Jestem wielką fanką Koontza od kilkunastu lat. Często wracam do jego książek, które mają specyficzny klimat, bywają intrygujące, klimatyczne a niektóre wręcz nieodkładalne. I jest to opinia o wszystkich jego książkach, które czytałam (a sporo tego było 🙂)Koontz kreuje oryginalnych bohaterów, przeciwstawia dobro i zło, które wciąż się ze sobą ściera. Wplatanie przez autora zdarzeń paranormalnych lub nieco fantastycznych wychodzi mu tak dobrze, gładko i sprytnie, że czytając jego książki można by się zastanowić czy oby napewno są to wydarzenia niemożliwe?😉 W powieściach Koonza napięcie jest budowane w szczególnie emocjonujący sposób, akcja dynamiczna a tajemniczość powala. Ten człowiek ma orginalne, niepowtarzalne i genialne pomysły na fabuły w swoich książkach. 😀 Bardzo polecam.
Jestem wielką fanką Koontza od kilkunastu lat. Często wracam do jego książek, które mają specyficzny klimat, bywają intrygujące, klimatyczne a niektóre wręcz nieodkładalne. I jest to opinia o wszystkich jego książkach, które czytałam (a sporo tego było 🙂)Koontz kreuje oryginalnych bohaterów, przeciwstawia dobro i zło, które wciąż się ze sobą ściera. Wplatanie przez autora...
Według mnie pomysł na fabułę ciekawy i wystarczający na solidne opowiadanie, ale na powieść okazał się zdecydowanie zbyt mało dopracowany. Rozwlekły początek tak mnie znudził, że zaczęło mnie irytować dosłownie wszystko. Autor gubił wątki, pomijał szczegóły, a skupiał się na nic nie wnoszących momentach. Zakończenie mocno przesadzone, głównie przez zaburzone wprowadzenie czytelnika w historię. Ogólnie książka nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia. Skończyło się tylko na obiecującym pomyśle, a gdzieś po drodze sam autor chyba się pogubił.
Według mnie pomysł na fabułę ciekawy i wystarczający na solidne opowiadanie, ale na powieść okazał się zdecydowanie zbyt mało dopracowany. Rozwlekły początek tak mnie znudził, że zaczęło mnie irytować dosłownie wszystko. Autor gubił wątki, pomijał szczegóły, a skupiał się na nic nie wnoszących momentach. Zakończenie mocno przesadzone, głównie przez zaburzone wprowadzenie...
Pieczara Gromów to moje pierwsze spotkanie z D.Koontzem. Czytając książki tegoż autora nigdy nie mam pewności, czy fabuła będzie zupełnie realistyczna, czy być może pojawią się w niej elementy fantastyczne. Dzięki temu czuje się dokładnie tak jak bohaterowie, którzy pomimo iż widzą dane zjawisko, nie ufają mu, ponieważ "to nie możliwe", "to nie istnieje".
Powieść czytałam dawno, więc nie pamiętam dobrze całej akcji, pamiętam jednak, że zakończenie wywarło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Dla klimatu i finału warto!
Pieczara Gromów to moje pierwsze spotkanie z D.Koontzem. Czytając książki tegoż autora nigdy nie mam pewności, czy fabuła będzie zupełnie realistyczna, czy być może pojawią się w niej elementy fantastyczne. Dzięki temu czuje się dokładnie tak jak bohaterowie, którzy pomimo iż widzą dane zjawisko, nie ufają mu, ponieważ "to nie możliwe", "to nie istnieje".
Sięgając po tę książkę nie sądziłam, że okaże się ona dla mnie tak dużym zaskoczeniem. Faktycznie początek jest lekko monotonny i ciężko się na nim skupić, jednakże skłamałabym, gdybym powiedziała, że całość nie zrobiła na mnie wrażenia.
Historia dziewczyny z utraconą pamięcią niesamowicie mnie wciągnęła. Akcja nie jest przewidywalna, a w dość duże zdezorientowanie wprowadziło mnie widzenie przez Susan duchów zabójców swojego chłopaka. Zakończenie jest zdecydowanie dziwne i nieprzewidywalne, a po przeczytaniu zostawia w człowieku pewnego rodzaju pustkę, moment na refleksje.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Koontza, jednak na pewno nie ostatnie.
Sięgając po tę książkę nie sądziłam, że okaże się ona dla mnie tak dużym zaskoczeniem. Faktycznie początek jest lekko monotonny i ciężko się na nim skupić, jednakże skłamałabym, gdybym powiedziała, że całość nie zrobiła na mnie wrażenia.
Historia dziewczyny z utraconą pamięcią niesamowicie mnie wciągnęła. Akcja nie jest przewidywalna, a w dość duże zdezorientowanie...
Dawno już nie czytałem,tego autora.To moja pierwsza książka.Koontza,którą mam na własność.Kupiona ,na chybił -trafił.
Suzan,i jej perypetie szpitalne.Ja to tak nazywam.
Trupy,duchy.Jaskinia.
Pewnie lekarz,raz miły raz nie.
Bardzo mi się podobało.
Mamy tu z eksperymentem medycznym.
Pewną dziwną korporację.
Suzan jest dość krzykliwa,uwaga.Byli też w Batumi.To dla mnie bardzo ważne.
Dawno już nie czytałem,tego autora.To moja pierwsza książka.Koontza,którą mam na własność.Kupiona ,na chybił -trafił.
Suzan,i jej perypetie szpitalne.Ja to tak nazywam.
