Moje drugie spotkanie z bohaterami tego cyklu. bardzo przyjemna i kojąca lektura, która ukazuje nam dalsze życie toczące się w Idzie. jestem już na trzecim tomie i myślę, ze na tym nie poprzestanę bo podoba mi styl autorki.
Moje drugie spotkanie z bohaterami tego cyklu. bardzo przyjemna i kojąca lektura, która ukazuje nam dalsze życie toczące się w Idzie. jestem już na trzecim tomie i myślę, ze na tym nie poprzestanę bo podoba mi styl autorki.
„Dolina mgieł i róż” to książka, która nie tylko opowiada o miłości, ale również o rodzinnych więziach, lojalności, a także odkrywaniu siebie w obliczu trudnych wyzwań. Krawczyk w swoim stylu świetnie oddaje subtelność emocji, a także pokazuje, jak skomplikowane mogą być relacje między ludźmi. Fabuła książki ma także elementy dramatyczne, które trzymają w napięciu i sprawiają, że książka staje się wciągająca.
Podsumowując, „Dolina mgieł i róż” to świetna powieść, która porusza ważne tematy związane z rodziną, miłością i poszukiwanie swojego miejsca w życiu. Książka wciąga i zaskakuje, a jej zakończenie zostawia czytelnika z wieloma pytaniami i chęcią sięgnięcia po kolejną część.
„Dolina mgieł i róż” to książka, która nie tylko opowiada o miłości, ale również o rodzinnych więziach, lojalności, a także odkrywaniu siebie w obliczu trudnych wyzwań. Krawczyk w swoim stylu świetnie oddaje subtelność emocji, a także pokazuje, jak skomplikowane mogą być relacje między ludźmi. Fabuła książki ma także elementy dramatyczne, które trzymają w napięciu i...
Podobnie jak pierwsza część - lekka, przyjemna lektura za jesienne wieczory. W książce znajdziemy trochę sielankową miejscowość, w której życie toczy się inaczej.
Podobnie jak pierwsza część - lekka, przyjemna lektura za jesienne wieczory. W książce znajdziemy trochę sielankową miejscowość, w której życie toczy się inaczej.
Jesli szukasz ksiazki latwej do czytania, bez wysilku umyslowego i przede wszystkim jestes osoba otwarta na slodycz, ktora sprawia ze trzewia sie przekrecaja to ksiazka jest dla ciebie.
Niestety moj zoladek nie jest przyzwyczajony do tej ilosci lukru i optymizmu i bezmiernej plycizny opisu olbrzymiej milosci i niestety mialam problemy z trawieniem (i ksiazki i jedzenia przy czytaniu).
Mysle ze to moja pierwsze i ostatnie spotkanie z ta autorka.
Jesli szukasz ksiazki latwej do czytania, bez wysilku umyslowego i przede wszystkim jestes osoba otwarta na slodycz, ktora sprawia ze trzewia sie przekrecaja to ksiazka jest dla ciebie.
Niestety moj zoladek nie jest przyzwyczajony do tej ilosci lukru i optymizmu i bezmiernej plycizny opisu olbrzymiej milosci i niestety mialam problemy z trawieniem (i ksiazki i jedzenia przy...
Aż szkoda, że takich miejsc nie ma i mnie tam nie ma. Wszystko jest nieco zbyt sielankowe, ale czyta się szybciutko i bardzo sympatyczne są odwołania do do innych lektur i filmów. Nastraja pozytywnie.
Aż szkoda, że takich miejsc nie ma i mnie tam nie ma. Wszystko jest nieco zbyt sielankowe, ale czyta się szybciutko i bardzo sympatyczne są odwołania do do innych lektur i filmów. Nastraja pozytywnie.
Sabina Południewska przybywa do kameralnego, pałacowego hoteliku „Pod Graalem i Różą” w poszukiwaniu natchnienia do napisania następnej powieści. Poznaje okolicznych mieszkańców, angażuje się w lokalne problemy, pomaga innym ale też sama zmienia się pod ich wpływem. Ciepła, sielankowa, idylliczna opowieść, choć pod koniec trochę ckliwa. Lektura przyjemna w odbiorze, poprawiająca nastrój.
Sabina Południewska przybywa do kameralnego, pałacowego hoteliku „Pod Graalem i Różą” w poszukiwaniu natchnienia do napisania następnej powieści. Poznaje okolicznych mieszkańców, angażuje się w lokalne problemy, pomaga innym ale też sama zmienia się pod ich wpływem. Ciepła, sielankowa, idylliczna opowieść, choć pod koniec trochę ckliwa. Lektura przyjemna w odbiorze,...
Nie dziwię się, że Sabina polubiła mieszkańców pałacu i zapragnęła zamieszkać w pobliżu. Sama chętnie przeniosłabym się w te okolice, poznała hrabinę Tyczyńską, Milę, Julinkę oraz innych mniej lub bardziej ekscentrycznych panów z ich otoczenia. Przyznam, iż początkowo Sabina rodziła we mnie mieszane odczucia, ale jej zaangażowanie w poprawę stosunków Marka z mieszkańcami pałacu, a przede wszystkim jej stosunek do Julinki spowodowały, że polubiłam ją.
Po raz kolejny Pani Agnieszka Krawczyk zadbała o odpowiednią amplitudę emocji u czytelników i to spowodowało, że z jednej strony nie mogłam przerwać lektury, chcąc wiedzieć, co było dalej. Z drugiej chciałam maksymalnie przedłużyć czas spędzony w dolinie i okolicach.
Nie dziwię się, że Sabina polubiła mieszkańców pałacu i zapragnęła zamieszkać w pobliżu. Sama chętnie przeniosłabym się w te okolice, poznała hrabinę Tyczyńską, Milę, Julinkę oraz innych mniej lub bardziej ekscentrycznych panów z ich otoczenia. Przyznam, iż początkowo Sabina rodziła we mnie mieszane odczucia, ale jej zaangażowanie w poprawę stosunków Marka z mieszkańcami...
Urzekła mnie swoją magicznością, nęci zmysły opisami zapachów kwiatów. Porusza również ważny temat odnośnie osób ze spektrum autyzmu za co ukłony dla autorki.
Urzekła mnie swoją magicznością, nęci zmysły opisami zapachów kwiatów. Porusza również ważny temat odnośnie osób ze spektrum autyzmu za co ukłony dla autorki.
Chociaż pierwsza część cyklu podobała mi się to ta jest zdecydowanie lepsza i ciekawsza. Sympatyczni bohaterowie z pierwszej książki o "Magicznym miejscu" nadal budzą moje pozytywne uczucia ale pojawienie się Sabiny Południewskiej zdecydowanie ożywiło społeczność Idy. A i pozytywne zakończenie jest dla mnie ważne, ponieważ takie właśnie lubię. Ludzie po przejściach mają także prawo do szczęścia i miłości. Szybko sięgnę po kolejną część cyklu.
