Ocena pięć głównie za stronę wizualną tego zbioru tomów z kilku komiksów, bo fabularnie jest słabo a w historii z Lexem Luthorem wręcz bardzo słabo/infantylnie.
Ocena pięć głównie za stronę wizualną tego zbioru tomów z kilku komiksów, bo fabularnie jest słabo a w historii z Lexem Luthorem wręcz bardzo słabo/infantylnie.
Saga „Stan przyszłości” trwa. Tym razem padło na postać Supermana. I, jak poprzedni tom – a także kolejny – to składanka różnych historii, związanych ze sobą raczej tematycznie, niż czymkolwiek innym. Niezła, ale skierowana przede wszystkim do fanów.
Przedstawiamy historie z przyszłości – spotkamy w nich ulubionych Kryptonijczyków, ich przyjaciół, a także wrogów. Przyjrzymy się, jak Jonathan Kent stara się zostać prawdziwym Supermanem, podczas gdy jego ojciec Clark walczy na arenach Świata Śmierci. Będziemy też kibicować Lois Lane starającej się pokrzyżować niegodziwe plany Lexa Luthora. Poznamy również zupełnie nową wersję Czarnego Podróżnika, która musi wkraść się do Świata Wojny. Na koniec zaś przeniesiemy się w czasie i spotkamy potomków Clarka Kenta chroniących wszechświat jako Ród El.
Różni członkowie rodziny Supermana, jedna przyszłość. Ale tych przyszłości było już wiele, każdy to chyba wie, te niczym zbytnio się nie różnią. Ot chodzi o to, by było kolorowo, widowiskowo, z akcją i dużą ilością postaci. No i jest. Nie jest też źle, ale inwencji większej tu brak. Miała być rewolucja, jest jedynie kolejna dawka lekkiej rozrywki. Narysowana też najczęściej lekko, niewymagająca zbytniej uwagi, trochę dziecinnie. Są mocniejsze, lepsze zeszyty pod tym względem, ale to wyjątki potwierdzające regułę. Fani poznać mogą. Reszta śmiało może sobie darować.
Saga „Stan przyszłości” trwa. Tym razem padło na postać Supermana. I, jak poprzedni tom – a także kolejny – to składanka różnych historii, związanych ze sobą raczej tematycznie, niż czymkolwiek innym. Niezła, ale skierowana przede wszystkim do fanów.
Przedstawiamy historie z przyszłości – spotkamy w nich ulubionych Kryptonijczyków, ich przyjaciół, a także wrogów....
Drugi z trzech tomów „Stanu przyszłości” ukazuje nam, co w czasach, jakie mogą nadejść – mogą, ale nie muszą, to w końcu uniwersum resetowane co i rusz – czeka na superrodzinę. Dzieje się więc przede wszystkim sporo i futurystycznie. I chociaż zarazem dzieje w sposób, jaki dobrze znamy. Rewolucji to to nie robi, ale czyta się przyjemnie. Lepiej nawet niż tom poświęcony Batmanowi, chociaż tam za stery chwycili lepsi scenarzyści.
Przyszłość Supermana. Superrodziny. Jak będzie wyglądała?
Superman walczy w Świecie Śmierci, a jego syn stara się przejąć jego rolę i spuściznę. Lois zaś toczy swoją własną walkę – z Luthorem. A to tylko część członków rodu El, który wraz z upływem czasu rozrasta się, zmienia, ale jedno pozostaje takie samo – ich cel, misja i walka o wartości, jakie wyznają.
Drugi z trzech tomów „Stanu przyszłości” ukazuje nam, co w czasach, jakie mogą nadejść – mogą, ale nie muszą, to w końcu uniwersum resetowane co i rusz – czeka na superrodzinę. Dzieje się więc przede wszystkim sporo i futurystycznie. I chociaż zarazem dzieje w sposób, jaki dobrze znamy. Rewolucji to to nie robi, ale czyta się przyjemnie. Lepiej nawet...
