O tym, że nie da się naprawić czegoś, co nigdy nie było zepsute.
Obawiam się, że ta książka może trafić do szufladki młodzieżówek spod tęczowej flagi i zginąć tam w tłumie, a byłoby szkoda. Bo choć technicznie rzecz biorąc jest to kolejna młodzieżówka spod tęczowej flagi, to jednocześnie jest to rzecz bardzo niebanalna i wyróżniająca się na tle innych historyjek podejmujących podobny temat.
Przede wszystkim problem ujęty jest z nietypowej perspektywy (a przynajmniej ja się wcześniej z nią w książkach nie spotkałam). Akcja rozgrywa się w roku 1973, trwają ruchy dążące do wywalczenia większych praw ciemiężonych dotąd grup, ale jak na razie homoseksualizm wciąż jest uważany za chorobę psychiczną wymagającą leczenia. Główny bohater, Jonathan poddawany jest terapii konwersyjnej. Wie, że ona nie działa, ale musi w niej uczestniczyć i udawać, że robi postępy, bo alternatywą jest umieszczenie w szpitalu psychiatrycznym. Wszystkie sceny związane z tą terapią, jak też jej widoczny druzgoczący wpływ na psychikę bohatera robią naprawdę wstrząsające wrażenie. Sytuacja Jonathana jest przytłaczająca, a on sam całkowicie osamotniony i żyjący pod nieustanną presją - do nielicznych należą chwile, w których może się choć trochę wyluzować i przestać mieć na baczności. To wszystko sprawia, że atmosfera w książce jest bardzo intensywna i duszna, można powiedzieć, że nawet dosłownie, bo wszyscy się tam nieustannie pocą.
Książkę wyróżnia również jej styl. Dzięki pierwszoosobowej narracji widać, że bohater jest osobą całkiem błyskotliwą, potrafiącą wyrażać myśli w bardzo poetycki, ale nieegzaltowany sposób. Wrażenie to znika w dialogach, bo jako osoba, która została nauczona tego, że każde słowo może być użyte przeciwko niej, Jonathan nie jest w stanie się swobodnie komunikować, czuć niemal fizyczny wysiłek jaki sprawia mu wypowiedzenie pełnego zdania. Jest to też bohater obdarzony wyjątkową wyobraźnią, w trudnych chwilach często odpływa w swoje wymyślone światy, czym przypominał mi bardzo JD z serialu "Scrubs" i to było miłe skojarzenie. W ogóle wydaje mi się, że ta książka mogłaby świetnie wypaść w ekranizacji, której najprawdopodobniej się nie doczeka.
Moim zdaniem to jedna z bardziej wartościowych pozycji, jakie powstały w ramach tego nurtu w ostatnich latach.
O tym, że nie da się naprawić czegoś, co nigdy nie było zepsute.
Obawiam się, że ta książka może trafić do szufladki młodzieżówek spod tęczowej flagi i zginąć tam w tłumie, a byłoby szkoda. Bo choć technicznie rzecz biorąc jest to kolejna młodzieżówka spod tęczowej flagi, to jednocześnie jest to rzecz bardzo niebanalna i wyróżniająca się na tle innych historyjek...
Bardzo chciałam polubić tą książkę. Lata 70., David Bowie i reprezentacja mniejszości to niesamowicie przyciągające elementy książki, możnaby rzec, że gwarantujące sukces. Ale tak nie jest. Choć uczucie między głównymi bohaterami jest ładnie napisane, to mam wrażenie, że reszta wątków jest potraktowana powierzchownie. Czasem niektóre opisy były tak odrealnione, że ciężko było się wczuć i poczuć emocje razem z bohaterem. Bohaterowie albo nijacy, albo przejaskrawieni. Odniosłam wrażenie że ta książka stara się trochę naśladować "Arystotelesa i Dantego, ponieważ narracja jest prowadzona w podobny sposób , jednak według mnie, nie wywołała porządanego efektu. Brakowało tu wielu wspektów. Ale poza tym książka spoko :)
Bardzo chciałam polubić tą książkę. Lata 70., David Bowie i reprezentacja mniejszości to niesamowicie przyciągające elementy książki, możnaby rzec, że gwarantujące sukces. Ale tak nie jest. Choć uczucie między głównymi bohaterami jest ładnie napisane, to mam wrażenie, że reszta wątków jest potraktowana powierzchownie. Czasem niektóre opisy były tak odrealnione, że ciężko...
Dziwna to była książka. A ja powinienem był przeczytać opis, zanim chwyciłem książkę o - rzekomo - muzyce i postaci wykreowanej przez Davida Bowie. Muzyka była, owszem. Ziggy Stardust był, owszem. Ale to raczej tło do opowieści o zmaganiach młodego chłopca ze swoim gejostwem i wychodzeniem z szafy. Książka napisana sprawnie, momentami dziwacznie. Nic się nie stanie, jeśli pominiesz jej lekturę.
Aaaaa, omijajcie lektora - nie radzi sobie z angielskimi nazwami. Irytujące.
Dziwna to była książka. A ja powinienem był przeczytać opis, zanim chwyciłem książkę o - rzekomo - muzyce i postaci wykreowanej przez Davida Bowie. Muzyka była, owszem. Ziggy Stardust był, owszem. Ale to raczej tło do opowieści o zmaganiach młodego chłopca ze swoim gejostwem i wychodzeniem z szafy. Książka napisana sprawnie, momentami dziwacznie. Nic się nie stanie, jeśli...
Powieść, która nie podobała mi się formą, nie trafił do mnie dobór słów, irytowało mnie kilka elementów, ale zabawiła się moimi emocjami, zgniotła serce, dusiła i bolała. James Brandon stworzył historię o terapii homoseksualności, rasizmie i homofobii, dorastaniu w świecie ogromnych przemian społecznym, którym towarzyszyły wystrzały, przemoc i samotność. A gdzieś w tym wszystkim unosiła się dwójka zagubionych chłopców, którzy pomimo młodego wieku doświadczyli już zbyt wiele cierpienia. Historia ta ma więc dużą moc, choć dało się ją napisać lepiej.
Powieść, która nie podobała mi się formą, nie trafił do mnie dobór słów, irytowało mnie kilka elementów, ale zabawiła się moimi emocjami, zgniotła serce, dusiła i bolała. James Brandon stworzył historię o terapii homoseksualności, rasizmie i homofobii, dorastaniu w świecie ogromnych przemian społecznym, którym towarzyszyły wystrzały, przemoc i samotność. A gdzieś w tym...
Naprawdę pozytywna książka dodająca otuchy i z pięknym odwołaniem do klasycznej popkultury. Prosta pod względem języka i fabuły, ale cenna z uwagi na przekaz. Polecam młodym!
Naprawdę pozytywna książka dodająca otuchy i z pięknym odwołaniem do klasycznej popkultury. Prosta pod względem języka i fabuły, ale cenna z uwagi na przekaz. Polecam młodym!
"Ziggy, Stardust i ja" to książka dobra, a może nawet bardzo dobra. Już samo to, że traktuje w dużym stopniu o wspaniałej muzyce mnie kupiło. Poza tym autor porusza w tej książce wiele trudnych tematów, takich jak alkoholizm czy dyskryminacja. Narracja jest poprowadzona w bardzo przystępny sposób, więc pomimo ciężkiej tematyki czytało mi się dość szybko.
Jedyną rzeczą, która po przeczytaniu nie daje mi spokoju, jest rozczarowujące i niedające zbytnio perspektyw na lepsze życie zakończenie. Ale chyba to nie wina autora, a lat 70, które były pod tym względem okrutne.
Czy polecam? - tak, ale chyba głównie czytelnikom o mocnych nerwach, którzy interesują się Davidem Bowie i muzyką lat 70 w ogóle. Pozostali mogą poczuć się zagubieni wśród nazw zespołów i tekstów piosenek.
"Ziggy, Stardust i ja" to książka dobra, a może nawet bardzo dobra. Już samo to, że traktuje w dużym stopniu o wspaniałej muzyce mnie kupiło. Poza tym autor porusza w tej książce wiele trudnych tematów, takich jak alkoholizm czy dyskryminacja. Narracja jest poprowadzona w bardzo przystępny sposób, więc pomimo ciężkiej tematyki czytało mi się dość szybko.
Jedyną rzeczą,...
„Wszystko zaczyna się w dniu, w którym na znanym mi dotąd świecie pojawiają się pierwsze rysy. (…) Na pierwszy rzut oka wygląda to jak typowy sobotni poranek – wszystko wydaje się zwyczajne. Powinienem był jednak wyczuć pismo nosem. Jestem wszak mistrzem gry pozorów…” [1].
Jonathan ma szesnaście lat i żyje w latach 70. XX wieku w Stanach Zjednoczonych. Pozornie jest przeciętnym nastolatkiem, usiłującym odnaleźć swoje miejsce w życiu. Jednak on sam uważa, że jest popsuty i desperacko stara się naprawić – być taki jak inni. Jonathan wychowuje się bez matki, która zmarła przy jego narodzinach, mieszka z ojcem prowadzącym rozrywkowy tryb życia. Jednak to nie trudna sytuacja rodzinna, ani brak popularności w szkole i brak akceptacji przez rówieśników sprawia, że chłopiec czuje się zepsuty. To jego orientacja seksualna – odbierana przez niego i jego otoczenie jako coś, co można wyleczyć – sprawia, że nastolatek zmaga się z problemami, które go przerastają.
15 grudnia 1973 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne przestało uznawać homoseksualizm za zaburzenie psychiczne (Światowa Organizacja Zdrowia wykreśliła homoseksualizm z Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób dopiero 17 maja 1990 roku), jednak nie oznaczało to końca stosowania terapii konwersyjnej i innych praktyk mających na celu zmianę orientacji seksualnej.
„Ziggy, Stardust i ja” to powieściowy debiut Jamesa Brandona i próba zmierzenia się z tematem homofobii, szerzenia tolerancji, ale również przeciwdziałania rasizmowi – na gruncie literatury kierowanej do młodzieży. I w tym gatunku literackim to niewątpliwe książka wyróżniająca się ujęciem problemu. Chociaż w tle nie brakuje wątku romansowego, to jednak nie na nim skupia się fabuła. Problemy Johnatana również nie należą do popularnych dylematów nastolatków, a sytuacje w których musi się odnaleźć przerosłyby większość dorosłych.
Brandon porusza w swojej powieści nie tylko kwestię społecznego ostracyzmu wobec osób homoseksualnych w latach 70 XX wieku, ale także metod leczenia rzekomej choroby – za jaką uznawano wówczas homoseksualizm. Jonathan zostaje poddany drastycznej terapii z użyciem bodźców elektrycznych, która ma sprawić, że będzie odczuwać obrzydzenie wobec obrazów, jakie dotychczas wywoływać mogły w nim ekscytację.
Jednocześnie z dorastaniem zaczynają zachodzić w życiu głównego bohatera inne zmiany. Poznaje Weba – indiańskiego nastolatka, który nieoczekiwanie pojawia się w szkole w ostatnich tygodniach nauki przed wakacjami. Ta znajomość spada jak grom z jasnego nieba, a Web szybko odnajduje nić porozumienia z wyalienowanym rówieśnikiem. Razem słuchają muzyki i snują marzenia. Dotąd samotny Jonathan szukający zrozumienia w wyimaginowanym świecie, gdzie mógł rozmawiać ze zmarłą matką i swoim idolem, zaczyna dojrzewać emocjonalnie i podejmować decyzje mogące ukształtować jego przyszłe życie. Zderza się z problemem rasizmu i walki o równość, w tym o prawa kobiet.
„Ziggy, Stardust i ja” to opowieść o społecznym wykluczeniu i odnajdowaniu samego siebie. To chwytający za serce obraz dorastania będącego walką o każdy dzień. Brandon pisze prostym, ale specyficznym stylem – wyróżniając kursywą i wielkimi literami część tekstu, co nie tylko jest sygnałem dla czytelnika, kiedy akcja przenosi się do wyobraźni głównego bohatera, ale niesie również za sobą ładunek emocjonalny. W tle historii Jonathana toczy się codzienne życie lat 70. XX wieku, Brandon akcentuje najważniejsze wydarzenia polityczne, społeczne i kulturowe – ciekawie odmalowując realia życia i amerykańskie rodziny.
Umysł nastolatka często jest zagadką, łatwo zapominamy o tym, co czuliśmy dorastając i jak trudno było wejść w dorosłość. „Ziggy, Stardust i ja” umożliwia mentalną podróż do wewnętrznego świata nastoletniego chłopca oraz podróż w czasie i przestrzeni – do momentów w historii Stanów Zjednoczonych, które nie mogą nikogo napawać dumą. To swoiste rozliczenie się z przeszłością, ale również przytyk do teraźniejszości. I tego właśnie oczekujemy po dobrej literaturze – wywoływania w nas dyskomfortu, zmuszania do przekraczania barier i zachęcania do poznawania innych światów.
[Recenzja została opublikowana na innych portalach czytelniczych]
[1] James Brandon, „Ziggy, Stardust i ja”, przeł. Piotr Cieślak, wyd. beYA, 2023, str.9.
„Wszystko zaczyna się w dniu, w którym na znanym mi dotąd świecie pojawiają się pierwsze rysy. (…) Na pierwszy rzut oka wygląda to jak typowy sobotni poranek – wszystko wydaje się zwyczajne. Powinienem był jednak wyczuć pismo nosem. Jestem wszak mistrzem gry pozorów…” [1].
Jonathan ma szesnaście lat i żyje w latach 70. XX wieku w Stanach Zjednoczonych. Pozornie jest...
Moje nastawienie do tej książki było bardzo neutralne.
Miałam oczywiście nadzieję, że mi się spodoba, ale nie oczekiwałam też wielkiego wow.
Niestety mimo tego mocno się zawiodłam.
Jak może jeszcze od połowy książki do końca było to przyjemne do czytania.
Krótkie rozdziały, poruszenie ważnych tematów, przy czym można było faktycznie zobaczyć, że jest to zrobione w dobry sposób, a nie tak, że wydawały się zaniedbane.
I sporo muzyki co zawsze lubię, gdy pojawia w książkach.
Za to początek książki…
Po około 100 stronach byłam gotowa dać jej DNF, ponieważ była to dla mnie dość ciężka przeprawa do przejścia.
Miałam wrażenie, że dialogi i opisy są niepoukładane i dość mocno niezrozumiałe.
Wątek religijny, który się tam pojawił, to dla mnie też kolejna rzecz, która obniża jej ocenę.
Następną rzeczą na minus, to strasznie dużo wykrzykników na końcach zdań i mnóstwo, ale to naprawdę mnóstwo onomatopei.
