Moje drugie literackie spotkanie z Mariuszem Czubajem i niestety drugie nieudane. "Półmistrz" okazał się trochę kryminałem, trochę... nawet nie umiem nazwać tego, czym jeszcze. Zapisem niezaistniałej w tej formie podróży przez Atlantyk kilku autentycznych znanych postaci? Przez większość powieści Edward prowadzi rozmowy o życiu, geopolityce i szachach z całą armią drugoplanowych bohaterów, usiłując znaleźć osobę, o której... nic nie wie. Z rozmów tych parę będzie miało jakiś wpływ na kilka późniejszych zgonów w końcówce książki, ale i tak już się o nich wtedy nie pamięta, bo przykryte zostały przez dialogi nieistotne. Czytając po kilka rozdziałów codziennie, nie pamiętałem zupełnie, o czym czytałem poprzedniego dnia. Nie świadczy to chyba najlepiej o sposobie prowadzenia narracji...
Tak naprawdę jedyną motywacją dla dotarcia do końca był ciekawie skonstruowany prolog, który był jednocześnie początkiem epilogu. Za to na pewno plus. Poza tym: dialogi - przeciętne, postacie - oprócz Niny do zapomnienia, emocje - jak na rybach.
Jeżeli taka powieść zostaje finalistą Nagrody Wielkiego Kalibru, to coś z tym konkursem poszło ewidentnie nie tak.
Moje drugie literackie spotkanie z Mariuszem Czubajem i niestety drugie nieudane. "Półmistrz" okazał się trochę kryminałem, trochę... nawet nie umiem nazwać tego, czym jeszcze. Zapisem niezaistniałej w tej formie podróży przez Atlantyk kilku autentycznych znanych postaci? Przez większość powieści Edward prowadzi rozmowy o życiu, geopolityce i szachach z całą armią...
Teoretycznie mamy tu wszystko czego potrzeba do stworzenia interesującej opowieści. A praktycznie? Niestety, nie bardzo. Jakieś takie to bez wyrazu. Niby dużo się tu dzieje, a cała historia niezbyt wciąga. Sporo bohaterów pierwszo, drugo i dalszoplanowych, ale wszyscy oni też jacyś tacy ... papierowi :D
Lubię szachy, w młodości sporo grałem, lubię transatlantyki, lubię kryminały - przeczytałem więc to dziełko bez bólu, ale i bez większej przyjemności.
Daję 5 i dokładam 1 za oryginalny tytuł :)
Teoretycznie mamy tu wszystko czego potrzeba do stworzenia interesującej opowieści. A praktycznie? Niestety, nie bardzo. Jakieś takie to bez wyrazu. Niby dużo się tu dzieje, a cała historia niezbyt wciąga. Sporo bohaterów pierwszo, drugo i dalszoplanowych, ale wszyscy oni też jacyś tacy ... papierowi :D
Lubię szachy, w młodości sporo grałem, lubię transatlantyki, lubię...
W ogóle historia do mnie nie trafiła. Przez połowę niesamowicie się nudziłam i jak najszybciej chciałam ją już skończyć. Bohaterowie też nie zaskarbili sobie mojej sympatii. Akcji niby było sporo, ale miałam jakieś wrażenie, że jest ona monotonna.
W ogóle historia do mnie nie trafiła. Przez połowę niesamowicie się nudziłam i jak najszybciej chciałam ją już skończyć. Bohaterowie też nie zaskarbili sobie mojej sympatii. Akcji niby było sporo, ale miałam jakieś wrażenie, że jest ona monotonna.
Bardzo przyjemna lektura, może trup nie ściele się gęsto ale fabuła jest dopracowana, szczegółowa i bardzo ludzka, gdzie główny bohater nie jest superbohaterem ale zwykłym człowiekiem, dorywczo detektywem. Polecam!
Bardzo przyjemna lektura, może trup nie ściele się gęsto ale fabuła jest dopracowana, szczegółowa i bardzo ludzka, gdzie główny bohater nie jest superbohaterem ale zwykłym człowiekiem, dorywczo detektywem. Polecam!
To było bardzo przyjemne pierwsze spotkanie z twórczością Mariusza Czubaja. Nie chcąc zaczynać od cyklu, sięgnęłam po „Półmistrza”. I mimo, że jest to raczej lekki kryminał, to znalazłam tam kilka tematów, które kupiły mnie w całości. Przede wszystkim rejs z Gdyni do Argentyny, całe 20 dni na wodach oceanu‚ na wielkim transatlantyku. Bajka. Druga rzecz - gdy uczestnikami podróży są szachiści (również ci znani z kart historii) płynący do Argentyny na olimpiadę szachową, to wiedz, że coś się dzieje. Trzy - zamknięta przestrzeń, w której dochodzi do zbrodni i główny bohater rozwiązujący zagadki, choć nadrzędny cel miał ciut inny. Czwarty temat - czas akcji, w przededniu wybuchu drugiej wojny światowej, gdy jeszcze nie wszyscy zauważają oczywiste znaki na niebie i ziemi. I po piąte - mimo, że w udziale przypadła mu rola drugoplanowa, niezrównany Gombrowicz w swoich oparach absurdu doprawiający gęby i kierujący się niczym Dali do celów koprofilicznych. W takich okolicznościach przyrody Edward Abramowski ma znaleźć na pokładzie osobę podejrzaną, o której nie wie nic. W jakim celu - tego dowiemy się z kart powieści. Nie spodziewajmy się tutaj tęgiego kryminału, niemniej lektura jest naprawdę zacna i przyjemna.
To było bardzo przyjemne pierwsze spotkanie z twórczością Mariusza Czubaja. Nie chcąc zaczynać od cyklu, sięgnęłam po „Półmistrza”. I mimo, że jest to raczej lekki kryminał, to znalazłam tam kilka tematów, które kupiły mnie w całości. Przede wszystkim rejs z Gdyni do Argentyny, całe 20 dni na wodach oceanu‚ na wielkim transatlantyku. Bajka. Druga rzecz - gdy uczestnikami...