Ocena pięć głównie za stronę wizualną tego zbioru tomów z kilku komiksów, bo fabularnie jest słabo a w historii z Lexem Luthorem wręcz bardzo słabo/infantylnie.
Ocena pięć głównie za stronę wizualną tego zbioru tomów z kilku komiksów, bo fabularnie jest słabo a w historii z Lexem Luthorem wręcz bardzo słabo/infantylnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSaga „Stan przyszłości” trwa. Tym razem padło na postać Supermana. I, jak poprzedni tom – a także kolejny – to składanka różnych historii, związanych ze sobą raczej tematycznie, niż czymkolwiek innym. Niezła, ale skierowana przede wszystkim do fanów.
Przedstawiamy historie z przyszłości – spotkamy w nich ulubionych Kryptonijczyków, ich przyjaciół, a także wrogów. Przyjrzymy się, jak Jonathan Kent stara się zostać prawdziwym Supermanem, podczas gdy jego ojciec Clark walczy na arenach Świata Śmierci. Będziemy też kibicować Lois Lane starającej się pokrzyżować niegodziwe plany Lexa Luthora. Poznamy również zupełnie nową wersję Czarnego Podróżnika, która musi wkraść się do Świata Wojny. Na koniec zaś przeniesiemy się w czasie i spotkamy potomków Clarka Kenta chroniących wszechświat jako Ród El.
Różni członkowie rodziny Supermana, jedna przyszłość. Ale tych przyszłości było już wiele, każdy to chyba wie, te niczym zbytnio się nie różnią. Ot chodzi o to, by było kolorowo, widowiskowo, z akcją i dużą ilością postaci. No i jest. Nie jest też źle, ale inwencji większej tu brak. Miała być rewolucja, jest jedynie kolejna dawka lekkiej rozrywki. Narysowana też najczęściej lekko, niewymagająca zbytniej uwagi, trochę dziecinnie. Są mocniejsze, lepsze zeszyty pod tym względem, ale to wyjątki potwierdzające regułę. Fani poznać mogą. Reszta śmiało może sobie darować.
Saga „Stan przyszłości” trwa. Tym razem padło na postać Supermana. I, jak poprzedni tom – a także kolejny – to składanka różnych historii, związanych ze sobą raczej tematycznie, niż czymkolwiek innym. Niezła, ale skierowana przede wszystkim do fanów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzedstawiamy historie z przyszłości – spotkamy w nich ulubionych Kryptonijczyków, ich przyjaciół, a także wrogów....
PRZYSZŁOŚĆ SUPERMANA
Drugi z trzech tomów „Stanu przyszłości” ukazuje nam, co w czasach, jakie mogą nadejść – mogą, ale nie muszą, to w końcu uniwersum resetowane co i rusz – czeka na superrodzinę. Dzieje się więc przede wszystkim sporo i futurystycznie. I chociaż zarazem dzieje w sposób, jaki dobrze znamy. Rewolucji to to nie robi, ale czyta się przyjemnie. Lepiej nawet niż tom poświęcony Batmanowi, chociaż tam za stery chwycili lepsi scenarzyści.
Przyszłość Supermana. Superrodziny. Jak będzie wyglądała?
Superman walczy w Świecie Śmierci, a jego syn stara się przejąć jego rolę i spuściznę. Lois zaś toczy swoją własną walkę – z Luthorem. A to tylko część członków rodu El, który wraz z upływem czasu rozrasta się, zmienia, ale jedno pozostaje takie samo – ich cel, misja i walka o wartości, jakie wyznają.
https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2022/10/uniwersum-dc-stan-przyszosci-superman.html
PRZYSZŁOŚĆ SUPERMANA
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugi z trzech tomów „Stanu przyszłości” ukazuje nam, co w czasach, jakie mogą nadejść – mogą, ale nie muszą, to w końcu uniwersum resetowane co i rusz – czeka na superrodzinę. Dzieje się więc przede wszystkim sporo i futurystycznie. I chociaż zarazem dzieje w sposób, jaki dobrze znamy. Rewolucji to to nie robi, ale czyta się przyjemnie. Lepiej nawet...