ucieczki. Czyli znowu wydaje się wszystko jest w porządku. Dla mnie jednak to wszystko bardziej zblożone jest do naszych realiów, niż do tych panujących w 1 w. n.e., czyli niemalże 2000 lat temu. I własnie to jest powód, dla którego nie do końca to wszystko kupuję.
Ale trzeba przyznać, że zagmatwana sieć intryg jest opisana mistrzowsko i dlatego też mimo wszystko warto dać tej książkę szansę.
"Pokonać los - do tego właśnie powinien dążyć człowiek."
Jest 79 r. n.e., lato - bardzo upalne lato. Młody inżynier Atiliusz Primus od niedawna zarządza olbrzymim akweduktem dostarczającym wodę do dziewięciu miast wokół zatoki. Jego poprzednik zaginął w bardzo tajemniczych okolicznościach. Atiliusz próbuje rozwiązać zagadkę pojawienia się ryb z basenie wpływowego...
Kiedy myślę o tej książce , przypomina mi się dziecięca fascynacja historią Pompejów i Herculanum z 79 r.n.e., kiedy to oba miasta padły ofiarą erupcji Wezuwiusza. Lektura osadzonej w przededniu katastrofy powieści pozwoliła mi wrócić do chwil, gdy z przerażeniem wpatrywałam się w zamglony stożek wulkaniczny.
Ale wróćmy do samej książki. To opowieść o losach młodego akwariusza, który musi poradzić sobie z potężną awarią akweduktu.
Prócz tego na kartach powieści znaleźć można obraz życia w starożytnych Pompejach kilka dni przed katastrofą, która pogrążyła to miasto pod warstwą popiołu.
Co ciekawe, każdy rozdział otwiera cytat z dzieł naukowych z dziedziny wulkanologii opisujący kolejne etapy erupcji. Potęguje to tylko atmosferę grozy unoszącą się w powietrzu.
Kiedy myślę o tej książce , przypomina mi się dziecięca fascynacja historią Pompejów i Herculanum z 79 r.n.e., kiedy to oba miasta padły ofiarą erupcji Wezuwiusza. Lektura osadzonej w przededniu katastrofy powieści pozwoliła mi wrócić do chwil, gdy z przerażeniem wpatrywałam się w zamglony stożek wulkaniczny.
Ale wróćmy do samej książki. To opowieść o losach młodego...
Akcja tej powieści rozgrywa się w starożytnym Rzymie, tuż przed erupcją Wezuwiusza. Główny bohater, inżynier akweduktów Marcus Attilius, odkrywa niepokojące zjawiska związane z dostawą wody do Pompejów. Jego dochodzenie prowadzi do odkrycia nadchodzącej katastrofy. Harris z dbałością o historyczne detale przedstawia dramatyczne wydarzenia, ukazując życie codzienne w starożytnym mieście.
Akcja tej powieści rozgrywa się w starożytnym Rzymie, tuż przed erupcją Wezuwiusza. Główny bohater, inżynier akweduktów Marcus Attilius, odkrywa niepokojące zjawiska związane z dostawą wody do Pompejów. Jego dochodzenie prowadzi do odkrycia nadchodzącej katastrofy. Harris z dbałością o historyczne detale przedstawia dramatyczne wydarzenia, ukazując życie codzienne w...
Dzięki tytułowi, temat raczej oczywisty. Akcja powieści zaczyna się kilka dni przed słynną erupcją Wezuwiusza, kończy zaś gigantycznym pandemonium, które to fragmenty są najciekawszym elementem tej, raczej słabo poskładanej, sterty wydarzeń.
Sama intryga, kryminalno-sensacyjnego kroju, jest całkowicie współczesna, na dodatek, niezgrabna, wydumana i ogólnie blada i koślawa. Im bliżej końca tym bardziej niewiarygodna. Do tego dobajony jest, a jakże, romans, równie atrakcyjny jak wątek zasadniczy.
Postacie mają trudności z utrzymaniem się w realiach starożytności, są silnie dwudziestowieczne. Najgorzej idzie tym o poglądach liberalnych. Jeśli coś nie zgadza z nam współczesną obyczajowością czy porządkiem społecznym, tłumaczą sobie wzajemnie rzeczy dla starożytnych oczywiste i kiwają nad tym mądrze głowami. W efekcie postacie nabierają nienaturalnej teatralności. Do tego, niemal każda przesadnie przyprawiona jest grubo mielonym infantylizmem.
Autor wrzucił też w tryby garść żwiru powodującego nieustanne zgrzytanie. Np. obywatele rzymscy "pozdrawiają się" wyprostowanym środkowym palcem, a na stokach Wezuwiusza rosną lasy olchowe. Były tam jeszcze inne rzeczy, o których teraz niestety nie pamiętam, czytałem to kilka tygodni temu.
