Pobyt na bezludnej wyspie z handlarzem bronią...Chyba najbardziej dramatyczna bo najwięcej w niej rozmów o śmierci i o tym czy uda im się przetrwać. Ale fajna jak wszystkie .
Pobyt na bezludnej wyspie z handlarzem bronią...Chyba najbardziej dramatyczna bo najwięcej w niej rozmów o śmierci i o tym czy uda im się przetrwać. Ale fajna jak wszystkie .
Sięgając po kolejnym tom z cyklu Zepsute imperium nie miałam wielkich oczekiwań przyznaje jednak, że już najmniej spodziewałam się przygody w stylu Robinsona Crusoe było to jednak niezwykle ciekawe.
Zacznijmy jednak od początku, bo niestety nie mogę przyznać, że nie jest idealnie - sam początkiem jest lekko niedopracowany bo naprawdę jak można się było spodziewać, że Phoenix nie zostanie sprawdzona i uda jej się bez przeszkód wślizgnąć i przeszukać gabinet kogoś takiego jak Alaric Prince. Wszystko jednak co dzieje się potem bardzo mi się podobało a sama historia przedstawiona jest ciekawie.
Wymuszona bliskość z jaką bohaterowie muszą się zmierzyć jest niezwykle przejmująca. Z początku podobnie jak oni nie czułam tego ciężaru, jednak wraz z każdym upływającym dniem coraz mocniej odczuwa się beznadzieje wobec przemijającego losu. I to właśnie wszystko to co dzieje się na tej wyspie jest najlepszym elementem tej historii - początkowa wrogość, stopniowy rozejm a wręcz współpraca aż po ogromne przyciąganie.
Końcówka dość obfitująca w plot twisty i mase wrażeń, wydała mi się jednak zbyt pospieszna. Zabrakło mi nieco uwiarygodnienia pewnych rzeczy i wyjaśnienia dlaczego akurat teraz niemniej jako całość była dość przyjemna. Nie jest to historia, która zostanie ze mną na dłużej ale na jeden czy dwa wieczory dla roźluźnienia będzie idealna.
Sięgając po kolejnym tom z cyklu Zepsute imperium nie miałam wielkich oczekiwań przyznaje jednak, że już najmniej spodziewałam się przygody w stylu Robinsona Crusoe było to jednak niezwykle ciekawe.
Zacznijmy jednak od początku, bo niestety nie mogę przyznać, że nie jest idealnie - sam początkiem jest lekko niedopracowany bo naprawdę jak można się było spodziewać, że...
Nie spodziewałam się takiej historii. Jestem bardzo mile zaskoczona fabułą. Coś innego, świeżego. Phoenix jest konkretną, odważną, pyskatą młodą kobietą. Nie daje się księciu mafii Alaricowi. Od początku ich do siebie ciągnie ale oboje uparcie nie poddają się swoim uczuciom. Nie ma tu może fajerwerków ale czyta się bardzo przyjemnie.
Nie spodziewałam się takiej historii. Jestem bardzo mile zaskoczona fabułą. Coś innego, świeżego. Phoenix jest konkretną, odważną, pyskatą młodą kobietą. Nie daje się księciu mafii Alaricowi. Od początku ich do siebie ciągnie ale oboje uparcie nie poddają się swoim uczuciom. Nie ma tu może fajerwerków ale czyta się bardzo przyjemnie.
Ponownie przywołuje wiosnę, bo chyba gdzieś zbłądziła. Czasem nachodzą mnie już niedopuszczalne myśli i mam już złe przeczucia. Czy jest tu
„Mroczne imperium” Ava Harrison. Drugi tom serii „Zepsute imperium”.
.
Rozpoczynając ten tom nie byłam pozytywnie nastawiona. Pheonix od pierwszych stron pokazała się ze strony naiwnej dziewczynki, która chciała zabłysnąć w wielkim świecie mafii. Nie mogłam zrozumieć, jak „kochający tatuś”, który trzymał ją przez lata w ukryciu. Nagle pozwala na „pomoc”, która nie oszukujemy się, jest wejściem w paszczę lwa. 🤷♀️ Nie przekonało mnie to i w sumie odniosłam wrażenie, że autorka nie wiedziała jak zacząć tę historię.
Całe szczęście im dalej, tym lepiej. Alaric jest tym twardo stąpającym po ziemi. Ma głowę do interesu i wszystko przemyślał za wczasu. Domyślił się o uknutej przez Phoenix intrydze i przygotował naszej bohaterce małe powitanie. I wszystko szło zgodnie z planem, bardzo schematycznie, prosto dopóki autorka nie wywróciła całego świata do góry nogami.
.
A tego właściwie nigdy bym się nie spodziewała. Wątek utknięcia na wyspie przez największych wrogów. Powinni się nienawidzić (No przecież uwięził ją na statku), a musza razem współpracować, żeby przeżyć. Ona ma ochotę go zastrzelić, ale wie, że nie da sobie sama rady. Skrajne emocje, uczucia, a zdrowy rozsądek. To było naprawdę bardzo ciekawe doświadczenie. Zaskakujący zwrot, który zmienił moje odczucia co do historii i punkt widzenia.
.
Polubiłam bohaterów, chyba aż za bardzo. Ich rozmowy, dogryzki z poczuciem humoru. Sytuacja zmusiła ich, aby sobie zaufali, a rozmowa spowodowała, że odnaleźli coś więcej.
.
Nie zostanie ze mną na dłużej, nie zachwyciła mnie, ale wbrew początkowym wrażeniom, będę miło ją wspominać. A Wam polecam jeśli jesteście ciekawi co Pheonix i Alaric mają Wam do zaoferowania. 🤭😋
Ponownie przywołuje wiosnę, bo chyba gdzieś zbłądziła. Czasem nachodzą mnie już niedopuszczalne myśli i mam już złe przeczucia. Czy jest tu
„Mroczne imperium” Ava Harrison. Drugi tom serii „Zepsute imperium”.
.
Rozpoczynając ten tom nie byłam pozytywnie nastawiona. Pheonix od pierwszych stron pokazała się ze strony naiwnej dziewczynki, która chciała zabłysnąć w wielkim...
Zacznijmy od kreacji głównych bohaterów. Phoenix to silna kobieta, która wie czego chce. Jej życie nie było bajką, miało jednak jasne momenty. Jednym z nich było przygarnięcie jej przez przybranego ojca – Michaela. To on zapewnił jej wszystko. Teraz jednak dziewczyna decyduje się mu odwdzięczyć i chce po szpiegować u jego największego wroga – tak docieramy do drugiego głównego bohatera – Alerica.
Aleric to władca mrocznego imperium. Jego głównym celem życiowym jest zemsta na Michaelu – człowieku, który doprowadził do śmierci jego brata.
Gdy dowiaduje się, że córka wroga zaczyna węszyć postanawia podjąc się tej gry…
Jak się to rozwinie….
O kurka! Do tego momentu wydawało mi się to dość oklepanym motywem…
Ale akcja…
Rejs ze schwytaną Gołąbeczką…
Atak piratów…
Bezludna wyspa.
Poczuła m prawdziwy szacunek do bohaterów. Dało się ich polubić.
Byli inteligentni, dojrzali i nie działali jak dzikusy. Ich relacja rozwijała się dość powoli i akcja nie skupiała się wyłącznie na wzdychaniu do siebie – co jest częste w takich historiach…
Za to motyw brata Alerica i tego co działo się po ich powrocie do cywilizacji był świetny. Wiele niedomówień.
Książka trzymała w napięciu. Bardzo dobrze się ją czytało.
Polecam!
Lubię takie historie.
Zacznijmy od kreacji głównych bohaterów. Phoenix to silna kobieta, która wie czego chce. Jej życie nie było bajką, miało jednak jasne momenty. Jednym z nich było przygarnięcie jej przez przybranego ojca – Michaela. To on zapewnił jej wszystko. Teraz jednak dziewczyna decyduje się mu odwdzięczyć i chce po szpiegować u jego największego wroga – tak...
Dla mnie trochę lepsza od pierwszej części ale prawie pozbawiona akcji.
Duży plus za sam pomysł na powieść ale minus za brak emocji.
Bohaterowie też niezbyt mi się podobali.
Phoenix chce pomóc ojcu i odnaleźć handlarza bronią, który ukradł ich transport i bez żadnego planu idzie na jego jacht, który zaraz potem rusza w rejs. Po pewnym czasie zostaje napadnięty przez piratów a ona i Alaric uciekają pontonem .
Alaric pałą checią zemst na ojcu Pho, za śmierć swojego brata. Dlatego chce go zniszczyć. W ręce sama przez swoją głupotę i pychę wpada mu jego córka.
Teraz razem lądują na bezludnej wyspie, a on musi uczyć jej sztuki przetrwania dopóki ktoś ich nie odnajdzie.
Większa część powieści jest właśnie o ich pobycie na wyspie i zaczyna być coraz bardziej nudno, chociaż między nimi zaczyna iskrzyć a nawet nawiązują namiętny romans.
Dopiero końcówka nabiera tempa, poznajemy tajemnice brata Alarica i tajemnicza chorobę Pho.
Szkoda, że cała powieść nie była tak ciekawa jak końcówka.
Mam nadzieję, że kolejne będa bardziej wciagające, bo autorka ma dobre pomysły, tylko nie potrafi ich w pełni wykorzystać .
Dla mnie trochę lepsza od pierwszej części ale prawie pozbawiona akcji.
Duży plus za sam pomysł na powieść ale minus za brak emocji.
Bohaterowie też niezbyt mi się podobali.
Phoenix chce pomóc ojcu i odnaleźć handlarza bronią, który ukradł ich transport i bez żadnego planu idzie na jego jacht, który zaraz potem rusza w rejs. Po pewnym czasie zostaje napadnięty przez...
Kto miał okazję poznać poznać książki Avy Harrison z serii "Zepsute imperium"?
"Mroczne imperium" to drugi tom, i choć dałam mu szansę, by wynagrodził mi rozczarowanie pierwszą częścią, to niestety nic z tego nie wyszło, bo i on nie w pasował się w mój gust.
I tutaj mam problem z głównym bohaterem, ten sam zresztą co z jego poprzednikiem. Alcair Prince miał być mężczyzną bezwzględnym, złym i wiecie, taki czarny charakter trochę. Tylko, że opisanie kogoś w taki sposób, to za mało, by czytelnik automatycznie go tak odbierał. Przydałby się jakieś sytuację, które choć trochę pokazałaby tego naszego bohatera jako właśnie takiego niebezpiecznego. Niestety, moim zdaniem autorce nie udało się to ani w tym, ani poprzednim tomie. Za to świetnie wyszła jej kreacja Alcaira na faceta, który nie potrzebował wiele czasu by pokazać się z tej miękkiej strony i że brakuje mu jednak tego bardziej wyrazistego charakteru . Uroda i upartość Phoenix zrobiły swoje, nic nowego 🤷
Phoenix wykazała się odwagą, ale i głupotą zapuszczając się na terytorium wroga, nie mając tak naprawdę żadnego sensownego planu w razie niepowodzenia. I tak samo jak Alcair i ją amor strzelił dość szybko, a pożądanie zaślepiło oczy i mózg. Nie jestem więc zaskoczona całą fabułą ten książki.
Akcji również nie wiele, toteż książka była dla mnie niesamowicie nudna i strasznie mi się ciągnęła, nie mogłam się zaangażować w stworzoną przez autorkę historię. Historię której połowa "akcji" miała miejsce na bezludnej wyspie, gdzie Phoenix i Alcair żyli sobie przez jakiś czas, niczym rozbitkowie. Ucząc się jak przetrwać w takim miejscu, oddając się pożądaniu i poznając swoją przeszłość. No jak dla mnie to książka mało dynamiczna, bez bardziej zaskakujących zwrotów akcji i emocji. Dopiero na końcówce zadziało się nieco więcej, ale dla mnie tamte wydarzenia były jakby trochę naciągane. No jednym słowem: nuda. Niemniej może Wy lubicie takie spokojniejsze książki i akurat ta seria przepadnie Wam do gustu.
Kto miał okazję poznać poznać książki Avy Harrison z serii "Zepsute imperium"?
"Mroczne imperium" to drugi tom, i choć dałam mu szansę, by wynagrodził mi rozczarowanie pierwszą częścią, to niestety nic z tego nie wyszło, bo i on nie w pasował się w mój gust.
I tutaj mam problem z głównym bohaterem, ten sam zresztą co z jego poprzednikiem. Alcair Prince miał być mężczyzną...
„W moim świecie nie ma czasu na miłość. Nie ma na nią miejsca.”
Phoenix nie żyła w nieświadomości i od zawsze wiedziała, czym zajmuje się jej ojciec. Ten natomiast starał się ją chronić za wszelką cenę i nie dopuszczać do mroku, który go otacza. A ona? Nie chce unikać życia, którym żyje jej ojciec i oferuje mu pomoc. Tak staje na drodze Alarica. I kiedy myśli, że wszystko sobie świetnie zaplanowała, nie ma pojęcia, że mężczyzna wie wszystko i tylko czeka…
„Każdy pokazuje kiedyś swoje prawdziwe oblicze, trzeba się tylko dobrze przypatrywać, żeby to zobaczyć.”
Książki z motywem hate-love to jedne z tych, które bardzo lubię. Szczególnie w połączeniu z zemstą i dobrym humorem, który towarzyszy całości. I muszę przyznać, że ta historia była naprawdę przyjemna.
Muszę przyznać, że sięgając po „Mroczne imperium” liczyłam na to, że będzie to historia chociaż w minimalnym stopniu tak dobra, jak pierwsza część. Co prawda, czytając tę pozycję nie trzeba znać poprzedniej części. I muszę przyznać, że Ava Harrison stworzyła coś, co na pierwszy rzut oka wygląda schematycznie. Jednak muszę przyznać, że nie jest to typowa historia. Nieco zaskakuje, szokuje i wciąga czytelnika. A jakby tego było mało, autorka nieźle wodzi za nos.
Bohaterowie? Autorka wykreowała ich naprawdę fajne. To dwa mocne charaktery. Phoenix to dziewczyna, która potrafi pokazać pazur, pomimo tego, że wygląda na grzeczną i spokojną. Alaric? To typ, który nie pokazuje uczyć, dość zimny. Ale muszę przyznać, że pod tą skorupą Ava Harrison świetnie ukryła dobre serducho i troskę. Ale jednak najbardziej podpał mi się cięty język, który autorka bardzo dobrze przypasowała do tej dwójki.
Dużym plusem w książkach autorki jest to, że jej pióro potrafi przyciągnąć czytelnika. Przez historię się dosłownie płynie, a duży wpływ na to ma właśnie styl autorki, który mimo zawiłości w historiach jest naprawdę wciągający. A połączenie relacji hate-love z zemstą i budzącym się uczuciem jest naprawdę dobre!
„W prawdziwym życiu nie mówię o swoich uczuciach i przed nikim nie odpowiadam. Ale tu, na tej wyspie, jest inaczej.”
Podsumowując. „Mroczne imperium” to książka, która sprostała w pewnym stopniu moim oczekiwaniom. Polubiłam tutaj kreację bohaterów, szczególnie to, jak charakternymi postaciami oni byli. Fajne w niej jest to, że nie trzeba znać historii z pierwszego tomu, aby móc sięgnąć po tę pozycję. Mnie się ona podoba, dlatego polecam.
„W moim świecie nie ma czasu na miłość. Nie ma na nią miejsca.”
Phoenix nie żyła w nieświadomości i od zawsze wiedziała, czym zajmuje się jej ojciec. Ten natomiast starał się ją chronić za wszelką cenę i nie dopuszczać do mroku, który go otacza. A ona? Nie chce unikać życia, którym żyje jej ojciec i oferuje mu pomoc. Tak staje na drodze Alarica. I kiedy myśli, że wszystko...
“To jest miłość, przez którą serce zamiera.”
•
Co byście wzięli ze sobą na bezludną wyspę? Ja nic, bo bym do niej nawet nie dopłynęła XD
•
UWAGA, MOŻE ZAWIERAĆ SPOJLERY!
Pierwszy tom tej serii bardzo mi się podobał, dlatego nie mogłam oprzeć się pokusie i kiedy tylko miałam okazję zabrałam się za Mroczne Imperium.
Spodobało mi się od pierwszych stron, ale dziwne wrażenie nie opuszczało mnie do końca czytania.
Porozmawiajmy o bohaterach. Phoenix, laska z jajami, która bez chwili zastanowienia stwierdziła, że odbije rodzinny biznes od dna, wcielając w życie szalony plan. Ale ten plan nie zakładał, że Alaric będzie kilka kroków przed dziewczyną. A on zawsze jest przed wszystkimi. Podoba mi się w nim właśnie ta przebiegłość i to, że faktycznie wszystko co ma osiągnął wyłącznie dzięki umiejętnościom i ciężkiej pracy. Jesteśmy na łodzi. Oni oczywiście się nienawidzą, dziewczyna odkrywa co jest grane - fiasko po całości. Historia nabiera rumieńców, kiedy Phoenix i Alaric kończą jako rozbitkowie na bezludnej wyspie. Spędzają tam ze sobą jakiś czas, a ich relacja zaczyna ewoluować. I na tym zakończę, bo nie mam zamiaru zabierać Wam całej frajdy z czytania. Historia tej wybuchowej dwójki jest bez dwóch zdań wciągająca, ale fabuła wcale nie okazała się dla mnie zaskakująca, no, przynajmniej ta część z bezludną wyspą. Ten fragment historii do złudzenia przypomina mi inną książkę, wcale nie tak bardzo różniącą się od tej - “Bad Saint” Moniki James. Jeśli ktoś czytał obie książki i zauważył to podobieństwo - odezwij się do mnie XD To, co działo się później na lądzie, też było łatwe do przewidzenia. Odnalezienie dziewczyny i zneutralizowanie wroga. Serio, zaczyna mnie nudzić rozwiązywanie “zagadek” w połowie książki. Jednak, jeśli nie wymagacie totalnej zaskoczki od romansów - bierzcie w ciemno. Przyjemne czytadło na te paskudne dni.
“To jest miłość, przez którą serce zamiera.”
•
Co byście wzięli ze sobą na bezludną wyspę? Ja nic, bo bym do niej nawet nie dopłynęła XD
•
UWAGA, MOŻE ZAWIERAĆ SPOJLERY!
Pierwszy tom tej serii bardzo mi się podobał, dlatego nie mogłam oprzeć się pokusie i kiedy tylko miałam okazję zabrałam się za Mroczne Imperium.
Spodobało mi się od pierwszych stron, ale dziwne wrażenie...
Phoenix od zawsze była świadoma tego, czym zajmuje się jej ojciec. Ten natomiast chciały, aby Nix nie była w nic zamieszana - aby miała normalne życie. I to się w pewnym stopniu udało. Lecz teraz nadszedł czas powrotu córki do domu i ona pragnie pomóc. Odwdzięczyć się ojcu za to, co otrzymała. Postanawia zdobyć informacje obciążające ich największego wroga mimo iż jest świadoma tego, jaki on jest.
Alaric Prince żyje zemstą. Zrobi wszystko aby człowiek odpowiedzialny za śmierć sam jej doświadczył
A nie ma nic lepszego niż odpowiednia przynęta. Alaric zastawił już pułapkę i tylko czeka na to, aż ptaszek wpadnie w sidła.
Co czeka na Phoenix? Do czego jest zdolny Alaric? Co przyszykował dla nich los?
Ava Harrison oczarowała mnie pierwszym tomem serii. Historia Ivy i Cyrusa bardzo mi się podobała. Byłam ogromnie zaintrygowana tym, czy drugi tom wywrze na mnie podobnie silne wrażenie.
Zaczynając lekturę od razu rzuciła mi się w oczy dość spora różnica wieku między bohaterami. Dla jednych może nie być znaczącą ale w mafii może okazać się przeszkodą nie do pokonania. Szczególnie, jak w przypadku Phoenix i Alarica, gdzie młodziutkie dziewczę rzuca się dosłownie na głębokie wody nie mając bladego pojęcia jak wszystko rozegrać a ojciec na wszystko pozwala.
