Dla poszerzenia wiedzy nt. historii i sytuacji Cypru owszem, warto przeczytać.
Ale nie jest to najlepiej na świecie napisana książka.
Chwilami miałam wrażenie, ze się zgubiłam, na której części Cypru jestem. Może jest to kwestia ułożenia tych historii w lepszą całość? Nie wiem. Kiszka niby nie obszerna, a trochę mi zajęło je przebrnięcie.
Dla poszerzenia wiedzy nt. historii i sytuacji Cypru owszem, warto przeczytać.
Ale nie jest to najlepiej na świecie napisana książka.
Chwilami miałam wrażenie, ze się zgubiłam, na której części Cypru jestem. Może jest to kwestia ułożenia tych historii w lepszą całość? Nie wiem. Kiszka niby nie obszerna, a trochę mi zajęło je przebrnięcie.
Świetna książka, pokazująca szerokie spektrum wydarzeń na Cyprze. Niejednoznacznych, trudnych. I tak naprawdę z obrazu tej książki widać, jak trudno będzie znaleźć nić porozumienia i rozwiązać tzw. kwestię cypryjską. Dużo odcieni szarości. Jedyny minus dla książki za sporo chaosu, ale jako osoba żywo zainteresowana genezą konfliktu na wyspie, jestem bardzo zadowolony.
Świetna książka, pokazująca szerokie spektrum wydarzeń na Cyprze. Niejednoznacznych, trudnych. I tak naprawdę z obrazu tej książki widać, jak trudno będzie znaleźć nić porozumienia i rozwiązać tzw. kwestię cypryjską. Dużo odcieni szarości. Jedyny minus dla książki za sporo chaosu, ale jako osoba żywo zainteresowana genezą konfliktu na wyspie, jestem bardzo zadowolony.
Nie do końca wiem, co poszło nie tak w przypadku tej książki, że musiałam się zmuszać, żeby ją doczytać. Pewnie był to splot kilku czynników - chaos, brak bardziej szczegółowego opisu wprowadzającego w konflikt, itp. Mam wrażenie, że mało dowiedziałam się z niej o Cyprze i „cypryjczykach” (zarówno tych greckich jak i tureckich)…
Nie do końca wiem, co poszło nie tak w przypadku tej książki, że musiałam się zmuszać, żeby ją doczytać. Pewnie był to splot kilku czynników - chaos, brak bardziej szczegółowego opisu wprowadzającego w konflikt, itp. Mam wrażenie, że mało dowiedziałam się z niej o Cyprze i „cypryjczykach” (zarówno tych greckich jak i tureckich)…
Bardzo dobry i mądry reportaż. Przed jego przeczytaniem nie znałem uwarunkowań historycznych obecnej sytuacji na Cyprze. Co prawda, książka mogłaby mieć sto stron mniej, ale to już jest czepianie się...
Bardzo dobry i mądry reportaż. Przed jego przeczytaniem nie znałem uwarunkowań historycznych obecnej sytuacji na Cyprze. Co prawda, książka mogłaby mieć sto stron mniej, ale to już jest czepianie się...
Typowy reportaż Czarnego (w pozytywnym znaczeniu). Autor poleciał na Cypr i odwiedzając różne ciężko dostępne lub zapomniane miejsca, opowiada nam o sytuacji politycznej i społecznej wyspy oraz historię najnowszą, która tę sytuację ukształtowała, wzbogając to o historie i refleksje usłyszane od napotkanych ludzi. Książka ciekawa, bo sytuacja na podzielonym Cyprze ciekawa, zagmatwana, a atmosfera mimo upływu lat nadal napięta.
Typowy reportaż Czarnego (w pozytywnym znaczeniu). Autor poleciał na Cypr i odwiedzając różne ciężko dostępne lub zapomniane miejsca, opowiada nam o sytuacji politycznej i społecznej wyspy oraz historię najnowszą, która tę sytuację ukształtowała, wzbogając to o historie i refleksje usłyszane od napotkanych ludzi. Książka ciekawa, bo sytuacja na podzielonym Cyprze ciekawa,...
Bardzo dobry reportaż. Rzuca dużo światła na sytuację na Cyprze, historycznie i obecnie. Bardzo przystępnie napisane, przedstawione rozn narrację i punkty widzenia. A to wszystko przejrzyste dla laika, który o Cyprze nie wie nic :)
Jedna z bardziej wciągających książek jakie czytałam w ciągu kilku ostatnich miesięcy, pewnie będzie gdzieś w "top 5" na koniec roku.
Bardzo polecam
Bardzo dobry reportaż. Rzuca dużo światła na sytuację na Cyprze, historycznie i obecnie. Bardzo przystępnie napisane, przedstawione rozn narrację i punkty widzenia. A to wszystko przejrzyste dla laika, który o Cyprze nie wie nic :)
Jedna z bardziej wciągających książek jakie czytałam w ciągu kilku ostatnich miesięcy, pewnie będzie gdzieś w "top 5" na koniec roku.
Bardzo...
Ciekawa pozycja, można się wiele dowiedzieć o historii narodów, które zamieszkują Cypr. Wydarzenia są przedstawiane z punktu widzenia greckich bądź tureckich Cypryjczyków. Ta wielość perspektyw ubogaca lekturę, ale też sprawia, że trochę się miesza i wprowadza czytelnika w zagubienie w natłoku indywidualnych historii. Jednakże cieszę się z przeczytania i polecam zainteresowanym tematem.
Ciekawa pozycja, można się wiele dowiedzieć o historii narodów, które zamieszkują Cypr. Wydarzenia są przedstawiane z punktu widzenia greckich bądź tureckich Cypryjczyków. Ta wielość perspektyw ubogaca lekturę, ale też sprawia, że trochę się miesza i wprowadza czytelnika w zagubienie w natłoku indywidualnych historii. Jednakże cieszę się z przeczytania i polecam...
Przed lektura tej książki nie wiedziałam nic o Cyprze. W woli poszerzania wiedzy o odległych zakątkach świata zdecydowałam się na ten reportaż. Są to niezwykle trudne dzieje podziału wyspy niegdyś greckiej a obecnie Republiki Cypru, wymieszanej narodowościowo. Konflikty do dziś tworzą podziały między Cypryjczykami greckimi a Cypryjczykami tureckimi. Choć ludzie uczą się żyć obok siebie jednak dalej są w nich różnice i zadry.
Przed lektura tej książki nie wiedziałam nic o Cyprze. W woli poszerzania wiedzy o odległych zakątkach świata zdecydowałam się na ten reportaż. Są to niezwykle trudne dzieje podziału wyspy niegdyś greckiej a obecnie Republiki Cypru, wymieszanej narodowościowo. Konflikty do dziś tworzą podziały między Cypryjczykami greckimi a Cypryjczykami tureckimi. Choć ludzie uczą się żyć...
Czy podczas wizyty w teatrze ciekawi Was co dzieje się za jego kulisami? Czy podczas wakacji zastanawiacie się nad życiem mieszkańców i sytuacją polityczną regionu, w którym wypoczywacie?
