Chłop przeczytał "Najlepiej - nie urodzić się. Istnienie jako źródło krzywdy" i podjarał się niczym gimboateista Dawkinsem. Dzieło Davida Benatara przywoływane jest prawie na każdej stronie i stanowi podstawę większości rozważań. To taka książka o książce, ubogie streszczenie. Jeszcze pół biedy, gdyby to było opatrzone jakimś komentarzem wnoszącym coś nowego. Odkrywczej treści nie ma tu jednak w ogóle. Jestem srogo zawiedziony, a szczególnie przeszkadza mi stosunek ceny do jakości. Sześć dych za takie gówno to gruba przesada.
Często bywa tak, że negatywna opinia na tym portalu wynika wyłącznie z reprezentowania przez czytelnika przeciwstawnych do autora poglądów. Mnie to nie dotyczy, uważam bowiem sprowadzanie ludzi na świat za niemoralne. Życie to z kolei cierpienie, podobnie jak czytanie tej książki.
Chłop przeczytał "Najlepiej - nie urodzić się. Istnienie jako źródło krzywdy" i podjarał się niczym gimboateista Dawkinsem. Dzieło Davida Benatara przywoływane jest prawie na każdej stronie i stanowi podstawę większości rozważań. To taka książka o książce, ubogie streszczenie. Jeszcze pół biedy, gdyby to było opatrzone jakimś komentarzem wnoszącym coś nowego. Odkrywczej...
Co do zasady się zgadzam z przytoczonymi poglądami (jestem antynatalistką), jednak szkoda, że ujęcie tematu jest takie powierzchowne. Liczyłam na solidniejsze pogłębienie tematu. Ciekawe jednak były cytaty, które dowodzą, że myśl będąca przedmiotem książki chodziła po głowie bardzo wielu innych ludzi (nie tylko filozofów) już od czasów starożytności. Miejscami raziło mnie podejście do kobiet (niezbyt feministyczne) zaprezentowane w tej książce, bo życie daje przecież nie tylko kobieta, ale również mężczyzna. Mogę jednak przymrużyć na to oko. Z pewnością będę czytać jeszcze inne książki o tej tematyce, licząc na pogłębienie informacji czy pełniejszych filozoficznych rozważań.
Co do zasady się zgadzam z przytoczonymi poglądami (jestem antynatalistką), jednak szkoda, że ujęcie tematu jest takie powierzchowne. Liczyłam na solidniejsze pogłębienie tematu. Ciekawe jednak były cytaty, które dowodzą, że myśl będąca przedmiotem książki chodziła po głowie bardzo wielu innych ludzi (nie tylko filozofów) już od czasów starożytności. Miejscami raziło mnie...
Dobra książka, jeżeli chodzi o krótkie wprowadzenie do antynatalizmu, aczkolwiek sama argumentacja mnie nie przekonuje. Co więcej autor nie rozumie myśli greków jeżeli chodzi o przeznaczenie i ma kontrowersyjny cytat, który mówi, że "depresja to stan naturalny". Autor nie krytykuje tego stwierdzenia, co jest naprawdę niebezpieczne w czasach epidemii depresji
Dobra książka, jeżeli chodzi o krótkie wprowadzenie do antynatalizmu, aczkolwiek sama argumentacja mnie nie przekonuje. Co więcej autor nie rozumie myśli greków jeżeli chodzi o przeznaczenie i ma kontrowersyjny cytat, który mówi, że "depresja to stan naturalny". Autor nie krytykuje tego stwierdzenia, co jest naprawdę niebezpieczne w czasach epidemii depresji
Typowa książka anty ludzka wpisująca się w modny niestety ostatnio kierunek negowania człowieka jako dobra.
Tego, że jest też antychrześcijańska nawet nie trzeba udowadniać.
Szkoda, że tylu ludzi nabiera się na kolejny lewacki mit.
Najśmieszniejsze jest to, że typowy antynatalista, wspiera jedną z najbardziej szkodzących planecie korporacji, świecąc regularnie wymienianym najnowszym ajfonem.
Typowa książka anty ludzka wpisująca się w modny niestety ostatnio kierunek negowania człowieka jako dobra.
Tego, że jest też antychrześcijańska nawet nie trzeba udowadniać.