Tu już ma wstępie widać brak zapewnienia odpowiedniej ochrony młodej kobiecie, jak i zgodzenie się bez żadnego "ale" na, jakby nie było, szalony pomysł młodej bohaterki. Takie minusiki już na starcie wyłapałam.
Ale musicie wiedzieć, że im głębiej w tekst, tym autorka coraz bardziej mnie zaskakiwała. Dała taki wątek, że moje brwi poszybowały do góry a na twarzy pojawiło się czyste zaskoczenie. Zupełnie niespodziewany zwrot akcji. Ale jaki fajny pomysł! Serio! Taki inny niż wszystko dotąd co związane z mafią. Mówię w tym momencie "WOW". To było jednocześnie ogromne trudne i ciężkie emocjonalnie a jednocześnie piękne od strony romantycznej.
Do tego wszystkiego humor i ironia. One bardzo fajnie budowały klimat. W porównaniu z motywem sensacji ładnie równoważyły emocje.
Główna bohaterka z początku wydała mi się strasznie naiwna. Jak już pisałam, młoda i niedoświadczona w temacie, ale jej hardość, odwaga i temperament ładnie pokrywały wszelkie niedociągnięcia. Finalnie okazała się być fajną postacią. Pozytywną i sympatyczną.
Alaric. Ten facet był równie zły, co pociągający. Władczy, pewny siebie, arogancki i bezczelny a jednocześnie empatyczny i ironiczny. Fajnie było móc go obserwować. Śledzić poczynania i dogłębnie poznawać.
Zakręcona relacja sukcesywnie się pogłębiała. Nie była prosta i łatwa ale mocno trzymałam kciuki za happy end. Autorka ładnie budowała fascynację i chemię. Pożądanie, które jak wybuchło to w iście spektakularnym stylu.
I wiecie co? Mimo wszystko odczuwam pewien dyskomfort odnośnie tej lektury. Z jednej strony została napisana naprawdę bardzo dobra historia miłosna a z drugiej to szokujące połączenie z mafią mimo wszystko gdzieś mi się tu gryzło. Moim zdaniem zbyt duży kontrast był. Nie przypadł mi do gustu, tak samo jak wygląd mafijności w tej fabule. Zbyt mało jej było, choć potencjał był. Najlepiej byłoby, gdyby zostały napisane osobne historie z tymi motywami - romantyczny wiciskacz łez i mafia z zapleczem intryg i spisków.
Ech, z jednej strony powieść mnie oczarowała a z drugiej rozczarowała. Ma szczęście jest to 90% do 10% więc finalnie nie było tak źle - ale mogło być lepiy, hehe. Ale i tak uważam, że warto po nią sięgnąć - chociażby dla samej miłości.
Polecam
Współpraca Wydawnictwo NieZwykłe
#recenzja
Phoenix od zawsze była świadoma tego, czym zajmuje się jej ojciec. Ten natomiast chciały, aby Nix nie była w nic zamieszana - aby miała normalne życie. I to się w pewnym stopniu udało. Lecz teraz nadszedł czas powrotu córki do domu i ona pragnie pomóc. Odwdzięczyć się ojcu za to, co otrzymała. Postanawia zdobyć informacje obciążające ich największego wroga mimo iż jest...
Ojciec Phoenix chciał ją chronić przed swoją pracą mimo, że ona doskonale zdawała sobie sprawę z tego, czym się zajmuje i jak bardzo jest to niebezpieczne. Mając świadomość swoich czynów, dziewczyna chce pomóc mu i podejmuje się zadania, w którym musi znaleźć informacje pogrążające Alarica Prince’a. Niestety Phoenix nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna wie o niej wszystko i czeka na jej kolejny ruch.
„Mroczne imperium” to drugi tom z serii „Zepsute imperium”. Phoenix została uratowana przez swojego ojca i teraz chce mu się odwdzięczyć, za wszystko co jej ofiarował. Zależy jej na tym, by traktował ją poważniej, jak dorosłą osobę, a nie ciągle chronił, nie dając większego wyboru. Mogłaby korzystać z wszystkich luksusów, jakie jej ofiarował, a jednak nie była jak większość dziewczyn, tylko chciała pokazać swoją niezależność i że można jej powierzyć coś większego, a ona się w tym sprawdzi. Więź, która łączy ją z ojcem jest bardzo mocna, co choćby widać po ich odnoszeniu się względem drugiej tej osoby. Dlatego też to niebezpieczne zadanie, zostaje powierzone właśnie jej, a z każdą kolejną chwilą Phoenix przekonuje się, że jest ono coraz trudniejsze niż myślała, choćby ze względu na to, jak wpływa na nią mężczyzna. Aleric uważają ją na pierwszy rzut oka za kruchą, bezradną i delikatną, piękną kobietę, ale przy każdym kolejnym spotkaniu przekonuje się, że Phoenix potrafi pokazać zadziorny charakter. Prince jest człowiekiem z zasadami, których w przypadku kobiety czasami ciężko przestrzegać. Staje się dla niego godną przeciwniczką, co naprawdę coś znaczy w szczególności dla kogoś, kto nie siedzi w interesach jak Alaric, który jest manipulatorem i świetnie odczytuje emocje innych. Kobieta staje się niebezpieczna, choć chyba sama do końca o tym nie wie, a Prince w tym samym czasie zauważa coraz więcej podobieństw między nimi. Ta dwójka rozpoczyna grę o wielką stawkę, w której nie wszystko idzie po ich myśli.
Pierwszy tom mi się podobał, ale ten zdecydowanie był lepszy. Historia Phoenix i Alerica mnie wciągnęła do tego stopnia, że nie chciałam jej kończyć. Nawet nie wiedziałam kiedy a pierwsze sto stron było już za mną i dalej z zainteresowaniem przewracałam kolejne kartki. Początki ich relacji, jak i to, co było potem, było ogromnie intrygujące. Towarzyszyło temu wiele różnych emocji, intryg i tajemnic. Chemia, jaką było widać między nimi, nie zdarza się zawsze, choć w ich przypadku może być to dość niebezpieczne.
🌺 Recenzja 🌺
Ojciec Phoenix chciał ją chronić przed swoją pracą mimo, że ona doskonale zdawała sobie sprawę z tego, czym się zajmuje i jak bardzo jest to niebezpieczne. Mając świadomość swoich czynów, dziewczyna chce pomóc mu i podejmuje się zadania, w którym musi znaleźć informacje pogrążające Alarica Prince’a. Niestety Phoenix nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna wie o...
Pierwsza część byla taka sobie, ta mimo, że lepsza również mnie nie porwała aczkolwiek sam pomysł oryginalny. Zapewne po jakimś zacznie zupełnie zapomnę o czym obie były.
Pierwsza część byla taka sobie, ta mimo, że lepsza również mnie nie porwała aczkolwiek sam pomysł oryginalny. Zapewne po jakimś zacznie zupełnie zapomnę o czym obie były.
„Zepsute królestwo” autorstwa Avy Harrison było moim pierwszym spotkaniem z jej twórczością, zainteresowało mnie na tyle, że chciałam dowiedzie się, co będzie dalej. Życie bywa przewrotne, czasami coś, co może się wydawać, że jest z góry skazane na porażkę, może się okazać czymś innym, lepszym. Tym, czego potrzebujemy, a czego pragniemy to mogą być dwie odmienne rzeczy. Co jakiś czas spoglądałam w stronę „Mrocznego imperium” i nie mogłam się go doczekać. Klimat mafijny, gangsterski, niebezpieczeństwo, nowi bohaterowie to wszystko sprawiało, że czułam ekscytację. Chciałam ponownie wejść w ten świat i zobaczyć, czy uczucie ma w nim rację bytu.
Główną bohaterką książki autorstwa Avy Harrison pod tytułem „Mroczne imperium” jest Phoenix, ojciec dziewczyny jest jednym z największych handlarzy bronią na świecie, nie chciał jednak takiego życia dla swojej córki. Robił wszystko, aby ten mroczny świat ją pochłoną i wydarł z niej wszystko, co najlepsze. Phoenix nie należy do potulnych istotek, ma ogromne poczucie odpowiedzialności, w tym za wszystko, co robi i czego się dopuszcza. Tak naprawdę nie ma zielonego pojęcia, jakie to może mieć skutki i w co się pakuje. Phoenix ma za zadnie zdobycia jak największej ilości informacji na temat pewnego człowieka. Mowa tutaj o Alaricu Prince, najgorszym wrogu jej ojca i niezwykle niebezpiecznym człowieku. Jedyne, czego pragnie to zemścić się na ojcu Phoenix, ma swoje własne plany, które zamierza skrupulatnie wcielić w życie. Kto w tym polowaniu stanie się zdobyczą? Najgorszy człowiek tylko czeka na to, aby przechylić szalę na swoją korzyść, czy mu się to powiedzie? Czy Phoenix skrupulatnie pokrzyżuje jego szyki?
„Mroczne imperium” to powieść, która jest napędzana pragnieniem zemsty. Dwójka bohaterów tak różnych, walczących ze sobą, dbających o to, w co wierzą wprost przykuwa do lektury. Alaric pragnął zemsty, Phoenix chciała uratować swojego ojca, ale to razem będą musieli znaleźć wspólną płaszczyznę, aby przetrwać. Alaric będzie musiał wybrać między wyegzekwowaniem sprawiedliwości, aby pomścić swojego brata, a odpuszczeniem, aby mógł zbudować życie z Phoenix. Nic nigdy nie jest proste, ale warto pamiętać o tym, że zdarza się tak, że nawet źli mężczyźni mają swój własny kodeks honorowy. Tą dwójkę łączy silne przyciąganie, żadne z nich nie może temu zaprzeczyć. Wydarzenia zmuszają ich do zawarcia rozejmu, aby mogli przetrwać to, co zgotował dla nich los. Alaric nie jest przyzwyczajony do uczuć, zwłaszcza tych, które rozwija dla Phoenix. Mężczyzna, który jest pewny siebie i zdolny, spotkał godnego przeciwnika. Kto wygra tą walkę? „Mroczne imperium” to historia, która jest przedstawiona z perspektywy głównych bohaterów, lubię romanse tworzone w ten właśnie sposób.
„Zepsute królestwo” autorstwa Avy Harrison było moim pierwszym spotkaniem z jej twórczością, zainteresowało mnie na tyle, że chciałam dowiedzie się, co będzie dalej. Życie bywa przewrotne, czasami coś, co może się wydawać, że jest z góry skazane na porażkę, może się okazać czymś innym, lepszym. Tym, czego potrzebujemy, a czego pragniemy to mogą być dwie odmienne rzeczy. Co...
„Sama do mnie przyszła i zamierzam dać jej to, na ci sobie zasłużyła, ale najpierw chcę pobawić się swoim nowym zwierzątkiem.”
Pierwszy tom serii „Zepsute imperium” nie zrobił na mnie zbyt dobrego wrażenia. Słyszałam jednak, iż druga część jest znacznie lepsza, więc postanowiłam dać autorce drugą szansę.
Cóż… po raz kolejny nie jestem w pełni usatysfakcjonowana, lecz to nie była zła lektura. Zacznę jednak od pozytywów. Zdecydowanie na plus oceniam motyw bezludnej wyspy i faktu, że bohaterowie utknęli tam we dwoje. Nie spotkałam się jeszcze z taką historią, więc tu plus za kreatywność i powiew świeżości. Alaric i Phoenix nie mieli wyboru, musieli zdać się na siebie, nauczyć komunikacji i współpracy, mimo odczuwanej wzajemnie niechęci. Autorka w fajny sposób poprowadziła rozwój ich relacji, nic nie nie dzieje się za szybko, a zaufanie stopniowo wzrasta. Napięcie seksualne jest też stopniowo budowane, a do czegoś więcej dochodzi, dopiero gdy pożądanie staje się niemożliwe do powstrzymania. Tę chemię było czuć w opisach scen intymnych, były one przyjemne w odbiorze, jednakże stanowią tylko dodatek, autorka nie skupia swojej opowieści wyłącznie na nich. Wierzę również w uczucie Alarica i Phoenix, gdyż takie sytuacje zbliżają ludzi i tu niezaprzeczalnie się to wydarzyło. Mamy domieszkę nienawiści, bo od tego w sumie zaczyna się ta historia, ale nie brakuje także zabawnych momentów. Myślę, że zdarzy się Wam także zadrżeć o los bohaterów.
Końcówka natomiast w moim odczuciu znacznie przyspieszyła, za bardzo w stosunku do wcześniejszej akcji. Poza tym dla mnie stała się przewidywalna.
Styl pisania autorki jest raczej prosty, nie wyróżnia się jakoś szczególnie, ale tym razem mnie nie zmęczył. Znalazłam kilka literówek, lecz to już kwestia korekty. Powieść czytałam zaciekawiona tym, jak wszystko się dalej potoczy, co okaże się kłamstwem, a co prawdą i najważniejsze — co zrobią bohaterowie, by pokonać tę najważniejszą przeszkodę.
Chociaż nie jestem w pełni zadowolona z lektury, to nie uważam tego za stracony czas. Na pewno potwierdzę to, co napisałam na samym początku — ten tom jest lepszy niż pierwszy. Zachęcam, byście mimo wszystko na własnej skórze przekonali się, czy „Mroczne imperium” trafi w Wasz gust. Ja z ciekawości w wolnej chwili na pewno zapoznam się z kolejnym tomem.
„Sama do mnie przyszła i zamierzam dać jej to, na ci sobie zasłużyła, ale najpierw chcę pobawić się swoim nowym zwierzątkiem.”
Pierwszy tom serii „Zepsute imperium” nie zrobił na mnie zbyt dobrego wrażenia. Słyszałam jednak, iż druga część jest znacznie lepsza, więc postanowiłam dać autorce drugą szansę.
Cóż… po raz kolejny nie jestem w pełni usatysfakcjonowana, lecz to...
"W moim świecie nie ma czasu na miłość. Nie ma na nią miejsca".
"To, czym się zajmujesz, nie definiuje tego, kim jesteś".
"...kiedy ma się przy sobie bliskich, czas nie ma znaczenia, a możliwości są nieskończone".
▪️Tytuł: Mroczne imperium. Tom 2
▪️Seria: Zepsute imperium
▪️Autor: Ava Harrison @avaharrisonauthor
▪️Wydawnictwo: NieZwykłe @wydawnictwoniezwykle @niezwyklezagraniczne
▪️Premiera: 12.01.2023 r.
▪️▪️▪️
(Współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle)
▪️▪️▪️
Phoenix od zawsze wiedziała, czym zajmuje się jej ojciec. Mimo to gdy mężczyzna wpada w kłopoty dziewczyna nie waha sie i odrazu decyduje na to aby mu pomóc nie mając pojęcia, na co się pisze. Będzie musiała zdobyć informacje pogrążające Alarica Prince’a – mężczyznę, który poprzysiągł zemstę na jej ojcu. Mężczyznę, który jest najgroźniejszym wrogiem jej rodziny i pała chęcią zemsty...
"Mroczne imperium" jest drugim tomem serii Zepsute imperium w którym głównymi bohaterami są Phoenix i Alaric dzięki czemu nie ma konieczności posiadania znajomości części 1 😎 bardzo byłyśmy ciekawe co tym razem autorka dla nas przygotuje i musimy przyznać, że tak samo jak i "Zepsute królestwo" pozycja ta nas nie zawiodła a niezmiennie świetny styl pisania autorki spowodował, że książkę przeczytałyśmy w mgnieniu oka 😍
Historia opowiedziana z perspektywy Alarica i Phoenix co bardzo zawsze sobie chwalimy bo jak wiecie pozwala to poznać lepiej ich spojrzenie na pewne slrawy 😁 a jak już przy nich jesteśmy należy także odrazu zaznaczyć, że bardzo nam się podobali wykreowani bohaterowie ❤️ pewni siebie, odważni, stanowczy i zadziorni. I chodź czasami byli niepozorni i nosili "maski" to dało się zauważyć ich prawdziwe czasami dużo cieplejsze oblicze 😉
Przyznamy także szczerze, że w naszym odczuciu wpadła nam w ręce kolejna nietuzinkowa historia dzięki której czytelnik może odetchnąć od powielanych często schematów a co za tym idzie nie do końca jest w stanie przewidzieć zaplanowane przez autorkę zwroty akcji co jest naprawdę super! 🥰 Przez książkę przewijać się będą różne emocje jak miłość, pożądanie, ból czy nienawiść a ponadto akcja w którą zostaniecie wciągnięci przysporzy wielu dodatkowych wrażeń... 😎
My polecamy z czystym sumieniem! 😊
@wydawnictwoniezwykle bardzo dziękujemy za egzemplarz i współpracę 😊🖤❤️
„Każdy pokazuje kiedyś swoje prawdziwe oblicze, trzeba się tylko dobrze przypatrywać, żeby to zobaczyć”.
Phoenix od zawsze była chroniona przez swojego adopcyjnego ojca, który zaopiekował się nią po śmierci rodziców. Mężczyzna starał się izolować ją od swoich mrocznych spraw, zapewnić jej bezpieczeństwo i szczęśliwe dzieciństwo. Jednak ta doskonale widziała, czym on się zajmuje – handlem bronią na ogromną skalę. I kiedy dziewczyna czuje, że ojciec zaczyna mieć kłopoty, oferuje mu swoją pomoc, nie do końca wiedząc, na co się pisze. Wrogiem ojca jest niebezpieczny, pozbawiony skrupułów Alaric Prince, mężczyzna, który pała chęcią zemsty na jej ojcu. Początkowo ojciec nie chce się zgodzić, pod naciskiem córki w końcu ulega. Jednocześnie ostrzega Phoenix, że Alaric nie cofnie się przed niczym, a by osiągnąć zamierzony cel. Opracowała plan i zaczyna wcielać go w życie, nie zdaje sobie sprawy, że Alaric wyprzedza ją o krok.
Czy Phoenix wpadnie w pułapkę zastawioną przez pałającego zemstą Alarica? Akcja powieści toczy się swoim rytmem, intryguje i niesie sprzeczne emocje. Rewelacyjnie wykreowani bohaterowie, to złożone, charakterne, naturalne osobowości. Narracja toczy się z perspektywy naszej pary, widzimy ich wewnętrzne rozterki, porywy serca, zmagania. Do Phoenix od razu poczułam ogromną sympatię, to szczera, wrażliwa, odważna młoda kobieta. Jej postawa, waleczność, walka o siebie, o ojca, chęć pomocy robi pozytywne wrażenie. Alaric to bardzo intrygujący mężczyzna roztacza wokół siebie mrok, jest charyzmatyczny, zimny, trudny, arogancki, pewny siebie. Potrafi znaleźć wyjście z każdej sytuacji, nie przepiera w czynach, by chronić swoje imperium.
Oboje mają dużo do stracenia, oboje chcą wygrać, oboje podejmują ryzykowną grę, mają swoje cele i stoją po przeciwległych stronach barykady. Zemsta, która przysłania wszystko inne, staje się siłą napędową do działania. Obok miłość od ojca, która nie bacząc na konsekwencje, skłania do podjęcia niebezpiecznych kroków. Walka trawa w najlepsze, jednak nie wszystko idzie po ich myśli. Do głosu dochodzą coraz silniejsze, niechciane uczucia, które komplikują wszystko. Niekończące się intrygi, niedopowiedzenia, kłamstwa. Trudna akceptacja przeszłości, pogodzenie się z nią, by ze spokojem móc ruszyć do przodu. Próba zrozumienia i wybaczenia.
Niebanalny, wciągający, mroczny romans, relacja hate-love i zemsta, która przysłania wszytko inne. Spora dawka emocji. Bardzo polecam.
https://tatiaszaaleksiej.pl/mroczne-imperium/
„Każdy pokazuje kiedyś swoje prawdziwe oblicze, trzeba się tylko dobrze przypatrywać, żeby to zobaczyć”.