Aby lepiej poznać i zrozumieć Cypr, niż tylko z perspektywy plaży i leżaka, sięgnęłam po reportaż "Wyspa trzech ojczyzn" Thomasa Orchowskiego. Autor miał ciekawy zamysł drążenia trudnej historii tej wyspy pośród cypryjskich kawiarni, gdzie w zależności od głoszonych poglądów politycznych, serwowana jest kawa cypryjska, grecka lub turecka. Ilość, szczegółowość i różnorodność rozmów przeprowadzonych przez Orchowskiego jest zdumiewająca. Czytając miałam wrażenie, że naprawdę odwiedzam z nim maleńkie wioski o wielkiej historii oraz skromnych ludzi o bogatym bagażu doswiadczeń. Największym zaskoczeniem był dla mnie, dopełniający całości, wywiad z kobietą, która przybyła na Cypr z Filipin w celach zarobkowych. Wszystkie głosy ludzi, dzięki którym powstał ten reportaż, są ważne i klarownie wybrzmiewają na poświęconych im stronach.
Czy podczas wizyty w teatrze ciekawi Was co dzieje się za jego kulisami? Czy podczas wakacji zastanawiacie się nad życiem mieszkańców i sytuacją polityczną regionu, w którym wypoczywacie?
Aby lepiej poznać i zrozumieć Cypr, niż tylko z perspektywy plaży i leżaka, sięgnęłam po reportaż "Wyspa trzech ojczyzn" Thomasa Orchowskiego. Autor miał ciekawy zamysł drążenia trudnej...
Cypr. Rajska wyspa. Złoty piasek, palmy, osiołki, żółwie. Wyspa ta jednak, choć mała mieści w sobie ogrom bólu, pamięć o ludobójstwie, poczucie krzywdy, strach. I jak zawsze, łatwo jest coś zniszczyć, podzielić, ale jak to po tylu trudnych dla obu stron doświadczeniach naprawić?
Ten reportaż otwiera oczy, zmusza do przemyśleń.
Cypr. Rajska wyspa. Złoty piasek, palmy, osiołki, żółwie. Wyspa ta jednak, choć mała mieści w sobie ogrom bólu, pamięć o ludobójstwie, poczucie krzywdy, strach. I jak zawsze, łatwo jest coś zniszczyć, podzielić, ale jak to po tylu trudnych dla obu stron doświadczeniach naprawić?
Ten reportaż otwiera oczy, zmusza do przemyśleń.
Bardzo dobry reportaż Szczególnie dlatego, że Cypr pojawia się najczęściej w folderach turystycznych. Natomiast historia wyspy okazuje się bardzo skomplikowana. Zamieszkana przez cypryjskich Greków i Turków oraz Cypryjczyków. Próba przyłączenia wyspy do Grecji zakończyła się inwazją wojsk tureckich na północne tereny, w konsekwencji do podziału wyspy w 1974 roku. Autor przeprowadza wywiady z osobami, które pamiętają inwazję i jedni podnoszą wyrządzone krzywdy, a inni podchodzą do historii w bardziej swobodny sposób, uważając, że czas zakończyć podziały. Z jednej strony wszystko na wyspie jest podobne po obu stronach granicy. Życie codzienne toczy się w kawiarenkach, w których jednak kawę parzy się w zależności po turecku, po grecku lub po cypryjsku. Niemniej jednak jest wiele przeszkód na drodze do zjednoczenia i jedną z nich jest religia, która podsyca nienawiść do innych wyznań. w konsekwencji podział trwa, są „oddzielne szkoły, oddzielne kafenijo (kawiarenki), oddzielne miejsca kultu” (s.298) Taka jest rzeczywistość podzielonej wyspy.
Polecam, nie tylko tym, którzy planują wypoczynek na wyspie Afrodyty.
Bardzo dobry reportaż Szczególnie dlatego, że Cypr pojawia się najczęściej w folderach turystycznych. Natomiast historia wyspy okazuje się bardzo skomplikowana. Zamieszkana przez cypryjskich Greków i Turków oraz Cypryjczyków. Próba przyłączenia wyspy do Grecji zakończyła się inwazją wojsk tureckich na północne tereny, w konsekwencji do podziału wyspy w 1974 roku. Autor...
Czasami mam ochotę na krótką książkę - wtedy sięgam po reportaże. Żadnych wymyślonych postaci czy fabuły -tylko historie zwykłych prostych ludzi.
Cypr jest wyspą podzieloną. Żyją tu Grecy i Turcy (cypryjscy Grecy i Turcy) oraz sami Cypryjczycy. Są też uchodźcy z innych krajów np. z samej Turcji czy też z Afryki.
Reportaż opowiada o historii Cypru - jak doszło do obecnej sytuacji, jak to się zaczęło i dlaczego. Zdania co do Cypru są podzielone - większość uważa, że Cypr należy się Grecji a inni, że powinien być niepodległy. Trochę to przypomina sytuację Tajwanu i Chin (kto czytal książkę Michaela Bootha ten wie o czym mówię) jednak nic nie wskazuje na to, że sprawa się rozwiąże i dojdzie do porozumienia i czynów.
Na wyspie są starsi ludzie, młodzi emigrują do większych miast, nie widząc dla siebie perspektyw (czyli tak samo jak w Polsce) Moim zdaniem Cypr powinien być niepodległy podobnie jak Tajwan, ale to jest moje zdanie.
Reportaż jest krótki i ciekawy, moim zdaniem warto przeczytać.
Kolejny reportaż w tym roku.
Czasami mam ochotę na krótką książkę - wtedy sięgam po reportaże. Żadnych wymyślonych postaci czy fabuły -tylko historie zwykłych prostych ludzi.
Cypr jest wyspą podzieloną. Żyją tu Grecy i Turcy (cypryjscy Grecy i Turcy) oraz sami Cypryjczycy. Są też uchodźcy z innych krajów np. z samej Turcji czy też z Afryki.
Cypryjska tematyka rzadko pojawia się w reportażach, a przecież to kraj Unii, będący podzielony na de facto dwa. Przykra sprawa, te spory terytorialne. Sam reportaż wyważony, Autor raczej wstrzymuje się od wartościowania (choć chyba da się wyczuć jego poglądy), wypowiadają się osoby z różnych środowisk. Na pewno ciekawy.
Cypryjska tematyka rzadko pojawia się w reportażach, a przecież to kraj Unii, będący podzielony na de facto dwa. Przykra sprawa, te spory terytorialne. Sam reportaż wyważony, Autor raczej wstrzymuje się od wartościowania (choć chyba da się wyczuć jego poglądy), wypowiadają się osoby z różnych środowisk. Na pewno ciekawy.
Ciekawa relacja z dość długiego, jak się zdaje, pobytu na wyspie, ale trochę chaotyczna. Są to opowieści snute bez troski o rozwijanie jakiejś myśli przewodniej lub ustalonego z góry bardziej precyzyjnego planu. Ale czyta się dość dobrze i mam wrażenie, że autor pozostaje bezstronny wobec postaw i problemów Cypryjczyków, doświadczanych zarówno obecnie jak i w kilku ostatnich dekadach.
