Kolejna seksistowska część, opowiadająca o aroganckich i apodyktycznych samcach Alfa, którzy tylko potrafią rozkazywać i traktować kobiety jak g*wno. A one same są wcale nie lepsze. Głupie, łatwe, naiwne i żałosne. Nie szanują się, lubią być wyzywane. A szcztem ich ambicji jest być tzw "dziwką klubową". Jakoś to do mnie nie przemawia. Chyba już jestem na to za stara xd.
Kolejna seksistowska część, opowiadająca o aroganckich i apodyktycznych samcach Alfa, którzy tylko potrafią rozkazywać i traktować kobiety jak g*wno. A one same są wcale nie lepsze. Głupie, łatwe, naiwne i żałosne. Nie szanują się, lubią być wyzywane. A szcztem ich ambicji jest być tzw "dziwką klubową". Jakoś to do mnie nie przemawia. Chyba już jestem na to za stara...
Waniliowo....jak na klub MC to jest zdecydowanie zbyt waniliowo. Całość skupia się tylko na parze bohaterów...osobiście brakuje mi tła dla ich relacji....spraw klubowych, akcji....jakiejś iskry.
To drugi tom ....Arrow jest tu zdecydowanie najlepiej przedstawiona postacią choć tez autorka troszkę się gubi z wiekiem bohaterów i ich wcześniejszymi sprawami....brak spójności miedzy tomami niestety widać...
Anna....cóż, wkurzająca wiecznie nabuzowana i twarda łaska której nie polubiłam....
Waniliowo....jak na klub MC to jest zdecydowanie zbyt waniliowo. Całość skupia się tylko na parze bohaterów...osobiście brakuje mi tła dla ich relacji....spraw klubowych, akcji....jakiejś iskry.
To drugi tom ....Arrow jest tu zdecydowanie najlepiej przedstawiona postacią choć tez autorka troszkę się gubi z wiekiem bohaterów i ich wcześniejszymi sprawami....brak spójności...
Taka średnia. Podobało mi się to, że Arrow był tajemniczy, wycofany, facet z przeszłością.
Ale po drugiej stronie jest Anna siostra jego najlepszego przyjaciela Rake'a. Dlatego Arrow jej unika, nie chce przekraczać bariery mimo, że oboje mają na siebie ochotę i chcieliby być razem. Coś co blokuje Arrowa to przeszłość, zmaga się z tym, boli go to i boi się znów zaryzykować.
Zachowanie Anny na początku mi się podobało, wiedziała że chce Arrowa, że jej się podoba i walczyła o to. Potem było tylko gorzej. Jej dziecinne zachowanie w związku z tym co wyszło potem. Ucieczka. Niby nie oceniam i nie oskarżam go o to ale jednak strzelam fochem i nie wracam do niego. Trzyma go w niepewności mimo ze przyszedł do niej, wyznał szczerze co czuje, a to u niego rzadkość. Pokazał emocje i uczucia przed nią. A ona potrzebuje czasu, jakby czas miał tu cokolwiek zmienic. No nie ogarniałam jej myślenia. Zmarnowała kupę czasu, on wegetował bo nie mógł sobie z tym poradzić, a ona potem wraca do niego jakby nigdy nic. Żal mi go było.
Taka średnia. Podobało mi się to, że Arrow był tajemniczy, wycofany, facet z przeszłością.
Ale po drugiej stronie jest Anna siostra jego najlepszego przyjaciela Rake'a. Dlatego Arrow jej unika, nie chce przekraczać bariery mimo, że oboje mają na siebie ochotę i chcieliby być razem. Coś co blokuje Arrowa to przeszłość, zmaga się z tym, boli go to i boi się znów zaryzykować....
Tę część też czytałam dawno temu ale miałam jakieś prześwity 🙈😂.
Cóż bardzo dobrze się bawiłam, książka jest napisana lekkim piórem i tylko brakowało mi tu małej księżniczki, jest o niej wzmianka, jednak miałam nadzieję, ze poznamy cudowne dziecko MC. Polecam
Tę część też czytałam dawno temu ale miałam jakieś prześwity 🙈😂.
Cóż bardzo dobrze się bawiłam, książka jest napisana lekkim piórem i tylko brakowało mi tu małej księżniczki, jest o niej wzmianka, jednak miałam nadzieję, ze poznamy cudowne dziecko MC. Polecam
Hmm... muszę przyznać, że jedynka lepsze ale dla tego, że lepiej wykreowana była główna bohaterka. Anna niestety nie do końca spełniłam moje oczekiwania. Co do bohatera nie ma co się rozpisywać bo mam przeczucie, że w każdej części będzie prawie taki sam.
Hmm... muszę przyznać, że jedynka lepsze ale dla tego, że lepiej wykreowana była główna bohaterka. Anna niestety nie do końca spełniłam moje oczekiwania. Co do bohatera nie ma co się rozpisywać bo mam przeczucie, że w każdej części będzie prawie taki sam.
Oh Arrow’s sama z przyjemnością zaopiekowałabym się tym niegrzecznym chłopcem. Mamy mężczyznę , który obarcza się winą za śmierć kobiety, kobiety, która go kochała, a on nie czuł tego żaru do niej. Pojawiła się Anna w domu klubowym, siostra jednego z braci i Arrow dostał na głowę z jej powodu. Czy Anna ujarzmi Arrow ?!
Oh Arrow’s sama z przyjemnością zaopiekowałabym się tym niegrzecznym chłopcem. Mamy mężczyznę , który obarcza się winą za śmierć kobiety, kobiety, która go kochała, a on nie czuł tego żaru do niej. Pojawiła się Anna w domu klubowym, siostra jednego z braci i Arrow dostał na głowę z jej powodu. Czy Anna ujarzmi Arrow ?!
Książka zawiera dużo napięcia seksualnego i główna bohaterka w swoich myślach nie ukrywa tego, że leci na seksownego bikera. Jednak to nie jest takie łatwe jak się wydaje. Oboje nie chcą skrzywdzić jej brata a ponadto Arrow, przez sytuację, o którą do dziś się obwinia, boi się ponownie wiązać. Podoba mi się, że ta historia zawiera wszystko co lubię : motocyklistów, uczucia, przemyślenia, mocny charakter głównej bohaterki i sceny erotyczne. Książka lekka w czytaniu, ale nie głupia przez co zyskuje na uroku. Ja polecam, ta seria jest świetna❤️!
Książka zawiera dużo napięcia seksualnego i główna bohaterka w swoich myślach nie ukrywa tego, że leci na seksownego bikera. Jednak to nie jest takie łatwe jak się wydaje. Oboje nie chcą skrzywdzić jej brata a ponadto Arrow, przez sytuację, o którą do dziś się obwinia, boi się ponownie wiązać. Podoba mi się, że ta historia zawiera wszystko co lubię : motocyklistów, uczucia,...
Nikt mnie nie przekona, że ona jest wykształconą kobieta. Myślenie miała bardzo ograniczone, aż momentami było mi za nią wstyd. Nawet on, jako przestępca, nie był taki irytujący.
Nie znoszę książek, gdzie jest przemoc, kobiety są traktowane przedmiotowo. To nie jest ani romantyczne, ani zabawne. Taki powrót do średniowiecza, gdzie kobiety miały tylko rodzic dzieci i słychać się mężczyzn.
Nie, nie, nie.
Nikt mnie nie przekona, że ona jest wykształconą kobieta. Myślenie miała bardzo ograniczone, aż momentami było mi za nią wstyd. Nawet on, jako przestępca, nie był taki irytujący.
Nie znoszę książek, gdzie jest przemoc, kobiety są traktowane przedmiotowo. To nie jest ani romantyczne, ani zabawne. Taki powrót do średniowiecza, gdzie kobiety miały tylko rodzic dzieci i...
7,5/10
No, ta część to chociaż jakieś emocje we mnie wywołała. Miała jakiś początek, rozwinięcie i zakończenie, a nie to co pierwszy tom. Dalej jednak wkurza mnie fakt, że każdy tam w ciągu jednego spojrzenia się ze sobą zaprzyjaźnia. Rozumiem, że w angielskim 99% używa słowa "friend" czy to faktycznie do przyjaciela, czy do znajomego, ale w naszym języku mnie to denerwuje, bo przyjaciel to przecież nie to samo, co znajomy! Przez nadużywanie tego słowa przestawione relacje robią się bardzo płytkie i niejasne jest ich zawiązanie. Kolejne zastrzeżenie to - standardowo - za mało MC, ale ten zarzut chyba będę wymieniała przy każdej książce o motocyklistach :). I ogólnie ten tom bardzo mi się kojarzył z książką Tillie Cole "Pogodzeni z mrokiem", a konkretnie to ogólnie całej serii o Katach, tylko w pigułce. Zobaczymy co przyniesie tom trzeci, choć bardzo wątpię, że nagle w cudowny sposób ta seria zajmie specjalne miejsce w moim serduszku.
7,5/10
No, ta część to chociaż jakieś emocje we mnie wywołała. Miała jakiś początek, rozwinięcie i zakończenie, a nie to co pierwszy tom. Dalej jednak wkurza mnie fakt, że każdy tam w ciągu jednego spojrzenia się ze sobą zaprzyjaźnia. Rozumiem, że w angielskim 99% używa słowa "friend" czy to faktycznie do przyjaciela, czy do znajomego, ale w naszym języku mnie to denerwuje,...
Książka dobra, ale nic więcej. Zachowanie bohaterów może trochę wkurzać, zachowują się jak nastolatkowie, a nie dorośli ludzie. A tego raczej w historii o bikerach nie spodziewałam się zastać. Pierwszy tom znacznie lepszy.
Książka dobra, ale nic więcej. Zachowanie bohaterów może trochę wkurzać, zachowują się jak nastolatkowie, a nie dorośli ludzie. A tego raczej w historii o bikerach nie spodziewałam się zastać. Pierwszy tom znacznie lepszy.
Mam dylemat ponieważ książka była przeze mnie bardzo wyczekiwana lecz po przeczytaniu nie jestem tak do końca z niej zadowolona. Arrow z początku bardzo intrygujący lecz później stał się jakiś taki bez charyzmy Anna z kolei wyglądała na twardą babkę lecz wymiękła, strasznie mnie irytowała. Tu zdecydowanie pisarka stawiała na emocje bohaterów, zwykłe rozterki zakochanych oraz relacje rodzinne. Gdyby zmieniono tło to całkiem inny byłby odbiór. Nie było tej iskry twardości, zapalczywości, bezwzględności co w książkach MC zawsze występuje Ogółem książka była miękka.
Mam dylemat ponieważ książka była przeze mnie bardzo wyczekiwana lecz po przeczytaniu nie jestem tak do końca z niej zadowolona. Arrow z początku bardzo intrygujący lecz później stał się jakiś taki bez charyzmy Anna z kolei wyglądała na twardą babkę lecz wymiękła, strasznie mnie irytowała. Tu zdecydowanie pisarka stawiała na emocje bohaterów, zwykłe rozterki zakochanych...
🏍️"Czasami trzeba samemu stworzyć swoją rodzinę".
.
.