Phoenix od zawsze była chroniona przez swojego adopcyjnego ojca, który zaopiekował się nią po śmierci rodziców. Mężczyzna starał się izolować ją od swoich mrocznych spraw, zapewnić jej bezpieczeństwo i szczęśliwe dzieciństwo. Jednak ta doskonale widziała, czym on się...
Jeśli lubicie książki z wątkiem hate - love z nutką zemsty, humoru, namiętności i napięcia to ta historia jest dla Was. “Mroczne imperium” to drugi tom serii “Zepsute imperium” autorstwa Avy Harrison. Książki z tej serii można czytać razem lub osobno, znajomość pierwszego tomu nie jest konieczna do tego by sięgnąć po tą historię.
Ona chce tylko pomóc swojemu ojcu w odzyskaniu czegoś co ukradł mu Alaric Prince.
On wie, że ona się zbliża i już nie może się doczekać zemsty.
Nie wiem jak to robi Ava Harrison, ale po raz kolejny stworzyła świeżą historię. Historię, która na pierwszy rzut oka mogłaby się wydawać schematyczną, a finalnie wcale taka nie jest. “Mroczne imperium” zaskakuje, szoku i wciąga już od pierwszych stron. Sprawa morderstwa idealnie obrazuje jak autorka wodzi czytelników za nos. Komplikuje i podpuszcza, po to aby na koniec zostawić nas z niespodziewanym zwrotem akcji.
Sami bohaterowie ponownie zostali wykreowani na konkretne, charakterystyczne postacie, na które zwraca się szczególną uwagę. Phoenix ma pazur, który skrywa się pod tą niewinną twarzyczką. Natomiast Alaric to również niezłe ziółko, na pozór zimny, wyrafinowany typ bez uczuć. Jednak w środku bije dobre serducho, pełne troski, wsparcia i współczucia. A to wszystko owiane nutką humoru i ciętego języka, który rozbroi niejednego czytelnika.
Pióro autorki ponownie mnie zachwyciło. Lekki styl sprawia, że przez tą historię się płynie, a samo czytanie jest czystą przyjemnością. Ta książka wciąga już od prologu, chwyta nas w swoje szpony i nie chce puścić, aż do samego epilogu. Myślę, że duży wpływ na to ma klimat jaki autorka tworzy w swoich historiach. Połączenie zemsty z namiętnością i humorem sprawia, że ta historia hipnotyzuje.
Jeśli miałabym porównać tą część z pierwszą, to ta podobała mi się znacznie bardziej. Ma swój urok, który mnie do niej przyciąga. Tak jak już wspomniałam wcześniej, czytając książki autorki mam wrażenie, że czytam coś nowego i ta niepewność ogromnie mnie kręci. Lubię świeże pomysły i nieszablonowe historie. Lubię gdy historię zawierają oprócz ciekawej fabuły również emocje, prawdziwe uczucia i chemię między bohaterami. Ta książka zawiera to wszystko, dlatego z czystym sumieniem mogę Wam ją polecić. Jest idealna jeśli chcecie zrelaksować się przy dobrej lekturze. A dodatkowym bonusem jest okładka, która jest cudna!
Jeśli lubicie książki z wątkiem hate - love z nutką zemsty, humoru, namiętności i napięcia to ta historia jest dla Was. “Mroczne imperium” to drugi tom serii “Zepsute imperium” autorstwa Avy Harrison. Książki z tej serii można czytać razem lub osobno, znajomość pierwszego tomu nie jest konieczna do tego by sięgnąć po tą historię.
"Mroczne imperium" to druga część po "Zepsutym królestwie" serii "Zepsute imperium". Nie jest to typowa kontynuacja, obie części dotyczą innych bohaterów, więc śmiało możecie czytać je osobno.
Phoenix od dłuższego czasu domyślała się czym tak naprawdę zajmuje się jej ojciec. Młoda kobieta wie, że ostatnie interesy nie idą mu najlepiej, więc postanawia zaoferować swoją pomoc, chociaż tak naprawdę sama nie wie jaką cenę przyjdzie jej za to ponieść. Uwiedzenie Alarica Prince'a i dostanie się do jego informacji wydaje jej się bardzo prostym zadaniem, szczególnie, że mężczyzna jest nią mocno zainteresowany. Tylko, że Alaric przewidział każdy ruch swojego największego wroga i nadszedł czas aby dokonał swojej zemsty...
Zarówno pierwsza jak i druga część serii to książki, które czyta się niesamowicie szybko i bardzo przyjemnie. Intrygujące romanse z wątkami mafijnymi byłyby wg mojej mocny jeszcze lepsze gdyby główni bohaterowie, którzy powinni być groźni, niebezpieczni, wyrachowani, faktycznie tacy byli, a w obu książkach obaj panowie są tak tylko delikatnie groźni, mają jedną czy dwie większe akcje, trochę postraszą bronią i swoją postawą, a szkoda. Co prawda historia Alarica przypadła mi bardziej do gustu, ale to znowu u Cyrusa było więcej tej tajemniczości i mrocznej aury. Jeśli chodzi o relacje bohaterów to jestem bardzo na tak, podobała mi się sytuacja w której się znaleźli, to, że pomimo ciężkich chwil musieli jakoś sobie poradzić i przetrwać. Pod sam koniec było trochę za słodko, ale to mogę wybaczyć i z niecierpliwością czekam na kolejną część serii.
"Mroczne imperium" to druga część po "Zepsutym królestwie" serii "Zepsute imperium". Nie jest to typowa kontynuacja, obie części dotyczą innych bohaterów, więc śmiało możecie czytać je osobno.
Phoenix od dłuższego czasu domyślała się czym tak naprawdę zajmuje się jej ojciec. Młoda kobieta wie, że ostatnie interesy nie idą mu najlepiej, więc postanawia zaoferować swoją...
"W prawdziwym życiu nie mówię o swoich uczuciach i przed nikim nie odpowiadam. Ale tu, na tej wyspie, jest inaczej. Po części chcę jej powiedzieć, lecz tego nie robię. Chociaż i tak zaskakuje mnie samo pragnienie otwarcia się przed nią".
Podobał mi się poprzedni tom i gdy zobaczyłam zapowiedź kolejnego tomu, to byłam ciekawa. Gdy przeczytałam opis, to byłam zaintrygowana. Bardzo spodobała mi się okładka. Przyciąga wzrok i mój przyciągnęła. Pióro autorki polubiłam. Gdy tylko zaczęłam ten tom czytać, to się wciągnęłam i nie mogłam się oderwać. Ta historia mnie zaskoczyła fabułą i tego co się działo w tym tomie. Wyspa. Niebezpieczeństwo. Miłość. Walka. Zaufanie. Władza. Historia, która spodobała mi się i szczerze po opisie nie spodziewałam się takiej historii. Jestem pozytywnie zaskoczona. I czekam na więcej od autorki.
Phoenix wie, w jakim świecie żyje. Ojciec chciał tylko ją chronić. Chciał, żeby była bezpieczna i zdala od tego mrocznego świata. Jednak wszystko się zmienia, a dziewczyna poznaje Alarica - Mężczyzna, który jest wrogiem jej rodziny i jest niebezpieczny. Jeden wieczór. Miał to być tylko plan, a zacznie się walka o przetrwanie. Kim tak naprawdę jest Alaric? Czy mężczyzna dokona zemsty? Czy Phoenix zmieni jego życie? Czy ta dwójka ma szansę na coś więcej, czy ich drogi się rozejdą?
Zaskakująca, wciągająca i emocjonalna. Spodobało mi się, to jak autorka poprowadziła fabułę i nie mogłam się oderwać, aż nie zobaczyłam zakończenia. Świetna kreacja bohaterów i widać było to jak między nimi pojawia się ogień, iskry. Miała plan. Miał się udać, a jednak poszło inaczej. Mężczyzna wszystkiego się domyślił. Teraz to on ma plan. Grają w grę -Namiętną, pikantną, ale i niebezpieczną. Było gorąco. Nie zabrakło namiętnych scen. Spodobało mi się też kreacja bohaterki, że była taka odważna i pokazywała pazurki. Im bliżej końca, tym więcej emocji i nawet jeden zwrot akcji mnie zaskoczył do takiego stopnia, że siedziałam w szoku.
Historia o mrocznym imperium, władzy, miłości oraz o tym jak życie potrafi zaskoczyć. Podobała mi się historia i na pewno sięgnę po kolejne książki od autorki. Czekam na więcej.
Gorąco polecam!
"W prawdziwym życiu nie mówię o swoich uczuciach i przed nikim nie odpowiadam. Ale tu, na tej wyspie, jest inaczej. Po części chcę jej powiedzieć, lecz tego nie robię. Chociaż i tak zaskakuje mnie samo pragnienie otwarcia się przed nią".
Podobał mi się poprzedni tom i gdy zobaczyłam zapowiedź kolejnego tomu, to byłam ciekawa. Gdy przeczytałam opis, to byłam zaintrygowana....
„Jest królewną po zdetronizowanym królu. Była ukrywana jak w bajce. Daleko stąd na szczycie wieży. Lecz ja nie jestem księciem z bajki, a ona nie jest królewną. Nie, tak naprawdę jest środkiem do celu”.
Phoenix przez lata ukrywana była przez swojego ojca, jednego z największych handlarzy bronią na świecie. Nikt z tego brutalnego świata nie miał pojęcia, że Michael Lawrance ma dziecko. Ona była jego oczkiem w głowie, więc chronił ją, myśląc, że dziewczyna nie ma pojęcia, kim jest. Lecz ona wiedziała i gdy przyszedł moment, żeby wspomóc rodzinę, pojawiła się gotowa do walki. Jej celem jest największy wróg jej ojca - Alaric Prince. Ma plan zdobyć informacje, które go pogrążą i dzięki temu jej rodzina odzyska status i spokój. Niestety nie zdaje sobie sprawy, jak przebiegły jest ten mężczyzna i że przejrzał jej plany na wylot. On czeka, aż gołąbek trafi do jego klatki. Wtedy przyjdzie czas na zabawę, w której dziewczyna stanie się pionkiem w grze. Niestety do gry wkroczą gracze, których nikt się nie spodziewał. Niespodziewany atak, ucieczka i bezludna wyspa i bezlitosne żywioły natury będą początkiem wspólnej walki o przetrwanie.
„Mroczne królestwo” to drugi tom serii „Zepsute królestwo”. Tym razem pojawia się tu więcej wątku mafijnego, choć większość fabuły opiera się na rozwoju relacji pomiędzy głównymi bohaterami. Autorka ponownie przedstawia wewnętrzną walkę każdego z bohaterów z uczuciami, które wywołane są zaistniałą, dość nietypową sytuacją. Nie ma zbyt dużej ilości akcji, choć ta część zdecydowanie bardziej mi się podobała od poprzedniej. Czuć ogromne napięcie pomiędzy bohaterami, a miejsce, w którym się znaleźli, dodaje pikanterii tej historii. Styl autorki jest lekki, więc jej książki czyta się szybko. Nie ma zbędnych wątków i opisów. Wszystko jest wyważone i nieprzesadzone. Przyjemna lektura, która sprawiła, że coraz bardziej jestem ciekawa kolejnych pozycji od tej autorki.
Współpraca reklamowa Wydawnictwo Niezwykłe
„Jest królewną po zdetronizowanym królu. Była ukrywana jak w bajce. Daleko stąd na szczycie wieży. Lecz ja nie jestem księciem z bajki, a ona nie jest królewną. Nie, tak naprawdę jest środkiem do celu”.
Phoenix przez lata ukrywana była przez swojego ojca, jednego z największych handlarzy bronią na świecie. Nikt z tego brutalnego świata nie miał pojęcia, że Michael Lawrance...
Phoenix podejmuje się trudnego zadania będzie musiała zdobyć informacje pogrążające Alarica Prince’a – mężczyznę, który poprzysiągł zemstę na jej ojcu. Mężczyznę, który jest najniebezpieczniejszym wrogiem jej rodziny.
Czy dziewczynie uda się przechytrzyć tak inteligentnego przeciwnika i uratować ojca?
"Mroczne imperium" (org. ”Tarnished Empire”) to drugi tom cyklu ZEPSUTE IMPERIUM autorstwa @avaharrisonauthor
Książki z tej serii można czytać razem bądź osobno. (Każdy tom opowiada o innych bohaterach)
Według mnie #mroczneimperium zdecydowanie lepsze od #zepsutekrolestwo 🖤
Początek i koniec troszkę uciążliwy w strawieniu (wstęp mało racjonalny, a zakończenie przesłodzone), ale za to środek! No proszę państwa co, tam się działo... 😱
Narracja pierwszoosobowa z perspektywy oby bohaterów, co jak już wiecie, uwielbiam! ❤️
Główne motywy to różnica wieku, wymuszona bliskość i Enemies to lovers. Ciekawy pomysł na fabułę, turbo zaskakujący! Zemsta, intrygi, rywalizacja, pożądanie i... Wyspa.
Brzmi intrygująco?
Lekkie i przyjemne pióro pozwala na pochłonięcie książki w ekspresowym tempie. Ava Harrison z precyzją i lekkością ukazuje nam, jak cienka jest granica, między miłością a nienawiścią.
Z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Znacie twórczość autorki, a może już czytaliście Mroczne Imperium?
Phoenix podejmuje się trudnego zadania będzie musiała zdobyć informacje pogrążające Alarica Prince’a – mężczyznę, który poprzysiągł zemstę na jej ojcu. Mężczyznę, który jest najniebezpieczniejszym wrogiem jej rodziny.
Czy dziewczynie uda się przechytrzyć tak inteligentnego przeciwnika i uratować ojca?
"Mroczne imperium" (org. ”Tarnished Empire”) to drugi tom cyklu...
Całkiem niedawno na nasze salony powróciła Ava Harrison wraz z Mrocznym Imperium. Kto zna czytał i wie jakie cuda dzieją się w środku? Mam świadomość tego, że pierwszy tom serii wywołał w polskich czytelnikach sprzeczne emocje, ale ja akurat należę do tych, którym styl pisarki podpasował. Mroczne Imperium czytało się naprawdę szybko, w sumie wyciągnęłam tą książkę za jednym rzutem, ale nie będę ukrywać - to zasługa głównego bohatera lol!
Alaric Prince jest zabójczy - dosłownie i w przenośni. Według mnie to jeden z najlepiej wykreowanych bohaterów Avy. Alaric jest napędzany żądza zemsty, i czuć to od pierwszych stron. Jest okrutny dla swoich wrogów, i wydawać by sie mogło, że przejrzał Phoenix na wylot... Ale nic bardziej mylnego. Ta dziewczyna jest dla niego zaskoczeniem.
Młodziutka, i momentami jednak ciut naiwna, ale jednak bardzo lojalna w stosunku do ukochanych osób. Zawiązek pomiędzy nią a Alaric'em to wieczne przyciąganie i odpychanie, i Ava przedstawiła to tutaj naprawdę w bardzo dobry sposób. Kłócą się i nienawidzą, ale nie mogą powstrzymać wzajemnej fascynacji. Pikanterii dodaje również to, że autorka wplotła w tle kilka naprawdę fajnych zwrotów akcji, których zdecydowanie się nie spodziewałam.
Przyjemne bylo dla mnie to, że choć dzieje się dość sporo, to jednak nie ma nadmiernej dramy.
Phoenix nie jest dorosła ponad miarę, popełnia błędy stosowne do swojego wieku. Alaric pod fasadą twardziela ukrywa naprawdę złote serce... Choc to romans ma pograniczu mafijnego świata, a ja uwielbiam moje książki mroczne, to jednak tym razem mniejsza ilość krwistych scen wcale mi nie przeszkadzała. Nie wyobrażam sobie aby ta para, mając te konkretne charaktery, mogla "przeżyć" swoją historię w inny sposób. Jeśli sięgnięcie po tą książkę, mam nadzieję że przypadnie wam do gustu.
Całkiem niedawno na nasze salony powróciła Ava Harrison wraz z Mrocznym Imperium. Kto zna czytał i wie jakie cuda dzieją się w środku? Mam świadomość tego, że pierwszy tom serii wywołał w polskich czytelnikach sprzeczne emocje, ale ja akurat należę do tych, którym styl pisarki podpasował. Mroczne Imperium czytało się naprawdę szybko, w sumie wyciągnęłam tą książkę za jednym...
Mroczna, bezwzględna, bezwstydna. Seria od Avy Harrison reprezentuje sobą wszystkie największe aspekty mafijnego romansu, sięgając dalej, poza wyznaczone granice i ustalając własne zasady postępowania. Nic nie ukryje się przed autorką a jej wprawna ręka kreśli intensywne emocje stawiając kontynuację serii na jeszcze wyższym poziomie.
Z twórczością Harrison zaprzyjaźniłam się już przy lekturze pierwszego tomu serii, ponieważ odpowiadało mi wszystko: od kreacji bohaterów, przez pomysł na dopięciu wszystkich szczegółów kończąc. Nie jest łatwo wyjść poza granice gatunku, który wydaje się być już powoli na wyczerpaniu pomysłów a jednak w tym przypadku wciąż czuję dreszcz ekscytacji podczas lektury a kolejne zaskoczenia pojawiające się w życiu bohaterów są dla mnie przyjemnymi wyzwaniami. Druga część porusza się na tej samej płaszczyźnie, ale wprowadza na pierwszy plan nową parę głównych bohaterów, więc chronologia nie jest taka ważna, ale na detale łączące całą serię na pewno przypadną do gustu każdemu miłośnikowi mafijnych romansów.
Phoenix mimo świadomości fachu swojego ojca wiodła spokojne życie. W miarę możliwości. Handlarz bronią zatopiony w mrocznym świecie robił wszystko, by zapewnić swojej córce normalność. Nie spodziewał się, że dziewczyna przyjdzie mu z pomocą, gdy ten stanie w obliczu jednego z największych wyzwań. Czy zdobywając informacje na temat Alarica Prince’a uda jej się osiągnąć zamierzony cel? A może mimo grozy sytuacji znajdzie coś więcej poza pomocą rodzinie?
Ava Harrison utrzymuje swoją historię w typowej dla gatunku formie: rodzina ponad wszystko, obowiązek i duma na pierwszym planie a męstwo, bohaterstwo czy brak skrupułów to chleb powszedni dla tej branży. Silna bohaterka zabiera nas w podróż w sam środek mafijnego piekła, nie boi się stawiać czoła porachunkom i pozwala wierzyć, że największe uczucie rodzi się z nieprzewidywalnych sytuacji, bo przecież i romans będzie musiał tutaj zagościć. Choć jego forma będzie mroczna, intensywna i piekielnie emocjonalna za co ogromnie sobie cenię autorkę i jej świadomość w dawkowaniu uczuć.
"Mroczne imperium" to powieść pełna skrajności, od której nie można się oderwać. Intensywna fabuła, mnóstwo wrażeń oraz akcja, w której wszystko może się wydarzyć przekładają się na kilka godzin cudownej przygody spędzonej w gronie dojrzałych, pełnowymiarowych bohaterów. Wszystko zostało przemyślane a finał pozostawił apetyt na więcej, więc wszystkich zwolenników gatunku zapewniam: Harrison dała z siebie wszystko!
Mroczna, bezwzględna, bezwstydna. Seria od Avy Harrison reprezentuje sobą wszystkie największe aspekty mafijnego romansu, sięgając dalej, poza wyznaczone granice i ustalając własne zasady postępowania. Nic nie ukryje się przed autorką a jej wprawna ręka kreśli intensywne emocje stawiając kontynuację serii na jeszcze wyższym poziomie.
Na wstępie chcę zaznaczyć, że znajdziemy tu sceny erotyczne, przemoc i wulgarne słownictwo, więc jest to książka (co oczywiście było z góry wiadomo) skierowana głównie do pełnoletnich miłośników literatury.
Handlarze bronią? Jasne.