Ciekawa relacja z dość długiego, jak się zdaje, pobytu na wyspie, ale trochę chaotyczna. Są to opowieści snute bez troski o rozwijanie jakiejś myśli przewodniej lub ustalonego z góry bardziej precyzyjnego planu. Ale czyta się dość dobrze i mam wrażenie, że autor pozostaje bezstronny wobec postaw i problemów Cypryjczyków, doświadczanych zarówno obecnie jak i w kilku...
Ciekawy reportaż o kraju, który myślimy, że znamy, ale po lekturze nabyłem dużo więcej pokory co do swojej o nim wiedzy. Niby wiedziałem, że kraj jest podzielony i trochę jak do tego doszło, ale kompletnie nie zdawałem sobie sprawy co ten podział powoduje. Cypr będący członkiem UE, jest w zasadzie państwem składającym się z trzech grup społecznych, gdzie współistnieje, nieprzenikalność, autonomiczność z elementami niekiedy wrogości. Reportaż pokazuje współczesność, ale i historyczne wydarzenie, które do podziału doprowadziły, choć zabrakło może jego szerszego kontekstu. Opowieść o współczesności składa się z szeregu czasem niepowiązanych ze sobą wątków, dlatego miałem momentami przy lekturze poczucie chaosu. Rozmówcy przytaczają swoje przemyślenia i wizje, ale zabrakło autorowi determinacji aby spiąć to jedną klamrą.
Ciekawy reportaż o kraju, który myślimy, że znamy, ale po lekturze nabyłem dużo więcej pokory co do swojej o nim wiedzy. Niby wiedziałem, że kraj jest podzielony i trochę jak do tego doszło, ale kompletnie nie zdawałem sobie sprawy co ten podział powoduje. Cypr będący członkiem UE, jest w zasadzie państwem składającym się z trzech grup społecznych, gdzie współistnieje,...
Cypr – jedna z ulubionych wakacyjnych destynacji Polaków – skrywa mroczną historię i wciąż niezabliźnione rany po nierozliczonych zbrodniach. Wydawałoby się, że w rajskich wręcz okolicznościach przyrody trudno o konflikt, który na tyle silnie wgryzł się w codzienność mieszkańców, że do rozwiązania sporu, akceptowalnego przez wszystkie strony, jest zdecydowanie dalej niż bliżej. Jaka była jego geneza, przebieg, główni aktorzy i, wreszcie, jakie są możliwości powrotu do pełnej normalności mimo silnych nastrojów nacjonalistycznych? Dla osób, które planują wyjazd na Cypr i chcą zasięgnąć informacji wykraczającej poza podstawowe dane z przewodników i folderów turystycznych, lub po prostu dla tych, które chcą poszerzyć swoją wiedzę, idealnym rozwiązaniem wydaje się reportaż „Wyspa trzech ojczyzn” Thomasa Orchowskiego.
Dlaczego podzielony Cypr jest wyspą trzech ojczyzn? Autor – zajmujący się tematyką zagraniczną dziennikarz radia TOK FM – wyjaśnia ten termin na przykładzie… kawy. Otóż kawę „cypryjską” zamówi zwolennik jedności wyspy, o „grecką” poproszą optujący za zjednoczeniem („enosis”) z Grecją, a „turecką” wypiją wyłącznie domagający się zbliżenia z Turcją. Na kawiarnianą przenośnię ma wpływ kilka kamieni milowych z ostatnich wieków dziejów wyspy: turecki podbój w 1571 roku, zajęcie Cypru przez Wielką Brytanię po wojnie turecko-rosyjskiej z lat 1876–1878, wreszcie 1955 rok i wybuch powstania narodowowyzwoleńczego greckich Cypryjczyków przeciwko Brytyjczykom, od którego zaczyna się właściwa „akcja” książki. Powstanie przyniosło proklamację niepodległości Republiki Cypryjskiej w 1960 roku. Państwa będącego efektem kompromisu cypryjsko-turecko-brytyjskiego. Państwa, którego chyba nikt nie chciał. Wraz ze wzrostem nastrojów nakierowanych na przyłączenie się do Grecji kwestią czasu była militarna reakcja Turcji. Inwazja na wyspę w 1974 roku przyniosła jej podział, który trwa do dzisiaj.
Autor, przedstawiając powyższe wydarzenia, oddaje głos samym mieszkańcom. Ich wspomnienia mówią więcej o tragedii podzielonej wsypy, krwawych zbrodniach i przesiedleniach, czyli „wielkiej” polityce znowu dotykającej zwykłych obywateli, niż najlepiej nawet udokumentowana książka stricte historyczna. O swoich doświadczeniach mówią też cypryjscy Ormianie, podwójne ofiary wojny domowej pomiędzy greckimi i tureckimi mieszkańcami wyspy, oraz maronici, którym dobrze żyje się po tureckiej stronie wyspy, a którzy są mocno uprzedzeni – i mają ku temu powody – wobec greckich Cypryjczyków. Ci bowiem, jako prawosławni, nie grzeszą tolerancją wobec maronitów, też chrześcijan, ale pozostających w unii z papieskim Rzymem.
Wszelkie próby znalezienia pokojowego rozwiązania kończą się niepowodzeniem. Nie brakuje opinii, że więcej w tym winy południowej części kraju, która nie chce iść na kompromisy oznaczające podzielenie się władzą z tureckimi Cypryjczykami. Ostatnie rokowania pokojowe w Szwajcarii w 2017 roku zostały zerwane przez prezydenta z południa. Referendum zjednoczeniowe z 2004 roku, w przededniu rozszerzenia Unii Europejskiej o Cypr, odrzucono, bo przeciw planowi wypracowanemu przez Kofiego Annana zagłosowało trzy czwarte greckich mieszkańców. Za jego przyjęciem zagłosowało z kolei aż 65 procent ich tureckich sąsiadów.
Obie społeczności wciąż licytują się na nieszczęścia, na zasadzie: „Kto wycierpiał więcej?”, co skutecznie utrudnia wypracowanie porozumienia. „Geschichtspolitik, polityka pamięci, jak nazywają ją Niemcy, którzy z historią mają sporo problemów, jest na Cyprze polityką pamięci absolutnej, ale tylko jeśli chodzi o cierpienia własnej społeczności – podkreśla Orchowski. – To wygodna pamięć selektywna. Po co niuansować? Po co wspominać o wydarzeniach, które podważyłyby status wyłącznego pokrzywdzonego? Bo pozycja ofiary jest na wyspie bardzo ważna”. Jak podkreśla Autor, trudno o rozpoznanie krzywd, ukaranie zbrodniarzy i wzajemne rozliczenie się z trudnej przeszłości w sytuacji, kiedy konflikt wciąż trwa i niewiele brakuje, aby dochodziło do jego, mniej lub bardziej celowego, podsycania.