Autor cierpi na syndrom oczytanego laika. To co wyczytał w pracach historycznych umieszcza z jakim sensem, ale jeśli ma przestrzenie pomiędzy wypełnić "miękkim", uzupełniając schematyczną konstrukcję do naturalnej rzeczywistości, nie radzi sobie zbyt dobrze.
Końcowe fragmenty dotyczą samej katastrofy wypadają najlepiej. I choć i tu autor momentami popłynął w przesadne rejony (jednak moja wrażliwość więcej wybacza ze względu na apokaliptyczny charakter owej zagłady), to w porównaniu z nieporadnością wcześniejszych partii tekstu, są wyraźnie mocniej angażujące.
Rzecz jest w aspekcie rozrywkowym - nużąca i kanciasta, historycznym - nieporadna, wizji katastroficznej, plus "człowiek w obliczu" - akceptowalna ze wskazaniem na niezła.
Nie jest to powieść, którą bym polecał.
5/10
Dzięki tytułowi, temat raczej oczywisty. Akcja powieści zaczyna się kilka dni przed słynną erupcją Wezuwiusza, kończy zaś gigantycznym pandemonium, które to fragmenty są najciekawszym elementem tej, raczej słabo poskładanej, sterty wydarzeń.
Sama intryga, kryminalno-sensacyjnego kroju, jest całkowicie współczesna, na dodatek, niezgrabna, wydumana i ogólnie blada i koślawa....
"Pompeje" Roberta Harrisa to książka, która w neutralny sposób łączy elementy thrillera historycznego z powieścią o technicznych zmaganiach głównego bohatera. Początkowo fabuła skupia się na inżynierze, który zostaje postawiony przed wyzwaniem naprawienia akweduktu Aqua Augusta dostarczającego wodę do okolicznych miast. Długie opisy technologii rzymskich oraz codzienności życia w Pompejach dominują przez znaczną część książki, sprawiając, że można odnieść wrażenie, iż historia dotyczy wyłącznie problemów technicznych i politycznych intryg.
Dopiero z czasem Harris wprowadza temat wybuchu Wezuwiusza. Opis zagrożenia i chaosu w obliczu zbliżającego się wybuchu Wezuwiusza to jeden z bardziej interesujących elementów książki. Autor ukazuje, jak niewiedza i przesądy prowadzą do irracjonalnych reakcji mieszkańców. Ludzie wpadają w panikę, szukają pomocy w modlitwach do bogów, a niektórzy popadają w obłęd. Te fragmenty są szczególnie sugestywne, pokazując, jak nieprzewidywalność natury może całkowicie zburzyć ludzkie poczucie bezpieczeństwa.
"Pompeje" Roberta Harrisa to książka, która w neutralny sposób łączy elementy thrillera historycznego z powieścią o technicznych zmaganiach głównego bohatera. Początkowo fabuła skupia się na inżynierze, który zostaje postawiony przed wyzwaniem naprawienia akweduktu Aqua Augusta dostarczającego wodę do okolicznych miast. Długie opisy technologii rzymskich oraz codzienności...
Wraz z autorem cofamy się w czasie do I wieku n.e. i jesteśmy świadkami wydarzeń poprzedzających wybuch Wezuwiusza. Tło historyczne wydaje się być oddane dość wiernie. Można zamknąć oczy i poczuć klimat czasów Cesarstwa Rzymskiego. Przyjemna książeczka.
Wraz z autorem cofamy się w czasie do I wieku n.e. i jesteśmy świadkami wydarzeń poprzedzających wybuch Wezuwiusza. Tło historyczne wydaje się być oddane dość wiernie. Można zamknąć oczy i poczuć klimat czasów Cesarstwa Rzymskiego. Przyjemna książeczka.
Bardzo dobrze przedstawiony kawał historii . Wybuch Wezuwiusza. Najciekawsze są zachowania ludzi w obliczu katastrofy. Nie polecam osobom, które nie lubią obszernych opisów.
Bardzo dobrze przedstawiony kawał historii . Wybuch Wezuwiusza. Najciekawsze są zachowania ludzi w obliczu katastrofy. Nie polecam osobom, które nie lubią obszernych opisów.
Temat wulkanów pociągał mnie już od dawna. Pompeje i Wezuwiusz - moim marzeniem było zobaczenie tego na własne oczy. Tym bardziej chciałam przeczytać, że udało mi się zwiedzić ten teren dwa lata temu. Takiej powieści po prostu nie mogłam przepuścić. Ogrom pracy włożonej w to jak żyło się w tamtych czasach, jak ludzie postępowali, jak zarabiali, jak wyglądały i jak zostały zbudowane domy, akwedukty, łaźnie. Do tego ciekawa zagadka sensacyjna. Na pewno sięgnę po kolejne książki tego autora.
Temat wulkanów pociągał mnie już od dawna. Pompeje i Wezuwiusz - moim marzeniem było zobaczenie tego na własne oczy. Tym bardziej chciałam przeczytać, że udało mi się zwiedzić ten teren dwa lata temu. Takiej powieści po prostu nie mogłam przepuścić. Ogrom pracy włożonej w to jak żyło się w tamtych czasach, jak ludzie postępowali, jak zarabiali, jak wyglądały i jak zostały...