Niebezpieczeństwo? Zawsze.
Strach? Obecny.
Życie pod kloszem? Do czasu.
Wróg jej ojca? Tak.
Igranie z ogniem? Będzie.
Pewna gra? A jakże.
Porwanie? W pewnym sensie.
Odcięcie od świata? Nieustannie.
Wpływy? Oczywiście.
Groźby? Jasne.
Ataki, tortury? Tak.
Pożądanie? A jakże.
Sprytne zagrywki? Pewnie.
Między innymi właśnie to tym razem znajdziemy w najnowszej książce Avy Harrison pod tytułem „Mroczne imperium”.
Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie, jak zawsze odsyłam do lektury, książki oczywiście.
Jest to drugi tom cyklu Zepsute imperium.
Wspaniale było przenieść się do świata Phoenix, Alarica, Damiana, Michaela, Cristiana, Cyrusa, Xaviera, George'a, Matteo, Jamesa, Tobiasa, Toma, Jaxona, Hannah, małej Michaeli i innych.
Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze.
Już odpowiadam.
Po pierwsze, powiązanie. Powieść ta, mimo iż nie bezpośrednio, powiązana jest z poprzednim tomem cyklu, ponieważ występuje tu postać znana nam z książki „Zepsute królestwo”, mianowicie Cyrus.
Po drugie, bohaterowie. Ponownie są dobrze wykreowani, zróżnicowani i bardzo interesujący.
Czy kogoś polubiłam? Tak, tym razem była to Phoenix. To silna kobieta z charakterkiem i pazurem.
Niestety nikogo więcej, a bardzo chciałam polubić Alarica i Michaela...
Dobra, nie piszę już nic więcej, nie chcę zdradzać za wiele.
Po trzecie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że nie do końca jest to prawdziwy rollercoaster, przynajmniej dla mnie, jednak niewiele brakuje. Akcja rozkręca się dość szybko, do końca nie jest spokojnie (a pod sam koniec szczególnie, wtedy... dobra nie mówię już nic więcej). Autorka i tym razem serwuje nam emocje sporymi porcjami. Nie brakowało tu zaskakujących zwrotów akcji, wywoływania w nas skrajnych uczuć i problemów, którymi obarczone są na każdym kroku nasze persony, zwłaszcza Phoenix.
Po czwarte, emocje. Gwarantuję Wam, że i w tym tomie ich nie zabraknie, od złości, smutku, strachu i rozczarowania do szczęścia (niestety tego było tu stanowczo za mało, jednak w tym przypadku to dobrze). Leci za to oczywiście plusik.
Po piąte, styl. Książka, tak jak jej poprzedniczka, napisana jest lekko i przyjemnie dla oka, dzięki czemu czyta się ją bardzo szybko, łatwo i dość przyjemnie. Daję za to kolejnego plusa.
Po piąte, układ. Książka napisana jest z perspektywy dwóch osób, tym razem padło na Phoenix i Alarica. Byłam zadowolona z takiego rozwiązania, bardzo to tu pasowało. Uwielbiałam te rozdziały, które 'przedstawiał' nam Alaric. Dzięki temu jak zawsze czytelnikowi nie umknęło wiele faktów i szczegółów z życia naszych person. Oczywiście przyznaję za następnego to plusika.
Po szóste, świat handlarzy bronią. Autorka po raz kolejny udowadnia, że tego typu temat jest jej nie straszny. Jak zawsze sprawnie się po nim porusza, świetnie 'pokazuje' nam zasady (a jak wiemy te są bezwzględne i koniecznie trzeba ich przestrzegać) w nim panujące w fajny i ciekawy sposób. Leci za plus.
Powieść mimo wszystko jest lekką lekturą do poduszki.
Opowieść pokazuje, że każdy prędzej czy później pokaże swoje prawdziwe oblicze.
Książka, tak jak jej poprzedniczka, praktycznie czyta się sama, nawet nie wiedziałam kiedy dobrnęłam do końca. Historia mnie wciągnęła, sprawiła, że chciałam (no dobra, może nie w pewnych momentach) być częścią życia (chociaż bardzo niebezpiecznego ale i pokręconego) naszych bohaterów i nie opuszczać go aż do końca, przynajmniej w tym tomie.
Autorce bardzo dziękuję za i tę przygodę.
Czekam z niecierpliwością na kolejny tom cyklu, jestem bardzo ciekawa czym tym razem autorka mnie zaskoczy.
Ogólna ocena - 8/10. :)
POLECAM, POLECAM, POLECAM.
Warto po nią sięgnąć.
Pozdrawiam, Iza.
Drogi Czytelniku...
Na wstępie chcę zaznaczyć, że znajdziemy tu sceny erotyczne, przemoc i wulgarne słownictwo, więc jest to książka (co oczywiście było z góry wiadomo) skierowana głównie do pełnoletnich miłośników literatury.
Handlarze bronią? Jasne.
Niebezpieczeństwo? Zawsze.
Strach? Obecny.
Życie pod kloszem? Do czasu.
Wróg jej ojca? Tak.
Igranie z ogniem?...
▪️Dwudziestodwuletnia Phoenix od zawsze żyła ze świadomością, że prowadzone przez jej adopcyjnego ojca interesy, nie są do końca legalne. To właśnie przez naturę tego biznesu, Michael Lawrence starał się chronić córkę, ukrywając jej istnienie przed światem, a tym samym wrogami.
▪️Kiedy jednak jego największy rywal - Alaric Prince przejmuje ważną dostawę broni, Phoenix proponuje ojcu swoją pomoc. Zdobycie informacji, nie powinno być trudne - zwlaszcza kiedy dziewczynie udaje się na tyle przykuć uwagę Alarica, by ten zaprosił ją na swój jacht.
▪️Phoenix jednak nie doceniła wagi przeciwnika. Alaric nie tylko zorientował się kim jest dziewczyna, ale i postanowił zrobić z niej przynętę, by raz na zawsze wykurzyć jej ojca z przemytniczego biznesu oraz zemścić się za śmierć brata, o którą go obwiniał.
▪️Żadne z nich jednak nie przypuszczało, że wzajemna wrogość i nieufność, to ostatnie rzeczy jakimi powinni się martwić. Kiedy jacht Alarica zostaje zaatakowany na środku oceanu, by się ratować, nasi bohaterowie zmuszeni są do ucieczki pontonem, a sztorm znosi ich na jedną z bezludnych, karaibskich wysp.
Czy walka o przetrwanie zamieni się w walkę z pożądaniem?
...
𝓜𝓻𝓸𝓬𝔃𝓷𝓮 𝓲𝓶𝓹𝓮𝓻𝓲𝓾𝓶 to jedna z moich ulubionych historii pióra Avy Harrison. Autorka postawiła tu na relację enemies to lovers, która w połączeniu z motywem forced proximity, stworzyła mieszankę idealną. Świeżości tej historii nadał element wyspy na której utknęli bohaterowie, gdzie musieli zdać się na własne umiejętności, by przetrwać.
I tak jak ta książka zachwyciła mnie w oryginale, tak tutaj polski przekład wywołał u mnie zgrzyt. Język wydał mi się jakiś nienaturalny, sztywny, mało płynny. Nie poczułam tego flow, przez co nie mogłam w pełni czerpać przyjemności z lektury.
▪️Dwudziestodwuletnia Phoenix od zawsze żyła ze świadomością, że prowadzone przez jej adopcyjnego ojca interesy, nie są do końca legalne. To właśnie przez naturę tego biznesu, Michael Lawrence starał się chronić córkę, ukrywając jej istnienie przed światem, a tym samym wrogami.
▪️Kiedy jednak jego największy rywal - Alaric Prince przejmuje ważną dostawę broni, Phoenix...
„Alaric Prince jest wrogiem jej ojca. Mężczyzną bezwzględnym i przebiegłym. Zrobi wszystko, żeby ją zniszczyć.”
Jako córka handlarza bronią Phoenix nie zawsze miała łatwo w życiu. Ojciec nade wszystko chciał uchronić ją przed mrokiem i dać jej zwyczajne, codzienne życie. Jednak nie zawsze da się uciec.
Zwłaszcza gdy się nie chce. Phoenix nor chce unikać odpowiedzialności za rodzinę, nie boi się, przeciwnie chce pomóc ojcu. Tylko czy wie w co się wpakuje?
Zadanie jest tylko teoretycznie proste. Potrzebuję zdobyć informacje pogrążające Alarica. Jest on największym wrogiem rodziny. Podłym, złym, takim przed która ostrzega ją ojciec.
Jednak Phoenix jest zdeterminowana, może trochę lekkomyślna i nawiązaniu, myśląc, że wszystko ma zaplanowane i sobie poradzić. Nie tak łatwo oszukać kogoś takiego jak Alaric. Choćby chciała, to on jest Lulka kroków przed nią i już na nią czeka. Jak sko czy się ich spotkanie i cała ta gra w kotka i myszkę? Ktoś będzie musiał wygrać, a ktoś przegrać. Jednak nie wszystko jest takie czarno białe, kiedy w grę wchodzą uczucia.
Mamy tu wątek zemsty, rywalizacji, chęci wygranej. Tatuś ostrzega córeczkę przed złym chłopakiem, jednak ona nie słucha. On ma źle zamiary, ale gdzieś pojawią Aidę uczucia. Te wątki już gdzieś się tam dość często przewijały, ale mimo to książka jest pełna emocji. A okładka zachwyca.
„Alaric Prince jest wrogiem jej ojca. Mężczyzną bezwzględnym i przebiegłym. Zrobi wszystko, żeby ją zniszczyć.”
Jako córka handlarza bronią Phoenix nie zawsze miała łatwo w życiu. Ojciec nade wszystko chciał uchronić ją przed mrokiem i dać jej zwyczajne, codzienne życie. Jednak nie zawsze da się uciec.
Zwłaszcza gdy się nie chce. Phoenix nor chce unikać odpowiedzialności...
Kiedy zły facet pragnie zemsty, nie cofnie się przed niczym, aby jej dokonać. Zaczyna planować i staje się tykającą bombą zegarową z opóźnionym zapłonem. Lepiej go jeszcze bardziej nie drażnić, bo to może przyspieszyć wybuch, który może spowodować tylko więcej szkód. Niektórzy jednak i tak decydują się pociągnąć lwa za ogon. Wolą działać, puszczając mimo uszu ostrzeżenia. Wolą szukać słabych punktów wroga i tworzyć plany, jak go pokonać, niż siedzieć bezczynnie i czekać na jego ruch, który może wiązać się z najgorszym. Należy jednak uważać, ponieważ nawet najlepszy plan może spalić na panewce. Chcąc przechytrzyć wroga, można wpakować się w poważne tarapaty. Tym bardziej, gdy owy wróg zdąży połapać się w tym, co się dzieje…
Jak ten czas szybko leci! Mam wrażenie, że zaledwie wczoraj opowiadałam o swoich wrażeniach po lekturze pierwszej wydanej w Polsce powieści Avy Harrison, a tu już druga zdążyła rozgościć się na półkach w naszych rodzimych księgarniach. ,,Mroczne imperium” (org. ”Tarnished Empire”) to drugi tom serii Zepsute imperium, w którym poznajemy historię innych bohaterów niż w tomie pierwszym. Powieść ta oficjalnie jest mrocznym romansem. Występuje w niej narracja pierwszoosobowa, prowadzona z dwóch perspektyw, a motywy, jakie można tutaj spotkać, to: zemsta, od wrogów do kochanków, różnica wieku oraz wymuszona bliskość.
Główną bohaterką książki pt. ,,Mroczne imperium” jest dwudziestodwuletnia Phoenix Michaels. Ta młoda kobieta nie jest ignorantką nieświadomą tego, czym zajmuje się jej ojciec. Od zawsze wiedziała, że jest on poważnym graczem w środowisku handlarzy bronią. I na pewno nie ma zamiaru trzymać się z dala od spraw związanych z rodzinnym biznesem, choć jej ojciec tego by sobie życzył. Phoenix jest uparta i waleczna. Kiedy trzeba, potrafi zakopać emocje na dnie siebie i świetnie grać opanowaną. Jest sprytna, ale czy z każdym przeciwnikiem jest w stanie wygrać? Nix nie lubi bezczynności. Gdy dowiedziała się o problemie swojego ojca, obmyśliła plan, jak mu pomóc. Była zdeterminowana, by wykonać zadanie, które sama sobie wyznaczyła. Była na tyle odważna, aby spróbować zbliżyć się do niebezpiecznego człowieka, który poprzysiągł zemścić się na jej ojcu. Nie przewidziała jednak tego, że ten facet zawsze jest o krok przed swoim przeciwnikiem…
Alaric Prince, lat trzydzieści cztery, to mężczyzna, któremu od najmłodszych lat wpajano, że biznes powinien być na pierwszym miejscu, rodzina na drugim, a kobieta w ogóle nie powinna znajdować się na liście priorytetów. To człowiek gotów zrobić wiele, aby chronić swoje imperium. Nie omieszka też zemścić się na każdym, kto ośmielił się wymierzyć mu siarczysty policzek. Alaric prowadzi życie pełne niebezpieczeństw, niesprzyjające osiedleniu się na stałe w jednym miejscu. To mężczyzna arogancki, elokwentny, groźny i przebiegły. Nie tak łatwo go przechytrzyć. Potrafi radzić sobie w każdej sytuacji. A zaradność to najbardziej pożądana cecha, zwłaszcza w takiej sytuacji, w jakiej wkrótce przyszło mu się znaleźć…
Reprezentują dwa wrogie obozy. Wiedzą, że nie powinni się do siebie w żaden sposób zbliżać. Każde z nich ma własny cel do osiągnięcia. Ale pokusa odsunięcia na bok swoich planów i ulegnięcia pożądaniu, z każdym dniem staje się coraz silniejsza...
Nie ukrywam, że ,,Zepsute królestwo” nie znalazło się na liście moich ulubionych książek. W recenzji tej powieści trochę sobie ponarzekałam, ponieważ nie spełniła ona moich oczekiwań. Mimo wszystko chciałam dać drugą szansę serii Zepsute imperium. I to właśnie zrobiłam. Sięgnęłam po ,,Mroczne imperium”, ale tym razem nie mając żadnych oczekiwań względem czytanej pozycji. I może częściowo dzięki temu się na niej nie zawiodłam. Było wręcz przeciwnie. A teraz, z błyskiem radości w oku, lekkim sercem i ogromną ulgą mogę rzec, iż historia Alarica i Nix jest bardzo dobra.
,,Mroczne imperium” przypadło mi do gustu o wiele bardziej niż ,,Zepsute królestwo”. Już czytając prolog, intuicja podpowiadała mi, że coś z tego będzie. Że może tym razem moje odczucia będą bardziej pozytywne niż te, które miałam po lekturze poprzedniego tomu. I tak było! Znacznie lepiej szło mi czytanie historii Nix i Alarica niż opowieści o losach Cyrusa i Ivy. Właściwie powiem Wam, że byłam zaskoczona tym, jak inaczej czułam się czytając ,,Mroczne imperium”, w stosunku do tego, co było, gdy zapoznawałam się z ,,Zepsutym królestwem”. I może gdybym nie miała świadomości, że omawianą właśnie książkę napisała ta sama Ava Harrison, obstawiałbym, że to dwie różne pisarki.
Przede wszystkim w ,,Mrocznym imperium” fabuła bardziej przypadła mi do gustu. Akcja mnie wciągnęła i nie nudziłam się podczas lektury. W napięciu czekałam na rozwój wydarzeń. Zwłaszcza po tym zwrocie akcji, który w pewnym momencie nastąpił i sprawił, że główni bohaterowie znaleźli się w nieciekawej sytuacji i mogli nie przetrwać tego, na co zostali skazani. Spodobał mi się bardzo, ale to bardzo ten obrót spraw, na który postawiła Ava Harrison. Byłoby zbyt prosto, gdyby wszystko potoczyło się inaczej. I… nudno. I zbyt podobnie do tego, co znam z innych, podobnych książek.
Ogromnym plusem ,,Mrocznego imperium” jest dla mnie kreacja postaci. Jest zdecydowanie lepsza niż w ,,Zepsutym królestwie”. O bohaterach drugoplanowych nie jestem w stanie powiedzieć zbyt wiele, ponieważ oni zostali w tle, ale nasze postacie wiodące... W Nix najbardziej podoba mi się ten jej upór i odwaga, aby wziąć sprawy w swoje ręce i działać, aby wyciągnąć z bagna człowieka, któremu - co zostało podkreślone - wiele zawdzięcza. Alaric to zaś typowy samiec alfa. Lubimy samców alfa. Taki komentarz chyba w zupełności wystarczy i wszystko Wam powie, prawda?
Podobała mi się również ta gra, w którą od początku grali główni bohaterowie. I uwielbiam tę chemię, którą między nimi wyczułam. A jak już jestem przy temacie relacji tej dwójki, to powiem Wam, że fajne jest to, iż Ava Harrison nie pozwoliła miłości zaistnieć bardzo szybko, już po dwóch spotkaniach tych bohaterów. Musiało trochę wody upłynąć, a Alaric i Phoenix musieli przestać być wrogami i zacząć zmierzać w innym kierunku ze swoją znajomością, aby coś się zaczęło dziać w temacie romantycznych uczuć. I mnie było zdecydowanie w smak to oczekiwanie w napięciu na przełom w ich relacji. Na jeden, a potem na kolejny…
Plusem jest dla mnie to, że książka, którą właśnie omawiam, nie jest przeładowana erotyką. A te momenty osiemnaście plus, które już się tutaj znalazły, były moim zdaniem… gorące. Zwłaszcza taka jedna scena, gdy Alaric postanowił urządzić… małe… przedstawienie.
Jakie mam uwagi do drugiego tomu serii Zepsute imperium? Z takich poważniejszych mogę wymienić to, że słowo ,,mroczny” w określeniu mroczny romans, można potraktować z przymrużeniem oka. Bo po prawdzie, ja tutaj takiego prawdziwego mroku nie uświadczyłam. Szczególnie tej mroczności nie zauważyłam w zakończeniu, które moim zdaniem trochę się gryzie z resztą książki.
,,Mroczne imperium” mnie kupiło. Wsiąkłam w tę historię, poczułam jej klimat i popłynęłam wraz z jej nurtem. Czas spędzony w towarzystwie drugiego tomu Zepsutego imperium, nie był dla mnie czasem straconym. Bynajmniej. Co więcej, w odróżnieniu od ,,Zepsutego królestwa”, do ,,Mrocznego imperium” mam zamiar jeszcze wrócić w przyszłości. Tymczasem bardzo proszę o więcej takich pozytywnych książkowych zaskoczeń. I oczywiście mogę Wam z przyjemnością polecić ten tytuł, jeśli jeszcze nie mieliście okazji się z nim zapoznać.
Kiedy zły facet pragnie zemsty, nie cofnie się przed niczym, aby jej dokonać. Zaczyna planować i staje się tykającą bombą zegarową z opóźnionym zapłonem. Lepiej go jeszcze bardziej nie drażnić, bo to może przyspieszyć wybuch, który może spowodować tylko więcej szkód. Niektórzy jednak i tak decydują się pociągnąć lwa za ogon. Wolą działać, puszczając mimo uszu ostrzeżenia....
Pobyt na bezludnej wyspie z handlarzem bronią...Chyba najbardziej dramatyczna bo najwięcej w niej rozmów o śmierci i o tym czy uda im się przetrwać. Ale fajna jak wszystkie .
Pobyt na bezludnej wyspie z handlarzem bronią...Chyba najbardziej dramatyczna bo najwięcej w niej rozmów o śmierci i o tym czy uda im się przetrwać. Ale fajna jak wszystkie .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu całej serii, uważam że ta część jest najlepsza. Wciąga i to bardzo.
Po przeczytaniu całej serii, uważam że ta część jest najlepsza. Wciąga i to bardzo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgając po kolejnym tom z cyklu Zepsute imperium nie miałam wielkich oczekiwań przyznaje jednak, że już najmniej spodziewałam się przygody w stylu Robinsona Crusoe było to jednak niezwykle ciekawe.