Byłabym skłonna dać tej książce wyższą ocenę, bo naprawdę od mniej więcej połowy naprawdę mi się ona podobała, ale niestety muszę też pamiętać o tym jak męczyłam się z jej początkiem ;((
Moje nastawienie do tej książki było bardzo neutralne.
Miałam oczywiście nadzieję, że mi się spodoba, ale nie oczekiwałam też wielkiego wow.
Niestety mimo tego mocno się zawiodłam.
Jak może jeszcze od połowy książki do końca było to przyjemne do czytania.
Krótkie rozdziały, poruszenie ważnych tematów, przy czym można było faktycznie zobaczyć, że jest to zrobione w dobry...
Poruszająca i pełna emocji historia, napisana niezwykle plastycznie. Odniesienie do lat 70tych, które pozostaje aktualne - szukanie prawdy o sobie, lęki, potrzeba akceptacji, miłość...to jest ponadczasowe. Czytając czułam się wplątana w myśli i uczucia bohaterów. Do tego mnóstwo odniesień do kultury, muzyki i historii tamtych lat.
Poruszająca i pełna emocji historia, napisana niezwykle plastycznie. Odniesienie do lat 70tych, które pozostaje aktualne - szukanie prawdy o sobie, lęki, potrzeba akceptacji, miłość...to jest ponadczasowe. Czytając czułam się wplątana w myśli i uczucia bohaterów. Do tego mnóstwo odniesień do kultury, muzyki i historii tamtych lat.
Bardzo dziękuje Wydawnictwu Beya za egzemplarz recenzencki. Jeżeli miałabym opisać jednym słowem książkę autorstwa James’a Brandona pod tytułem ,,Ziggy, stardust i ja’’, zdecydowanie byłoby to cierpienie. Książka porusza wiele ważnych tematów takich jak alkoholizm, przemoc, smierć bliskiej osoby, homofobia oraz rasizm. Uważam, że przed przeczytaniem tej książki naprawdę warto zapoznać się z jej tematyką. Muszę przyznać, ze jest to jedna z najbardziej wartościowych książek jakie miałam przyjemność przeczytać. Przepiękna historia o dwóch chłopakach, którzy pomimo wszelkich przeciwności losu, zakochują się w sobie. Niestety żyją oni w czasach pełnych nienawiści i okrucieństwa. Pomimo uczuć, które ich łączą, presja wywołana przez otoczenie, źle wpływa na ich relacje. Czy poradzą sobie z towarzyszącymi im emocjami i nie będą przejmować się opinią innych. Przeczytaj wspaniałą pozycje od Wydawnictwa Beya i przekonaj się sam! @marble_heart_books
Bardzo dziękuje Wydawnictwu Beya za egzemplarz recenzencki. Jeżeli miałabym opisać jednym słowem książkę autorstwa James’a Brandona pod tytułem ,,Ziggy, stardust i ja’’, zdecydowanie byłoby to cierpienie. Książka porusza wiele ważnych tematów takich jak alkoholizm, przemoc, smierć bliskiej osoby, homofobia oraz rasizm. Uważam, że przed przeczytaniem tej książki naprawdę...
Porywająca historia dwójki nastolatków żyjących w roku 1973. W czasach kiedy homofobia i rasizm były rozprzestrzenione na dużą skalę. Autor pokazuje wiele wartości, i nie raz zmusza nas do zastanowienia się nad pewnymi kwestiami. Przed przeczytaniem należy zapoznać się z tw, ponieważ jest ich wiele ( próba gwałtu, homofobia, rasizm, alkoholizm, nadużycie substancji psychoaktywnych itp). Książka napisana metaforycznie, co porywa nas i sprawia że czytanie tej historii mimo poruszanych tematów jest przyjemne.
Porywająca historia dwójki nastolatków żyjących w roku 1973. W czasach kiedy homofobia i rasizm były rozprzestrzenione na dużą skalę. Autor pokazuje wiele wartości, i nie raz zmusza nas do zastanowienia się nad pewnymi kwestiami. Przed przeczytaniem należy zapoznać się z tw, ponieważ jest ich wiele ( próba gwałtu, homofobia, rasizm, alkoholizm, nadużycie substancji...
Co to była za książka…
.
opisowość, obrazowość, metaforyczność - przepiękny język - to wszystko znajdziecie w „Ziggy, Stardust i ja”. momentami oniryczność wypowiedzi może wprowadzać zamieszanie, ale później naprawdę nabiera to sensu.
.
muzyka!! to jak cudownie wplatane są teksty piosenek, opisywanie samych dźwięków, czy traktowanie artystów niczym bogów? c u d o.
.
nasz główny bohater - Jonathan - musi mierzyć się ze straszną rzeczywistością tamtych lat i tyle cierpienia oraz bólu ukazanego w tej historii bardzo mnie przytłoczyło. niemniej, równoważy się to z magią oraz miłością, którą ta książka także emanuje.
.
uwielbiam postać Weba, która pokazuje nam świat Rdzennej Ludności Ameryki oraz kompletnie innej świadomości traktowania ówcześnie osób queer. Web to bardzo silny człowiek - pełen gniewu, złości, ale również czułości i dobroci. kocham kreacje jego oraz jego rodziny.
.
nie jest to książka łatwa. zawiera pełno bólu, cierpienia, ale również pełno piękna, miłości i radości.
.
TW: terapia konwersyjna i elektrowstrząsowa, rasizm, queerfobia, alkoholizm, przemoc policji oraz przemoc seksualna, nadużywanie środków psychoaktywnych
Co to była za książka…
.
opisowość, obrazowość, metaforyczność - przepiękny język - to wszystko znajdziecie w „Ziggy, Stardust i ja”. momentami oniryczność wypowiedzi może wprowadzać zamieszanie, ale później naprawdę nabiera to sensu.
.
muzyka!! to jak cudownie wplatane są teksty piosenek, opisywanie samych dźwięków, czy traktowanie artystów niczym bogów? c u d o.
.
nasz...
Czytaliście kiedyś książkę, którą zmiotła was z planszy a jednocześnie chcieliście więcej? Nie? To nie czytaliście tek pięknej książki, która posiada wszystkie aspekty!
"Ziggi Stardust i ja" to książka o wyzdrowieniu po ogromnej traumie jaką była terapia awersyjna stosowana w latach 70. Czytając ja nie byłam w stanie wyobrazić sobie bo "hej mamy XXIw. Takie rzeczy działy się przecież tak dawno", dopiero ta książka uświadomiła mi jak bardzo cierpieli ludzie...
Szczeze mówiąc? Okładka mnie zmyliła. Bardzo. Spodziewałam się wesołej historii, a otrzymałam bardzo ciężką, ale za to wartościowa książkę o odnajdywaniu siebie. Na pewno jest to bardzo wartościowa pozycja.
Najlepsza w tej książce jest relacja Jonathana z Webem nie powiem ten drugi rozgrzał mi serce. Była, jak miód na rany tej historii. Jonathan w pewnym pomencie historii woli żyć w świecie wyobraźni niż w tym rzeczywistym. Na pewno nie było to zdrowe dla jego psychiki. Patrząc na to co już przeszedł i to co w najbliższym czasie miał przeżyć..
Musiałam robić przerwy w czytaniu, niektóre sytuacje były dla mnie za mocne. Jednak jest to jedna z najbardziej wartościowych pozycji , jakie miałam w tym roku okazję przeczytać 🙌🏻
Tytuł: "Ziggi Stardust i ja"
Wydawnictwo:
Czytaliście kiedyś książkę, którą zmiotła was z planszy a jednocześnie chcieliście więcej? Nie? To nie czytaliście tek pięknej książki, która posiada wszystkie aspekty!
"Ziggi Stardust i ja" to książka o wyzdrowieniu po ogromnej traumie jaką była terapia awersyjna stosowana w latach 70. Czytając ja nie byłam w stanie wyobrazić...
Zaczynając czytać tę książkę totalnie nie wiedziałam czego mam się po niej spodziewać i nie ukrywam, że przez pierwsze kilkanaście stron byłam w stosunku do niej negatywnie nastawiona, ale im dalej czytałam tym byłam nią coraz bardziej zachwycona. Przeczytałam już naprawdę wiele książek z reprezentacją LGBTQ+, ale ta automatycznie trafia do topki najlepszych. „Ziggy, stardust i ja” to książka absolutnie wyróżniająca się na tle innych książek o tej tematyce. Jeszcze nigdy wcześniej nie przeczytałam czegoś takiego.
Cała historia jest tak wyjątkowa, tak inna, że sprawia iż ta książka jest totalnie unikatowa. Autor pokazuje nam świat, który jest smutny, wstrząsający, wręcz nie mieszczący się w głowie. Czytam to w 2023 roku i myśle sobie „Boże coś takiego naprawdę miało kiedyś miejsce”, mało tego w notce od autora dowiaduje się, że takie rzeczy nadal dzieją się na świecie! To jest okropne, absolutnie nieakceptowalne. Niezwykle cieszę się, że ta książka powstała, że James Brandon postanowił mówić o tym głośno! Bo nie zawsze zdajemy sobie sprawę z takich rzeczy, a to są sprawy, o których warto a nawet trzeba wiedzieć.
W książce mamy przedstawioną historię Jonathana Collinsa, który od lat „leczy się” elektrowstrząsami z rzekomej choroby jaką jest homoseksualizm. Samo to jest już szokujące. To jak poboczne postaci cały czas wkładają chłopakowi do głowy to, że przez to, że jest sobą, jest „czymś złym” czymś „nienaturalnym” do tego stopnia, ze Jonathan zaczyna sam w to wierzyć. Na szczęście na drodze głównego bohatera pojawia sie Web, który pomaga zrozumieć Jonathanowi, że to, że kocha kogoś tej samej płci jest jak najbardziej okej a nawet powinien traktować to jak dar.
Baaardzo polubiłam się z Webem, biło od niego ogromne ciepło, dobroć i wyrozumiałość. Cieszę się, że główny bohater spotkał kogoś takiego na swojej drodze i dzięki niemu mógł zrozumieć coś, co wiedział od zawsze, ale było to stłumione w jego umyśle, przez wpływ tokstycznego otoczenia.
Dodatkowo w książce poruszany jest także temat rdzennych Amerykanów, którzy również nie mieli łatwego życia. W książce, rodzina Weba jest wyszydzana, zastrzaszana a nawet dochodzi do napaści na nich w ich wlasnym domu!
Dosłownie nie wiem co miałabym więcej napisać o tej książce, bo jest tak ważna, tak wspaniała i tak inna, że aż prosi się o przeczytanie. Ta książka to totalna rewolucja, którą wierzcie mi- chcecie poznać. Dlatego naprawdę, naprawdę musicie przeczytać „ziggy, straudst i ja”.
Zaczynając czytać tę książkę totalnie nie wiedziałam czego mam się po niej spodziewać i nie ukrywam, że przez pierwsze kilkanaście stron byłam w stosunku do niej negatywnie nastawiona, ale im dalej czytałam tym byłam nią coraz bardziej zachwycona. Przeczytałam już naprawdę wiele książek z reprezentacją LGBTQ+, ale ta automatycznie trafia do topki najlepszych. „Ziggy,...
TW: śmierć matki przy porodzie; śmierć ojca na oczach dziecka; choroba alkoholowa ojca; terapia awersyjna elektrowstrząsami; prześladowanie w szkole; napaść na tle sxksualnym; homofobia; rasizm; nienawiść rasowa; przemoc policji
Akcja rozgrywa się w 1973 r., przed wykreśleniem homoseksualizmu z rejestru chorób psychicznych. 17-letni Jonathan przechodzi terapię awersyjną z użyciem elektrowstrząsów; prowadzoną przez psychiatrkę. Jego ojciec nie może się doczekać, gdy syn będzie zdrowy, naprawiony i normalny... Web, nowy kolega ze szkoły, pomaga zrozumieć Jonathanowi, że wszystko jest z nim w porządku. Do tego jednak droga nieprosta. Drugi z głównych wątków to prześladowanie rdzennej ludności Ameryki i wydarzenia z 1973 r. zwane Wounded Knee II. Wszystko zaś okraszone m.in. muzyką Bowiego.
Nie tak znowu często w trakcie lektury potrzebuję dłuższych przerw. Tę książkę tak właśnie czytałem. Niektóre fragmenty wymagały naprawdę dobrej chwili, by zmierzyć się z nimi z powodzeniem.
Na szczęście zakończenie nie jest przesłodzone, jest dobre, i dające nadzieję.
5/5
TW: śmierć matki przy porodzie; śmierć ojca na oczach dziecka; choroba alkoholowa ojca; terapia awersyjna elektrowstrząsami; prześladowanie w szkole; napaść na tle sxksualnym; homofobia; rasizm; nienawiść rasowa; przemoc policji
Akcja rozgrywa się w 1973 r., przed wykreśleniem homoseksualizmu z rejestru chorób psychicznych. 17-letni Jonathan przechodzi terapię awersyjną z...
David Bowie i jego muzyka zawsze przeplatałam się w moim życiu, gdy zobaczyłam tę książkę, no nie mogłam przejść obojętnie. Myślałam, że to zwykła młodzieżówka niewnosząca nic do mojego życia, która jest, po prostu ''okej'', ależ się myliłam!
Czy wiecie kim był Ziggy Stardust? A może znacie twórczość Davida Bowiego?
Mamy rok 1973, młody Jonathan cierpi. Cierpi fizycznie, cierpi psychicznie. Jest ''inny'' w czasach gdy nie można było odnosić się ze swoimi poglądami, przekonaniami czy orientacja. Cierpi, bo jego ojciec jest alkoholikiem. Cierpi, bo jest nieakceptowany.
Chłopak przeżywa swój najgorszy czas, nastolatkowie potrafią strasznie zniszczyć życie, o czym przekonujemy się na kartach tej powieści.
Najgorsze w życiu głównego bohatera, że nie jest akceptowany przez najbliższą sobie osobę, czyli ojca. Nie akceptuje on 'odmienności syna' i wysyła go na leczenie.
Gdy w najmniej oczekiwanym momencie pojawia się ktoś, kto po prostu ratuje mu życie, my jako czytelnicy nie spodziewamy się tego co się wydarzy.
Opis nie odzwierciedla emocji jakie ta książka ze sobą przynosi. Rozpacz, frustracja, ale i nieokreślony rodzaj ulgi. Gdy Jonathan zaczynał rozmawiać z Ziggym i zawieszał się w życiu realnym, potrafiłam wyobrazić sobie jego ból.
Jedynym z najlepszych wątków tej książki to relacja między Webem a Jonathanem, była bardzo prawdziwa i taka ucząca. Web pomimo tego, że nie do końca jest postacią którą lubię, z całą pewnościąjest bardzo ważny dla tej historii. Dzięki niemu ten biedny szesnastoletni chłopak odnalazł spokój i upragnioną akceptacje.