W Pompejach Robert Harris zabiera czytelnika w jedne z najważniejszych czterech dni Cesarstwa Rzymskiego. Autor otoczył nas duszną i klaustrofobiczną atmosferą zaczątków i zapowiedzi wybuchu Wezuwiusza oraz w pełny akcji moment wybuchu tego legandernego wulkanu. Cenne jest to, że świat przedstawiony w książce oglądamy oczami żyjącego w tamtych czasach akwariusza imieniem Atiliusz. W mojej ocenie zamysł powieści był ciekawy lecz drzemiący w niej potencjał nie został w pełni wykorzystany. Postacie są płaskie. Względem charakteru możemy podzielić je na czarne i białe, niemal papierowe, jak Atiliusz. Kilka napoczętych wątków wydawało się ciekawych, ale nie zostały one rozwinięte. Pompeje oceniam jako średniaka w kategorii powieść historyczna. Na plus zagrało rosnące napięcie i osadzenie akcji w mojej ulubionej epoce- starożytności. Na pewno będę wracać do twórczości Harrisa.
W Pompejach Robert Harris zabiera czytelnika w jedne z najważniejszych czterech dni Cesarstwa Rzymskiego. Autor otoczył nas duszną i klaustrofobiczną atmosferą zaczątków i zapowiedzi wybuchu Wezuwiusza oraz w pełny akcji moment wybuchu tego legandernego wulkanu. Cenne jest to, że świat przedstawiony w książce oglądamy oczami żyjącego w tamtych czasach akwariusza imieniem...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ całej historii najbardziej podobała mi się końcówka ostatniego rozdziału. Reszta to historia o życiu mieszkańców terenów pod Wezuwiuszem. A wszystko to pisane nudnym językiem, flegmatycznym.
Z całej historii najbardziej podobała mi się końcówka ostatniego rozdziału. Reszta to historia o życiu mieszkańców terenów pod Wezuwiuszem. A wszystko to pisane nudnym językiem, flegmatycznym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to6.5
6.5
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągająca opowieść. Harris ma dar do przybliżania czytelnikowi historycznych wydarzeń tak, że czuje się on osobiście zangażowany w to, jak potoczą się losy bohaterów. A przecież czytelnik dobrze wie, że katastrofa nadejdzie nieuchronnie. Świetnie odmalowane życie codzienne mieszkańców okolic Wezuwiusza. A informacje o akweduktach to prawdziwe perełki.
Wciągająca opowieść. Harris ma dar do przybliżania czytelnikowi historycznych wydarzeń tak, że czuje się on osobiście zangażowany w to, jak potoczą się losy bohaterów. A przecież czytelnik dobrze wie, że katastrofa nadejdzie nieuchronnie. Świetnie odmalowane życie codzienne mieszkańców okolic Wezuwiusza. A informacje o akweduktach to prawdziwe perełki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo tej pory nie sięgałem po książki Roberta Harrisa. Temat bardzo literacki, znany, a jednak chyba stosunkowo rzadko obecny w literaturze. Nie wiem, co mi w tej książce nie zagrało. Niby napisana sprawnie, a jednak nie zaangażowała. Większość postaci była mi obojętna. To, co mogłoby być jej największą siłą, zostaje przedstawione zaledwie na ostatnich kilkudziesięciu stronach.
Nie zniechęcam, jednak mnie nie całkiem przekonała.
Do tej pory nie sięgałem po książki Roberta Harrisa. Temat bardzo literacki, znany, a jednak chyba stosunkowo rzadko obecny w literaturze. Nie wiem, co mi w tej książce nie zagrało. Niby napisana sprawnie, a jednak nie zaangażowała. Większość postaci była mi obojętna. To, co mogłoby być jej największą siłą, zostaje przedstawione zaledwie na ostatnich kilkudziesięciu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeden z najlepszych pisarzy beletrystyki historycznej.
Zgodnie z definicją beletrystyka historyczna ma na celu:
" dostarczenie rozrywki i przyjemności czytelnikowi "
" pozwolić oderwać się od rzeczywistości i zanurzyć w świecie wyobraźni ".
Charakteryzuje się fikcyjną fabułą i postaciami, ale często opisuje również fakty i osoby historyczne.
Wszystkie te czynniki autor wypełnia, aż w nadmiarze.
Jeśli dodamy do tego pięknie napisany tekst, wartką akcję, interesujący temat...to co więcej potrzeba ?
POLECAM !!!
Jeden z najlepszych pisarzy beletrystyki historycznej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZgodnie z definicją beletrystyka historyczna ma na celu:
" dostarczenie rozrywki i przyjemności czytelnikowi "
" pozwolić oderwać się od rzeczywistości i zanurzyć w świecie wyobraźni ".