Nie da się odkreślić przeszłości grubą kreską, bo przecież nie doszło na wyspie do upadku systemu politycznego, nie usunięto junty wojskowej czy dyktatora. Nie ma dziejowej cezury, od której wszystko można by było zacząć od początku. Zastanawiając się nad wyjściem z tego impasu, osobiście zaproponowałbym powołanie komisji prawdy, na wzór tych z Argentyny, Chile czy RPA. „Tylko kto miałby nią kierować? – zdaje się odpowiadać w książce na moją propozycję sam Autor. – Politycy z obydwu stron wyspy? Wtedy istnieje ryzyko, że wykorzystają sytuację do walki o władzę. Bo my bardziej, ale oni przecież – który polityk nie weźmie udziału w takiej licytacji?” To może komisja pod kontrolą organizacji pozarządowych i niezależnych ekspertów spoza wyspy? „Tylko czy takie ciała będą miały na nią realny wpływ? – zastanawia się Orchowski. – To niech odpowiada za nią ONZ albo Unia Europejska. «Cypr to nasza sprawa, poza tym wspólnota stoi po stronie greckich Cypryjczyków, przecież ich kraj jest jej członkiem», krzykną niektórzy. W takim razie niech powstaną dwie komisje, tureckich i greckich mieszkańców wyspy. Znowu wszystko od początku, każdy o swoich krzywdach, każdy o swojej krwi”.
Dobry reportaż, a do takich z czystym sumieniem zaliczam książkę Orchowskiego, nie potrzebuje wielu ozdobników. W publikacji Wydawnictwa Czarne znajdziemy kilkanaście fotografii, twardą oprawę, mapę, kalendarium, bibliografię oraz przyjęte zasady pisowni i wymowy. Warto zajrzeć między okładkę, aby przekonać się, że w nawet najpiękniejszy raj wcale nie jest taki, na jaki wygląda.
Cypr – jedna z ulubionych wakacyjnych destynacji Polaków – skrywa mroczną historię i wciąż niezabliźnione rany po nierozliczonych zbrodniach. Wydawałoby się, że w rajskich wręcz okolicznościach przyrody trudno o konflikt, który na tyle silnie wgryzł się w codzienność mieszkańców, że do rozwiązania sporu, akceptowalnego przez wszystkie strony, jest zdecydowanie dalej niż...
Po przeczytaniu tego reportażu można w pełni zanurzyć się w atmosferze panującej w podzielonym państwie. Wywiady z przedstawicielami obu stron pokazują, że temat nie jest jednostronny, a z określeniem winnych warto się wstrzymać. Nie bez powodu Cypr został określony cmentarzyskiem dyplomatów.
Samą książkę oceniam na 7/10, ale doświadczenie odwiedzenia i poznania Cypru wraz z nią zasługuje na ocenę 10/10.
Po przeczytaniu tego reportażu można w pełni zanurzyć się w atmosferze panującej w podzielonym państwie. Wywiady z przedstawicielami obu stron pokazują, że temat nie jest jednostronny, a z określeniem winnych warto się wstrzymać. Nie bez powodu Cypr został określony cmentarzyskiem dyplomatów.
Samą książkę oceniam na 7/10, ale doświadczenie odwiedzenia i poznania Cypru wraz...
"Wyspa trzech ojczyzn" to kawał solidnej pracy reporterskiej, ale zabrakło mi w niej kilku elementów, które pomogłyby czytelnikowi zrozumieć lepiej kontekst wydarzeń do których odnosi się autor. Brak solidnego wstępu historycznego i geo-politycznego niestety bardzo negatywnie wpływa na odbiór całości książki. Da zainteresowanych tematem - polecam doczytać co nie co o Cyprze szerzej zanim sięgniecie po tą konkretną książkę.
"Wyspa trzech ojczyzn" to kawał solidnej pracy reporterskiej, ale zabrakło mi w niej kilku elementów, które pomogłyby czytelnikowi zrozumieć lepiej kontekst wydarzeń do których odnosi się autor. Brak solidnego wstępu historycznego i geo-politycznego niestety bardzo negatywnie wpływa na odbiór całości książki. Da zainteresowanych tematem - polecam doczytać co nie co o...
Bardzo ciekawy reportaż i mimo pewnego chaosu w sposobie przedstawienia osobistych historii, na który wielu czytelników zwróciło uwagę, oceniam książkę bardzo wysoko. Historię Cypru do tej pory znałam przede wszystkim z perspektywy cypryjskich Greków i ich bolesnych doświadczeń. Przyznaję, że dopiero przyjrzenie się wszystkim stronom tego konfliktu pokazuje dlaczego problem cypryjski jest tak trudny i pozostaje nierozwiązany od blisko 50-ciu lat.
Autor dotarł do bardzo ciekawych postaci i bardzo ciekawych historii, za co należy się ogromne uznanie.
Bardzo ciekawy reportaż i mimo pewnego chaosu w sposobie przedstawienia osobistych historii, na który wielu czytelników zwróciło uwagę, oceniam książkę bardzo wysoko. Historię Cypru do tej pory znałam przede wszystkim z perspektywy cypryjskich Greków i ich bolesnych doświadczeń. Przyznaję, że dopiero przyjrzenie się wszystkim stronom tego konfliktu pokazuje dlaczego...
Ciekawe opracowanie o kraju, który jest członkiem UE, a jednocześnie wydaje się dość odległy. Choć zapewne nie dla tych, którzy tam spędzają urlopy. Warto sięgnąć po książkę, aby posłuchać opowieści ludzi żyjących w cieniu niekończącego się konfliktu.
Ciekawe opracowanie o kraju, który jest członkiem UE, a jednocześnie wydaje się dość odległy. Choć zapewne nie dla tych, którzy tam spędzają urlopy. Warto sięgnąć po książkę, aby posłuchać opowieści ludzi żyjących w cieniu niekończącego się konfliktu.
Autor próbuje ujawnić, jaka jest narodowa tożsamość mieszkańców wyspy, jednak okazuje się, że nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Myślę, że jest to spowodowane faktem, że Cypr nie był częścią zjednoczonego państwa greckiego, dlatego wielu Cypryjczyków nie czuje związku ze współczesnym narodowym państwem. Podobne zjawisko występuje we Włoszech, które również bardzo późno pojawiły się na mapie jako zjednoczony kraj.
Autor próbuje ujawnić, jaka jest narodowa tożsamość mieszkańców wyspy, jednak okazuje się, że nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Myślę, że jest to spowodowane faktem, że Cypr nie był częścią zjednoczonego państwa greckiego, dlatego wielu Cypryjczyków nie czuje związku ze współczesnym narodowym państwem. Podobne zjawisko występuje we Włoszech, które również bardzo późno...
Dla poszerzenia wiedzy nt. historii i sytuacji Cypru owszem, warto przeczytać.
Ale nie jest to najlepiej na świecie napisana książka.
Chwilami miałam wrażenie, ze się zgubiłam, na której części Cypru jestem. Może jest to kwestia ułożenia tych historii w lepszą całość? Nie wiem. Kiszka niby nie obszerna, a trochę mi zajęło je przebrnięcie.
Dla poszerzenia wiedzy nt. historii i sytuacji Cypru owszem, warto przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle nie jest to najlepiej na świecie napisana książka.
Chwilami miałam wrażenie, ze się zgubiłam, na której części Cypru jestem. Może jest to kwestia ułożenia tych historii w lepszą całość? Nie wiem. Kiszka niby nie obszerna, a trochę mi zajęło je przebrnięcie.
Historia Cypru totalnie zagmatwana. Książka napisana dość przeciętnie.