Ta książka podobała mi się niesamowicie, Pomimo tego, że porusza bardzo trudne wątki, robi to w udany sposób. Jest to książka mocna i ważna. Bohaterowie są wykreowani bardzo realnie, wielu młodych ludzi może odnaleźć siebie. Zdecydowanie do tej książki pasuje stwierdzenie 'przesiąknięta bólem' tym bólem i my przesiąkamy podczas czytania, co jest bardzo dobrze i obrazowo zrobione. Napisać, że to piękna historia to jak nic nie napisać. Mocna wstrząsająca i do przeczytania dla każdego! Pomimo tego.że 1973 jest dawno za nami, myślenie niektórych zatrzymało się właśnie wtedy. Ta książka jest idealna, żeby przypomnieć innym, że 'mniejszości' i osoby 'inne' też mają prawo godnie żyć.
David Bowie i jego muzyka zawsze przeplatałam się w moim życiu, gdy zobaczyłam tę książkę, no nie mogłam przejść obojętnie. Myślałam, że to zwykła młodzieżówka niewnosząca nic do mojego życia, która jest, po prostu ''okej'', ależ się myliłam!
Czy wiecie kim był Ziggy Stardust? A może znacie twórczość Davida Bowiego?
Mamy rok 1973, młody Jonathan cierpi. Cierpi fizycznie,...
sięgając po tą książkę spodziewałam się kolejnej luźnej i komfortowej młodzieżówki… nie sądziłam, że ta pozycja roztrzaska moje serce na milion małych kawałków-
piękna, smutna i uczuciowa. autor świetnie wykreował bohaterów, dzięki cudownemu stylu pisania łatwo było mi ich sobie wyobrazić, a nawet miałam wrażenie, że jestem częścią tej historii :’D
nawiązania do muzyki i ziggy’ego to złoto, zbudowały cudowny klimat i poprawiały humor po bardziej bolesnych momentach :’D
przed przeczytaniem zapoznajcie się z listą tw, bo książka porusza ciężkie tematy!
sięgając po tą książkę spodziewałam się kolejnej luźnej i komfortowej młodzieżówki… nie sądziłam, że ta pozycja roztrzaska moje serce na milion małych kawałków-
piękna, smutna i uczuciowa. autor świetnie wykreował bohaterów, dzięki cudownemu stylu pisania łatwo było mi ich sobie wyobrazić, a nawet miałam wrażenie, że jestem częścią tej historii :’D
szkoda mi bardzo było jonathana, gdyż ojciec alkoholik nie akceptował „odmienności” syna, przez co był zmuszany do zabiegów, które miały go „naprawić”. web był osobą, dzięki której zaakceptował siebie, stał się odważniejszy i pewniejszy siebie oraz swoich uczuć. podobała mi się bardzo i koniecznie polecam przeczytać, gdyż porusza dużo ważnych oraz aktualnych tematów
szkoda mi bardzo było jonathana, gdyż ojciec alkoholik nie akceptował „odmienności” syna, przez co był zmuszany do zabiegów, które miały go „naprawić”. web był osobą, dzięki której zaakceptował siebie, stał się odważniejszy i pewniejszy siebie oraz swoich uczuć. podobała mi się bardzo i koniecznie polecam przeczytać, gdyż porusza dużo ważnych oraz aktualnych tematów
✨To było TO czego od dawna szukałam i potrzebowałam!! „Ziggy, Stardust i ja” Jamesa Brandona to książka przesiąknięta bólem i muzyką, opowieść o upadku i powstaniu. Jest to debiutowa książka autora, która zdecydowanie postawiła mu wysoką poprzeczkę! To było coś niesamowitego!!! Nie jest to jednak typowa książka kategorii Young Adult, ponieważ w niej poruszano bardzo wiele trudnych i głębokich tematów.
✨Maj 1973 roku. Bardzo ciężkie czasy, ogarnięte wojną w Wietnamie, nierównością, niesprawiedliwością. "Inność" jest źle odbierana a homoseksualizm karany i uznawany za chorobę psychiczną. Te wydarzenia nadały jej "uroku" jeśli można powiedzieć tak o tak okrótnych i trudnych tematach.
✨Główny bohater naszej książki to przeuroczy, 17 letni Jonathan Collins, który jest homoseksualny i żyje w przekonaniu, że jest chory. Stara się "naprawić" siebie, aby nikogo już więcej nie rozczarować. W pewnym momencie bohater faktycznie zaczyna wariować, ponieważ woli żyć w swojej wyobraźni, niż w przykrej, pustej i samotnej rzeczywistości. Jonathan ma problemy w rodzinie, bo ojciec jest alkoholikiem i absolutnie nie akceptuje wyborów chłopca. Kolejne problemy związane są ze szkołą, gdzie chłopiec jest nieustannie wyśmiewany i gnębiony przez rówieśników. Jedyną osobą, która staje w jego obronie przed całym światem i jest z nim mimo wszystko, jest jego przyjaciółka Starla, która musi wyjechać na całe lato i pozostawić chłopca w jego rzeczywistości. Za pomocą muzyki, a dokładnie jego idola — Ziggy, on przenosi się w tą alternatywną rzeczywistość, gdzie może czuć się "normalnym". Jest to jego ucieczka od rzeczywistości i bezpieczne miejsce!
✨Niedługo po wyjeździe przyjaciółki w szkole pojawia się nowy chłopak. Web jest indianinem. Doskonale wie, że nie ma szans, aby być akceptowanym przez białych ludzi. Poznają się oni w ciekawych okolicznościach ale o tym musicie przeonać się sami sięgając po tą niesamowitą pozycję! Ich historia jest niesamowita! Uczą się oni przebywać w swoim towarzystwie i nawzajem sprawiają, że codzienne życie jest odrobinę lepsze.
Co musicie wiedzieć o książce?
W książce pojawia się wątek LGBT. Poruszane są tematy ''ciężkie'' dla niektórych czytelników: bohaterowie żyją w czasach, kiedy to homoseksualizm był chorobą psychiczną, gdzie szerzył się rasizm i brak wolności seksualnej. W tamtych latach również kobiety walczyły o swoje prawa co przewija się w tej pozycji.
Osobiście jestem oczarowana tą historią! Język i styl pisania autora jest niesamowity i nadaje uroku całej historii. Czytając tą książkę płynęłam przez kartki bardzo szybko i lekko mimo poruszanych ciężkich tematów. Zdecydowanie jestem fanką relacji bohaterów i często płakałam bo tak połączyłam się z nimi emocjonalnie. Dodatkowo książka zawiera wiele odniesień do kultowych piosenek, które totalnie skradły moje serce! I LOVE IT!
Polecam, każdemu jednak moim zdaniem jest to książka 16/17+
9,5/10
✨To było TO czego od dawna szukałam i potrzebowałam!! „Ziggy, Stardust i ja” Jamesa Brandona to książka przesiąknięta bólem i muzyką, opowieść o upadku i powstaniu. Jest to debiutowa książka autora, która zdecydowanie postawiła mu wysoką poprzeczkę! To było coś niesamowitego!!! Nie jest to jednak typowa książka kategorii Young Adult, ponieważ w niej poruszano bardzo wiele...
Ciężka to była książka, ale nie jestem tym zaskoczona ani trochę. Lata 70, kiedy gejostwo było chorobą, rasizm czymś zabawnym, a przemoc domowa czymś na porządku dziennym. "Ziggy, Stardust i Ja" to ciekawa książka, w której łatwo znaleźć odbicie lat siedemdziesiątych. Z jednej strony blichtr, błyskotki i skoczne piosenki, a z drugiej cierpienie, uprzedzenia i siniaki. I taka właśnie trochę jest ta książka, bo autorowi klimat wyszedł idealnie. Historia łapiąca czytelnika na ciekawy styl, na piękną okładkę, uroczą, przepełnioną (nie)szlachetnym cierpieniem relację... A wszystko to przeplatane ciężarem bolesnej, obrzydliwej homofobii, straty i smutku.
Ale przecież nic się nie dzieje i, jak śpiewają Bee Gees, "you're stayin' alive". Poszukujesz siebie, modlisz o akceptację i próbujesz przeżyć. Muszę powiedzieć, że jest to absolutnie pochłaniające i książka zdecydowanie skłania do przemyśleń.
"Ziggy" jest napisana w dość specyficzny sposób. Styl autora, dość chaotyczny i niekosekwentny, przypomina poszarpane myśli. Czasem zdania są niecałkiem gramatyczne, czasem wyrwane z kontekstu. Czasem niektóre myśli panicznie wyciszane, a czasem pielęgnowane jak najdroższy skarb. Jakimś sposobem to wszystko działa, bo książka jest przez to niemal dziełem sztuki - nie jestem tylko pewna czy będzie to działało wśród osób młodych, do których w końcu książka jest kierowana. Mam nadzieję, że tak bo dzikość tej książki, smutek i pewna delikatność tej powieści sprawiają, że zostaje w sercu i chce się ją polecać. 🩷
Ciężka to była książka, ale nie jestem tym zaskoczona ani trochę. Lata 70, kiedy gejostwo było chorobą, rasizm czymś zabawnym, a przemoc domowa czymś na porządku dziennym. "Ziggy, Stardust i Ja" to ciekawa książka, w której łatwo znaleźć odbicie lat siedemdziesiątych. Z jednej strony blichtr, błyskotki i skoczne piosenki, a z drugiej cierpienie, uprzedzenia i siniaki. I...
Jonathan jest nastolatkiem mieszka z ojcem który jest alkoholikiem. Chłopak choruje na astmę oraz uważa ze coś jest z nim nie tak. Nasz bohater ucieka przed wszystkimi problemami do swojego zamkniętego świata. Ten świat to jego taka bańka która go chroni. Zmaga się ze samotnością odrzuceniem i lękami.
Chłopak ma tylko jedna przyjaciółkę i to z nią się zawsze trzyma. Reszta jego rówieśników okropnie go traktuje. Gdy pewnego dnia na jego drodze staje Web jak później nasz bohater ucieka dowiaduje są całkiem podobni.
Sama nie wiem jak opisać co czuję. Zaczęłam czytać książkę totalnie w ciemno nie czytając opisu. Totalnie ważną książka którą musicie przeczytać. Ukazuje ona obraz osób homoseksualnych w latach 70 XX w. Czytając tą książkę miałam poprostu ochotę przytulić mocno naszego bohatera i nie puszczać.
Naprawdę chyba najgorsze jest czytanie przedewszystkim o krzywdzie jaka dzieje się drugiej osobie. Rasizm homofobia napaści seksualne..
Każdy wątek zawarty w tej książce jest bardzo ważny a autor idelanie to ukazał. Jestem w szoku jak dobry jest to debiut autora. Ta książka niemiała niewiadomo jak rozbudowanego świata skupiała się głowie na ludziach na relacjach. Można dopisać tą książę jako również "na czasie" gdyż dalej osoby innej orientacji są wytykane palcami oraz uważane za chore.
Koniecznie zapoznajcie się z tą pozycją.
Jonathan jest nastolatkiem mieszka z ojcem który jest alkoholikiem. Chłopak choruje na astmę oraz uważa ze coś jest z nim nie tak. Nasz bohater ucieka przed wszystkimi problemami do swojego zamkniętego świata. Ten świat to jego taka bańka która go chroni. Zmaga się ze samotnością odrzuceniem i lękami.
Chłopak ma tylko jedna przyjaciółkę i to z nią się zawsze trzyma....
Muszę przyznać, że to naprawdę piękna historia, która podbiła moje serduszko mimo ciężkich tematów jakie porusza czuć w niej ból, niesprawiedliwość brak zrozumienia. Uważam, że jest to bardzo wartościowa książka, uczy, daje wiele do myślenia. Jestem bardzo tolerancyjną osobą, wspieram osoby LGBTQ+. Ciężko czyta mi się takie książki, boli mnie to, że ludzie doświadczali, doświadczają i najprawdopodobniej będą doświadczać złego traktowania tylko i wyłącznie dlatego, że kochają kogoś innego lub czują się kimś innym.
Książka jest wzruszająca, chwyta za serducho. Po przeczytaniu powieści nadal i raczej jeszcze przez długo będę zastanawiać się dlaczego ludzie tak łatwo wykluczają innych ze społeczeństwa, dlaczego uważają ich za kogoś gorszego. Autor porusza bardzo ważne i trudne tematy w lekki, zrozumiały sposób.
Podsumowując książka zostanie w mojej głowie jeszcze na długo. Myślę, że mogę wam ją polecić, jest warta przeczytania. Otwiera oczy na wiele spraw, pokazuję trudy życia codziennego niektórych z nas, a my czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego co przechodzą inni ludzie.
Muszę przyznać, że to naprawdę piękna historia, która podbiła moje serduszko mimo ciężkich tematów jakie porusza czuć w niej ból, niesprawiedliwość brak zrozumienia. Uważam, że jest to bardzo wartościowa książka, uczy, daje wiele do myślenia. Jestem bardzo tolerancyjną osobą, wspieram osoby LGBTQ+. Ciężko czyta mi się takie książki, boli mnie to, że ludzie doświadczali,...
Zaczynając tę książkę spodziewałam się przyjemnej, uroczej historii dwóch chłopców z lat 70. Okazała się jednak niesamowicie wartościową pozycją. Bolesną książką, która jednak daje nadzieję, która uderza i dociera do czytelnika. W piękny sposób. Bo to była piękna książka.
Zaczęłam ją czytać w piątek (skończyłam w sobotę), usiadłam i na raz przeczytałam 100 stron. Nawet nie pamiętam kiedy. Strasznie się wciągnęłam. Uwielbiam głównego bohatera, z którego perspektywy przedstawiona jet historia. Tak dobrze mi się to czytało! To jak Jonathan postrzegał rzeczywistość było czymś niesamowitym. Uwielbiałam czytać o tym co siedzi w jego głowie, jego przemyślenia. Jednocześnie był jednak bardzo skrzywdzony. Przez większość książki, próbował się "naprawić", stać się "normalnym". To w pewnym sensie było dla mnie i myślę że dla innych czytelników też bardzo bolesne.
Książka jest też pełna cytatów. Wartościowych, ważnych i pięknych, które dają do myślenia. Ta ksiazka daje mi vibe "Arystotelesa i Dantego..." mimo, że to zupełnie różne historie.