Wszystko było, co być powinno, a jednak się nie sprawdziło.
Klimatyczny kryminał na transatlantyku, którym podróżuje Gombrowicz! Zapowiadało się całkiem nieźle. Tylko siadło, lub raczej nie rozbłysło wcale. Chyba dość mdłe postacie, albo ja nie poczułam ducha.
Za to mógłby powstać całkiem udany film w klimacie Christie.
Wszystko było, co być powinno, a jednak się nie sprawdziło.
Klimatyczny kryminał na transatlantyku, którym podróżuje Gombrowicz! Zapowiadało się całkiem nieźle. Tylko siadło, lub raczej nie rozbłysło wcale. Chyba dość mdłe postacie, albo ja nie poczułam ducha.
Za to mógłby powstać całkiem udany film w klimacie Christie.
Fajny pomysł na historię , na miejsce akcji ,ale coś lub czegoś tu brakowało żeby była bardzo dobra. Może więcej intryg , kryminału ,zagadek a mniej bezpłciowych bohaterów ,dlatego jest dobra ale nie bardzo dobra i super.
Fajny pomysł na historię , na miejsce akcji ,ale coś lub czegoś tu brakowało żeby była bardzo dobra. Może więcej intryg , kryminału ,zagadek a mniej bezpłciowych bohaterów ,dlatego jest dobra ale nie bardzo dobra i super.
Początek lektury jest dość trudny, momentami nudny i przede wszystkim wolny. Punktem zwrotnym staje się zbrodnia, od tego momentu każdy kolejny rozdział i każda kolejna strona zachęca do przeczytania.
Początek lektury jest dość trudny, momentami nudny i przede wszystkim wolny. Punktem zwrotnym staje się zbrodnia, od tego momentu każdy kolejny rozdział i każda kolejna strona zachęca do przeczytania.
Niestety rozczarowała. Fajny pomysł i sposób rozrysowania tamtych czasów, niestety wyszło bardzo płasko, żeby nie powiedzieć nieatrakcyjnie. Sama historia kryminalna to... kurde, jakiś żarcik chyba? Powiedzieć, że nie siadło to nie powiedzieć nic.
Niestety rozczarowała. Fajny pomysł i sposób rozrysowania tamtych czasów, niestety wyszło bardzo płasko, żeby nie powiedzieć nieatrakcyjnie. Sama historia kryminalna to... kurde, jakiś żarcik chyba? Powiedzieć, że nie siadło to nie powiedzieć nic.
Świetnie napisany kryminał. Autor zapewnił czytelnikom dobrą zabawę umieszczając na statku bardzo ciekawe postaci, często wzorowane na osobach autentycznych, doskonale zarysowując ich charaktery.
Autor ciekawie odmalował klimat nastrojów w 1939 tuż przed wojną, wciagając w to rozgrywki szachowe i sprawiając, że lektura jest lekka i trudno się od niej oderwać.
Bawiłam się świetnie.
Świetnie napisany kryminał. Autor zapewnił czytelnikom dobrą zabawę umieszczając na statku bardzo ciekawe postaci, często wzorowane na osobach autentycznych, doskonale zarysowując ich charaktery.
Autor ciekawie odmalował klimat nastrojów w 1939 tuż przed wojną, wciagając w to rozgrywki szachowe i sprawiając, że lektura jest lekka i trudno się od niej oderwać.
Bawiłam się...
Pomysł na książkę miał Czubaj świetny: rzecz cała dzieje się na transatlantyku, który w sierpniu 1939 r, wypływa z Gdyni do Argentyny, na pokładzie znajduje się szachowa reprezentacja Polski udająca się na Olimpiadę Szachową; płynie także początkujący pisarz Witold Gombrowicz oraz wielu ludzi uciekających przed przewidywaną wojną w Europie. A bohaterem książki jest filozof Edward Abramowski, który ma na pokładzie pewną tajną misję do spełnienia.
Ta historia jest częściowo oparta na faktach. Oto 'MS Chrobry ' pod koniec lipca 1939 r. wypłynął z Gdyni do Argentyny, wśród 1042 pasażerów znajdował się Witold Gombrowicz (reprezentacja szachistów płynęła do Buenos Aires innym statkiem). Nie mógł być też na pokładzie Edward Abramowski, który zmarł w 1918 r., niemniej to pomieszanie faktów z fikcją uważam za ciekawy chwyt literacki.
Dosyć szybko na statku przydarza się morderstwo, więc mamy trochę kryminał w stylu Agathy Christie, bo zabójcą jest z pewnością ktoś z pasażerów lub załogi. Niemniej intryga kryminalna jest wątła i cokolwiek teatralna. Dużo ciekawiej prezentują się pasażerowie, mamy oto księdza nazywającego się nomen omen Piotr Marek, który ma dziwne wizje; mamy wspomnianego wcześniej ekscentrycznego pisarza Gombrowicza, który układa w głowie powieść 'Transatlantyk'. Płynie też węgierski psychoanalityk Maroczy, rumuński religioznawca Corneliu, polski dziennikarz i faszysta Zaremba i parę innych dziwnych typów. Oczywiście są i szachiści: uzależniony od hazardu Tartakower, gotów stale się o wszystko zakładać oraz ekscentryczny Najdorf. Cała ta ludzka menażeria skazana jest na siebie na pokładzie statku w okresie gdy Hitler dogaduje się ze Stalinem, a Wielka Wojna ma za chwilę wybuchnąć.
Miał więc Czubaj materiał na ciekawą powieść, ale w czasie lektury doznawałem nieodpartego wrażenia, że świetny pomysł został zmarnowany pójściem w stronę taniej sensacji. Niemniej fajnie słuchało mi się audiobooka w świetnej interpretacji Janusza Zadury.
Osobną sprawą są szachy, oto Abramowski nie może grać partii, bo dostaje nieledwie ataku nerwowego, przypomina w tym bohaterów 'Obrony Łużyna' Nabokova oraz 'Noweli szachowej' Zweiga, obie książki są wymienione w tekście. Niemniej wydaje mi się, że królewskiej gry w książce jest za mało, to kolejna upuszczona możliwość.