Charakteryzuje się fikcyjną fabułą i postaciami, ale często opisuje również fakty i osoby historyczne.
Wszystkie te czynniki autor...
Książa jak najbardziej "ok" czyta się ją płynnie, postacie nie są tymi, które wryją nam się w pamięć.
Fabuła w porządku, jednak nie jest to poziom "Vaterland"
Książa jak najbardziej "ok" czyta się ją płynnie, postacie nie są tymi, które wryją nam się w pamięć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła w porządku, jednak nie jest to poziom "Vaterland"
Byłem ciekawy jak stworzyć opowieść z tak punktowego wydarzenia, ale autorowi jakoś się udało zawiązać parę historii wokół motywu pewnej góry. Oprócz Wezuwiusza dostajemy też obraz budowania i znaczenia akweduktów. Dobrze wykreowany obraz społeczeństwa i cywilizacji w tamtych czasach jak również zilustrowanie samej erupcji wulkanu. Z minusów to trochę nieprzekonujące i wątki osobiste bohaterów, mentalnie odpływałem gdy były takie opisy.
Z plusów - fajne drobne wrzutki faktów naukowych na temat budowy i erupcji wulkanów.
To moje pierwsze spotkanie z autorem, myślę że dam mu jeszcze szanse.
Byłem ciekawy jak stworzyć opowieść z tak punktowego wydarzenia, ale autorowi jakoś się udało zawiązać parę historii wokół motywu pewnej góry. Oprócz Wezuwiusza dostajemy też obraz budowania i znaczenia akweduktów. Dobrze wykreowany obraz społeczeństwa i cywilizacji w tamtych czasach jak również zilustrowanie samej erupcji wulkanu. Z minusów to trochę nieprzekonujące i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRobert Harris to autor, który w swoich książkach umiejętnie łączy fikcyjnych bohaterów z prawdziwymi wydarzeniami historycznymi. Dzięki temu jego powieści pozwalają ożywić dawne czasy i zapewnić czytelnikom inteligentną rozrywkę.
To spod jego pióra wyszły takie tytuły jak "Enigma", "Vaterland" czy głośne również dzięki filmowej wersji "Konklawe".
Ja zdecydowałam się sięgnąć po "Pompeje", powieść, która przenosi czytelnika do starożytnego rzymskiego miasta na kilka dni przed jego zniszczeniem w 79 roku n.e. w wyniku erupcji wulkanu Wezuwiusz, który zaspał miasto grubą warstwą popiołu i kamieni wulkanicznych. Katastrofa ta doprowadziła do śmierci tysięcy mieszkańców i całkowicie pogrzebała Pompeje, sprawiając iż stały się najsłynniejszym "miastem-cmentarzem" w historii.
Główny bohater powieści Roberta Harrisa, inżynier Marek Attiliusz, odkrywa, że woda w akwedukcie zaczyna znikać. Podczas inspekcji znajduje on liczne usterki i dowody na to, że jego poprzednik, który niespodziewanie zniknął nie zrobił tego z własnej woli. Szybko orientuje się, iż ma do czynienia z intrygą, w którą są zamieszani najwyżsi urzędnicy i bogaci właściciele ziemscy. Jednak kłopoty z dostarczaniem wody to nie jedyny kłopot, z którym musi zmierzyć się akwariusz. Jego uwagę zwracają dziwne wstrząsy ziemi, duszne powietrze i zanik wody w studniach. Wezuwiusz budzi się z długiego snu, jednak nikt nie wyobraża sobie jak tragiczne będą skutki jego aktywności.
To co utrzymuje uwagę czytelnika przez cały czas to narastające napięcie i chaos, który ogarnia mieszkańców Pompejów. Z napięciem śledzimy ich walkę o przetrwanie, w której każdy, niezależnie od statusu materialnego, jest bezsilny wobec potęgi natury.
Autor odwzorował ówczesne realia z niezwykłą dokładnością. Widać ogromną pracę badawczą, którą wykonał przed napisaniem książki. Dzięki temu ma się wrażenie, że jest się faktycznie w centrum wydarzeń, spacerując po ulicach starożytnego miasta.
Ta książka udowadnia, że historia może być równie pasjonująca jak najlepsza fikcja. Polecam!
Audiobook (czytał Mateusz Drozda)
Robert Harris to autor, który w swoich książkach umiejętnie łączy fikcyjnych bohaterów z prawdziwymi wydarzeniami historycznymi. Dzięki temu jego powieści pozwalają ożywić dawne czasy i zapewnić czytelnikom inteligentną rozrywkę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo spod jego pióra wyszły takie tytuły jak "Enigma", "Vaterland" czy głośne również dzięki filmowej wersji "Konklawe".
Ja zdecydowałam się...
Czytałem, a nie słuchałem, ale nie widzę papierowej wersji na portalu.