Zacznijmy jednak od początku, bo niestety nie mogę przyznać, że nie jest idealnie - sam początkiem jest lekko niedopracowany bo naprawdę jak można się było spodziewać, że Phoenix nie zostanie sprawdzona i uda jej się bez przeszkód wślizgnąć i przeszukać gabinet kogoś takiego jak Alaric Prince. Wszystko jednak co dzieje się potem bardzo mi się podobało a sama historia przedstawiona jest ciekawie.
Wymuszona bliskość z jaką bohaterowie muszą się zmierzyć jest niezwykle przejmująca. Z początku podobnie jak oni nie czułam tego ciężaru, jednak wraz z każdym upływającym dniem coraz mocniej odczuwa się beznadzieje wobec przemijającego losu. I to właśnie wszystko to co dzieje się na tej wyspie jest najlepszym elementem tej historii - początkowa wrogość, stopniowy rozejm a wręcz współpraca aż po ogromne przyciąganie.
Końcówka dość obfitująca w plot twisty i mase wrażeń, wydała mi się jednak zbyt pospieszna. Zabrakło mi nieco uwiarygodnienia pewnych rzeczy i wyjaśnienia dlaczego akurat teraz niemniej jako całość była dość przyjemna. Nie jest to historia, która zostanie ze mną na dłużej ale na jeden czy dwa wieczory dla roźluźnienia będzie idealna.
Sięgając po kolejnym tom z cyklu Zepsute imperium nie miałam wielkich oczekiwań przyznaje jednak, że już najmniej spodziewałam się przygody w stylu Robinsona Crusoe było to jednak niezwykle ciekawe.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznijmy jednak od początku, bo niestety nie mogę przyznać, że nie jest idealnie - sam początkiem jest lekko niedopracowany bo naprawdę jak można się było spodziewać, że...
Nie spodziewałam się takiej historii. Jestem bardzo mile zaskoczona fabułą. Coś innego, świeżego. Phoenix jest konkretną, odważną, pyskatą młodą kobietą. Nie daje się księciu mafii Alaricowi. Od początku ich do siebie ciągnie ale oboje uparcie nie poddają się swoim uczuciom. Nie ma tu może fajerwerków ale czyta się bardzo przyjemnie.
Nie spodziewałam się takiej historii. Jestem bardzo mile zaskoczona fabułą. Coś innego, świeżego. Phoenix jest konkretną, odważną, pyskatą młodą kobietą. Nie daje się księciu mafii Alaricowi. Od początku ich do siebie ciągnie ale oboje uparcie nie poddają się swoim uczuciom. Nie ma tu może fajerwerków ale czyta się bardzo przyjemnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPonownie przywołuje wiosnę, bo chyba gdzieś zbłądziła. Czasem nachodzą mnie już niedopuszczalne myśli i mam już złe przeczucia. Czy jest tu
„Mroczne imperium” Ava Harrison. Drugi tom serii „Zepsute imperium”.
.
Rozpoczynając ten tom nie byłam pozytywnie nastawiona. Pheonix od pierwszych stron pokazała się ze strony naiwnej dziewczynki, która chciała zabłysnąć w wielkim świecie mafii. Nie mogłam zrozumieć, jak „kochający tatuś”, który trzymał ją przez lata w ukryciu. Nagle pozwala na „pomoc”, która nie oszukujemy się, jest wejściem w paszczę lwa. 🤷♀️ Nie przekonało mnie to i w sumie odniosłam wrażenie, że autorka nie wiedziała jak zacząć tę historię.
Całe szczęście im dalej, tym lepiej. Alaric jest tym twardo stąpającym po ziemi. Ma głowę do interesu i wszystko przemyślał za wczasu. Domyślił się o uknutej przez Phoenix intrydze i przygotował naszej bohaterce małe powitanie. I wszystko szło zgodnie z planem, bardzo schematycznie, prosto dopóki autorka nie wywróciła całego świata do góry nogami.
.
A tego właściwie nigdy bym się nie spodziewała. Wątek utknięcia na wyspie przez największych wrogów. Powinni się nienawidzić (No przecież uwięził ją na statku), a musza razem współpracować, żeby przeżyć. Ona ma ochotę go zastrzelić, ale wie, że nie da sobie sama rady. Skrajne emocje, uczucia, a zdrowy rozsądek. To było naprawdę bardzo ciekawe doświadczenie. Zaskakujący zwrot, który zmienił moje odczucia co do historii i punkt widzenia.
.
Polubiłam bohaterów, chyba aż za bardzo. Ich rozmowy, dogryzki z poczuciem humoru. Sytuacja zmusiła ich, aby sobie zaufali, a rozmowa spowodowała, że odnaleźli coś więcej.
.
Nie zostanie ze mną na dłużej, nie zachwyciła mnie, ale wbrew początkowym wrażeniom, będę miło ją wspominać. A Wam polecam jeśli jesteście ciekawi co Pheonix i Alaric mają Wam do zaoferowania. 🤭😋
Ponownie przywołuje wiosnę, bo chyba gdzieś zbłądziła. Czasem nachodzą mnie już niedopuszczalne myśli i mam już złe przeczucia. Czy jest tu
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Mroczne imperium” Ava Harrison. Drugi tom serii „Zepsute imperium”.
.
Rozpoczynając ten tom nie byłam pozytywnie nastawiona. Pheonix od pierwszych stron pokazała się ze strony naiwnej dziewczynki, która chciała zabłysnąć w wielkim...
Lubię takie historie.
Zacznijmy od kreacji głównych bohaterów. Phoenix to silna kobieta, która wie czego chce. Jej życie nie było bajką, miało jednak jasne momenty. Jednym z nich było przygarnięcie jej przez przybranego ojca – Michaela. To on zapewnił jej wszystko. Teraz jednak dziewczyna decyduje się mu odwdzięczyć i chce po szpiegować u jego największego wroga – tak docieramy do drugiego głównego bohatera – Alerica.
Aleric to władca mrocznego imperium. Jego głównym celem życiowym jest zemsta na Michaelu – człowieku, który doprowadził do śmierci jego brata.
Gdy dowiaduje się, że córka wroga zaczyna węszyć postanawia podjąc się tej gry…
Jak się to rozwinie….
O kurka! Do tego momentu wydawało mi się to dość oklepanym motywem…
Ale akcja…
Rejs ze schwytaną Gołąbeczką…
Atak piratów…
Bezludna wyspa.
Poczuła m prawdziwy szacunek do bohaterów. Dało się ich polubić.
Byli inteligentni, dojrzali i nie działali jak dzikusy. Ich relacja rozwijała się dość powoli i akcja nie skupiała się wyłącznie na wzdychaniu do siebie – co jest częste w takich historiach…
Za to motyw brata Alerica i tego co działo się po ich powrocie do cywilizacji był świetny. Wiele niedomówień.
Książka trzymała w napięciu. Bardzo dobrze się ją czytało.
Polecam!
Lubię takie historie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznijmy od kreacji głównych bohaterów. Phoenix to silna kobieta, która wie czego chce. Jej życie nie było bajką, miało jednak jasne momenty. Jednym z nich było przygarnięcie jej przez przybranego ojca – Michaela. To on zapewnił jej wszystko. Teraz jednak dziewczyna decyduje się mu odwdzięczyć i chce po szpiegować u jego największego wroga – tak...
Dla mnie trochę lepsza od pierwszej części ale prawie pozbawiona akcji.
Duży plus za sam pomysł na powieść ale minus za brak emocji.
Bohaterowie też niezbyt mi się podobali.
Phoenix chce pomóc ojcu i odnaleźć handlarza bronią, który ukradł ich transport i bez żadnego planu idzie na jego jacht, który zaraz potem rusza w rejs. Po pewnym czasie zostaje napadnięty przez piratów a ona i Alaric uciekają pontonem .
Alaric pałą checią zemst na ojcu Pho, za śmierć swojego brata. Dlatego chce go zniszczyć. W ręce sama przez swoją głupotę i pychę wpada mu jego córka.
Teraz razem lądują na bezludnej wyspie, a on musi uczyć jej sztuki przetrwania dopóki ktoś ich nie odnajdzie.
Większa część powieści jest właśnie o ich pobycie na wyspie i zaczyna być coraz bardziej nudno, chociaż między nimi zaczyna iskrzyć a nawet nawiązują namiętny romans.
Dopiero końcówka nabiera tempa, poznajemy tajemnice brata Alarica i tajemnicza chorobę Pho.
Szkoda, że cała powieść nie była tak ciekawa jak końcówka.
Mam nadzieję, że kolejne będa bardziej wciagające, bo autorka ma dobre pomysły, tylko nie potrafi ich w pełni wykorzystać .
Dla mnie trochę lepsza od pierwszej części ale prawie pozbawiona akcji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDuży plus za sam pomysł na powieść ale minus za brak emocji.
Bohaterowie też niezbyt mi się podobali.
Phoenix chce pomóc ojcu i odnaleźć handlarza bronią, który ukradł ich transport i bez żadnego planu idzie na jego jacht, który zaraz potem rusza w rejs. Po pewnym czasie zostaje napadnięty przez...
Kto miał okazję poznać poznać książki Avy Harrison z serii "Zepsute imperium"?
"Mroczne imperium" to drugi tom, i choć dałam mu szansę, by wynagrodził mi rozczarowanie pierwszą częścią, to niestety nic z tego nie wyszło, bo i on nie w pasował się w mój gust.
I tutaj mam problem z głównym bohaterem, ten sam zresztą co z jego poprzednikiem. Alcair Prince miał być mężczyzną bezwzględnym, złym i wiecie, taki czarny charakter trochę. Tylko, że opisanie kogoś w taki sposób, to za mało, by czytelnik automatycznie go tak odbierał. Przydałby się jakieś sytuację, które choć trochę pokazałaby tego naszego bohatera jako właśnie takiego niebezpiecznego. Niestety, moim zdaniem autorce nie udało się to ani w tym, ani poprzednim tomie. Za to świetnie wyszła jej kreacja Alcaira na faceta, który nie potrzebował wiele czasu by pokazać się z tej miękkiej strony i że brakuje mu jednak tego bardziej wyrazistego charakteru . Uroda i upartość Phoenix zrobiły swoje, nic nowego 🤷
Phoenix wykazała się odwagą, ale i głupotą zapuszczając się na terytorium wroga, nie mając tak naprawdę żadnego sensownego planu w razie niepowodzenia. I tak samo jak Alcair i ją amor strzelił dość szybko, a pożądanie zaślepiło oczy i mózg. Nie jestem więc zaskoczona całą fabułą ten książki.
Akcji również nie wiele, toteż książka była dla mnie niesamowicie nudna i strasznie mi się ciągnęła, nie mogłam się zaangażować w stworzoną przez autorkę historię. Historię której połowa "akcji" miała miejsce na bezludnej wyspie, gdzie Phoenix i Alcair żyli sobie przez jakiś czas, niczym rozbitkowie. Ucząc się jak przetrwać w takim miejscu, oddając się pożądaniu i poznając swoją przeszłość. No jak dla mnie to książka mało dynamiczna, bez bardziej zaskakujących zwrotów akcji i emocji. Dopiero na końcówce zadziało się nieco więcej, ale dla mnie tamte wydarzenia były jakby trochę naciągane. No jednym słowem: nuda. Niemniej może Wy lubicie takie spokojniejsze książki i akurat ta seria przepadnie Wam do gustu.
Kto miał okazję poznać poznać książki Avy Harrison z serii "Zepsute imperium"?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Mroczne imperium" to drugi tom, i choć dałam mu szansę, by wynagrodził mi rozczarowanie pierwszą częścią, to niestety nic z tego nie wyszło, bo i on nie w pasował się w mój gust.
I tutaj mam problem z głównym bohaterem, ten sam zresztą co z jego poprzednikiem. Alcair Prince miał być mężczyzną...
„W moim świecie nie ma czasu na miłość. Nie ma na nią miejsca.”
Phoenix nie żyła w nieświadomości i od zawsze wiedziała, czym zajmuje się jej ojciec. Ten natomiast starał się ją chronić za wszelką cenę i nie dopuszczać do mroku, który go otacza. A ona? Nie chce unikać życia, którym żyje jej ojciec i oferuje mu pomoc. Tak staje na drodze Alarica. I kiedy myśli, że wszystko sobie świetnie zaplanowała, nie ma pojęcia, że mężczyzna wie wszystko i tylko czeka…
„Każdy pokazuje kiedyś swoje prawdziwe oblicze, trzeba się tylko dobrze przypatrywać, żeby to zobaczyć.”
Książki z motywem hate-love to jedne z tych, które bardzo lubię. Szczególnie w połączeniu z zemstą i dobrym humorem, który towarzyszy całości. I muszę przyznać, że ta historia była naprawdę przyjemna.
Muszę przyznać, że sięgając po „Mroczne imperium” liczyłam na to, że będzie to historia chociaż w minimalnym stopniu tak dobra, jak pierwsza część. Co prawda, czytając tę pozycję nie trzeba znać poprzedniej części. I muszę przyznać, że Ava Harrison stworzyła coś, co na pierwszy rzut oka wygląda schematycznie. Jednak muszę przyznać, że nie jest to typowa historia. Nieco zaskakuje, szokuje i wciąga czytelnika. A jakby tego było mało, autorka nieźle wodzi za nos.
Bohaterowie? Autorka wykreowała ich naprawdę fajne. To dwa mocne charaktery. Phoenix to dziewczyna, która potrafi pokazać pazur, pomimo tego, że wygląda na grzeczną i spokojną. Alaric? To typ, który nie pokazuje uczyć, dość zimny. Ale muszę przyznać, że pod tą skorupą Ava Harrison świetnie ukryła dobre serducho i troskę. Ale jednak najbardziej podpał mi się cięty język, który autorka bardzo dobrze przypasowała do tej dwójki.
Dużym plusem w książkach autorki jest to, że jej pióro potrafi przyciągnąć czytelnika. Przez historię się dosłownie płynie, a duży wpływ na to ma właśnie styl autorki, który mimo zawiłości w historiach jest naprawdę wciągający. A połączenie relacji hate-love z zemstą i budzącym się uczuciem jest naprawdę dobre!
„W prawdziwym życiu nie mówię o swoich uczuciach i przed nikim nie odpowiadam. Ale tu, na tej wyspie, jest inaczej.”
Podsumowując. „Mroczne imperium” to książka, która sprostała w pewnym stopniu moim oczekiwaniom. Polubiłam tutaj kreację bohaterów, szczególnie to, jak charakternymi postaciami oni byli. Fajne w niej jest to, że nie trzeba znać historii z pierwszego tomu, aby móc sięgnąć po tę pozycję. Mnie się ona podoba, dlatego polecam.
„W moim świecie nie ma czasu na miłość. Nie ma na nią miejsca.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPhoenix nie żyła w nieświadomości i od zawsze wiedziała, czym zajmuje się jej ojciec. Ten natomiast starał się ją chronić za wszelką cenę i nie dopuszczać do mroku, który go otacza. A ona? Nie chce unikać życia, którym żyje jej ojciec i oferuje mu pomoc. Tak staje na drodze Alarica. I kiedy myśli, że wszystko...
Wkroczyła do jaskini lwa na wodzie. Myślała, że to ona poluje na niego. Tymczasem to on czekał na nią.
Wkroczyła do jaskini lwa na wodzie. Myślała, że to ona poluje na niego. Tymczasem to on czekał na nią.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“To jest miłość, przez którą serce zamiera.”
•
Co byście wzięli ze sobą na bezludną wyspę? Ja nic, bo bym do niej nawet nie dopłynęła XD
•
UWAGA, MOŻE ZAWIERAĆ SPOJLERY!
Pierwszy tom tej serii bardzo mi się podobał, dlatego nie mogłam oprzeć się pokusie i kiedy tylko miałam okazję zabrałam się za Mroczne Imperium.
Spodobało mi się od pierwszych stron, ale dziwne wrażenie nie opuszczało mnie do końca czytania.
Porozmawiajmy o bohaterach. Phoenix, laska z jajami, która bez chwili zastanowienia stwierdziła, że odbije rodzinny biznes od dna, wcielając w życie szalony plan. Ale ten plan nie zakładał, że Alaric będzie kilka kroków przed dziewczyną. A on zawsze jest przed wszystkimi. Podoba mi się w nim właśnie ta przebiegłość i to, że faktycznie wszystko co ma osiągnął wyłącznie dzięki umiejętnościom i ciężkiej pracy. Jesteśmy na łodzi. Oni oczywiście się nienawidzą, dziewczyna odkrywa co jest grane - fiasko po całości. Historia nabiera rumieńców, kiedy Phoenix i Alaric kończą jako rozbitkowie na bezludnej wyspie. Spędzają tam ze sobą jakiś czas, a ich relacja zaczyna ewoluować. I na tym zakończę, bo nie mam zamiaru zabierać Wam całej frajdy z czytania. Historia tej wybuchowej dwójki jest bez dwóch zdań wciągająca, ale fabuła wcale nie okazała się dla mnie zaskakująca, no, przynajmniej ta część z bezludną wyspą. Ten fragment historii do złudzenia przypomina mi inną książkę, wcale nie tak bardzo różniącą się od tej - “Bad Saint” Moniki James. Jeśli ktoś czytał obie książki i zauważył to podobieństwo - odezwij się do mnie XD To, co działo się później na lądzie, też było łatwe do przewidzenia. Odnalezienie dziewczyny i zneutralizowanie wroga. Serio, zaczyna mnie nudzić rozwiązywanie “zagadek” w połowie książki. Jednak, jeśli nie wymagacie totalnej zaskoczki od romansów - bierzcie w ciemno. Przyjemne czytadło na te paskudne dni.
“To jest miłość, przez którą serce zamiera.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to•
Co byście wzięli ze sobą na bezludną wyspę? Ja nic, bo bym do niej nawet nie dopłynęła XD
•
UWAGA, MOŻE ZAWIERAĆ SPOJLERY!
Pierwszy tom tej serii bardzo mi się podobał, dlatego nie mogłam oprzeć się pokusie i kiedy tylko miałam okazję zabrałam się za Mroczne Imperium.
Spodobało mi się od pierwszych stron, ale dziwne wrażenie...
Phoenix od zawsze była świadoma tego, czym zajmuje się jej ojciec. Ten natomiast chciały, aby Nix nie była w nic zamieszana - aby miała normalne życie. I to się w pewnym stopniu udało. Lecz teraz nadszedł czas powrotu córki do domu i ona pragnie pomóc. Odwdzięczyć się ojcu za to, co otrzymała. Postanawia zdobyć informacje obciążające ich największego wroga mimo iż jest świadoma tego, jaki on jest.
Alaric Prince żyje zemstą. Zrobi wszystko aby człowiek odpowiedzialny za śmierć sam jej doświadczył
A nie ma nic lepszego niż odpowiednia przynęta. Alaric zastawił już pułapkę i tylko czeka na to, aż ptaszek wpadnie w sidła.
Co czeka na Phoenix? Do czego jest zdolny Alaric? Co przyszykował dla nich los?
Ava Harrison oczarowała mnie pierwszym tomem serii. Historia Ivy i Cyrusa bardzo mi się podobała. Byłam ogromnie zaintrygowana tym, czy drugi tom wywrze na mnie podobnie silne wrażenie.
Zaczynając lekturę od razu rzuciła mi się w oczy dość spora różnica wieku między bohaterami. Dla jednych może nie być znaczącą ale w mafii może okazać się przeszkodą nie do pokonania. Szczególnie, jak w przypadku Phoenix i Alarica, gdzie młodziutkie dziewczę rzuca się dosłownie na głębokie wody nie mając bladego pojęcia jak wszystko rozegrać a ojciec na wszystko pozwala.