Szkoda, że tylu ludzi nabiera się na kolejny lewacki mit.
Najśmieszniejsze jest to, że typowy antynatalista, wspiera jedną z najbardziej szkodzących planecie korporacji, świecąc regularnie wymienianym...
Solidne streszczenie najważniejszych nurtów, idei, koncepcji, a nawet krótkich tekstów i cytatów poświęconych bardzo ważnemu stanowisku filozoficznemu, które z dnia na dzień nabiera coraz większej wagi i aktualności w XXI wieku.
Solidne streszczenie najważniejszych nurtów, idei, koncepcji, a nawet krótkich tekstów i cytatów poświęconych bardzo ważnemu stanowisku filozoficznemu, które z dnia na dzień nabiera coraz większej wagi i aktualności w XXI wieku.
"Poznajcie samych siebie - bądźcie bezpłodni i pozostawcie Ziemię w ciszy po waszym odejściu."
Mikołaj Starzyński przedstawia krótkie kompendium najważniejszych założeń antynatalistycznych. Tego typu pozycji na naszym rodzimym rynku ze świecą szukać, a sam temat jest na wskroś emocjonujący i kontrowersyjny. Filozofia antynatalizmu drastycznie odbiega od przyjętych konwencji i norm, wedle których prokreacja to największy dar i powszechny obowiązek. Ale czy człowiek może z czystym sumieniem sprowadzać na świat następne pokolenia?
Otrzymałam tę książkę jeszcze w przedsprzedaży. W pośpiechu życia powszedniego położyłam ją gdzieś pomiędzy szafą a regałem i odkopałam dopiero jakiś czas po premierze.
Książka sprawdza się idealnie jako wstęp do bardzo rozległego tematu. Starzyński w zwięzły sposób przedstawia poglądy głównych myślicieli antynatalizmu, wyjaśnia argumentację, nakreśla genezę systemu. Język utworu jest ogólnie zrozumiały, ale w niektórych przypadkach brakowało mi wyjaśnienia co bardziej zawiłych koncepcji w sposób „przystępny” dla czytelnika z zewnątrz (tzw. wyjaśnienie typu krowie na rowie). Dwukrotnie zapoznałam się z rozdziałem „Asymetria pomiędzy bólem a przyjemnością” i miałam nieodparte wrażenie, że czytam pseudonaukowy bełkot. Możliwe, że nie była to kwestia samego założenia (bądź co bądź zgadzam się, że pomiędzy przyjemnością a bólem nie można postawić znaku równości), ale sposobu narracji, bardzo wydumanej i zawiłej.
Rodzice sprowadzają na świat dzieci z egoistycznej potrzeby posiadania własnego potomka, nie zważając na kurczące się zasoby Ziemi, która trzeszczy pod naporem ludzkich istnień. „Rodzą się, płodzą i chodzą”. To właśnie istnienie jest najwyższą wartością, nie życie. Życie może być byle jakie. W najlepszym wypadku. W najgorszym może być pasmem nieszczęść i traum, przerywanych chwilami ulotnego szczęścia.
Jest coś rozpaczliwie kojącego w świadomości, że wszystkie moje bolączki i trudy nic by nie znaczyły w obliczu nieistnienia.
Gorąco polecam.
"Poznajcie samych siebie - bądźcie bezpłodni i pozostawcie Ziemię w ciszy po waszym odejściu."
Mikołaj Starzyński przedstawia krótkie kompendium najważniejszych założeń antynatalistycznych. Tego typu pozycji na naszym rodzimym rynku ze świecą szukać, a sam temat jest na wskroś emocjonujący i kontrowersyjny. Filozofia antynatalizmu drastycznie odbiega od przyjętych...
Książeczka Starzyńskiego w zwięzły i prosty sposób podsumowuje różne główne założenia i argumenty antynatalizmu. Zależnie od własnych przekonań można się z nimi zgadzać lub nie, ale na pewno warto przeczytać tę pozycję i zobaczyć dzięki niej jakąś nową perspektywę do osobistego namysłu nad życiem.