Trupy,duchy.Jaskinia.
Pewnie lekarz,raz miły raz nie.
Bardzo mi się podobało.
Mamy tu z eksperymentem medycznym.
Pewną dziwną korporację.
Suzan jest dość krzykliwa,uwaga.Byli też w Batumi.To dla mnie bardzo...
Jestem w pewnym stopniu rozczarowana powieścią Koontza z powodu tego, że autor przyzwyczaił mnie do fabuł tak pochłaniających, że rezygnowałam se snu na rzecz czytania ich w świetle nocnej lampy i ciemnościach nocy. "Pieczary gromów ' nie przeżywałam, nie mogłam się swą empatią przedostać do wnętrza historii, gdyż było w niej zbyt wiele sztucznego, wymiającego się z barier sensu i psychologii zachowania.
Jestem w pewnym stopniu rozczarowana powieścią Koontza z powodu tego, że autor przyzwyczaił mnie do fabuł tak pochłaniających, że rezygnowałam se snu na rzecz czytania ich w świetle nocnej lampy i ciemnościach nocy. "Pieczary gromów ' nie przeżywałam, nie mogłam się swą empatią przedostać do wnętrza historii, gdyż było w niej zbyt wiele sztucznego, wymiającego się z barier...
Nie wiem, co autor brał w trakcie pisania ostatnich stron książki, ale tu musiało być coś dobrego...
Książka zaczyna się ok, ma sporo ok momentów, potrafiła wciągnąć, ale koniec końców, odpowiedzi na wszystkie pytania są... chore? Dziwne? Zawiodły mnie? Trudno powiedzieć, bo miałam takie WTF pod koniec, że aż przestałam czytać...
Szczerze? To nie polecam książki. Jasne, przeczytać można, ale końcówka jest strasznie dziwna...
Nie wiem, co autor brał w trakcie pisania ostatnich stron książki, ale tu musiało być coś dobrego...
Książka zaczyna się ok, ma sporo ok momentów, potrafiła wciągnąć, ale koniec końców, odpowiedzi na wszystkie pytania są... chore? Dziwne? Zawiodły mnie? Trudno powiedzieć, bo miałam takie WTF pod koniec, że aż przestałam czytać...
Szczerze? To nie polecam książki. Jasne,...
Kolejny świetny thriller Autora. Osadzony mocno w SF, a jednak wciągnął nawet mnie. Z pozoru nierealne postacie, całkiem realne morderstwa, wielka intryga w tle. Ciekawa jestem, skąd Autor bierze takie pomysły...
Kolejny świetny thriller Autora. Osadzony mocno w SF, a jednak wciągnął nawet mnie. Z pozoru nierealne postacie, całkiem realne morderstwa, wielka intryga w tle. Ciekawa jestem, skąd Autor bierze takie pomysły...
To była moja pierwsza przygoda z autorem i mimo wszystkich wątpliwości uznam ją za udaną. Początek jest niesamowicie intrygujący, opowieść bardzo mnie zaciekawiła i przy każdym odłożeniu książki na stolik, jednak jeszcze po nią sięgałam by tylko jeden rozdział przeczytać, ale jak samo napięcie mi się podobało, tak końcówka mnie mocno rozczarowała. Budowanie akcji super, ale finał szybki, łatwy i do tego oczekiwałam czegoś innego, więc naprawdę mocno się zawiodłam na tej nagłej zmianie. Dla mnie to wyglądało jakby autor sam nie wiedział jak to zakończyć, więc wymyśli najbardziej wiarygodne (ehm) rozwiązanie. W każdym razie styl autora jest tak wciągający, że z pewnością sięgnę po jego kolejne dzieło, bo widzę po różnych opiniach, że to jedno z mniej udanych.
To była moja pierwsza przygoda z autorem i mimo wszystkich wątpliwości uznam ją za udaną. Początek jest niesamowicie intrygujący, opowieść bardzo mnie zaciekawiła i przy każdym odłożeniu książki na stolik, jednak jeszcze po nią sięgałam by tylko jeden rozdział przeczytać, ale jak samo napięcie mi się podobało, tak końcówka mnie mocno rozczarowała. Budowanie akcji super, ale...
Daję siedem gwiazdek tylko dlatego, że jestem miłośnikiem horrorów.
W pewnym momencie, książka mnie bardzo wciągnęła, była super ciekawa. Ale jak to zwykle bywa, im historia bardziej ciekawa i fascynująca, tym większe rozczarowanie na koniec. Tutaj nawet z tym zakończeniem nie było tak bardzo źle, ale mam wrażenie, że mogło być lepiej.
Momentami też, w książce było za dużo lania wody, sporo zdań napisanych zostało niepotrzebnie.
Daję siedem gwiazdek tylko dlatego, że jestem miłośnikiem horrorów.
W pewnym momencie, książka mnie bardzo wciągnęła, była super ciekawa. Ale jak to zwykle bywa, im historia bardziej ciekawa i fascynująca, tym większe rozczarowanie na koniec. Tutaj nawet z tym zakończeniem nie było tak bardzo źle, ale mam wrażenie, że mogło być lepiej.
Momentami też, w książce było za dużo...
Zakupiona w antykwariacie książka długo czekała na swoją kolej. Gdybym tylko wiedziała, że jest taka rewelacyjna!Sczerze mówiąc, oprócz okładki, która do mnie nie przemawia, wszysto wprawia w niesamowity, przesycony grozą klimat. Do tego takie zakończenie! Majstersztyk.