Zdarzyło Wam się kiedyś, że zobaczyliście coś po raz pierwszy w życiu i od razu zapragnęliście mieć to na własność? Coś Was przyciągało do tego obiektu niczym płomień ćmę, tak po prostu, bez żadnego ładu i składu? Tak właśnie poczuł się Arrow po raz pierwszy widząc na własne oczy Annę – siostrę jego najlepszego kumpla Rake’a. Mimo iż potrzebował on przy swoim boku dokładnie takiej kobiety jak panna Ward: pięknej, mającej serce ze szczerego złota, inteligentnej, słodkiej, ale też posiadającej w sobie nutkę dzikości; zdawał sobie sprawę, że niestety akurat ona znajdowała się poza jego zasięgiem. Nie tylko ze względu na fakt, iż brat strzegł jej niczym oka w głowie, ale także dlatego, że Arrowa ciągle więziły jego własne demony z przeszłości. Mężczyzna od wielu lat tkwił w jednym miejscu obwiniając się o śmierć kochanki. Sądził, że powinien trwać przy niej, aby ją chronić i w odpowiednim momencie ocalić, a jednak ten jeden raz, w sytuacji zagrożenia nie było go przy jej boku. Od chwili jej zabójstwa dręczyło go ogromne poczucie winy, dlatego nieustannie utwierdzał się w przekonaniu, że skoro ona nie żyła, co za tym idzie nie mogła korzystać z tego wszystkiego, co oferował świat, to i on nie zamierzał tego robić. Postanowił sobie za to, że to czego nie dał jej za życia, ofiaruję jej po śmierci. Arrow uważał, że niepotrzebna mu była teraz żadna kobieta, a przynajmniej nie taka na stałe. Nie szukał Lady, gdyż ostatnia towarzyszka, na której mu zależało została zabita. „Już nigdy nie zamierzał postawić nikogo w podobnej sytuacji, gdyż związek z nim nie należał wcale do bezpiecznych. Mary poniosła śmierć, a on postanowił odbyć za to karę – wybrał samotność jako pokutę”. Nie spodziewał się, że spotkanie Anny tak wiele zmieni w jego monotonnej egzystencji. „W chwili, gdy zobaczył ją po raz pierwszy cały jego świat zaczął topnieć”. Ta dziarska, mała blondyneczka okazała się być kobietą, która pierwszy raz od dłuższego czasu wzbudziła jego zainteresowanie. Aczkolwiek nie chciał ponownie popełnić tego samego błędu i pociągnąć kogoś za sobą na samo dno. Nie miał również prawa interesować się siostrą klubowego brata - z tego właśnie powodu zamierzał trzymać się od niej z daleka. Anna znajdowała się kompletnie poza zasięgiem tego mężczyzny, jednocześnie też on zdawał sobie doskonale sprawę, że to właśnie ta kobieta byłaby dla niego w przyszłości idealną Lady. Posiadała ognisty temperament, potrafiła poradzić sobie ze wszystkim, co wiązało się z klubem motocyklowym: z rzeczami dobrymi, złymi i co najważniejsze, również z tymi paskudnymi. Ale czy bikerowi uda się przełamać własne lęki? Czy otworzy się na nowe znajomości i pozwoli sobie na zaznanie chociażby odrobiny szczęścia? W jakim kierunku potoczy się jego znajomość z młodszą siostrą jednego z członków MC? Czy Arrow i Anna ulegną sile przyciągania, co za tym idzie w końcu wylądują w swoich ramionach? A może oprócz gorącego romansu, który ich połączy Arrow odważy się wpuścić również Annę do swojego życia oraz serca?
.
O ile mnie pamięć nie myli „Arrow’s hell” premierę miało we wrześniu ubiegłego roku. Sama nie wiem, dlaczego tak długo zwlekałam z sięgnięciem po ten tytuł, skoro pierwszy tom serii „Wind Dragon MC” pozostawił we mnie w przeważającej mierze dobre wspomnienia. Na pewno wiecie, że za sprawą między innymi Madeline Sheehan oraz Tillie Cole stałam się ogromną wielbicielką powieści dotyczących klubów motocyklowych, których bądź co bądź wcale dużo na naszym rynku wydawniczym nie znajdziemy. Te dwie autorki potrafią moim skromnym zdaniem w realistyczny, a co najważniejsze wiarygodny sposób przedstawić, jak wygląda życie codzienne bikerów i z jakimi przeszkodami zazwyczaj zmuszeni są się mierzyć. Nie ukrywam, iż podeszłam do lektury „Arrow’s hell” ze sporym entuzjazmem. Liczyłam, że ten tytuł stanie się przyjemną odskocznią od wydawanych w mnogich ilościach romansów mafijnych czy też biurowych. Tak jak wspomniałam wcześniej, moje pierwsze spotkanie z piórem Chantal Fernando okazało się naprawdę udane, natomiast w drugim tomie tej serii wydarzyło się coś naprawdę niepokojącego. Coś, co do tej pory budzi we mnie dość mieszane uczucia. Zastanawiam się, jak to możliwe, że ta sama autorka stworzyła dwie prace w sposób tak nierówny. Wychodzę z założenia, iż kolejne tomy danej serii w większości przypadków przebijają swoją jakością oraz treścią poprzedników, a pisarki z każdą kolejną stworzoną książką szlifują swój warsztat, co za tym idzie wypuszczają coraz to lepsze tytuły. Jednak w przypadku Chantal Fernando sytuacja przedstawia się zgoła inaczej - mam wrażenie, że u niej wystąpił regres twórczy. Czytając „Arrow’s hell” czułam się jakbym w rękach trzymała powieść debiutującej pisarki – niedopracowaną, sztuczną, infantylną i po prostu głupią. Bohaterowie zachowywali się, jakby dopiero co ukończyli szkołę podstawową i wchodzili w okres dojrzewania: obrażali się na siebie nie wiadomo z jakiego powodu, wywoływali bezsensowne dramaty oraz wszystko na siłę wyolbrzymiali. Nie poczułam żadnych pozytywnych emocji poznając ich losy. Miałam jedynie ochotę wyrzucić tę książkę przez okno, gdyż w pewnym momencie myślałam, że już nie zniosę głupoty, jaką oboje się popisywali. Zacznę od Anny – dwudziestopięcioletniej doktorantki, kobiety wykształconej, pięknej, mądrej, twardej wojowniczki potrafiącej samej o siebie zadbać. Jednak dla mnie to tylko nic nieznaczące słowa, gdyż tak naprawdę uważam, że zachowywała się niczym malutkie, bezbronne dziecko i właśnie tak była przez innych traktowana. Rake chyba zapomniał, iż jego siostra nie miała już pięciu lat i pilnował ją dosłownie na każdym kroku. Odstraszał od niej chłopaków, był nadopiekuńczy, ale najbardziej denerwowało mnie to, że kontrolował dosłownie każdy jej ruch, jakby dziewczyna nie posiadała własnego rozumu. Szkoda, iż jeszcze nie zaczął karmić jej daniami dla dzieci ze słoiczka albo nie wychodził z nią na spacer za rączkę, choć coś czuję, że miał na to ochotę. Idealnym dowodem na to, że Anna nie zachowywała się jak na swój wiek przystało był przede wszystkim fakt ignorowania ważnych, klubowych zakazów. Pomimo czającego się na rodziny członków Wind Dragons niebezpieczeństwa, ona wychodziła sobie z domu, gdy na przykład była zła na Arrowa. Nie zdawała sobie sprawy, że mogła stać się jej poważna krzywda. W tym momencie w sumie nie dziwię się, że brat jej nieustannie pilnował. Tak naprawdę ona rzeczywiście potrzebowała tego całodobowego nadzoru, co również mnie niesamowicie irytowało. Pannę Ward zaliczam bez dwóch zdań do grona bohaterek, jakich wręcz nienawidzę: słabych, uległych, pozbawionych siły i charakteru. Kolejna sytuacja, która doskonale ukazała, iż siostra Rake’a została pozbawiona instynktu samozachowawczego to moment, w którym porwał ją wrogi klub MC. Od samego początku dziewczyna pozostawała wręcz stuprocentowo przekonana, że żaden z tych mężczyzn nie zrobi jej krzywdy. Naprawdę!? Porwał ją klub słynący ze złego traktowania kobiet, więc skąd ona mogła wiedzieć, iż na pewno będzie bezpieczna? Nuż mi się w kieszeni otwierał za każdym razem, gdy czytałam takie brednie. Jeszcze nawiązując do tej sytuacji z uprowadzeniem to uważam całe to zajście za niewiarygodny i bezsensowny wątek zważywszy na to, że porywacze traktowali Annę niczym cenną porcelanę. Byli wobec niej mili, przyjaźni, dawali jej jeść i w końcu tak naprawdę nie dowiedziałam się, w jakim konkretnie celu ją porwali. Chcieli potraktować ją przez jakiś czas jak księżniczkę? Co autorka miała na myśli pisząc tę scenę? Nie zrozumiałam także rozdziału, w którym to Anna podczas tzw. „zamknięcia” wyszła sobie bez problemu z domu, a nawet za bramę! Zastanawia mnie, jak to możliwe? Nikt nie pilnował drzwi? Kto czytał inne książki o tej tematyce, ten doskonale zdaję sobie sprawę, iż po posesji zawsze zostają rozstawieni chociażby prospekci, a tutaj nic? Jakoś nie chce mi się w to wierzyć... Anna odkąd zobaczyła zagadkowego, nieokrzesanego, gburowatego Arrowa nie potrafiła przestać o nim myśleć, gdyż było w nim coś, co ją przyciągało. „Jej serce zaczynało szybciej bić, gdy ten facet znajdował się w pobliżu, ale za wszystkich sił starała się to ignorować”. Patrząc na niego czuła pragnienie, nieodpartą potrzebę zbliżenia się do niego. „On stał się jej grzeszną przyjemnością, czymś, czego wiedziała, że chcieć nie powinna, a mimo to nadal tego pragnęła”. Widać, że autorka starała się jak najlepiej oddać chemię, uczucia pojawiające się stopniowo pomiędzy bohaterami, ale niestety nie do końca jej to wyszło. Moim zdaniem ich relacja została nad wyraz płytko opisana. Czasami jednak nie wystarczy tylko kilka powierzchownych, pospolitych wyzbytych z emocji zdań, aby przekonać czytelników, że coś te postacie do siebie naprawdę przyciąga.
Arrow to bohater dla mnie po prostu nijaki i bezbarwny, w dodatku stale użalający się nad sobą. Mężczyzna ten bywał wybuchowy, zamyślony, często marudził, należał też do grona milczków. Można powiedzieć, że okazał się jednocześnie cichym, jak i silnym facetem. „Miał złote serce, ale i powód, by być tym, kim jest. Pozwalał, żeby przeszłość miała wpływ na jego przyszłość. Nie pozwalał sobie na bycie szczęśliwym, bo wciąż nosił w sercu poczucie winy i ból po śmierci ukochanej”. Uważał, iż to on powinien leżeć sześć stóp pod ziemią, a nie Mary. Z jednej strony odmawiał sobie korzystania z uroków życia, ale z drugiej zdawał sobie sprawę, że Anna była jego drugą, lepszą połową, przy której mógł być w stu procentach sobą. Chciał spróbować związać się z nią, lecz bał się tego wszystkiego. Darzył ją silnym uczuciem, ale nie wiedział, co z tym zrobić, ani jak sobie z tym poradzić. „Anna została dla niego stworzona. Pasowała do niego idealnie. Akceptowała go, ale jednocześnie chciała by stał się lepszym człowiekiem. Była dla niego wyzwaniem i nie bała się wyrażać własnego zdania”. Próbowała sprawić, aby się przed nią otworzył. Powoli i stopniowo doprowadzała do tego, że zaczął z nią rozmawiać. Zawzięcie dążyła do upragnionego celu, a Arrow wcale nie ułatwiał jej tego zadania. Rozumiem też, iż pozostawał zamknięty w sobie. Nie przepadał, gdy ktoś zadawał mu zbędne pytania, ale po prostu ciśnienie mi się podniosło, w momencie, w którym Anna zadała mu proste pytanie: „Co będziesz robił wieczorem?”, a on naskoczył na nią co najmniej jakby zapytała o jego mroczną przeszłość. Zachowanie tego bohatera było naprawdę męczące, ale też irytujące. Miałam momentami wrażenie, iż rozum wyparował mu z głowy. Zamiast zacząć rozmowę, wyznać Annie prawdę na niektóre tematy, on wolał się od niej odsunąć niczym obrażony bachor. Dodam tylko, że „Anna chciała szczerego, opartego na wzajemnym zaufaniu związku. Pragnęła, żeby facet był jej bezpieczną przystanią, w której będzie mogła być sobą i mówić, co tylko jej się podoba. Chciała partnera, a nie kogoś, kto uważał, że może ją kontrolować”, więc w takim razie nie rozumiem, czemu pchała się w ramiona Arrowa, skoro on stanowił całkowite przeciwieństwo jej ideału. Nie dość, że nie mogła mówić przy nim, co chciała, to jeszcze była nieustannie kontrolowana. Nie mówiąc już o poczuciu braku bezpieczeństwa, jakiego doświadczała będąc przy jego boku. Nawet nie wiem, jak mam to wszystko skomentować… Zarówno biker, jak i panna Ward wywoływali bezsensowne dramaty, sceny zazdrości oraz obrażali się na siebie bez konkretnego powodu, co było zdecydowanie nie na moje nerwy. Tak samo jak bardzo długie męczące, opisy za którymi osobiście nie przepadam i miałam ich po pewnym czasie dość. Jeśli chodzi o tę książkę od strony technicznej, to nie dało się nie zauważyć mnogiej ilości literówek oraz braku przecinków. Powtórzenia to kolejny jej minus. Na jednej stronie imię „Anna” potrafiło pojawić się ponad pięć razy! Dostrzegłam też, że raz przyjaciółkę Anny nazywano „Laną”, a raz „Leną”.