Książeczka Starzyńskiego w zwięzły i prosty sposób podsumowuje różne główne założenia i argumenty antynatalizmu. Zależnie od własnych przekonań można się z nimi zgadzać lub nie, ale na pewno warto przeczytać tę pozycję i zobaczyć dzięki niej jakąś nową perspektywę do osobistego namysłu nad życiem.
WSZYSTKIE DZIECI NASZE SĄ: http://www.artpapier.com/index.php?page=artykul&wydanie=413&artykul=8321
Wszystkie dzieci nasze są, nawet te istniejące tylko potencjalnie (czyli de facto nieistniejące) – tak mogłoby brzmieć motto tej książki. Antynatalizm jest bowiem doktryną etyczną, która traktuje głównie o prawach istot potencjalnie istniejących, czyli niepoczętych (co brzmi niefortunnie w aktualnym polskim kontekście). Tematyka najnowszej publikacji Mikołaja Starzyńskiego – kulturoznawcy, fotografa, autora książki poświęconej nowemu ateizmowi – wydaje się być żywa, przystająca do swoich czasów, mimo że korzeniami sięga nawet do wczesnochrześcijańskich tradycji gnostyckich. Pojawia się ona na peryferiach debaty publicznej poświęconej kwestii aborcji, chociaż nie zajmuje żadnego ze standardowych stanowisk w tym zakresie. W szerszym kontekście wpasowuje się także w Zeitgeist zachodnich społeczeństw, które stają się sceptyczne wobec posiadania potomstwa, a także są coraz bardziej świadome swoich praw reprodukcyjnych. Zazwyczaj rosnącą niechęć wobec posiadania dzieci wyjaśnia się indywidualistycznym stylem życia, egoizmem i unikaniem silnych zobowiązań – nie jest to jednak racja stojąca za poglądami antynatalistycznymi. Antynatalizm nie wynika z braku empatii czy egoizmu, a wręcz przeciwnie – z troski moralnej o cudze (za)istnienie i obowiązku niezadawania cierpienia. Antynatalizm nie jest także nihilizmem (zob. s. 48), czyli negacją istnienia i obowiązywania zasad moralnych, ponieważ zakłada się tu określone normy moralne, co sugeruje już sam podtytuł publikacji – „O niemoralności płodzenia dzieci”.
WSZYSTKIE DZIECI NASZE SĄ: http://www.artpapier.com/index.php?page=artykul&wydanie=413&artykul=8321
Wszystkie dzieci nasze są, nawet te istniejące tylko potencjalnie (czyli de facto nieistniejące) – tak mogłoby brzmieć motto tej książki. Antynatalizm jest bowiem doktryną etyczną, która traktuje głównie o prawach istot potencjalnie istniejących, czyli niepoczętych (co brzmi...
Szkoda że jako antynatalistka muszę dać taką słabą ocenę, ale jeśli to ma trafić do rąk kogoś do tego nieprzekonanego trzeba zaznaczyć że można to wyjaśnić lepiej.
1. Książka jest śmiesznie krótka, zwłaszcza że większość to dodatki i tłumaczenia. Fajne, ale samej książki jest tu bardzo mało. Za taką cenę, bez przesady
2. Można by to opublikować jako dłuższy esej czy kilka esejów na jakiejś stronie internetowej a nie bawić się w wydawanie, bo nic specjalnego w środku nie ma oprócz rozprawki na temat kilku dzieł
3. No i właśnie czyta się to jak rozprawkę. Zwroty zaczerpnięte z jakiegoś repetytorium dla gimnazjalistów "kolejnym argumentem" "autor wskazuje także na" i pytania retoryczne. Doceniam nie stawianie się w pozycji autorytetu i analizę zamiast filozofowania, ale czyta się po prostu źle
4. Sama argumentacja też bardzo biedna, w internecie można znaleźć więcej i celniej. Te argumenty na które autor się powołuje całkowicie niewyczerpane, a wiele w ogóle jest nieporuszonych. Czytając można zadawać pytania nadal, podać kontrę a autor wcale nie przewidział kilku oczywistości o które ktoś by zapytał
Może długość książki wynikała z jakichś ograniczeń wydawniczych, nie wiem. Ale w tej sytuacji można było jednak odpuścić bo książka może tworzyć fałszywe wrażenie że to już wszystko co to stanowisko przedstawia i jak argumentuje, a to nie prawda
Szkoda że jako antynatalistka muszę dać taką słabą ocenę, ale jeśli to ma trafić do rąk kogoś do tego nieprzekonanego trzeba zaznaczyć że można to wyjaśnić lepiej.