Zakupiona w antykwariacie książka długo czekała na swoją kolej. Gdybym tylko wiedziała, że jest taka rewelacyjna!Sczerze mówiąc, oprócz okładki, która do mnie nie przemawia, wszysto wprawia w niesamowity, przesycony grozą klimat. Do tego takie zakończenie! Majstersztyk.
Książka bardzo mi się podobała. Nie jest to moje ostatnie spotkanie z tym autorem. Wciąga bez reszty, nie można się oderwać. Do tego wyżej wymienione motywy, przepadłam. Polecam wszystkim spragnionym porządnej grozy.
Książka bardzo mi się podobała. Nie jest to moje ostatnie spotkanie z tym autorem. Wciąga bez reszty, nie można się oderwać. Do tego wyżej wymienione motywy, przepadłam. Polecam wszystkim spragnionym porządnej grozy.
Książka dość nierównomierna. Były momenty, które czytałam z zapartym tchem, podczas innych zaś przewracałam ze zniecierpliwieniem oczami. Zakończenie zdecydowanie za bardzo przekombinowane. Pomysł fajny, ale możliwości rozwiązania za bardzo nakładają się na siebie.
Książka dość nierównomierna. Były momenty, które czytałam z zapartym tchem, podczas innych zaś przewracałam ze zniecierpliwieniem oczami. Zakończenie zdecydowanie za bardzo przekombinowane. Pomysł fajny, ale możliwości rozwiązania za bardzo nakładają się na siebie.
Znając kilkanaście powieści Koontza, można powiedzieć: nihil novi sub sole. Wszystkie elementy są tu zachowane - zagubiony bohater, problemy psychiczno-emocjonalne i absurdalne rozwiązanie. Powieść czyta się szybko i jest to jej plus - cóż jednak z tego, skoro po lekturze w głowie nie zostaje w sumie nic? Przez jakiś czas Czytelnik czuje się przynajmniej zaabsorbowany, ale im bliżej do końca, tym bardziej jasne staje się, że całość zostanie rozwiązana pobieżnie i niezbyt satysfakcjonująco. Koontz - jak to Koontz, pisze sprawnie, choć w tekście znajdują się zarówno średnio trafione porównania, jak i powtórzenia (o to drugie śmiem posądzać tłumacza). Tak czy inaczej, Pieczary gromów ani nie polecam, ani nie odradzam - jeśli ktoś ma za dużo wolnego czasu lub jest fanem Koontza może po nią sięgnąć.
Znając kilkanaście powieści Koontza, można powiedzieć: nihil novi sub sole. Wszystkie elementy są tu zachowane - zagubiony bohater, problemy psychiczno-emocjonalne i absurdalne rozwiązanie. Powieść czyta się szybko i jest to jej plus - cóż jednak z tego, skoro po lekturze w głowie nie zostaje w sumie nic? Przez jakiś czas Czytelnik czuje się przynajmniej zaabsorbowany, ale...
Kolejna świetna książka tego autora. Jak zwykle trzymająca w napięciu akcja. Zadziwiające jak przy użyciu odpowiednich środków można wprowadzić człowieka w świat iluzji i zrobić mu "pranie mózgu". Oby to była tylko fikcja stworzona przez autora, bo jeżeli to możliwe to cieszę się że jestem nic nieznaczącym ogniwem ludzkości. Już biorę do ręki kolejną książkę tego autora. Wiem, że się nie zawiodę. Zdecydowanie polecam!!!
Kolejna świetna książka tego autora. Jak zwykle trzymająca w napięciu akcja. Zadziwiające jak przy użyciu odpowiednich środków można wprowadzić człowieka w świat iluzji i zrobić mu "pranie mózgu". Oby to była tylko fikcja stworzona przez autora, bo jeżeli to możliwe to cieszę się że jestem nic nieznaczącym ogniwem ludzkości. Już biorę do ręki kolejną książkę tego autora....
Koontza znam jeszcze słabo. Gdybym miał decydować o sięgnięciu o dalsze książki tego autora na podstawie "Pieczary gromów", to zapewne nie przeczytałbym ich zbyt wiele. Jednak jako wczesna powieść w dorobku autora, "Pieczara" ma prawo być jeszcze nieco niedopracowana, ma prawo być przeciętna. Ot, czytadło na dni, gdy czekamy ze zniecierpliwieniem na zamówione nowości naszych już sprawdzonych, ulubionych autorów, a kuriera z paczką jak nie ma, tak nie ma.
Koontza znam jeszcze słabo. Gdybym miał decydować o sięgnięciu o dalsze książki tego autora na podstawie "Pieczary gromów", to zapewne nie przeczytałbym ich zbyt wiele. Jednak jako wczesna powieść w dorobku autora, "Pieczara" ma prawo być jeszcze nieco niedopracowana, ma prawo być przeciętna. Ot, czytadło na dni, gdy czekamy ze zniecierpliwieniem na zamówione nowości...
Autora cenię za jego warsztat literacki, ale po raz pierwszy spotykam się z tak słabym utworem, wychodzącym spod jego pióra. Historia rozpoczyna się ciekawie. Susan budzi się ze śpiączki. Zostaje poinformowana o wypadku, któremu uległa. Sama niewiele pamięta ze swojej przeszłości. Może poza zbrodnią, która wydarzyła się wiele lat wcześniej, a w której śmierć poniósł jej chłopak. Z przerażeniem odkrywa, że w szpitalu są prześladowcy z tamtego okresu. Nie wiadomo co jest rzeczywistością, a co snem? Czy może komuś zaufać? Czy wszyscy sprzysięgli się przeciw niej?