Tu już ma wstępie widać brak zapewnienia odpowiedniej ochrony młodej kobiecie, jak i zgodzenie się bez żadnego "ale" na, jakby nie było, szalony pomysł młodej bohaterki. Takie minusiki już na starcie wyłapałam.
Ale musicie wiedzieć, że im głębiej w tekst, tym autorka coraz bardziej mnie zaskakiwała. Dała taki wątek, że moje brwi poszybowały do góry a na twarzy pojawiło się czyste zaskoczenie. Zupełnie niespodziewany zwrot akcji. Ale jaki fajny pomysł! Serio! Taki inny niż wszystko dotąd co związane z mafią. Mówię w tym momencie "WOW". To było jednocześnie ogromne trudne i ciężkie emocjonalnie a jednocześnie piękne od strony romantycznej.
Do tego wszystkiego humor i ironia. One bardzo fajnie budowały klimat. W porównaniu z motywem sensacji ładnie równoważyły emocje.
Główna bohaterka z początku wydała mi się strasznie naiwna. Jak już pisałam, młoda i niedoświadczona w temacie, ale jej hardość, odwaga i temperament ładnie pokrywały wszelkie niedociągnięcia. Finalnie okazała się być fajną postacią. Pozytywną i sympatyczną.
Alaric. Ten facet był równie zły, co pociągający. Władczy, pewny siebie, arogancki i bezczelny a jednocześnie empatyczny i ironiczny. Fajnie było móc go obserwować. Śledzić poczynania i dogłębnie poznawać.
Zakręcona relacja sukcesywnie się pogłębiała. Nie była prosta i łatwa ale mocno trzymałam kciuki za happy end. Autorka ładnie budowała fascynację i chemię. Pożądanie, które jak wybuchło to w iście spektakularnym stylu.
I wiecie co? Mimo wszystko odczuwam pewien dyskomfort odnośnie tej lektury. Z jednej strony została napisana naprawdę bardzo dobra historia miłosna a z drugiej to szokujące połączenie z mafią mimo wszystko gdzieś mi się tu gryzło. Moim zdaniem zbyt duży kontrast był. Nie przypadł mi do gustu, tak samo jak wygląd mafijności w tej fabule. Zbyt mało jej było, choć potencjał był. Najlepiej byłoby, gdyby zostały napisane osobne historie z tymi motywami - romantyczny wiciskacz łez i mafia z zapleczem intryg i spisków.
Ech, z jednej strony powieść mnie oczarowała a z drugiej rozczarowała. Ma szczęście jest to 90% do 10% więc finalnie nie było tak źle - ale mogło być lepiy, hehe. Ale i tak uważam, że warto po nią sięgnąć - chociażby dla samej miłości.
Polecam
Współpraca Wydawnictwo NieZwykłe
#recenzja
Phoenix od zawsze była świadoma tego, czym zajmuje się jej ojciec. Ten natomiast chciały, aby Nix nie była w nic zamieszana - aby miała normalne życie. I to się w pewnym stopniu udało. Lecz teraz nadszedł czas powrotu córki do domu i ona pragnie pomóc. Odwdzięczyć się ojcu za to, co otrzymała. Postanawia zdobyć informacje obciążające ich największego wroga mimo iż jest...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🌺 Recenzja 🌺
Ojciec Phoenix chciał ją chronić przed swoją pracą mimo, że ona doskonale zdawała sobie sprawę z tego, czym się zajmuje i jak bardzo jest to niebezpieczne. Mając świadomość swoich czynów, dziewczyna chce pomóc mu i podejmuje się zadania, w którym musi znaleźć informacje pogrążające Alarica Prince’a. Niestety Phoenix nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna wie o niej wszystko i czeka na jej kolejny ruch.
„Mroczne imperium” to drugi tom z serii „Zepsute imperium”. Phoenix została uratowana przez swojego ojca i teraz chce mu się odwdzięczyć, za wszystko co jej ofiarował. Zależy jej na tym, by traktował ją poważniej, jak dorosłą osobę, a nie ciągle chronił, nie dając większego wyboru. Mogłaby korzystać z wszystkich luksusów, jakie jej ofiarował, a jednak nie była jak większość dziewczyn, tylko chciała pokazać swoją niezależność i że można jej powierzyć coś większego, a ona się w tym sprawdzi. Więź, która łączy ją z ojcem jest bardzo mocna, co choćby widać po ich odnoszeniu się względem drugiej tej osoby. Dlatego też to niebezpieczne zadanie, zostaje powierzone właśnie jej, a z każdą kolejną chwilą Phoenix przekonuje się, że jest ono coraz trudniejsze niż myślała, choćby ze względu na to, jak wpływa na nią mężczyzna. Aleric uważają ją na pierwszy rzut oka za kruchą, bezradną i delikatną, piękną kobietę, ale przy każdym kolejnym spotkaniu przekonuje się, że Phoenix potrafi pokazać zadziorny charakter. Prince jest człowiekiem z zasadami, których w przypadku kobiety czasami ciężko przestrzegać. Staje się dla niego godną przeciwniczką, co naprawdę coś znaczy w szczególności dla kogoś, kto nie siedzi w interesach jak Alaric, który jest manipulatorem i świetnie odczytuje emocje innych. Kobieta staje się niebezpieczna, choć chyba sama do końca o tym nie wie, a Prince w tym samym czasie zauważa coraz więcej podobieństw między nimi. Ta dwójka rozpoczyna grę o wielką stawkę, w której nie wszystko idzie po ich myśli.
Pierwszy tom mi się podobał, ale ten zdecydowanie był lepszy. Historia Phoenix i Alerica mnie wciągnęła do tego stopnia, że nie chciałam jej kończyć. Nawet nie wiedziałam kiedy a pierwsze sto stron było już za mną i dalej z zainteresowaniem przewracałam kolejne kartki. Początki ich relacji, jak i to, co było potem, było ogromnie intrygujące. Towarzyszyło temu wiele różnych emocji, intryg i tajemnic. Chemia, jaką było widać między nimi, nie zdarza się zawsze, choć w ich przypadku może być to dość niebezpieczne.
🌺 Recenzja 🌺
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOjciec Phoenix chciał ją chronić przed swoją pracą mimo, że ona doskonale zdawała sobie sprawę z tego, czym się zajmuje i jak bardzo jest to niebezpieczne. Mając świadomość swoich czynów, dziewczyna chce pomóc mu i podejmuje się zadania, w którym musi znaleźć informacje pogrążające Alarica Prince’a. Niestety Phoenix nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna wie o...
Książka trzyma w napięciu od pierwszych stron. Pełna tajemnic i zaskakujących zwrotów akcji. Byłam nią całkowicie pochłonięta. Polecam
Książka trzyma w napięciu od pierwszych stron. Pełna tajemnic i zaskakujących zwrotów akcji. Byłam nią całkowicie pochłonięta. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część byla taka sobie, ta mimo, że lepsza również mnie nie porwała aczkolwiek sam pomysł oryginalny. Zapewne po jakimś zacznie zupełnie zapomnę o czym obie były.
Pierwsza część byla taka sobie, ta mimo, że lepsza również mnie nie porwała aczkolwiek sam pomysł oryginalny. Zapewne po jakimś zacznie zupełnie zapomnę o czym obie były.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Zepsute królestwo” autorstwa Avy Harrison było moim pierwszym spotkaniem z jej twórczością, zainteresowało mnie na tyle, że chciałam dowiedzie się, co będzie dalej. Życie bywa przewrotne, czasami coś, co może się wydawać, że jest z góry skazane na porażkę, może się okazać czymś innym, lepszym. Tym, czego potrzebujemy, a czego pragniemy to mogą być dwie odmienne rzeczy. Co jakiś czas spoglądałam w stronę „Mrocznego imperium” i nie mogłam się go doczekać. Klimat mafijny, gangsterski, niebezpieczeństwo, nowi bohaterowie to wszystko sprawiało, że czułam ekscytację. Chciałam ponownie wejść w ten świat i zobaczyć, czy uczucie ma w nim rację bytu.
Główną bohaterką książki autorstwa Avy Harrison pod tytułem „Mroczne imperium” jest Phoenix, ojciec dziewczyny jest jednym z największych handlarzy bronią na świecie, nie chciał jednak takiego życia dla swojej córki. Robił wszystko, aby ten mroczny świat ją pochłoną i wydarł z niej wszystko, co najlepsze. Phoenix nie należy do potulnych istotek, ma ogromne poczucie odpowiedzialności, w tym za wszystko, co robi i czego się dopuszcza. Tak naprawdę nie ma zielonego pojęcia, jakie to może mieć skutki i w co się pakuje. Phoenix ma za zadnie zdobycia jak największej ilości informacji na temat pewnego człowieka. Mowa tutaj o Alaricu Prince, najgorszym wrogu jej ojca i niezwykle niebezpiecznym człowieku. Jedyne, czego pragnie to zemścić się na ojcu Phoenix, ma swoje własne plany, które zamierza skrupulatnie wcielić w życie. Kto w tym polowaniu stanie się zdobyczą? Najgorszy człowiek tylko czeka na to, aby przechylić szalę na swoją korzyść, czy mu się to powiedzie? Czy Phoenix skrupulatnie pokrzyżuje jego szyki?
„Mroczne imperium” to powieść, która jest napędzana pragnieniem zemsty. Dwójka bohaterów tak różnych, walczących ze sobą, dbających o to, w co wierzą wprost przykuwa do lektury. Alaric pragnął zemsty, Phoenix chciała uratować swojego ojca, ale to razem będą musieli znaleźć wspólną płaszczyznę, aby przetrwać. Alaric będzie musiał wybrać między wyegzekwowaniem sprawiedliwości, aby pomścić swojego brata, a odpuszczeniem, aby mógł zbudować życie z Phoenix. Nic nigdy nie jest proste, ale warto pamiętać o tym, że zdarza się tak, że nawet źli mężczyźni mają swój własny kodeks honorowy. Tą dwójkę łączy silne przyciąganie, żadne z nich nie może temu zaprzeczyć. Wydarzenia zmuszają ich do zawarcia rozejmu, aby mogli przetrwać to, co zgotował dla nich los. Alaric nie jest przyzwyczajony do uczuć, zwłaszcza tych, które rozwija dla Phoenix. Mężczyzna, który jest pewny siebie i zdolny, spotkał godnego przeciwnika. Kto wygra tą walkę? „Mroczne imperium” to historia, która jest przedstawiona z perspektywy głównych bohaterów, lubię romanse tworzone w ten właśnie sposób.
„Zepsute królestwo” autorstwa Avy Harrison było moim pierwszym spotkaniem z jej twórczością, zainteresowało mnie na tyle, że chciałam dowiedzie się, co będzie dalej. Życie bywa przewrotne, czasami coś, co może się wydawać, że jest z góry skazane na porażkę, może się okazać czymś innym, lepszym. Tym, czego potrzebujemy, a czego pragniemy to mogą być dwie odmienne rzeczy. Co...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Sama do mnie przyszła i zamierzam dać jej to, na ci sobie zasłużyła, ale najpierw chcę pobawić się swoim nowym zwierzątkiem.”
Pierwszy tom serii „Zepsute imperium” nie zrobił na mnie zbyt dobrego wrażenia. Słyszałam jednak, iż druga część jest znacznie lepsza, więc postanowiłam dać autorce drugą szansę.
Cóż… po raz kolejny nie jestem w pełni usatysfakcjonowana, lecz to nie była zła lektura. Zacznę jednak od pozytywów. Zdecydowanie na plus oceniam motyw bezludnej wyspy i faktu, że bohaterowie utknęli tam we dwoje. Nie spotkałam się jeszcze z taką historią, więc tu plus za kreatywność i powiew świeżości. Alaric i Phoenix nie mieli wyboru, musieli zdać się na siebie, nauczyć komunikacji i współpracy, mimo odczuwanej wzajemnie niechęci. Autorka w fajny sposób poprowadziła rozwój ich relacji, nic nie nie dzieje się za szybko, a zaufanie stopniowo wzrasta. Napięcie seksualne jest też stopniowo budowane, a do czegoś więcej dochodzi, dopiero gdy pożądanie staje się niemożliwe do powstrzymania. Tę chemię było czuć w opisach scen intymnych, były one przyjemne w odbiorze, jednakże stanowią tylko dodatek, autorka nie skupia swojej opowieści wyłącznie na nich. Wierzę również w uczucie Alarica i Phoenix, gdyż takie sytuacje zbliżają ludzi i tu niezaprzeczalnie się to wydarzyło. Mamy domieszkę nienawiści, bo od tego w sumie zaczyna się ta historia, ale nie brakuje także zabawnych momentów. Myślę, że zdarzy się Wam także zadrżeć o los bohaterów.
Końcówka natomiast w moim odczuciu znacznie przyspieszyła, za bardzo w stosunku do wcześniejszej akcji. Poza tym dla mnie stała się przewidywalna.
Styl pisania autorki jest raczej prosty, nie wyróżnia się jakoś szczególnie, ale tym razem mnie nie zmęczył. Znalazłam kilka literówek, lecz to już kwestia korekty. Powieść czytałam zaciekawiona tym, jak wszystko się dalej potoczy, co okaże się kłamstwem, a co prawdą i najważniejsze — co zrobią bohaterowie, by pokonać tę najważniejszą przeszkodę.
Chociaż nie jestem w pełni zadowolona z lektury, to nie uważam tego za stracony czas. Na pewno potwierdzę to, co napisałam na samym początku — ten tom jest lepszy niż pierwszy. Zachęcam, byście mimo wszystko na własnej skórze przekonali się, czy „Mroczne imperium” trafi w Wasz gust. Ja z ciekawości w wolnej chwili na pewno zapoznam się z kolejnym tomem.
„Sama do mnie przyszła i zamierzam dać jej to, na ci sobie zasłużyła, ale najpierw chcę pobawić się swoim nowym zwierzątkiem.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy tom serii „Zepsute imperium” nie zrobił na mnie zbyt dobrego wrażenia. Słyszałam jednak, iż druga część jest znacznie lepsza, więc postanowiłam dać autorce drugą szansę.
Cóż… po raz kolejny nie jestem w pełni usatysfakcjonowana, lecz to...
"W moim świecie nie ma czasu na miłość. Nie ma na nią miejsca".
"To, czym się zajmujesz, nie definiuje tego, kim jesteś".
"...kiedy ma się przy sobie bliskich, czas nie ma znaczenia, a możliwości są nieskończone".
▪️Tytuł: Mroczne imperium. Tom 2
▪️Seria: Zepsute imperium
▪️Autor: Ava Harrison @avaharrisonauthor
▪️Wydawnictwo: NieZwykłe @wydawnictwoniezwykle @niezwyklezagraniczne
▪️Premiera: 12.01.2023 r.
▪️▪️▪️
(Współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle)
▪️▪️▪️
Phoenix od zawsze wiedziała, czym zajmuje się jej ojciec. Mimo to gdy mężczyzna wpada w kłopoty dziewczyna nie waha sie i odrazu decyduje na to aby mu pomóc nie mając pojęcia, na co się pisze. Będzie musiała zdobyć informacje pogrążające Alarica Prince’a – mężczyznę, który poprzysiągł zemstę na jej ojcu. Mężczyznę, który jest najgroźniejszym wrogiem jej rodziny i pała chęcią zemsty...
"Mroczne imperium" jest drugim tomem serii Zepsute imperium w którym głównymi bohaterami są Phoenix i Alaric dzięki czemu nie ma konieczności posiadania znajomości części 1 😎 bardzo byłyśmy ciekawe co tym razem autorka dla nas przygotuje i musimy przyznać, że tak samo jak i "Zepsute królestwo" pozycja ta nas nie zawiodła a niezmiennie świetny styl pisania autorki spowodował, że książkę przeczytałyśmy w mgnieniu oka 😍
Historia opowiedziana z perspektywy Alarica i Phoenix co bardzo zawsze sobie chwalimy bo jak wiecie pozwala to poznać lepiej ich spojrzenie na pewne slrawy 😁 a jak już przy nich jesteśmy należy także odrazu zaznaczyć, że bardzo nam się podobali wykreowani bohaterowie ❤️ pewni siebie, odważni, stanowczy i zadziorni. I chodź czasami byli niepozorni i nosili "maski" to dało się zauważyć ich prawdziwe czasami dużo cieplejsze oblicze 😉
Przyznamy także szczerze, że w naszym odczuciu wpadła nam w ręce kolejna nietuzinkowa historia dzięki której czytelnik może odetchnąć od powielanych często schematów a co za tym idzie nie do końca jest w stanie przewidzieć zaplanowane przez autorkę zwroty akcji co jest naprawdę super! 🥰 Przez książkę przewijać się będą różne emocje jak miłość, pożądanie, ból czy nienawiść a ponadto akcja w którą zostaniecie wciągnięci przysporzy wielu dodatkowych wrażeń... 😎
My polecamy z czystym sumieniem! 😊
@wydawnictwoniezwykle bardzo dziękujemy za egzemplarz i współpracę 😊🖤❤️
Książka dostępna na:
https://wydawnictwoniezwykle.pl/mroczne-imperium
"W moim świecie nie ma czasu na miłość. Nie ma na nią miejsca".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"To, czym się zajmujesz, nie definiuje tego, kim jesteś".
"...kiedy ma się przy sobie bliskich, czas nie ma znaczenia, a możliwości są nieskończone".
▪️Tytuł: Mroczne imperium. Tom 2
▪️Seria: Zepsute imperium
▪️Autor: Ava Harrison @avaharrisonauthor
▪️Wydawnictwo: NieZwykłe...
„Każdy pokazuje kiedyś swoje prawdziwe oblicze, trzeba się tylko dobrze przypatrywać, żeby to zobaczyć”.
Phoenix od zawsze była chroniona przez swojego adopcyjnego ojca, który zaopiekował się nią po śmierci rodziców. Mężczyzna starał się izolować ją od swoich mrocznych spraw, zapewnić jej bezpieczeństwo i szczęśliwe dzieciństwo. Jednak ta doskonale widziała, czym on się zajmuje – handlem bronią na ogromną skalę. I kiedy dziewczyna czuje, że ojciec zaczyna mieć kłopoty, oferuje mu swoją pomoc, nie do końca wiedząc, na co się pisze. Wrogiem ojca jest niebezpieczny, pozbawiony skrupułów Alaric Prince, mężczyzna, który pała chęcią zemsty na jej ojcu. Początkowo ojciec nie chce się zgodzić, pod naciskiem córki w końcu ulega. Jednocześnie ostrzega Phoenix, że Alaric nie cofnie się przed niczym, a by osiągnąć zamierzony cel. Opracowała plan i zaczyna wcielać go w życie, nie zdaje sobie sprawy, że Alaric wyprzedza ją o krok.
Czy Phoenix wpadnie w pułapkę zastawioną przez pałającego zemstą Alarica? Akcja powieści toczy się swoim rytmem, intryguje i niesie sprzeczne emocje. Rewelacyjnie wykreowani bohaterowie, to złożone, charakterne, naturalne osobowości. Narracja toczy się z perspektywy naszej pary, widzimy ich wewnętrzne rozterki, porywy serca, zmagania. Do Phoenix od razu poczułam ogromną sympatię, to szczera, wrażliwa, odważna młoda kobieta. Jej postawa, waleczność, walka o siebie, o ojca, chęć pomocy robi pozytywne wrażenie. Alaric to bardzo intrygujący mężczyzna roztacza wokół siebie mrok, jest charyzmatyczny, zimny, trudny, arogancki, pewny siebie. Potrafi znaleźć wyjście z każdej sytuacji, nie przepiera w czynach, by chronić swoje imperium.
Oboje mają dużo do stracenia, oboje chcą wygrać, oboje podejmują ryzykowną grę, mają swoje cele i stoją po przeciwległych stronach barykady. Zemsta, która przysłania wszystko inne, staje się siłą napędową do działania. Obok miłość od ojca, która nie bacząc na konsekwencje, skłania do podjęcia niebezpiecznych kroków. Walka trawa w najlepsze, jednak nie wszystko idzie po ich myśli. Do głosu dochodzą coraz silniejsze, niechciane uczucia, które komplikują wszystko. Niekończące się intrygi, niedopowiedzenia, kłamstwa. Trudna akceptacja przeszłości, pogodzenie się z nią, by ze spokojem móc ruszyć do przodu. Próba zrozumienia i wybaczenia.