Jestem zakochana w relacji chłopców. Uwielbiam to jak Web pokazywał Jonathanowi, że to jest okej. Że ich relacja jest okej. Samo dojrzewanie i dążenie do akceptacji siebie również jest tu świetnie przedstawione 🌈🤌
Muszę jeszcze wspomnieć o terapii konwersyjnej. Kiedy czytałam jeden z opisów miałam łzy w oczach. Ja jestem dosyć wrażliwą osobą, więc nie mówię że wszyscy będziecie tutaj płakać ale jestem pewna, że w jakimś stopniu was to uderzy. Czytając cieszyłam się, że nie żyję w tamtych czasach - czasach kiedy homoseksualizm był jeszcze uznawany za chorobę.
Na zakończenie tej recenzji przytoczę wam ostatnie zdanie opisu, które idealnie podsumowuje tę historię: "Przejmująca opowieść o dojrzewaniu, która zapowiada nadejście wspaniałego i ważnego głosu w książkach przeznaczinych dla młodzieży".
Czytajcie, bo warto.
Zaczynając tę książkę spodziewałam się przyjemnej, uroczej historii dwóch chłopców z lat 70. Okazała się jednak niesamowicie wartościową pozycją. Bolesną książką, która jednak daje nadzieję, która uderza i dociera do czytelnika. W piękny sposób. Bo to była piękna książka.
Zaczęłam ją czytać w piątek (skończyłam w sobotę), usiadłam i na raz przeczytałam 100 stron. Nawet...
Do tej książki podchodziłam z ogromnym dystansem. Jednak jak się okazało- nie potrzebnie. Jest to meeega słodka i szybka do czytania młodzieżówka.
🎶 Na początku musze zaznaczyć, iż akcja książki dzieje się w latach 70, kiedy osoby nieheteronormatywne uznawane były za chore.
Więc jeśli szukacie czegoś lekkiego, raczej nie sięgałabym po akurat te pozycje.
🎶 Gdy zaczynałam ją czytać, odrazu zwróciłam uwagę na nieco chaotyczny styl pisania. Chociaż z czasem przyzwyczaiłam się do stylu narracji głównego bohatera.
Końcowo, budowanie zdań w sposób jakim pisze autor, nadało mi więcej charakteru Jonathanowi i czułam się jakbym czytała jego pamiętnik.
🎶 Postacie są stworzone naprawdę fajnie i Jonny, który kocha muzykę to moja totalna bratnia dusza 🫶
Dodatkowo słowa jakie przychodzą głównemu bohaterowi do głowy, gdy widzi chłopaka w którym jest zakochany…❤️🩹
🎶 Czytanie o tym, jak cały świat wmawia Jonnemu, że jest chory nie było łatwe i gdy zdacie sobie sprawę, że takie rzeczy kiedyś były na porządku dziennym jest po prostu smutne.
+ notka od autora 💔
Podsumowując, uwielbiam relacje głównych bohaterów i ich historie samą w sobie.
Do tej książki podchodziłam z ogromnym dystansem. Jednak jak się okazało- nie potrzebnie. Jest to meeega słodka i szybka do czytania młodzieżówka.
🎶 Na początku musze zaznaczyć, iż akcja książki dzieje się w latach 70, kiedy osoby nieheteronormatywne uznawane były za chore.
Więc jeśli szukacie czegoś lekkiego, raczej nie sięgałabym po akurat te pozycje.
Ta historia jest przecudowna, pomimo, że jest pełna bólu i niesprawiedliwości. Za to uczy tolerancji i pokazuje spojrzenie na świat z innej perspektywy. W pełni wartościowa książka, którą powinien przeczytać każdy!
Autor ma przyjemne pióro, czytałam to z przyjemnością. Potrafi poruszyć naprawdę ważne tematy w świetny sposób. Oczywiście nie obeszło się bez emocji, a w szczególności wzruszenia.
Bohaterowie są naprawdę wyjątkowi. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, że ktoś na świecie przechodzi to samo co Johnathan.
Książka jest ciężka, bo jednak porusza trudną tematykę, jednak uważam, że jest warta uwagi. Pokazuje czytelnikowi jaka niesprawiedliwość może spotkać niewinną osobę.
Ta historia jest przecudowna, pomimo, że jest pełna bólu i niesprawiedliwości. Za to uczy tolerancji i pokazuje spojrzenie na świat z innej perspektywy. W pełni wartościowa książka, którą powinien przeczytać każdy!
Autor ma przyjemne pióro, czytałam to z przyjemnością. Potrafi poruszyć naprawdę ważne tematy w świetny sposób. Oczywiście nie obeszło się bez emocji, a w...
Historia Jonathana była niezwykle przejmująca. Było w niej wiele niesprawiedliwości, cierpienia i bólu. Nadal trudno mi zrozumieć, dlaczego tak łatwo jest uznać kogoś za niepasującego, innego czy gorszego. Dlatego uważam, że dobrze jest poznawać nowe perspektywy, przełamujące uprzedzenia. To najlepszy sposób na zrozumienie, rozwijanie empatii i wsparcia. Uprzedzam, że to nie jest łatwa książka. Porusza temat homofobii i rasizmu. Wielokrotnie łamie serce.
To opowieść o szukaniu spokoju, radości i szczęścia. O próbach odnalezienia się w nieakceptującym i oceniającym otoczeniu. O dopasowywaniu się do oczekiwań. O doświadczaniu i zaprzeczaniu, o kochaniu i stracie.
To przede wszystkim opowieść ucząca szacunku do inności i odmiennych poglądów. Zrozumienia, że ludziom należy się szacunek, a rozszerzenie perspektywy o nowe poglądy ułatwi zrozumienie otoczenia.
Pisarz prowadzi tę opowieść lekko, w sposób przystępny i zrozumiały. Mimo poruszania trudnych i mogących być triggerami tematów czytaniu nie towarzyszyło uczucie niepokoju.
Ta książka zostanie ze mną na długo. Mam nadzieję, że przeczyta ją wiele osób i spróbuje zrozumieć, jak trudnej codzienności doświadczają niektórzy z nas.
Współpraca reklamowa z @wydawnictwo.beya 🌺
Historia Jonathana była niezwykle przejmująca. Było w niej wiele niesprawiedliwości, cierpienia i bólu. Nadal trudno mi zrozumieć, dlaczego tak łatwo jest uznać kogoś za niepasującego, innego czy gorszego. Dlatego uważam, że dobrze jest poznawać nowe perspektywy, przełamujące uprzedzenia. To najlepszy sposób na zrozumienie, rozwijanie empatii i wsparcia. Uprzedzam, że to...
〝Poradzisz sobie. Musisz tylko wejść spojrzeniem poza tutaj, uwierzyć w tego siebie, którym naprawdę jesteś w gwiazdach. Ja wierzę, mały.〞
𝑚𝑜𝑗𝑎 𝑜𝑝𝑖𝑛𝑖𝑎
Ta młodzieżówka nie należy do łatwych. Porusza traumy bohaterów i ciężkie tematy, jakim jest rasizm, prześladowanie w szkole, alkoholizm, homofobia, terapia konwersyjna, walka Indian o swoje prawa, próba gwałtu. Jonathan, czyli główny bohater, przechodzi widoczną przemianę. Nie załamuje się, tylko bierze sprawy w swoje ręce, ma odwagę być sobą i zamierza walczyć o lepsze jutro. Ta książka dzięki obecności przyjaciół, sojuszników i „rodziny z wyboru” jest książką, która daje również nadzieję, i otula. Styl pisania autora i tłumaczenie przypadło mi do gustu, także mimo trudnej tematyki przyjemnie czytało mi się tę książkę.
Ziggy, Stardust i ja🔭
〝Poradzisz sobie. Musisz tylko wejść spojrzeniem poza tutaj, uwierzyć w tego siebie, którym naprawdę jesteś w gwiazdach. Ja wierzę, mały.〞
𝑚𝑜𝑗𝑎 𝑜𝑝𝑖𝑛𝑖𝑎
Ta młodzieżówka nie należy do łatwych. Porusza traumy bohaterów i ciężkie tematy, jakim jest rasizm, prześladowanie w szkole, alkoholizm, homofobia, terapia konwersyjna, walka Indian o swoje prawa,...
Książka ta porusza naprawdę ważne tematy, jednakże śmiało mogę stwierdzić że nie należy do komfortowych historii.
Kiedy ją czytałam spowodowała we mnie natłok wielu emocji. Na samym początku bardzo ciężko mi się ją czytało, ale kiedy coraz bardziej zagłębiałam się w jej historię, jestem dziś w stanie stwierdzić, że utwór ten na długo pozostanie w mojej pamięci. Mamy szansę poznać głównego bohatera Jonathana, jego ukochaną przyjaciółkę Starle oraz Weba, który osobiście skradł moje serce. To właśnie on pokazał Jonathanowi, że posiadanie innej orientacji wcale nie musi być takie złe, a wręcz przeciwnie. Pokazał mu, że taka osoba jest w 100% normalna i absolutnie nie ma w tym nic dziwnego! Wcześniej uciekał w bezpieczną oazę swojej własnej wyobraźni, gdzie szukał wsparcia Ziggy’ego Stardusta i zmarłych bliskich, w tym swojej matki której tak naprawdę nigdy nie miał okazji poznać. Web stał się pierwszą osobą w jego prawdziwym świecie, która postrzegała go jako normalnego , a wręcz idealnego. Rekomenduje, aby przed sięgnięciem tej książki zapoznać się z listą ostrzeżeń, ponieważ jak już na początku pisałam nie jest to łatwa książka. Pokazuje ona wręcz brutalną rzeczywistość młodego bohatera w latach 70, ale także jego trudne relacje z ojcem i nie tylko. Warto dodać, że porusza również pewien ważny problem, jakim jest rasizm. Dlatego też myśle, że książka ta jest przynajmniej dla czytelników 16+ ze względu na jej ciężką tematykę. Mimo to uważam, że jest to dzieło, po które zdecydowanie jest warto sięgnąć!
Książka ta porusza naprawdę ważne tematy, jednakże śmiało mogę stwierdzić że nie należy do komfortowych historii.
Kiedy ją czytałam spowodowała we mnie natłok wielu emocji. Na samym początku bardzo ciężko mi się ją czytało, ale kiedy coraz bardziej zagłębiałam się w jej historię, jestem dziś w stanie stwierdzić, że utwór ten na długo pozostanie w mojej pamięci. Mamy szansę...
Dziękuję Wydawnictwu BeYa @beywawydawnictwo za podesłanie książki do recenzji [współpraca reklamowa].
Maj 1973 roku. Bardzo ciężkie czasy, ogarnięte wojną w Wietnamie, nierównością, niesprawiedliwością. Główny bohater naszej książki - 17 letni Jonathan Collins - to niesamowicie urocza postać z niesamowitą wyobraźnią. Bez przerwy wyobraża sobie rozmowy ze zmarłą mamą oraz babcią, oraz główny motyw - spędza tam czas w kosmosie i rozmawia ze swoim idolem, Ziggym Stardustem (to pierwsze alter ego Davida Bowiego, stworzone na potrzeby płyty oraz piosenki w 1971 roku). Chłopak także zmaga się z wieloma problemami, ponieważ poza samotnością, choruje na zaburzenia lękowe oraz astmę. W szkole też lekko niestety nie ma... Przy jego boku trwa przyjaciółka - Starla, niestety i ona musi wyjechać na kilka tygodni, zostawiając Johnego samego. Pewnego dnia, to chaotycznego i nierealnego świata Johnego wkrada się Web, z rdzennego ludu Lakota. Chłopak jest trochę mroczny i bardzo pewny siebie. Z dumą pokazuje swoją orientację, czym imponuje Johnemu. Niestety ich uczucie przejdzie wielką próbę, w świecie w którym jest zakazane. Oboje dodatkowo muszą zmierzyć się z własnymi demonami.
Ciężka, ale bardzo wciągająca historia, pokazująca nietolerancję oraz szerzącą się, jawną niesprawiedliwość oraz bezprawne traktowanie ludzi innej rasy i orientacji. I już w tym miejscu każdemu polecam przeczytać, żeby choćby uświadomić sobie, co przechodziły osoby żyjące w tamtych latach - co więcej, aby uświadomić sobie, że takie traktowanie / zachowanie nadal w niektórych miejscach jest normą!Bardzo realistyczne i ciężkie w odbiorze opisy terapii konwersyjnej z której leczono osoby odmiennej orientacji, co wówczas uważano za chorobę psychiczną. Wspaniała, uświadamiająca książka, która momentami doprowadzała mnie do łez.
Wspaniałe zakończenie - Johnatan z zagubionego, wycofanego oraz straumatyzowanego chłopaka, nagle bierze swoje życie w swoje własne ręce, jest sobą i akceptuje to w pełni, kocha i nie zamierza się z tym ukrywać. Przyznam, że autor używa naprawdę ciężkich, czasem nie zrozumiałych dla mnie słów, dlatego początkowo książka długo mnie do siebie przyzwyczajała, jednak całość totalnie mi to wynagrodziłam. Nie zniechęcajcie się tym, naprawdę bardzo warto.
Dziękuję Wydawnictwu BeYa @beywawydawnictwo za podesłanie książki do recenzji [współpraca reklamowa].
Maj 1973 roku. Bardzo ciężkie czasy, ogarnięte wojną w Wietnamie, nierównością, niesprawiedliwością. Główny bohater naszej książki - 17 letni Jonathan Collins - to niesamowicie urocza postać z niesamowitą wyobraźnią. Bez przerwy wyobraża sobie rozmowy ze zmarłą mamą oraz...
🤍Moja opinia: Książka porusza bardzo ważny temat. Przesiąknięta jest bólem i muzyką.
Bardzo podobał mi sie styl pisania autora jak i wstawki muzyczne, które nadawały tej książce niesamowity klimat!
Sama relacja dwójki młodych ludzi jest bardzo trudna i skomplikowana ale bardzo szczera. Każdy z nich zmaga się z własnymi problemami ale razem są dla siebie najlepszym lekarstwem. Szczerze przyznam się, że ciężko było mi czytać, ponieważ czułam w wielu momentach ogromny ból głównego bohatera i Weba którzy nie zasłużyli na takie traktowanie.
Mimo wszystko jest to książka, którą kazdy powinien przeczytać!Polecam bardzo serdecznie. 🤍
🤍Moja opinia: Książka porusza bardzo ważny temat. Przesiąknięta jest bólem i muzyką.
Bardzo podobał mi sie styl pisania autora jak i wstawki muzyczne, które nadawały tej książce niesamowity klimat!
Sama relacja dwójki młodych ludzi jest bardzo trudna i skomplikowana ale bardzo szczera. Każdy z nich zmaga się z własnymi problemami ale razem są dla siebie najlepszym...
O tym, że nie da się naprawić czegoś, co nigdy nie było zepsute.