Chociaż pierwsza część cyklu podobała mi się to ta jest zdecydowanie lepsza i ciekawsza. Sympatyczni bohaterowie z pierwszej książki o "Magicznym miejscu" nadal budzą moje pozytywne uczucia ale pojawienie się Sabiny Południewskiej zdecydowanie ożywiło społeczność Idy. A i pozytywne zakończenie jest dla mnie ważne, ponieważ takie właśnie lubię. Ludzie po przejściach mają...
Po przeczytaniu pierwszej części nie mogłam się oprzeć sięgnięciu po kolejną. I z jednej strony cieszę się, że nie mam chwilowo kolejnych części, bo mój czas na czytanie jest mocno ograniczony, a z drugiej strony, szkoda, że nie mogę dłużej pobyć w magicznym miejscu.
W tej części poznajemy pewną bardzo poczytną pisarkę, osobę chociaż bardzo znaną i niezależną finansowo, to chyba bardzo samotną.
Jeżeli ktoś nie czytał tomu 1, to dobrze, aby nadrobił, ale jeżeli wcześniej wpadł mu w ręce tom 2, to śmiało może zacząć lekturę, ponieważ autorka tak wplotła w fabułę wątki pierwszej części, że nie ma dezorientacji w trakcie czytania.
Jest to wprawdzie kontynuacja, ale w tej części czytelnik skupia się właściwie na nowej postaci. Oczywiście pojawiają się również osoby odgrywające w tomie 1 kluczowe role, ale są tutaj jakby dopełnieniem, czymś w rodzaju tła.
Fabuła główna skupia się na pisarce, która przyjechała do pensjonatu, aby ukończyć książkę. Stara się „obudzić” swoją wenę twórczą, która ostatnio trochę ją zawodzi. Zarówno wydawca jak i czytelnicy czekają na nową powieść, którą autorka pisze pod pseudonimem, dlatego w pensjonacie nikt tak naprawdę nie wie kim jest, bo opinie na temat jej książek są mocno podzielone.
I po raz kolejny autorka udowadnia jak wiele mogą wnieść do książki ciekawe osobowościowo postacie bez względu czy są pozytywne czy negatywne z zachowania.
Ciekawie została przedstawione w powieści postać dziewczynki dotkniętej autyzmem, a konkretnie zespołem Aspergera. Dla wielu ludzi wciąż jest to coś niezrozumiałego. Często takie dzieci postrzegane są jako źle wychowane lub ograniczone umysłowo, a tak naprawdę są to bardzo inteligentne, mądre, empatyczne i uczuciowe osoby.
Autorka wplotła w fabułę również wątek samotnego rodzicielstwa, a dokładnie pisząc, młodego wdowca, który samotnie wychowuje autystyczną córeczkę. Myślę, że zarówno ojciec jak i dziewczynka są to postacie, których nie można nie polubić.
Moim zdaniem, mimo kilku dramatycznych momentów jest to powieść, która ma w sobie wiele optymizmu. Muszę przyznać, że świetnie się przy niej wyciszyłam.
Autorka w ciekawy sposób pokazuje zarówno przyjaźń jak i zwykłe znajomości. Przedstawia jaką siłą dysponuje solidarność i jak łączy ludzi różnych środowisk.
Najbardziej jednak zauroczył mnie w tej książce obraz wsi, zarówno jako przestrzeni jak i ludzi będących jej społecznością. Malowniczo opisane okolice pól różanych, parku czy łąk, wzbudzały we mnie chęć wyrwania się z domu i poszukania takich miejsc w okolicy.
Kiedy polecono mi książki z tej serii, pomyślałam sobie, że czytałam już takich powieści pewnie dziesiątki, ale skoro polecają to warto je poznać. I nie zawiodły mnie te dwie części. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się dotrzeć do kolejnych, chociaż mój „stosik wstydu” sięga już bardzo wysoko 😉 Ale po przeczytaniu tomu 2 z serii „Magiczne miejsce” myślę, że z przyjemnością sięgnę nie tylko po kolejne tomy, ale również po inne książki autorki.
Po przeczytaniu pierwszej części nie mogłam się oprzeć sięgnięciu po kolejną. I z jednej strony cieszę się, że nie mam chwilowo kolejnych części, bo mój czas na czytanie jest mocno ograniczony, a z drugiej strony, szkoda, że nie mogę dłużej pobyć w magicznym miejscu.
W tej części poznajemy pewną bardzo poczytną pisarkę, osobę chociaż bardzo znaną i niezależną finansowo, to...
Przepiękna opowieść. Każda kolejna powieść Pani Agnieszki Krawczyk mnie zachwyca. Jest to moja ulubiona autorka, potrafi łapać za serce. Ciężko oderwać się od jej książek.
Przepiękna opowieść. Każda kolejna powieść Pani Agnieszki Krawczyk mnie zachwyca. Jest to moja ulubiona autorka, potrafi łapać za serce. Ciężko oderwać się od jej książek.
Zawsze zastanawiał mnie fenomen takich książek jak “Dolina mgieł i róż”. Dlaczego sięgamy po te naiwne, słodkie, zupełnie nierealne i niewiarygodne książki? Dla mnie to taka „guilty pleasure”. Wiem, że nie ma w nich wielkiej literackiej wartości, a jednak czytam. Czytam, kiedy chcę się oderwać od rzeczywistości, kiedy potrzebuję pocieszacza, kiedy chcę rozgrzać serce i uśmiechać do siebie. Po to chyba tego typu książki są tworzone. Niektóre czyta się miło, niektórych czytać się nie da. „Dolina…” należy do tych, które się czyta i mimo wad, niespójności, czasami absurdalnych sytuacji i wznoszenia oczu do nieba, czyta się dalej, aby dobrnąć do zakończenia z happy endem i chcieć jeszcze więcej.
„Dolina…” to druga część cyklu „Magiczne miejsce” i ja już wiem, że sięgnę po pozostałe, mimo wad, które dostrzegam. Tu jednak ciepło i humor przewyższają te niedociągnięcia.
Sabina to poczytna powieściopisarka, jej książki rozchodzą się jak świeże bułeczki. Jedni je uwielbiają, drudzy wieszają na nich wszystkie psy świata. Sama Sabina pisze pod pseudonimem i nie za bardzo lubi się przyznawać do tego, że to ona jest autorką. Jest nieprzystępna, zimna, ucieka przed uczuciami. W pewnym momencie staje przed obliczem literackiego kryzysu. Termin oddania nowej książki zbliża się wielkimi krokami, a ona nie jest w stanie napisać jednego słowa. Wydawca postanawia wysłać ją do pensjonatu Pod Graalem i Różą. Historię powstania pensjonatu poznajemy w części pierwszej wspomnianego cyklu. Sabina ma tu odpocząć i w pięknych okolicznościach przyrody skończyć pisać swoją kolejną książkę, na którą zarówno wydawnictwo, jak i czytelnicy czekają z niecierpliwością.
Sabina niechętnie godzi się na wyjazd. Nie zajmuje jej jednak wiele czasu zaprzyjaźnienie się z mieszkańcami pensjonatu, co ją samą bardzo dziwi. Nie jest przecież osobą chętną do zawierania przyjaźni, najlepiej czuje się we własnym towarzystwie. A tu nagle spotyka różnorodną mieszankę osobowości i charakterów (niektóre z nich znamy już dobrze z części pierwszej) i czuje się z nimi wyśmienicie. Zmienia się w tempie błyskawicznym, staje się częścią społeczności i, to chyba nie powinno nikogo dziwić, nie ma ochoty wracać do starego świata. Oto, co z człowiekiem robi odrobina ciepła, przyjaźń, magiczne miejsce i miłość.