1. Książka jest śmiesznie krótka, zwłaszcza że większość to dodatki i tłumaczenia. Fajne, ale samej książki jest tu bardzo mało. Za taką cenę, bez przesady
2. Można by to opublikować jako dłuższy esej czy kilka...
Szczerze mówiąc uważałabym, komu daję tę książkę do przeczytania. Założenia filozoficzne antynatalizmu są bardzo trudne i pesymistyczne. Dla osób wysoko wrażliwych, przeżywających rożnego rodzaju kryzysy egzystencjalne ta książka może przysparzać za dużo okrutnych myśli i wątpliwości co do sensu czegokolwiek. Bardzo precyzyjnie i konkretnie przedstawione argumenty antynatalistycznie niezwykle brutalnie wyrywają nas ze wszystkich możliwych stref komfortu w jakich się do tej pory znajdowaliśmy, tak bezpośrednio stawiają nas twarzą w twarz ze wszystkimi okrucieństwami istnienia, że po przeczytaniu jej już nie będzie ta k łatwo nam dalej „tkać” opowieść o pięknym życiu na „naszej” pięknej planecie. Ta książka jest tak „niewygodna” w czytaniu, tak bardzo zrywa wszystkie optymistyczne fasady naszych założeń, że wręcz z trudem przedzierałam się przez kolejne zdania, a jednak nie mogłam się oderwać. Bo jednak Mikołaj Starzyński zrobił świetną robotę zbierając wszystkie argumenty antynatalistyczne i przedstawiając je w nienachalnej formie, opierając się na autorytetach i argumentach logicznych.
Szczerze mówiąc uważałabym, komu daję tę książkę do przeczytania. Założenia filozoficzne antynatalizmu są bardzo trudne i pesymistyczne. Dla osób wysoko wrażliwych, przeżywających rożnego rodzaju kryzysy egzystencjalne ta książka może przysparzać za dużo okrutnych myśli i wątpliwości co do sensu czegokolwiek. Bardzo precyzyjnie i konkretnie przedstawione argumenty...
Antynatalizm to postawa uważająca, że złem jest sprowadzanie na świat kolejnych ludzi. Argumentów za taką postawą jest wiele. Wprawdzie nie wszystkie mnie przekonują, ale książka wcale nie chce wszystkich przekonywać na siłę... Raczej jest wsparciem dla osób, które z różnych powodów (m.in. tych wymienionych w książce) nie chcą mieć dzieci, a czują presję z różnych stron. Dla niektórych może będzie odkryciem, że w ogóle można nie chcieć mieć dzieci i jest w tym więcej altruizmu niż egoizmu.
Książka jest bardzo wyważona: "nie napada", nie krytykuje, nie narzuca, a rzetelnie wyjaśnia i argumentuje przedstawiane tezy. Chociaż książeczka objętościowo jest niewielka, to nie jest to lektura bardzo łatwa. Jest to wywód filozoficzny wymagający od czytelnika uwagi i skupienia.
Książka podzielona jest na dwie części: pierwsza to właściwe dzieło, a druga to wybór tekstów źródłowych współczesnych antynatalistów. Przyznam, że część tych tekstów była dla mnie za ciężka... Ale "Antynatalizm" Mikołaja Starzyńskiego przeczytałam z największą przyjemnością
Antynatalizm to postawa uważająca, że złem jest sprowadzanie na świat kolejnych ludzi. Argumentów za taką postawą jest wiele. Wprawdzie nie wszystkie mnie przekonują, ale książka wcale nie chce wszystkich przekonywać na siłę... Raczej jest wsparciem dla osób, które z różnych powodów (m.in. tych wymienionych w książce) nie chcą mieć dzieci, a czują presję z różnych stron....