Historia Cypru totalnie zagmatwana. Książka napisana dość przeciętnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawy reportaż o dziejach i współczesności Cypru.
Ciekawy reportaż o dziejach i współczesności Cypru.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKonflikt z perspektywy zwykłych ludzi, dotkniętych koszmarem wojny pomiędzy "sąsiadami". Próba zrozumienia przyczyny i kierunku w jakim dąży Cypr.
Konflikt z perspektywy zwykłych ludzi, dotkniętych koszmarem wojny pomiędzy "sąsiadami". Próba zrozumienia przyczyny i kierunku w jakim dąży Cypr.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię dobrze napisane reportaże, które w ten sposób przygotowują do podróży :). Warto przeczytać i poznać kolejne miejsce zawiłych historii.
Lubię dobrze napisane reportaże, które w ten sposób przygotowują do podróży :). Warto przeczytać i poznać kolejne miejsce zawiłych historii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka, pokazująca szerokie spektrum wydarzeń na Cyprze. Niejednoznacznych, trudnych. I tak naprawdę z obrazu tej książki widać, jak trudno będzie znaleźć nić porozumienia i rozwiązać tzw. kwestię cypryjską. Dużo odcieni szarości. Jedyny minus dla książki za sporo chaosu, ale jako osoba żywo zainteresowana genezą konfliktu na wyspie, jestem bardzo zadowolony.
Świetna książka, pokazująca szerokie spektrum wydarzeń na Cyprze. Niejednoznacznych, trudnych. I tak naprawdę z obrazu tej książki widać, jak trudno będzie znaleźć nić porozumienia i rozwiązać tzw. kwestię cypryjską. Dużo odcieni szarości. Jedyny minus dla książki za sporo chaosu, ale jako osoba żywo zainteresowana genezą konfliktu na wyspie, jestem bardzo zadowolony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie do końca wiem, co poszło nie tak w przypadku tej książki, że musiałam się zmuszać, żeby ją doczytać. Pewnie był to splot kilku czynników - chaos, brak bardziej szczegółowego opisu wprowadzającego w konflikt, itp. Mam wrażenie, że mało dowiedziałam się z niej o Cyprze i „cypryjczykach” (zarówno tych greckich jak i tureckich)…
Nie do końca wiem, co poszło nie tak w przypadku tej książki, że musiałam się zmuszać, żeby ją doczytać. Pewnie był to splot kilku czynników - chaos, brak bardziej szczegółowego opisu wprowadzającego w konflikt, itp. Mam wrażenie, że mało dowiedziałam się z niej o Cyprze i „cypryjczykach” (zarówno tych greckich jak i tureckich)…
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobry i mądry reportaż. Przed jego przeczytaniem nie znałem uwarunkowań historycznych obecnej sytuacji na Cyprze. Co prawda, książka mogłaby mieć sto stron mniej, ale to już jest czepianie się...
Bardzo dobry i mądry reportaż. Przed jego przeczytaniem nie znałem uwarunkowań historycznych obecnej sytuacji na Cyprze. Co prawda, książka mogłaby mieć sto stron mniej, ale to już jest czepianie się...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTypowy reportaż Czarnego (w pozytywnym znaczeniu). Autor poleciał na Cypr i odwiedzając różne ciężko dostępne lub zapomniane miejsca, opowiada nam o sytuacji politycznej i społecznej wyspy oraz historię najnowszą, która tę sytuację ukształtowała, wzbogając to o historie i refleksje usłyszane od napotkanych ludzi. Książka ciekawa, bo sytuacja na podzielonym Cyprze ciekawa, zagmatwana, a atmosfera mimo upływu lat nadal napięta.
Typowy reportaż Czarnego (w pozytywnym znaczeniu). Autor poleciał na Cypr i odwiedzając różne ciężko dostępne lub zapomniane miejsca, opowiada nam o sytuacji politycznej i społecznej wyspy oraz historię najnowszą, która tę sytuację ukształtowała, wzbogając to o historie i refleksje usłyszane od napotkanych ludzi. Książka ciekawa, bo sytuacja na podzielonym Cyprze ciekawa,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobry reportaż. Rzuca dużo światła na sytuację na Cyprze, historycznie i obecnie. Bardzo przystępnie napisane, przedstawione rozn narrację i punkty widzenia. A to wszystko przejrzyste dla laika, który o Cyprze nie wie nic :)
Jedna z bardziej wciągających książek jakie czytałam w ciągu kilku ostatnich miesięcy, pewnie będzie gdzieś w "top 5" na koniec roku.
Bardzo polecam
Bardzo dobry reportaż. Rzuca dużo światła na sytuację na Cyprze, historycznie i obecnie. Bardzo przystępnie napisane, przedstawione rozn narrację i punkty widzenia. A to wszystko przejrzyste dla laika, który o Cyprze nie wie nic :)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z bardziej wciągających książek jakie czytałam w ciągu kilku ostatnich miesięcy, pewnie będzie gdzieś w "top 5" na koniec roku.
Bardzo...
6,5/10
6,5/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa pozycja, można się wiele dowiedzieć o historii narodów, które zamieszkują Cypr. Wydarzenia są przedstawiane z punktu widzenia greckich bądź tureckich Cypryjczyków. Ta wielość perspektyw ubogaca lekturę, ale też sprawia, że trochę się miesza i wprowadza czytelnika w zagubienie w natłoku indywidualnych historii. Jednakże cieszę się z przeczytania i polecam zainteresowanym tematem.
Ciekawa pozycja, można się wiele dowiedzieć o historii narodów, które zamieszkują Cypr. Wydarzenia są przedstawiane z punktu widzenia greckich bądź tureckich Cypryjczyków. Ta wielość perspektyw ubogaca lekturę, ale też sprawia, że trochę się miesza i wprowadza czytelnika w zagubienie w natłoku indywidualnych historii. Jednakże cieszę się z przeczytania i polecam...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzed lektura tej książki nie wiedziałam nic o Cyprze. W woli poszerzania wiedzy o odległych zakątkach świata zdecydowałam się na ten reportaż. Są to niezwykle trudne dzieje podziału wyspy niegdyś greckiej a obecnie Republiki Cypru, wymieszanej narodowościowo. Konflikty do dziś tworzą podziały między Cypryjczykami greckimi a Cypryjczykami tureckimi. Choć ludzie uczą się żyć obok siebie jednak dalej są w nich różnice i zadry.
Przed lektura tej książki nie wiedziałam nic o Cyprze. W woli poszerzania wiedzy o odległych zakątkach świata zdecydowałam się na ten reportaż. Są to niezwykle trudne dzieje podziału wyspy niegdyś greckiej a obecnie Republiki Cypru, wymieszanej narodowościowo. Konflikty do dziś tworzą podziały między Cypryjczykami greckimi a Cypryjczykami tureckimi. Choć ludzie uczą się żyć...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy podczas wizyty w teatrze ciekawi Was co dzieje się za jego kulisami? Czy podczas wakacji zastanawiacie się nad życiem mieszkańców i sytuacją polityczną regionu, w którym wypoczywacie?