Tak, ja wiem, że takie rzeczy się nie zdarzają. Wiem też, że chciałabym, aby się zdarzały. Chciałabym poznać takie miejsce, chciałabym poznać taką zwariowaną, różnorodną gromadę osób i ogrzewać się ich ciepłem.
Dlatego od czasu do czasu będę takie książki czytać i już! 😊
Zawsze zastanawiał mnie fenomen takich książek jak “Dolina mgieł i róż”. Dlaczego sięgamy po te naiwne, słodkie, zupełnie nierealne i niewiarygodne książki? Dla mnie to taka „guilty pleasure”. Wiem, że nie ma w nich wielkiej literackiej wartości, a jednak czytam. Czytam, kiedy chcę się oderwać od rzeczywistości, kiedy potrzebuję pocieszacza, kiedy chcę rozgrzać serce i...
Ogólnie książka mi się podobała ale było kilka rzeczy które mnie irytowały. Przede wszystkim wątek romansu. Przez całą książkę wiemy z kim będzie główna bokaterka ale nie mamy opisanej tego jak się poznają jak się zakochują w sobie. W pewnym momencie po prostu okazuje się że główna bohaterka go kocha ale nie ma opisanej tej drogi jak to się stało. To jest według mnie największy mankament. Po drugie dialogii. Było w nich bardzo dużo cytatów co trochę mi przeszkadzalo. Fajna była przemiana bohaterki ale i tak bardziej mi się podobała bohaterka pierwszej części. A i nie podobało mi się przedstawienie wszystkiego w sposób cukierkowy, bajkowy. Wszyscy są tacy słodcy, zły człowiek okazuje się dobrym człowiekiem. Książka nie jest wybitna ale jako książka lekka, do poczytania uważam że się nada.
Ogólnie książka mi się podobała ale było kilka rzeczy które mnie irytowały. Przede wszystkim wątek romansu. Przez całą książkę wiemy z kim będzie główna bokaterka ale nie mamy opisanej tego jak się poznają jak się zakochują w sobie. W pewnym momencie po prostu okazuje się że główna bohaterka go kocha ale nie ma opisanej tej drogi jak to się stało. To jest według mnie...
“Dolina mgieł i róż” to zarówno najładniejszy tytuł z całej serii, ale także okładka. Sięgnęłam po drugi tom z przyjemnością, ponieważ poprzednią część czytało mi się dobrze, więc nie wiedziałam powodów, dla których miałabym nie skończyć serii “Magiczne miejsce”.
Sabina Południewska przyjeżdża do pensjonatu Witolda i Mili Mossakowskich. W miejscu zapomnianym przez świat zamierza pokonać kryzys twórczy i dokończyć swoją najnowszą powieść, która musi być hitem. W malowniczej Idzie poznaje nie tylko właścicieli pensjonatu, ale również Tekle Tyczyńską, która zostaje jej serdeczną przyjaciółką, Krzysztofa Doleckiego i jego córeczkę Julinkę oraz Marka Rokosza. Sabina nie spodziewała się, że wyjazd do wioski na podkarpaciu będzie mógł, aż tak zmienić ją oraz jej życie. Przede wszystkim zaskoczy ją to, że pokochała Idę. Co wybierze Sabina, gdy przyjdzie czas wyboru?
“Dolina mgieł i róż” w mniejszym stopniu skupia się na Mili i Witoldzie (chociaż w sumie spodziewałam się, że ich wątek w tej części zostanie jeszcze bardziej rozwinięty), ale dalej są ważnymi postaciami tego cyklu. Agnieszka Krawczyk skupiła się na wychodzeniu ze swojej skorupy, pokonywaniu własnej strefy komfortu, odnajdywaniu siebie, a także na podążaniu za swoimi uczuciami i życiu z nimi w zgodzie. Sabina Południewska nie jest postacią, którą się lubi od pierwszego zdania. Jest wyniosła i zadufana w sobie, jednak wraz z rozwojem powieści zmienia się i odkrywa, co jest dla niej ważne. Czytelnik dostrzega jej przemianę i zaczyna pałać do niej sympatią.
Jeśli szukamy w “Dolinie mgieł i róż” wartkiej akcji oraz intrygi to możemy się czuć rozczarowani. Ponownie mamy powolnie płynący czas, złego bohatera, który okazuje się dobrym, gdy się z nim szczerze porozmawia. Mnie to nie przeszkadzało. Po pierwszej części już wiedziałam, że tak może być, więc nawet nie poczułam się rozczarowana.
W tej części dostaliśmy ważne dla całego cyklu postaci: biznesmena Marka Rokosza oraz wdowca Krzysztofa Doleckiego z córeczką Julinką, która w tym tomie była moją zdecydowaną ulubienicą. Ponownie możemy zauważyć, że autorka wykonuje bardzo dokładny research, ale czytelnikowi daje informacje tylko niezbędne do zrozumienia kontekstu książki lub danego problemu społecznego.
Dobrze czytało mi się ten tom. Był przyjemny, sielski i poprawny jak poprzedni. Nie poczułam się zniechęcona do zapoznania się z kolejnym, więc z chęcią sięgnę po “Ogród księżycowy”. Seria “Magiczne miejsce” jest idealna na upalne, letnie wieczory, gdy zdecydowanie potrzebuje się czegoś lżejszego.
“Miała wrażenie, że sam los kpi z niej, dając jej do zrozumienia, że szczęście nigdy nie trwa długo i nie należy przywiązywać się do dobrych chwil, bo zaraz przyjdą te złe.” ~ Agnieszka Krawczyk, Dolina mgieł i róż, Poznań 2014, s. 188-189.
“Dolina mgieł i róż” to zarówno najładniejszy tytuł z całej serii, ale także okładka. Sięgnęłam po drugi tom z przyjemnością, ponieważ poprzednią część czytało mi się dobrze, więc nie wiedziałam powodów, dla których miałabym nie skończyć serii “Magiczne miejsce”.
Sabina Południewska przyjeżdża do pensjonatu Witolda i Mili Mossakowskich. W miejscu zapomnianym przez świat...
"Pewnego wieczoru pod koniec lata Sabina Południewska stanęła w drzwiach pałacyku „Pod Graalem i Różą” Potrzebowała natchnienia, które pozwoli jej skończyć kolejną powieść(...)"
"Dolina mgieł i róż" to druga część cyklu "Magiczne miejsce", książka odprężająca, lekka, szybko się ją czyta. Polecam
"Pewnego wieczoru pod koniec lata Sabina Południewska stanęła w drzwiach pałacyku „Pod Graalem i Różą” Potrzebowała natchnienia, które pozwoli jej skończyć kolejną powieść(...)"