Chłop przeczytał "Najlepiej - nie urodzić się. Istnienie jako źródło krzywdy" i podjarał się niczym gimboateista Dawkinsem. Dzieło Davida Benatara przywoływane jest prawie na każdej stronie i stanowi podstawę większości rozważań. To taka książka o książce, ubogie streszczenie. Jeszcze pół biedy, gdyby to było opatrzone jakimś komentarzem wnoszącym coś nowego. Odkrywczej treści nie ma tu jednak w ogóle. Jestem srogo zawiedziony, a szczególnie przeszkadza mi stosunek ceny do jakości. Sześć dych za takie gówno to gruba przesada.
Często bywa tak, że negatywna opinia na tym portalu wynika wyłącznie z reprezentowania przez czytelnika przeciwstawnych do autora poglądów. Mnie to nie dotyczy, uważam bowiem sprowadzanie ludzi na świat za niemoralne. Życie to z kolei cierpienie, podobnie jak czytanie tej książki.
Chłop przeczytał "Najlepiej - nie urodzić się. Istnienie jako źródło krzywdy" i podjarał się niczym gimboateista Dawkinsem. Dzieło Davida Benatara przywoływane jest prawie na każdej stronie i stanowi podstawę większości rozważań. To taka książka o książce, ubogie streszczenie. Jeszcze pół biedy, gdyby to było opatrzone jakimś komentarzem wnoszącym coś nowego. Odkrywczej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo do zasady się zgadzam z przytoczonymi poglądami (jestem antynatalistką), jednak szkoda, że ujęcie tematu jest takie powierzchowne. Liczyłam na solidniejsze pogłębienie tematu. Ciekawe jednak były cytaty, które dowodzą, że myśl będąca przedmiotem książki chodziła po głowie bardzo wielu innych ludzi (nie tylko filozofów) już od czasów starożytności. Miejscami raziło mnie podejście do kobiet (niezbyt feministyczne) zaprezentowane w tej książce, bo życie daje przecież nie tylko kobieta, ale również mężczyzna. Mogę jednak przymrużyć na to oko. Z pewnością będę czytać jeszcze inne książki o tej tematyce, licząc na pogłębienie informacji czy pełniejszych filozoficznych rozważań.
Co do zasady się zgadzam z przytoczonymi poglądami (jestem antynatalistką), jednak szkoda, że ujęcie tematu jest takie powierzchowne. Liczyłam na solidniejsze pogłębienie tematu. Ciekawe jednak były cytaty, które dowodzą, że myśl będąca przedmiotem książki chodziła po głowie bardzo wielu innych ludzi (nie tylko filozofów) już od czasów starożytności. Miejscami raziło mnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra książka, jeżeli chodzi o krótkie wprowadzenie do antynatalizmu, aczkolwiek sama argumentacja mnie nie przekonuje. Co więcej autor nie rozumie myśli greków jeżeli chodzi o przeznaczenie i ma kontrowersyjny cytat, który mówi, że "depresja to stan naturalny". Autor nie krytykuje tego stwierdzenia, co jest naprawdę niebezpieczne w czasach epidemii depresji
Dobra książka, jeżeli chodzi o krótkie wprowadzenie do antynatalizmu, aczkolwiek sama argumentacja mnie nie przekonuje. Co więcej autor nie rozumie myśli greków jeżeli chodzi o przeznaczenie i ma kontrowersyjny cytat, który mówi, że "depresja to stan naturalny". Autor nie krytykuje tego stwierdzenia, co jest naprawdę niebezpieczne w czasach epidemii depresji
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTypowa książka anty ludzka wpisująca się w modny niestety ostatnio kierunek negowania człowieka jako dobra.
Tego, że jest też antychrześcijańska nawet nie trzeba udowadniać.
Szkoda, że tylu ludzi nabiera się na kolejny lewacki mit.
Najśmieszniejsze jest to, że typowy antynatalista, wspiera jedną z najbardziej szkodzących planecie korporacji, świecąc regularnie wymienianym najnowszym ajfonem.
Typowa książka anty ludzka wpisująca się w modny niestety ostatnio kierunek negowania człowieka jako dobra.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTego, że jest też antychrześcijańska nawet nie trzeba udowadniać.
Szkoda, że tylu ludzi nabiera się na kolejny lewacki mit.
Najśmieszniejsze jest to, że typowy antynatalista, wspiera jedną z najbardziej szkodzących planecie korporacji, świecąc regularnie wymienianym...