Obawiam się, że ta książka może trafić do szufladki młodzieżówek spod tęczowej flagi i zginąć tam w tłumie, a byłoby szkoda. Bo choć technicznie rzecz biorąc jest to kolejna młodzieżówka spod tęczowej flagi, to jednocześnie jest to rzecz bardzo niebanalna i wyróżniająca się na tle innych historyjek podejmujących podobny temat.
Przede wszystkim problem ujęty jest z nietypowej perspektywy (a przynajmniej ja się wcześniej z nią w książkach nie spotkałam). Akcja rozgrywa się w roku 1973, trwają ruchy dążące do wywalczenia większych praw ciemiężonych dotąd grup, ale jak na razie homoseksualizm wciąż jest uważany za chorobę psychiczną wymagającą leczenia. Główny bohater, Jonathan poddawany jest terapii konwersyjnej. Wie, że ona nie działa, ale musi w niej uczestniczyć i udawać, że robi postępy, bo alternatywą jest umieszczenie w szpitalu psychiatrycznym. Wszystkie sceny związane z tą terapią, jak też jej widoczny druzgoczący wpływ na psychikę bohatera robią naprawdę wstrząsające wrażenie. Sytuacja Jonathana jest przytłaczająca, a on sam całkowicie osamotniony i żyjący pod nieustanną presją - do nielicznych należą chwile, w których może się choć trochę wyluzować i przestać mieć na baczności. To wszystko sprawia, że atmosfera w książce jest bardzo intensywna i duszna, można powiedzieć, że nawet dosłownie, bo wszyscy się tam nieustannie pocą.
Książkę wyróżnia również jej styl. Dzięki pierwszoosobowej narracji widać, że bohater jest osobą całkiem błyskotliwą, potrafiącą wyrażać myśli w bardzo poetycki, ale nieegzaltowany sposób. Wrażenie to znika w dialogach, bo jako osoba, która została nauczona tego, że każde słowo może być użyte przeciwko niej, Jonathan nie jest w stanie się swobodnie komunikować, czuć niemal fizyczny wysiłek jaki sprawia mu wypowiedzenie pełnego zdania. Jest to też bohater obdarzony wyjątkową wyobraźnią, w trudnych chwilach często odpływa w swoje wymyślone światy, czym przypominał mi bardzo JD z serialu "Scrubs" i to było miłe skojarzenie. W ogóle wydaje mi się, że ta książka mogłaby świetnie wypaść w ekranizacji, której najprawdopodobniej się nie doczeka.
Moim zdaniem to jedna z bardziej wartościowych pozycji, jakie powstały w ramach tego nurtu w ostatnich latach.
O tym, że nie da się naprawić czegoś, co nigdy nie było zepsute.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObawiam się, że ta książka może trafić do szufladki młodzieżówek spod tęczowej flagi i zginąć tam w tłumie, a byłoby szkoda. Bo choć technicznie rzecz biorąc jest to kolejna młodzieżówka spod tęczowej flagi, to jednocześnie jest to rzecz bardzo niebanalna i wyróżniająca się na tle innych historyjek...
Bardzo chciałam polubić tą książkę. Lata 70., David Bowie i reprezentacja mniejszości to niesamowicie przyciągające elementy książki, możnaby rzec, że gwarantujące sukces. Ale tak nie jest. Choć uczucie między głównymi bohaterami jest ładnie napisane, to mam wrażenie, że reszta wątków jest potraktowana powierzchownie. Czasem niektóre opisy były tak odrealnione, że ciężko było się wczuć i poczuć emocje razem z bohaterem. Bohaterowie albo nijacy, albo przejaskrawieni. Odniosłam wrażenie że ta książka stara się trochę naśladować "Arystotelesa i Dantego, ponieważ narracja jest prowadzona w podobny sposób , jednak według mnie, nie wywołała porządanego efektu. Brakowało tu wielu wspektów. Ale poza tym książka spoko :)
Bardzo chciałam polubić tą książkę. Lata 70., David Bowie i reprezentacja mniejszości to niesamowicie przyciągające elementy książki, możnaby rzec, że gwarantujące sukces. Ale tak nie jest. Choć uczucie między głównymi bohaterami jest ładnie napisane, to mam wrażenie, że reszta wątków jest potraktowana powierzchownie. Czasem niektóre opisy były tak odrealnione, że ciężko...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziwna to była książka. A ja powinienem był przeczytać opis, zanim chwyciłem książkę o - rzekomo - muzyce i postaci wykreowanej przez Davida Bowie. Muzyka była, owszem. Ziggy Stardust był, owszem. Ale to raczej tło do opowieści o zmaganiach młodego chłopca ze swoim gejostwem i wychodzeniem z szafy. Książka napisana sprawnie, momentami dziwacznie. Nic się nie stanie, jeśli pominiesz jej lekturę.
Aaaaa, omijajcie lektora - nie radzi sobie z angielskimi nazwami. Irytujące.
Dziwna to była książka. A ja powinienem był przeczytać opis, zanim chwyciłem książkę o - rzekomo - muzyce i postaci wykreowanej przez Davida Bowie. Muzyka była, owszem. Ziggy Stardust był, owszem. Ale to raczej tło do opowieści o zmaganiach młodego chłopca ze swoim gejostwem i wychodzeniem z szafy. Książka napisana sprawnie, momentami dziwacznie. Nic się nie stanie, jeśli...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść, która nie podobała mi się formą, nie trafił do mnie dobór słów, irytowało mnie kilka elementów, ale zabawiła się moimi emocjami, zgniotła serce, dusiła i bolała. James Brandon stworzył historię o terapii homoseksualności, rasizmie i homofobii, dorastaniu w świecie ogromnych przemian społecznym, którym towarzyszyły wystrzały, przemoc i samotność. A gdzieś w tym wszystkim unosiła się dwójka zagubionych chłopców, którzy pomimo młodego wieku doświadczyli już zbyt wiele cierpienia. Historia ta ma więc dużą moc, choć dało się ją napisać lepiej.
Powieść, która nie podobała mi się formą, nie trafił do mnie dobór słów, irytowało mnie kilka elementów, ale zabawiła się moimi emocjami, zgniotła serce, dusiła i bolała. James Brandon stworzył historię o terapii homoseksualności, rasizmie i homofobii, dorastaniu w świecie ogromnych przemian społecznym, którym towarzyszyły wystrzały, przemoc i samotność. A gdzieś w tym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawdę pozytywna książka dodająca otuchy i z pięknym odwołaniem do klasycznej popkultury. Prosta pod względem języka i fabuły, ale cenna z uwagi na przekaz. Polecam młodym!
Naprawdę pozytywna książka dodająca otuchy i z pięknym odwołaniem do klasycznej popkultury. Prosta pod względem języka i fabuły, ale cenna z uwagi na przekaz. Polecam młodym!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Ziggy, Stardust i ja" to książka dobra, a może nawet bardzo dobra. Już samo to, że traktuje w dużym stopniu o wspaniałej muzyce mnie kupiło. Poza tym autor porusza w tej książce wiele trudnych tematów, takich jak alkoholizm czy dyskryminacja. Narracja jest poprowadzona w bardzo przystępny sposób, więc pomimo ciężkiej tematyki czytało mi się dość szybko.
Jedyną rzeczą, która po przeczytaniu nie daje mi spokoju, jest rozczarowujące i niedające zbytnio perspektyw na lepsze życie zakończenie. Ale chyba to nie wina autora, a lat 70, które były pod tym względem okrutne.
Czy polecam? - tak, ale chyba głównie czytelnikom o mocnych nerwach, którzy interesują się Davidem Bowie i muzyką lat 70 w ogóle. Pozostali mogą poczuć się zagubieni wśród nazw zespołów i tekstów piosenek.
"Ziggy, Stardust i ja" to książka dobra, a może nawet bardzo dobra. Już samo to, że traktuje w dużym stopniu o wspaniałej muzyce mnie kupiło. Poza tym autor porusza w tej książce wiele trudnych tematów, takich jak alkoholizm czy dyskryminacja. Narracja jest poprowadzona w bardzo przystępny sposób, więc pomimo ciężkiej tematyki czytało mi się dość szybko.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedyną rzeczą,...
„Wszystko zaczyna się w dniu, w którym na znanym mi dotąd świecie pojawiają się pierwsze rysy. (…) Na pierwszy rzut oka wygląda to jak typowy sobotni poranek – wszystko wydaje się zwyczajne. Powinienem był jednak wyczuć pismo nosem. Jestem wszak mistrzem gry pozorów…” [1].
Jonathan ma szesnaście lat i żyje w latach 70. XX wieku w Stanach Zjednoczonych. Pozornie jest przeciętnym nastolatkiem, usiłującym odnaleźć swoje miejsce w życiu. Jednak on sam uważa, że jest popsuty i desperacko stara się naprawić – być taki jak inni. Jonathan wychowuje się bez matki, która zmarła przy jego narodzinach, mieszka z ojcem prowadzącym rozrywkowy tryb życia. Jednak to nie trudna sytuacja rodzinna, ani brak popularności w szkole i brak akceptacji przez rówieśników sprawia, że chłopiec czuje się zepsuty. To jego orientacja seksualna – odbierana przez niego i jego otoczenie jako coś, co można wyleczyć – sprawia, że nastolatek zmaga się z problemami, które go przerastają.
15 grudnia 1973 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne przestało uznawać homoseksualizm za zaburzenie psychiczne (Światowa Organizacja Zdrowia wykreśliła homoseksualizm z Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób dopiero 17 maja 1990 roku), jednak nie oznaczało to końca stosowania terapii konwersyjnej i innych praktyk mających na celu zmianę orientacji seksualnej.
„Ziggy, Stardust i ja” to powieściowy debiut Jamesa Brandona i próba zmierzenia się z tematem homofobii, szerzenia tolerancji, ale również przeciwdziałania rasizmowi – na gruncie literatury kierowanej do młodzieży. I w tym gatunku literackim to niewątpliwe książka wyróżniająca się ujęciem problemu. Chociaż w tle nie brakuje wątku romansowego, to jednak nie na nim skupia się fabuła. Problemy Johnatana również nie należą do popularnych dylematów nastolatków, a sytuacje w których musi się odnaleźć przerosłyby większość dorosłych.
Brandon porusza w swojej powieści nie tylko kwestię społecznego ostracyzmu wobec osób homoseksualnych w latach 70 XX wieku, ale także metod leczenia rzekomej choroby – za jaką uznawano wówczas homoseksualizm. Jonathan zostaje poddany drastycznej terapii z użyciem bodźców elektrycznych, która ma sprawić, że będzie odczuwać obrzydzenie wobec obrazów, jakie dotychczas wywoływać mogły w nim ekscytację.
Jednocześnie z dorastaniem zaczynają zachodzić w życiu głównego bohatera inne zmiany. Poznaje Weba – indiańskiego nastolatka, który nieoczekiwanie pojawia się w szkole w ostatnich tygodniach nauki przed wakacjami. Ta znajomość spada jak grom z jasnego nieba, a Web szybko odnajduje nić porozumienia z wyalienowanym rówieśnikiem. Razem słuchają muzyki i snują marzenia. Dotąd samotny Jonathan szukający zrozumienia w wyimaginowanym świecie, gdzie mógł rozmawiać ze zmarłą matką i swoim idolem, zaczyna dojrzewać emocjonalnie i podejmować decyzje mogące ukształtować jego przyszłe życie. Zderza się z problemem rasizmu i walki o równość, w tym o prawa kobiet.
„Ziggy, Stardust i ja” to opowieść o społecznym wykluczeniu i odnajdowaniu samego siebie. To chwytający za serce obraz dorastania będącego walką o każdy dzień. Brandon pisze prostym, ale specyficznym stylem – wyróżniając kursywą i wielkimi literami część tekstu, co nie tylko jest sygnałem dla czytelnika, kiedy akcja przenosi się do wyobraźni głównego bohatera, ale niesie również za sobą ładunek emocjonalny. W tle historii Jonathana toczy się codzienne życie lat 70. XX wieku, Brandon akcentuje najważniejsze wydarzenia polityczne, społeczne i kulturowe – ciekawie odmalowując realia życia i amerykańskie rodziny.
Umysł nastolatka często jest zagadką, łatwo zapominamy o tym, co czuliśmy dorastając i jak trudno było wejść w dorosłość. „Ziggy, Stardust i ja” umożliwia mentalną podróż do wewnętrznego świata nastoletniego chłopca oraz podróż w czasie i przestrzeni – do momentów w historii Stanów Zjednoczonych, które nie mogą nikogo napawać dumą. To swoiste rozliczenie się z przeszłością, ale również przytyk do teraźniejszości. I tego właśnie oczekujemy po dobrej literaturze – wywoływania w nas dyskomfortu, zmuszania do przekraczania barier i zachęcania do poznawania innych światów.
[Recenzja została opublikowana na innych portalach czytelniczych]
[1] James Brandon, „Ziggy, Stardust i ja”, przeł. Piotr Cieślak, wyd. beYA, 2023, str.9.
„Wszystko zaczyna się w dniu, w którym na znanym mi dotąd świecie pojawiają się pierwsze rysy. (…) Na pierwszy rzut oka wygląda to jak typowy sobotni poranek – wszystko wydaje się zwyczajne. Powinienem był jednak wyczuć pismo nosem. Jestem wszak mistrzem gry pozorów…” [1].
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJonathan ma szesnaście lat i żyje w latach 70. XX wieku w Stanach Zjednoczonych. Pozornie jest...
Moje nastawienie do tej książki było bardzo neutralne.
Miałam oczywiście nadzieję, że mi się spodoba, ale nie oczekiwałam też wielkiego wow.
Niestety mimo tego mocno się zawiodłam.
Jak może jeszcze od połowy książki do końca było to przyjemne do czytania.
Krótkie rozdziały, poruszenie ważnych tematów, przy czym można było faktycznie zobaczyć, że jest to zrobione w dobry sposób, a nie tak, że wydawały się zaniedbane.
I sporo muzyki co zawsze lubię, gdy pojawia w książkach.
Za to początek książki…
Po około 100 stronach byłam gotowa dać jej DNF, ponieważ była to dla mnie dość ciężka przeprawa do przejścia.
Miałam wrażenie, że dialogi i opisy są niepoukładane i dość mocno niezrozumiałe.
Wątek religijny, który się tam pojawił, to dla mnie też kolejna rzecz, która obniża jej ocenę.
Następną rzeczą na minus, to strasznie dużo wykrzykników na końcach zdań i mnóstwo, ale to naprawdę mnóstwo onomatopei.