Połowa książki mnie wynudziła, druga połowa zaintrygowała. Wiele tekstu zostało rozwleczone w nieskończoność, zbyt długie opisy i opieszałość autora w niektórych scenach sprawiła, że miałem ochotę odłożyć utwór, ale dotrwałem do końca. Niestety, powieść jest nierówna. Całość ratują finałowe sceny. Ogólnie jest groza, jest ciekawie, ale jest tam zbyt mało tego, co znam z innych książek Koontza. Z pewnością nie jest to szczyt możliwości pisarza. Ale muszę przyznać, że w ogólnym rozrachunku pomysł na historię jest ciekawy i godzien przeczytania.
Autora cenię za jego warsztat literacki, ale po raz pierwszy spotykam się z tak słabym utworem, wychodzącym spod jego pióra. Historia rozpoczyna się ciekawie. Susan budzi się ze śpiączki. Zostaje poinformowana o wypadku, któremu uległa. Sama niewiele pamięta ze swojej przeszłości. Może poza zbrodnią, która wydarzyła się wiele lat wcześniej, a w której śmierć poniósł jej...
Rozkręca się strasznie powoli, jak wóz z węglem. Początek monotonny, ciężko się przemóc żeby przejść na następną stronnice zamiast odłożyć książkę. W pewnym momencie przesadzona jest relacja personelu medycznego z pacjentką, może jest to związane z tym, że prawda jest nieco inna. Jak już jesteśmy w drugiej połowie powieści robi się ciekawiej, akcja nadal sprawia wrażenie takiej sztywnej, nienaturalnej co można wytłumaczyć wyjaśnieniem tej historii.
Rozkręca się strasznie powoli, jak wóz z węglem. Początek monotonny, ciężko się przemóc żeby przejść na następną stronnice zamiast odłożyć książkę. W pewnym momencie przesadzona jest relacja personelu medycznego z pacjentką, może jest to związane z tym, że prawda jest nieco inna. Jak już jesteśmy w drugiej połowie powieści robi się ciekawiej, akcja nadal sprawia wrażenie...
Jedna z najsłabszych powieści Koontza. Wydumana akcja z kompletnie wydumanym zakończeniem. Wszystko to się nie klei. Nawet taki Koontz nie zawsze jest w wysokiej formie.
Jedna z najsłabszych powieści Koontza. Wydumana akcja z kompletnie wydumanym zakończeniem. Wszystko to się nie klei. Nawet taki Koontz nie zawsze jest w wysokiej formie.
Spowodowane wypadkiem uszkodzenie mózgu wywołujące omamy? Choroba psychiczna? Duchy? Czy tez może zaplanowane działanie kogoś innego? Co sprawia, że Suzan widuje w szpitalu czterech morderców jej chłopaka sprzed 13 lat. Ale nie dorosłych mężczyzn, a tych samych 20-letnich chłopców. Oprawcy prześladują ją, podsuwając coraz bardziej makabryczne wizje, a słaba fizycznie dziewczyna nie może przed nimi uciec, stając na skraju załamania nerwowego...
książka do pierwszych stron trzyma w napięciu i niepewności- zaczyna się od przebudzeniu Suzan po wypadku, gdy nic nie pamięta i nie wie kim jest... Ataki prześladowców i podsyłane przez nich wizje przyprawiają o dreszcze na całym ciele...
Zakończenie jakby trochę z kosmosu (no tego to się na pewno nie spodziewałam), ale może być...
Ciekawa i godna polecenia lektura :)
Spowodowane wypadkiem uszkodzenie mózgu wywołujące omamy? Choroba psychiczna? Duchy? Czy tez może zaplanowane działanie kogoś innego? Co sprawia, że Suzan widuje w szpitalu czterech morderców jej chłopaka sprzed 13 lat. Ale nie dorosłych mężczyzn, a tych samych 20-letnich chłopców. Oprawcy prześladują ją, podsuwając coraz bardziej makabryczne wizje, a słaba fizycznie...
Właśnie ją przeczytałam i jestem mile zaskoczona. Ciekawiło mnie w jaki sposób autor wyjaśni "zmartwychwstanie" owych morderców i choć końcówka mnie jakoś nie porwała to książka jest ciekawa i czyta się ją przyjemnie.
Właśnie ją przeczytałam i jestem mile zaskoczona. Ciekawiło mnie w jaki sposób autor wyjaśni "zmartwychwstanie" owych morderców i choć końcówka mnie jakoś nie porwała to książka jest ciekawa i czyta się ją przyjemnie.
Nie wciągnęła mnie.
Nie wciągnęła mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem wielką fanką Koontza od kilkunastu lat. Często wracam do jego książek, które mają specyficzny klimat, bywają intrygujące, klimatyczne a niektóre wręcz nieodkładalne. I jest to opinia o wszystkich jego książkach, które czytałam (a sporo tego było 🙂)Koontz kreuje oryginalnych bohaterów, przeciwstawia dobro i zło, które wciąż się ze sobą ściera. Wplatanie przez autora zdarzeń paranormalnych lub nieco fantastycznych wychodzi mu tak dobrze, gładko i sprytnie, że czytając jego książki można by się zastanowić czy oby napewno są to wydarzenia niemożliwe?😉 W powieściach Koonza napięcie jest budowane w szczególnie emocjonujący sposób, akcja dynamiczna a tajemniczość powala. Ten człowiek ma orginalne, niepowtarzalne i genialne pomysły na fabuły w swoich książkach. 😀 Bardzo polecam.