Dobra książka a autor bardzo dobrze i czytelnie wyjaśnia i tłumaczy wszystkie argumenty.
Dobra książka a autor bardzo dobrze i czytelnie wyjaśnia i tłumaczy wszystkie argumenty.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSolidne streszczenie najważniejszych nurtów, idei, koncepcji, a nawet krótkich tekstów i cytatów poświęconych bardzo ważnemu stanowisku filozoficznemu, które z dnia na dzień nabiera coraz większej wagi i aktualności w XXI wieku.
Solidne streszczenie najważniejszych nurtów, idei, koncepcji, a nawet krótkich tekstów i cytatów poświęconych bardzo ważnemu stanowisku filozoficznemu, które z dnia na dzień nabiera coraz większej wagi i aktualności w XXI wieku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Poznajcie samych siebie - bądźcie bezpłodni i pozostawcie Ziemię w ciszy po waszym odejściu."
Mikołaj Starzyński przedstawia krótkie kompendium najważniejszych założeń antynatalistycznych. Tego typu pozycji na naszym rodzimym rynku ze świecą szukać, a sam temat jest na wskroś emocjonujący i kontrowersyjny. Filozofia antynatalizmu drastycznie odbiega od przyjętych konwencji i norm, wedle których prokreacja to największy dar i powszechny obowiązek. Ale czy człowiek może z czystym sumieniem sprowadzać na świat następne pokolenia?
Otrzymałam tę książkę jeszcze w przedsprzedaży. W pośpiechu życia powszedniego położyłam ją gdzieś pomiędzy szafą a regałem i odkopałam dopiero jakiś czas po premierze.
Książka sprawdza się idealnie jako wstęp do bardzo rozległego tematu. Starzyński w zwięzły sposób przedstawia poglądy głównych myślicieli antynatalizmu, wyjaśnia argumentację, nakreśla genezę systemu. Język utworu jest ogólnie zrozumiały, ale w niektórych przypadkach brakowało mi wyjaśnienia co bardziej zawiłych koncepcji w sposób „przystępny” dla czytelnika z zewnątrz (tzw. wyjaśnienie typu krowie na rowie). Dwukrotnie zapoznałam się z rozdziałem „Asymetria pomiędzy bólem a przyjemnością” i miałam nieodparte wrażenie, że czytam pseudonaukowy bełkot. Możliwe, że nie była to kwestia samego założenia (bądź co bądź zgadzam się, że pomiędzy przyjemnością a bólem nie można postawić znaku równości), ale sposobu narracji, bardzo wydumanej i zawiłej.
Rodzice sprowadzają na świat dzieci z egoistycznej potrzeby posiadania własnego potomka, nie zważając na kurczące się zasoby Ziemi, która trzeszczy pod naporem ludzkich istnień. „Rodzą się, płodzą i chodzą”. To właśnie istnienie jest najwyższą wartością, nie życie. Życie może być byle jakie. W najlepszym wypadku. W najgorszym może być pasmem nieszczęść i traum, przerywanych chwilami ulotnego szczęścia.
Jest coś rozpaczliwie kojącego w świadomości, że wszystkie moje bolączki i trudy nic by nie znaczyły w obliczu nieistnienia.
Gorąco polecam.
"Poznajcie samych siebie - bądźcie bezpłodni i pozostawcie Ziemię w ciszy po waszym odejściu."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMikołaj Starzyński przedstawia krótkie kompendium najważniejszych założeń antynatalistycznych. Tego typu pozycji na naszym rodzimym rynku ze świecą szukać, a sam temat jest na wskroś emocjonujący i kontrowersyjny. Filozofia antynatalizmu drastycznie odbiega od przyjętych...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążeczka Starzyńskiego w zwięzły i prosty sposób podsumowuje różne główne założenia i argumenty antynatalizmu. Zależnie od własnych przekonań można się z nimi zgadzać lub nie, ale na pewno warto przeczytać tę pozycję i zobaczyć dzięki niej jakąś nową perspektywę do osobistego namysłu nad życiem.