Byłabym skłonna dać tej książce wyższą ocenę, bo naprawdę od mniej więcej połowy naprawdę mi się ona podobała, ale niestety muszę też pamiętać o tym jak męczyłam się z jej początkiem ;((
Moje nastawienie do tej książki było bardzo neutralne.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałam oczywiście nadzieję, że mi się spodoba, ale nie oczekiwałam też wielkiego wow.
Niestety mimo tego mocno się zawiodłam.
Jak może jeszcze od połowy książki do końca było to przyjemne do czytania.
Krótkie rozdziały, poruszenie ważnych tematów, przy czym można było faktycznie zobaczyć, że jest to zrobione w dobry...
Poruszająca i pełna emocji historia, napisana niezwykle plastycznie. Odniesienie do lat 70tych, które pozostaje aktualne - szukanie prawdy o sobie, lęki, potrzeba akceptacji, miłość...to jest ponadczasowe. Czytając czułam się wplątana w myśli i uczucia bohaterów. Do tego mnóstwo odniesień do kultury, muzyki i historii tamtych lat.
Poruszająca i pełna emocji historia, napisana niezwykle plastycznie. Odniesienie do lat 70tych, które pozostaje aktualne - szukanie prawdy o sobie, lęki, potrzeba akceptacji, miłość...to jest ponadczasowe. Czytając czułam się wplątana w myśli i uczucia bohaterów. Do tego mnóstwo odniesień do kultury, muzyki i historii tamtych lat.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dziękuje Wydawnictwu Beya za egzemplarz recenzencki. Jeżeli miałabym opisać jednym słowem książkę autorstwa James’a Brandona pod tytułem ,,Ziggy, stardust i ja’’, zdecydowanie byłoby to cierpienie. Książka porusza wiele ważnych tematów takich jak alkoholizm, przemoc, smierć bliskiej osoby, homofobia oraz rasizm. Uważam, że przed przeczytaniem tej książki naprawdę warto zapoznać się z jej tematyką. Muszę przyznać, ze jest to jedna z najbardziej wartościowych książek jakie miałam przyjemność przeczytać. Przepiękna historia o dwóch chłopakach, którzy pomimo wszelkich przeciwności losu, zakochują się w sobie. Niestety żyją oni w czasach pełnych nienawiści i okrucieństwa. Pomimo uczuć, które ich łączą, presja wywołana przez otoczenie, źle wpływa na ich relacje. Czy poradzą sobie z towarzyszącymi im emocjami i nie będą przejmować się opinią innych. Przeczytaj wspaniałą pozycje od Wydawnictwa Beya i przekonaj się sam! @marble_heart_books
Bardzo dziękuje Wydawnictwu Beya za egzemplarz recenzencki. Jeżeli miałabym opisać jednym słowem książkę autorstwa James’a Brandona pod tytułem ,,Ziggy, stardust i ja’’, zdecydowanie byłoby to cierpienie. Książka porusza wiele ważnych tematów takich jak alkoholizm, przemoc, smierć bliskiej osoby, homofobia oraz rasizm. Uważam, że przed przeczytaniem tej książki naprawdę...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPorywająca historia dwójki nastolatków żyjących w roku 1973. W czasach kiedy homofobia i rasizm były rozprzestrzenione na dużą skalę. Autor pokazuje wiele wartości, i nie raz zmusza nas do zastanowienia się nad pewnymi kwestiami. Przed przeczytaniem należy zapoznać się z tw, ponieważ jest ich wiele ( próba gwałtu, homofobia, rasizm, alkoholizm, nadużycie substancji psychoaktywnych itp). Książka napisana metaforycznie, co porywa nas i sprawia że czytanie tej historii mimo poruszanych tematów jest przyjemne.
Porywająca historia dwójki nastolatków żyjących w roku 1973. W czasach kiedy homofobia i rasizm były rozprzestrzenione na dużą skalę. Autor pokazuje wiele wartości, i nie raz zmusza nas do zastanowienia się nad pewnymi kwestiami. Przed przeczytaniem należy zapoznać się z tw, ponieważ jest ich wiele ( próba gwałtu, homofobia, rasizm, alkoholizm, nadużycie substancji...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo to była za książka…
.
opisowość, obrazowość, metaforyczność - przepiękny język - to wszystko znajdziecie w „Ziggy, Stardust i ja”. momentami oniryczność wypowiedzi może wprowadzać zamieszanie, ale później naprawdę nabiera to sensu.
.
muzyka!! to jak cudownie wplatane są teksty piosenek, opisywanie samych dźwięków, czy traktowanie artystów niczym bogów? c u d o.
.
nasz główny bohater - Jonathan - musi mierzyć się ze straszną rzeczywistością tamtych lat i tyle cierpienia oraz bólu ukazanego w tej historii bardzo mnie przytłoczyło. niemniej, równoważy się to z magią oraz miłością, którą ta książka także emanuje.
.
uwielbiam postać Weba, która pokazuje nam świat Rdzennej Ludności Ameryki oraz kompletnie innej świadomości traktowania ówcześnie osób queer. Web to bardzo silny człowiek - pełen gniewu, złości, ale również czułości i dobroci. kocham kreacje jego oraz jego rodziny.
.
nie jest to książka łatwa. zawiera pełno bólu, cierpienia, ale również pełno piękna, miłości i radości.
.
TW: terapia konwersyjna i elektrowstrząsowa, rasizm, queerfobia, alkoholizm, przemoc policji oraz przemoc seksualna, nadużywanie środków psychoaktywnych
Co to była za książka…
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
opisowość, obrazowość, metaforyczność - przepiękny język - to wszystko znajdziecie w „Ziggy, Stardust i ja”. momentami oniryczność wypowiedzi może wprowadzać zamieszanie, ale później naprawdę nabiera to sensu.
.
muzyka!! to jak cudownie wplatane są teksty piosenek, opisywanie samych dźwięków, czy traktowanie artystów niczym bogów? c u d o.
.
nasz...
Tytuł: "Ziggi Stardust i ja"
Wydawnictwo:
Czytaliście kiedyś książkę, którą zmiotła was z planszy a jednocześnie chcieliście więcej? Nie? To nie czytaliście tek pięknej książki, która posiada wszystkie aspekty!
"Ziggi Stardust i ja" to książka o wyzdrowieniu po ogromnej traumie jaką była terapia awersyjna stosowana w latach 70. Czytając ja nie byłam w stanie wyobrazić sobie bo "hej mamy XXIw. Takie rzeczy działy się przecież tak dawno", dopiero ta książka uświadomiła mi jak bardzo cierpieli ludzie...
Szczeze mówiąc? Okładka mnie zmyliła. Bardzo. Spodziewałam się wesołej historii, a otrzymałam bardzo ciężką, ale za to wartościowa książkę o odnajdywaniu siebie. Na pewno jest to bardzo wartościowa pozycja.
Najlepsza w tej książce jest relacja Jonathana z Webem nie powiem ten drugi rozgrzał mi serce. Była, jak miód na rany tej historii. Jonathan w pewnym pomencie historii woli żyć w świecie wyobraźni niż w tym rzeczywistym. Na pewno nie było to zdrowe dla jego psychiki. Patrząc na to co już przeszedł i to co w najbliższym czasie miał przeżyć..
Musiałam robić przerwy w czytaniu, niektóre sytuacje były dla mnie za mocne. Jednak jest to jedna z najbardziej wartościowych pozycji , jakie miałam w tym roku okazję przeczytać 🙌🏻
Tytuł: "Ziggi Stardust i ja"
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydawnictwo:
Czytaliście kiedyś książkę, którą zmiotła was z planszy a jednocześnie chcieliście więcej? Nie? To nie czytaliście tek pięknej książki, która posiada wszystkie aspekty!
"Ziggi Stardust i ja" to książka o wyzdrowieniu po ogromnej traumie jaką była terapia awersyjna stosowana w latach 70. Czytając ja nie byłam w stanie wyobrazić...
Zaczynając czytać tę książkę totalnie nie wiedziałam czego mam się po niej spodziewać i nie ukrywam, że przez pierwsze kilkanaście stron byłam w stosunku do niej negatywnie nastawiona, ale im dalej czytałam tym byłam nią coraz bardziej zachwycona. Przeczytałam już naprawdę wiele książek z reprezentacją LGBTQ+, ale ta automatycznie trafia do topki najlepszych. „Ziggy, stardust i ja” to książka absolutnie wyróżniająca się na tle innych książek o tej tematyce. Jeszcze nigdy wcześniej nie przeczytałam czegoś takiego.
Cała historia jest tak wyjątkowa, tak inna, że sprawia iż ta książka jest totalnie unikatowa. Autor pokazuje nam świat, który jest smutny, wstrząsający, wręcz nie mieszczący się w głowie. Czytam to w 2023 roku i myśle sobie „Boże coś takiego naprawdę miało kiedyś miejsce”, mało tego w notce od autora dowiaduje się, że takie rzeczy nadal dzieją się na świecie! To jest okropne, absolutnie nieakceptowalne. Niezwykle cieszę się, że ta książka powstała, że James Brandon postanowił mówić o tym głośno! Bo nie zawsze zdajemy sobie sprawę z takich rzeczy, a to są sprawy, o których warto a nawet trzeba wiedzieć.
W książce mamy przedstawioną historię Jonathana Collinsa, który od lat „leczy się” elektrowstrząsami z rzekomej choroby jaką jest homoseksualizm. Samo to jest już szokujące. To jak poboczne postaci cały czas wkładają chłopakowi do głowy to, że przez to, że jest sobą, jest „czymś złym” czymś „nienaturalnym” do tego stopnia, ze Jonathan zaczyna sam w to wierzyć. Na szczęście na drodze głównego bohatera pojawia sie Web, który pomaga zrozumieć Jonathanowi, że to, że kocha kogoś tej samej płci jest jak najbardziej okej a nawet powinien traktować to jak dar.
Baaardzo polubiłam się z Webem, biło od niego ogromne ciepło, dobroć i wyrozumiałość. Cieszę się, że główny bohater spotkał kogoś takiego na swojej drodze i dzięki niemu mógł zrozumieć coś, co wiedział od zawsze, ale było to stłumione w jego umyśle, przez wpływ tokstycznego otoczenia.
Dodatkowo w książce poruszany jest także temat rdzennych Amerykanów, którzy również nie mieli łatwego życia. W książce, rodzina Weba jest wyszydzana, zastrzaszana a nawet dochodzi do napaści na nich w ich wlasnym domu!
Dosłownie nie wiem co miałabym więcej napisać o tej książce, bo jest tak ważna, tak wspaniała i tak inna, że aż prosi się o przeczytanie. Ta książka to totalna rewolucja, którą wierzcie mi- chcecie poznać. Dlatego naprawdę, naprawdę musicie przeczytać „ziggy, straudst i ja”.
Zaczynając czytać tę książkę totalnie nie wiedziałam czego mam się po niej spodziewać i nie ukrywam, że przez pierwsze kilkanaście stron byłam w stosunku do niej negatywnie nastawiona, ale im dalej czytałam tym byłam nią coraz bardziej zachwycona. Przeczytałam już naprawdę wiele książek z reprezentacją LGBTQ+, ale ta automatycznie trafia do topki najlepszych. „Ziggy,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTW: śmierć matki przy porodzie; śmierć ojca na oczach dziecka; choroba alkoholowa ojca; terapia awersyjna elektrowstrząsami; prześladowanie w szkole; napaść na tle sxksualnym; homofobia; rasizm; nienawiść rasowa; przemoc policji
Akcja rozgrywa się w 1973 r., przed wykreśleniem homoseksualizmu z rejestru chorób psychicznych. 17-letni Jonathan przechodzi terapię awersyjną z użyciem elektrowstrząsów; prowadzoną przez psychiatrkę. Jego ojciec nie może się doczekać, gdy syn będzie zdrowy, naprawiony i normalny... Web, nowy kolega ze szkoły, pomaga zrozumieć Jonathanowi, że wszystko jest z nim w porządku. Do tego jednak droga nieprosta. Drugi z głównych wątków to prześladowanie rdzennej ludności Ameryki i wydarzenia z 1973 r. zwane Wounded Knee II. Wszystko zaś okraszone m.in. muzyką Bowiego.
Nie tak znowu często w trakcie lektury potrzebuję dłuższych przerw. Tę książkę tak właśnie czytałem. Niektóre fragmenty wymagały naprawdę dobrej chwili, by zmierzyć się z nimi z powodzeniem.
Na szczęście zakończenie nie jest przesłodzone, jest dobre, i dające nadzieję.
5/5
TW: śmierć matki przy porodzie; śmierć ojca na oczach dziecka; choroba alkoholowa ojca; terapia awersyjna elektrowstrząsami; prześladowanie w szkole; napaść na tle sxksualnym; homofobia; rasizm; nienawiść rasowa; przemoc policji
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja rozgrywa się w 1973 r., przed wykreśleniem homoseksualizmu z rejestru chorób psychicznych. 17-letni Jonathan przechodzi terapię awersyjną z...
David Bowie i jego muzyka zawsze przeplatałam się w moim życiu, gdy zobaczyłam tę książkę, no nie mogłam przejść obojętnie. Myślałam, że to zwykła młodzieżówka niewnosząca nic do mojego życia, która jest, po prostu ''okej'', ależ się myliłam!
Czy wiecie kim był Ziggy Stardust? A może znacie twórczość Davida Bowiego?
Mamy rok 1973, młody Jonathan cierpi. Cierpi fizycznie, cierpi psychicznie. Jest ''inny'' w czasach gdy nie można było odnosić się ze swoimi poglądami, przekonaniami czy orientacja. Cierpi, bo jego ojciec jest alkoholikiem. Cierpi, bo jest nieakceptowany.
Chłopak przeżywa swój najgorszy czas, nastolatkowie potrafią strasznie zniszczyć życie, o czym przekonujemy się na kartach tej powieści.
Najgorsze w życiu głównego bohatera, że nie jest akceptowany przez najbliższą sobie osobę, czyli ojca. Nie akceptuje on 'odmienności syna' i wysyła go na leczenie.
Gdy w najmniej oczekiwanym momencie pojawia się ktoś, kto po prostu ratuje mu życie, my jako czytelnicy nie spodziewamy się tego co się wydarzy.
Opis nie odzwierciedla emocji jakie ta książka ze sobą przynosi. Rozpacz, frustracja, ale i nieokreślony rodzaj ulgi. Gdy Jonathan zaczynał rozmawiać z Ziggym i zawieszał się w życiu realnym, potrafiłam wyobrazić sobie jego ból.
Jedynym z najlepszych wątków tej książki to relacja między Webem a Jonathanem, była bardzo prawdziwa i taka ucząca. Web pomimo tego, że nie do końca jest postacią którą lubię, z całą pewnościąjest bardzo ważny dla tej historii. Dzięki niemu ten biedny szesnastoletni chłopak odnalazł spokój i upragnioną akceptacje.