I jeszcze, czułem, że szanowny autor dobrze się bawił w czasie pisania, rzecz cała bowiem skrzy się erudycją, mamy w tekście liczne odniesienia literackie, historyczne, filozoficzne i inne. Może to być ciekawa przygoda dla czytelników lubiących wynajdywać takie tropy.
Dostaliśmy zatem dosyć ciekawą rzecz, ale świetny pomysł nie został dobrze wyeksploatowany.
Pomysł na książkę miał Czubaj świetny: rzecz cała dzieje się na transatlantyku, który w sierpniu 1939 r, wypływa z Gdyni do Argentyny, na pokładzie znajduje się szachowa reprezentacja Polski udająca się na Olimpiadę Szachową; płynie także początkujący pisarz Witold Gombrowicz oraz wielu ludzi uciekających przed przewidywaną wojną w Europie. A bohaterem książki jest filozof...
„Półmistrz" Mariusza Czubaja to kryminał rozgrywający się na transatlantyku dzień przed wybuchem II wojny światowej. Intryga gęstnieje, gdy dochodzi do brutalnego morderstwa, a w oczodole ofiary zostaje umieszczony szachowy pionek. Śledztwo w tej sprawie prowadzi nietypowy duet: ekscentryczny psycholog Edward Abramowski i tajemnicza pasażerka o imieniu Irena.
Niestety, "Półmistrz" nie spełnił moich oczekiwań. Fabuła, choć początkowo intrygująca, z czasem staje się przewidywalna i schematyczna. Postacie, choć nakreślone z rozmachem, nie budzą większej sympatii ani zaangażowania emocjonalnego. Szczególnie irytujący okazał się główny bohater, Edward Abramowski, którego nadmierna ekscentryczność i pretensjonalność momentami graniczyły z karykaturą.
Dodatkowo, autor zastosował w powieści wiele sztucznych zabiegów, mających na celu podkręcenie napięcia, które w efekcie okazały się płytkie i mało przekonujące. Liczne retrospekcje i przeskoki czasowe wprowadzały chaos i utrudniały śledzenie fabuły.
Język powieści jest poprawny, ale pozbawiony polotu i większych wartości literackich. Autor nadużywa potocznych zwrotów i kolokwializmów, co obniża wartość stylistyczną utworu.
Jeśli szukasz wciągającego kryminału rozgrywającego się w nietypowych okolicznościach, polecam sięgnąć po inne książki Mariusza Czubaja.
„Półmistrz" Mariusza Czubaja to kryminał rozgrywający się na transatlantyku dzień przed wybuchem II wojny światowej. Intryga gęstnieje, gdy dochodzi do brutalnego morderstwa, a w oczodole ofiary zostaje umieszczony szachowy pionek. Śledztwo w tej sprawie prowadzi nietypowy duet: ekscentryczny psycholog Edward Abramowski i tajemnicza pasażerka o imieniu Irena.
Niestety,...
JAK JA SIĘ DOBRZE BAWIŁAM!
Świetnie skonstruowana powieść, w której w zamkniętej przestrzeni transatlantyku przeplatają się znane historyczne postaci (mój ulubieniec to zdecydowanie Gombrowicz xD), wątki kryminalne, motyw szachów i oddech wojny. Ta mieszanka totalnie podbiła moje serce i śledziłam kolejne wydarzenia, zacierając rączki. Fantastyczna!
JAK JA SIĘ DOBRZE BAWIŁAM!
Świetnie skonstruowana powieść, w której w zamkniętej przestrzeni transatlantyku przeplatają się znane historyczne postaci (mój ulubieniec to zdecydowanie Gombrowicz xD), wątki kryminalne, motyw szachów i oddech wojny. Ta mieszanka totalnie podbiła moje serce i śledziłam kolejne wydarzenia, zacierając rączki. Fantastyczna!
Nie jest to może wyjątkowo ambitna literatura, kryminał raczej z tych lżejszych, ale nie mogę okłamywać samego siebie - czytało się szybko i przyjemnie. Ciekawy pomysł na umieszczenie wielu historycznych postaci na jednym transatlantyku, klimat i intryga typu "kto zabił?" przypomina powieści Christie.
Nie jest to może wyjątkowo ambitna literatura, kryminał raczej z tych lżejszych, ale nie mogę okłamywać samego siebie - czytało się szybko i przyjemnie. Ciekawy pomysł na umieszczenie wielu historycznych postaci na jednym transatlantyku, klimat i intryga typu "kto zabił?" przypomina powieści Christie.
Nie dosyć, że to niezwykle klimatyczny i nietuzinkowy kryminał, to na dodatek doskonała zabawa w poszukiwanie nie tylko "kto zabił", ale przede wszystkim w odkrywanie różnych tropów historycznych, politycznych i literackich. Dostajemy galerię wspaniałych postaci na czele z Gombrowiczem, który zdecydowanie chce się "odpolaczyć" i w ciętych ripostach doskonale charakteryzuje nasze dwudziestolecie międzywojenne. Jest oczywiście dziennikarz faszysta (polski) i antysemita oraz plejada sławnych szachistów. I oczywiście nasz główny bohater - detektyw bystry, uważny i utalentowany. Nic dziwnego, skoro to przeniesiony nieco w czasie wybitny polski myśliciel, filozof, psycholog Stanisław Abramowski. Akcja nie pędzi z pieca na łeb. Czubaj daje nam poczuć atmosferę tego rejsu, poznać bohaterów i poczuć niepokój oraz niezbyt piękne oblicze samej końcówki II Rzeczpospolitej. Wspaniale spędziłam czas przy tej lekturze, która wynosi taki gatunek jak kryminał na zdecydowanie wyższy poziom.
Nie dosyć, że to niezwykle klimatyczny i nietuzinkowy kryminał, to na dodatek doskonała zabawa w poszukiwanie nie tylko "kto zabił", ale przede wszystkim w odkrywanie różnych tropów historycznych, politycznych i literackich. Dostajemy galerię wspaniałych postaci na czele z Gombrowiczem, który zdecydowanie chce się "odpolaczyć" i w ciętych ripostach doskonale charakteryzuje...