Książeczka Starzyńskiego w zwięzły i prosty sposób podsumowuje różne główne założenia i argumenty antynatalizmu. Zależnie od własnych przekonań można się z nimi zgadzać lub nie, ale na pewno warto przeczytać tę pozycję i zobaczyć dzięki niej jakąś nową perspektywę do osobistego namysłu nad życiem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWSZYSTKIE DZIECI NASZE SĄ: http://www.artpapier.com/index.php?page=artykul&wydanie=413&artykul=8321
Wszystkie dzieci nasze są, nawet te istniejące tylko potencjalnie (czyli de facto nieistniejące) – tak mogłoby brzmieć motto tej książki. Antynatalizm jest bowiem doktryną etyczną, która traktuje głównie o prawach istot potencjalnie istniejących, czyli niepoczętych (co brzmi niefortunnie w aktualnym polskim kontekście). Tematyka najnowszej publikacji Mikołaja Starzyńskiego – kulturoznawcy, fotografa, autora książki poświęconej nowemu ateizmowi – wydaje się być żywa, przystająca do swoich czasów, mimo że korzeniami sięga nawet do wczesnochrześcijańskich tradycji gnostyckich. Pojawia się ona na peryferiach debaty publicznej poświęconej kwestii aborcji, chociaż nie zajmuje żadnego ze standardowych stanowisk w tym zakresie. W szerszym kontekście wpasowuje się także w Zeitgeist zachodnich społeczeństw, które stają się sceptyczne wobec posiadania potomstwa, a także są coraz bardziej świadome swoich praw reprodukcyjnych. Zazwyczaj rosnącą niechęć wobec posiadania dzieci wyjaśnia się indywidualistycznym stylem życia, egoizmem i unikaniem silnych zobowiązań – nie jest to jednak racja stojąca za poglądami antynatalistycznymi. Antynatalizm nie wynika z braku empatii czy egoizmu, a wręcz przeciwnie – z troski moralnej o cudze (za)istnienie i obowiązku niezadawania cierpienia. Antynatalizm nie jest także nihilizmem (zob. s. 48), czyli negacją istnienia i obowiązywania zasad moralnych, ponieważ zakłada się tu określone normy moralne, co sugeruje już sam podtytuł publikacji – „O niemoralności płodzenia dzieci”.
WSZYSTKIE DZIECI NASZE SĄ: http://www.artpapier.com/index.php?page=artykul&wydanie=413&artykul=8321
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszystkie dzieci nasze są, nawet te istniejące tylko potencjalnie (czyli de facto nieistniejące) – tak mogłoby brzmieć motto tej książki. Antynatalizm jest bowiem doktryną etyczną, która traktuje głównie o prawach istot potencjalnie istniejących, czyli niepoczętych (co brzmi...
Bardzo potrzebna i ważna lektura.
Bardzo potrzebna i ważna lektura.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkoda że jako antynatalistka muszę dać taką słabą ocenę, ale jeśli to ma trafić do rąk kogoś do tego nieprzekonanego trzeba zaznaczyć że można to wyjaśnić lepiej.
1. Książka jest śmiesznie krótka, zwłaszcza że większość to dodatki i tłumaczenia. Fajne, ale samej książki jest tu bardzo mało. Za taką cenę, bez przesady
2. Można by to opublikować jako dłuższy esej czy kilka esejów na jakiejś stronie internetowej a nie bawić się w wydawanie, bo nic specjalnego w środku nie ma oprócz rozprawki na temat kilku dzieł
3. No i właśnie czyta się to jak rozprawkę. Zwroty zaczerpnięte z jakiegoś repetytorium dla gimnazjalistów "kolejnym argumentem" "autor wskazuje także na" i pytania retoryczne. Doceniam nie stawianie się w pozycji autorytetu i analizę zamiast filozofowania, ale czyta się po prostu źle
4. Sama argumentacja też bardzo biedna, w internecie można znaleźć więcej i celniej. Te argumenty na które autor się powołuje całkowicie niewyczerpane, a wiele w ogóle jest nieporuszonych. Czytając można zadawać pytania nadal, podać kontrę a autor wcale nie przewidział kilku oczywistości o które ktoś by zapytał
Może długość książki wynikała z jakichś ograniczeń wydawniczych, nie wiem. Ale w tej sytuacji można było jednak odpuścić bo książka może tworzyć fałszywe wrażenie że to już wszystko co to stanowisko przedstawia i jak argumentuje, a to nie prawda
Szkoda że jako antynatalistka muszę dać taką słabą ocenę, ale jeśli to ma trafić do rąk kogoś do tego nieprzekonanego trzeba zaznaczyć że można to wyjaśnić lepiej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to1. Książka jest śmiesznie krótka, zwłaszcza że większość to dodatki i tłumaczenia. Fajne, ale samej książki jest tu bardzo mało. Za taką cenę, bez przesady
2. Można by to opublikować jako dłuższy esej czy kilka...
Książka, jakiej na polskim rynku wydawniczym nie było; ważna i potrzebna, niemniej niespecjalnie wyczerpuje temat.