.
Chantal Fernando tym razem bardzo niemile zaskoczyła mnie swoją powieścią kreując sztuczną, niewiarygodną i infantylną fabułę. Czytając „Arrow’s hell” wynudziłam się niemiłosiernie, dlatego nawet nie mogę powiedzieć, iż spędziłam miło czas przy tym tytule. Właściwie to wydaję mi się, że nie znalazłam tu absolutnie żadnych plusów. Może jedynie podobało mi się, iż autorka przedstawiła klub motocyklowy jako jedną, ogromną dość nietypową rodzinę, która troszczyła się o siebie nawzajem. Natomiast zabrakło mi w tym tytule szczegółów dotyczących życia w tej społeczności. Autorka nie zagłębiła się zbytnio w ten temat, powierzchownie traktując kwestie odnoszące się do codzienności członków MC. Skupiła się natomiast w głównej mierze na uczuciach rozwijających się pomiędzy bohaterami. Bardzo żałuję, że drugi tom tej serii tak diametralnie różni się od pierwszego. Pamiętam, że w „Dragon’s lair” również nie w każdym aspekcie wszystko zostało dopracowane, ale przynajmniej była to całkiem lekka, przyjemna, niewymagająca i godna polecenia lektura. Natomiast osobiście „Arrow’s hell” polecić Wam nie mogę…
🏍️"Czasami trzeba samemu stworzyć swoją rodzinę".
.
.
Zdarzyło Wam się kiedyś, że zobaczyliście coś po raz pierwszy w życiu i od razu zapragnęliście mieć to na własność? Coś Was przyciągało do tego obiektu niczym płomień ćmę, tak po prostu, bez żadnego ładu i składu? Tak właśnie poczuł się Arrow po raz pierwszy widząc na własne oczy Annę – siostrę jego najlepszego...
Lubicie romanse z gorącymi i seksownymi motocyklistami? Macie jakieś ulubione?
Ja lubię od czasu do czasu przeczytać coś w tym klimacie, a seria Wind Dragons już dawno temu przypadła mi do gustu. I nie ma co kryć, że z jedynki – Dragon’s Lair, najbardziej w pamięci zapadł mi fragment z nagim Arrowem robiącym sobie posiłek w kuchni :P i te jego pośladki – no cóż… ;)
Zakończenie Dragon’s Lair, z tego co pamiętam, nie należało (po części) do najszczęśliwszych. A to właśnie za sprawą Arrowa i jego ogromnej straty. Mężczyzna żyje z dnia na dzień i obwinia się za to co się wydarzyło… Gdy na horyzoncie pojawia się Anna, siostra Rake’a, mężczyzna jest nią oczarowany. Ale, przez to, że jest to siostra jego brata, czyli członka klubu motocyklowego, ich jakakolwiek głębsza relacja, jest całkowicie zakazana i zabroniona! I jak myślicie? Uda im się obojgu trzymać rączki przy sobie?
„Arrow’s hell” to jedna z tych książek, którą pochłania się od razu. Wciąga od samego początku, a każde kolejne wydarzenia przyprawiają o szybsze bicie serca. Napięcie między głównymi bohaterami jest mocno wyczuwalne, a przeszkoda, która stoi na drodze do rozładowania go, skutecznie wyprowadza czytelnika z równowagi… sama miałam ochotę wskoczyć do tej książki i co poniektórych postawić do pionu. Ale to właśnie w tych motocyklistach jest tak bardzo pociągające. Jak się uprą to nie ma zmiłuj, a za własna rodzinę są skłonni oddać nawet życie. Ich lojalność wobec siebie ogromnie mi się podobała. Czego nie mogę powiedzieć o ich „wymienianiu się panienkami”;)
Najbardziej jednak podobała mi się postać Arrowa. Z jednej strony mężczyzna ze stali, a z drugiej delikatny i uczuciowy. Przez całą książkę mierzy się on z poczuciem straty i tak jak wspomniałam wcześniej, z ogromnymi wyrzutami sumienia, które mnie osobiście łamały serce. Kibicowałam mu cały czas. Mam wrażenie, że ta część jest bardziej emocjonalna, niż poprzednia, co więcej, ta bardziej przypadła mi do gustu. Do tego te tajemnice, które z każdą kolejną stroną sprawiały, że historia jeszcze bardziej wciągała i nie chciało się jej ani na chwilę przerywać! Przede mną ostatnia część tej serii i historia Trackera, który, wg mnie, należy do tych najbardziej niegrzecznych… czy mam rację? Wkrótce się przekonam :D
Lubicie romanse z gorącymi i seksownymi motocyklistami? Macie jakieś ulubione?
Ja lubię od czasu do czasu przeczytać coś w tym klimacie, a seria Wind Dragons już dawno temu przypadła mi do gustu. I nie ma co kryć, że z jedynki – Dragon’s Lair, najbardziej w pamięci zapadł mi fragment z nagim Arrowem robiącym sobie posiłek w kuchni :P i te jego pośladki – no cóż…...
Czytając opis książki, byłam bardzo zaciekawiona tą lekturą. Jednak jak zaczęłam czytać, tak się też zawiodłam. Spodziewałam się po prostu czegoś więcej. Sama postać głównej bohaterki bardzo mi się podobała, jednak główny bohater dość często mnie irytował swoim zachowaniem. Fabuła była by spoko, gdyby nie fakt, iż czytając tą książkę wydawało mi się jakby po prostu to było zbyt sztucznie napisane. Sam fakt dowiedzenia się przez główną bohaterkę iż ma przyrodniego brata był bardzo ciekawy. Jednak sama postać przyrodniego brata, który dodatkowo był szefem wrogiego gangu mnie po prostu nie przekonała. On był zbyt miły. Powinien jakoś szkodzić głównym, A czytając książkę, on praktycznie mało co złego zrobił.
Jestem już po drugiej części tej serii i niestety już drugi raz się zawiodłam. Tym razem nawet trochę bardziej niż przy pierwszej, ponieważ chyba po prostu na więcej liczyłam. Mam jednak nadzieję, że trzeci tom, za który mam zamiar się zabrać niebawem nie zawiedzie mnie jak dwie poprzednie części.
Czytając opis książki, byłam bardzo zaciekawiona tą lekturą. Jednak jak zaczęłam czytać, tak się też zawiodłam. Spodziewałam się po prostu czegoś więcej. Sama postać głównej bohaterki bardzo mi się podobała, jednak główny bohater dość często mnie irytował swoim zachowaniem. Fabuła była by spoko, gdyby nie fakt, iż czytając tą książkę wydawało mi się jakby po prostu to było...
Życie bywa przewrotne, od roześmiamego bikera do faceta który ledwo się podniósł po śmierci niewinnej osoby która byla mu bliska. Historia Arrowa i Anny nie jest tak lekka jak Sina i jego Lady ale mega wciągająca.
Życie bywa przewrotne, od roześmiamego bikera do faceta który ledwo się podniósł po śmierci niewinnej osoby która byla mu bliska. Historia Arrowa i Anny nie jest tak lekka jak Sina i jego Lady ale mega wciągająca.
Chyba mam ze sobą problem. Nie oceniłam zbyt wysoko pierwszej części. Średnio mi się podobała więc nie wiem po co przeczytałam drugą. To znaczy dlaczego to wiem. Poprzednia część zachęciła mnie bardzo do sięgnięcia po drugą część.
Ta część jest gorsza od pierwszej xD jest wszystko to co było w poprzedniej. Wszystko to co mi przeszkadzało znalazło się też tu. Tylko, że ta część wlecze się strasznie. Jest dość nudna.
I znowu mimo mojej złej oceny zaczęłam czytać 3 część, bo od pierwszej części najbardziej chciałam przeczytać książkę o Trackerze.
Chyba mam ze sobą problem. Nie oceniłam zbyt wysoko pierwszej części. Średnio mi się podobała więc nie wiem po co przeczytałam drugą. To znaczy dlaczego to wiem. Poprzednia część zachęciła mnie bardzo do sięgnięcia po drugą część.
Ta część jest gorsza od pierwszej xD jest wszystko to co było w poprzedniej. Wszystko to co mi przeszkadzało znalazło się też tu. Tylko, że ta...
"Miłość nie zawsze wystarcza."
I jest bardzo skomplikowana. Przekonał się o tym Arrow, który od 5 lat skazuje się na pokutowanie za śmierć Mary. Czuje się winny i nie może sobie z tym poradzić. Unika kobiet jak ognia, szuka zapomnienia w alkoholu. Nie ma w jego życiu miejsca dla Anny, siostry Rake`a. A ona ewidentnie czuje do niego coś więcej niż zwykłą sympatię..
"Kiedy trafisz na właściwą kobietę, stanie się kimś więcej, niż będziesz w stanie ogarnąć."
I to ewidentnie czeka na wszystkich niegrzecznych bikerów. Ale na razie mamy historię Arrow`a, który w swoim mniemaniu jest niegodny kolejnej kobiety. Czy mnie denerwował? I to jak! Ale z drugiej strony go rozumiałam. Był kryminalistą, nie prowadził życia jak święty, dodatkowo uważał, że może sprowadzić na swoją ukochaną kłopoty. Bo przecież Anna to doktorantka, mądra i wykształcona, młoda dziewczyna, której udało się przetrwać kiepskie dzieciństwo i znakomicie sobie radzi- zdecydowanie nie potrzebuje u swego boku kogoś takiego jak Arrow. Ale w życiu już tak jest, że to czego się chce, a co powinno zrobić, to zazwyczaj dwie zupełnie odrębne rzeczy. A Anna to niezła sztuka- wygadana, nie boi się wygłaszać swoich opinii i nie daje sobą pomiatać. Ale ma też z tyłu głowy, że nigdy nie będzie tak dobra jak Mary i właściwie wszystkie ich problemy sprowadzają się właśnie do tej zmarłej dziewczyny. Cieszyła mnie powolna zmiana Arrow`a, podobnie jak coraz większe wkraczanie Anny w życie klubu i cieszyło mnie to, że Mary nie została zapomniana. To ważne by pamiętać, że każda miłość jest inna, a to, że udaje się komuś pokochać po śmierci bliskiej osoby wcale nie deprymuje mocy poprzedniej miłości. I autorka nam to jak najbardziej pokazała.
Jednak pomimo wszystkiego co wyżej moją ulubioną postacią tej książki jest..... <werble> (wiem, że się tego nie spodziewacie :D)..... Talon! Gość jest naprawdę fantastyczny i też ma swój kawałek podłogi w tej serii- mam nadzieję, że Wydawnictwo zdecyduje się na wydanie i jego historii bo jest świetna :P
Tak czy inaczej polecam Wam całą serię, nie da się nie kochać całej ekipy tego MC, nie znajdziecie tu przesady, wszystko opowiedziane jest ze smakiem i pomysłem, a każdy tom jest lepszy od poprzedniego ;-)
"Miłość nie zawsze wystarcza."
I jest bardzo skomplikowana. Przekonał się o tym Arrow, który od 5 lat skazuje się na pokutowanie za śmierć Mary. Czuje się winny i nie może sobie z tym poradzić. Unika kobiet jak ognia, szuka zapomnienia w alkoholu. Nie ma w jego życiu miejsca dla Anny, siostry Rake`a. A ona ewidentnie czuje do niego coś więcej niż zwykłą sympatię..