Jestem wielką fanką Koontza od kilkunastu lat. Często wracam do jego książek, które mają specyficzny klimat, bywają intrygujące, klimatyczne a niektóre wręcz nieodkładalne. I jest to opinia o wszystkich jego książkach, które czytałam (a sporo tego było 🙂)Koontz kreuje oryginalnych bohaterów, przeciwstawia dobro i zło, które wciąż się ze sobą ściera. Wplatanie przez autora...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem niezła zwłaszcza pod koniec, gdzie wydawało mi się, że już wszystko jasne a jednak było zupełnie inaczej.
Całkiem niezła zwłaszcza pod koniec, gdzie wydawało mi się, że już wszystko jasne a jednak było zupełnie inaczej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWedług mnie pomysł na fabułę ciekawy i wystarczający na solidne opowiadanie, ale na powieść okazał się zdecydowanie zbyt mało dopracowany. Rozwlekły początek tak mnie znudził, że zaczęło mnie irytować dosłownie wszystko. Autor gubił wątki, pomijał szczegóły, a skupiał się na nic nie wnoszących momentach. Zakończenie mocno przesadzone, głównie przez zaburzone wprowadzenie czytelnika w historię. Ogólnie książka nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia. Skończyło się tylko na obiecującym pomyśle, a gdzieś po drodze sam autor chyba się pogubił.
Według mnie pomysł na fabułę ciekawy i wystarczający na solidne opowiadanie, ale na powieść okazał się zdecydowanie zbyt mało dopracowany. Rozwlekły początek tak mnie znudził, że zaczęło mnie irytować dosłownie wszystko. Autor gubił wątki, pomijał szczegóły, a skupiał się na nic nie wnoszących momentach. Zakończenie mocno przesadzone, głównie przez zaburzone wprowadzenie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPieczara Gromów to moje pierwsze spotkanie z D.Koontzem. Czytając książki tegoż autora nigdy nie mam pewności, czy fabuła będzie zupełnie realistyczna, czy być może pojawią się w niej elementy fantastyczne. Dzięki temu czuje się dokładnie tak jak bohaterowie, którzy pomimo iż widzą dane zjawisko, nie ufają mu, ponieważ "to nie możliwe", "to nie istnieje".
Powieść czytałam dawno, więc nie pamiętam dobrze całej akcji, pamiętam jednak, że zakończenie wywarło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Dla klimatu i finału warto!
Pieczara Gromów to moje pierwsze spotkanie z D.Koontzem. Czytając książki tegoż autora nigdy nie mam pewności, czy fabuła będzie zupełnie realistyczna, czy być może pojawią się w niej elementy fantastyczne. Dzięki temu czuje się dokładnie tak jak bohaterowie, którzy pomimo iż widzą dane zjawisko, nie ufają mu, ponieważ "to nie możliwe", "to nie istnieje".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść czytałam...
Im dalej, tym bardziej chaotyczna. Odradzam.
Im dalej, tym bardziej chaotyczna. Odradzam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja pierwsza książka autorstwa Dean'a Koontz'a. Mistrzostwo!!
Moja pierwsza książka autorstwa Dean'a Koontz'a. Mistrzostwo!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgając po tę książkę nie sądziłam, że okaże się ona dla mnie tak dużym zaskoczeniem. Faktycznie początek jest lekko monotonny i ciężko się na nim skupić, jednakże skłamałabym, gdybym powiedziała, że całość nie zrobiła na mnie wrażenia.
Historia dziewczyny z utraconą pamięcią niesamowicie mnie wciągnęła. Akcja nie jest przewidywalna, a w dość duże zdezorientowanie wprowadziło mnie widzenie przez Susan duchów zabójców swojego chłopaka. Zakończenie jest zdecydowanie dziwne i nieprzewidywalne, a po przeczytaniu zostawia w człowieku pewnego rodzaju pustkę, moment na refleksje.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Koontza, jednak na pewno nie ostatnie.
Sięgając po tę książkę nie sądziłam, że okaże się ona dla mnie tak dużym zaskoczeniem. Faktycznie początek jest lekko monotonny i ciężko się na nim skupić, jednakże skłamałabym, gdybym powiedziała, że całość nie zrobiła na mnie wrażenia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria dziewczyny z utraconą pamięcią niesamowicie mnie wciągnęła. Akcja nie jest przewidywalna, a w dość duże zdezorientowanie...
Dawno już nie czytałem,tego autora.To moja pierwsza książka.Koontza,którą mam na własność.Kupiona ,na chybił -trafił.
Suzan,i jej perypetie szpitalne.Ja to tak nazywam.
Trupy,duchy.Jaskinia.
Pewnie lekarz,raz miły raz nie.
Bardzo mi się podobało.
Mamy tu z eksperymentem medycznym.
Pewną dziwną korporację.
Suzan jest dość krzykliwa,uwaga.Byli też w Batumi.To dla mnie bardzo ważne.
Dawno już nie czytałem,tego autora.To moja pierwsza książka.Koontza,którą mam na własność.Kupiona ,na chybił -trafił.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuzan,i jej perypetie szpitalne.Ja to tak nazywam.