Pierwszy kontakt z autorem - nieudany. Jak dla mnie grafoman. Nie polubiłem żadnej postaci, nie obchodzi mnie fabuła i zmuszałem się do przeczytania każdej strony. Bardzo niezręcznie wyszło przestawienie społeczeństwa rzymskiego i realiów epoki. Uważam też, że niepotrzebnie autor wymienia nieistotne dla fabuły postaci z imienia, a także w ogóle zajmuje się opisem aktywności tychże, skoro nie mają żadnego znaczenia dla rozwoju historii.
Bardzo na siłę. Przeczytałem 3/4 i porzucam.
Miałem zacząć od Trylogii Rzymskiej, ale akurat nie była dostępna. Trafiłem tego potworka i niestety na długo zapomnę o tym autorze.
Czytałem, a nie słuchałem, ale nie widzę papierowej wersji na portalu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy kontakt z autorem - nieudany. Jak dla mnie grafoman. Nie polubiłem żadnej postaci, nie obchodzi mnie fabuła i zmuszałem się do przeczytania każdej strony. Bardzo niezręcznie wyszło przestawienie społeczeństwa rzymskiego i realiów epoki. Uważam też, że niepotrzebnie autor wymienia nieistotne dla...
Jako fanka Autora jak zawsze dałam się wciągnąć w fabułę. Człowiek wobec natury, której nie było mu dane poznać. Akwedukty, który jest jednym z bohaterów i do dziś jest uważany za genialny wytwór inżynierów starożytności. Polecam, chociaż nie będzie w moim top3 Harrisa.
Jako fanka Autora jak zawsze dałam się wciągnąć w fabułę. Człowiek wobec natury, której nie było mu dane poznać. Akwedukty, który jest jednym z bohaterów i do dziś jest uważany za genialny wytwór inżynierów starożytności. Polecam, chociaż nie będzie w moim top3 Harrisa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpory zawód, tematyka wydaje się bardzo interesująca jednak cały wątek fabularny jest po prostu średni. Sama erupcja czy życie i społeczeństwo przedstawione w powieści są ciekawe jednak to trochę za mało. Brak pomysłu na watek fabularny ciągnie całą powieść w dół, bohaterowie są płytcy i mało interesujący, brak im głębi i wymiarowości. Bohaterowie są jakby rzucenie na tło, fabuła płynie a w gruncie rzeczy zakończenie można przewidzieć już po kilkunastu stronach. Błędem było spłycenie czasu powieści do godzin, początek książki się ślimaczy a akcja nabiera rozmachu dopiero po wybuchu wulkanu. Jest to jednak już końcówka powieści, dosłownie ostatnie strony, Całość zdaje się jakby być nie dokończona, jakby autor nagle stracił wątek. Niestety wszystko to wpływa na odbiór i ocenę powieści.
Spory zawód, tematyka wydaje się bardzo interesująca jednak cały wątek fabularny jest po prostu średni. Sama erupcja czy życie i społeczeństwo przedstawione w powieści są ciekawe jednak to trochę za mało. Brak pomysłu na watek fabularny ciągnie całą powieść w dół, bohaterowie są płytcy i mało interesujący, brak im głębi i wymiarowości. Bohaterowie są jakby rzucenie na tło,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła jest tylko pretekstem dla opisu gospodarki, technologii i społeczeństwa starożytnego Rzymu oraz, oczywiście, erupcji wulkanu. I to się fajnie broni, mimo niespecjalnie wciągającego wątku głównego.
Niestety słabą stroną książki są jej bohaterowie. Prawie wszyscy. Wplecione postaci historyczne są nawet ciekawe i wielowymiarowe. Ale reszta bohaterów - czy to główni, czy drugoplanowi - to postaci, które byłyby jako tako wiarygodne (choć dość płaskie) w powieści osadzonej 20 lub 21 wieku. Ale w starożytności gryzą strasznie.
Najbardziej jaskrawy przykład to oczywiście religia. Serio, jeden ateista by wystarczył. Niech już by to był główny bohater, żeby czytelnik mógł się łatwiej wczuć. Ale prawie wszyscy? No litości.
Fabuła jest tylko pretekstem dla opisu gospodarki, technologii i społeczeństwa starożytnego Rzymu oraz, oczywiście, erupcji wulkanu. I to się fajnie broni, mimo niespecjalnie wciągającego wątku głównego.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety słabą stroną książki są jej bohaterowie. Prawie wszyscy. Wplecione postaci historyczne są nawet ciekawe i wielowymiarowe. Ale reszta bohaterów - czy to główni,...
Może i nieźle pokazane czasy antyczne, ale co z tego, kiedy powiesc nudna. Czytałem bez żadnych emocji. Moja pierwsza książka tego autora, wiec ciężko orzec jak inne, na razie nie przekonał mnie, zeby sięgać po coś więcej z jego półki.