Niebanalny, wciągający, mroczny romans, relacja hate-love i zemsta, która przysłania wszytko inne. Spora dawka emocji. Bardzo polecam.
https://tatiaszaaleksiej.pl/mroczne-imperium/
„Każdy pokazuje kiedyś swoje prawdziwe oblicze, trzeba się tylko dobrze przypatrywać, żeby to zobaczyć”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPhoenix od zawsze była chroniona przez swojego adopcyjnego ojca, który zaopiekował się nią po śmierci rodziców. Mężczyzna starał się izolować ją od swoich mrocznych spraw, zapewnić jej bezpieczeństwo i szczęśliwe dzieciństwo. Jednak ta doskonale widziała, czym on się...
Jeśli lubicie książki z wątkiem hate - love z nutką zemsty, humoru, namiętności i napięcia to ta historia jest dla Was. “Mroczne imperium” to drugi tom serii “Zepsute imperium” autorstwa Avy Harrison. Książki z tej serii można czytać razem lub osobno, znajomość pierwszego tomu nie jest konieczna do tego by sięgnąć po tą historię.
Ona chce tylko pomóc swojemu ojcu w odzyskaniu czegoś co ukradł mu Alaric Prince.
On wie, że ona się zbliża i już nie może się doczekać zemsty.
Nie wiem jak to robi Ava Harrison, ale po raz kolejny stworzyła świeżą historię. Historię, która na pierwszy rzut oka mogłaby się wydawać schematyczną, a finalnie wcale taka nie jest. “Mroczne imperium” zaskakuje, szoku i wciąga już od pierwszych stron. Sprawa morderstwa idealnie obrazuje jak autorka wodzi czytelników za nos. Komplikuje i podpuszcza, po to aby na koniec zostawić nas z niespodziewanym zwrotem akcji.
Sami bohaterowie ponownie zostali wykreowani na konkretne, charakterystyczne postacie, na które zwraca się szczególną uwagę. Phoenix ma pazur, który skrywa się pod tą niewinną twarzyczką. Natomiast Alaric to również niezłe ziółko, na pozór zimny, wyrafinowany typ bez uczuć. Jednak w środku bije dobre serducho, pełne troski, wsparcia i współczucia. A to wszystko owiane nutką humoru i ciętego języka, który rozbroi niejednego czytelnika.
Pióro autorki ponownie mnie zachwyciło. Lekki styl sprawia, że przez tą historię się płynie, a samo czytanie jest czystą przyjemnością. Ta książka wciąga już od prologu, chwyta nas w swoje szpony i nie chce puścić, aż do samego epilogu. Myślę, że duży wpływ na to ma klimat jaki autorka tworzy w swoich historiach. Połączenie zemsty z namiętnością i humorem sprawia, że ta historia hipnotyzuje.
Jeśli miałabym porównać tą część z pierwszą, to ta podobała mi się znacznie bardziej. Ma swój urok, który mnie do niej przyciąga. Tak jak już wspomniałam wcześniej, czytając książki autorki mam wrażenie, że czytam coś nowego i ta niepewność ogromnie mnie kręci. Lubię świeże pomysły i nieszablonowe historie. Lubię gdy historię zawierają oprócz ciekawej fabuły również emocje, prawdziwe uczucia i chemię między bohaterami. Ta książka zawiera to wszystko, dlatego z czystym sumieniem mogę Wam ją polecić. Jest idealna jeśli chcecie zrelaksować się przy dobrej lekturze. A dodatkowym bonusem jest okładka, która jest cudna!
Jeśli lubicie książki z wątkiem hate - love z nutką zemsty, humoru, namiętności i napięcia to ta historia jest dla Was. “Mroczne imperium” to drugi tom serii “Zepsute imperium” autorstwa Avy Harrison. Książki z tej serii można czytać razem lub osobno, znajomość pierwszego tomu nie jest konieczna do tego by sięgnąć po tą historię.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOna chce tylko pomóc swojemu ojcu w...
"Mroczne imperium" to druga część po "Zepsutym królestwie" serii "Zepsute imperium". Nie jest to typowa kontynuacja, obie części dotyczą innych bohaterów, więc śmiało możecie czytać je osobno.
Phoenix od dłuższego czasu domyślała się czym tak naprawdę zajmuje się jej ojciec. Młoda kobieta wie, że ostatnie interesy nie idą mu najlepiej, więc postanawia zaoferować swoją pomoc, chociaż tak naprawdę sama nie wie jaką cenę przyjdzie jej za to ponieść. Uwiedzenie Alarica Prince'a i dostanie się do jego informacji wydaje jej się bardzo prostym zadaniem, szczególnie, że mężczyzna jest nią mocno zainteresowany. Tylko, że Alaric przewidział każdy ruch swojego największego wroga i nadszedł czas aby dokonał swojej zemsty...
Zarówno pierwsza jak i druga część serii to książki, które czyta się niesamowicie szybko i bardzo przyjemnie. Intrygujące romanse z wątkami mafijnymi byłyby wg mojej mocny jeszcze lepsze gdyby główni bohaterowie, którzy powinni być groźni, niebezpieczni, wyrachowani, faktycznie tacy byli, a w obu książkach obaj panowie są tak tylko delikatnie groźni, mają jedną czy dwie większe akcje, trochę postraszą bronią i swoją postawą, a szkoda. Co prawda historia Alarica przypadła mi bardziej do gustu, ale to znowu u Cyrusa było więcej tej tajemniczości i mrocznej aury. Jeśli chodzi o relacje bohaterów to jestem bardzo na tak, podobała mi się sytuacja w której się znaleźli, to, że pomimo ciężkich chwil musieli jakoś sobie poradzić i przetrwać. Pod sam koniec było trochę za słodko, ale to mogę wybaczyć i z niecierpliwością czekam na kolejną część serii.
"Mroczne imperium" to druga część po "Zepsutym królestwie" serii "Zepsute imperium". Nie jest to typowa kontynuacja, obie części dotyczą innych bohaterów, więc śmiało możecie czytać je osobno.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPhoenix od dłuższego czasu domyślała się czym tak naprawdę zajmuje się jej ojciec. Młoda kobieta wie, że ostatnie interesy nie idą mu najlepiej, więc postanawia zaoferować swoją...
"W prawdziwym życiu nie mówię o swoich uczuciach i przed nikim nie odpowiadam. Ale tu, na tej wyspie, jest inaczej. Po części chcę jej powiedzieć, lecz tego nie robię. Chociaż i tak zaskakuje mnie samo pragnienie otwarcia się przed nią".
Podobał mi się poprzedni tom i gdy zobaczyłam zapowiedź kolejnego tomu, to byłam ciekawa. Gdy przeczytałam opis, to byłam zaintrygowana. Bardzo spodobała mi się okładka. Przyciąga wzrok i mój przyciągnęła. Pióro autorki polubiłam. Gdy tylko zaczęłam ten tom czytać, to się wciągnęłam i nie mogłam się oderwać. Ta historia mnie zaskoczyła fabułą i tego co się działo w tym tomie. Wyspa. Niebezpieczeństwo. Miłość. Walka. Zaufanie. Władza. Historia, która spodobała mi się i szczerze po opisie nie spodziewałam się takiej historii. Jestem pozytywnie zaskoczona. I czekam na więcej od autorki.
Phoenix wie, w jakim świecie żyje. Ojciec chciał tylko ją chronić. Chciał, żeby była bezpieczna i zdala od tego mrocznego świata. Jednak wszystko się zmienia, a dziewczyna poznaje Alarica - Mężczyzna, który jest wrogiem jej rodziny i jest niebezpieczny. Jeden wieczór. Miał to być tylko plan, a zacznie się walka o przetrwanie. Kim tak naprawdę jest Alaric? Czy mężczyzna dokona zemsty? Czy Phoenix zmieni jego życie? Czy ta dwójka ma szansę na coś więcej, czy ich drogi się rozejdą?
Zaskakująca, wciągająca i emocjonalna. Spodobało mi się, to jak autorka poprowadziła fabułę i nie mogłam się oderwać, aż nie zobaczyłam zakończenia. Świetna kreacja bohaterów i widać było to jak między nimi pojawia się ogień, iskry. Miała plan. Miał się udać, a jednak poszło inaczej. Mężczyzna wszystkiego się domyślił. Teraz to on ma plan. Grają w grę -Namiętną, pikantną, ale i niebezpieczną. Było gorąco. Nie zabrakło namiętnych scen. Spodobało mi się też kreacja bohaterki, że była taka odważna i pokazywała pazurki. Im bliżej końca, tym więcej emocji i nawet jeden zwrot akcji mnie zaskoczył do takiego stopnia, że siedziałam w szoku.
Historia o mrocznym imperium, władzy, miłości oraz o tym jak życie potrafi zaskoczyć. Podobała mi się historia i na pewno sięgnę po kolejne książki od autorki. Czekam na więcej.
Gorąco polecam!
"W prawdziwym życiu nie mówię o swoich uczuciach i przed nikim nie odpowiadam. Ale tu, na tej wyspie, jest inaczej. Po części chcę jej powiedzieć, lecz tego nie robię. Chociaż i tak zaskakuje mnie samo pragnienie otwarcia się przed nią".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobał mi się poprzedni tom i gdy zobaczyłam zapowiedź kolejnego tomu, to byłam ciekawa. Gdy przeczytałam opis, to byłam zaintrygowana....
„Jest królewną po zdetronizowanym królu. Była ukrywana jak w bajce. Daleko stąd na szczycie wieży. Lecz ja nie jestem księciem z bajki, a ona nie jest królewną. Nie, tak naprawdę jest środkiem do celu”.
Phoenix przez lata ukrywana była przez swojego ojca, jednego z największych handlarzy bronią na świecie. Nikt z tego brutalnego świata nie miał pojęcia, że Michael Lawrance ma dziecko. Ona była jego oczkiem w głowie, więc chronił ją, myśląc, że dziewczyna nie ma pojęcia, kim jest. Lecz ona wiedziała i gdy przyszedł moment, żeby wspomóc rodzinę, pojawiła się gotowa do walki. Jej celem jest największy wróg jej ojca - Alaric Prince. Ma plan zdobyć informacje, które go pogrążą i dzięki temu jej rodzina odzyska status i spokój. Niestety nie zdaje sobie sprawy, jak przebiegły jest ten mężczyzna i że przejrzał jej plany na wylot. On czeka, aż gołąbek trafi do jego klatki. Wtedy przyjdzie czas na zabawę, w której dziewczyna stanie się pionkiem w grze. Niestety do gry wkroczą gracze, których nikt się nie spodziewał. Niespodziewany atak, ucieczka i bezludna wyspa i bezlitosne żywioły natury będą początkiem wspólnej walki o przetrwanie.
„Mroczne królestwo” to drugi tom serii „Zepsute królestwo”. Tym razem pojawia się tu więcej wątku mafijnego, choć większość fabuły opiera się na rozwoju relacji pomiędzy głównymi bohaterami. Autorka ponownie przedstawia wewnętrzną walkę każdego z bohaterów z uczuciami, które wywołane są zaistniałą, dość nietypową sytuacją. Nie ma zbyt dużej ilości akcji, choć ta część zdecydowanie bardziej mi się podobała od poprzedniej. Czuć ogromne napięcie pomiędzy bohaterami, a miejsce, w którym się znaleźli, dodaje pikanterii tej historii. Styl autorki jest lekki, więc jej książki czyta się szybko. Nie ma zbędnych wątków i opisów. Wszystko jest wyważone i nieprzesadzone. Przyjemna lektura, która sprawiła, że coraz bardziej jestem ciekawa kolejnych pozycji od tej autorki.
Współpraca reklamowa Wydawnictwo Niezwykłe
„Jest królewną po zdetronizowanym królu. Była ukrywana jak w bajce. Daleko stąd na szczycie wieży. Lecz ja nie jestem księciem z bajki, a ona nie jest królewną. Nie, tak naprawdę jest środkiem do celu”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPhoenix przez lata ukrywana była przez swojego ojca, jednego z największych handlarzy bronią na świecie. Nikt z tego brutalnego świata nie miał pojęcia, że Michael Lawrance...
Phoenix podejmuje się trudnego zadania będzie musiała zdobyć informacje pogrążające Alarica Prince’a – mężczyznę, który poprzysiągł zemstę na jej ojcu. Mężczyznę, który jest najniebezpieczniejszym wrogiem jej rodziny.
Czy dziewczynie uda się przechytrzyć tak inteligentnego przeciwnika i uratować ojca?
"Mroczne imperium" (org. ”Tarnished Empire”) to drugi tom cyklu ZEPSUTE IMPERIUM autorstwa @avaharrisonauthor
Książki z tej serii można czytać razem bądź osobno. (Każdy tom opowiada o innych bohaterach)
Według mnie #mroczneimperium zdecydowanie lepsze od #zepsutekrolestwo 🖤
Początek i koniec troszkę uciążliwy w strawieniu (wstęp mało racjonalny, a zakończenie przesłodzone), ale za to środek! No proszę państwa co, tam się działo... 😱
Narracja pierwszoosobowa z perspektywy oby bohaterów, co jak już wiecie, uwielbiam! ❤️
Główne motywy to różnica wieku, wymuszona bliskość i Enemies to lovers. Ciekawy pomysł na fabułę, turbo zaskakujący! Zemsta, intrygi, rywalizacja, pożądanie i... Wyspa.
Brzmi intrygująco?
Lekkie i przyjemne pióro pozwala na pochłonięcie książki w ekspresowym tempie. Ava Harrison z precyzją i lekkością ukazuje nam, jak cienka jest granica, między miłością a nienawiścią.
Z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Znacie twórczość autorki, a może już czytaliście Mroczne Imperium?
Phoenix podejmuje się trudnego zadania będzie musiała zdobyć informacje pogrążające Alarica Prince’a – mężczyznę, który poprzysiągł zemstę na jej ojcu. Mężczyznę, który jest najniebezpieczniejszym wrogiem jej rodziny.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy dziewczynie uda się przechytrzyć tak inteligentnego przeciwnika i uratować ojca?
"Mroczne imperium" (org. ”Tarnished Empire”) to drugi tom cyklu...
Całkiem niedawno na nasze salony powróciła Ava Harrison wraz z Mrocznym Imperium. Kto zna czytał i wie jakie cuda dzieją się w środku? Mam świadomość tego, że pierwszy tom serii wywołał w polskich czytelnikach sprzeczne emocje, ale ja akurat należę do tych, którym styl pisarki podpasował. Mroczne Imperium czytało się naprawdę szybko, w sumie wyciągnęłam tą książkę za jednym rzutem, ale nie będę ukrywać - to zasługa głównego bohatera lol!
Alaric Prince jest zabójczy - dosłownie i w przenośni. Według mnie to jeden z najlepiej wykreowanych bohaterów Avy. Alaric jest napędzany żądza zemsty, i czuć to od pierwszych stron. Jest okrutny dla swoich wrogów, i wydawać by sie mogło, że przejrzał Phoenix na wylot... Ale nic bardziej mylnego. Ta dziewczyna jest dla niego zaskoczeniem.
Młodziutka, i momentami jednak ciut naiwna, ale jednak bardzo lojalna w stosunku do ukochanych osób. Zawiązek pomiędzy nią a Alaric'em to wieczne przyciąganie i odpychanie, i Ava przedstawiła to tutaj naprawdę w bardzo dobry sposób. Kłócą się i nienawidzą, ale nie mogą powstrzymać wzajemnej fascynacji. Pikanterii dodaje również to, że autorka wplotła w tle kilka naprawdę fajnych zwrotów akcji, których zdecydowanie się nie spodziewałam.
Przyjemne bylo dla mnie to, że choć dzieje się dość sporo, to jednak nie ma nadmiernej dramy.
Phoenix nie jest dorosła ponad miarę, popełnia błędy stosowne do swojego wieku. Alaric pod fasadą twardziela ukrywa naprawdę złote serce... Choc to romans ma pograniczu mafijnego świata, a ja uwielbiam moje książki mroczne, to jednak tym razem mniejsza ilość krwistych scen wcale mi nie przeszkadzała. Nie wyobrażam sobie aby ta para, mając te konkretne charaktery, mogla "przeżyć" swoją historię w inny sposób. Jeśli sięgnięcie po tą książkę, mam nadzieję że przypadnie wam do gustu.
Całkiem niedawno na nasze salony powróciła Ava Harrison wraz z Mrocznym Imperium. Kto zna czytał i wie jakie cuda dzieją się w środku? Mam świadomość tego, że pierwszy tom serii wywołał w polskich czytelnikach sprzeczne emocje, ale ja akurat należę do tych, którym styl pisarki podpasował. Mroczne Imperium czytało się naprawdę szybko, w sumie wyciągnęłam tą książkę za jednym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMroczna, bezwzględna, bezwstydna. Seria od Avy Harrison reprezentuje sobą wszystkie największe aspekty mafijnego romansu, sięgając dalej, poza wyznaczone granice i ustalając własne zasady postępowania. Nic nie ukryje się przed autorką a jej wprawna ręka kreśli intensywne emocje stawiając kontynuację serii na jeszcze wyższym poziomie.
Z twórczością Harrison zaprzyjaźniłam się już przy lekturze pierwszego tomu serii, ponieważ odpowiadało mi wszystko: od kreacji bohaterów, przez pomysł na dopięciu wszystkich szczegółów kończąc. Nie jest łatwo wyjść poza granice gatunku, który wydaje się być już powoli na wyczerpaniu pomysłów a jednak w tym przypadku wciąż czuję dreszcz ekscytacji podczas lektury a kolejne zaskoczenia pojawiające się w życiu bohaterów są dla mnie przyjemnymi wyzwaniami. Druga część porusza się na tej samej płaszczyźnie, ale wprowadza na pierwszy plan nową parę głównych bohaterów, więc chronologia nie jest taka ważna, ale na detale łączące całą serię na pewno przypadną do gustu każdemu miłośnikowi mafijnych romansów.
Phoenix mimo świadomości fachu swojego ojca wiodła spokojne życie. W miarę możliwości. Handlarz bronią zatopiony w mrocznym świecie robił wszystko, by zapewnić swojej córce normalność. Nie spodziewał się, że dziewczyna przyjdzie mu z pomocą, gdy ten stanie w obliczu jednego z największych wyzwań. Czy zdobywając informacje na temat Alarica Prince’a uda jej się osiągnąć zamierzony cel? A może mimo grozy sytuacji znajdzie coś więcej poza pomocą rodzinie?
Ava Harrison utrzymuje swoją historię w typowej dla gatunku formie: rodzina ponad wszystko, obowiązek i duma na pierwszym planie a męstwo, bohaterstwo czy brak skrupułów to chleb powszedni dla tej branży. Silna bohaterka zabiera nas w podróż w sam środek mafijnego piekła, nie boi się stawiać czoła porachunkom i pozwala wierzyć, że największe uczucie rodzi się z nieprzewidywalnych sytuacji, bo przecież i romans będzie musiał tutaj zagościć. Choć jego forma będzie mroczna, intensywna i piekielnie emocjonalna za co ogromnie sobie cenię autorkę i jej świadomość w dawkowaniu uczuć.
"Mroczne imperium" to powieść pełna skrajności, od której nie można się oderwać. Intensywna fabuła, mnóstwo wrażeń oraz akcja, w której wszystko może się wydarzyć przekładają się na kilka godzin cudownej przygody spędzonej w gronie dojrzałych, pełnowymiarowych bohaterów. Wszystko zostało przemyślane a finał pozostawił apetyt na więcej, więc wszystkich zwolenników gatunku zapewniam: Harrison dała z siebie wszystko!