Trupy,duchy.Jaskinia.
Pewnie lekarz,raz miły raz nie.
Bardzo mi się podobało.
Mamy tu z eksperymentem medycznym.
Pewną dziwną korporację.
Suzan jest dość krzykliwa,uwaga.Byli też w Batumi.To dla mnie bardzo...
Jestem w pewnym stopniu rozczarowana powieścią Koontza z powodu tego, że autor przyzwyczaił mnie do fabuł tak pochłaniających, że rezygnowałam se snu na rzecz czytania ich w świetle nocnej lampy i ciemnościach nocy. "Pieczary gromów ' nie przeżywałam, nie mogłam się swą empatią przedostać do wnętrza historii, gdyż było w niej zbyt wiele sztucznego, wymiającego się z barier sensu i psychologii zachowania.
Jestem w pewnym stopniu rozczarowana powieścią Koontza z powodu tego, że autor przyzwyczaił mnie do fabuł tak pochłaniających, że rezygnowałam se snu na rzecz czytania ich w świetle nocnej lampy i ciemnościach nocy. "Pieczary gromów ' nie przeżywałam, nie mogłam się swą empatią przedostać do wnętrza historii, gdyż było w niej zbyt wiele sztucznego, wymiającego się z barier...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem, co autor brał w trakcie pisania ostatnich stron książki, ale tu musiało być coś dobrego...
Książka zaczyna się ok, ma sporo ok momentów, potrafiła wciągnąć, ale koniec końców, odpowiedzi na wszystkie pytania są... chore? Dziwne? Zawiodły mnie? Trudno powiedzieć, bo miałam takie WTF pod koniec, że aż przestałam czytać...
Szczerze? To nie polecam książki. Jasne, przeczytać można, ale końcówka jest strasznie dziwna...
Nie wiem, co autor brał w trakcie pisania ostatnich stron książki, ale tu musiało być coś dobrego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zaczyna się ok, ma sporo ok momentów, potrafiła wciągnąć, ale koniec końców, odpowiedzi na wszystkie pytania są... chore? Dziwne? Zawiodły mnie? Trudno powiedzieć, bo miałam takie WTF pod koniec, że aż przestałam czytać...
Szczerze? To nie polecam książki. Jasne,...
końcówka przekombinowana na maksa, ale niemniej jednak spoko się czytało :)
końcówka przekombinowana na maksa, ale niemniej jednak spoko się czytało :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny świetny thriller Autora. Osadzony mocno w SF, a jednak wciągnął nawet mnie. Z pozoru nierealne postacie, całkiem realne morderstwa, wielka intryga w tle. Ciekawa jestem, skąd Autor bierze takie pomysły...
Kolejny świetny thriller Autora. Osadzony mocno w SF, a jednak wciągnął nawet mnie. Z pozoru nierealne postacie, całkiem realne morderstwa, wielka intryga w tle. Ciekawa jestem, skąd Autor bierze takie pomysły...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo była moja pierwsza przygoda z autorem i mimo wszystkich wątpliwości uznam ją za udaną. Początek jest niesamowicie intrygujący, opowieść bardzo mnie zaciekawiła i przy każdym odłożeniu książki na stolik, jednak jeszcze po nią sięgałam by tylko jeden rozdział przeczytać, ale jak samo napięcie mi się podobało, tak końcówka mnie mocno rozczarowała. Budowanie akcji super, ale finał szybki, łatwy i do tego oczekiwałam czegoś innego, więc naprawdę mocno się zawiodłam na tej nagłej zmianie. Dla mnie to wyglądało jakby autor sam nie wiedział jak to zakończyć, więc wymyśli najbardziej wiarygodne (ehm) rozwiązanie. W każdym razie styl autora jest tak wciągający, że z pewnością sięgnę po jego kolejne dzieło, bo widzę po różnych opiniach, że to jedno z mniej udanych.
To była moja pierwsza przygoda z autorem i mimo wszystkich wątpliwości uznam ją za udaną. Początek jest niesamowicie intrygujący, opowieść bardzo mnie zaciekawiła i przy każdym odłożeniu książki na stolik, jednak jeszcze po nią sięgałam by tylko jeden rozdział przeczytać, ale jak samo napięcie mi się podobało, tak końcówka mnie mocno rozczarowała. Budowanie akcji super, ale...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDaję siedem gwiazdek tylko dlatego, że jestem miłośnikiem horrorów.
W pewnym momencie, książka mnie bardzo wciągnęła, była super ciekawa. Ale jak to zwykle bywa, im historia bardziej ciekawa i fascynująca, tym większe rozczarowanie na koniec. Tutaj nawet z tym zakończeniem nie było tak bardzo źle, ale mam wrażenie, że mogło być lepiej.
Momentami też, w książce było za dużo lania wody, sporo zdań napisanych zostało niepotrzebnie.
Daję siedem gwiazdek tylko dlatego, że jestem miłośnikiem horrorów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW pewnym momencie, książka mnie bardzo wciągnęła, była super ciekawa. Ale jak to zwykle bywa, im historia bardziej ciekawa i fascynująca, tym większe rozczarowanie na koniec. Tutaj nawet z tym zakończeniem nie było tak bardzo źle, ale mam wrażenie, że mogło być lepiej.
Momentami też, w książce było za dużo...