Może i nieźle pokazane czasy antyczne, ale co z tego, kiedy powiesc nudna. Czytałem bez żadnych emocji. Moja pierwsza książka tego autora, wiec ciężko orzec jak inne, na razie nie przekonał mnie, zeby sięgać po coś więcej z jego półki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajbardziej podobał mi się motyw akweduktów, a nie samego wybuchu.
Żywe obrazy, wyraziści bohaterowie, dobry język, ciekawa historia, chociaż mam wrażenie, że sama końcówka najmniej istotna w tym wszystkim.
Najbardziej podobał mi się motyw akweduktów, a nie samego wybuchu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻywe obrazy, wyraziści bohaterowie, dobry język, ciekawa historia, chociaż mam wrażenie, że sama końcówka najmniej istotna w tym wszystkim.
słabizna - usiłowanie wyciśnięcia ostatnich pieniędzy z popularności nazwiska. Zlecona murzynowi?
słabizna - usiłowanie wyciśnięcia ostatnich pieniędzy z popularności nazwiska. Zlecona murzynowi?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Pompeje" to moje pierwsze, bardzo udane spotkanie z twórczością Roberta Harrisa. Powieść przenosi nas w czasie na dwa dni przed katastrofalną erupcją Wezuwiusza. Pozwala poczuć perspektywę tamtej rzeczywistości, wejść w świat ówczesnych mieszkańców okolic wulkanu, wraz z bohaterami go przemierzać, mając świadomość nieuniknionej zagłady. Opowieść o tragicznych wydarzeniach z 79 r. n.e., ale także o miłości, rzymskim społeczeństwie i tajnikach budowy akweduktów. Gorąco polecam!
"Pompeje" to moje pierwsze, bardzo udane spotkanie z twórczością Roberta Harrisa. Powieść przenosi nas w czasie na dwa dni przed katastrofalną erupcją Wezuwiusza. Pozwala poczuć perspektywę tamtej rzeczywistości, wejść w świat ówczesnych mieszkańców okolic wulkanu, wraz z bohaterami go przemierzać, mając świadomość nieuniknionej zagłady. Opowieść o tragicznych wydarzeniach...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobry kryminał osadzony w realiach starożytnego Rzymu, a dokładnie w przed dzień zagłady Pompei. Brawa dla autora za historyczne detale, zwłaszcza ukazanie życie codziennego rzymskiej prowincji
Dobry kryminał osadzony w realiach starożytnego Rzymu, a dokładnie w przed dzień zagłady Pompei. Brawa dla autora za historyczne detale, zwłaszcza ukazanie życie codziennego rzymskiej prowincji
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Pokonać los - do tego właśnie powinien dążyć człowiek."
Jest 79 r. n.e., lato - bardzo upalne lato. Młody inżynier Atiliusz Primus od niedawna zarządza olbrzymim akweduktem dostarczającym wodę do dziewięciu miast wokół zatoki. Jego poprzednik zaginął w bardzo tajemniczych okolicznościach. Atiliusz próbuje rozwiązać zagadkę pojawienia się ryb z basenie wpływowego Ampliatusa - człowieka uwikłanego w przestępcze interesy. Z różnych stron nadchodzą sygnały zbliżającego się kataklizmu, woda w miejskich zbiornikach obniża swój poziom. Górujący nad zatoką Wezuwiusz zaczyna się budzić...
Ta książka naprawdę miała potencjał, niestety, nie został od wykorzystany do końca. Dlaczego? Autor przedstawia realia, nowinki technologiczne ówczesnego Rzymu, realia zycia mieszkańców, przed każdym rozdziałem mamy opis tego, co dzieje się przed wybuchem wulkanu... Czyli może się wydawać same plusy. A co z wątkiem głównym? Temat wybuchu Wezuwiusza pojawia się dopiero później. I tutaj następuje opis tego, do czego dorpowadza informacja o nadciągającym kataklizmie. Zaczyna panować wszechobecny chaos, ludzie panikują, modlą się do bóstw, popadają w obłęd, szukają sposobów ucieczki. Czyli znowu wydaje się wszystko jest w porządku. Dla mnie jednak to wszystko bardziej zblożone jest do naszych realiów, niż do tych panujących w 1 w. n.e., czyli niemalże 2000 lat temu. I własnie to jest powód, dla którego nie do końca to wszystko kupuję.
Ale trzeba przyznać, że zagmatwana sieć intryg jest opisana mistrzowsko i dlatego też mimo wszystko warto dać tej książkę szansę.
"Pokonać los - do tego właśnie powinien dążyć człowiek."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest 79 r. n.e., lato - bardzo upalne lato. Młody inżynier Atiliusz Primus od niedawna zarządza olbrzymim akweduktem dostarczającym wodę do dziewięciu miast wokół zatoki. Jego poprzednik zaginął w bardzo tajemniczych okolicznościach. Atiliusz próbuje rozwiązać zagadkę pojawienia się ryb z basenie wpływowego...