Ta książka podobała mi się niesamowicie, Pomimo tego, że porusza bardzo trudne wątki, robi to w udany sposób. Jest to książka mocna i ważna. Bohaterowie są wykreowani bardzo realnie, wielu młodych ludzi może odnaleźć siebie. Zdecydowanie do tej książki pasuje stwierdzenie 'przesiąknięta bólem' tym bólem i my przesiąkamy podczas czytania, co jest bardzo dobrze i obrazowo zrobione. Napisać, że to piękna historia to jak nic nie napisać. Mocna wstrząsająca i do przeczytania dla każdego! Pomimo tego.że 1973 jest dawno za nami, myślenie niektórych zatrzymało się właśnie wtedy. Ta książka jest idealna, żeby przypomnieć innym, że 'mniejszości' i osoby 'inne' też mają prawo godnie żyć.
David Bowie i jego muzyka zawsze przeplatałam się w moim życiu, gdy zobaczyłam tę książkę, no nie mogłam przejść obojętnie. Myślałam, że to zwykła młodzieżówka niewnosząca nic do mojego życia, która jest, po prostu ''okej'', ależ się myliłam!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy wiecie kim był Ziggy Stardust? A może znacie twórczość Davida Bowiego?
Mamy rok 1973, młody Jonathan cierpi. Cierpi fizycznie,...
sięgając po tą książkę spodziewałam się kolejnej luźnej i komfortowej młodzieżówki… nie sądziłam, że ta pozycja roztrzaska moje serce na milion małych kawałków-
piękna, smutna i uczuciowa. autor świetnie wykreował bohaterów, dzięki cudownemu stylu pisania łatwo było mi ich sobie wyobrazić, a nawet miałam wrażenie, że jestem częścią tej historii :’D
nawiązania do muzyki i ziggy’ego to złoto, zbudowały cudowny klimat i poprawiały humor po bardziej bolesnych momentach :’D
przed przeczytaniem zapoznajcie się z listą tw, bo książka porusza ciężkie tematy!
sięgając po tą książkę spodziewałam się kolejnej luźnej i komfortowej młodzieżówki… nie sądziłam, że ta pozycja roztrzaska moje serce na milion małych kawałków-
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo topiękna, smutna i uczuciowa. autor świetnie wykreował bohaterów, dzięki cudownemu stylu pisania łatwo było mi ich sobie wyobrazić, a nawet miałam wrażenie, że jestem częścią tej historii :’D
nawiązania do muzyki i...
szkoda mi bardzo było jonathana, gdyż ojciec alkoholik nie akceptował „odmienności” syna, przez co był zmuszany do zabiegów, które miały go „naprawić”. web był osobą, dzięki której zaakceptował siebie, stał się odważniejszy i pewniejszy siebie oraz swoich uczuć. podobała mi się bardzo i koniecznie polecam przeczytać, gdyż porusza dużo ważnych oraz aktualnych tematów
szkoda mi bardzo było jonathana, gdyż ojciec alkoholik nie akceptował „odmienności” syna, przez co był zmuszany do zabiegów, które miały go „naprawić”. web był osobą, dzięki której zaakceptował siebie, stał się odważniejszy i pewniejszy siebie oraz swoich uczuć. podobała mi się bardzo i koniecznie polecam przeczytać, gdyż porusza dużo ważnych oraz aktualnych tematów
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to✨To było TO czego od dawna szukałam i potrzebowałam!! „Ziggy, Stardust i ja” Jamesa Brandona to książka przesiąknięta bólem i muzyką, opowieść o upadku i powstaniu. Jest to debiutowa książka autora, która zdecydowanie postawiła mu wysoką poprzeczkę! To było coś niesamowitego!!! Nie jest to jednak typowa książka kategorii Young Adult, ponieważ w niej poruszano bardzo wiele trudnych i głębokich tematów.
✨Maj 1973 roku. Bardzo ciężkie czasy, ogarnięte wojną w Wietnamie, nierównością, niesprawiedliwością. "Inność" jest źle odbierana a homoseksualizm karany i uznawany za chorobę psychiczną. Te wydarzenia nadały jej "uroku" jeśli można powiedzieć tak o tak okrótnych i trudnych tematach.
✨Główny bohater naszej książki to przeuroczy, 17 letni Jonathan Collins, który jest homoseksualny i żyje w przekonaniu, że jest chory. Stara się "naprawić" siebie, aby nikogo już więcej nie rozczarować. W pewnym momencie bohater faktycznie zaczyna wariować, ponieważ woli żyć w swojej wyobraźni, niż w przykrej, pustej i samotnej rzeczywistości. Jonathan ma problemy w rodzinie, bo ojciec jest alkoholikiem i absolutnie nie akceptuje wyborów chłopca. Kolejne problemy związane są ze szkołą, gdzie chłopiec jest nieustannie wyśmiewany i gnębiony przez rówieśników. Jedyną osobą, która staje w jego obronie przed całym światem i jest z nim mimo wszystko, jest jego przyjaciółka Starla, która musi wyjechać na całe lato i pozostawić chłopca w jego rzeczywistości. Za pomocą muzyki, a dokładnie jego idola — Ziggy, on przenosi się w tą alternatywną rzeczywistość, gdzie może czuć się "normalnym". Jest to jego ucieczka od rzeczywistości i bezpieczne miejsce!
✨Niedługo po wyjeździe przyjaciółki w szkole pojawia się nowy chłopak. Web jest indianinem. Doskonale wie, że nie ma szans, aby być akceptowanym przez białych ludzi. Poznają się oni w ciekawych okolicznościach ale o tym musicie przeonać się sami sięgając po tą niesamowitą pozycję! Ich historia jest niesamowita! Uczą się oni przebywać w swoim towarzystwie i nawzajem sprawiają, że codzienne życie jest odrobinę lepsze.
Co musicie wiedzieć o książce?
W książce pojawia się wątek LGBT. Poruszane są tematy ''ciężkie'' dla niektórych czytelników: bohaterowie żyją w czasach, kiedy to homoseksualizm był chorobą psychiczną, gdzie szerzył się rasizm i brak wolności seksualnej. W tamtych latach również kobiety walczyły o swoje prawa co przewija się w tej pozycji.
Osobiście jestem oczarowana tą historią! Język i styl pisania autora jest niesamowity i nadaje uroku całej historii. Czytając tą książkę płynęłam przez kartki bardzo szybko i lekko mimo poruszanych ciężkich tematów. Zdecydowanie jestem fanką relacji bohaterów i często płakałam bo tak połączyłam się z nimi emocjonalnie. Dodatkowo książka zawiera wiele odniesień do kultowych piosenek, które totalnie skradły moje serce! I LOVE IT!
Polecam, każdemu jednak moim zdaniem jest to książka 16/17+
9,5/10
✨To było TO czego od dawna szukałam i potrzebowałam!! „Ziggy, Stardust i ja” Jamesa Brandona to książka przesiąknięta bólem i muzyką, opowieść o upadku i powstaniu. Jest to debiutowa książka autora, która zdecydowanie postawiła mu wysoką poprzeczkę! To było coś niesamowitego!!! Nie jest to jednak typowa książka kategorii Young Adult, ponieważ w niej poruszano bardzo wiele...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężka to była książka, ale nie jestem tym zaskoczona ani trochę. Lata 70, kiedy gejostwo było chorobą, rasizm czymś zabawnym, a przemoc domowa czymś na porządku dziennym. "Ziggy, Stardust i Ja" to ciekawa książka, w której łatwo znaleźć odbicie lat siedemdziesiątych. Z jednej strony blichtr, błyskotki i skoczne piosenki, a z drugiej cierpienie, uprzedzenia i siniaki. I taka właśnie trochę jest ta książka, bo autorowi klimat wyszedł idealnie. Historia łapiąca czytelnika na ciekawy styl, na piękną okładkę, uroczą, przepełnioną (nie)szlachetnym cierpieniem relację... A wszystko to przeplatane ciężarem bolesnej, obrzydliwej homofobii, straty i smutku.
Ale przecież nic się nie dzieje i, jak śpiewają Bee Gees, "you're stayin' alive". Poszukujesz siebie, modlisz o akceptację i próbujesz przeżyć. Muszę powiedzieć, że jest to absolutnie pochłaniające i książka zdecydowanie skłania do przemyśleń.
"Ziggy" jest napisana w dość specyficzny sposób. Styl autora, dość chaotyczny i niekosekwentny, przypomina poszarpane myśli. Czasem zdania są niecałkiem gramatyczne, czasem wyrwane z kontekstu. Czasem niektóre myśli panicznie wyciszane, a czasem pielęgnowane jak najdroższy skarb. Jakimś sposobem to wszystko działa, bo książka jest przez to niemal dziełem sztuki - nie jestem tylko pewna czy będzie to działało wśród osób młodych, do których w końcu książka jest kierowana. Mam nadzieję, że tak bo dzikość tej książki, smutek i pewna delikatność tej powieści sprawiają, że zostaje w sercu i chce się ją polecać. 🩷
Ciężka to była książka, ale nie jestem tym zaskoczona ani trochę. Lata 70, kiedy gejostwo było chorobą, rasizm czymś zabawnym, a przemoc domowa czymś na porządku dziennym. "Ziggy, Stardust i Ja" to ciekawa książka, w której łatwo znaleźć odbicie lat siedemdziesiątych. Z jednej strony blichtr, błyskotki i skoczne piosenki, a z drugiej cierpienie, uprzedzenia i siniaki. I...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJonathan jest nastolatkiem mieszka z ojcem który jest alkoholikiem. Chłopak choruje na astmę oraz uważa ze coś jest z nim nie tak. Nasz bohater ucieka przed wszystkimi problemami do swojego zamkniętego świata. Ten świat to jego taka bańka która go chroni. Zmaga się ze samotnością odrzuceniem i lękami.
Chłopak ma tylko jedna przyjaciółkę i to z nią się zawsze trzyma. Reszta jego rówieśników okropnie go traktuje. Gdy pewnego dnia na jego drodze staje Web jak później nasz bohater ucieka dowiaduje są całkiem podobni.
Sama nie wiem jak opisać co czuję. Zaczęłam czytać książkę totalnie w ciemno nie czytając opisu. Totalnie ważną książka którą musicie przeczytać. Ukazuje ona obraz osób homoseksualnych w latach 70 XX w. Czytając tą książkę miałam poprostu ochotę przytulić mocno naszego bohatera i nie puszczać.
Naprawdę chyba najgorsze jest czytanie przedewszystkim o krzywdzie jaka dzieje się drugiej osobie. Rasizm homofobia napaści seksualne..
Każdy wątek zawarty w tej książce jest bardzo ważny a autor idelanie to ukazał. Jestem w szoku jak dobry jest to debiut autora. Ta książka niemiała niewiadomo jak rozbudowanego świata skupiała się głowie na ludziach na relacjach. Można dopisać tą książę jako również "na czasie" gdyż dalej osoby innej orientacji są wytykane palcami oraz uważane za chore.
Koniecznie zapoznajcie się z tą pozycją.
Jonathan jest nastolatkiem mieszka z ojcem który jest alkoholikiem. Chłopak choruje na astmę oraz uważa ze coś jest z nim nie tak. Nasz bohater ucieka przed wszystkimi problemami do swojego zamkniętego świata. Ten świat to jego taka bańka która go chroni. Zmaga się ze samotnością odrzuceniem i lękami.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChłopak ma tylko jedna przyjaciółkę i to z nią się zawsze trzyma....
Muszę przyznać, że to naprawdę piękna historia, która podbiła moje serduszko mimo ciężkich tematów jakie porusza czuć w niej ból, niesprawiedliwość brak zrozumienia. Uważam, że jest to bardzo wartościowa książka, uczy, daje wiele do myślenia. Jestem bardzo tolerancyjną osobą, wspieram osoby LGBTQ+. Ciężko czyta mi się takie książki, boli mnie to, że ludzie doświadczali, doświadczają i najprawdopodobniej będą doświadczać złego traktowania tylko i wyłącznie dlatego, że kochają kogoś innego lub czują się kimś innym.
Książka jest wzruszająca, chwyta za serducho. Po przeczytaniu powieści nadal i raczej jeszcze przez długo będę zastanawiać się dlaczego ludzie tak łatwo wykluczają innych ze społeczeństwa, dlaczego uważają ich za kogoś gorszego. Autor porusza bardzo ważne i trudne tematy w lekki, zrozumiały sposób.
Co znajdziesz w książce ,,ziggy, stardust i ja":
- rasizm,
- homofobia,
- próby akceptacji siebie,
- wykluczenie,
- wątek LGBT,
Podsumowując książka zostanie w mojej głowie jeszcze na długo. Myślę, że mogę wam ją polecić, jest warta przeczytania. Otwiera oczy na wiele spraw, pokazuję trudy życia codziennego niektórych z nas, a my czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego co przechodzą inni ludzie.
Muszę przyznać, że to naprawdę piękna historia, która podbiła moje serduszko mimo ciężkich tematów jakie porusza czuć w niej ból, niesprawiedliwość brak zrozumienia. Uważam, że jest to bardzo wartościowa książka, uczy, daje wiele do myślenia. Jestem bardzo tolerancyjną osobą, wspieram osoby LGBTQ+. Ciężko czyta mi się takie książki, boli mnie to, że ludzie doświadczali,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczynając tę książkę spodziewałam się przyjemnej, uroczej historii dwóch chłopców z lat 70. Okazała się jednak niesamowicie wartościową pozycją. Bolesną książką, która jednak daje nadzieję, która uderza i dociera do czytelnika. W piękny sposób. Bo to była piękna książka.
Zaczęłam ją czytać w piątek (skończyłam w sobotę), usiadłam i na raz przeczytałam 100 stron. Nawet nie pamiętam kiedy. Strasznie się wciągnęłam. Uwielbiam głównego bohatera, z którego perspektywy przedstawiona jet historia. Tak dobrze mi się to czytało! To jak Jonathan postrzegał rzeczywistość było czymś niesamowitym. Uwielbiałam czytać o tym co siedzi w jego głowie, jego przemyślenia. Jednocześnie był jednak bardzo skrzywdzony. Przez większość książki, próbował się "naprawić", stać się "normalnym". To w pewnym sensie było dla mnie i myślę że dla innych czytelników też bardzo bolesne.
Książka jest też pełna cytatów. Wartościowych, ważnych i pięknych, które dają do myślenia. Ta ksiazka daje mi vibe "Arystotelesa i Dantego..." mimo, że to zupełnie różne historie.