Anna jest siostrą członka klubu motocyklowego przez co jej życie miłosne nie istnieje, a dla członków klubu jest zakazana. Mimo to usycha z miłości do Arrowa, kumpla jej brata, który kiedyś stracił bliską mu osobę przez co się obwinia . Anna pragnie za wszelką cene go zdobyć jednak on nie zwraca na nią uwagi. On sam pragnie dla niej lepszego mężczyzny jednak gdy pomyśli o kimś innym z jego Anną zalewa go wściekłość. Wspaniała historia miłosna, mówiąca ze każdy zasługuje na szczęście. Polecam
Anna jest siostrą członka klubu motocyklowego przez co jej życie miłosne nie istnieje, a dla członków klubu jest zakazana. Mimo to usycha z miłości do Arrowa, kumpla jej brata, który kiedyś stracił bliską mu osobę przez co się obwinia . Anna pragnie za wszelką cene go zdobyć jednak on nie zwraca na nią uwagi. On sam pragnie dla niej lepszego mężczyzny jednak gdy pomyśli o...
Sięgając po „Arrow’s hell” miałam lekkie obawy, czy to, że nie znam pierwszej części, będzie dużym problemem, aby móc się odnaleźć. Mimo tego postanowiłam zaryzykować, a co! Dzisiaj właśnie postaram się Wam napisać o swoich wrażeniach.
Moja intuicja w tym przypadku jednak mnie nie zawiodła. Książka jest tak napisana, że wcale nie trzeba znać jej poprzedniczki. Ba! Teraz to tym bardziej chcę poznać historię z „Dragon’s Lair”. No po prostu przepadłam i widzę dużą konkurencję do uwielbianych przeze mnie wątków mafijnych. Nic nie poradzę, że podobają mi się niegrzeczni bikerzy.
Autorka wrzuciła nas w świat pięknej (oczywiście), grzecznej doktorantki Anny, która do tej pory wiodła w miarę spokojne życie. Ma tylko brata, który zawsze był przy niej, co nie można powiedzieć o ich matce — narkomance i ojcu, którego nie znali. Anna jest ukochaną siostrzyczką Rake’a, członka klubu motocyklowego Wind Dragons. Rake za punkt honoru obrał chronienie Anny od wszelakiego zła i niebezpieczeństwa. Zleca nawet swoim klubowym braciom, aby ją pilnowali, chronili, odbierali z zajęć lub od koleżanek itp. Wśród nich jest także Arrow, który udaje nawet przed samym sobą, że siostra Rake’a jest mu całkowicie obojętna. On sam jest zamknięty w sobie i nikogo do siebie nie dopuszcza od lat. Nie chce ponownie przeżyć, tego, co go spotkało, do tej pory nie uporał się ze swoimi demonami z przeszłości. Jednak pięknej Annie udaje się pomalutku burzyć wzniesiony przez niego mur, co wcale mu się nie podoba. Im bardziej Arrow się broni, tym bardziej przewrotny los pcha go w jej kierunku. Czy Anna będzie umiała w pełni zaakceptować prawa rządzące w Wind Dragons? Czy Arrow będzie umiał się ponownie zaangażować? Czy mimo przeciwności uda się im odnaleźć wspólne szczęście?
Chciałabym Wam powiedzieć, że przy tej lekturze bawiłam się świetnie. Otrzymałam wartką akcję, skrywane tajemnice sprzed lat, świetnie wykreowanych bohaterów i interesującą fabułę. Dodatkowo mierzymy się razem z głównym bohaterem z ogromną rozpaczą i bólem. Toczymy walkę z wyrzutami sumienia, które wyniszczają od środka. Przy tej lekturze, to właśnie główny męski bohater skradł moje serducho. Na pewno czytając „Arrow’s hell” nie będziecie narzekać na nudę. Jeżeli właśnie tego szukacie, a przy tym jesteście fanami niebezpiecznych motocyklistów, to ta pozycja jest dla Was. Ja osobiście polecam.
Sięgając po „Arrow’s hell” miałam lekkie obawy, czy to, że nie znam pierwszej części, będzie dużym problemem, aby móc się odnaleźć. Mimo tego postanowiłam zaryzykować, a co! Dzisiaj właśnie postaram się Wam napisać o swoich wrażeniach.
Moja intuicja w tym przypadku jednak mnie nie zawiodła. Książka jest tak napisana, że wcale nie trzeba znać jej poprzedniczki. Ba! Teraz to...
Arrow’s Hell to kontynuacja motocyklowego romansu. W tej części poznajemy historie Anny siostry ważnego członka klubu motocyklowego. Jej brat za wszelką cenę chcę ja pilnować i chronić. Zleca nawet członkom klubu jej pilnowanie. Pilnuje jej bezpieczeństwa także Arrow, mężczyzna udaje, że Anna jest mu obojętna. Mężczyzna ma za sobą trudną przeszłość, która nie pozwala mu zapomnieć o tym co się kiedyś stało. Miedzy tą dwójką od początki iskrzy. Czy pomimo przeciwności losu uda im się stworzyć udany związek?
Musze przyznać, że na początku nie za specjalnie zainteresowała mnie ta książka. Jednak z każdym kolejnym rozdziałem, zaczęłam coraz chętniej ją czytać i nie zawiodłam się. Może czasami sceny były zbyt przewidywalne, jednak nie nudne. Pojawiają się ciekawe wymiany zdań, czasem nawet bardzo zabawne. Cała akcja książki Arrow’s Hell toczy się bardzo płynne, czyta się ją naprawdę przyjemnie. Czekam na kolejne części tej serii.
Arrow’s Hell to kontynuacja motocyklowego romansu. W tej części poznajemy historie Anny siostry ważnego członka klubu motocyklowego. Jej brat za wszelką cenę chcę ja pilnować i chronić. Zleca nawet członkom klubu jej pilnowanie. Pilnuje jej bezpieczeństwa także Arrow, mężczyzna udaje, że Anna jest mu obojętna. Mężczyzna ma za sobą trudną przeszłość, która nie pozwala mu...
Jestem troszkę rozczarowana drugim tomem. Zabrakło tu trochę więcej jakiej akcji- sama nie wiem niby się coś działo a jednak było mało. Mało odczuwalna wież między bohaterami....fabuła książki idzie jednym torem... zabrakło tupnięcia..... książkę czyta się szybko, płynnie. Sprawdziłam miło czas....
Jestem troszkę rozczarowana drugim tomem. Zabrakło tu trochę więcej jakiej akcji- sama nie wiem niby się coś działo a jednak było mało. Mało odczuwalna wież między bohaterami....fabuła książki idzie jednym torem... zabrakło tupnięcia..... książkę czyta się szybko, płynnie. Sprawdziłam miło czas....
Być może będziecie się śmiali ale my z Agatą naprawdę jesteśmy meeega zafiksowane na punkcie serii z bajkerami w tle przez co każda taka książka trafia na naszą listę obowiązkowych tytułów do przeczytania 🧡
Arrow's Hell jest drugim tomem serii Wind Dragons. Opowiada historię Arrowa tuż po wyjściu z więzienia po zdarzeniach, które miały miejsce w 1 części. Życie bajkera wydaje się prawdziwym piekłem - jest smutny, zmęczony i zamknięty w sobie. Jego obecny świat zostaje wywrócony do góry nogami gdy poznaje 25-cio letnią Annę - siostrę jednego z motocyklowych braci o imieniu Rake.
"Nie mam prawa interesować się jego siostrą.
Co z tego, że w chwili, w której ją zobaczyłem, cały świat zaczął topnieć? Nie zasługuję na taką słodycz."
Anna z kolei mimo, że mogłaby się wydawać być delikatną kobietą, którą wszyscy chcą otoczyć opieką okazuje się naprawdę pyskatą zadziorą z ciętym językiem 😍🧡
Mix tych dwóch charakterów dał nam mieszankę wybuchową z piorunującym efektem 🧡
Akcja, tajemnice, świetnie wykreowani bohaterowie i przekomarzania pomiędzy nimi powodują, że książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie z ciągłym uśmiechem na twarzy. My z przyjemnością sięgniemy po kolejny tom jak tylko pojawi się na rynku 🧡
Polecamy ☺️
Być może będziecie się śmiali ale my z Agatą naprawdę jesteśmy meeega zafiksowane na punkcie serii z bajkerami w tle przez co każda taka książka trafia na naszą listę obowiązkowych tytułów do przeczytania 🧡
Arrow's Hell jest drugim tomem serii Wind Dragons. Opowiada historię Arrowa tuż po wyjściu z więzienia po zdarzeniach, które miały miejsce w 1 części. Życie bajkera...
„Dragon's Lair” został przyjęty bardzo pozytywnie, zatem można szczerze napisać, że Chantal Fernando przyjęła się na polskim rynku. Chociaż mam wrażenie, że czytelniczki spragnione są książkami o klubach motocyklowych, bowiem mafii jest już zwyczajnie za dużo.
Anna jest siostrą Rake'a, który należy do klubu motocyklowego. To głównie przez związek brata z klubem, dziewczyna ma problem z życiem uczuciowym, gdyż Rake pilnuje jej na każdym kroku, a ponadto nikt nie chce zaczynać z siostrą motocyklisty, którego imię jest w środowisku szanowane.
Anna uważa, że te śmieszne reguły i zakazy jej nie dotyczą, zatem kiedy Arrow – kumpel Rake'a wpada jej w oko, kobieta nie potrafi przestać o nim myśleć. Pragnie sprawić, aby smutny i zamyślony Arrow, który w sercu przeżywa piekło, ponownie się uśmiechał i odkrył w życiu sens, który zgubił, kiedy stracił bliską mu osobę.
Mężczyzna wydaje się być obojętny na wszystkie wdzięki Anny, jednak w głębi jego duszy tej obojętność nie ma. Problem w tym, że zasady w klubie motocyklowym dla jego członków są niczym Biblia. Rake jest jego kumplem, a Anna jego siostrą, zatem Arrow, chcąc nie chcąc musi stłamsić swoje uczucia i zapomnieć o kobiecie.
Ale czy na pewno?
„Arrow's Hell” to książka, która pod przykrywką błahego romansu motocyklowego ma w sobie drugie dno. Dno, które mówi o ogromnych wyrzutach sumienia, poczuciu winy, a także rodzącej się nadziei i miłości. Jest to (podobnie jak „Reaper's Legacy”) romans z tak zwaną second chance, czyli drugą szansą dla jednego z bohaterów.
Arrow po stracie bliskiej osoby przeżywa swoje życie tak, jak los mu je podsuwa. Nie pragnie niczego specjalnego, a jedynie świętego spokoju i przyjaźni z klubem. Jest człowiekiem zmęczonym, smutnym i zniszczonym wewnętrznie.
Anna, to dwudziestopięcioletnia diablica, która chce sprowadzić Arrowa na złą, ale wesołą ścieżkę życia. Ścieżkę, po której będą stąpać oboje.
Podejrzewam, że wielu ta pozycja może się nie podobać, bo nie zauważą tego drugiego dna, które Chantal Fernando w niej przedstawiła. Według mnie „Arrow's Hell” to oryginalna fabuła i ciekawi bohaterowie, którzy mimo wielu przeciwności, cały czas docierają się, aby osiągnąć pełnie swojego szczęścia. Jest to pozycja, przy której nie można się nudzić, bo Anna zwyczajnie na to nie pozwala, zarówno Arrowowi, jak i nam – czytelnikom.
Jeżeli szukacie pozycji, gdzie są bikerzy, ale też jest cała masa emocji to drugi tom serii „Wild Dragons” będzie dla Was historią idealną.
„Dragon's Lair” został przyjęty bardzo pozytywnie, zatem można szczerze napisać, że Chantal Fernando przyjęła się na polskim rynku. Chociaż mam wrażenie, że czytelniczki spragnione są książkami o klubach motocyklowych, bowiem mafii jest już zwyczajnie za dużo.
Kolejna seksistowska część, opowiadająca o aroganckich i apodyktycznych samcach Alfa, którzy tylko potrafią rozkazywać i traktować kobiety jak g*wno. A one same są wcale nie lepsze. Głupie, łatwe, naiwne i żałosne. Nie szanują się, lubią być wyzywane. A szcztem ich ambicji jest być tzw "dziwką klubową". Jakoś to do mnie nie przemawia. Chyba już jestem na to za stara xd.
Kolejna seksistowska część, opowiadająca o aroganckich i apodyktycznych samcach Alfa, którzy tylko potrafią rozkazywać i traktować kobiety jak g*wno. A one same są wcale nie lepsze. Głupie, łatwe, naiwne i żałosne. Nie szanują się, lubią być wyzywane. A szcztem ich ambicji jest być tzw "dziwką klubową". Jakoś to do mnie nie przemawia. Chyba już jestem na to za stara...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWaniliowo....jak na klub MC to jest zdecydowanie zbyt waniliowo. Całość skupia się tylko na parze bohaterów...osobiście brakuje mi tła dla ich relacji....spraw klubowych, akcji....jakiejś iskry.