Kiedy myślę o tej książce , przypomina mi się dziecięca fascynacja historią Pompejów i Herculanum z 79 r.n.e., kiedy to oba miasta padły ofiarą erupcji Wezuwiusza. Lektura osadzonej w przededniu katastrofy powieści pozwoliła mi wrócić do chwil, gdy z przerażeniem wpatrywałam się w zamglony stożek wulkaniczny.
Ale wróćmy do samej książki. To opowieść o losach młodego akwariusza, który musi poradzić sobie z potężną awarią akweduktu.
Prócz tego na kartach powieści znaleźć można obraz życia w starożytnych Pompejach kilka dni przed katastrofą, która pogrążyła to miasto pod warstwą popiołu.
Co ciekawe, każdy rozdział otwiera cytat z dzieł naukowych z dziedziny wulkanologii opisujący kolejne etapy erupcji. Potęguje to tylko atmosferę grozy unoszącą się w powietrzu.
Kiedy myślę o tej książce , przypomina mi się dziecięca fascynacja historią Pompejów i Herculanum z 79 r.n.e., kiedy to oba miasta padły ofiarą erupcji Wezuwiusza. Lektura osadzonej w przededniu katastrofy powieści pozwoliła mi wrócić do chwil, gdy z przerażeniem wpatrywałam się w zamglony stożek wulkaniczny.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle wróćmy do samej książki. To opowieść o losach młodego...
Akcja tej powieści rozgrywa się w starożytnym Rzymie, tuż przed erupcją Wezuwiusza. Główny bohater, inżynier akweduktów Marcus Attilius, odkrywa niepokojące zjawiska związane z dostawą wody do Pompejów. Jego dochodzenie prowadzi do odkrycia nadchodzącej katastrofy. Harris z dbałością o historyczne detale przedstawia dramatyczne wydarzenia, ukazując życie codzienne w starożytnym mieście.
Akcja tej powieści rozgrywa się w starożytnym Rzymie, tuż przed erupcją Wezuwiusza. Główny bohater, inżynier akweduktów Marcus Attilius, odkrywa niepokojące zjawiska związane z dostawą wody do Pompejów. Jego dochodzenie prowadzi do odkrycia nadchodzącej katastrofy. Harris z dbałością o historyczne detale przedstawia dramatyczne wydarzenia, ukazując życie codzienne w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzięki tytułowi, temat raczej oczywisty. Akcja powieści zaczyna się kilka dni przed słynną erupcją Wezuwiusza, kończy zaś gigantycznym pandemonium, które to fragmenty są najciekawszym elementem tej, raczej słabo poskładanej, sterty wydarzeń.
Sama intryga, kryminalno-sensacyjnego kroju, jest całkowicie współczesna, na dodatek, niezgrabna, wydumana i ogólnie blada i koślawa. Im bliżej końca tym bardziej niewiarygodna. Do tego dobajony jest, a jakże, romans, równie atrakcyjny jak wątek zasadniczy.
Postacie mają trudności z utrzymaniem się w realiach starożytności, są silnie dwudziestowieczne. Najgorzej idzie tym o poglądach liberalnych. Jeśli coś nie zgadza z nam współczesną obyczajowością czy porządkiem społecznym, tłumaczą sobie wzajemnie rzeczy dla starożytnych oczywiste i kiwają nad tym mądrze głowami. W efekcie postacie nabierają nienaturalnej teatralności. Do tego, niemal każda przesadnie przyprawiona jest grubo mielonym infantylizmem.
Autor wrzucił też w tryby garść żwiru powodującego nieustanne zgrzytanie. Np. obywatele rzymscy "pozdrawiają się" wyprostowanym środkowym palcem, a na stokach Wezuwiusza rosną lasy olchowe. Były tam jeszcze inne rzeczy, o których teraz niestety nie pamiętam, czytałem to kilka tygodni temu.
Autor cierpi na syndrom oczytanego laika. To co wyczytał w pracach historycznych umieszcza z jakim sensem, ale jeśli ma przestrzenie pomiędzy wypełnić "miękkim", uzupełniając schematyczną konstrukcję do naturalnej rzeczywistości, nie radzi sobie zbyt dobrze.
Końcowe fragmenty dotyczą samej katastrofy wypadają najlepiej. I choć i tu autor momentami popłynął w przesadne rejony (jednak moja wrażliwość więcej wybacza ze względu na apokaliptyczny charakter owej zagłady), to w porównaniu z nieporadnością wcześniejszych partii tekstu, są wyraźnie mocniej angażujące.
Rzecz jest w aspekcie rozrywkowym - nużąca i kanciasta, historycznym - nieporadna, wizji katastroficznej, plus "człowiek w obliczu" - akceptowalna ze wskazaniem na niezła.
Nie jest to powieść, którą bym polecał.
5/10
Dzięki tytułowi, temat raczej oczywisty. Akcja powieści zaczyna się kilka dni przed słynną erupcją Wezuwiusza, kończy zaś gigantycznym pandemonium, które to fragmenty są najciekawszym elementem tej, raczej słabo poskładanej, sterty wydarzeń.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama intryga, kryminalno-sensacyjnego kroju, jest całkowicie współczesna, na dodatek, niezgrabna, wydumana i ogólnie blada i koślawa....