Mroczna, bezwzględna, bezwstydna. Seria od Avy Harrison reprezentuje sobą wszystkie największe aspekty mafijnego romansu, sięgając dalej, poza wyznaczone granice i ustalając własne zasady postępowania. Nic nie ukryje się przed autorką a jej wprawna ręka kreśli intensywne emocje stawiając kontynuację serii na jeszcze wyższym poziomie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ twórczością Harrison zaprzyjaźniłam...
Drogi Czytelniku...
Na wstępie chcę zaznaczyć, że znajdziemy tu sceny erotyczne, przemoc i wulgarne słownictwo, więc jest to książka (co oczywiście było z góry wiadomo) skierowana głównie do pełnoletnich miłośników literatury.
Handlarze bronią? Jasne.
Niebezpieczeństwo? Zawsze.
Strach? Obecny.
Życie pod kloszem? Do czasu.
Wróg jej ojca? Tak.
Igranie z ogniem? Będzie.
Pewna gra? A jakże.
Porwanie? W pewnym sensie.
Odcięcie od świata? Nieustannie.
Wpływy? Oczywiście.
Groźby? Jasne.
Ataki, tortury? Tak.
Pożądanie? A jakże.
Sprytne zagrywki? Pewnie.
Między innymi właśnie to tym razem znajdziemy w najnowszej książce Avy Harrison pod tytułem „Mroczne imperium”.
Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie, jak zawsze odsyłam do lektury, książki oczywiście.
Jest to drugi tom cyklu Zepsute imperium.
Wspaniale było przenieść się do świata Phoenix, Alarica, Damiana, Michaela, Cristiana, Cyrusa, Xaviera, George'a, Matteo, Jamesa, Tobiasa, Toma, Jaxona, Hannah, małej Michaeli i innych.
Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze.
Już odpowiadam.
Po pierwsze, powiązanie. Powieść ta, mimo iż nie bezpośrednio, powiązana jest z poprzednim tomem cyklu, ponieważ występuje tu postać znana nam z książki „Zepsute królestwo”, mianowicie Cyrus.
Po drugie, bohaterowie. Ponownie są dobrze wykreowani, zróżnicowani i bardzo interesujący.
Czy kogoś polubiłam? Tak, tym razem była to Phoenix. To silna kobieta z charakterkiem i pazurem.
Niestety nikogo więcej, a bardzo chciałam polubić Alarica i Michaela...
Dobra, nie piszę już nic więcej, nie chcę zdradzać za wiele.
Po trzecie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że nie do końca jest to prawdziwy rollercoaster, przynajmniej dla mnie, jednak niewiele brakuje. Akcja rozkręca się dość szybko, do końca nie jest spokojnie (a pod sam koniec szczególnie, wtedy... dobra nie mówię już nic więcej). Autorka i tym razem serwuje nam emocje sporymi porcjami. Nie brakowało tu zaskakujących zwrotów akcji, wywoływania w nas skrajnych uczuć i problemów, którymi obarczone są na każdym kroku nasze persony, zwłaszcza Phoenix.
Po czwarte, emocje. Gwarantuję Wam, że i w tym tomie ich nie zabraknie, od złości, smutku, strachu i rozczarowania do szczęścia (niestety tego było tu stanowczo za mało, jednak w tym przypadku to dobrze). Leci za to oczywiście plusik.
Po piąte, styl. Książka, tak jak jej poprzedniczka, napisana jest lekko i przyjemnie dla oka, dzięki czemu czyta się ją bardzo szybko, łatwo i dość przyjemnie. Daję za to kolejnego plusa.
Po piąte, układ. Książka napisana jest z perspektywy dwóch osób, tym razem padło na Phoenix i Alarica. Byłam zadowolona z takiego rozwiązania, bardzo to tu pasowało. Uwielbiałam te rozdziały, które 'przedstawiał' nam Alaric. Dzięki temu jak zawsze czytelnikowi nie umknęło wiele faktów i szczegółów z życia naszych person. Oczywiście przyznaję za następnego to plusika.
Po szóste, świat handlarzy bronią. Autorka po raz kolejny udowadnia, że tego typu temat jest jej nie straszny. Jak zawsze sprawnie się po nim porusza, świetnie 'pokazuje' nam zasady (a jak wiemy te są bezwzględne i koniecznie trzeba ich przestrzegać) w nim panujące w fajny i ciekawy sposób. Leci za plus.
Powieść mimo wszystko jest lekką lekturą do poduszki.
Opowieść pokazuje, że każdy prędzej czy później pokaże swoje prawdziwe oblicze.
Książka, tak jak jej poprzedniczka, praktycznie czyta się sama, nawet nie wiedziałam kiedy dobrnęłam do końca. Historia mnie wciągnęła, sprawiła, że chciałam (no dobra, może nie w pewnych momentach) być częścią życia (chociaż bardzo niebezpiecznego ale i pokręconego) naszych bohaterów i nie opuszczać go aż do końca, przynajmniej w tym tomie.
Autorce bardzo dziękuję za i tę przygodę.
Czekam z niecierpliwością na kolejny tom cyklu, jestem bardzo ciekawa czym tym razem autorka mnie zaskoczy.
Ogólna ocena - 8/10. :)
POLECAM, POLECAM, POLECAM.
Warto po nią sięgnąć.
Pozdrawiam, Iza.
Drogi Czytelniku...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa wstępie chcę zaznaczyć, że znajdziemy tu sceny erotyczne, przemoc i wulgarne słownictwo, więc jest to książka (co oczywiście było z góry wiadomo) skierowana głównie do pełnoletnich miłośników literatury.
Handlarze bronią? Jasne.
Niebezpieczeństwo? Zawsze.
Strach? Obecny.
Życie pod kloszem? Do czasu.
Wróg jej ojca? Tak.
Igranie z ogniem?...
▪️Dwudziestodwuletnia Phoenix od zawsze żyła ze świadomością, że prowadzone przez jej adopcyjnego ojca interesy, nie są do końca legalne. To właśnie przez naturę tego biznesu, Michael Lawrence starał się chronić córkę, ukrywając jej istnienie przed światem, a tym samym wrogami.
▪️Kiedy jednak jego największy rywal - Alaric Prince przejmuje ważną dostawę broni, Phoenix proponuje ojcu swoją pomoc. Zdobycie informacji, nie powinno być trudne - zwlaszcza kiedy dziewczynie udaje się na tyle przykuć uwagę Alarica, by ten zaprosił ją na swój jacht.
▪️Phoenix jednak nie doceniła wagi przeciwnika. Alaric nie tylko zorientował się kim jest dziewczyna, ale i postanowił zrobić z niej przynętę, by raz na zawsze wykurzyć jej ojca z przemytniczego biznesu oraz zemścić się za śmierć brata, o którą go obwiniał.
▪️Żadne z nich jednak nie przypuszczało, że wzajemna wrogość i nieufność, to ostatnie rzeczy jakimi powinni się martwić. Kiedy jacht Alarica zostaje zaatakowany na środku oceanu, by się ratować, nasi bohaterowie zmuszeni są do ucieczki pontonem, a sztorm znosi ich na jedną z bezludnych, karaibskich wysp.
Czy walka o przetrwanie zamieni się w walkę z pożądaniem?
...
𝓜𝓻𝓸𝓬𝔃𝓷𝓮 𝓲𝓶𝓹𝓮𝓻𝓲𝓾𝓶 to jedna z moich ulubionych historii pióra Avy Harrison. Autorka postawiła tu na relację enemies to lovers, która w połączeniu z motywem forced proximity, stworzyła mieszankę idealną. Świeżości tej historii nadał element wyspy na której utknęli bohaterowie, gdzie musieli zdać się na własne umiejętności, by przetrwać.
I tak jak ta książka zachwyciła mnie w oryginale, tak tutaj polski przekład wywołał u mnie zgrzyt. Język wydał mi się jakiś nienaturalny, sztywny, mało płynny. Nie poczułam tego flow, przez co nie mogłam w pełni czerpać przyjemności z lektury.
▪️Dwudziestodwuletnia Phoenix od zawsze żyła ze świadomością, że prowadzone przez jej adopcyjnego ojca interesy, nie są do końca legalne. To właśnie przez naturę tego biznesu, Michael Lawrence starał się chronić córkę, ukrywając jej istnienie przed światem, a tym samym wrogami.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to▪️Kiedy jednak jego największy rywal - Alaric Prince przejmuje ważną dostawę broni, Phoenix...
„Alaric Prince jest wrogiem jej ojca. Mężczyzną bezwzględnym i przebiegłym. Zrobi wszystko, żeby ją zniszczyć.”
Jako córka handlarza bronią Phoenix nie zawsze miała łatwo w życiu. Ojciec nade wszystko chciał uchronić ją przed mrokiem i dać jej zwyczajne, codzienne życie. Jednak nie zawsze da się uciec.
Zwłaszcza gdy się nie chce. Phoenix nor chce unikać odpowiedzialności za rodzinę, nie boi się, przeciwnie chce pomóc ojcu. Tylko czy wie w co się wpakuje?
Zadanie jest tylko teoretycznie proste. Potrzebuję zdobyć informacje pogrążające Alarica. Jest on największym wrogiem rodziny. Podłym, złym, takim przed która ostrzega ją ojciec.
Jednak Phoenix jest zdeterminowana, może trochę lekkomyślna i nawiązaniu, myśląc, że wszystko ma zaplanowane i sobie poradzić. Nie tak łatwo oszukać kogoś takiego jak Alaric. Choćby chciała, to on jest Lulka kroków przed nią i już na nią czeka. Jak sko czy się ich spotkanie i cała ta gra w kotka i myszkę? Ktoś będzie musiał wygrać, a ktoś przegrać. Jednak nie wszystko jest takie czarno białe, kiedy w grę wchodzą uczucia.
Mamy tu wątek zemsty, rywalizacji, chęci wygranej. Tatuś ostrzega córeczkę przed złym chłopakiem, jednak ona nie słucha. On ma źle zamiary, ale gdzieś pojawią Aidę uczucia. Te wątki już gdzieś się tam dość często przewijały, ale mimo to książka jest pełna emocji. A okładka zachwyca.
„Alaric Prince jest wrogiem jej ojca. Mężczyzną bezwzględnym i przebiegłym. Zrobi wszystko, żeby ją zniszczyć.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJako córka handlarza bronią Phoenix nie zawsze miała łatwo w życiu. Ojciec nade wszystko chciał uchronić ją przed mrokiem i dać jej zwyczajne, codzienne życie. Jednak nie zawsze da się uciec.
Zwłaszcza gdy się nie chce. Phoenix nor chce unikać odpowiedzialności...
Kiedy zły facet pragnie zemsty, nie cofnie się przed niczym, aby jej dokonać. Zaczyna planować i staje się tykającą bombą zegarową z opóźnionym zapłonem. Lepiej go jeszcze bardziej nie drażnić, bo to może przyspieszyć wybuch, który może spowodować tylko więcej szkód. Niektórzy jednak i tak decydują się pociągnąć lwa za ogon. Wolą działać, puszczając mimo uszu ostrzeżenia. Wolą szukać słabych punktów wroga i tworzyć plany, jak go pokonać, niż siedzieć bezczynnie i czekać na jego ruch, który może wiązać się z najgorszym. Należy jednak uważać, ponieważ nawet najlepszy plan może spalić na panewce. Chcąc przechytrzyć wroga, można wpakować się w poważne tarapaty. Tym bardziej, gdy owy wróg zdąży połapać się w tym, co się dzieje…
Jak ten czas szybko leci! Mam wrażenie, że zaledwie wczoraj opowiadałam o swoich wrażeniach po lekturze pierwszej wydanej w Polsce powieści Avy Harrison, a tu już druga zdążyła rozgościć się na półkach w naszych rodzimych księgarniach. ,,Mroczne imperium” (org. ”Tarnished Empire”) to drugi tom serii Zepsute imperium, w którym poznajemy historię innych bohaterów niż w tomie pierwszym. Powieść ta oficjalnie jest mrocznym romansem. Występuje w niej narracja pierwszoosobowa, prowadzona z dwóch perspektyw, a motywy, jakie można tutaj spotkać, to: zemsta, od wrogów do kochanków, różnica wieku oraz wymuszona bliskość.
Główną bohaterką książki pt. ,,Mroczne imperium” jest dwudziestodwuletnia Phoenix Michaels. Ta młoda kobieta nie jest ignorantką nieświadomą tego, czym zajmuje się jej ojciec. Od zawsze wiedziała, że jest on poważnym graczem w środowisku handlarzy bronią. I na pewno nie ma zamiaru trzymać się z dala od spraw związanych z rodzinnym biznesem, choć jej ojciec tego by sobie życzył. Phoenix jest uparta i waleczna. Kiedy trzeba, potrafi zakopać emocje na dnie siebie i świetnie grać opanowaną. Jest sprytna, ale czy z każdym przeciwnikiem jest w stanie wygrać? Nix nie lubi bezczynności. Gdy dowiedziała się o problemie swojego ojca, obmyśliła plan, jak mu pomóc. Była zdeterminowana, by wykonać zadanie, które sama sobie wyznaczyła. Była na tyle odważna, aby spróbować zbliżyć się do niebezpiecznego człowieka, który poprzysiągł zemścić się na jej ojcu. Nie przewidziała jednak tego, że ten facet zawsze jest o krok przed swoim przeciwnikiem…
Alaric Prince, lat trzydzieści cztery, to mężczyzna, któremu od najmłodszych lat wpajano, że biznes powinien być na pierwszym miejscu, rodzina na drugim, a kobieta w ogóle nie powinna znajdować się na liście priorytetów. To człowiek gotów zrobić wiele, aby chronić swoje imperium. Nie omieszka też zemścić się na każdym, kto ośmielił się wymierzyć mu siarczysty policzek. Alaric prowadzi życie pełne niebezpieczeństw, niesprzyjające osiedleniu się na stałe w jednym miejscu. To mężczyzna arogancki, elokwentny, groźny i przebiegły. Nie tak łatwo go przechytrzyć. Potrafi radzić sobie w każdej sytuacji. A zaradność to najbardziej pożądana cecha, zwłaszcza w takiej sytuacji, w jakiej wkrótce przyszło mu się znaleźć…
Reprezentują dwa wrogie obozy. Wiedzą, że nie powinni się do siebie w żaden sposób zbliżać. Każde z nich ma własny cel do osiągnięcia. Ale pokusa odsunięcia na bok swoich planów i ulegnięcia pożądaniu, z każdym dniem staje się coraz silniejsza...
Nie ukrywam, że ,,Zepsute królestwo” nie znalazło się na liście moich ulubionych książek. W recenzji tej powieści trochę sobie ponarzekałam, ponieważ nie spełniła ona moich oczekiwań. Mimo wszystko chciałam dać drugą szansę serii Zepsute imperium. I to właśnie zrobiłam. Sięgnęłam po ,,Mroczne imperium”, ale tym razem nie mając żadnych oczekiwań względem czytanej pozycji. I może częściowo dzięki temu się na niej nie zawiodłam. Było wręcz przeciwnie. A teraz, z błyskiem radości w oku, lekkim sercem i ogromną ulgą mogę rzec, iż historia Alarica i Nix jest bardzo dobra.
,,Mroczne imperium” przypadło mi do gustu o wiele bardziej niż ,,Zepsute królestwo”. Już czytając prolog, intuicja podpowiadała mi, że coś z tego będzie. Że może tym razem moje odczucia będą bardziej pozytywne niż te, które miałam po lekturze poprzedniego tomu. I tak było! Znacznie lepiej szło mi czytanie historii Nix i Alarica niż opowieści o losach Cyrusa i Ivy. Właściwie powiem Wam, że byłam zaskoczona tym, jak inaczej czułam się czytając ,,Mroczne imperium”, w stosunku do tego, co było, gdy zapoznawałam się z ,,Zepsutym królestwem”. I może gdybym nie miała świadomości, że omawianą właśnie książkę napisała ta sama Ava Harrison, obstawiałbym, że to dwie różne pisarki.
Przede wszystkim w ,,Mrocznym imperium” fabuła bardziej przypadła mi do gustu. Akcja mnie wciągnęła i nie nudziłam się podczas lektury. W napięciu czekałam na rozwój wydarzeń. Zwłaszcza po tym zwrocie akcji, który w pewnym momencie nastąpił i sprawił, że główni bohaterowie znaleźli się w nieciekawej sytuacji i mogli nie przetrwać tego, na co zostali skazani. Spodobał mi się bardzo, ale to bardzo ten obrót spraw, na który postawiła Ava Harrison. Byłoby zbyt prosto, gdyby wszystko potoczyło się inaczej. I… nudno. I zbyt podobnie do tego, co znam z innych, podobnych książek.
Ogromnym plusem ,,Mrocznego imperium” jest dla mnie kreacja postaci. Jest zdecydowanie lepsza niż w ,,Zepsutym królestwie”. O bohaterach drugoplanowych nie jestem w stanie powiedzieć zbyt wiele, ponieważ oni zostali w tle, ale nasze postacie wiodące... W Nix najbardziej podoba mi się ten jej upór i odwaga, aby wziąć sprawy w swoje ręce i działać, aby wyciągnąć z bagna człowieka, któremu - co zostało podkreślone - wiele zawdzięcza. Alaric to zaś typowy samiec alfa. Lubimy samców alfa. Taki komentarz chyba w zupełności wystarczy i wszystko Wam powie, prawda?
Podobała mi się również ta gra, w którą od początku grali główni bohaterowie. I uwielbiam tę chemię, którą między nimi wyczułam. A jak już jestem przy temacie relacji tej dwójki, to powiem Wam, że fajne jest to, iż Ava Harrison nie pozwoliła miłości zaistnieć bardzo szybko, już po dwóch spotkaniach tych bohaterów. Musiało trochę wody upłynąć, a Alaric i Phoenix musieli przestać być wrogami i zacząć zmierzać w innym kierunku ze swoją znajomością, aby coś się zaczęło dziać w temacie romantycznych uczuć. I mnie było zdecydowanie w smak to oczekiwanie w napięciu na przełom w ich relacji. Na jeden, a potem na kolejny…
Plusem jest dla mnie to, że książka, którą właśnie omawiam, nie jest przeładowana erotyką. A te momenty osiemnaście plus, które już się tutaj znalazły, były moim zdaniem… gorące. Zwłaszcza taka jedna scena, gdy Alaric postanowił urządzić… małe… przedstawienie.
Jakie mam uwagi do drugiego tomu serii Zepsute imperium? Z takich poważniejszych mogę wymienić to, że słowo ,,mroczny” w określeniu mroczny romans, można potraktować z przymrużeniem oka. Bo po prawdzie, ja tutaj takiego prawdziwego mroku nie uświadczyłam. Szczególnie tej mroczności nie zauważyłam w zakończeniu, które moim zdaniem trochę się gryzie z resztą książki.
,,Mroczne imperium” mnie kupiło. Wsiąkłam w tę historię, poczułam jej klimat i popłynęłam wraz z jej nurtem. Czas spędzony w towarzystwie drugiego tomu Zepsutego imperium, nie był dla mnie czasem straconym. Bynajmniej. Co więcej, w odróżnieniu od ,,Zepsutego królestwa”, do ,,Mrocznego imperium” mam zamiar jeszcze wrócić w przyszłości. Tymczasem bardzo proszę o więcej takich pozytywnych książkowych zaskoczeń. I oczywiście mogę Wam z przyjemnością polecić ten tytuł, jeśli jeszcze nie mieliście okazji się z nim zapoznać.
Kiedy zły facet pragnie zemsty, nie cofnie się przed niczym, aby jej dokonać. Zaczyna planować i staje się tykającą bombą zegarową z opóźnionym zapłonem. Lepiej go jeszcze bardziej nie drażnić, bo to może przyspieszyć wybuch, który może spowodować tylko więcej szkód. Niektórzy jednak i tak decydują się pociągnąć lwa za ogon. Wolą działać, puszczając mimo uszu ostrzeżenia....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to