Aby lepiej poznać i zrozumieć Cypr, niż tylko z perspektywy plaży i leżaka, sięgnęłam po reportaż "Wyspa trzech ojczyzn" Thomasa Orchowskiego. Autor miał ciekawy zamysł drążenia trudnej historii tej wyspy pośród cypryjskich kawiarni, gdzie w zależności od głoszonych poglądów politycznych, serwowana jest kawa cypryjska, grecka lub turecka. Ilość, szczegółowość i różnorodność rozmów przeprowadzonych przez Orchowskiego jest zdumiewająca. Czytając miałam wrażenie, że naprawdę odwiedzam z nim maleńkie wioski o wielkiej historii oraz skromnych ludzi o bogatym bagażu doswiadczeń. Największym zaskoczeniem był dla mnie, dopełniający całości, wywiad z kobietą, która przybyła na Cypr z Filipin w celach zarobkowych. Wszystkie głosy ludzi, dzięki którym powstał ten reportaż, są ważne i klarownie wybrzmiewają na poświęconych im stronach.
Czy podczas wizyty w teatrze ciekawi Was co dzieje się za jego kulisami? Czy podczas wakacji zastanawiacie się nad życiem mieszkańców i sytuacją polityczną regionu, w którym wypoczywacie?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAby lepiej poznać i zrozumieć Cypr, niż tylko z perspektywy plaży i leżaka, sięgnęłam po reportaż "Wyspa trzech ojczyzn" Thomasa Orchowskiego. Autor miał ciekawy zamysł drążenia trudnej...
Cypr. Rajska wyspa. Złoty piasek, palmy, osiołki, żółwie. Wyspa ta jednak, choć mała mieści w sobie ogrom bólu, pamięć o ludobójstwie, poczucie krzywdy, strach. I jak zawsze, łatwo jest coś zniszczyć, podzielić, ale jak to po tylu trudnych dla obu stron doświadczeniach naprawić?
Ten reportaż otwiera oczy, zmusza do przemyśleń.
Cypr. Rajska wyspa. Złoty piasek, palmy, osiołki, żółwie. Wyspa ta jednak, choć mała mieści w sobie ogrom bólu, pamięć o ludobójstwie, poczucie krzywdy, strach. I jak zawsze, łatwo jest coś zniszczyć, podzielić, ale jak to po tylu trudnych dla obu stron doświadczeniach naprawić?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTen reportaż otwiera oczy, zmusza do przemyśleń.
Reportaż odkrywa przed czytelnikiem taki obraz wakacyjnego raju jakiego się nie spodziewa. Warto przeczytać.
Reportaż odkrywa przed czytelnikiem taki obraz wakacyjnego raju jakiego się nie spodziewa. Warto przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobry reportaż Szczególnie dlatego, że Cypr pojawia się najczęściej w folderach turystycznych. Natomiast historia wyspy okazuje się bardzo skomplikowana. Zamieszkana przez cypryjskich Greków i Turków oraz Cypryjczyków. Próba przyłączenia wyspy do Grecji zakończyła się inwazją wojsk tureckich na północne tereny, w konsekwencji do podziału wyspy w 1974 roku. Autor przeprowadza wywiady z osobami, które pamiętają inwazję i jedni podnoszą wyrządzone krzywdy, a inni podchodzą do historii w bardziej swobodny sposób, uważając, że czas zakończyć podziały. Z jednej strony wszystko na wyspie jest podobne po obu stronach granicy. Życie codzienne toczy się w kawiarenkach, w których jednak kawę parzy się w zależności po turecku, po grecku lub po cypryjsku. Niemniej jednak jest wiele przeszkód na drodze do zjednoczenia i jedną z nich jest religia, która podsyca nienawiść do innych wyznań. w konsekwencji podział trwa, są „oddzielne szkoły, oddzielne kafenijo (kawiarenki), oddzielne miejsca kultu” (s.298) Taka jest rzeczywistość podzielonej wyspy.
Polecam, nie tylko tym, którzy planują wypoczynek na wyspie Afrodyty.
Bardzo dobry reportaż Szczególnie dlatego, że Cypr pojawia się najczęściej w folderach turystycznych. Natomiast historia wyspy okazuje się bardzo skomplikowana. Zamieszkana przez cypryjskich Greków i Turków oraz Cypryjczyków. Próba przyłączenia wyspy do Grecji zakończyła się inwazją wojsk tureckich na północne tereny, w konsekwencji do podziału wyspy w 1974 roku. Autor...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny reportaż w tym roku.
Czasami mam ochotę na krótką książkę - wtedy sięgam po reportaże. Żadnych wymyślonych postaci czy fabuły -tylko historie zwykłych prostych ludzi.
Cypr jest wyspą podzieloną. Żyją tu Grecy i Turcy (cypryjscy Grecy i Turcy) oraz sami Cypryjczycy. Są też uchodźcy z innych krajów np. z samej Turcji czy też z Afryki.
Reportaż opowiada o historii Cypru - jak doszło do obecnej sytuacji, jak to się zaczęło i dlaczego. Zdania co do Cypru są podzielone - większość uważa, że Cypr należy się Grecji a inni, że powinien być niepodległy. Trochę to przypomina sytuację Tajwanu i Chin (kto czytal książkę Michaela Bootha ten wie o czym mówię) jednak nic nie wskazuje na to, że sprawa się rozwiąże i dojdzie do porozumienia i czynów.
Na wyspie są starsi ludzie, młodzi emigrują do większych miast, nie widząc dla siebie perspektyw (czyli tak samo jak w Polsce) Moim zdaniem Cypr powinien być niepodległy podobnie jak Tajwan, ale to jest moje zdanie.
Reportaż jest krótki i ciekawy, moim zdaniem warto przeczytać.
Kolejny reportaż w tym roku.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasami mam ochotę na krótką książkę - wtedy sięgam po reportaże. Żadnych wymyślonych postaci czy fabuły -tylko historie zwykłych prostych ludzi.
Cypr jest wyspą podzieloną. Żyją tu Grecy i Turcy (cypryjscy Grecy i Turcy) oraz sami Cypryjczycy. Są też uchodźcy z innych krajów np. z samej Turcji czy też z Afryki.
Reportaż opowiada o historii...
Bardzo ciekawy reportaż, nie zdawałam sobie sprawy jak duży jest konflikt Grecko-Turecki na Cyprze. Opowieści z dwóch stron dają lepsza perspektywę.
Bardzo ciekawy reportaż, nie zdawałam sobie sprawy jak duży jest konflikt Grecko-Turecki na Cyprze. Opowieści z dwóch stron dają lepsza perspektywę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiazka ciekawa ze wzgledu na temat. Autor musi sie jeszcze wyrobic.
Ksiazka ciekawa ze wzgledu na temat. Autor musi sie jeszcze wyrobic.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCypryjska tematyka rzadko pojawia się w reportażach, a przecież to kraj Unii, będący podzielony na de facto dwa. Przykra sprawa, te spory terytorialne. Sam reportaż wyważony, Autor raczej wstrzymuje się od wartościowania (choć chyba da się wyczuć jego poglądy), wypowiadają się osoby z różnych środowisk. Na pewno ciekawy.