To drugi tom ....Arrow jest tu zdecydowanie najlepiej przedstawiona postacią choć tez autorka troszkę się gubi z wiekiem bohaterów i ich wcześniejszymi sprawami....brak spójności miedzy tomami niestety widać...
Anna....cóż, wkurzająca wiecznie nabuzowana i twarda łaska której nie polubiłam....
Waniliowo....jak na klub MC to jest zdecydowanie zbyt waniliowo. Całość skupia się tylko na parze bohaterów...osobiście brakuje mi tła dla ich relacji....spraw klubowych, akcji....jakiejś iskry.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo drugi tom ....Arrow jest tu zdecydowanie najlepiej przedstawiona postacią choć tez autorka troszkę się gubi z wiekiem bohaterów i ich wcześniejszymi sprawami....brak spójności...
Taka średnia. Podobało mi się to, że Arrow był tajemniczy, wycofany, facet z przeszłością.
Ale po drugiej stronie jest Anna siostra jego najlepszego przyjaciela Rake'a. Dlatego Arrow jej unika, nie chce przekraczać bariery mimo, że oboje mają na siebie ochotę i chcieliby być razem. Coś co blokuje Arrowa to przeszłość, zmaga się z tym, boli go to i boi się znów zaryzykować.
Zachowanie Anny na początku mi się podobało, wiedziała że chce Arrowa, że jej się podoba i walczyła o to. Potem było tylko gorzej. Jej dziecinne zachowanie w związku z tym co wyszło potem. Ucieczka. Niby nie oceniam i nie oskarżam go o to ale jednak strzelam fochem i nie wracam do niego. Trzyma go w niepewności mimo ze przyszedł do niej, wyznał szczerze co czuje, a to u niego rzadkość. Pokazał emocje i uczucia przed nią. A ona potrzebuje czasu, jakby czas miał tu cokolwiek zmienic. No nie ogarniałam jej myślenia. Zmarnowała kupę czasu, on wegetował bo nie mógł sobie z tym poradzić, a ona potem wraca do niego jakby nigdy nic. Żal mi go było.
Taka średnia. Podobało mi się to, że Arrow był tajemniczy, wycofany, facet z przeszłością.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle po drugiej stronie jest Anna siostra jego najlepszego przyjaciela Rake'a. Dlatego Arrow jej unika, nie chce przekraczać bariery mimo, że oboje mają na siebie ochotę i chcieliby być razem. Coś co blokuje Arrowa to przeszłość, zmaga się z tym, boli go to i boi się znów zaryzykować....
Tę część też czytałam dawno temu ale miałam jakieś prześwity 🙈😂.
Cóż bardzo dobrze się bawiłam, książka jest napisana lekkim piórem i tylko brakowało mi tu małej księżniczki, jest o niej wzmianka, jednak miałam nadzieję, ze poznamy cudowne dziecko MC. Polecam
Tę część też czytałam dawno temu ale miałam jakieś prześwity 🙈😂.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCóż bardzo dobrze się bawiłam, książka jest napisana lekkim piórem i tylko brakowało mi tu małej księżniczki, jest o niej wzmianka, jednak miałam nadzieję, ze poznamy cudowne dziecko MC. Polecam
Ta część podobała mi się trochę mniej. Główna bohaterka była irytująca. Ale i tak bawiłam się bardzo dobrze.
Ta część podobała mi się trochę mniej. Główna bohaterka była irytująca. Ale i tak bawiłam się bardzo dobrze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część podobała mi się trochę bardziej. To dość specyficzna tematyka i trzeba mieć dystans. Póki co zamierzam kontynuować serię ☺️
Pierwsza część podobała mi się trochę bardziej. To dość specyficzna tematyka i trzeba mieć dystans. Póki co zamierzam kontynuować serię ☺️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHmm... muszę przyznać, że jedynka lepsze ale dla tego, że lepiej wykreowana była główna bohaterka. Anna niestety nie do końca spełniłam moje oczekiwania. Co do bohatera nie ma co się rozpisywać bo mam przeczucie, że w każdej części będzie prawie taki sam.
Hmm... muszę przyznać, że jedynka lepsze ale dla tego, że lepiej wykreowana była główna bohaterka. Anna niestety nie do końca spełniłam moje oczekiwania. Co do bohatera nie ma co się rozpisywać bo mam przeczucie, że w każdej części będzie prawie taki sam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOh Arrow’s sama z przyjemnością zaopiekowałabym się tym niegrzecznym chłopcem. Mamy mężczyznę , który obarcza się winą za śmierć kobiety, kobiety, która go kochała, a on nie czuł tego żaru do niej. Pojawiła się Anna w domu klubowym, siostra jednego z braci i Arrow dostał na głowę z jej powodu. Czy Anna ujarzmi Arrow ?!
Oh Arrow’s sama z przyjemnością zaopiekowałabym się tym niegrzecznym chłopcem. Mamy mężczyznę , który obarcza się winą za śmierć kobiety, kobiety, która go kochała, a on nie czuł tego żaru do niej. Pojawiła się Anna w domu klubowym, siostra jednego z braci i Arrow dostał na głowę z jej powodu. Czy Anna ujarzmi Arrow ?!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zawiera dużo napięcia seksualnego i główna bohaterka w swoich myślach nie ukrywa tego, że leci na seksownego bikera. Jednak to nie jest takie łatwe jak się wydaje. Oboje nie chcą skrzywdzić jej brata a ponadto Arrow, przez sytuację, o którą do dziś się obwinia, boi się ponownie wiązać. Podoba mi się, że ta historia zawiera wszystko co lubię : motocyklistów, uczucia, przemyślenia, mocny charakter głównej bohaterki i sceny erotyczne. Książka lekka w czytaniu, ale nie głupia przez co zyskuje na uroku. Ja polecam, ta seria jest świetna❤️!
Książka zawiera dużo napięcia seksualnego i główna bohaterka w swoich myślach nie ukrywa tego, że leci na seksownego bikera. Jednak to nie jest takie łatwe jak się wydaje. Oboje nie chcą skrzywdzić jej brata a ponadto Arrow, przez sytuację, o którą do dziś się obwinia, boi się ponownie wiązać. Podoba mi się, że ta historia zawiera wszystko co lubię : motocyklistów, uczucia,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNikt mnie nie przekona, że ona jest wykształconą kobieta. Myślenie miała bardzo ograniczone, aż momentami było mi za nią wstyd. Nawet on, jako przestępca, nie był taki irytujący.
Nie znoszę książek, gdzie jest przemoc, kobiety są traktowane przedmiotowo. To nie jest ani romantyczne, ani zabawne. Taki powrót do średniowiecza, gdzie kobiety miały tylko rodzic dzieci i słychać się mężczyzn.
Nie, nie, nie.
Nikt mnie nie przekona, że ona jest wykształconą kobieta. Myślenie miała bardzo ograniczone, aż momentami było mi za nią wstyd. Nawet on, jako przestępca, nie był taki irytujący.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie znoszę książek, gdzie jest przemoc, kobiety są traktowane przedmiotowo. To nie jest ani romantyczne, ani zabawne. Taki powrót do średniowiecza, gdzie kobiety miały tylko rodzic dzieci i...
7,5/10
No, ta część to chociaż jakieś emocje we mnie wywołała. Miała jakiś początek, rozwinięcie i zakończenie, a nie to co pierwszy tom. Dalej jednak wkurza mnie fakt, że każdy tam w ciągu jednego spojrzenia się ze sobą zaprzyjaźnia. Rozumiem, że w angielskim 99% używa słowa "friend" czy to faktycznie do przyjaciela, czy do znajomego, ale w naszym języku mnie to denerwuje, bo przyjaciel to przecież nie to samo, co znajomy! Przez nadużywanie tego słowa przestawione relacje robią się bardzo płytkie i niejasne jest ich zawiązanie. Kolejne zastrzeżenie to - standardowo - za mało MC, ale ten zarzut chyba będę wymieniała przy każdej książce o motocyklistach :). I ogólnie ten tom bardzo mi się kojarzył z książką Tillie Cole "Pogodzeni z mrokiem", a konkretnie to ogólnie całej serii o Katach, tylko w pigułce. Zobaczymy co przyniesie tom trzeci, choć bardzo wątpię, że nagle w cudowny sposób ta seria zajmie specjalne miejsce w moim serduszku.
7,5/10
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo, ta część to chociaż jakieś emocje we mnie wywołała. Miała jakiś początek, rozwinięcie i zakończenie, a nie to co pierwszy tom. Dalej jednak wkurza mnie fakt, że każdy tam w ciągu jednego spojrzenia się ze sobą zaprzyjaźnia. Rozumiem, że w angielskim 99% używa słowa "friend" czy to faktycznie do przyjaciela, czy do znajomego, ale w naszym języku mnie to denerwuje,...
Książka dobra, ale nic więcej. Zachowanie bohaterów może trochę wkurzać, zachowują się jak nastolatkowie, a nie dorośli ludzie. A tego raczej w historii o bikerach nie spodziewałam się zastać. Pierwszy tom znacznie lepszy.
Książka dobra, ale nic więcej. Zachowanie bohaterów może trochę wkurzać, zachowują się jak nastolatkowie, a nie dorośli ludzie. A tego raczej w historii o bikerach nie spodziewałam się zastać. Pierwszy tom znacznie lepszy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam dylemat ponieważ książka była przeze mnie bardzo wyczekiwana lecz po przeczytaniu nie jestem tak do końca z niej zadowolona. Arrow z początku bardzo intrygujący lecz później stał się jakiś taki bez charyzmy Anna z kolei wyglądała na twardą babkę lecz wymiękła, strasznie mnie irytowała. Tu zdecydowanie pisarka stawiała na emocje bohaterów, zwykłe rozterki zakochanych oraz relacje rodzinne. Gdyby zmieniono tło to całkiem inny byłby odbiór. Nie było tej iskry twardości, zapalczywości, bezwzględności co w książkach MC zawsze występuje Ogółem książka była miękka.
Mam dylemat ponieważ książka była przeze mnie bardzo wyczekiwana lecz po przeczytaniu nie jestem tak do końca z niej zadowolona. Arrow z początku bardzo intrygujący lecz później stał się jakiś taki bez charyzmy Anna z kolei wyglądała na twardą babkę lecz wymiękła, strasznie mnie irytowała. Tu zdecydowanie pisarka stawiała na emocje bohaterów, zwykłe rozterki zakochanych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🏍️"Czasami trzeba samemu stworzyć swoją rodzinę".
.
.