Książka napisana chyba wyłącznie dla własnej przyjemności. W "Półmistrzu" nie znalazłam ani sensacji, ani kryminału, ani retro klimatu. Niezapamiętywalni, płascy bohaterowie, nieangażująca intryga, Zazwyczaj daję się wciągnąć nawet marnym kryminałom, tutaj zupełnie nie zainteresowało mnie kto zabił.
Wątki historyczne - skupione wokół wojny, Gombrowicza i szachistów - Autor wplótł na siłę i bez polotu. Nie mam pojęcia czemu służyć miało wymienianie niebędących bohaterami książki mistrzów szachowych i ich cech charakterystycznych. Poza dodaniem objętości.
Książka z gatunku "za dwa lata zapomnę, że w ogóle ją czytałam". Nawet miałam myśl, że też byłabym w stanie coś takiego napisać, i to bynajmniej nie jest komplement. Do wspominanej w innych opiniach Agathy Christie nie ma nawet podejścia.
Książka napisana chyba wyłącznie dla własnej przyjemności. W "Półmistrzu" nie znalazłam ani sensacji, ani kryminału, ani retro klimatu. Niezapamiętywalni, płascy bohaterowie, nieangażująca intryga, Zazwyczaj daję się wciągnąć nawet marnym kryminałom, tutaj zupełnie nie zainteresowało mnie kto zabił.
Wątki historyczne - skupione wokół wojny, Gombrowicza i szachistów -...
Kryminalna historia warta Agathy Chrisite. Historia dzieje się na transatlantyku "Przyszłość". Jest dużo postaci bo trudno wyobrazić sobie taki rejs bez śmietanki towarzyskiej, celebrowanych posiłków czy wieczornych bali. Wszystko to w ostatnich dnia sierpnia 1939 roku i co za tym idzie zastaje ich na statku 1 września 1939 r. Chyba dlatego autor nazwał go "Przyszłość" bo każdy z pasażerów zastanawiał się co teraz powinien zrobić i właściwie co może zrobić. Niektórzy w Polsce zostawili rodziny, których potem już nie zobaczyli.
Na statku podróżuje drużyna szachistów płynąca do Buenos Aires na olimpiadę. Jest dużo o tej grze i ciekawostek z nią związanych. Jeszcze dodatkowo przewija się postać Gombrowicza, który zdaje się wtedy miał napisać Trans-Atlantyk.
A tak na marginesie zdarza się morderstwo, potem drugie, a nawet trzecie. Nasz bohater jest odpowiedzialny za znalezienie mordercy.
Zwolennicy retro kryminałów będą zachwyceni.
Kryminalna historia warta Agathy Chrisite. Historia dzieje się na transatlantyku "Przyszłość". Jest dużo postaci bo trudno wyobrazić sobie taki rejs bez śmietanki towarzyskiej, celebrowanych posiłków czy wieczornych bali. Wszystko to w ostatnich dnia sierpnia 1939 roku i co za tym idzie zastaje ich na statku 1 września 1939 r. Chyba dlatego autor nazwał go "Przyszłość"...
Statek translatlantyk to najlepsze miejsce na intrygę kryminalną w stylu Agathy Christie - stąd naprawdę nie ma gdzie uciec. Do tego wątek szachowy. Niestety potencjał zupełnie niewykorzystany, a powieść jest przeciętna:
- za dużo bohaterów wprowadzonych na raz - trudno się zorientować kto jest kim,
- do połowy książki w zasadzie nic się nie dzieje, bohater - narrator (który jest nie wiadomo kim) snuje się tylko po statku i gada z pasażerami,
- kompletny brak napięcia - a jeśli już to wiąże się ono tylko z wiszącą nad światem wojną,
- szachy i szachiści nic nie wnoszą.
No i kompletnie niewciągająca intryga kryminalna - ktoś tam kogoś szuka, goni, szpieguje, ale o co chodzi do końca nie wiadomo, i ani to ziębi, ani grzeje. Efekt jest taki, że po godzinie od skończenia książki już zapomniałam o czym ona była.
Statek translatlantyk to najlepsze miejsce na intrygę kryminalną w stylu Agathy Christie - stąd naprawdę nie ma gdzie uciec. Do tego wątek szachowy. Niestety potencjał zupełnie niewykorzystany, a powieść jest przeciętna:
- za dużo bohaterów wprowadzonych na raz - trudno się zorientować kto jest kim,
- do połowy książki w zasadzie nic się nie dzieje, bohater - narrator...
Przyjemny kryminał osadzony w czasach tuż przed II wojną światową. Lekki, przyjemny, nie przytłacza krwawymi szczegółami. Dobrze napisani bohaterowie oraz cała fabuła.
Przyjemny kryminał osadzony w czasach tuż przed II wojną światową. Lekki, przyjemny, nie przytłacza krwawymi szczegółami. Dobrze napisani bohaterowie oraz cała fabuła.
Moje drugie literackie spotkanie z Mariuszem Czubajem i niestety drugie nieudane. "Półmistrz" okazał się trochę kryminałem, trochę... nawet nie umiem nazwać tego, czym jeszcze. Zapisem niezaistniałej w tej formie podróży przez Atlantyk kilku autentycznych znanych postaci? Przez większość powieści Edward prowadzi rozmowy o życiu, geopolityce i szachach z całą armią drugoplanowych bohaterów, usiłując znaleźć osobę, o której... nic nie wie. Z rozmów tych parę będzie miało jakiś wpływ na kilka późniejszych zgonów w końcówce książki, ale i tak już się o nich wtedy nie pamięta, bo przykryte zostały przez dialogi nieistotne. Czytając po kilka rozdziałów codziennie, nie pamiętałem zupełnie, o czym czytałem poprzedniego dnia. Nie świadczy to chyba najlepiej o sposobie prowadzenia narracji...