Cypryjska tematyka rzadko pojawia się w reportażach, a przecież to kraj Unii, będący podzielony na de facto dwa. Przykra sprawa, te spory terytorialne. Sam reportaż wyważony, Autor raczej wstrzymuje się od wartościowania (choć chyba da się wyczuć jego poglądy), wypowiadają się osoby z różnych środowisk. Na pewno ciekawy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa relacja z dość długiego, jak się zdaje, pobytu na wyspie, ale trochę chaotyczna. Są to opowieści snute bez troski o rozwijanie jakiejś myśli przewodniej lub ustalonego z góry bardziej precyzyjnego planu. Ale czyta się dość dobrze i mam wrażenie, że autor pozostaje bezstronny wobec postaw i problemów Cypryjczyków, doświadczanych zarówno obecnie jak i w kilku ostatnich dekadach.
Ciekawa relacja z dość długiego, jak się zdaje, pobytu na wyspie, ale trochę chaotyczna. Są to opowieści snute bez troski o rozwijanie jakiejś myśli przewodniej lub ustalonego z góry bardziej precyzyjnego planu. Ale czyta się dość dobrze i mam wrażenie, że autor pozostaje bezstronny wobec postaw i problemów Cypryjczyków, doświadczanych zarówno obecnie jak i w kilku...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawy reportaż o kraju, który myślimy, że znamy, ale po lekturze nabyłem dużo więcej pokory co do swojej o nim wiedzy. Niby wiedziałem, że kraj jest podzielony i trochę jak do tego doszło, ale kompletnie nie zdawałem sobie sprawy co ten podział powoduje. Cypr będący członkiem UE, jest w zasadzie państwem składającym się z trzech grup społecznych, gdzie współistnieje, nieprzenikalność, autonomiczność z elementami niekiedy wrogości. Reportaż pokazuje współczesność, ale i historyczne wydarzenie, które do podziału doprowadziły, choć zabrakło może jego szerszego kontekstu. Opowieść o współczesności składa się z szeregu czasem niepowiązanych ze sobą wątków, dlatego miałem momentami przy lekturze poczucie chaosu. Rozmówcy przytaczają swoje przemyślenia i wizje, ale zabrakło autorowi determinacji aby spiąć to jedną klamrą.
Ciekawy reportaż o kraju, który myślimy, że znamy, ale po lekturze nabyłem dużo więcej pokory co do swojej o nim wiedzy. Niby wiedziałem, że kraj jest podzielony i trochę jak do tego doszło, ale kompletnie nie zdawałem sobie sprawy co ten podział powoduje. Cypr będący członkiem UE, jest w zasadzie państwem składającym się z trzech grup społecznych, gdzie współistnieje,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCypr – jedna z ulubionych wakacyjnych destynacji Polaków – skrywa mroczną historię i wciąż niezabliźnione rany po nierozliczonych zbrodniach. Wydawałoby się, że w rajskich wręcz okolicznościach przyrody trudno o konflikt, który na tyle silnie wgryzł się w codzienność mieszkańców, że do rozwiązania sporu, akceptowalnego przez wszystkie strony, jest zdecydowanie dalej niż bliżej. Jaka była jego geneza, przebieg, główni aktorzy i, wreszcie, jakie są możliwości powrotu do pełnej normalności mimo silnych nastrojów nacjonalistycznych? Dla osób, które planują wyjazd na Cypr i chcą zasięgnąć informacji wykraczającej poza podstawowe dane z przewodników i folderów turystycznych, lub po prostu dla tych, które chcą poszerzyć swoją wiedzę, idealnym rozwiązaniem wydaje się reportaż „Wyspa trzech ojczyzn” Thomasa Orchowskiego.
Dlaczego podzielony Cypr jest wyspą trzech ojczyzn? Autor – zajmujący się tematyką zagraniczną dziennikarz radia TOK FM – wyjaśnia ten termin na przykładzie… kawy. Otóż kawę „cypryjską” zamówi zwolennik jedności wyspy, o „grecką” poproszą optujący za zjednoczeniem („enosis”) z Grecją, a „turecką” wypiją wyłącznie domagający się zbliżenia z Turcją. Na kawiarnianą przenośnię ma wpływ kilka kamieni milowych z ostatnich wieków dziejów wyspy: turecki podbój w 1571 roku, zajęcie Cypru przez Wielką Brytanię po wojnie turecko-rosyjskiej z lat 1876–1878, wreszcie 1955 rok i wybuch powstania narodowowyzwoleńczego greckich Cypryjczyków przeciwko Brytyjczykom, od którego zaczyna się właściwa „akcja” książki. Powstanie przyniosło proklamację niepodległości Republiki Cypryjskiej w 1960 roku. Państwa będącego efektem kompromisu cypryjsko-turecko-brytyjskiego. Państwa, którego chyba nikt nie chciał. Wraz ze wzrostem nastrojów nakierowanych na przyłączenie się do Grecji kwestią czasu była militarna reakcja Turcji. Inwazja na wyspę w 1974 roku przyniosła jej podział, który trwa do dzisiaj.
Autor, przedstawiając powyższe wydarzenia, oddaje głos samym mieszkańcom. Ich wspomnienia mówią więcej o tragedii podzielonej wsypy, krwawych zbrodniach i przesiedleniach, czyli „wielkiej” polityce znowu dotykającej zwykłych obywateli, niż najlepiej nawet udokumentowana książka stricte historyczna. O swoich doświadczeniach mówią też cypryjscy Ormianie, podwójne ofiary wojny domowej pomiędzy greckimi i tureckimi mieszkańcami wyspy, oraz maronici, którym dobrze żyje się po tureckiej stronie wyspy, a którzy są mocno uprzedzeni – i mają ku temu powody – wobec greckich Cypryjczyków. Ci bowiem, jako prawosławni, nie grzeszą tolerancją wobec maronitów, też chrześcijan, ale pozostających w unii z papieskim Rzymem.
Wszelkie próby znalezienia pokojowego rozwiązania kończą się niepowodzeniem. Nie brakuje opinii, że więcej w tym winy południowej części kraju, która nie chce iść na kompromisy oznaczające podzielenie się władzą z tureckimi Cypryjczykami. Ostatnie rokowania pokojowe w Szwajcarii w 2017 roku zostały zerwane przez prezydenta z południa. Referendum zjednoczeniowe z 2004 roku, w przededniu rozszerzenia Unii Europejskiej o Cypr, odrzucono, bo przeciw planowi wypracowanemu przez Kofiego Annana zagłosowało trzy czwarte greckich mieszkańców. Za jego przyjęciem zagłosowało z kolei aż 65 procent ich tureckich sąsiadów.
Obie społeczności wciąż licytują się na nieszczęścia, na zasadzie: „Kto wycierpiał więcej?”, co skutecznie utrudnia wypracowanie porozumienia. „Geschichtspolitik, polityka pamięci, jak nazywają ją Niemcy, którzy z historią mają sporo problemów, jest na Cyprze polityką pamięci absolutnej, ale tylko jeśli chodzi o cierpienia własnej społeczności – podkreśla Orchowski. – To wygodna pamięć selektywna. Po co niuansować? Po co wspominać o wydarzeniach, które podważyłyby status wyłącznego pokrzywdzonego? Bo pozycja ofiary jest na wyspie bardzo ważna”. Jak podkreśla Autor, trudno o rozpoznanie krzywd, ukaranie zbrodniarzy i wzajemne rozliczenie się z trudnej przeszłości w sytuacji, kiedy konflikt wciąż trwa i niewiele brakuje, aby dochodziło do jego, mniej lub bardziej celowego, podsycania.