"Dolina mgieł i róż" to druga część cyklu "Magiczne miejsce", książka odprężająca, lekka, szybko się ją czyta. Polecam
Do hotelu "Pod Graalem i Różą" prowadzonego przez ciężarną Milę Mossakowską przyjeżdża pisarka Sabina Południewska. Wydawca jej książek pisanych pod pseudonimem zarezerwował jej pobyt na kilka tygodni, by Sabina odnalazła wenę twórczą i w spokoju mogła napisać kolejną powieść. Kobieta jest oczarowana widokiem z okna pokoju i plantacją róż, które są wykorzystywane do produkcji niepowtarzalnych kosmetyków w pracowni hrabiny Tekli Tyczyńskiej.
Sabina przyjeżdża do Idy w momencie, gdy mieszkańcy są oburzeni decyzjami okolicznego biznesmena, Marka Rokosza. Kobieta ma niebagatelny wpływ na mediacje z bogaczem.
Poza natchnieniem Sabina odnajduje przyjaźń i zmienia swoje nastawienie do świata i ludzi.
Zakończenie książki jest oczywiste od pierwszych stron, choć - moim zdaniem - niezrozumiałe, bo wcześniej autorka skupiła się na relacji Sabiny z innym.
Denerwujące było ukrywanie przed ludźmi, że Sabina jest poczytną autorką popularnych powieści i utrzymywanie, że pokój ma zarezerwowany przez wydawcę. Który wydawca bierze na siebie znalezienie miejsca i opłacenie pobytu człowiekowi, który jest na początku swej pisarskiej drogi? A taką osobą dla mieszkańców Idy i Brzózek jest Sabina, która przyjeżdża tu pod pretekstem napisania biografii Jane Austen. Dziwię się, że nikt z bohaterów na to nie wpadł. Przez to odniosłam wrażenie, jakby autorka zrobiła wodę z mózgów swoich bohaterów. Z kolei Sabina, która zataja prawdę, jest przedstawiona jako osoba szlachetna, zdecydowana i o mocnym charakterze.
Denerwowała mnie też postać Carmen, która w krótkich dialogach posługiwała się językiem ze starych polskich książek. W dłuższych dialogach autorka nie podtrzymała tego stylu wypowiedzi Carmen. Przez to postać nie była wiarygodna.
Wielbiciele klasycznej literatury angielskiej znajdą tu wiele przytoczeń i cytatów z prozy i poezji sprzed lat. Niektórym może się to podobać, mnie nudziło.
Tak naprawdę książkę czytałam dla postaci Mili, kobiety ciepłej i dbającej o rodzinne stosunki ze stałymi mieszkańcami pałacu. Żałowałam też, że tak rzadko w powieści pojawiała się postać hrabiny Tyczyńskiej.
Do hotelu "Pod Graalem i Różą" prowadzonego przez ciężarną Milę Mossakowską przyjeżdża pisarka Sabina Południewska. Wydawca jej książek pisanych pod pseudonimem zarezerwował jej pobyt na kilka tygodni, by Sabina odnalazła wenę twórczą i w spokoju mogła napisać kolejną powieść. Kobieta jest oczarowana widokiem z okna pokoju i plantacją róż, które są wykorzystywane do...
Z jednej strony ciekawa (niektóre wydarzenia są opisane w taki sposób, że czytelniczka ciary ma wszędzie), z drugiej banalna i strasznie się wlokąca to opowieść... Czytałam, czytałam i czytałam, a do końca jeszcze było tyyyyyyyyyyle stron, że momentami miałam dość. No i irytowały mnie ten przemiany bohaterów. Że niby człowiek pod wpływem drugiej osoby lub styczności z naturą potrafi się zmienić? Dobre sobie! Niecały miesiąc temu zmarł na raka mój sąsiad, największy bogacz w okolicy, który zostawił w spadku całej wsi zatwierdzony projekt budowy chorobotwórczej wieży telefonii komórkowej. Skoro ktoś stojący nad grobem z powodu nowotworu nie jest w stanie zreflektować się i nie urządzać sąsiadom masowego grobu, ten, kto popatrzy sobie na mgły i nawdycha się róż, też się nie zmieni tak diametralnie, jak bohaterowie tej opowieści, swojego zachowania i poglądów. Mam nadzieję, że 3. tom cyklu będzie bardziej porywający i prawdopodobny, bo jak na razie szału nie ma.
Z jednej strony ciekawa (niektóre wydarzenia są opisane w taki sposób, że czytelniczka ciary ma wszędzie), z drugiej banalna i strasznie się wlokąca to opowieść... Czytałam, czytałam i czytałam, a do końca jeszcze było tyyyyyyyyyyle stron, że momentami miałam dość. No i irytowały mnie ten przemiany bohaterów. Że niby człowiek pod wpływem drugiej osoby lub styczności z...
Konntynuacja Magicznego miejsca. Do wyremontowanego pałacyku "Pod Graalem i Różą" przybywa pisarka Sabina Południewska. Przyjazna atmosfera panująca wśród ludzi w pałacyku i miasteczku sprawia, ze stopniowo Sabina adoptuje się w tym miejscu, zaprzyjaźnia, zakochuje.
Konntynuacja Magicznego miejsca. Do wyremontowanego pałacyku "Pod Graalem i Różą" przybywa pisarka Sabina Południewska. Przyjazna atmosfera panująca wśród ludzi w pałacyku i miasteczku sprawia, ze stopniowo Sabina adoptuje się w tym miejscu, zaprzyjaźnia, zakochuje.
Tak bardzo nie chciało mi się wracać do rzeczywistości z pełnej zapachów doliny mgieł i róż... Bardzo lubię język pani Agnieszki Krawczyk, pełen wyszukanych określeń, niecodziennych wyrażeń (wciórności :-) ). Na szczęście nie muszę się żegnać z Milą, Sabiną, Julinką i innymi, bo dostałam zaproszenie do "Ogrodu księżycowego", do którego natychmiast się udaję...
Tak bardzo nie chciało mi się wracać do rzeczywistości z pełnej zapachów doliny mgieł i róż... Bardzo lubię język pani Agnieszki Krawczyk, pełen wyszukanych określeń, niecodziennych wyrażeń (wciórności :-) ). Na szczęście nie muszę się żegnać z Milą, Sabiną, Julinką i innymi, bo dostałam zaproszenie do "Ogrodu księżycowego", do którego natychmiast się udaję...
Interesująca.
Interesująca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoje drugie spotkanie z bohaterami tego cyklu. bardzo przyjemna i kojąca lektura, która ukazuje nam dalsze życie toczące się w Idzie. jestem już na trzecim tomie i myślę, ze na tym nie poprzestanę bo podoba mi styl autorki.
Moje drugie spotkanie z bohaterami tego cyklu. bardzo przyjemna i kojąca lektura, która ukazuje nam dalsze życie toczące się w Idzie. jestem już na trzecim tomie i myślę, ze na tym nie poprzestanę bo podoba mi styl autorki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Dolina mgieł i róż” to książka, która nie tylko opowiada o miłości, ale również o rodzinnych więziach, lojalności, a także odkrywaniu siebie w obliczu trudnych wyzwań. Krawczyk w swoim stylu świetnie oddaje subtelność emocji, a także pokazuje, jak skomplikowane mogą być relacje między ludźmi. Fabuła książki ma także elementy dramatyczne, które trzymają w napięciu i sprawiają, że książka staje się wciągająca.