Zdarzyło Wam się kiedyś, że zobaczyliście coś po raz pierwszy w życiu i od razu zapragnęliście mieć to na własność? Coś Was przyciągało do tego obiektu niczym płomień ćmę, tak po prostu, bez żadnego ładu i składu? Tak właśnie poczuł się Arrow po raz pierwszy widząc na własne oczy Annę – siostrę jego najlepszego kumpla Rake’a. Mimo iż potrzebował on przy swoim boku dokładnie takiej kobiety jak panna Ward: pięknej, mającej serce ze szczerego złota, inteligentnej, słodkiej, ale też posiadającej w sobie nutkę dzikości; zdawał sobie sprawę, że niestety akurat ona znajdowała się poza jego zasięgiem. Nie tylko ze względu na fakt, iż brat strzegł jej niczym oka w głowie, ale także dlatego, że Arrowa ciągle więziły jego własne demony z przeszłości. Mężczyzna od wielu lat tkwił w jednym miejscu obwiniając się o śmierć kochanki. Sądził, że powinien trwać przy niej, aby ją chronić i w odpowiednim momencie ocalić, a jednak ten jeden raz, w sytuacji zagrożenia nie było go przy jej boku. Od chwili jej zabójstwa dręczyło go ogromne poczucie winy, dlatego nieustannie utwierdzał się w przekonaniu, że skoro ona nie żyła, co za tym idzie nie mogła korzystać z tego wszystkiego, co oferował świat, to i on nie zamierzał tego robić. Postanowił sobie za to, że to czego nie dał jej za życia, ofiaruję jej po śmierci. Arrow uważał, że niepotrzebna mu była teraz żadna kobieta, a przynajmniej nie taka na stałe. Nie szukał Lady, gdyż ostatnia towarzyszka, na której mu zależało została zabita. „Już nigdy nie zamierzał postawić nikogo w podobnej sytuacji, gdyż związek z nim nie należał wcale do bezpiecznych. Mary poniosła śmierć, a on postanowił odbyć za to karę – wybrał samotność jako pokutę”. Nie spodziewał się, że spotkanie Anny tak wiele zmieni w jego monotonnej egzystencji. „W chwili, gdy zobaczył ją po raz pierwszy cały jego świat zaczął topnieć”. Ta dziarska, mała blondyneczka okazała się być kobietą, która pierwszy raz od dłuższego czasu wzbudziła jego zainteresowanie. Aczkolwiek nie chciał ponownie popełnić tego samego błędu i pociągnąć kogoś za sobą na samo dno. Nie miał również prawa interesować się siostrą klubowego brata - z tego właśnie powodu zamierzał trzymać się od niej z daleka. Anna znajdowała się kompletnie poza zasięgiem tego mężczyzny, jednocześnie też on zdawał sobie doskonale sprawę, że to właśnie ta kobieta byłaby dla niego w przyszłości idealną Lady. Posiadała ognisty temperament, potrafiła poradzić sobie ze wszystkim, co wiązało się z klubem motocyklowym: z rzeczami dobrymi, złymi i co najważniejsze, również z tymi paskudnymi. Ale czy bikerowi uda się przełamać własne lęki? Czy otworzy się na nowe znajomości i pozwoli sobie na zaznanie chociażby odrobiny szczęścia? W jakim kierunku potoczy się jego znajomość z młodszą siostrą jednego z członków MC? Czy Arrow i Anna ulegną sile przyciągania, co za tym idzie w końcu wylądują w swoich ramionach? A może oprócz gorącego romansu, który ich połączy Arrow odważy się wpuścić również Annę do swojego życia oraz serca?
.
O ile mnie pamięć nie myli „Arrow’s hell” premierę miało we wrześniu ubiegłego roku. Sama nie wiem, dlaczego tak długo zwlekałam z sięgnięciem po ten tytuł, skoro pierwszy tom serii „Wind Dragon MC” pozostawił we mnie w przeważającej mierze dobre wspomnienia. Na pewno wiecie, że za sprawą między innymi Madeline Sheehan oraz Tillie Cole stałam się ogromną wielbicielką powieści dotyczących klubów motocyklowych, których bądź co bądź wcale dużo na naszym rynku wydawniczym nie znajdziemy. Te dwie autorki potrafią moim skromnym zdaniem w realistyczny, a co najważniejsze wiarygodny sposób przedstawić, jak wygląda życie codzienne bikerów i z jakimi przeszkodami zazwyczaj zmuszeni są się mierzyć. Nie ukrywam, iż podeszłam do lektury „Arrow’s hell” ze sporym entuzjazmem. Liczyłam, że ten tytuł stanie się przyjemną odskocznią od wydawanych w mnogich ilościach romansów mafijnych czy też biurowych. Tak jak wspomniałam wcześniej, moje pierwsze spotkanie z piórem Chantal Fernando okazało się naprawdę udane, natomiast w drugim tomie tej serii wydarzyło się coś naprawdę niepokojącego. Coś, co do tej pory budzi we mnie dość mieszane uczucia. Zastanawiam się, jak to możliwe, że ta sama autorka stworzyła dwie prace w sposób tak nierówny. Wychodzę z założenia, iż kolejne tomy danej serii w większości przypadków przebijają swoją jakością oraz treścią poprzedników, a pisarki z każdą kolejną stworzoną książką szlifują swój warsztat, co za tym idzie wypuszczają coraz to lepsze tytuły. Jednak w przypadku Chantal Fernando sytuacja przedstawia się zgoła inaczej - mam wrażenie, że u niej wystąpił regres twórczy. Czytając „Arrow’s hell” czułam się jakbym w rękach trzymała powieść debiutującej pisarki – niedopracowaną, sztuczną, infantylną i po prostu głupią. Bohaterowie zachowywali się, jakby dopiero co ukończyli szkołę podstawową i wchodzili w okres dojrzewania: obrażali się na siebie nie wiadomo z jakiego powodu, wywoływali bezsensowne dramaty oraz wszystko na siłę wyolbrzymiali. Nie poczułam żadnych pozytywnych emocji poznając ich losy. Miałam jedynie ochotę wyrzucić tę książkę przez okno, gdyż w pewnym momencie myślałam, że już nie zniosę głupoty, jaką oboje się popisywali. Zacznę od Anny – dwudziestopięcioletniej doktorantki, kobiety wykształconej, pięknej, mądrej, twardej wojowniczki potrafiącej samej o siebie zadbać. Jednak dla mnie to tylko nic nieznaczące słowa, gdyż tak naprawdę uważam, że zachowywała się niczym malutkie, bezbronne dziecko i właśnie tak była przez innych traktowana. Rake chyba zapomniał, iż jego siostra nie miała już pięciu lat i pilnował ją dosłownie na każdym kroku. Odstraszał od niej chłopaków, był nadopiekuńczy, ale najbardziej denerwowało mnie to, że kontrolował dosłownie każdy jej ruch, jakby dziewczyna nie posiadała własnego rozumu. Szkoda, iż jeszcze nie zaczął karmić jej daniami dla dzieci ze słoiczka albo nie wychodził z nią na spacer za rączkę, choć coś czuję, że miał na to ochotę. Idealnym dowodem na to, że Anna nie zachowywała się jak na swój wiek przystało był przede wszystkim fakt ignorowania ważnych, klubowych zakazów. Pomimo czającego się na rodziny członków Wind Dragons niebezpieczeństwa, ona wychodziła sobie z domu, gdy na przykład była zła na Arrowa. Nie zdawała sobie sprawy, że mogła stać się jej poważna krzywda. W tym momencie w sumie nie dziwię się, że brat jej nieustannie pilnował. Tak naprawdę ona rzeczywiście potrzebowała tego całodobowego nadzoru, co również mnie niesamowicie irytowało. Pannę Ward zaliczam bez dwóch zdań do grona bohaterek, jakich wręcz nienawidzę: słabych, uległych, pozbawionych siły i charakteru. Kolejna sytuacja, która doskonale ukazała, iż siostra Rake’a została pozbawiona instynktu samozachowawczego to moment, w którym porwał ją wrogi klub MC. Od samego początku dziewczyna pozostawała wręcz stuprocentowo przekonana, że żaden z tych mężczyzn nie zrobi jej krzywdy. Naprawdę!? Porwał ją klub słynący ze złego traktowania kobiet, więc skąd ona mogła wiedzieć, iż na pewno będzie bezpieczna? Nuż mi się w kieszeni otwierał za każdym razem, gdy czytałam takie brednie. Jeszcze nawiązując do tej sytuacji z uprowadzeniem to uważam całe to zajście za niewiarygodny i bezsensowny wątek zważywszy na to, że porywacze traktowali Annę niczym cenną porcelanę. Byli wobec niej mili, przyjaźni, dawali jej jeść i w końcu tak naprawdę nie dowiedziałam się, w jakim konkretnie celu ją porwali. Chcieli potraktować ją przez jakiś czas jak księżniczkę? Co autorka miała na myśli pisząc tę scenę? Nie zrozumiałam także rozdziału, w którym to Anna podczas tzw. „zamknięcia” wyszła sobie bez problemu z domu, a nawet za bramę! Zastanawia mnie, jak to możliwe? Nikt nie pilnował drzwi? Kto czytał inne książki o tej tematyce, ten doskonale zdaję sobie sprawę, iż po posesji zawsze zostają rozstawieni chociażby prospekci, a tutaj nic? Jakoś nie chce mi się w to wierzyć... Anna odkąd zobaczyła zagadkowego, nieokrzesanego, gburowatego Arrowa nie potrafiła przestać o nim myśleć, gdyż było w nim coś, co ją przyciągało. „Jej serce zaczynało szybciej bić, gdy ten facet znajdował się w pobliżu, ale za wszystkich sił starała się to ignorować”. Patrząc na niego czuła pragnienie, nieodpartą potrzebę zbliżenia się do niego. „On stał się jej grzeszną przyjemnością, czymś, czego wiedziała, że chcieć nie powinna, a mimo to nadal tego pragnęła”. Widać, że autorka starała się jak najlepiej oddać chemię, uczucia pojawiające się stopniowo pomiędzy bohaterami, ale niestety nie do końca jej to wyszło. Moim zdaniem ich relacja została nad wyraz płytko opisana. Czasami jednak nie wystarczy tylko kilka powierzchownych, pospolitych wyzbytych z emocji zdań, aby przekonać czytelników, że coś te postacie do siebie naprawdę przyciąga.
Arrow to bohater dla mnie po prostu nijaki i bezbarwny, w dodatku stale użalający się nad sobą. Mężczyzna ten bywał wybuchowy, zamyślony, często marudził, należał też do grona milczków. Można powiedzieć, że okazał się jednocześnie cichym, jak i silnym facetem. „Miał złote serce, ale i powód, by być tym, kim jest. Pozwalał, żeby przeszłość miała wpływ na jego przyszłość. Nie pozwalał sobie na bycie szczęśliwym, bo wciąż nosił w sercu poczucie winy i ból po śmierci ukochanej”. Uważał, iż to on powinien leżeć sześć stóp pod ziemią, a nie Mary. Z jednej strony odmawiał sobie korzystania z uroków życia, ale z drugiej zdawał sobie sprawę, że Anna była jego drugą, lepszą połową, przy której mógł być w stu procentach sobą. Chciał spróbować związać się z nią, lecz bał się tego wszystkiego. Darzył ją silnym uczuciem, ale nie wiedział, co z tym zrobić, ani jak sobie z tym poradzić. „Anna została dla niego stworzona. Pasowała do niego idealnie. Akceptowała go, ale jednocześnie chciała by stał się lepszym człowiekiem. Była dla niego wyzwaniem i nie bała się wyrażać własnego zdania”. Próbowała sprawić, aby się przed nią otworzył. Powoli i stopniowo doprowadzała do tego, że zaczął z nią rozmawiać. Zawzięcie dążyła do upragnionego celu, a Arrow wcale nie ułatwiał jej tego zadania. Rozumiem też, iż pozostawał zamknięty w sobie. Nie przepadał, gdy ktoś zadawał mu zbędne pytania, ale po prostu ciśnienie mi się podniosło, w momencie, w którym Anna zadała mu proste pytanie: „Co będziesz robił wieczorem?”, a on naskoczył na nią co najmniej jakby zapytała o jego mroczną przeszłość. Zachowanie tego bohatera było naprawdę męczące, ale też irytujące. Miałam momentami wrażenie, iż rozum wyparował mu z głowy. Zamiast zacząć rozmowę, wyznać Annie prawdę na niektóre tematy, on wolał się od niej odsunąć niczym obrażony bachor. Dodam tylko, że „Anna chciała szczerego, opartego na wzajemnym zaufaniu związku. Pragnęła, żeby facet był jej bezpieczną przystanią, w której będzie mogła być sobą i mówić, co tylko jej się podoba. Chciała partnera, a nie kogoś, kto uważał, że może ją kontrolować”, więc w takim razie nie rozumiem, czemu pchała się w ramiona Arrowa, skoro on stanowił całkowite przeciwieństwo jej ideału. Nie dość, że nie mogła mówić przy nim, co chciała, to jeszcze była nieustannie kontrolowana. Nie mówiąc już o poczuciu braku bezpieczeństwa, jakiego doświadczała będąc przy jego boku. Nawet nie wiem, jak mam to wszystko skomentować… Zarówno biker, jak i panna Ward wywoływali bezsensowne dramaty, sceny zazdrości oraz obrażali się na siebie bez konkretnego powodu, co było zdecydowanie nie na moje nerwy. Tak samo jak bardzo długie męczące, opisy za którymi osobiście nie przepadam i miałam ich po pewnym czasie dość. Jeśli chodzi o tę książkę od strony technicznej, to nie dało się nie zauważyć mnogiej ilości literówek oraz braku przecinków. Powtórzenia to kolejny jej minus. Na jednej stronie imię „Anna” potrafiło pojawić się ponad pięć razy! Dostrzegłam też, że raz przyjaciółkę Anny nazywano „Laną”, a raz „Leną”.