Jestem zakochana w relacji chłopców. Uwielbiam to jak Web pokazywał Jonathanowi, że to jest okej. Że ich relacja jest okej. Samo dojrzewanie i dążenie do akceptacji siebie również jest tu świetnie przedstawione 🌈🤌
Muszę jeszcze wspomnieć o terapii konwersyjnej. Kiedy czytałam jeden z opisów miałam łzy w oczach. Ja jestem dosyć wrażliwą osobą, więc nie mówię że wszyscy będziecie tutaj płakać ale jestem pewna, że w jakimś stopniu was to uderzy. Czytając cieszyłam się, że nie żyję w tamtych czasach - czasach kiedy homoseksualizm był jeszcze uznawany za chorobę.
Na zakończenie tej recenzji przytoczę wam ostatnie zdanie opisu, które idealnie podsumowuje tę historię: "Przejmująca opowieść o dojrzewaniu, która zapowiada nadejście wspaniałego i ważnego głosu w książkach przeznaczinych dla młodzieży".
Czytajcie, bo warto.
Zaczynając tę książkę spodziewałam się przyjemnej, uroczej historii dwóch chłopców z lat 70. Okazała się jednak niesamowicie wartościową pozycją. Bolesną książką, która jednak daje nadzieję, która uderza i dociera do czytelnika. W piękny sposób. Bo to była piękna książka.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczęłam ją czytać w piątek (skończyłam w sobotę), usiadłam i na raz przeczytałam 100 stron. Nawet...
Do tej książki podchodziłam z ogromnym dystansem. Jednak jak się okazało- nie potrzebnie. Jest to meeega słodka i szybka do czytania młodzieżówka.
🎶 Na początku musze zaznaczyć, iż akcja książki dzieje się w latach 70, kiedy osoby nieheteronormatywne uznawane były za chore.
Więc jeśli szukacie czegoś lekkiego, raczej nie sięgałabym po akurat te pozycje.
🎶 Gdy zaczynałam ją czytać, odrazu zwróciłam uwagę na nieco chaotyczny styl pisania. Chociaż z czasem przyzwyczaiłam się do stylu narracji głównego bohatera.
Końcowo, budowanie zdań w sposób jakim pisze autor, nadało mi więcej charakteru Jonathanowi i czułam się jakbym czytała jego pamiętnik.
🎶 Postacie są stworzone naprawdę fajnie i Jonny, który kocha muzykę to moja totalna bratnia dusza 🫶
Dodatkowo słowa jakie przychodzą głównemu bohaterowi do głowy, gdy widzi chłopaka w którym jest zakochany…❤️🩹
🎶 Czytanie o tym, jak cały świat wmawia Jonnemu, że jest chory nie było łatwe i gdy zdacie sobie sprawę, że takie rzeczy kiedyś były na porządku dziennym jest po prostu smutne.
+ notka od autora 💔
Podsumowując, uwielbiam relacje głównych bohaterów i ich historie samą w sobie.
Do tej książki podchodziłam z ogromnym dystansem. Jednak jak się okazało- nie potrzebnie. Jest to meeega słodka i szybka do czytania młodzieżówka.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🎶 Na początku musze zaznaczyć, iż akcja książki dzieje się w latach 70, kiedy osoby nieheteronormatywne uznawane były za chore.
Więc jeśli szukacie czegoś lekkiego, raczej nie sięgałabym po akurat te pozycje.
🎶 Gdy zaczynałam...
Ta historia jest przecudowna, pomimo, że jest pełna bólu i niesprawiedliwości. Za to uczy tolerancji i pokazuje spojrzenie na świat z innej perspektywy. W pełni wartościowa książka, którą powinien przeczytać każdy!
Autor ma przyjemne pióro, czytałam to z przyjemnością. Potrafi poruszyć naprawdę ważne tematy w świetny sposób. Oczywiście nie obeszło się bez emocji, a w szczególności wzruszenia.
Bohaterowie są naprawdę wyjątkowi. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, że ktoś na świecie przechodzi to samo co Johnathan.
Książka jest ciężka, bo jednak porusza trudną tematykę, jednak uważam, że jest warta uwagi. Pokazuje czytelnikowi jaka niesprawiedliwość może spotkać niewinną osobę.
Ta historia jest przecudowna, pomimo, że jest pełna bólu i niesprawiedliwości. Za to uczy tolerancji i pokazuje spojrzenie na świat z innej perspektywy. W pełni wartościowa książka, którą powinien przeczytać każdy!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor ma przyjemne pióro, czytałam to z przyjemnością. Potrafi poruszyć naprawdę ważne tematy w świetny sposób. Oczywiście nie obeszło się bez emocji, a w...
Historia Jonathana była niezwykle przejmująca. Było w niej wiele niesprawiedliwości, cierpienia i bólu. Nadal trudno mi zrozumieć, dlaczego tak łatwo jest uznać kogoś za niepasującego, innego czy gorszego. Dlatego uważam, że dobrze jest poznawać nowe perspektywy, przełamujące uprzedzenia. To najlepszy sposób na zrozumienie, rozwijanie empatii i wsparcia. Uprzedzam, że to nie jest łatwa książka. Porusza temat homofobii i rasizmu. Wielokrotnie łamie serce.
To opowieść o szukaniu spokoju, radości i szczęścia. O próbach odnalezienia się w nieakceptującym i oceniającym otoczeniu. O dopasowywaniu się do oczekiwań. O doświadczaniu i zaprzeczaniu, o kochaniu i stracie.
To przede wszystkim opowieść ucząca szacunku do inności i odmiennych poglądów. Zrozumienia, że ludziom należy się szacunek, a rozszerzenie perspektywy o nowe poglądy ułatwi zrozumienie otoczenia.
Pisarz prowadzi tę opowieść lekko, w sposób przystępny i zrozumiały. Mimo poruszania trudnych i mogących być triggerami tematów czytaniu nie towarzyszyło uczucie niepokoju.
Ta książka zostanie ze mną na długo. Mam nadzieję, że przeczyta ją wiele osób i spróbuje zrozumieć, jak trudnej codzienności doświadczają niektórzy z nas.
Współpraca reklamowa z @wydawnictwo.beya 🌺
Historia Jonathana była niezwykle przejmująca. Było w niej wiele niesprawiedliwości, cierpienia i bólu. Nadal trudno mi zrozumieć, dlaczego tak łatwo jest uznać kogoś za niepasującego, innego czy gorszego. Dlatego uważam, że dobrze jest poznawać nowe perspektywy, przełamujące uprzedzenia. To najlepszy sposób na zrozumienie, rozwijanie empatii i wsparcia. Uprzedzam, że to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZiggy, Stardust i ja🔭
〝Poradzisz sobie. Musisz tylko wejść spojrzeniem poza tutaj, uwierzyć w tego siebie, którym naprawdę jesteś w gwiazdach. Ja wierzę, mały.〞
𝑚𝑜𝑗𝑎 𝑜𝑝𝑖𝑛𝑖𝑎
Ta młodzieżówka nie należy do łatwych. Porusza traumy bohaterów i ciężkie tematy, jakim jest rasizm, prześladowanie w szkole, alkoholizm, homofobia, terapia konwersyjna, walka Indian o swoje prawa, próba gwałtu. Jonathan, czyli główny bohater, przechodzi widoczną przemianę. Nie załamuje się, tylko bierze sprawy w swoje ręce, ma odwagę być sobą i zamierza walczyć o lepsze jutro. Ta książka dzięki obecności przyjaciół, sojuszników i „rodziny z wyboru” jest książką, która daje również nadzieję, i otula. Styl pisania autora i tłumaczenie przypadło mi do gustu, także mimo trudnej tematyki przyjemnie czytało mi się tę książkę.
Ziggy, Stardust i ja🔭
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to〝Poradzisz sobie. Musisz tylko wejść spojrzeniem poza tutaj, uwierzyć w tego siebie, którym naprawdę jesteś w gwiazdach. Ja wierzę, mały.〞
𝑚𝑜𝑗𝑎 𝑜𝑝𝑖𝑛𝑖𝑎
Ta młodzieżówka nie należy do łatwych. Porusza traumy bohaterów i ciężkie tematy, jakim jest rasizm, prześladowanie w szkole, alkoholizm, homofobia, terapia konwersyjna, walka Indian o swoje prawa,...
Książka ta porusza naprawdę ważne tematy, jednakże śmiało mogę stwierdzić że nie należy do komfortowych historii.
Kiedy ją czytałam spowodowała we mnie natłok wielu emocji. Na samym początku bardzo ciężko mi się ją czytało, ale kiedy coraz bardziej zagłębiałam się w jej historię, jestem dziś w stanie stwierdzić, że utwór ten na długo pozostanie w mojej pamięci. Mamy szansę poznać głównego bohatera Jonathana, jego ukochaną przyjaciółkę Starle oraz Weba, który osobiście skradł moje serce. To właśnie on pokazał Jonathanowi, że posiadanie innej orientacji wcale nie musi być takie złe, a wręcz przeciwnie. Pokazał mu, że taka osoba jest w 100% normalna i absolutnie nie ma w tym nic dziwnego! Wcześniej uciekał w bezpieczną oazę swojej własnej wyobraźni, gdzie szukał wsparcia Ziggy’ego Stardusta i zmarłych bliskich, w tym swojej matki której tak naprawdę nigdy nie miał okazji poznać. Web stał się pierwszą osobą w jego prawdziwym świecie, która postrzegała go jako normalnego , a wręcz idealnego. Rekomenduje, aby przed sięgnięciem tej książki zapoznać się z listą ostrzeżeń, ponieważ jak już na początku pisałam nie jest to łatwa książka. Pokazuje ona wręcz brutalną rzeczywistość młodego bohatera w latach 70, ale także jego trudne relacje z ojcem i nie tylko. Warto dodać, że porusza również pewien ważny problem, jakim jest rasizm. Dlatego też myśle, że książka ta jest przynajmniej dla czytelników 16+ ze względu na jej ciężką tematykę. Mimo to uważam, że jest to dzieło, po które zdecydowanie jest warto sięgnąć!
Książka ta porusza naprawdę ważne tematy, jednakże śmiało mogę stwierdzić że nie należy do komfortowych historii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy ją czytałam spowodowała we mnie natłok wielu emocji. Na samym początku bardzo ciężko mi się ją czytało, ale kiedy coraz bardziej zagłębiałam się w jej historię, jestem dziś w stanie stwierdzić, że utwór ten na długo pozostanie w mojej pamięci. Mamy szansę...
Dziękuję Wydawnictwu BeYa @beywawydawnictwo za podesłanie książki do recenzji [współpraca reklamowa].
Maj 1973 roku. Bardzo ciężkie czasy, ogarnięte wojną w Wietnamie, nierównością, niesprawiedliwością. Główny bohater naszej książki - 17 letni Jonathan Collins - to niesamowicie urocza postać z niesamowitą wyobraźnią. Bez przerwy wyobraża sobie rozmowy ze zmarłą mamą oraz babcią, oraz główny motyw - spędza tam czas w kosmosie i rozmawia ze swoim idolem, Ziggym Stardustem (to pierwsze alter ego Davida Bowiego, stworzone na potrzeby płyty oraz piosenki w 1971 roku). Chłopak także zmaga się z wieloma problemami, ponieważ poza samotnością, choruje na zaburzenia lękowe oraz astmę. W szkole też lekko niestety nie ma... Przy jego boku trwa przyjaciółka - Starla, niestety i ona musi wyjechać na kilka tygodni, zostawiając Johnego samego. Pewnego dnia, to chaotycznego i nierealnego świata Johnego wkrada się Web, z rdzennego ludu Lakota. Chłopak jest trochę mroczny i bardzo pewny siebie. Z dumą pokazuje swoją orientację, czym imponuje Johnemu. Niestety ich uczucie przejdzie wielką próbę, w świecie w którym jest zakazane. Oboje dodatkowo muszą zmierzyć się z własnymi demonami.
Ciężka, ale bardzo wciągająca historia, pokazująca nietolerancję oraz szerzącą się, jawną niesprawiedliwość oraz bezprawne traktowanie ludzi innej rasy i orientacji. I już w tym miejscu każdemu polecam przeczytać, żeby choćby uświadomić sobie, co przechodziły osoby żyjące w tamtych latach - co więcej, aby uświadomić sobie, że takie traktowanie / zachowanie nadal w niektórych miejscach jest normą!Bardzo realistyczne i ciężkie w odbiorze opisy terapii konwersyjnej z której leczono osoby odmiennej orientacji, co wówczas uważano za chorobę psychiczną. Wspaniała, uświadamiająca książka, która momentami doprowadzała mnie do łez.
Wspaniałe zakończenie - Johnatan z zagubionego, wycofanego oraz straumatyzowanego chłopaka, nagle bierze swoje życie w swoje własne ręce, jest sobą i akceptuje to w pełni, kocha i nie zamierza się z tym ukrywać. Przyznam, że autor używa naprawdę ciężkich, czasem nie zrozumiałych dla mnie słów, dlatego początkowo książka długo mnie do siebie przyzwyczajała, jednak całość totalnie mi to wynagrodziłam. Nie zniechęcajcie się tym, naprawdę bardzo warto.
Dziękuję Wydawnictwu BeYa @beywawydawnictwo za podesłanie książki do recenzji [współpraca reklamowa].
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMaj 1973 roku. Bardzo ciężkie czasy, ogarnięte wojną w Wietnamie, nierównością, niesprawiedliwością. Główny bohater naszej książki - 17 letni Jonathan Collins - to niesamowicie urocza postać z niesamowitą wyobraźnią. Bez przerwy wyobraża sobie rozmowy ze zmarłą mamą oraz...
🤍Moja opinia: Książka porusza bardzo ważny temat. Przesiąknięta jest bólem i muzyką.
Bardzo podobał mi sie styl pisania autora jak i wstawki muzyczne, które nadawały tej książce niesamowity klimat!
Sama relacja dwójki młodych ludzi jest bardzo trudna i skomplikowana ale bardzo szczera. Każdy z nich zmaga się z własnymi problemami ale razem są dla siebie najlepszym lekarstwem. Szczerze przyznam się, że ciężko było mi czytać, ponieważ czułam w wielu momentach ogromny ból głównego bohatera i Weba którzy nie zasłużyli na takie traktowanie.
Mimo wszystko jest to książka, którą kazdy powinien przeczytać!Polecam bardzo serdecznie. 🤍
🤍Moja opinia: Książka porusza bardzo ważny temat. Przesiąknięta jest bólem i muzyką.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo podobał mi sie styl pisania autora jak i wstawki muzyczne, które nadawały tej książce niesamowity klimat!
Sama relacja dwójki młodych ludzi jest bardzo trudna i skomplikowana ale bardzo szczera. Każdy z nich zmaga się z własnymi problemami ale razem są dla siebie najlepszym...