Podsumowując, „Dolina mgieł i róż” to świetna powieść, która porusza ważne tematy związane z rodziną, miłością i poszukiwanie swojego miejsca w życiu. Książka wciąga i zaskakuje, a jej zakończenie zostawia czytelnika z wieloma pytaniami i chęcią sięgnięcia po kolejną część.
„Dolina mgieł i róż” to książka, która nie tylko opowiada o miłości, ale również o rodzinnych więziach, lojalności, a także odkrywaniu siebie w obliczu trudnych wyzwań. Krawczyk w swoim stylu świetnie oddaje subtelność emocji, a także pokazuje, jak skomplikowane mogą być relacje między ludźmi. Fabuła książki ma także elementy dramatyczne, które trzymają w napięciu i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobnie jak pierwsza część - lekka, przyjemna lektura za jesienne wieczory. W książce znajdziemy trochę sielankową miejscowość, w której życie toczy się inaczej.
Podobnie jak pierwsza część - lekka, przyjemna lektura za jesienne wieczory. W książce znajdziemy trochę sielankową miejscowość, w której życie toczy się inaczej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobnie jak pierwsza część. Przyjemna, relaksująca historia - sięgam po kolejną część
Podobnie jak pierwsza część. Przyjemna, relaksująca historia - sięgam po kolejną część
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJesli szukasz ksiazki latwej do czytania, bez wysilku umyslowego i przede wszystkim jestes osoba otwarta na slodycz, ktora sprawia ze trzewia sie przekrecaja to ksiazka jest dla ciebie.
Niestety moj zoladek nie jest przyzwyczajony do tej ilosci lukru i optymizmu i bezmiernej plycizny opisu olbrzymiej milosci i niestety mialam problemy z trawieniem (i ksiazki i jedzenia przy czytaniu).
Mysle ze to moja pierwsze i ostatnie spotkanie z ta autorka.
Jesli szukasz ksiazki latwej do czytania, bez wysilku umyslowego i przede wszystkim jestes osoba otwarta na slodycz, ktora sprawia ze trzewia sie przekrecaja to ksiazka jest dla ciebie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety moj zoladek nie jest przyzwyczajony do tej ilosci lukru i optymizmu i bezmiernej plycizny opisu olbrzymiej milosci i niestety mialam problemy z trawieniem (i ksiazki i jedzenia przy...
Aż szkoda, że takich miejsc nie ma i mnie tam nie ma. Wszystko jest nieco zbyt sielankowe, ale czyta się szybciutko i bardzo sympatyczne są odwołania do do innych lektur i filmów. Nastraja pozytywnie.
Aż szkoda, że takich miejsc nie ma i mnie tam nie ma. Wszystko jest nieco zbyt sielankowe, ale czyta się szybciutko i bardzo sympatyczne są odwołania do do innych lektur i filmów. Nastraja pozytywnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSabina Południewska przybywa do kameralnego, pałacowego hoteliku „Pod Graalem i Różą” w poszukiwaniu natchnienia do napisania następnej powieści. Poznaje okolicznych mieszkańców, angażuje się w lokalne problemy, pomaga innym ale też sama zmienia się pod ich wpływem. Ciepła, sielankowa, idylliczna opowieść, choć pod koniec trochę ckliwa. Lektura przyjemna w odbiorze, poprawiająca nastrój.
Sabina Południewska przybywa do kameralnego, pałacowego hoteliku „Pod Graalem i Różą” w poszukiwaniu natchnienia do napisania następnej powieści. Poznaje okolicznych mieszkańców, angażuje się w lokalne problemy, pomaga innym ale też sama zmienia się pod ich wpływem. Ciepła, sielankowa, idylliczna opowieść, choć pod koniec trochę ckliwa. Lektura przyjemna w odbiorze,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo dość nudnawej pierwszej części cyklu, ta bardzo mi się podobała. Lekka, miła treść poprawiająca humor.
Po dość nudnawej pierwszej części cyklu, ta bardzo mi się podobała. Lekka, miła treść poprawiająca humor.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka mnie wciągnęła na maksa , zabieram się za następną część. Polecam
Książka mnie wciągnęła na maksa , zabieram się za następną część. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie dziwię się, że Sabina polubiła mieszkańców pałacu i zapragnęła zamieszkać w pobliżu. Sama chętnie przeniosłabym się w te okolice, poznała hrabinę Tyczyńską, Milę, Julinkę oraz innych mniej lub bardziej ekscentrycznych panów z ich otoczenia. Przyznam, iż początkowo Sabina rodziła we mnie mieszane odczucia, ale jej zaangażowanie w poprawę stosunków Marka z mieszkańcami pałacu, a przede wszystkim jej stosunek do Julinki spowodowały, że polubiłam ją.
Po raz kolejny Pani Agnieszka Krawczyk zadbała o odpowiednią amplitudę emocji u czytelników i to spowodowało, że z jednej strony nie mogłam przerwać lektury, chcąc wiedzieć, co było dalej. Z drugiej chciałam maksymalnie przedłużyć czas spędzony w dolinie i okolicach.
Nie dziwię się, że Sabina polubiła mieszkańców pałacu i zapragnęła zamieszkać w pobliżu. Sama chętnie przeniosłabym się w te okolice, poznała hrabinę Tyczyńską, Milę, Julinkę oraz innych mniej lub bardziej ekscentrycznych panów z ich otoczenia. Przyznam, iż początkowo Sabina rodziła we mnie mieszane odczucia, ale jej zaangażowanie w poprawę stosunków Marka z mieszkańcami...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUrzekła mnie swoją magicznością, nęci zmysły opisami zapachów kwiatów. Porusza również ważny temat odnośnie osób ze spektrum autyzmu za co ukłony dla autorki.
Urzekła mnie swoją magicznością, nęci zmysły opisami zapachów kwiatów. Porusza również ważny temat odnośnie osób ze spektrum autyzmu za co ukłony dla autorki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChociaż pierwsza część cyklu podobała mi się to ta jest zdecydowanie lepsza i ciekawsza. Sympatyczni bohaterowie z pierwszej książki o "Magicznym miejscu" nadal budzą moje pozytywne uczucia ale pojawienie się Sabiny Południewskiej zdecydowanie ożywiło społeczność Idy. A i pozytywne zakończenie jest dla mnie ważne, ponieważ takie właśnie lubię. Ludzie po przejściach mają także prawo do szczęścia i miłości. Szybko sięgnę po kolejną część cyklu.