.
Chantal Fernando tym razem bardzo niemile zaskoczyła mnie swoją powieścią kreując sztuczną, niewiarygodną i infantylną fabułę. Czytając „Arrow’s hell” wynudziłam się niemiłosiernie, dlatego nawet nie mogę powiedzieć, iż spędziłam miło czas przy tym tytule. Właściwie to wydaję mi się, że nie znalazłam tu absolutnie żadnych plusów. Może jedynie podobało mi się, iż autorka przedstawiła klub motocyklowy jako jedną, ogromną dość nietypową rodzinę, która troszczyła się o siebie nawzajem. Natomiast zabrakło mi w tym tytule szczegółów dotyczących życia w tej społeczności. Autorka nie zagłębiła się zbytnio w ten temat, powierzchownie traktując kwestie odnoszące się do codzienności członków MC. Skupiła się natomiast w głównej mierze na uczuciach rozwijających się pomiędzy bohaterami. Bardzo żałuję, że drugi tom tej serii tak diametralnie różni się od pierwszego. Pamiętam, że w „Dragon’s lair” również nie w każdym aspekcie wszystko zostało dopracowane, ale przynajmniej była to całkiem lekka, przyjemna, niewymagająca i godna polecenia lektura. Natomiast osobiście „Arrow’s hell” polecić Wam nie mogę…
🏍️"Czasami trzeba samemu stworzyć swoją rodzinę".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
.
Zdarzyło Wam się kiedyś, że zobaczyliście coś po raz pierwszy w życiu i od razu zapragnęliście mieć to na własność? Coś Was przyciągało do tego obiektu niczym płomień ćmę, tak po prostu, bez żadnego ładu i składu? Tak właśnie poczuł się Arrow po raz pierwszy widząc na własne oczy Annę – siostrę jego najlepszego...
Taka sobie. Anna mnie trochę irytowała, Arrow również. Pierwsza część była lepsza
Taka sobie. Anna mnie trochę irytowała, Arrow również. Pierwsza część była lepsza
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubicie romanse z gorącymi i seksownymi motocyklistami? Macie jakieś ulubione?
Ja lubię od czasu do czasu przeczytać coś w tym klimacie, a seria Wind Dragons już dawno temu przypadła mi do gustu. I nie ma co kryć, że z jedynki – Dragon’s Lair, najbardziej w pamięci zapadł mi fragment z nagim Arrowem robiącym sobie posiłek w kuchni :P i te jego pośladki – no cóż… ;)
Zakończenie Dragon’s Lair, z tego co pamiętam, nie należało (po części) do najszczęśliwszych. A to właśnie za sprawą Arrowa i jego ogromnej straty. Mężczyzna żyje z dnia na dzień i obwinia się za to co się wydarzyło… Gdy na horyzoncie pojawia się Anna, siostra Rake’a, mężczyzna jest nią oczarowany. Ale, przez to, że jest to siostra jego brata, czyli członka klubu motocyklowego, ich jakakolwiek głębsza relacja, jest całkowicie zakazana i zabroniona! I jak myślicie? Uda im się obojgu trzymać rączki przy sobie?
„Arrow’s hell” to jedna z tych książek, którą pochłania się od razu. Wciąga od samego początku, a każde kolejne wydarzenia przyprawiają o szybsze bicie serca. Napięcie między głównymi bohaterami jest mocno wyczuwalne, a przeszkoda, która stoi na drodze do rozładowania go, skutecznie wyprowadza czytelnika z równowagi… sama miałam ochotę wskoczyć do tej książki i co poniektórych postawić do pionu. Ale to właśnie w tych motocyklistach jest tak bardzo pociągające. Jak się uprą to nie ma zmiłuj, a za własna rodzinę są skłonni oddać nawet życie. Ich lojalność wobec siebie ogromnie mi się podobała. Czego nie mogę powiedzieć o ich „wymienianiu się panienkami”;)
Najbardziej jednak podobała mi się postać Arrowa. Z jednej strony mężczyzna ze stali, a z drugiej delikatny i uczuciowy. Przez całą książkę mierzy się on z poczuciem straty i tak jak wspomniałam wcześniej, z ogromnymi wyrzutami sumienia, które mnie osobiście łamały serce. Kibicowałam mu cały czas. Mam wrażenie, że ta część jest bardziej emocjonalna, niż poprzednia, co więcej, ta bardziej przypadła mi do gustu. Do tego te tajemnice, które z każdą kolejną stroną sprawiały, że historia jeszcze bardziej wciągała i nie chciało się jej ani na chwilę przerywać! Przede mną ostatnia część tej serii i historia Trackera, który, wg mnie, należy do tych najbardziej niegrzecznych… czy mam rację? Wkrótce się przekonam :D
Lubicie romanse z gorącymi i seksownymi motocyklistami? Macie jakieś ulubione?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa lubię od czasu do czasu przeczytać coś w tym klimacie, a seria Wind Dragons już dawno temu przypadła mi do gustu. I nie ma co kryć, że z jedynki – Dragon’s Lair, najbardziej w pamięci zapadł mi fragment z nagim Arrowem robiącym sobie posiłek w kuchni :P i te jego pośladki – no cóż…...
Czytając opis książki, byłam bardzo zaciekawiona tą lekturą. Jednak jak zaczęłam czytać, tak się też zawiodłam. Spodziewałam się po prostu czegoś więcej. Sama postać głównej bohaterki bardzo mi się podobała, jednak główny bohater dość często mnie irytował swoim zachowaniem. Fabuła była by spoko, gdyby nie fakt, iż czytając tą książkę wydawało mi się jakby po prostu to było zbyt sztucznie napisane. Sam fakt dowiedzenia się przez główną bohaterkę iż ma przyrodniego brata był bardzo ciekawy. Jednak sama postać przyrodniego brata, który dodatkowo był szefem wrogiego gangu mnie po prostu nie przekonała. On był zbyt miły. Powinien jakoś szkodzić głównym, A czytając książkę, on praktycznie mało co złego zrobił.
Jestem już po drugiej części tej serii i niestety już drugi raz się zawiodłam. Tym razem nawet trochę bardziej niż przy pierwszej, ponieważ chyba po prostu na więcej liczyłam. Mam jednak nadzieję, że trzeci tom, za który mam zamiar się zabrać niebawem nie zawiedzie mnie jak dwie poprzednie części.
Czytając opis książki, byłam bardzo zaciekawiona tą lekturą. Jednak jak zaczęłam czytać, tak się też zawiodłam. Spodziewałam się po prostu czegoś więcej. Sama postać głównej bohaterki bardzo mi się podobała, jednak główny bohater dość często mnie irytował swoim zachowaniem. Fabuła była by spoko, gdyby nie fakt, iż czytając tą książkę wydawało mi się jakby po prostu to było...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻycie bywa przewrotne, od roześmiamego bikera do faceta który ledwo się podniósł po śmierci niewinnej osoby która byla mu bliska. Historia Arrowa i Anny nie jest tak lekka jak Sina i jego Lady ale mega wciągająca.
Życie bywa przewrotne, od roześmiamego bikera do faceta który ledwo się podniósł po śmierci niewinnej osoby która byla mu bliska. Historia Arrowa i Anny nie jest tak lekka jak Sina i jego Lady ale mega wciągająca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba mam ze sobą problem. Nie oceniłam zbyt wysoko pierwszej części. Średnio mi się podobała więc nie wiem po co przeczytałam drugą. To znaczy dlaczego to wiem. Poprzednia część zachęciła mnie bardzo do sięgnięcia po drugą część.
Ta część jest gorsza od pierwszej xD jest wszystko to co było w poprzedniej. Wszystko to co mi przeszkadzało znalazło się też tu. Tylko, że ta część wlecze się strasznie. Jest dość nudna.
I znowu mimo mojej złej oceny zaczęłam czytać 3 część, bo od pierwszej części najbardziej chciałam przeczytać książkę o Trackerze.
Chyba mam ze sobą problem. Nie oceniłam zbyt wysoko pierwszej części. Średnio mi się podobała więc nie wiem po co przeczytałam drugą. To znaczy dlaczego to wiem. Poprzednia część zachęciła mnie bardzo do sięgnięcia po drugą część.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa część jest gorsza od pierwszej xD jest wszystko to co było w poprzedniej. Wszystko to co mi przeszkadzało znalazło się też tu. Tylko, że ta...
Przeczytałam 3 tomy i zdecydowanie ten jest moim ulubionym. Całą serię uważam za świetną, pochłonęłam ją jednym tchem. Polecam
Przeczytałam 3 tomy i zdecydowanie ten jest moim ulubionym. Całą serię uważam za świetną, pochłonęłam ją jednym tchem. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Miłość nie zawsze wystarcza."
I jest bardzo skomplikowana. Przekonał się o tym Arrow, który od 5 lat skazuje się na pokutowanie za śmierć Mary. Czuje się winny i nie może sobie z tym poradzić. Unika kobiet jak ognia, szuka zapomnienia w alkoholu. Nie ma w jego życiu miejsca dla Anny, siostry Rake`a. A ona ewidentnie czuje do niego coś więcej niż zwykłą sympatię..
"Kiedy trafisz na właściwą kobietę, stanie się kimś więcej, niż będziesz w stanie ogarnąć."
I to ewidentnie czeka na wszystkich niegrzecznych bikerów. Ale na razie mamy historię Arrow`a, który w swoim mniemaniu jest niegodny kolejnej kobiety. Czy mnie denerwował? I to jak! Ale z drugiej strony go rozumiałam. Był kryminalistą, nie prowadził życia jak święty, dodatkowo uważał, że może sprowadzić na swoją ukochaną kłopoty. Bo przecież Anna to doktorantka, mądra i wykształcona, młoda dziewczyna, której udało się przetrwać kiepskie dzieciństwo i znakomicie sobie radzi- zdecydowanie nie potrzebuje u swego boku kogoś takiego jak Arrow. Ale w życiu już tak jest, że to czego się chce, a co powinno zrobić, to zazwyczaj dwie zupełnie odrębne rzeczy. A Anna to niezła sztuka- wygadana, nie boi się wygłaszać swoich opinii i nie daje sobą pomiatać. Ale ma też z tyłu głowy, że nigdy nie będzie tak dobra jak Mary i właściwie wszystkie ich problemy sprowadzają się właśnie do tej zmarłej dziewczyny. Cieszyła mnie powolna zmiana Arrow`a, podobnie jak coraz większe wkraczanie Anny w życie klubu i cieszyło mnie to, że Mary nie została zapomniana. To ważne by pamiętać, że każda miłość jest inna, a to, że udaje się komuś pokochać po śmierci bliskiej osoby wcale nie deprymuje mocy poprzedniej miłości. I autorka nam to jak najbardziej pokazała.
Jednak pomimo wszystkiego co wyżej moją ulubioną postacią tej książki jest..... <werble> (wiem, że się tego nie spodziewacie :D)..... Talon! Gość jest naprawdę fantastyczny i też ma swój kawałek podłogi w tej serii- mam nadzieję, że Wydawnictwo zdecyduje się na wydanie i jego historii bo jest świetna :P
Tak czy inaczej polecam Wam całą serię, nie da się nie kochać całej ekipy tego MC, nie znajdziecie tu przesady, wszystko opowiedziane jest ze smakiem i pomysłem, a każdy tom jest lepszy od poprzedniego ;-)
"Miłość nie zawsze wystarcza."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI jest bardzo skomplikowana. Przekonał się o tym Arrow, który od 5 lat skazuje się na pokutowanie za śmierć Mary. Czuje się winny i nie może sobie z tym poradzić. Unika kobiet jak ognia, szuka zapomnienia w alkoholu. Nie ma w jego życiu miejsca dla Anny, siostry Rake`a. A ona ewidentnie czuje do niego coś więcej niż zwykłą sympatię..
"Kiedy...