Tak naprawdę jedyną motywacją dla dotarcia do końca był ciekawie skonstruowany prolog, który był jednocześnie początkiem epilogu. Za to na pewno plus. Poza tym: dialogi - przeciętne, postacie - oprócz Niny do zapomnienia, emocje - jak na rybach.
Jeżeli taka powieść zostaje finalistą Nagrody Wielkiego Kalibru, to coś z tym konkursem poszło ewidentnie nie tak.
Moje drugie literackie spotkanie z Mariuszem Czubajem i niestety drugie nieudane. "Półmistrz" okazał się trochę kryminałem, trochę... nawet nie umiem nazwać tego, czym jeszcze. Zapisem niezaistniałej w tej formie podróży przez Atlantyk kilku autentycznych znanych postaci? Przez większość powieści Edward prowadzi rozmowy o życiu, geopolityce i szachach z całą armią...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTeoretycznie mamy tu wszystko czego potrzeba do stworzenia interesującej opowieści. A praktycznie? Niestety, nie bardzo. Jakieś takie to bez wyrazu. Niby dużo się tu dzieje, a cała historia niezbyt wciąga. Sporo bohaterów pierwszo, drugo i dalszoplanowych, ale wszyscy oni też jacyś tacy ... papierowi :D
Lubię szachy, w młodości sporo grałem, lubię transatlantyki, lubię kryminały - przeczytałem więc to dziełko bez bólu, ale i bez większej przyjemności.
Daję 5 i dokładam 1 za oryginalny tytuł :)
Teoretycznie mamy tu wszystko czego potrzeba do stworzenia interesującej opowieści. A praktycznie? Niestety, nie bardzo. Jakieś takie to bez wyrazu. Niby dużo się tu dzieje, a cała historia niezbyt wciąga. Sporo bohaterów pierwszo, drugo i dalszoplanowych, ale wszyscy oni też jacyś tacy ... papierowi :D
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię szachy, w młodości sporo grałem, lubię transatlantyki, lubię...
Polecam
Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW ogóle historia do mnie nie trafiła. Przez połowę niesamowicie się nudziłam i jak najszybciej chciałam ją już skończyć. Bohaterowie też nie zaskarbili sobie mojej sympatii. Akcji niby było sporo, ale miałam jakieś wrażenie, że jest ona monotonna.
W ogóle historia do mnie nie trafiła. Przez połowę niesamowicie się nudziłam i jak najszybciej chciałam ją już skończyć. Bohaterowie też nie zaskarbili sobie mojej sympatii. Akcji niby było sporo, ale miałam jakieś wrażenie, że jest ona monotonna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przyjemna lektura, może trup nie ściele się gęsto ale fabuła jest dopracowana, szczegółowa i bardzo ludzka, gdzie główny bohater nie jest superbohaterem ale zwykłym człowiekiem, dorywczo detektywem. Polecam!
Bardzo przyjemna lektura, może trup nie ściele się gęsto ale fabuła jest dopracowana, szczegółowa i bardzo ludzka, gdzie główny bohater nie jest superbohaterem ale zwykłym człowiekiem, dorywczo detektywem. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo było bardzo przyjemne pierwsze spotkanie z twórczością Mariusza Czubaja. Nie chcąc zaczynać od cyklu, sięgnęłam po „Półmistrza”. I mimo, że jest to raczej lekki kryminał, to znalazłam tam kilka tematów, które kupiły mnie w całości. Przede wszystkim rejs z Gdyni do Argentyny, całe 20 dni na wodach oceanu‚ na wielkim transatlantyku. Bajka. Druga rzecz - gdy uczestnikami podróży są szachiści (również ci znani z kart historii) płynący do Argentyny na olimpiadę szachową, to wiedz, że coś się dzieje. Trzy - zamknięta przestrzeń, w której dochodzi do zbrodni i główny bohater rozwiązujący zagadki, choć nadrzędny cel miał ciut inny. Czwarty temat - czas akcji, w przededniu wybuchu drugiej wojny światowej, gdy jeszcze nie wszyscy zauważają oczywiste znaki na niebie i ziemi. I po piąte - mimo, że w udziale przypadła mu rola drugoplanowa, niezrównany Gombrowicz w swoich oparach absurdu doprawiający gęby i kierujący się niczym Dali do celów koprofilicznych. W takich okolicznościach przyrody Edward Abramowski ma znaleźć na pokładzie osobę podejrzaną, o której nie wie nic. W jakim celu - tego dowiemy się z kart powieści. Nie spodziewajmy się tutaj tęgiego kryminału, niemniej lektura jest naprawdę zacna i przyjemna.
To było bardzo przyjemne pierwsze spotkanie z twórczością Mariusza Czubaja. Nie chcąc zaczynać od cyklu, sięgnęłam po „Półmistrza”. I mimo, że jest to raczej lekki kryminał, to znalazłam tam kilka tematów, które kupiły mnie w całości. Przede wszystkim rejs z Gdyni do Argentyny, całe 20 dni na wodach oceanu‚ na wielkim transatlantyku. Bajka. Druga rzecz - gdy uczestnikami...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemna lektura z kilkoma ciekawymi pomysłami ale też z paroma zdarzeniami, których prawdopodobieństwo zaistnienia wydaje się bardzo nieduże.
Przyjemna lektura z kilkoma ciekawymi pomysłami ale też z paroma zdarzeniami, których prawdopodobieństwo zaistnienia wydaje się bardzo nieduże.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLibię Czubaja, od początku. Kryminał taki sobie. Reszta, czyli powieść jest ok. Stąd ocena 7
Libię Czubaja, od początku. Kryminał taki sobie. Reszta, czyli powieść jest ok. Stąd ocena 7
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszystko było, co być powinno, a jednak się nie sprawdziło.
Klimatyczny kryminał na transatlantyku, którym podróżuje Gombrowicz! Zapowiadało się całkiem nieźle. Tylko siadło, lub raczej nie rozbłysło wcale. Chyba dość mdłe postacie, albo ja nie poczułam ducha.
Za to mógłby powstać całkiem udany film w klimacie Christie.