Chociaż pierwsza część cyklu podobała mi się to ta jest zdecydowanie lepsza i ciekawsza. Sympatyczni bohaterowie z pierwszej książki o "Magicznym miejscu" nadal budzą moje pozytywne uczucia ale pojawienie się Sabiny Południewskiej zdecydowanie ożywiło społeczność Idy. A i pozytywne zakończenie jest dla mnie ważne, ponieważ takie właśnie lubię. Ludzie po przejściach mają...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ma w sobie coś magicznego jest bardzo zmysłowa i można powiedzieć zapachowa. bardzo mi się podobała
Książka ma w sobie coś magicznego jest bardzo zmysłowa i można powiedzieć zapachowa. bardzo mi się podobała
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przenosi nas do magicznego miejsca, super się czyta, lubię takie klimaty
Książka przenosi nas do magicznego miejsca, super się czyta, lubię takie klimaty
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu pierwszej części nie mogłam się oprzeć sięgnięciu po kolejną. I z jednej strony cieszę się, że nie mam chwilowo kolejnych części, bo mój czas na czytanie jest mocno ograniczony, a z drugiej strony, szkoda, że nie mogę dłużej pobyć w magicznym miejscu.
W tej części poznajemy pewną bardzo poczytną pisarkę, osobę chociaż bardzo znaną i niezależną finansowo, to chyba bardzo samotną.
Jeżeli ktoś nie czytał tomu 1, to dobrze, aby nadrobił, ale jeżeli wcześniej wpadł mu w ręce tom 2, to śmiało może zacząć lekturę, ponieważ autorka tak wplotła w fabułę wątki pierwszej części, że nie ma dezorientacji w trakcie czytania.
Jest to wprawdzie kontynuacja, ale w tej części czytelnik skupia się właściwie na nowej postaci. Oczywiście pojawiają się również osoby odgrywające w tomie 1 kluczowe role, ale są tutaj jakby dopełnieniem, czymś w rodzaju tła.
Fabuła główna skupia się na pisarce, która przyjechała do pensjonatu, aby ukończyć książkę. Stara się „obudzić” swoją wenę twórczą, która ostatnio trochę ją zawodzi. Zarówno wydawca jak i czytelnicy czekają na nową powieść, którą autorka pisze pod pseudonimem, dlatego w pensjonacie nikt tak naprawdę nie wie kim jest, bo opinie na temat jej książek są mocno podzielone.
I po raz kolejny autorka udowadnia jak wiele mogą wnieść do książki ciekawe osobowościowo postacie bez względu czy są pozytywne czy negatywne z zachowania.
Ciekawie została przedstawione w powieści postać dziewczynki dotkniętej autyzmem, a konkretnie zespołem Aspergera. Dla wielu ludzi wciąż jest to coś niezrozumiałego. Często takie dzieci postrzegane są jako źle wychowane lub ograniczone umysłowo, a tak naprawdę są to bardzo inteligentne, mądre, empatyczne i uczuciowe osoby.
Autorka wplotła w fabułę również wątek samotnego rodzicielstwa, a dokładnie pisząc, młodego wdowca, który samotnie wychowuje autystyczną córeczkę. Myślę, że zarówno ojciec jak i dziewczynka są to postacie, których nie można nie polubić.
Moim zdaniem, mimo kilku dramatycznych momentów jest to powieść, która ma w sobie wiele optymizmu. Muszę przyznać, że świetnie się przy niej wyciszyłam.
Autorka w ciekawy sposób pokazuje zarówno przyjaźń jak i zwykłe znajomości. Przedstawia jaką siłą dysponuje solidarność i jak łączy ludzi różnych środowisk.
Najbardziej jednak zauroczył mnie w tej książce obraz wsi, zarówno jako przestrzeni jak i ludzi będących jej społecznością. Malowniczo opisane okolice pól różanych, parku czy łąk, wzbudzały we mnie chęć wyrwania się z domu i poszukania takich miejsc w okolicy.
Kiedy polecono mi książki z tej serii, pomyślałam sobie, że czytałam już takich powieści pewnie dziesiątki, ale skoro polecają to warto je poznać. I nie zawiodły mnie te dwie części. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się dotrzeć do kolejnych, chociaż mój „stosik wstydu” sięga już bardzo wysoko 😉 Ale po przeczytaniu tomu 2 z serii „Magiczne miejsce” myślę, że z przyjemnością sięgnę nie tylko po kolejne tomy, ale również po inne książki autorki.
Po przeczytaniu pierwszej części nie mogłam się oprzeć sięgnięciu po kolejną. I z jednej strony cieszę się, że nie mam chwilowo kolejnych części, bo mój czas na czytanie jest mocno ograniczony, a z drugiej strony, szkoda, że nie mogę dłużej pobyć w magicznym miejscu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej części poznajemy pewną bardzo poczytną pisarkę, osobę chociaż bardzo znaną i niezależną finansowo, to...
Właśnie dlatego czytam... Piękna opowieść, która magicznie przenosi mnie w inne miejsce.
Właśnie dlatego czytam... Piękna opowieść, która magicznie przenosi mnie w inne miejsce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper
Super
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzepiękna opowieść. Każda kolejna powieść Pani Agnieszki Krawczyk mnie zachwyca. Jest to moja ulubiona autorka, potrafi łapać za serce. Ciężko oderwać się od jej książek.
Przepiękna opowieść. Każda kolejna powieść Pani Agnieszki Krawczyk mnie zachwyca. Jest to moja ulubiona autorka, potrafi łapać za serce. Ciężko oderwać się od jej książek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawsze zastanawiał mnie fenomen takich książek jak “Dolina mgieł i róż”. Dlaczego sięgamy po te naiwne, słodkie, zupełnie nierealne i niewiarygodne książki? Dla mnie to taka „guilty pleasure”. Wiem, że nie ma w nich wielkiej literackiej wartości, a jednak czytam. Czytam, kiedy chcę się oderwać od rzeczywistości, kiedy potrzebuję pocieszacza, kiedy chcę rozgrzać serce i uśmiechać do siebie. Po to chyba tego typu książki są tworzone. Niektóre czyta się miło, niektórych czytać się nie da. „Dolina…” należy do tych, które się czyta i mimo wad, niespójności, czasami absurdalnych sytuacji i wznoszenia oczu do nieba, czyta się dalej, aby dobrnąć do zakończenia z happy endem i chcieć jeszcze więcej.
„Dolina…” to druga część cyklu „Magiczne miejsce” i ja już wiem, że sięgnę po pozostałe, mimo wad, które dostrzegam. Tu jednak ciepło i humor przewyższają te niedociągnięcia.
Sabina to poczytna powieściopisarka, jej książki rozchodzą się jak świeże bułeczki. Jedni je uwielbiają, drudzy wieszają na nich wszystkie psy świata. Sama Sabina pisze pod pseudonimem i nie za bardzo lubi się przyznawać do tego, że to ona jest autorką. Jest nieprzystępna, zimna, ucieka przed uczuciami. W pewnym momencie staje przed obliczem literackiego kryzysu. Termin oddania nowej książki zbliża się wielkimi krokami, a ona nie jest w stanie napisać jednego słowa. Wydawca postanawia wysłać ją do pensjonatu Pod Graalem i Różą. Historię powstania pensjonatu poznajemy w części pierwszej wspomnianego cyklu. Sabina ma tu odpocząć i w pięknych okolicznościach przyrody skończyć pisać swoją kolejną książkę, na którą zarówno wydawnictwo, jak i czytelnicy czekają z niecierpliwością.