Zakupiona w antykwariacie książka długo czekała na swoją kolej. Gdybym tylko wiedziała, że jest taka rewelacyjna!Sczerze mówiąc, oprócz okładki, która do mnie nie przemawia, wszysto wprawia w niesamowity, przesycony grozą klimat. Do tego takie zakończenie! Majstersztyk.
Zakupiona w antykwariacie książka długo czekała na swoją kolej. Gdybym tylko wiedziała, że jest taka rewelacyjna!Sczerze mówiąc, oprócz okładki, która do mnie nie przemawia, wszysto wprawia w niesamowity, przesycony grozą klimat. Do tego takie zakończenie! Majstersztyk.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo mi się podobała. Nie jest to moje ostatnie spotkanie z tym autorem. Wciąga bez reszty, nie można się oderwać. Do tego wyżej wymienione motywy, przepadłam. Polecam wszystkim spragnionym porządnej grozy.
Książka bardzo mi się podobała. Nie jest to moje ostatnie spotkanie z tym autorem. Wciąga bez reszty, nie można się oderwać. Do tego wyżej wymienione motywy, przepadłam. Polecam wszystkim spragnionym porządnej grozy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dość nierównomierna. Były momenty, które czytałam z zapartym tchem, podczas innych zaś przewracałam ze zniecierpliwieniem oczami. Zakończenie zdecydowanie za bardzo przekombinowane. Pomysł fajny, ale możliwości rozwiązania za bardzo nakładają się na siebie.
Książka dość nierównomierna. Były momenty, które czytałam z zapartym tchem, podczas innych zaś przewracałam ze zniecierpliwieniem oczami. Zakończenie zdecydowanie za bardzo przekombinowane. Pomysł fajny, ale możliwości rozwiązania za bardzo nakładają się na siebie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnając kilkanaście powieści Koontza, można powiedzieć: nihil novi sub sole. Wszystkie elementy są tu zachowane - zagubiony bohater, problemy psychiczno-emocjonalne i absurdalne rozwiązanie. Powieść czyta się szybko i jest to jej plus - cóż jednak z tego, skoro po lekturze w głowie nie zostaje w sumie nic? Przez jakiś czas Czytelnik czuje się przynajmniej zaabsorbowany, ale im bliżej do końca, tym bardziej jasne staje się, że całość zostanie rozwiązana pobieżnie i niezbyt satysfakcjonująco. Koontz - jak to Koontz, pisze sprawnie, choć w tekście znajdują się zarówno średnio trafione porównania, jak i powtórzenia (o to drugie śmiem posądzać tłumacza). Tak czy inaczej, Pieczary gromów ani nie polecam, ani nie odradzam - jeśli ktoś ma za dużo wolnego czasu lub jest fanem Koontza może po nią sięgnąć.
Znając kilkanaście powieści Koontza, można powiedzieć: nihil novi sub sole. Wszystkie elementy są tu zachowane - zagubiony bohater, problemy psychiczno-emocjonalne i absurdalne rozwiązanie. Powieść czyta się szybko i jest to jej plus - cóż jednak z tego, skoro po lekturze w głowie nie zostaje w sumie nic? Przez jakiś czas Czytelnik czuje się przynajmniej zaabsorbowany, ale...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna świetna książka tego autora. Jak zwykle trzymająca w napięciu akcja. Zadziwiające jak przy użyciu odpowiednich środków można wprowadzić człowieka w świat iluzji i zrobić mu "pranie mózgu". Oby to była tylko fikcja stworzona przez autora, bo jeżeli to możliwe to cieszę się że jestem nic nieznaczącym ogniwem ludzkości. Już biorę do ręki kolejną książkę tego autora. Wiem, że się nie zawiodę. Zdecydowanie polecam!!!
Kolejna świetna książka tego autora. Jak zwykle trzymająca w napięciu akcja. Zadziwiające jak przy użyciu odpowiednich środków można wprowadzić człowieka w świat iluzji i zrobić mu "pranie mózgu". Oby to była tylko fikcja stworzona przez autora, bo jeżeli to możliwe to cieszę się że jestem nic nieznaczącym ogniwem ludzkości. Już biorę do ręki kolejną książkę tego autora....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKoontza znam jeszcze słabo. Gdybym miał decydować o sięgnięciu o dalsze książki tego autora na podstawie "Pieczary gromów", to zapewne nie przeczytałbym ich zbyt wiele. Jednak jako wczesna powieść w dorobku autora, "Pieczara" ma prawo być jeszcze nieco niedopracowana, ma prawo być przeciętna. Ot, czytadło na dni, gdy czekamy ze zniecierpliwieniem na zamówione nowości naszych już sprawdzonych, ulubionych autorów, a kuriera z paczką jak nie ma, tak nie ma.
Koontza znam jeszcze słabo. Gdybym miał decydować o sięgnięciu o dalsze książki tego autora na podstawie "Pieczary gromów", to zapewne nie przeczytałbym ich zbyt wiele. Jednak jako wczesna powieść w dorobku autora, "Pieczara" ma prawo być jeszcze nieco niedopracowana, ma prawo być przeciętna. Ot, czytadło na dni, gdy czekamy ze zniecierpliwieniem na zamówione nowości...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutora cenię za jego warsztat literacki, ale po raz pierwszy spotykam się z tak słabym utworem, wychodzącym spod jego pióra. Historia rozpoczyna się ciekawie. Susan budzi się ze śpiączki. Zostaje poinformowana o wypadku, któremu uległa. Sama niewiele pamięta ze swojej przeszłości. Może poza zbrodnią, która wydarzyła się wiele lat wcześniej, a w której śmierć poniósł jej chłopak. Z przerażeniem odkrywa, że w szpitalu są prześladowcy z tamtego okresu. Nie wiadomo co jest rzeczywistością, a co snem? Czy może komuś zaufać? Czy wszyscy sprzysięgli się przeciw niej?