Wszystko było, co być powinno, a jednak się nie sprawdziło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlimatyczny kryminał na transatlantyku, którym podróżuje Gombrowicz! Zapowiadało się całkiem nieźle. Tylko siadło, lub raczej nie rozbłysło wcale. Chyba dość mdłe postacie, albo ja nie poczułam ducha.
Za to mógłby powstać całkiem udany film w klimacie Christie.
Fajny pomysł na historię , na miejsce akcji ,ale coś lub czegoś tu brakowało żeby była bardzo dobra. Może więcej intryg , kryminału ,zagadek a mniej bezpłciowych bohaterów ,dlatego jest dobra ale nie bardzo dobra i super.
Fajny pomysł na historię , na miejsce akcji ,ale coś lub czegoś tu brakowało żeby była bardzo dobra. Może więcej intryg , kryminału ,zagadek a mniej bezpłciowych bohaterów ,dlatego jest dobra ale nie bardzo dobra i super.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnąłem po nią ze względu na szachy. Bardzo ciekawa historia naprawdę historia świata. Morderstwo. Szachy. Pionki
Sięgnąłem po nią ze względu na szachy. Bardzo ciekawa historia naprawdę historia świata. Morderstwo. Szachy. Pionki
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł ciekawy, ale z realizacją trochę gorzej. Książce brakuje tego czegoś, co trzymałoby w napięciu i zachęcało do dalszej lektury.
Pomysł ciekawy, ale z realizacją trochę gorzej. Książce brakuje tego czegoś, co trzymałoby w napięciu i zachęcało do dalszej lektury.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek lektury jest dość trudny, momentami nudny i przede wszystkim wolny. Punktem zwrotnym staje się zbrodnia, od tego momentu każdy kolejny rozdział i każda kolejna strona zachęca do przeczytania.
Początek lektury jest dość trudny, momentami nudny i przede wszystkim wolny. Punktem zwrotnym staje się zbrodnia, od tego momentu każdy kolejny rozdział i każda kolejna strona zachęca do przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety rozczarowała. Fajny pomysł i sposób rozrysowania tamtych czasów, niestety wyszło bardzo płasko, żeby nie powiedzieć nieatrakcyjnie. Sama historia kryminalna to... kurde, jakiś żarcik chyba? Powiedzieć, że nie siadło to nie powiedzieć nic.
Niestety rozczarowała. Fajny pomysł i sposób rozrysowania tamtych czasów, niestety wyszło bardzo płasko, żeby nie powiedzieć nieatrakcyjnie. Sama historia kryminalna to... kurde, jakiś żarcik chyba? Powiedzieć, że nie siadło to nie powiedzieć nic.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie napisany kryminał. Autor zapewnił czytelnikom dobrą zabawę umieszczając na statku bardzo ciekawe postaci, często wzorowane na osobach autentycznych, doskonale zarysowując ich charaktery.
Autor ciekawie odmalował klimat nastrojów w 1939 tuż przed wojną, wciagając w to rozgrywki szachowe i sprawiając, że lektura jest lekka i trudno się od niej oderwać.
Bawiłam się świetnie.
Świetnie napisany kryminał. Autor zapewnił czytelnikom dobrą zabawę umieszczając na statku bardzo ciekawe postaci, często wzorowane na osobach autentycznych, doskonale zarysowując ich charaktery.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor ciekawie odmalował klimat nastrojów w 1939 tuż przed wojną, wciagając w to rozgrywki szachowe i sprawiając, że lektura jest lekka i trudno się od niej oderwać.
Bawiłam się...
Przerost formy nad treścią.
Przerost formy nad treścią.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł na książkę miał Czubaj świetny: rzecz cała dzieje się na transatlantyku, który w sierpniu 1939 r, wypływa z Gdyni do Argentyny, na pokładzie znajduje się szachowa reprezentacja Polski udająca się na Olimpiadę Szachową; płynie także początkujący pisarz Witold Gombrowicz oraz wielu ludzi uciekających przed przewidywaną wojną w Europie. A bohaterem książki jest filozof Edward Abramowski, który ma na pokładzie pewną tajną misję do spełnienia.
Ta historia jest częściowo oparta na faktach. Oto 'MS Chrobry ' pod koniec lipca 1939 r. wypłynął z Gdyni do Argentyny, wśród 1042 pasażerów znajdował się Witold Gombrowicz (reprezentacja szachistów płynęła do Buenos Aires innym statkiem). Nie mógł być też na pokładzie Edward Abramowski, który zmarł w 1918 r., niemniej to pomieszanie faktów z fikcją uważam za ciekawy chwyt literacki.
Dosyć szybko na statku przydarza się morderstwo, więc mamy trochę kryminał w stylu Agathy Christie, bo zabójcą jest z pewnością ktoś z pasażerów lub załogi. Niemniej intryga kryminalna jest wątła i cokolwiek teatralna. Dużo ciekawiej prezentują się pasażerowie, mamy oto księdza nazywającego się nomen omen Piotr Marek, który ma dziwne wizje; mamy wspomnianego wcześniej ekscentrycznego pisarza Gombrowicza, który układa w głowie powieść 'Transatlantyk'. Płynie też węgierski psychoanalityk Maroczy, rumuński religioznawca Corneliu, polski dziennikarz i faszysta Zaremba i parę innych dziwnych typów. Oczywiście są i szachiści: uzależniony od hazardu Tartakower, gotów stale się o wszystko zakładać oraz ekscentryczny Najdorf. Cała ta ludzka menażeria skazana jest na siebie na pokładzie statku w okresie gdy Hitler dogaduje się ze Stalinem, a Wielka Wojna ma za chwilę wybuchnąć.
Miał więc Czubaj materiał na ciekawą powieść, ale w czasie lektury doznawałem nieodpartego wrażenia, że świetny pomysł został zmarnowany pójściem w stronę taniej sensacji. Niemniej fajnie słuchało mi się audiobooka w świetnej interpretacji Janusza Zadury.
Osobną sprawą są szachy, oto Abramowski nie może grać partii, bo dostaje nieledwie ataku nerwowego, przypomina w tym bohaterów 'Obrony Łużyna' Nabokova oraz 'Noweli szachowej' Zweiga, obie książki są wymienione w tekście. Niemniej wydaje mi się, że królewskiej gry w książce jest za mało, to kolejna upuszczona możliwość.