Sabina niechętnie godzi się na wyjazd. Nie zajmuje jej jednak wiele czasu zaprzyjaźnienie się z mieszkańcami pensjonatu, co ją samą bardzo dziwi. Nie jest przecież osobą chętną do zawierania przyjaźni, najlepiej czuje się we własnym towarzystwie. A tu nagle spotyka różnorodną mieszankę osobowości i charakterów (niektóre z nich znamy już dobrze z części pierwszej) i czuje się z nimi wyśmienicie. Zmienia się w tempie błyskawicznym, staje się częścią społeczności i, to chyba nie powinno nikogo dziwić, nie ma ochoty wracać do starego świata. Oto, co z człowiekiem robi odrobina ciepła, przyjaźń, magiczne miejsce i miłość.
Tak, ja wiem, że takie rzeczy się nie zdarzają. Wiem też, że chciałabym, aby się zdarzały. Chciałabym poznać takie miejsce, chciałabym poznać taką zwariowaną, różnorodną gromadę osób i ogrzewać się ich ciepłem.
Dlatego od czasu do czasu będę takie książki czytać i już! 😊
Zawsze zastanawiał mnie fenomen takich książek jak “Dolina mgieł i róż”. Dlaczego sięgamy po te naiwne, słodkie, zupełnie nierealne i niewiarygodne książki? Dla mnie to taka „guilty pleasure”. Wiem, że nie ma w nich wielkiej literackiej wartości, a jednak czytam. Czytam, kiedy chcę się oderwać od rzeczywistości, kiedy potrzebuję pocieszacza, kiedy chcę rozgrzać serce i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgólnie książka mi się podobała ale było kilka rzeczy które mnie irytowały. Przede wszystkim wątek romansu. Przez całą książkę wiemy z kim będzie główna bokaterka ale nie mamy opisanej tego jak się poznają jak się zakochują w sobie. W pewnym momencie po prostu okazuje się że główna bohaterka go kocha ale nie ma opisanej tej drogi jak to się stało. To jest według mnie największy mankament. Po drugie dialogii. Było w nich bardzo dużo cytatów co trochę mi przeszkadzalo. Fajna była przemiana bohaterki ale i tak bardziej mi się podobała bohaterka pierwszej części. A i nie podobało mi się przedstawienie wszystkiego w sposób cukierkowy, bajkowy. Wszyscy są tacy słodcy, zły człowiek okazuje się dobrym człowiekiem. Książka nie jest wybitna ale jako książka lekka, do poczytania uważam że się nada.
Ogólnie książka mi się podobała ale było kilka rzeczy które mnie irytowały. Przede wszystkim wątek romansu. Przez całą książkę wiemy z kim będzie główna bokaterka ale nie mamy opisanej tego jak się poznają jak się zakochują w sobie. W pewnym momencie po prostu okazuje się że główna bohaterka go kocha ale nie ma opisanej tej drogi jak to się stało. To jest według mnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Dolina mgieł i róż” to zarówno najładniejszy tytuł z całej serii, ale także okładka. Sięgnęłam po drugi tom z przyjemnością, ponieważ poprzednią część czytało mi się dobrze, więc nie wiedziałam powodów, dla których miałabym nie skończyć serii “Magiczne miejsce”.
Sabina Południewska przyjeżdża do pensjonatu Witolda i Mili Mossakowskich. W miejscu zapomnianym przez świat zamierza pokonać kryzys twórczy i dokończyć swoją najnowszą powieść, która musi być hitem. W malowniczej Idzie poznaje nie tylko właścicieli pensjonatu, ale również Tekle Tyczyńską, która zostaje jej serdeczną przyjaciółką, Krzysztofa Doleckiego i jego córeczkę Julinkę oraz Marka Rokosza. Sabina nie spodziewała się, że wyjazd do wioski na podkarpaciu będzie mógł, aż tak zmienić ją oraz jej życie. Przede wszystkim zaskoczy ją to, że pokochała Idę. Co wybierze Sabina, gdy przyjdzie czas wyboru?
“Dolina mgieł i róż” w mniejszym stopniu skupia się na Mili i Witoldzie (chociaż w sumie spodziewałam się, że ich wątek w tej części zostanie jeszcze bardziej rozwinięty), ale dalej są ważnymi postaciami tego cyklu. Agnieszka Krawczyk skupiła się na wychodzeniu ze swojej skorupy, pokonywaniu własnej strefy komfortu, odnajdywaniu siebie, a także na podążaniu za swoimi uczuciami i życiu z nimi w zgodzie. Sabina Południewska nie jest postacią, którą się lubi od pierwszego zdania. Jest wyniosła i zadufana w sobie, jednak wraz z rozwojem powieści zmienia się i odkrywa, co jest dla niej ważne. Czytelnik dostrzega jej przemianę i zaczyna pałać do niej sympatią.
Jeśli szukamy w “Dolinie mgieł i róż” wartkiej akcji oraz intrygi to możemy się czuć rozczarowani. Ponownie mamy powolnie płynący czas, złego bohatera, który okazuje się dobrym, gdy się z nim szczerze porozmawia. Mnie to nie przeszkadzało. Po pierwszej części już wiedziałam, że tak może być, więc nawet nie poczułam się rozczarowana.
W tej części dostaliśmy ważne dla całego cyklu postaci: biznesmena Marka Rokosza oraz wdowca Krzysztofa Doleckiego z córeczką Julinką, która w tym tomie była moją zdecydowaną ulubienicą. Ponownie możemy zauważyć, że autorka wykonuje bardzo dokładny research, ale czytelnikowi daje informacje tylko niezbędne do zrozumienia kontekstu książki lub danego problemu społecznego.
Dobrze czytało mi się ten tom. Był przyjemny, sielski i poprawny jak poprzedni. Nie poczułam się zniechęcona do zapoznania się z kolejnym, więc z chęcią sięgnę po “Ogród księżycowy”. Seria “Magiczne miejsce” jest idealna na upalne, letnie wieczory, gdy zdecydowanie potrzebuje się czegoś lżejszego.
“Miała wrażenie, że sam los kpi z niej, dając jej do zrozumienia, że szczęście nigdy nie trwa długo i nie należy przywiązywać się do dobrych chwil, bo zaraz przyjdą te złe.” ~ Agnieszka Krawczyk, Dolina mgieł i róż, Poznań 2014, s. 188-189.
“Dolina mgieł i róż” to zarówno najładniejszy tytuł z całej serii, ale także okładka. Sięgnęłam po drugi tom z przyjemnością, ponieważ poprzednią część czytało mi się dobrze, więc nie wiedziałam powodów, dla których miałabym nie skończyć serii “Magiczne miejsce”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSabina Południewska przyjeżdża do pensjonatu Witolda i Mili Mossakowskich. W miejscu zapomnianym przez świat...
Ciepła książka o wychodzeniu że skorupy uczuć.
Ciepła książka o wychodzeniu że skorupy uczuć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNudy...
Nudy...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubie sagi rodzinne i ta mi pasuje. Mimo iż, temat poruszany,to ciekawie napisana. Słabsza niż seria 1,ale wciąż warto.