Książka, jakiej na polskim rynku wydawniczym nie było; ważna i potrzebna, niemniej niespecjalnie wyczerpuje temat.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczerze mówiąc uważałabym, komu daję tę książkę do przeczytania. Założenia filozoficzne antynatalizmu są bardzo trudne i pesymistyczne. Dla osób wysoko wrażliwych, przeżywających rożnego rodzaju kryzysy egzystencjalne ta książka może przysparzać za dużo okrutnych myśli i wątpliwości co do sensu czegokolwiek. Bardzo precyzyjnie i konkretnie przedstawione argumenty antynatalistycznie niezwykle brutalnie wyrywają nas ze wszystkich możliwych stref komfortu w jakich się do tej pory znajdowaliśmy, tak bezpośrednio stawiają nas twarzą w twarz ze wszystkimi okrucieństwami istnienia, że po przeczytaniu jej już nie będzie ta k łatwo nam dalej „tkać” opowieść o pięknym życiu na „naszej” pięknej planecie. Ta książka jest tak „niewygodna” w czytaniu, tak bardzo zrywa wszystkie optymistyczne fasady naszych założeń, że wręcz z trudem przedzierałam się przez kolejne zdania, a jednak nie mogłam się oderwać. Bo jednak Mikołaj Starzyński zrobił świetną robotę zbierając wszystkie argumenty antynatalistyczne i przedstawiając je w nienachalnej formie, opierając się na autorytetach i argumentach logicznych.
Szczerze mówiąc uważałabym, komu daję tę książkę do przeczytania. Założenia filozoficzne antynatalizmu są bardzo trudne i pesymistyczne. Dla osób wysoko wrażliwych, przeżywających rożnego rodzaju kryzysy egzystencjalne ta książka może przysparzać za dużo okrutnych myśli i wątpliwości co do sensu czegokolwiek. Bardzo precyzyjnie i konkretnie przedstawione argumenty...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAntynatalizm to postawa uważająca, że złem jest sprowadzanie na świat kolejnych ludzi. Argumentów za taką postawą jest wiele. Wprawdzie nie wszystkie mnie przekonują, ale książka wcale nie chce wszystkich przekonywać na siłę... Raczej jest wsparciem dla osób, które z różnych powodów (m.in. tych wymienionych w książce) nie chcą mieć dzieci, a czują presję z różnych stron. Dla niektórych może będzie odkryciem, że w ogóle można nie chcieć mieć dzieci i jest w tym więcej altruizmu niż egoizmu.
Książka jest bardzo wyważona: "nie napada", nie krytykuje, nie narzuca, a rzetelnie wyjaśnia i argumentuje przedstawiane tezy. Chociaż książeczka objętościowo jest niewielka, to nie jest to lektura bardzo łatwa. Jest to wywód filozoficzny wymagający od czytelnika uwagi i skupienia.
Książka podzielona jest na dwie części: pierwsza to właściwe dzieło, a druga to wybór tekstów źródłowych współczesnych antynatalistów. Przyznam, że część tych tekstów była dla mnie za ciężka... Ale "Antynatalizm" Mikołaja Starzyńskiego przeczytałam z największą przyjemnością
Antynatalizm to postawa uważająca, że złem jest sprowadzanie na świat kolejnych ludzi. Argumentów za taką postawą jest wiele. Wprawdzie nie wszystkie mnie przekonują, ale książka wcale nie chce wszystkich przekonywać na siłę... Raczej jest wsparciem dla osób, które z różnych powodów (m.in. tych wymienionych w książce) nie chcą mieć dzieci, a czują presję z różnych stron....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to