I jeszcze, czułem, że szanowny autor dobrze się bawił w czasie pisania, rzecz cała bowiem skrzy się erudycją, mamy w tekście liczne odniesienia literackie, historyczne, filozoficzne i inne. Może to być ciekawa przygoda dla czytelników lubiących wynajdywać takie tropy.
Dostaliśmy zatem dosyć ciekawą rzecz, ale świetny pomysł nie został dobrze wyeksploatowany.
Pomysł na książkę miał Czubaj świetny: rzecz cała dzieje się na transatlantyku, który w sierpniu 1939 r, wypływa z Gdyni do Argentyny, na pokładzie znajduje się szachowa reprezentacja Polski udająca się na Olimpiadę Szachową; płynie także początkujący pisarz Witold Gombrowicz oraz wielu ludzi uciekających przed przewidywaną wojną w Europie. A bohaterem książki jest filozof...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Półmistrz" Mariusza Czubaja to kryminał rozgrywający się na transatlantyku dzień przed wybuchem II wojny światowej. Intryga gęstnieje, gdy dochodzi do brutalnego morderstwa, a w oczodole ofiary zostaje umieszczony szachowy pionek. Śledztwo w tej sprawie prowadzi nietypowy duet: ekscentryczny psycholog Edward Abramowski i tajemnicza pasażerka o imieniu Irena.
Niestety, "Półmistrz" nie spełnił moich oczekiwań. Fabuła, choć początkowo intrygująca, z czasem staje się przewidywalna i schematyczna. Postacie, choć nakreślone z rozmachem, nie budzą większej sympatii ani zaangażowania emocjonalnego. Szczególnie irytujący okazał się główny bohater, Edward Abramowski, którego nadmierna ekscentryczność i pretensjonalność momentami graniczyły z karykaturą.
Dodatkowo, autor zastosował w powieści wiele sztucznych zabiegów, mających na celu podkręcenie napięcia, które w efekcie okazały się płytkie i mało przekonujące. Liczne retrospekcje i przeskoki czasowe wprowadzały chaos i utrudniały śledzenie fabuły.
Język powieści jest poprawny, ale pozbawiony polotu i większych wartości literackich. Autor nadużywa potocznych zwrotów i kolokwializmów, co obniża wartość stylistyczną utworu.
Jeśli szukasz wciągającego kryminału rozgrywającego się w nietypowych okolicznościach, polecam sięgnąć po inne książki Mariusza Czubaja.
„Półmistrz" Mariusza Czubaja to kryminał rozgrywający się na transatlantyku dzień przed wybuchem II wojny światowej. Intryga gęstnieje, gdy dochodzi do brutalnego morderstwa, a w oczodole ofiary zostaje umieszczony szachowy pionek. Śledztwo w tej sprawie prowadzi nietypowy duet: ekscentryczny psycholog Edward Abramowski i tajemnicza pasażerka o imieniu Irena.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety,...
Za mało tu kryminalnej intrygi, za dużo światopoglądowych fobii autora; do zapomnienia
Za mało tu kryminalnej intrygi, za dużo światopoglądowych fobii autora; do zapomnienia
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJAK JA SIĘ DOBRZE BAWIŁAM!
Świetnie skonstruowana powieść, w której w zamkniętej przestrzeni transatlantyku przeplatają się znane historyczne postaci (mój ulubieniec to zdecydowanie Gombrowicz xD), wątki kryminalne, motyw szachów i oddech wojny. Ta mieszanka totalnie podbiła moje serce i śledziłam kolejne wydarzenia, zacierając rączki. Fantastyczna!
JAK JA SIĘ DOBRZE BAWIŁAM!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie skonstruowana powieść, w której w zamkniętej przestrzeni transatlantyku przeplatają się znane historyczne postaci (mój ulubieniec to zdecydowanie Gombrowicz xD), wątki kryminalne, motyw szachów i oddech wojny. Ta mieszanka totalnie podbiła moje serce i śledziłam kolejne wydarzenia, zacierając rączki. Fantastyczna!
Nie jest to może wyjątkowo ambitna literatura, kryminał raczej z tych lżejszych, ale nie mogę okłamywać samego siebie - czytało się szybko i przyjemnie. Ciekawy pomysł na umieszczenie wielu historycznych postaci na jednym transatlantyku, klimat i intryga typu "kto zabił?" przypomina powieści Christie.
Nie jest to może wyjątkowo ambitna literatura, kryminał raczej z tych lżejszych, ale nie mogę okłamywać samego siebie - czytało się szybko i przyjemnie. Ciekawy pomysł na umieszczenie wielu historycznych postaci na jednym transatlantyku, klimat i intryga typu "kto zabił?" przypomina powieści Christie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajny klimat, fabuła ciekawa.
Fajny klimat, fabuła ciekawa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie dosyć, że to niezwykle klimatyczny i nietuzinkowy kryminał, to na dodatek doskonała zabawa w poszukiwanie nie tylko "kto zabił", ale przede wszystkim w odkrywanie różnych tropów historycznych, politycznych i literackich. Dostajemy galerię wspaniałych postaci na czele z Gombrowiczem, który zdecydowanie chce się "odpolaczyć" i w ciętych ripostach doskonale charakteryzuje nasze dwudziestolecie międzywojenne. Jest oczywiście dziennikarz faszysta (polski) i antysemita oraz plejada sławnych szachistów. I oczywiście nasz główny bohater - detektyw bystry, uważny i utalentowany. Nic dziwnego, skoro to przeniesiony nieco w czasie wybitny polski myśliciel, filozof, psycholog Stanisław Abramowski. Akcja nie pędzi z pieca na łeb. Czubaj daje nam poczuć atmosferę tego rejsu, poznać bohaterów i poczuć niepokój oraz niezbyt piękne oblicze samej końcówki II Rzeczpospolitej. Wspaniale spędziłam czas przy tej lekturze, która wynosi taki gatunek jak kryminał na zdecydowanie wyższy poziom.