Połowa książki mnie wynudziła, druga połowa zaintrygowała. Wiele tekstu zostało rozwleczone w nieskończoność, zbyt długie opisy i opieszałość autora w niektórych scenach sprawiła, że miałem ochotę odłożyć utwór, ale dotrwałem do końca. Niestety, powieść jest nierówna. Całość ratują finałowe sceny. Ogólnie jest groza, jest ciekawie, ale jest tam zbyt mało tego, co znam z innych książek Koontza. Z pewnością nie jest to szczyt możliwości pisarza. Ale muszę przyznać, że w ogólnym rozrachunku pomysł na historię jest ciekawy i godzien przeczytania.
Autora cenię za jego warsztat literacki, ale po raz pierwszy spotykam się z tak słabym utworem, wychodzącym spod jego pióra. Historia rozpoczyna się ciekawie. Susan budzi się ze śpiączki. Zostaje poinformowana o wypadku, któremu uległa. Sama niewiele pamięta ze swojej przeszłości. Może poza zbrodnią, która wydarzyła się wiele lat wcześniej, a w której śmierć poniósł jej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozkręca się strasznie powoli, jak wóz z węglem. Początek monotonny, ciężko się przemóc żeby przejść na następną stronnice zamiast odłożyć książkę. W pewnym momencie przesadzona jest relacja personelu medycznego z pacjentką, może jest to związane z tym, że prawda jest nieco inna. Jak już jesteśmy w drugiej połowie powieści robi się ciekawiej, akcja nadal sprawia wrażenie takiej sztywnej, nienaturalnej co można wytłumaczyć wyjaśnieniem tej historii.
Rozkręca się strasznie powoli, jak wóz z węglem. Początek monotonny, ciężko się przemóc żeby przejść na następną stronnice zamiast odłożyć książkę. W pewnym momencie przesadzona jest relacja personelu medycznego z pacjentką, może jest to związane z tym, że prawda jest nieco inna. Jak już jesteśmy w drugiej połowie powieści robi się ciekawiej, akcja nadal sprawia wrażenie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z najsłabszych powieści Koontza. Wydumana akcja z kompletnie wydumanym zakończeniem. Wszystko to się nie klei. Nawet taki Koontz nie zawsze jest w wysokiej formie.
Jedna z najsłabszych powieści Koontza. Wydumana akcja z kompletnie wydumanym zakończeniem. Wszystko to się nie klei. Nawet taki Koontz nie zawsze jest w wysokiej formie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpowodowane wypadkiem uszkodzenie mózgu wywołujące omamy? Choroba psychiczna? Duchy? Czy tez może zaplanowane działanie kogoś innego? Co sprawia, że Suzan widuje w szpitalu czterech morderców jej chłopaka sprzed 13 lat. Ale nie dorosłych mężczyzn, a tych samych 20-letnich chłopców. Oprawcy prześladują ją, podsuwając coraz bardziej makabryczne wizje, a słaba fizycznie dziewczyna nie może przed nimi uciec, stając na skraju załamania nerwowego...
książka do pierwszych stron trzyma w napięciu i niepewności- zaczyna się od przebudzeniu Suzan po wypadku, gdy nic nie pamięta i nie wie kim jest... Ataki prześladowców i podsyłane przez nich wizje przyprawiają o dreszcze na całym ciele...
Zakończenie jakby trochę z kosmosu (no tego to się na pewno nie spodziewałam), ale może być...
Ciekawa i godna polecenia lektura :)
Spowodowane wypadkiem uszkodzenie mózgu wywołujące omamy? Choroba psychiczna? Duchy? Czy tez może zaplanowane działanie kogoś innego? Co sprawia, że Suzan widuje w szpitalu czterech morderców jej chłopaka sprzed 13 lat. Ale nie dorosłych mężczyzn, a tych samych 20-letnich chłopców. Oprawcy prześladują ją, podsuwając coraz bardziej makabryczne wizje, a słaba fizycznie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra, aczkolwiek pod koniec lekko przewidująca.
Dobra, aczkolwiek pod koniec lekko przewidująca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKocham książki Koontza, ale te stare.
Kocham książki Koontza, ale te stare.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawy początek, jednak reszta całkowicie mnie rozczarowała. Jedna wielka teoria spiskowa. Nie cierpię czegoś takiego.
Ciekawy początek, jednak reszta całkowicie mnie rozczarowała. Jedna wielka teoria spiskowa. Nie cierpię czegoś takiego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie pokazane jak można oszukać człowieka!
Świetnie pokazane jak można oszukać człowieka!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWłaśnie ją przeczytałam i jestem mile zaskoczona. Ciekawiło mnie w jaki sposób autor wyjaśni "zmartwychwstanie" owych morderców i choć końcówka mnie jakoś nie porwała to książka jest ciekawa i czyta się ją przyjemnie.
Właśnie ją przeczytałam i jestem mile zaskoczona. Ciekawiło mnie w jaki sposób autor wyjaśni "zmartwychwstanie" owych morderców i choć końcówka mnie jakoś nie porwała to książka jest ciekawa i czyta się ją przyjemnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to