Nie da się odkreślić przeszłości grubą kreską, bo przecież nie doszło na wyspie do upadku systemu politycznego, nie usunięto junty wojskowej czy dyktatora. Nie ma dziejowej cezury, od której wszystko można by było zacząć od początku. Zastanawiając się nad wyjściem z tego impasu, osobiście zaproponowałbym powołanie komisji prawdy, na wzór tych z Argentyny, Chile czy RPA. „Tylko kto miałby nią kierować? – zdaje się odpowiadać w książce na moją propozycję sam Autor. – Politycy z obydwu stron wyspy? Wtedy istnieje ryzyko, że wykorzystają sytuację do walki o władzę. Bo my bardziej, ale oni przecież – który polityk nie weźmie udziału w takiej licytacji?” To może komisja pod kontrolą organizacji pozarządowych i niezależnych ekspertów spoza wyspy? „Tylko czy takie ciała będą miały na nią realny wpływ? – zastanawia się Orchowski. – To niech odpowiada za nią ONZ albo Unia Europejska. «Cypr to nasza sprawa, poza tym wspólnota stoi po stronie greckich Cypryjczyków, przecież ich kraj jest jej członkiem», krzykną niektórzy. W takim razie niech powstaną dwie komisje, tureckich i greckich mieszkańców wyspy. Znowu wszystko od początku, każdy o swoich krzywdach, każdy o swojej krwi”.
Dobry reportaż, a do takich z czystym sumieniem zaliczam książkę Orchowskiego, nie potrzebuje wielu ozdobników. W publikacji Wydawnictwa Czarne znajdziemy kilkanaście fotografii, twardą oprawę, mapę, kalendarium, bibliografię oraz przyjęte zasady pisowni i wymowy. Warto zajrzeć między okładkę, aby przekonać się, że w nawet najpiękniejszy raj wcale nie jest taki, na jaki wygląda.
Cypr – jedna z ulubionych wakacyjnych destynacji Polaków – skrywa mroczną historię i wciąż niezabliźnione rany po nierozliczonych zbrodniach. Wydawałoby się, że w rajskich wręcz okolicznościach przyrody trudno o konflikt, który na tyle silnie wgryzł się w codzienność mieszkańców, że do rozwiązania sporu, akceptowalnego przez wszystkie strony, jest zdecydowanie dalej niż...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu tego reportażu można w pełni zanurzyć się w atmosferze panującej w podzielonym państwie. Wywiady z przedstawicielami obu stron pokazują, że temat nie jest jednostronny, a z określeniem winnych warto się wstrzymać. Nie bez powodu Cypr został określony cmentarzyskiem dyplomatów.
Samą książkę oceniam na 7/10, ale doświadczenie odwiedzenia i poznania Cypru wraz z nią zasługuje na ocenę 10/10.
Po przeczytaniu tego reportażu można w pełni zanurzyć się w atmosferze panującej w podzielonym państwie. Wywiady z przedstawicielami obu stron pokazują, że temat nie jest jednostronny, a z określeniem winnych warto się wstrzymać. Nie bez powodu Cypr został określony cmentarzyskiem dyplomatów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSamą książkę oceniam na 7/10, ale doświadczenie odwiedzenia i poznania Cypru wraz...
"Wyspa trzech ojczyzn" to kawał solidnej pracy reporterskiej, ale zabrakło mi w niej kilku elementów, które pomogłyby czytelnikowi zrozumieć lepiej kontekst wydarzeń do których odnosi się autor. Brak solidnego wstępu historycznego i geo-politycznego niestety bardzo negatywnie wpływa na odbiór całości książki. Da zainteresowanych tematem - polecam doczytać co nie co o Cyprze szerzej zanim sięgniecie po tą konkretną książkę.
"Wyspa trzech ojczyzn" to kawał solidnej pracy reporterskiej, ale zabrakło mi w niej kilku elementów, które pomogłyby czytelnikowi zrozumieć lepiej kontekst wydarzeń do których odnosi się autor. Brak solidnego wstępu historycznego i geo-politycznego niestety bardzo negatywnie wpływa na odbiór całości książki. Da zainteresowanych tematem - polecam doczytać co nie co o...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWartościowy reportaż jednak dość męczący w czytaniu.
Wartościowy reportaż jednak dość męczący w czytaniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawy reportaż i mimo pewnego chaosu w sposobie przedstawienia osobistych historii, na który wielu czytelników zwróciło uwagę, oceniam książkę bardzo wysoko. Historię Cypru do tej pory znałam przede wszystkim z perspektywy cypryjskich Greków i ich bolesnych doświadczeń. Przyznaję, że dopiero przyjrzenie się wszystkim stronom tego konfliktu pokazuje dlaczego problem cypryjski jest tak trudny i pozostaje nierozwiązany od blisko 50-ciu lat.
Autor dotarł do bardzo ciekawych postaci i bardzo ciekawych historii, za co należy się ogromne uznanie.
Bardzo ciekawy reportaż i mimo pewnego chaosu w sposobie przedstawienia osobistych historii, na który wielu czytelników zwróciło uwagę, oceniam książkę bardzo wysoko. Historię Cypru do tej pory znałam przede wszystkim z perspektywy cypryjskich Greków i ich bolesnych doświadczeń. Przyznaję, że dopiero przyjrzenie się wszystkim stronom tego konfliktu pokazuje dlaczego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawe opracowanie o kraju, który jest członkiem UE, a jednocześnie wydaje się dość odległy. Choć zapewne nie dla tych, którzy tam spędzają urlopy. Warto sięgnąć po książkę, aby posłuchać opowieści ludzi żyjących w cieniu niekończącego się konfliktu.
Ciekawe opracowanie o kraju, który jest członkiem UE, a jednocześnie wydaje się dość odległy. Choć zapewne nie dla tych, którzy tam spędzają urlopy. Warto sięgnąć po książkę, aby posłuchać opowieści ludzi żyjących w cieniu niekończącego się konfliktu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor próbuje ujawnić, jaka jest narodowa tożsamość mieszkańców wyspy, jednak okazuje się, że nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Myślę, że jest to spowodowane faktem, że Cypr nie był częścią zjednoczonego państwa greckiego, dlatego wielu Cypryjczyków nie czuje związku ze współczesnym narodowym państwem. Podobne zjawisko występuje we Włoszech, które również bardzo późno pojawiły się na mapie jako zjednoczony kraj.
Autor próbuje ujawnić, jaka jest narodowa tożsamość mieszkańców wyspy, jednak okazuje się, że nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Myślę, że jest to spowodowane faktem, że Cypr nie był częścią zjednoczonego państwa greckiego, dlatego wielu Cypryjczyków nie czuje związku ze współczesnym narodowym państwem. Podobne zjawisko występuje we Włoszech, które również bardzo późno...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to