"Pompeje" Roberta Harrisa to książka, która w neutralny sposób łączy elementy thrillera historycznego z powieścią o technicznych zmaganiach głównego bohatera. Początkowo fabuła skupia się na inżynierze, który zostaje postawiony przed wyzwaniem naprawienia akweduktu Aqua Augusta dostarczającego wodę do okolicznych miast. Długie opisy technologii rzymskich oraz codzienności życia w Pompejach dominują przez znaczną część książki, sprawiając, że można odnieść wrażenie, iż historia dotyczy wyłącznie problemów technicznych i politycznych intryg.
Dopiero z czasem Harris wprowadza temat wybuchu Wezuwiusza. Opis zagrożenia i chaosu w obliczu zbliżającego się wybuchu Wezuwiusza to jeden z bardziej interesujących elementów książki. Autor ukazuje, jak niewiedza i przesądy prowadzą do irracjonalnych reakcji mieszkańców. Ludzie wpadają w panikę, szukają pomocy w modlitwach do bogów, a niektórzy popadają w obłęd. Te fragmenty są szczególnie sugestywne, pokazując, jak nieprzewidywalność natury może całkowicie zburzyć ludzkie poczucie bezpieczeństwa.
"Pompeje" Roberta Harrisa to książka, która w neutralny sposób łączy elementy thrillera historycznego z powieścią o technicznych zmaganiach głównego bohatera. Początkowo fabuła skupia się na inżynierze, który zostaje postawiony przed wyzwaniem naprawienia akweduktu Aqua Augusta dostarczającego wodę do okolicznych miast. Długie opisy technologii rzymskich oraz codzienności...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWraz z autorem cofamy się w czasie do I wieku n.e. i jesteśmy świadkami wydarzeń poprzedzających wybuch Wezuwiusza. Tło historyczne wydaje się być oddane dość wiernie. Można zamknąć oczy i poczuć klimat czasów Cesarstwa Rzymskiego. Przyjemna książeczka.
Wraz z autorem cofamy się w czasie do I wieku n.e. i jesteśmy świadkami wydarzeń poprzedzających wybuch Wezuwiusza. Tło historyczne wydaje się być oddane dość wiernie. Można zamknąć oczy i poczuć klimat czasów Cesarstwa Rzymskiego. Przyjemna książeczka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobrze przedstawiony kawał historii . Wybuch Wezuwiusza. Najciekawsze są zachowania ludzi w obliczu katastrofy. Nie polecam osobom, które nie lubią obszernych opisów.
Bardzo dobrze przedstawiony kawał historii . Wybuch Wezuwiusza. Najciekawsze są zachowania ludzi w obliczu katastrofy. Nie polecam osobom, które nie lubią obszernych opisów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytane z zapartym tchem. Autor nigdy nie zawodzi!
Przeczytane z zapartym tchem. Autor nigdy nie zawodzi!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziwne to było. Jak dla mnie mało ciekawe i za dużo udawanych wulgaryzmów.
Dziwne to było. Jak dla mnie mało ciekawe i za dużo udawanych wulgaryzmów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze napisana literatura rozrywkowa.
Dobrze napisana literatura rozrywkowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPorządna powieść historyczna. Szybko się czyta / słucha. Zwłaszcza dla fanów fabularyzowanej historii. Dla innych raczej czytadło.
//jak zmieni się twoja ocena, gdy przestaniesz używać siódemki //
Porządna powieść historyczna. Szybko się czyta / słucha. Zwłaszcza dla fanów fabularyzowanej historii. Dla innych raczej czytadło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to//jak zmieni się twoja ocena, gdy przestaniesz używać siódemki //
Temat wulkanów pociągał mnie już od dawna. Pompeje i Wezuwiusz - moim marzeniem było zobaczenie tego na własne oczy. Tym bardziej chciałam przeczytać, że udało mi się zwiedzić ten teren dwa lata temu. Takiej powieści po prostu nie mogłam przepuścić. Ogrom pracy włożonej w to jak żyło się w tamtych czasach, jak ludzie postępowali, jak zarabiali, jak wyglądały i jak zostały zbudowane domy, akwedukty, łaźnie. Do tego ciekawa zagadka sensacyjna. Na pewno sięgnę po kolejne książki tego autora.
Temat wulkanów pociągał mnie już od dawna. Pompeje i Wezuwiusz - moim marzeniem było zobaczenie tego na własne oczy. Tym bardziej chciałam przeczytać, że udało mi się zwiedzić ten teren dwa lata temu. Takiej powieści po prostu nie mogłam przepuścić. Ogrom pracy włożonej w to jak żyło się w tamtych czasach, jak ludzie postępowali, jak zarabiali, jak wyglądały i jak zostały...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to