Lubie sagi rodzinne i ta mi pasuje. Mimo iż, temat poruszany,to ciekawie napisana. Słabsza niż seria 1,ale wciąż warto.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Pewnego wieczoru pod koniec lata Sabina Południewska stanęła w drzwiach pałacyku „Pod Graalem i Różą” Potrzebowała natchnienia, które pozwoli jej skończyć kolejną powieść(...)"
"Dolina mgieł i róż" to druga część cyklu "Magiczne miejsce", książka odprężająca, lekka, szybko się ją czyta. Polecam
"Pewnego wieczoru pod koniec lata Sabina Południewska stanęła w drzwiach pałacyku „Pod Graalem i Różą” Potrzebowała natchnienia, które pozwoli jej skończyć kolejną powieść(...)"
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Dolina mgieł i róż" to druga część cyklu "Magiczne miejsce", książka odprężająca, lekka, szybko się ją czyta. Polecam
Do hotelu "Pod Graalem i Różą" prowadzonego przez ciężarną Milę Mossakowską przyjeżdża pisarka Sabina Południewska. Wydawca jej książek pisanych pod pseudonimem zarezerwował jej pobyt na kilka tygodni, by Sabina odnalazła wenę twórczą i w spokoju mogła napisać kolejną powieść. Kobieta jest oczarowana widokiem z okna pokoju i plantacją róż, które są wykorzystywane do produkcji niepowtarzalnych kosmetyków w pracowni hrabiny Tekli Tyczyńskiej.
Sabina przyjeżdża do Idy w momencie, gdy mieszkańcy są oburzeni decyzjami okolicznego biznesmena, Marka Rokosza. Kobieta ma niebagatelny wpływ na mediacje z bogaczem.
Poza natchnieniem Sabina odnajduje przyjaźń i zmienia swoje nastawienie do świata i ludzi.
Zakończenie książki jest oczywiste od pierwszych stron, choć - moim zdaniem - niezrozumiałe, bo wcześniej autorka skupiła się na relacji Sabiny z innym.
Denerwujące było ukrywanie przed ludźmi, że Sabina jest poczytną autorką popularnych powieści i utrzymywanie, że pokój ma zarezerwowany przez wydawcę. Który wydawca bierze na siebie znalezienie miejsca i opłacenie pobytu człowiekowi, który jest na początku swej pisarskiej drogi? A taką osobą dla mieszkańców Idy i Brzózek jest Sabina, która przyjeżdża tu pod pretekstem napisania biografii Jane Austen. Dziwię się, że nikt z bohaterów na to nie wpadł. Przez to odniosłam wrażenie, jakby autorka zrobiła wodę z mózgów swoich bohaterów. Z kolei Sabina, która zataja prawdę, jest przedstawiona jako osoba szlachetna, zdecydowana i o mocnym charakterze.
Denerwowała mnie też postać Carmen, która w krótkich dialogach posługiwała się językiem ze starych polskich książek. W dłuższych dialogach autorka nie podtrzymała tego stylu wypowiedzi Carmen. Przez to postać nie była wiarygodna.
Wielbiciele klasycznej literatury angielskiej znajdą tu wiele przytoczeń i cytatów z prozy i poezji sprzed lat. Niektórym może się to podobać, mnie nudziło.
Tak naprawdę książkę czytałam dla postaci Mili, kobiety ciepłej i dbającej o rodzinne stosunki ze stałymi mieszkańcami pałacu. Żałowałam też, że tak rzadko w powieści pojawiała się postać hrabiny Tyczyńskiej.
Do hotelu "Pod Graalem i Różą" prowadzonego przez ciężarną Milę Mossakowską przyjeżdża pisarka Sabina Południewska. Wydawca jej książek pisanych pod pseudonimem zarezerwował jej pobyt na kilka tygodni, by Sabina odnalazła wenę twórczą i w spokoju mogła napisać kolejną powieść. Kobieta jest oczarowana widokiem z okna pokoju i plantacją róż, które są wykorzystywane do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ jednej strony ciekawa (niektóre wydarzenia są opisane w taki sposób, że czytelniczka ciary ma wszędzie), z drugiej banalna i strasznie się wlokąca to opowieść... Czytałam, czytałam i czytałam, a do końca jeszcze było tyyyyyyyyyyle stron, że momentami miałam dość. No i irytowały mnie ten przemiany bohaterów. Że niby człowiek pod wpływem drugiej osoby lub styczności z naturą potrafi się zmienić? Dobre sobie! Niecały miesiąc temu zmarł na raka mój sąsiad, największy bogacz w okolicy, który zostawił w spadku całej wsi zatwierdzony projekt budowy chorobotwórczej wieży telefonii komórkowej. Skoro ktoś stojący nad grobem z powodu nowotworu nie jest w stanie zreflektować się i nie urządzać sąsiadom masowego grobu, ten, kto popatrzy sobie na mgły i nawdycha się róż, też się nie zmieni tak diametralnie, jak bohaterowie tej opowieści, swojego zachowania i poglądów. Mam nadzieję, że 3. tom cyklu będzie bardziej porywający i prawdopodobny, bo jak na razie szału nie ma.
Z jednej strony ciekawa (niektóre wydarzenia są opisane w taki sposób, że czytelniczka ciary ma wszędzie), z drugiej banalna i strasznie się wlokąca to opowieść... Czytałam, czytałam i czytałam, a do końca jeszcze było tyyyyyyyyyyle stron, że momentami miałam dość. No i irytowały mnie ten przemiany bohaterów. Że niby człowiek pod wpływem drugiej osoby lub styczności z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKonntynuacja Magicznego miejsca. Do wyremontowanego pałacyku "Pod Graalem i Różą" przybywa pisarka Sabina Południewska. Przyjazna atmosfera panująca wśród ludzi w pałacyku i miasteczku sprawia, ze stopniowo Sabina adoptuje się w tym miejscu, zaprzyjaźnia, zakochuje.
Konntynuacja Magicznego miejsca. Do wyremontowanego pałacyku "Pod Graalem i Różą" przybywa pisarka Sabina Południewska. Przyjazna atmosfera panująca wśród ludzi w pałacyku i miasteczku sprawia, ze stopniowo Sabina adoptuje się w tym miejscu, zaprzyjaźnia, zakochuje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak bardzo nie chciało mi się wracać do rzeczywistości z pełnej zapachów doliny mgieł i róż... Bardzo lubię język pani Agnieszki Krawczyk, pełen wyszukanych określeń, niecodziennych wyrażeń (wciórności :-) ). Na szczęście nie muszę się żegnać z Milą, Sabiną, Julinką i innymi, bo dostałam zaproszenie do "Ogrodu księżycowego", do którego natychmiast się udaję...
Tak bardzo nie chciało mi się wracać do rzeczywistości z pełnej zapachów doliny mgieł i róż... Bardzo lubię język pani Agnieszki Krawczyk, pełen wyszukanych określeń, niecodziennych wyrażeń (wciórności :-) ). Na szczęście nie muszę się żegnać z Milą, Sabiną, Julinką i innymi, bo dostałam zaproszenie do "Ogrodu księżycowego", do którego natychmiast się udaję...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to