Anna jest siostrą członka klubu motocyklowego przez co jej życie miłosne nie istnieje, a dla członków klubu jest zakazana. Mimo to usycha z miłości do Arrowa, kumpla jej brata, który kiedyś stracił bliską mu osobę przez co się obwinia . Anna pragnie za wszelką cene go zdobyć jednak on nie zwraca na nią uwagi. On sam pragnie dla niej lepszego mężczyzny jednak gdy pomyśli o kimś innym z jego Anną zalewa go wściekłość. Wspaniała historia miłosna, mówiąca ze każdy zasługuje na szczęście. Polecam
Anna jest siostrą członka klubu motocyklowego przez co jej życie miłosne nie istnieje, a dla członków klubu jest zakazana. Mimo to usycha z miłości do Arrowa, kumpla jej brata, który kiedyś stracił bliską mu osobę przez co się obwinia . Anna pragnie za wszelką cene go zdobyć jednak on nie zwraca na nią uwagi. On sam pragnie dla niej lepszego mężczyzny jednak gdy pomyśli o...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa część jest zdecydowanie mniej dynamiczna i smutniejsza, poruszająca.
Ta część jest zdecydowanie mniej dynamiczna i smutniejsza, poruszająca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część bardziej przypadła mi do gustu ale szybko sie czyta.
Pierwsza część bardziej przypadła mi do gustu ale szybko sie czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgając po „Arrow’s hell” miałam lekkie obawy, czy to, że nie znam pierwszej części, będzie dużym problemem, aby móc się odnaleźć. Mimo tego postanowiłam zaryzykować, a co! Dzisiaj właśnie postaram się Wam napisać o swoich wrażeniach.
Moja intuicja w tym przypadku jednak mnie nie zawiodła. Książka jest tak napisana, że wcale nie trzeba znać jej poprzedniczki. Ba! Teraz to tym bardziej chcę poznać historię z „Dragon’s Lair”. No po prostu przepadłam i widzę dużą konkurencję do uwielbianych przeze mnie wątków mafijnych. Nic nie poradzę, że podobają mi się niegrzeczni bikerzy.
Autorka wrzuciła nas w świat pięknej (oczywiście), grzecznej doktorantki Anny, która do tej pory wiodła w miarę spokojne życie. Ma tylko brata, który zawsze był przy niej, co nie można powiedzieć o ich matce — narkomance i ojcu, którego nie znali. Anna jest ukochaną siostrzyczką Rake’a, członka klubu motocyklowego Wind Dragons. Rake za punkt honoru obrał chronienie Anny od wszelakiego zła i niebezpieczeństwa. Zleca nawet swoim klubowym braciom, aby ją pilnowali, chronili, odbierali z zajęć lub od koleżanek itp. Wśród nich jest także Arrow, który udaje nawet przed samym sobą, że siostra Rake’a jest mu całkowicie obojętna. On sam jest zamknięty w sobie i nikogo do siebie nie dopuszcza od lat. Nie chce ponownie przeżyć, tego, co go spotkało, do tej pory nie uporał się ze swoimi demonami z przeszłości. Jednak pięknej Annie udaje się pomalutku burzyć wzniesiony przez niego mur, co wcale mu się nie podoba. Im bardziej Arrow się broni, tym bardziej przewrotny los pcha go w jej kierunku. Czy Anna będzie umiała w pełni zaakceptować prawa rządzące w Wind Dragons? Czy Arrow będzie umiał się ponownie zaangażować? Czy mimo przeciwności uda się im odnaleźć wspólne szczęście?
Chciałabym Wam powiedzieć, że przy tej lekturze bawiłam się świetnie. Otrzymałam wartką akcję, skrywane tajemnice sprzed lat, świetnie wykreowanych bohaterów i interesującą fabułę. Dodatkowo mierzymy się razem z głównym bohaterem z ogromną rozpaczą i bólem. Toczymy walkę z wyrzutami sumienia, które wyniszczają od środka. Przy tej lekturze, to właśnie główny męski bohater skradł moje serducho. Na pewno czytając „Arrow’s hell” nie będziecie narzekać na nudę. Jeżeli właśnie tego szukacie, a przy tym jesteście fanami niebezpiecznych motocyklistów, to ta pozycja jest dla Was. Ja osobiście polecam.
Sięgając po „Arrow’s hell” miałam lekkie obawy, czy to, że nie znam pierwszej części, będzie dużym problemem, aby móc się odnaleźć. Mimo tego postanowiłam zaryzykować, a co! Dzisiaj właśnie postaram się Wam napisać o swoich wrażeniach.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja intuicja w tym przypadku jednak mnie nie zawiodła. Książka jest tak napisana, że wcale nie trzeba znać jej poprzedniczki. Ba! Teraz to...
Arrow’s Hell to kontynuacja motocyklowego romansu. W tej części poznajemy historie Anny siostry ważnego członka klubu motocyklowego. Jej brat za wszelką cenę chcę ja pilnować i chronić. Zleca nawet członkom klubu jej pilnowanie. Pilnuje jej bezpieczeństwa także Arrow, mężczyzna udaje, że Anna jest mu obojętna. Mężczyzna ma za sobą trudną przeszłość, która nie pozwala mu zapomnieć o tym co się kiedyś stało. Miedzy tą dwójką od początki iskrzy. Czy pomimo przeciwności losu uda im się stworzyć udany związek?
Musze przyznać, że na początku nie za specjalnie zainteresowała mnie ta książka. Jednak z każdym kolejnym rozdziałem, zaczęłam coraz chętniej ją czytać i nie zawiodłam się. Może czasami sceny były zbyt przewidywalne, jednak nie nudne. Pojawiają się ciekawe wymiany zdań, czasem nawet bardzo zabawne. Cała akcja książki Arrow’s Hell toczy się bardzo płynne, czyta się ją naprawdę przyjemnie. Czekam na kolejne części tej serii.
Arrow’s Hell to kontynuacja motocyklowego romansu. W tej części poznajemy historie Anny siostry ważnego członka klubu motocyklowego. Jej brat za wszelką cenę chcę ja pilnować i chronić. Zleca nawet członkom klubu jej pilnowanie. Pilnuje jej bezpieczeństwa także Arrow, mężczyzna udaje, że Anna jest mu obojętna. Mężczyzna ma za sobą trudną przeszłość, która nie pozwala mu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem troszkę rozczarowana drugim tomem. Zabrakło tu trochę więcej jakiej akcji- sama nie wiem niby się coś działo a jednak było mało. Mało odczuwalna wież między bohaterami....fabuła książki idzie jednym torem... zabrakło tupnięcia..... książkę czyta się szybko, płynnie. Sprawdziłam miło czas....
Jestem troszkę rozczarowana drugim tomem. Zabrakło tu trochę więcej jakiej akcji- sama nie wiem niby się coś działo a jednak było mało. Mało odczuwalna wież między bohaterami....fabuła książki idzie jednym torem... zabrakło tupnięcia..... książkę czyta się szybko, płynnie. Sprawdziłam miło czas....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByć może będziecie się śmiali ale my z Agatą naprawdę jesteśmy meeega zafiksowane na punkcie serii z bajkerami w tle przez co każda taka książka trafia na naszą listę obowiązkowych tytułów do przeczytania 🧡
Arrow's Hell jest drugim tomem serii Wind Dragons. Opowiada historię Arrowa tuż po wyjściu z więzienia po zdarzeniach, które miały miejsce w 1 części. Życie bajkera wydaje się prawdziwym piekłem - jest smutny, zmęczony i zamknięty w sobie. Jego obecny świat zostaje wywrócony do góry nogami gdy poznaje 25-cio letnią Annę - siostrę jednego z motocyklowych braci o imieniu Rake.
"Nie mam prawa interesować się jego siostrą.
Co z tego, że w chwili, w której ją zobaczyłem, cały świat zaczął topnieć? Nie zasługuję na taką słodycz."
Anna z kolei mimo, że mogłaby się wydawać być delikatną kobietą, którą wszyscy chcą otoczyć opieką okazuje się naprawdę pyskatą zadziorą z ciętym językiem 😍🧡
Mix tych dwóch charakterów dał nam mieszankę wybuchową z piorunującym efektem 🧡
Akcja, tajemnice, świetnie wykreowani bohaterowie i przekomarzania pomiędzy nimi powodują, że książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie z ciągłym uśmiechem na twarzy. My z przyjemnością sięgniemy po kolejny tom jak tylko pojawi się na rynku 🧡
Polecamy ☺️
Być może będziecie się śmiali ale my z Agatą naprawdę jesteśmy meeega zafiksowane na punkcie serii z bajkerami w tle przez co każda taka książka trafia na naszą listę obowiązkowych tytułów do przeczytania 🧡
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toArrow's Hell jest drugim tomem serii Wind Dragons. Opowiada historię Arrowa tuż po wyjściu z więzienia po zdarzeniach, które miały miejsce w 1 części. Życie bajkera...
Świetna. Naprawdę dobra seria.
Świetna. Naprawdę dobra seria.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttps://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2020/12/arrows-hell-chantal-fernando.html
„Dragon's Lair” został przyjęty bardzo pozytywnie, zatem można szczerze napisać, że Chantal Fernando przyjęła się na polskim rynku. Chociaż mam wrażenie, że czytelniczki spragnione są książkami o klubach motocyklowych, bowiem mafii jest już zwyczajnie za dużo.
Anna jest siostrą Rake'a, który należy do klubu motocyklowego. To głównie przez związek brata z klubem, dziewczyna ma problem z życiem uczuciowym, gdyż Rake pilnuje jej na każdym kroku, a ponadto nikt nie chce zaczynać z siostrą motocyklisty, którego imię jest w środowisku szanowane.
Anna uważa, że te śmieszne reguły i zakazy jej nie dotyczą, zatem kiedy Arrow – kumpel Rake'a wpada jej w oko, kobieta nie potrafi przestać o nim myśleć. Pragnie sprawić, aby smutny i zamyślony Arrow, który w sercu przeżywa piekło, ponownie się uśmiechał i odkrył w życiu sens, który zgubił, kiedy stracił bliską mu osobę.
Mężczyzna wydaje się być obojętny na wszystkie wdzięki Anny, jednak w głębi jego duszy tej obojętność nie ma. Problem w tym, że zasady w klubie motocyklowym dla jego członków są niczym Biblia. Rake jest jego kumplem, a Anna jego siostrą, zatem Arrow, chcąc nie chcąc musi stłamsić swoje uczucia i zapomnieć o kobiecie.
Ale czy na pewno?
„Arrow's Hell” to książka, która pod przykrywką błahego romansu motocyklowego ma w sobie drugie dno. Dno, które mówi o ogromnych wyrzutach sumienia, poczuciu winy, a także rodzącej się nadziei i miłości. Jest to (podobnie jak „Reaper's Legacy”) romans z tak zwaną second chance, czyli drugą szansą dla jednego z bohaterów.
Arrow po stracie bliskiej osoby przeżywa swoje życie tak, jak los mu je podsuwa. Nie pragnie niczego specjalnego, a jedynie świętego spokoju i przyjaźni z klubem. Jest człowiekiem zmęczonym, smutnym i zniszczonym wewnętrznie.
Anna, to dwudziestopięcioletnia diablica, która chce sprowadzić Arrowa na złą, ale wesołą ścieżkę życia. Ścieżkę, po której będą stąpać oboje.
Podejrzewam, że wielu ta pozycja może się nie podobać, bo nie zauważą tego drugiego dna, które Chantal Fernando w niej przedstawiła. Według mnie „Arrow's Hell” to oryginalna fabuła i ciekawi bohaterowie, którzy mimo wielu przeciwności, cały czas docierają się, aby osiągnąć pełnie swojego szczęścia. Jest to pozycja, przy której nie można się nudzić, bo Anna zwyczajnie na to nie pozwala, zarówno Arrowowi, jak i nam – czytelnikom.
Jeżeli szukacie pozycji, gdzie są bikerzy, ale też jest cała masa emocji to drugi tom serii „Wild Dragons” będzie dla Was historią idealną.
https://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2020/12/arrows-hell-chantal-fernando.html
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Dragon's Lair” został przyjęty bardzo pozytywnie, zatem można szczerze napisać, że Chantal Fernando przyjęła się na polskim rynku. Chociaż mam wrażenie, że czytelniczki spragnione są książkami o klubach motocyklowych, bowiem mafii jest już zwyczajnie za dużo.
Anna jest siostrą...