Nie dosyć, że to niezwykle klimatyczny i nietuzinkowy kryminał, to na dodatek doskonała zabawa w poszukiwanie nie tylko "kto zabił", ale przede wszystkim w odkrywanie różnych tropów historycznych, politycznych i literackich. Dostajemy galerię wspaniałych postaci na czele z Gombrowiczem, który zdecydowanie chce się "odpolaczyć" i w ciętych ripostach doskonale charakteryzuje...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka napisana chyba wyłącznie dla własnej przyjemności. W "Półmistrzu" nie znalazłam ani sensacji, ani kryminału, ani retro klimatu. Niezapamiętywalni, płascy bohaterowie, nieangażująca intryga, Zazwyczaj daję się wciągnąć nawet marnym kryminałom, tutaj zupełnie nie zainteresowało mnie kto zabił.
Wątki historyczne - skupione wokół wojny, Gombrowicza i szachistów - Autor wplótł na siłę i bez polotu. Nie mam pojęcia czemu służyć miało wymienianie niebędących bohaterami książki mistrzów szachowych i ich cech charakterystycznych. Poza dodaniem objętości.
Książka z gatunku "za dwa lata zapomnę, że w ogóle ją czytałam". Nawet miałam myśl, że też byłabym w stanie coś takiego napisać, i to bynajmniej nie jest komplement. Do wspominanej w innych opiniach Agathy Christie nie ma nawet podejścia.
Książka napisana chyba wyłącznie dla własnej przyjemności. W "Półmistrzu" nie znalazłam ani sensacji, ani kryminału, ani retro klimatu. Niezapamiętywalni, płascy bohaterowie, nieangażująca intryga, Zazwyczaj daję się wciągnąć nawet marnym kryminałom, tutaj zupełnie nie zainteresowało mnie kto zabił.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWątki historyczne - skupione wokół wojny, Gombrowicza i szachistów -...
Nudy na pudy! Fajny pomysł i jego słabiutka realizacja. Zupełny brak polotu.
Nudy na pudy! Fajny pomysł i jego słabiutka realizacja. Zupełny brak polotu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKryminalna historia warta Agathy Chrisite. Historia dzieje się na transatlantyku "Przyszłość". Jest dużo postaci bo trudno wyobrazić sobie taki rejs bez śmietanki towarzyskiej, celebrowanych posiłków czy wieczornych bali. Wszystko to w ostatnich dnia sierpnia 1939 roku i co za tym idzie zastaje ich na statku 1 września 1939 r. Chyba dlatego autor nazwał go "Przyszłość" bo każdy z pasażerów zastanawiał się co teraz powinien zrobić i właściwie co może zrobić. Niektórzy w Polsce zostawili rodziny, których potem już nie zobaczyli.
Na statku podróżuje drużyna szachistów płynąca do Buenos Aires na olimpiadę. Jest dużo o tej grze i ciekawostek z nią związanych. Jeszcze dodatkowo przewija się postać Gombrowicza, który zdaje się wtedy miał napisać Trans-Atlantyk.
A tak na marginesie zdarza się morderstwo, potem drugie, a nawet trzecie. Nasz bohater jest odpowiedzialny za znalezienie mordercy.
Zwolennicy retro kryminałów będą zachwyceni.
Kryminalna historia warta Agathy Chrisite. Historia dzieje się na transatlantyku "Przyszłość". Jest dużo postaci bo trudno wyobrazić sobie taki rejs bez śmietanki towarzyskiej, celebrowanych posiłków czy wieczornych bali. Wszystko to w ostatnich dnia sierpnia 1939 roku i co za tym idzie zastaje ich na statku 1 września 1939 r. Chyba dlatego autor nazwał go "Przyszłość"...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStatek translatlantyk to najlepsze miejsce na intrygę kryminalną w stylu Agathy Christie - stąd naprawdę nie ma gdzie uciec. Do tego wątek szachowy. Niestety potencjał zupełnie niewykorzystany, a powieść jest przeciętna:
- za dużo bohaterów wprowadzonych na raz - trudno się zorientować kto jest kim,
- do połowy książki w zasadzie nic się nie dzieje, bohater - narrator (który jest nie wiadomo kim) snuje się tylko po statku i gada z pasażerami,
- kompletny brak napięcia - a jeśli już to wiąże się ono tylko z wiszącą nad światem wojną,
- szachy i szachiści nic nie wnoszą.
No i kompletnie niewciągająca intryga kryminalna - ktoś tam kogoś szuka, goni, szpieguje, ale o co chodzi do końca nie wiadomo, i ani to ziębi, ani grzeje. Efekt jest taki, że po godzinie od skończenia książki już zapomniałam o czym ona była.
Statek translatlantyk to najlepsze miejsce na intrygę kryminalną w stylu Agathy Christie - stąd naprawdę nie ma gdzie uciec. Do tego wątek szachowy. Niestety potencjał zupełnie niewykorzystany, a powieść jest przeciętna:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- za dużo bohaterów wprowadzonych na raz - trudno się zorientować kto jest kim,
- do połowy książki w zasadzie nic się nie dzieje, bohater - narrator...
Fajnie się czyta, połączenie krymi z historią..... Pewnie jak zwykle zawyżam,ale lubię tego typu lekturę.
Fajnie się czyta, połączenie krymi z historią..... Pewnie jak zwykle zawyżam,ale lubię tego typu lekturę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł może i ciekawy, ale realizacja co najwyżej średnia. Wieje nudą.
Pomysł może i ciekawy, ale realizacja co najwyżej średnia. Wieje nudą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemny kryminał osadzony w czasach tuż przed II wojną światową. Lekki, przyjemny, nie przytłacza krwawymi szczegółami. Dobrze napisani bohaterowie oraz cała fabuła.
Przyjemny kryminał osadzony w czasach tuż przed II wojną światową. Lekki, przyjemny, nie przytłacza krwawymi szczegółami. Dobrze napisani bohaterowie oraz cała fabuła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to